“Energia, nie czas”to książka nie tylko o wypaleniu zawodowym i przemęczeniu pracą, na co wskazuje druga część tytułu. Autor przedstawia wiele przykładów, oraz badań, które dotyczą codzienności, życia w ogóle - nie tylko tematów pracowniczych. Poradnik podzielony jest na kilka części, wstęp dotyczy stricte pracy, a kolejne, jak: równowaga/fizyczność, bezpieczeństwo/emocje, samorealizacja/umysł, znaczenie/duchowość odnoszą się do uniwersalnych wartości, wykazując ich możliwy wpływ na pracę. Uświadamiają one czytelnikowi, że na energię do pracy wpływają inne czynniki, obecne poza pracą, takie jak, samopoczucie, kondycja, możliwości organizmu w danym czasie. Niektóre poruszone w niej aspekty dotyczą higieny snu, czy relacji z innymi bliskimi nam ludźmi, a brak świadomości w tych obszarach wpływa znacząco na nasze możliwości wykonywania pracy, oraz ostatecznie jej efekty.
“Energia, nie czas”to książka nie tylko o wypaleniu zawodowym i przemęczeniu pracą, na co wskazuje druga część tytułu. Autor przedstawia wiele przykładów, oraz badań, które dotyczą codzienności, życia w ogóle - nie tylko tematów pracowniczych. Poradnik podzielony jest na kilka części, wstęp dotyczy stricte pracy, a kolejne, jak: równowaga/fizyczność, bezpieczeństwo/emocje,...
Wiedza o energii życiowej holistycznie wzięta na tapet. Część to podstawy energii życiowej, o której niby wszyscy wiedzą, mało kto stosuje. Jest też m.in. o tym jak powinniśmy zarządzać swoją energią w życiu i w pracy oraz w odniesieniu do pracowników. O wielozadaniowości, rozwijaniu mózgu, o wewnętrznej energii, a także byciu liderem „transformacyjnym”. O pasji, celu.. Potrzebna wiedza!
Wiedza o energii życiowej holistycznie wzięta na tapet. Część to podstawy energii życiowej, o której niby wszyscy wiedzą, mało kto stosuje. Jest też m.in. o tym jak powinniśmy zarządzać swoją energią w życiu i w pracy oraz w odniesieniu do pracowników. O wielozadaniowości, rozwijaniu mózgu, o wewnętrznej energii, a także byciu liderem „transformacyjnym”. O pasji, celu.....
Jeśli wcześniej nie zetknęliście się z koncepcją zarządzania energią, to będzie jedna z tych książek, które otwierają oczy.
Wypalenie zawodowe i ogólne przemęczenie to problem, który dotyka bardzo dużą część z nas. A w świecie, gdzie liczy się „więcej” i „bardziej”, umiejętność gospodarowania energią jest kluczowa.
Myślę,że warto ją przeczytać choćby po to, żeby trochę inaczej spojrzeć na swoją pracę i sposoby regenerowania się. Ta książka przypomina o czymś, o czym często zapominamy: regeneracja nie jest nagrodą za wykonaną pracę. Jest warunkiem dobrej pracy.
Książka, którą naprawdę warto przeczytać.
Jeśli wcześniej nie zetknęliście się z koncepcją zarządzania energią, to będzie jedna z tych książek, które otwierają oczy.
Wypalenie zawodowe i ogólne przemęczenie to problem, który dotyka bardzo dużą część z nas. A w świecie, gdzie liczy się „więcej” i „bardziej”, umiejętność gospodarowania energią jest kluczowa.
Myślę,że warto...
Coraz mniej energii, a zadań z godziny na godzinę coraz więcej? Chcesz znaleźć antidotum na wypalenie i zmęczenie pracą? Chcesz odzyskać skuteczność, kreatywność oraz satysfakcję w pracy jak i poza nią? Ta książka Ci w tym pomoże. Pokaże jak zarządzać 4 źródłami energii - duchową, emocjonalną, umysłową i fizyczną.
Praktyczne wskazówki pomogą odzyskać energię. Teoria wraz z przestawionymi badaniami naukowymi pokazują jak ważne jest utrzymanie balansu, by nie dać się wciągnąć w wyścig "więcej i szybciej", jak ważna jest samoświadomość, pozytywne rytuały i sen, którego znaczenie tak często pomijamy... Książka zmusza do zastanowienia się kim tak naprawdę jesteśmy i na czym tak naprawdę nam zależy, jak wygląda nasze podejście do pracy, jak bardzo jesteśmy zaangażowani i jaką cenę płacimy za swój styl pracy oraz czy faktycznie dłużej znaczy efektywniej?
Zapamiętałam i zakodowalam dużo, bo to wartościową książka, ale jedno zdanie zapadło mi w pamięci -> "Czy życie, które prowadzisz, warte jest ceny, którą płacisz"???? Może warto się nad tym zastanowić i jak najszybciej wprowadzić zmiany?!
Coraz mniej energii, a zadań z godziny na godzinę coraz więcej? Chcesz znaleźć antidotum na wypalenie i zmęczenie pracą? Chcesz odzyskać skuteczność, kreatywność oraz satysfakcję w pracy jak i poza nią? Ta książka Ci w tym pomoże. Pokaże jak zarządzać 4 źródłami energii - duchową, emocjonalną, umysłową i fizyczną.
Praktyczne wskazówki pomogą odzyskać energię. Teoria wraz...
Jako psycholog biznesu często obserwuję, że rozmowa o wypaleniu zawodowym bywa bardzo jednostronna. Łatwo wskazać winę organizacji, taką jak nadmiar obowiązków, presję czy styl zarządzania. Tymczasem rzeczywistość bywa bardziej złożona. Często to także sposób, w jaki sami dbamy o swoje zasoby, ma ogromne znaczenie. Dlatego podejście zaproponowane w książce “Energia, nie czas” tak bardzo do mnie trafia.
Autorzy pokazują człowieka w sposób holistyczny, opisując cztery źródła energii: fizyczną, emocjonalną, mentalną i duchową. To przypomnienie czegoś bardzo prostego, a jednocześnie często ignorowanego - nasza efektywność nie zależy tylko od kompetencji czy motywacji, ale również od snu, regeneracji, relacji z ludźmi czy poczucia sensu w pracy.
Cenię książki, które łączą refleksję z praktyką, a ta właśnie taka jest. Autorzy zachęcają m.in. do pracy w naturalnych cyklach wysiłku i odpoczynku oraz do budowania małych rytuałów, które pomagają odzyskiwać energię w ciągu dnia.
Dla mnie „Energia, nie czas” to jedna z tych książek, które przypominają, że człowiek nie jest maszyną do pracy. I że czasem zamiast próbować „zmieścić więcej w kalendarzu”, warto po prostu lepiej zadbać o własną energię.
Jako psycholog biznesu często obserwuję, że rozmowa o wypaleniu zawodowym bywa bardzo jednostronna. Łatwo wskazać winę organizacji, taką jak nadmiar obowiązków, presję czy styl zarządzania. Tymczasem rzeczywistość bywa bardziej złożona. Często to także sposób, w jaki sami dbamy o swoje zasoby, ma ogromne znaczenie. Dlatego podejście zaproponowane w książce “Energia, nie...
Dzisiejszy świat napędzany jest zasadą ,,Więcej i szybciej!''. Wszyscy chcemy mieć wszystkiego więcej, kupujemy więcej, pracujemy więcej, żyjemy szybciej, aby więcej osiągnąć. Jesteśmy zmęczeni, sfrustrowani, niewyspani, źle się odżywiamy, zaniedbujemy relacje z rodziną, przyjaciółmi i samym sobą. Jesteśmy jak chomiki w kołowrotku, które cały czas biegną, tylko pytanie brzmi: właściwie to dokąd? Czy aby na pewno ten stale przyspieszający pęd po WSZYSTKO prowadzi nas do czegokolwiek dobrego? Czy faktycznie coraz więcej godzin w pracy daje nam satysfakcję i spełnienie, którego oczekujemy? Kiedy zobaczyłam tytuł skupiający się na zdrowych nawykach chroniących przed ciągłym zmęczeniem i wypaleniem, pomyślałam, że to książka idealna nie tylko dla mnie, ale dla znacznej większości społeczeństwa. A potem niestety zawiodłam się, ponieważ nie znalazłam w niej tego, na co liczyłam. A przynajmniej nie dostałam niczego, czego nie byłabym świadoma przed lekturą tej książki. Autorzy dotykają wielu tematów i podchodzą do sprawy holistycznie (za to duży plus), natomiast nie wnoszą niczego świeżego czy odkrywczego. Dodatkowo proponowane przez nich rozwiązania, moim zdaniem, kiepsko mają się do realiów życia większości przeciętnych szarych ludzi, którzy w obecnych czasach drożyzny bardzo często MUSZĄ pędzić z jednej pracy do drugiej, aby w ogóle mieć za co wyżywić rodzinę i naprawdę nie mają już fizycznie czasu ani możliwości na drzemki, sporty czy inne rytuały relaksacyjne. Problem nie leży w nich i ich podejściu, tylko znacznie znacznie wyżej. Na niekorzyść wpływa także skupienie autorów raczej na pracy biurowej w korporacji (jak w przypadku większości takich książek), przez co mogłam wyciągnąć dla siebie raczej niewiele wskazówek. Myślę, że książka przyniesie więcej korzyści pracodawcom i menadżerom firm, a w moim zawodzie czuję niestety ogromny niedosyt po tej lekturze.
Dzisiejszy świat napędzany jest zasadą ,,Więcej i szybciej!''. Wszyscy chcemy mieć wszystkiego więcej, kupujemy więcej, pracujemy więcej, żyjemy szybciej, aby więcej osiągnąć. Jesteśmy zmęczeni, sfrustrowani, niewyspani, źle się odżywiamy, zaniedbujemy relacje z rodziną, przyjaciółmi i samym sobą. Jesteśmy jak chomiki w kołowrotku, które cały czas biegną, tylko pytanie...
Jak oceniacie swój poziom energii? Ja mam ostatnio wrażenie, że jadę na oparach. Dlatego z przyjemnością sięgnęłam po książkę "Energia, nie czas. Nawyki, które chronią przed wypaleniem zawodowym i ciągłym przemęczeniem pracą" Tony Schwartz, Jean Gomes i Catherine McCarthy. Książka podzielona jest na pięć części a te części na rozdziały. Ciągła pogoń za tym by wykonać pracę szybciej i szybciej sprawia, że jesteśmy wypaleni a nasze samopoczucie coraz gorsze. To sprawia, że zapominamy o sobie i swoim zdrowiu, które zdecydowanie na tym cierpi. Książka odwołuje się do innych publikacji ale w sposób przystępny dla czytelnika. Aby czerpać satysfakcję z życia zawodowego i tym samym być w niej wydajnym trzeba zachorować balans w strefie emocjonalnej umysłowej i duchowej. A jak to zrobić? Właśnie tego próbują nas nauczyć autorzy. Ale zmiana też musi być od strony pracodawcy co zapewni korzyści obu stronom. Mimo iż nie pracuje w korporacji a w głównej mierze przypadek takiego pracownika jest tu omawiany, to dowiedziałam się wielu rzeczy jak przeplatać pracę z prawdziwą regeneracją. Bo osiągnięcie równowagi stanowi tutaj klucz do wszystkiego.
Jak oceniacie swój poziom energii? Ja mam ostatnio wrażenie, że jadę na oparach. Dlatego z przyjemnością sięgnęłam po książkę "Energia, nie czas. Nawyki, które chronią przed wypaleniem zawodowym i ciągłym przemęczeniem pracą" Tony Schwartz, Jean Gomes i Catherine McCarthy. Książka podzielona jest na pięć części a te części na rozdziały. Ciągła pogoń za tym by wykonać pracę...
Mam za sobą wiele lektur dotyczących zarządzania sobą w czasie oraz efektywności a pozycja "Energia, nie czas" jest zdecydowanie godna uwagi.
Ujęcie autorów jest holistyczne i oparte o psychologię potrzeb.
Wychodzą oni z założenia, że aby być efektywnym, należy odpowiednio zarządzać swoją energią, co z kolei można zrobić, zaspokajając 4 warstwy potrzeb: fizyczne, emocjonalne, umysłowe i duchowe.
Dużym plusem jest sposób przedstawienia koncepcji - ulubionym narzędziem autorów jest wykres ćwiartkowy, co bardzo szanuję, bo to proste i sprawdzone narzędzie do obrazowania mechanizmów działania.
Ta pozycja jest dość gęsta od wiedzy i przykładów, ale w odbiorze także przyjemna i wartka. Praktyków z pewnością ucieszą przykłady, które można zastosować dla siebie samego. Znajdziemy na przykład sporo ciekawostek dotyczących treningów, czy odżywiania.
Co zawsze doceniam - struktura książki jest logiczna, przejrzysta i konsekwentna. Z pewnością została stworzona z myślą o głębokiej pracy z lekturą, ponieważ po każdym rozdziale znajduje się blok z mini-podsumowaniem i action planem. Ciekawym rozwiązaniem wydaje się także pełne streszczenie wszystkich rozdziałów, które znajdziemy na końcu - zdecydowanie "Energia, nie czas" została wydana tak, aby czytelnikowi łatwo było wracać do treści spontanicznie już po przeczytaniu. Rozdziały i paragrafy są także krótkie oraz fajnie złamane - ułatwia to dawkowanie sobie treści podczas czytania.
Oprócz przystępnej formy, zawartość jest doskonale zbalansowana - język nie jest przytłaczająco biznesowy ani przesadnie miękki czy przepsychologizowany.
Autorzy poruszają sporo tematów, ale nie miałam poczucia, że starają się wyjaśnić mi cały świat, co zdarza się czasami przy tej tematyce.
Gdybym miała polecić znajomym i współpracownikom jedną książkę o zarządzaniu sobą w czasie, to bardzo możliwe, że padłoby właśnie na tę pozycję. Myślę, że polubią z nią i nowicjusze tematu i weterani
- Współpraca barterowa z Wydawnictwem MT Biznes -
Mam za sobą wiele lektur dotyczących zarządzania sobą w czasie oraz efektywności a pozycja "Energia, nie czas" jest zdecydowanie godna uwagi.
Ujęcie autorów jest holistyczne i oparte o psychologię potrzeb.
Wychodzą oni z założenia, że aby być efektywnym, należy odpowiednio zarządzać swoją energią, co z kolei można zrobić, zaspokajając 4 warstwy potrzeb: fizyczne,...
Książka „Energia, nie czas. Nawyki, które chronią przed wypaleniem zawodowym i ciągłym przemęczeniem pracą” może zainteresować każdego, kto pracuje w korpo i szuka wskazówek, jak sobie radzić z pracą... w 2010 roku w Stanach Zjednoczonych. Wtedy bowiem została wydana ta książka w USA, później wydana jeszcze w 2016 r. Już w momencie wydania w 2011 roku pozycja ta była w Polsce nie do końca aktualna z powodu rozpędzającego się wtedy kryzysu gospodarczego i innych realiów gospodarczych i kulturowych. Z nieznanego powodu wydawca polski postanowił opublikować nowe wydanie w 2026 roku bez żadnych aktualizacji, przypisów z danymi dostosowanymi do warunków polskich, czy choćby redakcji merytorycznej. Pomijając warunki związane z położeniem geograficznym książka była nieaktualna już w 2011 z powodu treści psychologicznych i trendów dominujących wtedy w komunikacji, teoriach emocji i potrzeb. Niepokoi także fakt, że pomimo trójki autorów książki, prawa autorskie do niej posiada tylko Tony Schwartz, a narracja w całości jest męska, w rezultacie czego nie wiadomo, jaki dokładnie wkład w jej pisanie mieli poszczególni autorzy. Przeanalizujmy każde z tych zastrzeżeń kolejno.
Powstała w 2010 roku praca odnosi się, co oczywiste, do realiów pracy w korporacjach obowiązujących w tamtym okresie w USA. Potem w Europie i również w Polsce miało miejsce szereg zjawisk kompletnie zmieniających kontekst pracy, takich jak kryzys gospodarczy 2010-2012, migrację zarobkową Polaków, zwłaszcza do Wielkiej Brytanii, zwiększenie możliwości uczenia się i studiowania zagranicą, wojny i wielka migracja ludności do Europy, pandemia Covid-19, zwiększenie możliwości pracy i nauki zdalnej, wojna na Ukrainie i zmiany polityki ceł i eksportu, zmiany związane z ekologią i oszczędzaniem surowców, rozwój branży IT oraz samochodowej oraz wiele wiele innych. Sporo wydarzyło się również z sferach społecznych. Były zmiany demograficzne, zmiany formy rodziny, feminizm, ruch „Mee too”, wielokulturowość, ruchy antyrasisowskie i równościowe w sferze seksualnej, edukację włączającą, wzrost ilości osób neuroróżnorodnych, zmiany w życiu religijnym, pokolenie zet i alfa na rynku pracy i inne. W rezultacie spora część książki jest już nieaktualna.
Cały ciężar książki spoczywa na tym, by nauczyć (kogo? do kogo jest skierowana ta książka?) czytelników jak być niesprawiającym problemów pracodawcy trybikiem wielkiej maszyny, zresztą mechanistyczne porównania dominują w tej książce. Wykorzystano w tym celu podejście behawioralne – autor twierdzi, że każdy człowiek jest niczym więcej niż zbiorem nawyków. Tak redukcjonistyczne podejście widoczne jest także w tym, że autorzy nie widzą nic dziwnego w tym, że ktoś pracuje po 12-11 godzin na dobę, pod warunkiem, że dwa razy dziennie zrobi sobie spacer i czasami uczestniczy w życiu rodzinnym w formie wyjścia na mecz dziecka lub weekendowego spotkania z córką, z którą nie mieszka.
I tutaj kolejny ciekawy wątek – książka niemal w całości skierowana jest do mężczyzn. Kwestie żywienia, snu, rodzaje aktywności fizycznej, okazjonalne kontakty z rodziną itd. sugerują jednoznacznie, że pracownikiem jest mężczyzna. Z przytaczanych przykładów dyrektorów wyższych szczebli tylko jeden-dwa to przykłady kobiet. Ponadto książka stanowi bezwstydną autopromocję nie tylko autorów, ale także reklamę otwartości na szkolenia takich gigantów jak Google, Ford czy Sony Pictures, co nie tylko jest niesmaczne, ale nawet zabawne w kontekście afer, które ostatnio są związane z tymi firmami, w tym również mobbingu czy (w dwóch ostatnich) molestowania seksualnego.
Zdumiewa także niefrasobliwe podejście autorów do tematów psychologicznych, tym bardziej, że trzecia autorka książki, Catherine McCarthy, jest psychologiem. Tony Schwartz, dziennikarz, przedstawia swoją koncepcję potrzeb, opartą na hierarchicznej teorii potrzeb Abrahama Maslowa, wykazując się nie tylko niezrozumieniem zamysłu wielkiego psychologa, ale także utrzymując, że tenże nie uwzględnił w swojej teorii potrzeb duchowych, co jest nieprawdą. Powiela tym samym powszechną praktykę wśród autorów zajmujących się zarządzaniem – bazuje na pierwszej wersji teorii Maslowa lub przywołuje ją za jakimś starym podręcznikiem zarządzania, której autor ewidentnie nie doczytał, że amerykański psycholog poprawiał swoja koncepcję i zawarł w niej również potrzebę transcendencji jako siódmy, najwyższy poziom potrzeb ze sfery duchowej. Dla autora książki w sferze duchowej mieszczą się głównie cele życiowe oraz wartości – wszystkie w odniesieniu do pracy, co raczej sugeruje ich przynależności do potrzeby samorealizacji. Ponadto Schwartz wyróżniając pięć poziomów potrzeb w żadnej z nich nie uwzględnił potrzeb społecznych nie związanych z rodziną i pracą, ani pasją czy marzeniami niezwiązanymi z życiem zawodowym, pomijając przy okazji także potrzeby religijne czy seksualne, a kreatywność służy, jego zdaniem, do realizowania aktywności związanej tylko z pracą. Nie bierze także pod uwagę chronotypu ani rodzaju modalności dominującego w danej osoby w odbiorze świata redukując swoje rady do „większość naszych klientów to...”. Autor sugeruje również, że niemowlęta mają od urodzenia potrzebę uznania. No proszę, a myślałam, że to się nazywa potrzeba więzi i akceptacji.
Zaprezentowano także bardzo zubożoną sfera komunikacji, zaprezentowana w książce – autor tłumaczy, że niekorzystne jest wyzywanie się emocjonalne na pracownikach i wspomina o kilku (nie wszystkich) elementach dobrej komunikacji, podczas gdy w Europie od wielu już lat firmy i organizacje szkolą się z komunikacji opartej na empatii czy z PBP (NVC), czyli porozumienia bez przemocy. W kwestii emocji w książce wyróżniono cztery kwadranty emocjonalne: strefa przetrwania, wypalenia, strefa wyników i strefa odnowy. Również tutaj widać przedmiotowe podejście do pracownika, bowiem sfera najbardziej pożądana nie nazywa się strefą satysfakcji czy podobnie, ale strefą wyników.
Z innych książek o wypaleniu wybijają się na plan pierwszy wnioski o istotności równowagi miedzy życiem prywatnym a zawodowym, szukaniu sensu poza pracą, wagi relacji społecznych i wsparcia emocjonalnego od bliskich, znaczeniu pasji, odpoczynku, regeneracji i ruchu. Tutaj, nawet jeśli któreś sie pojawiają, to zawsze w kontekście tego, żeby robić to w pracy (odpoczynek, przyjaźnie, kreatywność – zaspokojenie wszystkich tych potrzeb zapewni twój pracodawca).
Na koniec jeszcze kilka słów o tytule i polskim wydaniu książki. Oryginalny tytuł książki brzmi „The Way We're Working Isn't Working: The Four Forgotten Needs That Energize Great Performance”. Pierwsze polskie wydanie ukazało się pod tytułem “Taka praca nie ma sensu! Cztery zapomniane potrzeby, które dodają energii do osiągania wspaniałych wyników’’ i faktycznie w książce wyraz „wyniki” pojawia się setki razy. Nowe wydanie „Energia, nie czas. Nawyki, które chronią przed wypaleniem zawodowym i ciągłym przemęczeniem pracą”, wbrew pozorom, nie różni się niczym od poprzedniego, może poza iluzją, że autorzy dbają tutaj bardziej o pracownika niż o wyniki. Nie dbają. Ponadto, z niezrozumiałych powodów, grafika okładki sugeruje jakieś przeżycia psychodeliczne (mistyczne?), a na plan pierwszy wysuwa się wyraz „NIE”, co może dobrze obrazuje krzyk rozpaczy wyciśniętego przez pracodawcę do cna pracownika, do którego kierowano to dzieło.
Reasumując – jeśli uważasz, ze Twoje życie ogranicza się do bycia pracownikiem korpo – możesz przeczytać tę książkę. Jeśli jednak szukasz czego, co pokaże Ci, jak rozwinąć się całościowo, jako człowiek – wielowymiarowy i nie definiowany tylko przez pracę – poszukaj czegoś innego.
Książka „Energia, nie czas. Nawyki, które chronią przed wypaleniem zawodowym i ciągłym przemęczeniem pracą” może zainteresować każdego, kto pracuje w korpo i szuka wskazówek, jak sobie radzić z pracą... w 2010 roku w Stanach Zjednoczonych. Wtedy bowiem została wydana ta książka w USA, później wydana jeszcze w 2016 r. Już w momencie wydania w 2011 roku pozycja ta była w...
„…Wyzwalacz to wydarzenie, zachowanie lub sytuacja, które konsekwentnie wywołują negatywne emocje i stawiają nas przed wyborem „walcz albo uciekaj”…”
W pędzącym, jak szybki pociąg świecie często mówmy - „Nie mam czasu”. Szukamy non stop, jakiejś recepty na szczęście, ale nigdy nie przyznajemy się do tego, że pragniemy podpatrzeć sukces zawodowy osób, którym się udało i np. zbiły fortunę. Nie myślę tu o grze na giełdzie, deweloperach, czy wielkich korporacjach.
Może czasami warto mówiąc kolokwialnie wrzucić na luz? Publikacja obejmuje pokazanie nowego sposobu pracy, fizyczność, emocje i bezpieczeństwo, samorealizację, duchowość. W tym rozdziale idealnie odnosimy się do celu i pasji. Pokazujemy wszystkich, ale i na czym i na kim nam naprawdę zależy. W pracy czasami dostrzegamy wojnę pokoleniową. Odnosimy się do śmierci i snu. Zmieniającej się kultury danego pracownika. To także niezależność i odpowiedzialność. Rozwoju całego mózgu. Czy to prawda, że wszyscy jesteśmy istotami złożonymi z nawyków?
Podkreślona zostaje waga emocji. Im bardziej uświadamiamy sobie własne emocje, tym w większym stopniu jesteśmy na nie w stanie wpływać. Emocje zarówno te pozytywne, jak i negatywne występują też w pracy. Jak daleko jest od słów do czynów? Rola lidera, kierownika, dyrektora czy podległego pracownika to swoiste naczynia połączone. Troską jest dbanie o siebie i innych. Dobry pracownik to większa kreatywność, potencjał i zaangażowanie.
Energia pozwala nam działać. Chcemy, by wszystko szło sprawnie i konkretnie. Energia, czyli taka wewnętrzna siła człowieka do podejmowania nowych wyzwań. Według innych źródeł energia jest to elementarna wielkość fizyczna, która opisuje zdolność jakiegoś ciała materialnego do wykonania określonej pracy.
Czas stał się swoistym pojęciem względnym. W takim szerszym sensie „czas” znaczy tyle, co w języku filozofii „czasowość”, tzn. zmienność, przemijanie i trwanie. W wąskim sensie w słowie „czas” kryją się tylko różne rodzaje i sposoby zmian oraz przemijania, jakie mają miejsce na różnorakich poziomach struktury świata.
„Energia, nie czas” Tony’ego Schwartza to antidotum na wypalenie i zmęczenie pracą. Wiele osób zna się na zarządzaniu zasobami ludzkimi, doszkala się np. w zakresie studiów podyplomowych. Zbiera kursy i doświadczenia. Bez doświadczenia pracownik nie ma praktyki, a teoria często nie wystarcza.
Praca zawodowa zapewnia niezależność finansową - to doceniają kobiety i poczucie bezpieczeństwa (zaspokojenie bytu), ale też umożliwia rozwój osobisty, naukę nowych umiejętności, budowanie relacji społecznych oraz poczucie bycia potrzebnym. Daje satysfakcję, reguluje strukturę dnia i pozwala realizować pasje i najważniejsze podnosi samoocenę.
Nie chodzi o to, by pracować dłużej. Chodzi o to, by pracować mądrzej – w rytmie, który uwzględnia regenerację, skupienie i nawyki chroniące przed stresem. Dzięki prostym rytuałom nauczysz się odzyskiwać koncentrację w świecie rozproszeń, przeplatać intensywne chwile pracy odpoczynkiem i odbudowywać siłę emocjonalną.
Brzmi to wszystko bardzo mądrze, ale nie zapominajmy, że wiele osób korzysta teraz z pomocy psychologów i psychoterapeutów.
Schwartz, korzystając z doświadczeń współpracy z Google, Fordem czy Sony, pokazuje, jak wykorzystywać cztery źródła energii – fizyczną, emocjonalną, umysłową i duchową – by odzyskać kreatywność, skuteczność i satysfakcję w pracy i poza nią.
Gorąco polecam
Katarzyna Żarska
https://zarska18.blogspot.com/
Wydawnictwo: MT Biznes
Premiera: 09.01.2026 r.
Oprawa: miękka
Liczba stron: 456
(nowość wydawnicza) w mojej prywatnej, domowej biblioteczce
„…Wyzwalacz to wydarzenie, zachowanie lub sytuacja, które konsekwentnie wywołują negatywne emocje i stawiają nas przed wyborem „walcz albo uciekaj”…”
W pędzącym, jak szybki pociąg świecie często mówmy - „Nie mam czasu”. Szukamy non stop, jakiejś recepty na szczęście, ale nigdy nie przyznajemy się do tego, że pragniemy podpatrzeć sukces zawodowy osób, którym się udało i...
Jedna z lepszych pozycji rozwoju osobistego, jakie przeczytałem w ostatnim czasie. Książka została podzielona na części, podchodząc do pracy nie tylko od strony psychologicznej, ale również fizycznej co często jest pomijane w tego typu publikacjach. Ważnym elementem książki, na co zwracam uwagę, jest powoływanie się na badania i odwoływanie się do innych istniejących publikacji, takie naukowe podejście, ale w przystępnym dla czytelnika języku, pozwala świadomie przeanalizować zawartą wiedzę i wyciągnąć jak najwięcej informacji. Zdecydowanie polecam książkę osobom, chcącym niekoniecznie lepiej i efektywniej pracować, co po prostu lepiej żyć i czuć się w codziennym natłoku obowiązków.
Jedna z lepszych pozycji rozwoju osobistego, jakie przeczytałem w ostatnim czasie. Książka została podzielona na części, podchodząc do pracy nie tylko od strony psychologicznej, ale również fizycznej co często jest pomijane w tego typu publikacjach. Ważnym elementem książki, na co zwracam uwagę, jest powoływanie się na badania i odwoływanie się do innych istniejących...
Współczesne wymagania dotyczące pracy zawodowej koncentrują się na tym aby pracować więcej i szybciej. To powoduje, że ciągle się spieszymy i ciągle coś nas rozprasza. Niestety wielozadaniowość nie sprzyja wydajności, nie pozwala uniknąć błędów oraz potrafi zabić kreatywność. Ale czy i to w tym wszystkim chodzi? Mądry menadżer wie, że zadbany pracownik to lepsze wyniki w pracy. Więc jak to ogarnąć aby wszyscy byli zadowoleni?
Tony Schwartz bazując na współpracach z dużymi i znaczącymi na rynku firmach, napisał tę książkę jako odpowiedź na zjawisko wypalenia zawodowego i zmęczenia pracą. Aby więc czerpać satysfakcję z życia zawodowego i być wydajnym, ważne jest zachowanie balansu w strefie fizycznej, emocjonalnej, umysłowej i duchowej. Autor wskazuje jak poruszać się po tych zagadnieniach aby mądrze z nich korzystać co przełoży się na nasze wyniki w pracy ale również na życie poza nią. Po przeczytaniu tej książki, z powodzeniem możemy zmienić swoje nawyki, sposób myślenia oraz działania. Podoba mi się sposób przekazania wiadomości ale także to, że jej treść skłania pracodawców do zadbania o potrzeby pracowników co wyjdzie w konsekwencji na dobre dla obu stron.
Współczesne wymagania dotyczące pracy zawodowej koncentrują się na tym aby pracować więcej i szybciej. To powoduje, że ciągle się spieszymy i ciągle coś nas rozprasza. Niestety wielozadaniowość nie sprzyja wydajności, nie pozwala uniknąć błędów oraz potrafi zabić kreatywność. Ale czy i to w tym wszystkim chodzi? Mądry menadżer wie, że zadbany pracownik to lepsze wyniki w...
Autorzy dzielą czytelników na dwie grupy, ze względu na ich sytuację zawodową, mam na myśli pracodawców i pracowników. Każda z grup otrzymuje wiele świetnych wskazówek. Przypomina mi to trochę (ten nacisk na dobrostan pracownika) filozofię Richarda Bransona, który mówi - zadbaj o pracownika, a pracownik zadba o klienta.
W tej książce głównie rozpatruje się przypadek pracownika wielkiej korporacji, najczęściej wzmiankowane jest Sony. Czyli pracownik raczej biurowy, raczej jeden z wielu, raczej stresujące środowisko pełne deadlinów i tak dalej. Autorzy, prywatnie szkoleniowcy, nakłaniają firmy, aby zmieniły swoje podejście do prowadzenia biznesu na pro-pracownicze. Aby zainteresowały się potrzebami swoich pracowników i ich ogólnym zdrowiem. Jako najbardziej przemawiający do rozsądku kapitalistom argument, jakim posługują się autorzy, to realny zysk, wynikający z większego, i co najważniejsze szczerego, zaangażowania w życie i rozwój firmy, tego zaopiekowanego pracownika. Nie pamiętam gdzie o tym czytałem, ale właśnie był fragment, trochę sparafrazuję, że jeśli pracownik nie identyfikuje się z firmą, to życia za nią nie odda. Będzie przychodził, odbębniał swoje i nara. Czy firmy pokroju Netflixa i Google mogą sobie pozwolić na taką kulturę pracy? Nie jestem przekonany, czy taki pracownik będzie miał w sobie wymagane pokłady energii, błyskotliwości i kreatywności. Tutaj wkracza, właśnie, nowe spojrzenie na problem, zaprezentowane w tej pozycji. Szukane jest optymalne rozwiązanie. A teraz przejdę do tego, co najbardziej mnie urzekło z tych ponad 400 stron.
Zbudowana jest jak podręcznik, wielotematyczna. Jeśli ktoś chce szybko ogarnąć tematykę, strzelam z głowy, jakichś 6 książek, to będzie idealny wybór. Nie będzie to wiedza rozległa do granic, ale w zupełności wyczerpująca pod względem informacji. Możesz przeczytać wspaniałą książkę "Dlaczego śpimy" Matthew Walkera, a możesz równie dobrze machnąć rozdział o śnie z "Energia, nie czas". Możesz przeczytać, i oczywiście polecam pochłaniać jak najwięcej tytułów, książkę o uważności, proponuję "Uważność" Ronalda Siegiela, a możesz też sięgnąć do mówiącego o tym rozdziału w "Energia, nie czas", która równie często odnosi się do legendarnego Jona Kabata-Zinna. Możesz sięgnąć po "Po co ci emocje" Leona Windscheida, a możesz, po prostu, liznąć wiedzy o emocjach, zaglądając do jednego rozdziału "Energia, nie czas". Możesz poszukać informacji nt. rozproszenia uwagi w "Pułapki myślenia" lub "Rozproszone umysły", a możesz zacząć od "Energia, nie czas". Naprawdę zdumiała mnie ilość esencji, koncentratu wiedzy z różnych dziedzin, które pojawiły się w tej książce. Zgadza się to z moją wiarą, że człowiek i jego sfery życiowe to jedność. Bo nie da się wyleczyć któregoś z narządów, jeśli szwankuje system nerwowy, albo nie uregulujesz snu i trawienia, jeśli masz nawracające lęki. O, w sumie, jeszcze jeden temat był rozwinięty w tej książce - choroby psychosomatyczne.
Także podsumowując - idealna pozycja dla kogoś, kto chce w miarę szybko pochłonąć sporą dawkę wystarczająco rozległej wiedzy, aby zacząć zmieniać życie na lepsze lub mówiąc po bardziej indiańsku - zacząć wracać do życiowej harmonii. Również dla tych, którzy chcą odnaleźć radość z pracy, jakakolwiek ona nie jest. O, właśnie, było też o rytuałach :)
Dałbym 10, ale jakoś ta okładka nie do końca wzbudza we mnie estetyczny zachwyt. No i zdarzyły się kaczki drukarskie, które aż mnie przeraziły, na szczęście do zliczenia na palcach jednej dłoni.
Bardzo dobra, idealnie trafiła w mój gust.
Autorzy dzielą czytelników na dwie grupy, ze względu na ich sytuację zawodową, mam na myśli pracodawców i pracowników. Każda z grup otrzymuje wiele świetnych wskazówek. Przypomina mi to trochę (ten nacisk na dobrostan pracownika) filozofię Richarda Bransona, który mówi - zadbaj o pracownika, a pracownik zadba o klienta.
Książka podsumowująca dzisiejsze realia pracy.
Człowiek dożył czasów, w których ilość wykonywanej pracy oraz nastawienie wyłącznie na jej efekty jest ważniejsze od wartości wykonanej. W dodatku, pracownicy nie są wspierani w postaci odpowiednich warunków oraz narzędzi do pracy. Łącząc to z nieodpowiednią dietą, negatywnym nastawieniem i brakiem poczucia sensu, praca staje się destrukcyjna dla pracowników, jak i firmy.
Świat rozwinął się tak bardzo, że zapomniał o tym, kim jest człowiek, jak mało o nim wiadomo oraz jakie są jego prawdziwe potrzeby. Dziś ma to swoje drugie dno. Wiele osób żali się na wypalenie zawodowe, ciągłe zmęczenie przed i po pracy, brak sensu jej wykonywania oraz inne problemy w życiu osobistym. Z resztą, człowiek ma wrodzoną tendencję do większego przejmowania się rzeczami złymi, bo w gruncie reakcja na nie jest silniejsza.
Firma to jak organizm człowieka. Przedsiębiorcy zatem muszą zauważyć, iż pracowników należy zachęcać do zdrowych nawyków, ale przede wszystkim zapewnić im korzystne warunki pracy. Dzięki temu będą mogli liczyć na pozytywne rezultaty z owocnej współpracy.
Człowiek, jak zauważono w utworze, korzysta z 4 podstawowych źródeł energii. Są to: energia fizyczna, emocjonalna, umysłowa oraz duchowa. Spośród nich wszystkich można uwzględnić między innymi aspekty: odpowiednie odżywianie się, aktywność fizyczna (również uznawana jako rodzaj regeneracji), uznanie wśród społeczeństwa i poczucie bezpieczeństwa, koncentracja, kreatywność czy aspekt dążenia do celu.
Należy zdać sobie sprawę z tego, że ludzie nie zauważają daleko idących konsekwencji dokonywanych przez siebie nierozsądnych wyborów. Dlatego potrzebują zastąpienia starych nawyków tymi dający pożądany rezultat. Wprowadzenie rytuału w pracy wymaga określonych czynników, które pomogą uczynić go czymś naturalnym dla naszej woli i ducha. Podejmowanie postanowień lub decyzji musi mieć swój ściśle przestrzegany plan, by zostały one spełnione bez większych trudów. Zapobiega to nadszarpywaniu pokładów naszej woli i energii. W przeciwnym wypadku wrócimy do punktu wyjściowego ogarniętego chaosem i frustracją.
Autorzy trafnie zauważyli, że kultura pracy w ciągu dalszym nie pozwala swoim pracownikom działać na własną rękę, nawet gdy wykonują swoje obowiązki. Chodzi o większe dopasowanie harmonogramu pracy pracowników do ich indywidualnych potrzeb.
Każdy z nas potrzebuje być zauważony przez kogoś, regularnie doceniany i czuć się bezpiecznie. Bez tego, świadome działanie samemu będzie ciężkie, co może szkodzić sobie, jak i innym. W dodatku, często nieświadomie, osłabiamy relacje z innymi, przykładowo natarczywie szukając w nich winę. Tylko dlatego, żeby nadać sobie trochę poczucia wartości. Nie znając przyczyn wyzwalacza, czyli czegoś, co wywołuje w nas silne emocje, dopowiadamy sobie historie. Dlatego gdy ktoś nas wkurzy, nawet mimo braku złych intencji, trzeba podejść do tego z obiektywizmem oraz pozytywnie rozpatrywać przyczynę wspólnie. Będziemy wtedy wydajniejsi i odporni na wszelkie niegodziwości.
Książka uwzględnia, że człowiek nie jest w stanie reagować na okoliczności, na które nie ma wpływu. I to powinniśmy mieć na świadomości. Spodobała mi się zawarta w książce pewnego rodzaju naturalność. Dlatego, że organizm człowieka to nie maszyna i by funkcjonować sprawnie, potrzebuje pielęgnacji bez jego przeciążania. Zgadzam się i podzielam uwagi odnośnie zachowania równowagi i świadomości zarówno w pracy, jak i życiu osobistym. Szczególnie przydatne są najważniejsze myśli zawarte na końcu książki w celu przypomnienia. W mojej ocenie, pozycja ta jest przeznaczona dla każdego, kto chce zobaczyć, jak bardzo etos pracy "więcej i szybciej" i czynniki przez niego wywoływane wpłynął na człowieka i jak to można zmienić. Rekomenduję tę książkę również dla osób, które są lub chcą zostać liderami w swojej karierze zawodowej, ponieważ będą w stanie wyciągnąć cenne lekcje na przyszłość. Pomoże ona dostrzec, że firma to nie tylko nastawienie na zysk, ale też na kulturę pracy, w jakiej jest on generowany.
Egzemplarz otrzymałem we współpracy z wydawnictwem MT BIZNES :)
Książka podsumowująca dzisiejsze realia pracy.
Człowiek dożył czasów, w których ilość wykonywanej pracy oraz nastawienie wyłącznie na jej efekty jest ważniejsze od wartości wykonanej. W dodatku, pracownicy nie są wspierani w postaci odpowiednich warunków oraz narzędzi do pracy. Łącząc to z nieodpowiednią dietą, negatywnym nastawieniem i brakiem poczucia sensu, praca staje...
W świecie, w którym kalendarz pęka w szwach, skrzynka mailowa nie zna litości, a lista zadań rośnie szybciej niż jesteśmy w stanie ją realizować, książka „Energia, nie czas. Nawyki, które chronią przed wypaleniem zawodowym i ciągłym przemęczeniem pracą” autorstwa Tony’ego Schwartza, Jean Gomes i Catherine McCarthy brzmi jak coś więcej niż poradnik – brzmi jak konieczność.
Autorzy odwracają myślenie, do którego przywykliśmy. Nie chodzi o lepsze zarządzanie czasem, upychanie kolejnych zadań w grafik ani pracę „jeszcze efektywniej”. Kluczem jest energia – jej poziom, jakość i sposób, w jaki nią gospodarujemy. To podejście wydaje się dziś szczególnie potrzebne, bo niemal każdy z nas doświadcza przeciążenia: zawodowego, informacyjnego, emocjonalnego. Pracujemy coraz więcej, szybciej i pod coraz większą presją, a jednocześnie czujemy się coraz bardziej zmęczeni.
Schwartz i współautorzy pokazują, że człowiek nie jest maszyną zdolną do nieprzerwanej wydajności. Potrzebujemy rytmu – intensywnej pracy przeplatanej prawdziwą regeneracją. Opierając się na doświadczeniach współpracy z globalnymi firmami, takimi jak Google, Ford czy Sony, proponują konkretne rytuały i nawyki, które pomagają odbudować cztery źródła energii: fizyczną, emocjonalną, umysłową i duchową. To podejście jest holistyczne – dotyka zarówno ciała, jak i sensu tego, co robimy.
Ta książka jest szczególnie potrzebna osobom pracującym w wymagających środowiskach: menedżerom, liderom, przedsiębiorcom, specjalistom pracującym pod presją terminów, ale też każdemu, kto łączy pracę z życiem rodzinnym i czuje, że balans zaczyna się chwiać. Skorzystają z niej także ci, którzy jeszcze nie są wypaleni, ale czują pierwsze sygnały przeciążenia – chroniczne zmęczenie, spadek motywacji, trudność z koncentracją.
Wartością tej publikacji jest jej praktyczność. Autorzy nie moralizują i nie proponują rewolucji w stylu „rzuć wszystko i zwolnij”. Zamiast tego uczą, jak w realiach współczesnej pracy odzyskać kontrolę nad własną energią, wprowadzić małe, konsekwentne zmiany i budować nawyki, które chronią przed wypaleniem. To książka, która przywraca poczucie sprawczości i przypomina, że efektywność bez regeneracji jest drogą donikąd.
„Energia, nie czas” zmienia perspektywę – z obsesji produktywności na troskę o zasoby, które naprawdę napędzają nasze działanie. To mądra, potrzebna i niezwykle aktualna lektura, która pomaga pracować skuteczniej, ale przede wszystkim – żyć pełniej i spokojniej.
W świecie, w którym kalendarz pęka w szwach, skrzynka mailowa nie zna litości, a lista zadań rośnie szybciej niż jesteśmy w stanie ją realizować, książka „Energia, nie czas. Nawyki, które chronią przed wypaleniem zawodowym i ciągłym przemęczeniem pracą” autorstwa Tony’ego Schwartza, Jean Gomes i Catherine McCarthy brzmi jak coś więcej niż poradnik – brzmi jak...
Jestem po lekturze „Energia, nie czas” Ton’ego Schwartza, Jean Gomes i Catherine McCarthy. Długo zastanawiałem się jak podsumować tę książkę, bo nie jest to typowa książka o tym jak być bardziej efektywnym, lepiej zarządzać czasem, czy być bardziej produktywnym. To książka o tym jak lepiej zarządzać energią i jak energia wpływa na naszą produktywność. Według autorów problemem większości ludzi nie jest brak czasu, ale brak siły, koncentracji i czasu na ich regenerację. Odpoczynek to jest klucz do efektywności. Nie liczy się to, ile czasu pracujesz, tylko ile masz energii do działania.
Z książki dowiesz się jak:
- uniknąć wypalenia zawodowego,
- odzyskać motywację i koncentrację,
- planować pracę tak, żeby mieć więcej energii,
- działać skutecznie bez ciągłego przemęczenia.
Dużo przykładów w książce związanych jest z pracą i tym jak energia przekłada się na produktywność w pracy. Autorzy kładą nacisk na budowanie środowiska, które sprzyja nie tylko wynikom, ale również budowaniu pozytywnych relacji i właściwej atmosfery w pracy. Zachęca do szukania i nadawania sensu temu co w niej robimy, tak aby relacja pracownik – pracodawca nie opierała się wyłącznie na transakcji wymiany czasu na pieniądze.
Na plus układ książki. Zwłaszcza dodatkowe podsumowanie na końcu książki, w którym zawarte są najważniejsze myśli z każdego rozdziału.
Na minus: Niektóre przykłady do mnie nie przemawiają, ale to pewnie dlatego, że pochodzą z amerykańskiego świata. Ten, jak wiemy (albo i nie) odbiega od polskich realiów.
***
[Egzemplarz recenzencki otrzymałem od wydawnictwa.]
Jestem po lekturze „Energia, nie czas” Ton’ego Schwartza, Jean Gomes i Catherine McCarthy. Długo zastanawiałem się jak podsumować tę książkę, bo nie jest to typowa książka o tym jak być bardziej efektywnym, lepiej zarządzać czasem, czy być bardziej produktywnym. To książka o tym jak lepiej zarządzać energią i jak energia wpływa na naszą produktywność. Według autorów...
Mam delikatnie mieszane uczucia po lekturze tej książki. Z jednej strony porusza ona niezwykle ważny temat wartości odpoczynku oraz ceny, jaką ponosimy za przepracowanie. Znajdziemy tu wiele ciekawych przykładów i konkretnych wskazówek dotyczących tego, jak lepiej zadbać o siebie i nie doprowadzić do wypalenia zawodowego. Z części z nich sama korzystam na co dzień, a niektóre nowe rozwiązania postanowiłam wprowadzić do swojego życia.
Jest to ciekawa pozycja z gatunku książek rozwojowych, szczególnie na tle wszystkich innych, które skupiają się na większej produktywności i wstawaniu o 5 rano. Doceniam jej bardziej „ludzkie” podejście oraz fakt, że proponowane wskazówki są oparte na badaniach naukowych.
Niestety, w mojej opinii dużym minusem jest nadmiar historii dotyczących współpracy z różnymi menedżerami. Myślę, że gdyby było ich mniej, książka zyskałaby na dynamice i czytałoby się ją znacznie przyjemniej. W obecnej formie momentami wydaje się zbyt rozwleczona, a liczba tych opowieści jest po prostu przesadzona.
[Współpraca barterowa z @wydawnictwomtbiznes]
Mam delikatnie mieszane uczucia po lekturze tej książki. Z jednej strony porusza ona niezwykle ważny temat wartości odpoczynku oraz ceny, jaką ponosimy za przepracowanie. Znajdziemy tu wiele ciekawych przykładów i konkretnych wskazówek dotyczących tego, jak lepiej zadbać o siebie i nie doprowadzić do wypalenia zawodowego. Z części z nich sama korzystam na co dzień, a...
"Energia, nie czas” to książka, która bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Jest merytoryczna, wartościowa i przede wszystkim praktyczna. Ja sama kilka lat temu zaczęłam stosować część opisanych metod, m.in. przeplatanie czasu pracy z realnym odpoczynkiem, i widzę w tym sens.
To pozycja zarówno dla osób pracujących na etacie, jak i dla tych, którzy prowadzą własną firmę. Szczególnie poleciłabym ją wszystkim, którzy czują się przemęczeni, przeciążeni lub wypaleni. Autorzy podchodzą do tematu produktywności bardzo szeroko — mam wrażenie, że ugryźli go z każdej możliwej strony, pokazując nie tylko jak pracować więcej, ale przede wszystkim jak nie stracić siebie po drodze.
Dużym plusem są konkretne przykłady z ich pracy z dyrektorami i liderami różnych firm, które pokazują, że proponowane metody naprawdę działają w praktyce, a nie tylko na papierze.
Książka jest napisana przystępnym, lekkim językiem, czyta się ją bardzo dobrze, a po zakończeniu zostawia z głową pełną pomysłów do wprowadzenia w codziennym życiu i pracy.
Bardzo polecam — to jedna z tych książek, które realnie mogą coś zmienić. 🌿📚
"Energia, nie czas” to książka, która bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Jest merytoryczna, wartościowa i przede wszystkim praktyczna. Ja sama kilka lat temu zaczęłam stosować część opisanych metod, m.in. przeplatanie czasu pracy z realnym odpoczynkiem, i widzę w tym sens.
To pozycja zarówno dla osób pracujących na etacie, jak i dla tych, którzy prowadzą własną firmę....
„Jesteśmy już najbardziej doinformowanymi i najmniej refleksyjnymi ludźmi w całych dziejach cywilizacji.”
To jedna z tych książek otwierających oczy.
Wypalenie i przemęczenie to problem, który dotyka większości z nas. Warto sobie uświadomić jak ważne, w świecie, gdzie liczy się WIĘCEJ i BARDZIEJ, jest gospodarowanie energią.
Przyjemnie się czyta, najlepiej fragmentami, bo sporo konkretów.
Zrobiłam dużo notatek, mam dużo przemyśleń i wypisanych ładnych cytatów.
Są ciekawostki o spaniu, właściwościach treningu interwałowego, wyniki badań, liczne przykłady.
Plus za podsumowania na końcu rozdziałów i jeszcze jedno podsumowanie każdego rozdziału na końcu książki.
„Jesteśmy już najbardziej doinformowanymi i najmniej refleksyjnymi ludźmi w całych dziejach cywilizacji.”
To jedna z tych książek otwierających oczy.
Wypalenie i przemęczenie to problem, który dotyka większości z nas. Warto sobie uświadomić jak ważne, w świecie, gdzie liczy się WIĘCEJ i BARDZIEJ, jest gospodarowanie energią.
Bardzo się cieszę, że ta książka ukazała się w polskim tłumaczeniu. Jest to niezwykle mądra i potrzebna pozycja, której brakowało do tej pory w księgarniach. Jest potrzebna zwłaszcza teraz, kiedy bardzo dynamiczny rozwój technologiczny będzie zmuszał coraz więcej międzynarodowych firm z siedzibami w Polsce do inwestowania w rozwój kadry managerskiej oraz pracowników.
“Energia, nie czas” jest napisana bardzo przystępnie i lekko, co jest istotne, gdy autorzy dzielą się wieloma przykładami badań naukowych. Książka zwraca uwagę na ważne aspekty życia, które sprawiają, że człowiek zaczyna pracować efektywniej. Niby banalne “8 godzin snu dziennie” może zdziałać cuda (polecam sen, naprawdę!).
Mam nadzieję, że ta książka otworzy szerzej oczy managerom oraz pracownikom w dążeniu do lepszego życia oraz sukcesu w pracy.
Bardzo polecam!
[Współpraca barterowa z @wydawnictwomtbiznes]
Bardzo się cieszę, że ta książka ukazała się w polskim tłumaczeniu. Jest to niezwykle mądra i potrzebna pozycja, której brakowało do tej pory w księgarniach. Jest potrzebna zwłaszcza teraz, kiedy bardzo dynamiczny rozwój technologiczny będzie zmuszał coraz więcej międzynarodowych firm z siedzibami w Polsce do inwestowania w rozwój kadry managerskiej oraz...
Wypalenie zawodowe, plaga współczesności. Ogólnie wypalenie zresztą, niekoniecznie tylko pracą.
A dlaczego się wypalamy? Bo mamy wypalające nawyki, wyczerpujące naszą energię. Jednocześnie nie dajemy sobie odpowiedniej przestrzeni na regenerację – przepis na tragedię.
Przybywam z ciekawą książką w temacie wypalenia zawodowego!
Autorzy wychodzą z moim zdaniem bardzo dobrego założenia, że współczesny model „więcej, szybciej, dłużej” prowadzi do tragedii. Tę tezę Schwartz rozwija też w rozmowach i materiałach HBR, gdzie wraca temat toksycznej produktywności oraz sensu przerw i odpoczynku w pracy.
Dużo tu opisów z praktyki doradczej oraz odwołań do badań z psychologii i fizjologii wysiłku. Najważniejszy element koncepcji stanowią natomiast „cztery potrzeby” (cztery źródła energii), które autorzy opisują jako podstawę długofalowej skuteczności:
• energia fizyczna (sen, jedzenie, ruch, odpoczynek),
• energia emocjonalna (nastrój, poczucie wsparcia, relacje, bezpieczeństwo),
• energia mentalna (uwaga, priorytety, praca w skupieniu),
• energia duchowa / sensu (poczucie znaczenia pracy i zgodności z wartościami).
Mamy tu praktyczne wskazówki, które mogą pomóc nam w mądrym zarządzaniu powyższymi energiami, ale też czasem pracy, wysiłkiem i odpoczynkiem – generalnie zdrowym harmonogramem.
Ode mnie duży plus za to, że nie wymagają one wielkich rewolucji.
Kolejny plus – uważam, że to dobra książka zarówno, jako materiał to pracy osobistej, jak i materiał dla liderów i HR, do projektowania środowiska pracy.
Czasem zajeżdża klimatem „korpo”, bo autor sporo pisze o produktywności i skuteczności, no ale też o uczciwie przyznać trzeba, że właśnie o mądrą skuteczność i produktywność w życiu chodzi.
O mądry balans między życiem a pracą.
Polecam.
Wypalenie zawodowe, plaga współczesności. Ogólnie wypalenie zresztą, niekoniecznie tylko pracą.
A dlaczego się wypalamy? Bo mamy wypalające nawyki, wyczerpujące naszą energię. Jednocześnie nie dajemy sobie odpowiedniej przestrzeni na regenerację – przepis na tragedię.
Przybywam z ciekawą książką w temacie wypalenia zawodowego!
Największą wadą tej książki jest to, że autor napisał ją w 2010 r. a polskie wydanie pochodzi z 2026 r. Jako przykład otępienia podawana jest np. telewizja, a nic nie wspomina się o smartfonach, social media, czy przebodźcowaniu... W jednym z rozdziałów autor zachęca do wykonania „Energy Audit” podając link - szkoda tylko, że przez kilkanaście lat zawartość strony zdążyła się już zmienić… Niemniej można z niej wyciągnąć ciekawe wnioski dające do myślenia i do wprowadzenia w swoim życiu. Zawartość książki jest jednak trochę zbyt rozwleczona - jeśli komuś zależy na syntetycznej wiedzy, to na końcu każdego rozdziału jest fajne podsumowanie.
(współpraca reklamowa)
Największą wadą tej książki jest to, że autor napisał ją w 2010 r. a polskie wydanie pochodzi z 2026 r. Jako przykład otępienia podawana jest np. telewizja, a nic nie wspomina się o smartfonach, social media, czy przebodźcowaniu... W jednym z rozdziałów autor zachęca do wykonania „Energy Audit” podając link - szkoda tylko, że przez kilkanaście lat zawartość strony zdążyła...
Przyjemna lektura w temacie zarządzania swoją energią i takiego planowania/ podejścia do swojej pracy, które pomaga nam pracować z sensem i satysfakcją. Na długo - nie tylko na czas jednego projektu ;-)
Niemal połowa książki poświęcona jest nawykom podstawowym (sen, odpoczynek, ruszanie się, odżywianie, woda) - oczywiste rzeczy, o które nadal mało z nas dba! Jednak bez tej bazy trudno budować dalej.
Najciekawsza część - ta dotycząca duchowości i szukania sensu w swojej codziennej pracy. Widzę tu wiele myśli, które mogłabym połączyć z job craftingiem (moje zainteresowanie zawodowe) - szczególnie w związku z "czytaniem" swojej pracy jako czegoś więcej niż tylko realizowanie zakresu zadań.
Przyznam, że niektóre z przykładów nie trafiły do mnie - 16h dzień pracy w audycie, w trakcie którego masz możliwość zrobienia 1h treningu... już wiemy, że to nie jest przepis na regenerację. Jednak biorę na poprawkę to, że książka była pisana już 16 lat temu, na rynku amerykańskim - może nie być adekwatna dziś.
Zdania, które ze mną zostają:
"Chcemy czy nie, współtworzymy świat, w którym pracujemy. Nasz współudział zaczyna się paradoksalnie od tego, jak sami siebie traktujemy.”
“Chyba żadna potrzeba ludzka nie jest w miejscu pracy tak zaniedbywana, jak potrzeba uznania.” Też tak czujecie?
“W minionym dziesięcioleciu setkom z nich (liderom - przypisek mój) zadaliśmy poniższe pytanie:
“czy uważasz, że twoi ludzie pracują lepiej, gdy są zdrowsi i szczęśliwsi?”. Prawie zawsze padała odpowiedź twierdząca. Wtedy zadawaliśmy następne pytanie:
“Czy twoja firma regularnie inwestuje w zdrowie i szczęście ludzi?” Prawie zawsze padała odpowiedź przecząca.”
“Jeśli akceptujemy siebie w całości, to przestajemy tak gorliwie bronić swojego poczucia wartości. To, co poprzednio wyzwolała w nas negatywne emocje, może być źródłem informacji i wiedzy. Jeśli umiemy przyjrzeć się sobie uczciwie, wiemy, co jest prawdą i odrzucamy nieprawdę, nie tracimy przez to poczucia wartości.”
“Przysięgę Hipokratesa składają lekarze, ale odnosi się ona również do liderów: po pierwsze nie szkodzić.”
“(...) w większości współczesnych miejsc pracy obowiązuje model rodzice-dzieci. Pracodawcy mówią pracownikom, o której mają przychodzić do pracy, o której wychodzić i jak wykonywać pracę. A pracownicy traktowani jak dzieci wcielają się w rolę, której im przydzielono. (...) Większość liderów, z którymi pracujemy, wyraźnie mówi ludziom, w jakich godzinach mają być w pracy. Ale tylko nieliczne organizacje wywiązują się z obowiązku jasnego i precyzyjnego zdefiniowania, na czym polega sukces na każdym stanowisku, nie licząc handlowych.”
“To nie pełniona rola daje poczucie celu, ale nasze podejście do pracy.”
“Organizacja, która inwestuje we wszystkie sfery życia swoich ludzi i skupia ich wokół inspirującego celu, w gruncie rzeczy inwestuje w siebie. Gdy jednostki indywidualne poszerzają swoje możliwości, cały organizm staje się silniejszy.”
Po resztę sięgnijcie to środka 🙂
Przyjemna lektura w temacie zarządzania swoją energią i takiego planowania/ podejścia do swojej pracy, które pomaga nam pracować z sensem i satysfakcją. Na długo - nie tylko na czas jednego projektu ;-)
Niemal połowa książki poświęcona jest nawykom podstawowym (sen, odpoczynek, ruszanie się, odżywianie, woda) - oczywiste rzeczy, o które nadal mało z nas dba! Jednak bez tej...
"Energia, nie czas" to dość konkretny poradnik, pokazujący holistyczne podejście do efektywności w pracy, a tym samym do ochrony przed wypaleniem zawodowym. Zawiera on sporą dawkę teorii, podpartej badaniami naukowymi i materiałami źródłowymi, doświadczenia autorów z ich pracy z różnymi organizacjami i pracownikami, a także porady dla czytelników – proste, przejrzyste, życiowe.
Publikacja ta składa się z wprowadzenia omawiającego nowe spojrzenie na pracę, a następnie czterech części dotyczących głównych źródeł energii potrzebnej człowiekowi do pracy: fizycznej (równowaga), emocjonalnej (bezpieczeństwo), umysłowej (samorealizacja) i duchowej (znaczeni). Każdy rozdział ma swoje krótkie podsumowanie wraz z pytaniami czy zagadnieniami do przemyślenia. Książkę kończą z kolei streszczenia poszczególnych rozdziałów, zawierające kwintesencję tego, o czym mówili autorzy – moim zdaniem świetny pomysł, przyda się, kiedy ktoś będzie chciał wrócić do porad, czy jakichś konkretnych tematów poruszanych w tej publikacji, albo po prostu sobie przypomnieć, o czym była mowa.
Jak wspomniałam, autorzy prezentują holistyczne podejście do tematu, a więc nie skupiają się na samej pracy, ale również na aspektach fizycznych, emocjonalnych, umysłowych i duchowych. Pokazują jak mądre gospodarowanie energią z tych źródeł może pomóc zarówno w pracy, jak i w codziennym życiu. Bo chodzi o to, żeby pracownik mógł nie tylko efektywnie pracować i przynosić zyski dla firmy, lecz też po prostu być spełniony. Jeśli sam nie zadba o sen i odpoczynek, odpowiednie odżywanie, czy ruch, a jego przełożeni nie zatroszczą się o odpowiednie środowisko pracy, to wtedy może się okazać, że będzie przemęczony, nieefektywny i po prostu wypalony zawodowo.
Przyznam jednak szczerze, że mam wrażenie, że jest to książka skierowana raczej do osób pracujących w korporacjach, a więc specyficznych środowiskach, w których jest nastawienie na pracę po godzinach, czy na urlopie. Na mój odbiór ma też wpływ to, że autorzy opowiadają o pracownikach i organizacjach z innych krajów niż Polska, głównie ze Stanów Zjednoczonych, pokazują więc nieco inne podejście – na przykład w kontekście urlopów, które u nas są gwarantowane przez prawo. Mimo to jednak spora część porad i zagadnień poruszanych w tej książce mnie zainteresowała i zmotywowała do zmian, a nie pracuję w korporacji.
Książka ma jeden mały minus – trochę niedokładną korektę/redakcję. Być może wpłynął na to fakt, że jest to tłumaczenie z angielskiego i książka raczej popularnonaukowa, ale niektóre zdania brzmią tu dość topornie, a i znajdzie się też trochę błędów, głównie literówek. Ogólnie jednak ta publikacja jest dość przystępna w odbiorze, choć nie należy do tych lekkich i szybkich w lekturze przez poważny ton całości, a także liczne odwołania do badań naukowych. Myślę jednak, że warto ją poznać, choćby po to, żeby trochę inaczej spojrzeć na swoją pracę i może, zgodnie z tytułem, skupić się raczej na tym, żeby produktywnie wykorzystywać swoją energię i dbać o regenerację, zamiast tracić czas.
Recenzja we współpracy z Wydawnictwem
"Energia, nie czas" to dość konkretny poradnik, pokazujący holistyczne podejście do efektywności w pracy, a tym samym do ochrony przed wypaleniem zawodowym. Zawiera on sporą dawkę teorii, podpartej badaniami naukowymi i materiałami źródłowymi, doświadczenia autorów z ich pracy z różnymi organizacjami i pracownikami, a także porady dla czytelników – proste, przejrzyste,...
[współpraca recenzencka]
Jak możemy przeczytać w opisie od wydawcy:
„Nie chodzi o to, by pracować dłużej. Chodzi o to, by pracować mądrzej – w rytmie, który uwzględnia regenerację, skupienie i nawyki chroniące przed stresem.”
Wszystko to już wiemy… ale czy aby na pewno?
Autor pokazuje, jak wykorzystywać nasze cztery źródła energii — fizyczną, emocjonalną, umysłową i duchową — aby stać się bardziej kreatywnym, skutecznym oraz odzyskać satysfakcję z pracy, ale również z życia osobistego.
Książka podzielona jest na pięć części oraz podsumowanie, w którym wypisane są najważniejsze myśli z każdej z nich. Najbardziej przemówiły do mnie cztery pierwsze części — ostatnia sprawiała wrażenie zebrania wszystkiego, co pojawiło się wcześniej. Kilka przykładów było powtórzonych lub bardzo podobnych.
Muszę jednak zaznaczyć, że dużym plusem jest to, iż autorzy powołują się na liczne badania naukowe. Co prawda nie są one najnowsze (książka została wydana w oryginale w 2010 roku), ale nie zmienia to faktu, że jest to wartościowa pozycja. Szkoda jedynie, że tak późno trafiła na nasz rynek.
Uważam, że książka skierowana jest głównie do osób zajmujących stanowiska kierownicze, ponieważ to one mają realny wpływ na funkcjonowanie przedsiębiorstw i większą siłę przebicia. Jednak każdy, kto interesuje się rozwojem osobistym, znajdzie tu coś dla siebie.
Na koniec zostaję z jedną myślą: wciąż zbyt często próbujemy „zarządzać czasem”, zamiast zadbać o energię, bez której nawet najlepiej zaplanowany dzień nie ma sensu. Ta książka przypomina, że regeneracja, uważność i dobre nawyki nie są luksusem — są koniecznością.
Zapraszam na mojego instagrama
https://www.instagram.com/swiatmiedzykartkami/
[współpraca recenzencka]
Jak możemy przeczytać w opisie od wydawcy:
„Nie chodzi o to, by pracować dłużej. Chodzi o to, by pracować mądrzej – w rytmie, który uwzględnia regenerację, skupienie i nawyki chroniące przed stresem.”
Wszystko to już wiemy… ale czy aby na pewno?
Autor pokazuje, jak wykorzystywać nasze cztery źródła energii — fizyczną, emocjonalną, umysłową i...
Autor rozpoczyna swoje rozważania od przyjrzenia się otaczającej nas rzeczywistości przede wszystkim ... zawodowej. Przywołując liczne badania (np. A. Ericssona *szczególnie ciekawe te o treningach i sukcesach skrzypków), opisując swoje obserwacje poczynione w czasie współpracy z wieloma koncernami wskazuje na to, co jego zdaniem jest najistotniejsze w pracy zawodowej. "Od najmłodszych lat jesteśmy uczeni skupiania uwagi wykorzystywanej do logicznego i dedukcyjnego rozwiązywania problemów oraz do etapowej pracy prowadzącej do oczekiwanego wyniku". A jednak to wprowadzenie prostych nawyków takich jak m.in. określenie ram czasowych (np. spotkanie trwać będzie pół godziny), budowanie swoistego szacunku do czasu, zadbanie o podstawę (sen, ruch, odżywianie ... i tu autor podaje sugestywne wyniki badań dotyczące stałego konkretnego czasu urlopu a wzrostu efektywności pracownika)... Porusza temat drzemki;) przynoszą prawdziwe rezultaty. Ponadto autor uczy zarządzania emocjami. Przekazuje techniki uczenia (sięga nawet do neurobiologii, aby pokazać jak aktywować obie półkule mózgowe). Wskazuje, jak budować odpowiednie nastawienie i w jaki sposób pobudzać motywację. Uczy racjonalnego podejścia do rzeczy, na które nie mamy wpływu. Podkreśla rolę wartości (duchowości) w naszym życiu...
Jest to ciekawa i niezwykle inspirująca pozycja, która porządkuje myślenie i wskazuje drogę w naszym życiu zawodowym ...
a więc od dzisiaj energia, nie czas...
Serdecznie dziękuję wydawnictwu Mt Biznes za egzemplarz recenzencki. Pozycja warta uwagi!
[Współpraca barterowa z @wydawnictwomtbiznes]
Autor rozpoczyna swoje rozważania od przyjrzenia się otaczającej nas rzeczywistości przede wszystkim ... zawodowej. Przywołując liczne badania (np. A. Ericssona *szczególnie ciekawe te o treningach i sukcesach skrzypków), opisując swoje obserwacje poczynione w czasie współpracy z wieloma koncernami wskazuje na to, co jego zdaniem jest najistotniejsze w pracy zawodowej....
Pracuję zdalnie i ta książka pomogła mi ułożyć pewien system pracy, który jest dla mnie korzystny. Są rozdziały o budowaniu nawykach, zarządzaniu energią, które bardzo mnie interesują, a jeśli są podparte przypisami naukowymi - to już w ogóle baja. Czyta się bardzo lekko, z zaciekawieniem.. moim zdaniem wartościowa pozycja dla liderów, specjalistów hr, przedsiębiorców i pracowników biurowych/ zdalnych.
Pracuję zdalnie i ta książka pomogła mi ułożyć pewien system pracy, który jest dla mnie korzystny. Są rozdziały o budowaniu nawykach, zarządzaniu energią, które bardzo mnie interesują, a jeśli są podparte przypisami naukowymi - to już w ogóle baja. Czyta się bardzo lekko, z zaciekawieniem.. moim zdaniem wartościowa pozycja dla liderów, specjalistów hr, przedsiębiorców i...
“Energia, nie czas”to książka nie tylko o wypaleniu zawodowym i przemęczeniu pracą, na co wskazuje druga część tytułu. Autor przedstawia wiele przykładów, oraz badań, które dotyczą codzienności, życia w ogóle - nie tylko tematów pracowniczych. Poradnik podzielony jest na kilka części, wstęp dotyczy stricte pracy, a kolejne, jak: równowaga/fizyczność, bezpieczeństwo/emocje, samorealizacja/umysł, znaczenie/duchowość odnoszą się do uniwersalnych wartości, wykazując ich możliwy wpływ na pracę. Uświadamiają one czytelnikowi, że na energię do pracy wpływają inne czynniki, obecne poza pracą, takie jak, samopoczucie, kondycja, możliwości organizmu w danym czasie. Niektóre poruszone w niej aspekty dotyczą higieny snu, czy relacji z innymi bliskimi nam ludźmi, a brak świadomości w tych obszarach wpływa znacząco na nasze możliwości wykonywania pracy, oraz ostatecznie jej efekty.
“Energia, nie czas”to książka nie tylko o wypaleniu zawodowym i przemęczeniu pracą, na co wskazuje druga część tytułu. Autor przedstawia wiele przykładów, oraz badań, które dotyczą codzienności, życia w ogóle - nie tylko tematów pracowniczych. Poradnik podzielony jest na kilka części, wstęp dotyczy stricte pracy, a kolejne, jak: równowaga/fizyczność, bezpieczeństwo/emocje,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWiedza o energii życiowej holistycznie wzięta na tapet. Część to podstawy energii życiowej, o której niby wszyscy wiedzą, mało kto stosuje. Jest też m.in. o tym jak powinniśmy zarządzać swoją energią w życiu i w pracy oraz w odniesieniu do pracowników. O wielozadaniowości, rozwijaniu mózgu, o wewnętrznej energii, a także byciu liderem „transformacyjnym”. O pasji, celu.. Potrzebna wiedza!
Wiedza o energii życiowej holistycznie wzięta na tapet. Część to podstawy energii życiowej, o której niby wszyscy wiedzą, mało kto stosuje. Jest też m.in. o tym jak powinniśmy zarządzać swoją energią w życiu i w pracy oraz w odniesieniu do pracowników. O wielozadaniowości, rozwijaniu mózgu, o wewnętrznej energii, a także byciu liderem „transformacyjnym”. O pasji, celu.....
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka, którą naprawdę warto przeczytać.
Jeśli wcześniej nie zetknęliście się z koncepcją zarządzania energią, to będzie jedna z tych książek, które otwierają oczy.
Wypalenie zawodowe i ogólne przemęczenie to problem, który dotyka bardzo dużą część z nas. A w świecie, gdzie liczy się „więcej” i „bardziej”, umiejętność gospodarowania energią jest kluczowa.
Myślę,że warto ją przeczytać choćby po to, żeby trochę inaczej spojrzeć na swoją pracę i sposoby regenerowania się. Ta książka przypomina o czymś, o czym często zapominamy: regeneracja nie jest nagrodą za wykonaną pracę. Jest warunkiem dobrej pracy.
Książka, którą naprawdę warto przeczytać.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJeśli wcześniej nie zetknęliście się z koncepcją zarządzania energią, to będzie jedna z tych książek, które otwierają oczy.
Wypalenie zawodowe i ogólne przemęczenie to problem, który dotyka bardzo dużą część z nas. A w świecie, gdzie liczy się „więcej” i „bardziej”, umiejętność gospodarowania energią jest kluczowa.
Myślę,że warto...
Coraz mniej energii, a zadań z godziny na godzinę coraz więcej? Chcesz znaleźć antidotum na wypalenie i zmęczenie pracą? Chcesz odzyskać skuteczność, kreatywność oraz satysfakcję w pracy jak i poza nią? Ta książka Ci w tym pomoże. Pokaże jak zarządzać 4 źródłami energii - duchową, emocjonalną, umysłową i fizyczną.
Praktyczne wskazówki pomogą odzyskać energię. Teoria wraz z przestawionymi badaniami naukowymi pokazują jak ważne jest utrzymanie balansu, by nie dać się wciągnąć w wyścig "więcej i szybciej", jak ważna jest samoświadomość, pozytywne rytuały i sen, którego znaczenie tak często pomijamy... Książka zmusza do zastanowienia się kim tak naprawdę jesteśmy i na czym tak naprawdę nam zależy, jak wygląda nasze podejście do pracy, jak bardzo jesteśmy zaangażowani i jaką cenę płacimy za swój styl pracy oraz czy faktycznie dłużej znaczy efektywniej?
Zapamiętałam i zakodowalam dużo, bo to wartościową książka, ale jedno zdanie zapadło mi w pamięci -> "Czy życie, które prowadzisz, warte jest ceny, którą płacisz"???? Może warto się nad tym zastanowić i jak najszybciej wprowadzić zmiany?!
Coraz mniej energii, a zadań z godziny na godzinę coraz więcej? Chcesz znaleźć antidotum na wypalenie i zmęczenie pracą? Chcesz odzyskać skuteczność, kreatywność oraz satysfakcję w pracy jak i poza nią? Ta książka Ci w tym pomoże. Pokaże jak zarządzać 4 źródłami energii - duchową, emocjonalną, umysłową i fizyczną.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPraktyczne wskazówki pomogą odzyskać energię. Teoria wraz...
Jako psycholog biznesu często obserwuję, że rozmowa o wypaleniu zawodowym bywa bardzo jednostronna. Łatwo wskazać winę organizacji, taką jak nadmiar obowiązków, presję czy styl zarządzania. Tymczasem rzeczywistość bywa bardziej złożona. Często to także sposób, w jaki sami dbamy o swoje zasoby, ma ogromne znaczenie. Dlatego podejście zaproponowane w książce “Energia, nie czas” tak bardzo do mnie trafia.
Autorzy pokazują człowieka w sposób holistyczny, opisując cztery źródła energii: fizyczną, emocjonalną, mentalną i duchową. To przypomnienie czegoś bardzo prostego, a jednocześnie często ignorowanego - nasza efektywność nie zależy tylko od kompetencji czy motywacji, ale również od snu, regeneracji, relacji z ludźmi czy poczucia sensu w pracy.
Cenię książki, które łączą refleksję z praktyką, a ta właśnie taka jest. Autorzy zachęcają m.in. do pracy w naturalnych cyklach wysiłku i odpoczynku oraz do budowania małych rytuałów, które pomagają odzyskiwać energię w ciągu dnia.
Dla mnie „Energia, nie czas” to jedna z tych książek, które przypominają, że człowiek nie jest maszyną do pracy. I że czasem zamiast próbować „zmieścić więcej w kalendarzu”, warto po prostu lepiej zadbać o własną energię.
Jako psycholog biznesu często obserwuję, że rozmowa o wypaleniu zawodowym bywa bardzo jednostronna. Łatwo wskazać winę organizacji, taką jak nadmiar obowiązków, presję czy styl zarządzania. Tymczasem rzeczywistość bywa bardziej złożona. Często to także sposób, w jaki sami dbamy o swoje zasoby, ma ogromne znaczenie. Dlatego podejście zaproponowane w książce “Energia, nie...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDzisiejszy świat napędzany jest zasadą ,,Więcej i szybciej!''. Wszyscy chcemy mieć wszystkiego więcej, kupujemy więcej, pracujemy więcej, żyjemy szybciej, aby więcej osiągnąć. Jesteśmy zmęczeni, sfrustrowani, niewyspani, źle się odżywiamy, zaniedbujemy relacje z rodziną, przyjaciółmi i samym sobą. Jesteśmy jak chomiki w kołowrotku, które cały czas biegną, tylko pytanie brzmi: właściwie to dokąd? Czy aby na pewno ten stale przyspieszający pęd po WSZYSTKO prowadzi nas do czegokolwiek dobrego? Czy faktycznie coraz więcej godzin w pracy daje nam satysfakcję i spełnienie, którego oczekujemy? Kiedy zobaczyłam tytuł skupiający się na zdrowych nawykach chroniących przed ciągłym zmęczeniem i wypaleniem, pomyślałam, że to książka idealna nie tylko dla mnie, ale dla znacznej większości społeczeństwa. A potem niestety zawiodłam się, ponieważ nie znalazłam w niej tego, na co liczyłam. A przynajmniej nie dostałam niczego, czego nie byłabym świadoma przed lekturą tej książki. Autorzy dotykają wielu tematów i podchodzą do sprawy holistycznie (za to duży plus), natomiast nie wnoszą niczego świeżego czy odkrywczego. Dodatkowo proponowane przez nich rozwiązania, moim zdaniem, kiepsko mają się do realiów życia większości przeciętnych szarych ludzi, którzy w obecnych czasach drożyzny bardzo często MUSZĄ pędzić z jednej pracy do drugiej, aby w ogóle mieć za co wyżywić rodzinę i naprawdę nie mają już fizycznie czasu ani możliwości na drzemki, sporty czy inne rytuały relaksacyjne. Problem nie leży w nich i ich podejściu, tylko znacznie znacznie wyżej. Na niekorzyść wpływa także skupienie autorów raczej na pracy biurowej w korporacji (jak w przypadku większości takich książek), przez co mogłam wyciągnąć dla siebie raczej niewiele wskazówek. Myślę, że książka przyniesie więcej korzyści pracodawcom i menadżerom firm, a w moim zawodzie czuję niestety ogromny niedosyt po tej lekturze.
Dzisiejszy świat napędzany jest zasadą ,,Więcej i szybciej!''. Wszyscy chcemy mieć wszystkiego więcej, kupujemy więcej, pracujemy więcej, żyjemy szybciej, aby więcej osiągnąć. Jesteśmy zmęczeni, sfrustrowani, niewyspani, źle się odżywiamy, zaniedbujemy relacje z rodziną, przyjaciółmi i samym sobą. Jesteśmy jak chomiki w kołowrotku, które cały czas biegną, tylko pytanie...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak oceniacie swój poziom energii? Ja mam ostatnio wrażenie, że jadę na oparach. Dlatego z przyjemnością sięgnęłam po książkę "Energia, nie czas. Nawyki, które chronią przed wypaleniem zawodowym i ciągłym przemęczeniem pracą" Tony Schwartz, Jean Gomes i Catherine McCarthy. Książka podzielona jest na pięć części a te części na rozdziały. Ciągła pogoń za tym by wykonać pracę szybciej i szybciej sprawia, że jesteśmy wypaleni a nasze samopoczucie coraz gorsze. To sprawia, że zapominamy o sobie i swoim zdrowiu, które zdecydowanie na tym cierpi. Książka odwołuje się do innych publikacji ale w sposób przystępny dla czytelnika. Aby czerpać satysfakcję z życia zawodowego i tym samym być w niej wydajnym trzeba zachorować balans w strefie emocjonalnej umysłowej i duchowej. A jak to zrobić? Właśnie tego próbują nas nauczyć autorzy. Ale zmiana też musi być od strony pracodawcy co zapewni korzyści obu stronom. Mimo iż nie pracuje w korporacji a w głównej mierze przypadek takiego pracownika jest tu omawiany, to dowiedziałam się wielu rzeczy jak przeplatać pracę z prawdziwą regeneracją. Bo osiągnięcie równowagi stanowi tutaj klucz do wszystkiego.
Jak oceniacie swój poziom energii? Ja mam ostatnio wrażenie, że jadę na oparach. Dlatego z przyjemnością sięgnęłam po książkę "Energia, nie czas. Nawyki, które chronią przed wypaleniem zawodowym i ciągłym przemęczeniem pracą" Tony Schwartz, Jean Gomes i Catherine McCarthy. Książka podzielona jest na pięć części a te części na rozdziały. Ciągła pogoń za tym by wykonać pracę...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMam za sobą wiele lektur dotyczących zarządzania sobą w czasie oraz efektywności a pozycja "Energia, nie czas" jest zdecydowanie godna uwagi.
Ujęcie autorów jest holistyczne i oparte o psychologię potrzeb.
Wychodzą oni z założenia, że aby być efektywnym, należy odpowiednio zarządzać swoją energią, co z kolei można zrobić, zaspokajając 4 warstwy potrzeb: fizyczne, emocjonalne, umysłowe i duchowe.
Dużym plusem jest sposób przedstawienia koncepcji - ulubionym narzędziem autorów jest wykres ćwiartkowy, co bardzo szanuję, bo to proste i sprawdzone narzędzie do obrazowania mechanizmów działania.
Ta pozycja jest dość gęsta od wiedzy i przykładów, ale w odbiorze także przyjemna i wartka. Praktyków z pewnością ucieszą przykłady, które można zastosować dla siebie samego. Znajdziemy na przykład sporo ciekawostek dotyczących treningów, czy odżywiania.
Co zawsze doceniam - struktura książki jest logiczna, przejrzysta i konsekwentna. Z pewnością została stworzona z myślą o głębokiej pracy z lekturą, ponieważ po każdym rozdziale znajduje się blok z mini-podsumowaniem i action planem. Ciekawym rozwiązaniem wydaje się także pełne streszczenie wszystkich rozdziałów, które znajdziemy na końcu - zdecydowanie "Energia, nie czas" została wydana tak, aby czytelnikowi łatwo było wracać do treści spontanicznie już po przeczytaniu. Rozdziały i paragrafy są także krótkie oraz fajnie złamane - ułatwia to dawkowanie sobie treści podczas czytania.
Oprócz przystępnej formy, zawartość jest doskonale zbalansowana - język nie jest przytłaczająco biznesowy ani przesadnie miękki czy przepsychologizowany.
Autorzy poruszają sporo tematów, ale nie miałam poczucia, że starają się wyjaśnić mi cały świat, co zdarza się czasami przy tej tematyce.
Gdybym miała polecić znajomym i współpracownikom jedną książkę o zarządzaniu sobą w czasie, to bardzo możliwe, że padłoby właśnie na tę pozycję. Myślę, że polubią z nią i nowicjusze tematu i weterani
- Współpraca barterowa z Wydawnictwem MT Biznes -
Mam za sobą wiele lektur dotyczących zarządzania sobą w czasie oraz efektywności a pozycja "Energia, nie czas" jest zdecydowanie godna uwagi.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUjęcie autorów jest holistyczne i oparte o psychologię potrzeb.
Wychodzą oni z założenia, że aby być efektywnym, należy odpowiednio zarządzać swoją energią, co z kolei można zrobić, zaspokajając 4 warstwy potrzeb: fizyczne,...
Książka „Energia, nie czas. Nawyki, które chronią przed wypaleniem zawodowym i ciągłym przemęczeniem pracą” może zainteresować każdego, kto pracuje w korpo i szuka wskazówek, jak sobie radzić z pracą... w 2010 roku w Stanach Zjednoczonych. Wtedy bowiem została wydana ta książka w USA, później wydana jeszcze w 2016 r. Już w momencie wydania w 2011 roku pozycja ta była w Polsce nie do końca aktualna z powodu rozpędzającego się wtedy kryzysu gospodarczego i innych realiów gospodarczych i kulturowych. Z nieznanego powodu wydawca polski postanowił opublikować nowe wydanie w 2026 roku bez żadnych aktualizacji, przypisów z danymi dostosowanymi do warunków polskich, czy choćby redakcji merytorycznej. Pomijając warunki związane z położeniem geograficznym książka była nieaktualna już w 2011 z powodu treści psychologicznych i trendów dominujących wtedy w komunikacji, teoriach emocji i potrzeb. Niepokoi także fakt, że pomimo trójki autorów książki, prawa autorskie do niej posiada tylko Tony Schwartz, a narracja w całości jest męska, w rezultacie czego nie wiadomo, jaki dokładnie wkład w jej pisanie mieli poszczególni autorzy. Przeanalizujmy każde z tych zastrzeżeń kolejno.
Powstała w 2010 roku praca odnosi się, co oczywiste, do realiów pracy w korporacjach obowiązujących w tamtym okresie w USA. Potem w Europie i również w Polsce miało miejsce szereg zjawisk kompletnie zmieniających kontekst pracy, takich jak kryzys gospodarczy 2010-2012, migrację zarobkową Polaków, zwłaszcza do Wielkiej Brytanii, zwiększenie możliwości uczenia się i studiowania zagranicą, wojny i wielka migracja ludności do Europy, pandemia Covid-19, zwiększenie możliwości pracy i nauki zdalnej, wojna na Ukrainie i zmiany polityki ceł i eksportu, zmiany związane z ekologią i oszczędzaniem surowców, rozwój branży IT oraz samochodowej oraz wiele wiele innych. Sporo wydarzyło się również z sferach społecznych. Były zmiany demograficzne, zmiany formy rodziny, feminizm, ruch „Mee too”, wielokulturowość, ruchy antyrasisowskie i równościowe w sferze seksualnej, edukację włączającą, wzrost ilości osób neuroróżnorodnych, zmiany w życiu religijnym, pokolenie zet i alfa na rynku pracy i inne. W rezultacie spora część książki jest już nieaktualna.
Cały ciężar książki spoczywa na tym, by nauczyć (kogo? do kogo jest skierowana ta książka?) czytelników jak być niesprawiającym problemów pracodawcy trybikiem wielkiej maszyny, zresztą mechanistyczne porównania dominują w tej książce. Wykorzystano w tym celu podejście behawioralne – autor twierdzi, że każdy człowiek jest niczym więcej niż zbiorem nawyków. Tak redukcjonistyczne podejście widoczne jest także w tym, że autorzy nie widzą nic dziwnego w tym, że ktoś pracuje po 12-11 godzin na dobę, pod warunkiem, że dwa razy dziennie zrobi sobie spacer i czasami uczestniczy w życiu rodzinnym w formie wyjścia na mecz dziecka lub weekendowego spotkania z córką, z którą nie mieszka.
I tutaj kolejny ciekawy wątek – książka niemal w całości skierowana jest do mężczyzn. Kwestie żywienia, snu, rodzaje aktywności fizycznej, okazjonalne kontakty z rodziną itd. sugerują jednoznacznie, że pracownikiem jest mężczyzna. Z przytaczanych przykładów dyrektorów wyższych szczebli tylko jeden-dwa to przykłady kobiet. Ponadto książka stanowi bezwstydną autopromocję nie tylko autorów, ale także reklamę otwartości na szkolenia takich gigantów jak Google, Ford czy Sony Pictures, co nie tylko jest niesmaczne, ale nawet zabawne w kontekście afer, które ostatnio są związane z tymi firmami, w tym również mobbingu czy (w dwóch ostatnich) molestowania seksualnego.
Zdumiewa także niefrasobliwe podejście autorów do tematów psychologicznych, tym bardziej, że trzecia autorka książki, Catherine McCarthy, jest psychologiem. Tony Schwartz, dziennikarz, przedstawia swoją koncepcję potrzeb, opartą na hierarchicznej teorii potrzeb Abrahama Maslowa, wykazując się nie tylko niezrozumieniem zamysłu wielkiego psychologa, ale także utrzymując, że tenże nie uwzględnił w swojej teorii potrzeb duchowych, co jest nieprawdą. Powiela tym samym powszechną praktykę wśród autorów zajmujących się zarządzaniem – bazuje na pierwszej wersji teorii Maslowa lub przywołuje ją za jakimś starym podręcznikiem zarządzania, której autor ewidentnie nie doczytał, że amerykański psycholog poprawiał swoja koncepcję i zawarł w niej również potrzebę transcendencji jako siódmy, najwyższy poziom potrzeb ze sfery duchowej. Dla autora książki w sferze duchowej mieszczą się głównie cele życiowe oraz wartości – wszystkie w odniesieniu do pracy, co raczej sugeruje ich przynależności do potrzeby samorealizacji. Ponadto Schwartz wyróżniając pięć poziomów potrzeb w żadnej z nich nie uwzględnił potrzeb społecznych nie związanych z rodziną i pracą, ani pasją czy marzeniami niezwiązanymi z życiem zawodowym, pomijając przy okazji także potrzeby religijne czy seksualne, a kreatywność służy, jego zdaniem, do realizowania aktywności związanej tylko z pracą. Nie bierze także pod uwagę chronotypu ani rodzaju modalności dominującego w danej osoby w odbiorze świata redukując swoje rady do „większość naszych klientów to...”. Autor sugeruje również, że niemowlęta mają od urodzenia potrzebę uznania. No proszę, a myślałam, że to się nazywa potrzeba więzi i akceptacji.
Zaprezentowano także bardzo zubożoną sfera komunikacji, zaprezentowana w książce – autor tłumaczy, że niekorzystne jest wyzywanie się emocjonalne na pracownikach i wspomina o kilku (nie wszystkich) elementach dobrej komunikacji, podczas gdy w Europie od wielu już lat firmy i organizacje szkolą się z komunikacji opartej na empatii czy z PBP (NVC), czyli porozumienia bez przemocy. W kwestii emocji w książce wyróżniono cztery kwadranty emocjonalne: strefa przetrwania, wypalenia, strefa wyników i strefa odnowy. Również tutaj widać przedmiotowe podejście do pracownika, bowiem sfera najbardziej pożądana nie nazywa się strefą satysfakcji czy podobnie, ale strefą wyników.
Z innych książek o wypaleniu wybijają się na plan pierwszy wnioski o istotności równowagi miedzy życiem prywatnym a zawodowym, szukaniu sensu poza pracą, wagi relacji społecznych i wsparcia emocjonalnego od bliskich, znaczeniu pasji, odpoczynku, regeneracji i ruchu. Tutaj, nawet jeśli któreś sie pojawiają, to zawsze w kontekście tego, żeby robić to w pracy (odpoczynek, przyjaźnie, kreatywność – zaspokojenie wszystkich tych potrzeb zapewni twój pracodawca).
Na koniec jeszcze kilka słów o tytule i polskim wydaniu książki. Oryginalny tytuł książki brzmi „The Way We're Working Isn't Working: The Four Forgotten Needs That Energize Great Performance”. Pierwsze polskie wydanie ukazało się pod tytułem “Taka praca nie ma sensu! Cztery zapomniane potrzeby, które dodają energii do osiągania wspaniałych wyników’’ i faktycznie w książce wyraz „wyniki” pojawia się setki razy. Nowe wydanie „Energia, nie czas. Nawyki, które chronią przed wypaleniem zawodowym i ciągłym przemęczeniem pracą”, wbrew pozorom, nie różni się niczym od poprzedniego, może poza iluzją, że autorzy dbają tutaj bardziej o pracownika niż o wyniki. Nie dbają. Ponadto, z niezrozumiałych powodów, grafika okładki sugeruje jakieś przeżycia psychodeliczne (mistyczne?), a na plan pierwszy wysuwa się wyraz „NIE”, co może dobrze obrazuje krzyk rozpaczy wyciśniętego przez pracodawcę do cna pracownika, do którego kierowano to dzieło.
Reasumując – jeśli uważasz, ze Twoje życie ogranicza się do bycia pracownikiem korpo – możesz przeczytać tę książkę. Jeśli jednak szukasz czego, co pokaże Ci, jak rozwinąć się całościowo, jako człowiek – wielowymiarowy i nie definiowany tylko przez pracę – poszukaj czegoś innego.
Książka „Energia, nie czas. Nawyki, które chronią przed wypaleniem zawodowym i ciągłym przemęczeniem pracą” może zainteresować każdego, kto pracuje w korpo i szuka wskazówek, jak sobie radzić z pracą... w 2010 roku w Stanach Zjednoczonych. Wtedy bowiem została wydana ta książka w USA, później wydana jeszcze w 2016 r. Już w momencie wydania w 2011 roku pozycja ta była w...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„…Wyzwalacz to wydarzenie, zachowanie lub sytuacja, które konsekwentnie wywołują negatywne emocje i stawiają nas przed wyborem „walcz albo uciekaj”…”
W pędzącym, jak szybki pociąg świecie często mówmy - „Nie mam czasu”. Szukamy non stop, jakiejś recepty na szczęście, ale nigdy nie przyznajemy się do tego, że pragniemy podpatrzeć sukces zawodowy osób, którym się udało i np. zbiły fortunę. Nie myślę tu o grze na giełdzie, deweloperach, czy wielkich korporacjach.
Może czasami warto mówiąc kolokwialnie wrzucić na luz? Publikacja obejmuje pokazanie nowego sposobu pracy, fizyczność, emocje i bezpieczeństwo, samorealizację, duchowość. W tym rozdziale idealnie odnosimy się do celu i pasji. Pokazujemy wszystkich, ale i na czym i na kim nam naprawdę zależy. W pracy czasami dostrzegamy wojnę pokoleniową. Odnosimy się do śmierci i snu. Zmieniającej się kultury danego pracownika. To także niezależność i odpowiedzialność. Rozwoju całego mózgu. Czy to prawda, że wszyscy jesteśmy istotami złożonymi z nawyków?
Podkreślona zostaje waga emocji. Im bardziej uświadamiamy sobie własne emocje, tym w większym stopniu jesteśmy na nie w stanie wpływać. Emocje zarówno te pozytywne, jak i negatywne występują też w pracy. Jak daleko jest od słów do czynów? Rola lidera, kierownika, dyrektora czy podległego pracownika to swoiste naczynia połączone. Troską jest dbanie o siebie i innych. Dobry pracownik to większa kreatywność, potencjał i zaangażowanie.
Energia pozwala nam działać. Chcemy, by wszystko szło sprawnie i konkretnie. Energia, czyli taka wewnętrzna siła człowieka do podejmowania nowych wyzwań. Według innych źródeł energia jest to elementarna wielkość fizyczna, która opisuje zdolność jakiegoś ciała materialnego do wykonania określonej pracy.
Czas stał się swoistym pojęciem względnym. W takim szerszym sensie „czas” znaczy tyle, co w języku filozofii „czasowość”, tzn. zmienność, przemijanie i trwanie. W wąskim sensie w słowie „czas” kryją się tylko różne rodzaje i sposoby zmian oraz przemijania, jakie mają miejsce na różnorakich poziomach struktury świata.
„Energia, nie czas” Tony’ego Schwartza to antidotum na wypalenie i zmęczenie pracą. Wiele osób zna się na zarządzaniu zasobami ludzkimi, doszkala się np. w zakresie studiów podyplomowych. Zbiera kursy i doświadczenia. Bez doświadczenia pracownik nie ma praktyki, a teoria często nie wystarcza.
Praca zawodowa zapewnia niezależność finansową - to doceniają kobiety i poczucie bezpieczeństwa (zaspokojenie bytu), ale też umożliwia rozwój osobisty, naukę nowych umiejętności, budowanie relacji społecznych oraz poczucie bycia potrzebnym. Daje satysfakcję, reguluje strukturę dnia i pozwala realizować pasje i najważniejsze podnosi samoocenę.
Nie chodzi o to, by pracować dłużej. Chodzi o to, by pracować mądrzej – w rytmie, który uwzględnia regenerację, skupienie i nawyki chroniące przed stresem. Dzięki prostym rytuałom nauczysz się odzyskiwać koncentrację w świecie rozproszeń, przeplatać intensywne chwile pracy odpoczynkiem i odbudowywać siłę emocjonalną.
Brzmi to wszystko bardzo mądrze, ale nie zapominajmy, że wiele osób korzysta teraz z pomocy psychologów i psychoterapeutów.
Schwartz, korzystając z doświadczeń współpracy z Google, Fordem czy Sony, pokazuje, jak wykorzystywać cztery źródła energii – fizyczną, emocjonalną, umysłową i duchową – by odzyskać kreatywność, skuteczność i satysfakcję w pracy i poza nią.
Gorąco polecam
Katarzyna Żarska
https://zarska18.blogspot.com/
Wydawnictwo: MT Biznes
Premiera: 09.01.2026 r.
Oprawa: miękka
Liczba stron: 456
(nowość wydawnicza) w mojej prywatnej, domowej biblioteczce
„…Wyzwalacz to wydarzenie, zachowanie lub sytuacja, które konsekwentnie wywołują negatywne emocje i stawiają nas przed wyborem „walcz albo uciekaj”…”
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW pędzącym, jak szybki pociąg świecie często mówmy - „Nie mam czasu”. Szukamy non stop, jakiejś recepty na szczęście, ale nigdy nie przyznajemy się do tego, że pragniemy podpatrzeć sukces zawodowy osób, którym się udało i...
Jedna z lepszych pozycji rozwoju osobistego, jakie przeczytałem w ostatnim czasie. Książka została podzielona na części, podchodząc do pracy nie tylko od strony psychologicznej, ale również fizycznej co często jest pomijane w tego typu publikacjach. Ważnym elementem książki, na co zwracam uwagę, jest powoływanie się na badania i odwoływanie się do innych istniejących publikacji, takie naukowe podejście, ale w przystępnym dla czytelnika języku, pozwala świadomie przeanalizować zawartą wiedzę i wyciągnąć jak najwięcej informacji. Zdecydowanie polecam książkę osobom, chcącym niekoniecznie lepiej i efektywniej pracować, co po prostu lepiej żyć i czuć się w codziennym natłoku obowiązków.
Jedna z lepszych pozycji rozwoju osobistego, jakie przeczytałem w ostatnim czasie. Książka została podzielona na części, podchodząc do pracy nie tylko od strony psychologicznej, ale również fizycznej co często jest pomijane w tego typu publikacjach. Ważnym elementem książki, na co zwracam uwagę, jest powoływanie się na badania i odwoływanie się do innych istniejących...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWspółczesne wymagania dotyczące pracy zawodowej koncentrują się na tym aby pracować więcej i szybciej. To powoduje, że ciągle się spieszymy i ciągle coś nas rozprasza. Niestety wielozadaniowość nie sprzyja wydajności, nie pozwala uniknąć błędów oraz potrafi zabić kreatywność. Ale czy i to w tym wszystkim chodzi? Mądry menadżer wie, że zadbany pracownik to lepsze wyniki w pracy. Więc jak to ogarnąć aby wszyscy byli zadowoleni?
Tony Schwartz bazując na współpracach z dużymi i znaczącymi na rynku firmach, napisał tę książkę jako odpowiedź na zjawisko wypalenia zawodowego i zmęczenia pracą. Aby więc czerpać satysfakcję z życia zawodowego i być wydajnym, ważne jest zachowanie balansu w strefie fizycznej, emocjonalnej, umysłowej i duchowej. Autor wskazuje jak poruszać się po tych zagadnieniach aby mądrze z nich korzystać co przełoży się na nasze wyniki w pracy ale również na życie poza nią. Po przeczytaniu tej książki, z powodzeniem możemy zmienić swoje nawyki, sposób myślenia oraz działania. Podoba mi się sposób przekazania wiadomości ale także to, że jej treść skłania pracodawców do zadbania o potrzeby pracowników co wyjdzie w konsekwencji na dobre dla obu stron.
Współczesne wymagania dotyczące pracy zawodowej koncentrują się na tym aby pracować więcej i szybciej. To powoduje, że ciągle się spieszymy i ciągle coś nas rozprasza. Niestety wielozadaniowość nie sprzyja wydajności, nie pozwala uniknąć błędów oraz potrafi zabić kreatywność. Ale czy i to w tym wszystkim chodzi? Mądry menadżer wie, że zadbany pracownik to lepsze wyniki w...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo dobra, idealnie trafiła w mój gust.
Autorzy dzielą czytelników na dwie grupy, ze względu na ich sytuację zawodową, mam na myśli pracodawców i pracowników. Każda z grup otrzymuje wiele świetnych wskazówek. Przypomina mi to trochę (ten nacisk na dobrostan pracownika) filozofię Richarda Bransona, który mówi - zadbaj o pracownika, a pracownik zadba o klienta.
W tej książce głównie rozpatruje się przypadek pracownika wielkiej korporacji, najczęściej wzmiankowane jest Sony. Czyli pracownik raczej biurowy, raczej jeden z wielu, raczej stresujące środowisko pełne deadlinów i tak dalej. Autorzy, prywatnie szkoleniowcy, nakłaniają firmy, aby zmieniły swoje podejście do prowadzenia biznesu na pro-pracownicze. Aby zainteresowały się potrzebami swoich pracowników i ich ogólnym zdrowiem. Jako najbardziej przemawiający do rozsądku kapitalistom argument, jakim posługują się autorzy, to realny zysk, wynikający z większego, i co najważniejsze szczerego, zaangażowania w życie i rozwój firmy, tego zaopiekowanego pracownika. Nie pamiętam gdzie o tym czytałem, ale właśnie był fragment, trochę sparafrazuję, że jeśli pracownik nie identyfikuje się z firmą, to życia za nią nie odda. Będzie przychodził, odbębniał swoje i nara. Czy firmy pokroju Netflixa i Google mogą sobie pozwolić na taką kulturę pracy? Nie jestem przekonany, czy taki pracownik będzie miał w sobie wymagane pokłady energii, błyskotliwości i kreatywności. Tutaj wkracza, właśnie, nowe spojrzenie na problem, zaprezentowane w tej pozycji. Szukane jest optymalne rozwiązanie. A teraz przejdę do tego, co najbardziej mnie urzekło z tych ponad 400 stron.
Zbudowana jest jak podręcznik, wielotematyczna. Jeśli ktoś chce szybko ogarnąć tematykę, strzelam z głowy, jakichś 6 książek, to będzie idealny wybór. Nie będzie to wiedza rozległa do granic, ale w zupełności wyczerpująca pod względem informacji. Możesz przeczytać wspaniałą książkę "Dlaczego śpimy" Matthew Walkera, a możesz równie dobrze machnąć rozdział o śnie z "Energia, nie czas". Możesz przeczytać, i oczywiście polecam pochłaniać jak najwięcej tytułów, książkę o uważności, proponuję "Uważność" Ronalda Siegiela, a możesz też sięgnąć do mówiącego o tym rozdziału w "Energia, nie czas", która równie często odnosi się do legendarnego Jona Kabata-Zinna. Możesz sięgnąć po "Po co ci emocje" Leona Windscheida, a możesz, po prostu, liznąć wiedzy o emocjach, zaglądając do jednego rozdziału "Energia, nie czas". Możesz poszukać informacji nt. rozproszenia uwagi w "Pułapki myślenia" lub "Rozproszone umysły", a możesz zacząć od "Energia, nie czas". Naprawdę zdumiała mnie ilość esencji, koncentratu wiedzy z różnych dziedzin, które pojawiły się w tej książce. Zgadza się to z moją wiarą, że człowiek i jego sfery życiowe to jedność. Bo nie da się wyleczyć któregoś z narządów, jeśli szwankuje system nerwowy, albo nie uregulujesz snu i trawienia, jeśli masz nawracające lęki. O, w sumie, jeszcze jeden temat był rozwinięty w tej książce - choroby psychosomatyczne.
Także podsumowując - idealna pozycja dla kogoś, kto chce w miarę szybko pochłonąć sporą dawkę wystarczająco rozległej wiedzy, aby zacząć zmieniać życie na lepsze lub mówiąc po bardziej indiańsku - zacząć wracać do życiowej harmonii. Również dla tych, którzy chcą odnaleźć radość z pracy, jakakolwiek ona nie jest. O, właśnie, było też o rytuałach :)
Dałbym 10, ale jakoś ta okładka nie do końca wzbudza we mnie estetyczny zachwyt. No i zdarzyły się kaczki drukarskie, które aż mnie przeraziły, na szczęście do zliczenia na palcach jednej dłoni.
Bardzo dobra, idealnie trafiła w mój gust.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutorzy dzielą czytelników na dwie grupy, ze względu na ich sytuację zawodową, mam na myśli pracodawców i pracowników. Każda z grup otrzymuje wiele świetnych wskazówek. Przypomina mi to trochę (ten nacisk na dobrostan pracownika) filozofię Richarda Bransona, który mówi - zadbaj o pracownika, a pracownik zadba o klienta.
W tej...
Książka podsumowująca dzisiejsze realia pracy.
Człowiek dożył czasów, w których ilość wykonywanej pracy oraz nastawienie wyłącznie na jej efekty jest ważniejsze od wartości wykonanej. W dodatku, pracownicy nie są wspierani w postaci odpowiednich warunków oraz narzędzi do pracy. Łącząc to z nieodpowiednią dietą, negatywnym nastawieniem i brakiem poczucia sensu, praca staje się destrukcyjna dla pracowników, jak i firmy.
Świat rozwinął się tak bardzo, że zapomniał o tym, kim jest człowiek, jak mało o nim wiadomo oraz jakie są jego prawdziwe potrzeby. Dziś ma to swoje drugie dno. Wiele osób żali się na wypalenie zawodowe, ciągłe zmęczenie przed i po pracy, brak sensu jej wykonywania oraz inne problemy w życiu osobistym. Z resztą, człowiek ma wrodzoną tendencję do większego przejmowania się rzeczami złymi, bo w gruncie reakcja na nie jest silniejsza.
Firma to jak organizm człowieka. Przedsiębiorcy zatem muszą zauważyć, iż pracowników należy zachęcać do zdrowych nawyków, ale przede wszystkim zapewnić im korzystne warunki pracy. Dzięki temu będą mogli liczyć na pozytywne rezultaty z owocnej współpracy.
Człowiek, jak zauważono w utworze, korzysta z 4 podstawowych źródeł energii. Są to: energia fizyczna, emocjonalna, umysłowa oraz duchowa. Spośród nich wszystkich można uwzględnić między innymi aspekty: odpowiednie odżywianie się, aktywność fizyczna (również uznawana jako rodzaj regeneracji), uznanie wśród społeczeństwa i poczucie bezpieczeństwa, koncentracja, kreatywność czy aspekt dążenia do celu.
Należy zdać sobie sprawę z tego, że ludzie nie zauważają daleko idących konsekwencji dokonywanych przez siebie nierozsądnych wyborów. Dlatego potrzebują zastąpienia starych nawyków tymi dający pożądany rezultat. Wprowadzenie rytuału w pracy wymaga określonych czynników, które pomogą uczynić go czymś naturalnym dla naszej woli i ducha. Podejmowanie postanowień lub decyzji musi mieć swój ściśle przestrzegany plan, by zostały one spełnione bez większych trudów. Zapobiega to nadszarpywaniu pokładów naszej woli i energii. W przeciwnym wypadku wrócimy do punktu wyjściowego ogarniętego chaosem i frustracją.
Autorzy trafnie zauważyli, że kultura pracy w ciągu dalszym nie pozwala swoim pracownikom działać na własną rękę, nawet gdy wykonują swoje obowiązki. Chodzi o większe dopasowanie harmonogramu pracy pracowników do ich indywidualnych potrzeb.
Każdy z nas potrzebuje być zauważony przez kogoś, regularnie doceniany i czuć się bezpiecznie. Bez tego, świadome działanie samemu będzie ciężkie, co może szkodzić sobie, jak i innym. W dodatku, często nieświadomie, osłabiamy relacje z innymi, przykładowo natarczywie szukając w nich winę. Tylko dlatego, żeby nadać sobie trochę poczucia wartości. Nie znając przyczyn wyzwalacza, czyli czegoś, co wywołuje w nas silne emocje, dopowiadamy sobie historie. Dlatego gdy ktoś nas wkurzy, nawet mimo braku złych intencji, trzeba podejść do tego z obiektywizmem oraz pozytywnie rozpatrywać przyczynę wspólnie. Będziemy wtedy wydajniejsi i odporni na wszelkie niegodziwości.
Książka uwzględnia, że człowiek nie jest w stanie reagować na okoliczności, na które nie ma wpływu. I to powinniśmy mieć na świadomości. Spodobała mi się zawarta w książce pewnego rodzaju naturalność. Dlatego, że organizm człowieka to nie maszyna i by funkcjonować sprawnie, potrzebuje pielęgnacji bez jego przeciążania. Zgadzam się i podzielam uwagi odnośnie zachowania równowagi i świadomości zarówno w pracy, jak i życiu osobistym. Szczególnie przydatne są najważniejsze myśli zawarte na końcu książki w celu przypomnienia. W mojej ocenie, pozycja ta jest przeznaczona dla każdego, kto chce zobaczyć, jak bardzo etos pracy "więcej i szybciej" i czynniki przez niego wywoływane wpłynął na człowieka i jak to można zmienić. Rekomenduję tę książkę również dla osób, które są lub chcą zostać liderami w swojej karierze zawodowej, ponieważ będą w stanie wyciągnąć cenne lekcje na przyszłość. Pomoże ona dostrzec, że firma to nie tylko nastawienie na zysk, ale też na kulturę pracy, w jakiej jest on generowany.
Egzemplarz otrzymałem we współpracy z wydawnictwem MT BIZNES :)
Książka podsumowująca dzisiejsze realia pracy.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzłowiek dożył czasów, w których ilość wykonywanej pracy oraz nastawienie wyłącznie na jej efekty jest ważniejsze od wartości wykonanej. W dodatku, pracownicy nie są wspierani w postaci odpowiednich warunków oraz narzędzi do pracy. Łącząc to z nieodpowiednią dietą, negatywnym nastawieniem i brakiem poczucia sensu, praca staje...
W świecie, w którym kalendarz pęka w szwach, skrzynka mailowa nie zna litości, a lista zadań rośnie szybciej niż jesteśmy w stanie ją realizować, książka „Energia, nie czas. Nawyki, które chronią przed wypaleniem zawodowym i ciągłym przemęczeniem pracą” autorstwa Tony’ego Schwartza, Jean Gomes i Catherine McCarthy brzmi jak coś więcej niż poradnik – brzmi jak konieczność.
Autorzy odwracają myślenie, do którego przywykliśmy. Nie chodzi o lepsze zarządzanie czasem, upychanie kolejnych zadań w grafik ani pracę „jeszcze efektywniej”. Kluczem jest energia – jej poziom, jakość i sposób, w jaki nią gospodarujemy. To podejście wydaje się dziś szczególnie potrzebne, bo niemal każdy z nas doświadcza przeciążenia: zawodowego, informacyjnego, emocjonalnego. Pracujemy coraz więcej, szybciej i pod coraz większą presją, a jednocześnie czujemy się coraz bardziej zmęczeni.
Schwartz i współautorzy pokazują, że człowiek nie jest maszyną zdolną do nieprzerwanej wydajności. Potrzebujemy rytmu – intensywnej pracy przeplatanej prawdziwą regeneracją. Opierając się na doświadczeniach współpracy z globalnymi firmami, takimi jak Google, Ford czy Sony, proponują konkretne rytuały i nawyki, które pomagają odbudować cztery źródła energii: fizyczną, emocjonalną, umysłową i duchową. To podejście jest holistyczne – dotyka zarówno ciała, jak i sensu tego, co robimy.
Ta książka jest szczególnie potrzebna osobom pracującym w wymagających środowiskach: menedżerom, liderom, przedsiębiorcom, specjalistom pracującym pod presją terminów, ale też każdemu, kto łączy pracę z życiem rodzinnym i czuje, że balans zaczyna się chwiać. Skorzystają z niej także ci, którzy jeszcze nie są wypaleni, ale czują pierwsze sygnały przeciążenia – chroniczne zmęczenie, spadek motywacji, trudność z koncentracją.
Wartością tej publikacji jest jej praktyczność. Autorzy nie moralizują i nie proponują rewolucji w stylu „rzuć wszystko i zwolnij”. Zamiast tego uczą, jak w realiach współczesnej pracy odzyskać kontrolę nad własną energią, wprowadzić małe, konsekwentne zmiany i budować nawyki, które chronią przed wypaleniem. To książka, która przywraca poczucie sprawczości i przypomina, że efektywność bez regeneracji jest drogą donikąd.
„Energia, nie czas” zmienia perspektywę – z obsesji produktywności na troskę o zasoby, które naprawdę napędzają nasze działanie. To mądra, potrzebna i niezwykle aktualna lektura, która pomaga pracować skuteczniej, ale przede wszystkim – żyć pełniej i spokojniej.
W świecie, w którym kalendarz pęka w szwach, skrzynka mailowa nie zna litości, a lista zadań rośnie szybciej niż jesteśmy w stanie ją realizować, książka „Energia, nie czas. Nawyki, które chronią przed wypaleniem zawodowym i ciągłym przemęczeniem pracą” autorstwa Tony’ego Schwartza, Jean Gomes i Catherine McCarthy brzmi jak coś więcej niż poradnik – brzmi jak...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJestem po lekturze „Energia, nie czas” Ton’ego Schwartza, Jean Gomes i Catherine McCarthy. Długo zastanawiałem się jak podsumować tę książkę, bo nie jest to typowa książka o tym jak być bardziej efektywnym, lepiej zarządzać czasem, czy być bardziej produktywnym. To książka o tym jak lepiej zarządzać energią i jak energia wpływa na naszą produktywność. Według autorów problemem większości ludzi nie jest brak czasu, ale brak siły, koncentracji i czasu na ich regenerację. Odpoczynek to jest klucz do efektywności. Nie liczy się to, ile czasu pracujesz, tylko ile masz energii do działania.
Z książki dowiesz się jak:
- uniknąć wypalenia zawodowego,
- odzyskać motywację i koncentrację,
- planować pracę tak, żeby mieć więcej energii,
- działać skutecznie bez ciągłego przemęczenia.
Dużo przykładów w książce związanych jest z pracą i tym jak energia przekłada się na produktywność w pracy. Autorzy kładą nacisk na budowanie środowiska, które sprzyja nie tylko wynikom, ale również budowaniu pozytywnych relacji i właściwej atmosfery w pracy. Zachęca do szukania i nadawania sensu temu co w niej robimy, tak aby relacja pracownik – pracodawca nie opierała się wyłącznie na transakcji wymiany czasu na pieniądze.
Na plus układ książki. Zwłaszcza dodatkowe podsumowanie na końcu książki, w którym zawarte są najważniejsze myśli z każdego rozdziału.
Na minus: Niektóre przykłady do mnie nie przemawiają, ale to pewnie dlatego, że pochodzą z amerykańskiego świata. Ten, jak wiemy (albo i nie) odbiega od polskich realiów.
***
[Egzemplarz recenzencki otrzymałem od wydawnictwa.]
Jestem po lekturze „Energia, nie czas” Ton’ego Schwartza, Jean Gomes i Catherine McCarthy. Długo zastanawiałem się jak podsumować tę książkę, bo nie jest to typowa książka o tym jak być bardziej efektywnym, lepiej zarządzać czasem, czy być bardziej produktywnym. To książka o tym jak lepiej zarządzać energią i jak energia wpływa na naszą produktywność. Według autorów...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMam delikatnie mieszane uczucia po lekturze tej książki. Z jednej strony porusza ona niezwykle ważny temat wartości odpoczynku oraz ceny, jaką ponosimy za przepracowanie. Znajdziemy tu wiele ciekawych przykładów i konkretnych wskazówek dotyczących tego, jak lepiej zadbać o siebie i nie doprowadzić do wypalenia zawodowego. Z części z nich sama korzystam na co dzień, a niektóre nowe rozwiązania postanowiłam wprowadzić do swojego życia.
Jest to ciekawa pozycja z gatunku książek rozwojowych, szczególnie na tle wszystkich innych, które skupiają się na większej produktywności i wstawaniu o 5 rano. Doceniam jej bardziej „ludzkie” podejście oraz fakt, że proponowane wskazówki są oparte na badaniach naukowych.
Niestety, w mojej opinii dużym minusem jest nadmiar historii dotyczących współpracy z różnymi menedżerami. Myślę, że gdyby było ich mniej, książka zyskałaby na dynamice i czytałoby się ją znacznie przyjemniej. W obecnej formie momentami wydaje się zbyt rozwleczona, a liczba tych opowieści jest po prostu przesadzona.
[Współpraca barterowa z @wydawnictwomtbiznes]
Mam delikatnie mieszane uczucia po lekturze tej książki. Z jednej strony porusza ona niezwykle ważny temat wartości odpoczynku oraz ceny, jaką ponosimy za przepracowanie. Znajdziemy tu wiele ciekawych przykładów i konkretnych wskazówek dotyczących tego, jak lepiej zadbać o siebie i nie doprowadzić do wypalenia zawodowego. Z części z nich sama korzystam na co dzień, a...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Energia, nie czas” to książka, która bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Jest merytoryczna, wartościowa i przede wszystkim praktyczna. Ja sama kilka lat temu zaczęłam stosować część opisanych metod, m.in. przeplatanie czasu pracy z realnym odpoczynkiem, i widzę w tym sens.
To pozycja zarówno dla osób pracujących na etacie, jak i dla tych, którzy prowadzą własną firmę. Szczególnie poleciłabym ją wszystkim, którzy czują się przemęczeni, przeciążeni lub wypaleni. Autorzy podchodzą do tematu produktywności bardzo szeroko — mam wrażenie, że ugryźli go z każdej możliwej strony, pokazując nie tylko jak pracować więcej, ale przede wszystkim jak nie stracić siebie po drodze.
Dużym plusem są konkretne przykłady z ich pracy z dyrektorami i liderami różnych firm, które pokazują, że proponowane metody naprawdę działają w praktyce, a nie tylko na papierze.
Książka jest napisana przystępnym, lekkim językiem, czyta się ją bardzo dobrze, a po zakończeniu zostawia z głową pełną pomysłów do wprowadzenia w codziennym życiu i pracy.
Bardzo polecam — to jedna z tych książek, które realnie mogą coś zmienić. 🌿📚
"Energia, nie czas” to książka, która bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Jest merytoryczna, wartościowa i przede wszystkim praktyczna. Ja sama kilka lat temu zaczęłam stosować część opisanych metod, m.in. przeplatanie czasu pracy z realnym odpoczynkiem, i widzę w tym sens.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo pozycja zarówno dla osób pracujących na etacie, jak i dla tych, którzy prowadzą własną firmę....
„Jesteśmy już najbardziej doinformowanymi i najmniej refleksyjnymi ludźmi w całych dziejach cywilizacji.”
To jedna z tych książek otwierających oczy.
Wypalenie i przemęczenie to problem, który dotyka większości z nas. Warto sobie uświadomić jak ważne, w świecie, gdzie liczy się WIĘCEJ i BARDZIEJ, jest gospodarowanie energią.
Przyjemnie się czyta, najlepiej fragmentami, bo sporo konkretów.
Zrobiłam dużo notatek, mam dużo przemyśleń i wypisanych ładnych cytatów.
Są ciekawostki o spaniu, właściwościach treningu interwałowego, wyniki badań, liczne przykłady.
Plus za podsumowania na końcu rozdziałów i jeszcze jedno podsumowanie każdego rozdziału na końcu książki.
„Jesteśmy już najbardziej doinformowanymi i najmniej refleksyjnymi ludźmi w całych dziejach cywilizacji.”
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo jedna z tych książek otwierających oczy.
Wypalenie i przemęczenie to problem, który dotyka większości z nas. Warto sobie uświadomić jak ważne, w świecie, gdzie liczy się WIĘCEJ i BARDZIEJ, jest gospodarowanie energią.
Przyjemnie się czyta, najlepiej fragmentami,...
Bardzo się cieszę, że ta książka ukazała się w polskim tłumaczeniu. Jest to niezwykle mądra i potrzebna pozycja, której brakowało do tej pory w księgarniach. Jest potrzebna zwłaszcza teraz, kiedy bardzo dynamiczny rozwój technologiczny będzie zmuszał coraz więcej międzynarodowych firm z siedzibami w Polsce do inwestowania w rozwój kadry managerskiej oraz pracowników.
“Energia, nie czas” jest napisana bardzo przystępnie i lekko, co jest istotne, gdy autorzy dzielą się wieloma przykładami badań naukowych. Książka zwraca uwagę na ważne aspekty życia, które sprawiają, że człowiek zaczyna pracować efektywniej. Niby banalne “8 godzin snu dziennie” może zdziałać cuda (polecam sen, naprawdę!).
Mam nadzieję, że ta książka otworzy szerzej oczy managerom oraz pracownikom w dążeniu do lepszego życia oraz sukcesu w pracy.
Bardzo polecam!
[Współpraca barterowa z @wydawnictwomtbiznes]
Bardzo się cieszę, że ta książka ukazała się w polskim tłumaczeniu. Jest to niezwykle mądra i potrzebna pozycja, której brakowało do tej pory w księgarniach. Jest potrzebna zwłaszcza teraz, kiedy bardzo dynamiczny rozwój technologiczny będzie zmuszał coraz więcej międzynarodowych firm z siedzibami w Polsce do inwestowania w rozwój kadry managerskiej oraz...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWypalenie zawodowe, plaga współczesności. Ogólnie wypalenie zresztą, niekoniecznie tylko pracą.
A dlaczego się wypalamy? Bo mamy wypalające nawyki, wyczerpujące naszą energię. Jednocześnie nie dajemy sobie odpowiedniej przestrzeni na regenerację – przepis na tragedię.
Przybywam z ciekawą książką w temacie wypalenia zawodowego!
Autorzy wychodzą z moim zdaniem bardzo dobrego założenia, że współczesny model „więcej, szybciej, dłużej” prowadzi do tragedii. Tę tezę Schwartz rozwija też w rozmowach i materiałach HBR, gdzie wraca temat toksycznej produktywności oraz sensu przerw i odpoczynku w pracy.
Dużo tu opisów z praktyki doradczej oraz odwołań do badań z psychologii i fizjologii wysiłku. Najważniejszy element koncepcji stanowią natomiast „cztery potrzeby” (cztery źródła energii), które autorzy opisują jako podstawę długofalowej skuteczności:
• energia fizyczna (sen, jedzenie, ruch, odpoczynek),
• energia emocjonalna (nastrój, poczucie wsparcia, relacje, bezpieczeństwo),
• energia mentalna (uwaga, priorytety, praca w skupieniu),
• energia duchowa / sensu (poczucie znaczenia pracy i zgodności z wartościami).
Mamy tu praktyczne wskazówki, które mogą pomóc nam w mądrym zarządzaniu powyższymi energiami, ale też czasem pracy, wysiłkiem i odpoczynkiem – generalnie zdrowym harmonogramem.
Ode mnie duży plus za to, że nie wymagają one wielkich rewolucji.
Kolejny plus – uważam, że to dobra książka zarówno, jako materiał to pracy osobistej, jak i materiał dla liderów i HR, do projektowania środowiska pracy.
Czasem zajeżdża klimatem „korpo”, bo autor sporo pisze o produktywności i skuteczności, no ale też o uczciwie przyznać trzeba, że właśnie o mądrą skuteczność i produktywność w życiu chodzi.
O mądry balans między życiem a pracą.
Polecam.
Wypalenie zawodowe, plaga współczesności. Ogólnie wypalenie zresztą, niekoniecznie tylko pracą.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toA dlaczego się wypalamy? Bo mamy wypalające nawyki, wyczerpujące naszą energię. Jednocześnie nie dajemy sobie odpowiedniej przestrzeni na regenerację – przepis na tragedię.
Przybywam z ciekawą książką w temacie wypalenia zawodowego!
Autorzy wychodzą z moim zdaniem bardzo...
Największą wadą tej książki jest to, że autor napisał ją w 2010 r. a polskie wydanie pochodzi z 2026 r. Jako przykład otępienia podawana jest np. telewizja, a nic nie wspomina się o smartfonach, social media, czy przebodźcowaniu... W jednym z rozdziałów autor zachęca do wykonania „Energy Audit” podając link - szkoda tylko, że przez kilkanaście lat zawartość strony zdążyła się już zmienić… Niemniej można z niej wyciągnąć ciekawe wnioski dające do myślenia i do wprowadzenia w swoim życiu. Zawartość książki jest jednak trochę zbyt rozwleczona - jeśli komuś zależy na syntetycznej wiedzy, to na końcu każdego rozdziału jest fajne podsumowanie.
(współpraca reklamowa)
Największą wadą tej książki jest to, że autor napisał ją w 2010 r. a polskie wydanie pochodzi z 2026 r. Jako przykład otępienia podawana jest np. telewizja, a nic nie wspomina się o smartfonach, social media, czy przebodźcowaniu... W jednym z rozdziałów autor zachęca do wykonania „Energy Audit” podając link - szkoda tylko, że przez kilkanaście lat zawartość strony zdążyła...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzyjemna lektura w temacie zarządzania swoją energią i takiego planowania/ podejścia do swojej pracy, które pomaga nam pracować z sensem i satysfakcją. Na długo - nie tylko na czas jednego projektu ;-)
Niemal połowa książki poświęcona jest nawykom podstawowym (sen, odpoczynek, ruszanie się, odżywianie, woda) - oczywiste rzeczy, o które nadal mało z nas dba! Jednak bez tej bazy trudno budować dalej.
Najciekawsza część - ta dotycząca duchowości i szukania sensu w swojej codziennej pracy. Widzę tu wiele myśli, które mogłabym połączyć z job craftingiem (moje zainteresowanie zawodowe) - szczególnie w związku z "czytaniem" swojej pracy jako czegoś więcej niż tylko realizowanie zakresu zadań.
Przyznam, że niektóre z przykładów nie trafiły do mnie - 16h dzień pracy w audycie, w trakcie którego masz możliwość zrobienia 1h treningu... już wiemy, że to nie jest przepis na regenerację. Jednak biorę na poprawkę to, że książka była pisana już 16 lat temu, na rynku amerykańskim - może nie być adekwatna dziś.
Zdania, które ze mną zostają:
"Chcemy czy nie, współtworzymy świat, w którym pracujemy. Nasz współudział zaczyna się paradoksalnie od tego, jak sami siebie traktujemy.”
“Chyba żadna potrzeba ludzka nie jest w miejscu pracy tak zaniedbywana, jak potrzeba uznania.” Też tak czujecie?
“W minionym dziesięcioleciu setkom z nich (liderom - przypisek mój) zadaliśmy poniższe pytanie:
“czy uważasz, że twoi ludzie pracują lepiej, gdy są zdrowsi i szczęśliwsi?”. Prawie zawsze padała odpowiedź twierdząca. Wtedy zadawaliśmy następne pytanie:
“Czy twoja firma regularnie inwestuje w zdrowie i szczęście ludzi?” Prawie zawsze padała odpowiedź przecząca.”
“Jeśli akceptujemy siebie w całości, to przestajemy tak gorliwie bronić swojego poczucia wartości. To, co poprzednio wyzwolała w nas negatywne emocje, może być źródłem informacji i wiedzy. Jeśli umiemy przyjrzeć się sobie uczciwie, wiemy, co jest prawdą i odrzucamy nieprawdę, nie tracimy przez to poczucia wartości.”
“Przysięgę Hipokratesa składają lekarze, ale odnosi się ona również do liderów: po pierwsze nie szkodzić.”
“(...) w większości współczesnych miejsc pracy obowiązuje model rodzice-dzieci. Pracodawcy mówią pracownikom, o której mają przychodzić do pracy, o której wychodzić i jak wykonywać pracę. A pracownicy traktowani jak dzieci wcielają się w rolę, której im przydzielono. (...) Większość liderów, z którymi pracujemy, wyraźnie mówi ludziom, w jakich godzinach mają być w pracy. Ale tylko nieliczne organizacje wywiązują się z obowiązku jasnego i precyzyjnego zdefiniowania, na czym polega sukces na każdym stanowisku, nie licząc handlowych.”
“To nie pełniona rola daje poczucie celu, ale nasze podejście do pracy.”
“Organizacja, która inwestuje we wszystkie sfery życia swoich ludzi i skupia ich wokół inspirującego celu, w gruncie rzeczy inwestuje w siebie. Gdy jednostki indywidualne poszerzają swoje możliwości, cały organizm staje się silniejszy.”
Po resztę sięgnijcie to środka 🙂
Przyjemna lektura w temacie zarządzania swoją energią i takiego planowania/ podejścia do swojej pracy, które pomaga nam pracować z sensem i satysfakcją. Na długo - nie tylko na czas jednego projektu ;-)
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiemal połowa książki poświęcona jest nawykom podstawowym (sen, odpoczynek, ruszanie się, odżywianie, woda) - oczywiste rzeczy, o które nadal mało z nas dba! Jednak bez tej...
"Energia, nie czas" to dość konkretny poradnik, pokazujący holistyczne podejście do efektywności w pracy, a tym samym do ochrony przed wypaleniem zawodowym. Zawiera on sporą dawkę teorii, podpartej badaniami naukowymi i materiałami źródłowymi, doświadczenia autorów z ich pracy z różnymi organizacjami i pracownikami, a także porady dla czytelników – proste, przejrzyste, życiowe.
Publikacja ta składa się z wprowadzenia omawiającego nowe spojrzenie na pracę, a następnie czterech części dotyczących głównych źródeł energii potrzebnej człowiekowi do pracy: fizycznej (równowaga), emocjonalnej (bezpieczeństwo), umysłowej (samorealizacja) i duchowej (znaczeni). Każdy rozdział ma swoje krótkie podsumowanie wraz z pytaniami czy zagadnieniami do przemyślenia. Książkę kończą z kolei streszczenia poszczególnych rozdziałów, zawierające kwintesencję tego, o czym mówili autorzy – moim zdaniem świetny pomysł, przyda się, kiedy ktoś będzie chciał wrócić do porad, czy jakichś konkretnych tematów poruszanych w tej publikacji, albo po prostu sobie przypomnieć, o czym była mowa.
Jak wspomniałam, autorzy prezentują holistyczne podejście do tematu, a więc nie skupiają się na samej pracy, ale również na aspektach fizycznych, emocjonalnych, umysłowych i duchowych. Pokazują jak mądre gospodarowanie energią z tych źródeł może pomóc zarówno w pracy, jak i w codziennym życiu. Bo chodzi o to, żeby pracownik mógł nie tylko efektywnie pracować i przynosić zyski dla firmy, lecz też po prostu być spełniony. Jeśli sam nie zadba o sen i odpoczynek, odpowiednie odżywanie, czy ruch, a jego przełożeni nie zatroszczą się o odpowiednie środowisko pracy, to wtedy może się okazać, że będzie przemęczony, nieefektywny i po prostu wypalony zawodowo.
Przyznam jednak szczerze, że mam wrażenie, że jest to książka skierowana raczej do osób pracujących w korporacjach, a więc specyficznych środowiskach, w których jest nastawienie na pracę po godzinach, czy na urlopie. Na mój odbiór ma też wpływ to, że autorzy opowiadają o pracownikach i organizacjach z innych krajów niż Polska, głównie ze Stanów Zjednoczonych, pokazują więc nieco inne podejście – na przykład w kontekście urlopów, które u nas są gwarantowane przez prawo. Mimo to jednak spora część porad i zagadnień poruszanych w tej książce mnie zainteresowała i zmotywowała do zmian, a nie pracuję w korporacji.
Książka ma jeden mały minus – trochę niedokładną korektę/redakcję. Być może wpłynął na to fakt, że jest to tłumaczenie z angielskiego i książka raczej popularnonaukowa, ale niektóre zdania brzmią tu dość topornie, a i znajdzie się też trochę błędów, głównie literówek. Ogólnie jednak ta publikacja jest dość przystępna w odbiorze, choć nie należy do tych lekkich i szybkich w lekturze przez poważny ton całości, a także liczne odwołania do badań naukowych. Myślę jednak, że warto ją poznać, choćby po to, żeby trochę inaczej spojrzeć na swoją pracę i może, zgodnie z tytułem, skupić się raczej na tym, żeby produktywnie wykorzystywać swoją energię i dbać o regenerację, zamiast tracić czas.
Recenzja we współpracy z Wydawnictwem
"Energia, nie czas" to dość konkretny poradnik, pokazujący holistyczne podejście do efektywności w pracy, a tym samym do ochrony przed wypaleniem zawodowym. Zawiera on sporą dawkę teorii, podpartej badaniami naukowymi i materiałami źródłowymi, doświadczenia autorów z ich pracy z różnymi organizacjami i pracownikami, a także porady dla czytelników – proste, przejrzyste,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to[współpraca recenzencka]
Jak możemy przeczytać w opisie od wydawcy:
„Nie chodzi o to, by pracować dłużej. Chodzi o to, by pracować mądrzej – w rytmie, który uwzględnia regenerację, skupienie i nawyki chroniące przed stresem.”
Wszystko to już wiemy… ale czy aby na pewno?
Autor pokazuje, jak wykorzystywać nasze cztery źródła energii — fizyczną, emocjonalną, umysłową i duchową — aby stać się bardziej kreatywnym, skutecznym oraz odzyskać satysfakcję z pracy, ale również z życia osobistego.
Książka podzielona jest na pięć części oraz podsumowanie, w którym wypisane są najważniejsze myśli z każdej z nich. Najbardziej przemówiły do mnie cztery pierwsze części — ostatnia sprawiała wrażenie zebrania wszystkiego, co pojawiło się wcześniej. Kilka przykładów było powtórzonych lub bardzo podobnych.
Muszę jednak zaznaczyć, że dużym plusem jest to, iż autorzy powołują się na liczne badania naukowe. Co prawda nie są one najnowsze (książka została wydana w oryginale w 2010 roku), ale nie zmienia to faktu, że jest to wartościowa pozycja. Szkoda jedynie, że tak późno trafiła na nasz rynek.
Uważam, że książka skierowana jest głównie do osób zajmujących stanowiska kierownicze, ponieważ to one mają realny wpływ na funkcjonowanie przedsiębiorstw i większą siłę przebicia. Jednak każdy, kto interesuje się rozwojem osobistym, znajdzie tu coś dla siebie.
Na koniec zostaję z jedną myślą: wciąż zbyt często próbujemy „zarządzać czasem”, zamiast zadbać o energię, bez której nawet najlepiej zaplanowany dzień nie ma sensu. Ta książka przypomina, że regeneracja, uważność i dobre nawyki nie są luksusem — są koniecznością.
Zapraszam na mojego instagrama
https://www.instagram.com/swiatmiedzykartkami/
[współpraca recenzencka]
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak możemy przeczytać w opisie od wydawcy:
„Nie chodzi o to, by pracować dłużej. Chodzi o to, by pracować mądrzej – w rytmie, który uwzględnia regenerację, skupienie i nawyki chroniące przed stresem.”
Wszystko to już wiemy… ale czy aby na pewno?
Autor pokazuje, jak wykorzystywać nasze cztery źródła energii — fizyczną, emocjonalną, umysłową i...
Autor rozpoczyna swoje rozważania od przyjrzenia się otaczającej nas rzeczywistości przede wszystkim ... zawodowej. Przywołując liczne badania (np. A. Ericssona *szczególnie ciekawe te o treningach i sukcesach skrzypków), opisując swoje obserwacje poczynione w czasie współpracy z wieloma koncernami wskazuje na to, co jego zdaniem jest najistotniejsze w pracy zawodowej. "Od najmłodszych lat jesteśmy uczeni skupiania uwagi wykorzystywanej do logicznego i dedukcyjnego rozwiązywania problemów oraz do etapowej pracy prowadzącej do oczekiwanego wyniku". A jednak to wprowadzenie prostych nawyków takich jak m.in. określenie ram czasowych (np. spotkanie trwać będzie pół godziny), budowanie swoistego szacunku do czasu, zadbanie o podstawę (sen, ruch, odżywianie ... i tu autor podaje sugestywne wyniki badań dotyczące stałego konkretnego czasu urlopu a wzrostu efektywności pracownika)... Porusza temat drzemki;) przynoszą prawdziwe rezultaty. Ponadto autor uczy zarządzania emocjami. Przekazuje techniki uczenia (sięga nawet do neurobiologii, aby pokazać jak aktywować obie półkule mózgowe). Wskazuje, jak budować odpowiednie nastawienie i w jaki sposób pobudzać motywację. Uczy racjonalnego podejścia do rzeczy, na które nie mamy wpływu. Podkreśla rolę wartości (duchowości) w naszym życiu...
Jest to ciekawa i niezwykle inspirująca pozycja, która porządkuje myślenie i wskazuje drogę w naszym życiu zawodowym ...
a więc od dzisiaj energia, nie czas...
Serdecznie dziękuję wydawnictwu Mt Biznes za egzemplarz recenzencki. Pozycja warta uwagi!
[Współpraca barterowa z @wydawnictwomtbiznes]
Autor rozpoczyna swoje rozważania od przyjrzenia się otaczającej nas rzeczywistości przede wszystkim ... zawodowej. Przywołując liczne badania (np. A. Ericssona *szczególnie ciekawe te o treningach i sukcesach skrzypków), opisując swoje obserwacje poczynione w czasie współpracy z wieloma koncernami wskazuje na to, co jego zdaniem jest najistotniejsze w pracy zawodowej....
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPracuję zdalnie i ta książka pomogła mi ułożyć pewien system pracy, który jest dla mnie korzystny. Są rozdziały o budowaniu nawykach, zarządzaniu energią, które bardzo mnie interesują, a jeśli są podparte przypisami naukowymi - to już w ogóle baja. Czyta się bardzo lekko, z zaciekawieniem.. moim zdaniem wartościowa pozycja dla liderów, specjalistów hr, przedsiębiorców i pracowników biurowych/ zdalnych.
Pracuję zdalnie i ta książka pomogła mi ułożyć pewien system pracy, który jest dla mnie korzystny. Są rozdziały o budowaniu nawykach, zarządzaniu energią, które bardzo mnie interesują, a jeśli są podparte przypisami naukowymi - to już w ogóle baja. Czyta się bardzo lekko, z zaciekawieniem.. moim zdaniem wartościowa pozycja dla liderów, specjalistów hr, przedsiębiorców i...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietna książka - mnóstwo oryginalnych i ciekawych myśli aby się nie wypalić. Kompleksowo - sfera fizyczna, mentalna i duchowa.
Świetna książka - mnóstwo oryginalnych i ciekawych myśli aby się nie wypalić. Kompleksowo - sfera fizyczna, mentalna i duchowa.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to