Sięgając po Gniazdo wampirów, spodziewałem się razem z synem lekkiej wakacyjnej przygodówki z nutą tajemnicy. Dostaliśmy coś więcej,choć pewnie ,z racji wieku ,ja troszkę więcej :) — historię, która przypomniała mi, jak to jest mieć jedenaście lat i wierzyć, że za każdym zakrętem może czaić się sekret
.Najbardziej urzekł nas klimat podróży. Stara furgonetka „Koszmarek”, patchworkowa rodzina, Bieszczady i mała miejscowość, w której krążą legendy o wampirach — to wszystko buduje atmosferę trochę nostalgiczną, a trochę niepokojącą. Autorka świetnie oddaje uczucie wakacyjnej wolności: ten moment, gdy dorośli są obok, ale świat i tak należy do dzieci.
Relacje między bohaterami wypadły bardzo naturalnie. Lena i Kacper nie są papierowi — mają swoje obawy, zazdrości, momenty odwagi i zwątpienia. Podobało nam się, że ich przygoda nie polega wyłącznie na „ściganiu potworów”, ale też na uczeniu się siebie nawzajem i oswajaniu nowej rodzinnej sytuacji. W tle zagadki i lokalnych legend pojawia się więc coś bardziej uniwersalnego — temat bliskości i budowania więzi.
Motyw wampirów nie jest tu mroczny w dosłownym sensie. To raczej pretekst do odkrywania tajemnicy i oswajania lęku przed nieznanym. Dzięki temu książka ma w sobie lekki dreszczyk, ale nie straszy — zamiast tego rozbudza ciekawość. I właśnie to podobało nam się w tej historii najbardziej: poczucie przygody bez ciężaru grozy.
Jako dorosły czytelnik momentami wyprzedzałem rozwój wydarzeń, ale zupełnie mi to nie przeszkadzało. Ta książka nie udaje, że jest thrillerem — jej siłą jest klimat, humor i ciepło. Wyobrażam sobie, że dla młodszego odbiorcy tempo i tajemnica będą w sam raz.
Po lekturze zostało mi uczucie, jak po dobrze spędzonych wakacjach,syn też stwierdził że to za szybko minęło : trochę żal, że to już koniec, i ciekawość, co będzie dalej. Gniazdo wampirów to historia, która przypomina, że największe przygody zaczynają się wtedy, gdy odważymy się zajrzeć w to, co wydaje się straszne — a potem odkryjemy, że świat jest po prostu fascynujący.
Polecamy wszystkim czytelnikom,i tym mały i tym dużym.
Sięgając po Gniazdo wampirów, spodziewałem się razem z synem lekkiej wakacyjnej przygodówki z nutą tajemnicy. Dostaliśmy coś więcej,choć pewnie ,z racji wieku ,ja troszkę więcej :) — historię, która przypomniała mi, jak to jest mieć jedenaście lat i wierzyć, że za każdym zakrętem może czaić się sekret
.Najbardziej urzekł nas klimat podróży. Stara furgonetka „Koszmarek”,...
Bardzo przyjemna horrorowa przygodówka dla dzieci. Tak fajnie napisana, że nawet mi jako dorosłej sprawiła prawdziwą frajdę. Bohaterowie są sympatyczni, serdeczni (no, może nie wszyscy, ale nie będę zdradzać), ciekawi świata. Do tego dochodzą wampiry, tajemnicze zaginięcia, mroczne miejsca.
Naprawdę dobrze się bawiłam i z przyjemnością siadałam do czytania.
Bardzo przyjemna horrorowa przygodówka dla dzieci. Tak fajnie napisana, że nawet mi jako dorosłej sprawiła prawdziwą frajdę. Bohaterowie są sympatyczni, serdeczni (no, może nie wszyscy, ale nie będę zdradzać), ciekawi świata. Do tego dochodzą wampiry, tajemnicze zaginięcia, mroczne miejsca.
Naprawdę dobrze się bawiłam i z przyjemnością siadałam do czytania.
Świetna zabawa połączona z dreszczykiem emocji i Udane połączenie realności (przy okazji zareklamowanie uroków turystycznych Bieszczad) z tym co tajemnicze i fantastyczne .No i pewne odwrócenie stereotypowych ról czyli bardzo normalne ( ale nie nudne) nastolatki i zwariowani dziadkowie. Całość działa bardzo dobrze.
Świetna zabawa połączona z dreszczykiem emocji i Udane połączenie realności (przy okazji zareklamowanie uroków turystycznych Bieszczad) z tym co tajemnicze i fantastyczne .No i pewne odwrócenie stereotypowych ról czyli bardzo normalne ( ale nie nudne) nastolatki i zwariowani dziadkowie. Całość działa bardzo dobrze.
W książce "Gniazdo wampirów" poznajemy rodzinę: Lena i Kacper stali się rodziną dzięki małżeństwu babci Leny i dziadka Marka. Lena, 11-letnia dziewczynka, uwielbia gotować i jest fanką MasterChefa. Kacper, w tym samym wieku, podobnie jak jego tata, jest preppersem, gromadzącym przedmioty przydatne w przypadku awarii cywilizacji. Dzieci nie są ze sobą spokrewnione, ale łączy ich miłość do tajemniczych, pełnych dreszczyku historii.
"Bieszczady to pasmo Karpat, gdzie - według legend - od wampirów aż się roiło, a najsłynniejszym z nich był hrabia Dracula. W Jaworniku istniał kiedyś cmentarz, na którym w dawnych czasach pochowano podobno paru nieumarłych z kołkami wbitymi w serce." Lena i Kacper wraz z dziadkami zatrzymują się w domku, gdzie niedawno zaginęła para naukowców. Postanawiają rozwiązać tę zagadkę, a w międzyczasie poznają przerażającego sąsiada.
Czas upływa na wspólnych chwilach, odkrywaniu okolicy i jej historii. Dzieci odkrywają, że sąsiad nie ma dobrych intencji, ale dorośli dają się zwieść jego sztuczkom. Dzieciaki znajdują pendrive z wiadomością od zaginionych naukowców, lecz niestety gubią go w strumieniu podczas wyprawy. W tym czasie ktoś włamuje się do ich domku! Czy Lena i Kacper poznają prawdę i uratują dziadków? Dowiecie się z książki!
W książce "Gniazdo wampirów" poznajemy rodzinę: Lena i Kacper stali się rodziną dzięki małżeństwu babci Leny i dziadka Marka. Lena, 11-letnia dziewczynka, uwielbia gotować i jest fanką MasterChefa. Kacper, w tym samym wieku, podobnie jak jego tata, jest preppersem, gromadzącym przedmioty przydatne w przypadku awarii cywilizacji. Dzieci nie są ze sobą spokrewnione, ale łączy...
Niecodzienna przygoda ze zwariowanymi dziadkami. Co może pójść nie tak? Zdecydowanie wszystko 😁 zwłaszcza jesli podąża sie tropami tajemnic i próbuje sie rozwiązać niecodzienne zagadki. Przygotowania do walki z.. Wampirami, podejrzane typki, zaginione osoby i oczywiście niebezpieczeństwo.. Tu nie ma nudy a z autem ochrzczonym jako Koszmarek wszystko może się zdarzyć. Troche dreszczyku i trochę śmiechu ogólnie fajna przygoda połączona z mrokiem i odkryciami.
Gniazdo Wampirów
Niecodzienna przygoda ze zwariowanymi dziadkami. Co może pójść nie tak? Zdecydowanie wszystko 😁 zwłaszcza jesli podąża sie tropami tajemnic i próbuje sie rozwiązać niecodzienne zagadki. Przygotowania do walki z.. Wampirami, podejrzane typki, zaginione osoby i oczywiście niebezpieczeństwo.. Tu nie ma nudy a z autem ochrzczonym jako Koszmarek wszystko może...
Lubicie czuć dreszczyk emocji? Sięgacie po książki, które przyprawiają o gęsią skórkę? A może preferujecie historie owiane tajemnicą, pełne niewyjaśnionych zjawisk?
Jeśli choć raz pomyśleliście: TAK! Mam dla Was książkę idealną. Taką, w której znajdziecie wszystkie te elementy. - "Wakacje z koszmarkiem. Gniazdo Wampirów" Justyny Drzewickiej.
Lena i Kacper wyruszają na wakacje z dziadkami. Nie będą to jednak typowe, nudne wakacje bo i dziadek Marek oraz babcia Ula nie są ani nudni ani typowi. Tworzą świetną patchworkową rodzinę. Całkiem niedawno pobrali się i próbują zgrać ze sobą swoje wnuki. Trzeba przyznać, że nieźle im to wychodzi.
Ta zwariowana rodzinka uwielbia przygody. Na miejsce wakacyjnych wojaży wybiera Jawornik, miejscowość w Bieszczadach słynącą z ... wampirów.
W Jaworniku całkiem niedawno, w niewyjaśnionych okolicznościach, zaginęła dwójka fizyków, a Lena, Kacper i ich dziadkowie, będą próbowali dowiedzieć się co stało się z nimi tak naprawdę?
Zamieszkają dokładnie w tym domku, w którym mieszkali zaginieni fizycy. Właściwie od samego początku Lena i Kacper będą czuli, że z tym miejscem jest coś nie tak. Największe podejrzenia wzbudzi ich sąsiad. Czy jest wampirem? Czy to on stoi za zniknięciem fizyków?
Brawa dla Pani Drzewickiej za styl i pomysł. Książkę czyta się jednym tchem. W naszych oczach koszmarek, czyli zdezelowany van, zyskał już miano kultowego, a Malina, czyli pies babci Uli stał się ulubieńcem całej rodziny.
Mam nadzieję, że spotkamy się z tymi bohaterami jeszcze wiele razy. Czekamy na kolejne przygody.
Lubicie czuć dreszczyk emocji? Sięgacie po książki, które przyprawiają o gęsią skórkę? A może preferujecie historie owiane tajemnicą, pełne niewyjaśnionych zjawisk?
Jeśli choć raz pomyśleliście: TAK! Mam dla Was książkę idealną. Taką, w której znajdziecie wszystkie te elementy. - "Wakacje z koszmarkiem. Gniazdo Wampirów" Justyny Drzewickiej.
Granica pomiędzy horrorem a thrillerem jest dość cienka, niemal jak ta pomiędzy tym, co realne, a co zaczerpnięte z ludowych wierzeń. A gdy się to wszystko zgrabnie wymiesza w kotle bieszczadzkich bezkresów to można otrzymać świetną powieść grozy dla młodego czytelnika. Taką, doskonałą literacką miksturę zgotowała Justyna Drzewicka rozpoczynając „Gniazdem wampirów” cykl (mam nadzieję, że to będzie seria) Wakacje z Koszmarkiem.
Dreszczyk emocji można poczuć od początku przygód zupełnie nieprzeciętnych bohaterów – uroczo lekkomyślnych i totalnie luzackich dziadków, którzy dyscyplinę i odpowiedzialność mają za nic oraz ich wnucząt obdarzonych nad wyraz bujną wyobraźnią i silnie zafascynowanych lokalnymi bajaniami o wampirach. Wakacje w odludnej bieszczadzkiej wsi z pewnością na długo zapadną w ich pamięci – wędrówki po opuszczonych osadach i zapomnianych cmentarzyskach, podziemne lochy, nieumarli przemykający pod osłoną nocy pod oknami chatki, magiczny portal i niepokojąco podejrzany sąsiad. Efektowne zwroty akcji, granie suspensem, aura niepokoju podsycana lokalnymi legendami, świetnie wykreowani bohaterowie, intryga, która nie kłuje w oczy rozwiązaniem do pierwszych stron i solidna dawka lekkiego i prawdziwie zabawnego dowcipu – oto przepis na wakacyjny hit. Zwłaszcza, gdy zamknie się to w okładce, która wyszła spod ręki mistrza mrocznych klimatów – Marcina Minora.
Poza wciągającą fabułą (może wątek portali czasoprzestrzennych nie do końca mnie kupił, ale cała reszta jak najbardziej), bohaterami, których charyzma przyciąga jak magnez i skrajnymi emocjami, jakie towarzyszyły lekturze, ta opowieść przekonuje mnie nawiązaniem do lokalnego folkloru, mimochodem przekazywaną wiedzą o Bieszczadach i brakiem nadętego moralizatorstwa, za to totalnym luzem i zdrowym podejściem dziadków do czasu z wnukami.
Niecierpliwe czekam na kolejną przygodę tej niesamowitej rodzinki tropiącej niewyjaśnione sprawy – mam nadzieję, że będzie kontynuacja. A Wam gorąco polecam, bez względu czy odpoczywacie w Bieszczadach, nad morzem, na Mazurach czy w domu – sprawdzi się wszędzie!
Granica pomiędzy horrorem a thrillerem jest dość cienka, niemal jak ta pomiędzy tym, co realne, a co zaczerpnięte z ludowych wierzeń. A gdy się to wszystko zgrabnie wymiesza w kotle bieszczadzkich bezkresów to można otrzymać świetną powieść grozy dla młodego czytelnika. Taką, doskonałą literacką miksturę zgotowała Justyna Drzewicka rozpoczynając „Gniazdem wampirów” cykl...
„Miękki” horror odpowiedni dla dziecięcej wrażliwości, sporo przygody, dobrze zaplanowane zwroty akcji, suspens na koniec, a od początku do finału odrobina szczerego humoru, szczypta edukacji i dydaktyki, mnóstwo nienachalnej apoteozy przyjaźni, polszczyzna potoczysta i zarazem stylistycznie wysublimowana, wzorcowa kompozycja, życiowe dialogi, ujmujący bohaterowie – czego chcieć więcej? Inaczej mówiąc, wysoki poziom, ale bez modnego ostatnio tu i ówdzie wyrywania moralnych wnętrzności, którego typowy młodszy nastolatek po prostu nie lubi. Jeszcze innymi słowy, Autorka trzyma swój zwykły poziom, jednocześnie pisząc dla czytelników, a nie dla własnego dobrego samopoczucia. Tylko – tu malutki spojler – czy to na pewno horror? :) No, ale – jak zaznaczyłem – suspens, panie dziejku, suspens.
„Miękki” horror odpowiedni dla dziecięcej wrażliwości, sporo przygody, dobrze zaplanowane zwroty akcji, suspens na koniec, a od początku do finału odrobina szczerego humoru, szczypta edukacji i dydaktyki, mnóstwo nienachalnej apoteozy przyjaźni, polszczyzna potoczysta i zarazem stylistycznie wysublimowana, wzorcowa kompozycja, życiowe dialogi, ujmujący bohaterowie – czego...
Gdy zobaczyłam książkę “Wakacje z Koszmarkiem. Gniazdo Wampirów” pomyślałam, że jak ja lubię wampiry w książkach, to sprawdzę czy i moje dziecko polubi. Ponadto stwierdziłam, że to może być fajna książka z subtelnym dreszczykiem, a syn lubi też takie mroczniejsze historie czy filmy. Czyli testowałam gust mojego dziecka. Czy ta książka do niego przypadła ? No oczywiście , że tak 🙂
To książka naszej polskiej autorki - Justyny Drzewickiej. Standardowo, bo wg mnie to znak rozpoznawczy Wydawnictwa Dwukropek, została pięknie wydana, w twardej oprawie, z przyciągającą wzrok i uwagę okładką. Można powiedzieć, że to taki lekki thriller dla młodych czytelników w wieku 8-12 lat. Czyli w sam raz dla moich.
Książka napisana bardzo fajnym stylem. Akcja rozgrywa się w Bieszczadach. Jak sama nazwa serii mówi - w wakacje, czyli książka idealna na teraz i najbliższe miesiące. Ale oczywiście nie sugeruję, że w innym okresie, nie nadaje się do czytania ;)
Bohaterami są Kacper i Lena ( oboje po 11 lat), babcia Ula, dziadek Marek i cudowny owczarek belgijski - Malina. A kim jest Koszmarek ? To ledwo trzymający się kupy ale jednak wciąż wożący bohaterów na liczne przygody - van ;) Cała grupa rusza by rozwikłać pewną zagadkę - przyczynę tajemniczego zaginięcia dwójki fizyków. Krążą słuchy, że stoją za nimi …wampiry. Jak jest naprawdę ?
Prawda jest taka, że książka wciąga i to widać. Jak dziecko wraca ze szkoły i czyta, lub słyszę - nie gaś lampki, jeszcze chociaż dwa rozdziały - wtedy wiem, że historia porwała bez reszty. Atutem jest ta aura tajemniczości, zagadka do rozwiązania, swojski, rodzinny klimat i wyjątkowy humor jaki gwarantują nam dziadkowie młodych bohaterów.
To pierwszy tom serii i już wiem, że będziemy czekać na kolejne i oby było tych pełnych wyjątkowych wątków książek - jak najwięcej. Autorka ma talent, fajnie wplotła do tej historii ciekawostki o tradycjach z naszego kraju, o miejscach jakie mogą zainteresować w Polsce i uczy - wiary w siebie, samoakceptacji, miłości do zwierząt. Tak często zapominamy, że książki powinny uczyć dzieci. Nie muszą być jak podręcznik ale gdy mają w sobie takie lekcje życia, człowieczeństwa, to jest to zdecydowanie cenniejszy egzemplarz. Też tak sądzicie ?
Polecam serdecznie tę wyjątkową książkę. Mam nadzieję, że i Waszych młodych książkoholików wciągnie bez reszty. Dziękujemy za egzemplarz Wydawnictwu Dwukropek.
Gdy zobaczyłam książkę “Wakacje z Koszmarkiem. Gniazdo Wampirów” pomyślałam, że jak ja lubię wampiry w książkach, to sprawdzę czy i moje dziecko polubi. Ponadto stwierdziłam, że to może być fajna książka z subtelnym dreszczykiem, a syn lubi też takie mroczniejsze historie czy filmy. Czyli testowałam gust mojego dziecka. Czy ta książka do niego przypadła ? No oczywiście ,...
Lubię książki, które trochę klimatem nawiązują do Nienackiego czy Bahdaja. To taka współczesna wersja, więc rodzice 8-11 latków - chwytajcie dla swoich dzieciaków, a potem zabierajcie je w nasze piękne Bieszczady! Bo tam właśnie dzieje się akcja tego niby thrillera dla młodszej młodzieży. I to jest fajne - można potem pojeździć śladami bohaterów. Świetnie skonstruowane postacie - babcia i dziadek w wersji współczesnych hippies ze świetnym poczuciem humoru. Cudny pies. I w ogóle fajnie się czyta powieści rodzimych autorów/-ek, którzy nie mizdrzą się do młodzieży, nie udają 'luzaków'. Piszą fajnie, z pazurem. Dobra rodzima literatura!
Lubię książki, które trochę klimatem nawiązują do Nienackiego czy Bahdaja. To taka współczesna wersja, więc rodzice 8-11 latków - chwytajcie dla swoich dzieciaków, a potem zabierajcie je w nasze piękne Bieszczady! Bo tam właśnie dzieje się akcja tego niby thrillera dla młodszej młodzieży. I to jest fajne - można potem pojeździć śladami bohaterów. Świetnie skonstruowane...
Dziś przychodzę do Was z recenzją mojego patronatu 📚 "Wakacje z Koszmarkiem. Gniazdo wampirów" autorstwa Justyny Drzewickiej. Tę datę wybrałam nie bez powodu - lektura ma dziś bowiem premierę! 🤩
Dwoje seniorów oraz ich "tak jakby wnuczęta" 😉 ruszają w podróż, aby rozwiązywać tajemnicze sprawy. W wakacyjnej wyprawie towarzyszy im owczarek belgijski Malina. 🐕 Babcia Ula, dziadek Marek, jedenastolatkowie Lena i Kacper oraz ich wierny pies podróżują zdezelowanym vanem, 🚙 którego nazywają Koszmarkiem. 😉 Jako pierwszy przystanek obierają Jawornik w Bieszczadach, gdzie w niewyjaśnionych okolicznościach zniknęło dwoje fizyków. 😯 Miejscowi sądzą, że naukowców porwały wampiry. 😱 Czy to prawda❓️ Tego próbują dowiedzieć się bohaterowie.
Uwielbiam motyw wampirów w książkach! 😍 Nawet, jeśli są to książki dla młodszego czytelnika, do jakich zaliczają się "Wakacje z Koszmarkiem". Lektura sprawiła mi dużo frajdy i bardzo miło spędziłam przy niej czas. ☺️ Przygoda, jaką przeżywają bohaterowie jest ciekawa, a fabuła książki wciągająca. 🤩 Postaci wykreowanych przez autorkę nie da się nie lubić. 😊 Szaleni i nowocześni dziadkowie są wulkanami energii, a ich wnuczęta to świetne dzieciaki. No i Malina❗️🐕 Ten owczarek belgijski skradł moje serce! ❤️ Nie mogło być inaczej - to w końcu jedna z moich ulubionych ras. 🤷♀️
Ta przygodowa historia z odrobiną grozy niesie też za sobą wartość edukacyjną i porusza kilka istotnych tematów. 👍 Autorka prezentuje tu miejsca, które faktycznie można znaleźć na mapie Polski, przestawia też nieco faktów historycznych oraz ciekawostek na temat wierzeń i obrzędów z dawnych czasów. 🧐 Wspomina o ważnych sprawach takich jak akceptacja siebie czy miłość do zwierząt. 🐶
"Wakacje z Koszmarkiem. Gniazdo wampirów" to napisana łatwoprzyswajalnym dla młodego odbiorcy językiem historia z nutą grozy 🫣 i humoru. 😃 Jeśli lubicie tajemnice oraz przygody i nie przerażają Was niebezpieczeństwa i stare cmentarzyska wampirów, to sięgajcie po tę książkę! Polecam❗️😊
Dziś przychodzę do Was z recenzją mojego patronatu 📚 "Wakacje z Koszmarkiem. Gniazdo wampirów" autorstwa Justyny Drzewickiej. Tę datę wybrałam nie bez powodu - lektura ma dziś bowiem premierę! 🤩
Dwoje seniorów oraz ich "tak jakby wnuczęta" 😉 ruszają w podróż, aby rozwiązywać tajemnicze sprawy. W wakacyjnej wyprawie towarzyszy im owczarek belgijski Malina. 🐕 Babcia Ula,...
Oceny proponowane wystawione, w szkole coraz więcej sprawdzianów, by zdążyć przed finalnymi, za oknem coraz częściej słońce. To niechybny znak, że zbliżają się wakacje. Można więc już ochoczo zabrać się do gromadzenia lektur na błogie wolne dni albo do pochłaniania wakacyjnych historii z nostalgią i rozmarzeniem. W obu tych przypadkach śmiało sięgnąć możecie z dzieciakami po powieść Justyny Drzewickiej Wakacje z Koszmarkiem. Gniazdo wampirów.
Kacper i Lena mają po jedenaście lat i nie są spokrewnieni. A jednak jadą wspólnie z dziadkami na wakacje. Jak to możliwe? Po pierwsze dlatego, że babcia i dziadek najpierw owdowieli, a potem założyli nową rodzinę. A po drugie dlatego, że dzieciaki świetnie się ze sobą dogadują i mają wspólne zainteresowania, co natchnęło ich wakacyjnych opiekunów do zorganizowania ciekawej wyprawy śladami tajemnic, duchów, UFO i upiorów.
Cała piątka - bo jest jeszcze z nimi fantastyczny owczarek belgijski Malina - podróżuje tak brzydkim autem, że nazwać można je tylko Koszmarkiem. A ich pierwszym celem jest bieszczadzki Jawornik, gdzie w tajemniczych okolicznościach zniknęła para naukowców. Osobliwością tej miejscowości jest tamtejszy cmentarz, na terenie którego dokonywano niegdyś wampirycznych pochówków. Czy Lenie, Kacprowi i ich barwnym dziadkom uda się wpaść na trop naukowców?
Jest taki typ książek, które nazywam lekturami hamakowymi, idealnymi do czytania w plenerze, w wakacje, umilającymi wolny czas, ale będącymi też lekarstwem na wakacyjną nudę. I w ten właśnie nurt Wakacje z Koszmarkiem wpisują się znakomicie, będą przyjemne w odbiorze i jednocześnie odpowiednio ekscytujące. osadzone w wakacyjnym czasie i przepełnione przygodami.
Same Wakacje z Koszmarkiem porównałabym do czytanych przeze mnie lata temu książek z Panem Samochodzikiem ze względu na specyficzną aurę łączącą w sobie podróże w autentyczne miejsca, tajemnice, zagadki, szczyptę niesamowitości, barwnych bohaterów i... nietypowy pojazd. Oczywiście autorka nie stara się nikogo naśladować, jej historia skierowana jest do młodszych odbiorców, nietypowy pojazd to koszmarnie brzydki Koszmarek, a bohaterowie w niczym nie przypominają Pana Samochodzika. A jednak ze względu właśnie na klimat opowieści trudno mi było porównania uniknąć.
Bohaterowie książki tylko czekają na to, aby ich pokochać. Jestem ogromną fanką dziadków, którzy mają w sobie mnóstwo ciekawości i radości życia, głód wrażeń i przygody, a dla dzieciaków są nie tylko opiekunami, ale wspaniałymi kompanami. Natomiast Lena i Kacper są świetnie wykreowanymi postaciami, z którymi aż chce się zaprzyjaźnić. Te dzieciaki mają swoje osobne pasje - Lena byłaby świetną kandydatką do Master Chefa, a Kacper jest prawdziwym preppersem - a przy okazji są ciekawe świata, głodne przygód i choć nie są może całkiem nieustraszone, potrafią działać w niemal każdych okolicznościach.
Pierwsza z wakacyjnych przygód tej niezwykłej ekipy dostarcza mnóstwa emocji z naszego i nie z tego świata. Oczywiście nie mogę zdradzić nic więcej, ale zadowoleni będą zarówno miłośnicy powieści przygodowych, jak i ci poszukujący w książkach niesamowitości. A przy okazji akcja osadzona w Bieszczadach kusi do planowania własnej podróży, tym bardziej że elementem fabuły jest niejedna atrakcja turystyczna.
Justyna Drzewicka stworzyła świetną powieść przygodową, która jest doskonałą rozrywką dla młodszej młodzieży i fantastyczną propozycją na leniwy dzień wolny od szkoły. Zabiera czytelnika w ciekawe, realne miejsca, a jednocześnie oferuje wciągającą, pełną przygód, a jednocześnie łatwą w odbiorze fabułę. Naprawdę trudno się od tej książki oderwać i mam nadzieję, że Wakacje z Koszmarkiem to zalążek całej świetnej serii.
Jeśli masz ciekawość świata i odwagę, by wyruszyć w poszukiwaniu niezwykłej przygody, to właśnie z tą książką okazję masz na wyciągnięcie ręki. Ramię w ramię z fantastyczną ekipą energicznych seniorów i dociekliwych dzieciaków oraz ich wiernym psem, który ma swój wkład w wyprawę. Za okładką książki czają się emocje i masa niezapomnianych wrażeń, które poniosą cię ze sobą, gdziekolwiek jesteś. Tę przygodę przeżyć możesz we własnym pokoju, na hamaku, kocu czy w podróży i na kilka chwil przenieść się prosto w Bieszczady. Wystarczy tylko chcieć.
Oceny proponowane wystawione, w szkole coraz więcej sprawdzianów, by zdążyć przed finalnymi, za oknem coraz częściej słońce. To niechybny znak, że zbliżają się wakacje. Można więc już ochoczo zabrać się do gromadzenia lektur na błogie wolne dni albo do pochłaniania wakacyjnych historii z nostalgią i rozmarzeniem. W obu tych przypadkach śmiało sięgnąć możecie z dzieciakami...
Sięgając po Gniazdo wampirów, spodziewałem się razem z synem lekkiej wakacyjnej przygodówki z nutą tajemnicy. Dostaliśmy coś więcej,choć pewnie ,z racji wieku ,ja troszkę więcej :) — historię, która przypomniała mi, jak to jest mieć jedenaście lat i wierzyć, że za każdym zakrętem może czaić się sekret
.Najbardziej urzekł nas klimat podróży. Stara furgonetka „Koszmarek”, patchworkowa rodzina, Bieszczady i mała miejscowość, w której krążą legendy o wampirach — to wszystko buduje atmosferę trochę nostalgiczną, a trochę niepokojącą. Autorka świetnie oddaje uczucie wakacyjnej wolności: ten moment, gdy dorośli są obok, ale świat i tak należy do dzieci.
Relacje między bohaterami wypadły bardzo naturalnie. Lena i Kacper nie są papierowi — mają swoje obawy, zazdrości, momenty odwagi i zwątpienia. Podobało nam się, że ich przygoda nie polega wyłącznie na „ściganiu potworów”, ale też na uczeniu się siebie nawzajem i oswajaniu nowej rodzinnej sytuacji. W tle zagadki i lokalnych legend pojawia się więc coś bardziej uniwersalnego — temat bliskości i budowania więzi.
Motyw wampirów nie jest tu mroczny w dosłownym sensie. To raczej pretekst do odkrywania tajemnicy i oswajania lęku przed nieznanym. Dzięki temu książka ma w sobie lekki dreszczyk, ale nie straszy — zamiast tego rozbudza ciekawość. I właśnie to podobało nam się w tej historii najbardziej: poczucie przygody bez ciężaru grozy.
Jako dorosły czytelnik momentami wyprzedzałem rozwój wydarzeń, ale zupełnie mi to nie przeszkadzało. Ta książka nie udaje, że jest thrillerem — jej siłą jest klimat, humor i ciepło. Wyobrażam sobie, że dla młodszego odbiorcy tempo i tajemnica będą w sam raz.
Po lekturze zostało mi uczucie, jak po dobrze spędzonych wakacjach,syn też stwierdził że to za szybko minęło : trochę żal, że to już koniec, i ciekawość, co będzie dalej. Gniazdo wampirów to historia, która przypomina, że największe przygody zaczynają się wtedy, gdy odważymy się zajrzeć w to, co wydaje się straszne — a potem odkryjemy, że świat jest po prostu fascynujący.
Polecamy wszystkim czytelnikom,i tym mały i tym dużym.
Sięgając po Gniazdo wampirów, spodziewałem się razem z synem lekkiej wakacyjnej przygodówki z nutą tajemnicy. Dostaliśmy coś więcej,choć pewnie ,z racji wieku ,ja troszkę więcej :) — historię, która przypomniała mi, jak to jest mieć jedenaście lat i wierzyć, że za każdym zakrętem może czaić się sekret
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to.Najbardziej urzekł nas klimat podróży. Stara furgonetka „Koszmarek”,...
Fajna książka przygodowa.
Fajna książka przygodowa.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo przyjemna horrorowa przygodówka dla dzieci. Tak fajnie napisana, że nawet mi jako dorosłej sprawiła prawdziwą frajdę. Bohaterowie są sympatyczni, serdeczni (no, może nie wszyscy, ale nie będę zdradzać), ciekawi świata. Do tego dochodzą wampiry, tajemnicze zaginięcia, mroczne miejsca.
Naprawdę dobrze się bawiłam i z przyjemnością siadałam do czytania.
Bardzo przyjemna horrorowa przygodówka dla dzieci. Tak fajnie napisana, że nawet mi jako dorosłej sprawiła prawdziwą frajdę. Bohaterowie są sympatyczni, serdeczni (no, może nie wszyscy, ale nie będę zdradzać), ciekawi świata. Do tego dochodzą wampiry, tajemnicze zaginięcia, mroczne miejsca.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNaprawdę dobrze się bawiłam i z przyjemnością siadałam do czytania.
Świetna zabawa połączona z dreszczykiem emocji i Udane połączenie realności (przy okazji zareklamowanie uroków turystycznych Bieszczad) z tym co tajemnicze i fantastyczne .No i pewne odwrócenie stereotypowych ról czyli bardzo normalne ( ale nie nudne) nastolatki i zwariowani dziadkowie. Całość działa bardzo dobrze.
Świetna zabawa połączona z dreszczykiem emocji i Udane połączenie realności (przy okazji zareklamowanie uroków turystycznych Bieszczad) z tym co tajemnicze i fantastyczne .No i pewne odwrócenie stereotypowych ról czyli bardzo normalne ( ale nie nudne) nastolatki i zwariowani dziadkowie. Całość działa bardzo dobrze.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW książce "Gniazdo wampirów" poznajemy rodzinę: Lena i Kacper stali się rodziną dzięki małżeństwu babci Leny i dziadka Marka. Lena, 11-letnia dziewczynka, uwielbia gotować i jest fanką MasterChefa. Kacper, w tym samym wieku, podobnie jak jego tata, jest preppersem, gromadzącym przedmioty przydatne w przypadku awarii cywilizacji. Dzieci nie są ze sobą spokrewnione, ale łączy ich miłość do tajemniczych, pełnych dreszczyku historii.
"Bieszczady to pasmo Karpat, gdzie - według legend - od wampirów aż się roiło, a najsłynniejszym z nich był hrabia Dracula. W Jaworniku istniał kiedyś cmentarz, na którym w dawnych czasach pochowano podobno paru nieumarłych z kołkami wbitymi w serce." Lena i Kacper wraz z dziadkami zatrzymują się w domku, gdzie niedawno zaginęła para naukowców. Postanawiają rozwiązać tę zagadkę, a w międzyczasie poznają przerażającego sąsiada.
Czas upływa na wspólnych chwilach, odkrywaniu okolicy i jej historii. Dzieci odkrywają, że sąsiad nie ma dobrych intencji, ale dorośli dają się zwieść jego sztuczkom. Dzieciaki znajdują pendrive z wiadomością od zaginionych naukowców, lecz niestety gubią go w strumieniu podczas wyprawy. W tym czasie ktoś włamuje się do ich domku! Czy Lena i Kacper poznają prawdę i uratują dziadków? Dowiecie się z książki!
W książce "Gniazdo wampirów" poznajemy rodzinę: Lena i Kacper stali się rodziną dzięki małżeństwu babci Leny i dziadka Marka. Lena, 11-letnia dziewczynka, uwielbia gotować i jest fanką MasterChefa. Kacper, w tym samym wieku, podobnie jak jego tata, jest preppersem, gromadzącym przedmioty przydatne w przypadku awarii cywilizacji. Dzieci nie są ze sobą spokrewnione, ale łączy...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGniazdo Wampirów
Niecodzienna przygoda ze zwariowanymi dziadkami. Co może pójść nie tak? Zdecydowanie wszystko 😁 zwłaszcza jesli podąża sie tropami tajemnic i próbuje sie rozwiązać niecodzienne zagadki. Przygotowania do walki z.. Wampirami, podejrzane typki, zaginione osoby i oczywiście niebezpieczeństwo.. Tu nie ma nudy a z autem ochrzczonym jako Koszmarek wszystko może się zdarzyć. Troche dreszczyku i trochę śmiechu ogólnie fajna przygoda połączona z mrokiem i odkryciami.
Gniazdo Wampirów
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiecodzienna przygoda ze zwariowanymi dziadkami. Co może pójść nie tak? Zdecydowanie wszystko 😁 zwłaszcza jesli podąża sie tropami tajemnic i próbuje sie rozwiązać niecodzienne zagadki. Przygotowania do walki z.. Wampirami, podejrzane typki, zaginione osoby i oczywiście niebezpieczeństwo.. Tu nie ma nudy a z autem ochrzczonym jako Koszmarek wszystko może...
Lubicie czuć dreszczyk emocji? Sięgacie po książki, które przyprawiają o gęsią skórkę? A może preferujecie historie owiane tajemnicą, pełne niewyjaśnionych zjawisk?
Jeśli choć raz pomyśleliście: TAK! Mam dla Was książkę idealną. Taką, w której znajdziecie wszystkie te elementy. - "Wakacje z koszmarkiem. Gniazdo Wampirów" Justyny Drzewickiej.
Lena i Kacper wyruszają na wakacje z dziadkami. Nie będą to jednak typowe, nudne wakacje bo i dziadek Marek oraz babcia Ula nie są ani nudni ani typowi. Tworzą świetną patchworkową rodzinę. Całkiem niedawno pobrali się i próbują zgrać ze sobą swoje wnuki. Trzeba przyznać, że nieźle im to wychodzi.
Ta zwariowana rodzinka uwielbia przygody. Na miejsce wakacyjnych wojaży wybiera Jawornik, miejscowość w Bieszczadach słynącą z ... wampirów.
W Jaworniku całkiem niedawno, w niewyjaśnionych okolicznościach, zaginęła dwójka fizyków, a Lena, Kacper i ich dziadkowie, będą próbowali dowiedzieć się co stało się z nimi tak naprawdę?
Zamieszkają dokładnie w tym domku, w którym mieszkali zaginieni fizycy. Właściwie od samego początku Lena i Kacper będą czuli, że z tym miejscem jest coś nie tak. Największe podejrzenia wzbudzi ich sąsiad. Czy jest wampirem? Czy to on stoi za zniknięciem fizyków?
Brawa dla Pani Drzewickiej za styl i pomysł. Książkę czyta się jednym tchem. W naszych oczach koszmarek, czyli zdezelowany van, zyskał już miano kultowego, a Malina, czyli pies babci Uli stał się ulubieńcem całej rodziny.
Mam nadzieję, że spotkamy się z tymi bohaterami jeszcze wiele razy. Czekamy na kolejne przygody.
Lubicie czuć dreszczyk emocji? Sięgacie po książki, które przyprawiają o gęsią skórkę? A może preferujecie historie owiane tajemnicą, pełne niewyjaśnionych zjawisk?
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJeśli choć raz pomyśleliście: TAK! Mam dla Was książkę idealną. Taką, w której znajdziecie wszystkie te elementy. - "Wakacje z koszmarkiem. Gniazdo Wampirów" Justyny Drzewickiej.
Lena i Kacper wyruszają na...
Granica pomiędzy horrorem a thrillerem jest dość cienka, niemal jak ta pomiędzy tym, co realne, a co zaczerpnięte z ludowych wierzeń. A gdy się to wszystko zgrabnie wymiesza w kotle bieszczadzkich bezkresów to można otrzymać świetną powieść grozy dla młodego czytelnika. Taką, doskonałą literacką miksturę zgotowała Justyna Drzewicka rozpoczynając „Gniazdem wampirów” cykl (mam nadzieję, że to będzie seria) Wakacje z Koszmarkiem.
Dreszczyk emocji można poczuć od początku przygód zupełnie nieprzeciętnych bohaterów – uroczo lekkomyślnych i totalnie luzackich dziadków, którzy dyscyplinę i odpowiedzialność mają za nic oraz ich wnucząt obdarzonych nad wyraz bujną wyobraźnią i silnie zafascynowanych lokalnymi bajaniami o wampirach. Wakacje w odludnej bieszczadzkiej wsi z pewnością na długo zapadną w ich pamięci – wędrówki po opuszczonych osadach i zapomnianych cmentarzyskach, podziemne lochy, nieumarli przemykający pod osłoną nocy pod oknami chatki, magiczny portal i niepokojąco podejrzany sąsiad. Efektowne zwroty akcji, granie suspensem, aura niepokoju podsycana lokalnymi legendami, świetnie wykreowani bohaterowie, intryga, która nie kłuje w oczy rozwiązaniem do pierwszych stron i solidna dawka lekkiego i prawdziwie zabawnego dowcipu – oto przepis na wakacyjny hit. Zwłaszcza, gdy zamknie się to w okładce, która wyszła spod ręki mistrza mrocznych klimatów – Marcina Minora.
Poza wciągającą fabułą (może wątek portali czasoprzestrzennych nie do końca mnie kupił, ale cała reszta jak najbardziej), bohaterami, których charyzma przyciąga jak magnez i skrajnymi emocjami, jakie towarzyszyły lekturze, ta opowieść przekonuje mnie nawiązaniem do lokalnego folkloru, mimochodem przekazywaną wiedzą o Bieszczadach i brakiem nadętego moralizatorstwa, za to totalnym luzem i zdrowym podejściem dziadków do czasu z wnukami.
Niecierpliwe czekam na kolejną przygodę tej niesamowitej rodzinki tropiącej niewyjaśnione sprawy – mam nadzieję, że będzie kontynuacja. A Wam gorąco polecam, bez względu czy odpoczywacie w Bieszczadach, nad morzem, na Mazurach czy w domu – sprawdzi się wszędzie!
Granica pomiędzy horrorem a thrillerem jest dość cienka, niemal jak ta pomiędzy tym, co realne, a co zaczerpnięte z ludowych wierzeń. A gdy się to wszystko zgrabnie wymiesza w kotle bieszczadzkich bezkresów to można otrzymać świetną powieść grozy dla młodego czytelnika. Taką, doskonałą literacką miksturę zgotowała Justyna Drzewicka rozpoczynając „Gniazdem wampirów” cykl...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Miękki” horror odpowiedni dla dziecięcej wrażliwości, sporo przygody, dobrze zaplanowane zwroty akcji, suspens na koniec, a od początku do finału odrobina szczerego humoru, szczypta edukacji i dydaktyki, mnóstwo nienachalnej apoteozy przyjaźni, polszczyzna potoczysta i zarazem stylistycznie wysublimowana, wzorcowa kompozycja, życiowe dialogi, ujmujący bohaterowie – czego chcieć więcej? Inaczej mówiąc, wysoki poziom, ale bez modnego ostatnio tu i ówdzie wyrywania moralnych wnętrzności, którego typowy młodszy nastolatek po prostu nie lubi. Jeszcze innymi słowy, Autorka trzyma swój zwykły poziom, jednocześnie pisząc dla czytelników, a nie dla własnego dobrego samopoczucia. Tylko – tu malutki spojler – czy to na pewno horror? :) No, ale – jak zaznaczyłem – suspens, panie dziejku, suspens.
„Miękki” horror odpowiedni dla dziecięcej wrażliwości, sporo przygody, dobrze zaplanowane zwroty akcji, suspens na koniec, a od początku do finału odrobina szczerego humoru, szczypta edukacji i dydaktyki, mnóstwo nienachalnej apoteozy przyjaźni, polszczyzna potoczysta i zarazem stylistycznie wysublimowana, wzorcowa kompozycja, życiowe dialogi, ujmujący bohaterowie – czego...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGdy zobaczyłam książkę “Wakacje z Koszmarkiem. Gniazdo Wampirów” pomyślałam, że jak ja lubię wampiry w książkach, to sprawdzę czy i moje dziecko polubi. Ponadto stwierdziłam, że to może być fajna książka z subtelnym dreszczykiem, a syn lubi też takie mroczniejsze historie czy filmy. Czyli testowałam gust mojego dziecka. Czy ta książka do niego przypadła ? No oczywiście , że tak 🙂
To książka naszej polskiej autorki - Justyny Drzewickiej. Standardowo, bo wg mnie to znak rozpoznawczy Wydawnictwa Dwukropek, została pięknie wydana, w twardej oprawie, z przyciągającą wzrok i uwagę okładką. Można powiedzieć, że to taki lekki thriller dla młodych czytelników w wieku 8-12 lat. Czyli w sam raz dla moich.
Książka napisana bardzo fajnym stylem. Akcja rozgrywa się w Bieszczadach. Jak sama nazwa serii mówi - w wakacje, czyli książka idealna na teraz i najbliższe miesiące. Ale oczywiście nie sugeruję, że w innym okresie, nie nadaje się do czytania ;)
Bohaterami są Kacper i Lena ( oboje po 11 lat), babcia Ula, dziadek Marek i cudowny owczarek belgijski - Malina. A kim jest Koszmarek ? To ledwo trzymający się kupy ale jednak wciąż wożący bohaterów na liczne przygody - van ;) Cała grupa rusza by rozwikłać pewną zagadkę - przyczynę tajemniczego zaginięcia dwójki fizyków. Krążą słuchy, że stoją za nimi …wampiry. Jak jest naprawdę ?
Prawda jest taka, że książka wciąga i to widać. Jak dziecko wraca ze szkoły i czyta, lub słyszę - nie gaś lampki, jeszcze chociaż dwa rozdziały - wtedy wiem, że historia porwała bez reszty. Atutem jest ta aura tajemniczości, zagadka do rozwiązania, swojski, rodzinny klimat i wyjątkowy humor jaki gwarantują nam dziadkowie młodych bohaterów.
To pierwszy tom serii i już wiem, że będziemy czekać na kolejne i oby było tych pełnych wyjątkowych wątków książek - jak najwięcej. Autorka ma talent, fajnie wplotła do tej historii ciekawostki o tradycjach z naszego kraju, o miejscach jakie mogą zainteresować w Polsce i uczy - wiary w siebie, samoakceptacji, miłości do zwierząt. Tak często zapominamy, że książki powinny uczyć dzieci. Nie muszą być jak podręcznik ale gdy mają w sobie takie lekcje życia, człowieczeństwa, to jest to zdecydowanie cenniejszy egzemplarz. Też tak sądzicie ?
Polecam serdecznie tę wyjątkową książkę. Mam nadzieję, że i Waszych młodych książkoholików wciągnie bez reszty. Dziękujemy za egzemplarz Wydawnictwu Dwukropek.
Gdy zobaczyłam książkę “Wakacje z Koszmarkiem. Gniazdo Wampirów” pomyślałam, że jak ja lubię wampiry w książkach, to sprawdzę czy i moje dziecko polubi. Ponadto stwierdziłam, że to może być fajna książka z subtelnym dreszczykiem, a syn lubi też takie mroczniejsze historie czy filmy. Czyli testowałam gust mojego dziecka. Czy ta książka do niego przypadła ? No oczywiście ,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLubię książki, które trochę klimatem nawiązują do Nienackiego czy Bahdaja. To taka współczesna wersja, więc rodzice 8-11 latków - chwytajcie dla swoich dzieciaków, a potem zabierajcie je w nasze piękne Bieszczady! Bo tam właśnie dzieje się akcja tego niby thrillera dla młodszej młodzieży. I to jest fajne - można potem pojeździć śladami bohaterów. Świetnie skonstruowane postacie - babcia i dziadek w wersji współczesnych hippies ze świetnym poczuciem humoru. Cudny pies. I w ogóle fajnie się czyta powieści rodzimych autorów/-ek, którzy nie mizdrzą się do młodzieży, nie udają 'luzaków'. Piszą fajnie, z pazurem. Dobra rodzima literatura!
Lubię książki, które trochę klimatem nawiązują do Nienackiego czy Bahdaja. To taka współczesna wersja, więc rodzice 8-11 latków - chwytajcie dla swoich dzieciaków, a potem zabierajcie je w nasze piękne Bieszczady! Bo tam właśnie dzieje się akcja tego niby thrillera dla młodszej młodzieży. I to jest fajne - można potem pojeździć śladami bohaterów. Świetnie skonstruowane...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDziś przychodzę do Was z recenzją mojego patronatu 📚 "Wakacje z Koszmarkiem. Gniazdo wampirów" autorstwa Justyny Drzewickiej. Tę datę wybrałam nie bez powodu - lektura ma dziś bowiem premierę! 🤩
Dwoje seniorów oraz ich "tak jakby wnuczęta" 😉 ruszają w podróż, aby rozwiązywać tajemnicze sprawy. W wakacyjnej wyprawie towarzyszy im owczarek belgijski Malina. 🐕 Babcia Ula, dziadek Marek, jedenastolatkowie Lena i Kacper oraz ich wierny pies podróżują zdezelowanym vanem, 🚙 którego nazywają Koszmarkiem. 😉 Jako pierwszy przystanek obierają Jawornik w Bieszczadach, gdzie w niewyjaśnionych okolicznościach zniknęło dwoje fizyków. 😯 Miejscowi sądzą, że naukowców porwały wampiry. 😱 Czy to prawda❓️ Tego próbują dowiedzieć się bohaterowie.
Uwielbiam motyw wampirów w książkach! 😍 Nawet, jeśli są to książki dla młodszego czytelnika, do jakich zaliczają się "Wakacje z Koszmarkiem". Lektura sprawiła mi dużo frajdy i bardzo miło spędziłam przy niej czas. ☺️ Przygoda, jaką przeżywają bohaterowie jest ciekawa, a fabuła książki wciągająca. 🤩 Postaci wykreowanych przez autorkę nie da się nie lubić. 😊 Szaleni i nowocześni dziadkowie są wulkanami energii, a ich wnuczęta to świetne dzieciaki. No i Malina❗️🐕 Ten owczarek belgijski skradł moje serce! ❤️ Nie mogło być inaczej - to w końcu jedna z moich ulubionych ras. 🤷♀️
Ta przygodowa historia z odrobiną grozy niesie też za sobą wartość edukacyjną i porusza kilka istotnych tematów. 👍 Autorka prezentuje tu miejsca, które faktycznie można znaleźć na mapie Polski, przestawia też nieco faktów historycznych oraz ciekawostek na temat wierzeń i obrzędów z dawnych czasów. 🧐 Wspomina o ważnych sprawach takich jak akceptacja siebie czy miłość do zwierząt. 🐶
"Wakacje z Koszmarkiem. Gniazdo wampirów" to napisana łatwoprzyswajalnym dla młodego odbiorcy językiem historia z nutą grozy 🫣 i humoru. 😃 Jeśli lubicie tajemnice oraz przygody i nie przerażają Was niebezpieczeństwa i stare cmentarzyska wampirów, to sięgajcie po tę książkę! Polecam❗️😊
Dziś przychodzę do Was z recenzją mojego patronatu 📚 "Wakacje z Koszmarkiem. Gniazdo wampirów" autorstwa Justyny Drzewickiej. Tę datę wybrałam nie bez powodu - lektura ma dziś bowiem premierę! 🤩
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDwoje seniorów oraz ich "tak jakby wnuczęta" 😉 ruszają w podróż, aby rozwiązywać tajemnicze sprawy. W wakacyjnej wyprawie towarzyszy im owczarek belgijski Malina. 🐕 Babcia Ula,...
Oceny proponowane wystawione, w szkole coraz więcej sprawdzianów, by zdążyć przed finalnymi, za oknem coraz częściej słońce. To niechybny znak, że zbliżają się wakacje. Można więc już ochoczo zabrać się do gromadzenia lektur na błogie wolne dni albo do pochłaniania wakacyjnych historii z nostalgią i rozmarzeniem. W obu tych przypadkach śmiało sięgnąć możecie z dzieciakami po powieść Justyny Drzewickiej Wakacje z Koszmarkiem. Gniazdo wampirów.
Kacper i Lena mają po jedenaście lat i nie są spokrewnieni. A jednak jadą wspólnie z dziadkami na wakacje. Jak to możliwe? Po pierwsze dlatego, że babcia i dziadek najpierw owdowieli, a potem założyli nową rodzinę. A po drugie dlatego, że dzieciaki świetnie się ze sobą dogadują i mają wspólne zainteresowania, co natchnęło ich wakacyjnych opiekunów do zorganizowania ciekawej wyprawy śladami tajemnic, duchów, UFO i upiorów.
Cała piątka - bo jest jeszcze z nimi fantastyczny owczarek belgijski Malina - podróżuje tak brzydkim autem, że nazwać można je tylko Koszmarkiem. A ich pierwszym celem jest bieszczadzki Jawornik, gdzie w tajemniczych okolicznościach zniknęła para naukowców. Osobliwością tej miejscowości jest tamtejszy cmentarz, na terenie którego dokonywano niegdyś wampirycznych pochówków. Czy Lenie, Kacprowi i ich barwnym dziadkom uda się wpaść na trop naukowców?
Jest taki typ książek, które nazywam lekturami hamakowymi, idealnymi do czytania w plenerze, w wakacje, umilającymi wolny czas, ale będącymi też lekarstwem na wakacyjną nudę. I w ten właśnie nurt Wakacje z Koszmarkiem wpisują się znakomicie, będą przyjemne w odbiorze i jednocześnie odpowiednio ekscytujące. osadzone w wakacyjnym czasie i przepełnione przygodami.
Same Wakacje z Koszmarkiem porównałabym do czytanych przeze mnie lata temu książek z Panem Samochodzikiem ze względu na specyficzną aurę łączącą w sobie podróże w autentyczne miejsca, tajemnice, zagadki, szczyptę niesamowitości, barwnych bohaterów i... nietypowy pojazd. Oczywiście autorka nie stara się nikogo naśladować, jej historia skierowana jest do młodszych odbiorców, nietypowy pojazd to koszmarnie brzydki Koszmarek, a bohaterowie w niczym nie przypominają Pana Samochodzika. A jednak ze względu właśnie na klimat opowieści trudno mi było porównania uniknąć.
Bohaterowie książki tylko czekają na to, aby ich pokochać. Jestem ogromną fanką dziadków, którzy mają w sobie mnóstwo ciekawości i radości życia, głód wrażeń i przygody, a dla dzieciaków są nie tylko opiekunami, ale wspaniałymi kompanami. Natomiast Lena i Kacper są świetnie wykreowanymi postaciami, z którymi aż chce się zaprzyjaźnić. Te dzieciaki mają swoje osobne pasje - Lena byłaby świetną kandydatką do Master Chefa, a Kacper jest prawdziwym preppersem - a przy okazji są ciekawe świata, głodne przygód i choć nie są może całkiem nieustraszone, potrafią działać w niemal każdych okolicznościach.
Pierwsza z wakacyjnych przygód tej niezwykłej ekipy dostarcza mnóstwa emocji z naszego i nie z tego świata. Oczywiście nie mogę zdradzić nic więcej, ale zadowoleni będą zarówno miłośnicy powieści przygodowych, jak i ci poszukujący w książkach niesamowitości. A przy okazji akcja osadzona w Bieszczadach kusi do planowania własnej podróży, tym bardziej że elementem fabuły jest niejedna atrakcja turystyczna.
Justyna Drzewicka stworzyła świetną powieść przygodową, która jest doskonałą rozrywką dla młodszej młodzieży i fantastyczną propozycją na leniwy dzień wolny od szkoły. Zabiera czytelnika w ciekawe, realne miejsca, a jednocześnie oferuje wciągającą, pełną przygód, a jednocześnie łatwą w odbiorze fabułę. Naprawdę trudno się od tej książki oderwać i mam nadzieję, że Wakacje z Koszmarkiem to zalążek całej świetnej serii.
Jeśli masz ciekawość świata i odwagę, by wyruszyć w poszukiwaniu niezwykłej przygody, to właśnie z tą książką okazję masz na wyciągnięcie ręki. Ramię w ramię z fantastyczną ekipą energicznych seniorów i dociekliwych dzieciaków oraz ich wiernym psem, który ma swój wkład w wyprawę. Za okładką książki czają się emocje i masa niezapomnianych wrażeń, które poniosą cię ze sobą, gdziekolwiek jesteś. Tę przygodę przeżyć możesz we własnym pokoju, na hamaku, kocu czy w podróży i na kilka chwil przenieść się prosto w Bieszczady. Wystarczy tylko chcieć.
Oceny proponowane wystawione, w szkole coraz więcej sprawdzianów, by zdążyć przed finalnymi, za oknem coraz częściej słońce. To niechybny znak, że zbliżają się wakacje. Można więc już ochoczo zabrać się do gromadzenia lektur na błogie wolne dni albo do pochłaniania wakacyjnych historii z nostalgią i rozmarzeniem. W obu tych przypadkach śmiało sięgnąć możecie z dzieciakami...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to