„Lecz czyż Diabeł istnieje? A jeśli istnieje, kim on jest?”
„Jeśli człowiek żył sprawiedliwie, ciało astralne unosi się jak obłok w sfery wyższe; lecz jeśli człowiek żył w grzechu i zbrodni, ciało astralne ciążyć będzie ku ziemi, do swych poprzednich namiętności. Będzie wówczas zatruwał sny młodych dziewic, kąpał się we krwi świeżo rozlanej, krążył dokoła miejsc, gdzie upływały uciechy jego żywota: strzeże on jeszcze skarbów, co posiadł i schował, wysila się daremnie, by odzyskać organy ziemskie, by powrócić do życia.”
„Lecz światła planet wchłaniają go stopniowo; czuje jak inteligencja jego słabnie, jak pamięć zamiera, jak całe jego jestestwo topnieje powoli... Stare namiętności ukazują mu się i prześladują w straszliwej postaci, napadają nań, pożerają go... Nieszczęsny traci w ten sposób członki, które służyły mu do grzechu i umiera powtórnie, lecz ostatecznie, bo zatraca osobowość i pamięć.”
„Biorę ciało zmarłego i czynię z nim, co chcę! Nie umrzesz nigdy […] Będziesz żyła wiecznie. Jeśli mi pozostaniesz wierną, będę w stanie, w godzinę po śmierci cię wskrzesić.”
Od kilku lat obserwuję dostępność wszelkich ksiąg magicznych, a także publikacji badających szeroko pojęty okultyzm i powiem wam, że jako czytelnik jestem ogromnie wdzięczny za działalność Arkadiusza Siejdy, który postawił sobie za cel prezentowanie i odświeżanie publikacji badających sprawy nadnaturalne. Mam wrażenie, że dookoła tego typu tematów narosły wieloletnie mury milczenia, uniemożliwiające porządne wydania, dlatego ogromnie się cieszę, że mimo wyraźnego sprzeciwu, Ars Diavoli w dalszym ciągu spełnia swoją misję.
W swoim dzisiejszym tekście chciałbym rzucić trochę światła na wydany ostatnio piąty tom Biblioteki Diabologicznej i opowiedzieć wam kilka zdań o „Magii i Czarach” autorstwa Stanisława Antoniego Wotowskiego. To absolutny klasyk dla wszystkich zainteresowanych sprawami tajemnymi, a w Internecie krąży sporo egzemplarzy nieco bardziej podziemnych wydań, więc zakładam, że wśród czytających te słowa znajdą się tacy, którzy wiedzą o czym piszę lub co lepsze znają zawartość publikacji.
„Magia i czary” to publikacja, która będzie idealnym wstępem dla początkujących badaczy, a także konkretnym odświeżeniem tematów dla tych, którzy zdążyli postawić swoje pierwsze kroki na drodze poznania. Publikacja Wotowskiego ma już swoje lata i dla części czytelników może wydawać się nieco staroświecka, jednak zaręczam wam, że w dalszym ciągu będzie zarówno przystępna, jak i atrakcyjna. "Magia i czary" to tematy stare, towarzyszące ludzkości od początków, więc ciężko oczekiwać, żeby od pierwszego wydania miało się coś zmienić.
Dzieło Stanisława nie jest dość obszerną publikacją, jednak o jej sile nie stanowi ilość słów, a ich jakość. Adept na drodze poznania znajdzie tutaj kolejno: definicję czarów i magii, jej historię od czasów najdawniejszych, wszelkiego rodzaju magię ludową, nekromancję i magię śmierci, magię w średniowieczu, renesansie i współcześnie, a także prawdopodobnie wasze ulubione prześladowania czarownic i procesy sądowe. W takiej ilości tematów każdy znajdzie coś dla siebie, toteż zdradzę, że moimi ulubionymi były nekromancja i magia śmierci.
Wotowski nie wyczerpuje tematu, ale z pewnością rozświetli umysł wielu zainteresowanym czytelnikom. Znałem jego publikacje w starszych, nieco amatorskich wydaniach jednak w dalszym ciągu czerpałem przyjemność z odkrywania okultyzmu na nowo.
Polecam. „Magia i czary” to piąty tom, kolekcji, która rośnie z wielką siłą. Pamiętajcie, wiedza to skarb a lektura takich książek nie jest od razu jednoznaczna z wyznawaniem złego. To nie renesans, żeby ktoś was spalił za Wotowskiego (mimo, że niektórzy wyrażają takie życzenia).
„Lecz czyż Diabeł istnieje? A jeśli istnieje, kim on jest?”
„Jeśli człowiek żył sprawiedliwie, ciało astralne unosi się jak obłok w sfery wyższe; lecz jeśli człowiek żył w grzechu i zbrodni, ciało astralne ciążyć będzie ku ziemi, do swych poprzednich namiętności. Będzie wówczas zatruwał sny młodych dziewic, kąpał się we krwi świeżo rozlanej, krążył dokoła miejsc, gdzie...
„Lecz czyż Diabeł istnieje? A jeśli istnieje, kim on jest?”
„Jeśli człowiek żył sprawiedliwie, ciało astralne unosi się jak obłok w sfery wyższe; lecz jeśli człowiek żył w grzechu i zbrodni, ciało astralne ciążyć będzie ku ziemi, do swych poprzednich namiętności. Będzie wówczas zatruwał sny młodych dziewic, kąpał się we krwi świeżo rozlanej, krążył dokoła miejsc, gdzie upływały uciechy jego żywota: strzeże on jeszcze skarbów, co posiadł i schował, wysila się daremnie, by odzyskać organy ziemskie, by powrócić do życia.”
„Lecz światła planet wchłaniają go stopniowo; czuje jak inteligencja jego słabnie, jak pamięć zamiera, jak całe jego jestestwo topnieje powoli... Stare namiętności ukazują mu się i prześladują w straszliwej postaci, napadają nań, pożerają go... Nieszczęsny traci w ten sposób członki, które służyły mu do grzechu i umiera powtórnie, lecz ostatecznie, bo zatraca osobowość i pamięć.”
„Biorę ciało zmarłego i czynię z nim, co chcę! Nie umrzesz nigdy […] Będziesz żyła wiecznie. Jeśli mi pozostaniesz wierną, będę w stanie, w godzinę po śmierci cię wskrzesić.”
Od kilku lat obserwuję dostępność wszelkich ksiąg magicznych, a także publikacji badających szeroko pojęty okultyzm i powiem wam, że jako czytelnik jestem ogromnie wdzięczny za działalność Arkadiusza Siejdy, który postawił sobie za cel prezentowanie i odświeżanie publikacji badających sprawy nadnaturalne. Mam wrażenie, że dookoła tego typu tematów narosły wieloletnie mury milczenia, uniemożliwiające porządne wydania, dlatego ogromnie się cieszę, że mimo wyraźnego sprzeciwu, Ars Diavoli w dalszym ciągu spełnia swoją misję.
W swoim dzisiejszym tekście chciałbym rzucić trochę światła na wydany ostatnio piąty tom Biblioteki Diabologicznej i opowiedzieć wam kilka zdań o „Magii i Czarach” autorstwa Stanisława Antoniego Wotowskiego. To absolutny klasyk dla wszystkich zainteresowanych sprawami tajemnymi, a w Internecie krąży sporo egzemplarzy nieco bardziej podziemnych wydań, więc zakładam, że wśród czytających te słowa znajdą się tacy, którzy wiedzą o czym piszę lub co lepsze znają zawartość publikacji.
„Magia i czary” to publikacja, która będzie idealnym wstępem dla początkujących badaczy, a także konkretnym odświeżeniem tematów dla tych, którzy zdążyli postawić swoje pierwsze kroki na drodze poznania. Publikacja Wotowskiego ma już swoje lata i dla części czytelników może wydawać się nieco staroświecka, jednak zaręczam wam, że w dalszym ciągu będzie zarówno przystępna, jak i atrakcyjna. "Magia i czary" to tematy stare, towarzyszące ludzkości od początków, więc ciężko oczekiwać, żeby od pierwszego wydania miało się coś zmienić.
Dzieło Stanisława nie jest dość obszerną publikacją, jednak o jej sile nie stanowi ilość słów, a ich jakość. Adept na drodze poznania znajdzie tutaj kolejno: definicję czarów i magii, jej historię od czasów najdawniejszych, wszelkiego rodzaju magię ludową, nekromancję i magię śmierci, magię w średniowieczu, renesansie i współcześnie, a także prawdopodobnie wasze ulubione prześladowania czarownic i procesy sądowe. W takiej ilości tematów każdy znajdzie coś dla siebie, toteż zdradzę, że moimi ulubionymi były nekromancja i magia śmierci.
Wotowski nie wyczerpuje tematu, ale z pewnością rozświetli umysł wielu zainteresowanym czytelnikom. Znałem jego publikacje w starszych, nieco amatorskich wydaniach jednak w dalszym ciągu czerpałem przyjemność z odkrywania okultyzmu na nowo.
Polecam. „Magia i czary” to piąty tom, kolekcji, która rośnie z wielką siłą. Pamiętajcie, wiedza to skarb a lektura takich książek nie jest od razu jednoznaczna z wyznawaniem złego. To nie renesans, żeby ktoś was spalił za Wotowskiego (mimo, że niektórzy wyrażają takie życzenia).
„Lecz czyż Diabeł istnieje? A jeśli istnieje, kim on jest?”
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Jeśli człowiek żył sprawiedliwie, ciało astralne unosi się jak obłok w sfery wyższe; lecz jeśli człowiek żył w grzechu i zbrodni, ciało astralne ciążyć będzie ku ziemi, do swych poprzednich namiętności. Będzie wówczas zatruwał sny młodych dziewic, kąpał się we krwi świeżo rozlanej, krążył dokoła miejsc, gdzie...