Komiksy o ksenomorfach często kojarzone są z niezbyt ambitną rozrywką. Na tym tle wyróżnia się historia „Aliens: Labirynt” opublikowana oryginalnie jako czteronumerowa miniseria w 1993 r. W momencie pierwszego polskiego wydania tej opowieści 1999 r. nie byłem jeszcze gotowy na tak brutalną historię. Czy po latach dalej szokuje?
Na pewnej stacji badawczej prowadzone są badania nad ksenomorfami. Według plotek dochodzi tam do tajemniczych zdarzeń. Na stację zostaje przysłany pułkownik Crespi, aby zbadać sprawę.
Dużą część zeszytu stanowią eksperymenty na obcych. Na podstawie badań wysnuwane są różne teorie, których część faktycznie wprowadza pewne nowe elementy do świata przedstawionego. Przy tym same eksperymenty często prowadzone są na granicy etyki, a bezpieczeństwo załogi jest tu drugorzędne.
Szczególnie w pamięć zapada doktor Church. Jest to bardzo wyrazista postać, dla której nauka o ksenomorfach jest ważniejsza od ludzkiego życia. Łatwo manipuluje innymi, a także wiele ukrywa.
Za rysunki odpowiada tu Kilian Plukett. Dobrze udaje się tu pokazać brud panujący na stacji kosmicznej, a krwawe sceny są tu bardzo odstręczające.
Pierwsza część polskiego wydania kończy się w idealnym momencie – odkrywa pewną tajemnicę i sugeruje w jakim kierunku pójdzie dalej ta historia. Jestem naprawdę zafascynowany i mam nadzieję, że nie rozczaruję się.
Komiksy o ksenomorfach często kojarzone są z niezbyt ambitną rozrywką. Na tym tle wyróżnia się historia „Aliens: Labirynt” opublikowana oryginalnie jako czteronumerowa miniseria w 1993 r. W momencie pierwszego polskiego wydania tej opowieści 1999 r. nie byłem jeszcze gotowy na tak brutalną historię. Czy po latach dalej szokuje?
Komiksy o ksenomorfach często kojarzone są z niezbyt ambitną rozrywką. Na tym tle wyróżnia się historia „Aliens: Labirynt” opublikowana oryginalnie jako czteronumerowa miniseria w 1993 r. W momencie pierwszego polskiego wydania tej opowieści 1999 r. nie byłem jeszcze gotowy na tak brutalną historię. Czy po latach dalej szokuje?
Na pewnej stacji badawczej prowadzone są badania nad ksenomorfami. Według plotek dochodzi tam do tajemniczych zdarzeń. Na stację zostaje przysłany pułkownik Crespi, aby zbadać sprawę.
Dużą część zeszytu stanowią eksperymenty na obcych. Na podstawie badań wysnuwane są różne teorie, których część faktycznie wprowadza pewne nowe elementy do świata przedstawionego. Przy tym same eksperymenty często prowadzone są na granicy etyki, a bezpieczeństwo załogi jest tu drugorzędne.
Szczególnie w pamięć zapada doktor Church. Jest to bardzo wyrazista postać, dla której nauka o ksenomorfach jest ważniejsza od ludzkiego życia. Łatwo manipuluje innymi, a także wiele ukrywa.
Za rysunki odpowiada tu Kilian Plukett. Dobrze udaje się tu pokazać brud panujący na stacji kosmicznej, a krwawe sceny są tu bardzo odstręczające.
Pierwsza część polskiego wydania kończy się w idealnym momencie – odkrywa pewną tajemnicę i sugeruje w jakim kierunku pójdzie dalej ta historia. Jestem naprawdę zafascynowany i mam nadzieję, że nie rozczaruję się.
Komiksy o ksenomorfach często kojarzone są z niezbyt ambitną rozrywką. Na tym tle wyróżnia się historia „Aliens: Labirynt” opublikowana oryginalnie jako czteronumerowa miniseria w 1993 r. W momencie pierwszego polskiego wydania tej opowieści 1999 r. nie byłem jeszcze gotowy na tak brutalną historię. Czy po latach dalej szokuje?
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa pewnej stacji badawczej prowadzone są...
wartka akcją, szybko się czyta, grafika jak w latach 90-tych, ale to nie przeszkadza w czytaniu, ciekawa postać doktora laboranta Paul Church
wartka akcją, szybko się czyta, grafika jak w latach 90-tych, ale to nie przeszkadza w czytaniu, ciekawa postać doktora laboranta Paul Church
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to