Nie wierzyłam, ale faktycznie jest to najsłabsza część trylogii.
Ratuję ja niezwykłe i przygnębiające (?) zakończenie. Ale żeby do niego dobrnąć trzeba przejść przez mnóstwo opisów i pobocznych wątków. Dalej jest brudno i śmierdząco, dalej pomysłowo i okrutnie.
Nie wiem czy to lubię, ale na pewno lubię poziom wciągnięcia w opowieść. Dawno tak nie miałam więc za poruszenie duszy i wyobraźni naprawdę mocna siódemka!
Nie wierzyłam, ale faktycznie jest to najsłabsza część trylogii.
Ratuję ja niezwykłe i przygnębiające (?) zakończenie. Ale żeby do niego dobrnąć trzeba przejść przez mnóstwo opisów i pobocznych wątków. Dalej jest brudno i śmierdząco, dalej pomysłowo i okrutnie.
Nie wiem czy to lubię, ale na pewno lubię poziom wciągnięcia w opowieść. Dawno tak nie miałam więc za poruszenie...
Ciekawe, brutalne, smutne, przygnębiające. Świat w tonacjach szarości i czerni, pełen szaleństwa, nie znający piękna, dobra, miłości i pokoju. Mocna i świetnie napisana literatura. Ścisła kontynuacja wątków z "1794". Trudno czytać z pełnym zrozumieniem bez znajomości tomu poprzedzającego.
Ciekawe, brutalne, smutne, przygnębiające. Świat w tonacjach szarości i czerni, pełen szaleństwa, nie znający piękna, dobra, miłości i pokoju. Mocna i świetnie napisana literatura. Ścisła kontynuacja wątków z "1794". Trudno czytać z pełnym zrozumieniem bez znajomości tomu poprzedzającego.
Czy człowiek może od tak zniknąć? Chociaż w erze cyfrowej wydaje się to wręcz niemożliwe, to nierzadko możemy usłyszeć o osobach po których ślad zaginął. Jednakże współczesne metody śledcze w znacznej mierze pomagają taką osobę odnaleźć. Jak zatem ponad 200 lat temu pierwsi detektywi, mierzyli się z problemem zaginięć osób oraz ukrywaniem się zbiegłych przestępców? Książka „1795” autorstwa Niklasa Natt och Dag’a jest najnowszą częścią serii Bellman Noir. Autor po raz kolejny zabiera nas w podróż do XVIII wiecznego Sztokholmu. Pozycja ta jest bezpośrednią kontynuacją „1794”, ciągnąc wątki rozpoczęte w poprzedniczce. Książka sama w sobie napisana jest w bardzo mrocznym klimacie, pełnym przemocy i brutalności otaczającego świata. Fabuła jednak nie jest zbytnio ciekawa, poboczne historie są zbyt przedłużane i na dobrą sprawę przez większość czasu nic się nie dzieje. Przytłacza również liczba wątków prywatnych i problemów samych detektywów. Zatem, po dwóch poprzednich częściach, które oceniam dość wysoko, nie jestem w stanie wystawić jej pozytywnej oceny.
Czy człowiek może od tak zniknąć? Chociaż w erze cyfrowej wydaje się to wręcz niemożliwe, to nierzadko możemy usłyszeć o osobach po których ślad zaginął. Jednakże współczesne metody śledcze w znacznej mierze pomagają taką osobę odnaleźć. Jak zatem ponad 200 lat temu pierwsi detektywi, mierzyli się z problemem zaginięć osób oraz ukrywaniem się zbiegłych przestępców? Książka...
„1795” wieńczy bardzo udaną trylogię Niklasa Natt och Daga. Autor zamyka w niej wszystkie wątki, rozwiązuje wszelkie niejasności i wygląda na to, że definitywnie zamyka ten rozdział historii.
Mnie zakończenie usatysfakcjonowało, niewiele tu można było zrobić lepiej. Bardzo będzie mi brakowało tego mrocznego klimatu osiemnastowiecznego Sztokholmu, bohaterów, z którymi zdążyłem się mocno zżyć. Ale cóż… wszystko się kiedyś musi skończyć.
To była wspaniała przygoda, do przeżycia której wszystkich gorąco zachęcam.
„1795” wieńczy bardzo udaną trylogię Niklasa Natt och Daga. Autor zamyka w niej wszystkie wątki, rozwiązuje wszelkie niejasności i wygląda na to, że definitywnie zamyka ten rozdział historii.
Mnie zakończenie usatysfakcjonowało, niewiele tu można było zrobić lepiej. Bardzo będzie mi brakowało tego mrocznego klimatu osiemnastowiecznego Sztokholmu, bohaterów, z którymi...
Kolejny tom, kolejny rok. 1795.
Ten sam mroczny, specyficzny klimat co w dwóch poprzednich, podobny schemat przedstawienia historii według pór roku, z perspektywy różnych osób osadzony na ulicach Sztokholmu. Sprawne pióro autora wciągające w fabułę.
Trzecia ostatnia część to już nie nowa oddzielna intryga i morderstwo. To kontynuacja historii bohaterów których splecione wątki przyszło poznać nam w poprzedniej części.
I tak jak z zapałem, prosto z marszu zabrałem się za czytanie tego tomu, aby jak najszybciej poznać losy Anny, Cardella, Winge a nade wszystko czy sprawiedliwość spotka Celtona, to muszę przyznać że zapał mój z każdą stroną przygasał, by ponownie obudzić się w drugiej połowie książki niepozwalając się od niej oderwać.
Książka tak jak poprzedniczki ma w sobie to coś co uwodzi czytelnika stylem i klimatem, fabułą, ale też niestety w początkowej części gubi rytm, jest nierówna.
Zakończenie nie przypadło mi do gustu, biorąc pod uwagę całość trylogii, okazało się dla mnie mało przekonujące i bez wyrazu, tak jakby zabrakło autorowi pomysłu jak "z przytupem" zakończyć tę mroczną historię.
Ostatnia część trylogii nieco odstaje od poprzedniczek, można powiedzieć że to górne stany średnie czyli "7", całość trylogii zasługuje na uwagę ze względu na oryginalność, sprawne pióro i wciągającą fabułę , czyli mocne "8".
Kolejny tom, kolejny rok. 1795.
Ten sam mroczny, specyficzny klimat co w dwóch poprzednich, podobny schemat przedstawienia historii według pór roku, z perspektywy różnych osób osadzony na ulicach Sztokholmu. Sprawne pióro autora wciągające w fabułę.
Trzecia ostatnia część to już nie nowa oddzielna intryga i morderstwo. To kontynuacja historii bohaterów których splecione...
Niestety ale ta część jest męcząca, bardzo dużo opisów i mało akcji - czegoś innego oczekuję od kryminału. Autor nadal świetnie oddaje realia XVIII wiecznego Sztokholmu ale umawialiśmy się na kryminał a nie powieść społeczno-historyczną.
W pewnym momencie złapałem się na tym, że czytam byle doczytać. Miałem wrażenie, że wróciłem do czasów szkolnych gdzie ktoś znów zmusił mnie do czytania twórczości Orzeszkowej.
Niestety ale ta część jest męcząca, bardzo dużo opisów i mało akcji - czegoś innego oczekuję od kryminału. Autor nadal świetnie oddaje realia XVIII wiecznego Sztokholmu ale umawialiśmy się na kryminał a nie powieść społeczno-historyczną.
W pewnym momencie złapałem się na tym, że czytam byle doczytać. Miałem wrażenie, że wróciłem do czasów szkolnych gdzie ktoś znów zmusił...
Pierwszy tom jest rewelacyjny, drugi przeciętny, trzeci jest słaby. Czytasz, bo czytasz, choć już nawet specjalnie nie interesuje cię, jak to się skończy. Krążysz z bohaterami po ulicach Sztokholmu, wycierasz ciągle buty z błota szukając akapitu, który pchnie akcję do przodu. Żadnych emocji.
Pierwszy tom jest rewelacyjny, drugi przeciętny, trzeci jest słaby. Czytasz, bo czytasz, choć już nawet specjalnie nie interesuje cię, jak to się skończy. Krążysz z bohaterami po ulicach Sztokholmu, wycierasz ciągle buty z błota szukając akapitu, który pchnie akcję do przodu. Żadnych emocji.
No niestety. Poza przyjemnym piórem oraz specyficznym klimatem znanym z poprzednich części, ta książka nie ma niczego do zaoferowania.
Do 250 strony, czyli dokładnie połowy, nie działo się absolutnie nic. Całość jest przegadana, bohaterowie krążą po Sztokholmie w te i wewte, ich rozmowy i działania nie wnoszą nic do fabuły.
Wątek kryminalny nie istnieje, od razu wiadomo kto stoi za zabójstwami.
Dodatkowo sam akt przemocy miał zapewne szokować, być kontrowersyjny i obrazobórczy - w efekcie był przerysowany, naciągany i niesmaczny.
Zakończenie beznadziejne, niespójne z akcją, motywami bohaterów i ich charakterem, działanie Cardela nielogiczne.
Zło zostaje pokonane po cichu,
nie ma prawdziwej zemsty, publicznego ostracyzmu, na który liczyłam.
Skończyłam tą pozycję tylko z powodu nerwicy natręctw, która nie pozwala mi pozostawiać niedokończonych książek. Liczyłam również na spektakularny finał,
tymczasem autor chyba sam miał już dosyć i zakończył ją jeszcze bardziej ospale niż prowadził całą fabułę.
Kompletna strata czasu. Nie polecam.
No niestety. Poza przyjemnym piórem oraz specyficznym klimatem znanym z poprzednich części, ta książka nie ma niczego do zaoferowania.
Do 250 strony, czyli dokładnie połowy, nie działo się absolutnie nic. Całość jest przegadana, bohaterowie krążą po Sztokholmie w te i wewte, ich rozmowy i działania nie wnoszą nic do fabuły.
Wątek kryminalny nie istnieje, od razu wiadomo...
To ostatnia część trylogii. Poszczególne tomy nazywają się jak dany rok, w jakim akcja się rozgrywa, a więc 1793,1794 oraz ostatni 1795.
Tychowi udało się uciec od wymiaru sprawiedliwości, jednak wiadomo, że ukrywa się gdzieś w mieście. Winge oraz Cardell podejmują się poszukiwań łotra. Cardell zajmuje się jednak jeszcze czymś. Poszukuje Anny, która zaginęła po pożarze, w którym zginęły jej dzieci. Nie szuka jej tylko on, posiada ona bowiem cenny list ze spiskowcami. Dużo osób zrobiłoby sporo, by ten właśnie list trafił w ich ręce. Tycho Centon zaś knuje następną zbrodnię, by wkupić się w łaski bractwa.
Zaczyna się wyścig z czasem. Kto wygra tę partię, a kto przegra?
Bardzo czekałam na tę część. Poprzednie spodobały mi się bardzo dzięki nietypowemu pokazaniu dochodzenia. Tu nie tylko chodziło o morderstwo oraz złapanie sprawcy. Autor doskonale przedstawia nam ten brutalny, krwawy świat. Świat, gdzie życie ludzkie nie ma wartości, chyba że należysz do elity.
Pokazuje nam ciemne zakamarki dusz. To, że nawet ci dobrzy mają mroczne strony. A dana epoka oraz głód wydobywają z ludzi najgorsze instynkty.
Pokazuje nam miasto takim, jakim było. Pełne biedoty, wyzysku, brudy i brzydoty.
Postacie wykreowane są świetne. Żadne z nich nie jest kryształowo stworzone. Każde z nich ma coś na sumieniu, coś, czego się wstydzi. Jednak od tych naprawdę złych różni ich jedno. Starają się po prostu przetrwać w tym świecie, nie chcą jednak komuś specjalnie robić krzywdy jak Centon, który w tym się tym lubuje i nawet poszukuje.
Sama zagadka oraz to jak to się wszystko kończy. Cóż nie przewidziałam tego. Było mrocznie, nietuzinkowo, intrygująco. Cieszę się, że miałam okazję przeczytać tę serię. Nie jest to typowy kryminał. Jest pewien pewnego autentyzmu, mroku, brutalności. Dawno nie miałam okazji czytać czegoś w takim stylu.
Jeśli lubisz nietypowe kryminały, pełne mroku, brutalne, to bardzo polecam tę serię.
Najlepszą częścią z całości dla mnie drugi tom.
Polecam gorąco.
To ostatnia część trylogii. Poszczególne tomy nazywają się jak dany rok, w jakim akcja się rozgrywa, a więc 1793,1794 oraz ostatni 1795.
Tychowi udało się uciec od wymiaru sprawiedliwości, jednak wiadomo, że ukrywa się gdzieś w mieście. Winge oraz Cardell podejmują się poszukiwań łotra. Cardell zajmuje się jednak jeszcze czymś. Poszukuje Anny, która zaginęła po pożarze, w...
Trzeci i ostatni tom trylogii Bellman Noir jest w zasadzie kontynuacją tomu drugiego. Nie ma tu nowego wątku kryminalnego, a jedynie rozbudowany socjologiczno-obyczajowy obraz Sztokholmu z końca XVIII w.
Główni bohaterowie, Emil Winge i Mickel Cardell, kontynuują krucjatę przeciwko demonicznemu Tycho Cetonowi, który po pożarze sierocińca, w którym spaliła się setka dzieci, popada w niełaskę władz i protektorów. Trudno im jednak wpaść na jego ślad...
Cardell dodatkowo, a w zasadzie to jego główna misja, szuka zaginionej Anny Stiny Knapp. Poświęca na to cały swój czas i energię. Czy wreszcie uda im się dopaść zwyrodnialca i odnaleźć zaginioną Annę Stinę?...
Muszę przyznać, że ta trylogia to jedna z najmroczniejszych sag historycznych, jakie dotąd czytałem. Nawet "Nędznicy" Victora Hugo mają w sobie więcej pozytywnych przesłań. Ta sztokholmska trylogia jest tak mroczna, brudna i brutalna, że aż trudno uwierzyć, że ludzie mogli egzystować w tak odrażającym mieście. Wszechogarniający brud, smród i ubóstwo dosłownie czuć było, czytając kolejne strony tych powieści. Autor potrafił świetnie oddać atmosferę i klimat tamtych fatalnych czasów. To jednak nie do końca powieści kryminalne, to misz-masz gatunków - mamy wątki historyczne, mamy obyczajowe, a z uwagi na artyzm, którym wykazał się autor pisząc tę trylogię, można śmiało stwierdzić, że to literatura piękna...
Być może nie wszystkich usatysfakcjonuje zakończenie, ja spodziewałem się czegoś więcej. Po części tylko znalazło ono swój w miarę szczęśliwy finał. Ale taki był zamysł autora, to nie była bajka o Kopciuszku, niestety...
Ogólna moja ocena tej trylogii jest rewelacyjna, mimo nieco skomplikowanego sposobu przekazu, czytało się ją znakomicie. Śmiało więc polecam ją wszystkim, którzy w literaturze szukają jakichś odskoczni i chcą nieco odetchnąć od współczesnych kryminałów...
Trzeci i ostatni tom trylogii Bellman Noir jest w zasadzie kontynuacją tomu drugiego. Nie ma tu nowego wątku kryminalnego, a jedynie rozbudowany socjologiczno-obyczajowy obraz Sztokholmu z końca XVIII w.
Główni bohaterowie, Emil Winge i Mickel Cardell, kontynuują krucjatę przeciwko demonicznemu Tycho Cetonowi, który po pożarze sierocińca, w którym spaliła się setka dzieci,...
Ostatnia część trylogii. Po pożarze sierocińca Cardell wraz z bratem Cecilia, Emilem Winge poszukują Tycho Cetona i Anny Stiny. W Sztokholmie po śmierci króla Gustawa III rządzi Reuterholm, próżny i przewrażliwiony na swoim punkcie tępi lojalnych zwolenników zmarłego króla. Cardell szuka listu z nazwiskami osób związanych z Armfeltem i spiskiem wymierzonym w regencyjny rząd. Ceton chce powrócić w łaski Zakonu Eumenidów i usunąć strażnika Cardella.
Ostatnia część trylogii. Po pożarze sierocińca Cardell wraz z bratem Cecilia, Emilem Winge poszukują Tycho Cetona i Anny Stiny. W Sztokholmie po śmierci króla Gustawa III rządzi Reuterholm, próżny i przewrażliwiony na swoim punkcie tępi lojalnych zwolenników zmarłego króla. Cardell szuka listu z nazwiskami osób związanych z Armfeltem i spiskiem wymierzonym w regencyjny...
Sztokholm, rok 1795, to już ostatnie spotkanie z bohaterami trylogii Niklasa Natt och Daga. Naszych protagonistów spotykamy dokładnie tuż po tragicznej chwili pożaru sierocińca, która kończy poprzedni tom.
Winge i Cardell, napędzani przygnębieniem i nadzieją, podejmują ostatnią walkę w poszukiwaniu sprawiedliwości. Nie sprzyjają im nastroje społeczne, wsparcie władz miasta dla ich działań sukcesywnie słabnie.
Tycho Ceton, wciąż wolny, po raz kolejny knuje, nie bacząc na ofiary, które torować mają jego drogę do celu. Wciąż tak samo brutalny, bezlitosny, podstępny i podły.
Do tego sprzyja mu niepokój i zamęt, związany z czystkami, odbywającymi na na ulicach. Społeczeństwo drży, pogrążając się w coraz większym chaosie.
Wszyscy szukają wciąż jedynej osoby, która mogłaby odwrócić bieg zdarzeń, lecz Anna Stina Knapp - przepadła jak kamień w wodę.
"1795"- ostatnia część trylogii nie przynosi tym razem jakichś wielkich emocji, jest przede wszystkim kontynuacją i zwieńczeniem wydarzeń, których świadkami byliśmy w dwóch poprzednich tomach. Jest to jednak całkiem przyzwoite zakończenie, mniej mroczne i obrzydliwe niż to miało miejsce we wcześniejszych rozdziałach.
Autorowi nie można odmówić lekkości pióra, obraz Sztokholmu bardzo plastyczny, wręcz namacalny, Niklas Natt och Dag maluje przed czytelnikiem portret miasta pełnego rozpaczy, brudu i ubóstwa, będącego jednocześnie miejscem tajemniczym i intrygującym. Atmosfera mroku jest tutaj wszechobecna, zło czai się niemal wszędzie. Jaki los czeka Cetona, i czy Cardellowi uda się w końcu odnaleźć Annę?
Lubię takie klimaty, nie straszna mi również makabra i odrażające postacie, które już chyba powoli stanowią kanon powieści tego autora. Trochę smutno mi żegnać na dobre Mickela Cardella i Emila Winge, ale jestem niezmiernie ciekawa czym Natt och Dag uraczy nas następnym razem. Szwedzką trylogię noir szczerze polecam!
Sztokholm, rok 1795, to już ostatnie spotkanie z bohaterami trylogii Niklasa Natt och Daga. Naszych protagonistów spotykamy dokładnie tuż po tragicznej chwili pożaru sierocińca, która kończy poprzedni tom.
Winge i Cardell, napędzani przygnębieniem i nadzieją, podejmują ostatnią walkę w poszukiwaniu sprawiedliwości. Nie sprzyjają im nastroje społeczne, wsparcie władz...
Seria zakończona z przytupem. Jak zwykle było bardzo gorzko, autor zostawił zakończenie z lekkim niedosytem, uczuciem niesprawiedliwości. Cała książka przepełniona jest emocjami, kończy wszystkie rozpoczęte wątki. Było mi momentami smutno, że więcej nie spotkam Cardella i Wingego. Dla mnie mrok tej książki, atmosfera, ukazanie niesprawiedliwości świata jest czymś, co podkręca tę książkę i nadaje jej niepowtarzalnego klimatu. Dodatkowym smaczkiem jest fabula, wymyślona niczym majstersztyk. Mnóstwo tutaj wątków, zwrotów akcji, elementów, łatwo się zgubić, więc trzeba poświecić tej książce nieco uwagi. Ale warto!
Seria zakończona z przytupem. Jak zwykle było bardzo gorzko, autor zostawił zakończenie z lekkim niedosytem, uczuciem niesprawiedliwości. Cała książka przepełniona jest emocjami, kończy wszystkie rozpoczęte wątki. Było mi momentami smutno, że więcej nie spotkam Cardella i Wingego. Dla mnie mrok tej książki, atmosfera, ukazanie niesprawiedliwości świata jest czymś, co...
#zannkuczytamdozimy #czytam_se
⠀
" Z cierpienia innych ludzi nie wypływa żadna nauka. Każde kolejne pokolenie jest smoczym posiewem. Nic nie stanie się lepsze, co najwyżej inne. Tacy ludzie jak ja i wy zawsze będą wystawać ponad innych. Równie silni, przebiegli i pełni nienawiści. Będziemy się doskonalić i wznosić nowo wykutą broń, żeby szkodzić sobie bardziej, niż mogliby to sobie wymarzyć dawni wojownicy. Będzie nam najzupełniej obojętne, czyja krew zostanie przelana i kogo spotka śmierć. Będziemy tańczyć wokół rzeczy haniebnych, aż wydeptamy na tyle głęboki dół, że stanie się on mogiłą dla całego naszego rodu."
Cytaty Autora zawsze są bardzo trafne. Nie będę nic do niego dodawać. Tu nie potrzeba więcej słów.
Niklas Natt och Dag stworzył trylogię, która zapada w pamięć i okala wszystkie zmysły. Trzecia część niczym nie odbiega od pierwszej i jest ucztą dla czytelnika. Intrygi, zagadki, zakamarki ludzkiej duszy to coś, czego nie sposób przeoczyć i rozkoszować się tym.
Ja jestem usatysfakcjonowana całością i polecam każdemu, kto jeszcze nie miał styczności. Należy jednak pamiętać, by rozpocząć od "1793".
Co w ostatniej części?
Ceton krążący po Sztokholmie i snujący plany o ozdyskaniu swojej dawnej pozycji i sławy.
Emil Winge, który będzie chciał zniweczyc wszystkie plany tego pierwszego.
Poszukiwania Anny Stiny Knapp, która zniknęła po śmierci swoich dzieci.
A przede wszystkim przerażający a jednocześnie czarujący Sztokholm. Przedstawiony tak rzeczywiście, że można by było pomyśleć że wraz z bohaterami przemierzamy jego ulice...
#zannkuczytamdozimy #czytam_se
⠀
" Z cierpienia innych ludzi nie wypływa żadna nauka. Każde kolejne pokolenie jest smoczym posiewem. Nic nie stanie się lepsze, co najwyżej inne. Tacy ludzie jak ja i wy zawsze będą wystawać ponad innych. Równie silni, przebiegli i pełni nienawiści. Będziemy się doskonalić i wznosić nowo wykutą broń, żeby...
„1795” to kolejna po „1793”, „1794” powieść Niklasa Natt och Daga. Na kartach tej powieści spotykamy wiele postaci znanych z poprzednich części, a także pojawia się kilka nowych, które bliżej poznamy. Co ważne, na samym początku powieści dostaniemy nie tylko wykaz najważniejszych bohaterów ale też kim są i co je łączy. Dodatkowo mamy ®również skrót wydarzeń które miały miejsce w poprzednich częściach. Przyznam że bardzo mi się to spodobało, a także pomogło mi od razu przypomnieć sobie i odnaleźć się w fabule książki.
Fabuła rusza tuż po wydarzeniach kończących „1794” gdzie w wyniku pożaru domu dziecka zginęły dzieci Anny Stiny Knapp, a dwaj śledczy Emil Winge i jednoręki Jean Michael Cardell rozpaczliwie jej szukają po całym Sztokholmie. Jednak nie tylko oni chcą ją odnaleźć, a już sama myśl że kobieta może być w posiadaniu listu z nazwiskami spiskowców, którzy chcą uniemożliwić nieletniemu księciu koronnemu Gustawowi IV Adolfowi dojście do władzy spędza sen z powiek wielu osobom i woleliby by nigdy się ona nie odnalazła….
Tak oto ruszamy znów po Sztokholmie XVIII wieku, który z jednej strony czaruje a z drugiej przeraża. Będziemy taplać się w rynsztoku w wśród bezdomnych, złodziei gdzie opisy są tak realistyczne i plastyczne, że można poczuć dyskomfort a nawet obrzydzenie. Niektóre opisy są dość makabryczne więc czytelnik ze słabym żołądkiem powinien być ostrożny.
Sporo tutaj faktów historycznych, umiejętnie wplecionych w fikcję gdzie prócz znakomicie wykreowanych bohaterów Sztokholm jest cichym i niezwykle istotnym bohaterem tej opowieści. Mimo, że fabularnie to najsłabsza część, to ja bym sobie życzył by wszyscy pisali tak słabe książki. Styl pisarza urzekł mnie już od pierwszej części i jestem zachwycony tą serią. Nie przypominam sobie by ktoś tak znakomicie sportretował XVIII wiek od strony zwykłych ludzi którzy codziennie muszą walczyć z przeciwnościami, biedą i ludzkimi tragediami a wszystko to opisano tak obrazowym jeżykiem że mamy wrażenie jakbyśmy byli uczestnikiem tamtych wydarzeń. Niekoniecznie zaklasyfikowałbym ten tom do półki z kryminałami i jak to miało miejsce z poprzednimi częściami. W tej części kryminalny wątek zszedł nieco na boczny tor. Pisarz tym razem postawił na dalszy rozwój bohaterów, którzy muszą zmierzyć się z niemal wszystkim, co życie miało do zaoferowania w tamtym czasie. Niewątpliwie obok „Millenium” to moja ulubiona seria skandynawskich pisarzy. Niklas Natt och Dag stworzył wyjątkową trylogię, mocny obraz historii i strasznie porywającą, krwawą historię detektywistyczną
„1795” to kolejna po „1793”, „1794” powieść Niklasa Natt och Daga. Na kartach tej powieści spotykamy wiele postaci znanych z poprzednich części, a także pojawia się kilka nowych, które bliżej poznamy. Co ważne, na samym początku powieści dostaniemy nie tylko wykaz najważniejszych bohaterów ale też kim są i co je łączy. Dodatkowo mamy ®również skrót wydarzeń które miały...
Po genialnych tomach 1793 i 1794 wiele się po trzecim tomie spodziewałam, poprzeczka była bardzo wysoko ustawiona. Nie zawiodłam się.
Ponownie mamy brudny, paskudny, wynaturzony Sztokholm, rok 1795. Gryzący odór brudu, zaniedbania, ale i rozpaczy unosi się w powietrzu, przenika wszystko, wręcz obezwładnia.
I teraz problem, co napisać o trzecim tomie żeby choć trochę zaintrygować, ale nie spojlerować dwóch poprzednich części.
Napiszę tylko, iż z każdą kolejną częścią autor opisuje Sztokholm w bardziej bezkompromisowy i w sumie okropny, tak okropny sposób. Jego miasto końca XVIII wieku jest okropne, złe, brudne dosłownie i w przenośni. W 1795 mamy Sztokholm wraz z okolicami, genialnie nakreślony, mistrzowsko i niezwykle plastycznie oddany. W trakcie lektury miałam ochotę kilkakrotnie się umyć, wyszorować, tak porządnie. Smród sztokholmskich rynsztoków czuć na odległość. Miałam wrażenie, jakby brud XVIII wieku mnie oblepiał.
A to co się dzieje w nim na równi przeraża, wzbudza obrzydzenie, jak i zaciekawia. Na okładce jest napisane, że to połączenie Arthura Conana Doyle’a, Umberto Eco i Jamesa Ellroya. Nie ma w tym ani krztyny przesady. Ja bym do tego dodała jeszcze Dickensa.
1795 to ponownie mistrzowsko napisana opowieść, którą się wręcz połyka, a której klimat pochlania i obezwładnia. To także godne zwieńczenie rewelacyjnej trylogii, którą musicie poznać.
1795 jest odrobinę inny od wcześniejszych części. Na plan pierwszy wychodzą sami bohaterowie i ich losy. To na nich skupia się autor. Postaci są różne, jedne polubimy inne nie. Jednak bez wątpienia na plan pierwszy wysuwa się postać Tycho Cetona. On mnie przerażał, budził gorzę, a jednocześnie sprawiał, iż od lektury nie mogłam się oderwać.
To zło, a dobro...no powiedzmy dobro, to Emil Winge, który stoi na przeciwnym biegunie i zrobi wszystko, aby powstrzymać Cetona.
Wiem, dla osób, które nie czytały pierwszego i drugiego tomu brzmi to zawile, ale wierzcie mi, te postaci są ważne i będą się przewijać przez kolejne karty opowieści. Na długo zapadną wam w pamięć.
Warto po wszystkie tomy sięgnąć, trzeba je przeczytać i koniecznie w odpowiedniej kolejności.
Gorąco zachęcam do lektury. Nic dziwnego, iż 1. tom 1793 otrzymał nagrodę Szwedzkiej Akademii Kryminału oraz nominację do tytułu Książki Roku.
Aż niewiarygodnie, iż ta trylogia jest debiutem pisarskim autora.Brawo.
Po genialnych tomach 1793 i 1794 wiele się po trzecim tomie spodziewałam, poprzeczka była bardzo wysoko ustawiona. Nie zawiodłam się.
Ponownie mamy brudny, paskudny, wynaturzony Sztokholm, rok 1795. Gryzący odór brudu, zaniedbania, ale i rozpaczy unosi się w powietrzu, przenika wszystko, wręcz obezwładnia.
I teraz problem, co napisać o trzecim tomie żeby choć trochę...
Tycho Ceton krąży po Sztokholmie jak ranne zwierzę. Przez cały czas snuje różne plany, przy pomocy których chciałby odzyskać dawną pozycję i sławę. W jednym z teatrów zamierza wystawić przedstawienie, które będzie jeszcze bardziej zadziwiające, porywające i na wskroś obrzydliwe niż wszystko to, co mieszkańcy przesiąkniętej ohydą i zgnilizną stolicy Szwecji widzieli do tej pory na własne oczy. Zamierza go powstrzymać Emil Winge. Niestety, po pewnym czasie wsparcie władz miasta dla jego działań słabnie i całkowicie zanika. Władze mają bowiem ważniejsze sprawy na głowie, a jego towarzysz, Mickel Cardell, zajęty jest szukaniem Anny Stiny Knapp, która zaginęła po śmierci swoich dzieci.
"Któż przędzie ową nić, która wskazuje nam drogę przez mroczny labirynt naszych instynktów?"
Sztokholm, rok 1795. Gryzący odór rozpaczy unosi się w powietrzu, Winge i Cardell, napędzani przygnębieniem i nadzieją, podejmują ostatnią walkę w poszukiwaniu sprawiedliwości. Tycho Ceton, wciąż wolny, przechadza się po ulicach jak głodne zwierzę i jeśli nikt w porę go nie powstrzyma wkrótce zatopi pazury w następnej ofierze. Tymczasem na skutek rządów społeczeństwo drży, a jedyna osoba, która może w tej sytuacji pomóc, Anna Stina Knapp - przepadła jak kamień w wodę. Winge i Cardell stają przed ciężkim wyzwaniem, bo jak znaleźć kogoś, kto nie chce być znaleziony? I kogoś, kto prawdopodobnie od dawna nie żyje?
Choć głosy są różne Niklas Natt och Dag wspaniale kończy swoją trylogię o Michaelu Cardellu. W tej ostatniej części nie skupiamy się na samej historii, ale na trudnym losie wszystkich zaangażowanych osób. Od 1793 i 1794, które pilnie musimy przeczytać przed ostatnią częścią, ponieważ wcześniejsza wiedza jest niezbędna, wiemy, że nie jest to lektura dla ludzi o słabych nerwach. autor nie raz udowodnił, że jego bohaterowie są zwyczajnymi śmiertelnikami i bez sentymentów uśmiercił jedną z najlepszych postaci. Ponadto wydarzyło się dotąd tyle zła, że nie ma ani jednego powodu dla którego w zwieńczeniu trylogii autor miałby zmięknąć i usłać życie bohaterów różami. Przeciwnie, spodziewałam się naprawdę mocnych wrażeń.
"Powiadają, że człowiek zna innych ludzi na tyle, na ile zna siebie. "
Sama historia idealnie pasowała do 1794, ponownie niewiarygodna w swojej podstępności, nawet jeśli fabuła pozostawała w tyle za poprzednikami. Co jednak było dla mnie najlepsze, to fakt, że mimo śmierci jednego z bohaterów, ta seria wciąż należy do duetu Cardell i Winge. Właściwie większa część historii kręci się właśnie wokół nich, co absolutnie mi nie przeszkadzało.
Z ciężkim sercem odkładam na półkę tę fascynującą i na wskroś przerażającą trylogię. Żal mi, że dobiegła już końca, ale niedosyt jest lepszy niż przesyt. Będę wyczekiwała również innych dzieł autora, ponieważ jest on wyjątkowy wśród pisarzy historycznych czy kryminalnych, w swoim drastycznym, odbiegającym od normy, szczerym przedstawieniu i dramatycznej charakterystyce.
Tycho Ceton krąży po Sztokholmie jak ranne zwierzę. Przez cały czas snuje różne plany, przy pomocy których chciałby odzyskać dawną pozycję i sławę. W jednym z teatrów zamierza wystawić przedstawienie, które będzie jeszcze bardziej zadziwiające, porywające i na wskroś obrzydliwe niż wszystko to, co mieszkańcy przesiąkniętej ohydą i zgnilizną stolicy Szwecji widzieli do tej...
Po przeczytaniu „1793”, „1794” z niecierpliwością wyczekiwałem premiery najnowszej książki Niklasa Natt och Daga. Gdy tylko książka „1795” trafiła do moich rąk, nic nie miało znaczenia. Bez chwili zastanowienia oddałem się w wir czytania. Dzięki klimatycznej historii mogłem przeżyć wiele emocji, z którymi pragnę podzielić się z Wami w tej recenzji. A recenzowanie takich książek, to nie tylko przyjemność, lecz również moja powinność, aby do Waszej czytelniczej świadomości wpadła książka, którą warto przeczytać.
„1795” to trzecia (i niestety ostatnia) część fenomenalnej serii, w której Niklas Natt och Dag ukazuje nam Szwecję końca XVIII wieku. Autor zaprasza nas do Sztokholmu, miasta mrocznego, przesiąkniętego złem oraz oparami alkoholu. Co ważne autor doskonale oddaje ducha tamtej epoki, opisuje ją taką, jaka była – bez koloryzowania, lecz z wszystkimi jej cieniami.
W tej historii zło jest wszechobecne, a postać Tycho Cetona totalnie wpada w naszą pamięć. Jego dążenia budzą grozę, bowiem jest on przesiąknięty żądzą odzyskania dawnej pozycji. Poczucie sławy w jego umyśle jest wszechogarniające tak bardzo, że nie zatrzyma się przed niczym, aby osiągnąć swój cel. Postanawia wprowadzić swój plan, który pogrąży mieszkańców Sztokholmu. Drogą do tego jest wystawienie przedstawienia, które ma na celu zbulwersować sztokholmską społeczność. Czy zdoła wprowadzić swój plan w życie? Czy tym samym uzyska oczekiwany efekt? Koniecznie przekonajcie się o tym na własnej skórze. Bądźcie pewni, że podczas czytania tej książki ciarki na skórze będą nieodłącznym elementem lektury.
Z drugiej strony Emil Winge zrobi wszystko, aby powstrzymać Cetona. Niestety poprzez bierność władz, jego pozycja w tej walce jest osłabiona. Włodarze miasta mają inne ważniejsze sprawy, a jego towarzysz, Mickel Cardell skupił się na innej sprawie, związanej z poszukiwaniem Anny Stiny Knapp.
Jaki zatem będzie finał tej historii? Zatrważający – tego możecie być pewni. Wszak trzymacie w ręku thriller napisany przez Niklasa Natt Och Daga – pisarza, który ukazał swój twórczy potencjał w dwóch wcześniejszych częściach tej trylogii. Bez wątpienia cała trylogia zasługuje na największe słowa uznania. Za historię, styl, język, mroczny klimat oraz wsiąkającą do cna fabułę, od której nie sposób się oderwać. Nawet długo po zakończeniu lektury. A ja mam nadzieję, że to nie ostatnie słowa pisarza i niebawem uraczy nas kolejnymi książkami, na które czekam z niecierpliwością.
„1793”, „1794”, „1795” to książki, które nie tylko wzbogacą Wasze domowe biblioteczki, lecz sprawią, że Wasze emocje i wyobraźnia otrzymają solidny zastrzyk. Ten zastrzyk warto sobie zaaplikować. Zdecydowanie polecam.
Książka „1795” ukazała się nakładem Wydawnictwa Sonia Draga
Po przeczytaniu „1793”, „1794” z niecierpliwością wyczekiwałem premiery najnowszej książki Niklasa Natt och Daga. Gdy tylko książka „1795” trafiła do moich rąk, nic nie miało znaczenia. Bez chwili zastanowienia oddałem się w wir czytania. Dzięki klimatycznej historii mogłem przeżyć wiele emocji, z którymi pragnę podzielić się z Wami w tej recenzji. A recenzowanie takich...
Bardzo ciekawy , mroczny cykl ukazujący nam Szwecję i Szwedów z końca 18 wieku. Zawsze myślałem, że najbardziej pijącymi alkohol narodami były, Polska i Rosja, tymczasem odnoszę wrażenie, że Szwedzi pili o wiele więcej i upijali się raczej na smutno. W książce ukazana jest bieda, do której doprowadziły wojny, brak silnej władzy, znudzenie bogaczy i ich perwersyjne zachowania. Nie jest to łatwy cykl, ale poszerza wiedzę o sąsiadach z drugiej strony Bałtyku.
Bardzo ciekawy , mroczny cykl ukazujący nam Szwecję i Szwedów z końca 18 wieku. Zawsze myślałem, że najbardziej pijącymi alkohol narodami były, Polska i Rosja, tymczasem odnoszę wrażenie, że Szwedzi pili o wiele więcej i upijali się raczej na smutno. W książce ukazana jest bieda, do której doprowadziły wojny, brak silnej władzy, znudzenie bogaczy i ich perwersyjne...
Nie wierzyłam, ale faktycznie jest to najsłabsza część trylogii.
Ratuję ja niezwykłe i przygnębiające (?) zakończenie. Ale żeby do niego dobrnąć trzeba przejść przez mnóstwo opisów i pobocznych wątków. Dalej jest brudno i śmierdząco, dalej pomysłowo i okrutnie.
Nie wiem czy to lubię, ale na pewno lubię poziom wciągnięcia w opowieść. Dawno tak nie miałam więc za poruszenie duszy i wyobraźni naprawdę mocna siódemka!
Nie wierzyłam, ale faktycznie jest to najsłabsza część trylogii.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRatuję ja niezwykłe i przygnębiające (?) zakończenie. Ale żeby do niego dobrnąć trzeba przejść przez mnóstwo opisów i pobocznych wątków. Dalej jest brudno i śmierdząco, dalej pomysłowo i okrutnie.
Nie wiem czy to lubię, ale na pewno lubię poziom wciągnięcia w opowieść. Dawno tak nie miałam więc za poruszenie...
Ciekawe, brutalne, smutne, przygnębiające. Świat w tonacjach szarości i czerni, pełen szaleństwa, nie znający piękna, dobra, miłości i pokoju. Mocna i świetnie napisana literatura. Ścisła kontynuacja wątków z "1794". Trudno czytać z pełnym zrozumieniem bez znajomości tomu poprzedzającego.
Ciekawe, brutalne, smutne, przygnębiające. Świat w tonacjach szarości i czerni, pełen szaleństwa, nie znający piękna, dobra, miłości i pokoju. Mocna i świetnie napisana literatura. Ścisła kontynuacja wątków z "1794". Trudno czytać z pełnym zrozumieniem bez znajomości tomu poprzedzającego.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzy człowiek może od tak zniknąć? Chociaż w erze cyfrowej wydaje się to wręcz niemożliwe, to nierzadko możemy usłyszeć o osobach po których ślad zaginął. Jednakże współczesne metody śledcze w znacznej mierze pomagają taką osobę odnaleźć. Jak zatem ponad 200 lat temu pierwsi detektywi, mierzyli się z problemem zaginięć osób oraz ukrywaniem się zbiegłych przestępców? Książka „1795” autorstwa Niklasa Natt och Dag’a jest najnowszą częścią serii Bellman Noir. Autor po raz kolejny zabiera nas w podróż do XVIII wiecznego Sztokholmu. Pozycja ta jest bezpośrednią kontynuacją „1794”, ciągnąc wątki rozpoczęte w poprzedniczce. Książka sama w sobie napisana jest w bardzo mrocznym klimacie, pełnym przemocy i brutalności otaczającego świata. Fabuła jednak nie jest zbytnio ciekawa, poboczne historie są zbyt przedłużane i na dobrą sprawę przez większość czasu nic się nie dzieje. Przytłacza również liczba wątków prywatnych i problemów samych detektywów. Zatem, po dwóch poprzednich częściach, które oceniam dość wysoko, nie jestem w stanie wystawić jej pozytywnej oceny.
Czy człowiek może od tak zniknąć? Chociaż w erze cyfrowej wydaje się to wręcz niemożliwe, to nierzadko możemy usłyszeć o osobach po których ślad zaginął. Jednakże współczesne metody śledcze w znacznej mierze pomagają taką osobę odnaleźć. Jak zatem ponad 200 lat temu pierwsi detektywi, mierzyli się z problemem zaginięć osób oraz ukrywaniem się zbiegłych przestępców? Książka...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„1795” wieńczy bardzo udaną trylogię Niklasa Natt och Daga. Autor zamyka w niej wszystkie wątki, rozwiązuje wszelkie niejasności i wygląda na to, że definitywnie zamyka ten rozdział historii.
Mnie zakończenie usatysfakcjonowało, niewiele tu można było zrobić lepiej. Bardzo będzie mi brakowało tego mrocznego klimatu osiemnastowiecznego Sztokholmu, bohaterów, z którymi zdążyłem się mocno zżyć. Ale cóż… wszystko się kiedyś musi skończyć.
To była wspaniała przygoda, do przeżycia której wszystkich gorąco zachęcam.
„1795” wieńczy bardzo udaną trylogię Niklasa Natt och Daga. Autor zamyka w niej wszystkie wątki, rozwiązuje wszelkie niejasności i wygląda na to, że definitywnie zamyka ten rozdział historii.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMnie zakończenie usatysfakcjonowało, niewiele tu można było zrobić lepiej. Bardzo będzie mi brakowało tego mrocznego klimatu osiemnastowiecznego Sztokholmu, bohaterów, z którymi...
Kolejny tom, kolejny rok. 1795.
Ten sam mroczny, specyficzny klimat co w dwóch poprzednich, podobny schemat przedstawienia historii według pór roku, z perspektywy różnych osób osadzony na ulicach Sztokholmu. Sprawne pióro autora wciągające w fabułę.
Trzecia ostatnia część to już nie nowa oddzielna intryga i morderstwo. To kontynuacja historii bohaterów których splecione wątki przyszło poznać nam w poprzedniej części.
I tak jak z zapałem, prosto z marszu zabrałem się za czytanie tego tomu, aby jak najszybciej poznać losy Anny, Cardella, Winge a nade wszystko czy sprawiedliwość spotka Celtona, to muszę przyznać że zapał mój z każdą stroną przygasał, by ponownie obudzić się w drugiej połowie książki niepozwalając się od niej oderwać.
Książka tak jak poprzedniczki ma w sobie to coś co uwodzi czytelnika stylem i klimatem, fabułą, ale też niestety w początkowej części gubi rytm, jest nierówna.
Zakończenie nie przypadło mi do gustu, biorąc pod uwagę całość trylogii, okazało się dla mnie mało przekonujące i bez wyrazu, tak jakby zabrakło autorowi pomysłu jak "z przytupem" zakończyć tę mroczną historię.
Ostatnia część trylogii nieco odstaje od poprzedniczek, można powiedzieć że to górne stany średnie czyli "7", całość trylogii zasługuje na uwagę ze względu na oryginalność, sprawne pióro i wciągającą fabułę , czyli mocne "8".
Kolejny tom, kolejny rok. 1795.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTen sam mroczny, specyficzny klimat co w dwóch poprzednich, podobny schemat przedstawienia historii według pór roku, z perspektywy różnych osób osadzony na ulicach Sztokholmu. Sprawne pióro autora wciągające w fabułę.
Trzecia ostatnia część to już nie nowa oddzielna intryga i morderstwo. To kontynuacja historii bohaterów których splecione...
Jak dla mnie najgorsza z trylogii. Zero pomysłu, męcząca, dłużąca się. Szkoda, że tak odstaje na tle reszty.
Jak dla mnie najgorsza z trylogii. Zero pomysłu, męcząca, dłużąca się. Szkoda, że tak odstaje na tle reszty.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrzecia część niestety słabsza od poprzednich. Za dużo opisów, za mało śledztwa.
Trzecia część niestety słabsza od poprzednich. Za dużo opisów, za mało śledztwa.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiestety ale ta część jest męcząca, bardzo dużo opisów i mało akcji - czegoś innego oczekuję od kryminału. Autor nadal świetnie oddaje realia XVIII wiecznego Sztokholmu ale umawialiśmy się na kryminał a nie powieść społeczno-historyczną.
W pewnym momencie złapałem się na tym, że czytam byle doczytać. Miałem wrażenie, że wróciłem do czasów szkolnych gdzie ktoś znów zmusił mnie do czytania twórczości Orzeszkowej.
Niestety ale ta część jest męcząca, bardzo dużo opisów i mało akcji - czegoś innego oczekuję od kryminału. Autor nadal świetnie oddaje realia XVIII wiecznego Sztokholmu ale umawialiśmy się na kryminał a nie powieść społeczno-historyczną.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW pewnym momencie złapałem się na tym, że czytam byle doczytać. Miałem wrażenie, że wróciłem do czasów szkolnych gdzie ktoś znów zmusił...
Pierwszy tom jest rewelacyjny, drugi przeciętny, trzeci jest słaby. Czytasz, bo czytasz, choć już nawet specjalnie nie interesuje cię, jak to się skończy. Krążysz z bohaterami po ulicach Sztokholmu, wycierasz ciągle buty z błota szukając akapitu, który pchnie akcję do przodu. Żadnych emocji.
Pierwszy tom jest rewelacyjny, drugi przeciętny, trzeci jest słaby. Czytasz, bo czytasz, choć już nawet specjalnie nie interesuje cię, jak to się skończy. Krążysz z bohaterami po ulicach Sztokholmu, wycierasz ciągle buty z błota szukając akapitu, który pchnie akcję do przodu. Żadnych emocji.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNo niestety. Poza przyjemnym piórem oraz specyficznym klimatem znanym z poprzednich części, ta książka nie ma niczego do zaoferowania.
Do 250 strony, czyli dokładnie połowy, nie działo się absolutnie nic. Całość jest przegadana, bohaterowie krążą po Sztokholmie w te i wewte, ich rozmowy i działania nie wnoszą nic do fabuły.
Wątek kryminalny nie istnieje, od razu wiadomo kto stoi za zabójstwami.
Dodatkowo sam akt przemocy miał zapewne szokować, być kontrowersyjny i obrazobórczy - w efekcie był przerysowany, naciągany i niesmaczny.
Zakończenie beznadziejne, niespójne z akcją, motywami bohaterów i ich charakterem, działanie Cardela nielogiczne.
Zło zostaje pokonane po cichu,
nie ma prawdziwej zemsty, publicznego ostracyzmu, na który liczyłam.
Skończyłam tą pozycję tylko z powodu nerwicy natręctw, która nie pozwala mi pozostawiać niedokończonych książek. Liczyłam również na spektakularny finał,
tymczasem autor chyba sam miał już dosyć i zakończył ją jeszcze bardziej ospale niż prowadził całą fabułę.
Kompletna strata czasu. Nie polecam.
No niestety. Poza przyjemnym piórem oraz specyficznym klimatem znanym z poprzednich części, ta książka nie ma niczego do zaoferowania.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDo 250 strony, czyli dokładnie połowy, nie działo się absolutnie nic. Całość jest przegadana, bohaterowie krążą po Sztokholmie w te i wewte, ich rozmowy i działania nie wnoszą nic do fabuły.
Wątek kryminalny nie istnieje, od razu wiadomo...
To ostatnia część trylogii. Poszczególne tomy nazywają się jak dany rok, w jakim akcja się rozgrywa, a więc 1793,1794 oraz ostatni 1795.
Tychowi udało się uciec od wymiaru sprawiedliwości, jednak wiadomo, że ukrywa się gdzieś w mieście. Winge oraz Cardell podejmują się poszukiwań łotra. Cardell zajmuje się jednak jeszcze czymś. Poszukuje Anny, która zaginęła po pożarze, w którym zginęły jej dzieci. Nie szuka jej tylko on, posiada ona bowiem cenny list ze spiskowcami. Dużo osób zrobiłoby sporo, by ten właśnie list trafił w ich ręce. Tycho Centon zaś knuje następną zbrodnię, by wkupić się w łaski bractwa.
Zaczyna się wyścig z czasem. Kto wygra tę partię, a kto przegra?
Bardzo czekałam na tę część. Poprzednie spodobały mi się bardzo dzięki nietypowemu pokazaniu dochodzenia. Tu nie tylko chodziło o morderstwo oraz złapanie sprawcy. Autor doskonale przedstawia nam ten brutalny, krwawy świat. Świat, gdzie życie ludzkie nie ma wartości, chyba że należysz do elity.
Pokazuje nam ciemne zakamarki dusz. To, że nawet ci dobrzy mają mroczne strony. A dana epoka oraz głód wydobywają z ludzi najgorsze instynkty.
Pokazuje nam miasto takim, jakim było. Pełne biedoty, wyzysku, brudy i brzydoty.
Postacie wykreowane są świetne. Żadne z nich nie jest kryształowo stworzone. Każde z nich ma coś na sumieniu, coś, czego się wstydzi. Jednak od tych naprawdę złych różni ich jedno. Starają się po prostu przetrwać w tym świecie, nie chcą jednak komuś specjalnie robić krzywdy jak Centon, który w tym się tym lubuje i nawet poszukuje.
Sama zagadka oraz to jak to się wszystko kończy. Cóż nie przewidziałam tego. Było mrocznie, nietuzinkowo, intrygująco. Cieszę się, że miałam okazję przeczytać tę serię. Nie jest to typowy kryminał. Jest pewien pewnego autentyzmu, mroku, brutalności. Dawno nie miałam okazji czytać czegoś w takim stylu.
Jeśli lubisz nietypowe kryminały, pełne mroku, brutalne, to bardzo polecam tę serię.
Najlepszą częścią z całości dla mnie drugi tom.
Polecam gorąco.
To ostatnia część trylogii. Poszczególne tomy nazywają się jak dany rok, w jakim akcja się rozgrywa, a więc 1793,1794 oraz ostatni 1795.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTychowi udało się uciec od wymiaru sprawiedliwości, jednak wiadomo, że ukrywa się gdzieś w mieście. Winge oraz Cardell podejmują się poszukiwań łotra. Cardell zajmuje się jednak jeszcze czymś. Poszukuje Anny, która zaginęła po pożarze, w...
Trzeci i ostatni tom trylogii Bellman Noir jest w zasadzie kontynuacją tomu drugiego. Nie ma tu nowego wątku kryminalnego, a jedynie rozbudowany socjologiczno-obyczajowy obraz Sztokholmu z końca XVIII w.
Główni bohaterowie, Emil Winge i Mickel Cardell, kontynuują krucjatę przeciwko demonicznemu Tycho Cetonowi, który po pożarze sierocińca, w którym spaliła się setka dzieci, popada w niełaskę władz i protektorów. Trudno im jednak wpaść na jego ślad...
Cardell dodatkowo, a w zasadzie to jego główna misja, szuka zaginionej Anny Stiny Knapp. Poświęca na to cały swój czas i energię. Czy wreszcie uda im się dopaść zwyrodnialca i odnaleźć zaginioną Annę Stinę?...
Muszę przyznać, że ta trylogia to jedna z najmroczniejszych sag historycznych, jakie dotąd czytałem. Nawet "Nędznicy" Victora Hugo mają w sobie więcej pozytywnych przesłań. Ta sztokholmska trylogia jest tak mroczna, brudna i brutalna, że aż trudno uwierzyć, że ludzie mogli egzystować w tak odrażającym mieście. Wszechogarniający brud, smród i ubóstwo dosłownie czuć było, czytając kolejne strony tych powieści. Autor potrafił świetnie oddać atmosferę i klimat tamtych fatalnych czasów. To jednak nie do końca powieści kryminalne, to misz-masz gatunków - mamy wątki historyczne, mamy obyczajowe, a z uwagi na artyzm, którym wykazał się autor pisząc tę trylogię, można śmiało stwierdzić, że to literatura piękna...
Być może nie wszystkich usatysfakcjonuje zakończenie, ja spodziewałem się czegoś więcej. Po części tylko znalazło ono swój w miarę szczęśliwy finał. Ale taki był zamysł autora, to nie była bajka o Kopciuszku, niestety...
Ogólna moja ocena tej trylogii jest rewelacyjna, mimo nieco skomplikowanego sposobu przekazu, czytało się ją znakomicie. Śmiało więc polecam ją wszystkim, którzy w literaturze szukają jakichś odskoczni i chcą nieco odetchnąć od współczesnych kryminałów...
Trzeci i ostatni tom trylogii Bellman Noir jest w zasadzie kontynuacją tomu drugiego. Nie ma tu nowego wątku kryminalnego, a jedynie rozbudowany socjologiczno-obyczajowy obraz Sztokholmu z końca XVIII w.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGłówni bohaterowie, Emil Winge i Mickel Cardell, kontynuują krucjatę przeciwko demonicznemu Tycho Cetonowi, który po pożarze sierocińca, w którym spaliła się setka dzieci,...
Ostatnia część trylogii. Po pożarze sierocińca Cardell wraz z bratem Cecilia, Emilem Winge poszukują Tycho Cetona i Anny Stiny. W Sztokholmie po śmierci króla Gustawa III rządzi Reuterholm, próżny i przewrażliwiony na swoim punkcie tępi lojalnych zwolenników zmarłego króla. Cardell szuka listu z nazwiskami osób związanych z Armfeltem i spiskiem wymierzonym w regencyjny rząd. Ceton chce powrócić w łaski Zakonu Eumenidów i usunąć strażnika Cardella.
Ostatnia część trylogii. Po pożarze sierocińca Cardell wraz z bratem Cecilia, Emilem Winge poszukują Tycho Cetona i Anny Stiny. W Sztokholmie po śmierci króla Gustawa III rządzi Reuterholm, próżny i przewrażliwiony na swoim punkcie tępi lojalnych zwolenników zmarłego króla. Cardell szuka listu z nazwiskami osób związanych z Armfeltem i spiskiem wymierzonym w regencyjny...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSztokholm, rok 1795, to już ostatnie spotkanie z bohaterami trylogii Niklasa Natt och Daga. Naszych protagonistów spotykamy dokładnie tuż po tragicznej chwili pożaru sierocińca, która kończy poprzedni tom.
Winge i Cardell, napędzani przygnębieniem i nadzieją, podejmują ostatnią walkę w poszukiwaniu sprawiedliwości. Nie sprzyjają im nastroje społeczne, wsparcie władz miasta dla ich działań sukcesywnie słabnie.
Tycho Ceton, wciąż wolny, po raz kolejny knuje, nie bacząc na ofiary, które torować mają jego drogę do celu. Wciąż tak samo brutalny, bezlitosny, podstępny i podły.
Do tego sprzyja mu niepokój i zamęt, związany z czystkami, odbywającymi na na ulicach. Społeczeństwo drży, pogrążając się w coraz większym chaosie.
Wszyscy szukają wciąż jedynej osoby, która mogłaby odwrócić bieg zdarzeń, lecz Anna Stina Knapp - przepadła jak kamień w wodę.
"1795"- ostatnia część trylogii nie przynosi tym razem jakichś wielkich emocji, jest przede wszystkim kontynuacją i zwieńczeniem wydarzeń, których świadkami byliśmy w dwóch poprzednich tomach. Jest to jednak całkiem przyzwoite zakończenie, mniej mroczne i obrzydliwe niż to miało miejsce we wcześniejszych rozdziałach.
Autorowi nie można odmówić lekkości pióra, obraz Sztokholmu bardzo plastyczny, wręcz namacalny, Niklas Natt och Dag maluje przed czytelnikiem portret miasta pełnego rozpaczy, brudu i ubóstwa, będącego jednocześnie miejscem tajemniczym i intrygującym. Atmosfera mroku jest tutaj wszechobecna, zło czai się niemal wszędzie. Jaki los czeka Cetona, i czy Cardellowi uda się w końcu odnaleźć Annę?
Lubię takie klimaty, nie straszna mi również makabra i odrażające postacie, które już chyba powoli stanowią kanon powieści tego autora. Trochę smutno mi żegnać na dobre Mickela Cardella i Emila Winge, ale jestem niezmiernie ciekawa czym Natt och Dag uraczy nas następnym razem. Szwedzką trylogię noir szczerze polecam!
Sztokholm, rok 1795, to już ostatnie spotkanie z bohaterami trylogii Niklasa Natt och Daga. Naszych protagonistów spotykamy dokładnie tuż po tragicznej chwili pożaru sierocińca, która kończy poprzedni tom.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWinge i Cardell, napędzani przygnębieniem i nadzieją, podejmują ostatnią walkę w poszukiwaniu sprawiedliwości. Nie sprzyjają im nastroje społeczne, wsparcie władz...
Seria zakończona z przytupem. Jak zwykle było bardzo gorzko, autor zostawił zakończenie z lekkim niedosytem, uczuciem niesprawiedliwości. Cała książka przepełniona jest emocjami, kończy wszystkie rozpoczęte wątki. Było mi momentami smutno, że więcej nie spotkam Cardella i Wingego. Dla mnie mrok tej książki, atmosfera, ukazanie niesprawiedliwości świata jest czymś, co podkręca tę książkę i nadaje jej niepowtarzalnego klimatu. Dodatkowym smaczkiem jest fabula, wymyślona niczym majstersztyk. Mnóstwo tutaj wątków, zwrotów akcji, elementów, łatwo się zgubić, więc trzeba poświecić tej książce nieco uwagi. Ale warto!
Seria zakończona z przytupem. Jak zwykle było bardzo gorzko, autor zostawił zakończenie z lekkim niedosytem, uczuciem niesprawiedliwości. Cała książka przepełniona jest emocjami, kończy wszystkie rozpoczęte wątki. Było mi momentami smutno, że więcej nie spotkam Cardella i Wingego. Dla mnie mrok tej książki, atmosfera, ukazanie niesprawiedliwości świata jest czymś, co...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCudna ta trylogia..... uwielbiam!
Cudna ta trylogia..... uwielbiam!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZainteresowanych zapraszam do oficjalnej recenzji.
Zainteresowanych zapraszam do oficjalnej recenzji.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to#zannkuczytamdozimy #czytam_se
⠀
" Z cierpienia innych ludzi nie wypływa żadna nauka. Każde kolejne pokolenie jest smoczym posiewem. Nic nie stanie się lepsze, co najwyżej inne. Tacy ludzie jak ja i wy zawsze będą wystawać ponad innych. Równie silni, przebiegli i pełni nienawiści. Będziemy się doskonalić i wznosić nowo wykutą broń, żeby szkodzić sobie bardziej, niż mogliby to sobie wymarzyć dawni wojownicy. Będzie nam najzupełniej obojętne, czyja krew zostanie przelana i kogo spotka śmierć. Będziemy tańczyć wokół rzeczy haniebnych, aż wydeptamy na tyle głęboki dół, że stanie się on mogiłą dla całego naszego rodu."
Cytaty Autora zawsze są bardzo trafne. Nie będę nic do niego dodawać. Tu nie potrzeba więcej słów.
Niklas Natt och Dag stworzył trylogię, która zapada w pamięć i okala wszystkie zmysły. Trzecia część niczym nie odbiega od pierwszej i jest ucztą dla czytelnika. Intrygi, zagadki, zakamarki ludzkiej duszy to coś, czego nie sposób przeoczyć i rozkoszować się tym.
Ja jestem usatysfakcjonowana całością i polecam każdemu, kto jeszcze nie miał styczności. Należy jednak pamiętać, by rozpocząć od "1793".
Co w ostatniej części?
Ceton krążący po Sztokholmie i snujący plany o ozdyskaniu swojej dawnej pozycji i sławy.
Emil Winge, który będzie chciał zniweczyc wszystkie plany tego pierwszego.
Poszukiwania Anny Stiny Knapp, która zniknęła po śmierci swoich dzieci.
A przede wszystkim przerażający a jednocześnie czarujący Sztokholm. Przedstawiony tak rzeczywiście, że można by było pomyśleć że wraz z bohaterami przemierzamy jego ulice...
#zannkuczytamdozimy #czytam_se
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to⠀
" Z cierpienia innych ludzi nie wypływa żadna nauka. Każde kolejne pokolenie jest smoczym posiewem. Nic nie stanie się lepsze, co najwyżej inne. Tacy ludzie jak ja i wy zawsze będą wystawać ponad innych. Równie silni, przebiegli i pełni nienawiści. Będziemy się doskonalić i wznosić nowo wykutą broń, żeby...
Cała seria jest niesamowita. Baaardzo mi się podoba ale choćbym nie wiem jak bardzo próbowała , nie mogę się pogodzić z zakończeniem....
Cała seria jest niesamowita. Baaardzo mi się podoba ale choćbym nie wiem jak bardzo próbowała , nie mogę się pogodzić z zakończeniem....
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„1795” to kolejna po „1793”, „1794” powieść Niklasa Natt och Daga. Na kartach tej powieści spotykamy wiele postaci znanych z poprzednich części, a także pojawia się kilka nowych, które bliżej poznamy. Co ważne, na samym początku powieści dostaniemy nie tylko wykaz najważniejszych bohaterów ale też kim są i co je łączy. Dodatkowo mamy ®również skrót wydarzeń które miały miejsce w poprzednich częściach. Przyznam że bardzo mi się to spodobało, a także pomogło mi od razu przypomnieć sobie i odnaleźć się w fabule książki.
Fabuła rusza tuż po wydarzeniach kończących „1794” gdzie w wyniku pożaru domu dziecka zginęły dzieci Anny Stiny Knapp, a dwaj śledczy Emil Winge i jednoręki Jean Michael Cardell rozpaczliwie jej szukają po całym Sztokholmie. Jednak nie tylko oni chcą ją odnaleźć, a już sama myśl że kobieta może być w posiadaniu listu z nazwiskami spiskowców, którzy chcą uniemożliwić nieletniemu księciu koronnemu Gustawowi IV Adolfowi dojście do władzy spędza sen z powiek wielu osobom i woleliby by nigdy się ona nie odnalazła….
Tak oto ruszamy znów po Sztokholmie XVIII wieku, który z jednej strony czaruje a z drugiej przeraża. Będziemy taplać się w rynsztoku w wśród bezdomnych, złodziei gdzie opisy są tak realistyczne i plastyczne, że można poczuć dyskomfort a nawet obrzydzenie. Niektóre opisy są dość makabryczne więc czytelnik ze słabym żołądkiem powinien być ostrożny.
Sporo tutaj faktów historycznych, umiejętnie wplecionych w fikcję gdzie prócz znakomicie wykreowanych bohaterów Sztokholm jest cichym i niezwykle istotnym bohaterem tej opowieści. Mimo, że fabularnie to najsłabsza część, to ja bym sobie życzył by wszyscy pisali tak słabe książki. Styl pisarza urzekł mnie już od pierwszej części i jestem zachwycony tą serią. Nie przypominam sobie by ktoś tak znakomicie sportretował XVIII wiek od strony zwykłych ludzi którzy codziennie muszą walczyć z przeciwnościami, biedą i ludzkimi tragediami a wszystko to opisano tak obrazowym jeżykiem że mamy wrażenie jakbyśmy byli uczestnikiem tamtych wydarzeń. Niekoniecznie zaklasyfikowałbym ten tom do półki z kryminałami i jak to miało miejsce z poprzednimi częściami. W tej części kryminalny wątek zszedł nieco na boczny tor. Pisarz tym razem postawił na dalszy rozwój bohaterów, którzy muszą zmierzyć się z niemal wszystkim, co życie miało do zaoferowania w tamtym czasie. Niewątpliwie obok „Millenium” to moja ulubiona seria skandynawskich pisarzy. Niklas Natt och Dag stworzył wyjątkową trylogię, mocny obraz historii i strasznie porywającą, krwawą historię detektywistyczną
„1795” to kolejna po „1793”, „1794” powieść Niklasa Natt och Daga. Na kartach tej powieści spotykamy wiele postaci znanych z poprzednich części, a także pojawia się kilka nowych, które bliżej poznamy. Co ważne, na samym początku powieści dostaniemy nie tylko wykaz najważniejszych bohaterów ale też kim są i co je łączy. Dodatkowo mamy ®również skrót wydarzeń które miały...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo genialnych tomach 1793 i 1794 wiele się po trzecim tomie spodziewałam, poprzeczka była bardzo wysoko ustawiona. Nie zawiodłam się.
Ponownie mamy brudny, paskudny, wynaturzony Sztokholm, rok 1795. Gryzący odór brudu, zaniedbania, ale i rozpaczy unosi się w powietrzu, przenika wszystko, wręcz obezwładnia.
I teraz problem, co napisać o trzecim tomie żeby choć trochę zaintrygować, ale nie spojlerować dwóch poprzednich części.
Napiszę tylko, iż z każdą kolejną częścią autor opisuje Sztokholm w bardziej bezkompromisowy i w sumie okropny, tak okropny sposób. Jego miasto końca XVIII wieku jest okropne, złe, brudne dosłownie i w przenośni. W 1795 mamy Sztokholm wraz z okolicami, genialnie nakreślony, mistrzowsko i niezwykle plastycznie oddany. W trakcie lektury miałam ochotę kilkakrotnie się umyć, wyszorować, tak porządnie. Smród sztokholmskich rynsztoków czuć na odległość. Miałam wrażenie, jakby brud XVIII wieku mnie oblepiał.
A to co się dzieje w nim na równi przeraża, wzbudza obrzydzenie, jak i zaciekawia. Na okładce jest napisane, że to połączenie Arthura Conana Doyle’a, Umberto Eco i Jamesa Ellroya. Nie ma w tym ani krztyny przesady. Ja bym do tego dodała jeszcze Dickensa.
1795 to ponownie mistrzowsko napisana opowieść, którą się wręcz połyka, a której klimat pochlania i obezwładnia. To także godne zwieńczenie rewelacyjnej trylogii, którą musicie poznać.
1795 jest odrobinę inny od wcześniejszych części. Na plan pierwszy wychodzą sami bohaterowie i ich losy. To na nich skupia się autor. Postaci są różne, jedne polubimy inne nie. Jednak bez wątpienia na plan pierwszy wysuwa się postać Tycho Cetona. On mnie przerażał, budził gorzę, a jednocześnie sprawiał, iż od lektury nie mogłam się oderwać.
To zło, a dobro...no powiedzmy dobro, to Emil Winge, który stoi na przeciwnym biegunie i zrobi wszystko, aby powstrzymać Cetona.
Wiem, dla osób, które nie czytały pierwszego i drugiego tomu brzmi to zawile, ale wierzcie mi, te postaci są ważne i będą się przewijać przez kolejne karty opowieści. Na długo zapadną wam w pamięć.
Warto po wszystkie tomy sięgnąć, trzeba je przeczytać i koniecznie w odpowiedniej kolejności.
Gorąco zachęcam do lektury. Nic dziwnego, iż 1. tom 1793 otrzymał nagrodę Szwedzkiej Akademii Kryminału oraz nominację do tytułu Książki Roku.
Aż niewiarygodnie, iż ta trylogia jest debiutem pisarskim autora.Brawo.
Po genialnych tomach 1793 i 1794 wiele się po trzecim tomie spodziewałam, poprzeczka była bardzo wysoko ustawiona. Nie zawiodłam się.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPonownie mamy brudny, paskudny, wynaturzony Sztokholm, rok 1795. Gryzący odór brudu, zaniedbania, ale i rozpaczy unosi się w powietrzu, przenika wszystko, wręcz obezwładnia.
I teraz problem, co napisać o trzecim tomie żeby choć trochę...
Tycho Ceton krąży po Sztokholmie jak ranne zwierzę. Przez cały czas snuje różne plany, przy pomocy których chciałby odzyskać dawną pozycję i sławę. W jednym z teatrów zamierza wystawić przedstawienie, które będzie jeszcze bardziej zadziwiające, porywające i na wskroś obrzydliwe niż wszystko to, co mieszkańcy przesiąkniętej ohydą i zgnilizną stolicy Szwecji widzieli do tej pory na własne oczy. Zamierza go powstrzymać Emil Winge. Niestety, po pewnym czasie wsparcie władz miasta dla jego działań słabnie i całkowicie zanika. Władze mają bowiem ważniejsze sprawy na głowie, a jego towarzysz, Mickel Cardell, zajęty jest szukaniem Anny Stiny Knapp, która zaginęła po śmierci swoich dzieci.
"Któż przędzie ową nić, która wskazuje nam drogę przez mroczny labirynt naszych instynktów?"
Sztokholm, rok 1795. Gryzący odór rozpaczy unosi się w powietrzu, Winge i Cardell, napędzani przygnębieniem i nadzieją, podejmują ostatnią walkę w poszukiwaniu sprawiedliwości. Tycho Ceton, wciąż wolny, przechadza się po ulicach jak głodne zwierzę i jeśli nikt w porę go nie powstrzyma wkrótce zatopi pazury w następnej ofierze. Tymczasem na skutek rządów społeczeństwo drży, a jedyna osoba, która może w tej sytuacji pomóc, Anna Stina Knapp - przepadła jak kamień w wodę. Winge i Cardell stają przed ciężkim wyzwaniem, bo jak znaleźć kogoś, kto nie chce być znaleziony? I kogoś, kto prawdopodobnie od dawna nie żyje?
Choć głosy są różne Niklas Natt och Dag wspaniale kończy swoją trylogię o Michaelu Cardellu. W tej ostatniej części nie skupiamy się na samej historii, ale na trudnym losie wszystkich zaangażowanych osób. Od 1793 i 1794, które pilnie musimy przeczytać przed ostatnią częścią, ponieważ wcześniejsza wiedza jest niezbędna, wiemy, że nie jest to lektura dla ludzi o słabych nerwach. autor nie raz udowodnił, że jego bohaterowie są zwyczajnymi śmiertelnikami i bez sentymentów uśmiercił jedną z najlepszych postaci. Ponadto wydarzyło się dotąd tyle zła, że nie ma ani jednego powodu dla którego w zwieńczeniu trylogii autor miałby zmięknąć i usłać życie bohaterów różami. Przeciwnie, spodziewałam się naprawdę mocnych wrażeń.
"Powiadają, że człowiek zna innych ludzi na tyle, na ile zna siebie. "
Sama historia idealnie pasowała do 1794, ponownie niewiarygodna w swojej podstępności, nawet jeśli fabuła pozostawała w tyle za poprzednikami. Co jednak było dla mnie najlepsze, to fakt, że mimo śmierci jednego z bohaterów, ta seria wciąż należy do duetu Cardell i Winge. Właściwie większa część historii kręci się właśnie wokół nich, co absolutnie mi nie przeszkadzało.
Z ciężkim sercem odkładam na półkę tę fascynującą i na wskroś przerażającą trylogię. Żal mi, że dobiegła już końca, ale niedosyt jest lepszy niż przesyt. Będę wyczekiwała również innych dzieł autora, ponieważ jest on wyjątkowy wśród pisarzy historycznych czy kryminalnych, w swoim drastycznym, odbiegającym od normy, szczerym przedstawieniu i dramatycznej charakterystyce.
Tycho Ceton krąży po Sztokholmie jak ranne zwierzę. Przez cały czas snuje różne plany, przy pomocy których chciałby odzyskać dawną pozycję i sławę. W jednym z teatrów zamierza wystawić przedstawienie, które będzie jeszcze bardziej zadziwiające, porywające i na wskroś obrzydliwe niż wszystko to, co mieszkańcy przesiąkniętej ohydą i zgnilizną stolicy Szwecji widzieli do tej...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo przeczytaniu „1793”, „1794” z niecierpliwością wyczekiwałem premiery najnowszej książki Niklasa Natt och Daga. Gdy tylko książka „1795” trafiła do moich rąk, nic nie miało znaczenia. Bez chwili zastanowienia oddałem się w wir czytania. Dzięki klimatycznej historii mogłem przeżyć wiele emocji, z którymi pragnę podzielić się z Wami w tej recenzji. A recenzowanie takich książek, to nie tylko przyjemność, lecz również moja powinność, aby do Waszej czytelniczej świadomości wpadła książka, którą warto przeczytać.
„1795” to trzecia (i niestety ostatnia) część fenomenalnej serii, w której Niklas Natt och Dag ukazuje nam Szwecję końca XVIII wieku. Autor zaprasza nas do Sztokholmu, miasta mrocznego, przesiąkniętego złem oraz oparami alkoholu. Co ważne autor doskonale oddaje ducha tamtej epoki, opisuje ją taką, jaka była – bez koloryzowania, lecz z wszystkimi jej cieniami.
W tej historii zło jest wszechobecne, a postać Tycho Cetona totalnie wpada w naszą pamięć. Jego dążenia budzą grozę, bowiem jest on przesiąknięty żądzą odzyskania dawnej pozycji. Poczucie sławy w jego umyśle jest wszechogarniające tak bardzo, że nie zatrzyma się przed niczym, aby osiągnąć swój cel. Postanawia wprowadzić swój plan, który pogrąży mieszkańców Sztokholmu. Drogą do tego jest wystawienie przedstawienia, które ma na celu zbulwersować sztokholmską społeczność. Czy zdoła wprowadzić swój plan w życie? Czy tym samym uzyska oczekiwany efekt? Koniecznie przekonajcie się o tym na własnej skórze. Bądźcie pewni, że podczas czytania tej książki ciarki na skórze będą nieodłącznym elementem lektury.
Z drugiej strony Emil Winge zrobi wszystko, aby powstrzymać Cetona. Niestety poprzez bierność władz, jego pozycja w tej walce jest osłabiona. Włodarze miasta mają inne ważniejsze sprawy, a jego towarzysz, Mickel Cardell skupił się na innej sprawie, związanej z poszukiwaniem Anny Stiny Knapp.
Jaki zatem będzie finał tej historii? Zatrważający – tego możecie być pewni. Wszak trzymacie w ręku thriller napisany przez Niklasa Natt Och Daga – pisarza, który ukazał swój twórczy potencjał w dwóch wcześniejszych częściach tej trylogii. Bez wątpienia cała trylogia zasługuje na największe słowa uznania. Za historię, styl, język, mroczny klimat oraz wsiąkającą do cna fabułę, od której nie sposób się oderwać. Nawet długo po zakończeniu lektury. A ja mam nadzieję, że to nie ostatnie słowa pisarza i niebawem uraczy nas kolejnymi książkami, na które czekam z niecierpliwością.
„1793”, „1794”, „1795” to książki, które nie tylko wzbogacą Wasze domowe biblioteczki, lecz sprawią, że Wasze emocje i wyobraźnia otrzymają solidny zastrzyk. Ten zastrzyk warto sobie zaaplikować. Zdecydowanie polecam.
Książka „1795” ukazała się nakładem Wydawnictwa Sonia Draga
Po przeczytaniu „1793”, „1794” z niecierpliwością wyczekiwałem premiery najnowszej książki Niklasa Natt och Daga. Gdy tylko książka „1795” trafiła do moich rąk, nic nie miało znaczenia. Bez chwili zastanowienia oddałem się w wir czytania. Dzięki klimatycznej historii mogłem przeżyć wiele emocji, z którymi pragnę podzielić się z Wami w tej recenzji. A recenzowanie takich...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo ciekawy , mroczny cykl ukazujący nam Szwecję i Szwedów z końca 18 wieku. Zawsze myślałem, że najbardziej pijącymi alkohol narodami były, Polska i Rosja, tymczasem odnoszę wrażenie, że Szwedzi pili o wiele więcej i upijali się raczej na smutno. W książce ukazana jest bieda, do której doprowadziły wojny, brak silnej władzy, znudzenie bogaczy i ich perwersyjne zachowania. Nie jest to łatwy cykl, ale poszerza wiedzę o sąsiadach z drugiej strony Bałtyku.
Bardzo ciekawy , mroczny cykl ukazujący nam Szwecję i Szwedów z końca 18 wieku. Zawsze myślałem, że najbardziej pijącymi alkohol narodami były, Polska i Rosja, tymczasem odnoszę wrażenie, że Szwedzi pili o wiele więcej i upijali się raczej na smutno. W książce ukazana jest bieda, do której doprowadziły wojny, brak silnej władzy, znudzenie bogaczy i ich perwersyjne...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to