rozwiń zwiń
Wróć na stronę książki

Oceny książki Demokracja

Średnia ocen
7,0 / 10
9 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


Sortuj:
avatar
39
39

Na półkach:

Bardzo przyjemna w wydaniu książka szanowanego teatrologa i politologa, jakim jest prof. Jacek Bartyzel. Uważam, że jest to dobre wprowadzenie do tematyki demokracji liberalnej i tego, dlaczego obserwujemy spadek jakości kultury politycznej. Jedyną właściwie wadą tej książki jest to, że jest ona tylko wprowadzeniem, a nie szerokim zbadaniem tematu, które najwyraźniej trzeba przeprowadzić samemu. Niemniej wrażenia są pozytywne.

Bardzo przyjemna w wydaniu książka szanowanego teatrologa i politologa, jakim jest prof. Jacek Bartyzel. Uważam, że jest to dobre wprowadzenie do tematyki demokracji liberalnej i tego, dlaczego obserwujemy spadek jakości kultury politycznej. Jedyną właściwie wadą tej książki jest to, że jest ona tylko wprowadzeniem, a nie szerokim zbadaniem tematu, które najwyraźniej trzeba...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
52
51

Na półkach:

książka pisana nie tyle przez wroga demokracji, ile przez wroga ubóstwienia demokracji.

Teza główna: demokracja to jedna z wielu koncepcji organizacji życia politycznego, podobnie jak wszystkie sprawdzająca się w niektórych okolicznościach, a w innych kompletnie do kitu.

Gdyby na przykład w końcu XVII wieku w Polsce miała panować współczesna demokracja, byłaby to doskonała recepta na katastrofę. W społeczeństwie, gdzie 90% było analfabetami a ich horyzont intelektualny zamykał się między dworem, parafią a miasteczkiem z odpustem, trudno byłoby postawić np. pytanie czy Rzplita króla Sobieskiego powinna sprzymierzyć się z Wiedniem przeciw Turcji czy raczej z Turcją przeciw Habsburgom. A to z tego powodu, że 90% mających hipotetyczny głos nie tylko nie wiedziało co to Turcja i co to Austria, ale nawet co to jest polityka zagraniczna i co to jest Rzeczpospolita. W tej sytuacji wybory do sejmu, zorientowane na rywalizację między partią prohabsburską i profrancuską, sprowadziłyby się do masowego kupowania głosów.

Bartyzel pokazuje takie właśnie ograniczenie demokracji, systemu który powstał i funkcjonował na pewnym etapie rozwoju społeczeństw i który, prawdopodobnie, na kolejnym etapie zaniknie lub zostanie zmarginalizowany. To oczywiście perspektywa, na widok której zawyją z oburzeniem wszyscy wyznawcy boga Demosa. Co nie znaczy, że ich zabobony i przesądy należy brać poważnie

książka pisana nie tyle przez wroga demokracji, ile przez wroga ubóstwienia demokracji.

Teza główna: demokracja to jedna z wielu koncepcji organizacji życia politycznego, podobnie jak wszystkie sprawdzająca się w niektórych okolicznościach, a w innych kompletnie do kitu.

Gdyby na przykład w końcu XVII wieku w Polsce miała panować współczesna demokracja, byłaby to...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to