Jezu, jaka wiwisekcja miłości. Dobrze że estetyka offu, brzydka, niedokładna, bluźniercza, bo ekstremy wizualne (czysty Lobo) byłyby nie do zniesienia. Nu XXI Love ❤️
Jezu, jaka wiwisekcja miłości. Dobrze że estetyka offu, brzydka, niedokładna, bluźniercza, bo ekstremy wizualne (czysty Lobo) byłyby nie do zniesienia. Nu XXI Love ❤️
Kapkę nie czaję lekkiego, zasłyszanego tu i ówdzie w internetu odmętach hejtu, czy też negatywnych opinii o XOXO. Nie do końca wiem, czego ludzie spodziewają się po - zeszytówce, jakby nie było - w uniwersum Cyberpunk’a. Gdzieś tam widziałem - ktoś napisał, że XOXO miał momenty lepsze i momenty gorsze. Albo że to miernota, na szybko strzelona, prosta i zbyt skupiona na jednym wątku.
Czego ludzie oczekują, od kilkudziesięcio stronicowego, zamkniętego komiksu z logo Cyberpunk na okładce? Rozwinięcia czterdziestu wątków z gry? Wyjaśnienia absolutnie wszystkich niuansów na pierwszych czterech stronach, ażeby każdy zrozumiał sens?
To miał być szybki strzał. Kupiłem XOXO, bo zbieram sajberanki. Spodziewałem się, że pyknę, ciachnę na raz i bajlando. Posta nie będę pieścił, bo o czym? Toż te sajberpanki, to nie wszystkie warte tego, aby posta pieścić.
Ale XOXO w mojej ocenie jest najlepszym jak dotąd Cyberpunkowym komiksem. Przeczytałem dwa razy w ciągu jednego dnia. I jestem zachwycony skurwysyńsko.
Bo raz, że to naprawdę skupiona na jednym wątku opowieść - i to ogromny plus. Biorąc kolejny komiks z pokaźnego uniwersum, wcale nie mam ochoty dostawać zbyt długiego przedwstępu, ażebym się połapał. Dlatego Sztybor odwalił kawał dobrej roboty, robiąc z XOXO bardzo przystępną opowieść, która w zasadzie tylko klimatem i światem przedstawionym skleja się z macierzystym uniwersum i nie potrzebuje absolutnie żadnych wyjaśnień. Człowiek, który nie ma bladego pojęcia o Cyberpunku, zrozumie XOXO w 101%.
Gdyż XOXO to komiks o… miłości (o zgrozo!), który ukradkiem o miłości stara się nie mówić, a jednak mówi o niej wcale a wcale sporo. I robi to prześwietnie. Pokazując ją od zupełnie… tyłka strony - tej brudnej i pełnej negatywnych konsekwencji. Tej absolutnie pozbawionej romantyzmu, przykrej i zepsutej od samego zaczątku. I jest to niesamowita wręcz skrajność do settingu i półświatka, w którym rzecz się dzieje.
Sztosem jest również prowadzona pobocznie rysowana kreskówka, która nie dość, że stanowi przepięknie podaną alegorię tego, z czego zlepiony jest główny wątek, to jeszcze Sztybor kapitalnie wręcz uzasadnia jej istnienie w opowieści.
Wizualna strona, za którą odpowiada Jakub Rebelka to miód, orzeszki, trufle - i wszystko inne dobre, co sobie tutaj wymyślisz, co to lubisz czasem wdrążolić na przekąskę, wstaw - a pasowało będzie.
Rysunek Rebelki wpasowuje się w komiksowy świat Cyberpunku w pełnym tego słowa znaczeniu. Jest gęsto, brudno, ciężko i konkretnie. Owa wspomniana kreskówka to absolutny majstersztyk stylistyczny. Nie mogłem się napatrzeć. No coś pięknego.
Finalnie więc, jak szacować komiks, który - jakkolwiek zły czy dobry by nie był - to w ostatecznym rozrachunku i tak będzie elementem/kawałkiem/częścią czegoś większego? Na moje oko - w dupie mieć czy to sajberpank, czy nie. Kooperacja świetnego rysunku i dobrego scenariusza obroni się sama.
Więcej na (IG) @znakiem_tego
Kapkę nie czaję lekkiego, zasłyszanego tu i ówdzie w internetu odmętach hejtu, czy też negatywnych opinii o XOXO. Nie do końca wiem, czego ludzie spodziewają się po - zeszytówce, jakby nie było - w uniwersum Cyberpunk’a. Gdzieś tam widziałem - ktoś napisał, że XOXO miał momenty lepsze i momenty gorsze. Albo że to miernota, na szybko strzelona, prosta i zbyt skupiona na...
Cyberpunk 2077 XOXO
Bartosz Sztybor uderza ponownie, dostarczając kolejny komiks osadzony w brutalnym uniwersum Cyberpunk 2077. Tym razem jednak zamiast historii zemsty czy spisków, dostajemy opowieść… miłosną. Ale nie dajcie się zwieść – to wciąż Night City, miasto gdzie uczucia bywają równie niebezpieczne co seria z Militech ARK-44.
Głównym bohaterem jest Screw – członek gangu Maelstrom, który traktuje wszczepy i chrom niczym religię. Na pozór bezlitosny twardziel otrzymuje zadanie napadnięcia konwoju gangu Moxy – luźno zorganizowanej grupy punków, outsiderów i pracowników seksualnych. Wszystko idzie zgodnie z planem… dopóki Screw nie zakochuje się w jednej z uczestniczek tej operacji.
Czy w mieście, gdzie zaufanie to waluta równie rzadka co szczęście, taka relacja ma jakiekolwiek szanse? Fabuła XOXO wydaje się prosta, ale Bartosz Sztybor nie byłby sobą, gdyby nie przemycił kilku narracyjnych niespodzianek – zwłaszcza w finale, który potrafi zaskoczyć.
Świat przedstawiony tętni brutalnością i dekadencją, a autor po raz kolejny pokazuje, że doskonale czuje klimat Cyberpunka 2077. Komiks nie tyle odbywa się w tym uniwersum, on się z niego wywodzi. Jest krwawo, bezlitośnie, a jednocześnie… intymnie.
Warstwa graficzna, za którą odpowiada Jakub Rebelka, stanowi osobny rozdział tej opowieści. Malarski styl zmieszany z kreskówkowymi wstawkami może na początku budzić wątpliwości (czasem wręcz wydają się one niepotrzebne), ale szybko okazuje się, że to przemyślana konwencja. Rebelka tworzy wizualny chaos, który idealnie oddaje stan ducha bohatera i złożoność jego emocji. Ilustracje są odpowiednio brudne, brutalne i dziwaczne – tak jak samo Night City.
XOXO to komiks, który zadowoli zarówno fanów uniwersum, jak i miłośników nietypowych historii miłosnych. To cyberpunk z sercem – poszarpanym, pokrytym chromem, ale wciąż bijącym. Ja, jako fan, jestem usatysfakcjonowany.
Komiks możesz zobaczyć na moim Instagramie: Lukkegeek
https://www.instagram.com/p/DJ_blHssnFj/?igsh=MXg3ajVnMDZqb2h4aw==
Cyberpunk 2077 XOXO
Bartosz Sztybor uderza ponownie, dostarczając kolejny komiks osadzony w brutalnym uniwersum Cyberpunk 2077. Tym razem jednak zamiast historii zemsty czy spisków, dostajemy opowieść… miłosną. Ale nie dajcie się zwieść – to wciąż Night City, miasto gdzie uczucia bywają równie niebezpieczne co seria z Militech ARK-44.
Głównym bohaterem jest Screw – członek...
Chyba najlepsza do tej pory. Sztybor naklepał to w jeden weekend, taśmówka i mocno to widać, mimo ciekawemu pomysłowi na fabułę. Kreska fajna, Rebelka daję radę, widać że to małe zlecenie. Można poczytać i sprzedać, bo nie wrócisz do tego.
Chyba najlepsza do tej pory. Sztybor naklepał to w jeden weekend, taśmówka i mocno to widać, mimo ciekawemu pomysłowi na fabułę. Kreska fajna, Rebelka daję radę, widać że to małe zlecenie. Można poczytać i sprzedać, bo nie wrócisz do tego.
Czym jest miłość? Miłość jest.
Krwawa brutalna, rozdzierająca serce historia o miłości z elementami kreskówki o wilku i królicy. Zaraz po przeczytaniu trudno to ocenić, sporo krwi i kończyn. Ale chwilę po przeczytaniu historia układa się w całość.
Czym jest miłość? Miłość jest.
Krwawa brutalna, rozdzierająca serce historia o miłości z elementami kreskówki o wilku i królicy. Zaraz po przeczytaniu trudno to ocenić, sporo krwi i kończyn. Ale chwilę po przeczytaniu historia układa się w całość.
Rozczarowała mnie wymuszona wulgarność tej opowieści, cały ten komiks wieje sztucznością i jest karykaturalny. Trochę rozumiem z czego to wynika, bo patrzymy na świat oczami członka Maelstromu, ale nie kupuję tego wcale. Wyjątkowo nie przypadła mi do gustu niedbała kreska. Dałoby się ją jeszcze przełknąć, jednak nie przy tak banalnej i w gruncie rzeczy nudnej migawce z życia dwóch postaci.
Rozczarowała mnie wymuszona wulgarność tej opowieści, cały ten komiks wieje sztucznością i jest karykaturalny. Trochę rozumiem z czego to wynika, bo patrzymy na świat oczami członka Maelstromu, ale nie kupuję tego wcale. Wyjątkowo nie przypadła mi do gustu niedbała kreska. Dałoby się ją jeszcze przełknąć, jednak nie przy tak banalnej i w gruncie rzeczy nudnej migawce z...
Idealna historia walentynkowa ;) Z przymrużeniem oka - ale faktycznie: traf chciał, że zakupiłem w święto zakochanych, choć na liście było już od kilku tygodni.
Rebelka i Sztybor podbijają świat Cyberpunka swoją historią... o miłości. Sprawnie napisane, ocierające się o poezję i kreskówkę jednocześnie (serio). Popkulturowe, ciekawe, brutalne, ale chwytające gdzieś tam za serce. Chętnie przeczytam ponownie - trafia na listę najlepszych odkryć tego roku: to na pewno.
Rebelka i jego ilustracje: naprawdę oryginalna uczta dla oczu.
Idealna historia walentynkowa ;) Z przymrużeniem oka - ale faktycznie: traf chciał, że zakupiłem w święto zakochanych, choć na liście było już od kilku tygodni.
Rebelka i Sztybor podbijają świat Cyberpunka swoją historią... o miłości. Sprawnie napisane, ocierające się o poezję i kreskówkę jednocześnie (serio). Popkulturowe, ciekawe, brutalne, ale chwytające gdzieś tam za...
Krótkie i intensywne doświadczenie. Prościutka fabuła bawiąca się zestawieniem naiwności i swojego rodzaju niewinności z ekstremalną, groteskową przemocą. Zostaje w głowie.
Krótkie i intensywne doświadczenie. Prościutka fabuła bawiąca się zestawieniem naiwności i swojego rodzaju niewinności z ekstremalną, groteskową przemocą. Zostaje w głowie.
Czy jestem ekspertem jeśli chodzi o Cyberpunka 2077?
No ni cholery.
Kilka godzin w grze jakiś rok temu, po czym życie przeszkodziło i boję się wracać, bo pewnie będę musiał zacząć od początku, nie pamiętam nawet czym się skacze.
Ale „XOXO” sobie kupiłem z kilku powodów. Po pierwsze - Sztybor, scenarzysta rozchwytywany i ceniony, od dawna na moim radarze.
Po drugie - Rebelka, rysownik, nie będę ukrywał, moim zdaniem wybitny. Jego „Ostatni dzień H.P. Lovecrafta” to jedna z najbardziej wizualnie zachwycających publikacji zeszłego roku.
„XOXO” jest piękne. Grube krechy, doskonałe kolory, wyrazistość, pewne przerysowanie idealnie wpasowane w tę opowieść. Obraz tu opowiada bardzo dużo, znacznie więcej niż słowa i to w nim leży bogactwo tej historii.
A sama historia to krótka podróż przez oblicza miłości. To krwawa sensacja wymieszana z opowiadaniem o naiwnym, tragicznym uczuciu, które nie miało prawa się zrodzić w tym pozbawionym złudzeń świecie.
Historia jest prosta, smutna, a jednocześnie w pełni wyczerpująca i osadzona w niesamowicie barwnym kontekście.
Jestem bardzo na tak.
Czy jestem ekspertem jeśli chodzi o Cyberpunka 2077?
No ni cholery.
Kilka godzin w grze jakiś rok temu, po czym życie przeszkodziło i boję się wracać, bo pewnie będę musiał zacząć od początku, nie pamiętam nawet czym się skacze.
Ale „XOXO” sobie kupiłem z kilku powodów. Po pierwsze - Sztybor, scenarzysta rozchwytywany i ceniony, od dawna na moim radarze.
Po drugie -...
Styl Jakuba urzekł mnie bardzo i w sumie chciałabym jakiś plakat w jego wykonaniu w podobnej aranżacji w swojej kolekcji. Co do historii, totalnie mnie nie porwała, wydaje się taka nijaka napisana od niechcenia, jakby Sztyborowi brakło pomysłu i głębokiej myśli przewodniej, bez szału. Może i krwawo jest i coś się dzieje, ale właśnie nie zostawia mi tego tomu na długo fabularnie w pamięci l.
Styl Jakuba urzekł mnie bardzo i w sumie chciałabym jakiś plakat w jego wykonaniu w podobnej aranżacji w swojej kolekcji. Co do historii, totalnie mnie nie porwała, wydaje się taka nijaka napisana od niechcenia, jakby Sztyborowi brakło pomysłu i głębokiej myśli przewodniej, bez szału. Może i krwawo jest i coś się dzieje, ale właśnie nie zostawia mi tego tomu na długo...
Komiks, który jest raczej dla fana świata CP niż dla ogólnego odbiorcy. Mamy swietna surową, brutalna i dynamiczną oprawę graficzną, która miejscami może być dla kogoś nieczytelna a nawet nie zrozumiała. Dla mnie osobiście oddaje atmosferę gry w peln poprzez mnóstwo neonowych barw, klimat czy mase klasycznych i moralnych wyborów.
Dla mnie do największych wad komiksu należy przewidywalność i płytkość fabuły, jak również sposób przedstawienia dialogów, które nie zawsze brzmią naturalnie a nawet miejscami mi ich brakuje. Krótki format dodatkowo nie sprzyja rozwinięciu postaci ani pogłębieniu wątków, przez co kilka z nich wydaje się potraktowanych bardzo powierzchownie i są dla samego bycia.
Komiks, który jest raczej dla fana świata CP niż dla ogólnego odbiorcy. Mamy swietna surową, brutalna i dynamiczną oprawę graficzną, która miejscami może być dla kogoś nieczytelna a nawet nie zrozumiała. Dla mnie osobiście oddaje atmosferę gry w peln poprzez mnóstwo neonowych barw, klimat czy mase klasycznych i moralnych wyborów.
Bardzo ciekawa graficznie, ale prościutka historia. Na plus dotknięcie kilku gangów i pokazanie specyfiki jednego z nich. Ale całość cierpi niestety na brak czasu do rozwinięcia wątków. I może tutaj to w sumie nie przeszkadza, bo fabuła jest przewidywalna, ale ciągle by się chciało jakąś bardziej gęstą i rozbudowaną intrygę.
Ale do kolekcji trafia i liczę na dalsze tomy eksplodujące ten świat.
Bardzo ciekawa graficznie, ale prościutka historia. Na plus dotknięcie kilku gangów i pokazanie specyfiki jednego z nich. Ale całość cierpi niestety na brak czasu do rozwinięcia wątków. I może tutaj to w sumie nie przeszkadza, bo fabuła jest przewidywalna, ale ciągle by się chciało jakąś bardziej gęstą i rozbudowaną intrygę.
Ale do kolekcji trafia i liczę na dalsze tomy...
Polski duet udowadnia, że wiemy jak robić komiks na światowym poziomie. Cyberpunkowe uniwersum pozwala na wiele swobody twórczej, jest też szalenie elastyczne, plastyczne, podatne na modelowanie tego świata wedle własnej koncepcji.
Taki właśnie innowacyjny pomysł został zaprezentowany w XOXO. Z jednej strony mamy nawiązanie do klasycznych animacji, motyw wilka zabujanego w seksownej kobiecie. Z drugiej śmiertelnie poważny świat, przesiąknięty przemocą i bólem.
Miękkie serce bohatera zmusza resztę ciała do przyjmowania coraz bardziej zabójczych ciosów, a samo zanurza się w sennym wyobrażeniu o niespełnionej miłości.
Dramatyczna historia nafaszerowanego wszczepami przedstawiciela fanatycznego gangu Maelstrom, który zadurzył się bez opamiętania. Wszystko to oddaje płynna jak krew, jak roztopiony metal kreska Jakuba Rebelki. Trochę geometryczna, abstrakcyjna, ale przede wszystkim oryginalna, wymykająca się standardom komiksowym. Agresywna i dzika, idealnie oddaje brutalność świata przedstawionego. I ta psychodeliczna paleta kolorów, niczym krwiste wybroczyny wymieszane z zawartością żołądka. Poezja!
Po więcej zapraszam na YouTube/@Wombai.
Polski duet udowadnia, że wiemy jak robić komiks na światowym poziomie. Cyberpunkowe uniwersum pozwala na wiele swobody twórczej, jest też szalenie elastyczne, plastyczne, podatne na modelowanie tego świata wedle własnej koncepcji.
Taki właśnie innowacyjny pomysł został zaprezentowany w XOXO. Z jednej strony mamy nawiązanie do klasycznych animacji, motyw wilka zabujanego w...
Historia nagłej miłości w świecie Cyberpanka z krwawą jadką i wojną gangów w tle i w kreskówkowym stylem. Historia prosta ,ale super ukazana graficznie . Dalej najbardziej podoba mi się blackout z tej serii ale ta najnowsza część też ląduje wysoko . I lepiej pokazany gang cyber Maelstromowców
Historia nagłej miłości w świecie Cyberpanka z krwawą jadką i wojną gangów w tle i w kreskówkowym stylem. Historia prosta ,ale super ukazana graficznie . Dalej najbardziej podoba mi się blackout z tej serii ale ta najnowsza część też ląduje wysoko . I lepiej pokazany gang cyber Maelstromowców
Moje pierwsze zderzenie z komiksowym CP2077 zaliczam do udanych, w przeciwieństwie do książkowej kraksy, jakim była "Bez przypadku" Kosika. Duet Rebelka-Sztybor zaserwował jazdę bez trzymanki na kwasie. Głównie wizualnie, bowiem historia stara jak świat. On się zakuje w niej i walczy z całym światem. Z cyberpunkową otoczką i hektolitrami krwi w tle.
Lektura tyleż wymagająca, co krótka. Acz przyjemna, z dużym potencjałem na powroty.
Moje pierwsze zderzenie z komiksowym CP2077 zaliczam do udanych, w przeciwieństwie do książkowej kraksy, jakim była "Bez przypadku" Kosika. Duet Rebelka-Sztybor zaserwował jazdę bez trzymanki na kwasie. Głównie wizualnie, bowiem historia stara jak świat. On się zakuje w niej i walczy z całym światem. Z cyberpunkową otoczką i hektolitrami krwi w tle.
Lektura tyleż...
Chyba najlepszy, a na pewno stojący w pierwszej trójce komiks ze świata cyberpunka. Najbardziej głęboki i najbardziej poruszający. Prostota, a wręcz infantylizm ilustracji jest dobry, choć jednak miejscami jest już przesadnie szkicowy i bardziej wygląda jakby autor nie miał czasu go dokończyć, niż jakby celowo zostawił taki efekt.
Chyba najlepszy, a na pewno stojący w pierwszej trójce komiks ze świata cyberpunka. Najbardziej głęboki i najbardziej poruszający. Prostota, a wręcz infantylizm ilustracji jest dobry, choć jednak miejscami jest już przesadnie szkicowy i bardziej wygląda jakby autor nie miał czasu go dokończyć, niż jakby celowo zostawił taki efekt.
Styl wizualny tego komiksu jest świetny, doskonale pasuje do settingu. Niestety pisanie Sztybora już trochę męczące z tym ciągłym powtarzaniem prostej myśli przewodniej. No ok czaję no.
Styl wizualny tego komiksu jest świetny, doskonale pasuje do settingu. Niestety pisanie Sztybora już trochę męczące z tym ciągłym powtarzaniem prostej myśli przewodniej. No ok czaję no.
Bardzo dobry zeszyt. Niesamowity graficznie! Ale te historie Sztybora to coś, co pozostawia trwały ślad w pamięci, coś wspaniałego. Ogrom emocji idealnie narysowany. Dużo brutalnych krwawych kadrów, mocna historia z każdej strony. Srogo polecam!
Bardzo dobry zeszyt. Niesamowity graficznie! Ale te historie Sztybora to coś, co pozostawia trwały ślad w pamięci, coś wspaniałego. Ogrom emocji idealnie narysowany. Dużo brutalnych krwawych kadrów, mocna historia z każdej strony. Srogo polecam!
Jezu, jaka wiwisekcja miłości. Dobrze że estetyka offu, brzydka, niedokładna, bluźniercza, bo ekstremy wizualne (czysty Lobo) byłyby nie do zniesienia. Nu XXI Love ❤️
Jezu, jaka wiwisekcja miłości. Dobrze że estetyka offu, brzydka, niedokładna, bluźniercza, bo ekstremy wizualne (czysty Lobo) byłyby nie do zniesienia. Nu XXI Love ❤️
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tostyl graficzny kompletnie do mnie nie trafia. Dramatycznie nieczytelne.
styl graficzny kompletnie do mnie nie trafia. Dramatycznie nieczytelne.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKapkę nie czaję lekkiego, zasłyszanego tu i ówdzie w internetu odmętach hejtu, czy też negatywnych opinii o XOXO. Nie do końca wiem, czego ludzie spodziewają się po - zeszytówce, jakby nie było - w uniwersum Cyberpunk’a. Gdzieś tam widziałem - ktoś napisał, że XOXO miał momenty lepsze i momenty gorsze. Albo że to miernota, na szybko strzelona, prosta i zbyt skupiona na jednym wątku.
Czego ludzie oczekują, od kilkudziesięcio stronicowego, zamkniętego komiksu z logo Cyberpunk na okładce? Rozwinięcia czterdziestu wątków z gry? Wyjaśnienia absolutnie wszystkich niuansów na pierwszych czterech stronach, ażeby każdy zrozumiał sens?
To miał być szybki strzał. Kupiłem XOXO, bo zbieram sajberanki. Spodziewałem się, że pyknę, ciachnę na raz i bajlando. Posta nie będę pieścił, bo o czym? Toż te sajberpanki, to nie wszystkie warte tego, aby posta pieścić.
Ale XOXO w mojej ocenie jest najlepszym jak dotąd Cyberpunkowym komiksem. Przeczytałem dwa razy w ciągu jednego dnia. I jestem zachwycony skurwysyńsko.
Bo raz, że to naprawdę skupiona na jednym wątku opowieść - i to ogromny plus. Biorąc kolejny komiks z pokaźnego uniwersum, wcale nie mam ochoty dostawać zbyt długiego przedwstępu, ażebym się połapał. Dlatego Sztybor odwalił kawał dobrej roboty, robiąc z XOXO bardzo przystępną opowieść, która w zasadzie tylko klimatem i światem przedstawionym skleja się z macierzystym uniwersum i nie potrzebuje absolutnie żadnych wyjaśnień. Człowiek, który nie ma bladego pojęcia o Cyberpunku, zrozumie XOXO w 101%.
Gdyż XOXO to komiks o… miłości (o zgrozo!), który ukradkiem o miłości stara się nie mówić, a jednak mówi o niej wcale a wcale sporo. I robi to prześwietnie. Pokazując ją od zupełnie… tyłka strony - tej brudnej i pełnej negatywnych konsekwencji. Tej absolutnie pozbawionej romantyzmu, przykrej i zepsutej od samego zaczątku. I jest to niesamowita wręcz skrajność do settingu i półświatka, w którym rzecz się dzieje.
Sztosem jest również prowadzona pobocznie rysowana kreskówka, która nie dość, że stanowi przepięknie podaną alegorię tego, z czego zlepiony jest główny wątek, to jeszcze Sztybor kapitalnie wręcz uzasadnia jej istnienie w opowieści.
Wizualna strona, za którą odpowiada Jakub Rebelka to miód, orzeszki, trufle - i wszystko inne dobre, co sobie tutaj wymyślisz, co to lubisz czasem wdrążolić na przekąskę, wstaw - a pasowało będzie.
Rysunek Rebelki wpasowuje się w komiksowy świat Cyberpunku w pełnym tego słowa znaczeniu. Jest gęsto, brudno, ciężko i konkretnie. Owa wspomniana kreskówka to absolutny majstersztyk stylistyczny. Nie mogłem się napatrzeć. No coś pięknego.
Finalnie więc, jak szacować komiks, który - jakkolwiek zły czy dobry by nie był - to w ostatecznym rozrachunku i tak będzie elementem/kawałkiem/częścią czegoś większego? Na moje oko - w dupie mieć czy to sajberpank, czy nie. Kooperacja świetnego rysunku i dobrego scenariusza obroni się sama.
Więcej na (IG) @znakiem_tego
Kapkę nie czaję lekkiego, zasłyszanego tu i ówdzie w internetu odmętach hejtu, czy też negatywnych opinii o XOXO. Nie do końca wiem, czego ludzie spodziewają się po - zeszytówce, jakby nie było - w uniwersum Cyberpunk’a. Gdzieś tam widziałem - ktoś napisał, że XOXO miał momenty lepsze i momenty gorsze. Albo że to miernota, na szybko strzelona, prosta i zbyt skupiona na...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo brutalny o życiu low life'ów, miał kilka lepszych i kilka gorszych momentów
Bardzo brutalny o życiu low life'ów, miał kilka lepszych i kilka gorszych momentów
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKolejna dobra historia od mistrza depresyjnych klimatów Bartosza Sztybora.
Kolejna dobra historia od mistrza depresyjnych klimatów Bartosza Sztybora.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCyberpunk 2077 XOXO
Bartosz Sztybor uderza ponownie, dostarczając kolejny komiks osadzony w brutalnym uniwersum Cyberpunk 2077. Tym razem jednak zamiast historii zemsty czy spisków, dostajemy opowieść… miłosną. Ale nie dajcie się zwieść – to wciąż Night City, miasto gdzie uczucia bywają równie niebezpieczne co seria z Militech ARK-44.
Głównym bohaterem jest Screw – członek gangu Maelstrom, który traktuje wszczepy i chrom niczym religię. Na pozór bezlitosny twardziel otrzymuje zadanie napadnięcia konwoju gangu Moxy – luźno zorganizowanej grupy punków, outsiderów i pracowników seksualnych. Wszystko idzie zgodnie z planem… dopóki Screw nie zakochuje się w jednej z uczestniczek tej operacji.
Czy w mieście, gdzie zaufanie to waluta równie rzadka co szczęście, taka relacja ma jakiekolwiek szanse? Fabuła XOXO wydaje się prosta, ale Bartosz Sztybor nie byłby sobą, gdyby nie przemycił kilku narracyjnych niespodzianek – zwłaszcza w finale, który potrafi zaskoczyć.
Świat przedstawiony tętni brutalnością i dekadencją, a autor po raz kolejny pokazuje, że doskonale czuje klimat Cyberpunka 2077. Komiks nie tyle odbywa się w tym uniwersum, on się z niego wywodzi. Jest krwawo, bezlitośnie, a jednocześnie… intymnie.
Warstwa graficzna, za którą odpowiada Jakub Rebelka, stanowi osobny rozdział tej opowieści. Malarski styl zmieszany z kreskówkowymi wstawkami może na początku budzić wątpliwości (czasem wręcz wydają się one niepotrzebne), ale szybko okazuje się, że to przemyślana konwencja. Rebelka tworzy wizualny chaos, który idealnie oddaje stan ducha bohatera i złożoność jego emocji. Ilustracje są odpowiednio brudne, brutalne i dziwaczne – tak jak samo Night City.
XOXO to komiks, który zadowoli zarówno fanów uniwersum, jak i miłośników nietypowych historii miłosnych. To cyberpunk z sercem – poszarpanym, pokrytym chromem, ale wciąż bijącym. Ja, jako fan, jestem usatysfakcjonowany.
Komiks możesz zobaczyć na moim Instagramie: Lukkegeek
https://www.instagram.com/p/DJ_blHssnFj/?igsh=MXg3ajVnMDZqb2h4aw==
Cyberpunk 2077 XOXO
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBartosz Sztybor uderza ponownie, dostarczając kolejny komiks osadzony w brutalnym uniwersum Cyberpunk 2077. Tym razem jednak zamiast historii zemsty czy spisków, dostajemy opowieść… miłosną. Ale nie dajcie się zwieść – to wciąż Night City, miasto gdzie uczucia bywają równie niebezpieczne co seria z Militech ARK-44.
Głównym bohaterem jest Screw – członek...
Chyba najlepsza do tej pory. Sztybor naklepał to w jeden weekend, taśmówka i mocno to widać, mimo ciekawemu pomysłowi na fabułę. Kreska fajna, Rebelka daję radę, widać że to małe zlecenie. Można poczytać i sprzedać, bo nie wrócisz do tego.
Chyba najlepsza do tej pory. Sztybor naklepał to w jeden weekend, taśmówka i mocno to widać, mimo ciekawemu pomysłowi na fabułę. Kreska fajna, Rebelka daję radę, widać że to małe zlecenie. Można poczytać i sprzedać, bo nie wrócisz do tego.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzym jest miłość? Miłość jest.
Krwawa brutalna, rozdzierająca serce historia o miłości z elementami kreskówki o wilku i królicy. Zaraz po przeczytaniu trudno to ocenić, sporo krwi i kończyn. Ale chwilę po przeczytaniu historia układa się w całość.
Czym jest miłość? Miłość jest.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKrwawa brutalna, rozdzierająca serce historia o miłości z elementami kreskówki o wilku i królicy. Zaraz po przeczytaniu trudno to ocenić, sporo krwi i kończyn. Ale chwilę po przeczytaniu historia układa się w całość.
Rebelka się starał ,ale Sztybor na autopilocie
Rebelka się starał ,ale Sztybor na autopilocie
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZdecydowanie odstaje od innych udanych tomów z serii.
Pomimo ciekawego stylu wizualnego, fabuła kuleje, komiks jest do bólu przewidywalny i przesadnie wulgarny.
Koncept z łączeniem kreskówkowego świata jest ciekawy, ale nie wystarcza jako motor pociągowy całej historii.
Zdecydowanie odstaje od innych udanych tomów z serii.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPomimo ciekawego stylu wizualnego, fabuła kuleje, komiks jest do bólu przewidywalny i przesadnie wulgarny.
Koncept z łączeniem kreskówkowego świata jest ciekawy, ale nie wystarcza jako motor pociągowy całej historii.
Rozczarowała mnie wymuszona wulgarność tej opowieści, cały ten komiks wieje sztucznością i jest karykaturalny. Trochę rozumiem z czego to wynika, bo patrzymy na świat oczami członka Maelstromu, ale nie kupuję tego wcale. Wyjątkowo nie przypadła mi do gustu niedbała kreska. Dałoby się ją jeszcze przełknąć, jednak nie przy tak banalnej i w gruncie rzeczy nudnej migawce z życia dwóch postaci.
Rozczarowała mnie wymuszona wulgarność tej opowieści, cały ten komiks wieje sztucznością i jest karykaturalny. Trochę rozumiem z czego to wynika, bo patrzymy na świat oczami członka Maelstromu, ale nie kupuję tego wcale. Wyjątkowo nie przypadła mi do gustu niedbała kreska. Dałoby się ją jeszcze przełknąć, jednak nie przy tak banalnej i w gruncie rzeczy nudnej migawce z...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toIdealna historia walentynkowa ;) Z przymrużeniem oka - ale faktycznie: traf chciał, że zakupiłem w święto zakochanych, choć na liście było już od kilku tygodni.
Rebelka i Sztybor podbijają świat Cyberpunka swoją historią... o miłości. Sprawnie napisane, ocierające się o poezję i kreskówkę jednocześnie (serio). Popkulturowe, ciekawe, brutalne, ale chwytające gdzieś tam za serce. Chętnie przeczytam ponownie - trafia na listę najlepszych odkryć tego roku: to na pewno.
Rebelka i jego ilustracje: naprawdę oryginalna uczta dla oczu.
Idealna historia walentynkowa ;) Z przymrużeniem oka - ale faktycznie: traf chciał, że zakupiłem w święto zakochanych, choć na liście było już od kilku tygodni.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRebelka i Sztybor podbijają świat Cyberpunka swoją historią... o miłości. Sprawnie napisane, ocierające się o poezję i kreskówkę jednocześnie (serio). Popkulturowe, ciekawe, brutalne, ale chwytające gdzieś tam za...
Krótkie i intensywne doświadczenie. Prościutka fabuła bawiąca się zestawieniem naiwności i swojego rodzaju niewinności z ekstremalną, groteskową przemocą. Zostaje w głowie.
Krótkie i intensywne doświadczenie. Prościutka fabuła bawiąca się zestawieniem naiwności i swojego rodzaju niewinności z ekstremalną, groteskową przemocą. Zostaje w głowie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzy jestem ekspertem jeśli chodzi o Cyberpunka 2077?
No ni cholery.
Kilka godzin w grze jakiś rok temu, po czym życie przeszkodziło i boję się wracać, bo pewnie będę musiał zacząć od początku, nie pamiętam nawet czym się skacze.
Ale „XOXO” sobie kupiłem z kilku powodów. Po pierwsze - Sztybor, scenarzysta rozchwytywany i ceniony, od dawna na moim radarze.
Po drugie - Rebelka, rysownik, nie będę ukrywał, moim zdaniem wybitny. Jego „Ostatni dzień H.P. Lovecrafta” to jedna z najbardziej wizualnie zachwycających publikacji zeszłego roku.
„XOXO” jest piękne. Grube krechy, doskonałe kolory, wyrazistość, pewne przerysowanie idealnie wpasowane w tę opowieść. Obraz tu opowiada bardzo dużo, znacznie więcej niż słowa i to w nim leży bogactwo tej historii.
A sama historia to krótka podróż przez oblicza miłości. To krwawa sensacja wymieszana z opowiadaniem o naiwnym, tragicznym uczuciu, które nie miało prawa się zrodzić w tym pozbawionym złudzeń świecie.
Historia jest prosta, smutna, a jednocześnie w pełni wyczerpująca i osadzona w niesamowicie barwnym kontekście.
Jestem bardzo na tak.
Czy jestem ekspertem jeśli chodzi o Cyberpunka 2077?
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNo ni cholery.
Kilka godzin w grze jakiś rok temu, po czym życie przeszkodziło i boję się wracać, bo pewnie będę musiał zacząć od początku, nie pamiętam nawet czym się skacze.
Ale „XOXO” sobie kupiłem z kilku powodów. Po pierwsze - Sztybor, scenarzysta rozchwytywany i ceniony, od dawna na moim radarze.
Po drugie -...
Styl Jakuba urzekł mnie bardzo i w sumie chciałabym jakiś plakat w jego wykonaniu w podobnej aranżacji w swojej kolekcji. Co do historii, totalnie mnie nie porwała, wydaje się taka nijaka napisana od niechcenia, jakby Sztyborowi brakło pomysłu i głębokiej myśli przewodniej, bez szału. Może i krwawo jest i coś się dzieje, ale właśnie nie zostawia mi tego tomu na długo fabularnie w pamięci l.
Styl Jakuba urzekł mnie bardzo i w sumie chciałabym jakiś plakat w jego wykonaniu w podobnej aranżacji w swojej kolekcji. Co do historii, totalnie mnie nie porwała, wydaje się taka nijaka napisana od niechcenia, jakby Sztyborowi brakło pomysłu i głębokiej myśli przewodniej, bez szału. Może i krwawo jest i coś się dzieje, ale właśnie nie zostawia mi tego tomu na długo...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKomiks, który jest raczej dla fana świata CP niż dla ogólnego odbiorcy. Mamy swietna surową, brutalna i dynamiczną oprawę graficzną, która miejscami może być dla kogoś nieczytelna a nawet nie zrozumiała. Dla mnie osobiście oddaje atmosferę gry w peln poprzez mnóstwo neonowych barw, klimat czy mase klasycznych i moralnych wyborów.
Dla mnie do największych wad komiksu należy przewidywalność i płytkość fabuły, jak również sposób przedstawienia dialogów, które nie zawsze brzmią naturalnie a nawet miejscami mi ich brakuje. Krótki format dodatkowo nie sprzyja rozwinięciu postaci ani pogłębieniu wątków, przez co kilka z nich wydaje się potraktowanych bardzo powierzchownie i są dla samego bycia.
Komiks, który jest raczej dla fana świata CP niż dla ogólnego odbiorcy. Mamy swietna surową, brutalna i dynamiczną oprawę graficzną, która miejscami może być dla kogoś nieczytelna a nawet nie zrozumiała. Dla mnie osobiście oddaje atmosferę gry w peln poprzez mnóstwo neonowych barw, klimat czy mase klasycznych i moralnych wyborów.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDla mnie do największych wad komiksu...
Bardzo krótka historia, jednak ukazana w świetnym stylu, dobrze spędzone pół godziny a do rysunków będę jeszcze pewnie wracać
Bardzo krótka historia, jednak ukazana w świetnym stylu, dobrze spędzone pół godziny a do rysunków będę jeszcze pewnie wracać
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWspaniałe, mroczne, rysunek brutalnie malarski, Rebelka jedyny.
Wspaniałe, mroczne, rysunek brutalnie malarski, Rebelka jedyny.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo ciekawa graficznie, ale prościutka historia. Na plus dotknięcie kilku gangów i pokazanie specyfiki jednego z nich. Ale całość cierpi niestety na brak czasu do rozwinięcia wątków. I może tutaj to w sumie nie przeszkadza, bo fabuła jest przewidywalna, ale ciągle by się chciało jakąś bardziej gęstą i rozbudowaną intrygę.
Ale do kolekcji trafia i liczę na dalsze tomy eksplodujące ten świat.
Bardzo ciekawa graficznie, ale prościutka historia. Na plus dotknięcie kilku gangów i pokazanie specyfiki jednego z nich. Ale całość cierpi niestety na brak czasu do rozwinięcia wątków. I może tutaj to w sumie nie przeszkadza, bo fabuła jest przewidywalna, ale ciągle by się chciało jakąś bardziej gęstą i rozbudowaną intrygę.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAle do kolekcji trafia i liczę na dalsze tomy...
Polski duet udowadnia, że wiemy jak robić komiks na światowym poziomie. Cyberpunkowe uniwersum pozwala na wiele swobody twórczej, jest też szalenie elastyczne, plastyczne, podatne na modelowanie tego świata wedle własnej koncepcji.
Taki właśnie innowacyjny pomysł został zaprezentowany w XOXO. Z jednej strony mamy nawiązanie do klasycznych animacji, motyw wilka zabujanego w seksownej kobiecie. Z drugiej śmiertelnie poważny świat, przesiąknięty przemocą i bólem.
Miękkie serce bohatera zmusza resztę ciała do przyjmowania coraz bardziej zabójczych ciosów, a samo zanurza się w sennym wyobrażeniu o niespełnionej miłości.
Dramatyczna historia nafaszerowanego wszczepami przedstawiciela fanatycznego gangu Maelstrom, który zadurzył się bez opamiętania. Wszystko to oddaje płynna jak krew, jak roztopiony metal kreska Jakuba Rebelki. Trochę geometryczna, abstrakcyjna, ale przede wszystkim oryginalna, wymykająca się standardom komiksowym. Agresywna i dzika, idealnie oddaje brutalność świata przedstawionego. I ta psychodeliczna paleta kolorów, niczym krwiste wybroczyny wymieszane z zawartością żołądka. Poezja!
Po więcej zapraszam na YouTube/@Wombai.
Polski duet udowadnia, że wiemy jak robić komiks na światowym poziomie. Cyberpunkowe uniwersum pozwala na wiele swobody twórczej, jest też szalenie elastyczne, plastyczne, podatne na modelowanie tego świata wedle własnej koncepcji.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTaki właśnie innowacyjny pomysł został zaprezentowany w XOXO. Z jednej strony mamy nawiązanie do klasycznych animacji, motyw wilka zabujanego w...
Historia nagłej miłości w świecie Cyberpanka z krwawą jadką i wojną gangów w tle i w kreskówkowym stylem. Historia prosta ,ale super ukazana graficznie . Dalej najbardziej podoba mi się blackout z tej serii ale ta najnowsza część też ląduje wysoko . I lepiej pokazany gang cyber Maelstromowców
Historia nagłej miłości w świecie Cyberpanka z krwawą jadką i wojną gangów w tle i w kreskówkowym stylem. Historia prosta ,ale super ukazana graficznie . Dalej najbardziej podoba mi się blackout z tej serii ale ta najnowsza część też ląduje wysoko . I lepiej pokazany gang cyber Maelstromowców
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMoje pierwsze zderzenie z komiksowym CP2077 zaliczam do udanych, w przeciwieństwie do książkowej kraksy, jakim była "Bez przypadku" Kosika. Duet Rebelka-Sztybor zaserwował jazdę bez trzymanki na kwasie. Głównie wizualnie, bowiem historia stara jak świat. On się zakuje w niej i walczy z całym światem. Z cyberpunkową otoczką i hektolitrami krwi w tle.
Lektura tyleż wymagająca, co krótka. Acz przyjemna, z dużym potencjałem na powroty.
Moje pierwsze zderzenie z komiksowym CP2077 zaliczam do udanych, w przeciwieństwie do książkowej kraksy, jakim była "Bez przypadku" Kosika. Duet Rebelka-Sztybor zaserwował jazdę bez trzymanki na kwasie. Głównie wizualnie, bowiem historia stara jak świat. On się zakuje w niej i walczy z całym światem. Z cyberpunkową otoczką i hektolitrami krwi w tle.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLektura tyleż...
Chyba najlepszy, a na pewno stojący w pierwszej trójce komiks ze świata cyberpunka. Najbardziej głęboki i najbardziej poruszający. Prostota, a wręcz infantylizm ilustracji jest dobry, choć jednak miejscami jest już przesadnie szkicowy i bardziej wygląda jakby autor nie miał czasu go dokończyć, niż jakby celowo zostawił taki efekt.
Chyba najlepszy, a na pewno stojący w pierwszej trójce komiks ze świata cyberpunka. Najbardziej głęboki i najbardziej poruszający. Prostota, a wręcz infantylizm ilustracji jest dobry, choć jednak miejscami jest już przesadnie szkicowy i bardziej wygląda jakby autor nie miał czasu go dokończyć, niż jakby celowo zostawił taki efekt.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toStyl wizualny tego komiksu jest świetny, doskonale pasuje do settingu. Niestety pisanie Sztybora już trochę męczące z tym ciągłym powtarzaniem prostej myśli przewodniej. No ok czaję no.
Styl wizualny tego komiksu jest świetny, doskonale pasuje do settingu. Niestety pisanie Sztybora już trochę męczące z tym ciągłym powtarzaniem prostej myśli przewodniej. No ok czaję no.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo dobry zeszyt. Niesamowity graficznie! Ale te historie Sztybora to coś, co pozostawia trwały ślad w pamięci, coś wspaniałego. Ogrom emocji idealnie narysowany. Dużo brutalnych krwawych kadrów, mocna historia z każdej strony. Srogo polecam!
Bardzo dobry zeszyt. Niesamowity graficznie! Ale te historie Sztybora to coś, co pozostawia trwały ślad w pamięci, coś wspaniałego. Ogrom emocji idealnie narysowany. Dużo brutalnych krwawych kadrów, mocna historia z każdej strony. Srogo polecam!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMocne, krwawe, zdecydowanie dla dorosłego czytelnika. Świetne przeplatające się kadry komiksu w komiksie. Historia robi wrażenie.
Mocne, krwawe, zdecydowanie dla dorosłego czytelnika. Świetne przeplatające się kadry komiksu w komiksie. Historia robi wrażenie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBrutalna, krwawa, wulgarna. Najpiękniejsza historia miłosna jaką czytałam w tym roku.
Brutalna, krwawa, wulgarna. Najpiękniejsza historia miłosna jaką czytałam w tym roku.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to