Zawsze ze wzruszeniem sięgam po tę stareńką, rozsypującą się w rękach książkę (Wydanie: Książka i Wiedza 1951 rok!) z dedykacją od św. Mikołaja dla mojego taty... i właśnie dlatego nigdy nie kupiłam późniejszego wydania. Ta zresztą, poza felerem w postaci luźnych kartek ma wszystkie zalety, które powinna mieć książka dla dzieci. Duży format (wszystkie późniejsze były już mniejsze) i, przede wszystkim, artystyczne ilustracje Jana Szancera. To właśnie dla nich , a nie dla samej (sympatycznej i pięknej, muszę to przyznać) opowieści o małej Klarze, niedobrym Ojcu Chrzestnym, poczciwym Dziadku do Orzechów, obrzydliwej Mysibabie i jej ohydnym siedmiogłowym synu czy niewdzięcznej księżniczce Pirlipacie – co kilka lat, z najwyższej półki w mojej biblioteczce, ściągam to cudeńko...
Zawsze ze wzruszeniem sięgam po tę stareńką, rozsypującą się w rękach książkę (Wydanie: Książka i Wiedza 1951 rok!) z dedykacją od św. Mikołaja dla mojego taty... i właśnie dlatego nigdy nie kupiłam późniejszego wydania. Ta zresztą, poza felerem w postaci luźnych kartek ma wszystkie zalety, które powinna mieć książka dla dzieci. Duży format (wszystkie późniejsze były już...
Czy mielibyście ochotę przenieść się do czasów dzieciństwa, kiedy obcowaliście z pięknymi baśniami otulającymi swą magią i tajemniczością? Poruszającymi wyobraźnię i wrażliwe struny waszej dziecięcej duszy?
Jeśli tak, to sięgnijcie po niezwykłą opowieść, jaką jest niewątpliwe „Dziadek do orzechów”. Poznacie jego prawdziwą historię i symbolikę, objawiającą się niezłomną siłą i ochroną przed złymi duchami i nieszczęściami.
Tematyka tej baśni dotyczy oczywiście Świąt Bożego Narodzenia. Siedmioletnia Klara wraz ze swym bratem Fredem oczekują w napięciu na prezenty, które mają otrzymać od rodziców i ojca chrzestnego sędziego Droselmajera, ale to nie najwymyślniejsza zabawka przykuwa ich największą uwagę, ale (nie)zwykły Dziadek do orzechów, który jak się potem okazuje przenosi Klarę do świata, gdzie zabawki ożywają, a ona przeżywa wspaniałą przygodę, w której odznacza się niebywałą odwagą.
Dzięki tek książce przeniosłam się w tak już odległy, a jednak wciąż mi bliski świat dziecięcej wyobraźni, która nie zna granic. Baśniowe opowieści jak żadne inne urzekają niebywałymi historiami otoczone aurą ciepła i wyjątkowości. Przyjemnie było zatopić się tej klasycznej opowieści, gdzie naczelnymi wartościami są: dobro, przyjaźń i odwaga.
Wspaniała to historia wprost spod choinki. Sprawiła mi niesamowitą radość i frajdę. Dzięki niej poczułam magię świąt z mojego dzieciństwa.
Czy mielibyście ochotę przenieść się do czasów dzieciństwa, kiedy obcowaliście z pięknymi baśniami otulającymi swą magią i tajemniczością? Poruszającymi wyobraźnię i wrażliwe struny waszej dziecięcej duszy?
Jeśli tak, to sięgnijcie po niezwykłą opowieść, jaką jest niewątpliwe „Dziadek do orzechów”. Poznacie jego prawdziwą historię i symbolikę, objawiającą się niezłomną siłą...
Ciekawy przypadek gdzie opera bazująca na książce jest dużo bardziej znana niż sam książkowy oryginał. Mi osobiście oprócz muzyki Czajkowskiego przychodzą też do głowy klimatyczne adaptacje filmowe, zwłaszcza rysunkowa z 1990 roku.
Sama książka jednak okazał się małym zaskoczeniem, po pierwsze dlatego że nie miałem pojęcia, że jest napisana przez E.T.A. Hoffmanna, którego kojarzyłem bardziej jako niemieckiego protoplastę opowiadań grozy niż autora baśni. Drugie zaskoczenie, to fakt że książka jest całkiem długa, jak na opowiadanie dla dzieci - ponad 150 stron. Ponieważ fabuła jest dość powszechnie znana myślę, że książka bardziej broni się klimatem, i dlatego jest to pozycja do przeczytania właśnie w okresie świątecznym przy trzaskającym kominku kiedy za oknem zalega śnieg.
Wydanie, które posiadam to Świat książki, bardzo ładne z zewnątrz z barwionymi brzegami stron, niestety brakuje w nim jakichkolwiek obrazków, a chyba najlepiej do tego typu pozycji drzeworytów.
Ciekawy przypadek gdzie opera bazująca na książce jest dużo bardziej znana niż sam książkowy oryginał. Mi osobiście oprócz muzyki Czajkowskiego przychodzą też do głowy klimatyczne adaptacje filmowe, zwłaszcza rysunkowa z 1990 roku.
Sama książka jednak okazał się małym zaskoczeniem, po pierwsze dlatego że nie miałem pojęcia, że jest napisana przez E.T.A. Hoffmanna, którego...
Święta bez dzieła baletowego „Dziadek do orzechów” Hoffmanna ? Niemożliwe! Warto sięgnąć do źródła E.T.A. Hoffmana, libretto powstało z tłumaczenia francuskiego A. Dumasa.
„Dziadek do orzechów i Król Myszy” (niem. Nussknacker und Mäusekönig), to oryginalny tytuł opowiadania, które zostało wydane po raz pierwszy w 1816 roku w Berlinie. Utwór utrzymana jest w konwencji baśniowej z fantastyką, która łączy elementy grozy i tradycji XIX wiecznych bożonarodzeniowych świąt.
E.T.A. Ernst Theodor Amadeus Hoffmann, właściwie Ernst Theodor Wilhelm Hoffmann urodził się 24.01.1776 w Królewcu, zmarł 25 .06.1822 w Berlinie – niemiecki poeta z polskimi korzeniami, pisarz epoki romantyzmu, prawnik, kompozytor, krytyk muzyczny, rysownik i karykaturzysta. Jeden z prekursorów fantastyki grozy (tzw. weird-fiction), który wywarł ogromny wpływ na takich twórców jak: Edgar Allan Poe, Howard Phillips Lovecraft, Gustav Meyrink czy Stefan Grabiński.
Świąteczna historia urzeka dynamiką przygód Klary i jej brat Freda, otrzymują od swojego ojca chrzestnego wspaniałe podarunki świąteczne zamek z ruchomymi postaciami, lalki i tajemniczy dziadek do orzechów. Od tej pory w domu zaczynają się dziać rzeczy niezwykłe… Zaczarowana zabawka ożywa i przenosi Klarę w fantastyczny świat konserwatywnych wartości, Krainy Słodyczy , działań wojennych, realizmu i snu.
Uniwersalność i ponadczasowość opowieści stanowi klasykę literatury bożonarodzeniowej, coroczny wstęp do świąt dla szerokiego grona odbiorców w różnym wieku.
Pierwsze polskie wydanie nosiło tytuł "Historia dziadka do orzechów" i powstało w 1906 roku na podstawie tłumaczenia francuskiego A. Dumasa, wydawca przypisał autorstwo baśni Aleksandrowi Dumasowi , w tłumaczeniu Wandy Młodnickiej. Polska tłumaczka akcję umieściła w nieznanym bliżej mieście, w rodzinie prezydenta Złotomirskiego, ojca Maryni i Stasia. Ojciec chrzestny rodzeństwa nazywa się Jan Kanty Świdrzycki, a dziadek do orzechów, którego dzieci dostają w prezencie – Pan Gryzorzeski. W historii opowiadanej przez ojca chrzestnego występują m.in.: Pani Myszosława – królowa myszy, księżniczka Pirlipata.
W 1927 roku ukazał się przekład Józefa Kramsztyka, w następnych latach wielokrotnie wznawiane. Kanoniczne polskie wydanie w 1950 roku Naszej Księgarni – "Dziadek do Orzechów" w opracowaniu przez Krystynę Kuliczkowską i zilustrowane przez Jana Marcina Szancera. W XXI wieku nowe tłumaczenie baśni Hoffmanna przez Izabellę Korsak z ilustracjami Jolanty Marcolli, tytuł oryginalny "Dziadek do orzechów i Król Myszy " wydanie przez Świat Książki w 2006 roku. Krakowski Instytut Baśni w 2008 roku z serii Baśnie z Kuferka, wydał opowieść „Dziadek do Orzechów i Mysi Król” w przekładzie Elżbiety Zarych z drzeworytami Bertalla. W roku 2010 pojawia się nowa i częściowo zmieniona adaptacja przekładu Józefa Kramsztyka autorstwa Błażeja Kusztelskiego (Wydawnictwo G & P) z ilustracjami Jana Marcina Szancera.
Historia zainspirowała Piotra Czajkowskiego do napisania jednego z najsłynniejszych dzieł — baletu „Dziadek do orzechów”. Muzyka Piotra Czajkowskiego, libretto napisał Marius Petipa wg baśni Hoffmanna w tłumaczeniu A. Dumasa. Balet-feeria w 2 aktach, 3 obrazach z apoteozą miał prapremierę w Petersburgu w grudniu 1892 roku w Teatrze Maryjskim.
Studio Operowe w Bydgoszczy miało polską premierę baletu 'Dziadek do orzechów" wg choreografii Rajmunda Sobiesiaka 10 kwietnia 1958 roku.
Wersja kinowa "Dziadka do orzechów" w wykonaniu Baletu Opery Paryskiej to znana na całym świecie, świąteczna tradycja baletowa. W 1985 roku była premiera z najsłynniejszą choreografią Rudolfa Nurejewa, z widowiskową scenografią i kostiumami łączącymi baśniową historię o dziewczynce Klarze i zaczarowanym księciu z magią świąt. Spektakl ten jest często transmitowany do kin i odtwarzany na całym świecie, celebrując klasyczną opowieść o ożywionych zabawkach i podróży do Krainy Słodyczy.
Obsada "Dziadka do orzechów" w Operze Paryskiej z urzekającą parą tancerzy Dorothée Gilbert (Klara) i Guillaume Diop (Książę/Dziadek do orzechów). Od 40 lat wciąż jest w repertuarze Opery Paryskiej.
W poszczególnych scenach balet wykonuje tańce charakterystyczne: Taniec wieszczki cukrowej, Taniec hiszpański, Taniec arabski, Taniec chiński, Trepak, Taniec pasterski. Suitę zamyka Walc kwiatów.
Święta bez dzieła baletowego „Dziadek do orzechów” Hoffmanna ? Niemożliwe! Warto sięgnąć do źródła E.T.A. Hoffmana, libretto powstało z tłumaczenia francuskiego A. Dumasa.
„Dziadek do orzechów i Król Myszy” (niem. Nussknacker und Mäusekönig), to oryginalny tytuł opowiadania, które zostało wydane po raz pierwszy w 1816 roku w Berlinie. Utwór utrzymana jest w...
Dzieło ponadczasowe od pokoleń przyciągające czytelników w każdym wieku i oferujące znacznie więcej niż tylko świąteczną aurę.
Pod warstwą baśniowej fabuły kryje się bowiem głęboka symbolika, która prowokuje do rozważań nad potęgą marzeń, odwagą i wartością ludzkich więzi.
Klara, serce tej opowieści, to symbol dziecięcej ufności oraz rzadkiej umiejętności dostrzegania magii w zwyczajnej codzienności. Jej relacja z Dziadkiem do Orzechów pokazuje, że prawdziwa siła i piękno biorą się z wewnętrznej dobroci oraz nieograniczonej wyobraźni.
Hoffmann bardzo precyzyjne połączył fantastykę z psychologicznym portretem dorastania. Uniwersalny motyw starcia dobra ze złem odzwierciedla wewnętrzne dylematy, z którymi mierzy się każdy z nas. Choć kojarzona głównie z Bożym Narodzeniem, historia ta jest przede wszystkim pochwałą wartości kształtujących charakter. Nic dziwnego, że zainspirowała Czajkowskiego do stworzenia słynnego baletu z 1892 roku, który do dziś jest symbolem świątecznej klasyki.
Postanowiłam, że najwyższy czas zobaczyć to widowisko na żywo, a figurka tytułowego po raz pierwszy w te Święta, zamieszkała w moim domu.
Dzieło ponadczasowe od pokoleń przyciągające czytelników w każdym wieku i oferujące znacznie więcej niż tylko świąteczną aurę.
Pod warstwą baśniowej fabuły kryje się bowiem głęboka symbolika, która prowokuje do rozważań nad potęgą marzeń, odwagą i wartością ludzkich więzi.
Klara, serce tej opowieści, to symbol dziecięcej ufności oraz rzadkiej umiejętności dostrzegania...
„Dziadek do orzechów” to ciepła, wzruszająca opowieść o małej dziewczynce, jej determinacji i poświęceniu, którego niejednokrotnie może brakować nam, dorosłym. Porusza wyobraźnię ale i poucza. Idealna lektura na ten świąteczny czas, którą czyta się błyskawicznie.
Myślę jednak, że do tej klasyki nie trzeba nikogo zachęcać 😉
Odkładam na półkę, by za kilka lat mogły ją poznać też moje dzieci.
„Dziadek do orzechów” to ciepła, wzruszająca opowieść o małej dziewczynce, jej determinacji i poświęceniu, którego niejednokrotnie może brakować nam, dorosłym. Porusza wyobraźnię ale i poucza. Idealna lektura na ten świąteczny czas, którą czyta się błyskawicznie.
Myślę jednak, że do tej klasyki nie trzeba nikogo zachęcać 😉
Odkładam na półkę, by za kilka lat mogły ją poznać...
To dziwne, że choć tyle słyszałam o tej historii nigdy nie czytałam książki, a chyba nawet film obejrzałam tylko fragmentami. W te Święta chciałam to nadrobić.
Jest przyjemna, fragmenty układają mi się w całość, cieszę się, że to nadrobiłam.
To dziwne, że choć tyle słyszałam o tej historii nigdy nie czytałam książki, a chyba nawet film obejrzałam tylko fragmentami. W te Święta chciałam to nadrobić.
Jest przyjemna, fragmenty układają mi się w całość, cieszę się, że to nadrobiłam.
Lubicie świąteczne historie?
Ja w tym roku miałam okazję po raz pierwszy przeczytać dwie świąteczne powieści. Do tej pory oglądałam jedynie ich ekranizację.
Tytuł: Dziadek do orzechów
Autor: E.T.A. Hoffman
Wydawnictwo: Wilga
To historia opowiadająca o Klarze, która na święta otrzymuje w prezencie dziadka do orzechów. Jednak jak się później okazuje nie jest to taki zwykły dziadek do orzechów. Bowiem to właśnie dzięki niemu później zaczyna dziać się magia.
Tytuł: Opowieść wigilijna
Autor: Charles Dickens
Wydawnictwo: Wilga
Któż nie zna historii o Ebenezerze Scrooge? Skąpym oraz samolubnym człowieku, który nie wie co to miłość i życzliwość. Jednak pewnej świątecznej nocy, na skutek niesamowitych i magicznych wydarzeń, jego życie ulega niewiarygodnej zmianie.
Obie te powieści to ponadczasowe historie, do których ekranizacji bardzo chętnie wracam. Jeżeli chodzi o „Dziadka do orzechów” to uwielbiałam tę historię, gdy byłam młodsza. Z kolei „Opowieść wigilijną” z przyjemnością oglądam do dziś.
Jeżeli zaś chodzi o same powieści to zachwyciły mnie one tak samo, jak ich ekranizacje. Bardzo się cieszę, iż w końcu miałam okazję je przeczytać. Już tyle czasu z tym zwlekałam. Jednakże „Dziadka do orzechów” poleciłabym raczej młodszym czytelnikom, zaś „Opowieść wigilijną” nieco starszym. Niemniej jednak uważam, iż każdy powinien, choć raz w życiu, zapoznać się z treścią tychże powieści.
Dzięki nim można poczuć klimat świąt, przypomnieć sobie co jest w życiu ważne. Zdecydowanie są to niesamowite historie, które skłaniają do refleksji.
Warto również wspomnieć, iż obie książki zostały bardzo ładnie wydane. Co więcej zawierają w sobie niezwykłe ilustracje, które wzbogacają lekturę.
Serdecznie polecam, strona.394
Witajcie moi kochani
Lubicie świąteczne historie?
Ja w tym roku miałam okazję po raz pierwszy przeczytać dwie świąteczne powieści. Do tej pory oglądałam jedynie ich ekranizację.
Tytuł: Dziadek do orzechów
Autor: E.T.A. Hoffman
Wydawnictwo: Wilga
To historia opowiadająca o Klarze, która na święta otrzymuje w prezencie dziadka do orzechów. Jednak jak się później okazuje...
Istnieją takie utwory, które bronią się mimo upływu czasu. Mają w sobie magię i ciepło, które nas pociągają i przepełniają, szczególnie podczas Świąt.
Niestety, mimo, że znany i zaliczany do klasyki - "Dziadek do orzechów" - nie oparł się ani próbie czasu, ani nie wplótł w okołoświąteczną, w gruncie rzeczy, przyjemną i niosącą jakiś rodzaj oczekiwania i nadziei, atmosferę.
Zgadzam się z zamieszczoną w serwisie opinią, że opowieść jest momentami straszna i brutalna. Raczej nie do przeczytania dzieciom i notabene "trąci myszką" w takim stopniu, że nie jestem pewna, czy współczesne dziecko chciałoby jej do końca wysłuchać. I czy potem nie miałoby koszmarów.
Podsumowując, nie urzeka.
Istnieją takie utwory, które bronią się mimo upływu czasu. Mają w sobie magię i ciepło, które nas pociągają i przepełniają, szczególnie podczas Świąt.
Niestety, mimo, że znany i zaliczany do klasyki - "Dziadek do orzechów" - nie oparł się ani próbie czasu, ani nie wplótł w okołoświąteczną, w gruncie rzeczy, przyjemną i niosącą jakiś rodzaj oczekiwania i nadziei,...
Czas okołoświąteczny, wigilijny, wpływa nieco na fakt, że człowiek chętniej sięga po klasykę. A że akurat "Dziadka do orzechów" znałam tylko z wersji muzyczno-baletowej, czas było więc sięgnąć po wersję książkową. Cieniutka wersja, klimat, który przywodził mi na myśl moją ukochaną klasykę braci Grimm (swoją szosą, będę musiała ją sobie odświeżyć), więc... czas było poznać historię Klary, Dziadka do Orzechów i Mysiego Króla tak, jak zostało to przedstawione. Czy mnie urzekła ta historia? Hmmm... Cóż, mocno króciutko. Zapraszam!
Czas okołoświąteczny, wigilijny, wpływa nieco na fakt, że człowiek chętniej sięga po klasykę. A że akurat "Dziadka do orzechów" znałam tylko z wersji muzyczno-baletowej, czas było więc sięgnąć po wersję książkową. Cieniutka wersja, klimat, który przywodził mi na myśl moją ukochaną klasykę braci Grimm (swoją szosą, będę musiała ją sobie odświeżyć), więc... czas było poznać...
Idealna historia na okres świąteczny. O odwadze, poświęceniu, bezinteresowności i miłości. Ciepła, chociaż trzeba przyznać, że momentami naiwna, w kilku miejscach nielogiczna (bo jak to, ośmioletnia dziewczynka bierze ślub?!). Ale pamiętać trzeba, że to tylko bajka, przepięknie zilustrowana nakładem wydawnictwa Nasza Księgarnia.
Idealna historia na okres świąteczny. O odwadze, poświęceniu, bezinteresowności i miłości. Ciepła, chociaż trzeba przyznać, że momentami naiwna, w kilku miejscach nielogiczna (bo jak to, ośmioletnia dziewczynka bierze ślub?!). Ale pamiętać trzeba, że to tylko bajka, przepięknie zilustrowana nakładem wydawnictwa Nasza Księgarnia.
Gdyby nie to, że wybieram się na balet, pewnie nigdy nie sięgnęłabym po tę książkę. Nie znałam wcześniej tej historii. Niestety nie podobała mi się... Jest tak abstrakcyjna i momentami straszna, że nie wiem czy zdecydowałabym się przeczytać ją jakiemuś dziecku. Oczywiście rozumiem osadzenie w innych realiach, ale mimo to nie przypadła mi do gustu.
Gdyby nie to, że wybieram się na balet, pewnie nigdy nie sięgnęłabym po tę książkę. Nie znałam wcześniej tej historii. Niestety nie podobała mi się... Jest tak abstrakcyjna i momentami straszna, że nie wiem czy zdecydowałabym się przeczytać ją jakiemuś dziecku. Oczywiście rozumiem osadzenie w innych realiach, ale mimo to nie przypadła mi do gustu.
Książka spodoba się osobom, które lubią magię, inne światy itp., bo takie elementy zdecydowanie w niej przeważają. Mi osobiście nie przypadła ona do gustu. Wiele momentów mnie przynudzało, czasem nie wiedziałam nawet o czym czytam. Książka moim zdaniem mocno przeciętna, nic specjalnego.
Książka spodoba się osobom, które lubią magię, inne światy itp., bo takie elementy zdecydowanie w niej przeważają. Mi osobiście nie przypadła ona do gustu. Wiele momentów mnie przynudzało, czasem nie wiedziałam nawet o czym czytam. Książka moim zdaniem mocno przeciętna, nic specjalnego.
Dziadka do orzechów każdy kojarzy z narzędziem do rozłupywania orzechów oraz z drewnianą figurką ale czy wiedzieliście że jest to również tytuł książki? Ponad 200 letnia baśniowa opowieść która nada się na zimowy wieczór pod kocem- w moim przypadku w jak zawsze pięknym wydaniu barwionych brzegów z wydawnictwa Świat książki.
Wigilia to czas cudów więc i tutaj nie może być inaczej.
Jaka jest historia Dziadka do orzechów? Jakie przygody odbędzie mała Klara? Książka w której sen i jawa zlewają się z rzeczywistością, magiczny klimat ożywających zabawek, rodzina uznająca opowieści Klary za sny i zmyślone historię, oraz ponadczasowy przekaz czyli nieodłączna część bajek.
Do arcydzieła książce daleko, a sama w sobie jest bardziej ciekawostką niż czymś co będę każdemu i na każdym kroku polecać. Wbrew pozorom przez książkę nie tak łatwo przebrnąć a sama w sobie momentami może być lekko chaotyczna. Książkę oceniam finalnie jako mocno przeciętną, której znajdą się zarówno fani jak i przeciwnicy.
Dziadka do orzechów każdy kojarzy z narzędziem do rozłupywania orzechów oraz z drewnianą figurką ale czy wiedzieliście że jest to również tytuł książki? Ponad 200 letnia baśniowa opowieść która nada się na zimowy wieczór pod kocem- w moim przypadku w jak zawsze pięknym wydaniu barwionych brzegów z wydawnictwa Świat książki.
Wigilia to czas cudów więc i tutaj nie może być...
Dziadek do orzechów to książka mojego dzieciństwa. Uwielbiam....
gdyby była napisana w tych czasach język i styl pisania był by inny i miała by większe wzięcie.
Ale i tak jest piękna na swój sposób. No i opowieść w książce jest inna niż w filmie.
Warto ją przeczytać opowiada o magi, słodkiej krainie. Wręcz cukierkowej. Dwoje rodzeństwa dostają prezenty pod choinką, ale Klara znajduję coś jeszcze Dziadka do orzechów. W którym tak się lubuje, że trafia pod jej opiekę. Kto by się spodziewał, że co noc będą zjawiały się myszy. A ojciec chrzestny zegarmistrz w trakcie opowiada im historie tak bardzo zbliżoną do realiów. O księżniczce Pirlipaty i jej klątwie,o orzechu twardym jak kamień krakatuka i Mysibabie i jej czarach. A co w tym wszystkim ma młody Drosselmeier. Może dobrze rozłupuje zębami orzechy, ale czy sobie poradzi. Dowiecie się czytając.Kocham
Dziadek do orzechów to książka mojego dzieciństwa. Uwielbiam....
gdyby była napisana w tych czasach język i styl pisania był by inny i miała by większe wzięcie.
Ale i tak jest piękna na swój sposób. No i opowieść w książce jest inna niż w filmie.
Warto ją przeczytać opowiada o magi, słodkiej krainie. Wręcz cukierkowej. Dwoje rodzeństwa dostają prezenty pod choinką, ale...
Klasyczna bajka dla dzieci, utrzymana w baśniowym, magicznym klimacie. Przyjemnie i szybko się czytało tę książkę, jednak po skończeniu lektury, sama nie wiem co o niej napisać. Nie pozostała ona w moim sercu ani w głowie nawet na chwilę. Wleciała jednym uchem i wyleciała drugim. Ekranizację „Dziadka do orzechów” bardziej do mnie przemawiają niż sama książka. Może to po prostu już nie ten wiek.
Klasyczna bajka dla dzieci, utrzymana w baśniowym, magicznym klimacie. Przyjemnie i szybko się czytało tę książkę, jednak po skończeniu lektury, sama nie wiem co o niej napisać. Nie pozostała ona w moim sercu ani w głowie nawet na chwilę. Wleciała jednym uchem i wyleciała drugim. Ekranizację „Dziadka do orzechów” bardziej do mnie przemawiają niż sama książka. Może to po...
Opowiadanie przedstawia losy małej Klary, która znajduje pod choinką drewnianego Dziadka do orzechów. Zabawka, mimo iż nie jest najpiękniejsza, od razu staje się ulubieńcem dziewczynki. Za sprawą nowej zabawki Klarze dane będzie doświadczyć fantastycznej przygody w świecie, w którym wszystko jest możliwe, myszy mówią a zabawki ożywają.
Baśniowa historia w której sen, jawa i rzeczywistość zlewają się w jedno. Niestety mimo tego nie do końca poczułam ów magiczny klimat. Może z racji tego jakim językiem została napisana, a może za sprawą tłumaczenia. Nie mniej jednak, książka choć napisana ponad 200 lat temu niesie ponadczasowy przekaz o tym iż nie trzeba być pięknym na zewnątrz by mieć przepiękne wnętrze. Pokora, życzliwość, dobroć, empatia ubierają każdego człowieka w najpiękniejsze szaty.
Opowiadanie przedstawia losy małej Klary, która znajduje pod choinką drewnianego Dziadka do orzechów. Zabawka, mimo iż nie jest najpiękniejsza, od razu staje się ulubieńcem dziewczynki. Za sprawą nowej zabawki Klarze dane będzie doświadczyć fantastycznej przygody w świecie, w którym wszystko jest możliwe, myszy mówią a zabawki ożywają.
Baśniowa historia w której sen, jawa...
„Dziadek do Orzechów” to ponadczasowa opowieść pełna magii, która zachwyca zarówno dzieci, jak i dorosłych. Baśniowy klimat, niezwykłe przygody Klary i odrobina tajemnicy sprawiają, że ta historia wciąż urzeka i przenosi czytelnika do świata pełnego cudów. :)
„Dziadek do Orzechów” to ponadczasowa opowieść pełna magii, która zachwyca zarówno dzieci, jak i dorosłych. Baśniowy klimat, niezwykłe przygody Klary i odrobina tajemnicy sprawiają, że ta historia wciąż urzeka i przenosi czytelnika do świata pełnego cudów. :)
Historia Dziadka i Klary opowiedziana jest w taki sposób, aby można było wysnuć podejrzenie, że jest ona jedynie powracającym snem dziewczynki. Istnieją jednak dowody (takie jak ślady bitwy zabawek z myszami), które pozwalają wierzyć w realność opisywanych zdarzeń.
Generalnie książka, choć sympatyczna, jest zdecydowanie przekombinowana i przefantazjowana.
Doceniam to, jak wielki wpływ ta bajka wywarła na dzisiejsze postrzeganie świąt Bożego Narodzenia (wszechobecne lalki Dziadka do Orzechów oraz ich wizerunki), jednak tym bardziej dziwi mnie, że jej lektura w ogóle nie pozwoliła mi poczuć atmosfery Gwiazdki. I to mimo faktu, że za czytanie zabrałem się zaraz po świętach. Być może wynika to z tego, że Wigilia nie odgrywa w tej historii większej roli: stanowi jedynie pretekst do pojawienia się Dziadka jako prezentu.
Pozdrawiam
6/10
Historia Dziadka i Klary opowiedziana jest w taki sposób, aby można było wysnuć podejrzenie, że jest ona jedynie powracającym snem dziewczynki. Istnieją jednak dowody (takie jak ślady bitwy zabawek z myszami), które pozwalają wierzyć w realność opisywanych zdarzeń.
Generalnie książka, choć sympatyczna, jest zdecydowanie przekombinowana i przefantazjowana.
"Dziadka do orzechów" otrzymałam na zakończenie przedszkola. Robiłam kilka podejść lecz nigdy nie przeczytałam całości.
W końcu mi się to udało. Bajka jest przepiękna i magiczna. A ilutracje, które w mojej wersji książki tworzył Marcin Szancer, pobudzają wyobraźnię i są ucztą dla estetów.
Amerykanie nie powinni brać się za ekranizację klasyki bo kaleczą tę opowieść...
"Dziadka do orzechów" otrzymałam na zakończenie przedszkola. Robiłam kilka podejść lecz nigdy nie przeczytałam całości.
W końcu mi się to udało. Bajka jest przepiękna i magiczna. A ilutracje, które w mojej wersji książki tworzył Marcin Szancer, pobudzają wyobraźnię i są ucztą dla estetów.
Amerykanie nie powinni brać się za ekranizację klasyki bo kaleczą tę opowieść...
To bez wątpienia jedna z najbardziej popularnych baśni, licząca sobie ponad 200 lat. Klimat ichniejszych baśni, utrzymany w nurcie bohaterów fantastycznych, gdzie zabawki nabierają ludzkich cech i jak dzieci niekiedy marzą, ożywają, sprawia, że "Dziadek do orzechów" przez wiele lat porywał kolejne pokolenia młodych czytelników.
Siedmioletnia Klara wraz z bratem oczekuje pierwszej gwiazdki, gdzie dom wypełnia się zapachami uroczystej kolacji, choinka kusi nie tylko swoim blaskiem, ale również okazałymi prezentami, a dorośli mają niebywałą radość z obserwowania obrazu dzieci zachwyconych nowymi podarunkami. Jednym z nich jest misternie wykonana figurka żołnierzyka, którą chłopiec szybko porzuca, lecz Klara dostrzega w niej coś więcej, niż tylko kawałek drewna. Niezbyt urodziwa, ale to właśnie w jej postaci kryje się wyjątkowa historia, która porwie małą bohaterkę w świat magii, dobrych i złych uczynków, bajek, którymi uzupełnia losy zabawek wujek pasjonujący się majsterkowaniem. Dzięki poznaniu tej powieści czytelnik zrozumie, skąd wzięło się pojęcie "dziadek do orzechów" oraz dlaczego w okresie świąt jedną z popularnych ozdób jest drewniany żołnierz z wyszczerzonymi zębami, a na jego plecach jest tajemnicza kołatka, która wprawia w ruch mechanizm szczęki.
Trudno tutaj jednoznacznie dyskutować z walorami czegoś, co stało się jedną z najpopularniejszych książeczek świątecznych (zaraz po "Opowieści wigilijnej") dla wielu pokoleń. Wydarzenia, które dziś zapewne u wielu z nas wzbudziłyby nie lada niesmak (spożywanie alkoholu przy dzieciach podczas świąt, mała dziewczynka, która już staje się narzeczoną i kilka dość krwawych opisów, gdzie śmierć potraktowana jest nieco pobłażliwie, nawet jeżeli dotyczy wyimaginowanych zabawek) pozostają niezmienne w tej historii od lat wskazując jednocześnie, jak bardzo zmienia się świat i nasze podejście do chronienia dzieci przed różnymi treściami. Nie zmienia się natomiast jedno: bajkowy świat dzieci i ich wspaniała wyobraźnia, umysł otwarty na to, czego nie dostrzegają już dorośli, a co utracili w miarę dorastania. "Dziadek do orzechów" to historia, która nie ma płci, jest przeznaczona zarówno dla dziewczynek, jak i zainteresuje chłopców. To opowieść o odwadze, kreatywności, empatii, ale i przestroga o tym, że świat nie jest wyłącznie kolorowy, a kryje w sobie również szczyptę zła.
To bez wątpienia jedna z najbardziej popularnych baśni, licząca sobie ponad 200 lat. Klimat ichniejszych baśni, utrzymany w nurcie bohaterów fantastycznych, gdzie zabawki nabierają ludzkich cech i jak dzieci niekiedy marzą, ożywają, sprawia, że "Dziadek do orzechów" przez wiele lat porywał kolejne pokolenia młodych czytelników.
O nie, chyba ciutko się zawiodłam tym całym szumem wokół "Dziadka" i jednocześnie dowiedziałam, że chyba nie ma ani jednej dobrej ekranizacji.
Z pozytywów wiem chociaż, jak wyglądał prawdziwy Dziadek i że te wszystkie drewniane chłopki co to są w sklepach, nijak się mają do oryginału.
Autorowi nie brakowało fantazji, jednak stwierdzam, że jestem chyba za stara na taką opowieść, co nie zmienia faktu, że dziecku bym ją przeczytała.
O nie, chyba ciutko się zawiodłam tym całym szumem wokół "Dziadka" i jednocześnie dowiedziałam, że chyba nie ma ani jednej dobrej ekranizacji.
Z pozytywów wiem chociaż, jak wyglądał prawdziwy Dziadek i że te wszystkie drewniane chłopki co to są w sklepach, nijak się mają do oryginału.
Autorowi nie brakowało fantazji, jednak stwierdzam, że jestem chyba za stara na taką...
By poczuć już magię świąt, nadrabiam - z lekkim pomieszaniem i wstydem - klasykę dziecięcą autorstwa E.T.A. Hoffmanna "Dziadek do orzechów".
Ta klasyka literatury dziecięcej ma w sobie coś naprawdę wyjątkowego. Od pierwszych stron otula ciepłem, przenosi do czasu pełnego magii i świątecznej atmosfery, zabiera w świat dziecięcej wyobraźni. Słowem, potrafi porwać zarówno małych, jak i dużych czytelników.
Hoffmann tworzy świat, w którym granica między rzeczywistością a baśnią subtelnie się zaciera. Historia Klary i zaczarowanego Dziadka do orzechów to nie tylko baśń, ale też piękna pokrzepiająca opowieść o odwadze, marzeniach i wierze w to, że dobro zawsze zwycięża.
To jedna z tych książek, które przypominają, jak cudownie jest być dzieckiem – wierzyć, że wszystko jest możliwe, gdzie zwykła zabawka może ożyć i zabrać w niesamowitą, porywającą i pouczającą podróż.
Hoffmann tworzy świat w prosty, ale niesamowicie urzekający sposób. To rodzaj takiej pluszowej miękkiej prozy, która otula, ociepla, rozrzewnia i zostaje w sercu. Idealna na zimowy wieczór, z kubkiem kakao i ciepłym kocem. Czytając ją z uśmiechem i wzruszeniem, wracamy do czasów dzieciństwa, gdy wszystko wydawało się możliwe. „Dziadek do orzechów” przypomina, jak ważne jest pielęgnowanie w sobie dziecięcej radości i otwartości na piękno świata. Polecam każdemu, kto chce na chwilę oderwać się od codzienności, szuka chwil wytchnienia i pragnie poczuć prawdziwą magię podróży do krainy baśni.
Jeśli podoba Wam się moja recenzja, to zapraszam po więcej:
https://www.instagram.com/anemonenemorose/
By poczuć już magię świąt, nadrabiam - z lekkim pomieszaniem i wstydem - klasykę dziecięcą autorstwa E.T.A. Hoffmanna "Dziadek do orzechów".
Ta klasyka literatury dziecięcej ma w sobie coś naprawdę wyjątkowego. Od pierwszych stron otula ciepłem, przenosi do czasu pełnego magii i świątecznej atmosfery, zabiera w świat dziecięcej wyobraźni. Słowem, potrafi porwać zarówno...
Klasyczna baśń opowiadająca o bogatej dziecięcej wyobraźni, sile przyjaźni oraz miłości podana jednak w zbyt drastyczny sposób jak na historię dla dzieci.
Klasyczna baśń opowiadająca o bogatej dziecięcej wyobraźni, sile przyjaźni oraz miłości podana jednak w zbyt drastyczny sposób jak na historię dla dzieci.
Zawsze ze wzruszeniem sięgam po tę stareńką, rozsypującą się w rękach książkę (Wydanie: Książka i Wiedza 1951 rok!) z dedykacją od św. Mikołaja dla mojego taty... i właśnie dlatego nigdy nie kupiłam późniejszego wydania. Ta zresztą, poza felerem w postaci luźnych kartek ma wszystkie zalety, które powinna mieć książka dla dzieci. Duży format (wszystkie późniejsze były już mniejsze) i, przede wszystkim, artystyczne ilustracje Jana Szancera. To właśnie dla nich , a nie dla samej (sympatycznej i pięknej, muszę to przyznać) opowieści o małej Klarze, niedobrym Ojcu Chrzestnym, poczciwym Dziadku do Orzechów, obrzydliwej Mysibabie i jej ohydnym siedmiogłowym synu czy niewdzięcznej księżniczce Pirlipacie – co kilka lat, z najwyższej półki w mojej biblioteczce, ściągam to cudeńko...
Zawsze ze wzruszeniem sięgam po tę stareńką, rozsypującą się w rękach książkę (Wydanie: Książka i Wiedza 1951 rok!) z dedykacją od św. Mikołaja dla mojego taty... i właśnie dlatego nigdy nie kupiłam późniejszego wydania. Ta zresztą, poza felerem w postaci luźnych kartek ma wszystkie zalety, które powinna mieć książka dla dzieci. Duży format (wszystkie późniejsze były już...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Klara została królową krainy (…) słowem, najpiękniejszych i najcudowniejszych rzeczy, które się widzi, jeśli się patrzeć umie.”
„Klara została królową krainy (…) słowem, najpiękniejszych i najcudowniejszych rzeczy, które się widzi, jeśli się patrzeć umie.”
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzy mielibyście ochotę przenieść się do czasów dzieciństwa, kiedy obcowaliście z pięknymi baśniami otulającymi swą magią i tajemniczością? Poruszającymi wyobraźnię i wrażliwe struny waszej dziecięcej duszy?
Jeśli tak, to sięgnijcie po niezwykłą opowieść, jaką jest niewątpliwe „Dziadek do orzechów”. Poznacie jego prawdziwą historię i symbolikę, objawiającą się niezłomną siłą i ochroną przed złymi duchami i nieszczęściami.
Tematyka tej baśni dotyczy oczywiście Świąt Bożego Narodzenia. Siedmioletnia Klara wraz ze swym bratem Fredem oczekują w napięciu na prezenty, które mają otrzymać od rodziców i ojca chrzestnego sędziego Droselmajera, ale to nie najwymyślniejsza zabawka przykuwa ich największą uwagę, ale (nie)zwykły Dziadek do orzechów, który jak się potem okazuje przenosi Klarę do świata, gdzie zabawki ożywają, a ona przeżywa wspaniałą przygodę, w której odznacza się niebywałą odwagą.
Dzięki tek książce przeniosłam się w tak już odległy, a jednak wciąż mi bliski świat dziecięcej wyobraźni, która nie zna granic. Baśniowe opowieści jak żadne inne urzekają niebywałymi historiami otoczone aurą ciepła i wyjątkowości. Przyjemnie było zatopić się tej klasycznej opowieści, gdzie naczelnymi wartościami są: dobro, przyjaźń i odwaga.
Wspaniała to historia wprost spod choinki. Sprawiła mi niesamowitą radość i frajdę. Dzięki niej poczułam magię świąt z mojego dzieciństwa.
Czy mielibyście ochotę przenieść się do czasów dzieciństwa, kiedy obcowaliście z pięknymi baśniami otulającymi swą magią i tajemniczością? Poruszającymi wyobraźnię i wrażliwe struny waszej dziecięcej duszy?
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJeśli tak, to sięgnijcie po niezwykłą opowieść, jaką jest niewątpliwe „Dziadek do orzechów”. Poznacie jego prawdziwą historię i symbolikę, objawiającą się niezłomną siłą...
o brzydkim dziadku do orzechów, który dla urody królewny Pirlipaty, wydobył jądro twardego orzecha do zgryzienia...
o brzydkim dziadku do orzechów, który dla urody królewny Pirlipaty, wydobył jądro twardego orzecha do zgryzienia...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawy przypadek gdzie opera bazująca na książce jest dużo bardziej znana niż sam książkowy oryginał. Mi osobiście oprócz muzyki Czajkowskiego przychodzą też do głowy klimatyczne adaptacje filmowe, zwłaszcza rysunkowa z 1990 roku.
Sama książka jednak okazał się małym zaskoczeniem, po pierwsze dlatego że nie miałem pojęcia, że jest napisana przez E.T.A. Hoffmanna, którego kojarzyłem bardziej jako niemieckiego protoplastę opowiadań grozy niż autora baśni. Drugie zaskoczenie, to fakt że książka jest całkiem długa, jak na opowiadanie dla dzieci - ponad 150 stron. Ponieważ fabuła jest dość powszechnie znana myślę, że książka bardziej broni się klimatem, i dlatego jest to pozycja do przeczytania właśnie w okresie świątecznym przy trzaskającym kominku kiedy za oknem zalega śnieg.
Wydanie, które posiadam to Świat książki, bardzo ładne z zewnątrz z barwionymi brzegami stron, niestety brakuje w nim jakichkolwiek obrazków, a chyba najlepiej do tego typu pozycji drzeworytów.
Ciekawy przypadek gdzie opera bazująca na książce jest dużo bardziej znana niż sam książkowy oryginał. Mi osobiście oprócz muzyki Czajkowskiego przychodzą też do głowy klimatyczne adaptacje filmowe, zwłaszcza rysunkowa z 1990 roku.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSama książka jednak okazał się małym zaskoczeniem, po pierwsze dlatego że nie miałem pojęcia, że jest napisana przez E.T.A. Hoffmanna, którego...
Święta bez dzieła baletowego „Dziadek do orzechów” Hoffmanna ? Niemożliwe! Warto sięgnąć do źródła E.T.A. Hoffmana, libretto powstało z tłumaczenia francuskiego A. Dumasa.
„Dziadek do orzechów i Król Myszy” (niem. Nussknacker und Mäusekönig), to oryginalny tytuł opowiadania, które zostało wydane po raz pierwszy w 1816 roku w Berlinie. Utwór utrzymana jest w konwencji baśniowej z fantastyką, która łączy elementy grozy i tradycji XIX wiecznych bożonarodzeniowych świąt.
E.T.A. Ernst Theodor Amadeus Hoffmann, właściwie Ernst Theodor Wilhelm Hoffmann urodził się 24.01.1776 w Królewcu, zmarł 25 .06.1822 w Berlinie – niemiecki poeta z polskimi korzeniami, pisarz epoki romantyzmu, prawnik, kompozytor, krytyk muzyczny, rysownik i karykaturzysta. Jeden z prekursorów fantastyki grozy (tzw. weird-fiction), który wywarł ogromny wpływ na takich twórców jak: Edgar Allan Poe, Howard Phillips Lovecraft, Gustav Meyrink czy Stefan Grabiński.
Świąteczna historia urzeka dynamiką przygód Klary i jej brat Freda, otrzymują od swojego ojca chrzestnego wspaniałe podarunki świąteczne zamek z ruchomymi postaciami, lalki i tajemniczy dziadek do orzechów. Od tej pory w domu zaczynają się dziać rzeczy niezwykłe… Zaczarowana zabawka ożywa i przenosi Klarę w fantastyczny świat konserwatywnych wartości, Krainy Słodyczy , działań wojennych, realizmu i snu.
Uniwersalność i ponadczasowość opowieści stanowi klasykę literatury bożonarodzeniowej, coroczny wstęp do świąt dla szerokiego grona odbiorców w różnym wieku.
Pierwsze polskie wydanie nosiło tytuł "Historia dziadka do orzechów" i powstało w 1906 roku na podstawie tłumaczenia francuskiego A. Dumasa, wydawca przypisał autorstwo baśni Aleksandrowi Dumasowi , w tłumaczeniu Wandy Młodnickiej. Polska tłumaczka akcję umieściła w nieznanym bliżej mieście, w rodzinie prezydenta Złotomirskiego, ojca Maryni i Stasia. Ojciec chrzestny rodzeństwa nazywa się Jan Kanty Świdrzycki, a dziadek do orzechów, którego dzieci dostają w prezencie – Pan Gryzorzeski. W historii opowiadanej przez ojca chrzestnego występują m.in.: Pani Myszosława – królowa myszy, księżniczka Pirlipata.
W 1927 roku ukazał się przekład Józefa Kramsztyka, w następnych latach wielokrotnie wznawiane. Kanoniczne polskie wydanie w 1950 roku Naszej Księgarni – "Dziadek do Orzechów" w opracowaniu przez Krystynę Kuliczkowską i zilustrowane przez Jana Marcina Szancera. W XXI wieku nowe tłumaczenie baśni Hoffmanna przez Izabellę Korsak z ilustracjami Jolanty Marcolli, tytuł oryginalny "Dziadek do orzechów i Król Myszy " wydanie przez Świat Książki w 2006 roku. Krakowski Instytut Baśni w 2008 roku z serii Baśnie z Kuferka, wydał opowieść „Dziadek do Orzechów i Mysi Król” w przekładzie Elżbiety Zarych z drzeworytami Bertalla. W roku 2010 pojawia się nowa i częściowo zmieniona adaptacja przekładu Józefa Kramsztyka autorstwa Błażeja Kusztelskiego (Wydawnictwo G & P) z ilustracjami Jana Marcina Szancera.
Historia zainspirowała Piotra Czajkowskiego do napisania jednego z najsłynniejszych dzieł — baletu „Dziadek do orzechów”. Muzyka Piotra Czajkowskiego, libretto napisał Marius Petipa wg baśni Hoffmanna w tłumaczeniu A. Dumasa. Balet-feeria w 2 aktach, 3 obrazach z apoteozą miał prapremierę w Petersburgu w grudniu 1892 roku w Teatrze Maryjskim.
Studio Operowe w Bydgoszczy miało polską premierę baletu 'Dziadek do orzechów" wg choreografii Rajmunda Sobiesiaka 10 kwietnia 1958 roku.
Wersja kinowa "Dziadka do orzechów" w wykonaniu Baletu Opery Paryskiej to znana na całym świecie, świąteczna tradycja baletowa. W 1985 roku była premiera z najsłynniejszą choreografią Rudolfa Nurejewa, z widowiskową scenografią i kostiumami łączącymi baśniową historię o dziewczynce Klarze i zaczarowanym księciu z magią świąt. Spektakl ten jest często transmitowany do kin i odtwarzany na całym świecie, celebrując klasyczną opowieść o ożywionych zabawkach i podróży do Krainy Słodyczy.
Obsada "Dziadka do orzechów" w Operze Paryskiej z urzekającą parą tancerzy Dorothée Gilbert (Klara) i Guillaume Diop (Książę/Dziadek do orzechów). Od 40 lat wciąż jest w repertuarze Opery Paryskiej.
W poszczególnych scenach balet wykonuje tańce charakterystyczne: Taniec wieszczki cukrowej, Taniec hiszpański, Taniec arabski, Taniec chiński, Trepak, Taniec pasterski. Suitę zamyka Walc kwiatów.
Święta bez dzieła baletowego „Dziadek do orzechów” Hoffmanna ? Niemożliwe! Warto sięgnąć do źródła E.T.A. Hoffmana, libretto powstało z tłumaczenia francuskiego A. Dumasa.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Dziadek do orzechów i Król Myszy” (niem. Nussknacker und Mäusekönig), to oryginalny tytuł opowiadania, które zostało wydane po raz pierwszy w 1816 roku w Berlinie. Utwór utrzymana jest w...
Dzieło ponadczasowe od pokoleń przyciągające czytelników w każdym wieku i oferujące znacznie więcej niż tylko świąteczną aurę.
Pod warstwą baśniowej fabuły kryje się bowiem głęboka symbolika, która prowokuje do rozważań nad potęgą marzeń, odwagą i wartością ludzkich więzi.
Klara, serce tej opowieści, to symbol dziecięcej ufności oraz rzadkiej umiejętności dostrzegania magii w zwyczajnej codzienności. Jej relacja z Dziadkiem do Orzechów pokazuje, że prawdziwa siła i piękno biorą się z wewnętrznej dobroci oraz nieograniczonej wyobraźni.
Hoffmann bardzo precyzyjne połączył fantastykę z psychologicznym portretem dorastania. Uniwersalny motyw starcia dobra ze złem odzwierciedla wewnętrzne dylematy, z którymi mierzy się każdy z nas. Choć kojarzona głównie z Bożym Narodzeniem, historia ta jest przede wszystkim pochwałą wartości kształtujących charakter. Nic dziwnego, że zainspirowała Czajkowskiego do stworzenia słynnego baletu z 1892 roku, który do dziś jest symbolem świątecznej klasyki.
Postanowiłam, że najwyższy czas zobaczyć to widowisko na żywo, a figurka tytułowego po raz pierwszy w te Święta, zamieszkała w moim domu.
Dzieło ponadczasowe od pokoleń przyciągające czytelników w każdym wieku i oferujące znacznie więcej niż tylko świąteczną aurę.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPod warstwą baśniowej fabuły kryje się bowiem głęboka symbolika, która prowokuje do rozważań nad potęgą marzeń, odwagą i wartością ludzkich więzi.
Klara, serce tej opowieści, to symbol dziecięcej ufności oraz rzadkiej umiejętności dostrzegania...
„Dziadek do orzechów” to ciepła, wzruszająca opowieść o małej dziewczynce, jej determinacji i poświęceniu, którego niejednokrotnie może brakować nam, dorosłym. Porusza wyobraźnię ale i poucza. Idealna lektura na ten świąteczny czas, którą czyta się błyskawicznie.
Myślę jednak, że do tej klasyki nie trzeba nikogo zachęcać 😉
Odkładam na półkę, by za kilka lat mogły ją poznać też moje dzieci.
„Dziadek do orzechów” to ciepła, wzruszająca opowieść o małej dziewczynce, jej determinacji i poświęceniu, którego niejednokrotnie może brakować nam, dorosłym. Porusza wyobraźnię ale i poucza. Idealna lektura na ten świąteczny czas, którą czyta się błyskawicznie.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMyślę jednak, że do tej klasyki nie trzeba nikogo zachęcać 😉
Odkładam na półkę, by za kilka lat mogły ją poznać...
Piękna historia w pięknym wydaniu 🥰
Piękna historia w pięknym wydaniu 🥰
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo dziwne, że choć tyle słyszałam o tej historii nigdy nie czytałam książki, a chyba nawet film obejrzałam tylko fragmentami. W te Święta chciałam to nadrobić.
Jest przyjemna, fragmenty układają mi się w całość, cieszę się, że to nadrobiłam.
To dziwne, że choć tyle słyszałam o tej historii nigdy nie czytałam książki, a chyba nawet film obejrzałam tylko fragmentami. W te Święta chciałam to nadrobić.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest przyjemna, fragmenty układają mi się w całość, cieszę się, że to nadrobiłam.
przyjemna, ciepła, pachnąca gorąca herbatą i ciastkami opowieść przenosząca do krainy dziecinnych fantazji, niedopowiedzeń i nieoczywistej symboliki
przyjemna, ciepła, pachnąca gorąca herbatą i ciastkami opowieść przenosząca do krainy dziecinnych fantazji, niedopowiedzeń i nieoczywistej symboliki
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWitajcie moi kochani
Lubicie świąteczne historie?
Ja w tym roku miałam okazję po raz pierwszy przeczytać dwie świąteczne powieści. Do tej pory oglądałam jedynie ich ekranizację.
Tytuł: Dziadek do orzechów
Autor: E.T.A. Hoffman
Wydawnictwo: Wilga
To historia opowiadająca o Klarze, która na święta otrzymuje w prezencie dziadka do orzechów. Jednak jak się później okazuje nie jest to taki zwykły dziadek do orzechów. Bowiem to właśnie dzięki niemu później zaczyna dziać się magia.
Tytuł: Opowieść wigilijna
Autor: Charles Dickens
Wydawnictwo: Wilga
Któż nie zna historii o Ebenezerze Scrooge? Skąpym oraz samolubnym człowieku, który nie wie co to miłość i życzliwość. Jednak pewnej świątecznej nocy, na skutek niesamowitych i magicznych wydarzeń, jego życie ulega niewiarygodnej zmianie.
Obie te powieści to ponadczasowe historie, do których ekranizacji bardzo chętnie wracam. Jeżeli chodzi o „Dziadka do orzechów” to uwielbiałam tę historię, gdy byłam młodsza. Z kolei „Opowieść wigilijną” z przyjemnością oglądam do dziś.
Jeżeli zaś chodzi o same powieści to zachwyciły mnie one tak samo, jak ich ekranizacje. Bardzo się cieszę, iż w końcu miałam okazję je przeczytać. Już tyle czasu z tym zwlekałam. Jednakże „Dziadka do orzechów” poleciłabym raczej młodszym czytelnikom, zaś „Opowieść wigilijną” nieco starszym. Niemniej jednak uważam, iż każdy powinien, choć raz w życiu, zapoznać się z treścią tychże powieści.
Dzięki nim można poczuć klimat świąt, przypomnieć sobie co jest w życiu ważne. Zdecydowanie są to niesamowite historie, które skłaniają do refleksji.
Warto również wspomnieć, iż obie książki zostały bardzo ładnie wydane. Co więcej zawierają w sobie niezwykłe ilustracje, które wzbogacają lekturę.
Serdecznie polecam, strona.394
Witajcie moi kochani
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLubicie świąteczne historie?
Ja w tym roku miałam okazję po raz pierwszy przeczytać dwie świąteczne powieści. Do tej pory oglądałam jedynie ich ekranizację.
Tytuł: Dziadek do orzechów
Autor: E.T.A. Hoffman
Wydawnictwo: Wilga
To historia opowiadająca o Klarze, która na święta otrzymuje w prezencie dziadka do orzechów. Jednak jak się później okazuje...
Istnieją takie utwory, które bronią się mimo upływu czasu. Mają w sobie magię i ciepło, które nas pociągają i przepełniają, szczególnie podczas Świąt.
Niestety, mimo, że znany i zaliczany do klasyki - "Dziadek do orzechów" - nie oparł się ani próbie czasu, ani nie wplótł w okołoświąteczną, w gruncie rzeczy, przyjemną i niosącą jakiś rodzaj oczekiwania i nadziei, atmosferę.
Zgadzam się z zamieszczoną w serwisie opinią, że opowieść jest momentami straszna i brutalna. Raczej nie do przeczytania dzieciom i notabene "trąci myszką" w takim stopniu, że nie jestem pewna, czy współczesne dziecko chciałoby jej do końca wysłuchać. I czy potem nie miałoby koszmarów.
Podsumowując, nie urzeka.
Istnieją takie utwory, które bronią się mimo upływu czasu. Mają w sobie magię i ciepło, które nas pociągają i przepełniają, szczególnie podczas Świąt.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiestety, mimo, że znany i zaliczany do klasyki - "Dziadek do orzechów" - nie oparł się ani próbie czasu, ani nie wplótł w okołoświąteczną, w gruncie rzeczy, przyjemną i niosącą jakiś rodzaj oczekiwania i nadziei,...
Czas okołoświąteczny, wigilijny, wpływa nieco na fakt, że człowiek chętniej sięga po klasykę. A że akurat "Dziadka do orzechów" znałam tylko z wersji muzyczno-baletowej, czas było więc sięgnąć po wersję książkową. Cieniutka wersja, klimat, który przywodził mi na myśl moją ukochaną klasykę braci Grimm (swoją szosą, będę musiała ją sobie odświeżyć), więc... czas było poznać historię Klary, Dziadka do Orzechów i Mysiego Króla tak, jak zostało to przedstawione. Czy mnie urzekła ta historia? Hmmm... Cóż, mocno króciutko. Zapraszam!
https://jesiennaczyta.blogspot.com/2025/12/1092025-eta-hoffmann-dziadek-do-orzechow.html
Czas okołoświąteczny, wigilijny, wpływa nieco na fakt, że człowiek chętniej sięga po klasykę. A że akurat "Dziadka do orzechów" znałam tylko z wersji muzyczno-baletowej, czas było więc sięgnąć po wersję książkową. Cieniutka wersja, klimat, który przywodził mi na myśl moją ukochaną klasykę braci Grimm (swoją szosą, będę musiała ją sobie odświeżyć), więc... czas było poznać...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toIdealna historia na okres świąteczny. O odwadze, poświęceniu, bezinteresowności i miłości. Ciepła, chociaż trzeba przyznać, że momentami naiwna, w kilku miejscach nielogiczna (bo jak to, ośmioletnia dziewczynka bierze ślub?!). Ale pamiętać trzeba, że to tylko bajka, przepięknie zilustrowana nakładem wydawnictwa Nasza Księgarnia.
Idealna historia na okres świąteczny. O odwadze, poświęceniu, bezinteresowności i miłości. Ciepła, chociaż trzeba przyznać, że momentami naiwna, w kilku miejscach nielogiczna (bo jak to, ośmioletnia dziewczynka bierze ślub?!). Ale pamiętać trzeba, że to tylko bajka, przepięknie zilustrowana nakładem wydawnictwa Nasza Księgarnia.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGdyby nie to, że wybieram się na balet, pewnie nigdy nie sięgnęłabym po tę książkę. Nie znałam wcześniej tej historii. Niestety nie podobała mi się... Jest tak abstrakcyjna i momentami straszna, że nie wiem czy zdecydowałabym się przeczytać ją jakiemuś dziecku. Oczywiście rozumiem osadzenie w innych realiach, ale mimo to nie przypadła mi do gustu.
Gdyby nie to, że wybieram się na balet, pewnie nigdy nie sięgnęłabym po tę książkę. Nie znałam wcześniej tej historii. Niestety nie podobała mi się... Jest tak abstrakcyjna i momentami straszna, że nie wiem czy zdecydowałabym się przeczytać ją jakiemuś dziecku. Oczywiście rozumiem osadzenie w innych realiach, ale mimo to nie przypadła mi do gustu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka spodoba się osobom, które lubią magię, inne światy itp., bo takie elementy zdecydowanie w niej przeważają. Mi osobiście nie przypadła ona do gustu. Wiele momentów mnie przynudzało, czasem nie wiedziałam nawet o czym czytam. Książka moim zdaniem mocno przeciętna, nic specjalnego.
Książka spodoba się osobom, które lubią magię, inne światy itp., bo takie elementy zdecydowanie w niej przeważają. Mi osobiście nie przypadła ona do gustu. Wiele momentów mnie przynudzało, czasem nie wiedziałam nawet o czym czytam. Książka moim zdaniem mocno przeciętna, nic specjalnego.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDziadka do orzechów każdy kojarzy z narzędziem do rozłupywania orzechów oraz z drewnianą figurką ale czy wiedzieliście że jest to również tytuł książki? Ponad 200 letnia baśniowa opowieść która nada się na zimowy wieczór pod kocem- w moim przypadku w jak zawsze pięknym wydaniu barwionych brzegów z wydawnictwa Świat książki.
Wigilia to czas cudów więc i tutaj nie może być inaczej.
Jaka jest historia Dziadka do orzechów? Jakie przygody odbędzie mała Klara? Książka w której sen i jawa zlewają się z rzeczywistością, magiczny klimat ożywających zabawek, rodzina uznająca opowieści Klary za sny i zmyślone historię, oraz ponadczasowy przekaz czyli nieodłączna część bajek.
Do arcydzieła książce daleko, a sama w sobie jest bardziej ciekawostką niż czymś co będę każdemu i na każdym kroku polecać. Wbrew pozorom przez książkę nie tak łatwo przebrnąć a sama w sobie momentami może być lekko chaotyczna. Książkę oceniam finalnie jako mocno przeciętną, której znajdą się zarówno fani jak i przeciwnicy.
Dziadka do orzechów każdy kojarzy z narzędziem do rozłupywania orzechów oraz z drewnianą figurką ale czy wiedzieliście że jest to również tytuł książki? Ponad 200 letnia baśniowa opowieść która nada się na zimowy wieczór pod kocem- w moim przypadku w jak zawsze pięknym wydaniu barwionych brzegów z wydawnictwa Świat książki.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWigilia to czas cudów więc i tutaj nie może być...
Dziadek do orzechów to książka mojego dzieciństwa. Uwielbiam....
gdyby była napisana w tych czasach język i styl pisania był by inny i miała by większe wzięcie.
Ale i tak jest piękna na swój sposób. No i opowieść w książce jest inna niż w filmie.
Warto ją przeczytać opowiada o magi, słodkiej krainie. Wręcz cukierkowej. Dwoje rodzeństwa dostają prezenty pod choinką, ale Klara znajduję coś jeszcze Dziadka do orzechów. W którym tak się lubuje, że trafia pod jej opiekę. Kto by się spodziewał, że co noc będą zjawiały się myszy. A ojciec chrzestny zegarmistrz w trakcie opowiada im historie tak bardzo zbliżoną do realiów. O księżniczce Pirlipaty i jej klątwie,o orzechu twardym jak kamień krakatuka i Mysibabie i jej czarach. A co w tym wszystkim ma młody Drosselmeier. Może dobrze rozłupuje zębami orzechy, ale czy sobie poradzi. Dowiecie się czytając.Kocham
Dziadek do orzechów to książka mojego dzieciństwa. Uwielbiam....
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo togdyby była napisana w tych czasach język i styl pisania był by inny i miała by większe wzięcie.
Ale i tak jest piękna na swój sposób. No i opowieść w książce jest inna niż w filmie.
Warto ją przeczytać opowiada o magi, słodkiej krainie. Wręcz cukierkowej. Dwoje rodzeństwa dostają prezenty pod choinką, ale...
Klasyczna bajka dla dzieci, utrzymana w baśniowym, magicznym klimacie. Przyjemnie i szybko się czytało tę książkę, jednak po skończeniu lektury, sama nie wiem co o niej napisać. Nie pozostała ona w moim sercu ani w głowie nawet na chwilę. Wleciała jednym uchem i wyleciała drugim. Ekranizację „Dziadka do orzechów” bardziej do mnie przemawiają niż sama książka. Może to po prostu już nie ten wiek.
Klasyczna bajka dla dzieci, utrzymana w baśniowym, magicznym klimacie. Przyjemnie i szybko się czytało tę książkę, jednak po skończeniu lektury, sama nie wiem co o niej napisać. Nie pozostała ona w moim sercu ani w głowie nawet na chwilę. Wleciała jednym uchem i wyleciała drugim. Ekranizację „Dziadka do orzechów” bardziej do mnie przemawiają niż sama książka. Może to po...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOpowiadanie przedstawia losy małej Klary, która znajduje pod choinką drewnianego Dziadka do orzechów. Zabawka, mimo iż nie jest najpiękniejsza, od razu staje się ulubieńcem dziewczynki. Za sprawą nowej zabawki Klarze dane będzie doświadczyć fantastycznej przygody w świecie, w którym wszystko jest możliwe, myszy mówią a zabawki ożywają.
Baśniowa historia w której sen, jawa i rzeczywistość zlewają się w jedno. Niestety mimo tego nie do końca poczułam ów magiczny klimat. Może z racji tego jakim językiem została napisana, a może za sprawą tłumaczenia. Nie mniej jednak, książka choć napisana ponad 200 lat temu niesie ponadczasowy przekaz o tym iż nie trzeba być pięknym na zewnątrz by mieć przepiękne wnętrze. Pokora, życzliwość, dobroć, empatia ubierają każdego człowieka w najpiękniejsze szaty.
Opowiadanie przedstawia losy małej Klary, która znajduje pod choinką drewnianego Dziadka do orzechów. Zabawka, mimo iż nie jest najpiękniejsza, od razu staje się ulubieńcem dziewczynki. Za sprawą nowej zabawki Klarze dane będzie doświadczyć fantastycznej przygody w świecie, w którym wszystko jest możliwe, myszy mówią a zabawki ożywają.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBaśniowa historia w której sen, jawa...
Ma swój urok, nie jest to łatwa bajka do czytania – zwłaszcza dla współczesnego odbiorcy.
Ma swój urok, nie jest to łatwa bajka do czytania – zwłaszcza dla współczesnego odbiorcy.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Dziadek do Orzechów” to ponadczasowa opowieść pełna magii, która zachwyca zarówno dzieci, jak i dorosłych. Baśniowy klimat, niezwykłe przygody Klary i odrobina tajemnicy sprawiają, że ta historia wciąż urzeka i przenosi czytelnika do świata pełnego cudów. :)
„Dziadek do Orzechów” to ponadczasowa opowieść pełna magii, która zachwyca zarówno dzieci, jak i dorosłych. Baśniowy klimat, niezwykłe przygody Klary i odrobina tajemnicy sprawiają, że ta historia wciąż urzeka i przenosi czytelnika do świata pełnego cudów. :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistoria Dziadka i Klary opowiedziana jest w taki sposób, aby można było wysnuć podejrzenie, że jest ona jedynie powracającym snem dziewczynki. Istnieją jednak dowody (takie jak ślady bitwy zabawek z myszami), które pozwalają wierzyć w realność opisywanych zdarzeń.
Generalnie książka, choć sympatyczna, jest zdecydowanie przekombinowana i przefantazjowana.
Doceniam to, jak wielki wpływ ta bajka wywarła na dzisiejsze postrzeganie świąt Bożego Narodzenia (wszechobecne lalki Dziadka do Orzechów oraz ich wizerunki), jednak tym bardziej dziwi mnie, że jej lektura w ogóle nie pozwoliła mi poczuć atmosfery Gwiazdki. I to mimo faktu, że za czytanie zabrałem się zaraz po świętach. Być może wynika to z tego, że Wigilia nie odgrywa w tej historii większej roli: stanowi jedynie pretekst do pojawienia się Dziadka jako prezentu.
Pozdrawiam
6/10
Historia Dziadka i Klary opowiedziana jest w taki sposób, aby można było wysnuć podejrzenie, że jest ona jedynie powracającym snem dziewczynki. Istnieją jednak dowody (takie jak ślady bitwy zabawek z myszami), które pozwalają wierzyć w realność opisywanych zdarzeń.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGeneralnie książka, choć sympatyczna, jest zdecydowanie przekombinowana i przefantazjowana.
Doceniam to,...
"Dziadka do orzechów" otrzymałam na zakończenie przedszkola. Robiłam kilka podejść lecz nigdy nie przeczytałam całości.
W końcu mi się to udało. Bajka jest przepiękna i magiczna. A ilutracje, które w mojej wersji książki tworzył Marcin Szancer, pobudzają wyobraźnię i są ucztą dla estetów.
Amerykanie nie powinni brać się za ekranizację klasyki bo kaleczą tę opowieść...
"Dziadka do orzechów" otrzymałam na zakończenie przedszkola. Robiłam kilka podejść lecz nigdy nie przeczytałam całości.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW końcu mi się to udało. Bajka jest przepiękna i magiczna. A ilutracje, które w mojej wersji książki tworzył Marcin Szancer, pobudzają wyobraźnię i są ucztą dla estetów.
Amerykanie nie powinni brać się za ekranizację klasyki bo kaleczą tę opowieść...
To bez wątpienia jedna z najbardziej popularnych baśni, licząca sobie ponad 200 lat. Klimat ichniejszych baśni, utrzymany w nurcie bohaterów fantastycznych, gdzie zabawki nabierają ludzkich cech i jak dzieci niekiedy marzą, ożywają, sprawia, że "Dziadek do orzechów" przez wiele lat porywał kolejne pokolenia młodych czytelników.
Siedmioletnia Klara wraz z bratem oczekuje pierwszej gwiazdki, gdzie dom wypełnia się zapachami uroczystej kolacji, choinka kusi nie tylko swoim blaskiem, ale również okazałymi prezentami, a dorośli mają niebywałą radość z obserwowania obrazu dzieci zachwyconych nowymi podarunkami. Jednym z nich jest misternie wykonana figurka żołnierzyka, którą chłopiec szybko porzuca, lecz Klara dostrzega w niej coś więcej, niż tylko kawałek drewna. Niezbyt urodziwa, ale to właśnie w jej postaci kryje się wyjątkowa historia, która porwie małą bohaterkę w świat magii, dobrych i złych uczynków, bajek, którymi uzupełnia losy zabawek wujek pasjonujący się majsterkowaniem. Dzięki poznaniu tej powieści czytelnik zrozumie, skąd wzięło się pojęcie "dziadek do orzechów" oraz dlaczego w okresie świąt jedną z popularnych ozdób jest drewniany żołnierz z wyszczerzonymi zębami, a na jego plecach jest tajemnicza kołatka, która wprawia w ruch mechanizm szczęki.
Trudno tutaj jednoznacznie dyskutować z walorami czegoś, co stało się jedną z najpopularniejszych książeczek świątecznych (zaraz po "Opowieści wigilijnej") dla wielu pokoleń. Wydarzenia, które dziś zapewne u wielu z nas wzbudziłyby nie lada niesmak (spożywanie alkoholu przy dzieciach podczas świąt, mała dziewczynka, która już staje się narzeczoną i kilka dość krwawych opisów, gdzie śmierć potraktowana jest nieco pobłażliwie, nawet jeżeli dotyczy wyimaginowanych zabawek) pozostają niezmienne w tej historii od lat wskazując jednocześnie, jak bardzo zmienia się świat i nasze podejście do chronienia dzieci przed różnymi treściami. Nie zmienia się natomiast jedno: bajkowy świat dzieci i ich wspaniała wyobraźnia, umysł otwarty na to, czego nie dostrzegają już dorośli, a co utracili w miarę dorastania. "Dziadek do orzechów" to historia, która nie ma płci, jest przeznaczona zarówno dla dziewczynek, jak i zainteresuje chłopców. To opowieść o odwadze, kreatywności, empatii, ale i przestroga o tym, że świat nie jest wyłącznie kolorowy, a kryje w sobie również szczyptę zła.
To bez wątpienia jedna z najbardziej popularnych baśni, licząca sobie ponad 200 lat. Klimat ichniejszych baśni, utrzymany w nurcie bohaterów fantastycznych, gdzie zabawki nabierają ludzkich cech i jak dzieci niekiedy marzą, ożywają, sprawia, że "Dziadek do orzechów" przez wiele lat porywał kolejne pokolenia młodych czytelników.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSiedmioletnia Klara wraz z bratem oczekuje...
O nie, chyba ciutko się zawiodłam tym całym szumem wokół "Dziadka" i jednocześnie dowiedziałam, że chyba nie ma ani jednej dobrej ekranizacji.
Z pozytywów wiem chociaż, jak wyglądał prawdziwy Dziadek i że te wszystkie drewniane chłopki co to są w sklepach, nijak się mają do oryginału.
Autorowi nie brakowało fantazji, jednak stwierdzam, że jestem chyba za stara na taką opowieść, co nie zmienia faktu, że dziecku bym ją przeczytała.
O nie, chyba ciutko się zawiodłam tym całym szumem wokół "Dziadka" i jednocześnie dowiedziałam, że chyba nie ma ani jednej dobrej ekranizacji.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ pozytywów wiem chociaż, jak wyglądał prawdziwy Dziadek i że te wszystkie drewniane chłopki co to są w sklepach, nijak się mają do oryginału.
Autorowi nie brakowało fantazji, jednak stwierdzam, że jestem chyba za stara na taką...
By poczuć już magię świąt, nadrabiam - z lekkim pomieszaniem i wstydem - klasykę dziecięcą autorstwa E.T.A. Hoffmanna "Dziadek do orzechów".
Ta klasyka literatury dziecięcej ma w sobie coś naprawdę wyjątkowego. Od pierwszych stron otula ciepłem, przenosi do czasu pełnego magii i świątecznej atmosfery, zabiera w świat dziecięcej wyobraźni. Słowem, potrafi porwać zarówno małych, jak i dużych czytelników.
Hoffmann tworzy świat, w którym granica między rzeczywistością a baśnią subtelnie się zaciera. Historia Klary i zaczarowanego Dziadka do orzechów to nie tylko baśń, ale też piękna pokrzepiająca opowieść o odwadze, marzeniach i wierze w to, że dobro zawsze zwycięża.
To jedna z tych książek, które przypominają, jak cudownie jest być dzieckiem – wierzyć, że wszystko jest możliwe, gdzie zwykła zabawka może ożyć i zabrać w niesamowitą, porywającą i pouczającą podróż.
Hoffmann tworzy świat w prosty, ale niesamowicie urzekający sposób. To rodzaj takiej pluszowej miękkiej prozy, która otula, ociepla, rozrzewnia i zostaje w sercu. Idealna na zimowy wieczór, z kubkiem kakao i ciepłym kocem. Czytając ją z uśmiechem i wzruszeniem, wracamy do czasów dzieciństwa, gdy wszystko wydawało się możliwe. „Dziadek do orzechów” przypomina, jak ważne jest pielęgnowanie w sobie dziecięcej radości i otwartości na piękno świata. Polecam każdemu, kto chce na chwilę oderwać się od codzienności, szuka chwil wytchnienia i pragnie poczuć prawdziwą magię podróży do krainy baśni.
Jeśli podoba Wam się moja recenzja, to zapraszam po więcej:
https://www.instagram.com/anemonenemorose/
By poczuć już magię świąt, nadrabiam - z lekkim pomieszaniem i wstydem - klasykę dziecięcą autorstwa E.T.A. Hoffmanna "Dziadek do orzechów".
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTa klasyka literatury dziecięcej ma w sobie coś naprawdę wyjątkowego. Od pierwszych stron otula ciepłem, przenosi do czasu pełnego magii i świątecznej atmosfery, zabiera w świat dziecięcej wyobraźni. Słowem, potrafi porwać zarówno...
Baśniowa klasyka dla każdego.
Baśniowa klasyka dla każdego.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKlasyczna baśń opowiadająca o bogatej dziecięcej wyobraźni, sile przyjaźni oraz miłości podana jednak w zbyt drastyczny sposób jak na historię dla dzieci.
Klasyczna baśń opowiadająca o bogatej dziecięcej wyobraźni, sile przyjaźni oraz miłości podana jednak w zbyt drastyczny sposób jak na historię dla dzieci.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to