Nie spodziewałam się takich emocji podczas czytania tej książki. Tess kolejny raz udowadnia, że jest wspaniałą autorką i potrafi pisać w każdej kategorii.
Nie spodziewałam się takich emocji podczas czytania tej książki. Tess kolejny raz udowadnia, że jest wspaniałą autorką i potrafi pisać w każdej kategorii.
Samotna kobieta, stary dom i tajemnice, które wszyscy próbują ukrywać...
Czasem tkwi w nas coś, co nie pozwala pójść dalej, zamknąć za sobą jedne drzwi i otworzyć drugie. Czy ucieczka może pomóc zapomnieć i odzyskać utracony spokój? Tego człowiek dowiaduje się dopiero gdy podejmie jej próbę. Nieznane miejsce, obcy ludzie, tylko ta sama osoba z tymi, co wcześniej problemami. Znalezienie wyjścia, z tego swoistego labiryntu, nie jest proste i wymaga stawienia czoła samemu sobie.
Samotna kobieta, stary dom i tajemnice, które wszyscy próbują ukrywać...
Czasem tkwi w nas coś, co nie pozwala pójść dalej, zamknąć za sobą jedne drzwi i otworzyć drugie. Czy ucieczka może pomóc zapomnieć i odzyskać utracony spokój? Tego człowiek dowiaduje się dopiero gdy podejmie jej próbę. Nieznane miejsce, obcy ludzie, tylko ta sama osoba z tymi, co wcześniej...
Tess w słabszej formie. Dobrze, że książkę czytałam na urlopie, gdzie wysiłek umysłowy nie jest wskazany ;) Ava, wynajmuje dom na odludziu, gdzie próbuje skupić się na pracy (pisze książki kucharskie) i uporać się z demonami przeszłości (wiemy, że coś traumatycznego wydarzyło się w sylwestra). Stary dom nad morzem został wybudowany w XIX wieku przez charyzmatycznego kapitana i Ava, kiedy sobie wieczorkiem wypije kilka drinków ma wrażenie, że duch kapitana ją odwiedza. Wdaje się w romans (????!!!!) z duchem a potem chce się z tego wyplątać i rozwiązuje tajemnicę domu a przy okazji nam wyjawia, co po pijaku odwaliła w sylwestrową noc. Nie wiem, co napisać. Nie podobała mi się ta książka a jednocześnie miała w sobie coś, że wciągnęłam ją w jeden dzień ;) Takie paranormal activity połączone z 50 twarzami Greya.
Tess w słabszej formie. Dobrze, że książkę czytałam na urlopie, gdzie wysiłek umysłowy nie jest wskazany ;) Ava, wynajmuje dom na odludziu, gdzie próbuje skupić się na pracy (pisze książki kucharskie) i uporać się z demonami przeszłości (wiemy, że coś traumatycznego wydarzyło się w sylwestra). Stary dom nad morzem został wybudowany w XIX wieku przez charyzmatycznego...
6/10 Ni to horror, ni sensacja, jakby Tess wyjęła tę książkę z szuflady, z czasów, kiedy pisała głównie romanse z wątkiem sensacyjnym i ją odświeżyła. Ale klimat fajny i dobrze się czytało.
6/10 Ni to horror, ni sensacja, jakby Tess wyjęła tę książkę z szuflady, z czasów, kiedy pisała głównie romanse z wątkiem sensacyjnym i ją odświeżyła. Ale klimat fajny i dobrze się czytało.
Ava Collette ucieka od przeszłości i tymczasowo wynajmuje odludny dom na wybrzeżu Maine, wierząc, że znajdzie tam spokój i inspirację do pracy nad książką. Jednak Strażnica Brodiego skrywa mroczne sekrety: każda kobieta, która tam mieszkała, zginęła, a mieszkańcy miasteczka milczą na temat tajemniczych śmierci. Zdecydowana wziąć śledztwo w swoje ręce, Ava staje twarzą w twarz z przerażającą prawdą, która zmienia jej życie na zawsze.
Przez większą część książki czułam lekkie rozczarowanie; fabuła rozwijała się bardzo powoli, a do tego domyślałam się, dokąd zmierzają pojawiające się zwroty akcji. Ale Tess Gerritsen doskonale manipuluje czytelnikiem, podrzucając sprzeczne tropy i subtelne sugestie, aby czytelnik – nawet przewidując finał – do samego końca nie był pewien, czy dobrze rokuje.
Największą przyjemność odczułam w ostatniej części powieści, gdy fabuła skupiała się na motywie kryminalnym. Odczułam wtedy wprawną rękę autorki w prowadzeniu takich wątków. Od razu przyjemniej mi się czytało tę historię, gdy Tess Gerritsen zajęła się wyjaśnianiem pozornie naturalnych zgonów kobiet w Strażnicy Brodiego. Kobiet. Tylko kobiet. Wszystkie praktycznie podobne wizualnie do siebie nawzajem.
Ta książka wywołała we mnie niepokój, dreszcze, a nawet szybsze bicie serca, bo Tess Gerritsen naprawdę dobrze opisała poczucie winy i wstydu głównej bohaterki. Mimo że niesympatyzowałam z Avą i nie popierałam jej wyborów, to nie była mi obojętna. Jej grzech jest naprawdę ciężki i nic go nie tłumaczy, ale ona to wie i szczerze nienawidzi siebie za to, co zrobiła. Przez to nie potrafiłam jej nie współczuć, mimo że sama zgotowała sobie taki los.
Klimat, psychologicznie dopracowane postacie i wątki paranormalne czynią „Kształt nocy” pozycją wartą przeczytania, szczególnie dla tych, którzy lubią mroczne, wielowymiarowe historie z bohaterką balansującą na granicy moralności.
Ava Collette ucieka od przeszłości i tymczasowo wynajmuje odludny dom na wybrzeżu Maine, wierząc, że znajdzie tam spokój i inspirację do pracy nad książką. Jednak Strażnica Brodiego skrywa mroczne sekrety: każda kobieta, która tam mieszkała, zginęła, a mieszkańcy miasteczka milczą na temat tajemniczych śmierci. Zdecydowana wziąć śledztwo w swoje ręce, Ava staje twarzą w...
Czy to była Tess Gerritsen? O matko!!! Jeśli liczycie na trzymający w napięciu thriller to nie, nie i jeszcze raz nie. To jest połączenie 50 twarzy Greya z jakąś słabą opowiastką o duchach. Ani straszy, ani rozgrzewa scenami łóżkowymi. Przeczytałam z pewną kpiną. To chyba jednak ktoś podszywający się pod autorkę napisał. A czemu 3? Bo skończyłam i nawet chciałam sie dowiedzieć jaki będzie finał.
Czy to była Tess Gerritsen? O matko!!! Jeśli liczycie na trzymający w napięciu thriller to nie, nie i jeszcze raz nie. To jest połączenie 50 twarzy Greya z jakąś słabą opowiastką o duchach. Ani straszy, ani rozgrzewa scenami łóżkowymi. Przeczytałam z pewną kpiną. To chyba jednak ktoś podszywający się pod autorkę napisał. A czemu 3? Bo skończyłam i nawet chciałam sie...
Czytając tą książkę jako pierwszą autorki napewno nie sięgnęłabym po następne. Mam to szczęście, że jako pierwszą przeczytałam „ogród kości” i tak zachęciła mnie do czytania dalej, że napewno sięgnę jeszcze po następne, ale ta niestety mnie zawiodła.
Czytając tą książkę jako pierwszą autorki napewno nie sięgnęłabym po następne. Mam to szczęście, że jako pierwszą przeczytałam „ogród kości” i tak zachęciła mnie do czytania dalej, że napewno sięgnę jeszcze po następne, ale ta niestety mnie zawiodła.
Jedna z tych książek, które ciężko jest mi określić. Nie mogę powiedzieć że mi się podobała, ale też nie mogę powiedzieć że mi się nie podobała. Jest lekko creepy i czułam jakiś niepokój czytając ją, szczególnie wieczorem będąc sama w domu. Jest nieco przewidywalna i już mniej więcej od połowy książki wiadomo co i jak, ale mimo to chciało się ją czytać. Myślę, że każdy powinien przeczytać i wyrobić własną opinię na temat tej książki.
Jedna z tych książek, które ciężko jest mi określić. Nie mogę powiedzieć że mi się podobała, ale też nie mogę powiedzieć że mi się nie podobała. Jest lekko creepy i czułam jakiś niepokój czytając ją, szczególnie wieczorem będąc sama w domu. Jest nieco przewidywalna i już mniej więcej od połowy książki wiadomo co i jak, ale mimo to chciało się ją czytać. Myślę, że każdy...
Co to było?? Beznadziejne czytadło, no chyba że ktoś lubi czytać zrodzone fantazje seksualne z nadmiaru wina i samotnosci niezaspokojonej pisarki kulinarnej. Jej romans z duchem to przegięcie.
Dla mnie to był zmarnowany czas.
Nie polecam.
Co to było?? Beznadziejne czytadło, no chyba że ktoś lubi czytać zrodzone fantazje seksualne z nadmiaru wina i samotnosci niezaspokojonej pisarki kulinarnej. Jej romans z duchem to przegięcie.
Dla mnie to był zmarnowany czas.
Nie polecam.
Faktycznie jedna ze słabszych książek autorki.
Zawsze napięcie było zbudowane tak, że aż nie można było się oderwać od czytania, a tutaj właściwie czytałam, bo czytałam.
Wątek paranormalny też nie budził grozy.
Faktycznie jedna ze słabszych książek autorki.
Zawsze napięcie było zbudowane tak, że aż nie można było się oderwać od czytania, a tutaj właściwie czytałam, bo czytałam.
Wątek paranormalny też nie budził grozy.
Polecam wciągający kryminał/Thriller Tess Gerritsen, chociaż nie czytałam kryminałów to ten był pierwszy i na pewno nie ostatni, książka bardzo wciągająca do ostatnich stron. Nawiedzony dom oraz doktorek. Wszystko w jednym. Polecam
Polecam wciągający kryminał/Thriller Tess Gerritsen, chociaż nie czytałam kryminałów to ten był pierwszy i na pewno nie ostatni, książka bardzo wciągająca do ostatnich stron. Nawiedzony dom oraz doktorek. Wszystko w jednym. Polecam
Sięgając po tę powieść, liczyłem na rasowy kryminał albo trzymający w napięciu thriller. Dostałem w zamiana coś na kształt, słabego horroru połączonego z czymś w rodzaju "Pięćdziesięciu twarzy Greya". 🫤
Sięgając po tę powieść, liczyłem na rasowy kryminał albo trzymający w napięciu thriller. Dostałem w zamiana coś na kształt, słabego horroru połączonego z czymś w rodzaju "Pięćdziesięciu twarzy Greya". 🫤
Ta książka jest tak słaba że porzuciłam ją w trakcie. Infantylna, głupia i bardzo źle napisana. Nie spodziewałam się po tej autorce dzieła godnego wydawnictwa niezwykłego...
Ta książka jest tak słaba że porzuciłam ją w trakcie. Infantylna, głupia i bardzo źle napisana. Nie spodziewałam się po tej autorce dzieła godnego wydawnictwa niezwykłego...
Historia Avy, autorki książek kulinarnych, która przeprowadza się do tajemniczego domu na wybrzeżu Maine, zapowiadała się obiecująco. Ucieczka przed traumatycznymi wydarzeniami, napięcie związane z mroczną przeszłością domu oraz elementy kryminalne miały potencjał.
Niestety, książka rozczarowuje wykonaniem. Połączenie kryminału z thrillerem psychologicznym, romansem i do tego wątkiem paranormalnym, to było dla mnie za dużo.
Główna bohaterka jest nijaka i mocno irytująca. Jej użalanie się nad sobą, ucieczka w alkohol oraz nieprzemyślane decyzje sprawiają, że trudno się z nią utożsamiać, czy ją polubić.
Wątek paranormalny z udziałem ducha, który nie tylko nawiedza dom, ale również staje się obiektem niecodziennych uniesień bohaterki, wydaje się oderwany od reszty fabuły i momentami balansuje na granicy absurdu. Zamiast budować atmosferę grozy czy napięcia, wywołuje raczej uniesienie brwi i uczucie konsternacji.
„Kształt nocy” nie jest jednak całkowitą porażką. To niezobowiązujące czytadło, które idealnie sprawdzi się właśnie w podróży, gdy nie szukamy literatury wybitnej, a jedynie sposobu na wypełnienie czasu. Nie oczekujcie jednak poziomu „Chirurga”, czy „Autopsji". To bardziej romans z wątkami paranormalnymi niż thriller lub kryminał, do których przyzwyczaiła nas autorka.
Podsumowując – książka jest średnia. Można przeczytać w podróży, ale jeśli oczekujecie typowej dla Gerritsen fabuły pełnej napięcia, tajemnic i zaskoczeń, to „Kształt nocy” może Was zawieść.
@co_do_slowa
Historia Avy, autorki książek kulinarnych, która przeprowadza się do tajemniczego domu na wybrzeżu Maine, zapowiadała się obiecująco. Ucieczka przed traumatycznymi wydarzeniami, napięcie związane z mroczną przeszłością domu oraz elementy kryminalne miały potencjał.
Niestety, książka rozczarowuje wykonaniem. Połączenie kryminału z thrillerem psychologicznym, romansem i do...
Książka miała mnie zaskoczyć i rzeczywiście zaskoczyła. Ale niestety nie w taki sposób jak sugeruje wydawca. Ava, ceniona autorka książek kucharskich przyjezdża do małej nadmorskiej miejscowości by uciec od złych wspomnień i skupić się na pisaniu nowej książki. Jednak szybko okazuje się, że raczej nie zazna spokoju, bo dom, w którym zamieszkała jest nawiedzony.
Historia jest bardzo naciągana a do tego cały czas miałam wrażenie, że już coś podobnego czytałam. Główna bohaterka jest niesamowicie irytująca a do tego niemal ciągle pod wpływem alkoholu. Wątek ducha jest całkiem ciekawy ale zmarnowano potencjał. Nie wyszedł ten paranormalny thriller. Jak dla mnie było to nudne z łatwym do przewidzenia zakończeniem.
Książka miała mnie zaskoczyć i rzeczywiście zaskoczyła. Ale niestety nie w taki sposób jak sugeruje wydawca. Ava, ceniona autorka książek kucharskich przyjezdża do małej nadmorskiej miejscowości by uciec od złych wspomnień i skupić się na pisaniu nowej książki. Jednak szybko okazuje się, że raczej nie zazna spokoju, bo dom, w którym zamieszkała jest...
Książkę szybko się czyta,ale główna bohaterka nic nie robi tylko pije,a potem ma jakieś fantazje erotyczne z duchem którego dotykała jak żywego człowieka,sądziłam już że to może Ben się za niego przebiera i robi jej wodę z mózgu a że ona była wiecznie pijana to sama nie odróżniała co jest prawdą a co urojeniem po alkoholu. Już sama nie wiedziałam czy faktycznie coś straszyło czy nie,był wątek że w jej sypialni coś się pojawiło jakaś czarna mgła,i nie wiadomo co to wgl było,nie wyjaśniłaautorka nic.Bohaterka miała wielką tajemnicę która tak naprawdę wyjawiona była pod koniec książki, przespała się z mężem siostry pijana po sylwestrze,mogła źle się z tym czuć ale autorka tak tą tajemnicę opisała jakby nie wiadomo co to było. Jak dla mnie przeciętna książka.
Książkę szybko się czyta,ale główna bohaterka nic nie robi tylko pije,a potem ma jakieś fantazje erotyczne z duchem którego dotykała jak żywego człowieka,sądziłam już że to może Ben się za niego przebiera i robi jej wodę z mózgu a że ona była wiecznie pijana to sama nie odróżniała co jest prawdą a co urojeniem po alkoholu. Już sama nie wiedziałam czy faktycznie coś...
Naprawdę nie wiem skąd tak niska ocena książki. Ja jestem pozytywnie zdziwiona, bo miałam niejednokrotną okazję przeczytaj thrillery medyczne tej autorki, a ty razem trafiłam na coś... zupełnie innego. Cały czas była akcja, zakończenie dość zaskakujące i dalej została pozostawiona lekko uchylona furtka, za którą kryje się odpowiedź na to czy duch/diabeł faktycznie istniał. Dla mnie strzał w 10, jeśli chce się popłynąć w przyjemnej lekturze i "uciec" od rzeczywistości.
Naprawdę nie wiem skąd tak niska ocena książki. Ja jestem pozytywnie zdziwiona, bo miałam niejednokrotną okazję przeczytaj thrillery medyczne tej autorki, a ty razem trafiłam na coś... zupełnie innego. Cały czas była akcja, zakończenie dość zaskakujące i dalej została pozostawiona lekko uchylona furtka, za którą kryje się odpowiedź na to czy duch/diabeł faktycznie istniał....
Skuszona nazwiskiem autorki, której książki o detektyw Jane Rizzoli i patolożce sądowej Maurze Isles uwielbiam zawiodłam się na Kształcie nocy... Myślałam, że będzie to raczej mocny thriller, jednak jest to historia młodej kobiety, która ucieka przed wydarzeniami z przeszłości. Wynajmuje stary dom aby pisać książkę kucharską. Z czasem złowieszczy dom akceptuje ją i nawiedza ją zmarły przed wiekami dawny właściwie domu i kapitan statku. Próbując odkryć dziwne śmierci poprzednich mieszkanek domu odkrywa całkiem realne zagrożenie.
Niby napięcie było stopniowane, ale tak w zasadzie nic się nie działo. Zdecydowanie bardziej wolę medyczne książki tej autorki.
Skuszona nazwiskiem autorki, której książki o detektyw Jane Rizzoli i patolożce sądowej Maurze Isles uwielbiam zawiodłam się na Kształcie nocy... Myślałam, że będzie to raczej mocny thriller, jednak jest to historia młodej kobiety, która ucieka przed wydarzeniami z przeszłości. Wynajmuje stary dom aby pisać książkę kucharską. Z czasem złowieszczy dom akceptuje ją i nawiedza...
Przyjemna, interesująca historia z dozą mistycyzmu i aurą tajemniczości. Główna bohaterka ładnie napisana, scenerie mi się również podobały. Historia strażnicy zgłębiana z rozdziału na rozdział była ciekawa i chętnie się ją poznawało.
Zakończenia nieco się spodziewałam.
Ale ogólnie rzecz biorąc - polecam, może nie było jakichś kosmicznych zwrotów akcji, rewelacji - to jednak miła lektura ;)
Przyjemna, interesująca historia z dozą mistycyzmu i aurą tajemniczości. Główna bohaterka ładnie napisana, scenerie mi się również podobały. Historia strażnicy zgłębiana z rozdziału na rozdział była ciekawa i chętnie się ją poznawało.
Zakończenia nieco się spodziewałam.
Ale ogólnie rzecz biorąc - polecam, może nie było jakichś kosmicznych zwrotów akcji, rewelacji - to...
Ava Collete, autorka książek kulinarnych, przyjeżdża z Bostonu do małego miasteczka na wybrzeżu Maine. Na odludziu wynajmuje dom nazywany Strażnicą Brodiego. Szuka natchnienia, ale i chce uciec od przykrych wspomnień. Jakich? Tego dokładnie nie wiemy i musi upłynąć trochę czasu, zanim poznamy całą prawdę.
Od początku kobieta wyczuwa w domu dziwną atmosferę, która ją fascynuje, ale i niepokoi. Nawet jej kot zachowuje się inaczej niż zwykle.
Od sąsiadów Ava dowiaduje się, że miejsce uważane jest za nawiedzone, a gdy zaczyna badać dokładnie jego przeszłość, odkrywa mrożące krew w żyłach fakty. Czy mają one coś wspólnego z nieznanymi siłami nadprzyrodzonymi, czy są po prostu zbiegiem okoliczności?
Pytania mnożą się także, gdy śledzimy codzienne perypetie bohaterki, zwłaszcza nocne przygody. I nic dziwnego, bo sama Ava nie jest pewna, czy to tajemnicze siły, czy po prostu skutek nadużywania alkoholu przed snem…
Czytając książkę, odczuwamy niepokój. Racjonalizm każe wyeliminować działanie duchów, jednak ponura historia Strażnicy Brodiego nieraz pozwala zacząć wierzyć w działanie sił, których ludzki rozum nie pojmuje.
Oprócz Avy poznajemy inne postacie i z czasem część z nich zaczynamy podejrzewać o niecne zamiary. Autorka tak umiejętnie buduje napięcie, że lista podejrzanych się wydłuża, a czytelnik nieustannie wraz z główną bohaterką szuka rozwiązania zagadek i coraz bardziej angażuje się w to emocjonalnie.
W pewnym momencie jednak, w połowie książki, akcja zaczyna się nieco ślimaczyć, gdy zbyt dużo miejsca poświęcone zostaje opisom nocnych przeżyć Avy.
Zakończenie zaskakuje, chociaż mogę się pochwalić, że finał jednego z wątków udało mi się przewidzieć.
„Kształt nocy” to nie tylko dobrze skonstruowany kryminał i thriller. To także opowieść o wewnętrznych demonach, jakimi są wyrzuty sumienia, o tym, że każdy ma tajemnice, ale nie ze wszystkimi sekretami można spokojnie żyć.
Ava Collete, autorka książek kulinarnych, przyjeżdża z Bostonu do małego miasteczka na wybrzeżu Maine. Na odludziu wynajmuje dom nazywany Strażnicą Brodiego. Szuka natchnienia, ale i chce uciec od przykrych wspomnień. Jakich? Tego dokładnie nie wiemy i musi upłynąć trochę czasu, zanim poznamy całą prawdę.
Od początku kobieta wyczuwa w domu dziwną atmosferę, która ją...
Poprawnie i to wszystko, co można napisać o tej książce.
Poprawnie i to wszystko, co można napisać o tej książce.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak na Tess Gerritsen, to słabo...
Jak na Tess Gerritsen, to słabo...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie spodziewałam się takich emocji podczas czytania tej książki. Tess kolejny raz udowadnia, że jest wspaniałą autorką i potrafi pisać w każdej kategorii.
Nie spodziewałam się takich emocji podczas czytania tej książki. Tess kolejny raz udowadnia, że jest wspaniałą autorką i potrafi pisać w każdej kategorii.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNajsłabsza z książek Tess Gerritsen.
Najsłabsza z książek Tess Gerritsen.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie najgorsza, ale zdecydowanie nie dorasta do pięt innym pozycjom od Tess. Ma baaardzo subtelny klimat horroru i to by było na tyle z pozytywów.
Nie najgorsza, ale zdecydowanie nie dorasta do pięt innym pozycjom od Tess. Ma baaardzo subtelny klimat horroru i to by było na tyle z pozytywów.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSamotna kobieta, stary dom i tajemnice, które wszyscy próbują ukrywać...
Czasem tkwi w nas coś, co nie pozwala pójść dalej, zamknąć za sobą jedne drzwi i otworzyć drugie. Czy ucieczka może pomóc zapomnieć i odzyskać utracony spokój? Tego człowiek dowiaduje się dopiero gdy podejmie jej próbę. Nieznane miejsce, obcy ludzie, tylko ta sama osoba z tymi, co wcześniej problemami. Znalezienie wyjścia, z tego swoistego labiryntu, nie jest proste i wymaga stawienia czoła samemu sobie.
Samotna kobieta, stary dom i tajemnice, które wszyscy próbują ukrywać...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzasem tkwi w nas coś, co nie pozwala pójść dalej, zamknąć za sobą jedne drzwi i otworzyć drugie. Czy ucieczka może pomóc zapomnieć i odzyskać utracony spokój? Tego człowiek dowiaduje się dopiero gdy podejmie jej próbę. Nieznane miejsce, obcy ludzie, tylko ta sama osoba z tymi, co wcześniej...
Zaskoczenie?
Jasne że tak!
Więcej takich książek od Tess, z dala od serii Rizzoli/ Isles.
Zaskoczenie?
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJasne że tak!
Więcej takich książek od Tess, z dala od serii Rizzoli/ Isles.
Tess w słabszej formie. Dobrze, że książkę czytałam na urlopie, gdzie wysiłek umysłowy nie jest wskazany ;) Ava, wynajmuje dom na odludziu, gdzie próbuje skupić się na pracy (pisze książki kucharskie) i uporać się z demonami przeszłości (wiemy, że coś traumatycznego wydarzyło się w sylwestra). Stary dom nad morzem został wybudowany w XIX wieku przez charyzmatycznego kapitana i Ava, kiedy sobie wieczorkiem wypije kilka drinków ma wrażenie, że duch kapitana ją odwiedza. Wdaje się w romans (????!!!!) z duchem a potem chce się z tego wyplątać i rozwiązuje tajemnicę domu a przy okazji nam wyjawia, co po pijaku odwaliła w sylwestrową noc. Nie wiem, co napisać. Nie podobała mi się ta książka a jednocześnie miała w sobie coś, że wciągnęłam ją w jeden dzień ;) Takie paranormal activity połączone z 50 twarzami Greya.
Tess w słabszej formie. Dobrze, że książkę czytałam na urlopie, gdzie wysiłek umysłowy nie jest wskazany ;) Ava, wynajmuje dom na odludziu, gdzie próbuje skupić się na pracy (pisze książki kucharskie) i uporać się z demonami przeszłości (wiemy, że coś traumatycznego wydarzyło się w sylwestra). Stary dom nad morzem został wybudowany w XIX wieku przez charyzmatycznego...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to6/10
Ni to horror, ni sensacja, jakby Tess wyjęła tę książkę z szuflady, z czasów, kiedy pisała głównie romanse z wątkiem sensacyjnym i ją odświeżyła.
Ale klimat fajny i dobrze się czytało.
6/10
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNi to horror, ni sensacja, jakby Tess wyjęła tę książkę z szuflady, z czasów, kiedy pisała głównie romanse z wątkiem sensacyjnym i ją odświeżyła.
Ale klimat fajny i dobrze się czytało.
Książka spoko chociaż czytałam dużo lepsze pozycje Tess
Książka spoko chociaż czytałam dużo lepsze pozycje Tess
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAva Collette ucieka od przeszłości i tymczasowo wynajmuje odludny dom na wybrzeżu Maine, wierząc, że znajdzie tam spokój i inspirację do pracy nad książką. Jednak Strażnica Brodiego skrywa mroczne sekrety: każda kobieta, która tam mieszkała, zginęła, a mieszkańcy miasteczka milczą na temat tajemniczych śmierci. Zdecydowana wziąć śledztwo w swoje ręce, Ava staje twarzą w twarz z przerażającą prawdą, która zmienia jej życie na zawsze.
Przez większą część książki czułam lekkie rozczarowanie; fabuła rozwijała się bardzo powoli, a do tego domyślałam się, dokąd zmierzają pojawiające się zwroty akcji. Ale Tess Gerritsen doskonale manipuluje czytelnikiem, podrzucając sprzeczne tropy i subtelne sugestie, aby czytelnik – nawet przewidując finał – do samego końca nie był pewien, czy dobrze rokuje.
Największą przyjemność odczułam w ostatniej części powieści, gdy fabuła skupiała się na motywie kryminalnym. Odczułam wtedy wprawną rękę autorki w prowadzeniu takich wątków. Od razu przyjemniej mi się czytało tę historię, gdy Tess Gerritsen zajęła się wyjaśnianiem pozornie naturalnych zgonów kobiet w Strażnicy Brodiego. Kobiet. Tylko kobiet. Wszystkie praktycznie podobne wizualnie do siebie nawzajem.
Ta książka wywołała we mnie niepokój, dreszcze, a nawet szybsze bicie serca, bo Tess Gerritsen naprawdę dobrze opisała poczucie winy i wstydu głównej bohaterki. Mimo że niesympatyzowałam z Avą i nie popierałam jej wyborów, to nie była mi obojętna. Jej grzech jest naprawdę ciężki i nic go nie tłumaczy, ale ona to wie i szczerze nienawidzi siebie za to, co zrobiła. Przez to nie potrafiłam jej nie współczuć, mimo że sama zgotowała sobie taki los.
Klimat, psychologicznie dopracowane postacie i wątki paranormalne czynią „Kształt nocy” pozycją wartą przeczytania, szczególnie dla tych, którzy lubią mroczne, wielowymiarowe historie z bohaterką balansującą na granicy moralności.
Ava Collette ucieka od przeszłości i tymczasowo wynajmuje odludny dom na wybrzeżu Maine, wierząc, że znajdzie tam spokój i inspirację do pracy nad książką. Jednak Strażnica Brodiego skrywa mroczne sekrety: każda kobieta, która tam mieszkała, zginęła, a mieszkańcy miasteczka milczą na temat tajemniczych śmierci. Zdecydowana wziąć śledztwo w swoje ręce, Ava staje twarzą w...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzy to była Tess Gerritsen? O matko!!! Jeśli liczycie na trzymający w napięciu thriller to nie, nie i jeszcze raz nie. To jest połączenie 50 twarzy Greya z jakąś słabą opowiastką o duchach. Ani straszy, ani rozgrzewa scenami łóżkowymi. Przeczytałam z pewną kpiną. To chyba jednak ktoś podszywający się pod autorkę napisał. A czemu 3? Bo skończyłam i nawet chciałam sie dowiedzieć jaki będzie finał.
Czy to była Tess Gerritsen? O matko!!! Jeśli liczycie na trzymający w napięciu thriller to nie, nie i jeszcze raz nie. To jest połączenie 50 twarzy Greya z jakąś słabą opowiastką o duchach. Ani straszy, ani rozgrzewa scenami łóżkowymi. Przeczytałam z pewną kpiną. To chyba jednak ktoś podszywający się pod autorkę napisał. A czemu 3? Bo skończyłam i nawet chciałam sie...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytając tą książkę jako pierwszą autorki napewno nie sięgnęłabym po następne. Mam to szczęście, że jako pierwszą przeczytałam „ogród kości” i tak zachęciła mnie do czytania dalej, że napewno sięgnę jeszcze po następne, ale ta niestety mnie zawiodła.
Czytając tą książkę jako pierwszą autorki napewno nie sięgnęłabym po następne. Mam to szczęście, że jako pierwszą przeczytałam „ogród kości” i tak zachęciła mnie do czytania dalej, że napewno sięgnę jeszcze po następne, ale ta niestety mnie zawiodła.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJedna z tych książek, które ciężko jest mi określić. Nie mogę powiedzieć że mi się podobała, ale też nie mogę powiedzieć że mi się nie podobała. Jest lekko creepy i czułam jakiś niepokój czytając ją, szczególnie wieczorem będąc sama w domu. Jest nieco przewidywalna i już mniej więcej od połowy książki wiadomo co i jak, ale mimo to chciało się ją czytać. Myślę, że każdy powinien przeczytać i wyrobić własną opinię na temat tej książki.
Jedna z tych książek, które ciężko jest mi określić. Nie mogę powiedzieć że mi się podobała, ale też nie mogę powiedzieć że mi się nie podobała. Jest lekko creepy i czułam jakiś niepokój czytając ją, szczególnie wieczorem będąc sama w domu. Jest nieco przewidywalna i już mniej więcej od połowy książki wiadomo co i jak, ale mimo to chciało się ją czytać. Myślę, że każdy...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNajsłabsza książka Gerritsen ze wszystkich
Najsłabsza książka Gerritsen ze wszystkich
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCo to było?? Beznadziejne czytadło, no chyba że ktoś lubi czytać zrodzone fantazje seksualne z nadmiaru wina i samotnosci niezaspokojonej pisarki kulinarnej. Jej romans z duchem to przegięcie.
Dla mnie to był zmarnowany czas.
Nie polecam.
Co to było?? Beznadziejne czytadło, no chyba że ktoś lubi czytać zrodzone fantazje seksualne z nadmiaru wina i samotnosci niezaspokojonej pisarki kulinarnej. Jej romans z duchem to przegięcie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDla mnie to był zmarnowany czas.
Nie polecam.
Faktycznie jedna ze słabszych książek autorki.
Zawsze napięcie było zbudowane tak, że aż nie można było się oderwać od czytania, a tutaj właściwie czytałam, bo czytałam.
Wątek paranormalny też nie budził grozy.
Faktycznie jedna ze słabszych książek autorki.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZawsze napięcie było zbudowane tak, że aż nie można było się oderwać od czytania, a tutaj właściwie czytałam, bo czytałam.
Wątek paranormalny też nie budził grozy.
Polecam wciągający kryminał/Thriller Tess Gerritsen, chociaż nie czytałam kryminałów to ten był pierwszy i na pewno nie ostatni, książka bardzo wciągająca do ostatnich stron. Nawiedzony dom oraz doktorek. Wszystko w jednym. Polecam
Polecam wciągający kryminał/Thriller Tess Gerritsen, chociaż nie czytałam kryminałów to ten był pierwszy i na pewno nie ostatni, książka bardzo wciągająca do ostatnich stron. Nawiedzony dom oraz doktorek. Wszystko w jednym. Polecam
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo fajnie się ją czyta, wciąga.
Bardzo fajnie się ją czyta, wciąga.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSięgając po tę powieść, liczyłem na rasowy kryminał albo trzymający w napięciu thriller. Dostałem w zamiana coś na kształt, słabego horroru połączonego z czymś w rodzaju "Pięćdziesięciu twarzy Greya". 🫤
Sięgając po tę powieść, liczyłem na rasowy kryminał albo trzymający w napięciu thriller. Dostałem w zamiana coś na kształt, słabego horroru połączonego z czymś w rodzaju "Pięćdziesięciu twarzy Greya". 🫤
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTa książka jest tak słaba że porzuciłam ją w trakcie. Infantylna, głupia i bardzo źle napisana. Nie spodziewałam się po tej autorce dzieła godnego wydawnictwa niezwykłego...
Ta książka jest tak słaba że porzuciłam ją w trakcie. Infantylna, głupia i bardzo źle napisana. Nie spodziewałam się po tej autorce dzieła godnego wydawnictwa niezwykłego...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKlimatyczna, trochę mroczna.
Klimatyczna, trochę mroczna.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistoria Avy, autorki książek kulinarnych, która przeprowadza się do tajemniczego domu na wybrzeżu Maine, zapowiadała się obiecująco. Ucieczka przed traumatycznymi wydarzeniami, napięcie związane z mroczną przeszłością domu oraz elementy kryminalne miały potencjał.
Niestety, książka rozczarowuje wykonaniem. Połączenie kryminału z thrillerem psychologicznym, romansem i do tego wątkiem paranormalnym, to było dla mnie za dużo.
Główna bohaterka jest nijaka i mocno irytująca. Jej użalanie się nad sobą, ucieczka w alkohol oraz nieprzemyślane decyzje sprawiają, że trudno się z nią utożsamiać, czy ją polubić.
Wątek paranormalny z udziałem ducha, który nie tylko nawiedza dom, ale również staje się obiektem niecodziennych uniesień bohaterki, wydaje się oderwany od reszty fabuły i momentami balansuje na granicy absurdu. Zamiast budować atmosferę grozy czy napięcia, wywołuje raczej uniesienie brwi i uczucie konsternacji.
„Kształt nocy” nie jest jednak całkowitą porażką. To niezobowiązujące czytadło, które idealnie sprawdzi się właśnie w podróży, gdy nie szukamy literatury wybitnej, a jedynie sposobu na wypełnienie czasu. Nie oczekujcie jednak poziomu „Chirurga”, czy „Autopsji". To bardziej romans z wątkami paranormalnymi niż thriller lub kryminał, do których przyzwyczaiła nas autorka.
Podsumowując – książka jest średnia. Można przeczytać w podróży, ale jeśli oczekujecie typowej dla Gerritsen fabuły pełnej napięcia, tajemnic i zaskoczeń, to „Kształt nocy” może Was zawieść.
@co_do_slowa
Historia Avy, autorki książek kulinarnych, która przeprowadza się do tajemniczego domu na wybrzeżu Maine, zapowiadała się obiecująco. Ucieczka przed traumatycznymi wydarzeniami, napięcie związane z mroczną przeszłością domu oraz elementy kryminalne miały potencjał.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiestety, książka rozczarowuje wykonaniem. Połączenie kryminału z thrillerem psychologicznym, romansem i do...
Książka miała mnie zaskoczyć i rzeczywiście zaskoczyła. Ale niestety nie w taki sposób jak sugeruje wydawca. Ava, ceniona autorka książek kucharskich przyjezdża do małej nadmorskiej miejscowości by uciec od złych wspomnień i skupić się na pisaniu nowej książki. Jednak szybko okazuje się, że raczej nie zazna spokoju, bo dom, w którym zamieszkała jest nawiedzony.
Historia jest bardzo naciągana a do tego cały czas miałam wrażenie, że już coś podobnego czytałam. Główna bohaterka jest niesamowicie irytująca a do tego niemal ciągle pod wpływem alkoholu. Wątek ducha jest całkiem ciekawy ale zmarnowano potencjał. Nie wyszedł ten paranormalny thriller. Jak dla mnie było to nudne z łatwym do przewidzenia zakończeniem.
Książka miała mnie zaskoczyć i rzeczywiście zaskoczyła. Ale niestety nie w taki sposób jak sugeruje wydawca. Ava, ceniona autorka książek kucharskich przyjezdża do małej nadmorskiej miejscowości by uciec od złych wspomnień i skupić się na pisaniu nowej książki. Jednak szybko okazuje się, że raczej nie zazna spokoju, bo dom, w którym zamieszkała jest...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążkę szybko się czyta,ale główna bohaterka nic nie robi tylko pije,a potem ma jakieś fantazje erotyczne z duchem którego dotykała jak żywego człowieka,sądziłam już że to może Ben się za niego przebiera i robi jej wodę z mózgu a że ona była wiecznie pijana to sama nie odróżniała co jest prawdą a co urojeniem po alkoholu. Już sama nie wiedziałam czy faktycznie coś straszyło czy nie,był wątek że w jej sypialni coś się pojawiło jakaś czarna mgła,i nie wiadomo co to wgl było,nie wyjaśniłaautorka nic.Bohaterka miała wielką tajemnicę która tak naprawdę wyjawiona była pod koniec książki, przespała się z mężem siostry pijana po sylwestrze,mogła źle się z tym czuć ale autorka tak tą tajemnicę opisała jakby nie wiadomo co to było. Jak dla mnie przeciętna książka.
Książkę szybko się czyta,ale główna bohaterka nic nie robi tylko pije,a potem ma jakieś fantazje erotyczne z duchem którego dotykała jak żywego człowieka,sądziłam już że to może Ben się za niego przebiera i robi jej wodę z mózgu a że ona była wiecznie pijana to sama nie odróżniała co jest prawdą a co urojeniem po alkoholu. Już sama nie wiedziałam czy faktycznie coś...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNaprawdę nie wiem skąd tak niska ocena książki. Ja jestem pozytywnie zdziwiona, bo miałam niejednokrotną okazję przeczytaj thrillery medyczne tej autorki, a ty razem trafiłam na coś... zupełnie innego. Cały czas była akcja, zakończenie dość zaskakujące i dalej została pozostawiona lekko uchylona furtka, za którą kryje się odpowiedź na to czy duch/diabeł faktycznie istniał. Dla mnie strzał w 10, jeśli chce się popłynąć w przyjemnej lekturze i "uciec" od rzeczywistości.
Naprawdę nie wiem skąd tak niska ocena książki. Ja jestem pozytywnie zdziwiona, bo miałam niejednokrotną okazję przeczytaj thrillery medyczne tej autorki, a ty razem trafiłam na coś... zupełnie innego. Cały czas była akcja, zakończenie dość zaskakujące i dalej została pozostawiona lekko uchylona furtka, za którą kryje się odpowiedź na to czy duch/diabeł faktycznie istniał....
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSkuszona nazwiskiem autorki, której książki o detektyw Jane Rizzoli i patolożce sądowej Maurze Isles uwielbiam zawiodłam się na Kształcie nocy... Myślałam, że będzie to raczej mocny thriller, jednak jest to historia młodej kobiety, która ucieka przed wydarzeniami z przeszłości. Wynajmuje stary dom aby pisać książkę kucharską. Z czasem złowieszczy dom akceptuje ją i nawiedza ją zmarły przed wiekami dawny właściwie domu i kapitan statku. Próbując odkryć dziwne śmierci poprzednich mieszkanek domu odkrywa całkiem realne zagrożenie.
Niby napięcie było stopniowane, ale tak w zasadzie nic się nie działo. Zdecydowanie bardziej wolę medyczne książki tej autorki.
Skuszona nazwiskiem autorki, której książki o detektyw Jane Rizzoli i patolożce sądowej Maurze Isles uwielbiam zawiodłam się na Kształcie nocy... Myślałam, że będzie to raczej mocny thriller, jednak jest to historia młodej kobiety, która ucieka przed wydarzeniami z przeszłości. Wynajmuje stary dom aby pisać książkę kucharską. Z czasem złowieszczy dom akceptuje ją i nawiedza...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzyjemna, interesująca historia z dozą mistycyzmu i aurą tajemniczości. Główna bohaterka ładnie napisana, scenerie mi się również podobały. Historia strażnicy zgłębiana z rozdziału na rozdział była ciekawa i chętnie się ją poznawało.
Zakończenia nieco się spodziewałam.
Ale ogólnie rzecz biorąc - polecam, może nie było jakichś kosmicznych zwrotów akcji, rewelacji - to jednak miła lektura ;)
Przyjemna, interesująca historia z dozą mistycyzmu i aurą tajemniczości. Główna bohaterka ładnie napisana, scenerie mi się również podobały. Historia strażnicy zgłębiana z rozdziału na rozdział była ciekawa i chętnie się ją poznawało.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZakończenia nieco się spodziewałam.
Ale ogólnie rzecz biorąc - polecam, może nie było jakichś kosmicznych zwrotów akcji, rewelacji - to...
Ava Collete, autorka książek kulinarnych, przyjeżdża z Bostonu do małego miasteczka na wybrzeżu Maine. Na odludziu wynajmuje dom nazywany Strażnicą Brodiego. Szuka natchnienia, ale i chce uciec od przykrych wspomnień. Jakich? Tego dokładnie nie wiemy i musi upłynąć trochę czasu, zanim poznamy całą prawdę.
Od początku kobieta wyczuwa w domu dziwną atmosferę, która ją fascynuje, ale i niepokoi. Nawet jej kot zachowuje się inaczej niż zwykle.
Od sąsiadów Ava dowiaduje się, że miejsce uważane jest za nawiedzone, a gdy zaczyna badać dokładnie jego przeszłość, odkrywa mrożące krew w żyłach fakty. Czy mają one coś wspólnego z nieznanymi siłami nadprzyrodzonymi, czy są po prostu zbiegiem okoliczności?
Pytania mnożą się także, gdy śledzimy codzienne perypetie bohaterki, zwłaszcza nocne przygody. I nic dziwnego, bo sama Ava nie jest pewna, czy to tajemnicze siły, czy po prostu skutek nadużywania alkoholu przed snem…
Czytając książkę, odczuwamy niepokój. Racjonalizm każe wyeliminować działanie duchów, jednak ponura historia Strażnicy Brodiego nieraz pozwala zacząć wierzyć w działanie sił, których ludzki rozum nie pojmuje.
Oprócz Avy poznajemy inne postacie i z czasem część z nich zaczynamy podejrzewać o niecne zamiary. Autorka tak umiejętnie buduje napięcie, że lista podejrzanych się wydłuża, a czytelnik nieustannie wraz z główną bohaterką szuka rozwiązania zagadek i coraz bardziej angażuje się w to emocjonalnie.
W pewnym momencie jednak, w połowie książki, akcja zaczyna się nieco ślimaczyć, gdy zbyt dużo miejsca poświęcone zostaje opisom nocnych przeżyć Avy.
Zakończenie zaskakuje, chociaż mogę się pochwalić, że finał jednego z wątków udało mi się przewidzieć.
„Kształt nocy” to nie tylko dobrze skonstruowany kryminał i thriller. To także opowieść o wewnętrznych demonach, jakimi są wyrzuty sumienia, o tym, że każdy ma tajemnice, ale nie ze wszystkimi sekretami można spokojnie żyć.
Ava Collete, autorka książek kulinarnych, przyjeżdża z Bostonu do małego miasteczka na wybrzeżu Maine. Na odludziu wynajmuje dom nazywany Strażnicą Brodiego. Szuka natchnienia, ale i chce uciec od przykrych wspomnień. Jakich? Tego dokładnie nie wiemy i musi upłynąć trochę czasu, zanim poznamy całą prawdę.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOd początku kobieta wyczuwa w domu dziwną atmosferę, która ją...
Uwielbiam twórczość Tess Gerritsen, ale ta książka jest chyba najmniej lubianą przeze mnie książką autorki....
Uwielbiam twórczość Tess Gerritsen, ale ta książka jest chyba najmniej lubianą przeze mnie książką autorki....
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to