Zacznę tę recenzję nietypowo, bo od zacytowania samej siebie.
Recenzując tom trzeci serii "Wszyscy mamy źle w głowach" napisałam:
"Pisanie opinii/recenzji tomu trzeciego historii, która konsekwentnie prowadzona jest od tomu pierwszego i stanowi logiczny ciąg dalszy wcześniej opisanych wydarzeń jest dość trudna. Po pierwsze dlatego, że nie ma sensu zachęcać nikogo do przeczytania tego tomu - tę serię BEZWZGLĘDNIE należy czytać w kolejności. Tak więc ci, którzy jej nie znają powinni zacząć od tomu pierwszego (do czego zachęcam, nawet jeśli komuś się wydaje, że nie jest tzw. targetem, można się miło zdziwić), ci, którzy czytali i polubili i tak sięgną po tom kolejny, (i po kolejny), a ci, co czytali i nie polubili do tomu trzeciego nawet nie dotrą".
Podtrzymuję to, co napisałam.
Tom piąty (podzielony na dwie części, ale, jak sądzę, podział ten wynikał wyłącznie z powodów technicznych) „Długo cię nie było” stanowi zakończenie serii „Wszyscy mamy źle w głowach” i jest nie tylko kulminacją dotychczasowych wątków, ale też (niezwykle) emocjonalnym podsumowaniem losów bohaterów, których czytelnicy zdążyli poznać i polubić (a jeśli nie polubić, to chociaż zrozumieć) w trakcie lektury tomów poprzednich, zaś Martyna Pawłowska-Dymek po raz kolejny udowodniła, że potrafi stworzyć głęboką i psychologicznie bardzo wiarygodną opowieść o młodzieży, niosącą uniwersalne przesłania dotyczące przyjaźni, miłości, międzyludzkich relacji i poszukiwania w tym chaosie zwanym okresem dojrzewania samego siebie.
W centrum wydarzeń w tomie ostatnim pozostają Kaśka i Jakub, ich związek dojrzewa, i wydaje się, że tych dwoje wreszcie będzie miało szansę... odpocząć, że tak to ujmę, od burz i naporów, we własnym świecie, w którym miłość może być bezpieczna i stabilna. Ale oczywiście tak się do końca stać nie może, zwłaszcza, że Kasia i Jakub nie przebywają na bezludnej wyspie. I tak muszą stawić czoła bardzo... brzydkim intrygom Adama, który obwinia ich za swoje niepowodzenia i planuje zemstę. Ponadto Jakub martwi się też sytuacją w Szatni, wiele bowiem wskazuje na to, że pozostali członkowie kapeli uknuli coś w tajemnicy przed nim. Zuza odkrywa, że Elsa od dawna ją okłamywała, postanawia więc uwolnić się spod jej wpływu, zdać do następnej klasy i wreszcie poważnie zająć się pisaniem. We wszystkim tym wspiera ją, jak zawsze, nasz chodzący wulkan energii i dobrej woli, czyli Kaśka, czy jednak nie jest za późno na poprawienie ocen? A profesor Roszkowa nie przeszła od zeszłego tomu cudownej wewnętrznej przemiany i niczego nie ułatwia...
Zaś w finale tomu ostatniego uczniów klasy 2B czeka najtrudniejsze w ich życiu wyzwanie, o wiele bardziej dramatyczne niż wszystko, co spotkało ich do tej pory (a, jak pamiętamy, życie niektórych nie oszczędzało)...
Nadal za największą siłę tej serii uznaję jej bohaterów, a teraz w dodatku z czystym sumieniem powiedzieć mogę, że są to bohaterowie bardzo konsekwentnie prowadzeni od tomu pierwszego do ostatniego, dojrzewający, rozwijający się, niektórzy mądrzejący, a niektórzy nie ;), ale zawsze – wielowymiarowi, wiarygodni, realistyczni, pełni sprzeczności. Nie będę pisać, który moim zdaniem najbardziej wyróżnia się na tle innych, bo, podejrzewam, każdy ma swojego ulubieńca i/lub ulubienicę, kogoś, z kim się najbardziej identyfikuje i czyje pobudki najlepiej rozumie. Napiszę tylko, że jest z kogo wybierać, ponieważ - powtórzę się, ale szczerych pochwał nigdy dość - to bardzo sprawnie i wiarygodnie wykreowane postacie, w każdą bez wyjątku się wierzy.
O stylu autorki już się wypowiadałam, zdania nie zmieniłam, bo też i nie było powodu, by je zmieniać, co z wielką przyjemnością zauważam. Martyna Pawłowska-Dymek potrafi pisać o sprawach trudnych - o presji, rówieśniczej i nie tylko, lęku, zawiedzionym zaufaniu, zdradzie i samotności - w sposób przystępny, a jednocześnie niebanalny, nigdy nie przekraczając cieniutkiej granicy między... jak by to ująć... autentycznym młodzieżowym językiem, bardzo naturalnie wypadającym w dialogach, a literacką kreacją.
O finale pisać jest bardzo trudno nie unikając przy tym spoilerów, więc napiszę tylko, że był niebywale emocjonalny, trudny i bolesny, i baaaaaardzo odległy nie tylko od cukierkowego, ale w sumie od... no, cóż, każdego happy endu. Łatwy to on nie jest, o nie, autorka nie rozwiązuje wszystkich spraw jednoznacznie, pozostawiając malutką furteczkę na domysły, cóż też się dalej stanie, bo że się stanie to wiadomo, a samo zakończenie otwarte jest na interpretacje.
Wiele razy w poprzednich moich recenzjach podkreślałam, że nie jestem targetem i oceniam tę serię jako osoba, która z niejednego literackiego pieca chleb jadła, niejedno widziała, niejedno przeczytała, nad niejednym śmiała się i płakała, i popadała w zamyślenie.
Wyobrażam sobie, że target może odbierać rzecz zupełnie inaczej.
Ale trochę mu zazdroszczę, temu targetowi, że ma tego typu serię młodzieżową pod ręką, nic, tylko sięgać i czytać.
Nie wiem, czy jest to seria, której ja akurat bardzo potrzebowałam, będąc nastolatką... nieprawda, wiem, są elementy, których bardzo potrzebowałam, są też takie, których bym wtedy nie doceniła nawet literacko, tak bardzo były mi obce... ale na pewno są osoby, które jej potrzebowały. W całości.
A teraz target ją ma.
No zazdroszczę mu, naprawdę :).
Zacznę tę recenzję nietypowo, bo od zacytowania samej siebie.
Recenzując tom trzeci serii "Wszyscy mamy źle w głowach" napisałam:
"Pisanie opinii/recenzji tomu trzeciego historii, która konsekwentnie prowadzona jest od tomu pierwszego i stanowi logiczny ciąg dalszy wcześniej opisanych wydarzeń jest dość trudna. Po pierwsze dlatego, że nie ma sensu zachęcać nikogo do...
Cześć, długo mnie nie było … Jednak po chwilowej medialnej absencji przyszedł czas na recenzję:
Tytuł: „Wszyscy mamy źle w głowach. Długo cię nie było” (tom 5️⃣)
Autor: Martyna Pawłowska-Dymek - Szczęśliwa Siódemka
Wydawnictwo: Empik Go
Martyna Pawłowska-Dymek po raz kolejny udowadnia, że potrafi stworzyć emocjonującą i psychologicznie głęboką opowieść o młodzieży, która – choć osadzona w realiach współczesnego liceum – niesie uniwersalne przesłania dotyczące relacji, dojrzewania i poszukiwania siebie. Tom piąty zatytułowany „Długo cię nie było” wieńczy serię „Wszyscy mamy źle w głowach” i stanowi nie tylko kulminację dotychczasowych wątków, ale też emocjonalne podsumowanie losów bohaterów, z którymi czytelnicy zdążyli się zżyć na przestrzeni poprzednich tomów.
✨Fabuła i konstrukcja✨
W centrum wydarzeń pozostają Kaśka i Jakub – para, która przeszła burzliwą drogę od nieufności po wzajemne zrozumienie. W tomie piątym ich relacja wreszcie dojrzewa, co daje chwilowy oddech i nadzieję, że miłość może być bezpieczna i stabilna. Ale Martyna Pawłowska-Dymek nie byłaby sobą, gdyby nie wprowadziła elementu niepokoju. Intrygi Adama oraz zagadkowe wydarzenia w Szatni dodają fabule warstwy thrillera psychologicznego, trzymając czytelnika w niepewności do ostatnich stron. Zaskakująco dobrze wypada również wątek tajemnicy – mimo młodzieżowego kontekstu, autorka subtelnie buduje napięcie, nie popadając w przesadę.
✨Postacie i rozwój bohaterów✨
Największą siłą książki są bohaterowie – wielowymiarowi, realistyczni, pełni sprzeczności. Postać Zuzy wyróżnia się na tle innych – jej walka z manipulacyjną przyjaciółką Elsą oraz dążenie do samorealizacji stanowią oś osobistego rozwoju, który niesie pozytywne przesłanie. Zuza dojrzewa emocjonalnie, stając się symbolem wewnętrznej przemiany – z osoby zależnej i zagubionej, w świadomą siebie młodą kobietę, która potrafi zadbać o własne granice.
Nie można pominąć także postaci drugoplanowych, takich jak Elsa czy Adam – choć pełnią funkcje antagonistyczne, nie są jednowymiarowi. Martyna Pawłowska-Dymek nie popada w uproszczenia; nawet postacie „negatywne” mają swoje motywacje, co czyni ich bardziej wiarygodnymi.
✨Styl i język✨
Styl autorki to połączenie emocjonalnej głębi z naturalnością języka młodzieży. Dialogi są żywe, często dowcipne, ale nigdy nie przekraczają granicy sztuczności. Autorka potrafi pisać o sprawach trudnych – o zdradzie, presji, lęku i samotności – w sposób dostępny, a jednocześnie niebanalny. Narracja płynie gładko, prowadząc czytelnika przez meandry relacji i przeżyć wewnętrznych bohaterów.
✨Tematyka i przesłanie✨
„Długo cię nie było” to nie tylko opowieść o licealnych miłościach i dramatach – to książka, która mówi o potrzebie akceptacji, poszukiwaniu tożsamości, ale też o sile przebaczenia i konieczności rozliczenia się z przeszłością. Autorka nie unika trudnych tematów, takich jak toksyczne przyjaźnie, zaburzenia emocjonalne czy presja społeczna. Nie moralizuje, ale daje przestrzeń do refleksji. W finale serii wyraźnie czuć, że każdy z bohaterów przeszedł pewną drogę – nie wszyscy kończą tam, gdzie zaczynali, i to właśnie nadaje całości realizmu i głębi.
✨Zakończenie serii✨
Finał jest nad wyraz emocjonalny. Szczerze powiedziawszy zostałam bez słowa. Martyna Pawłowska-Dymek nie rozwiązuje wszystkiego jednoznacznie. Zamiast cukierkowego „happy endu”, otrzymujemy zakończenie otwarte na interpretacje – pełne nadziei, ale i świadomości, że życie to ciągła zmiana i walka.
✨Podsumowanie✨
„Długo cię nie było” to godne zwieńczenie serii „Wszyscy mamy źle w głowach” – emocjonujące, dojrzałe i pełne prawdy o młodych ludziach. Martyna Pawłowska-Dymek wykazała się nie tylko literackim talentem, ale także empatią i wrażliwością na potrzeby współczesnej młodzieży. Jej książki to nie tylko rozrywka, ale też narzędzie zrozumienia – siebie, innych, świata relacji.
To lektura, którą warto polecić nie tylko nastolatkom, ale też dorosłym – bo każdy z nas, bez względu na wiek, czasem czuje, że „wszyscy mamy źle w głowach”.
Czy masz ochotę na podobne młodzieżowe serie do tej autorstwa Pawłowskiej-Dymek?
Cześć, długo mnie nie było … Jednak po chwilowej medialnej absencji przyszedł czas na recenzję:
Tytuł: „Wszyscy mamy źle w głowach. Długo cię nie było” (tom 5️⃣)
Autor: Martyna Pawłowska-Dymek - Szczęśliwa Siódemka
Wydawnictwo: Empik Go
Martyna Pawłowska-Dymek po raz kolejny udowadnia, że potrafi stworzyć emocjonującą i psychologicznie głęboką opowieść o młodzieży,...
Już kilka razy pisałam Wam o tej serii młodzieżowej. Jeszcze w listopadzie skończyłam ostatni dostępny w tej chwili tom, przyszedł więc czas na podsumowanie.
W sześciu tomach autorka zawarła cały rok szkolny klasy 2B krakowskiego liceum. Do tej klasy na początku września dołącza Kaśka i przewraca życie koleżanek i kolegów do góry nogami 🙂 W każdej części to właśnie postać Kasi jest dominująca, spinająca towarzystwo i całą akcję. Ale tak naprawdę każdy z bohaterów ma swój udział we wszystkich wydarzeniach jakie dzieją się w każdym z tomów.
Autorka w sposób niezwykle umiejętny opisała radości, smutki, problemy szkolne i życiowe, przyjaźnie, miłości, antypatie, pasje tych młodych ludzi. Każdy z bohaterów reprezentuje zupełnie inny charakter, inną osobowość, inne zachowania. Jedni są otwarci, inni skryci. Jedni mają swoje tajemnice, inni przeżywają wewnętrzne dramaty. Łączy ich to, że są razem. Pomagają sobie. Mimo wielu sprzeczności mogą na siebie liczyć, a w obliczu problemów jednoczą się i znajdują złoty środek. No może nie zawsze... Ostatni tom dobitnie pokazał jak hejt i dążenie do spełnienia oczekiwań innych mogą wpłynąć na człowieka, tym bardziej młodego, który dopiero wkracza w dorosły świat i do jakich decyzji może doprowadzić niezrozumienie. Ta część była bardzo emocjonalna. Minęło już trochę czasu odkąd ją przeczytałam, a cały czas myślę o tych wydarzeniach. Bardzo polubiłam całą klasę 2B i mam nadzieję, że bohaterowie powrócą w kontynuacji. Jestem niezwykle ciekawa co tam u nich słychać 🙂
Na koniec dodam, że każda z książek będzie niezłą gratką dla fanów dobrego rockowego brzmienia. Mamy tu mnóstwo muzyki, dobrych tekstów i coverów oraz dwa zespoły muzyczne. Ja bawiłam się świetnie. Muzycznie i emocjonalnie wróciłam do swoich licealnych lat 🎶
[współpraca reklamowa z Autorką]
Już kilka razy pisałam Wam o tej serii młodzieżowej. Jeszcze w listopadzie skończyłam ostatni dostępny w tej chwili tom, przyszedł więc czas na podsumowanie.
W sześciu tomach autorka zawarła cały rok szkolny klasy 2B krakowskiego liceum. Do tej klasy na początku września dołącza Kaśka i przewraca życie koleżanek i kolegów do góry nogami 🙂 W...
Nie wiem, czy mogę szczerze powiedzieć, że tom piąty jest moim ulubionym, ale z pewnością jest najlepszy w całej serii. Coś co zaczęło się całkiem niewinnie, kończy się bardzo poważnie. Z każdym kolejnym rozdziałem czytelnik ma wrażenie, że tak po prostu nie powinno być, to nie powinno się wydarzyć.
I chociaż wciąż czuję wewnętrzny sprzeciw (a od przeczytania piątego tomu minęło już trochę czasu), to jednak jestem wdzięczna, że taka pozycja w literaturze młodzieżowej w ogóle się pojawiła. Tak mądrze, delikatnie, a jednocześnie prawdziwie traktująca o problemach współczesnych nastolatków. Bardzo żałuję, że nie mogłam sięgnąć po nią, kiedy sama chodziłam do liceum.
Nie wiem, czy mogę szczerze powiedzieć, że tom piąty jest moim ulubionym, ale z pewnością jest najlepszy w całej serii. Coś co zaczęło się całkiem niewinnie, kończy się bardzo poważnie. Z każdym kolejnym rozdziałem czytelnik ma wrażenie, że tak po prostu nie powinno być, to nie powinno się wydarzyć.
I chociaż wciąż czuję wewnętrzny sprzeciw (a od przeczytania piątego tomu...
Na razie napiszę tylko, że ta część 5 tomu zrobiła dziurę w moim sercu. To nie znaczy, że jest źle napisana, wręcz odwrotnie. To istna rewelacja!!!
Jednak od emocji moje serce jest pogruchotane, połamane i nie mam siły więcej pisać. Przeczytałam jednym tchem, w jakieś pół dnia, i nadal nie mogę przestać płakać. To, co się tu zadziało tak mnie poruszyło, że aż brak mi słów.
Słowo "kocham tę serię" to zdecydowanie za mało. Ja ją wielbię!!!
Na razie napiszę tylko, że ta część 5 tomu zrobiła dziurę w moim sercu. To nie znaczy, że jest źle napisana, wręcz odwrotnie. To istna rewelacja!!!
Jednak od emocji moje serce jest pogruchotane, połamane i nie mam siły więcej pisać. Przeczytałam jednym tchem, w jakieś pół dnia, i nadal nie mogę przestać płakać. To, co się tu zadziało tak mnie poruszyło, że aż brak mi słów....
Pod obiema częściami ostatniego tomu wrzucam tę samą opinię, ponieważ czytałam tę książkę jako jedną całość i zdaję sobie sprawę z arbitralności podziału na tomy - i że został on wymuszony kwestiami nie tyle fabularnymi, to czysto technicznymi.
Jakie to było zakończenie serii? Z pewnością satysfakcjonujące! Martyna Pawłowska-Dymek oferuje nam domknięcie wątków (choć z takim mrugnięciem do czytelnika: "ale wiesz, że ich historia jeszcze się nie skończyła?" - co uszczęśliwi i tych, którzy potrzebują zamkniętej serii, i tych, którzy jak ja nie chcą się jeszcze rozstawać z nowymi znajomymi), które jest logiczne, wierne poprzednim tomom - i bardzo emocjonujące. Nie wszystko się ułoży, wiecie? Trudno o tej książce pisać bez spoilerów (czy to do tego, czy do poprzednich tomów), ale można pisać o niej emocjami, których autorka daje cały wachlarz. Jest i ulga, i radość, i niepokój... i na koniec ból oraz pustka. Ostatnie zdanie dobrze oddaje jedną z moich myśli, którą zresztą wyrażałam przy okazji czwartego tomu. Gdzie byli rodzice? Dlaczego nie było ich, kiedy byli tak potrzebni? I czy na pewno ich nie było, czy część bohaterów po prostu uznała, że są dość dorośli, żeby samodzielnie sobie poradzić z problemami mniejszymi i większymi? (Tak, Jakubie, na ciebie patrzę!)
Gdybym uznała, że to definitywne zakończenie serii, na pewno bym się popłakała z żalu, że żegnam się z bandą takich fajnych ludzi, których losami przejmowałam się przez ponad rok. Na szczęście jestem kobietą o ogromnej dozie optymizmu! I ja po prostu wiem, że będzie ciąg dalszy, o!
To co, poczekamy na niego razem?
Pod obiema częściami ostatniego tomu wrzucam tę samą opinię, ponieważ czytałam tę książkę jako jedną całość i zdaję sobie sprawę z arbitralności podziału na tomy - i że został on wymuszony kwestiami nie tyle fabularnymi, to czysto technicznymi.
Jakie to było zakończenie serii? Z pewnością satysfakcjonujące! Martyna Pawłowska-Dymek oferuje nam domknięcie wątków (choć z...
Losy bohaterów cudownej serii młodzieżowej "Wszyscy mamy źle w głowach" śledziłam praktycznie na bieżąco od samego początku. Chwilę po wydaniu miałam okazję czytać i recenzować każdy z tomów i była to zdecydowanie przyjemność. Tym razem przyszło mi napisać tekst o drugiej części ostatniego tomu i towarzyszą temu uczucia podobne do tych, podczas jego czytania — z jednej strony bardzo chcę to zrobić, z drugiej nie chcę się żegnać z samymi książkami, a przede wszystkim wyjątkowymi licealistami.
"Długo cię nie było" to powieść, w której rozwiązują się praktycznie wszystkie wątki, wyjaśniają skomplikowane sytuacje. Autorka pozostawia jednak Czytelnikowi również trochę przestrzeni — nie wszystko pisze wprost, innych rzeczy w ogóle nie dopowiada, jest przez to miejsce na własne domysły i refleksje.
Książki Martyny Pawłowskiej — Dymek zawsze kojarzyły mi się z dużą ilością emocji. Podczas lektury nie pozostawałam obojętna na to, jak i co Autorka pisze o swoich bohaterach. Jednak w ostatnim tomie, a już szczególnie w tej części Czytelnika czeka emocjonalny roller coaster i to z jazdą bez trzymanki. Skrajne odczucia podczas czytania gwarantowane, a zakończenie wbija w fotel. Nie tego się spodziewałam i nie na to czekałam... Ostatnia scena daje jednak nadzieje, że część rzeczy może się jednak jeszcze ułożyć i udowadnia Odbiorcy, że nie można tracić wiary w lepsze jutro.
Powieść porusza wiele ważnych tematów i istotnych wątków. Widać, że Autorka się ich nie boi, pisze o nich w bardzo życiowy, a jednocześnie delikatny sposób. Licealiści mierzą się z problemami, którym w codzienności stawia czoła niejeden młody człowiek. Może właśnie przez to tak łatwo utożsamić się z postaciami wykreowanymi przez Martynę Pawłowską — Dymek. Mnie praktycznie w każdym z tych nastolatków udało się odnaleźć mniej lub więcej siebie.
Druga część "Długo cię nie było" to bardzo emocjonalna książka, którą zdecydowanie warto przeczytać. Skłania do refleksji, przemyślenia wielu ważnych tematów i pokazuje świat nastolatków takim, jaki jest naprawdę — bez lukru, w niezwykle życiowy sposób. Świetna kreacja bohaterów i ich młodzieńczego świata są chyba największymi atutami.
Jako że jest to zwieńczenie całej serii, nie mogę tutaj raz jeszcze nie powtórzyć, że bardzo polecam lekturę wszystkich tomów. Pokuszę się nawet o stwierdzenie, że "Wszyscy mamy źle w głowach" to jedna z najlepszych serii młodzieżowych, które czytałam. Chociaż na ten moment przyszło mi się pożegnać z ulubionymi bohaterami, liczę na to, że Martyna Pawłowska — Dymek da nam jeszcze okazję, by do nich wrócić. Tym z Was, którzy lekturę mają jeszcze przed sobą, zdecydowanie zazdroszczę!
Egzemplarz recenzencki otrzymałam od Autorki.
Czasem bardzo trudno jest się pożegnać
Losy bohaterów cudownej serii młodzieżowej "Wszyscy mamy źle w głowach" śledziłam praktycznie na bieżąco od samego początku. Chwilę po wydaniu miałam okazję czytać i recenzować każdy z tomów i była to zdecydowanie przyjemność. Tym razem przyszło mi napisać tekst o drugiej części ostatniego tomu i towarzyszą temu uczucia podobne do...
"Ostatnie Karty: Kulminacyjny Rozdział Serii Wszyscy mamy źle w głowach"
„Długo cię nie było” to emocjonujący finał serii o licealistach z klasy 2B, którzy zmagać się muszą zarówno z wewnętrznymi konfliktami, jak i zewnętrznymi trudnościami. Autorka, Martyna Pawłowska-Dymek, umiejętnie tworzy realistyczne postacie, oddając ich wzloty i upadki, co sprawia, że czytelnik utożsamia się z ich losami.
W piątym tomie serii główni bohaterowie Kaśka i Jakub, cieszą się chwilami szczęścia, jednak ich spokój burzą intrygi Adama. Zagadka wokół dziwnej sytuacji w Szatni dodaje tajemniczości fabule i trzyma czytelnika w napięciu. Martyna Pawłowska-Dymek umiejętnie buduje atmosferę napięcia i tajemnicy, co sprawia, że książka staje się wciągająca. Dodatkowo postać Zuzy, która odkrywa, że została oszukana przez swoją przyjaciółkę Elsę, nadaje powieści głębszy wymiar emocjonalny. Jej próba uwolnienia się spod wpływu Elsy oraz dążenie do poprawy swoich ocen i rozwijania talentu pisarskiego, dodają kolejnej warstwy fabule i pozwalają czytelnikowi śledzić jej osobisty rozwój. „Długo cię nie było” porusza również tematykę trudnych wyzwań, przed którymi stają uczniowie klasy 2B. Wzmożona dramatyzacja w finale serii przyciąga czytelnika i skupia uwagę na tym, jak bohaterowie poradzą sobie z trudnościami.
"Seria Wszyscy mamy źle w głowach" autorstwa Martyny Pawłowskiej-Dymek to pełna emocji i przygód opowieść o grupie licealistów. Poprzez barwne postacie i ich zawiłe relacje, autorka ukazuje trudności i radości dojrzewania oraz poszukiwania własnego miejsca w świecie. Rozpoczynając od pierwszego tomu "Nic z tego nie zrozumiecie" aż po ostatnią część "Długo cię nie było", seria przemyca ważne wartości, porusza tematy związane z przyjaźnią, miłością, ambicjami i przebaczeniem. Głównymi bohaterami są uczniowie drugiej klasy krakowskiego liceum, których losy splatają się w dynamiczną sieć relacji. Od chwili, gdy do klasy dołącza nowa uczennica Kaśka, aż po rozwikłanie skomplikowanych węzłów emocjonalnych, czytelnik śledzi ich perypetie, stając się częścią ich światów. Każdy tom przynosi nowe wyzwania i napięcie, a postacie ewoluują, stając w obliczu trudności, zmieniając się i dojrzewając w trakcie swoich przygód. Autorka dobrze oddaje uczucia, myśli i problemy młodych ludzi, tworząc opowieść, w której czytelnicy mogą się odnaleźć. Martyna Pawłowska-Dymek w swoim charakterystycznym stylu pisania tworzy realistyczne dialogi i opisuje sytuacje w sposób autentyczny. Jej narracja jest płynna i prowadzi czytelnika przez skomplikowane relacje, emocje i wybory bohaterów. Jednak, aby w pełni zrozumieć i docenić tę serię, zaleca się zapoznanie się z wcześniejszymi tomami. Bogactwo postaci, ich historie oraz układ relacji między nimi rozwija się stopniowo, a wcześniejsze wydarzenia mają wpływ na fabułę kolejnych części.
Seria "Wszyscy mamy źle w głowach" to poruszająca opowieść pełna wrażeń, której głównymi bohaterami są młodzi ludzie w trakcie dojrzewania. Autorstwa Martyny Pawłowskiej-Dymek, seria ta znakomicie ukazuje ich uczucia oraz wyzwania, stwarzając czytelnikowi możliwość współodczuwania, śmiechu i refleksji na wielu poziomach. Przemyślnie konstruowana fabuła pełna intryg, niespodziewanych zwrotów akcji oraz skomplikowanych relacji między postaciami sprawia, że opuszczenie książki staje się trudnym zadaniem. Seria ta porusza ważne tematy, bliskie młodemu czytelnikowi, takie jak przyjaźń, zdrada, wybaczanie oraz poszukiwanie swojego miejsca w świecie. To właśnie te elementy nadają serii głębszy sens i czynią ją niezwykle wartościową. Opowieść wciąga, dostarcza emocji i oddaje autentyczność procesu dojrzewania, a także codziennych wyzwań, z jakimi się mierzymy. Rekomenduję tę serię zarówno wiernym fanom poprzednich tomów, jak i nowym czytelnikom, którzy na pewno pokochają barwny świat bohaterów. Seria ta zapewnia niezapomniane chwile i po zakończeniu lektury pozostawia czytelnika z uczuciem, że doświadczył czegoś wyjątkowego. Martyna Pawłowska-Dymek zasługuje na owacje za wciągającą narrację, wyraziste postaci oraz przekazywane młodemu czytelnikowi wartościowe przesłanie. Ta seria stanowi doskonałą lekturę dla młodzieży poszukującej w książkach emocji, zaskoczeń i inspiracji. Zakończenie serii dostarcza satysfakcjonujący finał dla fanów, a nowych czytelników zachęca do zagłębienia się w fascynujący świat "Wszyscy mamy źle w głowach".
"Ostatnie Karty: Kulminacyjny Rozdział Serii Wszyscy mamy źle w głowach"
„Długo cię nie było” to emocjonujący finał serii o licealistach z klasy 2B, którzy zmagać się muszą zarówno z wewnętrznymi konfliktami, jak i zewnętrznymi trudnościami. Autorka, Martyna Pawłowska-Dymek, umiejętnie tworzy realistyczne postacie, oddając ich wzloty i upadki, co sprawia, że czytelnik...
Napisałam opinię o piątym tomie jako całości, ale muszę dodać - zakończenie jest trudne i bolesne, ale ostatnia scena jest piękna i pozwala wierzyć, że na pewno nie wszystko, ale pewne rzeczy się ułożą.
Napisałam opinię o piątym tomie jako całości, ale muszę dodać - zakończenie jest trudne i bolesne, ale ostatnia scena jest piękna i pozwala wierzyć, że na pewno nie wszystko, ale pewne rzeczy się ułożą.
Moja pierwsza myśl po ostatnim zdaniu - to naprawdę już koniec?
Przez pięć tomów zdążyłam się bardzo zżyć z całą paczką przyjaciół z klasy drugiej. Ile tu było trudnych zdarzeń, ile dramatów! I to wszystko w czasie jednego roku szkolnego. Troszkę żal, bo byłam pewna, że zostaniemy z bohaterami przynajmniej do końca liceum, ale nie żałuję ani minuty spędzonej przy lekturze. To naprawdę dobra seria dla nastolatków o nastolatkach, a co ważne - na gruncie polskim, co jak dla mnie jest ogromnym atutem.
Moja pierwsza myśl po ostatnim zdaniu - to naprawdę już koniec?
Przez pięć tomów zdążyłam się bardzo zżyć z całą paczką przyjaciół z klasy drugiej. Ile tu było trudnych zdarzeń, ile dramatów! I to wszystko w czasie jednego roku szkolnego. Troszkę żal, bo byłam pewna, że zostaniemy z bohaterami przynajmniej do końca liceum, ale nie żałuję ani minuty spędzonej przy lekturze....
Wiecie co najbardziej lubię w książkach? To uczcie , to zaskoczenie , że takiego zakończenia się nie spodziewałam.
Dziś skończyłam czytać serię książek, i wiem że czegoś będzie mi brakowało, albo kogoś czy to Kaśki, Ali ,Jakuba a może właśnie Zuzy ...
To niesamowite uczucie, kiedy książka dla nastolatek ,staje ci się tak bliska , kiedy w nie jednej z postaci, odnajdujesz cząstkę siebie .
Kiedy się śmiejesz, kiedy płaczesz, kiedy z zaciekawieniem czekasz na więcej...
I tak czekam na więcej, bo to może się tak zakończyć 😁
Wiecie co najbardziej lubię w książkach? To uczcie , to zaskoczenie , że takiego zakończenia się nie spodziewałam.
Dziś skończyłam czytać serię książek, i wiem że czegoś będzie mi brakowało, albo kogoś czy to Kaśki, Ali ,Jakuba a może właśnie Zuzy ...
To niesamowite uczucie, kiedy książka dla nastolatek ,staje ci się tak bliska , kiedy w nie jednej z postaci, ...
Recenzja
"Wszyscy mamy źle w głowach. Długo cię nie było." Część 2
Martyna Pawłowska-Dymek
I znów koniec kolejnej z moich ulubionych serii 🥺
Takiego obrotu spraw to się zdecydowanie nie spodziewałam. Emocje, które mi zafundowała autorka, kompletnie mnie wyczerpały... Czuję się tak, jakbym była uczestnikiem a nie jedynie obserwatorem wszystkich opisanych wydarzeń.
W drugiej części ostatniego tomu serii o licealistach dzieje się jeszcze więcej. Pojawiają się liczne dylematy i problemy, które dla nastolatków, dopiero uczących się życia często wydają się końcem świata. Autorka po raz kolejny zwraca naszą uwagę na rzeczywistość, w jakiej przyszło dorastać dzisiejszej młodzieży, na zagrożenia, które na nich czyhają.
Mamy również okazję spojrzeć na trudne i często dramatyczne wręcz sytuacje oczami człowieka, który dopiero odkrywa świat, uczy się praw nim rządzących
i przede wszystkim, który odczuwa wszystko sto razy mocniej, bardziej.
Podczas lektury mamy również możliwość poznania różnych metod
i mechanizmów, jakie mniej lub bardziej świadomie stosują młodzi ludzie, aby poradzić sobie w sytuacjach kryzysowych.
Jednak chyba najważniejszym przesłaniem nie tylko tej części ale całej serii jest to, że nigdy nie jesteśmy sami, że każdy problem da się rozwiązać, że nie zawsze ze wszystkim musimy radzić sobie sami, że proszenie o pomoc nie jest oznaką słabości ale odwagi, że czasem wystarczy kogoś dostrzec
i tak naprawdę zauważyć, aby mieć szansę odmienić jego życie.
Istotnym jest również przypomnienie
i uświadomienie, że ludzie dorośli nie są nieomylni,że też popełniają błędy i że nie można przyjmować za pewnik, iż ich zachowanie, postępowanie czy czyny są zawsze odpowiednie.
Niezmiennie polecam w 100 % całą serię❤️ i pozostaje mi teraz jedynie tęsknić za tymi niesamowitymi dzieciakami 🥺😭
Recenzja
"Wszyscy mamy źle w głowach. Długo cię nie było." Część 2
Martyna Pawłowska-Dymek
I znów koniec kolejnej z moich ulubionych serii 🥺
Takiego obrotu spraw to się zdecydowanie nie spodziewałam. Emocje, które mi zafundowała autorka, kompletnie mnie wyczerpały... Czuję się tak, jakbym była uczestnikiem a nie jedynie obserwatorem wszystkich opisanych wydarzeń.
Najważniejsze w książce jest to, czy Czytelnik po jej przeczytaniu jest inną osobą, niż wcześniej. Seria "Wszyscy mamy źle w głowach" spełnia to kryterium😄.
Wciągająca fabuła, wielobarwni bohaterowie, sceny wypełnione emocjami, potrafiące doprowadzić do łez rozbawienia (czasem nawet wzruszenia)... Słowem, majstersztyk!☺
Najważniejsze w książce jest to, czy Czytelnik po jej przeczytaniu jest inną osobą, niż wcześniej. Seria "Wszyscy mamy źle w głowach" spełnia to kryterium😄.
Wciągająca fabuła, wielobarwni bohaterowie, sceny wypełnione emocjami, potrafiące doprowadzić do łez rozbawienia (czasem nawet wzruszenia)... Słowem, majstersztyk!☺
Zacznę tę recenzję nietypowo, bo od zacytowania samej siebie.
Recenzując tom trzeci serii "Wszyscy mamy źle w głowach" napisałam:
"Pisanie opinii/recenzji tomu trzeciego historii, która konsekwentnie prowadzona jest od tomu pierwszego i stanowi logiczny ciąg dalszy wcześniej opisanych wydarzeń jest dość trudna. Po pierwsze dlatego, że nie ma sensu zachęcać nikogo do przeczytania tego tomu - tę serię BEZWZGLĘDNIE należy czytać w kolejności. Tak więc ci, którzy jej nie znają powinni zacząć od tomu pierwszego (do czego zachęcam, nawet jeśli komuś się wydaje, że nie jest tzw. targetem, można się miło zdziwić), ci, którzy czytali i polubili i tak sięgną po tom kolejny, (i po kolejny), a ci, co czytali i nie polubili do tomu trzeciego nawet nie dotrą".
Podtrzymuję to, co napisałam.
Tom piąty (podzielony na dwie części, ale, jak sądzę, podział ten wynikał wyłącznie z powodów technicznych) „Długo cię nie było” stanowi zakończenie serii „Wszyscy mamy źle w głowach” i jest nie tylko kulminacją dotychczasowych wątków, ale też (niezwykle) emocjonalnym podsumowaniem losów bohaterów, których czytelnicy zdążyli poznać i polubić (a jeśli nie polubić, to chociaż zrozumieć) w trakcie lektury tomów poprzednich, zaś Martyna Pawłowska-Dymek po raz kolejny udowodniła, że potrafi stworzyć głęboką i psychologicznie bardzo wiarygodną opowieść o młodzieży, niosącą uniwersalne przesłania dotyczące przyjaźni, miłości, międzyludzkich relacji i poszukiwania w tym chaosie zwanym okresem dojrzewania samego siebie.
W centrum wydarzeń w tomie ostatnim pozostają Kaśka i Jakub, ich związek dojrzewa, i wydaje się, że tych dwoje wreszcie będzie miało szansę... odpocząć, że tak to ujmę, od burz i naporów, we własnym świecie, w którym miłość może być bezpieczna i stabilna. Ale oczywiście tak się do końca stać nie może, zwłaszcza, że Kasia i Jakub nie przebywają na bezludnej wyspie. I tak muszą stawić czoła bardzo... brzydkim intrygom Adama, który obwinia ich za swoje niepowodzenia i planuje zemstę. Ponadto Jakub martwi się też sytuacją w Szatni, wiele bowiem wskazuje na to, że pozostali członkowie kapeli uknuli coś w tajemnicy przed nim. Zuza odkrywa, że Elsa od dawna ją okłamywała, postanawia więc uwolnić się spod jej wpływu, zdać do następnej klasy i wreszcie poważnie zająć się pisaniem. We wszystkim tym wspiera ją, jak zawsze, nasz chodzący wulkan energii i dobrej woli, czyli Kaśka, czy jednak nie jest za późno na poprawienie ocen? A profesor Roszkowa nie przeszła od zeszłego tomu cudownej wewnętrznej przemiany i niczego nie ułatwia...
Zaś w finale tomu ostatniego uczniów klasy 2B czeka najtrudniejsze w ich życiu wyzwanie, o wiele bardziej dramatyczne niż wszystko, co spotkało ich do tej pory (a, jak pamiętamy, życie niektórych nie oszczędzało)...
Nadal za największą siłę tej serii uznaję jej bohaterów, a teraz w dodatku z czystym sumieniem powiedzieć mogę, że są to bohaterowie bardzo konsekwentnie prowadzeni od tomu pierwszego do ostatniego, dojrzewający, rozwijający się, niektórzy mądrzejący, a niektórzy nie ;), ale zawsze – wielowymiarowi, wiarygodni, realistyczni, pełni sprzeczności. Nie będę pisać, który moim zdaniem najbardziej wyróżnia się na tle innych, bo, podejrzewam, każdy ma swojego ulubieńca i/lub ulubienicę, kogoś, z kim się najbardziej identyfikuje i czyje pobudki najlepiej rozumie. Napiszę tylko, że jest z kogo wybierać, ponieważ - powtórzę się, ale szczerych pochwał nigdy dość - to bardzo sprawnie i wiarygodnie wykreowane postacie, w każdą bez wyjątku się wierzy.
O stylu autorki już się wypowiadałam, zdania nie zmieniłam, bo też i nie było powodu, by je zmieniać, co z wielką przyjemnością zauważam. Martyna Pawłowska-Dymek potrafi pisać o sprawach trudnych - o presji, rówieśniczej i nie tylko, lęku, zawiedzionym zaufaniu, zdradzie i samotności - w sposób przystępny, a jednocześnie niebanalny, nigdy nie przekraczając cieniutkiej granicy między... jak by to ująć... autentycznym młodzieżowym językiem, bardzo naturalnie wypadającym w dialogach, a literacką kreacją.
O finale pisać jest bardzo trudno nie unikając przy tym spoilerów, więc napiszę tylko, że był niebywale emocjonalny, trudny i bolesny, i baaaaaardzo odległy nie tylko od cukierkowego, ale w sumie od... no, cóż, każdego happy endu. Łatwy to on nie jest, o nie, autorka nie rozwiązuje wszystkich spraw jednoznacznie, pozostawiając malutką furteczkę na domysły, cóż też się dalej stanie, bo że się stanie to wiadomo, a samo zakończenie otwarte jest na interpretacje.
Wiele razy w poprzednich moich recenzjach podkreślałam, że nie jestem targetem i oceniam tę serię jako osoba, która z niejednego literackiego pieca chleb jadła, niejedno widziała, niejedno przeczytała, nad niejednym śmiała się i płakała, i popadała w zamyślenie.
Wyobrażam sobie, że target może odbierać rzecz zupełnie inaczej.
Ale trochę mu zazdroszczę, temu targetowi, że ma tego typu serię młodzieżową pod ręką, nic, tylko sięgać i czytać.
Nie wiem, czy jest to seria, której ja akurat bardzo potrzebowałam, będąc nastolatką... nieprawda, wiem, są elementy, których bardzo potrzebowałam, są też takie, których bym wtedy nie doceniła nawet literacko, tak bardzo były mi obce... ale na pewno są osoby, które jej potrzebowały. W całości.
A teraz target ją ma.
No zazdroszczę mu, naprawdę :).
Zacznę tę recenzję nietypowo, bo od zacytowania samej siebie.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRecenzując tom trzeci serii "Wszyscy mamy źle w głowach" napisałam:
"Pisanie opinii/recenzji tomu trzeciego historii, która konsekwentnie prowadzona jest od tomu pierwszego i stanowi logiczny ciąg dalszy wcześniej opisanych wydarzeń jest dość trudna. Po pierwsze dlatego, że nie ma sensu zachęcać nikogo do...
Cześć, długo mnie nie było … Jednak po chwilowej medialnej absencji przyszedł czas na recenzję:
Tytuł: „Wszyscy mamy źle w głowach. Długo cię nie było” (tom 5️⃣)
Autor: Martyna Pawłowska-Dymek - Szczęśliwa Siódemka
Wydawnictwo: Empik Go
Martyna Pawłowska-Dymek po raz kolejny udowadnia, że potrafi stworzyć emocjonującą i psychologicznie głęboką opowieść o młodzieży, która – choć osadzona w realiach współczesnego liceum – niesie uniwersalne przesłania dotyczące relacji, dojrzewania i poszukiwania siebie. Tom piąty zatytułowany „Długo cię nie było” wieńczy serię „Wszyscy mamy źle w głowach” i stanowi nie tylko kulminację dotychczasowych wątków, ale też emocjonalne podsumowanie losów bohaterów, z którymi czytelnicy zdążyli się zżyć na przestrzeni poprzednich tomów.
✨Fabuła i konstrukcja✨
W centrum wydarzeń pozostają Kaśka i Jakub – para, która przeszła burzliwą drogę od nieufności po wzajemne zrozumienie. W tomie piątym ich relacja wreszcie dojrzewa, co daje chwilowy oddech i nadzieję, że miłość może być bezpieczna i stabilna. Ale Martyna Pawłowska-Dymek nie byłaby sobą, gdyby nie wprowadziła elementu niepokoju. Intrygi Adama oraz zagadkowe wydarzenia w Szatni dodają fabule warstwy thrillera psychologicznego, trzymając czytelnika w niepewności do ostatnich stron. Zaskakująco dobrze wypada również wątek tajemnicy – mimo młodzieżowego kontekstu, autorka subtelnie buduje napięcie, nie popadając w przesadę.
✨Postacie i rozwój bohaterów✨
Największą siłą książki są bohaterowie – wielowymiarowi, realistyczni, pełni sprzeczności. Postać Zuzy wyróżnia się na tle innych – jej walka z manipulacyjną przyjaciółką Elsą oraz dążenie do samorealizacji stanowią oś osobistego rozwoju, który niesie pozytywne przesłanie. Zuza dojrzewa emocjonalnie, stając się symbolem wewnętrznej przemiany – z osoby zależnej i zagubionej, w świadomą siebie młodą kobietę, która potrafi zadbać o własne granice.
Nie można pominąć także postaci drugoplanowych, takich jak Elsa czy Adam – choć pełnią funkcje antagonistyczne, nie są jednowymiarowi. Martyna Pawłowska-Dymek nie popada w uproszczenia; nawet postacie „negatywne” mają swoje motywacje, co czyni ich bardziej wiarygodnymi.
✨Styl i język✨
Styl autorki to połączenie emocjonalnej głębi z naturalnością języka młodzieży. Dialogi są żywe, często dowcipne, ale nigdy nie przekraczają granicy sztuczności. Autorka potrafi pisać o sprawach trudnych – o zdradzie, presji, lęku i samotności – w sposób dostępny, a jednocześnie niebanalny. Narracja płynie gładko, prowadząc czytelnika przez meandry relacji i przeżyć wewnętrznych bohaterów.
✨Tematyka i przesłanie✨
„Długo cię nie było” to nie tylko opowieść o licealnych miłościach i dramatach – to książka, która mówi o potrzebie akceptacji, poszukiwaniu tożsamości, ale też o sile przebaczenia i konieczności rozliczenia się z przeszłością. Autorka nie unika trudnych tematów, takich jak toksyczne przyjaźnie, zaburzenia emocjonalne czy presja społeczna. Nie moralizuje, ale daje przestrzeń do refleksji. W finale serii wyraźnie czuć, że każdy z bohaterów przeszedł pewną drogę – nie wszyscy kończą tam, gdzie zaczynali, i to właśnie nadaje całości realizmu i głębi.
✨Zakończenie serii✨
Finał jest nad wyraz emocjonalny. Szczerze powiedziawszy zostałam bez słowa. Martyna Pawłowska-Dymek nie rozwiązuje wszystkiego jednoznacznie. Zamiast cukierkowego „happy endu”, otrzymujemy zakończenie otwarte na interpretacje – pełne nadziei, ale i świadomości, że życie to ciągła zmiana i walka.
✨Podsumowanie✨
„Długo cię nie było” to godne zwieńczenie serii „Wszyscy mamy źle w głowach” – emocjonujące, dojrzałe i pełne prawdy o młodych ludziach. Martyna Pawłowska-Dymek wykazała się nie tylko literackim talentem, ale także empatią i wrażliwością na potrzeby współczesnej młodzieży. Jej książki to nie tylko rozrywka, ale też narzędzie zrozumienia – siebie, innych, świata relacji.
To lektura, którą warto polecić nie tylko nastolatkom, ale też dorosłym – bo każdy z nas, bez względu na wiek, czasem czuje, że „wszyscy mamy źle w głowach”.
Czy masz ochotę na podobne młodzieżowe serie do tej autorstwa Pawłowskiej-Dymek?
Cześć, długo mnie nie było … Jednak po chwilowej medialnej absencji przyszedł czas na recenzję:
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTytuł: „Wszyscy mamy źle w głowach. Długo cię nie było” (tom 5️⃣)
Autor: Martyna Pawłowska-Dymek - Szczęśliwa Siódemka
Wydawnictwo: Empik Go
Martyna Pawłowska-Dymek po raz kolejny udowadnia, że potrafi stworzyć emocjonującą i psychologicznie głęboką opowieść o młodzieży,...
[współpraca reklamowa z Autorką]
Już kilka razy pisałam Wam o tej serii młodzieżowej. Jeszcze w listopadzie skończyłam ostatni dostępny w tej chwili tom, przyszedł więc czas na podsumowanie.
W sześciu tomach autorka zawarła cały rok szkolny klasy 2B krakowskiego liceum. Do tej klasy na początku września dołącza Kaśka i przewraca życie koleżanek i kolegów do góry nogami 🙂 W każdej części to właśnie postać Kasi jest dominująca, spinająca towarzystwo i całą akcję. Ale tak naprawdę każdy z bohaterów ma swój udział we wszystkich wydarzeniach jakie dzieją się w każdym z tomów.
Autorka w sposób niezwykle umiejętny opisała radości, smutki, problemy szkolne i życiowe, przyjaźnie, miłości, antypatie, pasje tych młodych ludzi. Każdy z bohaterów reprezentuje zupełnie inny charakter, inną osobowość, inne zachowania. Jedni są otwarci, inni skryci. Jedni mają swoje tajemnice, inni przeżywają wewnętrzne dramaty. Łączy ich to, że są razem. Pomagają sobie. Mimo wielu sprzeczności mogą na siebie liczyć, a w obliczu problemów jednoczą się i znajdują złoty środek. No może nie zawsze... Ostatni tom dobitnie pokazał jak hejt i dążenie do spełnienia oczekiwań innych mogą wpłynąć na człowieka, tym bardziej młodego, który dopiero wkracza w dorosły świat i do jakich decyzji może doprowadzić niezrozumienie. Ta część była bardzo emocjonalna. Minęło już trochę czasu odkąd ją przeczytałam, a cały czas myślę o tych wydarzeniach. Bardzo polubiłam całą klasę 2B i mam nadzieję, że bohaterowie powrócą w kontynuacji. Jestem niezwykle ciekawa co tam u nich słychać 🙂
Na koniec dodam, że każda z książek będzie niezłą gratką dla fanów dobrego rockowego brzmienia. Mamy tu mnóstwo muzyki, dobrych tekstów i coverów oraz dwa zespoły muzyczne. Ja bawiłam się świetnie. Muzycznie i emocjonalnie wróciłam do swoich licealnych lat 🎶
[współpraca reklamowa z Autorką]
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJuż kilka razy pisałam Wam o tej serii młodzieżowej. Jeszcze w listopadzie skończyłam ostatni dostępny w tej chwili tom, przyszedł więc czas na podsumowanie.
W sześciu tomach autorka zawarła cały rok szkolny klasy 2B krakowskiego liceum. Do tej klasy na początku września dołącza Kaśka i przewraca życie koleżanek i kolegów do góry nogami 🙂 W...
Nie wiem, czy mogę szczerze powiedzieć, że tom piąty jest moim ulubionym, ale z pewnością jest najlepszy w całej serii. Coś co zaczęło się całkiem niewinnie, kończy się bardzo poważnie. Z każdym kolejnym rozdziałem czytelnik ma wrażenie, że tak po prostu nie powinno być, to nie powinno się wydarzyć.
I chociaż wciąż czuję wewnętrzny sprzeciw (a od przeczytania piątego tomu minęło już trochę czasu), to jednak jestem wdzięczna, że taka pozycja w literaturze młodzieżowej w ogóle się pojawiła. Tak mądrze, delikatnie, a jednocześnie prawdziwie traktująca o problemach współczesnych nastolatków. Bardzo żałuję, że nie mogłam sięgnąć po nią, kiedy sama chodziłam do liceum.
Nie wiem, czy mogę szczerze powiedzieć, że tom piąty jest moim ulubionym, ale z pewnością jest najlepszy w całej serii. Coś co zaczęło się całkiem niewinnie, kończy się bardzo poważnie. Z każdym kolejnym rozdziałem czytelnik ma wrażenie, że tak po prostu nie powinno być, to nie powinno się wydarzyć.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toI chociaż wciąż czuję wewnętrzny sprzeciw (a od przeczytania piątego tomu...
Na razie napiszę tylko, że ta część 5 tomu zrobiła dziurę w moim sercu. To nie znaczy, że jest źle napisana, wręcz odwrotnie. To istna rewelacja!!!
Jednak od emocji moje serce jest pogruchotane, połamane i nie mam siły więcej pisać. Przeczytałam jednym tchem, w jakieś pół dnia, i nadal nie mogę przestać płakać. To, co się tu zadziało tak mnie poruszyło, że aż brak mi słów.
Słowo "kocham tę serię" to zdecydowanie za mało. Ja ją wielbię!!!
Na razie napiszę tylko, że ta część 5 tomu zrobiła dziurę w moim sercu. To nie znaczy, że jest źle napisana, wręcz odwrotnie. To istna rewelacja!!!
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJednak od emocji moje serce jest pogruchotane, połamane i nie mam siły więcej pisać. Przeczytałam jednym tchem, w jakieś pół dnia, i nadal nie mogę przestać płakać. To, co się tu zadziało tak mnie poruszyło, że aż brak mi słów....
Pod obiema częściami ostatniego tomu wrzucam tę samą opinię, ponieważ czytałam tę książkę jako jedną całość i zdaję sobie sprawę z arbitralności podziału na tomy - i że został on wymuszony kwestiami nie tyle fabularnymi, to czysto technicznymi.
Jakie to było zakończenie serii? Z pewnością satysfakcjonujące! Martyna Pawłowska-Dymek oferuje nam domknięcie wątków (choć z takim mrugnięciem do czytelnika: "ale wiesz, że ich historia jeszcze się nie skończyła?" - co uszczęśliwi i tych, którzy potrzebują zamkniętej serii, i tych, którzy jak ja nie chcą się jeszcze rozstawać z nowymi znajomymi), które jest logiczne, wierne poprzednim tomom - i bardzo emocjonujące. Nie wszystko się ułoży, wiecie? Trudno o tej książce pisać bez spoilerów (czy to do tego, czy do poprzednich tomów), ale można pisać o niej emocjami, których autorka daje cały wachlarz. Jest i ulga, i radość, i niepokój... i na koniec ból oraz pustka. Ostatnie zdanie dobrze oddaje jedną z moich myśli, którą zresztą wyrażałam przy okazji czwartego tomu. Gdzie byli rodzice? Dlaczego nie było ich, kiedy byli tak potrzebni? I czy na pewno ich nie było, czy część bohaterów po prostu uznała, że są dość dorośli, żeby samodzielnie sobie poradzić z problemami mniejszymi i większymi? (Tak, Jakubie, na ciebie patrzę!)
Gdybym uznała, że to definitywne zakończenie serii, na pewno bym się popłakała z żalu, że żegnam się z bandą takich fajnych ludzi, których losami przejmowałam się przez ponad rok. Na szczęście jestem kobietą o ogromnej dozie optymizmu! I ja po prostu wiem, że będzie ciąg dalszy, o!
To co, poczekamy na niego razem?
Pod obiema częściami ostatniego tomu wrzucam tę samą opinię, ponieważ czytałam tę książkę jako jedną całość i zdaję sobie sprawę z arbitralności podziału na tomy - i że został on wymuszony kwestiami nie tyle fabularnymi, to czysto technicznymi.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJakie to było zakończenie serii? Z pewnością satysfakcjonujące! Martyna Pawłowska-Dymek oferuje nam domknięcie wątków (choć z...
Czasem bardzo trudno jest się pożegnać
Losy bohaterów cudownej serii młodzieżowej "Wszyscy mamy źle w głowach" śledziłam praktycznie na bieżąco od samego początku. Chwilę po wydaniu miałam okazję czytać i recenzować każdy z tomów i była to zdecydowanie przyjemność. Tym razem przyszło mi napisać tekst o drugiej części ostatniego tomu i towarzyszą temu uczucia podobne do tych, podczas jego czytania — z jednej strony bardzo chcę to zrobić, z drugiej nie chcę się żegnać z samymi książkami, a przede wszystkim wyjątkowymi licealistami.
"Długo cię nie było" to powieść, w której rozwiązują się praktycznie wszystkie wątki, wyjaśniają skomplikowane sytuacje. Autorka pozostawia jednak Czytelnikowi również trochę przestrzeni — nie wszystko pisze wprost, innych rzeczy w ogóle nie dopowiada, jest przez to miejsce na własne domysły i refleksje.
Książki Martyny Pawłowskiej — Dymek zawsze kojarzyły mi się z dużą ilością emocji. Podczas lektury nie pozostawałam obojętna na to, jak i co Autorka pisze o swoich bohaterach. Jednak w ostatnim tomie, a już szczególnie w tej części Czytelnika czeka emocjonalny roller coaster i to z jazdą bez trzymanki. Skrajne odczucia podczas czytania gwarantowane, a zakończenie wbija w fotel. Nie tego się spodziewałam i nie na to czekałam... Ostatnia scena daje jednak nadzieje, że część rzeczy może się jednak jeszcze ułożyć i udowadnia Odbiorcy, że nie można tracić wiary w lepsze jutro.
Powieść porusza wiele ważnych tematów i istotnych wątków. Widać, że Autorka się ich nie boi, pisze o nich w bardzo życiowy, a jednocześnie delikatny sposób. Licealiści mierzą się z problemami, którym w codzienności stawia czoła niejeden młody człowiek. Może właśnie przez to tak łatwo utożsamić się z postaciami wykreowanymi przez Martynę Pawłowską — Dymek. Mnie praktycznie w każdym z tych nastolatków udało się odnaleźć mniej lub więcej siebie.
Druga część "Długo cię nie było" to bardzo emocjonalna książka, którą zdecydowanie warto przeczytać. Skłania do refleksji, przemyślenia wielu ważnych tematów i pokazuje świat nastolatków takim, jaki jest naprawdę — bez lukru, w niezwykle życiowy sposób. Świetna kreacja bohaterów i ich młodzieńczego świata są chyba największymi atutami.
Jako że jest to zwieńczenie całej serii, nie mogę tutaj raz jeszcze nie powtórzyć, że bardzo polecam lekturę wszystkich tomów. Pokuszę się nawet o stwierdzenie, że "Wszyscy mamy źle w głowach" to jedna z najlepszych serii młodzieżowych, które czytałam. Chociaż na ten moment przyszło mi się pożegnać z ulubionymi bohaterami, liczę na to, że Martyna Pawłowska — Dymek da nam jeszcze okazję, by do nich wrócić. Tym z Was, którzy lekturę mają jeszcze przed sobą, zdecydowanie zazdroszczę!
Egzemplarz recenzencki otrzymałam od Autorki.
Czasem bardzo trudno jest się pożegnać
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLosy bohaterów cudownej serii młodzieżowej "Wszyscy mamy źle w głowach" śledziłam praktycznie na bieżąco od samego początku. Chwilę po wydaniu miałam okazję czytać i recenzować każdy z tomów i była to zdecydowanie przyjemność. Tym razem przyszło mi napisać tekst o drugiej części ostatniego tomu i towarzyszą temu uczucia podobne do...
"Ostatnie Karty: Kulminacyjny Rozdział Serii Wszyscy mamy źle w głowach"
„Długo cię nie było” to emocjonujący finał serii o licealistach z klasy 2B, którzy zmagać się muszą zarówno z wewnętrznymi konfliktami, jak i zewnętrznymi trudnościami. Autorka, Martyna Pawłowska-Dymek, umiejętnie tworzy realistyczne postacie, oddając ich wzloty i upadki, co sprawia, że czytelnik utożsamia się z ich losami.
W piątym tomie serii główni bohaterowie Kaśka i Jakub, cieszą się chwilami szczęścia, jednak ich spokój burzą intrygi Adama. Zagadka wokół dziwnej sytuacji w Szatni dodaje tajemniczości fabule i trzyma czytelnika w napięciu. Martyna Pawłowska-Dymek umiejętnie buduje atmosferę napięcia i tajemnicy, co sprawia, że książka staje się wciągająca. Dodatkowo postać Zuzy, która odkrywa, że została oszukana przez swoją przyjaciółkę Elsę, nadaje powieści głębszy wymiar emocjonalny. Jej próba uwolnienia się spod wpływu Elsy oraz dążenie do poprawy swoich ocen i rozwijania talentu pisarskiego, dodają kolejnej warstwy fabule i pozwalają czytelnikowi śledzić jej osobisty rozwój. „Długo cię nie było” porusza również tematykę trudnych wyzwań, przed którymi stają uczniowie klasy 2B. Wzmożona dramatyzacja w finale serii przyciąga czytelnika i skupia uwagę na tym, jak bohaterowie poradzą sobie z trudnościami.
"Seria Wszyscy mamy źle w głowach" autorstwa Martyny Pawłowskiej-Dymek to pełna emocji i przygód opowieść o grupie licealistów. Poprzez barwne postacie i ich zawiłe relacje, autorka ukazuje trudności i radości dojrzewania oraz poszukiwania własnego miejsca w świecie. Rozpoczynając od pierwszego tomu "Nic z tego nie zrozumiecie" aż po ostatnią część "Długo cię nie było", seria przemyca ważne wartości, porusza tematy związane z przyjaźnią, miłością, ambicjami i przebaczeniem. Głównymi bohaterami są uczniowie drugiej klasy krakowskiego liceum, których losy splatają się w dynamiczną sieć relacji. Od chwili, gdy do klasy dołącza nowa uczennica Kaśka, aż po rozwikłanie skomplikowanych węzłów emocjonalnych, czytelnik śledzi ich perypetie, stając się częścią ich światów. Każdy tom przynosi nowe wyzwania i napięcie, a postacie ewoluują, stając w obliczu trudności, zmieniając się i dojrzewając w trakcie swoich przygód. Autorka dobrze oddaje uczucia, myśli i problemy młodych ludzi, tworząc opowieść, w której czytelnicy mogą się odnaleźć. Martyna Pawłowska-Dymek w swoim charakterystycznym stylu pisania tworzy realistyczne dialogi i opisuje sytuacje w sposób autentyczny. Jej narracja jest płynna i prowadzi czytelnika przez skomplikowane relacje, emocje i wybory bohaterów. Jednak, aby w pełni zrozumieć i docenić tę serię, zaleca się zapoznanie się z wcześniejszymi tomami. Bogactwo postaci, ich historie oraz układ relacji między nimi rozwija się stopniowo, a wcześniejsze wydarzenia mają wpływ na fabułę kolejnych części.
Seria "Wszyscy mamy źle w głowach" to poruszająca opowieść pełna wrażeń, której głównymi bohaterami są młodzi ludzie w trakcie dojrzewania. Autorstwa Martyny Pawłowskiej-Dymek, seria ta znakomicie ukazuje ich uczucia oraz wyzwania, stwarzając czytelnikowi możliwość współodczuwania, śmiechu i refleksji na wielu poziomach. Przemyślnie konstruowana fabuła pełna intryg, niespodziewanych zwrotów akcji oraz skomplikowanych relacji między postaciami sprawia, że opuszczenie książki staje się trudnym zadaniem. Seria ta porusza ważne tematy, bliskie młodemu czytelnikowi, takie jak przyjaźń, zdrada, wybaczanie oraz poszukiwanie swojego miejsca w świecie. To właśnie te elementy nadają serii głębszy sens i czynią ją niezwykle wartościową. Opowieść wciąga, dostarcza emocji i oddaje autentyczność procesu dojrzewania, a także codziennych wyzwań, z jakimi się mierzymy. Rekomenduję tę serię zarówno wiernym fanom poprzednich tomów, jak i nowym czytelnikom, którzy na pewno pokochają barwny świat bohaterów. Seria ta zapewnia niezapomniane chwile i po zakończeniu lektury pozostawia czytelnika z uczuciem, że doświadczył czegoś wyjątkowego. Martyna Pawłowska-Dymek zasługuje na owacje za wciągającą narrację, wyraziste postaci oraz przekazywane młodemu czytelnikowi wartościowe przesłanie. Ta seria stanowi doskonałą lekturę dla młodzieży poszukującej w książkach emocji, zaskoczeń i inspiracji. Zakończenie serii dostarcza satysfakcjonujący finał dla fanów, a nowych czytelników zachęca do zagłębienia się w fascynujący świat "Wszyscy mamy źle w głowach".
"Ostatnie Karty: Kulminacyjny Rozdział Serii Wszyscy mamy źle w głowach"
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Długo cię nie było” to emocjonujący finał serii o licealistach z klasy 2B, którzy zmagać się muszą zarówno z wewnętrznymi konfliktami, jak i zewnętrznymi trudnościami. Autorka, Martyna Pawłowska-Dymek, umiejętnie tworzy realistyczne postacie, oddając ich wzloty i upadki, co sprawia, że czytelnik...
Napisałam opinię o piątym tomie jako całości, ale muszę dodać - zakończenie jest trudne i bolesne, ale ostatnia scena jest piękna i pozwala wierzyć, że na pewno nie wszystko, ale pewne rzeczy się ułożą.
Napisałam opinię o piątym tomie jako całości, ale muszę dodać - zakończenie jest trudne i bolesne, ale ostatnia scena jest piękna i pozwala wierzyć, że na pewno nie wszystko, ale pewne rzeczy się ułożą.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMoja pierwsza myśl po ostatnim zdaniu - to naprawdę już koniec?
Przez pięć tomów zdążyłam się bardzo zżyć z całą paczką przyjaciół z klasy drugiej. Ile tu było trudnych zdarzeń, ile dramatów! I to wszystko w czasie jednego roku szkolnego. Troszkę żal, bo byłam pewna, że zostaniemy z bohaterami przynajmniej do końca liceum, ale nie żałuję ani minuty spędzonej przy lekturze. To naprawdę dobra seria dla nastolatków o nastolatkach, a co ważne - na gruncie polskim, co jak dla mnie jest ogromnym atutem.
Moja pierwsza myśl po ostatnim zdaniu - to naprawdę już koniec?
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzez pięć tomów zdążyłam się bardzo zżyć z całą paczką przyjaciół z klasy drugiej. Ile tu było trudnych zdarzeń, ile dramatów! I to wszystko w czasie jednego roku szkolnego. Troszkę żal, bo byłam pewna, że zostaniemy z bohaterami przynajmniej do końca liceum, ale nie żałuję ani minuty spędzonej przy lekturze....
Wiecie co najbardziej lubię w książkach? To uczcie , to zaskoczenie , że takiego zakończenia się nie spodziewałam.
Dziś skończyłam czytać serię książek, i wiem że czegoś będzie mi brakowało, albo kogoś czy to Kaśki, Ali ,Jakuba a może właśnie Zuzy ...
To niesamowite uczucie, kiedy książka dla nastolatek ,staje ci się tak bliska , kiedy w nie jednej z postaci, odnajdujesz cząstkę siebie .
Kiedy się śmiejesz, kiedy płaczesz, kiedy z zaciekawieniem czekasz na więcej...
I tak czekam na więcej, bo to może się tak zakończyć 😁
Wiecie co najbardziej lubię w książkach? To uczcie , to zaskoczenie , że takiego zakończenia się nie spodziewałam.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDziś skończyłam czytać serię książek, i wiem że czegoś będzie mi brakowało, albo kogoś czy to Kaśki, Ali ,Jakuba a może właśnie Zuzy ...
To niesamowite uczucie, kiedy książka dla nastolatek ,staje ci się tak bliska , kiedy w nie jednej z postaci, ...
Od początku wiedziałem, że to będzie dobre. Widziałem jak wiele pracy włożyła i ile researchu autorka zbierała aż do końcowej redakcji.
Od początku wiedziałem, że to będzie dobre. Widziałem jak wiele pracy włożyła i ile researchu autorka zbierała aż do końcowej redakcji.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRecenzja
"Wszyscy mamy źle w głowach. Długo cię nie było." Część 2
Martyna Pawłowska-Dymek
I znów koniec kolejnej z moich ulubionych serii 🥺
Takiego obrotu spraw to się zdecydowanie nie spodziewałam. Emocje, które mi zafundowała autorka, kompletnie mnie wyczerpały... Czuję się tak, jakbym była uczestnikiem a nie jedynie obserwatorem wszystkich opisanych wydarzeń.
W drugiej części ostatniego tomu serii o licealistach dzieje się jeszcze więcej. Pojawiają się liczne dylematy i problemy, które dla nastolatków, dopiero uczących się życia często wydają się końcem świata. Autorka po raz kolejny zwraca naszą uwagę na rzeczywistość, w jakiej przyszło dorastać dzisiejszej młodzieży, na zagrożenia, które na nich czyhają.
Mamy również okazję spojrzeć na trudne i często dramatyczne wręcz sytuacje oczami człowieka, który dopiero odkrywa świat, uczy się praw nim rządzących
i przede wszystkim, który odczuwa wszystko sto razy mocniej, bardziej.
Podczas lektury mamy również możliwość poznania różnych metod
i mechanizmów, jakie mniej lub bardziej świadomie stosują młodzi ludzie, aby poradzić sobie w sytuacjach kryzysowych.
Jednak chyba najważniejszym przesłaniem nie tylko tej części ale całej serii jest to, że nigdy nie jesteśmy sami, że każdy problem da się rozwiązać, że nie zawsze ze wszystkim musimy radzić sobie sami, że proszenie o pomoc nie jest oznaką słabości ale odwagi, że czasem wystarczy kogoś dostrzec
i tak naprawdę zauważyć, aby mieć szansę odmienić jego życie.
Istotnym jest również przypomnienie
i uświadomienie, że ludzie dorośli nie są nieomylni,że też popełniają błędy i że nie można przyjmować za pewnik, iż ich zachowanie, postępowanie czy czyny są zawsze odpowiednie.
Niezmiennie polecam w 100 % całą serię❤️ i pozostaje mi teraz jedynie tęsknić za tymi niesamowitymi dzieciakami 🥺😭
Recenzja
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Wszyscy mamy źle w głowach. Długo cię nie było." Część 2
Martyna Pawłowska-Dymek
I znów koniec kolejnej z moich ulubionych serii 🥺
Takiego obrotu spraw to się zdecydowanie nie spodziewałam. Emocje, które mi zafundowała autorka, kompletnie mnie wyczerpały... Czuję się tak, jakbym była uczestnikiem a nie jedynie obserwatorem wszystkich opisanych wydarzeń.
W...
Najważniejsze w książce jest to, czy Czytelnik po jej przeczytaniu jest inną osobą, niż wcześniej. Seria "Wszyscy mamy źle w głowach" spełnia to kryterium😄.
Wciągająca fabuła, wielobarwni bohaterowie, sceny wypełnione emocjami, potrafiące doprowadzić do łez rozbawienia (czasem nawet wzruszenia)... Słowem, majstersztyk!☺
Najważniejsze w książce jest to, czy Czytelnik po jej przeczytaniu jest inną osobą, niż wcześniej. Seria "Wszyscy mamy źle w głowach" spełnia to kryterium😄.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWciągająca fabuła, wielobarwni bohaterowie, sceny wypełnione emocjami, potrafiące doprowadzić do łez rozbawienia (czasem nawet wzruszenia)... Słowem, majstersztyk!☺