Początkowo źle mi się czytało tę książkę - ze względu na przykry charakter głównej bohaterki , reporterki Anniki Bengzton. Liza Marklund obdzieliła ją tyloma traumami , że kobieta ma prawo zachowywać się dziwnie i nieracjonalnie , a ja powinnam przerwać czytanie. Jednak zwyciężyła ciekawość , jak autorka rozwiąże liczne problemy , w które wplątała Annikę.
Mamy tu interesujący wątek kryminalny dotyczący trroryzmu , a w warstwie obyczajowej- opis zbiorowiska sfrustrowanych ludzi . Wydaje mi się , że autorka przesadnie wyeksponowała fakt , że nikt tu nie jest zadowolony ze swojego życia. Jeśli komuś to nie przeszkadza to czyta się całkiem nieźle.
Początkowo źle mi się czytało tę książkę - ze względu na przykry charakter głównej bohaterki , reporterki Anniki Bengzton. Liza Marklund obdzieliła ją tyloma traumami , że kobieta ma prawo zachowywać się dziwnie i nieracjonalnie , a ja powinnam przerwać czytanie. Jednak zwyciężyła ciekawość , jak autorka rozwiąże liczne problemy , w które wplątała Annikę.
Mamy tu...
Dobrze się czyta, Głowna bohaterka w dalszym ciągu miota się między pracą zawodową a życiem osobistym, Problemy w życiu osobistym ma również jej przyjaciółka Anna. Trochę za dużo w książce wątków osobistych. Słaby wątek męża Anniki. Przedstawiony jako taki facet bez jaj.
Dobrze się czyta, Głowna bohaterka w dalszym ciągu miota się między pracą zawodową a życiem osobistym, Problemy w życiu osobistym ma również jej przyjaciółka Anna. Trochę za dużo w książce wątków osobistych. Słaby wątek męża Anniki. Przedstawiony jako taki facet bez jaj.
Annika Begzton ponownie w akcji. Tym razem stara się rozwikłać zagadkę związaną ze śmiercią znajomego dziennikarza. Czy możliwe, że poniósł śmierć gdyż zajął się niewygodnymi sprawami? Co chciał ukryć tajemniczy sprawca? Czy Annika jak zawsze dojdzie do głębii problemu? I czy nie narazi się tym komuś, kto jest bardzo niebezpieczny?
Annika Begzton ponownie w akcji. Tym razem stara się rozwikłać zagadkę związaną ze śmiercią znajomego dziennikarza. Czy możliwe, że poniósł śmierć gdyż zajął się niewygodnymi sprawami? Co chciał ukryć tajemniczy sprawca? Czy Annika jak zawsze dojdzie do głębii problemu? I czy nie narazi się tym komuś, kto jest bardzo niebezpieczny?
"Czerwona wilczyca" to kolejny przykład jak znakomitą intrygę sensacyjną można sknocić wątkami obyczajowymi . Oczywiście bohaterka powinna mieć życie osobiste , oczywiście autorka powinna je opisać , ale na litość boską pani Lizo trochę umiaru . Mnie irytowały opisy zapłakanych , marudnych dzieci , szczegółowe sprawozdania z kłótni między rodzeństwem i wszechobecne zdrobnienia , wkurzające "plecki" , "włoski" , "nóżki" i "buzie" . Annika Bengtzon powinna też udać się do urologa , ponieważ jeżeli nie sika , to chce się jej sikać , albo o tym myśli i ma na tym punkcie obsesję .
Mimo wszystko polecam , ale tylko część sensacyjną , bo obyczajowa zupełnie nie pasuje do reszty , jest infantylna i wkurzająca .
"Czerwona wilczyca" to kolejny przykład jak znakomitą intrygę sensacyjną można sknocić wątkami obyczajowymi . Oczywiście bohaterka powinna mieć życie osobiste , oczywiście autorka powinna je opisać , ale na litość boską pani Lizo trochę umiaru . Mnie irytowały opisy zapłakanych , marudnych dzieci , szczegółowe sprawozdania z kłótni między rodzeństwem i wszechobecne...
Liza Marklund jak zawsze mnie nie zawiodła. Kolejna wspaniała kryminalna powieść, z Anniką Bengtzon w roli głównej. Po zakończeniu poprzedniej "sprawy" Zamachowca, Aniika potrzebuje wytchnienia, jednak jak rasowa dziennikarka, kiedy tylko łapie temat drąży uparcie aż rozwikła,(znając Annikę aż się uwikła) zagadkę nad którą pracuje. Zajmuje się terroryzmem i kiedy wyrusza na spotkanie z innym dziennikarzem by wymienić się informacjami, dowiaduje się że zginął w wypadku. Bengtzon nie byłaby sobą, gdyby nie zaczęła "węszyć" dziennikarskim nosem. Kolejne osoby giną a dziennikarskie śledztwo ujawnia, że Pani minister w szwedzkim rządzie może być zamieszana w tę sprawę. Annika zmaga się nie tylko ze sprawą, ale także z własnym mężem, który w tej części książki nie popisał się wogóle.
Czyta się ekspresowo, akcja toczy się szybko i przylapałam się na czytaniu o rozdział więcej, z ciekawości co tam się zaraz stanie :) Serdecznie polecam, każda młoda kobieta odnajdzie cząstkę siebie w postaci Anniki.
Liza Marklund jak zawsze mnie nie zawiodła. Kolejna wspaniała kryminalna powieść, z Anniką Bengtzon w roli głównej. Po zakończeniu poprzedniej "sprawy" Zamachowca, Aniika potrzebuje wytchnienia, jednak jak rasowa dziennikarka, kiedy tylko łapie temat drąży uparcie aż rozwikła,(znając Annikę aż się uwikła) zagadkę nad którą pracuje. Zajmuje się terroryzmem i kiedy wyrusza na...
Po którejś przeczytanej już książce z tej serii, mam problem z konsekwencją prowadzenia postaci, tj. raz są one nastawione do siebie pozytywnie w następnej książce z bliżej nieokreślonych przyczyn relacje tych samych postaci są już całkowicie odmienne, jakby brakowało pomiędzy części historii, która tłumaczyłaby tą zmianę.
Sama książka taka sobie, męczyłam się z nią trochę.
Chyba czas na małą przerwę od Anniki...
Po którejś przeczytanej już książce z tej serii, mam problem z konsekwencją prowadzenia postaci, tj. raz są one nastawione do siebie pozytywnie w następnej książce z bliżej nieokreślonych przyczyn relacje tych samych postaci są już całkowicie odmienne, jakby brakowało pomiędzy części historii, która tłumaczyłaby tą zmianę.
Sama książka taka sobie, męczyłam się z nią...
Do największych zalet „Czerwonej Wilczycy” Lizy Marklund należy sposób narracji- bardzo skandynawski, ale taki właśnie lubię sobie czasem poczytać- do tego naprawdę ciekawą treść. Chyba ten tom przygód Anniki jest jednym z najciekawszych, jakie miałam okazję przeczytać do tej pory.
Niestety, książka ma też minusy i to bardzo duże, a są nimi postaci pokazane w tej książce. Szczególnie irytowały mnie kobiety, ich sposób bycia i patrzenia na świat: od postępowania na zasadzie po trupach do celu do głosów w głowie (takich to u nas się leczy, a nie daje im pracę dziennikarki i opiekę nad dziećmi), czy też wpadającej w alkoholizm, wiszącej na byłym mężu, postępującej nieetycznie. W zasadzie nie ma jednej kobiety bliżej opisanej, która byłaby w miarę przyzwoita czy choćby sympatyczna.
Tak wiec mamy po jednej stronie ciekawą intrygę, miłą narrację, a po drugiej niemiłych bohaterów. Do tego dochodzą powtórzenia: autorka ma chyba hopla na punkcie słowa „łono” i opisu chodzenia do ubikacji- dla mnie całkiem niepotrzebnie. W podsumowaniu jednak daje bardzo dobry. Czytało mi się dobrze, chociaż nie uniknęłam irytacji.
Do największych zalet „Czerwonej Wilczycy” Lizy Marklund należy sposób narracji- bardzo skandynawski, ale taki właśnie lubię sobie czasem poczytać- do tego naprawdę ciekawą treść. Chyba ten tom przygód Anniki jest jednym z najciekawszych, jakie miałam okazję przeczytać do tej pory.
Niestety, książka ma też minusy i to bardzo duże, a są nimi postaci pokazane w tej...
Jakoś nie trawię Anniki. Ani książkowej, ani kinowej. Książka niezła, ale nie rewelacyjna. Fakt, że szwedzka minister była uwikłana w maoizm nie dziwi. Można przeczytać.
Jakoś nie trawię Anniki. Ani książkowej, ani kinowej. Książka niezła, ale nie rewelacyjna. Fakt, że szwedzka minister była uwikłana w maoizm nie dziwi. Można przeczytać.
Książkę oceniam jako przeciętna, ponieważ oprócz głównego wątku, którym są morderstwa autorka opisała wątki, które nie mają z nimi nic wspólnego.Dodatkowo te opisy są nudne, czytając je odniosłem wrażenie, że Lizie zabrakło pomysłu na wątek i ratowała się czymś innym, zupełnie nie ważnym.Ostatnie 60 stron trzymają w napięciu.
Książkę oceniam jako przeciętna, ponieważ oprócz głównego wątku, którym są morderstwa autorka opisała wątki, które nie mają z nimi nic wspólnego.Dodatkowo te opisy są nudne, czytając je odniosłem wrażenie, że Lizie zabrakło pomysłu na wątek i ratowała się czymś innym, zupełnie nie ważnym.Ostatnie 60 stron trzymają w napięciu.
Kolejna książka z serii, niekoniecznie moja ulubiona. Aż mi szkoda Anniki, ze ma takie przekichane życie. Ciągłe nieszczęścia się jej imają.Pomimo pewnej nierealności przeczytam resztę książek z cyklu.
Kolejna książka z serii, niekoniecznie moja ulubiona. Aż mi szkoda Anniki, ze ma takie przekichane życie. Ciągłe nieszczęścia się jej imają.Pomimo pewnej nierealności przeczytam resztę książek z cyklu.
Z ksiazki na ksiazke Marklund ma coraz lepsze pomysly. Nie jest to ksiazka porownywalna do np Henninga Mankella ktorego uwielbiam ale pretenduje do tytulu godnej nastepczyni. Szybko sie czyta a postac Thomasa wkurza mnie jakby yo byl noj facet.mam ochote go zatluc. Badz co badz Annika to moja rowiesniczka. Jesli ktos szuka typowego meskiego kryminaly to nie jest to ta ksiazka. Ale dobrze ja miec w zanadrzu. Mysle wiekszosc sie nie zawiedzie.
Z ksiazki na ksiazke Marklund ma coraz lepsze pomysly. Nie jest to ksiazka porownywalna do np Henninga Mankella ktorego uwielbiam ale pretenduje do tytulu godnej nastepczyni. Szybko sie czyta a postac Thomasa wkurza mnie jakby yo byl noj facet.mam ochote go zatluc. Badz co badz Annika to moja rowiesniczka. Jesli ktos szuka typowego meskiego kryminaly to nie jest to ta...
Jak na razie największa pomyłka tego roku. To już nie pierwsza powieść autorki, którą przeczytałam, biorąc ją do ręki wiedziałam czego się spodziewać. Dobra fabuła, interesujące życie bohaterów. Nie ukrywam nie pisze ona porywających thrillerów, ani kryminałów, ale czytało się je dobrze, wciągały. Tutaj też to było, niestety reszta fatalna. Miałam wrażenie, że czytam coś strasznego, wracałam po kilka razy, nie wiedziałam kto do mnie przemawia (każdy z bohaterów mówił jako pierwsza osoba), a aniołki w głowie bohaterki to już przesada. Następny minus to dokładne opisywanie czynności np. parzenia kawy.
Jak na razie największa pomyłka tego roku. To już nie pierwsza powieść autorki, którą przeczytałam, biorąc ją do ręki wiedziałam czego się spodziewać. Dobra fabuła, interesujące życie bohaterów. Nie ukrywam nie pisze ona porywających thrillerów, ani kryminałów, ale czytało się je dobrze, wciągały. Tutaj też to było, niestety reszta fatalna. Miałam wrażenie, że czytam coś...
Sięgnęłam po tą pozycję zachęcona przez panią bibliotekarkę. Rozumiem, że teraz skandynawskie kryminały są trendy, ale ta książka... Słaba, bardzo słaba. Główna postać, rozhisteryzowana neurotyczka, nie wiem jakim cudem w ogóle funkcjonuje, ba, w książce okazuje się być bohaterką!? Intryga, która miała być głównym clue zbrodni bardzo słaba i mało realistyczna. Tak po prawdzie to nawet nie wiem, jak zaklasyfikować tą książkę: kryminał to to nie jest, thiller tym bardziej, elementy sensacji jakieś tam są, ale... No właśnie, za dużo tych ale. Ogólnie nie polecam.
Sięgnęłam po tą pozycję zachęcona przez panią bibliotekarkę. Rozumiem, że teraz skandynawskie kryminały są trendy, ale ta książka... Słaba, bardzo słaba. Główna postać, rozhisteryzowana neurotyczka, nie wiem jakim cudem w ogóle funkcjonuje, ba, w książce okazuje się być bohaterką!? Intryga, która miała być głównym clue zbrodni bardzo słaba i mało realistyczna. Tak po...
Jedynym powodem dla, którego skończyłem tą książkę było to że nie lubię przerywać rozpoczętej lektury.
Styl Marklund jest niemiłosiernie monotonny. Sama historia jest jak piosenka zagrana od początku do końca na jednej nucie. Kompletnie brakuje w niej emocji. Zamiast tego książka potrafi solidnie znudzić i wywołać uczucie irytacji.
Jedynym powodem dla, którego skończyłem tą książkę było to że nie lubię przerywać rozpoczętej lektury.
Styl Marklund jest niemiłosiernie monotonny. Sama historia jest jak piosenka zagrana od początku do końca na jednej nucie. Kompletnie brakuje w niej emocji. Zamiast tego książka potrafi solidnie znudzić i wywołać uczucie irytacji.
Jedyne co książkę ratuje to wątek uczuciowych perypetii bohaterów. Nie dlatego, że jest świetny, lecz dlatego że przeciwdziała rzuceniu jej w kąt lub zaśnięciu z nudów. I pewnie tylko z ciekawości tego wątku i tego, jaki poziom nieracjonalności on osiągnie zdecyduję się przeczytać kolejną część. Na szczęście jest w bibliotece :)
Jedyne co książkę ratuje to wątek uczuciowych perypetii bohaterów. Nie dlatego, że jest świetny, lecz dlatego że przeciwdziała rzuceniu jej w kąt lub zaśnięciu z nudów. I pewnie tylko z ciekawości tego wątku i tego, jaki poziom nieracjonalności on osiągnie zdecyduję się przeczytać kolejną część. Na szczęście jest w bibliotece :)
Nuuuudy. Aż boję się sięgać po kolejną książkę z serii, bo im w dalej w las tym większe nudy. 40% kryminału w kryminale.
Ale do rzeczy. Annika kolejny raz wpada na trop ciekawej historii i kolejny raz wpada w tarapaty. Życie osobiste nie układa się tak, jakby tego chciała, szef stracił zaufanie. Wygląda na to, że będzie musiała porzucić swój gorący temat. Kiedy giną kolejne osoby, Annika podejmuje decyzję - za wszelką cenę musi dowiedzieć się prawdy.
I to chyba najciekawsze fragmenty z całej książki. Zmęczyłam ją, bo nie lubię nie znać zakończenia. "Zmęczyłam" - tak dobrze tu pasuje. Ciekawsze, niż wyjaśnienie zagadki, okazało się życie prywatne bohaterki. Ale nie o to chodzi w kryminale...
Nuuuudy. Aż boję się sięgać po kolejną książkę z serii, bo im w dalej w las tym większe nudy. 40% kryminału w kryminale.
Ale do rzeczy. Annika kolejny raz wpada na trop ciekawej historii i kolejny raz wpada w tarapaty. Życie osobiste nie układa się tak, jakby tego chciała, szef stracił zaufanie. Wygląda na to, że będzie musiała porzucić swój gorący temat. Kiedy giną...
Ginie dziennikarz. W Lulea, na północy Szwecji. Zostaje potrącony przez samochód. Jego śmierć nie daje spokoju Annice Bengtzon. Zwłaszcza, że ostatnio współpracowała z nim przy zbieraniu materiałów do artykułu o ataku na bazę lotniczą z lat 60-tych XX wieku. Rozpoczyna własne śledztwo. Okazuje się, że wypadek został upozorowany. To nie był przypadek, tylko świadome, brutalne morderstwo. Ślady prowadzą do tajemniczej grupy maoistycznej, działające kilkadziesiąt lat wcześniej. Pikanterii dodaje fakt, że do grupy należała obecna minister kultury.
„Czerwona Wilczyca” to idealna lektura na podróż pociągiem, na trasie Warszawa – Gdańsk. Odwrócona kolejność też wchodzi w grę. Po przeczytaniu recenzji i pozytywnych słów z nagłówków szwedzkiej prasy spodziewałem się jednak czegoś więcej. Kryminał Marklund nie powalił mnie na kolana, ale również nie rozczarował. Z drugiej strony, naiwnie byłoby bezkrytycznie wierzyć sloganom reklamowym. Tak jakby mieć pretensję do Ptasiego Mleczka, że po skosztowaniu kilku sztuk nie pofrunęło się w stronę chmur. A w telewizji tak się przecież stało.
Trzeba oddać autorce, że stworzyła wyraziste postacie. Zwłaszcza główną bohaterkę, ambitną i niezależną Annity Bengzton. Raziła trochę miejscami nierealistyczna fabuła, jakby pani Marklund przekombinowała w tworzeniu fikcji literackiej (np. wątki z działalnością maoistycznej grupy). Podsumowując, „Czerwoną Wilczycę” czyta się dobrze, miejscami można zatopić się w postępującym śledztwie dziennikarki i oderwać od codzienności.
Ginie dziennikarz. W Lulea, na północy Szwecji. Zostaje potrącony przez samochód. Jego śmierć nie daje spokoju Annice Bengtzon. Zwłaszcza, że ostatnio współpracowała z nim przy zbieraniu materiałów do artykułu o ataku na bazę lotniczą z lat 60-tych XX wieku. Rozpoczyna własne śledztwo. Okazuje się, że wypadek został upozorowany. To nie był przypadek, tylko świadome,...
Niezła, nawet dość zaskakująca pod koniec. Tym razem Thomas przekroczył już jednak dopuszczalny pułap bycia znośnym. Mam nadzieję, że w kolejnym tomie nastąpi rozwód i nie będzie już mowy o tym gościu...
Niezła, nawet dość zaskakująca pod koniec. Tym razem Thomas przekroczył już jednak dopuszczalny pułap bycia znośnym. Mam nadzieję, że w kolejnym tomie nastąpi rozwód i nie będzie już mowy o tym gościu...
Polecam ,choć z przypadku zaczęłam czytać dziwnym trafem serie od piątego tomu i niespodzianka.Fajnie się czyta, lekka wciągająca fabuła.Główna bohaterka dzielnie stawia czoło trudnością i swoją prace traktuje z pasją. Intuicja nie zawodzi Annika rozwiązuje tajemnice morderstwa pełną tajemniczości i spisku.
Polecam ,choć z przypadku zaczęłam czytać dziwnym trafem serie od piątego tomu i niespodzianka.Fajnie się czyta, lekka wciągająca fabuła.Główna bohaterka dzielnie stawia czoło trudnością i swoją prace traktuje z pasją. Intuicja nie zawodzi Annika rozwiązuje tajemnice morderstwa pełną tajemniczości i spisku.
Jak zawsze połknęłam w jeden dzień. Na pewno ktoś się na jej temat krytycznie wypowie ale ja wiem swoje - główna bohaterka to tak naprawdę kobieta obecnych czasów (rozterka praca i dom, popełniane błędy). Jest bardzo realistyczna.
Jak zawsze połknęłam w jeden dzień. Na pewno ktoś się na jej temat krytycznie wypowie ale ja wiem swoje - główna bohaterka to tak naprawdę kobieta obecnych czasów (rozterka praca i dom, popełniane błędy). Jest bardzo realistyczna.
Pierwsze sto stron bardzo mi się dłużyło, potem akcja się rozkręciła i czytało się dobrze. Ale to i tak jedna ze słabszych części przygód Anniki
Pierwsze sto stron bardzo mi się dłużyło, potem akcja się rozkręciła i czytało się dobrze. Ale to i tak jedna ze słabszych części przygód Anniki
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoczątkowo źle mi się czytało tę książkę - ze względu na przykry charakter głównej bohaterki , reporterki Anniki Bengzton. Liza Marklund obdzieliła ją tyloma traumami , że kobieta ma prawo zachowywać się dziwnie i nieracjonalnie , a ja powinnam przerwać czytanie. Jednak zwyciężyła ciekawość , jak autorka rozwiąże liczne problemy , w które wplątała Annikę.
Mamy tu interesujący wątek kryminalny dotyczący trroryzmu , a w warstwie obyczajowej- opis zbiorowiska sfrustrowanych ludzi . Wydaje mi się , że autorka przesadnie wyeksponowała fakt , że nikt tu nie jest zadowolony ze swojego życia. Jeśli komuś to nie przeszkadza to czyta się całkiem nieźle.
Początkowo źle mi się czytało tę książkę - ze względu na przykry charakter głównej bohaterki , reporterki Anniki Bengzton. Liza Marklund obdzieliła ją tyloma traumami , że kobieta ma prawo zachowywać się dziwnie i nieracjonalnie , a ja powinnam przerwać czytanie. Jednak zwyciężyła ciekawość , jak autorka rozwiąże liczne problemy , w które wplątała Annikę.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMamy tu...
Dobrze się czyta, Głowna bohaterka w dalszym ciągu miota się między pracą zawodową a życiem osobistym, Problemy w życiu osobistym ma również jej przyjaciółka Anna. Trochę za dużo w książce wątków osobistych. Słaby wątek męża Anniki. Przedstawiony jako taki facet bez jaj.
Dobrze się czyta, Głowna bohaterka w dalszym ciągu miota się między pracą zawodową a życiem osobistym, Problemy w życiu osobistym ma również jej przyjaciółka Anna. Trochę za dużo w książce wątków osobistych. Słaby wątek męża Anniki. Przedstawiony jako taki facet bez jaj.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAnnika Begzton ponownie w akcji. Tym razem stara się rozwikłać zagadkę związaną ze śmiercią znajomego dziennikarza. Czy możliwe, że poniósł śmierć gdyż zajął się niewygodnymi sprawami? Co chciał ukryć tajemniczy sprawca? Czy Annika jak zawsze dojdzie do głębii problemu? I czy nie narazi się tym komuś, kto jest bardzo niebezpieczny?
Annika Begzton ponownie w akcji. Tym razem stara się rozwikłać zagadkę związaną ze śmiercią znajomego dziennikarza. Czy możliwe, że poniósł śmierć gdyż zajął się niewygodnymi sprawami? Co chciał ukryć tajemniczy sprawca? Czy Annika jak zawsze dojdzie do głębii problemu? I czy nie narazi się tym komuś, kto jest bardzo niebezpieczny?
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka taka sobie.Mało akcji,przegadana. Poznałem za to anatomię ciała Anniki.
Książka taka sobie.Mało akcji,przegadana. Poznałem za to anatomię ciała Anniki.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDziewczyna Bonda w roli Bonda. Naciągana historia rodem z hollywoodzkich produkcji klasy C. Gdyby nie ten zabójczy styl, byłoby 3/10
Dziewczyna Bonda w roli Bonda. Naciągana historia rodem z hollywoodzkich produkcji klasy C. Gdyby nie ten zabójczy styl, byłoby 3/10
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiezła i całkiem przyzwoita historia kryminalna. Wciągająca i dobra do zrelaksowania umysłu.
Niezła i całkiem przyzwoita historia kryminalna. Wciągająca i dobra do zrelaksowania umysłu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Czerwona wilczyca" to kolejny przykład jak znakomitą intrygę sensacyjną można sknocić wątkami obyczajowymi . Oczywiście bohaterka powinna mieć życie osobiste , oczywiście autorka powinna je opisać , ale na litość boską pani Lizo trochę umiaru . Mnie irytowały opisy zapłakanych , marudnych dzieci , szczegółowe sprawozdania z kłótni między rodzeństwem i wszechobecne zdrobnienia , wkurzające "plecki" , "włoski" , "nóżki" i "buzie" . Annika Bengtzon powinna też udać się do urologa , ponieważ jeżeli nie sika , to chce się jej sikać , albo o tym myśli i ma na tym punkcie obsesję .
Mimo wszystko polecam , ale tylko część sensacyjną , bo obyczajowa zupełnie nie pasuje do reszty , jest infantylna i wkurzająca .
"Czerwona wilczyca" to kolejny przykład jak znakomitą intrygę sensacyjną można sknocić wątkami obyczajowymi . Oczywiście bohaterka powinna mieć życie osobiste , oczywiście autorka powinna je opisać , ale na litość boską pani Lizo trochę umiaru . Mnie irytowały opisy zapłakanych , marudnych dzieci , szczegółowe sprawozdania z kłótni między rodzeństwem i wszechobecne...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAnnika w kolejnej części nie obniża lotów. Jest wciągająco i energicznie.
Annika w kolejnej części nie obniża lotów. Jest wciągająco i energicznie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLiza Marklund jak zawsze mnie nie zawiodła. Kolejna wspaniała kryminalna powieść, z Anniką Bengtzon w roli głównej. Po zakończeniu poprzedniej "sprawy" Zamachowca, Aniika potrzebuje wytchnienia, jednak jak rasowa dziennikarka, kiedy tylko łapie temat drąży uparcie aż rozwikła,(znając Annikę aż się uwikła) zagadkę nad którą pracuje. Zajmuje się terroryzmem i kiedy wyrusza na spotkanie z innym dziennikarzem by wymienić się informacjami, dowiaduje się że zginął w wypadku. Bengtzon nie byłaby sobą, gdyby nie zaczęła "węszyć" dziennikarskim nosem. Kolejne osoby giną a dziennikarskie śledztwo ujawnia, że Pani minister w szwedzkim rządzie może być zamieszana w tę sprawę. Annika zmaga się nie tylko ze sprawą, ale także z własnym mężem, który w tej części książki nie popisał się wogóle.
Czyta się ekspresowo, akcja toczy się szybko i przylapałam się na czytaniu o rozdział więcej, z ciekawości co tam się zaraz stanie :) Serdecznie polecam, każda młoda kobieta odnajdzie cząstkę siebie w postaci Anniki.
Liza Marklund jak zawsze mnie nie zawiodła. Kolejna wspaniała kryminalna powieść, z Anniką Bengtzon w roli głównej. Po zakończeniu poprzedniej "sprawy" Zamachowca, Aniika potrzebuje wytchnienia, jednak jak rasowa dziennikarka, kiedy tylko łapie temat drąży uparcie aż rozwikła,(znając Annikę aż się uwikła) zagadkę nad którą pracuje. Zajmuje się terroryzmem i kiedy wyrusza na...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo którejś przeczytanej już książce z tej serii, mam problem z konsekwencją prowadzenia postaci, tj. raz są one nastawione do siebie pozytywnie w następnej książce z bliżej nieokreślonych przyczyn relacje tych samych postaci są już całkowicie odmienne, jakby brakowało pomiędzy części historii, która tłumaczyłaby tą zmianę.
Sama książka taka sobie, męczyłam się z nią trochę.
Chyba czas na małą przerwę od Anniki...
Po którejś przeczytanej już książce z tej serii, mam problem z konsekwencją prowadzenia postaci, tj. raz są one nastawione do siebie pozytywnie w następnej książce z bliżej nieokreślonych przyczyn relacje tych samych postaci są już całkowicie odmienne, jakby brakowało pomiędzy części historii, która tłumaczyłaby tą zmianę.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSama książka taka sobie, męczyłam się z nią...
Do największych zalet „Czerwonej Wilczycy” Lizy Marklund należy sposób narracji- bardzo skandynawski, ale taki właśnie lubię sobie czasem poczytać- do tego naprawdę ciekawą treść. Chyba ten tom przygód Anniki jest jednym z najciekawszych, jakie miałam okazję przeczytać do tej pory.
Niestety, książka ma też minusy i to bardzo duże, a są nimi postaci pokazane w tej książce. Szczególnie irytowały mnie kobiety, ich sposób bycia i patrzenia na świat: od postępowania na zasadzie po trupach do celu do głosów w głowie (takich to u nas się leczy, a nie daje im pracę dziennikarki i opiekę nad dziećmi), czy też wpadającej w alkoholizm, wiszącej na byłym mężu, postępującej nieetycznie. W zasadzie nie ma jednej kobiety bliżej opisanej, która byłaby w miarę przyzwoita czy choćby sympatyczna.
Tak wiec mamy po jednej stronie ciekawą intrygę, miłą narrację, a po drugiej niemiłych bohaterów. Do tego dochodzą powtórzenia: autorka ma chyba hopla na punkcie słowa „łono” i opisu chodzenia do ubikacji- dla mnie całkiem niepotrzebnie. W podsumowaniu jednak daje bardzo dobry. Czytało mi się dobrze, chociaż nie uniknęłam irytacji.
Do największych zalet „Czerwonej Wilczycy” Lizy Marklund należy sposób narracji- bardzo skandynawski, ale taki właśnie lubię sobie czasem poczytać- do tego naprawdę ciekawą treść. Chyba ten tom przygód Anniki jest jednym z najciekawszych, jakie miałam okazję przeczytać do tej pory.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiestety, książka ma też minusy i to bardzo duże, a są nimi postaci pokazane w tej...
Nie zachwyca! Czyta się ją dla samego czytania. Jednak jak chce się dowiedzieć o dalszych losach dziennikarki Anniki - to można czytać.
Nie zachwyca! Czyta się ją dla samego czytania. Jednak jak chce się dowiedzieć o dalszych losach dziennikarki Anniki - to można czytać.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJakoś nie trawię Anniki. Ani książkowej, ani kinowej. Książka niezła, ale nie rewelacyjna. Fakt, że szwedzka minister była uwikłana w maoizm nie dziwi. Można przeczytać.
Jakoś nie trawię Anniki. Ani książkowej, ani kinowej. Książka niezła, ale nie rewelacyjna. Fakt, że szwedzka minister była uwikłana w maoizm nie dziwi. Można przeczytać.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążkę oceniam jako przeciętna, ponieważ oprócz głównego wątku, którym są morderstwa autorka opisała wątki, które nie mają z nimi nic wspólnego.Dodatkowo te opisy są nudne, czytając je odniosłem wrażenie, że Lizie zabrakło pomysłu na wątek i ratowała się czymś innym, zupełnie nie ważnym.Ostatnie 60 stron trzymają w napięciu.
Książkę oceniam jako przeciętna, ponieważ oprócz głównego wątku, którym są morderstwa autorka opisała wątki, które nie mają z nimi nic wspólnego.Dodatkowo te opisy są nudne, czytając je odniosłem wrażenie, że Lizie zabrakło pomysłu na wątek i ratowała się czymś innym, zupełnie nie ważnym.Ostatnie 60 stron trzymają w napięciu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKolejna książka z serii, niekoniecznie moja ulubiona. Aż mi szkoda Anniki, ze ma takie przekichane życie. Ciągłe nieszczęścia się jej imają.Pomimo pewnej nierealności przeczytam resztę książek z cyklu.
Kolejna książka z serii, niekoniecznie moja ulubiona. Aż mi szkoda Anniki, ze ma takie przekichane życie. Ciągłe nieszczęścia się jej imają.Pomimo pewnej nierealności przeczytam resztę książek z cyklu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPozycja, która mnie bardzo wynudziła.
Pozycja, która mnie bardzo wynudziła.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ ksiazki na ksiazke Marklund ma coraz lepsze pomysly. Nie jest to ksiazka porownywalna do np Henninga Mankella ktorego uwielbiam ale pretenduje do tytulu godnej nastepczyni. Szybko sie czyta a postac Thomasa wkurza mnie jakby yo byl noj facet.mam ochote go zatluc. Badz co badz Annika to moja rowiesniczka. Jesli ktos szuka typowego meskiego kryminaly to nie jest to ta ksiazka. Ale dobrze ja miec w zanadrzu. Mysle wiekszosc sie nie zawiedzie.
Z ksiazki na ksiazke Marklund ma coraz lepsze pomysly. Nie jest to ksiazka porownywalna do np Henninga Mankella ktorego uwielbiam ale pretenduje do tytulu godnej nastepczyni. Szybko sie czyta a postac Thomasa wkurza mnie jakby yo byl noj facet.mam ochote go zatluc. Badz co badz Annika to moja rowiesniczka. Jesli ktos szuka typowego meskiego kryminaly to nie jest to ta...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo too.k.
o.k.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak na razie największa pomyłka tego roku. To już nie pierwsza powieść autorki, którą przeczytałam, biorąc ją do ręki wiedziałam czego się spodziewać. Dobra fabuła, interesujące życie bohaterów. Nie ukrywam nie pisze ona porywających thrillerów, ani kryminałów, ale czytało się je dobrze, wciągały. Tutaj też to było, niestety reszta fatalna. Miałam wrażenie, że czytam coś strasznego, wracałam po kilka razy, nie wiedziałam kto do mnie przemawia (każdy z bohaterów mówił jako pierwsza osoba), a aniołki w głowie bohaterki to już przesada. Następny minus to dokładne opisywanie czynności np. parzenia kawy.
Jak na razie największa pomyłka tego roku. To już nie pierwsza powieść autorki, którą przeczytałam, biorąc ją do ręki wiedziałam czego się spodziewać. Dobra fabuła, interesujące życie bohaterów. Nie ukrywam nie pisze ona porywających thrillerów, ani kryminałów, ale czytało się je dobrze, wciągały. Tutaj też to było, niestety reszta fatalna. Miałam wrażenie, że czytam coś...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSięgnęłam po tą pozycję zachęcona przez panią bibliotekarkę. Rozumiem, że teraz skandynawskie kryminały są trendy, ale ta książka... Słaba, bardzo słaba. Główna postać, rozhisteryzowana neurotyczka, nie wiem jakim cudem w ogóle funkcjonuje, ba, w książce okazuje się być bohaterką!? Intryga, która miała być głównym clue zbrodni bardzo słaba i mało realistyczna. Tak po prawdzie to nawet nie wiem, jak zaklasyfikować tą książkę: kryminał to to nie jest, thiller tym bardziej, elementy sensacji jakieś tam są, ale... No właśnie, za dużo tych ale. Ogólnie nie polecam.
Sięgnęłam po tą pozycję zachęcona przez panią bibliotekarkę. Rozumiem, że teraz skandynawskie kryminały są trendy, ale ta książka... Słaba, bardzo słaba. Główna postać, rozhisteryzowana neurotyczka, nie wiem jakim cudem w ogóle funkcjonuje, ba, w książce okazuje się być bohaterką!? Intryga, która miała być głównym clue zbrodni bardzo słaba i mało realistyczna. Tak po...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzeczytana z racji braku czegoś ciekawszego. Nie zachwyca, nie zostaje w pamięci, ot taki czytadło na wieczór.
Przeczytana z racji braku czegoś ciekawszego. Nie zachwyca, nie zostaje w pamięci, ot taki czytadło na wieczór.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJedynym powodem dla, którego skończyłem tą książkę było to że nie lubię przerywać rozpoczętej lektury.
Styl Marklund jest niemiłosiernie monotonny. Sama historia jest jak piosenka zagrana od początku do końca na jednej nucie. Kompletnie brakuje w niej emocji. Zamiast tego książka potrafi solidnie znudzić i wywołać uczucie irytacji.
Jedynym powodem dla, którego skończyłem tą książkę było to że nie lubię przerywać rozpoczętej lektury.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toStyl Marklund jest niemiłosiernie monotonny. Sama historia jest jak piosenka zagrana od początku do końca na jednej nucie. Kompletnie brakuje w niej emocji. Zamiast tego książka potrafi solidnie znudzić i wywołać uczucie irytacji.
Jedyne co książkę ratuje to wątek uczuciowych perypetii bohaterów. Nie dlatego, że jest świetny, lecz dlatego że przeciwdziała rzuceniu jej w kąt lub zaśnięciu z nudów. I pewnie tylko z ciekawości tego wątku i tego, jaki poziom nieracjonalności on osiągnie zdecyduję się przeczytać kolejną część. Na szczęście jest w bibliotece :)
Jedyne co książkę ratuje to wątek uczuciowych perypetii bohaterów. Nie dlatego, że jest świetny, lecz dlatego że przeciwdziała rzuceniu jej w kąt lub zaśnięciu z nudów. I pewnie tylko z ciekawości tego wątku i tego, jaki poziom nieracjonalności on osiągnie zdecyduję się przeczytać kolejną część. Na szczęście jest w bibliotece :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNuuuudy. Aż boję się sięgać po kolejną książkę z serii, bo im w dalej w las tym większe nudy. 40% kryminału w kryminale.
Ale do rzeczy. Annika kolejny raz wpada na trop ciekawej historii i kolejny raz wpada w tarapaty. Życie osobiste nie układa się tak, jakby tego chciała, szef stracił zaufanie. Wygląda na to, że będzie musiała porzucić swój gorący temat. Kiedy giną kolejne osoby, Annika podejmuje decyzję - za wszelką cenę musi dowiedzieć się prawdy.
I to chyba najciekawsze fragmenty z całej książki. Zmęczyłam ją, bo nie lubię nie znać zakończenia. "Zmęczyłam" - tak dobrze tu pasuje. Ciekawsze, niż wyjaśnienie zagadki, okazało się życie prywatne bohaterki. Ale nie o to chodzi w kryminale...
Nuuuudy. Aż boję się sięgać po kolejną książkę z serii, bo im w dalej w las tym większe nudy. 40% kryminału w kryminale.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAle do rzeczy. Annika kolejny raz wpada na trop ciekawej historii i kolejny raz wpada w tarapaty. Życie osobiste nie układa się tak, jakby tego chciała, szef stracił zaufanie. Wygląda na to, że będzie musiała porzucić swój gorący temat. Kiedy giną...
Ginie dziennikarz. W Lulea, na północy Szwecji. Zostaje potrącony przez samochód. Jego śmierć nie daje spokoju Annice Bengtzon. Zwłaszcza, że ostatnio współpracowała z nim przy zbieraniu materiałów do artykułu o ataku na bazę lotniczą z lat 60-tych XX wieku. Rozpoczyna własne śledztwo. Okazuje się, że wypadek został upozorowany. To nie był przypadek, tylko świadome, brutalne morderstwo. Ślady prowadzą do tajemniczej grupy maoistycznej, działające kilkadziesiąt lat wcześniej. Pikanterii dodaje fakt, że do grupy należała obecna minister kultury.
„Czerwona Wilczyca” to idealna lektura na podróż pociągiem, na trasie Warszawa – Gdańsk. Odwrócona kolejność też wchodzi w grę. Po przeczytaniu recenzji i pozytywnych słów z nagłówków szwedzkiej prasy spodziewałem się jednak czegoś więcej. Kryminał Marklund nie powalił mnie na kolana, ale również nie rozczarował. Z drugiej strony, naiwnie byłoby bezkrytycznie wierzyć sloganom reklamowym. Tak jakby mieć pretensję do Ptasiego Mleczka, że po skosztowaniu kilku sztuk nie pofrunęło się w stronę chmur. A w telewizji tak się przecież stało.
Trzeba oddać autorce, że stworzyła wyraziste postacie. Zwłaszcza główną bohaterkę, ambitną i niezależną Annity Bengzton. Raziła trochę miejscami nierealistyczna fabuła, jakby pani Marklund przekombinowała w tworzeniu fikcji literackiej (np. wątki z działalnością maoistycznej grupy). Podsumowując, „Czerwoną Wilczycę” czyta się dobrze, miejscami można zatopić się w postępującym śledztwie dziennikarki i oderwać od codzienności.
Ginie dziennikarz. W Lulea, na północy Szwecji. Zostaje potrącony przez samochód. Jego śmierć nie daje spokoju Annice Bengtzon. Zwłaszcza, że ostatnio współpracowała z nim przy zbieraniu materiałów do artykułu o ataku na bazę lotniczą z lat 60-tych XX wieku. Rozpoczyna własne śledztwo. Okazuje się, że wypadek został upozorowany. To nie był przypadek, tylko świadome,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiezła, nawet dość zaskakująca pod koniec. Tym razem Thomas przekroczył już jednak dopuszczalny pułap bycia znośnym. Mam nadzieję, że w kolejnym tomie nastąpi rozwód i nie będzie już mowy o tym gościu...
Niezła, nawet dość zaskakująca pod koniec. Tym razem Thomas przekroczył już jednak dopuszczalny pułap bycia znośnym. Mam nadzieję, że w kolejnym tomie nastąpi rozwód i nie będzie już mowy o tym gościu...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPolecam ,choć z przypadku zaczęłam czytać dziwnym trafem serie od piątego tomu i niespodzianka.Fajnie się czyta, lekka wciągająca fabuła.Główna bohaterka dzielnie stawia czoło trudnością i swoją prace traktuje z pasją. Intuicja nie zawodzi Annika rozwiązuje tajemnice morderstwa pełną tajemniczości i spisku.
Polecam ,choć z przypadku zaczęłam czytać dziwnym trafem serie od piątego tomu i niespodzianka.Fajnie się czyta, lekka wciągająca fabuła.Główna bohaterka dzielnie stawia czoło trudnością i swoją prace traktuje z pasją. Intuicja nie zawodzi Annika rozwiązuje tajemnice morderstwa pełną tajemniczości i spisku.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak zawsze połknęłam w jeden dzień. Na pewno ktoś się na jej temat krytycznie wypowie ale ja wiem swoje - główna bohaterka to tak naprawdę kobieta obecnych czasów (rozterka praca i dom, popełniane błędy). Jest bardzo realistyczna.
Jak zawsze połknęłam w jeden dzień. Na pewno ktoś się na jej temat krytycznie wypowie ale ja wiem swoje - główna bohaterka to tak naprawdę kobieta obecnych czasów (rozterka praca i dom, popełniane błędy). Jest bardzo realistyczna.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tojakoś specjalnie nie powaliła mnie na kolana...
jakoś specjalnie nie powaliła mnie na kolana...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to