Z racji zainteresowania dwudziestoleciem międzywojennym, Zakopanem i skupionym wokół niego środowiskiem z osobą Rafała Malczewskiego zetknęłam się dość dawno , ale były to bardzo skąpe informacje. "Klan Malczewskich" przynosi wytłumaczenie: naraził się peerelowskich władcom i, jak to mieli w zwyczaju, postanowili malarza i pisarza wymazać z pamięci. Niestety, dość skutecznie, więc z książki przywracającej jego postać się cieszę, szkoda tylko, że część poświęconą Rafałowi Malczewskiemu ze względu na małą ilość reprodukcji trzeba czytać ze smartfonem w ręku. Pierwsza część o Jacku Malczewskim ma reprodukcji znacznie więcej.
Ale obie warto przeczytać. Interesujące jest porównywanie twórczości ojca i syna.
Z racji zainteresowania dwudziestoleciem międzywojennym, Zakopanem i skupionym wokół niego środowiskiem z osobą Rafała Malczewskiego zetknęłam się dość dawno , ale były to bardzo skąpe informacje. "Klan Malczewskich" przynosi wytłumaczenie: naraził się peerelowskich władcom i, jak to mieli w zwyczaju, postanowili malarza i pisarza wymazać z pamięci. Niestety, dość...
Książka dzieli się na dwie części – biografię Jacka Malczewskiego oraz jego syna Rafała. Oczywiście wspomina również o losach całego tytułowego klanu, lecz są to raczej marginalia. Warto mieć na uwadze, że napisały ją dwie autorki. I zdecydowanie da się ten fakt odczuć. Część pierwsza, ta o Jacku Malczewskim, jest uporządkowana, bogata w reprodukcje obrazów. Dość dobrze przybliża czytelnikowi dzieje tego słynnego malarza, wskazuje na jego najbardziej znane obrazy. Natomiast biografia jego syna jest bardziej chaotyczna, autorka znienacka przenosi się w czasie. Jednakże największym dla mnie mankamentem był brak najważniejszych (zdaniem biografki) dzieł malarza. Są ich dokładne opisy, lecz przyznacie sami, że to nie to samo. Nie zliczę ileż to razy z nadzieją obracałam stronę, licząc, że ujrzę na niej opisywany obraz. I… nic. Pusto. Są reprodukcje zbiorów znajdujących się w muzeum w Radomiu, lecz moim zdaniem, to za mało. Czuję niedosyt. Zwłaszcza, że trudno jest, nawet w internecie, odnaleźć przedstawiane obrazy. Polecać specjalnie nie będę, lecz odwodzić od lektury, również nie mam zamiaru. Dość dobrze przenosi w czasy dziewiętnastego i początków dwudziestego wieku. Taka swoista podróż w czasie.
Książka dzieli się na dwie części – biografię Jacka Malczewskiego oraz jego syna Rafała. Oczywiście wspomina również o losach całego tytułowego klanu, lecz są to raczej marginalia. Warto mieć na uwadze, że napisały ją dwie autorki. I zdecydowanie da się ten fakt odczuć. Część pierwsza, ta o Jacku Malczewskim, jest uporządkowana, bogata w reprodukcje obrazów. Dość dobrze...
Muszę napisać, że z dużą ciekawością podeszłam do tej książki, bo twórczość Jacka Malczewskiego jest mi w miarę znana (zasługa nauczycielki plastyki), ale jego syna Rafała- już niestety nie, i przyznaję, że po przeczytaniu tej książki chcę to jak najszybciej zmienić i poznać, choć niektóre dzieła tego malarza.
Książka podzielona jest na dwie części, osobno poświęcone każdemu artyście. Ojcu i synowi.
Ten pierwszy to jeden z najsłynniejszych malarzy przełomu wieków, drugi- od zawsze żył w cieniu genialnego ojca, przez całe życie poszukiwał własnego celu, był nie tylko malarzem, ale i cenionym pisarzem. W moim odczuciu Rafał był bardzo niedoceniony.
Taki wniosek wysnuwa się jako pierwszy po przeczytaniu "jego części", która swoją drogą dużo bardziej mnie zainteresowała, być może dlatego, że w ogóle nie znałam tej postaci.
Książkę tę czyta się niczym dobrą powieść, naprawdę jest świetnie napisana- bogata w fakty i anegdoty, zdradzająca wiele tajemnic z życia prywatnego, ale nie przytłaczająca suchymi danymi i datami, o których za moment nie będziemy pamiętać. Wciąga, pobudza wyobraźnię, intryguje, momentami może nawet zaskakuje. Mnie osobiście w kilku momentach naprawdę poruszyła.
Autorki dokładnie opisują podobieństwa i różnice w warsztacie artystów, dokładnie tłumaczą proces powstawania największych dzieł i ich znaczenie, potrafią zainteresować i wciągnąć czytelnika w świat, który doskonale znają. Opowiadają o zażyłości ojca i syna, ale podkreślają także to, co ich dzieliło.
Widać, jak wielką pracę wykonały autorki, gromadząc materiały na temat Malczewskich i czasów, w których żyli. Z książki można zaczerpnąć naprawdę sporo wiedzy, ale przy okazji zapoznać się z wieloma reprodukcjami największych dzieł, zerknąć na archiwalne zdjęcia, przeczytać fragmenty listów i wspomnień przyjaciół i znajomych.
Na uwagę zasługuje również wydanie tej książki. Za to właśnie cenię sobie wydawnictwo Arkady. Kredowy papier, duża czcionka, i twarda oprawa, to wszystko sprawia, że książka ta może stać się nie tylko piękną ozdobą naszej biblioteczki, ale może stać się również idealnym prezentem dla fana zarówno rodziny Malczewskich, jak i ogólnie malarstwa.
Czy polecam?
Zdecydowanie tak. "Klan Malczewskich" to nie tylko biografia dwóch malarzy, to także opowieść o relacjach między ojcem i synem, ich sprawach, życiu i pasji...
Muszę napisać, że z dużą ciekawością podeszłam do tej książki, bo twórczość Jacka Malczewskiego jest mi w miarę znana (zasługa nauczycielki plastyki), ale jego syna Rafała- już niestety nie, i przyznaję, że po przeczytaniu tej książki chcę to jak najszybciej zmienić i poznać, choć niektóre dzieła tego malarza.
Książka podzielona jest na dwie części, osobno poświęcone...
Zgrabnie napisane biografie dwóch nieprzeciętnych osobowości i wielkich artystów. Czyta się dobrze, ale obu Autorkom - pracownicom muzeum w Radomiu brakuje reporterskiej dociekliwości. Chciałoby się więcej szczegółów, anegdot i mniej znanych faktów.
Zgrabnie napisane biografie dwóch nieprzeciętnych osobowości i wielkich artystów. Czyta się dobrze, ale obu Autorkom - pracownicom muzeum w Radomiu brakuje reporterskiej dociekliwości. Chciałoby się więcej szczegółów, anegdot i mniej znanych faktów.
„W malarstwie można próbować wszystkiego, ma się do tego prawo,
pod warunkiem, że nigdy tego się już nie powtórzy.“
Pablo Picasso
Ludwik Konarzewski, Wojciech Kossak, Ferdynand Ruszczyc to tylko niektórzy z wielkich artystów Młodej Polski. Epoka ta była wielkim protestem przeciwko standaryzacji, oraz technicyzacji życia społecznego. Dochodziła do tego krytyka obyczajowości mieszczańskiej, a także antagonizmów społecznych. Młoda polska pod względem myśleniowym była bardzo bliska epoce romantyzmu, opór walki z zaborcą, kwestie powrotu do tradycji i wartości narodowych. W tym okresie, zarówno literatura jak i sztuka próbowały za pomocą ośmieszenia przeciwstawiać się ówczesnemu mieszczaństwu.
W tym niezwykłym społecznie okresie tworzył Jacek Malczewski, który wraz ze swoim synem Rafałem stworzyli dzieła na miarę nowej epoki. Obaj z ogromnym talentem, wielką słabością do nieodpowiednich kobiet, a także praktykujący ucieczkę w samotność. Jacek Malczewski znany jest z tego, że w dwudziestoleciu międzywojennym stworzył nurt realizmu magicznego. Określenie to odnosi się do obrazów, które nie mają w sobie nic z fantastycznego ani magicznego, ale są niezmiernie realistyczne oraz najczęściej przyziemne. Jacek Malczewski przyćmił niezwykłą popularność swojego kuzyna Andrzeja, któremu wróżono wielką karierę. Na jego dziełach widać popełniane przez artystę błędy anatomiczne np. proporcjonalnie za małe głowy, jednak mimo tych wad w twórczość prace obu panów są niezwykle popularne, oraz pożądane.
Jacek malował dużo około 100 obrazów rocznie „U mnie nic nowego – siedzę i maluję. A we łbie moim tak jak zawsze przesuwają się obrazy i obrazki, światła i cienie, i postacie”tak pisał do Marii Kingi Balowej, którą uważał za miłość swojego życia. Gdy po 10 latach ich związek się rozpadł, mężczyzna przypłacił to dużą depresją. O ile na początku obserwujemy karierę samego ojca, w roku 1900 przeprowadzka do Krakowa rozpoczyna artystyczny dialog ojca z synem.
Jedno z najbardziej poruszających dzieł obu panów to obraz, który powstał w podczas ostatnich lat życia Jacka. W roku 1924 malarz tworzy swój autoportret z brzydkiej niebieskiej czapce z wyrazem zniechęcenia na twarzy. Dwa lata później syn uwiecznia ojca akwarelą. I ostatni wizerunek Jacka pędzla Rafała, z 1928 roku (rok później Malczewski senior nie żył): Lusławice, ganek, starszy pan na leżaku, głowa lekko pochylona, grymas bólu na twarzy, nieobecne spojrzenie (przed śmiercią stracił wzrok). Artystyczne pożegnania wielkiego mistrza.
Jacka Malczewskiego żegna cały Kraków. Rafał na samym początku nie ma zamiaru iść w ślady ojca. Pasjonuje się wspinaczką, oraz narciarstwem. W górach przeżywa tragedię, w przepaś spada, jego przyjaciel, Stanisław Bronikowski. Po zawarciu niekorzystnego małżeństwa Rafałowi brakuje pieniędzy na wino i kobiety, wtedy sprzedaje wszystkie prace ojca Muzeum Narodowemu. Zagraniczna krytyka nazywa go najbardziej obiecującym artystą polskim. Jego obraz Wiosna w górach przynosi mu Grand Prix na wystawie międzynarodowej w Paryżu. W Krakowie zastaje go II wojna światowa. Rafał ucieka wraz z żoną do Rio de Janeiro. Ostatnie obrazy artysty to głównie kwiaty, mówi się, że miały zagłuszyć tęsknotę za górami.
Pozycja Klan Malczewskich Pani Pauliny Szymalak – Bugajskiej oraz Pani Magdaleny Ewy Nosowskiej to wspaniała podróż przez życie jednych z najwybitniejszych artystów od Młodej Polski do czasów współczesnych. Praca Autorek nie jest albumem, mimo że zawiera opisy dzieł ojca i syna. Jest to raczej przekrój przez prywatność obu mężczyzn, oraz próba zrozumienia ich życia.
Książka niezwykle dokładna, oraz ciepła zabiera nas w głąb jednej z najciekawszych epok Polski. Opisuje relacje między ojcem i synem, ich intymne sprawy, złe decyzje, ale również to, co ich łączyło pasję.
Pozycją Pisarek jestem zachwycona. Mimo że nie jestem fanką Jacka Malczewskiego, trzeba przyznać, że jego prace mają głębię i przyciągają jak magnes. Jestem przekonana, że wszyscy wielbiciele sztuki oraz epoki młodej polski będą tym dziełem zachwyceni.
„W malarstwie można próbować wszystkiego, ma się do tego prawo,
pod warunkiem, że nigdy tego się już nie powtórzy.“
Pablo Picasso
Ludwik Konarzewski, Wojciech Kossak, Ferdynand Ruszczyc to tylko niektórzy z wielkich artystów Młodej Polski. Epoka ta była wielkim protestem przeciwko standaryzacji, oraz technicyzacji życia społecznego. Dochodziła do tego krytyka...
Z racji zainteresowania dwudziestoleciem międzywojennym, Zakopanem i skupionym wokół niego środowiskiem z osobą Rafała Malczewskiego zetknęłam się dość dawno , ale były to bardzo skąpe informacje. "Klan Malczewskich" przynosi wytłumaczenie: naraził się peerelowskich władcom i, jak to mieli w zwyczaju, postanowili malarza i pisarza wymazać z pamięci. Niestety, dość skutecznie, więc z książki przywracającej jego postać się cieszę, szkoda tylko, że część poświęconą Rafałowi Malczewskiemu ze względu na małą ilość reprodukcji trzeba czytać ze smartfonem w ręku. Pierwsza część o Jacku Malczewskim ma reprodukcji znacznie więcej.
Ale obie warto przeczytać. Interesujące jest porównywanie twórczości ojca i syna.
Z racji zainteresowania dwudziestoleciem międzywojennym, Zakopanem i skupionym wokół niego środowiskiem z osobą Rafała Malczewskiego zetknęłam się dość dawno , ale były to bardzo skąpe informacje. "Klan Malczewskich" przynosi wytłumaczenie: naraził się peerelowskich władcom i, jak to mieli w zwyczaju, postanowili malarza i pisarza wymazać z pamięci. Niestety, dość...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka dzieli się na dwie części – biografię Jacka Malczewskiego oraz jego syna Rafała. Oczywiście wspomina również o losach całego tytułowego klanu, lecz są to raczej marginalia. Warto mieć na uwadze, że napisały ją dwie autorki. I zdecydowanie da się ten fakt odczuć. Część pierwsza, ta o Jacku Malczewskim, jest uporządkowana, bogata w reprodukcje obrazów. Dość dobrze przybliża czytelnikowi dzieje tego słynnego malarza, wskazuje na jego najbardziej znane obrazy. Natomiast biografia jego syna jest bardziej chaotyczna, autorka znienacka przenosi się w czasie. Jednakże największym dla mnie mankamentem był brak najważniejszych (zdaniem biografki) dzieł malarza. Są ich dokładne opisy, lecz przyznacie sami, że to nie to samo. Nie zliczę ileż to razy z nadzieją obracałam stronę, licząc, że ujrzę na niej opisywany obraz. I… nic. Pusto. Są reprodukcje zbiorów znajdujących się w muzeum w Radomiu, lecz moim zdaniem, to za mało. Czuję niedosyt. Zwłaszcza, że trudno jest, nawet w internecie, odnaleźć przedstawiane obrazy. Polecać specjalnie nie będę, lecz odwodzić od lektury, również nie mam zamiaru. Dość dobrze przenosi w czasy dziewiętnastego i początków dwudziestego wieku. Taka swoista podróż w czasie.
Książka dzieli się na dwie części – biografię Jacka Malczewskiego oraz jego syna Rafała. Oczywiście wspomina również o losach całego tytułowego klanu, lecz są to raczej marginalia. Warto mieć na uwadze, że napisały ją dwie autorki. I zdecydowanie da się ten fakt odczuć. Część pierwsza, ta o Jacku Malczewskim, jest uporządkowana, bogata w reprodukcje obrazów. Dość dobrze...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMuszę napisać, że z dużą ciekawością podeszłam do tej książki, bo twórczość Jacka Malczewskiego jest mi w miarę znana (zasługa nauczycielki plastyki), ale jego syna Rafała- już niestety nie, i przyznaję, że po przeczytaniu tej książki chcę to jak najszybciej zmienić i poznać, choć niektóre dzieła tego malarza.
Książka podzielona jest na dwie części, osobno poświęcone każdemu artyście. Ojcu i synowi.
Ten pierwszy to jeden z najsłynniejszych malarzy przełomu wieków, drugi- od zawsze żył w cieniu genialnego ojca, przez całe życie poszukiwał własnego celu, był nie tylko malarzem, ale i cenionym pisarzem. W moim odczuciu Rafał był bardzo niedoceniony.
Taki wniosek wysnuwa się jako pierwszy po przeczytaniu "jego części", która swoją drogą dużo bardziej mnie zainteresowała, być może dlatego, że w ogóle nie znałam tej postaci.
Książkę tę czyta się niczym dobrą powieść, naprawdę jest świetnie napisana- bogata w fakty i anegdoty, zdradzająca wiele tajemnic z życia prywatnego, ale nie przytłaczająca suchymi danymi i datami, o których za moment nie będziemy pamiętać. Wciąga, pobudza wyobraźnię, intryguje, momentami może nawet zaskakuje. Mnie osobiście w kilku momentach naprawdę poruszyła.
Autorki dokładnie opisują podobieństwa i różnice w warsztacie artystów, dokładnie tłumaczą proces powstawania największych dzieł i ich znaczenie, potrafią zainteresować i wciągnąć czytelnika w świat, który doskonale znają. Opowiadają o zażyłości ojca i syna, ale podkreślają także to, co ich dzieliło.
Widać, jak wielką pracę wykonały autorki, gromadząc materiały na temat Malczewskich i czasów, w których żyli. Z książki można zaczerpnąć naprawdę sporo wiedzy, ale przy okazji zapoznać się z wieloma reprodukcjami największych dzieł, zerknąć na archiwalne zdjęcia, przeczytać fragmenty listów i wspomnień przyjaciół i znajomych.
Na uwagę zasługuje również wydanie tej książki. Za to właśnie cenię sobie wydawnictwo Arkady. Kredowy papier, duża czcionka, i twarda oprawa, to wszystko sprawia, że książka ta może stać się nie tylko piękną ozdobą naszej biblioteczki, ale może stać się również idealnym prezentem dla fana zarówno rodziny Malczewskich, jak i ogólnie malarstwa.
Czy polecam?
Zdecydowanie tak. "Klan Malczewskich" to nie tylko biografia dwóch malarzy, to także opowieść o relacjach między ojcem i synem, ich sprawach, życiu i pasji...
Muszę napisać, że z dużą ciekawością podeszłam do tej książki, bo twórczość Jacka Malczewskiego jest mi w miarę znana (zasługa nauczycielki plastyki), ale jego syna Rafała- już niestety nie, i przyznaję, że po przeczytaniu tej książki chcę to jak najszybciej zmienić i poznać, choć niektóre dzieła tego malarza.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka podzielona jest na dwie części, osobno poświęcone...
Zgrabnie napisane biografie dwóch nieprzeciętnych osobowości i wielkich artystów. Czyta się dobrze, ale obu Autorkom - pracownicom muzeum w Radomiu brakuje reporterskiej dociekliwości. Chciałoby się więcej szczegółów, anegdot i mniej znanych faktów.
Zgrabnie napisane biografie dwóch nieprzeciętnych osobowości i wielkich artystów. Czyta się dobrze, ale obu Autorkom - pracownicom muzeum w Radomiu brakuje reporterskiej dociekliwości. Chciałoby się więcej szczegółów, anegdot i mniej znanych faktów.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„W malarstwie można próbować wszystkiego, ma się do tego prawo,
pod warunkiem, że nigdy tego się już nie powtórzy.“
Pablo Picasso
Ludwik Konarzewski, Wojciech Kossak, Ferdynand Ruszczyc to tylko niektórzy z wielkich artystów Młodej Polski. Epoka ta była wielkim protestem przeciwko standaryzacji, oraz technicyzacji życia społecznego. Dochodziła do tego krytyka obyczajowości mieszczańskiej, a także antagonizmów społecznych. Młoda polska pod względem myśleniowym była bardzo bliska epoce romantyzmu, opór walki z zaborcą, kwestie powrotu do tradycji i wartości narodowych. W tym okresie, zarówno literatura jak i sztuka próbowały za pomocą ośmieszenia przeciwstawiać się ówczesnemu mieszczaństwu.
W tym niezwykłym społecznie okresie tworzył Jacek Malczewski, który wraz ze swoim synem Rafałem stworzyli dzieła na miarę nowej epoki. Obaj z ogromnym talentem, wielką słabością do nieodpowiednich kobiet, a także praktykujący ucieczkę w samotność. Jacek Malczewski znany jest z tego, że w dwudziestoleciu międzywojennym stworzył nurt realizmu magicznego. Określenie to odnosi się do obrazów, które nie mają w sobie nic z fantastycznego ani magicznego, ale są niezmiernie realistyczne oraz najczęściej przyziemne. Jacek Malczewski przyćmił niezwykłą popularność swojego kuzyna Andrzeja, któremu wróżono wielką karierę. Na jego dziełach widać popełniane przez artystę błędy anatomiczne np. proporcjonalnie za małe głowy, jednak mimo tych wad w twórczość prace obu panów są niezwykle popularne, oraz pożądane.
Jacek malował dużo około 100 obrazów rocznie „U mnie nic nowego – siedzę i maluję. A we łbie moim tak jak zawsze przesuwają się obrazy i obrazki, światła i cienie, i postacie”tak pisał do Marii Kingi Balowej, którą uważał za miłość swojego życia. Gdy po 10 latach ich związek się rozpadł, mężczyzna przypłacił to dużą depresją. O ile na początku obserwujemy karierę samego ojca, w roku 1900 przeprowadzka do Krakowa rozpoczyna artystyczny dialog ojca z synem.
Jedno z najbardziej poruszających dzieł obu panów to obraz, który powstał w podczas ostatnich lat życia Jacka. W roku 1924 malarz tworzy swój autoportret z brzydkiej niebieskiej czapce z wyrazem zniechęcenia na twarzy. Dwa lata później syn uwiecznia ojca akwarelą. I ostatni wizerunek Jacka pędzla Rafała, z 1928 roku (rok później Malczewski senior nie żył): Lusławice, ganek, starszy pan na leżaku, głowa lekko pochylona, grymas bólu na twarzy, nieobecne spojrzenie (przed śmiercią stracił wzrok). Artystyczne pożegnania wielkiego mistrza.
Jacka Malczewskiego żegna cały Kraków. Rafał na samym początku nie ma zamiaru iść w ślady ojca. Pasjonuje się wspinaczką, oraz narciarstwem. W górach przeżywa tragedię, w przepaś spada, jego przyjaciel, Stanisław Bronikowski. Po zawarciu niekorzystnego małżeństwa Rafałowi brakuje pieniędzy na wino i kobiety, wtedy sprzedaje wszystkie prace ojca Muzeum Narodowemu. Zagraniczna krytyka nazywa go najbardziej obiecującym artystą polskim. Jego obraz Wiosna w górach przynosi mu Grand Prix na wystawie międzynarodowej w Paryżu. W Krakowie zastaje go II wojna światowa. Rafał ucieka wraz z żoną do Rio de Janeiro. Ostatnie obrazy artysty to głównie kwiaty, mówi się, że miały zagłuszyć tęsknotę za górami.
Pozycja Klan Malczewskich Pani Pauliny Szymalak – Bugajskiej oraz Pani Magdaleny Ewy Nosowskiej to wspaniała podróż przez życie jednych z najwybitniejszych artystów od Młodej Polski do czasów współczesnych. Praca Autorek nie jest albumem, mimo że zawiera opisy dzieł ojca i syna. Jest to raczej przekrój przez prywatność obu mężczyzn, oraz próba zrozumienia ich życia.
Książka niezwykle dokładna, oraz ciepła zabiera nas w głąb jednej z najciekawszych epok Polski. Opisuje relacje między ojcem i synem, ich intymne sprawy, złe decyzje, ale również to, co ich łączyło pasję.
Pozycją Pisarek jestem zachwycona. Mimo że nie jestem fanką Jacka Malczewskiego, trzeba przyznać, że jego prace mają głębię i przyciągają jak magnes. Jestem przekonana, że wszyscy wielbiciele sztuki oraz epoki młodej polski będą tym dziełem zachwyceni.
„W malarstwie można próbować wszystkiego, ma się do tego prawo,
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo topod warunkiem, że nigdy tego się już nie powtórzy.“
Pablo Picasso
Ludwik Konarzewski, Wojciech Kossak, Ferdynand Ruszczyc to tylko niektórzy z wielkich artystów Młodej Polski. Epoka ta była wielkim protestem przeciwko standaryzacji, oraz technicyzacji życia społecznego. Dochodziła do tego krytyka...