Wróć na stronę książki

Oceny książki Wygrałem życie, ale najpierw przegrałem siebie

Średnia ocen
6,1 / 10
12 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


avatar
20
8

Na półkach:

Fanom Norbiego zapewne dostarczy wielu emocji. Szybko się czyta. Napisana w formie wywiadów z samym Norbertem oraz innych ludzi z jego otoczenia.

Fanom Norbiego zapewne dostarczy wielu emocji. Szybko się czyta. Napisana w formie wywiadów z samym Norbertem oraz innych ludzi z jego otoczenia.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
894
878

Na półkach:

Książka "Norbi Wygrałem życie, ale najpierw przegrałem siebie" autorstwa Sylwii Borowskiej towarzyszyła mi w podróży pociągiem do Poznania.

Ja jestem koncertoholikiem, choć przyznam , że nie jestem zagorzałą fanką piosenek Norbiego
Muszę jednak stwierdzić, że książka zrobiła na mnie spore wrażenie.
Poznajemy w niej drugą twarz wokalisty, mniej znaną, której towarzyszą hazard, alkohol i narkotyki.
Zaskakujące jest, jak Norbi na co dzień zakładał maskę. Obserwując jego zachowanie, np jako prowadzącego teleturniej, nigdy nie pomyślalabym, że zmaga się on z takimi nałogami. Często uśmiechnięty, trochę komiczny, na pewno nie sprawiał wrażenia faceta z problemami.
Ta publikacja zawiera wyznania Norbiego, ale także wypowiedzi osób, które mają z nim kontakt na co dzień i mogą obserwować jego walkę o siebie
Pomimo ważnych tematów, lektura napisana jest lekkim stylem.
Gratuluję Norbiemu wyjścia z nałogu. Ważne, że głośno o tym opowiada innym ku przestrodze.
Przeczytajcie
Sylwia Borowska Norbi Wygrałem życie, ale najpierw przegrałem siebie.

Książka "Norbi Wygrałem życie, ale najpierw przegrałem siebie" autorstwa Sylwii Borowskiej towarzyszyła mi w podróży pociągiem do Poznania.

Ja jestem koncertoholikiem, choć przyznam , że nie jestem zagorzałą fanką piosenek Norbiego
Muszę jednak stwierdzić, że książka zrobiła na mnie spore wrażenie.
Poznajemy w niej drugą twarz wokalisty, mniej znaną, której towarzyszą...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
7
7

Na półkach:

Fajny koncept, słabe wykonanie. Książka próbuje nam się sprzedać jako opowieść Norbiego o jego hazardowych nałogach. Tylko, że o swoim hazardowym życiu Norbi ma może do opowiedzenia z 50-100 stron. Książka wypełniona jest więc wybiórczą i poszarpaną biografią Norbiego, co z kolei przeplatane jest wywiadami z innymi ludźmi — w tym najbardziej absurdalny rozdział, będący wywiadem z astrolożką (pomijając już nawet oddawanie głosu szarlatanom, Norbi o astrologii wspomina w książce tylko raz — że zadzwonił kiedyś do Wróżbity Macieja i to w sumie tak trochę dla jaj).
Szanuję Pana Norbiego za wyjście z nałogu i za zrobienie paru hitów przed laty. Ale ta książka, niestety, nie wyszła.

Fajny koncept, słabe wykonanie. Książka próbuje nam się sprzedać jako opowieść Norbiego o jego hazardowych nałogach. Tylko, że o swoim hazardowym życiu Norbi ma może do opowiedzenia z 50-100 stron. Książka wypełniona jest więc wybiórczą i poszarpaną biografią Norbiego, co z kolei przeplatane jest wywiadami z innymi ludźmi — w tym najbardziej absurdalny rozdział, będący...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to