Trafiłam na tę książkę przypadkiem, zainteresował mnie tytuł. Nie czytałam nawet opisu. Okazało się już po pierwszym rozdziale, że strzeliłam w dziesiątkę! Naprawdę oryginalny kryminał, z niezwykle wciągającym klimatem. Podobały mi się dwie perspektywy czasowe i dużo bohaterów, których losy miały nigdy się nie spleść. Rewelacja! Sięgam po następną książkę autorki.
Trafiłam na tę książkę przypadkiem, zainteresował mnie tytuł. Nie czytałam nawet opisu. Okazało się już po pierwszym rozdziale, że strzeliłam w dziesiątkę! Naprawdę oryginalny kryminał, z niezwykle wciągającym klimatem. Podobały mi się dwie perspektywy czasowe i dużo bohaterów, których losy miały nigdy się nie spleść. Rewelacja! Sięgam po następną książkę autorki.
Jeśli szukacie dobrego thrillera bez drastycznych scen i góry flaków, polecam tę książkę.
Czytając trzeba trochę pogłówkować, poznać sporo bohaterów, a mimo to, że nie ma brutalnych scen czuć momentami ciarki na plecach.
Bardzo fajnie skonstruowana fabuła, zwroty akcji i ciekawość co będzie dalej. Pytań w czasie czytania więcej niż odpowiedzi, a pod koniec książki te wszystkie puzzle wskakują na swoje miejsce.
Kilka historii, kilka przedziałów czasowych, które śledzimy z niepokojem, a jednocześnie z niecierpliwością.
Na mnie już sam tytuł zrobił wrażenie.
Ja nie opiszę fabuły, bo pewnie spojler by się pojawił, a nie chcę Wam odbierać przyjemności z czytania.
Jeśli szukacie dobrego thrillera bez drastycznych scen i góry flaków, polecam tę książkę.
Czytając trzeba trochę pogłówkować, poznać sporo bohaterów, a mimo to, że nie ma brutalnych scen czuć momentami ciarki na plecach.
Bardzo fajnie skonstruowana fabuła, zwroty akcji i ciekawość co będzie dalej. Pytań w czasie czytania więcej niż odpowiedzi, a pod koniec książki te...
„Oćma” to dobra książka. Spełniła swoje zadanie - zapewniła mi kawał porządnej rozrywki w ramach gatunku.
Jednocześnie mam wrażenie, że nie wybija się ona szczególnie na tle intensywnej konkurencji na rynku kryminałów. Nie wynika to z niskiej jakości książki, ale raczej z faktu, że wpisuje się ona w pewne schematy (zbrodnia bez ciała, śledztwo na własną rękę, zamknięta społeczność, niejasne zakończenie), w których ciężko jest się nadzwyczajnie wyróżnić.
Podsumowując: książka mi się się podobała, ale nie jest to powieść, którą będę długo pamiętać.
„Oćma” to dobra książka. Spełniła swoje zadanie - zapewniła mi kawał porządnej rozrywki w ramach gatunku.
Jednocześnie mam wrażenie, że nie wybija się ona szczególnie na tle intensywnej konkurencji na rynku kryminałów. Nie wynika to z niskiej jakości książki, ale raczej z faktu, że wpisuje się ona w pewne schematy (zbrodnia bez ciała, śledztwo na własną rękę, zamknięta...
Nie czytać. Dać szansę innym książkom. Już samo namnożenie imion takich jak Gerard, Bronisław, czy Franciszka jakoś tak z lekka trąca myszką, ale już słowo "złoczyńcy" działa na mnie jak płachta na byka. Dialogi są drewniane i sztuczne, a całość przypomina powieść dla młodych panien.
Książka bez szacunku dla czytelnika i dowód na to, że w naszym kraju wydaje się wszystko, każdy paździerz, a wysokie oceny na LC są co najmniej zastanawiające.
To moje pierwsze spotkanie doświadczalne i ostatnie. Nie ma opcji, więcej nie sięgnę po książki tej autorki.
Nie czytać. Dać szansę innym książkom. Już samo namnożenie imion takich jak Gerard, Bronisław, czy Franciszka jakoś tak z lekka trąca myszką, ale już słowo "złoczyńcy" działa na mnie jak płachta na byka. Dialogi są drewniane i sztuczne, a całość przypomina powieść dla młodych panien.
Książka bez szacunku dla czytelnika i dowód na to, że w naszym kraju wydaje się wszystko,...
Początkowo wydaje się, że losów trojga bohaterów nic nie łączy, po czym... Co chwila zaskoczenie, nic nie jest tym, czym się wydaje, a bohaterowie są niejednoznaczni. Oczywiście, że to, co się wydarzyło nie jest prawdopodobne, ale w końcu to thriller, więc nie musi. Ważne, że czyta się z zapartym tchem i ciężko książkę odłożyć...
Początkowo wydaje się, że losów trojga bohaterów nic nie łączy, po czym... Co chwila zaskoczenie, nic nie jest tym, czym się wydaje, a bohaterowie są niejednoznaczni. Oczywiście, że to, co się wydarzyło nie jest prawdopodobne, ale w końcu to thriller, więc nie musi. Ważne, że czyta się z zapartym tchem i ciężko książkę odłożyć...
„Oćma” to kryminał z wyraźnym akcentem psychologicznym, w którym autorka skupia się na mrocznej atmosferze i stopniowym odkrywaniu prawdy. Fabuła oparta jest na prywatnym śledztwie prowadzonym w cieniu przemocy, tajemnic i ludzkich słabości, a klimat odgrywa tu większą rolę niż sama dynamika wydarzeń.
Najmocniejszą stroną książki jest nastrój — duszny, niepokojący i konsekwentnie budowany. Nie wszystkie elementy intrygi są równie przekonujące, co osłabia końcowy efekt.
Poprawna, momentami angażująca lektura, która ma swoje mocne fragmenty, ale jako całość pozostawia umiarkowane wrażenie. Dobra propozycja dla czytelników ceniących klimat i psychologiczne tło bardziej niż wartką akcję.
„Oćma” to kryminał z wyraźnym akcentem psychologicznym, w którym autorka skupia się na mrocznej atmosferze i stopniowym odkrywaniu prawdy. Fabuła oparta jest na prywatnym śledztwie prowadzonym w cieniu przemocy, tajemnic i ludzkich słabości, a klimat odgrywa tu większą rolę niż sama dynamika wydarzeń.
Najmocniejszą stroną książki jest nastrój — duszny, niepokojący i...
Oćma to stare słowo, ładniejsze niż ślepota, równie intensywne jak mrok czy ciemność. To ociemnienie zdaje się mieć w książce kilka znaczeń. Dosłowne, gdy stykamy się z żalem i żałobą, które przerodziły się w koszmarne pragnienie, oraz metaforyczne, gdy spojrzymy na bohaterów, często nie dostrzegających tego, co może zdecydować o ich losie.
Wątki przemieszczają nas w czasie i pomiędzy bohaterami. Matka maleńkiej córeczki szuka atencji poza małżeńskim zaniedbaniem. Starsza pani ma nadzieję na późne uczucie. Młoda dziewczyna ucieka z patologicznego domu, by trafić na ludzi o jeszcze gorszych zamiarach. Wreszcie, jako że mamy do czynienia z thrillerem, jest tu były dziennikarz, który wie co widział pewnej deszczowej nocy. Wie, ale nie może udowodnić, będzie więc tę zbrodnię badał prywatnie, z typowym dla swojego zawodu uporem.
Bohaterowie wydają się być zupełnie niepowiązani. A jednak przeszłość zderzy się z teraźniejszością za sprawą damskiej torebki, zaginiona córka objawi się w zaskakującej postaci, żona odsłoni sekret, miłość okaże się tylko złudzeniem. By wszystko powiązać, trzeba znaleźć właściwy trop, spojrzeć w oczy oślepionej baletnicy, wyłowić spod lodu zwł*ki.
Lubię czytać książki Hanny Szczukowskiej-Białys, bo nie ma w nich prostych, śledczych ścieżek. Są zawiłe kwestie kryminalne i jeszcze bardziej skomplikowane sprawy rodzinne. W "Oćmie" ktoś wymyślił sobie chore zadośćuczynienie, dla którego może nawet za*ić. Prócz tego, dzieje się życie pełne dziur - nieuwagi, pomiatania, wykorzystywania i przemocy, zarówno fizycznej jak i psychicznej.
Nadal pozostaję ogromną fanką serii z komisarzem Bondysem, ale ta pojedyncza opowieść również mocno angażuje i potwierdza talent i uważność na społeczne dramaty, tak typową dla Pani Białys. Warto przeczytać lub wysłuchać.
Katarzyna
Oćma to stare słowo, ładniejsze niż ślepota, równie intensywne jak mrok czy ciemność. To ociemnienie zdaje się mieć w książce kilka znaczeń. Dosłowne, gdy stykamy się z żalem i żałobą, które przerodziły się w koszmarne pragnienie, oraz metaforyczne, gdy spojrzymy na bohaterów, często nie dostrzegających tego, co może zdecydować o ich losie.
Całkiem porządna książka, trochę inna niż większość - choć znów pojawia się psychopata, który "uwielbia" ciemność. Trzyma w napięciu, choć są momenty nudne. Nie jest źle. Chętnie może jeszcze wrócę do autorki i jej innych książek
Całkiem porządna książka, trochę inna niż większość - choć znów pojawia się psychopata, który "uwielbia" ciemność. Trzyma w napięciu, choć są momenty nudne. Nie jest źle. Chętnie może jeszcze wrócę do autorki i jej innych książek
Mimo że całość wydaje się mało wiarygodna, zachwyciła mnie wyobraźnia autorki i umiejętność splecenia wszystkich wydarzeń w jeden spójny węzeł. Czytałam i słuchałam książki z zapartym tchem — fabuła wciągnęła mnie od pierwszych stron. Kluczowymi postaciami są trzy osoby: były dziennikarz, który staje się świadkiem zbrodni, lecz nie ma ani ciała, ani dowodów, przez co jego relacje spotykają się z niedowierzaniem; młoda mama, której mąż nie wspiera, a wręcz uprzykrza życie; oraz nastolatka uciekająca z dysfunkcyjnego domu. Doceniam silny wymiar psychologiczny thrillera, który porusza tematy samotności, ludzkich słabości, wewnętrznych demonów i walki o przetrwanie. Równie imponująca jest konstrukcja fabuły, w której elementy stopniowo układają się w spójną całość, a zakończenie zaskakuje.
Mimo że całość wydaje się mało wiarygodna, zachwyciła mnie wyobraźnia autorki i umiejętność splecenia wszystkich wydarzeń w jeden spójny węzeł. Czytałam i słuchałam książki z zapartym tchem — fabuła wciągnęła mnie od pierwszych stron. Kluczowymi postaciami są trzy osoby: były dziennikarz, który staje się świadkiem zbrodni, lecz nie ma ani ciała, ani dowodów, przez co jego...
Wątek Aliny-Róży ciekawy, chociaż momentami niespójny. Postacie starszych panów jako psychopatów mocno naciągane i niewiarygodne. Całość przekombinowana .
Wątek Aliny-Róży ciekawy, chociaż momentami niespójny. Postacie starszych panów jako psychopatów mocno naciągane i niewiarygodne. Całość przekombinowana .
Jestem bardzo zaskoczona wysoką oceną. Początek całkiem ciekawy, ale od połowy książka robi się przegadana i zupełnie pozbawiona logiki. To co Bolesław widział w nocy nie ma zupełnie sensu. Sama postać Róży jest dla mnie trochę niespójna jej przemyślenia i jej zachowanie są momentami niespójne.
Jestem bardzo zaskoczona wysoką oceną. Początek całkiem ciekawy, ale od połowy książka robi się przegadana i zupełnie pozbawiona logiki. To co Bolesław widział w nocy nie ma zupełnie sensu. Sama postać Róży jest dla mnie trochę niespójna jej przemyślenia i jej zachowanie są momentami niespójne.
Zacznę od kontrowersji, ale w języku polskim słowo LOGO jest nieodmienne!!
To jest SKANDAL, że autorka, korektor i redaktor prowadzący wypuścili takie buble!!!
No ja pierdole zdenerwowałam się. Z łapanki ludzi do wydawnictwa Sine Qua Non zatrudniacie?!
Ekhem.
Poza tym dobry kryminał, ale nadprodukcja wątków i wzajemnych zależności jest wg mnie zbyt wysoka. Można się pogubić.
Koniec dłuży się i dłuży, a gdy w końcu następuje - wcale nie satysfakcjonuje.
Zacznę od kontrowersji, ale w języku polskim słowo LOGO jest nieodmienne!!
To jest SKANDAL, że autorka, korektor i redaktor prowadzący wypuścili takie buble!!!
No ja pierdole zdenerwowałam się. Z łapanki ludzi do wydawnictwa Sine Qua Non zatrudniacie?!
Ekhem.
Poza tym dobry kryminał, ale nadprodukcja wątków i wzajemnych zależności jest wg mnie zbyt wysoka. Można się...
Bardzo dobrze napisana książka. Byłem zaskoczony końcówką, rzeczywiście - zdawało się, że losy bohaterów nigdy się nie połączą, a tu niespodzianka! Polecam.
Bardzo dobrze napisana książka. Byłem zaskoczony końcówką, rzeczywiście - zdawało się, że losy bohaterów nigdy się nie połączą, a tu niespodzianka! Polecam.
Czegos mi w tej książce zabrakło. Może to kwestia "rozłożonego napięcia", przez co brakuje jakiegoś punktu kulminacyjnego, którego się spodziewam w tego typu pozycjach...?
Czegos mi w tej książce zabrakło. Może to kwestia "rozłożonego napięcia", przez co brakuje jakiegoś punktu kulminacyjnego, którego się spodziewam w tego typu pozycjach...?
Każdą książkę Hanny S. Białys biorę w ciemno. Bo jak się okazuje – nie trzeba Bondysa i Bydgoszczy lat 90., żeby wyszło jej świetne krimi, które wciąga od pierwszego przeczytanego bądź wysłuchanego zdania.
To historia utkana z kilku pozornie niezależnych wątków. Początkowo nie wiadomo, jak się mają do siebie – śledzimy losy różnych bohaterów, z różnych światów, z różnym bagażem. Ale z czasem wszystko zaczyna się zazębiać, a każdy element tej układanki zaczyna do siebie pasować. Tu nie ma przypadków – jest precyzja, suspens i niepokój.
Wszystko zaczyna się od chwili, która mogła być przewidzeniem – albo początkiem koszmaru. Bolesław Sauter, były dziennikarz, widzi z balkonu spadające ciało. Ale gdy dociera na miejsce, znika nie tylko ciało – znika też jakiekolwiek potwierdzenie, że coś się wydarzyło. Policja nie reaguje, ale on nie odpuszcza.
Kilka kilometrów dalej Róża – młoda matka, kobieta zbyt długo pozostawiona sama sobie – próbuje nie utonąć we własnym życiu. Kiedy spotyka kogoś, kto wreszcie ją słucha, nie wie jeszcze, że zbliża się do granicy, za którą nie ma już odwrotu.
Nie znajdziesz tu ani wydziału zabójstw, ani drużyny policyjnych geniuszy. A mimo to prawda wyłania się na powierzchnię – powoli, mozolnie, a czasem… mimo wszystko. Choć trzeba uczciwie dodać: Oćma to nie historia z łatwymi odpowiedziami i jednoznacznym zakończeniem. Niesie ze sobą mrok do samego końca i w tym mroku nas pozostawia…
Każdą książkę Hanny S. Białys biorę w ciemno. Bo jak się okazuje – nie trzeba Bondysa i Bydgoszczy lat 90., żeby wyszło jej świetne krimi, które wciąga od pierwszego przeczytanego bądź wysłuchanego zdania.
To historia utkana z kilku pozornie niezależnych wątków. Początkowo nie wiadomo, jak się mają do siebie – śledzimy losy różnych bohaterów, z różnych światów, z różnym...
Ciekawa i dobrze skomponowana fabuła i odkrywanie intryg. Dobra, szybka do książka na wyjazd, weekend czy wieczór w domu.
Ogromny plus za pokazanie samotności matek w wychowywaniu dzieci. Temat ważny.
Ocena „6” za język i niedopracowanie motywów kluczowych postaci (antagonistów). Wyjaśnienie ich motywów na 2-3 stronach to za mało by zrozumieć ich cel oraz wytrwałość w dążeniu do niego. Jeśli chcemy by motyw był „szybki” w odbiorze ok, ale dajmy czytelnikom choć miejsce na domysły lub szereg niedosłownych podpowiedzi w treści - że jak dowiemy się motywu to mamy „ah taaak”. Jednak tu zawiódł język który był prosty i jednowymiarowy. Bohaterzy albo myśleli, albo wykonywali takie czynności jak jedzenie czy chodzenie.
Ciekawa i dobrze skomponowana fabuła i odkrywanie intryg. Dobra, szybka do książka na wyjazd, weekend czy wieczór w domu.
Ogromny plus za pokazanie samotności matek w wychowywaniu dzieci. Temat ważny.
Ocena „6” za język i niedopracowanie motywów kluczowych postaci (antagonistów). Wyjaśnienie ich motywów na 2-3 stronach to za mało by zrozumieć ich cel oraz wytrwałość w...
Alina jest nastolatką, której los nie oszczędził cierpienia. Kiedy nadarzyła się okazja aby przeżyć skorzystała z niej. Ta decyzja zaważyła na jej dalszym życiu. Róża jest młodą matką, niedocenianą i zaniedbywana przez męża. Nieprzespane noce, rutyna dnia codziennego, zmęczenie fizyczne to wszystko sprawia, że wystarczy chwila uwagi ze strony nieznajomego aby Róża znalazła się w przerażającym położeniu. Bolesław jest emerytowanym dziennikarzem, pewnej nocy, podczas burzy, zauważa jak po drugiej stronie ulic ktoś zrzuca ciało z balkonu. Ale kiedy zgłasza to na policję i zjawia się na miejscu „zbrodni” nie odnajduje ani ciała, ani żadnego innego dowodu na popełnienie jakiegokolwiek przestępstwa. Ta historia z każdą stroną odkrywa przed czytelnikiem brutalną prawdę a każdy element nabiera znaczenia i rozjaśnia sytuację. To historia, od której można dostać gęsiej skórki. Ta historia pokazuje jacy ślepi potrafimy być, jak łatwo nam narzekać i nie doceniać tego co mamy. To historia o potworach, którym wydaje się, że mogą zarządzać i uczyć jak być wdzięcznym za to co się posiada. To historia, której zakończenie przeraża. To historia, którą warto przeczytać! Polecam gorąco!
Alina jest nastolatką, której los nie oszczędził cierpienia. Kiedy nadarzyła się okazja aby przeżyć skorzystała z niej. Ta decyzja zaważyła na jej dalszym życiu. Róża jest młodą matką, niedocenianą i zaniedbywana przez męża. Nieprzespane noce, rutyna dnia codziennego, zmęczenie fizyczne to wszystko sprawia, że wystarczy chwila uwagi ze strony nieznajomego aby Róża znalazła...
..."Oćma to ciemność.
Zamknij oczy, wytęż zmysły.
Wiem, że się boisz, lecz to minie"...
Róża jest zmęczona swoim dotychczasowym życiem. Młoda matka nie ma w nikim wsparcia. Mąż wieczny egoista, dba tylko o swoje potrzeby a teściowie cóż,są dość chłodni w obejściu.
Pewnej burzliwej nocy,emerytowany dziennikarz jest świadkiem morderstwa? Nikt mu nie wierzy,choć wie co widział. Prywatne śledztwo zaprowadzi go do wrota piekieł.
Jest też młoda Alina i jej przerażające przeżycia.
Jak się łączą te historie?
To już musicie odkryć sami 😉
Autorka stworzyła świetną wielowątkową fabułę,która wciąga nas niczym Żnińskie jezioro. Nie polubimy Jacka i nie będzie on jedyny w tej historii. Bo jak wiadomo niedaleko pada jabłko od jabłoni. Kobiety w tej historii są ofiarami przemocy,niesprawiedliwości i poczucia braku kontroli nad własnym życiem. Oćma spowije twój umysł mrokiem.
Jakie sekrety kryją się za maskami z pozoru uczciwych obywateli?
Kłamstwa,zbrodnia i historia,która mrozi krew w żyłach. Plot twisty będą zostawiać nas w niedowierzaniu. A koniec mnie zamurował 😱
Oćma jest pełna mroku,bólu i sekretów,które ciążą niczym kamień u szyi.
..."Oćma to ciemność.
Zamknij oczy, wytęż zmysły.
Wiem, że się boisz, lecz to minie"...
Róża jest zmęczona swoim dotychczasowym życiem. Młoda matka nie ma w nikim wsparcia. Mąż wieczny egoista, dba tylko o swoje potrzeby a teściowie cóż,są dość chłodni w obejściu.
Pewnej burzliwej nocy,emerytowany dziennikarz jest świadkiem morderstwa? Nikt mu nie wierzy,choć wie co...
"Oćmę" przeczytał mi rewelacyjnie Filip Kosior #najlepszy. Co prawda przy każdym nagminnym zwrocie: "Róża zalała się łzami", "Róży zbierało się na płacz", "Róża czuła łzy pod powiekami" itp. czułam, że zaraz mnie coś zaleje. Spodziewałam się też jakiegoś "wow" na koniec, ale ten okazał się mizerny... Dlatego też tylko 6. Ale poza tym? Sprawnie napisany, przeciętny kryminał i jeśli nic lepszego nie ma się pod ręką - to można przeczytać/wysłuchać.
"Oćmę" przeczytał mi rewelacyjnie Filip Kosior #najlepszy. Co prawda przy każdym nagminnym zwrocie: "Róża zalała się łzami", "Róży zbierało się na płacz", "Róża czuła łzy pod powiekami" itp. czułam, że zaraz mnie coś zaleje. Spodziewałam się też jakiegoś "wow" na koniec, ale ten okazał się mizerny... Dlatego też tylko 6. Ale poza tym? Sprawnie napisany, przeciętny kryminał...
Pani Białys mnie nie zawiodła. Ta jej lekkość w pisaniu. Trzymanie czytelnika w napięciu to jest majstersztyk. Uważam, że ta pisarka idzie na jakość nie na ilość, choć z drugiej strony czekam z niecierpliwością na kolejne książki!
Pani Białys mnie nie zawiodła. Ta jej lekkość w pisaniu. Trzymanie czytelnika w napięciu to jest majstersztyk. Uważam, że ta pisarka idzie na jakość nie na ilość, choć z drugiej strony czekam z niecierpliwością na kolejne książki!
Początkowo intryguje i obiecuje więcej, niż ostatecznie daje. Autorka wprowadza czytelnika w historię z wyczuciem — początek jest solidny, sugestywny i zdaje się prowadzić ku opowieści mrocznej, psychologicznie gęstej, z dreszczem, który długo zostaje pod skórą. Jednak w miarę rozwoju akcji napięcie zaczyna się rozmywać, a historia osiada na mieliźnie typowych, konwencjonalnych tropów gatunkowych.
Zwykły poprawny kryjminał …
Początkowo intryguje i obiecuje więcej, niż ostatecznie daje. Autorka wprowadza czytelnika w historię z wyczuciem — początek jest solidny, sugestywny i zdaje się prowadzić ku opowieści mrocznej, psychologicznie gęstej, z dreszczem, który długo zostaje pod skórą. Jednak w miarę rozwoju akcji napięcie zaczyna się rozmywać, a historia osiada na mieliźnie typowych,...
Książka podobała mi się bardziej niż seria o Bondysie - styl autorki bardzo się rozwinął od czasu debiutu. Było kilka rzeczy mało wiarygodnych, kilka znanych trików, ale całość fajna.
Książka podobała mi się bardziej niż seria o Bondysie - styl autorki bardzo się rozwinął od czasu debiutu. Było kilka rzeczy mało wiarygodnych, kilka znanych trików, ale całość fajna.
Książka ok. Poruszony ważny temat samotności w roli matki mimo rodziny i partnera i chorej tradycji że to kobieta ma wszystko ogarnąć w domu i w sumie to ona ma wtedy wakacje. Wątek kryminalny ok. Szybko poszło, fajnie się spina.
Książka ok. Poruszony ważny temat samotności w roli matki mimo rodziny i partnera i chorej tradycji że to kobieta ma wszystko ogarnąć w domu i w sumie to ona ma wtedy wakacje. Wątek kryminalny ok. Szybko poszło, fajnie się spina.
Trafiłam na tę książkę przypadkiem, zainteresował mnie tytuł. Nie czytałam nawet opisu. Okazało się już po pierwszym rozdziale, że strzeliłam w dziesiątkę! Naprawdę oryginalny kryminał, z niezwykle wciągającym klimatem. Podobały mi się dwie perspektywy czasowe i dużo bohaterów, których losy miały nigdy się nie spleść. Rewelacja! Sięgam po następną książkę autorki.
Trafiłam na tę książkę przypadkiem, zainteresował mnie tytuł. Nie czytałam nawet opisu. Okazało się już po pierwszym rozdziale, że strzeliłam w dziesiątkę! Naprawdę oryginalny kryminał, z niezwykle wciągającym klimatem. Podobały mi się dwie perspektywy czasowe i dużo bohaterów, których losy miały nigdy się nie spleść. Rewelacja! Sięgam po następną książkę autorki.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJeśli szukacie dobrego thrillera bez drastycznych scen i góry flaków, polecam tę książkę.
Czytając trzeba trochę pogłówkować, poznać sporo bohaterów, a mimo to, że nie ma brutalnych scen czuć momentami ciarki na plecach.
Bardzo fajnie skonstruowana fabuła, zwroty akcji i ciekawość co będzie dalej. Pytań w czasie czytania więcej niż odpowiedzi, a pod koniec książki te wszystkie puzzle wskakują na swoje miejsce.
Kilka historii, kilka przedziałów czasowych, które śledzimy z niepokojem, a jednocześnie z niecierpliwością.
Na mnie już sam tytuł zrobił wrażenie.
Ja nie opiszę fabuły, bo pewnie spojler by się pojawił, a nie chcę Wam odbierać przyjemności z czytania.
Jeśli szukacie dobrego thrillera bez drastycznych scen i góry flaków, polecam tę książkę.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytając trzeba trochę pogłówkować, poznać sporo bohaterów, a mimo to, że nie ma brutalnych scen czuć momentami ciarki na plecach.
Bardzo fajnie skonstruowana fabuła, zwroty akcji i ciekawość co będzie dalej. Pytań w czasie czytania więcej niż odpowiedzi, a pod koniec książki te...
„Oćma” to dobra książka. Spełniła swoje zadanie - zapewniła mi kawał porządnej rozrywki w ramach gatunku.
Jednocześnie mam wrażenie, że nie wybija się ona szczególnie na tle intensywnej konkurencji na rynku kryminałów. Nie wynika to z niskiej jakości książki, ale raczej z faktu, że wpisuje się ona w pewne schematy (zbrodnia bez ciała, śledztwo na własną rękę, zamknięta społeczność, niejasne zakończenie), w których ciężko jest się nadzwyczajnie wyróżnić.
Podsumowując: książka mi się się podobała, ale nie jest to powieść, którą będę długo pamiętać.
„Oćma” to dobra książka. Spełniła swoje zadanie - zapewniła mi kawał porządnej rozrywki w ramach gatunku.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJednocześnie mam wrażenie, że nie wybija się ona szczególnie na tle intensywnej konkurencji na rynku kryminałów. Nie wynika to z niskiej jakości książki, ale raczej z faktu, że wpisuje się ona w pewne schematy (zbrodnia bez ciała, śledztwo na własną rękę, zamknięta...
Zakończenie niestety dużo zepsuło. Nie ma satysfakcji z ukarania zła, a główna bohaterka jest po prostu tchórzliwa i samolubna.
Zakończenie niestety dużo zepsuło. Nie ma satysfakcji z ukarania zła, a główna bohaterka jest po prostu tchórzliwa i samolubna.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZnowu trafiłam na książkę typu "teraz, przedtem, sześć lat temu" Ja tego czytać nie będę, a jeśli ktoś lubi taki bałagan to życzę miłej lektury.
Znowu trafiłam na książkę typu "teraz, przedtem, sześć lat temu" Ja tego czytać nie będę, a jeśli ktoś lubi taki bałagan to życzę miłej lektury.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie czytać. Dać szansę innym książkom. Już samo namnożenie imion takich jak Gerard, Bronisław, czy Franciszka jakoś tak z lekka trąca myszką, ale już słowo "złoczyńcy" działa na mnie jak płachta na byka. Dialogi są drewniane i sztuczne, a całość przypomina powieść dla młodych panien.
Książka bez szacunku dla czytelnika i dowód na to, że w naszym kraju wydaje się wszystko, każdy paździerz, a wysokie oceny na LC są co najmniej zastanawiające.
To moje pierwsze spotkanie doświadczalne i ostatnie. Nie ma opcji, więcej nie sięgnę po książki tej autorki.
Nie czytać. Dać szansę innym książkom. Już samo namnożenie imion takich jak Gerard, Bronisław, czy Franciszka jakoś tak z lekka trąca myszką, ale już słowo "złoczyńcy" działa na mnie jak płachta na byka. Dialogi są drewniane i sztuczne, a całość przypomina powieść dla młodych panien.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka bez szacunku dla czytelnika i dowód na to, że w naszym kraju wydaje się wszystko,...
Początkowo wydaje się, że losów trojga bohaterów nic nie łączy, po czym... Co chwila zaskoczenie, nic nie jest tym, czym się wydaje, a bohaterowie są niejednoznaczni. Oczywiście, że to, co się wydarzyło nie jest prawdopodobne, ale w końcu to thriller, więc nie musi. Ważne, że czyta się z zapartym tchem i ciężko książkę odłożyć...
Początkowo wydaje się, że losów trojga bohaterów nic nie łączy, po czym... Co chwila zaskoczenie, nic nie jest tym, czym się wydaje, a bohaterowie są niejednoznaczni. Oczywiście, że to, co się wydarzyło nie jest prawdopodobne, ale w końcu to thriller, więc nie musi. Ważne, że czyta się z zapartym tchem i ciężko książkę odłożyć...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Oćma” to kryminał z wyraźnym akcentem psychologicznym, w którym autorka skupia się na mrocznej atmosferze i stopniowym odkrywaniu prawdy. Fabuła oparta jest na prywatnym śledztwie prowadzonym w cieniu przemocy, tajemnic i ludzkich słabości, a klimat odgrywa tu większą rolę niż sama dynamika wydarzeń.
Najmocniejszą stroną książki jest nastrój — duszny, niepokojący i konsekwentnie budowany. Nie wszystkie elementy intrygi są równie przekonujące, co osłabia końcowy efekt.
Poprawna, momentami angażująca lektura, która ma swoje mocne fragmenty, ale jako całość pozostawia umiarkowane wrażenie. Dobra propozycja dla czytelników ceniących klimat i psychologiczne tło bardziej niż wartką akcję.
„Oćma” to kryminał z wyraźnym akcentem psychologicznym, w którym autorka skupia się na mrocznej atmosferze i stopniowym odkrywaniu prawdy. Fabuła oparta jest na prywatnym śledztwie prowadzonym w cieniu przemocy, tajemnic i ludzkich słabości, a klimat odgrywa tu większą rolę niż sama dynamika wydarzeń.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNajmocniejszą stroną książki jest nastrój — duszny, niepokojący i...
Oćma to stare słowo, ładniejsze niż ślepota, równie intensywne jak mrok czy ciemność. To ociemnienie zdaje się mieć w książce kilka znaczeń. Dosłowne, gdy stykamy się z żalem i żałobą, które przerodziły się w koszmarne pragnienie, oraz metaforyczne, gdy spojrzymy na bohaterów, często nie dostrzegających tego, co może zdecydować o ich losie.
Wątki przemieszczają nas w czasie i pomiędzy bohaterami. Matka maleńkiej córeczki szuka atencji poza małżeńskim zaniedbaniem. Starsza pani ma nadzieję na późne uczucie. Młoda dziewczyna ucieka z patologicznego domu, by trafić na ludzi o jeszcze gorszych zamiarach. Wreszcie, jako że mamy do czynienia z thrillerem, jest tu były dziennikarz, który wie co widział pewnej deszczowej nocy. Wie, ale nie może udowodnić, będzie więc tę zbrodnię badał prywatnie, z typowym dla swojego zawodu uporem.
Bohaterowie wydają się być zupełnie niepowiązani. A jednak przeszłość zderzy się z teraźniejszością za sprawą damskiej torebki, zaginiona córka objawi się w zaskakującej postaci, żona odsłoni sekret, miłość okaże się tylko złudzeniem. By wszystko powiązać, trzeba znaleźć właściwy trop, spojrzeć w oczy oślepionej baletnicy, wyłowić spod lodu zwł*ki.
Lubię czytać książki Hanny Szczukowskiej-Białys, bo nie ma w nich prostych, śledczych ścieżek. Są zawiłe kwestie kryminalne i jeszcze bardziej skomplikowane sprawy rodzinne. W "Oćmie" ktoś wymyślił sobie chore zadośćuczynienie, dla którego może nawet za*ić. Prócz tego, dzieje się życie pełne dziur - nieuwagi, pomiatania, wykorzystywania i przemocy, zarówno fizycznej jak i psychicznej.
Nadal pozostaję ogromną fanką serii z komisarzem Bondysem, ale ta pojedyncza opowieść również mocno angażuje i potwierdza talent i uważność na społeczne dramaty, tak typową dla Pani Białys. Warto przeczytać lub wysłuchać.
Katarzyna
Oćma to stare słowo, ładniejsze niż ślepota, równie intensywne jak mrok czy ciemność. To ociemnienie zdaje się mieć w książce kilka znaczeń. Dosłowne, gdy stykamy się z żalem i żałobą, które przerodziły się w koszmarne pragnienie, oraz metaforyczne, gdy spojrzymy na bohaterów, często nie dostrzegających tego, co może zdecydować o ich losie.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWątki przemieszczają nas w...
Całkiem porządna książka, trochę inna niż większość - choć znów pojawia się psychopata, który "uwielbia" ciemność. Trzyma w napięciu, choć są momenty nudne. Nie jest źle. Chętnie może jeszcze wrócę do autorki i jej innych książek
Całkiem porządna książka, trochę inna niż większość - choć znów pojawia się psychopata, który "uwielbia" ciemność. Trzyma w napięciu, choć są momenty nudne. Nie jest źle. Chętnie może jeszcze wrócę do autorki i jej innych książek
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMimo że całość wydaje się mało wiarygodna, zachwyciła mnie wyobraźnia autorki i umiejętność splecenia wszystkich wydarzeń w jeden spójny węzeł. Czytałam i słuchałam książki z zapartym tchem — fabuła wciągnęła mnie od pierwszych stron. Kluczowymi postaciami są trzy osoby: były dziennikarz, który staje się świadkiem zbrodni, lecz nie ma ani ciała, ani dowodów, przez co jego relacje spotykają się z niedowierzaniem; młoda mama, której mąż nie wspiera, a wręcz uprzykrza życie; oraz nastolatka uciekająca z dysfunkcyjnego domu. Doceniam silny wymiar psychologiczny thrillera, który porusza tematy samotności, ludzkich słabości, wewnętrznych demonów i walki o przetrwanie. Równie imponująca jest konstrukcja fabuły, w której elementy stopniowo układają się w spójną całość, a zakończenie zaskakuje.
Mimo że całość wydaje się mało wiarygodna, zachwyciła mnie wyobraźnia autorki i umiejętność splecenia wszystkich wydarzeń w jeden spójny węzeł. Czytałam i słuchałam książki z zapartym tchem — fabuła wciągnęła mnie od pierwszych stron. Kluczowymi postaciami są trzy osoby: były dziennikarz, który staje się świadkiem zbrodni, lecz nie ma ani ciała, ani dowodów, przez co jego...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWątek Aliny-Róży ciekawy, chociaż momentami niespójny. Postacie starszych panów jako psychopatów mocno naciągane i niewiarygodne. Całość przekombinowana .
Wątek Aliny-Róży ciekawy, chociaż momentami niespójny. Postacie starszych panów jako psychopatów mocno naciągane i niewiarygodne. Całość przekombinowana .
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPolecam, interesująca lektura. Kosior tez robi robotę :)
Polecam, interesująca lektura. Kosior tez robi robotę :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJestem bardzo zaskoczona wysoką oceną. Początek całkiem ciekawy, ale od połowy książka robi się przegadana i zupełnie pozbawiona logiki. To co Bolesław widział w nocy nie ma zupełnie sensu. Sama postać Róży jest dla mnie trochę niespójna jej przemyślenia i jej zachowanie są momentami niespójne.
Jestem bardzo zaskoczona wysoką oceną. Początek całkiem ciekawy, ale od połowy książka robi się przegadana i zupełnie pozbawiona logiki. To co Bolesław widział w nocy nie ma zupełnie sensu. Sama postać Róży jest dla mnie trochę niespójna jej przemyślenia i jej zachowanie są momentami niespójne.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJestem nieco zaskoczona tak wysokimi ocenami, dla mnie książka totalnie przekombinowana, nierzeczywista.
Jestem nieco zaskoczona tak wysokimi ocenami, dla mnie książka totalnie przekombinowana, nierzeczywista.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZacznę od kontrowersji, ale w języku polskim słowo LOGO jest nieodmienne!!
To jest SKANDAL, że autorka, korektor i redaktor prowadzący wypuścili takie buble!!!
No ja pierdole zdenerwowałam się. Z łapanki ludzi do wydawnictwa Sine Qua Non zatrudniacie?!
Ekhem.
Poza tym dobry kryminał, ale nadprodukcja wątków i wzajemnych zależności jest wg mnie zbyt wysoka. Można się pogubić.
Koniec dłuży się i dłuży, a gdy w końcu następuje - wcale nie satysfakcjonuje.
Zacznę od kontrowersji, ale w języku polskim słowo LOGO jest nieodmienne!!
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo jest SKANDAL, że autorka, korektor i redaktor prowadzący wypuścili takie buble!!!
No ja pierdole zdenerwowałam się. Z łapanki ludzi do wydawnictwa Sine Qua Non zatrudniacie?!
Ekhem.
Poza tym dobry kryminał, ale nadprodukcja wątków i wzajemnych zależności jest wg mnie zbyt wysoka. Można się...
Bardzo dobrze napisana książka. Byłem zaskoczony końcówką, rzeczywiście - zdawało się, że losy bohaterów nigdy się nie połączą, a tu niespodzianka! Polecam.
Bardzo dobrze napisana książka. Byłem zaskoczony końcówką, rzeczywiście - zdawało się, że losy bohaterów nigdy się nie połączą, a tu niespodzianka! Polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPodobało mi się. Wiele wątków na koniec łączących się w całość. Fajna fabuła. Niemiłosiernie wkurzający Jacek 😜 Polecam
Podobało mi się. Wiele wątków na koniec łączących się w całość. Fajna fabuła. Niemiłosiernie wkurzający Jacek 😜 Polecam
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzegos mi w tej książce zabrakło. Może to kwestia "rozłożonego napięcia", przez co brakuje jakiegoś punktu kulminacyjnego, którego się spodziewam w tego typu pozycjach...?
Czegos mi w tej książce zabrakło. Może to kwestia "rozłożonego napięcia", przez co brakuje jakiegoś punktu kulminacyjnego, którego się spodziewam w tego typu pozycjach...?
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKażdą książkę Hanny S. Białys biorę w ciemno. Bo jak się okazuje – nie trzeba Bondysa i Bydgoszczy lat 90., żeby wyszło jej świetne krimi, które wciąga od pierwszego przeczytanego bądź wysłuchanego zdania.
To historia utkana z kilku pozornie niezależnych wątków. Początkowo nie wiadomo, jak się mają do siebie – śledzimy losy różnych bohaterów, z różnych światów, z różnym bagażem. Ale z czasem wszystko zaczyna się zazębiać, a każdy element tej układanki zaczyna do siebie pasować. Tu nie ma przypadków – jest precyzja, suspens i niepokój.
Wszystko zaczyna się od chwili, która mogła być przewidzeniem – albo początkiem koszmaru. Bolesław Sauter, były dziennikarz, widzi z balkonu spadające ciało. Ale gdy dociera na miejsce, znika nie tylko ciało – znika też jakiekolwiek potwierdzenie, że coś się wydarzyło. Policja nie reaguje, ale on nie odpuszcza.
Kilka kilometrów dalej Róża – młoda matka, kobieta zbyt długo pozostawiona sama sobie – próbuje nie utonąć we własnym życiu. Kiedy spotyka kogoś, kto wreszcie ją słucha, nie wie jeszcze, że zbliża się do granicy, za którą nie ma już odwrotu.
Nie znajdziesz tu ani wydziału zabójstw, ani drużyny policyjnych geniuszy. A mimo to prawda wyłania się na powierzchnię – powoli, mozolnie, a czasem… mimo wszystko. Choć trzeba uczciwie dodać: Oćma to nie historia z łatwymi odpowiedziami i jednoznacznym zakończeniem. Niesie ze sobą mrok do samego końca i w tym mroku nas pozostawia…
Każdą książkę Hanny S. Białys biorę w ciemno. Bo jak się okazuje – nie trzeba Bondysa i Bydgoszczy lat 90., żeby wyszło jej świetne krimi, które wciąga od pierwszego przeczytanego bądź wysłuchanego zdania.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo historia utkana z kilku pozornie niezależnych wątków. Początkowo nie wiadomo, jak się mają do siebie – śledzimy losy różnych bohaterów, z różnych światów, z różnym...
Ciekawa i dobrze skomponowana fabuła i odkrywanie intryg. Dobra, szybka do książka na wyjazd, weekend czy wieczór w domu.
Ogromny plus za pokazanie samotności matek w wychowywaniu dzieci. Temat ważny.
Ocena „6” za język i niedopracowanie motywów kluczowych postaci (antagonistów). Wyjaśnienie ich motywów na 2-3 stronach to za mało by zrozumieć ich cel oraz wytrwałość w dążeniu do niego. Jeśli chcemy by motyw był „szybki” w odbiorze ok, ale dajmy czytelnikom choć miejsce na domysły lub szereg niedosłownych podpowiedzi w treści - że jak dowiemy się motywu to mamy „ah taaak”. Jednak tu zawiódł język który był prosty i jednowymiarowy. Bohaterzy albo myśleli, albo wykonywali takie czynności jak jedzenie czy chodzenie.
Ciekawa i dobrze skomponowana fabuła i odkrywanie intryg. Dobra, szybka do książka na wyjazd, weekend czy wieczór w domu.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOgromny plus za pokazanie samotności matek w wychowywaniu dzieci. Temat ważny.
Ocena „6” za język i niedopracowanie motywów kluczowych postaci (antagonistów). Wyjaśnienie ich motywów na 2-3 stronach to za mało by zrozumieć ich cel oraz wytrwałość w...
Poprawny kryminał, dobry początek, fajnie nakreslone postacie ,lecz... czegoś zabrakło, zbyt dużo zbiegów okolicznosci , także dlatego 6.
Poprawny kryminał, dobry początek, fajnie nakreslone postacie ,lecz... czegoś zabrakło, zbyt dużo zbiegów okolicznosci , także dlatego 6.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAlina jest nastolatką, której los nie oszczędził cierpienia. Kiedy nadarzyła się okazja aby przeżyć skorzystała z niej. Ta decyzja zaważyła na jej dalszym życiu. Róża jest młodą matką, niedocenianą i zaniedbywana przez męża. Nieprzespane noce, rutyna dnia codziennego, zmęczenie fizyczne to wszystko sprawia, że wystarczy chwila uwagi ze strony nieznajomego aby Róża znalazła się w przerażającym położeniu. Bolesław jest emerytowanym dziennikarzem, pewnej nocy, podczas burzy, zauważa jak po drugiej stronie ulic ktoś zrzuca ciało z balkonu. Ale kiedy zgłasza to na policję i zjawia się na miejscu „zbrodni” nie odnajduje ani ciała, ani żadnego innego dowodu na popełnienie jakiegokolwiek przestępstwa. Ta historia z każdą stroną odkrywa przed czytelnikiem brutalną prawdę a każdy element nabiera znaczenia i rozjaśnia sytuację. To historia, od której można dostać gęsiej skórki. Ta historia pokazuje jacy ślepi potrafimy być, jak łatwo nam narzekać i nie doceniać tego co mamy. To historia o potworach, którym wydaje się, że mogą zarządzać i uczyć jak być wdzięcznym za to co się posiada. To historia, której zakończenie przeraża. To historia, którą warto przeczytać! Polecam gorąco!
Alina jest nastolatką, której los nie oszczędził cierpienia. Kiedy nadarzyła się okazja aby przeżyć skorzystała z niej. Ta decyzja zaważyła na jej dalszym życiu. Róża jest młodą matką, niedocenianą i zaniedbywana przez męża. Nieprzespane noce, rutyna dnia codziennego, zmęczenie fizyczne to wszystko sprawia, że wystarczy chwila uwagi ze strony nieznajomego aby Róża znalazła...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNic wybitnego, ale dobra rozrywka po prostu. Ciekawe postacie, zgrabny język, wszystko w okolicach Paluk, do ogórkami sentyment.
Nic wybitnego, ale dobra rozrywka po prostu. Ciekawe postacie, zgrabny język, wszystko w okolicach Paluk, do ogórkami sentyment.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to..."Oćma to ciemność.
Zamknij oczy, wytęż zmysły.
Wiem, że się boisz, lecz to minie"...
Róża jest zmęczona swoim dotychczasowym życiem. Młoda matka nie ma w nikim wsparcia. Mąż wieczny egoista, dba tylko o swoje potrzeby a teściowie cóż,są dość chłodni w obejściu.
Pewnej burzliwej nocy,emerytowany dziennikarz jest świadkiem morderstwa? Nikt mu nie wierzy,choć wie co widział. Prywatne śledztwo zaprowadzi go do wrota piekieł.
Jest też młoda Alina i jej przerażające przeżycia.
Jak się łączą te historie?
To już musicie odkryć sami 😉
Autorka stworzyła świetną wielowątkową fabułę,która wciąga nas niczym Żnińskie jezioro. Nie polubimy Jacka i nie będzie on jedyny w tej historii. Bo jak wiadomo niedaleko pada jabłko od jabłoni. Kobiety w tej historii są ofiarami przemocy,niesprawiedliwości i poczucia braku kontroli nad własnym życiem. Oćma spowije twój umysł mrokiem.
Jakie sekrety kryją się za maskami z pozoru uczciwych obywateli?
Kłamstwa,zbrodnia i historia,która mrozi krew w żyłach. Plot twisty będą zostawiać nas w niedowierzaniu. A koniec mnie zamurował 😱
Oćma jest pełna mroku,bólu i sekretów,które ciążą niczym kamień u szyi.
..."Oćma to ciemność.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZamknij oczy, wytęż zmysły.
Wiem, że się boisz, lecz to minie"...
Róża jest zmęczona swoim dotychczasowym życiem. Młoda matka nie ma w nikim wsparcia. Mąż wieczny egoista, dba tylko o swoje potrzeby a teściowie cóż,są dość chłodni w obejściu.
Pewnej burzliwej nocy,emerytowany dziennikarz jest świadkiem morderstwa? Nikt mu nie wierzy,choć wie co...
"Oćmę" przeczytał mi rewelacyjnie Filip Kosior #najlepszy. Co prawda przy każdym nagminnym zwrocie: "Róża zalała się łzami", "Róży zbierało się na płacz", "Róża czuła łzy pod powiekami" itp. czułam, że zaraz mnie coś zaleje. Spodziewałam się też jakiegoś "wow" na koniec, ale ten okazał się mizerny... Dlatego też tylko 6. Ale poza tym? Sprawnie napisany, przeciętny kryminał i jeśli nic lepszego nie ma się pod ręką - to można przeczytać/wysłuchać.
"Oćmę" przeczytał mi rewelacyjnie Filip Kosior #najlepszy. Co prawda przy każdym nagminnym zwrocie: "Róża zalała się łzami", "Róży zbierało się na płacz", "Róża czuła łzy pod powiekami" itp. czułam, że zaraz mnie coś zaleje. Spodziewałam się też jakiegoś "wow" na koniec, ale ten okazał się mizerny... Dlatego też tylko 6. Ale poza tym? Sprawnie napisany, przeciętny kryminał...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPani Białys mnie nie zawiodła. Ta jej lekkość w pisaniu. Trzymanie czytelnika w napięciu to jest majstersztyk. Uważam, że ta pisarka idzie na jakość nie na ilość, choć z drugiej strony czekam z niecierpliwością na kolejne książki!
Pani Białys mnie nie zawiodła. Ta jej lekkość w pisaniu. Trzymanie czytelnika w napięciu to jest majstersztyk. Uważam, że ta pisarka idzie na jakość nie na ilość, choć z drugiej strony czekam z niecierpliwością na kolejne książki!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoczątkowo intryguje i obiecuje więcej, niż ostatecznie daje. Autorka wprowadza czytelnika w historię z wyczuciem — początek jest solidny, sugestywny i zdaje się prowadzić ku opowieści mrocznej, psychologicznie gęstej, z dreszczem, który długo zostaje pod skórą. Jednak w miarę rozwoju akcji napięcie zaczyna się rozmywać, a historia osiada na mieliźnie typowych, konwencjonalnych tropów gatunkowych.
Zwykły poprawny kryjminał …
Początkowo intryguje i obiecuje więcej, niż ostatecznie daje. Autorka wprowadza czytelnika w historię z wyczuciem — początek jest solidny, sugestywny i zdaje się prowadzić ku opowieści mrocznej, psychologicznie gęstej, z dreszczem, który długo zostaje pod skórą. Jednak w miarę rozwoju akcji napięcie zaczyna się rozmywać, a historia osiada na mieliźnie typowych,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka podobała mi się bardziej niż seria o Bondysie - styl autorki bardzo się rozwinął od czasu debiutu. Było kilka rzeczy mało wiarygodnych, kilka znanych trików, ale całość fajna.
Książka podobała mi się bardziej niż seria o Bondysie - styl autorki bardzo się rozwinął od czasu debiutu. Było kilka rzeczy mało wiarygodnych, kilka znanych trików, ale całość fajna.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka ok. Poruszony ważny temat samotności w roli matki mimo rodziny i partnera i chorej tradycji że to kobieta ma wszystko ogarnąć w domu i w sumie to ona ma wtedy wakacje. Wątek kryminalny ok. Szybko poszło, fajnie się spina.
Książka ok. Poruszony ważny temat samotności w roli matki mimo rodziny i partnera i chorej tradycji że to kobieta ma wszystko ogarnąć w domu i w sumie to ona ma wtedy wakacje. Wątek kryminalny ok. Szybko poszło, fajnie się spina.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to