Wróć na stronę książki

Oceny książki Broszka ze szmaragdową chmurką

Średnia ocen
8,7 / 10
25 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


avatar
1338
862

Na półkach: ,

„-Kreatywność, ale nie pośpiech - podkreśliła. - Metale szlachetne go nie znoszą. Są jak wino, które lubi dojrzewać latami. Dobry złotnik jest przede wszystkim sprawny manualnie, a jego inwencja twórcza to wisienka na torcie.”
A gdyby tak połączyć powieść o pięknych błyskotkach z zapachem aromatycznej kawy? Góry i Pomorze? W powieściach Agnieszki Zakrzewskiej każdy znajdzie coś dla siebie. Przekonajmy się, co ja odnalazłam w pierwszej części cyklu „Rodzina Lubawskich” – „Broszka ze szmaragdową chmurką”.

„Małe szczęścia powstają przy niewielkim nakładzie pracy.”
Rodzina Lubawskich od pokoleń prowadzi salon jubilerski, a złote ozdoby nie stanowią dla nich żadnej tajemnicy. Jednak w ich historii pojawiła się rysa, rodzeństwo Lubawskich poróżniło się, a Janka wyjechała na wiele lat, najpierw do NRF-u, a potem do Stanów.
Rafał pozostał w Jaskółce, założył rodzinę i prowadzi dalej rodzinny interes wraz z córką Konstancją.
Czy powrót Janki doprowadzi do pogodzenia się rodzeństwa?
Czy wyjdzie na jaw, co było kością niezgody i poróżniło rodzinę?
Jaki sekret skrywa rodzina Lubawskich?

Józef Obrochta przyjeżdża do Jaskółki w poszukiwaniu dziewczyny, która mu się spodobała…
Zamieszkał w kamperze i zburzył spokój Konstancji… tylko co zrobić, gdy złoty upominek, który chce kupić, jest dla córki burmistrza?

Co się stało z broszką ze szmaragdową chmurką?

„Jeśli los daje ci dodatkowe dwadzieścia lat z kimś, kogo koszarz, to nie błąd, to prezent.”
Tom pierwszy ma prawie 400 stron, jednak podczas czytania zupełnie się tego nie odczuwa, ponieważ Agnieszka snuje opowieść tak, że czytelnik zostaje wchłonięty przez tę historię. Bohaterowie są jak zawsze różnorodni charakterologicznie…
Moje serce skradła Konstancja, dziewczyna z pasją, empatyczna i pełna ciepła.
Co do Józka mam jednak mieszane uczucia. Chyba miłość trochę go otępiła, bo tej góralskiej iskry nieco mi zabrakło. Liczę jednak, że jeszcze pokaże, co to góralska krew…

Ta historia ma w sobie dużo prawdy o ludziach, ich zachowaniach, emocjach i relacjach rodzinnych. Agnieszka również przemyca w niej smaczki dotyczące pracy jubilerskiej oraz palarni kawy…

Ta opowieść, która ma swój rytm, ani za szybki, ani za wolny, lecz taki, w którym czytelnik czuje się komfortowo. Jest jak powrót do ukochanego domu…
Czekam na kontynuację.

„-Kreatywność, ale nie pośpiech - podkreśliła. - Metale szlachetne go nie znoszą. Są jak wino, które lubi dojrzewać latami. Dobry złotnik jest przede wszystkim sprawny manualnie, a jego inwencja twórcza to wisienka na torcie.”
A gdyby tak połączyć powieść o pięknych błyskotkach z zapachem aromatycznej kawy? Góry i Pomorze? W powieściach Agnieszki Zakrzewskiej każdy znajdzie...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
67
67

Na półkach: ,

Edward Lubawski i Władysław Kossowski podczas remontu kamienicy po wojnie odnaleźli sejf. Był tam depozyt z kosztownościami. Właściciel tego depozytu zostawił list o treści: znalazca może sprzedać kosztowności ale musi zostawić broszkę że szmaragdową chmurką - ponieważ po nią wróci. Ustalił hasło na które znalazca będzie mógł oddać broszkę.
Syn Edwarda Rafał Lubawski złotnik z dziada pradziada prowadzi razem z córką Konstancją salon Jubilerski Lubawskich. Konstancja również interesuje się kamieniami szlachetnymi. Po studiach w tym kierunku zostaje w Warszawie z pewnym młodym artystą. Wierzy , że razem mogą stworzyć piękną biżuterie. Wszystko wytwarza Ona. Na koniec zostaje podle oszukana. Wraca do Jaskółki i zaczyna pracę z ojcem w salonie jubilerskim.
Do głosu dochodzi przeszłość. Do Polski wraca siostra Rafała Janina, która w latach osiemdziesiątych nagle wyjechała i nie utrzymywała kontaktu z rodziną. Rafał ma mieszane uczucia.
Do Jaskółki przyjeżdża kamperem góral z Zakopanego Jacek Obrochta , który swoją kawą oraz dobrym sposobem bycia zjednuje mieszkańców miasteczka. Przyjeżdża tu dla Zosii...
Czy dziewczyna jest warta aby dla niej pokonać całą Polskę? Jaki sekret posiada Rafał i Janina? Czy dojdą do porozumienia?
Jak potoczą się losy młodej złotniczki Konstancji?
Polecam przeczytać bo nie długo ukaże się 2 tom tej perełki.
Jedno słowo: zachwycająca 💚💚💚
Pozdrawiam 👋

Edward Lubawski i Władysław Kossowski podczas remontu kamienicy po wojnie odnaleźli sejf. Był tam depozyt z kosztownościami. Właściciel tego depozytu zostawił list o treści: znalazca może sprzedać kosztowności ale musi zostawić broszkę że szmaragdową chmurką - ponieważ po nią wróci. Ustalił hasło na które znalazca będzie mógł oddać broszkę.
Syn Edwarda Rafał Lubawski ...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
153
150

Na półkach:

JUBILERSKIE TAJEMNICE
"Życie nie składa się tylko z prawdy i kłamstwa. Pod tą czarno-białą kopułą kryje się jeszcze cała paleta barw. I emocji. Które są tak samo ważne."

Przynależność do pewnego rodu, noszenie jego nazwiska, a także dziedziczenie niejako zawodu i talentów dla jednych jest nie lada wyróżnieniem, a dla innych obciążeniem. Ci pierwsi z ochotą reprezentują rodzinę i idą w ślady swoich przodków, ci drudzy zaś woleliby pójść swoją własną drogą. Istnieje także trzecia kategoria ludzi, którzy z przyjemnością przejmują stery rodzinnych biznesów, ale potrzebują albo wolności w wyrażaniu swoich pomysłów albo czasu, aby dojść do tego samego miejsca, ale inną trasą. Jakakolwiek ścieżka ich prowadzi, najważniejszym jest, aby zrozumieli, że czasami trzeba pójść na kompromis z samym sobą. Bo pod blaskiem nawet najlepszej biżuterii zawsze kryje się jej twórca, a co za tym idzie, również jego emocje, myśli i doświadczenia.

Lubawscy to dla mieszkańców małej pomorskiej Jaskółki rodzina, która od zawsze parała się wytwarzaniem biżuterii. Talent do tworzenia jubilerskich dzieł sztuki mieli w genach, a ich salon szczycił się niegasnącą popularnością. Nawet w czasach, gdy prywatne inicjatywy nie były mile widziane, a więc kontrolowane z najwyższą starannością, Lubawscy zdołali przetrwać i cieszyć się wielopokoleniową tradycją. Choć może nie zawsze tak było, a pewne sekrety wciąż dręczą niektórych członków rodziny… Kiedy w ich salonie stery objęła Konstancja, prawnuczka założyciela rodzinnego biznesu, wszystko wydaje się płynąć zwyczajnym rytmem. Aż do momentu, kiedy z Ameryki postanawia wrócić tajemnicza cioteczka, w Jaskółce pojawia się pewien góral spod samiuśkich Tater, a jej najlepsza przyjaciółka będzie potrzebowała niezłego zastrzyku gotówki. Czy w takiej atmosferze życie nadal może płynąć w ciszy, bez której jubilerska precyzja zaczyna się chwiać w posadach? I choć Konstancja lubi, kiedy coś się wokół dzieje, to jednak dotyk przeszłości i szybsze bicie serca przynoszą zmiany, których zupełnie się nie spodziewała.

"Małe szczęścia powstają przy niewielkim nakładzie pracy."

Rodzina Lubawskich właśnie taka jest – potrafi uszczęśliwiać innych dziełem własnych rąk. Niektóre wymagają oczywiście czasu i skupienia, ale nawet zwyczajna naprawa starej czy zepsutej biżuterii przynosi innym więcej szczęścia niż niejeden drogocenny klejnot. Wiadomo jednak że, jak w każdej rodzinie, także u Lubawskich zdarzają się potknięcia, błędy i decyzje, które nie dla wszystkich są akceptowalne. A stąd blisko do kłótni, niezagojonych ran i zatajonych prawd, które w końcu muszą ujrzeć światło dzienne. Czy kolejne pokolenia Lubawskich dowiedzą się tajemnicy stojącej za broszką ze szmaragdową chmurką? Jakie rewelacje przywiezie ze sobą cioteczka ze Stanów? Czy góralska dusza znajdzie swoją bratnią połówkę na nizinach i czy językowy galimatias zdoła przeskoczyć najwyższe góry?

„Broszka ze szmaragdową chmurką” to finezyjnie spleciony łańcuszek zdarzeń, relacji i rozmów. Nie brakuje w nim standardowych oczek, ale coraz więcej pojawia się tych nieoczywistych, które ubogacają utkaną historię. Bo gdzie znajdziemy taką różnorodność postaci, które potrafią porozumieć się nawet wtedy, kiedy językowa gwara wkrada się na salony? Gdzie przyjdzie nam posłuchać zarówno szumu górskiego wiatru, poczuć powiew morskiej bryzy oraz przenieść się na chwilę do chicagowskiej posiadłości? Gdzie można rozsmakować się w aromatycznej kawie, której mieszanki przyprawiają niejednego klienta o zawrót głowy, a barmanów o ból nóg? W tej powieści pod błyszczącym płaszczykiem kamieni szlachetnych, można znaleźć takie, których blask i cenę trzeba wydobywać powoli. Nie zawsze to, co najcenniejsze widać gołym okiem, a największą wartość ma wnętrze i czas poświęcony na jego odkrywaniu.

Polecam – salon jubilerski Lubawskich ozłoci nie tylko wasze ciało, ale i serce.

*Wszystkie cytaty pochodzą z książki "Broszka ze szmaragdowa chmurką. Rodzina Lubawskich. Tom 1", Agnieszka Zakrzewska, Wydawnictwo Dobre Strony, 2026
*Współpraca recenzencka z Wydawnictwem Dobre Strony

JUBILERSKIE TAJEMNICE
"Życie nie składa się tylko z prawdy i kłamstwa. Pod tą czarno-białą kopułą kryje się jeszcze cała paleta barw. I emocji. Które są tak samo ważne."

Przynależność do pewnego rodu, noszenie jego nazwiska, a także dziedziczenie niejako zawodu i talentów dla jednych jest nie lada wyróżnieniem, a dla innych obciążeniem. Ci pierwsi z ochotą reprezentują...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to