Mam ogromne szczęście mieć koleżankę, która postanowiła kupić wszystkie papierowe książki autora, a po przeczytaniu przekazała je mnie. Sięgnęłam więc po pierwszą z brzegu, zupełnie nie wiedząc, czego się spodziewać. Trochę nastawiłam się na morskie potwory… a tymczasem niespodzianka! Dostałam iście hollywoodzki akcyjniak w klimacie Indiany Jonesa, który czyta się szybko i z dużą przyjemnością.
Wszystko kręci się wokół zatopionego wraku. Okazuje się, że na jego pokładzie przewożono narkotyki, których przez wiele lat nikt nie zdołał odnaleźć. Zupełnym przypadkiem na ich ślad trafia małżeństwo nurkujące z pasji. Zaczynają wypytywać lokalnych mieszkańców o tajemniczą fiolkę, którą znaleźli, i tym samym zwracają na siebie uwagę miejscowego gangstera. Wkrótce los krzyżuje ich drogę z samozwańczym szeryfem - wielkim, silnym, mądrym człowiekiem - i wspólnie muszą pokrzyżować bandyckie plany. Przy okazji natrafiają też na coś jeszcze cenniejszego: pod starą amunicją i setkami fiolek z narkotykami kryje się prawdziwy skarb, hiszpańskie złoto ukryte od setek lat.
Chętnie dałabym wyższą ocenę, bo książka była świetną rozrywką, jednak trudno nie zauważyć, że fabuła jest szyta grubymi nićmi. Natychmiastowe zaufanie pary do Treeca jest co najmniej naiwne, a bezkresna wiedza Treeca i dostęp do materiałów historycznych wprost niesamowity. Nie można nie wspomnieć, że Treece również świetnie nurkuje, walczy oraz... buduje bomby z materiałów wybuchowych trzymanych w garażu. Co trzeba, Treece ma.
Mimo to, bawiłam się świetnie i z wielką przyjemnością zabiorę się za kolejną książkę autora.
Mam ogromne szczęście mieć koleżankę, która postanowiła kupić wszystkie papierowe książki autora, a po przeczytaniu przekazała je mnie. Sięgnęłam więc po pierwszą z brzegu, zupełnie nie wiedząc, czego się spodziewać. Trochę nastawiłam się na morskie potwory… a tymczasem niespodzianka! Dostałam iście hollywoodzki akcyjniak w klimacie Indiany Jonesa, który czyta się szybko i...
Na prawdę dobra książka - trzyma w napięciu przez cały czas a do tego jest sie ciekawym co będzie dalej. Czy uda im się wydobyć skarb i uciec przed żądnymi krwi handlarzami narkotyków.
Czyta się na prawdę szybko.
Polecam!
Na prawdę dobra książka - trzyma w napięciu przez cały czas a do tego jest sie ciekawym co będzie dalej. Czy uda im się wydobyć skarb i uciec przed żądnymi krwi handlarzami narkotyków.
Czyta się na prawdę szybko.
Polecam!
Sięgnąłem po tę książkę, ponieważ nie miałem co czytać w tym czasie. Nie jest to powieść z gatunków, które lubię, toteż mogę zaniżać jej prawdziwy potencjał. Mam nieodparte wrażenie, że ta powieść zrobiona jest pod film (całkiem możliwe, z uwagi na filmowy sukces "Szczęk"). Dialogi są płytkie i krótkie, są też te długie, w których przejawia się nieskończona mądrość bohatera. Książkę (200 stron) maglowałem kilka dni, było ciężko, ale dobrnąłem do jakże hollywoodzkiego zakończenia i chyba więcej nie rzucę się na głębiny Benchleya. Książka jest dla fanów przygodówek, klimatów wysp i morza, nurkowania; w każdym razie nie dla mnie. Polecam ww czytelnikom :3
Sięgnąłem po tę książkę, ponieważ nie miałem co czytać w tym czasie. Nie jest to powieść z gatunków, które lubię, toteż mogę zaniżać jej prawdziwy potencjał. Mam nieodparte wrażenie, że ta powieść zrobiona jest pod film (całkiem możliwe, z uwagi na filmowy sukces "Szczęk"). Dialogi są płytkie i krótkie, są też te długie, w których przejawia się nieskończona mądrość...
Peter Benchley, król morskich opowieści z dreszczykiem tuż po wielkim sukcesie "Szczęk" umiejscawia akcję swojej kolejnej powieści na Bermudach. Tym razem zło w jego thrillerze reprezentują nie podwodne bestie, a ludzie.
Opowieść o dwójce płetwonurków, która odnajduje dawno zatopione narkotyki początkowo jest mało wciągająca. Z czasem jednak dajemy się porwać autorowi, bo na prawdę to napisana z pasją historia, w której przygoda miesza się z dramatem. Miłość do morza jest tu aż nazbyt widoczna, poznamy więc bermudy od nietypowej strony, czyli od "dna". Jestem pewien że Benchley raczej nie ściemnia tworząc kolejne opisy, dzięki czemu w barwny sposób potrafi przedstawić świat zatopionych wraków, podwodnych bestii oraz nurków którzy go badają.
Jednocześnie Bermudy na lądzie to miejsce bardziej dzikie na lądzie niż pod nim. Jest to raj skorumpowanych urzędników, gdzie rasizm i ksenofobia to rzeczy powszechne. Ludzie są przesądni, wolą milczeć, a plotki traktowane są niczym dogmaty. To wszystko ładnie ujęto w tej krótkiej przecież lekturze. Aż dziw że znalazło się jeszcze miejsce na miłość, przyjaźń i sporą dawkę przemocy.
Dynamiczna końcówka robi wrażenie. Zazwyczaj wydarzenia w których akcja przyspiesza opisywane są z perspektywy jednej osoby, dzięki czemu często czytelnik zostaje wprowadzony w sam środek chaotycznej szamotaniny i musi się domyślić co w tym czasie dzieje się z pozostałymi postaciami. Ogólnie dodaje to realizmu opowieści, a przy okazji emocji. Tylko samo zakończenie jest trochę zbyt nagłe, po prostu wydaje się końcówką na siłę, w dodatku w pewien sposób urwaną. Szkoda bo spodziewałem się czegoś bardziej przemyślanego.
"Głębie" warto przeczytać, nawet jeżeli nie jesteście fanami debiutu Benchley'a. To z goła inna powieść, niosąca jednak za sobą mnóstwo napięcia i doprawiona pełnokrwistymi bohaterami. Polecam.
Peter Benchley, król morskich opowieści z dreszczykiem tuż po wielkim sukcesie "Szczęk" umiejscawia akcję swojej kolejnej powieści na Bermudach. Tym razem zło w jego thrillerze reprezentują nie podwodne bestie, a ludzie.
Opowieść o dwójce płetwonurków, która odnajduje dawno zatopione narkotyki początkowo jest mało wciągająca. Z czasem jednak dajemy się porwać autorowi, bo...
Mam ogromne szczęście mieć koleżankę, która postanowiła kupić wszystkie papierowe książki autora, a po przeczytaniu przekazała je mnie. Sięgnęłam więc po pierwszą z brzegu, zupełnie nie wiedząc, czego się spodziewać. Trochę nastawiłam się na morskie potwory… a tymczasem niespodzianka! Dostałam iście hollywoodzki akcyjniak w klimacie Indiany Jonesa, który czyta się szybko i z dużą przyjemnością.
Wszystko kręci się wokół zatopionego wraku. Okazuje się, że na jego pokładzie przewożono narkotyki, których przez wiele lat nikt nie zdołał odnaleźć. Zupełnym przypadkiem na ich ślad trafia małżeństwo nurkujące z pasji. Zaczynają wypytywać lokalnych mieszkańców o tajemniczą fiolkę, którą znaleźli, i tym samym zwracają na siebie uwagę miejscowego gangstera. Wkrótce los krzyżuje ich drogę z samozwańczym szeryfem - wielkim, silnym, mądrym człowiekiem - i wspólnie muszą pokrzyżować bandyckie plany. Przy okazji natrafiają też na coś jeszcze cenniejszego: pod starą amunicją i setkami fiolek z narkotykami kryje się prawdziwy skarb, hiszpańskie złoto ukryte od setek lat.
Chętnie dałabym wyższą ocenę, bo książka była świetną rozrywką, jednak trudno nie zauważyć, że fabuła jest szyta grubymi nićmi. Natychmiastowe zaufanie pary do Treeca jest co najmniej naiwne, a bezkresna wiedza Treeca i dostęp do materiałów historycznych wprost niesamowity. Nie można nie wspomnieć, że Treece również świetnie nurkuje, walczy oraz... buduje bomby z materiałów wybuchowych trzymanych w garażu. Co trzeba, Treece ma.
Mimo to, bawiłam się świetnie i z wielką przyjemnością zabiorę się za kolejną książkę autora.
Mam ogromne szczęście mieć koleżankę, która postanowiła kupić wszystkie papierowe książki autora, a po przeczytaniu przekazała je mnie. Sięgnęłam więc po pierwszą z brzegu, zupełnie nie wiedząc, czego się spodziewać. Trochę nastawiłam się na morskie potwory… a tymczasem niespodzianka! Dostałam iście hollywoodzki akcyjniak w klimacie Indiany Jonesa, który czyta się szybko i...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSzybko się czyta.
Szybko się czyta.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa prawdę dobra książka - trzyma w napięciu przez cały czas a do tego jest sie ciekawym co będzie dalej. Czy uda im się wydobyć skarb i uciec przed żądnymi krwi handlarzami narkotyków.
Czyta się na prawdę szybko.
Polecam!
Na prawdę dobra książka - trzyma w napięciu przez cały czas a do tego jest sie ciekawym co będzie dalej. Czy uda im się wydobyć skarb i uciec przed żądnymi krwi handlarzami narkotyków.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzyta się na prawdę szybko.
Polecam!
O tam takie sobie pitu, pitu - wartkie i owszem.
O tam takie sobie pitu, pitu - wartkie i owszem.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSięgnąłem po tę książkę, ponieważ nie miałem co czytać w tym czasie. Nie jest to powieść z gatunków, które lubię, toteż mogę zaniżać jej prawdziwy potencjał. Mam nieodparte wrażenie, że ta powieść zrobiona jest pod film (całkiem możliwe, z uwagi na filmowy sukces "Szczęk"). Dialogi są płytkie i krótkie, są też te długie, w których przejawia się nieskończona mądrość bohatera. Książkę (200 stron) maglowałem kilka dni, było ciężko, ale dobrnąłem do jakże hollywoodzkiego zakończenia i chyba więcej nie rzucę się na głębiny Benchleya. Książka jest dla fanów przygodówek, klimatów wysp i morza, nurkowania; w każdym razie nie dla mnie. Polecam ww czytelnikom :3
Sięgnąłem po tę książkę, ponieważ nie miałem co czytać w tym czasie. Nie jest to powieść z gatunków, które lubię, toteż mogę zaniżać jej prawdziwy potencjał. Mam nieodparte wrażenie, że ta powieść zrobiona jest pod film (całkiem możliwe, z uwagi na filmowy sukces "Szczęk"). Dialogi są płytkie i krótkie, są też te długie, w których przejawia się nieskończona mądrość...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPeter Benchley, król morskich opowieści z dreszczykiem tuż po wielkim sukcesie "Szczęk" umiejscawia akcję swojej kolejnej powieści na Bermudach. Tym razem zło w jego thrillerze reprezentują nie podwodne bestie, a ludzie.
Opowieść o dwójce płetwonurków, która odnajduje dawno zatopione narkotyki początkowo jest mało wciągająca. Z czasem jednak dajemy się porwać autorowi, bo na prawdę to napisana z pasją historia, w której przygoda miesza się z dramatem. Miłość do morza jest tu aż nazbyt widoczna, poznamy więc bermudy od nietypowej strony, czyli od "dna". Jestem pewien że Benchley raczej nie ściemnia tworząc kolejne opisy, dzięki czemu w barwny sposób potrafi przedstawić świat zatopionych wraków, podwodnych bestii oraz nurków którzy go badają.
Jednocześnie Bermudy na lądzie to miejsce bardziej dzikie na lądzie niż pod nim. Jest to raj skorumpowanych urzędników, gdzie rasizm i ksenofobia to rzeczy powszechne. Ludzie są przesądni, wolą milczeć, a plotki traktowane są niczym dogmaty. To wszystko ładnie ujęto w tej krótkiej przecież lekturze. Aż dziw że znalazło się jeszcze miejsce na miłość, przyjaźń i sporą dawkę przemocy.
Dynamiczna końcówka robi wrażenie. Zazwyczaj wydarzenia w których akcja przyspiesza opisywane są z perspektywy jednej osoby, dzięki czemu często czytelnik zostaje wprowadzony w sam środek chaotycznej szamotaniny i musi się domyślić co w tym czasie dzieje się z pozostałymi postaciami. Ogólnie dodaje to realizmu opowieści, a przy okazji emocji. Tylko samo zakończenie jest trochę zbyt nagłe, po prostu wydaje się końcówką na siłę, w dodatku w pewien sposób urwaną. Szkoda bo spodziewałem się czegoś bardziej przemyślanego.
"Głębie" warto przeczytać, nawet jeżeli nie jesteście fanami debiutu Benchley'a. To z goła inna powieść, niosąca jednak za sobą mnóstwo napięcia i doprawiona pełnokrwistymi bohaterami. Polecam.
Peter Benchley, król morskich opowieści z dreszczykiem tuż po wielkim sukcesie "Szczęk" umiejscawia akcję swojej kolejnej powieści na Bermudach. Tym razem zło w jego thrillerze reprezentują nie podwodne bestie, a ludzie.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOpowieść o dwójce płetwonurków, która odnajduje dawno zatopione narkotyki początkowo jest mało wciągająca. Z czasem jednak dajemy się porwać autorowi, bo...