Relikwiarz
Autor: Maciej Torebko
Wydawnictwo: Nocą
*współpraca recenzencka*
Q: Jak wam mija kwiecień?
W Białymstoku dochodzi do zabójstwa. Ginie ochroniarz stadionu. Śledztwo mają poprowadzić podkomisarz Ariel Janicki oraz jego partnerka sierżant Monika Dydek. Niestety na jednej ofierze się nie kończy. Pojawiają się kolejne trupy, a śledztwo się komplikuje. Coraz więcej tajemnic i tropów, które trudno połączyć. Każdy skrywa swoje sekrety i ciężko odkryć co jest prawdą i sobie zaufać. Dodatkowo sprawy komplikują się gdy na powierzchnię pojawia się dawny poszukiwany. Kto stoi za zbrodniami?
~~
Mimo iż jest to kontynuacja (a nie czytałam pierwszej części), to autor tak dobrze poprowadził wątki, że nie przeszkadzało to w odbiorze lektury i wszystko układało się w logiczną całość. Autor umiejętnie ukazuje ludzką psychikę z różnych perspektyw zarówno śledczego jak i oprawcy. Mamy możliwość „wejść” w głowę i zobaczyć jakie mechanizmy tam zachodzą.
Akcja jest prowadzona gładko, przechodzimy z wątku na wątek i pomału odkrywamy całość. Postacie są ciekawe, choć nie ze wszystkimi działaniami się zgadzałam czy były jakby w zgodzie ze mną, jednak to dawało poczucie, że czytamy o zwykłych ludziach, a nie o herosach, którzy są niezawodni.
Język w książce jest prosty, miejscami wulgarny, a niektóre sceny dość brutalne, dlatego jeżeli ktoś jest mocno wrażliwy to musi to wziąć pod uwagę przy wyborze tej książki. Atmosfera w książce również jest gęsta i czuć, że coś się będzie dziać i tylko czekamy kiedy będzie ten punkt kulminacyjny.
Mały minus dla mnie samo zakończenie. Chyba spodziewałam się czegoś innego. Nie jest ono złe jednak poczułam po nim jakiś niedosyt. Ogólnie książka ciekawa i dla fanów gatunku powinna przypaść do gustu. 8/10
Relikwiarz
Autor: Maciej Torebko
Wydawnictwo: Nocą
*współpraca recenzencka*
Q: Jak wam mija kwiecień?
W Białymstoku dochodzi do zabójstwa. Ginie ochroniarz stadionu. Śledztwo mają poprowadzić podkomisarz Ariel Janicki oraz jego partnerka sierżant Monika Dydek. Niestety na jednej ofierze się nie kończy. Pojawiają się kolejne trupy, a śledztwo się komplikuje. Coraz...
Ponowne spotkanie z komisarzem Arielem Janickim i znowu nie można narzekać na nudę.
W Białymstoku dochodzi do serii brutalnych morderstw. Okazuje się, że sprawca jest zafascynowany religią. Czyżby zabijał w imię Boga? Komisarz Janicki i sierżant Monika Dydek zostają przydzieleni do śledztwa. A robi się coraz bardziej ciekawie… Istnieją poważne przypuszczenia, że Ariel już kiedyś spotkał się ze sprawcą. Tutaj polecam przeczytać pierwszy tom, bo to niejako kontynuacja książki i warto znać wszystkie wątki.
W pewnym momencie dochodzenie przybiera dość osobisty charakter. Autor poruszył wiele trudnych wątków z życia bohaterów. W pracy starają się zachować pełen profesjonalizm, jednak w głębi duszy cierpią i mają własne problemy. Szczególnie ciekawą postacią jest sierżant Dydek. Czy przydomek Żyleta pasuje do kobiety?
Bardzo trudno oderwać się od lektury, akcja jest dynamiczna, cały czas wychodzą na jaw nowe fakty, a tajemnica goni tajemnicę. Przeczytałam „Relikwiarz” jednego dnia robiąc sobie niewielką przerwę, tak bardzo się wciągnęłam w tą opowieść. Finał mnie zaskoczył, ale nie chcę zbyt wiele zdradzić. Polecam sięgnąć po książkę, najlepiej także po pierwszy tom.
Ponowne spotkanie z komisarzem Arielem Janickim i znowu nie można narzekać na nudę.
W Białymstoku dochodzi do serii brutalnych morderstw. Okazuje się, że sprawca jest zafascynowany religią. Czyżby zabijał w imię Boga? Komisarz Janicki i sierżant Monika Dydek zostają przydzieleni do śledztwa. A robi się coraz bardziej ciekawie… Istnieją poważne przypuszczenia, że Ariel już...
"Relikwiarz" Macieja Torebko przeczytałam w kilka wieczorów i przyznam szczerze – książka wciąga, ale w nieoczywisty sposób. Styl autora jest dynamiczny i prosty, co sprawia, że lektura płynie naprawdę gładko. Momentami czułam, że mogłabym przeskoczyć kilka scen, a jednak coś mnie zatrzymywało i ciekawość podtrzymywała uwagę.
Bohaterowie są interesujący, choć nie zawsze do końca przewidywalni, co dodaje historii pewnej świeżości. Podoba mi się też, że autor nie sili się na przesadny dramatyzm – napięcie buduje raczej subtelnie, a momenty kulminacyjne są zaskakujące w prosty, naturalny sposób.
Podsumowując, Relikwiarz to książka, przy której spędza się czas wciągająco, bez poczucia przesytu. Lektura jest lekka, choć wciągająca, i zostawia po sobie ciekawość oraz poczucie, że warto było po nią sięgnąć.
"Relikwiarz" Macieja Torebko przeczytałam w kilka wieczorów i przyznam szczerze – książka wciąga, ale w nieoczywisty sposób. Styl autora jest dynamiczny i prosty, co sprawia, że lektura płynie naprawdę gładko. Momentami czułam, że mogłabym przeskoczyć kilka scen, a jednak coś mnie zatrzymywało i ciekawość podtrzymywała uwagę.
Bohaterowie są interesujący, choć nie zawsze do...
"Ludzie nie potrafili już ze sobą rozmawiać. Jedynym, co spajało społeczeństwo, była nienawiść do tych drugich. Szacunek do czyichś poglądów został wyparty przez zero-jedynkowe myślenie, indywidualizm i własne zdanie stały się przyczynkiem do ataku. (...) W tej polsko-polskiej wojnie nie było miejsca dla odmieńców, odszczepieńców czy zwyczajnie zmęczonych tym wszystkim ludzi, bo przecież skoro nie jesteś z nami, to pewnie przeciwko nam."
"Relikwiarz" to bezpośrednia kontynuacja "Rąk Boga" i polecam czytać w kolejności.
Podkomisarz Ariel Janicki i sierżant Monika Dydek prowadzą śledztwo w sprawie morderstwa ochroniarza na stadionie Jagiellonii. Wkrótce giną kolejne osoby a duet śledczych odkrywa, że za brutalnymi morderstwami stoi psychopata nazywający się Rękami Boga. Po raz kolejny przyjdzie im zmierzyć się z tym nieobliczalnym szaleńcem, który poprzednim razem upatrzył sobie córkę podkomisarza. Czy i tym razem dziewczynce zagraża niebezpieczeństwo?
"Relikwiarz" to kryminał z mocno rozwiniętą warstwą obyczajową. Tym razem autor w fabule skupia się bardziej na portretach psychologicznych swoich bohaterów, niż na działaniach fanatycznego mordercy. Poznajemy nie tylko życie prywatne, ale również problemy z jakimi mierzą się policjanci. Dopiero na sam koniec autor całą uwagę kieruje na psychopatę i jego działania, serwując mocny plot twist. Zakończenie wskazuje, że możemy spodziewać się kolejnej części, która mam nadzieję powstanie i z całą pewnością po nią sięgnę.
Pierwsza część podobała mi się trochę bardziej, ale ta również zasługuje na uwagę.
Polecam przeczytać obie 🙂
"Ludzie nie potrafili już ze sobą rozmawiać. Jedynym, co spajało społeczeństwo, była nienawiść do tych drugich. Szacunek do czyichś poglądów został wyparty przez zero-jedynkowe myślenie, indywidualizm i własne zdanie stały się przyczynkiem do ataku. (...) W tej polsko-polskiej wojnie nie było miejsca dla odmieńców, odszczepieńców czy zwyczajnie zmęczonych tym wszystkim...
Relikwiarz do druga część książki Ręce Boga. Podkomisarz Ariel oraz jego partnerka sierżant Monika prowadzą sprawę brutalnych morderstw w którą wplątany jest Ariel nie tylko zawodowo. Z jakiegoś mrocznego powodu to właśnie on i jego rodzina został „wybrany”. Mamy tutaj też głęboko rozwinięty wątek religijny, co daje nam bardzo jasno do zrozumienia, że sprawca wierzy że jego czyny są w imię Boga (najgorzej). Że to co robi jest dobre. Słusznie. Sprawiedliwe i konieczne. Czy naprawdę tak jest? No kwestia mocno sporna.
Czy każdy jest tym kim się wydaje być. Czy przypadek to zawsze jest tylko przypadek?
Ariela odebrałam jako osobę z gruntu dobrą, zagubioną, poczciwą, oddaną i godną zaufania, ale z problemem alkoholowym i poczuciem humoru, które mnie totalnie nie bawi.
Relikwiarz to książka, która mnie nieco zaskoczyła i walczą we mnie dwa wilki. Z jednej strony książka mnie wciągnęła i czekałam na ten finalny wybuch, a jednocześnie miałam poczucie trochę przegadania i trochę takiego zbytniego rozciągania. Zwłaszcza na koniec, kiedy oprawca opowiada całą historię, jakoś tak wydaje mi się że można by to było nieco inaczej rozegrać, by trzymać napięcie od początku do końca.
Duża ilość stron z której poznajemy historię, to trochę było dla mnie odwrócenie uwagi na inny plan, niekoniecznie istotny i potrzebny, jednak jeśli popatrzymy na tę książkę całościowo, to wypada pozytywnie.
Warto po nią sięgnąć - dobrze spędzisz czas z zagadką, której rozwiązania się nie spodziewasz.
Relikwiarz do druga część książki Ręce Boga. Podkomisarz Ariel oraz jego partnerka sierżant Monika prowadzą sprawę brutalnych morderstw w którą wplątany jest Ariel nie tylko zawodowo. Z jakiegoś mrocznego powodu to właśnie on i jego rodzina został „wybrany”. Mamy tutaj też głęboko rozwinięty wątek religijny, co daje nam bardzo jasno do zrozumienia, że sprawca wierzy że jego...
Palec, ząb, skrawek szaty i w końcu kropla krwi – przedmioty zwane relikwiami, przed którymi klękają wyznawcy spiskowych teorii. Dziwią mnie modły wznoszone do plomby któregoś z papieży, bądź kawałka drewienka, które jako odpad stolarski doczekał się miana części krzyża, na którym umarł Chrystus. Cóż, nie osądzam! Ja pewnie też oddawałbym cześć chusteczce, w którą wysmarkał się mój ulubiony autor. I ot, sam zostanę osądzony, bowiem wszystko w rękach...
Maciej Torebko oddaje czytelnika w "Ręce Boga", który w najnowszej książce "Relikwiarz" sieje spustoszenie w przykrytym śniegiem Białymstoku. Morderca owładnięty religijną obsesją powraca, by dokonać dzieła zapoczątkowanego przed laty. Zaczyna się niepozornie! Śmierć, którego tło stanowią barwy klubu piłkarskiego rozpoczyna śledztwo prowadzone przez Ariela Janickiego i Monikę Dydek. Klubowe porachunki? Zemsta kiboli? Jedno jest pewne, to dopiero początek! Gdy śledczy odnajdują ciało zabitego policjanta, sprawa zaczyna się nieco komplikować. Nic nie wskazuje na to, że Ariel ma do czynienia z mordercą, którego już spotkał na swojej drodze. Kolejne tropy wiodą podkomisarza w stronę prawdy. Jednak po drodze, przyjdzie mu się zmierzyć z bolesną przeszłością, o której pragnął zapomnieć. Bowiem "Ręce Boga" nie wypełnił jeszcze swojego dzieła, a aby tego dokonać potrzebuje jej – córki Janickiego. Jak cienka potrafi być granica między sprawiedliwością a zemstą? Czy Arielowi uda się ponownie uratować córkę z rąk szalonego oprawcy?
"Relikwiarz" to w mojej ocenie kryminał obyczajowy. Dlaczego? Maciej Torebko dość realistycznie nakreślił portrety psychologiczne swoich bohaterów. Prowadzone śledztwo jest jakby tłem do życiowych rozterek, z którymi przyszło im się zmierzyć. Sam wątek kryminalny oparty na religijnej obsesji, potraktowany powierzchownie. Brakowało mi akcji jak z kultowych już "Aniołów i Demonów". Ogromną zaletą jest język okraszony czarnym humorem, po którym książka nadaje lekkości w odbiorze. Moim relikwiarzem jest regał na książki! Brakowało w nim torebki, do teraz! ;)
Palec, ząb, skrawek szaty i w końcu kropla krwi – przedmioty zwane relikwiami, przed którymi klękają wyznawcy spiskowych teorii. Dziwią mnie modły wznoszone do plomby któregoś z papieży, bądź kawałka drewienka, które jako odpad stolarski doczekał się miana części krzyża, na którym umarł Chrystus. Cóż, nie osądzam! Ja pewnie też oddawałbym cześć chusteczce, w którą wysmarkał...
Białystok – spokój miasta przerywa seria brutalnych morderstw, które szybko okazują się czymś więcej niż przypadkowymi aktami przemocy. Śledztwo przejmuje podkomisarz Ariel Janicki wraz z sierżant Moniką Dydek. Dochodzenie ujawnia, że zbrodnie układają się w makabryczny, religijny rytuał, którego korzenie sięgają głęboko w przeszłość i są powiązane z fanatyczną obsesją.
Każda kolejna ofiara przybliża bohaterów do przerażającej prawdy, jednocześnie sprawiając, że sprawa staje się dla nich coraz bardziej osobista.
W miarę postępu śledztwa granica między egzekwowaniem prawa a chęcią odwetu zaczyna się niebezpiecznie zacierać.
Autor w swojej najnowszej powieści „Relikwiarz” zabiera nas w literacką podróż, pełną gęstej, dusznej atmosfery, gdzie granica między religijnym natchnieniem a krwawym obłędem ulega całkowitemu zatarciu.
Akcja oscyluje wokół makabrycznych znalezisk, które łączą współczesną brutalność z estetyką średniowiecznych tortur. Maciej Torebko stawia na psychologiczne pogłębienie bohaterów, którzy muszą zmierzyć się nie tylko z mordercą, ale i z własnymi demonami przeszłości.
Krótkie rozdziały i dynamiczne zwroty akcji sprawiły, że książkę pomimo gatunku ciężkiego kalibru, czytało mi się dość szybko.
„Relikwiarz” to nie tylko rozrywka, to pytanie o to, ile jesteśmy w stanie poświęcić w imię prawdy, która może okazać się gorsza od niewiedzy.
Finał powieści to nie tylko rozwiązanie zagadki tożsamości sprawcy, ale bolesna konfrontacja z prawdą o tym, że zło często ma twarz kogoś bliskiego, a sprawiedliwość wymierzona na własną rękę rzadko przynosi ukojenie.
To lektura dla czytelników o mocnych nerwach, którzy w thrillerach szukają czegoś więcej niż tylko odpowiedzi na pytanie „kto zabił?”.
Serdecznie polecam!
Białystok – spokój miasta przerywa seria brutalnych morderstw, które szybko okazują się czymś więcej niż przypadkowymi aktami przemocy. Śledztwo przejmuje podkomisarz Ariel Janicki wraz z sierżant Moniką Dydek. Dochodzenie ujawnia, że zbrodnie układają się w makabryczny, religijny rytuał, którego korzenie sięgają głęboko w przeszłość i są powiązane z fanatyczną...
Zimowy, mroźny Białystok stał się tłem dla historii, która wciągnęła mnie bez reszty i nie pozwoliła o sobie zapomnieć długo po odłożeniu lektury. „Relikwiarz” Macieja Torebko to powrót do świata, który poznałam już w „Rękach Boga”, i muszę przyznać, że autor utrzymał ten niesamowicie duszny, gęsty klimat, za który polubiłam jego twórczość. Czułam ten przenikliwy chłód bijący z kartek, a atmosfera osaczenia i nieuchronnej tragedii towarzyszyła mi na każdym kroku podczas śledzenia losów bohaterów.
Cieszyłam się ogromnie na ponowne spotkanie z duetem, który zdążyłam już polubić, czyli podkomisarzem Arielem Janickim i sierżant Moniką Dydek. To postacie z krwi i kości, poobijane przez życie, autentyczne w swoich słabościach i zmaganiach z codziennością, co sprawia, że kibicowałam im z całego serca. Obserwowanie, jak ich osobiste demony i traumy przeplatają się z brutalną rzeczywistością policyjnej roboty, było dla mnie niezwykle fascynującym doświadczeniem literackim.
Tym razem autor rzuca ich w wir śledztwa dotyczącego serii morderstw, które noszą znamiona religijnej obsesji, co nadaje całej opowieści wyjątkowo mrocznego i mistycznego charakteru. Sposób, w jaki Maciej Torebko konstruuje intrygę, jest po prostu genialny, bo od pierwszych stron czułam narastające napięcie i niepewność co do tego, kto stoi za tymi okrutnymi czynami. Powieść okazała się dla mnie absolutnie nieodkładalna, a każdy kolejny rozdział tylko podsycał moją ciekawość i chęć poznania prawdy.
Bardzo doceniam brutalny realizm, z jakim odmalowany został obraz współczesnego miasta i ludzi żyjących na jego marginesie, borykających się z wykluczeniem czy uzależnieniami. Autor nie unika trudnych pytań o naturę zła, winę i karę, zmuszając mnie do refleksji nad tym, gdzie kończy się sprawiedliwość, a zaczyna czysta chęć zemsty. To nie jest tylko zwykły kryminał, to głębokie studium ludzkiej psychiki i bólu, który potrafi determinować nasze wybory przez całe lata.
W „Relikwiarzu” zachwyciła mnie też precyzja języka i czarny humor, który w odpowiednich momentach rozładowywał gęstą atmosferę, dodając całości specyficznego smaku. Nieoczywiste zwroty akcji wielokrotnie mnie zaskoczyły, sprawiając, że moje teorie dotyczące sprawcy rozsypywały się jak domek z kart, co w dobrej literaturze kryminalnej cenię sobie najbardziej. Czułam, że uczestniczę w wyścigu z czasem, w którym stawką jest nie tylko życie kolejnych ofiar, ale i dusze samych policjantów.
Kontynuacja losów Janickiego i Dydek utwierdziła mnie w przekonaniu, że Maciej Torebko to jeden z tych autorów, których warto śledzić z uwagą i wypatrywać każdej kolejnej premiery. Dynamika między tą dwójką jest tak dobrze nakreślona, że po zakończeniu książki poczułam pewnego rodzaju pustkę, jakbym żegnała się z dobrymi znajomymi. Ich relacja, pełna niedopowiedzeń i trudnej współpracy, stanowi dla mnie jeden z najsilniejszych punktów tej serii.
Teraz, gdy emocje po lekturze powoli opadają, zaczynam się intensywnie zastanawiać, czy to już koniec moich spotkań z tą ekipą dochodzeniową. Mam ogromną nadzieję, że autor nie postawił jeszcze ostatniej kropki i w przyszłości będę miała okazję przeczytać kolejną książkę z Janickim i Dydek w rolach głównych. Ich potencjał literacki wydaje mi się wciąż niewyczerpany, a Białystok z pewnością kryje jeszcze wiele mrocznych tajemnic, które warto byłoby odkryć.
Z całego serca polecam „Relikwiarz” każdemu, kto szuka w literaturze emocji, niebanalnej zagadki i bohaterów, o których myśli się jeszcze długo po zamknięciu książki. To mocna, bezkompromisowa lektura, która zostawia w czytelniku trwały ślad i sprawia, że inaczej patrzy się na cienie czające się w bramach mijanych budynków. Jeśli szukacie czegoś, co pochłonie Was bez reszty w te chłodne wieczory, to propozycja od Macieja Torebko będzie wyborem idealnym.
Zimowy, mroźny Białystok stał się tłem dla historii, która wciągnęła mnie bez reszty i nie pozwoliła o sobie zapomnieć długo po odłożeniu lektury. „Relikwiarz” Macieja Torebko to powrót do świata, który poznałam już w „Rękach Boga”, i muszę przyznać, że autor utrzymał ten niesamowicie duszny, gęsty klimat, za który polubiłam jego twórczość. Czułam ten przenikliwy chłód...
Wyglądał, jakby zasnął po ciężkim dniu pracy i śnił o czymś wyjątkowo miłym. Spod jego czapki wpływały gęste stróżki krwi i wstawiały się w posłanie, zmieniając jego kolor na czerwony....."
CZEŚĆ!
Ręce Boga powrócił by siać zniszczenie i wypełnić misję, która zrodziła się w jego chorym umyśle. Dodatkowym zapalnikiem jego zachowania staje się inny chory na umyśle człowiek, który doskonale potrafi się maskować i jego rękami czynić potworne zło.
To kontynuacja historii Rąk Boga ale nie przeszkadza to czytać bez znajomości pierwszej części, bo autor na bieżąco przypomina wydarzenia i nie zostajemy w tyle.
Bardzo dobra książka, wciągająca, nieodkładalna, emocjonująca, pomimo drastycznych scen momentami wywołuje uśmiech na twarzy, wartka akcja, nie ma czadu na nude caly czas coś się dzieje, po prostu petarda.
"Kiurwa"😉 mam nadzieję, że już niebawem pojawi się kolejna część perypetii podkomisarza Janickiego, a jego czarny humor go nie opuści.
Wyglądał, jakby zasnął po ciężkim dniu pracy i śnił o czymś wyjątkowo miłym. Spod jego czapki wpływały gęste stróżki krwi i wstawiały się w posłanie, zmieniając jego kolor na czerwony....."
CZEŚĆ!
Ręce Boga powrócił by siać zniszczenie i wypełnić misję, która zrodziła się w jego chorym umyśle. Dodatkowym zapalnikiem jego zachowania staje się inny chory na umyśle...
Na moją ocenę składa się kilka rzeczy. Na pewno fakt że akcja rozgrywa się w mieście które znam, wysłuchałam treści w formie audiobooka czytanego przez Wojtka Masiaka to kolejny plus.
Co do samej fabuły. Czytałam pierwsza część i gdzie coś mi świtało- ale nie do końca. Natomiast cała akcja dość spójna. Cały czas coś się dzieje, nie sposób się nudzić a w moim przypadku nie przewijałam nudnych fragmentów (to sukces autora). Podobała mi się postać Moniki i Ariela. Fajnie zbudowani bohaterowie. Liczę na kontynuację. Polecam gorąco.
Na moją ocenę składa się kilka rzeczy. Na pewno fakt że akcja rozgrywa się w mieście które znam, wysłuchałam treści w formie audiobooka czytanego przez Wojtka Masiaka to kolejny plus.
Co do samej fabuły. Czytałam pierwsza część i gdzie coś mi świtało- ale nie do końca. Natomiast cała akcja dość spójna. Cały czas coś się dzieje, nie sposób się nudzić a w moim przypadku nie...
No, dobre.
Całkiem wciągające ale nie zabójcze, widocznie nie aż tak bo nie pamietałem pierwszej cześći z tej serii.
Ale nie był to zmarnowany czas. Można spokojnie polecić.
No, dobre.
Całkiem wciągające ale nie zabójcze, widocznie nie aż tak bo nie pamietałem pierwszej cześći z tej serii.
Ale nie był to zmarnowany czas. Można spokojnie polecić.
Dostałem do przesłuchania, no to przesłuchałem... Z wiekiem moje podejście zaczyna się zmieniać. Opis konta nie do końca aktualny, bo odkryłem, że można "czytać" jeżdżąc na rowerze, łącząc w ten sposób dwie pasje. Nadal wolę papier, ale jednak plusy są... W ten oto sposób kolejny raz rację miał ten, kto powiedział, że tylko krowa nie zmienia poglądów ;-)
A sama książka całkiem niezła. Gdzieś przeczytałem, że to drugi tom, pierwszego nie czytałem. Nie wykluczam, że nadrobię.
Dostałem do przesłuchania, no to przesłuchałem... Z wiekiem moje podejście zaczyna się zmieniać. Opis konta nie do końca aktualny, bo odkryłem, że można "czytać" jeżdżąc na rowerze, łącząc w ten sposób dwie pasje. Nadal wolę papier, ale jednak plusy są... W ten oto sposób kolejny raz rację miał ten, kto powiedział, że tylko krowa nie zmienia poglądów ;-)
A sama książka...
Świetna, czekałam na nią. Mam nadzieję, że dołączy do poprzedniej części na półce. Lubię książki z akcją w swoim mieście🙂 Wciągająca, zabawna- czego chcieć więcej. Kiurwa😂czekam na dalsze losy Ariela
Świetna, czekałam na nią. Mam nadzieję, że dołączy do poprzedniej części na półce. Lubię książki z akcją w swoim mieście🙂 Wciągająca, zabawna- czego chcieć więcej. Kiurwa😂czekam na dalsze losy Ariela
Brutalne morderstwa paraliżują mieszkańców Białegostoku. Policyjne dochodzenie poprowadzi podkomisarz Ariel Janicki oraz sierżant Monika Dydek. W trakcie śledztwa odkryją, że morderca ma religijną obsesję. A to może oznaczać tylko jedno Ręce Boga powrócił. Czy tym razem Janickiemu uda się złapać morderce i człowieka, który uprowadził i wykorzystał dziecięcą wiarę jego córeczki? Jaką cenę przyjdzie mu za to zapłacić? Ta książka wciąga od pierwszego do ostatniego zdania. Polecam!
Brutalne morderstwa paraliżują mieszkańców Białegostoku. Policyjne dochodzenie poprowadzi podkomisarz Ariel Janicki oraz sierżant Monika Dydek. W trakcie śledztwa odkryją, że morderca ma religijną obsesję. A to może oznaczać tylko jedno Ręce Boga powrócił. Czy tym razem Janickiemu uda się złapać morderce i człowieka, który uprowadził i wykorzystał dziecięcą wiarę jego...
Relikwiarz
Autor: Maciej Torebko
Wydawnictwo: Nocą
*współpraca recenzencka*
Q: Jak wam mija kwiecień?
W Białymstoku dochodzi do zabójstwa. Ginie ochroniarz stadionu. Śledztwo mają poprowadzić podkomisarz Ariel Janicki oraz jego partnerka sierżant Monika Dydek. Niestety na jednej ofierze się nie kończy. Pojawiają się kolejne trupy, a śledztwo się komplikuje. Coraz więcej tajemnic i tropów, które trudno połączyć. Każdy skrywa swoje sekrety i ciężko odkryć co jest prawdą i sobie zaufać. Dodatkowo sprawy komplikują się gdy na powierzchnię pojawia się dawny poszukiwany. Kto stoi za zbrodniami?
~~
Mimo iż jest to kontynuacja (a nie czytałam pierwszej części), to autor tak dobrze poprowadził wątki, że nie przeszkadzało to w odbiorze lektury i wszystko układało się w logiczną całość. Autor umiejętnie ukazuje ludzką psychikę z różnych perspektyw zarówno śledczego jak i oprawcy. Mamy możliwość „wejść” w głowę i zobaczyć jakie mechanizmy tam zachodzą.
Akcja jest prowadzona gładko, przechodzimy z wątku na wątek i pomału odkrywamy całość. Postacie są ciekawe, choć nie ze wszystkimi działaniami się zgadzałam czy były jakby w zgodzie ze mną, jednak to dawało poczucie, że czytamy o zwykłych ludziach, a nie o herosach, którzy są niezawodni.
Język w książce jest prosty, miejscami wulgarny, a niektóre sceny dość brutalne, dlatego jeżeli ktoś jest mocno wrażliwy to musi to wziąć pod uwagę przy wyborze tej książki. Atmosfera w książce również jest gęsta i czuć, że coś się będzie dziać i tylko czekamy kiedy będzie ten punkt kulminacyjny.
Mały minus dla mnie samo zakończenie. Chyba spodziewałam się czegoś innego. Nie jest ono złe jednak poczułam po nim jakiś niedosyt. Ogólnie książka ciekawa i dla fanów gatunku powinna przypaść do gustu. 8/10
Relikwiarz
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutor: Maciej Torebko
Wydawnictwo: Nocą
*współpraca recenzencka*
Q: Jak wam mija kwiecień?
W Białymstoku dochodzi do zabójstwa. Ginie ochroniarz stadionu. Śledztwo mają poprowadzić podkomisarz Ariel Janicki oraz jego partnerka sierżant Monika Dydek. Niestety na jednej ofierze się nie kończy. Pojawiają się kolejne trupy, a śledztwo się komplikuje. Coraz...
Ponowne spotkanie z komisarzem Arielem Janickim i znowu nie można narzekać na nudę.
W Białymstoku dochodzi do serii brutalnych morderstw. Okazuje się, że sprawca jest zafascynowany religią. Czyżby zabijał w imię Boga? Komisarz Janicki i sierżant Monika Dydek zostają przydzieleni do śledztwa. A robi się coraz bardziej ciekawie… Istnieją poważne przypuszczenia, że Ariel już kiedyś spotkał się ze sprawcą. Tutaj polecam przeczytać pierwszy tom, bo to niejako kontynuacja książki i warto znać wszystkie wątki.
W pewnym momencie dochodzenie przybiera dość osobisty charakter. Autor poruszył wiele trudnych wątków z życia bohaterów. W pracy starają się zachować pełen profesjonalizm, jednak w głębi duszy cierpią i mają własne problemy. Szczególnie ciekawą postacią jest sierżant Dydek. Czy przydomek Żyleta pasuje do kobiety?
Bardzo trudno oderwać się od lektury, akcja jest dynamiczna, cały czas wychodzą na jaw nowe fakty, a tajemnica goni tajemnicę. Przeczytałam „Relikwiarz” jednego dnia robiąc sobie niewielką przerwę, tak bardzo się wciągnęłam w tą opowieść. Finał mnie zaskoczył, ale nie chcę zbyt wiele zdradzić. Polecam sięgnąć po książkę, najlepiej także po pierwszy tom.
Ponowne spotkanie z komisarzem Arielem Janickim i znowu nie można narzekać na nudę.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW Białymstoku dochodzi do serii brutalnych morderstw. Okazuje się, że sprawca jest zafascynowany religią. Czyżby zabijał w imię Boga? Komisarz Janicki i sierżant Monika Dydek zostają przydzieleni do śledztwa. A robi się coraz bardziej ciekawie… Istnieją poważne przypuszczenia, że Ariel już...
"Relikwiarz" Macieja Torebko przeczytałam w kilka wieczorów i przyznam szczerze – książka wciąga, ale w nieoczywisty sposób. Styl autora jest dynamiczny i prosty, co sprawia, że lektura płynie naprawdę gładko. Momentami czułam, że mogłabym przeskoczyć kilka scen, a jednak coś mnie zatrzymywało i ciekawość podtrzymywała uwagę.
Bohaterowie są interesujący, choć nie zawsze do końca przewidywalni, co dodaje historii pewnej świeżości. Podoba mi się też, że autor nie sili się na przesadny dramatyzm – napięcie buduje raczej subtelnie, a momenty kulminacyjne są zaskakujące w prosty, naturalny sposób.
Podsumowując, Relikwiarz to książka, przy której spędza się czas wciągająco, bez poczucia przesytu. Lektura jest lekka, choć wciągająca, i zostawia po sobie ciekawość oraz poczucie, że warto było po nią sięgnąć.
"Relikwiarz" Macieja Torebko przeczytałam w kilka wieczorów i przyznam szczerze – książka wciąga, ale w nieoczywisty sposób. Styl autora jest dynamiczny i prosty, co sprawia, że lektura płynie naprawdę gładko. Momentami czułam, że mogłabym przeskoczyć kilka scen, a jednak coś mnie zatrzymywało i ciekawość podtrzymywała uwagę.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBohaterowie są interesujący, choć nie zawsze do...
"Ludzie nie potrafili już ze sobą rozmawiać. Jedynym, co spajało społeczeństwo, była nienawiść do tych drugich. Szacunek do czyichś poglądów został wyparty przez zero-jedynkowe myślenie, indywidualizm i własne zdanie stały się przyczynkiem do ataku. (...) W tej polsko-polskiej wojnie nie było miejsca dla odmieńców, odszczepieńców czy zwyczajnie zmęczonych tym wszystkim ludzi, bo przecież skoro nie jesteś z nami, to pewnie przeciwko nam."
"Relikwiarz" to bezpośrednia kontynuacja "Rąk Boga" i polecam czytać w kolejności.
Podkomisarz Ariel Janicki i sierżant Monika Dydek prowadzą śledztwo w sprawie morderstwa ochroniarza na stadionie Jagiellonii. Wkrótce giną kolejne osoby a duet śledczych odkrywa, że za brutalnymi morderstwami stoi psychopata nazywający się Rękami Boga. Po raz kolejny przyjdzie im zmierzyć się z tym nieobliczalnym szaleńcem, który poprzednim razem upatrzył sobie córkę podkomisarza. Czy i tym razem dziewczynce zagraża niebezpieczeństwo?
"Relikwiarz" to kryminał z mocno rozwiniętą warstwą obyczajową. Tym razem autor w fabule skupia się bardziej na portretach psychologicznych swoich bohaterów, niż na działaniach fanatycznego mordercy. Poznajemy nie tylko życie prywatne, ale również problemy z jakimi mierzą się policjanci. Dopiero na sam koniec autor całą uwagę kieruje na psychopatę i jego działania, serwując mocny plot twist. Zakończenie wskazuje, że możemy spodziewać się kolejnej części, która mam nadzieję powstanie i z całą pewnością po nią sięgnę.
Pierwsza część podobała mi się trochę bardziej, ale ta również zasługuje na uwagę.
Polecam przeczytać obie 🙂
"Ludzie nie potrafili już ze sobą rozmawiać. Jedynym, co spajało społeczeństwo, była nienawiść do tych drugich. Szacunek do czyichś poglądów został wyparty przez zero-jedynkowe myślenie, indywidualizm i własne zdanie stały się przyczynkiem do ataku. (...) W tej polsko-polskiej wojnie nie było miejsca dla odmieńców, odszczepieńców czy zwyczajnie zmęczonych tym wszystkim...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRelikwiarz do druga część książki Ręce Boga. Podkomisarz Ariel oraz jego partnerka sierżant Monika prowadzą sprawę brutalnych morderstw w którą wplątany jest Ariel nie tylko zawodowo. Z jakiegoś mrocznego powodu to właśnie on i jego rodzina został „wybrany”. Mamy tutaj też głęboko rozwinięty wątek religijny, co daje nam bardzo jasno do zrozumienia, że sprawca wierzy że jego czyny są w imię Boga (najgorzej). Że to co robi jest dobre. Słusznie. Sprawiedliwe i konieczne. Czy naprawdę tak jest? No kwestia mocno sporna.
Czy każdy jest tym kim się wydaje być. Czy przypadek to zawsze jest tylko przypadek?
Ariela odebrałam jako osobę z gruntu dobrą, zagubioną, poczciwą, oddaną i godną zaufania, ale z problemem alkoholowym i poczuciem humoru, które mnie totalnie nie bawi.
Relikwiarz to książka, która mnie nieco zaskoczyła i walczą we mnie dwa wilki. Z jednej strony książka mnie wciągnęła i czekałam na ten finalny wybuch, a jednocześnie miałam poczucie trochę przegadania i trochę takiego zbytniego rozciągania. Zwłaszcza na koniec, kiedy oprawca opowiada całą historię, jakoś tak wydaje mi się że można by to było nieco inaczej rozegrać, by trzymać napięcie od początku do końca.
Duża ilość stron z której poznajemy historię, to trochę było dla mnie odwrócenie uwagi na inny plan, niekoniecznie istotny i potrzebny, jednak jeśli popatrzymy na tę książkę całościowo, to wypada pozytywnie.
Warto po nią sięgnąć - dobrze spędzisz czas z zagadką, której rozwiązania się nie spodziewasz.
Relikwiarz do druga część książki Ręce Boga. Podkomisarz Ariel oraz jego partnerka sierżant Monika prowadzą sprawę brutalnych morderstw w którą wplątany jest Ariel nie tylko zawodowo. Z jakiegoś mrocznego powodu to właśnie on i jego rodzina został „wybrany”. Mamy tutaj też głęboko rozwinięty wątek religijny, co daje nam bardzo jasno do zrozumienia, że sprawca wierzy że jego...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPalec, ząb, skrawek szaty i w końcu kropla krwi – przedmioty zwane relikwiami, przed którymi klękają wyznawcy spiskowych teorii. Dziwią mnie modły wznoszone do plomby któregoś z papieży, bądź kawałka drewienka, które jako odpad stolarski doczekał się miana części krzyża, na którym umarł Chrystus. Cóż, nie osądzam! Ja pewnie też oddawałbym cześć chusteczce, w którą wysmarkał się mój ulubiony autor. I ot, sam zostanę osądzony, bowiem wszystko w rękach...
Maciej Torebko oddaje czytelnika w "Ręce Boga", który w najnowszej książce "Relikwiarz" sieje spustoszenie w przykrytym śniegiem Białymstoku. Morderca owładnięty religijną obsesją powraca, by dokonać dzieła zapoczątkowanego przed laty. Zaczyna się niepozornie! Śmierć, którego tło stanowią barwy klubu piłkarskiego rozpoczyna śledztwo prowadzone przez Ariela Janickiego i Monikę Dydek. Klubowe porachunki? Zemsta kiboli? Jedno jest pewne, to dopiero początek! Gdy śledczy odnajdują ciało zabitego policjanta, sprawa zaczyna się nieco komplikować. Nic nie wskazuje na to, że Ariel ma do czynienia z mordercą, którego już spotkał na swojej drodze. Kolejne tropy wiodą podkomisarza w stronę prawdy. Jednak po drodze, przyjdzie mu się zmierzyć z bolesną przeszłością, o której pragnął zapomnieć. Bowiem "Ręce Boga" nie wypełnił jeszcze swojego dzieła, a aby tego dokonać potrzebuje jej – córki Janickiego. Jak cienka potrafi być granica między sprawiedliwością a zemstą? Czy Arielowi uda się ponownie uratować córkę z rąk szalonego oprawcy?
"Relikwiarz" to w mojej ocenie kryminał obyczajowy. Dlaczego? Maciej Torebko dość realistycznie nakreślił portrety psychologiczne swoich bohaterów. Prowadzone śledztwo jest jakby tłem do życiowych rozterek, z którymi przyszło im się zmierzyć. Sam wątek kryminalny oparty na religijnej obsesji, potraktowany powierzchownie. Brakowało mi akcji jak z kultowych już "Aniołów i Demonów". Ogromną zaletą jest język okraszony czarnym humorem, po którym książka nadaje lekkości w odbiorze. Moim relikwiarzem jest regał na książki! Brakowało w nim torebki, do teraz! ;)
Palec, ząb, skrawek szaty i w końcu kropla krwi – przedmioty zwane relikwiami, przed którymi klękają wyznawcy spiskowych teorii. Dziwią mnie modły wznoszone do plomby któregoś z papieży, bądź kawałka drewienka, które jako odpad stolarski doczekał się miana części krzyża, na którym umarł Chrystus. Cóż, nie osądzam! Ja pewnie też oddawałbym cześć chusteczce, w którą wysmarkał...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBiałystok – spokój miasta przerywa seria brutalnych morderstw, które szybko okazują się czymś więcej niż przypadkowymi aktami przemocy. Śledztwo przejmuje podkomisarz Ariel Janicki wraz z sierżant Moniką Dydek. Dochodzenie ujawnia, że zbrodnie układają się w makabryczny, religijny rytuał, którego korzenie sięgają głęboko w przeszłość i są powiązane z fanatyczną obsesją.
Każda kolejna ofiara przybliża bohaterów do przerażającej prawdy, jednocześnie sprawiając, że sprawa staje się dla nich coraz bardziej osobista.
W miarę postępu śledztwa granica między egzekwowaniem prawa a chęcią odwetu zaczyna się niebezpiecznie zacierać.
Autor w swojej najnowszej powieści „Relikwiarz” zabiera nas w literacką podróż, pełną gęstej, dusznej atmosfery, gdzie granica między religijnym natchnieniem a krwawym obłędem ulega całkowitemu zatarciu.
Akcja oscyluje wokół makabrycznych znalezisk, które łączą współczesną brutalność z estetyką średniowiecznych tortur. Maciej Torebko stawia na psychologiczne pogłębienie bohaterów, którzy muszą zmierzyć się nie tylko z mordercą, ale i z własnymi demonami przeszłości.
Krótkie rozdziały i dynamiczne zwroty akcji sprawiły, że książkę pomimo gatunku ciężkiego kalibru, czytało mi się dość szybko.
„Relikwiarz” to nie tylko rozrywka, to pytanie o to, ile jesteśmy w stanie poświęcić w imię prawdy, która może okazać się gorsza od niewiedzy.
Finał powieści to nie tylko rozwiązanie zagadki tożsamości sprawcy, ale bolesna konfrontacja z prawdą o tym, że zło często ma twarz kogoś bliskiego, a sprawiedliwość wymierzona na własną rękę rzadko przynosi ukojenie.
To lektura dla czytelników o mocnych nerwach, którzy w thrillerach szukają czegoś więcej niż tylko odpowiedzi na pytanie „kto zabił?”.
Serdecznie polecam!
Białystok – spokój miasta przerywa seria brutalnych morderstw, które szybko okazują się czymś więcej niż przypadkowymi aktami przemocy. Śledztwo przejmuje podkomisarz Ariel Janicki wraz z sierżant Moniką Dydek. Dochodzenie ujawnia, że zbrodnie układają się w makabryczny, religijny rytuał, którego korzenie sięgają głęboko w przeszłość i są powiązane z fanatyczną...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toaudiobook
audiobook
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZimowy, mroźny Białystok stał się tłem dla historii, która wciągnęła mnie bez reszty i nie pozwoliła o sobie zapomnieć długo po odłożeniu lektury. „Relikwiarz” Macieja Torebko to powrót do świata, który poznałam już w „Rękach Boga”, i muszę przyznać, że autor utrzymał ten niesamowicie duszny, gęsty klimat, za który polubiłam jego twórczość. Czułam ten przenikliwy chłód bijący z kartek, a atmosfera osaczenia i nieuchronnej tragedii towarzyszyła mi na każdym kroku podczas śledzenia losów bohaterów.
Cieszyłam się ogromnie na ponowne spotkanie z duetem, który zdążyłam już polubić, czyli podkomisarzem Arielem Janickim i sierżant Moniką Dydek. To postacie z krwi i kości, poobijane przez życie, autentyczne w swoich słabościach i zmaganiach z codziennością, co sprawia, że kibicowałam im z całego serca. Obserwowanie, jak ich osobiste demony i traumy przeplatają się z brutalną rzeczywistością policyjnej roboty, było dla mnie niezwykle fascynującym doświadczeniem literackim.
Tym razem autor rzuca ich w wir śledztwa dotyczącego serii morderstw, które noszą znamiona religijnej obsesji, co nadaje całej opowieści wyjątkowo mrocznego i mistycznego charakteru. Sposób, w jaki Maciej Torebko konstruuje intrygę, jest po prostu genialny, bo od pierwszych stron czułam narastające napięcie i niepewność co do tego, kto stoi za tymi okrutnymi czynami. Powieść okazała się dla mnie absolutnie nieodkładalna, a każdy kolejny rozdział tylko podsycał moją ciekawość i chęć poznania prawdy.
Bardzo doceniam brutalny realizm, z jakim odmalowany został obraz współczesnego miasta i ludzi żyjących na jego marginesie, borykających się z wykluczeniem czy uzależnieniami. Autor nie unika trudnych pytań o naturę zła, winę i karę, zmuszając mnie do refleksji nad tym, gdzie kończy się sprawiedliwość, a zaczyna czysta chęć zemsty. To nie jest tylko zwykły kryminał, to głębokie studium ludzkiej psychiki i bólu, który potrafi determinować nasze wybory przez całe lata.
W „Relikwiarzu” zachwyciła mnie też precyzja języka i czarny humor, który w odpowiednich momentach rozładowywał gęstą atmosferę, dodając całości specyficznego smaku. Nieoczywiste zwroty akcji wielokrotnie mnie zaskoczyły, sprawiając, że moje teorie dotyczące sprawcy rozsypywały się jak domek z kart, co w dobrej literaturze kryminalnej cenię sobie najbardziej. Czułam, że uczestniczę w wyścigu z czasem, w którym stawką jest nie tylko życie kolejnych ofiar, ale i dusze samych policjantów.
Kontynuacja losów Janickiego i Dydek utwierdziła mnie w przekonaniu, że Maciej Torebko to jeden z tych autorów, których warto śledzić z uwagą i wypatrywać każdej kolejnej premiery. Dynamika między tą dwójką jest tak dobrze nakreślona, że po zakończeniu książki poczułam pewnego rodzaju pustkę, jakbym żegnała się z dobrymi znajomymi. Ich relacja, pełna niedopowiedzeń i trudnej współpracy, stanowi dla mnie jeden z najsilniejszych punktów tej serii.
Teraz, gdy emocje po lekturze powoli opadają, zaczynam się intensywnie zastanawiać, czy to już koniec moich spotkań z tą ekipą dochodzeniową. Mam ogromną nadzieję, że autor nie postawił jeszcze ostatniej kropki i w przyszłości będę miała okazję przeczytać kolejną książkę z Janickim i Dydek w rolach głównych. Ich potencjał literacki wydaje mi się wciąż niewyczerpany, a Białystok z pewnością kryje jeszcze wiele mrocznych tajemnic, które warto byłoby odkryć.
Z całego serca polecam „Relikwiarz” każdemu, kto szuka w literaturze emocji, niebanalnej zagadki i bohaterów, o których myśli się jeszcze długo po zamknięciu książki. To mocna, bezkompromisowa lektura, która zostawia w czytelniku trwały ślad i sprawia, że inaczej patrzy się na cienie czające się w bramach mijanych budynków. Jeśli szukacie czegoś, co pochłonie Was bez reszty w te chłodne wieczory, to propozycja od Macieja Torebko będzie wyborem idealnym.
Zimowy, mroźny Białystok stał się tłem dla historii, która wciągnęła mnie bez reszty i nie pozwoliła o sobie zapomnieć długo po odłożeniu lektury. „Relikwiarz” Macieja Torebko to powrót do świata, który poznałam już w „Rękach Boga”, i muszę przyznać, że autor utrzymał ten niesamowicie duszny, gęsty klimat, za który polubiłam jego twórczość. Czułam ten przenikliwy chłód...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWyglądał, jakby zasnął po ciężkim dniu pracy i śnił o czymś wyjątkowo miłym. Spod jego czapki wpływały gęste stróżki krwi i wstawiały się w posłanie, zmieniając jego kolor na czerwony....."
CZEŚĆ!
Ręce Boga powrócił by siać zniszczenie i wypełnić misję, która zrodziła się w jego chorym umyśle. Dodatkowym zapalnikiem jego zachowania staje się inny chory na umyśle człowiek, który doskonale potrafi się maskować i jego rękami czynić potworne zło.
To kontynuacja historii Rąk Boga ale nie przeszkadza to czytać bez znajomości pierwszej części, bo autor na bieżąco przypomina wydarzenia i nie zostajemy w tyle.
Bardzo dobra książka, wciągająca, nieodkładalna, emocjonująca, pomimo drastycznych scen momentami wywołuje uśmiech na twarzy, wartka akcja, nie ma czadu na nude caly czas coś się dzieje, po prostu petarda.
"Kiurwa"😉 mam nadzieję, że już niebawem pojawi się kolejna część perypetii podkomisarza Janickiego, a jego czarny humor go nie opuści.
Wyglądał, jakby zasnął po ciężkim dniu pracy i śnił o czymś wyjątkowo miłym. Spod jego czapki wpływały gęste stróżki krwi i wstawiały się w posłanie, zmieniając jego kolor na czerwony....."
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCZEŚĆ!
Ręce Boga powrócił by siać zniszczenie i wypełnić misję, która zrodziła się w jego chorym umyśle. Dodatkowym zapalnikiem jego zachowania staje się inny chory na umyśle...
Dużo słabsza niż pierwsza część. Powtarzające się przemyślenia bohatera ciągnące się w nieskończoność. Szkoda 🙁
Dużo słabsza niż pierwsza część. Powtarzające się przemyślenia bohatera ciągnące się w nieskończoność. Szkoda 🙁
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo ciekawa lektura. Dalszy ciąg historii "Rąk Boga". Polecam.
Bardzo ciekawa lektura. Dalszy ciąg historii "Rąk Boga". Polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa moją ocenę składa się kilka rzeczy. Na pewno fakt że akcja rozgrywa się w mieście które znam, wysłuchałam treści w formie audiobooka czytanego przez Wojtka Masiaka to kolejny plus.
Co do samej fabuły. Czytałam pierwsza część i gdzie coś mi świtało- ale nie do końca. Natomiast cała akcja dość spójna. Cały czas coś się dzieje, nie sposób się nudzić a w moim przypadku nie przewijałam nudnych fragmentów (to sukces autora). Podobała mi się postać Moniki i Ariela. Fajnie zbudowani bohaterowie. Liczę na kontynuację. Polecam gorąco.
Na moją ocenę składa się kilka rzeczy. Na pewno fakt że akcja rozgrywa się w mieście które znam, wysłuchałam treści w formie audiobooka czytanego przez Wojtka Masiaka to kolejny plus.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCo do samej fabuły. Czytałam pierwsza część i gdzie coś mi świtało- ale nie do końca. Natomiast cała akcja dość spójna. Cały czas coś się dzieje, nie sposób się nudzić a w moim przypadku nie...
No, dobre.
Całkiem wciągające ale nie zabójcze, widocznie nie aż tak bo nie pamietałem pierwszej cześći z tej serii.
Ale nie był to zmarnowany czas. Można spokojnie polecić.
No, dobre.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCałkiem wciągające ale nie zabójcze, widocznie nie aż tak bo nie pamietałem pierwszej cześći z tej serii.
Ale nie był to zmarnowany czas. Można spokojnie polecić.
Dostałem do przesłuchania, no to przesłuchałem... Z wiekiem moje podejście zaczyna się zmieniać. Opis konta nie do końca aktualny, bo odkryłem, że można "czytać" jeżdżąc na rowerze, łącząc w ten sposób dwie pasje. Nadal wolę papier, ale jednak plusy są... W ten oto sposób kolejny raz rację miał ten, kto powiedział, że tylko krowa nie zmienia poglądów ;-)
A sama książka całkiem niezła. Gdzieś przeczytałem, że to drugi tom, pierwszego nie czytałem. Nie wykluczam, że nadrobię.
Dostałem do przesłuchania, no to przesłuchałem... Z wiekiem moje podejście zaczyna się zmieniać. Opis konta nie do końca aktualny, bo odkryłem, że można "czytać" jeżdżąc na rowerze, łącząc w ten sposób dwie pasje. Nadal wolę papier, ale jednak plusy są... W ten oto sposób kolejny raz rację miał ten, kto powiedział, że tylko krowa nie zmienia poglądów ;-)
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toA sama książka...
Świetna, czekałam na nią. Mam nadzieję, że dołączy do poprzedniej części na półce. Lubię książki z akcją w swoim mieście🙂 Wciągająca, zabawna- czego chcieć więcej. Kiurwa😂czekam na dalsze losy Ariela
Świetna, czekałam na nią. Mam nadzieję, że dołączy do poprzedniej części na półce. Lubię książki z akcją w swoim mieście🙂 Wciągająca, zabawna- czego chcieć więcej. Kiurwa😂czekam na dalsze losy Ariela
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFajne."przeczytany" audiobook
Fajne."przeczytany" audiobook
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUdana kontunacja "Ręce Boga". Wciąga od pierwszej strony, dobrze napisany, wartka akcja.
Udana kontunacja "Ręce Boga". Wciąga od pierwszej strony, dobrze napisany, wartka akcja.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBrutalne morderstwa paraliżują mieszkańców Białegostoku. Policyjne dochodzenie poprowadzi podkomisarz Ariel Janicki oraz sierżant Monika Dydek. W trakcie śledztwa odkryją, że morderca ma religijną obsesję. A to może oznaczać tylko jedno Ręce Boga powrócił. Czy tym razem Janickiemu uda się złapać morderce i człowieka, który uprowadził i wykorzystał dziecięcą wiarę jego córeczki? Jaką cenę przyjdzie mu za to zapłacić? Ta książka wciąga od pierwszego do ostatniego zdania. Polecam!
Brutalne morderstwa paraliżują mieszkańców Białegostoku. Policyjne dochodzenie poprowadzi podkomisarz Ariel Janicki oraz sierżant Monika Dydek. W trakcie śledztwa odkryją, że morderca ma religijną obsesję. A to może oznaczać tylko jedno Ręce Boga powrócił. Czy tym razem Janickiemu uda się złapać morderce i człowieka, który uprowadził i wykorzystał dziecięcą wiarę jego...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOooo co to był za kryminał... serdecznie polecam
Oooo co to był za kryminał... serdecznie polecam
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietna kontynuacja książki,, Ręce Boga,,. Tu jest wszystko co lubię, akcja, poczucie humoru. Polecam
Świetna kontynuacja książki,, Ręce Boga,,. Tu jest wszystko co lubię, akcja, poczucie humoru. Polecam
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to