Po książki Simona Becketta zawsze sięgam z dużymi oczekiwaniami szczególnie po świetnej serii z doktorem Davidem Hunterem. Niestety „Zagubiony” okazał się dla mnie sporym rozczarowaniem.
Trzeba jednak oddać autorowi jedno: tę książkę czyta się bardzo szybko. Akcja jest wartka, trup ściele się gęsto, a wydarzenia następują jedno po drugim. Nie ma dłużyzn, nie ma przestojów, cały czas coś się dzieje.
Problem w tym, że za tempem nie idzie jakość.
Najbardziej zawiodły mnie postaci. Są irytujące, często zachowują się naiwnie i nielogicznie, a przy tym wydają się zupełnie płaskie. Trudno się z kimkolwiek zżyć, trudno komukolwiek kibicować. Sama intryga również nie zrobiła na mnie większego wrażenia. Dość szybko domyśliłam się, o co chodzi, przez co napięcie wyraźnie siadło.
Największy zawód to jednak motywacja „złego bohatera”. Jest ona nie tylko mało przekonująca, ale wręcz banalna i niedojrzała. Trudno traktować takie uzasadnienie poważnie, co odbiera historii ciężar i wiarygodność.
To nie jest zła książka jako szybki, sensacyjny thriller na kilka wieczorów. Problem w tym, że nazwisko Becketta obiecuje coś więcej niż tylko rozrywkę z serii „czyta się i zapomina”. Po „Zagubionym” niewiele ze mną zostało ani bohaterowie, ani motyw zbrodni, ani finał. A to w thrillerze chyba najgorsze, co może się zdarzyć.
Po książki Simona Becketta zawsze sięgam z dużymi oczekiwaniami szczególnie po świetnej serii z doktorem Davidem Hunterem. Niestety „Zagubiony” okazał się dla mnie sporym rozczarowaniem.
Trzeba jednak oddać autorowi jedno: tę książkę czyta się bardzo szybko. Akcja jest wartka, trup ściele się gęsto, a wydarzenia następują jedno po drugim. Nie ma dłużyzn, nie ma przestojów,...
Pomimo,że uwielbiam autora i jego poprzednie pozycję, ta jestem rozczarowany.
Nie kliknęło chyba wszystko, począwszy od głównego bohatera, który był nijaki i jak na 16 lat pracy w policji nie ogarniał za dużo , kończąc na zakończeniu i motywie. Pomijam bohaterów drugi planowych, którzy dla mnie byli nijacy i nie wznosili nic ciekawego do fabuły.
Cała historia dla mnie była jakaś taka nijaka.
W połowie książki już wiedziałem/domyślałem się, że Gavin żyje, co jednak zaburza mi przyjemność czytania w takich pozycjach.
Najbardziej jednak jestem rozczarowany motywem jakim kierował się Gavin by zemścić się na Colleyu, był to taki banał, że opadły mi ręce.
Pozostaje wypatrywać inne pozycje autora i liczyć, że będą bardziej udane niż ta pozycja.
Pomimo,że uwielbiam autora i jego poprzednie pozycję, ta jestem rozczarowany.
Nie kliknęło chyba wszystko, począwszy od głównego bohatera, który był nijaki i jak na 16 lat pracy w policji nie ogarniał za dużo , kończąc na zakończeniu i motywie. Pomijam bohaterów drugi planowych, którzy dla mnie byli nijacy i nie wznosili nic ciekawego do fabuły.
Cała historia dla mnie była...
Bum! – Ale walnęło, i to już na pierwszych stronach! Przypomina to trochę mecz polskiej reprezentacji – człowiek włącza telewizor, idzie do kuchni po przekąski, a po powrocie widzi, że jest 0:2. Nie inaczej jest w przypadku „Zagubionego”, otwieramy książkę, szast, prast, świst, gwizd – i momentalnie robi się grubo! Zagadkowy telefon, makabryczna zbrodnia, której o mały włos udało się zapobiec, cudem uniknięta śmierć, a potem seria niewygodnych pytań, po których okaleczony policjant staje się głównym podejrzanym. Tak w chodzimy w historię o Jonah Colley'u, który usiłuje znaleźć odpowiedzi na kilka pytań.
Nadbrzeże Rzeźników – czy to nie brzmi uroczo? Kiedy Gavin, przyjaciel sprzed lat, prosi o pomoc, Jonah odpowiada na wezwanie i rusza nocą na Nadbrzeże Rzeźników. Co może pójść nie tak? 🙃 Jonah i Gavin byli kiedyś naprawdę blisko, ale rozdzieliła ich śmierć syna tego pierwszego. Jonah zabiera Theo do parku, przycina komara, a kiedy się budzi, po Theo nie ma śladu. Gavin stara się pomóc, ale jedyne, co osiąga, to rozbicie małżeństwa zrozpaczonego przyjaciela. Jego kariera nie rozwija się najlepiej, ale o tym Jonah już nie wie, dopóki przypadkiem nie spotyka grubego eks detektywa ze słabością do alkoholu. Wtedy też na jaw wychodzi wiele zaskakujących faktów z przeszłości.
Śmierć – powiadają, że pewne są tylko ona i podatki. Otóż nic bardziej mylnego, należy wykreślić śmierć z tej krótkiej listy, bo książka „Zagubiony” udowadnia, że nie można na niej polegać. Jedni się jej wymykają, inni udają, że nie zdołali, a jeszcze inni wpadają w jej szpony, choć wcale nie powinni. Niestety, na racjonalności głównego bohatera też nie zawsze można polegać. To, jak usprawiedliwia przed sobą działania na własną rękę, jest karkołomne nawet dla laika. Mam nadzieję, że w kolejnych częściach pójdzie po rozum do głowy, bo dzięki temu uniknąłby wielu nieszczęść. Mówię to jako człowiek, bo jako czytelnik oczywiście doceniam, że zadbał o moją rozrywkę 🙂
„Zagubiony” to mroczny thriller kryminalny, który rusza z kopyta już od pierwszych stron. Trauma, handel ludźmi, brutalne zbrodnie, zdrady, kłamstwa – to tylko przedsmak tego, co czeka na czytelnika. Podejmowane przez bohatera decyzje ździebko zgrzytają, ale akcja prze do przodu jak czołg, równając wszystko z ziemią. Zakończenie trąca magią, chyba liczyłem na więcej, ale mimo to podczas lektury bawiłem się całkiem zacnie.
❓Czy znamy naszych przyjaciół tak do końca?
Bum! – Ale walnęło, i to już na pierwszych stronach! Przypomina to trochę mecz polskiej reprezentacji – człowiek włącza telewizor, idzie do kuchni po przekąski, a po powrocie widzi, że jest 0:2. Nie inaczej jest w przypadku „Zagubionego”, otwieramy książkę, szast, prast, świst, gwizd – i momentalnie robi się grubo! Zagadkowy...
Lubię bardzo książki Simona Becketta. Tym razem dostajemy pełen szybkiego tempa tom pierwszy nowej serii. Główny bohater dostaje telefon od dawno nie widzianego przyjaciela. I choć z początku wacha się, stawia się o północy na nabrzeżu rzeźników. Tam znajduje pozwijane w folie ciała trzech ofiar oraz nieżywego kumpla. Teraz musi się dowiedzieć co tak dokładnie się tam wydarzyło i dlaczego został w to wciągnięty. I mimo że, bohaterowie bywają zagubieni akcja rozgrywa się dość szybko i czyta się wyśmienicie. Zakończenie zostawia niedosyt i teraz trzeba czekać na kolejny tom, który jakoś się nie ukazuje...
Lubię bardzo książki Simona Becketta. Tym razem dostajemy pełen szybkiego tempa tom pierwszy nowej serii. Główny bohater dostaje telefon od dawno nie widzianego przyjaciela. I choć z początku wacha się, stawia się o północy na nabrzeżu rzeźników. Tam znajduje pozwijane w folie ciała trzech ofiar oraz nieżywego kumpla. Teraz musi się dowiedzieć co tak dokładnie się tam...
Zapowiada się ciekawy cykl z nowym bohaterem. Jest kryminalnie, ale też trochę sensacyjnie. Nic nie przynudza, akcja wciąga, czyta się dobrze.
Aczkolwiek książka została wydana w 2021 roku i narazie ani słychać, ani widać o kolejnej części.
Zapowiada się ciekawy cykl z nowym bohaterem. Jest kryminalnie, ale też trochę sensacyjnie. Nic nie przynudza, akcja wciąga, czyta się dobrze.
Aczkolwiek książka została wydana w 2021 roku i narazie ani słychać, ani widać o kolejnej części.
Już dawno się tak nie męczyłam czytając książkę. Bohater niby służący w elitarnym oddziale kontrterrorystycznym, a boi się własnego cienia i zachowuje się jak amator. Nudna fabuła + bezpłciowy bohater = przepis na katastrofę. Cykl z Hunterem mocno podniósł poprzeczkę (z wyjątkiem ostatnich tomów, które już niestety były słabe). Ta książka to porażka.
Już dawno się tak nie męczyłam czytając książkę. Bohater niby służący w elitarnym oddziale kontrterrorystycznym, a boi się własnego cienia i zachowuje się jak amator. Nudna fabuła + bezpłciowy bohater = przepis na katastrofę. Cykl z Hunterem mocno podniósł poprzeczkę (z wyjątkiem ostatnich tomów, które już niestety były słabe). Ta książka to porażka.
Zacznę od tego że wręcz pochłonęłam serię z Davidem Hunterem, byłam zachwycona opisami które momentami powodowały ciarki na plecach, czułam się czasami jakbym oglądała dobry thriller -niby zakrywa się oczy ale nie można się oderwać. Myślę że to spowodowało moje wysokie oczekiwania co do tej książki i rozczarowanie po przeczytaniu. Beckett przyzwyczaił nas do do mocno przemyślanej fabuły, ciekawych zwrotów akcji i zaskoczeń przy zakończeniu. "Zagubiony" niestety odbiega mocno od tego do czego przyzwyczaił nas autor. Przede wszystkim fabuła się rozjeżdża, wydarzeniom brakuje ciągu logicznego, w miarę czytania pojawiają się nowe motywy, ale realnie niewiele wnoszą do całej opowieści, a główny motyw jest tak naciągnięty, że aż trzeszczy. Ogólnie książkę się nieźle czyta, jest klimat Becketta, ale brakuje końcowego połączenia wszystkich motywów w zakończeniu, nie ma wielkiego finału, moja myśl po zakończeniu była jedna- to się kupy nie trzyma.
Zacznę od tego że wręcz pochłonęłam serię z Davidem Hunterem, byłam zachwycona opisami które momentami powodowały ciarki na plecach, czułam się czasami jakbym oglądała dobry thriller -niby zakrywa się oczy ale nie można się oderwać. Myślę że to spowodowało moje wysokie oczekiwania co do tej książki i rozczarowanie po przeczytaniu. Beckett przyzwyczaił nas do do mocno...
Głównym bohaterem serii jest sierżant Jonah Colley, którego poznajemy podczas spędzania czasu w pubie z członkami swojego wydziału. To właśnie będąc w tym miejscu, odbiera telefon od przyjaciela, z którym stracił kontakt dziesięć lat wcześniej, tuż po tym, jak zaginął jego czteroletni synek Theo. Jonah nie spodziewał się, że jeszcze kiedyś usłyszy głos Gavina, ale kiedy spanikowany mężczyzna poprosi go, żeby przyjechał na Nabrzeże Rzeźników, Colley, mimo wątpliwości postanawia spotkać się z nim w umówionym miejscu.
Kiedy okazuje się, że Gavin nie dotarł na spotkanie, stojący przed magazynem Jonah wybiera jego numer, a wtedy sygnał przychodzącego połączenia rozlega się gdzieś wewnątrz ciemnego budynku. Wbrew temu, czego Jonah nauczył się podczas pracy w policji, decyduje się wejść do środka, by sprawdzić, czy stary przyjaciel nie potrzebuje pomocy. Jednak w środku okazuje się, że w powietrzu unosi się jedynie ciężki, metaliczny zapach krwi…
Autor po raz kolejny udowadnia, że potrafi mistrzowsko zbudować klimat miejsca, które stanowi scenerię wydarzeń. Opisy są dosyć sugestywne, sprawiając, że widać ten brud, czuć ten mrok, a na domiar złego słychać dźwięk wiatru- subtelny, ale złowieszczy oraz chlupot wody. Rozpoczyna się gra- niebezpieczna, nieprzewidywalna, ale też nie wymagająca od bohatera nadludzkiej siły, tylko zawziętości, odwagi oraz odporności na ból fizyczny. Colley nie ma łatwo, a kolejne pozyskane przez niego informacje jeszcze bardziej gmatwają obraz sytuacji. Polecam.
Głównym bohaterem serii jest sierżant Jonah Colley, którego poznajemy podczas spędzania czasu w pubie z członkami swojego wydziału. To właśnie będąc w tym miejscu, odbiera telefon od przyjaciela, z którym stracił kontakt dziesięć lat wcześniej, tuż po tym, jak zaginął jego czteroletni synek Theo. Jonah nie spodziewał się, że jeszcze kiedyś usłyszy głos Gavina, ale kiedy...
Po serii książek z Dawidem Hunterem w roli głównej, wciągających i pełnych nieoczekiwanych zwrotów, książka Zagubiony, to bardzo słaba pozycja autora. Jestem rozczarowana.
Po serii książek z Dawidem Hunterem w roli głównej, wciągających i pełnych nieoczekiwanych zwrotów, książka Zagubiony, to bardzo słaba pozycja autora. Jestem rozczarowana.
Zastanawiam się, jak podsumować...
Niezaradny ten głowny bohater. Wszyscy na niego krzyczą, pouczają, a ta sierota uszy po sobie położył. Jest super denerwujący!!
Niestety, nie polecam....
Zastanawiam się, jak podsumować...
Niezaradny ten głowny bohater. Wszyscy na niego krzyczą, pouczają, a ta sierota uszy po sobie położył. Jest super denerwujący!!
Niestety, nie polecam....
Główny bohater to taka ciepła klucha. Sama po tej lekturze czułam się zagubiona,nic ciekawego. Nie wiem po co w to wszystko został wplątany Colley. Raczej nie skuszę się na kolejne części tej serii
Główny bohater to taka ciepła klucha. Sama po tej lekturze czułam się zagubiona,nic ciekawego. Nie wiem po co w to wszystko został wplątany Colley. Raczej nie skuszę się na kolejne części tej serii
Spodziewałem się więcej tym powrotem. Postać głównego bohatera niby policjanta raczej melepety który jak w amerykańskim filmie klasy c wchodzi bez przygotowania tam gdzie wszystkie zmysły podpowiadają że jest coś nie tak. Zachowania jego poniżej oceny. Motywy zbrodni cienkie jak przewód pokarmowy węża. Zaradność emeryta. Nie trzyma się to „kupy”. Szkoda
Spodziewałem się więcej tym powrotem. Postać głównego bohatera niby policjanta raczej melepety który jak w amerykańskim filmie klasy c wchodzi bez przygotowania tam gdzie wszystkie zmysły podpowiadają że jest coś nie tak. Zachowania jego poniżej oceny. Motywy zbrodni cienkie jak przewód pokarmowy węża. Zaradność emeryta. Nie trzyma się to „kupy”. Szkoda
To było bardzo, bardzo dobre. Przeczytałam w jeden dzień pełna napięcia i nie mogłam się oderwać. Ciekawa historia, zupełnie inna atmosfera niż z Davidem Hunterem. Złożona intryga. Kilka razy dałam się zmylić. Na pewno sięgnę po kolejne części gdy się ukażą.
To było bardzo, bardzo dobre. Przeczytałam w jeden dzień pełna napięcia i nie mogłam się oderwać. Ciekawa historia, zupełnie inna atmosfera niż z Davidem Hunterem. Złożona intryga. Kilka razy dałam się zmylić. Na pewno sięgnę po kolejne części gdy się ukażą.
Cykl o Davidzie Hunterze skłonił mnie do zapoznania się z Zagubionym.
Po raz kolejny mamy bohatera, który niesie swój nielekki bagaż doświadczeń, boryka się z niesprawiedliwościami losu i wszechobecnymi zrządzeniami, które nie ułatwiają mu życia.
Historia wciągająca, książka bardzo mi "weszła", jednak czuję rozczarowanie zakończeniem, tak jakby tam czegoś zabrakło, albo redaktor wyciął jakiś rozdział.
Niemniej będę z niecierpliwością czekać na rozwinięcie historii Jonaha.
Cykl o Davidzie Hunterze skłonił mnie do zapoznania się z Zagubionym.
Po raz kolejny mamy bohatera, który niesie swój nielekki bagaż doświadczeń, boryka się z niesprawiedliwościami losu i wszechobecnymi zrządzeniami, które nie ułatwiają mu życia.
Historia wciągająca, książka bardzo mi "weszła", jednak czuję rozczarowanie zakończeniem, tak jakby tam czegoś zabrakło, albo...
Simon Beckett, autor bestsellerowej serii z Davidem Hunterem zapoczątkowanej genialną „Chemią śmierci”, „Zagubionym” otwiera wrota nowej serii – serii z sierżantem Jonahem Colley’em.
Gdy po 10 latach do Jonaha odzywa się przyjaciel ze starych czasów, chcąc by ten stawił się w odosobnionym miejscu, mężczyzna nie waha się ani chwili… Niepokój w głosie przyjaciela sprawia, że Jonah wkracza do ciemnego magazynu, gdzie odkrywa… zwłoki, zostaje napadnięty i cudem uchodzi z życiem... O co tak naprawdę chodziło w tej sytuacji i czy w jakiś sposób łączy się ona z zaginięciem synka Jonaha przed laty?
„Zagubiony” początkowo miał potencjał być intrygującym kryminałem. Napisany w nieco innym stylu niż wcześniejsze powieści autora, mocno osadzony w kryminalnych realiach, intrygował niestandardowością zbrodni oraz niewyjaśnioną tajemnicą zaginięcia dziecka. Niestety, jednak im dalej w las tym słabiej. Główny bohater wykazuje się wręcz irytującym brakiem myślenia i logicznego działania, kręcąc się w kółko (a przypominam, że jest sierżantem…), intryga kryminalna w pewnym momencie zaczyna nudzić (poprzez to ‘kręcenie się w kółko’), a rozwiązanie sprawy nie należy do satysfakcjonujących (wywołuje bardziej obojętność i reakcję w stylu… ‘Aha… i to już koniec?’).
Gdyby był to kryminał nieznanego mi autora lub debiut Becketta powiedziałabym, że jest niezły i widać w nim potencjał, natomiast na tle dorobku pisarskiego Becketta staje się mocnym przeciętniakiem. Przeczytany dość szybko, dość szybko będzie też zapomniany. Bowiem nie ma w nim nic co wyróżniłoby go na tle innych powieści kryminalnych.
Beckett po raz pierwszy mnie zawiódł…
https://www.instagram.com/w_otchlani_wyobrazni
Niewyjaśniona sprawa z przeszłości…
Simon Beckett, autor bestsellerowej serii z Davidem Hunterem zapoczątkowanej genialną „Chemią śmierci”, „Zagubionym” otwiera wrota nowej serii – serii z sierżantem Jonahem Colley’em.
Gdy po 10 latach do Jonaha odzywa się przyjaciel ze starych czasów, chcąc by ten stawił się w odosobnionym miejscu, mężczyzna nie waha się ani chwili…...
Świetny pierwszy tom nowej serii. Trzyma w napięciu do samego końca. Nie można przestać czytać. Główny bohater mimo stereotypowego dla kryminałów życiorysu wydaje się dobrym materiałem na kolejne książki. Da się lubić. Polecam!
Świetny pierwszy tom nowej serii. Trzyma w napięciu do samego końca. Nie można przestać czytać. Główny bohater mimo stereotypowego dla kryminałów życiorysu wydaje się dobrym materiałem na kolejne książki. Da się lubić. Polecam!
Niezły, trzymający w napięciu thriller. Szybko i przyjemnie się czyta.
Niezły, trzymający w napięciu thriller. Szybko i przyjemnie się czyta.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMroczna, dość nieprzewidywalna, ale ciekawa powieść. Od połowy zdecydowanie wciąga. Akcja nabiera charakteru i tempa.
Mroczna, dość nieprzewidywalna, ale ciekawa powieść. Od połowy zdecydowanie wciąga. Akcja nabiera charakteru i tempa.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo książki Simona Becketta zawsze sięgam z dużymi oczekiwaniami szczególnie po świetnej serii z doktorem Davidem Hunterem. Niestety „Zagubiony” okazał się dla mnie sporym rozczarowaniem.
Trzeba jednak oddać autorowi jedno: tę książkę czyta się bardzo szybko. Akcja jest wartka, trup ściele się gęsto, a wydarzenia następują jedno po drugim. Nie ma dłużyzn, nie ma przestojów, cały czas coś się dzieje.
Problem w tym, że za tempem nie idzie jakość.
Najbardziej zawiodły mnie postaci. Są irytujące, często zachowują się naiwnie i nielogicznie, a przy tym wydają się zupełnie płaskie. Trudno się z kimkolwiek zżyć, trudno komukolwiek kibicować. Sama intryga również nie zrobiła na mnie większego wrażenia. Dość szybko domyśliłam się, o co chodzi, przez co napięcie wyraźnie siadło.
Największy zawód to jednak motywacja „złego bohatera”. Jest ona nie tylko mało przekonująca, ale wręcz banalna i niedojrzała. Trudno traktować takie uzasadnienie poważnie, co odbiera historii ciężar i wiarygodność.
To nie jest zła książka jako szybki, sensacyjny thriller na kilka wieczorów. Problem w tym, że nazwisko Becketta obiecuje coś więcej niż tylko rozrywkę z serii „czyta się i zapomina”. Po „Zagubionym” niewiele ze mną zostało ani bohaterowie, ani motyw zbrodni, ani finał. A to w thrillerze chyba najgorsze, co może się zdarzyć.
Po książki Simona Becketta zawsze sięgam z dużymi oczekiwaniami szczególnie po świetnej serii z doktorem Davidem Hunterem. Niestety „Zagubiony” okazał się dla mnie sporym rozczarowaniem.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrzeba jednak oddać autorowi jedno: tę książkę czyta się bardzo szybko. Akcja jest wartka, trup ściele się gęsto, a wydarzenia następują jedno po drugim. Nie ma dłużyzn, nie ma przestojów,...
Po Simonie Beckett'cie spodziewałam się bardziej wciagającej historii
Po Simonie Beckett'cie spodziewałam się bardziej wciagającej historii
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawa intryga i momenty napięcia, ale zabrakło mi większej głębi postaci i zaskoczeń.
Ciekawa intryga i momenty napięcia, ale zabrakło mi większej głębi postaci i zaskoczeń.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFabuła wciągająca, szybko się czyta. Choć rozwiazanie trochę rozczarowywuje
Fabuła wciągająca, szybko się czyta. Choć rozwiazanie trochę rozczarowywuje
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUwielbiam Becketta, ale tak książka jakby nie była jego! Nudna i jeszcze przez nią nabawiłam się zastoju czytelniczego.
Uwielbiam Becketta, ale tak książka jakby nie była jego! Nudna i jeszcze przez nią nabawiłam się zastoju czytelniczego.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiestety niczym nie zaskoczyła, ani nie zachwyciła, ale czytało się dobrze, podczas letniego wypoczynku, bo nie wymagała wielkiego skupienia ;)
Niestety niczym nie zaskoczyła, ani nie zachwyciła, ale czytało się dobrze, podczas letniego wypoczynku, bo nie wymagała wielkiego skupienia ;)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNormalny,klasyczny kryminał. Seria z dr Hunterem jest dużo ciekawsza.
Normalny,klasyczny kryminał. Seria z dr Hunterem jest dużo ciekawsza.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPomimo,że uwielbiam autora i jego poprzednie pozycję, ta jestem rozczarowany.
Nie kliknęło chyba wszystko, począwszy od głównego bohatera, który był nijaki i jak na 16 lat pracy w policji nie ogarniał za dużo , kończąc na zakończeniu i motywie. Pomijam bohaterów drugi planowych, którzy dla mnie byli nijacy i nie wznosili nic ciekawego do fabuły.
Cała historia dla mnie była jakaś taka nijaka.
W połowie książki już wiedziałem/domyślałem się, że Gavin żyje, co jednak zaburza mi przyjemność czytania w takich pozycjach.
Najbardziej jednak jestem rozczarowany motywem jakim kierował się Gavin by zemścić się na Colleyu, był to taki banał, że opadły mi ręce.
Pozostaje wypatrywać inne pozycje autora i liczyć, że będą bardziej udane niż ta pozycja.
Pomimo,że uwielbiam autora i jego poprzednie pozycję, ta jestem rozczarowany.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie kliknęło chyba wszystko, począwszy od głównego bohatera, który był nijaki i jak na 16 lat pracy w policji nie ogarniał za dużo , kończąc na zakończeniu i motywie. Pomijam bohaterów drugi planowych, którzy dla mnie byli nijacy i nie wznosili nic ciekawego do fabuły.
Cała historia dla mnie była...
Zachęcony poprzednimi książkami Becketta bez wahania sięgnąłem po Zagubionego, i to był błąd. Słaba strasznie, toporna, nudna, nieudana po prostu.
Zachęcony poprzednimi książkami Becketta bez wahania sięgnąłem po Zagubionego, i to był błąd. Słaba strasznie, toporna, nudna, nieudana po prostu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest zaskakująco słabo, jakbym nie czytała tego autora tylko jakiegoś debiutującego pisarza :(
SPOILERY!!!
Wątek "zabili go i uciekł" praktycznie nigdy się nie udaje, tutaj mamy go wpychanego na siłę dwa razy.
Policjant który nie korzysta z systemu tylko go próbuje obejść, nie zna przepisów czy konsekwencji działań.
Odpychający bohaterowie.
Nie polecam, lepiej wrócić do serii Davidem Hunterem a o tym zapomnieć.
Jest zaskakująco słabo, jakbym nie czytała tego autora tylko jakiegoś debiutującego pisarza :(
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSPOILERY!!!
Wątek "zabili go i uciekł" praktycznie nigdy się nie udaje, tutaj mamy go wpychanego na siłę dwa razy.
Policjant który nie korzysta z systemu tylko go próbuje obejść, nie zna przepisów czy konsekwencji działań.
Odpychający bohaterowie.
Nie polecam, lepiej...
To moim zdaniem jedna z mniej udanych odsłon Becketta.
To moim zdaniem jedna z mniej udanych odsłon Becketta.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to❓Czy znamy naszych przyjaciół tak do końca?
Bum! – Ale walnęło, i to już na pierwszych stronach! Przypomina to trochę mecz polskiej reprezentacji – człowiek włącza telewizor, idzie do kuchni po przekąski, a po powrocie widzi, że jest 0:2. Nie inaczej jest w przypadku „Zagubionego”, otwieramy książkę, szast, prast, świst, gwizd – i momentalnie robi się grubo! Zagadkowy telefon, makabryczna zbrodnia, której o mały włos udało się zapobiec, cudem uniknięta śmierć, a potem seria niewygodnych pytań, po których okaleczony policjant staje się głównym podejrzanym. Tak w chodzimy w historię o Jonah Colley'u, który usiłuje znaleźć odpowiedzi na kilka pytań.
Nadbrzeże Rzeźników – czy to nie brzmi uroczo? Kiedy Gavin, przyjaciel sprzed lat, prosi o pomoc, Jonah odpowiada na wezwanie i rusza nocą na Nadbrzeże Rzeźników. Co może pójść nie tak? 🙃 Jonah i Gavin byli kiedyś naprawdę blisko, ale rozdzieliła ich śmierć syna tego pierwszego. Jonah zabiera Theo do parku, przycina komara, a kiedy się budzi, po Theo nie ma śladu. Gavin stara się pomóc, ale jedyne, co osiąga, to rozbicie małżeństwa zrozpaczonego przyjaciela. Jego kariera nie rozwija się najlepiej, ale o tym Jonah już nie wie, dopóki przypadkiem nie spotyka grubego eks detektywa ze słabością do alkoholu. Wtedy też na jaw wychodzi wiele zaskakujących faktów z przeszłości.
Śmierć – powiadają, że pewne są tylko ona i podatki. Otóż nic bardziej mylnego, należy wykreślić śmierć z tej krótkiej listy, bo książka „Zagubiony” udowadnia, że nie można na niej polegać. Jedni się jej wymykają, inni udają, że nie zdołali, a jeszcze inni wpadają w jej szpony, choć wcale nie powinni. Niestety, na racjonalności głównego bohatera też nie zawsze można polegać. To, jak usprawiedliwia przed sobą działania na własną rękę, jest karkołomne nawet dla laika. Mam nadzieję, że w kolejnych częściach pójdzie po rozum do głowy, bo dzięki temu uniknąłby wielu nieszczęść. Mówię to jako człowiek, bo jako czytelnik oczywiście doceniam, że zadbał o moją rozrywkę 🙂
„Zagubiony” to mroczny thriller kryminalny, który rusza z kopyta już od pierwszych stron. Trauma, handel ludźmi, brutalne zbrodnie, zdrady, kłamstwa – to tylko przedsmak tego, co czeka na czytelnika. Podejmowane przez bohatera decyzje ździebko zgrzytają, ale akcja prze do przodu jak czołg, równając wszystko z ziemią. Zakończenie trąca magią, chyba liczyłem na więcej, ale mimo to podczas lektury bawiłem się całkiem zacnie.
❓Czy znamy naszych przyjaciół tak do końca?
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBum! – Ale walnęło, i to już na pierwszych stronach! Przypomina to trochę mecz polskiej reprezentacji – człowiek włącza telewizor, idzie do kuchni po przekąski, a po powrocie widzi, że jest 0:2. Nie inaczej jest w przypadku „Zagubionego”, otwieramy książkę, szast, prast, świst, gwizd – i momentalnie robi się grubo! Zagadkowy...
Lubię bardzo książki Simona Becketta. Tym razem dostajemy pełen szybkiego tempa tom pierwszy nowej serii. Główny bohater dostaje telefon od dawno nie widzianego przyjaciela. I choć z początku wacha się, stawia się o północy na nabrzeżu rzeźników. Tam znajduje pozwijane w folie ciała trzech ofiar oraz nieżywego kumpla. Teraz musi się dowiedzieć co tak dokładnie się tam wydarzyło i dlaczego został w to wciągnięty. I mimo że, bohaterowie bywają zagubieni akcja rozgrywa się dość szybko i czyta się wyśmienicie. Zakończenie zostawia niedosyt i teraz trzeba czekać na kolejny tom, który jakoś się nie ukazuje...
Lubię bardzo książki Simona Becketta. Tym razem dostajemy pełen szybkiego tempa tom pierwszy nowej serii. Główny bohater dostaje telefon od dawno nie widzianego przyjaciela. I choć z początku wacha się, stawia się o północy na nabrzeżu rzeźników. Tam znajduje pozwijane w folie ciała trzech ofiar oraz nieżywego kumpla. Teraz musi się dowiedzieć co tak dokładnie się tam...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZapowiada się ciekawy cykl z nowym bohaterem. Jest kryminalnie, ale też trochę sensacyjnie. Nic nie przynudza, akcja wciąga, czyta się dobrze.
Aczkolwiek książka została wydana w 2021 roku i narazie ani słychać, ani widać o kolejnej części.
Zapowiada się ciekawy cykl z nowym bohaterem. Jest kryminalnie, ale też trochę sensacyjnie. Nic nie przynudza, akcja wciąga, czyta się dobrze.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAczkolwiek książka została wydana w 2021 roku i narazie ani słychać, ani widać o kolejnej części.
Już dawno się tak nie męczyłam czytając książkę. Bohater niby służący w elitarnym oddziale kontrterrorystycznym, a boi się własnego cienia i zachowuje się jak amator. Nudna fabuła + bezpłciowy bohater = przepis na katastrofę. Cykl z Hunterem mocno podniósł poprzeczkę (z wyjątkiem ostatnich tomów, które już niestety były słabe). Ta książka to porażka.
Już dawno się tak nie męczyłam czytając książkę. Bohater niby służący w elitarnym oddziale kontrterrorystycznym, a boi się własnego cienia i zachowuje się jak amator. Nudna fabuła + bezpłciowy bohater = przepis na katastrofę. Cykl z Hunterem mocno podniósł poprzeczkę (z wyjątkiem ostatnich tomów, które już niestety były słabe). Ta książka to porażka.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZacznę od tego że wręcz pochłonęłam serię z Davidem Hunterem, byłam zachwycona opisami które momentami powodowały ciarki na plecach, czułam się czasami jakbym oglądała dobry thriller -niby zakrywa się oczy ale nie można się oderwać. Myślę że to spowodowało moje wysokie oczekiwania co do tej książki i rozczarowanie po przeczytaniu. Beckett przyzwyczaił nas do do mocno przemyślanej fabuły, ciekawych zwrotów akcji i zaskoczeń przy zakończeniu. "Zagubiony" niestety odbiega mocno od tego do czego przyzwyczaił nas autor. Przede wszystkim fabuła się rozjeżdża, wydarzeniom brakuje ciągu logicznego, w miarę czytania pojawiają się nowe motywy, ale realnie niewiele wnoszą do całej opowieści, a główny motyw jest tak naciągnięty, że aż trzeszczy. Ogólnie książkę się nieźle czyta, jest klimat Becketta, ale brakuje końcowego połączenia wszystkich motywów w zakończeniu, nie ma wielkiego finału, moja myśl po zakończeniu była jedna- to się kupy nie trzyma.
Zacznę od tego że wręcz pochłonęłam serię z Davidem Hunterem, byłam zachwycona opisami które momentami powodowały ciarki na plecach, czułam się czasami jakbym oglądała dobry thriller -niby zakrywa się oczy ale nie można się oderwać. Myślę że to spowodowało moje wysokie oczekiwania co do tej książki i rozczarowanie po przeczytaniu. Beckett przyzwyczaił nas do do mocno...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJakby ktoś mi powiedział, że to ten sam autor, co książki "szepty zmarłych" to bym go wyśmiała. Ciężka i mecząca
pozycja.
Jakby ktoś mi powiedział, że to ten sam autor, co książki "szepty zmarłych" to bym go wyśmiała. Ciężka i mecząca
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo topozycja.
Głównym bohaterem serii jest sierżant Jonah Colley, którego poznajemy podczas spędzania czasu w pubie z członkami swojego wydziału. To właśnie będąc w tym miejscu, odbiera telefon od przyjaciela, z którym stracił kontakt dziesięć lat wcześniej, tuż po tym, jak zaginął jego czteroletni synek Theo. Jonah nie spodziewał się, że jeszcze kiedyś usłyszy głos Gavina, ale kiedy spanikowany mężczyzna poprosi go, żeby przyjechał na Nabrzeże Rzeźników, Colley, mimo wątpliwości postanawia spotkać się z nim w umówionym miejscu.
Kiedy okazuje się, że Gavin nie dotarł na spotkanie, stojący przed magazynem Jonah wybiera jego numer, a wtedy sygnał przychodzącego połączenia rozlega się gdzieś wewnątrz ciemnego budynku. Wbrew temu, czego Jonah nauczył się podczas pracy w policji, decyduje się wejść do środka, by sprawdzić, czy stary przyjaciel nie potrzebuje pomocy. Jednak w środku okazuje się, że w powietrzu unosi się jedynie ciężki, metaliczny zapach krwi…
Autor po raz kolejny udowadnia, że potrafi mistrzowsko zbudować klimat miejsca, które stanowi scenerię wydarzeń. Opisy są dosyć sugestywne, sprawiając, że widać ten brud, czuć ten mrok, a na domiar złego słychać dźwięk wiatru- subtelny, ale złowieszczy oraz chlupot wody. Rozpoczyna się gra- niebezpieczna, nieprzewidywalna, ale też nie wymagająca od bohatera nadludzkiej siły, tylko zawziętości, odwagi oraz odporności na ból fizyczny. Colley nie ma łatwo, a kolejne pozyskane przez niego informacje jeszcze bardziej gmatwają obraz sytuacji. Polecam.
Głównym bohaterem serii jest sierżant Jonah Colley, którego poznajemy podczas spędzania czasu w pubie z członkami swojego wydziału. To właśnie będąc w tym miejscu, odbiera telefon od przyjaciela, z którym stracił kontakt dziesięć lat wcześniej, tuż po tym, jak zaginął jego czteroletni synek Theo. Jonah nie spodziewał się, że jeszcze kiedyś usłyszy głos Gavina, ale kiedy...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo serii książek z Dawidem Hunterem w roli głównej, wciągających i pełnych nieoczekiwanych zwrotów, książka Zagubiony, to bardzo słaba pozycja autora. Jestem rozczarowana.
Po serii książek z Dawidem Hunterem w roli głównej, wciągających i pełnych nieoczekiwanych zwrotów, książka Zagubiony, to bardzo słaba pozycja autora. Jestem rozczarowana.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZastanawiam się, jak podsumować...
Niezaradny ten głowny bohater. Wszyscy na niego krzyczą, pouczają, a ta sierota uszy po sobie położył. Jest super denerwujący!!
Niestety, nie polecam....
Zastanawiam się, jak podsumować...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiezaradny ten głowny bohater. Wszyscy na niego krzyczą, pouczają, a ta sierota uszy po sobie położył. Jest super denerwujący!!
Niestety, nie polecam....
Główny bohater to taka ciepła klucha. Sama po tej lekturze czułam się zagubiona,nic ciekawego. Nie wiem po co w to wszystko został wplątany Colley. Raczej nie skuszę się na kolejne części tej serii
Główny bohater to taka ciepła klucha. Sama po tej lekturze czułam się zagubiona,nic ciekawego. Nie wiem po co w to wszystko został wplątany Colley. Raczej nie skuszę się na kolejne części tej serii
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSpodziewałem się więcej tym powrotem. Postać głównego bohatera niby policjanta raczej melepety który jak w amerykańskim filmie klasy c wchodzi bez przygotowania tam gdzie wszystkie zmysły podpowiadają że jest coś nie tak. Zachowania jego poniżej oceny. Motywy zbrodni cienkie jak przewód pokarmowy węża. Zaradność emeryta. Nie trzyma się to „kupy”. Szkoda
Spodziewałem się więcej tym powrotem. Postać głównego bohatera niby policjanta raczej melepety który jak w amerykańskim filmie klasy c wchodzi bez przygotowania tam gdzie wszystkie zmysły podpowiadają że jest coś nie tak. Zachowania jego poniżej oceny. Motywy zbrodni cienkie jak przewód pokarmowy węża. Zaradność emeryta. Nie trzyma się to „kupy”. Szkoda
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo było bardzo, bardzo dobre. Przeczytałam w jeden dzień pełna napięcia i nie mogłam się oderwać. Ciekawa historia, zupełnie inna atmosfera niż z Davidem Hunterem. Złożona intryga. Kilka razy dałam się zmylić. Na pewno sięgnę po kolejne części gdy się ukażą.
To było bardzo, bardzo dobre. Przeczytałam w jeden dzień pełna napięcia i nie mogłam się oderwać. Ciekawa historia, zupełnie inna atmosfera niż z Davidem Hunterem. Złożona intryga. Kilka razy dałam się zmylić. Na pewno sięgnę po kolejne części gdy się ukażą.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCykl o Davidzie Hunterze skłonił mnie do zapoznania się z Zagubionym.
Po raz kolejny mamy bohatera, który niesie swój nielekki bagaż doświadczeń, boryka się z niesprawiedliwościami losu i wszechobecnymi zrządzeniami, które nie ułatwiają mu życia.
Historia wciągająca, książka bardzo mi "weszła", jednak czuję rozczarowanie zakończeniem, tak jakby tam czegoś zabrakło, albo redaktor wyciął jakiś rozdział.
Niemniej będę z niecierpliwością czekać na rozwinięcie historii Jonaha.
Cykl o Davidzie Hunterze skłonił mnie do zapoznania się z Zagubionym.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo raz kolejny mamy bohatera, który niesie swój nielekki bagaż doświadczeń, boryka się z niesprawiedliwościami losu i wszechobecnymi zrządzeniami, które nie ułatwiają mu życia.
Historia wciągająca, książka bardzo mi "weszła", jednak czuję rozczarowanie zakończeniem, tak jakby tam czegoś zabrakło, albo...
Niewyjaśniona sprawa z przeszłości…
Simon Beckett, autor bestsellerowej serii z Davidem Hunterem zapoczątkowanej genialną „Chemią śmierci”, „Zagubionym” otwiera wrota nowej serii – serii z sierżantem Jonahem Colley’em.
Gdy po 10 latach do Jonaha odzywa się przyjaciel ze starych czasów, chcąc by ten stawił się w odosobnionym miejscu, mężczyzna nie waha się ani chwili… Niepokój w głosie przyjaciela sprawia, że Jonah wkracza do ciemnego magazynu, gdzie odkrywa… zwłoki, zostaje napadnięty i cudem uchodzi z życiem... O co tak naprawdę chodziło w tej sytuacji i czy w jakiś sposób łączy się ona z zaginięciem synka Jonaha przed laty?
„Zagubiony” początkowo miał potencjał być intrygującym kryminałem. Napisany w nieco innym stylu niż wcześniejsze powieści autora, mocno osadzony w kryminalnych realiach, intrygował niestandardowością zbrodni oraz niewyjaśnioną tajemnicą zaginięcia dziecka. Niestety, jednak im dalej w las tym słabiej. Główny bohater wykazuje się wręcz irytującym brakiem myślenia i logicznego działania, kręcąc się w kółko (a przypominam, że jest sierżantem…), intryga kryminalna w pewnym momencie zaczyna nudzić (poprzez to ‘kręcenie się w kółko’), a rozwiązanie sprawy nie należy do satysfakcjonujących (wywołuje bardziej obojętność i reakcję w stylu… ‘Aha… i to już koniec?’).
Gdyby był to kryminał nieznanego mi autora lub debiut Becketta powiedziałabym, że jest niezły i widać w nim potencjał, natomiast na tle dorobku pisarskiego Becketta staje się mocnym przeciętniakiem. Przeczytany dość szybko, dość szybko będzie też zapomniany. Bowiem nie ma w nim nic co wyróżniłoby go na tle innych powieści kryminalnych.
Beckett po raz pierwszy mnie zawiódł…
https://www.instagram.com/w_otchlani_wyobrazni
Niewyjaśniona sprawa z przeszłości…
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSimon Beckett, autor bestsellerowej serii z Davidem Hunterem zapoczątkowanej genialną „Chemią śmierci”, „Zagubionym” otwiera wrota nowej serii – serii z sierżantem Jonahem Colley’em.
Gdy po 10 latach do Jonaha odzywa się przyjaciel ze starych czasów, chcąc by ten stawił się w odosobnionym miejscu, mężczyzna nie waha się ani chwili…...
Ciekawe, czekam na CD...
Ciekawe, czekam na CD...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietny pierwszy tom nowej serii. Trzyma w napięciu do samego końca. Nie można przestać czytać. Główny bohater mimo stereotypowego dla kryminałów życiorysu wydaje się dobrym materiałem na kolejne książki. Da się lubić. Polecam!
Świetny pierwszy tom nowej serii. Trzyma w napięciu do samego końca. Nie można przestać czytać. Główny bohater mimo stereotypowego dla kryminałów życiorysu wydaje się dobrym materiałem na kolejne książki. Da się lubić. Polecam!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOk, wolałam cykl o Davidzie Hunterze, ale tutaj autor też nie zawodzi. Jest wszystko to, za co lubię książki Simona Becketta.
Ok, wolałam cykl o Davidzie Hunterze, ale tutaj autor też nie zawodzi. Jest wszystko to, za co lubię książki Simona Becketta.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to