Po obejrzeniu filmu oczekiwałam się równie dobrej książki i się nie doczekałam.
Cassie nie wzbudza mojej sympatii i przez całą historię zastanawiałam się nad jej motywami i zdolnością logicznego myślenia.
Luke też nie wzbudził mojej szczególnej sympatii, chociaż jego łatwiej mi było polubić.
I podejrzewam, że gdyby ten film nie był tak dobry pewnie nigdy nie sięgnęłabym po tą ksiażkę (więc ogromny szacunek dla reżysera).
Jest ona po prostu przyjemnym przeciętniakiem.
Po obejrzeniu filmu oczekiwałam się równie dobrej książki i się nie doczekałam.
Cassie nie wzbudza mojej sympatii i przez całą historię zastanawiałam się nad jej motywami i zdolnością logicznego myślenia.
Luke też nie wzbudził mojej szczególnej sympatii, chociaż jego łatwiej mi było polubić.
I podejrzewam, że gdyby ten film nie był tak dobry pewnie nigdy nie sięgnęłabym po...
Całkiem przyjemna historia. Bohaterowie na plus, polubiłam Luka. Trochę przeszkadzał mi styl autorki, był jak dla mnie mocno potoczny. Trochę mi brakowało większych emocji, ale mimo wszystko książkę bardzo szybko się czyta.
Całkiem przyjemna historia. Bohaterowie na plus, polubiłam Luka. Trochę przeszkadzał mi styl autorki, był jak dla mnie mocno potoczny. Trochę mi brakowało większych emocji, ale mimo wszystko książkę bardzo szybko się czyta.
A mi się podobała. Przeczytałam jakiś czas po obejrzeniu filmu. Drobne zmiany w stosunku do filmowej wersji, ale to raczej kwestie kosmetyczne. Dobrze zrozumiałam Luka, Cassie też była bohaterka do polubienia chociaż nie akceptowałam wszystkich jej zachowan ( np. T). To chyba po to by zrownowazyc przeszłość Luca. Całość bardzo fajna.
A mi się podobała. Przeczytałam jakiś czas po obejrzeniu filmu. Drobne zmiany w stosunku do filmowej wersji, ale to raczej kwestie kosmetyczne. Dobrze zrozumiałam Luka, Cassie też była bohaterka do polubienia chociaż nie akceptowałam wszystkich jej zachowan ( np. T). To chyba po to by zrownowazyc przeszłość Luca. Całość bardzo fajna.
Nudna to była książka. I absurdalna. Nie wzbudziła we mnie żadnych większych emocji. Bohaterowie wkurzający, szczególnie główna bohaterka, której zachowania i decyzje były irytujące. Nie mogłam się doczekać, kiedy ją skończę.
Nudna to była książka. I absurdalna. Nie wzbudziła we mnie żadnych większych emocji. Bohaterowie wkurzający, szczególnie główna bohaterka, której zachowania i decyzje były irytujące. Nie mogłam się doczekać, kiedy ją skończę.
Purpurowe serca to książka, która ma wszystko, co powinien mieć dobry romans: dwoje bohaterów z zupełnie różnych światów, trudne decyzje, które rysują granice między tym, co prawdziwe a tym, co udawane, oraz uczucie, które stopniowo zmienia wszystko.
Co mnie osobiście najbardziej wciągnęło, to sposób, w jaki Wakefield pokazuje, jak trudne może być życie, kiedy wszystko zdaje się być przeciwko tobie. I choć ich historia to typowy romans z zaskakującym zwrotem akcji, to książka porusza również poważne tematy: codzienną walkę z chorobą, temat wojny, a także to, jak trudno czasem zaufać innym i sobie samemu.
Luke i Cassie to postacie, które przechodzą przez prawdziwą przemianę. Ich relacja, choć pełna trudności, staje się dla nich zarówno wyzwaniem, jak i ratunkiem. W książce jest coś, co wzrusza i daje nadzieję – miłość, która rodzi się nie w idealnych okolicznościach, ale właśnie wtedy, gdy najmniej się jej spodziewamy. Mimo że ich początkowe spotkanie jest dość chłodne i pragmatyczne, w miarę jak zaczynają się otwierać przed sobą, zaczyna kiełkować coś głębszego, co trzyma czytelnika w napięciu aż do ostatnich stron.
Cóż, Purpurowe serca to zdecydowanie książka, która ma swój urok. To historia o tym, jak z miłości rodzi się siła, jak przez trudności można znaleźć drogę do siebie i do drugiego człowieka. Jestem przekonana, że wielu czytelników poczuje się związanych z Cassie i Luke'em, ich walką i uczuciami, które rozwijają się powoli, ale autentycznie.
Zatem, jeśli szukasz romantycznej historii, pełnej emocji i z nutą dramatu, ta książka z pewnością Cię porwie.
⭐
⭐
⭐
Purpurowe serca to książka, która ma wszystko, co powinien mieć dobry romans: dwoje bohaterów z zupełnie różnych światów, trudne decyzje, które rysują granice między tym, co prawdziwe a tym, co udawane, oraz uczucie, które stopniowo zmienia wszystko.
Co mnie osobiście najbardziej wciągnęło, to sposób, w jaki Wakefield pokazuje, jak trudne może być życie, kiedy...
“Purpurowe Serca” – Tess Wakefield
Film był cudowny, ale książka… jeszcze lepsza. 💜
Ta historia totalnie złamała mi serce i poskładała je na nowo. Cassie i Luke to duet, który wywołuje całą gamę emocji – od śmiechu, przez złość, aż po łzy wzruszenia. Uwielbiam ich relację, która rozwija się wbrew przeciwnościom losu i pokazuje, że czasem to, co zaczyna się jako układ, może przerodzić się w coś prawdziwego i pięknego.
To nie jest tylko romans – to opowieść o walce z własnymi demonami, o zaufaniu, poświęceniu i miłości, która rodzi się powoli, ale mocno uderza, gdy już przyjdzie. Autorka świetnie pokazuje kontrast między ich światami i to, jak stopniowo zaczynają się nawzajem zmieniać.
Czytając, miałam ciarki. Momentami miałam ochotę potrząsnąć bohaterami, a chwilę później przytulić ich mocno. I chyba właśnie za to pokochałam tę historię – za prawdę, emocje i to, że nic tu nie jest podane na tacy.
Jeśli widzieliście film na Netflixie – koniecznie sięgnijcie po książkę, bo daje jeszcze więcej! A jeśli jeszcze nie znacie tej historii… nie zwlekajcie. Wasze serce może nie być gotowe, ale warto. 💥💔
“Purpurowe Serca” – Tess Wakefield
Film był cudowny, ale książka… jeszcze lepsza. 💜
Ta historia totalnie złamała mi serce i poskładała je na nowo. Cassie i Luke to duet, który wywołuje całą gamę emocji – od śmiechu, przez złość, aż po łzy wzruszenia. Uwielbiam ich relację, która rozwija się wbrew przeciwnościom losu i pokazuje, że czasem to, co zaczyna się jako układ, może...
Bardzo irytująca główna bohaterka, "niby" feministka, którą interesują tylko jej plany i marzenia. Przeciwności losu pokonuje kombinowaniem tj fałszywym małżeństwem. Empatia na mega niskim poziomie. Fałszywy mąż to pogubiony były ćpun, którego prześladuje przeszłość. W przeciwieństwie do żony jest bardziej wiarygodny. Żona (nawet udawana) raczej powinna zauważyć zmiany nastroju i zachowania oraz łykanie tabletek jak cukierków u faceta z którym mieszka w tak małym mieszkaniu. Tyle, że żonę interesuje tylko, żeby przekręt nie został wykryty przez wojsko. Koleś został ranny na wojnie. Należy mu się wsparcie od państwa. Ale zaraz, zaraz. Nie. Nie zgłaszajmy się po nie. Bo zostanie ślad w papierach i problem przy rozwodzie. Więc żona będzie rozwijać swoją karierę, a mąż niech sam się weźmie w garść (co właściwie robi, brawo Luke). Jaką idiotką i nie czułą suką trzeba być żeby zostawić faceta z PTSD i problemem z poruszaniem się samemu sobie? I jeszcze ten jej (nagle objawiony) związek z kumplem z zespołu, z którym się wczesniej tylko bzykała, który nie mógł poczekać aż jej kontrakt małżeński zostanie zakończony (ta co się wielce oburzyła, że powodem zakończenia małżeństwa mogłaby być zdrada... jak to ona nie zdradza...). Książka miała potencjał. Został niedosyt. I obrzydzenie. Bo ona tak nagle wielce się ocknęła, że jednak go kocha. Tak wielce, że szybko przed wyjazdem w trasę pojechała wyznać mu miłość... tak wielką miłość, że nie mogła ruszyć dupy ze dwie godziny wcześniej i iść na tą cholerną imprezę wręczenia Purpurowego serca... no ale to była jego impreza a nie jej. Przewidywany cd wielkiej miłości? Hmm, każdy jeden problem - facet zostanie z nim sam. Szkoda chłopa.
Bardzo irytująca główna bohaterka, "niby" feministka, którą interesują tylko jej plany i marzenia. Przeciwności losu pokonuje kombinowaniem tj fałszywym małżeństwem. Empatia na mega niskim poziomie. Fałszywy mąż to pogubiony były ćpun, którego prześladuje przeszłość. W przeciwieństwie do żony jest bardziej wiarygodny. Żona (nawet udawana) raczej powinna zauważyć zmiany...
Powielam recenzje użytkowników, film lepszy. Trójkąt miłosny w ogóle mi nie pasuje zważywszy na wcześniejsze deklaracje wierności. Ogólnie wieje nudą a główna bohaterka jest czasami irytujaca
Powielam recenzje użytkowników, film lepszy. Trójkąt miłosny w ogóle mi nie pasuje zważywszy na wcześniejsze deklaracje wierności. Ogólnie wieje nudą a główna bohaterka jest czasami irytujaca
(3,5/5) Po kilku rozdziałach czułam, że kaleczę sobie język. Błędy w tłumaczeniu odejmują przy ocenie. Sięgnęłam po książkę po obejrzeniu filmu i jedno mogę stwierdzić - na pewno jest on lepszy od powieści. Zwykła młodzieżówka, która mając potencjał, został on zaniechany. Nic nie czułam, czytając - oglądając owszem (Nicholas Galitzine (filmowy Luke) i love you <3)
(3,5/5) Po kilku rozdziałach czułam, że kaleczę sobie język. Błędy w tłumaczeniu odejmują przy ocenie. Sięgnęłam po książkę po obejrzeniu filmu i jedno mogę stwierdzić - na pewno jest on lepszy od powieści. Zwykła młodzieżówka, która mając potencjał, został on zaniechany. Nic nie czułam, czytając - oglądając owszem (Nicholas Galitzine (filmowy Luke) i love you <3)
Ciekawa historia, chociaż mogłaby być bardziej rozbudowana. Poznajemy głównych bohaterów bardzo powierzchownie. Jeśli historia jest opowiadana z perspektywy Cassie oraz Luke'a to liczyłam na lepsze poznanie ich pod względem psychiki. Tak to po prostu powieść romantyczna.
Ciekawa historia, chociaż mogłaby być bardziej rozbudowana. Poznajemy głównych bohaterów bardzo powierzchownie. Jeśli historia jest opowiadana z perspektywy Cassie oraz Luke'a to liczyłam na lepsze poznanie ich pod względem psychiki. Tak to po prostu powieść romantyczna.
Małżeństwo dla kasy okazuje się drogą do prawdziwego uczucia. On jest chłopcem z narkotykową przeszłością - czego nie widać po parawanie z munduru. A ona ma marzenia, a nie ma zdrowia. Wspólny przyjaciel łączy ich drogi. Ale czy ta historia jest jakaś wyjątkowa. No niezbyt. A miejscami po prostu wieje nudą.
Małżeństwo dla kasy okazuje się drogą do prawdziwego uczucia. On jest chłopcem z narkotykową przeszłością - czego nie widać po parawanie z munduru. A ona ma marzenia, a nie ma zdrowia. Wspólny przyjaciel łączy ich drogi. Ale czy ta historia jest jakaś wyjątkowa. No niezbyt. A miejscami po prostu wieje nudą.
Ta książka była dla mnie dobra, kiedy chciałam sobie zrobić przerwę od bardziej wymagających pozycji. Pochłonęłam ją w 2 wieczory, taki przyjemniaczek do herbaty i kocyka. Mimo wszytko film mial to "coś", książka dosyć przewidywalna.
Ta książka była dla mnie dobra, kiedy chciałam sobie zrobić przerwę od bardziej wymagających pozycji. Pochłonęłam ją w 2 wieczory, taki przyjemniaczek do herbaty i kocyka. Mimo wszytko film mial to "coś", książka dosyć przewidywalna.
Muszę przyznać że jestem trochę rozczarowana książka. Najczęściej to film nie oddaje wszystkiego co zawiera książka. Lecz w tym wypadku mam wrażenie że to książka została jakby pozbawiona emocji.
Uważam ze jest tam dużo niepotrzebnych wątków i za bardzo rozbudowanych, jak na przykład trójkąt miłosny
Muszę przyznać że jestem trochę rozczarowana książka. Najczęściej to film nie oddaje wszystkiego co zawiera książka. Lecz w tym wypadku mam wrażenie że to książka została jakby pozbawiona emocji.
Uważam ze jest tam dużo niepotrzebnych wątków i za bardzo rozbudowanych, jak na przykład trójkąt miłosny
Książka, której pewnie nie dałabym rady dokończyć, gdyby nie długi lot i fakt, że wszystko inne, co było dostępne pod ręką zdążyłam przeczytać wcześniej. Stek bzdur o cukrzycy, miłość, która nie ma racji bytu, przewidywalne zakończenie. Tylko jako wakacyjne guilty pleasure.
Książka, której pewnie nie dałabym rady dokończyć, gdyby nie długi lot i fakt, że wszystko inne, co było dostępne pod ręką zdążyłam przeczytać wcześniej. Stek bzdur o cukrzycy, miłość, która nie ma racji bytu, przewidywalne zakończenie. Tylko jako wakacyjne guilty pleasure.
Cassino i Luke ♥️
Ona piosenkarka,pracuje wieczorami w barze.
Zdiagnozowano u niej cukrzycę i każdą wizytę u lekarza musi opłacać sama ponieważ nie ma ubezpieczenia...
On ,żołnierz, który zamierzą wyjechać na misję, ponieważ ucieka przed mroczną przeszłością...
Dwoje obcych ludzi, zmuszonych sytuacją życiową biorą fikcyjnych ślub .
Czy ich kłamstwo wyjdzie na jaw ?
Historia opowiada o trudnościach życia codziennego, o zmaganiu się z chorobą i realizacją marzeń.
Mega polecam 🤍🤍🤍
Purpurowe serca - Tess Wakefield
Cassino i Luke ♥️
Ona piosenkarka,pracuje wieczorami w barze.
Zdiagnozowano u niej cukrzycę i każdą wizytę u lekarza musi opłacać sama ponieważ nie ma ubezpieczenia...
On ,żołnierz, który zamierzą wyjechać na misję, ponieważ ucieka przed mroczną przeszłością...
Na filmie zawsze płaczę. Książka natomiast nie plasuje się specjalnie wysoko jednoczenie nie odbiega zbytnio od swojego gatunku. Uwielbiam Cassie zarówno tę książkową jak i filmową i śmiało mogę powiedzieć, że jest jedną z moich ulubionych bohaterek z tego typu opowieści. Autorka mam wrażenie bardzo świadomie stosuje odpowiednie proporcje opisu do dialogu przez co książkę czyta się po prostu dobrze. Tam gdzie akcja powinna być spowolniona dodaje więcej emocji, a tam gdzie musi być wartka skupia się na najważniejszych rzeczach. Nie robi nic na siłę co zdecydowanie wpływa na odbiór. Myślę, że jeszcze wrócę do tej historii.
Na filmie zawsze płaczę. Książka natomiast nie plasuje się specjalnie wysoko jednoczenie nie odbiega zbytnio od swojego gatunku. Uwielbiam Cassie zarówno tę książkową jak i filmową i śmiało mogę powiedzieć, że jest jedną z moich ulubionych bohaterek z tego typu opowieści. Autorka mam wrażenie bardzo świadomie stosuje odpowiednie proporcje opisu do dialogu przez co książkę...
Książka od pierwszych stron bardzo mnie wciągnęła. Choć też od samego początku w głowie pojawiały mi się myśli porównujące film i książkę. Mimo to, cieszę się, że nie odebrało mi to radości z czytania. Widziałam trochę różnic - przede wszystkim sporo zmieniono w filmie, ale zdecydowanie wyszło to na plus dla ekranizacji.
Jeśli chodzi o postacie to uważam, że zostały dobrze wykreowane. Zarówno Cassie, jak i Luke mieli wady, zalety, problemy. Nie są zdecydowanie postaciami wyidealizowanymi, a wręcz prawdziwymi. Nie czułam, jakby byli też tylko papierowymi bohaterami, co również uznaję za plus. Pokazują nam, że życie nie jest usłane różami, a walka na froncie nigdy nie jest łatwa. Wyjeżdżając, nie wiesz, co może cię tam spotkać. Udowadniają również, że granica między prawdą a kłamstwem naprawdę jest cienka i z każdym dniem coraz bardziej się skraca.
Historia wiele razy ścisnęła mnie za gardło, nawet miałam łzy w oczach. Było mi naprawdę tak bardzo żal Luke’a. Zdecydowanie jest moim ulubionym bohaterem w tej historii.
Narracja również dobrze poprowadzona. To też jedna z książek, w której znalazłam naprawdę mało błędów. A szczerze mówiąc ostatnio znajduję sporo błędów stylistycznych, interpunkcyjnych itd.
Historia sama w sobie jest dopracowana, dobrze przemyślana. Autorka unika zbędnych opisów, a rozdziały same w sobie są dość krótkie. Styl autorki jest lekki i przyjemny. Nawet jak na trudne tematy, które porusza.
Książka skradła moje serce, ALE mimo wszystko film wciąż pozostaje na pierwszym miejscu!
Książka od pierwszych stron bardzo mnie wciągnęła. Choć też od samego początku w głowie pojawiały mi się myśli porównujące film i książkę. Mimo to, cieszę się, że nie odebrało mi to radości z czytania. Widziałam trochę różnic - przede wszystkim sporo zmieniono w filmie, ale zdecydowanie wyszło to na plus dla ekranizacji.
Jeśli chodzi o postacie to uważam, że zostały dobrze...
Książkę kupiłam przy okazji jakieś promocji w Empiku. Byłam jej bardzo ciekawa- zaczęłam od filmu, który przypadł mi do gustu. Porównując film i książkę kilka faktów zostało zmienionych i moim zdaniem na plus dla filmu właśnie. Gdybym najpierw sięgnęła po książkę to nie wiem czy obejrzałabym propozycję od Netflixa.
Niestety- Cassie strasznie mnie denerwowała- w ogóle jej nie polubiłam, wręcz miałam ochotę zwyczajnie ją ochrzanić. Tutaj zdecydowanie wygrywa Luke, chociaż też nie kryształowy to jednak jego postać wywołała we mnie jakiś tam pozytywny odbiór.
Książkę kupiłam przy okazji jakieś promocji w Empiku. Byłam jej bardzo ciekawa- zaczęłam od filmu, który przypadł mi do gustu. Porównując film i książkę kilka faktów zostało zmienionych i moim zdaniem na plus dla filmu właśnie. Gdybym najpierw sięgnęła po książkę to nie wiem czy obejrzałabym propozycję od Netflixa.
Niestety- Cassie strasznie mnie denerwowała- w ogóle jej...
Książka poprawna, nie miałam dużych oczekiwań co do niej i w żaden sposób się nie przeliczyłam. W sam raz na wieczór, nie wykrzesała ze mnie jakichś wielkich emocji, gdzie po opisie czułam, że mogę zapłakać. Ale zupełnie nic nie czułam, czytając ją. Jedynie Luke sprawił, że trochę mu współczułam. Ale jakoś to wszystko tak szybko szło, nie zdążyłam się zakumplować z bohaterami, a to jednak nie mało stron, więc coś tutaj nawaliło. Mam wrażenie, że końcówka pisana na szybko z myślą, że musi być happy end i koniec kropka. Nie do powtórzenia. Plusem jest to, że bardzo szybko się ją czytało, nie męczyła i wciągała.
Książka poprawna, nie miałam dużych oczekiwań co do niej i w żaden sposób się nie przeliczyłam. W sam raz na wieczór, nie wykrzesała ze mnie jakichś wielkich emocji, gdzie po opisie czułam, że mogę zapłakać. Ale zupełnie nic nie czułam, czytając ją. Jedynie Luke sprawił, że trochę mu współczułam. Ale jakoś to wszystko tak szybko szło, nie zdążyłam się zakumplować z...
Po obejrzeniu filmu oczekiwałam się równie dobrej książki i się nie doczekałam.
Cassie nie wzbudza mojej sympatii i przez całą historię zastanawiałam się nad jej motywami i zdolnością logicznego myślenia.
Luke też nie wzbudził mojej szczególnej sympatii, chociaż jego łatwiej mi było polubić.
I podejrzewam, że gdyby ten film nie był tak dobry pewnie nigdy nie sięgnęłabym po tą ksiażkę (więc ogromny szacunek dla reżysera).
Jest ona po prostu przyjemnym przeciętniakiem.
Po obejrzeniu filmu oczekiwałam się równie dobrej książki i się nie doczekałam.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCassie nie wzbudza mojej sympatii i przez całą historię zastanawiałam się nad jej motywami i zdolnością logicznego myślenia.
Luke też nie wzbudził mojej szczególnej sympatii, chociaż jego łatwiej mi było polubić.
I podejrzewam, że gdyby ten film nie był tak dobry pewnie nigdy nie sięgnęłabym po...
Całkiem przyjemna historia. Bohaterowie na plus, polubiłam Luka. Trochę przeszkadzał mi styl autorki, był jak dla mnie mocno potoczny. Trochę mi brakowało większych emocji, ale mimo wszystko książkę bardzo szybko się czyta.
Całkiem przyjemna historia. Bohaterowie na plus, polubiłam Luka. Trochę przeszkadzał mi styl autorki, był jak dla mnie mocno potoczny. Trochę mi brakowało większych emocji, ale mimo wszystko książkę bardzo szybko się czyta.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to3,5
3,5
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFilm bardziej mi się podobał..
Film bardziej mi się podobał..
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toA mi się podobała. Przeczytałam jakiś czas po obejrzeniu filmu. Drobne zmiany w stosunku do filmowej wersji, ale to raczej kwestie kosmetyczne. Dobrze zrozumiałam Luka, Cassie też była bohaterka do polubienia chociaż nie akceptowałam wszystkich jej zachowan ( np. T). To chyba po to by zrownowazyc przeszłość Luca. Całość bardzo fajna.
A mi się podobała. Przeczytałam jakiś czas po obejrzeniu filmu. Drobne zmiany w stosunku do filmowej wersji, ale to raczej kwestie kosmetyczne. Dobrze zrozumiałam Luka, Cassie też była bohaterka do polubienia chociaż nie akceptowałam wszystkich jej zachowan ( np. T). To chyba po to by zrownowazyc przeszłość Luca. Całość bardzo fajna.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNudna to była książka. I absurdalna. Nie wzbudziła we mnie żadnych większych emocji. Bohaterowie wkurzający, szczególnie główna bohaterka, której zachowania i decyzje były irytujące. Nie mogłam się doczekać, kiedy ją skończę.
Nudna to była książka. I absurdalna. Nie wzbudziła we mnie żadnych większych emocji. Bohaterowie wkurzający, szczególnie główna bohaterka, której zachowania i decyzje były irytujące. Nie mogłam się doczekać, kiedy ją skończę.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to⭐
⭐
⭐
Purpurowe serca to książka, która ma wszystko, co powinien mieć dobry romans: dwoje bohaterów z zupełnie różnych światów, trudne decyzje, które rysują granice między tym, co prawdziwe a tym, co udawane, oraz uczucie, które stopniowo zmienia wszystko.
Co mnie osobiście najbardziej wciągnęło, to sposób, w jaki Wakefield pokazuje, jak trudne może być życie, kiedy wszystko zdaje się być przeciwko tobie. I choć ich historia to typowy romans z zaskakującym zwrotem akcji, to książka porusza również poważne tematy: codzienną walkę z chorobą, temat wojny, a także to, jak trudno czasem zaufać innym i sobie samemu.
Luke i Cassie to postacie, które przechodzą przez prawdziwą przemianę. Ich relacja, choć pełna trudności, staje się dla nich zarówno wyzwaniem, jak i ratunkiem. W książce jest coś, co wzrusza i daje nadzieję – miłość, która rodzi się nie w idealnych okolicznościach, ale właśnie wtedy, gdy najmniej się jej spodziewamy. Mimo że ich początkowe spotkanie jest dość chłodne i pragmatyczne, w miarę jak zaczynają się otwierać przed sobą, zaczyna kiełkować coś głębszego, co trzyma czytelnika w napięciu aż do ostatnich stron.
Cóż, Purpurowe serca to zdecydowanie książka, która ma swój urok. To historia o tym, jak z miłości rodzi się siła, jak przez trudności można znaleźć drogę do siebie i do drugiego człowieka. Jestem przekonana, że wielu czytelników poczuje się związanych z Cassie i Luke'em, ich walką i uczuciami, które rozwijają się powoli, ale autentycznie.
Zatem, jeśli szukasz romantycznej historii, pełnej emocji i z nutą dramatu, ta książka z pewnością Cię porwie.
⭐
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to⭐
⭐
Purpurowe serca to książka, która ma wszystko, co powinien mieć dobry romans: dwoje bohaterów z zupełnie różnych światów, trudne decyzje, które rysują granice między tym, co prawdziwe a tym, co udawane, oraz uczucie, które stopniowo zmienia wszystko.
Co mnie osobiście najbardziej wciągnęło, to sposób, w jaki Wakefield pokazuje, jak trudne może być życie, kiedy...
“Purpurowe Serca” – Tess Wakefield
Film był cudowny, ale książka… jeszcze lepsza. 💜
Ta historia totalnie złamała mi serce i poskładała je na nowo. Cassie i Luke to duet, który wywołuje całą gamę emocji – od śmiechu, przez złość, aż po łzy wzruszenia. Uwielbiam ich relację, która rozwija się wbrew przeciwnościom losu i pokazuje, że czasem to, co zaczyna się jako układ, może przerodzić się w coś prawdziwego i pięknego.
To nie jest tylko romans – to opowieść o walce z własnymi demonami, o zaufaniu, poświęceniu i miłości, która rodzi się powoli, ale mocno uderza, gdy już przyjdzie. Autorka świetnie pokazuje kontrast między ich światami i to, jak stopniowo zaczynają się nawzajem zmieniać.
Czytając, miałam ciarki. Momentami miałam ochotę potrząsnąć bohaterami, a chwilę później przytulić ich mocno. I chyba właśnie za to pokochałam tę historię – za prawdę, emocje i to, że nic tu nie jest podane na tacy.
Jeśli widzieliście film na Netflixie – koniecznie sięgnijcie po książkę, bo daje jeszcze więcej! A jeśli jeszcze nie znacie tej historii… nie zwlekajcie. Wasze serce może nie być gotowe, ale warto. 💥💔
“Purpurowe Serca” – Tess Wakefield
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFilm był cudowny, ale książka… jeszcze lepsza. 💜
Ta historia totalnie złamała mi serce i poskładała je na nowo. Cassie i Luke to duet, który wywołuje całą gamę emocji – od śmiechu, przez złość, aż po łzy wzruszenia. Uwielbiam ich relację, która rozwija się wbrew przeciwnościom losu i pokazuje, że czasem to, co zaczyna się jako układ, może...
Słuchałam audiobooka i czekałam aż się w końcu skończy ta książka. Bardzo męcząca. Poza tym odbiega znacząco od filmu.
Słuchałam audiobooka i czekałam aż się w końcu skończy ta książka. Bardzo męcząca. Poza tym odbiega znacząco od filmu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toEkstra książka!! Bardzo mnie wciągnela i nie mogłam się od niej oderwać. Na pewno sięgnę po kolejne pozycje tej autorki!
Ekstra książka!! Bardzo mnie wciągnela i nie mogłam się od niej oderwać. Na pewno sięgnę po kolejne pozycje tej autorki!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo irytująca główna bohaterka, "niby" feministka, którą interesują tylko jej plany i marzenia. Przeciwności losu pokonuje kombinowaniem tj fałszywym małżeństwem. Empatia na mega niskim poziomie. Fałszywy mąż to pogubiony były ćpun, którego prześladuje przeszłość. W przeciwieństwie do żony jest bardziej wiarygodny. Żona (nawet udawana) raczej powinna zauważyć zmiany nastroju i zachowania oraz łykanie tabletek jak cukierków u faceta z którym mieszka w tak małym mieszkaniu. Tyle, że żonę interesuje tylko, żeby przekręt nie został wykryty przez wojsko. Koleś został ranny na wojnie. Należy mu się wsparcie od państwa. Ale zaraz, zaraz. Nie. Nie zgłaszajmy się po nie. Bo zostanie ślad w papierach i problem przy rozwodzie. Więc żona będzie rozwijać swoją karierę, a mąż niech sam się weźmie w garść (co właściwie robi, brawo Luke). Jaką idiotką i nie czułą suką trzeba być żeby zostawić faceta z PTSD i problemem z poruszaniem się samemu sobie? I jeszcze ten jej (nagle objawiony) związek z kumplem z zespołu, z którym się wczesniej tylko bzykała, który nie mógł poczekać aż jej kontrakt małżeński zostanie zakończony (ta co się wielce oburzyła, że powodem zakończenia małżeństwa mogłaby być zdrada... jak to ona nie zdradza...). Książka miała potencjał. Został niedosyt. I obrzydzenie. Bo ona tak nagle wielce się ocknęła, że jednak go kocha. Tak wielce, że szybko przed wyjazdem w trasę pojechała wyznać mu miłość... tak wielką miłość, że nie mogła ruszyć dupy ze dwie godziny wcześniej i iść na tą cholerną imprezę wręczenia Purpurowego serca... no ale to była jego impreza a nie jej. Przewidywany cd wielkiej miłości? Hmm, każdy jeden problem - facet zostanie z nim sam. Szkoda chłopa.
Bardzo irytująca główna bohaterka, "niby" feministka, którą interesują tylko jej plany i marzenia. Przeciwności losu pokonuje kombinowaniem tj fałszywym małżeństwem. Empatia na mega niskim poziomie. Fałszywy mąż to pogubiony były ćpun, którego prześladuje przeszłość. W przeciwieństwie do żony jest bardziej wiarygodny. Żona (nawet udawana) raczej powinna zauważyć zmiany...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚrednia książka.
Średnia książka.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPowielam recenzje użytkowników, film lepszy. Trójkąt miłosny w ogóle mi nie pasuje zważywszy na wcześniejsze deklaracje wierności. Ogólnie wieje nudą a główna bohaterka jest czasami irytujaca
Powielam recenzje użytkowników, film lepszy. Trójkąt miłosny w ogóle mi nie pasuje zważywszy na wcześniejsze deklaracje wierności. Ogólnie wieje nudą a główna bohaterka jest czasami irytujaca
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to(3,5/5) Po kilku rozdziałach czułam, że kaleczę sobie język. Błędy w tłumaczeniu odejmują przy ocenie. Sięgnęłam po książkę po obejrzeniu filmu i jedno mogę stwierdzić - na pewno jest on lepszy od powieści. Zwykła młodzieżówka, która mając potencjał, został on zaniechany. Nic nie czułam, czytając - oglądając owszem (Nicholas Galitzine (filmowy Luke) i love you <3)
(3,5/5) Po kilku rozdziałach czułam, że kaleczę sobie język. Błędy w tłumaczeniu odejmują przy ocenie. Sięgnęłam po książkę po obejrzeniu filmu i jedno mogę stwierdzić - na pewno jest on lepszy od powieści. Zwykła młodzieżówka, która mając potencjał, został on zaniechany. Nic nie czułam, czytając - oglądając owszem (Nicholas Galitzine (filmowy Luke) i love you <3)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawa historia, chociaż mogłaby być bardziej rozbudowana. Poznajemy głównych bohaterów bardzo powierzchownie. Jeśli historia jest opowiadana z perspektywy Cassie oraz Luke'a to liczyłam na lepsze poznanie ich pod względem psychiki. Tak to po prostu powieść romantyczna.
Ciekawa historia, chociaż mogłaby być bardziej rozbudowana. Poznajemy głównych bohaterów bardzo powierzchownie. Jeśli historia jest opowiadana z perspektywy Cassie oraz Luke'a to liczyłam na lepsze poznanie ich pod względem psychiki. Tak to po prostu powieść romantyczna.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzeczytałam po raz drugi po obejrzeniu filmu. Książka zyskała u mnie po rereadzie, jednak nadal zostaję większą fanką filmu.
Przeczytałam po raz drugi po obejrzeniu filmu. Książka zyskała u mnie po rereadzie, jednak nadal zostaję większą fanką filmu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMałżeństwo dla kasy okazuje się drogą do prawdziwego uczucia. On jest chłopcem z narkotykową przeszłością - czego nie widać po parawanie z munduru. A ona ma marzenia, a nie ma zdrowia. Wspólny przyjaciel łączy ich drogi. Ale czy ta historia jest jakaś wyjątkowa. No niezbyt. A miejscami po prostu wieje nudą.
Małżeństwo dla kasy okazuje się drogą do prawdziwego uczucia. On jest chłopcem z narkotykową przeszłością - czego nie widać po parawanie z munduru. A ona ma marzenia, a nie ma zdrowia. Wspólny przyjaciel łączy ich drogi. Ale czy ta historia jest jakaś wyjątkowa. No niezbyt. A miejscami po prostu wieje nudą.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTa książka była dla mnie dobra, kiedy chciałam sobie zrobić przerwę od bardziej wymagających pozycji. Pochłonęłam ją w 2 wieczory, taki przyjemniaczek do herbaty i kocyka. Mimo wszytko film mial to "coś", książka dosyć przewidywalna.
Ta książka była dla mnie dobra, kiedy chciałam sobie zrobić przerwę od bardziej wymagających pozycji. Pochłonęłam ją w 2 wieczory, taki przyjemniaczek do herbaty i kocyka. Mimo wszytko film mial to "coś", książka dosyć przewidywalna.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMuszę przyznać że jestem trochę rozczarowana książka. Najczęściej to film nie oddaje wszystkiego co zawiera książka. Lecz w tym wypadku mam wrażenie że to książka została jakby pozbawiona emocji.
Uważam ze jest tam dużo niepotrzebnych wątków i za bardzo rozbudowanych, jak na przykład trójkąt miłosny
Muszę przyznać że jestem trochę rozczarowana książka. Najczęściej to film nie oddaje wszystkiego co zawiera książka. Lecz w tym wypadku mam wrażenie że to książka została jakby pozbawiona emocji.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUważam ze jest tam dużo niepotrzebnych wątków i za bardzo rozbudowanych, jak na przykład trójkąt miłosny
Książka, której pewnie nie dałabym rady dokończyć, gdyby nie długi lot i fakt, że wszystko inne, co było dostępne pod ręką zdążyłam przeczytać wcześniej. Stek bzdur o cukrzycy, miłość, która nie ma racji bytu, przewidywalne zakończenie. Tylko jako wakacyjne guilty pleasure.
Książka, której pewnie nie dałabym rady dokończyć, gdyby nie długi lot i fakt, że wszystko inne, co było dostępne pod ręką zdążyłam przeczytać wcześniej. Stek bzdur o cukrzycy, miłość, która nie ma racji bytu, przewidywalne zakończenie. Tylko jako wakacyjne guilty pleasure.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMeh. Szkoda Tobiego
Meh. Szkoda Tobiego
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo todnf s.84 - film, jednak bardziej mnie przekonuje :/
dnf s.84 - film, jednak bardziej mnie przekonuje :/
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPurpurowe serca - Tess Wakefield
Cassino i Luke ♥️
Ona piosenkarka,pracuje wieczorami w barze.
Zdiagnozowano u niej cukrzycę i każdą wizytę u lekarza musi opłacać sama ponieważ nie ma ubezpieczenia...
On ,żołnierz, który zamierzą wyjechać na misję, ponieważ ucieka przed mroczną przeszłością...
Dwoje obcych ludzi, zmuszonych sytuacją życiową biorą fikcyjnych ślub .
Czy ich kłamstwo wyjdzie na jaw ?
Historia opowiada o trudnościach życia codziennego, o zmaganiu się z chorobą i realizacją marzeń.
Mega polecam 🤍🤍🤍
Purpurowe serca - Tess Wakefield
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCassino i Luke ♥️
Ona piosenkarka,pracuje wieczorami w barze.
Zdiagnozowano u niej cukrzycę i każdą wizytę u lekarza musi opłacać sama ponieważ nie ma ubezpieczenia...
On ,żołnierz, który zamierzą wyjechać na misję, ponieważ ucieka przed mroczną przeszłością...
Dwoje obcych ludzi, zmuszonych sytuacją życiową biorą fikcyjnych ślub .
Czy...
Powiem tak... Jedyna książka która przeczytałam i wyszła Netflixowi lepiej 😅
Powiem tak... Jedyna książka która przeczytałam i wyszła Netflixowi lepiej 😅
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDaje 9/10 ponieważ nie dala mi tego czego oczekiwałam.
Daje 9/10 ponieważ nie dala mi tego czego oczekiwałam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoczątkowo wyciągnęłam się w tą historię jednak w porównaniu do innych nie była jakoś wybitna niektóre wątki wręcz nudziły
Początkowo wyciągnęłam się w tą historię jednak w porównaniu do innych nie była jakoś wybitna niektóre wątki wręcz nudziły
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa filmie zawsze płaczę. Książka natomiast nie plasuje się specjalnie wysoko jednoczenie nie odbiega zbytnio od swojego gatunku. Uwielbiam Cassie zarówno tę książkową jak i filmową i śmiało mogę powiedzieć, że jest jedną z moich ulubionych bohaterek z tego typu opowieści. Autorka mam wrażenie bardzo świadomie stosuje odpowiednie proporcje opisu do dialogu przez co książkę czyta się po prostu dobrze. Tam gdzie akcja powinna być spowolniona dodaje więcej emocji, a tam gdzie musi być wartka skupia się na najważniejszych rzeczach. Nie robi nic na siłę co zdecydowanie wpływa na odbiór. Myślę, że jeszcze wrócę do tej historii.
Na filmie zawsze płaczę. Książka natomiast nie plasuje się specjalnie wysoko jednoczenie nie odbiega zbytnio od swojego gatunku. Uwielbiam Cassie zarówno tę książkową jak i filmową i śmiało mogę powiedzieć, że jest jedną z moich ulubionych bohaterek z tego typu opowieści. Autorka mam wrażenie bardzo świadomie stosuje odpowiednie proporcje opisu do dialogu przez co książkę...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka od pierwszych stron bardzo mnie wciągnęła. Choć też od samego początku w głowie pojawiały mi się myśli porównujące film i książkę. Mimo to, cieszę się, że nie odebrało mi to radości z czytania. Widziałam trochę różnic - przede wszystkim sporo zmieniono w filmie, ale zdecydowanie wyszło to na plus dla ekranizacji.
Jeśli chodzi o postacie to uważam, że zostały dobrze wykreowane. Zarówno Cassie, jak i Luke mieli wady, zalety, problemy. Nie są zdecydowanie postaciami wyidealizowanymi, a wręcz prawdziwymi. Nie czułam, jakby byli też tylko papierowymi bohaterami, co również uznaję za plus. Pokazują nam, że życie nie jest usłane różami, a walka na froncie nigdy nie jest łatwa. Wyjeżdżając, nie wiesz, co może cię tam spotkać. Udowadniają również, że granica między prawdą a kłamstwem naprawdę jest cienka i z każdym dniem coraz bardziej się skraca.
Historia wiele razy ścisnęła mnie za gardło, nawet miałam łzy w oczach. Było mi naprawdę tak bardzo żal Luke’a. Zdecydowanie jest moim ulubionym bohaterem w tej historii.
Narracja również dobrze poprowadzona. To też jedna z książek, w której znalazłam naprawdę mało błędów. A szczerze mówiąc ostatnio znajduję sporo błędów stylistycznych, interpunkcyjnych itd.
Historia sama w sobie jest dopracowana, dobrze przemyślana. Autorka unika zbędnych opisów, a rozdziały same w sobie są dość krótkie. Styl autorki jest lekki i przyjemny. Nawet jak na trudne tematy, które porusza.
Książka skradła moje serce, ALE mimo wszystko film wciąż pozostaje na pierwszym miejscu!
Książka od pierwszych stron bardzo mnie wciągnęła. Choć też od samego początku w głowie pojawiały mi się myśli porównujące film i książkę. Mimo to, cieszę się, że nie odebrało mi to radości z czytania. Widziałam trochę różnic - przede wszystkim sporo zmieniono w filmie, ale zdecydowanie wyszło to na plus dla ekranizacji.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJeśli chodzi o postacie to uważam, że zostały dobrze...
Książkę kupiłam przy okazji jakieś promocji w Empiku. Byłam jej bardzo ciekawa- zaczęłam od filmu, który przypadł mi do gustu. Porównując film i książkę kilka faktów zostało zmienionych i moim zdaniem na plus dla filmu właśnie. Gdybym najpierw sięgnęła po książkę to nie wiem czy obejrzałabym propozycję od Netflixa.
Niestety- Cassie strasznie mnie denerwowała- w ogóle jej nie polubiłam, wręcz miałam ochotę zwyczajnie ją ochrzanić. Tutaj zdecydowanie wygrywa Luke, chociaż też nie kryształowy to jednak jego postać wywołała we mnie jakiś tam pozytywny odbiór.
Książkę kupiłam przy okazji jakieś promocji w Empiku. Byłam jej bardzo ciekawa- zaczęłam od filmu, który przypadł mi do gustu. Porównując film i książkę kilka faktów zostało zmienionych i moim zdaniem na plus dla filmu właśnie. Gdybym najpierw sięgnęła po książkę to nie wiem czy obejrzałabym propozycję od Netflixa.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiestety- Cassie strasznie mnie denerwowała- w ogóle jej...
Książka poprawna, nie miałam dużych oczekiwań co do niej i w żaden sposób się nie przeliczyłam. W sam raz na wieczór, nie wykrzesała ze mnie jakichś wielkich emocji, gdzie po opisie czułam, że mogę zapłakać. Ale zupełnie nic nie czułam, czytając ją. Jedynie Luke sprawił, że trochę mu współczułam. Ale jakoś to wszystko tak szybko szło, nie zdążyłam się zakumplować z bohaterami, a to jednak nie mało stron, więc coś tutaj nawaliło. Mam wrażenie, że końcówka pisana na szybko z myślą, że musi być happy end i koniec kropka. Nie do powtórzenia. Plusem jest to, że bardzo szybko się ją czytało, nie męczyła i wciągała.
Książka poprawna, nie miałam dużych oczekiwań co do niej i w żaden sposób się nie przeliczyłam. W sam raz na wieczór, nie wykrzesała ze mnie jakichś wielkich emocji, gdzie po opisie czułam, że mogę zapłakać. Ale zupełnie nic nie czułam, czytając ją. Jedynie Luke sprawił, że trochę mu współczułam. Ale jakoś to wszystko tak szybko szło, nie zdążyłam się zakumplować z...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to