Bardzo dobry poradnik. Autorka przekazuje "sposoby" na komunikację z dzieckiem; uczy, jak nie zwracać uwagę na drobiazgi (ważniejsza treść przekazu dziecka, a nie forma / intencja), zachęca do spojrzenia na świat oczami dziecka, mówi o wadze otwartości, ciekawości (nie zadawaj dziecku pytania, jeśli nie interesuje cię odpowiedź) i uczenia się od dzieci. Wskazuje na sposób odbioru świata przez dziecko, dyskretnie radzi, jak wspierać dziecko (jak zachować równowagę między autonomią latorośli a naszymi dorosłymi oczekiwaniami). Apeluje o refleksyjność (czemu służy nasze dorosłe działanie i jaki będzie jego skutek). Wyjaśnia, dlaczego dzieci się buntują, dlaczego nie chcą odrabiać lekcji, pisze o szkole, naszej kulturze, cywilizacji i miejscu w niej dziecka. Bardzo ciekawa pozycja, przekonująca, sugestie możliwe do wdrożenia, a przede wszystkim skłaniające do refleksji.
Bardzo dobry poradnik. Autorka przekazuje "sposoby" na komunikację z dzieckiem; uczy, jak nie zwracać uwagę na drobiazgi (ważniejsza treść przekazu dziecka, a nie forma / intencja), zachęca do spojrzenia na świat oczami dziecka, mówi o wadze otwartości, ciekawości (nie zadawaj dziecku pytania, jeśli nie interesuje cię odpowiedź) i uczenia się od dzieci. Wskazuje na sposób...
Polecę każdemu tą książkę. Masa informacji o dzieciach jakie są (bo świat często chce nam powiedzieć "prawdę" o naszych dzieciach, nawet krzykiem) i jak z nimi lepiej postępować. Trochę aż za dużo tej wiedzy i trudno było mi ją ułożyć. Czasem miałem wrażenie, że autorka odbiega od tematu, bo chce jeszcze coś dopowiedzieć, więc momentami miałem trudności z ogarnięciem rozdziału.
Czytałem więc wolno, latami, rozdział po rozdziale, próbując aktualny temat wplatać w życie.
Niektóre wątki przeplatają się przez całą książkę (choćby szacunek), więc w sumie wartało to czytanie rozwlec, a żeby stosować w praktyce.
Polecę każdemu tą książkę. Masa informacji o dzieciach jakie są (bo świat często chce nam powiedzieć "prawdę" o naszych dzieciach, nawet krzykiem) i jak z nimi lepiej postępować. Trochę aż za dużo tej wiedzy i trudno było mi ją ułożyć. Czasem miałem wrażenie, że autorka odbiega od tematu, bo chce jeszcze coś dopowiedzieć, więc momentami miałem trudności z ogarnięciem...
Książka pożyteczna, ważna i warta przeczytania. W zasadzie spodziewałam się po niej czegoś zupełnie innego, ale z drugiej strony nikt nie zaoferuje mi przecież gotowych rozwiązań i szczegółowej analizy życia dziecka, które poszło właśnie do szkoły.
Pani Stein pozwala spojrzeć na różne aspekty rodzicielstwa z nowej perspektywy, i to jest cenne. Podkreśla podmiotowość dzieci i ich odrębność od rodziców, a choć to pierwsze jest oczywiste, o tym drugim nie wolno nigdy zapomnieć - to, co ja chcę, czuję i myślę nie ma znaczenia w obliczu tego czego chce, co czuje i myśli moje dziecko. Jeśli pojawia się problem, trzeba najpierw na niego spojrzeć z perspektywy dziecka. I tak dalej - nawet, jeśli pewne rzeczy się niby wie, zawsze warto, że raz na jakiś czas ktoś nam o nich przypomniał.
Ogólnie rzecz biorąc polecam, jak każdą książkę autorki.
Książka pożyteczna, ważna i warta przeczytania. W zasadzie spodziewałam się po niej czegoś zupełnie innego, ale z drugiej strony nikt nie zaoferuje mi przecież gotowych rozwiązań i szczegółowej analizy życia dziecka, które poszło właśnie do szkoły.
Pani Stein pozwala spojrzeć na różne aspekty rodzicielstwa z nowej perspektywy, i to jest cenne. Podkreśla podmiotowość dzieci...
"Dorośli mogą odegrać ważną rolę w życiu dziecka, jeśli są tym życiem głęboko zainteresowani. Zainteresowanie oznacza obserwowanie, słuchanie i uważność na to, co we wnętrzu dziecka naprawdę się dzieje, co je boli, porusza, interesuje." ❤️
Co to znaczy mieć kontakt z dzieckiem?
Wybierasz zainteresowanie jego życiem i traktujesz go, jako partnera do rozmów czy raczej jesteś tym nieomylnym rodzicem - dyktatorem, który za wszelką cenę zawsze stawia na swoim?
Akceptacja tego, że dziecko może decydować w zgodzie ze sobą, a my, rodzice, możemy je w tym wspierać oferując bezwarunkową miłość jest o wiele lepszym wyposażeniem w dorosłym życiu, niż strach i bezwzględne posłuszeństwo. Gdy jesteśmy w dobrym kontakcie z dzieckiem, jego zachowanie widzimy jego własnymi oczami! Potrafimy postawic sie w jego sytuacji i mamy świadomość tego, że za jego wściekłością, bolesnymi słowami i zaskakującymi pomysłami stoją niezaspokojone potrzeby!
"Dziecko nie potrzebuje dorosłego, po to, żeby mówił mu, co robić, ale właśnie po to, by był przy nim, wierzył w nie i pomagał w trudnościach."
Mam wrazenie,że to książka bardziej o dorosłych, niż o dzieciach. Autorka ma niezwykły dar przekazywania wiedzy i swoich trafnych spostrzeżeń, które, nie ukrywam, bardzo do mnie przemawiają! A zdanie: "dostrzeżenie w swoim dziecku "dobrego" zamiast "złego" bardzo wiele zmienia!" jest według mnie bazą do stworzenia bliskiej relacji z dzieckiem. Bądźmy go ciekawi, wejdźmy do jego świata, nie walczmy próbując za wszelką cenę postawić na swoim.
"Dorośli mogą odegrać ważną rolę w życiu dziecka, jeśli są tym życiem głęboko zainteresowani. Zainteresowanie oznacza obserwowanie, słuchanie i uważność na to, co we wnętrzu dziecka naprawdę się dzieje, co je boli, porusza, interesuje." ❤️
Co to znaczy mieć kontakt z dzieckiem?
Wybierasz zainteresowanie jego życiem i traktujesz go, jako partnera do rozmów czy raczej jesteś...
'Dorośli mogą odegrać ważną rolę w życiu dziecka, jeśli są tym życiem głęboko zainteresowani.' Podstawą relacji jest budowanie kontaktu z drugim człowiekiem. Bycie w kontakcie, wspieranie, bycie po jego stronie. Dokładnie opisane zostają sposoby budowania kontaktu oraz naprawiania go.
Dalej możemy przeczytać między innymi o rodzicielstwie bliskości, o przywództwie, dojrzałości, motywacji, poczuciu własnej wartości, życiu wśród ludzi i uwzględnianiu ich potrzeb. Każdy rozdział ma kilka porad, które pomogą nam wesprzeć dziecko w danej kwestii, np. w adaptacji do szkolenej rzeczywistości, czy w rozwiązywaniu najczęstszych szkolnych problemów. W dalszej części znajdziemy tematy, gdzie nie ma już rodziców - relacje koleżeńskie czy związki. Jeśli zaś chodzi o dziecko i świat, trzeba zastanowić się do jakiego świata chcemy przygotować swoje dorastające dzieci. A ten zmienia się bardzo szybko, dlatego ta rzeczywistość, w której sami dorastaliśmy nie jest dobrym punktem odniesienia.
Warto pamiętać, że dziecko do rozwoju potrzebuje nieidealnego rodzica, ponieważ ono samo również nigdy nie będzie idealne.
Dorastanie dziecka to ogromne wyzwanie!
'Dorośli mogą odegrać ważną rolę w życiu dziecka, jeśli są tym życiem głęboko zainteresowani.' Podstawą relacji jest budowanie kontaktu z drugim człowiekiem. Bycie w kontakcie, wspieranie, bycie po jego stronie. Dokładnie opisane zostają sposoby budowania kontaktu oraz naprawiania go.
Dalej możemy przeczytać między innymi o rodzicielstwie bliskości, o przywództwie,...
Co by było, gdyby w Twoje ręce trafiła książka o tym, jak pozbyć się obaw przed „dorosłym” życiem Twojego dziecka, a jednocześnie będąca ogromnym wsparciem przy trudach wychowania nastolatka?
Książka, która spełnia te dwa zadania autorstwa Agnieszki Stien, pt. „Dziecko z bliska idzie w świat” jest kolejną idealną pozycją na mojej liście tytułów po które powinien sięgnąć każdy rodzic.
Ludzie w jakiś sposób boją się rozwoju, boją się sięgać po inne rozwiązania niż te „utarte” i zapamiętane ze swojego dzieciństwa. Powielamy niekiedy bardzo błędne schematy, bo zwyczajnie myślimy, że skoro „nas tak wychowano to tak jest dobrze”. Niestety nie. Bardzo mocno bronię teorii, że trudy życia dorosłego, to nic innego jak odzwierciedlenie m.in. błędnego radzenia sobie z emocjami w dzieciństwie, braku wystarczającego wsparcia czy pozostawienie dziecka samemu sobie.
Nawet dzisiaj przyglądając się rodzicom i ich dzieciom dostrzegam, jak wiele razy dziecko, które płacze bądź próbuje pokazać, że na coś się nie godzi jest odbierane jako „niegrzeczne”, „ma przyjść jak się uspokoi”, itp.
Co by było, gdyby jednak tacy rodzice nauczyli się innego postępowania i zamiast zachodzić w głowę „dlaczego ich dziecko jest TAKIE” (moje najbardziej ulubione formy określeń - niegrzeczne, zbuntowane, itp.), po prostu cieszyć się zdrową i fajną relacją, a przede wszystkim dostawać pełne zaufanie od dziecka?
Autorka jest pasjonatką więzi i relacji. W oparciu o swoją pasję oraz wiele lat nauki napisała książkę, która z pewnością pomoże niejednej rodzinie. Nawet jeśli mamy pełne zaufanie naszych dzieci i nie doświadczamy owych buntów czy złego zachowania to warto po nią sięgnąć.
Pierwszy raz spotkałam się również z poruszeniem tematu przeklinania! Czy w takim razie jest to dobry czy zły mechanizm wyrażania naszych emocji? 😉
Jestem na tak!
Warto też wspomnieć, że są poradniki i poradniki. Ta książka jest tym właściwym poradnikiem, który wspiera, wyjaśnia, pokazuje konsekwencje, pozwala na refleksję i analizę naszego postępowania i wychowywania oraz co najważniejsze bardzo rzetelnie przygotowuje rodzica i dziecko na nowy etap jakim jest dorastanie.
Dziękuję @wydawnictwomamania za egzemplarz 🤍
Co by było, gdyby w Twoje ręce trafiła książka o tym, jak pozbyć się obaw przed „dorosłym” życiem Twojego dziecka, a jednocześnie będąca ogromnym wsparciem przy trudach wychowania nastolatka?
Książka, która spełnia te dwa zadania autorstwa Agnieszki Stien, pt. „Dziecko z bliska idzie w świat” jest kolejną idealną pozycją na mojej liście tytułów po które powinien sięgnąć...
Teraz dla moich dzieci jestem wszystkim i do szczęścia potrzebni im są rodzice. Jednak wiem, że kiedyś podrosną, pójdą do szkoły i już im nie wystarczymy. Nie będziemy już chodzić za rączkę , nie będę ich pilnować na placu zabaw tylko będą mieć swoich znajomych , z którymi będą chcieli spędzać czas sam na sam. Jak o tym myślę to robi mi się trochę smutno bo uwielbiam ten czas kiedy są zawsze blisko !
"Dziecko z bliska idzie w świat" Agnieszki Stein to poradnik, który będzie doskonałym wsparciem dla rodziców dzieci, które idą do szkoły. Autorka na podstawie własnych doświadczeń podpowie nam jak wspierać relacje i więzi z dziećmi, jak z nimi rozmawiać, jak pomóc im podczas adaptacji w szkole oraz jak rozwiązywać problemy między rówieśnikami.
W tej książce jest ogrom wiedzy napisanej w prosty, przystępny sposób.
Moim zdaniem to nie tylko książka dla rodziców, którzy posiadają starsze dzieci, ale również te młodsze. Posiadam małe dzieci, a wyniosłam z poradnika wiele cennych wskazówek, które z pewnością będą dla mnie przydatne już na wczesnym etapie rozwoju moich pociech.
Teraz dla moich dzieci jestem wszystkim i do szczęścia potrzebni im są rodzice. Jednak wiem, że kiedyś podrosną, pójdą do szkoły i już im nie wystarczymy. Nie będziemy już chodzić za rączkę , nie będę ich pilnować na placu zabaw tylko będą mieć swoich znajomych , z którymi będą chcieli spędzać czas sam na sam. Jak o tym myślę to robi mi się trochę smutno bo uwielbiam ten...
do tej książki będę powracać niejednokrotnie; tylko Agnieszka Stein potrafi tak pisać o dziecku, i o dorosłym, i o relacjach, i o więzi, i o miłości, i o WSZYSTKIM!
do tej książki będę powracać niejednokrotnie; tylko Agnieszka Stein potrafi tak pisać o dziecku, i o dorosłym, i o relacjach, i o więzi, i o miłości, i o WSZYSTKIM!
Kontynuacja bliskościowego przewodnika "Dziecko z bliska" tej samej autorki. Tamta część była o budowaniu więzi z małym dzieckiem. W tej części dziecko idzie do przedszkola i szkoły a rodzic ma już mniejszy wpływ na wybory dziecka (za to dobrze zbudowana więź może tutaj procentować). Ważna książka nawet dla tych, którzy nie mieli do czynienia z rodzicielstwem bliskości , ale chcieliby budować dobre relacje ze swoim dzieckiem, pomagać mu dorastać i stawać się samodzielnym człowiekiem.
Kontynuacja bliskościowego przewodnika "Dziecko z bliska" tej samej autorki. Tamta część była o budowaniu więzi z małym dzieckiem. W tej części dziecko idzie do przedszkola i szkoły a rodzic ma już mniejszy wpływ na wybory dziecka (za to dobrze zbudowana więź może tutaj procentować). Ważna książka nawet dla tych, którzy nie mieli do czynienia z rodzicielstwem bliskości ,...
Książka fajna. Ale mam różne wykluczające się nawzajem przemyślenia i mieszane uczucia. Niby wszystko o czym autorka pisze, może być prawdziwe i pomocne w wychowaniu. Ale trudność polega na tym, że właśnie inaczej jesteśmy wychowywani od sposobów przedstawionych w książce i tak samo wychowujemy swoje dzieci. Podejście autorki do wychowania jest niestandardowe i wydaje mi się na razie trudne do wdrożenia w życie dla zwyczajnej matki takiej jak ja. No....ale nikt nie mówił,że wychowanie jest łatwe. Poza tym dla mnie większość wskazówek jest zbyt ogólna. Gdyby wszyscy dorośli- i inni rodzice i nauczyciele i społeczeństwo podchodzili w ten sposób, który prezentuje autorka byłoby to norma i łatwiej byłoby to wdrożyć, mieć wsparcie, pomoc w takim sposobie wychowania. A tak .....można spotkać się z niezrozumieniem ze strony innych ludzi i czuć się samotnym. Jednak wiele przykładów postaram się wdrożyć w życie pomimo, że bardziej oczekiwałabym gotowych rozwiązań. Książkę na pewno przeczytam jeszcze nie raz,żeby lepiej zrozumieć przekaz pani psycholog. Ale polecam innym. Robi mętlik w głowie.
Książka fajna. Ale mam różne wykluczające się nawzajem przemyślenia i mieszane uczucia. Niby wszystko o czym autorka pisze, może być prawdziwe i pomocne w wychowaniu. Ale trudność polega na tym, że właśnie inaczej jesteśmy wychowywani od sposobów przedstawionych w książce i tak samo wychowujemy swoje dzieci. Podejście autorki do wychowania jest niestandardowe i wydaje mi...
Jak wszystkie książki Agnieszki Stein nawiązuje do wszystkiego, co jest mi bliskie. Tym razem opisuje zachowanie i życie z dzieckiem w wieku szkolnym. Na co zwracać uwagę, czym się przejąć, a co jest w pełni rozwojowe. Jest tu tak dużo informacji w zgodzie ze mną dotyczących szacunku, empatii i zgody na popełnianie błędów, że czytając czułam się jak na kawie z przyjaciółką. Polecam każdemu, komu bliskie jest rodzicielstwo bliskości i budowanie relacji z dzieckiem w szacunku.
Jak wszystkie książki Agnieszki Stein nawiązuje do wszystkiego, co jest mi bliskie. Tym razem opisuje zachowanie i życie z dzieckiem w wieku szkolnym. Na co zwracać uwagę, czym się przejąć, a co jest w pełni rozwojowe. Jest tu tak dużo informacji w zgodzie ze mną dotyczących szacunku, empatii i zgody na popełnianie błędów, że czytając czułam się jak na kawie z przyjaciółką....
Mam ochotę kupować tę książkę na prezent wszystkim, którzy mają dzieci lub z dziećmi pracują. Ujęcie tematu wychowania jest proste, mądre, głębokie. Jednocześnie autorka nie oskarża, nie straszy, nie upiera się przy jedynych słusznych rozwiązaniach. Trzyma się jednak podstawowych założeń (niby oczywistych, ale rzadko wyrażanych), że dzieci są dobre i chcą się uczyć, że mają swoje potrzeby, uczucia, relacje oraz że miłość, szacunek, wsparcie dorosłych są im do rozwoju niezbędne. Przypomina też o tym, że kwestie wychowania dzieci są mocno związane z funkcjonowaniem rodziny oraz postaw, wartości i doświadczeń rodziców. Dlatego momentami trudno może się to czytać, gdyż książka zmusza nie tylko do weryfikowania swoich poglądów, ale też do przyjrzenia się procesowi własnego rozwoju.
Ostatecznie więc nie kupuję „Dziecka z bliska” wszystkim. Chyba, że mam pewność, że czytelnicy znajdą w sobie wystarczającą elastyczność i odwagę, by podejmować trud stawania się coraz lepszymi rodzicami (w miejsce trudu związanego z „korygowaniem” dzieci).
Mam ochotę kupować tę książkę na prezent wszystkim, którzy mają dzieci lub z dziećmi pracują. Ujęcie tematu wychowania jest proste, mądre, głębokie. Jednocześnie autorka nie oskarża, nie straszy, nie upiera się przy jedynych słusznych rozwiązaniach. Trzyma się jednak podstawowych założeń (niby oczywistych, ale rzadko wyrażanych), że dzieci są dobre i chcą się uczyć, że mają...
Podeszłam sceptycznie. Ta pozycja to kontynuacja, a zazwyczaj kolejne części są już "odgrzewaniem" dobrego towaru- tu zaskoczenie. Nie dubluje się tak bardzo z innymi książkami RB. W przypadku "Dziecko z bliska"- bardziej do mnie przemawiały książki J.Juul'a. "Dziecko z bliska idzie w świat"- nie ma sobie (póki co) równych.
Podeszłam sceptycznie. Ta pozycja to kontynuacja, a zazwyczaj kolejne części są już "odgrzewaniem" dobrego towaru- tu zaskoczenie. Nie dubluje się tak bardzo z innymi książkami RB. W przypadku "Dziecko z bliska"- bardziej do mnie przemawiały książki J.Juul'a. "Dziecko z bliska idzie w świat"- nie ma sobie (póki co) równych.
Przeczytałem i często wracam. Wartościowa pozycja dla rodziców nastolatków.
Przeczytałem i często wracam. Wartościowa pozycja dla rodziców nastolatków.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo dobry poradnik. Autorka przekazuje "sposoby" na komunikację z dzieckiem; uczy, jak nie zwracać uwagę na drobiazgi (ważniejsza treść przekazu dziecka, a nie forma / intencja), zachęca do spojrzenia na świat oczami dziecka, mówi o wadze otwartości, ciekawości (nie zadawaj dziecku pytania, jeśli nie interesuje cię odpowiedź) i uczenia się od dzieci. Wskazuje na sposób odbioru świata przez dziecko, dyskretnie radzi, jak wspierać dziecko (jak zachować równowagę między autonomią latorośli a naszymi dorosłymi oczekiwaniami). Apeluje o refleksyjność (czemu służy nasze dorosłe działanie i jaki będzie jego skutek). Wyjaśnia, dlaczego dzieci się buntują, dlaczego nie chcą odrabiać lekcji, pisze o szkole, naszej kulturze, cywilizacji i miejscu w niej dziecka. Bardzo ciekawa pozycja, przekonująca, sugestie możliwe do wdrożenia, a przede wszystkim skłaniające do refleksji.
Bardzo dobry poradnik. Autorka przekazuje "sposoby" na komunikację z dzieckiem; uczy, jak nie zwracać uwagę na drobiazgi (ważniejsza treść przekazu dziecka, a nie forma / intencja), zachęca do spojrzenia na świat oczami dziecka, mówi o wadze otwartości, ciekawości (nie zadawaj dziecku pytania, jeśli nie interesuje cię odpowiedź) i uczenia się od dzieci. Wskazuje na sposób...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPolecę każdemu tą książkę. Masa informacji o dzieciach jakie są (bo świat często chce nam powiedzieć "prawdę" o naszych dzieciach, nawet krzykiem) i jak z nimi lepiej postępować. Trochę aż za dużo tej wiedzy i trudno było mi ją ułożyć. Czasem miałem wrażenie, że autorka odbiega od tematu, bo chce jeszcze coś dopowiedzieć, więc momentami miałem trudności z ogarnięciem rozdziału.
Czytałem więc wolno, latami, rozdział po rozdziale, próbując aktualny temat wplatać w życie.
Niektóre wątki przeplatają się przez całą książkę (choćby szacunek), więc w sumie wartało to czytanie rozwlec, a żeby stosować w praktyce.
Polecę każdemu tą książkę. Masa informacji o dzieciach jakie są (bo świat często chce nam powiedzieć "prawdę" o naszych dzieciach, nawet krzykiem) i jak z nimi lepiej postępować. Trochę aż za dużo tej wiedzy i trudno było mi ją ułożyć. Czasem miałem wrażenie, że autorka odbiega od tematu, bo chce jeszcze coś dopowiedzieć, więc momentami miałem trudności z ogarnięciem...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka pożyteczna, ważna i warta przeczytania. W zasadzie spodziewałam się po niej czegoś zupełnie innego, ale z drugiej strony nikt nie zaoferuje mi przecież gotowych rozwiązań i szczegółowej analizy życia dziecka, które poszło właśnie do szkoły.
Pani Stein pozwala spojrzeć na różne aspekty rodzicielstwa z nowej perspektywy, i to jest cenne. Podkreśla podmiotowość dzieci i ich odrębność od rodziców, a choć to pierwsze jest oczywiste, o tym drugim nie wolno nigdy zapomnieć - to, co ja chcę, czuję i myślę nie ma znaczenia w obliczu tego czego chce, co czuje i myśli moje dziecko. Jeśli pojawia się problem, trzeba najpierw na niego spojrzeć z perspektywy dziecka. I tak dalej - nawet, jeśli pewne rzeczy się niby wie, zawsze warto, że raz na jakiś czas ktoś nam o nich przypomniał.
Ogólnie rzecz biorąc polecam, jak każdą książkę autorki.
Książka pożyteczna, ważna i warta przeczytania. W zasadzie spodziewałam się po niej czegoś zupełnie innego, ale z drugiej strony nikt nie zaoferuje mi przecież gotowych rozwiązań i szczegółowej analizy życia dziecka, które poszło właśnie do szkoły.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPani Stein pozwala spojrzeć na różne aspekty rodzicielstwa z nowej perspektywy, i to jest cenne. Podkreśla podmiotowość dzieci...
"Dorośli mogą odegrać ważną rolę w życiu dziecka, jeśli są tym życiem głęboko zainteresowani. Zainteresowanie oznacza obserwowanie, słuchanie i uważność na to, co we wnętrzu dziecka naprawdę się dzieje, co je boli, porusza, interesuje." ❤️
Co to znaczy mieć kontakt z dzieckiem?
Wybierasz zainteresowanie jego życiem i traktujesz go, jako partnera do rozmów czy raczej jesteś tym nieomylnym rodzicem - dyktatorem, który za wszelką cenę zawsze stawia na swoim?
Akceptacja tego, że dziecko może decydować w zgodzie ze sobą, a my, rodzice, możemy je w tym wspierać oferując bezwarunkową miłość jest o wiele lepszym wyposażeniem w dorosłym życiu, niż strach i bezwzględne posłuszeństwo. Gdy jesteśmy w dobrym kontakcie z dzieckiem, jego zachowanie widzimy jego własnymi oczami! Potrafimy postawic sie w jego sytuacji i mamy świadomość tego, że za jego wściekłością, bolesnymi słowami i zaskakującymi pomysłami stoją niezaspokojone potrzeby!
"Dziecko nie potrzebuje dorosłego, po to, żeby mówił mu, co robić, ale właśnie po to, by był przy nim, wierzył w nie i pomagał w trudnościach."
Mam wrazenie,że to książka bardziej o dorosłych, niż o dzieciach. Autorka ma niezwykły dar przekazywania wiedzy i swoich trafnych spostrzeżeń, które, nie ukrywam, bardzo do mnie przemawiają! A zdanie: "dostrzeżenie w swoim dziecku "dobrego" zamiast "złego" bardzo wiele zmienia!" jest według mnie bazą do stworzenia bliskiej relacji z dzieckiem. Bądźmy go ciekawi, wejdźmy do jego świata, nie walczmy próbując za wszelką cenę postawić na swoim.
"Dorośli mogą odegrać ważną rolę w życiu dziecka, jeśli są tym życiem głęboko zainteresowani. Zainteresowanie oznacza obserwowanie, słuchanie i uważność na to, co we wnętrzu dziecka naprawdę się dzieje, co je boli, porusza, interesuje." ❤️
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCo to znaczy mieć kontakt z dzieckiem?
Wybierasz zainteresowanie jego życiem i traktujesz go, jako partnera do rozmów czy raczej jesteś...
'Dorośli mogą odegrać ważną rolę w życiu dziecka, jeśli są tym życiem głęboko zainteresowani.' Podstawą relacji jest budowanie kontaktu z drugim człowiekiem. Bycie w kontakcie, wspieranie, bycie po jego stronie. Dokładnie opisane zostają sposoby budowania kontaktu oraz naprawiania go.
Dalej możemy przeczytać między innymi o rodzicielstwie bliskości, o przywództwie, dojrzałości, motywacji, poczuciu własnej wartości, życiu wśród ludzi i uwzględnianiu ich potrzeb. Każdy rozdział ma kilka porad, które pomogą nam wesprzeć dziecko w danej kwestii, np. w adaptacji do szkolenej rzeczywistości, czy w rozwiązywaniu najczęstszych szkolnych problemów. W dalszej części znajdziemy tematy, gdzie nie ma już rodziców - relacje koleżeńskie czy związki. Jeśli zaś chodzi o dziecko i świat, trzeba zastanowić się do jakiego świata chcemy przygotować swoje dorastające dzieci. A ten zmienia się bardzo szybko, dlatego ta rzeczywistość, w której sami dorastaliśmy nie jest dobrym punktem odniesienia.
Warto pamiętać, że dziecko do rozwoju potrzebuje nieidealnego rodzica, ponieważ ono samo również nigdy nie będzie idealne.
Dorastanie dziecka to ogromne wyzwanie!
'Dorośli mogą odegrać ważną rolę w życiu dziecka, jeśli są tym życiem głęboko zainteresowani.' Podstawą relacji jest budowanie kontaktu z drugim człowiekiem. Bycie w kontakcie, wspieranie, bycie po jego stronie. Dokładnie opisane zostają sposoby budowania kontaktu oraz naprawiania go.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDalej możemy przeczytać między innymi o rodzicielstwie bliskości, o przywództwie,...
Co by było, gdyby w Twoje ręce trafiła książka o tym, jak pozbyć się obaw przed „dorosłym” życiem Twojego dziecka, a jednocześnie będąca ogromnym wsparciem przy trudach wychowania nastolatka?
Książka, która spełnia te dwa zadania autorstwa Agnieszki Stien, pt. „Dziecko z bliska idzie w świat” jest kolejną idealną pozycją na mojej liście tytułów po które powinien sięgnąć każdy rodzic.
Ludzie w jakiś sposób boją się rozwoju, boją się sięgać po inne rozwiązania niż te „utarte” i zapamiętane ze swojego dzieciństwa. Powielamy niekiedy bardzo błędne schematy, bo zwyczajnie myślimy, że skoro „nas tak wychowano to tak jest dobrze”. Niestety nie. Bardzo mocno bronię teorii, że trudy życia dorosłego, to nic innego jak odzwierciedlenie m.in. błędnego radzenia sobie z emocjami w dzieciństwie, braku wystarczającego wsparcia czy pozostawienie dziecka samemu sobie.
Nawet dzisiaj przyglądając się rodzicom i ich dzieciom dostrzegam, jak wiele razy dziecko, które płacze bądź próbuje pokazać, że na coś się nie godzi jest odbierane jako „niegrzeczne”, „ma przyjść jak się uspokoi”, itp.
Co by było, gdyby jednak tacy rodzice nauczyli się innego postępowania i zamiast zachodzić w głowę „dlaczego ich dziecko jest TAKIE” (moje najbardziej ulubione formy określeń - niegrzeczne, zbuntowane, itp.), po prostu cieszyć się zdrową i fajną relacją, a przede wszystkim dostawać pełne zaufanie od dziecka?
Autorka jest pasjonatką więzi i relacji. W oparciu o swoją pasję oraz wiele lat nauki napisała książkę, która z pewnością pomoże niejednej rodzinie. Nawet jeśli mamy pełne zaufanie naszych dzieci i nie doświadczamy owych buntów czy złego zachowania to warto po nią sięgnąć.
Pierwszy raz spotkałam się również z poruszeniem tematu przeklinania! Czy w takim razie jest to dobry czy zły mechanizm wyrażania naszych emocji? 😉
Jestem na tak!
Warto też wspomnieć, że są poradniki i poradniki. Ta książka jest tym właściwym poradnikiem, który wspiera, wyjaśnia, pokazuje konsekwencje, pozwala na refleksję i analizę naszego postępowania i wychowywania oraz co najważniejsze bardzo rzetelnie przygotowuje rodzica i dziecko na nowy etap jakim jest dorastanie.
Dziękuję @wydawnictwomamania za egzemplarz 🤍
Co by było, gdyby w Twoje ręce trafiła książka o tym, jak pozbyć się obaw przed „dorosłym” życiem Twojego dziecka, a jednocześnie będąca ogromnym wsparciem przy trudach wychowania nastolatka?
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka, która spełnia te dwa zadania autorstwa Agnieszki Stien, pt. „Dziecko z bliska idzie w świat” jest kolejną idealną pozycją na mojej liście tytułów po które powinien sięgnąć...
Recenzja graficzna: https://www.instagram.com/p/Cu6Ub9kNOHU/
Recenzja graficzna: https://www.instagram.com/p/Cu6Ub9kNOHU/
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTeraz dla moich dzieci jestem wszystkim i do szczęścia potrzebni im są rodzice. Jednak wiem, że kiedyś podrosną, pójdą do szkoły i już im nie wystarczymy. Nie będziemy już chodzić za rączkę , nie będę ich pilnować na placu zabaw tylko będą mieć swoich znajomych , z którymi będą chcieli spędzać czas sam na sam. Jak o tym myślę to robi mi się trochę smutno bo uwielbiam ten czas kiedy są zawsze blisko !
"Dziecko z bliska idzie w świat" Agnieszki Stein to poradnik, który będzie doskonałym wsparciem dla rodziców dzieci, które idą do szkoły. Autorka na podstawie własnych doświadczeń podpowie nam jak wspierać relacje i więzi z dziećmi, jak z nimi rozmawiać, jak pomóc im podczas adaptacji w szkole oraz jak rozwiązywać problemy między rówieśnikami.
W tej książce jest ogrom wiedzy napisanej w prosty, przystępny sposób.
Moim zdaniem to nie tylko książka dla rodziców, którzy posiadają starsze dzieci, ale również te młodsze. Posiadam małe dzieci, a wyniosłam z poradnika wiele cennych wskazówek, które z pewnością będą dla mnie przydatne już na wczesnym etapie rozwoju moich pociech.
Teraz dla moich dzieci jestem wszystkim i do szczęścia potrzebni im są rodzice. Jednak wiem, że kiedyś podrosną, pójdą do szkoły i już im nie wystarczymy. Nie będziemy już chodzić za rączkę , nie będę ich pilnować na placu zabaw tylko będą mieć swoich znajomych , z którymi będą chcieli spędzać czas sam na sam. Jak o tym myślę to robi mi się trochę smutno bo uwielbiam ten...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo todo tej książki będę powracać niejednokrotnie; tylko Agnieszka Stein potrafi tak pisać o dziecku, i o dorosłym, i o relacjach, i o więzi, i o miłości, i o WSZYSTKIM!
do tej książki będę powracać niejednokrotnie; tylko Agnieszka Stein potrafi tak pisać o dziecku, i o dorosłym, i o relacjach, i o więzi, i o miłości, i o WSZYSTKIM!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKontynuacja bliskościowego przewodnika "Dziecko z bliska" tej samej autorki. Tamta część była o budowaniu więzi z małym dzieckiem. W tej części dziecko idzie do przedszkola i szkoły a rodzic ma już mniejszy wpływ na wybory dziecka (za to dobrze zbudowana więź może tutaj procentować). Ważna książka nawet dla tych, którzy nie mieli do czynienia z rodzicielstwem bliskości , ale chcieliby budować dobre relacje ze swoim dzieckiem, pomagać mu dorastać i stawać się samodzielnym człowiekiem.
Kontynuacja bliskościowego przewodnika "Dziecko z bliska" tej samej autorki. Tamta część była o budowaniu więzi z małym dzieckiem. W tej części dziecko idzie do przedszkola i szkoły a rodzic ma już mniejszy wpływ na wybory dziecka (za to dobrze zbudowana więź może tutaj procentować). Ważna książka nawet dla tych, którzy nie mieli do czynienia z rodzicielstwem bliskości ,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka fajna. Ale mam różne wykluczające się nawzajem przemyślenia i mieszane uczucia. Niby wszystko o czym autorka pisze, może być prawdziwe i pomocne w wychowaniu. Ale trudność polega na tym, że właśnie inaczej jesteśmy wychowywani od sposobów przedstawionych w książce i tak samo wychowujemy swoje dzieci. Podejście autorki do wychowania jest niestandardowe i wydaje mi się na razie trudne do wdrożenia w życie dla zwyczajnej matki takiej jak ja. No....ale nikt nie mówił,że wychowanie jest łatwe. Poza tym dla mnie większość wskazówek jest zbyt ogólna. Gdyby wszyscy dorośli- i inni rodzice i nauczyciele i społeczeństwo podchodzili w ten sposób, który prezentuje autorka byłoby to norma i łatwiej byłoby to wdrożyć, mieć wsparcie, pomoc w takim sposobie wychowania. A tak .....można spotkać się z niezrozumieniem ze strony innych ludzi i czuć się samotnym. Jednak wiele przykładów postaram się wdrożyć w życie pomimo, że bardziej oczekiwałabym gotowych rozwiązań. Książkę na pewno przeczytam jeszcze nie raz,żeby lepiej zrozumieć przekaz pani psycholog. Ale polecam innym. Robi mętlik w głowie.
Książka fajna. Ale mam różne wykluczające się nawzajem przemyślenia i mieszane uczucia. Niby wszystko o czym autorka pisze, może być prawdziwe i pomocne w wychowaniu. Ale trudność polega na tym, że właśnie inaczej jesteśmy wychowywani od sposobów przedstawionych w książce i tak samo wychowujemy swoje dzieci. Podejście autorki do wychowania jest niestandardowe i wydaje mi...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak wszystkie książki Agnieszki Stein nawiązuje do wszystkiego, co jest mi bliskie. Tym razem opisuje zachowanie i życie z dzieckiem w wieku szkolnym. Na co zwracać uwagę, czym się przejąć, a co jest w pełni rozwojowe. Jest tu tak dużo informacji w zgodzie ze mną dotyczących szacunku, empatii i zgody na popełnianie błędów, że czytając czułam się jak na kawie z przyjaciółką. Polecam każdemu, komu bliskie jest rodzicielstwo bliskości i budowanie relacji z dzieckiem w szacunku.
Jak wszystkie książki Agnieszki Stein nawiązuje do wszystkiego, co jest mi bliskie. Tym razem opisuje zachowanie i życie z dzieckiem w wieku szkolnym. Na co zwracać uwagę, czym się przejąć, a co jest w pełni rozwojowe. Jest tu tak dużo informacji w zgodzie ze mną dotyczących szacunku, empatii i zgody na popełnianie błędów, że czytając czułam się jak na kawie z przyjaciółką....
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMam ochotę kupować tę książkę na prezent wszystkim, którzy mają dzieci lub z dziećmi pracują. Ujęcie tematu wychowania jest proste, mądre, głębokie. Jednocześnie autorka nie oskarża, nie straszy, nie upiera się przy jedynych słusznych rozwiązaniach. Trzyma się jednak podstawowych założeń (niby oczywistych, ale rzadko wyrażanych), że dzieci są dobre i chcą się uczyć, że mają swoje potrzeby, uczucia, relacje oraz że miłość, szacunek, wsparcie dorosłych są im do rozwoju niezbędne. Przypomina też o tym, że kwestie wychowania dzieci są mocno związane z funkcjonowaniem rodziny oraz postaw, wartości i doświadczeń rodziców. Dlatego momentami trudno może się to czytać, gdyż książka zmusza nie tylko do weryfikowania swoich poglądów, ale też do przyjrzenia się procesowi własnego rozwoju.
Ostatecznie więc nie kupuję „Dziecka z bliska” wszystkim. Chyba, że mam pewność, że czytelnicy znajdą w sobie wystarczającą elastyczność i odwagę, by podejmować trud stawania się coraz lepszymi rodzicami (w miejsce trudu związanego z „korygowaniem” dzieci).
Mam ochotę kupować tę książkę na prezent wszystkim, którzy mają dzieci lub z dziećmi pracują. Ujęcie tematu wychowania jest proste, mądre, głębokie. Jednocześnie autorka nie oskarża, nie straszy, nie upiera się przy jedynych słusznych rozwiązaniach. Trzyma się jednak podstawowych założeń (niby oczywistych, ale rzadko wyrażanych), że dzieci są dobre i chcą się uczyć, że mają...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPodeszłam sceptycznie. Ta pozycja to kontynuacja, a zazwyczaj kolejne części są już "odgrzewaniem" dobrego towaru- tu zaskoczenie. Nie dubluje się tak bardzo z innymi książkami RB. W przypadku "Dziecko z bliska"- bardziej do mnie przemawiały książki J.Juul'a. "Dziecko z bliska idzie w świat"- nie ma sobie (póki co) równych.
Podeszłam sceptycznie. Ta pozycja to kontynuacja, a zazwyczaj kolejne części są już "odgrzewaniem" dobrego towaru- tu zaskoczenie. Nie dubluje się tak bardzo z innymi książkami RB. W przypadku "Dziecko z bliska"- bardziej do mnie przemawiały książki J.Juul'a. "Dziecko z bliska idzie w świat"- nie ma sobie (póki co) równych.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to