Wróć na stronę książki

Oceny książki Cyberpunk 2077: XOXO

Średnia ocen
6,7 / 10
126 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


avatar
1085
381

Na półkach:

Jezu, jaka wiwisekcja miłości. Dobrze że estetyka offu, brzydka, niedokładna, bluźniercza, bo ekstremy wizualne (czysty Lobo) byłyby nie do zniesienia. Nu XXI Love ❤️

Jezu, jaka wiwisekcja miłości. Dobrze że estetyka offu, brzydka, niedokładna, bluźniercza, bo ekstremy wizualne (czysty Lobo) byłyby nie do zniesienia. Nu XXI Love ❤️

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
228
15

Na półkach:

styl graficzny kompletnie do mnie nie trafia. Dramatycznie nieczytelne.

styl graficzny kompletnie do mnie nie trafia. Dramatycznie nieczytelne.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
62
62

Na półkach:

Kapkę nie czaję lekkiego, zasłyszanego tu i ówdzie w internetu odmętach hejtu, czy też negatywnych opinii o XOXO. Nie do końca wiem, czego ludzie spodziewają się po - zeszytówce, jakby nie było - w uniwersum Cyberpunk’a. Gdzieś tam widziałem - ktoś napisał, że XOXO miał momenty lepsze i momenty gorsze. Albo że to miernota, na szybko strzelona, prosta i zbyt skupiona na jednym wątku.

Czego ludzie oczekują, od kilkudziesięcio stronicowego, zamkniętego komiksu z logo Cyberpunk na okładce? Rozwinięcia czterdziestu wątków z gry? Wyjaśnienia absolutnie wszystkich niuansów na pierwszych czterech stronach, ażeby każdy zrozumiał sens?

To miał być szybki strzał. Kupiłem XOXO, bo zbieram sajberanki. Spodziewałem się, że pyknę, ciachnę na raz i bajlando. Posta nie będę pieścił, bo o czym? Toż te sajberpanki, to nie wszystkie warte tego, aby posta pieścić. 

Ale XOXO w mojej ocenie jest najlepszym jak dotąd Cyberpunkowym komiksem. Przeczytałem dwa razy w ciągu jednego dnia. I jestem zachwycony skurwysyńsko.

Bo raz, że to naprawdę skupiona na jednym wątku opowieść - i to ogromny plus. Biorąc kolejny komiks z pokaźnego uniwersum, wcale nie mam ochoty dostawać zbyt długiego przedwstępu, ażebym się połapał. Dlatego Sztybor odwalił kawał dobrej roboty, robiąc z XOXO bardzo przystępną opowieść, która w zasadzie tylko klimatem i światem przedstawionym skleja się z macierzystym uniwersum i nie potrzebuje absolutnie żadnych wyjaśnień. Człowiek, który nie ma bladego pojęcia o Cyberpunku, zrozumie XOXO w 101%.

Gdyż XOXO to komiks o… miłości (o zgrozo!), który ukradkiem o miłości stara się nie mówić, a jednak mówi o niej wcale a wcale sporo. I robi to prześwietnie. Pokazując ją od zupełnie… tyłka strony - tej brudnej i pełnej negatywnych konsekwencji. Tej absolutnie pozbawionej romantyzmu, przykrej i zepsutej od samego zaczątku. I jest to niesamowita wręcz skrajność do settingu i półświatka, w którym rzecz się dzieje.

Sztosem jest również prowadzona pobocznie rysowana kreskówka, która nie dość, że stanowi przepięknie podaną alegorię tego, z czego zlepiony jest główny wątek, to jeszcze Sztybor kapitalnie wręcz uzasadnia jej istnienie w opowieści.

Wizualna strona, za którą odpowiada Jakub Rebelka to miód, orzeszki, trufle - i wszystko inne dobre, co sobie tutaj wymyślisz, co to lubisz czasem wdrążolić na przekąskę, wstaw - a pasowało będzie.
Rysunek Rebelki wpasowuje się w komiksowy świat Cyberpunku w pełnym tego słowa znaczeniu. Jest gęsto, brudno, ciężko i konkretnie. Owa wspomniana kreskówka to absolutny majstersztyk stylistyczny. Nie mogłem się napatrzeć. No coś pięknego.

Finalnie więc, jak szacować komiks, który - jakkolwiek zły czy dobry by nie był - to w ostatecznym rozrachunku i tak będzie elementem/kawałkiem/częścią czegoś większego? Na moje oko - w dupie mieć czy to sajberpank, czy nie. Kooperacja świetnego rysunku i dobrego scenariusza obroni się sama.

Więcej na (IG) @znakiem_tego

Kapkę nie czaję lekkiego, zasłyszanego tu i ówdzie w internetu odmętach hejtu, czy też negatywnych opinii o XOXO. Nie do końca wiem, czego ludzie spodziewają się po - zeszytówce, jakby nie było - w uniwersum Cyberpunk’a. Gdzieś tam widziałem - ktoś napisał, że XOXO miał momenty lepsze i momenty gorsze. Albo że to miernota, na szybko strzelona, prosta i zbyt skupiona na...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to