rozwiń zwiń
Wróć na stronę książki

Oceny książki 1795

Średnia ocen
7,0 / 10
104 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


avatar
140
123

Na półkach:

Nie wierzyłam, ale faktycznie jest to najsłabsza część trylogii.
Ratuję ja niezwykłe i przygnębiające (?) zakończenie. Ale żeby do niego dobrnąć trzeba przejść przez mnóstwo opisów i pobocznych wątków. Dalej jest brudno i śmierdząco, dalej pomysłowo i okrutnie.
Nie wiem czy to lubię, ale na pewno lubię poziom wciągnięcia w opowieść. Dawno tak nie miałam więc za poruszenie duszy i wyobraźni naprawdę mocna siódemka!

Nie wierzyłam, ale faktycznie jest to najsłabsza część trylogii.
Ratuję ja niezwykłe i przygnębiające (?) zakończenie. Ale żeby do niego dobrnąć trzeba przejść przez mnóstwo opisów i pobocznych wątków. Dalej jest brudno i śmierdząco, dalej pomysłowo i okrutnie.
Nie wiem czy to lubię, ale na pewno lubię poziom wciągnięcia w opowieść. Dawno tak nie miałam więc za poruszenie...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1097
961

Na półkach:

Ciekawe, brutalne, smutne, przygnębiające. Świat w tonacjach szarości i czerni, pełen szaleństwa, nie znający piękna, dobra, miłości i pokoju. Mocna i świetnie napisana literatura. Ścisła kontynuacja wątków z "1794". Trudno czytać z pełnym zrozumieniem bez znajomości tomu poprzedzającego.

Ciekawe, brutalne, smutne, przygnębiające. Świat w tonacjach szarości i czerni, pełen szaleństwa, nie znający piękna, dobra, miłości i pokoju. Mocna i świetnie napisana literatura. Ścisła kontynuacja wątków z "1794". Trudno czytać z pełnym zrozumieniem bez znajomości tomu poprzedzającego.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
958
952

Na półkach:

Czy człowiek może od tak zniknąć? Chociaż w erze cyfrowej wydaje się to wręcz niemożliwe, to nierzadko możemy usłyszeć o osobach po których ślad zaginął. Jednakże współczesne metody śledcze w znacznej mierze pomagają taką osobę odnaleźć. Jak zatem ponad 200 lat temu pierwsi detektywi, mierzyli się z problemem zaginięć osób oraz ukrywaniem się zbiegłych przestępców? Książka „1795” autorstwa Niklasa Natt och Dag’a jest najnowszą częścią serii Bellman Noir. Autor po raz kolejny zabiera nas w podróż do XVIII wiecznego Sztokholmu. Pozycja ta jest bezpośrednią kontynuacją „1794”, ciągnąc wątki rozpoczęte w poprzedniczce. Książka sama w sobie napisana jest w bardzo mrocznym klimacie, pełnym przemocy i brutalności otaczającego świata. Fabuła jednak nie jest zbytnio ciekawa, poboczne historie są zbyt przedłużane i na dobrą sprawę przez większość czasu nic się nie dzieje. Przytłacza również liczba wątków prywatnych i problemów samych detektywów. Zatem, po dwóch poprzednich częściach, które oceniam dość wysoko, nie jestem w stanie wystawić jej pozytywnej oceny.

Czy człowiek może od tak zniknąć? Chociaż w erze cyfrowej wydaje się to wręcz niemożliwe, to nierzadko możemy usłyszeć o osobach po których ślad zaginął. Jednakże współczesne metody śledcze w znacznej mierze pomagają taką osobę odnaleźć. Jak zatem ponad 200 lat temu pierwsi detektywi, mierzyli się z problemem zaginięć osób oraz ukrywaniem się zbiegłych przestępców? Książka...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to