Wiedziałem o istnieniu bizarro, lecz nie miałem pojęcia, że to tak bogaty i dobrze zorganizowany obóz, wyposażony w portale (internetowe, niestety, nie międzygwiezdne), czasopisma, antologie. Czytając opowiadania w tym tomie stwierdzam po raz nie wiem już który, że to, co w fantastyce najlepsze, nie jest fantastyczne. Te teksty mogłyby funkcjonować w głównym nurcie literatury równie dobrze jak w bizarrowym getcie.
Kłopot z antologiami polega na tym, że każdy tekst jest inny, a czytelnik musi przestawiać za każdym swój aparat percepcyjny na inne parametry. To fascynujące, ale i męczące. I może prowadzić do potępienia jakiegoś tekstu przez to, że był inny i nie wpasował się w aktualne pasmo odbioru u czytającego.
Bardzo subiektywnie - nie trawię turpizmu, ohydy, smrodu i zgnilizny w literaturze. Nie, nie jest potrzebna. A tu kilka tekstów cuchnie albo dławi. Zeter Zelke nie przypada mi do gustu ani niczego innego. Nie pochwalam też przeładowania ironią, co Pratchettowi jeszcze uchodzi, ale następcom nie bardzo. Grzegorz Kałużny czy Marcin Rojek - bardzo na tak. Wspaniała w tej literaturze jest nieustraszoność autorów, wędrowanie w poprzek ustalonych ścieżek, zajadanie ciastek halabardą albo latanie nie dywanem, ale choćby miską zupy.
Z pewnością wrócę do bizarro, poszukam też innych tajnych obozów literackich. Kto wie, co znajdę.
Wiedziałem o istnieniu bizarro, lecz nie miałem pojęcia, że to tak bogaty i dobrze zorganizowany obóz, wyposażony w portale (internetowe, niestety, nie międzygwiezdne), czasopisma, antologie. Czytając opowiadania w tym tomie stwierdzam po raz nie wiem już który, że to, co w fantastyce najlepsze, nie jest fantastyczne. Te teksty mogłyby funkcjonować w głównym nurcie...
„Niedobrzysko” to literacka karuzela dla tych, którzy mają dość przewidywalnych historii i grzecznych zakończeń. Antologia bizarro fiction prezentuje zestaw opowiadań, które balansują między absurdem, groteską i psychodeliczną podróżą przez najbardziej nieoczywiste zakątki ludzkiej (i nieludzkiej) wyobraźni.
Każdy z autorów wnosi coś innego — jedni stawiają na czarny humor, inni eksplorują niepokój egzystencjalny zamknięty w krzywym zwierciadle rzeczywistości. To literatura celowo „nieładna”, miejscami szokująca, zawsze odważna. Nie brakuje tu postaci, które można opisać tylko jako… dziwne. Ale w tym właśnie tkwi siła zbioru — nie próbuje nikogo zadowolić, tylko zaskakiwać.
„Niedobrzysko” to literacka karuzela dla tych, którzy mają dość przewidywalnych historii i grzecznych zakończeń. Antologia bizarro fiction prezentuje zestaw opowiadań, które balansują między absurdem, groteską i psychodeliczną podróżą przez najbardziej nieoczywiste zakątki ludzkiej (i nieludzkiej) wyobraźni.
Każdy z autorów wnosi coś innego — jedni stawiają na czarny...
„Niedobrzysko. Antologia Bizarro Fiction” to bez wątpienia zbiór opowiadań, które są zaproszeniem do świata groteski i absurdu. On stoi przed nami otworem. Wystarczy wziąć do rąk tę książkę, na kartach której odkryjemy historie, które nie śniły się nikomu. A każdy, kto otworzy się na ich poznanie nie będzie żałował decyzji o zaproszeniu tej książki do swej domowej biblioteki. Autorzy szesnastu opowiadań napisali historie w których absurd, satyra, groteska sączy się niczym wulkaniczna lawa rozpalająca nasze czytelnicze umysły. To zaś sprawia, że zachwytem spoglądać będziecie na półkę NIK – Najlepszych Interesujących Książek, na której właśnie umieścicie tę antologię. Czyt-NIK tak uczynił. Teraz Wasza kolej. Zatem bierzcie czytajcie i zachwycajcie się!
Dariusz Barczewski, Bartłomiej Dzik, Agata Francik, Lidia Gręda, Hubert Jarzębowski, Grzegorz Kałużny, Aleksandra Knap, Kazimierz Kyrcz Jr., Kornel Mikołajczyk, Adam Raglan, Krzysztof Rarocki, Marcin Rojek, Krzysztof Szabla, Paweł Wącławski, Zeter Zelke, Marcin Zwoleń to nazwiska, które wniosły swój ogromny wkład w tę antologię. Każde opowiadanie bez cienia wątpliwości zasługuje na zauważenie i docenienie. I nie ma w tym zdaniu ani grama zakłamania, gdyż absurdem byłoby z mojej strony mijanie się z prawdą. A Wy Drodzy Czytelnicy nie omijajcie tego tytułu na swej czytelniczej mapie. Koniecznie obierzcie kurs na lekturę książki „Niedobrzysko. Antologia Bizarro Fiction”. Byłoby niedobrze, gdybyście nie wpisali tej książki na listę „do przeczytania”. Jeśli tak uczynicie – to bardzo dobrze!
Przyznam szczerze, że BIZARRO FICTION w takim wydaniu to doskonała propozycja dla miłośników groteski i absurdu. Pragnę dodać, że świat, do którego zaprosili mnie autorzy tej antologii przyciągał mnie swa „dziwnością”, przekrojem historii, zdarzeń, wydarzeń, których nie sposób pojąć w pełnym wymiarze. Jeśli „Niedobrzysko. Antologia Bizarro Fiction” znajduje się w Waszych domowych biblioteczkach, to oznaczać może to jedno – że jesteście „wytrawnymi miłośnikami literatury przepełnionej groteską i absurdem”. Jeśli zaś jej nie posiadacie, to nie macie prawa mianowania siebie tym oznaczeniem. Zatem zmieńcie to już dziś i sięgnijcie po tę antologią opowiadań.
Obszar, w jakim oscylowały moje emocje, był niczym nieodkryta jeszcze planeta, jakbym kroczył po orbicie, w której przebywanie jest magiczny, niezwykłym stanem. Ale wiecie co – ten stan jak najbardziej mi odpowiadał. Był niczym grawitacja po nieodkrytych jeszcze obszarach mej czytelniczej wrażliwości. Mogłem odkryć jej wymiar, za co z całego serca dziękuję autorom tej antologii. I proszę nie dziwić się sposobem wyrażenia mojej opinii, gdyż nadal jestem w niezwykłym, umysłowym stanie, w który wprowadziło mnie odkrywanie tych „najdziwaczniejszych” historii.
Na zakończenie tej recenzji pragnę dodać zdanie zawarte na czwartej stronie tejże antologii „Wydawca oraz Autorzy nie ponoszą odpowiedzialności za polekturowy stan psychiczny Czytelników”.
„Niedobrzysko. Antologia Bizarro Fiction” to bez wątpienia zbiór opowiadań, które są zaproszeniem do świata groteski i absurdu. On stoi przed nami otworem. Wystarczy wziąć do rąk tę książkę, na kartach której odkryjemy historie, które nie śniły się nikomu. A każdy, kto otworzy się na ich poznanie nie będzie żałował decyzji o zaproszeniu tej książki do swej domowej...
Niedobrzysko to bardzo obszerny zbiór opowiadań z gatunku bizarro i groteski. Jest w nim wszystko co wyróżnia ten gatunek, więc fanom bizarro na pewno się spodoba. Wiem, że większości czytelników bizarro kojarzy się z erotyką i perwersją - też tak kiedyś myślałem. Muszę was zmartwić, tu tego nie znajdziecie. W ogóle, te opowiadania to taki misz-masz dla mózgu, że nie każdy będzie w stanie go przeczytać, a ci co przeczytają długo będę zastanawiać się co to jest bizarro? Różnorodny styl autorów nie zanudza, a wręcz zachęca do przewracania kolejnych kartek. To doskonały przykład jak bizarro się w Polsce rozrasta i że mamy autorów na najwyższym, światowym poziomie. Pozycja obowiązkowa dla każdego, kto chce przekroczyć granice wyobraźni.
Niedobrzysko to bardzo obszerny zbiór opowiadań z gatunku bizarro i groteski. Jest w nim wszystko co wyróżnia ten gatunek, więc fanom bizarro na pewno się spodoba. Wiem, że większości czytelników bizarro kojarzy się z erotyką i perwersją - też tak kiedyś myślałem. Muszę was zmartwić, tu tego nie znajdziecie. W ogóle, te opowiadania to taki misz-masz dla mózgu, że nie każdy...
Coś nowego, coś ciekawego. Przy paru opowiadaniach byłam znudzona, być może poziom dziwności był dla mnie za duży, ale kilka tekstów zapadnie mi w pamięć na długo (Żarł te włosy, Opossum ex machina, Czerwony pokój, Sypiając z radiem).
Duży plus za wydanie ;)
Coś nowego, coś ciekawego. Przy paru opowiadaniach byłam znudzona, być może poziom dziwności był dla mnie za duży, ale kilka tekstów zapadnie mi w pamięć na długo (Żarł te włosy, Opossum ex machina, Czerwony pokój, Sypiając z radiem).
Duży plus za wydanie ;)
Nie był to mój typ bizarro, przez co często się rozkojarzałam i nie słuchałam, niemniej opowiadania nie były złe. Były takie, które mi się faktycznie podobały i byłam w nie zaangażowana, ale że nie mam spisu treści (słuchałam audio) to nie jestem w stanie podać tytułów.
Nie był to mój typ bizarro, przez co często się rozkojarzałam i nie słuchałam, niemniej opowiadania nie były złe. Były takie, które mi się faktycznie podobały i byłam w nie zaangażowana, ale że nie mam spisu treści (słuchałam audio) to nie jestem w stanie podać tytułów.
Długo chodziłem wokół tej książki i wokół samej recenzji. Nawet teraz mam świadomość, że nie uporałem się ze swoim odbiorem do końca.
Antologia jest - oczywiście! - dziwna i pokręcona, momentami nawet bardziej niż bardzo, jest też nierówna, jednak najlepsze opowiadania są naprawdę dobre, a najsłabsze są akceptowalne. Bizarro lubi zniesmaczać i wytyczać granice w obszarach, których nie odwiedzają normalni czytelnicy - tutaj na szczęście zapanowano nad ową szczególną ekspresją. Jest kuriozalnie, ale bez nadmiernego epatowania obrzydliwymi treściami, które zresztą w większości opowiadań nie pojawiają się w ogóle. Powiedziałbym, że bizarro wreszcie dojrzało. Lub zmierza we właściwą stronę. Nadal jednak nie polecałbym tego tomiku dzieciom ;-).
Nie chcę oceniać każdego z szesnastu zawartych w antologii tekstów bo byłoby to dużo pisania. Pozwolę sobie ograniczyć się do wskazania najciekawszego tekstu, którym moim zdaniem jest Sypiając z radiem. Fajne, przewrotne opowiadanie, momentami irytujące ale w dobry sposób. Udana realizacja zamysłu bizarro, zamknięta w bardzo zgrabnej i lekkiej formie.
Notabene mogę tutaj nadmienić, że ogólny poziom literacki antologii jest całkiem porządny - nawet te opowiadania, które mi się nie spodobały merytorycznie, dawały radę warsztatowo. Wielu autorów pokazało zresztą, że pisać potrafi naprawdę dobrze. Mają swój styl i tworzą na dość wysokim poziomie - w zasadzie powinno to być oczywistością, ale ostatnio zbyt często zdarza mi się czytać literaturę popełnianą przez półanalfabetów, więc może jednak warto wspominać o takich sprawach? W każdym razie miałem wrażenie, że twórcy tutejszych tekstów zanim siedli do pisania najpierw naprawdę dużo czytali. Pomysły, które nam zaserwowali są oczywiście w cholerę zakręcone: od emerytowanego berserka walczącego o nowy, lepszy świat z cywilizacją rowerów, poprzez śledztwo na pluszaku w świecie a'la Alicja w Krainie Czarów, po nieco bardziej oniryczne i mniej uchwytne historie o Afryce. Motywem, który powtarza się kilka razy jest kwestia zdrowia psychicznego, ale ten wątek jest właściwie na trwałe spojony z bizarro.
Wracając do tematu: umieszczone w antologii teksty nie powinny rozczarować świadomego czytelnika - natomiast nieświadomego mogą mocno zdziwić. Ich treść jest… dziwna, czasami wręcz bardzo, aczkolwiek mam wrażenie, że w przynajmniej paru przypadkach została nieco zatarta granica pomiędzy klasycznym bizarro (o ile takie w ogóle istnieje) a formami dziwnymi-ale-mainstreamowymi, by wspomnieć tylko o baśniach czy szeroko rozumianej fantasy. Powiem więcej: gdyby z tomiku wyrzucić kilka bardziej niegrzecznych tekstów - czy bardziej absurdalno-what-the-fuckowych - to z powodzeniem moglibyśmy Niedobrzysko zakwalifikować do takiego na przykład weird fiction, które czytelnik ma prawo kojarzyć z Lovecraftem.
Na koniec wspomnę jeszcze o oprawie wizualnej, która zasługuje na kilka zdań. Antologię przygotowano bardzo starannie i estetycznie, co wręcz zaskakuje z uwagi na treść. Osobną gwiazdą wydania jest pan Łukasz Białek, autor zróżnicowanych ale bardzo klimatycznych grafik ilustrujących poszczególne opowiadania i antologię jako taką.
Długo chodziłem wokół tej książki i wokół samej recenzji. Nawet teraz mam świadomość, że nie uporałem się ze swoim odbiorem do końca.
Antologia jest - oczywiście! - dziwna i pokręcona, momentami nawet bardziej niż bardzo, jest też nierówna, jednak najlepsze opowiadania są naprawdę dobre, a najsłabsze są akceptowalne. Bizarro lubi zniesmaczać i wytyczać granice w...
Myślałam, że prędzej piekło zamarznie, niż ja przeczytam fantasy. To, że będzie to bizarro wydaje się surrealistyczne jak sam gatunek. Stało się.
"Niedobrzysko" to antologia, zawierająca kilkanaście pokręconych i odjechanych opowiadań. Przyznaję, że nie wszystkie przeczytałam do końca, część przeskakiwałam, gdy zaczynały mnie męczyć. Jednak niektóre były godne uwagi. Opowiadania zostały przetasowane, te lepsze z gorszymi, co zapewne było celowym zabiegiem wydawcy. Najbardziej realistyczny, a tym samym odbiegający od gatunku, był ostatni tekst Dariusza Barczewskiego "Garść wspomnień po spotkaniu (...)". To, że jest to fantasy, wskazuje jedynie jeden element, który nie jest dominującym wątkiem. Opowiadanie to swoista satyra obyczajowa, napisana lekkim, przyciągającym uwagę stylem. Spodobał mi się sposób budowania historii i sam zamysł na nią. Zabawny, ironiczny wydźwięk wywoływał uśmiech, a to sukces, gdyż jestem raczej oschłym czytelnikiem. To opowiadanie podobało mi się najbardziej, ale tekst Bartłomieja Dzika "Sypiając z radiem" również przykuł moją uwagę. Choć tu jednym z bohaterów było radio, a tym samym pożądanego przeze mnie realizmu było znacznie mniej, to jest to ironiczna optyka życia codziennego, sarkastyczne ukazanie niektórych zachowań kobiet i mężczyzn. Mocno skontrastowane, ale również zabawne i lekkie.
Mogłabym wyróżnić jeszcze kilka opowiadań, ale niech to pozostanie moją tajemnicą. Na niektóre spuszczę zasłonę milczenia. Zaznaczę jedynie, że zaskoczył mnie poziom literacki również innych, niewymienionych przez mnie autorów. Spodziewałam się gorszej stylistki.
Mimo że bizarro to nie moja bajka, to było to dla mnie zupełnie nowe doznanie czytelnicze. Noty nie wystawiam, gdyż przez niektóre opowiadania nie potrafiłam przebrnąć, przeskakiwałam do następnego. "Niedobrzysko" musiałabym ocenić jako całość, a nie mam w zwyczaju oceniać antologii, której w całości nie przeczytałam.
Myślałam, że prędzej piekło zamarznie, niż ja przeczytam fantasy. To, że będzie to bizarro wydaje się surrealistyczne jak sam gatunek. Stało się.
"Niedobrzysko" to antologia, zawierająca kilkanaście pokręconych i odjechanych opowiadań. Przyznaję, że nie wszystkie przeczytałam do końca, część przeskakiwałam, gdy zaczynały mnie męczyć. Jednak niektóre były godne uwagi....
Rewelacja! Zdecydowana większość opowiadań bardzo mi się podobała, TOP wg mnie, to: "Mule z kolędą", "Czerwony pokój" i "Sypiając z radiem". Polecam ten zbiór każdemu, komu niestraszne jest puszczanie cugli wyobraźni.
Rewelacja! Zdecydowana większość opowiadań bardzo mi się podobała, TOP wg mnie, to: "Mule z kolędą", "Czerwony pokój" i "Sypiając z radiem". Polecam ten zbiór każdemu, komu niestraszne jest puszczanie cugli wyobraźni.
Wiedziałem o istnieniu bizarro, lecz nie miałem pojęcia, że to tak bogaty i dobrze zorganizowany obóz, wyposażony w portale (internetowe, niestety, nie międzygwiezdne), czasopisma, antologie. Czytając opowiadania w tym tomie stwierdzam po raz nie wiem już który, że to, co w fantastyce najlepsze, nie jest fantastyczne. Te teksty mogłyby funkcjonować w głównym nurcie literatury równie dobrze jak w bizarrowym getcie.
Kłopot z antologiami polega na tym, że każdy tekst jest inny, a czytelnik musi przestawiać za każdym swój aparat percepcyjny na inne parametry. To fascynujące, ale i męczące. I może prowadzić do potępienia jakiegoś tekstu przez to, że był inny i nie wpasował się w aktualne pasmo odbioru u czytającego.
Bardzo subiektywnie - nie trawię turpizmu, ohydy, smrodu i zgnilizny w literaturze. Nie, nie jest potrzebna. A tu kilka tekstów cuchnie albo dławi. Zeter Zelke nie przypada mi do gustu ani niczego innego. Nie pochwalam też przeładowania ironią, co Pratchettowi jeszcze uchodzi, ale następcom nie bardzo. Grzegorz Kałużny czy Marcin Rojek - bardzo na tak. Wspaniała w tej literaturze jest nieustraszoność autorów, wędrowanie w poprzek ustalonych ścieżek, zajadanie ciastek halabardą albo latanie nie dywanem, ale choćby miską zupy.
Z pewnością wrócę do bizarro, poszukam też innych tajnych obozów literackich. Kto wie, co znajdę.
Wiedziałem o istnieniu bizarro, lecz nie miałem pojęcia, że to tak bogaty i dobrze zorganizowany obóz, wyposażony w portale (internetowe, niestety, nie międzygwiezdne), czasopisma, antologie. Czytając opowiadania w tym tomie stwierdzam po raz nie wiem już który, że to, co w fantastyce najlepsze, nie jest fantastyczne. Te teksty mogłyby funkcjonować w głównym nurcie...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Niedobrzysko” to literacka karuzela dla tych, którzy mają dość przewidywalnych historii i grzecznych zakończeń. Antologia bizarro fiction prezentuje zestaw opowiadań, które balansują między absurdem, groteską i psychodeliczną podróżą przez najbardziej nieoczywiste zakątki ludzkiej (i nieludzkiej) wyobraźni.
Każdy z autorów wnosi coś innego — jedni stawiają na czarny humor, inni eksplorują niepokój egzystencjalny zamknięty w krzywym zwierciadle rzeczywistości. To literatura celowo „nieładna”, miejscami szokująca, zawsze odważna. Nie brakuje tu postaci, które można opisać tylko jako… dziwne. Ale w tym właśnie tkwi siła zbioru — nie próbuje nikogo zadowolić, tylko zaskakiwać.
„Niedobrzysko” to literacka karuzela dla tych, którzy mają dość przewidywalnych historii i grzecznych zakończeń. Antologia bizarro fiction prezentuje zestaw opowiadań, które balansują między absurdem, groteską i psychodeliczną podróżą przez najbardziej nieoczywiste zakątki ludzkiej (i nieludzkiej) wyobraźni.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKażdy z autorów wnosi coś innego — jedni stawiają na czarny...
Takiego absurdu i dziwności szukałam...pierwsze opowiadanie Pana Pawła rewelacja... bizzaro to coś dla mnie...
Takiego absurdu i dziwności szukałam...pierwsze opowiadanie Pana Pawła rewelacja... bizzaro to coś dla mnie...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Niedobrzysko. Antologia Bizarro Fiction” to bez wątpienia zbiór opowiadań, które są zaproszeniem do świata groteski i absurdu. On stoi przed nami otworem. Wystarczy wziąć do rąk tę książkę, na kartach której odkryjemy historie, które nie śniły się nikomu. A każdy, kto otworzy się na ich poznanie nie będzie żałował decyzji o zaproszeniu tej książki do swej domowej biblioteki. Autorzy szesnastu opowiadań napisali historie w których absurd, satyra, groteska sączy się niczym wulkaniczna lawa rozpalająca nasze czytelnicze umysły. To zaś sprawia, że zachwytem spoglądać będziecie na półkę NIK – Najlepszych Interesujących Książek, na której właśnie umieścicie tę antologię. Czyt-NIK tak uczynił. Teraz Wasza kolej. Zatem bierzcie czytajcie i zachwycajcie się!
Dariusz Barczewski, Bartłomiej Dzik, Agata Francik, Lidia Gręda, Hubert Jarzębowski, Grzegorz Kałużny, Aleksandra Knap, Kazimierz Kyrcz Jr., Kornel Mikołajczyk, Adam Raglan, Krzysztof Rarocki, Marcin Rojek, Krzysztof Szabla, Paweł Wącławski, Zeter Zelke, Marcin Zwoleń to nazwiska, które wniosły swój ogromny wkład w tę antologię. Każde opowiadanie bez cienia wątpliwości zasługuje na zauważenie i docenienie. I nie ma w tym zdaniu ani grama zakłamania, gdyż absurdem byłoby z mojej strony mijanie się z prawdą. A Wy Drodzy Czytelnicy nie omijajcie tego tytułu na swej czytelniczej mapie. Koniecznie obierzcie kurs na lekturę książki „Niedobrzysko. Antologia Bizarro Fiction”. Byłoby niedobrze, gdybyście nie wpisali tej książki na listę „do przeczytania”. Jeśli tak uczynicie – to bardzo dobrze!
Przyznam szczerze, że BIZARRO FICTION w takim wydaniu to doskonała propozycja dla miłośników groteski i absurdu. Pragnę dodać, że świat, do którego zaprosili mnie autorzy tej antologii przyciągał mnie swa „dziwnością”, przekrojem historii, zdarzeń, wydarzeń, których nie sposób pojąć w pełnym wymiarze. Jeśli „Niedobrzysko. Antologia Bizarro Fiction” znajduje się w Waszych domowych biblioteczkach, to oznaczać może to jedno – że jesteście „wytrawnymi miłośnikami literatury przepełnionej groteską i absurdem”. Jeśli zaś jej nie posiadacie, to nie macie prawa mianowania siebie tym oznaczeniem. Zatem zmieńcie to już dziś i sięgnijcie po tę antologią opowiadań.
Obszar, w jakim oscylowały moje emocje, był niczym nieodkryta jeszcze planeta, jakbym kroczył po orbicie, w której przebywanie jest magiczny, niezwykłym stanem. Ale wiecie co – ten stan jak najbardziej mi odpowiadał. Był niczym grawitacja po nieodkrytych jeszcze obszarach mej czytelniczej wrażliwości. Mogłem odkryć jej wymiar, za co z całego serca dziękuję autorom tej antologii. I proszę nie dziwić się sposobem wyrażenia mojej opinii, gdyż nadal jestem w niezwykłym, umysłowym stanie, w który wprowadziło mnie odkrywanie tych „najdziwaczniejszych” historii.
Na zakończenie tej recenzji pragnę dodać zdanie zawarte na czwartej stronie tejże antologii „Wydawca oraz Autorzy nie ponoszą odpowiedzialności za polekturowy stan psychiczny Czytelników”.
„Niedobrzysko. Antologia Bizarro Fiction” to bez wątpienia zbiór opowiadań, które są zaproszeniem do świata groteski i absurdu. On stoi przed nami otworem. Wystarczy wziąć do rąk tę książkę, na kartach której odkryjemy historie, które nie śniły się nikomu. A każdy, kto otworzy się na ich poznanie nie będzie żałował decyzji o zaproszeniu tej książki do swej domowej...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiedobrzysko to bardzo obszerny zbiór opowiadań z gatunku bizarro i groteski. Jest w nim wszystko co wyróżnia ten gatunek, więc fanom bizarro na pewno się spodoba. Wiem, że większości czytelników bizarro kojarzy się z erotyką i perwersją - też tak kiedyś myślałem. Muszę was zmartwić, tu tego nie znajdziecie. W ogóle, te opowiadania to taki misz-masz dla mózgu, że nie każdy będzie w stanie go przeczytać, a ci co przeczytają długo będę zastanawiać się co to jest bizarro? Różnorodny styl autorów nie zanudza, a wręcz zachęca do przewracania kolejnych kartek. To doskonały przykład jak bizarro się w Polsce rozrasta i że mamy autorów na najwyższym, światowym poziomie. Pozycja obowiązkowa dla każdego, kto chce przekroczyć granice wyobraźni.
Niedobrzysko to bardzo obszerny zbiór opowiadań z gatunku bizarro i groteski. Jest w nim wszystko co wyróżnia ten gatunek, więc fanom bizarro na pewno się spodoba. Wiem, że większości czytelników bizarro kojarzy się z erotyką i perwersją - też tak kiedyś myślałem. Muszę was zmartwić, tu tego nie znajdziecie. W ogóle, te opowiadania to taki misz-masz dla mózgu, że nie każdy...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrawie 7/10
Pomysły przednie, wykonanie dobre, ale wiadomo jak to w zbiorach opowiadań - mniej lub bardziej interesujące teksty.
Prawie 7/10
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPomysły przednie, wykonanie dobre, ale wiadomo jak to w zbiorach opowiadań - mniej lub bardziej interesujące teksty.
Coś nowego, coś ciekawego. Przy paru opowiadaniach byłam znudzona, być może poziom dziwności był dla mnie za duży, ale kilka tekstów zapadnie mi w pamięć na długo (Żarł te włosy, Opossum ex machina, Czerwony pokój, Sypiając z radiem).
Duży plus za wydanie ;)
Coś nowego, coś ciekawego. Przy paru opowiadaniach byłam znudzona, być może poziom dziwności był dla mnie za duży, ale kilka tekstów zapadnie mi w pamięć na długo (Żarł te włosy, Opossum ex machina, Czerwony pokój, Sypiając z radiem).
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDuży plus za wydanie ;)
Nie był to mój typ bizarro, przez co często się rozkojarzałam i nie słuchałam, niemniej opowiadania nie były złe. Były takie, które mi się faktycznie podobały i byłam w nie zaangażowana, ale że nie mam spisu treści (słuchałam audio) to nie jestem w stanie podać tytułów.
Nie był to mój typ bizarro, przez co często się rozkojarzałam i nie słuchałam, niemniej opowiadania nie były złe. Były takie, które mi się faktycznie podobały i byłam w nie zaangażowana, ale że nie mam spisu treści (słuchałam audio) to nie jestem w stanie podać tytułów.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDługo chodziłem wokół tej książki i wokół samej recenzji. Nawet teraz mam świadomość, że nie uporałem się ze swoim odbiorem do końca.
Antologia jest - oczywiście! - dziwna i pokręcona, momentami nawet bardziej niż bardzo, jest też nierówna, jednak najlepsze opowiadania są naprawdę dobre, a najsłabsze są akceptowalne. Bizarro lubi zniesmaczać i wytyczać granice w obszarach, których nie odwiedzają normalni czytelnicy - tutaj na szczęście zapanowano nad ową szczególną ekspresją. Jest kuriozalnie, ale bez nadmiernego epatowania obrzydliwymi treściami, które zresztą w większości opowiadań nie pojawiają się w ogóle. Powiedziałbym, że bizarro wreszcie dojrzało. Lub zmierza we właściwą stronę. Nadal jednak nie polecałbym tego tomiku dzieciom ;-).
Nie chcę oceniać każdego z szesnastu zawartych w antologii tekstów bo byłoby to dużo pisania. Pozwolę sobie ograniczyć się do wskazania najciekawszego tekstu, którym moim zdaniem jest Sypiając z radiem. Fajne, przewrotne opowiadanie, momentami irytujące ale w dobry sposób. Udana realizacja zamysłu bizarro, zamknięta w bardzo zgrabnej i lekkiej formie.
Notabene mogę tutaj nadmienić, że ogólny poziom literacki antologii jest całkiem porządny - nawet te opowiadania, które mi się nie spodobały merytorycznie, dawały radę warsztatowo. Wielu autorów pokazało zresztą, że pisać potrafi naprawdę dobrze. Mają swój styl i tworzą na dość wysokim poziomie - w zasadzie powinno to być oczywistością, ale ostatnio zbyt często zdarza mi się czytać literaturę popełnianą przez półanalfabetów, więc może jednak warto wspominać o takich sprawach? W każdym razie miałem wrażenie, że twórcy tutejszych tekstów zanim siedli do pisania najpierw naprawdę dużo czytali. Pomysły, które nam zaserwowali są oczywiście w cholerę zakręcone: od emerytowanego berserka walczącego o nowy, lepszy świat z cywilizacją rowerów, poprzez śledztwo na pluszaku w świecie a'la Alicja w Krainie Czarów, po nieco bardziej oniryczne i mniej uchwytne historie o Afryce. Motywem, który powtarza się kilka razy jest kwestia zdrowia psychicznego, ale ten wątek jest właściwie na trwałe spojony z bizarro.
Wracając do tematu: umieszczone w antologii teksty nie powinny rozczarować świadomego czytelnika - natomiast nieświadomego mogą mocno zdziwić. Ich treść jest… dziwna, czasami wręcz bardzo, aczkolwiek mam wrażenie, że w przynajmniej paru przypadkach została nieco zatarta granica pomiędzy klasycznym bizarro (o ile takie w ogóle istnieje) a formami dziwnymi-ale-mainstreamowymi, by wspomnieć tylko o baśniach czy szeroko rozumianej fantasy. Powiem więcej: gdyby z tomiku wyrzucić kilka bardziej niegrzecznych tekstów - czy bardziej absurdalno-what-the-fuckowych - to z powodzeniem moglibyśmy Niedobrzysko zakwalifikować do takiego na przykład weird fiction, które czytelnik ma prawo kojarzyć z Lovecraftem.
Na koniec wspomnę jeszcze o oprawie wizualnej, która zasługuje na kilka zdań. Antologię przygotowano bardzo starannie i estetycznie, co wręcz zaskakuje z uwagi na treść. Osobną gwiazdą wydania jest pan Łukasz Białek, autor zróżnicowanych ale bardzo klimatycznych grafik ilustrujących poszczególne opowiadania i antologię jako taką.
Długo chodziłem wokół tej książki i wokół samej recenzji. Nawet teraz mam świadomość, że nie uporałem się ze swoim odbiorem do końca.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAntologia jest - oczywiście! - dziwna i pokręcona, momentami nawet bardziej niż bardzo, jest też nierówna, jednak najlepsze opowiadania są naprawdę dobre, a najsłabsze są akceptowalne. Bizarro lubi zniesmaczać i wytyczać granice w...
Myślałam, że prędzej piekło zamarznie, niż ja przeczytam fantasy. To, że będzie to bizarro wydaje się surrealistyczne jak sam gatunek. Stało się.
"Niedobrzysko" to antologia, zawierająca kilkanaście pokręconych i odjechanych opowiadań. Przyznaję, że nie wszystkie przeczytałam do końca, część przeskakiwałam, gdy zaczynały mnie męczyć. Jednak niektóre były godne uwagi. Opowiadania zostały przetasowane, te lepsze z gorszymi, co zapewne było celowym zabiegiem wydawcy. Najbardziej realistyczny, a tym samym odbiegający od gatunku, był ostatni tekst Dariusza Barczewskiego "Garść wspomnień po spotkaniu (...)". To, że jest to fantasy, wskazuje jedynie jeden element, który nie jest dominującym wątkiem. Opowiadanie to swoista satyra obyczajowa, napisana lekkim, przyciągającym uwagę stylem. Spodobał mi się sposób budowania historii i sam zamysł na nią. Zabawny, ironiczny wydźwięk wywoływał uśmiech, a to sukces, gdyż jestem raczej oschłym czytelnikiem. To opowiadanie podobało mi się najbardziej, ale tekst Bartłomieja Dzika "Sypiając z radiem" również przykuł moją uwagę. Choć tu jednym z bohaterów było radio, a tym samym pożądanego przeze mnie realizmu było znacznie mniej, to jest to ironiczna optyka życia codziennego, sarkastyczne ukazanie niektórych zachowań kobiet i mężczyzn. Mocno skontrastowane, ale również zabawne i lekkie.
Mogłabym wyróżnić jeszcze kilka opowiadań, ale niech to pozostanie moją tajemnicą. Na niektóre spuszczę zasłonę milczenia. Zaznaczę jedynie, że zaskoczył mnie poziom literacki również innych, niewymienionych przez mnie autorów. Spodziewałam się gorszej stylistki.
Mimo że bizarro to nie moja bajka, to było to dla mnie zupełnie nowe doznanie czytelnicze. Noty nie wystawiam, gdyż przez niektóre opowiadania nie potrafiłam przebrnąć, przeskakiwałam do następnego. "Niedobrzysko" musiałabym ocenić jako całość, a nie mam w zwyczaju oceniać antologii, której w całości nie przeczytałam.
Myślałam, że prędzej piekło zamarznie, niż ja przeczytam fantasy. To, że będzie to bizarro wydaje się surrealistyczne jak sam gatunek. Stało się.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Niedobrzysko" to antologia, zawierająca kilkanaście pokręconych i odjechanych opowiadań. Przyznaję, że nie wszystkie przeczytałam do końca, część przeskakiwałam, gdy zaczynały mnie męczyć. Jednak niektóre były godne uwagi....
Antologia opowiadań bizarro czyli dziwnych. Teksty zróżnicowane, na ogół im dalej w las, tym drzewa wydawały mi się ładniejsze i ciekawsze.
Antologia opowiadań bizarro czyli dziwnych. Teksty zróżnicowane, na ogół im dalej w las, tym drzewa wydawały mi się ładniejsze i ciekawsze.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRewelacja! Zdecydowana większość opowiadań bardzo mi się podobała, TOP wg mnie, to: "Mule z kolędą", "Czerwony pokój" i "Sypiając z radiem". Polecam ten zbiór każdemu, komu niestraszne jest puszczanie cugli wyobraźni.
Rewelacja! Zdecydowana większość opowiadań bardzo mi się podobała, TOP wg mnie, to: "Mule z kolędą", "Czerwony pokój" i "Sypiając z radiem". Polecam ten zbiór każdemu, komu niestraszne jest puszczanie cugli wyobraźni.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to