Skończyłam "Drive Me Wild" i mam bardzo mieszane, ale raczej pozytywne odczucia. To jedna z tych książek, które czyta się szybko i przyjemnie, ale niekoniecznie zostają w głowie na długo.
Najbardziej podobał mi się klimat – lekki, momentami zabawny, idealny na wieczór, kiedy nie chce się myśleć o niczym poważnym. Styl autorki jest bardzo przystępny, wszystko płynie naturalnie i bez wysiłku. Chemia między bohaterami też jest wyczuwalna, chociaż momentami miałam wrażenie, że pewne emocje są trochę zbyt „na skróty”.
Z drugiej strony, zabrakło mi głębi. Niektóre wątki wydawały się powierzchowne, a rozwój relacji trochę przewidywalny. To nie jest historia, która mnie zaskoczyła czy poruszyła, raczej taka, która daje chwilową frajdę.
Podsumowując – fajna, lekka lektura na odprężenie, ale jeśli ktoś szuka czegoś bardziej emocjonalnego albo ambitnego, to może poczuć niedosyt. Ja bawiłam się dobrze, ale raczej do niej nie wrócę.
Skończyłam "Drive Me Wild" i mam bardzo mieszane, ale raczej pozytywne odczucia. To jedna z tych książek, które czyta się szybko i przyjemnie, ale niekoniecznie zostają w głowie na długo.
Najbardziej podobał mi się klimat – lekki, momentami zabawny, idealny na wieczór, kiedy nie chce się myśleć o niczym poważnym. Styl autorki jest bardzo przystępny, wszystko płynie...
Klasyczna, ładna opowieść o miłości, namiętności i szukaniu swojego miejsca. Z małym amerykańskim malowniczym miasteczkiem w tle i mnóstwem ciekawych wątków pobocznych, które autorka napewno rozwinęła w kolejnych tomach. Taka comfort pozycja!
Klasyczna, ładna opowieść o miłości, namiętności i szukaniu swojego miejsca. Z małym amerykańskim malowniczym miasteczkiem w tle i mnóstwem ciekawych wątków pobocznych, które autorka napewno rozwinęła w kolejnych tomach. Taka comfort pozycja!
Bardzo urocza, lekka historia bez zbędnych dramatów, wszystko ze smakiem - jest humor, są emocje. Świetna pozycja, mnie wciągnęła i pochłonęłam w jeden wieczór. Bohaterowie fajnie wykreowani. Lecę po kolejną z serii <3 Polecam!
Bardzo urocza, lekka historia bez zbędnych dramatów, wszystko ze smakiem - jest humor, są emocje. Świetna pozycja, mnie wciągnęła i pochłonęłam w jeden wieczór. Bohaterowie fajnie wykreowani. Lecę po kolejną z serii <3 Polecam!
Taka lekka, ciepła i pogodna opowieść. Nie była ani świetna ani zła, dobrze mi się ją czytało i miło spędziłam czas. Lubię motyw pogodnej kobiety i gburowatego faceta. Tutaj bohaterowie mnie oczarowali, byli po ludzku fajni. Ich historia też mi się podobała, chociaż nie była idealna. Jest to pierwszy tom serii, kolejne będą o przyjaciołach głównego bohatera. Poza tym pojawia się drugoplanowi postać z poprzedniej serii autorki, której to serii nie czytałam, ale dla wierniejszych czytelników będzie to miły akcent. I świetna niespodzianka na końcu.
Taka lekka, ciepła i pogodna opowieść. Nie była ani świetna ani zła, dobrze mi się ją czytało i miło spędziłam czas. Lubię motyw pogodnej kobiety i gburowatego faceta. Tutaj bohaterowie mnie oczarowali, byli po ludzku fajni. Ich historia też mi się podobała, chociaż nie była idealna. Jest to pierwszy tom serii, kolejne będą o przyjaciołach głównego bohatera. Poza tym...
Czuje się usatysfakcjonowana. Książka przyjemna i lekka, mimo banalnie prostej fabuły, była urocza. Nieskomplikowana i miejscami zabawna. Coś na wieczór.
Czuje się usatysfakcjonowana. Książka przyjemna i lekka, mimo banalnie prostej fabuły, była urocza. Nieskomplikowana i miejscami zabawna. Coś na wieczór.
fajna. bardzo przyjemnie sie czytalo :) Zabawna, dobrze napisana. taka zupelnie inna od tych wszytskich mrocznych mafijno-mc romansów. to az odświeżające! z checia siegne po kolejny tom :)
fajna. bardzo przyjemnie sie czytalo :) Zabawna, dobrze napisana. taka zupelnie inna od tych wszytskich mrocznych mafijno-mc romansów. to az odświeżające! z checia siegne po kolejny tom :)
Zabawna, trochę przewrotna, ciepła opowieść o małym miasteczku i mieszkańcach, którzy tworzą niemal jedną wielką rodzinę. Plus za bejsbol i bohaterkę, która ma odwagę zmieniać swoje życie pomimo wszystko i na przekór wszystkiemu.
Zabawna, trochę przewrotna, ciepła opowieść o małym miasteczku i mieszkańcach, którzy tworzą niemal jedną wielką rodzinę. Plus za bejsbol i bohaterkę, która ma odwagę zmieniać swoje życie pomimo wszystko i na przekór wszystkiemu.
Książka, pomimo niewiarygodnych zbiegów okoliczności, jest niesamowicie przyjemną lekturą. Lekka i w miarę intensywna historia mechanika z Bellamy Creek i przypadkowej dziewczyny w pięknej balowej sukni potrafi wciągnąć czytelnika w swój świat.
Nie można powiedzieć, że w książce znajdzie się jakaś oryginalna historia, a mimo to jest jedną z lepszych z tej tematyki, która naprawdę przypadła mi o gustu.
Melanie Harlow stworzyła świat, który od tej pory zamierzam odwiedzać regularnie.
Książka, pomimo niewiarygodnych zbiegów okoliczności, jest niesamowicie przyjemną lekturą. Lekka i w miarę intensywna historia mechanika z Bellamy Creek i przypadkowej dziewczyny w pięknej balowej sukni potrafi wciągnąć czytelnika w swój świat.
Nie można powiedzieć, że w książce znajdzie się jakaś oryginalna historia, a mimo to jest jedną z lepszych z tej tematyki, która...
⚙️"Najlepsze podróże mają wiele zakrętów. Nie odbywają się po prostej drodze. I trzeba być otwartym, by podążać za głosem serca i sprawdzać, dokąd się dotrze".
.
.
Mieliście kiedyś okazję obejrzeć film familijny produkcji Disneya pt. „Zaczarowana” w rolach głównych z Amy Adams oraz Patrickiem Dempseyem? Nie bez powodu zadałam Wam to pytanie, gdyż zapoznając się z historią Griffina oraz Blair doszłam do wniosku, iż w pewnym stopniu przypomina mi ona właśnie wspomniane wcześniej przeze mnie dzieło kultury. Od razu po rozpoczęciu lektury na myśl przyszła mi scena z ów filmu, w której to Giselle ubrana w bajkową suknię ślubną, z diamentową tiarą na głowie została wyrzucona przez okrutną królową ze swojej krainy i zamiast znaleźć się na własnym ślubie, trafiła wprost na ulice współczesnego Manhattanu – do obcego dla niej świata. Podobnie sytuacja wyglądała w przypadku głównej bohaterki powieści „Drive me wild”, która to wychowywała się ciesząc wszelkimi korzyściami płynącymi z bogactwa, za sprawą czego obecnie posiadała dosłownie znikomą ilość wiedzy na temat realnej egzystencji. Aczkolwiek pewnego dnia postanowiła porzucić swoje dawne życie i rozpocząć nowe w zupełnie innym miejscu. Co prawda, w tej książce to nie zła królowa pozbyła się dziewczyny ze swojej krainy, a sama Blair zdecydowała się zdystansować od toksycznych rodziców i przeprowadzić na farmę rodziny Sawyerów, w której to zakochała się kilka lat temu. Jednak najpierw zamierzała udać się do małego miasteczka Bellamy Creek, gdyż po drodze zobaczyła reklamę baru, gdzie podobno serwowali najlepszą szarlotkę na Środkowym Zachodzie, a tak się składało, iż ona uwielbiała to ciasto. Pech chciał, że nagle jej samochód odmówił posłuszeństwa. Pęknięta opona oraz fatalny stan techniczny jej wysłużonego auta zmusiły ją do zatrzymania się w tym uroczym miejscu troszeczkę dłużej niż sądziła…
„Przyglądaliśmy się zbliżającej do nas kobiecie, chłonąc każdy szczegół. Długa suknia bez ramiączek. Diadem na ciemnoblond włosach. Białe rękawiczki sięgające do łokci. Zszokowana mina. Dziewczyna wyglądała jak skołowana księżniczka Disneya, która jechała do swojego magicznego królestwa i nie miała pojęcia, co się stało i gdzie się znalazła”.
Griffin Dempsey to najlepszy mechanik samochodowy w Bellamy Creek. To właśnie on udzielił Blair pomocy, a także zaproponował, żeby wprowadziła się do jego mieszkania na czas naprawy pojazdu – czyli na mniej więcej trzy tygodnie. Mężczyzna odkąd tylko ją ujrzał, czuł, iż jej obecność w miasteczku wywoła kłopoty. Mimo tego instynkt nakazał mu się zaopiekować tą piękną, nieco szurniętą oraz nazbyt gadatliwą dziewczyną. Z każdym kolejnym dniem Griffin zaczął pragnąć od Blair czegoś, czego nie powinien. „Nie przypominała mu żadnej znanej kobiety, co było zarówno problemem, jak i pokusą. Nie umiał jej rozszyfrować. Ale żarliwie ją pożądał”. Ta dwójka różniła się w każdym tego słowa znaczeniu. Oboje pochodzili z odmiennych światów, posiadali różne doświadczenia życiowe, a także plany na przyszłość. Protagonista nie chciał, żeby jego życie uległo zmianie. Otoczył się murem i nie zamierzał go burzyć, aczkolwiek ta słodka, mądra, zabawna kobieta z wielkiego miasta powoli przebijała się przez jego pancerz. „Blair sprawiła, że czuł się równocześnie silny i bezbronny. Chciał zrobić wszystko, aby ją zatrzymać oraz zapewnić jej szczęście. Darzył ją uczuciami, które z każdym dniem przybierały na sile”. Ona przywykła do życia jak z bajki, on zdecydowanie nie przypominał przystojnego księcia, więc czy istnieje szansa, aby głównych bohaterów połączyło coś więcej niż tylko przygody seks? Czy ich niezobowiązująca relacja z czasem przerodzi się w prawdziwe uczucie? Co najważniejsze, czy panna Beaufort opuści Bellamy Creek? A może zdecyduję się zostać w tym miasteczku na dłużej? Jedno jest w tej historii pewne – Blair oraz Griff są niczym ogień i woda, a jednak razem tworzą zadziwiająco dobrany duet!
.
Z twórczością Melanie Harlow miałam do czynienia tylko i wyłącznie podczas lektury „Hold you close” oraz „Nieidealnie dopasowani” – czyli powieści, które stworzyła razem z Corinne Michaels. Doskonale pamiętam, iż oba te romanse wywarły na mnie pozytywne wrażenie, więc oczywiście nie mogłam nie skusić się na pierwszy wydany w Polsce solowy tekst tej pisarki. Zdradzę Wam, że z niecierpliwością czekałam na premierę „Drive me wild”, gdyż nie od dziś wiadomo, iż uwielbiam takie klimatyczne opowieści osadzone w małych, urokliwych miasteczkach. Nie ukrywam natomiast, że robiłam do tej książki dwa podejścia i czytałam ją można powiedzieć „na raty”. Gdy sięgnęłam po raz pierwszy po historię Blair oraz Griffina nie potrafiłam się w nią wciągnąć. Jej śledzenie szło mi po prostu fatalnie. W głębi serca czułam, iż to po prostu nie był na nią odpowiedni czas, dlatego postanowiłam ją odłożyć i wrócić do niej kiedy indziej. Naprawdę bardzo się cieszę, że podjęłam taką, a nie inną decyzję, gdyż po kilku tygodniach przerwy uporałam się z tą lekturą w mgnieniu oka. Dzisiaj mogę stwierdzić, iż „Drive me wild” to przyjemna, sympatyczna, zabawna, momentami pikantna opowieść wprost idealna na długie, letnie wieczory.
.
Główne postacie od pierwszych stron obdarzyłam ogromną sympatią, choć muszę wspomnieć, że ociupinkę mnie denerwowali. Natomiast podobało mi się, iż zostali wykreowani na ludzi rzeczywistych, pełnych wad, naturalnych – takich jak każdy z nas. Griffin to człowiek z krwi i kości. Mężczyzna silny, lojalny, dobry, ale również uparty oraz wybuchowy. Facet z autentycznymi problemami, którym stawiał na co dzień czoła. „Z wierzchu był jak granit, a w środku jak masełko. Był jak kremowe lody oblane czekoladą”. Po śmierci ojca odziedziczył warsztat samochodowy, który przechodził w jego rodzinie z pokolenia na pokolenie. Dzielnie walczył, aby utrzymać go przy życiu. Próbował znaleźć czas i pieniądze na szkolenia, aby nadążyć za nowoczesną diagnostyką. Musiał też zaciągnąć mały kredyt dla firm, żeby było go stać na reklamę, drugiego mechanika, a także lepsze narzędzia czy oprogramowanie. Mężczyzna grał również w drużynie Bellamy Creek Bulldogs, w której to wszyscy zawodnicy przekroczyli już trzydziestkę. Griff od zawsze decydował się tylko na jednorazowe wybryki, a w dodatku nigdy nie zostawał u poderwanej panny na noc. Aczkolwiek, gdy panna Beaufort pojawiła się w rodzinnym miasteczku trzydziestodwulatka, momentalnie zaburzyła jego w pewnym sensie poukładaną codzienność. Powoli zaczęła wyciągać go z jego emocjonalnej zbroi, w której dotychczas krył się przed wszelkiego rodzaju uczuciami. „Przy Blair łatwo było mu być sobą. Sprawiała, że pragnął być lepszą wersją siebie. Bardziej cierpliwą. Mniej gniewną. Mającą więcej nadziei. Mniej zgorzkniałą. Dzięki niej zapragnął puścić wodze fantazji i otworzyć się na nowe możliwości – na inną przyszłość”. W Griffinie urzekł mnie fakt, iż miał naprawdę wielkie serce. Nie pokazywał tego każdemu, ale pod tą powłoką twardziela krył się wyjątkowo dobry, lecz w przeszłości skrzywdzony facet.
.
Natomiast Blair to słodka, bystra, inteligentna, mądra, zabawna trzydziestolatka, której sytuacja życiowa uległa ostatnio zmianie. Od teraz była zdana tylko i wyłącznie na siebie, a to oznaczało, że musiała wiele nauczyć się na temat funkcjonowania w realnym świecie. „Nie dysponowała już środkami, które niegdyś posiadała, gdyż jej rodzina wpadła w tarapaty. Jej ojciec uciekł się do kreatywnych rozwiązań księgowych, które okazały się unikaniem płacenia podatków. Musieli sprzedać w zasadzie wszystko, co mieli, również meble, żeby pokryć opłaty prawne”. Babcia naraiła jej gburowatego potentata z country clubu licząc, iż wnuczka go poślubi, aby wspomóc rodzinę. Jednak ona wolała klepać biedę niż zostać jego żoną. Blair podjęła wtedy poważną decyzję, aby rozpocząć swoje życie jeszcze raz, z czystą kartką, w zupełnie innym miejscu. „Porzuciła swój powierzchowny świat, by poszukać czegoś lepszego. Realnego. Miejsca, które przyjęłoby ją z otwartymi ramionami i sprawiło, że poczułaby się jak u siebie. Zamierzała tam prowadzić własną firmę. Piekarnię, gdyż uwielbiała piec i była w tym naprawdę dobra”. Blair pragnęła być kobietą, która samodzielnie rozwiązuje swoje problemy. Nie chciała polegać na pieniądzach lub kontaktach innych ludzi. “Ale w tym momencie była spłukana, zagubiona i bezradna. Jednak mimo tego nie zamierzała pozwolić, aby ktoś ją ratował, w końcu nie była bezradną księżniczką z bajki uwięzioną w wieży”. Trzydziestolatka miała dość playboyów bojących się zobowiązań lub leniwych, roszczeniowych dupków. Nie planowała dawać się dłużej zwodzić gładkim kłamstewkom, pustym obietnicom, a już na pewno nie podziała na nią zasobne konto bankowe. „Nikt nie wiedział lepiej od niej jak szybko pieniądze potrafiły zniknąć”. Panna Beaufort obecnie nie szukała męża, zważywszy na to, iż kwestiami priorytetowymi było dla niej zdobycie niezależności oraz założenie firmy, ale w przyszłości planowała związać się z kimś prawdziwym, szczerym, o wielkim sercu i równie wielkich marzeniach. Ta bohaterka zaimponowała mi przede wszystkim tym, jak świetnie odnalazła się w plotkarskiej miejscowości. Próbowała poradzić sobie ze wszystkim sama, pomimo widocznego braku wiedzy na temat codziennego życia. Dążyła również z niesłabnącą determinacją do spełnienia swoich marzeń. „W głębi serca była buntowniczką, która nie mogła się doczekać, aby pokazać światu, na co ją było stać”.
.
Protagonistka od razu spodobała się Griffinowi. Zrobiła na nim ogromne wrażenie tym, że chciała założyć własną firmę. Na jego oko nie wyglądała jednak na kobietę, którą interesowałaby jedna noc niezobowiązującego seksu, a on na nic innego nie zamierzał sobie pozwolić. „Blair zaskoczyła go. Z pozoru wydawała się słodka i delikatna. Czysta uprzejmość i elegancja. Ale pozostawiona sama w ciemności stawała się spragniona i agresywna, głośna i charakterna”. Przelatujące iskierki pożądania pomiędzy Dempseyem, a Blair dało się wyczuć już przy ich pierwszym spotkaniu. Ta dwójka pochodziła z zupełnie odmiennych światów, a jednak idealnie się uzupełniali. Mężczyzna uważał, iż on i panna Beaufort nie pragnęli tego samego: „ty pragniesz bajki, a ja nie jestem księciem”. Jednakże ciągnęła ich do siebie jakaś niewidzialna siła, która nie pozwalała im o sobie zapomnieć. Muszę natomiast zaznaczyć, że moim zdaniem ich relacja rozwinęła się troszeczkę zbyt szybko. Po zaledwie kilku dniach znajomości wylądowali razem w łóżku, co wydało mi się po prostu lekko nierealistyczne.
.
„Drive me wild” to dobrze napisany, ciekawy tekst, pozbawiony poważniejszych dramatów, wprost idealny dla wielbicieli komedii romantycznych osadzonych w klimatycznych miasteczkach. Nie brakowało tutaj humoru, błyskotliwych dialogów czy słownych przekomarzań. Fabuła bez wątpienia była odrobinę cukierkowa i przewidywalna, ale zdecydowanie mogę przymknąć na to oko, gdyż naprawdę przyjemnie spędziłam czas z tą lekturą. Autorka na łamach swojej powieści poruszyła temat trudnych relacji rodzinnych. Pokazała na przykładzie Blair, że w życiu należy dążyć do spełnienia swoich własnych marzeń, a co najważniejsze, najbliżsi powinni wspierać nas w tej drodze, a nie rzucać nam jeszcze kolejne kłody pod nogi. Ta historia udowadnia także, że czasami warto zaryzykować i zaufać drugiemu człowiekowi. Dopuścić go do swojego życia, a co za tym idzie pozwolić mu się uszczęśliwiać. Na koniec nie pozostało mi nic innego, jak tylko z wielką przyjemnością polecić Wam lekturę „Drive me wild”!
⚙️"Najlepsze podróże mają wiele zakrętów. Nie odbywają się po prostej drodze. I trzeba być otwartym, by podążać za głosem serca i sprawdzać, dokąd się dotrze".
.
.
Mieliście kiedyś okazję obejrzeć film familijny produkcji Disneya pt. „Zaczarowana” w rolach głównych z Amy Adams oraz Patrickiem Dempseyem? Nie bez powodu zadałam Wam to pytanie, gdyż...
Świetna, lekka, poruszająca, rozgrzewająca, wciągająca, zabawna, poważna, niegrzeczna, romantyczna - po prostu bardzo dobra. Motyw przeciwieństw w romansach jest dosyć popularny, ale nie ma co ukrywać, że wciąż świetnie się sprawdza. Blair i Griffin są jak ogień i woda, ale to właśnie dzięki temu obserwujemy, jak stopniowo wyciągają z siebie na światło dzienne to, co w nich najlepsze. Pierwsze spotkanie głównych bohaterów niczym wyjęte z kiczowatej komedii romantycznej, ale to tak urocze i zabawne, że zachęca do dalszej lektury. Bardzo podobał mi się wgląd w psychikę głównych bohaterów, co sprawiło, że wszystkie podejmowane przez nich decyzje są przedstawione w sposób zrozumiały i wyczerpujący.
Świetna, lekka, poruszająca, rozgrzewająca, wciągająca, zabawna, poważna, niegrzeczna, romantyczna - po prostu bardzo dobra. Motyw przeciwieństw w romansach jest dosyć popularny, ale nie ma co ukrywać, że wciąż świetnie się sprawdza. Blair i Griffin są jak ogień i woda, ale to właśnie dzięki temu obserwujemy, jak stopniowo wyciągają z siebie na światło dzienne to, co w nich...
Kiedyś uwielbiałam tego typu serie o toczącym się życiu w niewielkich miasteczkach, którego mieszkańcy tak dobrze się znają. Tutaj szału jednak nie ma, pomimo tego tytułu. Książka jest z tych, w której przeważają sceny erotyczne, które w większości nie wnoszą niczego do fabuły. Mnie one nie grzały, w pewnym momencie nawet nieco obrzydziły głównego bohatera. Jedynym plusem tej książki jest główna bohaterka, która wykreowana została na takie słoneczko, które swoimi promieniami rozświetla miasteczko. Od razu zaskarbia sobie sympatię każdego. Głównym minusem zaś jest to, że nie potrafiłam kibicować związkowi głównych bohaterów. On miał być seksowny i atrakcyjny w swojej szorstkości i upartości, ale coś nie pykło i wyszło trochę toksycznie.
Kiedyś uwielbiałam tego typu serie o toczącym się życiu w niewielkich miasteczkach, którego mieszkańcy tak dobrze się znają. Tutaj szału jednak nie ma, pomimo tego tytułu. Książka jest z tych, w której przeważają sceny erotyczne, które w większości nie wnoszą niczego do fabuły. Mnie one nie grzały, w pewnym momencie nawet nieco obrzydziły głównego bohatera. Jedynym plusem...
Na początku sądziłam, że Blair będzie typową laską z wyższych sfer. Wiecie, rozpieszczona księżniczka, która zawsze dostawała to co chciała, nigdy nie musiała się o nic starać, walczyć. No po prostu rozpuszczona paniusia. Zostałam miło zaskoczona gdy okazało się, że jest ona inteligentną kobietą, która powoli zaczyna życie na własny rachunek. Nie boi się ciężkiej pracy, nie czeka aż ktoś jej poda wszystko pod nos.
Griffin znowu sprawiał wrażenia mężczyzny, który doskonale wie czego chce, więc do tego dąży. Nie sądziłam, że będzie taki wstydliwy w związku ze swoimi uczuciami. Widać było jak bardzo rodzinna firma jest dla niego ważna i jak się gryzie żeby ją uratować.
Powiem Wam, że książki mafijne chyba za bardzo weszły mi do głowy, bo mimo wszystko wyczekiwałam jakieś mega dramy. Sądziłam, że może poprzednie życie Blair bądź poprzedni związek Griffina ich dogoni.
Książkę czytało mi się dobrze. Fajnie przedstawiona historia, w której dobre serce i bezinteresowna pomoc wychodzi na prowadzenie. Jestem mega zadowolona i z przyjemnością sięgnę po kolejną część.
Na początku sądziłam, że Blair będzie typową laską z wyższych sfer. Wiecie, rozpieszczona księżniczka, która zawsze dostawała to co chciała, nigdy nie musiała się o nic starać, walczyć. No po prostu rozpuszczona paniusia. Zostałam miło zaskoczona gdy okazało się, że jest ona inteligentną kobietą, która powoli zaczyna życie na własny rachunek. Nie boi się ciężkiej pracy, nie...
Bylo w niej wszystko czego sie oczekuje po romansidle - humorystyczne momenty, troche smutku, dobrzy przyjaciele, facet po przejsciach, rezolutna babeczka i trudna milosc. Zaczelam te serie od zlej strony - bo od hostorii Enza - wiec "wiedzialam", ze ta ksiazka dobrze sie skonczy 😁😁😁. Nie jest to zadne literackie dzielo, ale w grupie erotyczno-romansowych gniotow, ktore sie ostatnio ukazuja i na dodatek sa balwochwalczo oceniane przez blogierki uwazam historie mieszkancow Bellamy Creek za bardzo fajna. Rozrywka na wieczor, podroz, urlop.
Bylo w niej wszystko czego sie oczekuje po romansidle - humorystyczne momenty, troche smutku, dobrzy przyjaciele, facet po przejsciach, rezolutna babeczka i trudna milosc. Zaczelam te serie od zlej strony - bo od hostorii Enza - wiec "wiedzialam", ze ta ksiazka dobrze sie skonczy 😁😁😁. Nie jest to zadne literackie dzielo, ale w grupie erotyczno-romansowych gniotow, ktore...
Nie przypominam sobie, żebym aż tak się zmęczyła jakaś inną historią. Rozkręciło się dopiero na sam koniec. Ujęła mnie tylko w sumie historia staruszka i szarlotki jego żony.
Nie przypominam sobie, żebym aż tak się zmęczyła jakaś inną historią. Rozkręciło się dopiero na sam koniec. Ujęła mnie tylko w sumie historia staruszka i szarlotki jego żony.
Sama historia mnie nie męczyła jak to, jak ciężko mi się ją czytało. Nie wiem, czy problem leżał po stronie autorki, czy tłumaczenia, ale naprawdę - sposób przedstawienia losów Griffina i Blair mnie prawie pokonał. Najlepszą częścią tej książki są przepisy zamieszczone na samym jej końcu.
Sama historia mnie nie męczyła jak to, jak ciężko mi się ją czytało. Nie wiem, czy problem leżał po stronie autorki, czy tłumaczenia, ale naprawdę - sposób przedstawienia losów Griffina i Blair mnie prawie pokonał. Najlepszą częścią tej książki są przepisy zamieszczone na samym jej końcu.
Blair wymiata <3 jest świetna, to co myśli to mówi! Griffin, były wojskowy, po osobistych przejściach trochę wycofany. Autorka stworzyła świetną historię!
Blair wymiata <3 jest świetna, to co myśli to mówi! Griffin, były wojskowy, po osobistych przejściach trochę wycofany. Autorka stworzyła świetną historię!
Po przeczytaniu tej książki aż zapragnęłam zacząć wszystko od nowa. Podczas czytania nie mogłam się oprzeć wrażeniu że idealnie nadawałaby się do ekranizacji. Małe miasteczko w którym wszyscy się znają i chętnie sobie pomagają, dni płyną wolno i spokojnie. Czułam jakbym była tam razem z bohaterami.
Po przeczytaniu tej książki aż zapragnęłam zacząć wszystko od nowa. Podczas czytania nie mogłam się oprzeć wrażeniu że idealnie nadawałaby się do ekranizacji. Małe miasteczko w którym wszyscy się znają i chętnie sobie pomagają, dni płyną wolno i spokojnie. Czułam jakbym była tam razem z bohaterami.
DRIVE ME WILD - MELANIE HARLOW
🤎Seria: Bellamy Creek #1
🤎Moja ocena: 7/10
🤎Data wydania: 23.03.2022
🤎Wydawnictwo: Niegrzeczne Książki
Do tej pory z tą autorką miałam styczność tylko przy okazji jej duetu, a raczej duetów z Corinne Michaels, ale podobały mi się one i miło wspominam tamte historie, dlatego jak tylko pojawiła się solowa książka Melanie to postanowiłam sięgnąć po nią i sprawdzić czy mi się spodoba. Muszę przyznać, że jestem pozytywnie zaskoczona. Griffin i Blair to dwoje ludzie o zupełnie przeciwnych charakterach. On to skromny i cichy, ale też uparty i dość zrzędliwy mechanik w małym miasteczku, który ma swoje problemy, a najważniejsze dla niego są rodzina i przyjaciele. Ona pochodzi z zamożnej, ale toksycznej rodziny od której pragnie się odciąć, wydostać z macek i zacząć wszystko od nowa. Muszę przyznać, że pierwsze spotkanie głównych bohaterów wypadło dość oryginalnie i wcale w tej kwestii nie żartuję. Strasznie szybko poznaliśmy historię Blair, ale mam wrażenie, że to zasługa jej gadatliwości. Dość szybko pojawia się chemia pomiędzy postaciami, nie wiem czy nie za szybko, ale jest ona wyczuwalna nawet dla czytelnika co moim zdaniem jest bardzo fajnym uczuciem podczas czytania. „Drive me wild” to historia naprawdę fajna, ciepła i z humorem. Melanie Harlow cechuje się lekkim i przyjemnym piórem dzięki czemu książkę czyta się całkiem szybko i nie trzeba przy niej myśleć. Moim zdaniem będzie fajna jeśli szukacie jakiegoś przerywnika przy cięższych sektorach, albo po prostu lubicie takie szybkie, niezobowiązujące pozycje. Na pewno sięgnę po kolejny tom, bo już polubiłam postaci drugoplanowe!
~Zaczytana Anielka~
DRIVE ME WILD - MELANIE HARLOW
🤎Seria: Bellamy Creek #1
🤎Moja ocena: 7/10
🤎Data wydania: 23.03.2022
🤎Wydawnictwo: Niegrzeczne Książki
Do tej pory z tą autorką miałam styczność tylko przy okazji jej duetu, a raczej duetów z Corinne Michaels, ale podobały mi się one i miło wspominam tamte historie, dlatego jak tylko pojawiła się solowa książka Melanie to postanowiłam...
Blair Beaufort to młoda piękna kobieta, pochodząca z bardzo majętnej rodziny. Dziewczyna uciekła od toksycznych rodziców w celu spełnienia swoich marzeń. Podczas drogi do nowego etapu życia zdarza się pewny incydent, dzięki któremu poznaje przystojnego trzydziesto – dwuletniego Griffina Demsey’a – mechanika. Mężczyzna udziela jej pomocy, a nawet proponuje chwilowy pobyt u siebie, na czas oczekiwania naprawy samochodu. Blair zgadza się bez zastanowienia, ponieważ szybko darzy nieznajomych zaufaniem oraz bardzo potrzebuje auta do dalszej podróży.
Blair i Griffin są z dwóch różnych światów, czy po spędzeniu ze sobą kilku tygodni, miedzy tą dwójką będzie coś więcej, niż tylko tymczasowi współlokatorzy?
Sięgając po „DRIVE ME WILD” nie sądziłam, że książka tak bardzo mi się spodoba. Już od pierwszych stron nasiąknięta jest ona dużą dawką humoru. Serio, nie mogłam ze śmiechu przez wypowiedzi, czy myśli bohaterów. Fabuła bardzo ciekawa, przedstawia ludzi z dwóch różnych światów. Kreacja bohaterów świetna, pokazująca, że przeciwieństwa się przyciągają. Pomiędzy Blair i Griffinem dochodzi do bardzo gorących scen, które napisane są smakiem i co najważniejsze, nie przyćmiewają w ogóle one fabuły, uważam to za duży plus. W książce znajdziemy ważny przekaz jak warto zaryzykować dla spełnienia marzeń. To jest moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki i jest ono udane. Styl autorki lekki i przyjemny, na pewno sięgnę w niedalekiej przyszłości po kolejną część z serii Bellamy Creek. Polecam tą histerię, mogę Wam zagwarantować, że czytając ją ubawicie się ze śmiechu!
Blair Beaufort to młoda piękna kobieta, pochodząca z bardzo majętnej rodziny. Dziewczyna uciekła od toksycznych rodziców w celu spełnienia swoich marzeń. Podczas drogi do nowego etapu życia zdarza się pewny incydent, dzięki któremu poznaje przystojnego trzydziesto – dwuletniego Griffina Demsey’a – mechanika. Mężczyzna udziela jej pomocy, a nawet proponuje chwilowy pobyt u...
Niestety, ale nie siadło mi to.
Historia o niczym, postacie irytujące, fabuła przerysowana, doczytałam, ale na siłę. Zdecydowanie nie jest to dla mnie.
Niestety, ale nie siadło mi to.
Historia o niczym, postacie irytujące, fabuła przerysowana, doczytałam, ale na siłę. Zdecydowanie nie jest to dla mnie.
Skończyłam "Drive Me Wild" i mam bardzo mieszane, ale raczej pozytywne odczucia. To jedna z tych książek, które czyta się szybko i przyjemnie, ale niekoniecznie zostają w głowie na długo.
Najbardziej podobał mi się klimat – lekki, momentami zabawny, idealny na wieczór, kiedy nie chce się myśleć o niczym poważnym. Styl autorki jest bardzo przystępny, wszystko płynie naturalnie i bez wysiłku. Chemia między bohaterami też jest wyczuwalna, chociaż momentami miałam wrażenie, że pewne emocje są trochę zbyt „na skróty”.
Z drugiej strony, zabrakło mi głębi. Niektóre wątki wydawały się powierzchowne, a rozwój relacji trochę przewidywalny. To nie jest historia, która mnie zaskoczyła czy poruszyła, raczej taka, która daje chwilową frajdę.
Podsumowując – fajna, lekka lektura na odprężenie, ale jeśli ktoś szuka czegoś bardziej emocjonalnego albo ambitnego, to może poczuć niedosyt. Ja bawiłam się dobrze, ale raczej do niej nie wrócę.
Skończyłam "Drive Me Wild" i mam bardzo mieszane, ale raczej pozytywne odczucia. To jedna z tych książek, które czyta się szybko i przyjemnie, ale niekoniecznie zostają w głowie na długo.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNajbardziej podobał mi się klimat – lekki, momentami zabawny, idealny na wieczór, kiedy nie chce się myśleć o niczym poważnym. Styl autorki jest bardzo przystępny, wszystko płynie...
TEGO NIE DA SIĘ CZYTAĆ porzucone 178/352 str.
TEGO NIE DA SIĘ CZYTAĆ porzucone 178/352 str.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZwykłe, przewidywalne romansidło.
Zwykłe, przewidywalne romansidło.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKlasyczna, ładna opowieść o miłości, namiętności i szukaniu swojego miejsca. Z małym amerykańskim malowniczym miasteczkiem w tle i mnóstwem ciekawych wątków pobocznych, które autorka napewno rozwinęła w kolejnych tomach. Taka comfort pozycja!
Klasyczna, ładna opowieść o miłości, namiętności i szukaniu swojego miejsca. Z małym amerykańskim malowniczym miasteczkiem w tle i mnóstwem ciekawych wątków pobocznych, które autorka napewno rozwinęła w kolejnych tomach. Taka comfort pozycja!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo urocza, lekka historia bez zbędnych dramatów, wszystko ze smakiem - jest humor, są emocje. Świetna pozycja, mnie wciągnęła i pochłonęłam w jeden wieczór. Bohaterowie fajnie wykreowani. Lecę po kolejną z serii <3 Polecam!
Bardzo urocza, lekka historia bez zbędnych dramatów, wszystko ze smakiem - jest humor, są emocje. Świetna pozycja, mnie wciągnęła i pochłonęłam w jeden wieczór. Bohaterowie fajnie wykreowani. Lecę po kolejną z serii <3 Polecam!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPolecam przeczytać
Polecam przeczytać
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toProsta historia i niestety bardzo przewidywalna.
Nie ma w niej niestety nic wyjątkowego, choć początek zapowiadał się obiecująco.
Prosta historia i niestety bardzo przewidywalna.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie ma w niej niestety nic wyjątkowego, choć początek zapowiadał się obiecująco.
Taka lekka, ciepła i pogodna opowieść. Nie była ani świetna ani zła, dobrze mi się ją czytało i miło spędziłam czas. Lubię motyw pogodnej kobiety i gburowatego faceta. Tutaj bohaterowie mnie oczarowali, byli po ludzku fajni. Ich historia też mi się podobała, chociaż nie była idealna. Jest to pierwszy tom serii, kolejne będą o przyjaciołach głównego bohatera. Poza tym pojawia się drugoplanowi postać z poprzedniej serii autorki, której to serii nie czytałam, ale dla wierniejszych czytelników będzie to miły akcent. I świetna niespodzianka na końcu.
Taka lekka, ciepła i pogodna opowieść. Nie była ani świetna ani zła, dobrze mi się ją czytało i miło spędziłam czas. Lubię motyw pogodnej kobiety i gburowatego faceta. Tutaj bohaterowie mnie oczarowali, byli po ludzku fajni. Ich historia też mi się podobała, chociaż nie była idealna. Jest to pierwszy tom serii, kolejne będą o przyjaciołach głównego bohatera. Poza tym...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUrocza, przyjemna i wesoła książka mimo banalnej i miejscami ckliwej historii.
Urocza, przyjemna i wesoła książka mimo banalnej i miejscami ckliwej historii.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzuje się usatysfakcjonowana. Książka przyjemna i lekka, mimo banalnie prostej fabuły, była urocza. Nieskomplikowana i miejscami zabawna. Coś na wieczór.
Czuje się usatysfakcjonowana. Książka przyjemna i lekka, mimo banalnie prostej fabuły, była urocza. Nieskomplikowana i miejscami zabawna. Coś na wieczór.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tofajna. bardzo przyjemnie sie czytalo :) Zabawna, dobrze napisana. taka zupelnie inna od tych wszytskich mrocznych mafijno-mc romansów. to az odświeżające! z checia siegne po kolejny tom :)
fajna. bardzo przyjemnie sie czytalo :) Zabawna, dobrze napisana. taka zupelnie inna od tych wszytskich mrocznych mafijno-mc romansów. to az odświeżające! z checia siegne po kolejny tom :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo fajna i przyjemna. Czytało mi się super. Nie było niepotrzebnych osób trzecich, fajnie opisana relacja tej dwójki i rozkwit ich uczucia.
Bardzo fajna i przyjemna. Czytało mi się super. Nie było niepotrzebnych osób trzecich, fajnie opisana relacja tej dwójki i rozkwit ich uczucia.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZabawna, trochę przewrotna, ciepła opowieść o małym miasteczku i mieszkańcach, którzy tworzą niemal jedną wielką rodzinę. Plus za bejsbol i bohaterkę, która ma odwagę zmieniać swoje życie pomimo wszystko i na przekór wszystkiemu.
Zabawna, trochę przewrotna, ciepła opowieść o małym miasteczku i mieszkańcach, którzy tworzą niemal jedną wielką rodzinę. Plus za bejsbol i bohaterkę, która ma odwagę zmieniać swoje życie pomimo wszystko i na przekór wszystkiemu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo sympatyczna książka. Miło się czytało. Może nie była jakaś porywająca, sami dobrzy i porządni bohaterowie, ale jak dla mnie całkiem przyjemna.
Bardzo sympatyczna książka. Miło się czytało. Może nie była jakaś porywająca, sami dobrzy i porządni bohaterowie, ale jak dla mnie całkiem przyjemna.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka, pomimo niewiarygodnych zbiegów okoliczności, jest niesamowicie przyjemną lekturą. Lekka i w miarę intensywna historia mechanika z Bellamy Creek i przypadkowej dziewczyny w pięknej balowej sukni potrafi wciągnąć czytelnika w swój świat.
Nie można powiedzieć, że w książce znajdzie się jakaś oryginalna historia, a mimo to jest jedną z lepszych z tej tematyki, która naprawdę przypadła mi o gustu.
Melanie Harlow stworzyła świat, który od tej pory zamierzam odwiedzać regularnie.
Książka, pomimo niewiarygodnych zbiegów okoliczności, jest niesamowicie przyjemną lekturą. Lekka i w miarę intensywna historia mechanika z Bellamy Creek i przypadkowej dziewczyny w pięknej balowej sukni potrafi wciągnąć czytelnika w swój świat.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie można powiedzieć, że w książce znajdzie się jakaś oryginalna historia, a mimo to jest jedną z lepszych z tej tematyki, która...
⚙️"Najlepsze podróże mają wiele zakrętów. Nie odbywają się po prostej drodze. I trzeba być otwartym, by podążać za głosem serca i sprawdzać, dokąd się dotrze".
.
.
Mieliście kiedyś okazję obejrzeć film familijny produkcji Disneya pt. „Zaczarowana” w rolach głównych z Amy Adams oraz Patrickiem Dempseyem? Nie bez powodu zadałam Wam to pytanie, gdyż zapoznając się z historią Griffina oraz Blair doszłam do wniosku, iż w pewnym stopniu przypomina mi ona właśnie wspomniane wcześniej przeze mnie dzieło kultury. Od razu po rozpoczęciu lektury na myśl przyszła mi scena z ów filmu, w której to Giselle ubrana w bajkową suknię ślubną, z diamentową tiarą na głowie została wyrzucona przez okrutną królową ze swojej krainy i zamiast znaleźć się na własnym ślubie, trafiła wprost na ulice współczesnego Manhattanu – do obcego dla niej świata. Podobnie sytuacja wyglądała w przypadku głównej bohaterki powieści „Drive me wild”, która to wychowywała się ciesząc wszelkimi korzyściami płynącymi z bogactwa, za sprawą czego obecnie posiadała dosłownie znikomą ilość wiedzy na temat realnej egzystencji. Aczkolwiek pewnego dnia postanowiła porzucić swoje dawne życie i rozpocząć nowe w zupełnie innym miejscu. Co prawda, w tej książce to nie zła królowa pozbyła się dziewczyny ze swojej krainy, a sama Blair zdecydowała się zdystansować od toksycznych rodziców i przeprowadzić na farmę rodziny Sawyerów, w której to zakochała się kilka lat temu. Jednak najpierw zamierzała udać się do małego miasteczka Bellamy Creek, gdyż po drodze zobaczyła reklamę baru, gdzie podobno serwowali najlepszą szarlotkę na Środkowym Zachodzie, a tak się składało, iż ona uwielbiała to ciasto. Pech chciał, że nagle jej samochód odmówił posłuszeństwa. Pęknięta opona oraz fatalny stan techniczny jej wysłużonego auta zmusiły ją do zatrzymania się w tym uroczym miejscu troszeczkę dłużej niż sądziła…
„Przyglądaliśmy się zbliżającej do nas kobiecie, chłonąc każdy szczegół. Długa suknia bez ramiączek. Diadem na ciemnoblond włosach. Białe rękawiczki sięgające do łokci. Zszokowana mina. Dziewczyna wyglądała jak skołowana księżniczka Disneya, która jechała do swojego magicznego królestwa i nie miała pojęcia, co się stało i gdzie się znalazła”.
Griffin Dempsey to najlepszy mechanik samochodowy w Bellamy Creek. To właśnie on udzielił Blair pomocy, a także zaproponował, żeby wprowadziła się do jego mieszkania na czas naprawy pojazdu – czyli na mniej więcej trzy tygodnie. Mężczyzna odkąd tylko ją ujrzał, czuł, iż jej obecność w miasteczku wywoła kłopoty. Mimo tego instynkt nakazał mu się zaopiekować tą piękną, nieco szurniętą oraz nazbyt gadatliwą dziewczyną. Z każdym kolejnym dniem Griffin zaczął pragnąć od Blair czegoś, czego nie powinien. „Nie przypominała mu żadnej znanej kobiety, co było zarówno problemem, jak i pokusą. Nie umiał jej rozszyfrować. Ale żarliwie ją pożądał”. Ta dwójka różniła się w każdym tego słowa znaczeniu. Oboje pochodzili z odmiennych światów, posiadali różne doświadczenia życiowe, a także plany na przyszłość. Protagonista nie chciał, żeby jego życie uległo zmianie. Otoczył się murem i nie zamierzał go burzyć, aczkolwiek ta słodka, mądra, zabawna kobieta z wielkiego miasta powoli przebijała się przez jego pancerz. „Blair sprawiła, że czuł się równocześnie silny i bezbronny. Chciał zrobić wszystko, aby ją zatrzymać oraz zapewnić jej szczęście. Darzył ją uczuciami, które z każdym dniem przybierały na sile”. Ona przywykła do życia jak z bajki, on zdecydowanie nie przypominał przystojnego księcia, więc czy istnieje szansa, aby głównych bohaterów połączyło coś więcej niż tylko przygody seks? Czy ich niezobowiązująca relacja z czasem przerodzi się w prawdziwe uczucie? Co najważniejsze, czy panna Beaufort opuści Bellamy Creek? A może zdecyduję się zostać w tym miasteczku na dłużej? Jedno jest w tej historii pewne – Blair oraz Griff są niczym ogień i woda, a jednak razem tworzą zadziwiająco dobrany duet!
.
Z twórczością Melanie Harlow miałam do czynienia tylko i wyłącznie podczas lektury „Hold you close” oraz „Nieidealnie dopasowani” – czyli powieści, które stworzyła razem z Corinne Michaels. Doskonale pamiętam, iż oba te romanse wywarły na mnie pozytywne wrażenie, więc oczywiście nie mogłam nie skusić się na pierwszy wydany w Polsce solowy tekst tej pisarki. Zdradzę Wam, że z niecierpliwością czekałam na premierę „Drive me wild”, gdyż nie od dziś wiadomo, iż uwielbiam takie klimatyczne opowieści osadzone w małych, urokliwych miasteczkach. Nie ukrywam natomiast, że robiłam do tej książki dwa podejścia i czytałam ją można powiedzieć „na raty”. Gdy sięgnęłam po raz pierwszy po historię Blair oraz Griffina nie potrafiłam się w nią wciągnąć. Jej śledzenie szło mi po prostu fatalnie. W głębi serca czułam, iż to po prostu nie był na nią odpowiedni czas, dlatego postanowiłam ją odłożyć i wrócić do niej kiedy indziej. Naprawdę bardzo się cieszę, że podjęłam taką, a nie inną decyzję, gdyż po kilku tygodniach przerwy uporałam się z tą lekturą w mgnieniu oka. Dzisiaj mogę stwierdzić, iż „Drive me wild” to przyjemna, sympatyczna, zabawna, momentami pikantna opowieść wprost idealna na długie, letnie wieczory.
.
Główne postacie od pierwszych stron obdarzyłam ogromną sympatią, choć muszę wspomnieć, że ociupinkę mnie denerwowali. Natomiast podobało mi się, iż zostali wykreowani na ludzi rzeczywistych, pełnych wad, naturalnych – takich jak każdy z nas. Griffin to człowiek z krwi i kości. Mężczyzna silny, lojalny, dobry, ale również uparty oraz wybuchowy. Facet z autentycznymi problemami, którym stawiał na co dzień czoła. „Z wierzchu był jak granit, a w środku jak masełko. Był jak kremowe lody oblane czekoladą”. Po śmierci ojca odziedziczył warsztat samochodowy, który przechodził w jego rodzinie z pokolenia na pokolenie. Dzielnie walczył, aby utrzymać go przy życiu. Próbował znaleźć czas i pieniądze na szkolenia, aby nadążyć za nowoczesną diagnostyką. Musiał też zaciągnąć mały kredyt dla firm, żeby było go stać na reklamę, drugiego mechanika, a także lepsze narzędzia czy oprogramowanie. Mężczyzna grał również w drużynie Bellamy Creek Bulldogs, w której to wszyscy zawodnicy przekroczyli już trzydziestkę. Griff od zawsze decydował się tylko na jednorazowe wybryki, a w dodatku nigdy nie zostawał u poderwanej panny na noc. Aczkolwiek, gdy panna Beaufort pojawiła się w rodzinnym miasteczku trzydziestodwulatka, momentalnie zaburzyła jego w pewnym sensie poukładaną codzienność. Powoli zaczęła wyciągać go z jego emocjonalnej zbroi, w której dotychczas krył się przed wszelkiego rodzaju uczuciami. „Przy Blair łatwo było mu być sobą. Sprawiała, że pragnął być lepszą wersją siebie. Bardziej cierpliwą. Mniej gniewną. Mającą więcej nadziei. Mniej zgorzkniałą. Dzięki niej zapragnął puścić wodze fantazji i otworzyć się na nowe możliwości – na inną przyszłość”. W Griffinie urzekł mnie fakt, iż miał naprawdę wielkie serce. Nie pokazywał tego każdemu, ale pod tą powłoką twardziela krył się wyjątkowo dobry, lecz w przeszłości skrzywdzony facet.
.
Natomiast Blair to słodka, bystra, inteligentna, mądra, zabawna trzydziestolatka, której sytuacja życiowa uległa ostatnio zmianie. Od teraz była zdana tylko i wyłącznie na siebie, a to oznaczało, że musiała wiele nauczyć się na temat funkcjonowania w realnym świecie. „Nie dysponowała już środkami, które niegdyś posiadała, gdyż jej rodzina wpadła w tarapaty. Jej ojciec uciekł się do kreatywnych rozwiązań księgowych, które okazały się unikaniem płacenia podatków. Musieli sprzedać w zasadzie wszystko, co mieli, również meble, żeby pokryć opłaty prawne”. Babcia naraiła jej gburowatego potentata z country clubu licząc, iż wnuczka go poślubi, aby wspomóc rodzinę. Jednak ona wolała klepać biedę niż zostać jego żoną. Blair podjęła wtedy poważną decyzję, aby rozpocząć swoje życie jeszcze raz, z czystą kartką, w zupełnie innym miejscu. „Porzuciła swój powierzchowny świat, by poszukać czegoś lepszego. Realnego. Miejsca, które przyjęłoby ją z otwartymi ramionami i sprawiło, że poczułaby się jak u siebie. Zamierzała tam prowadzić własną firmę. Piekarnię, gdyż uwielbiała piec i była w tym naprawdę dobra”. Blair pragnęła być kobietą, która samodzielnie rozwiązuje swoje problemy. Nie chciała polegać na pieniądzach lub kontaktach innych ludzi. “Ale w tym momencie była spłukana, zagubiona i bezradna. Jednak mimo tego nie zamierzała pozwolić, aby ktoś ją ratował, w końcu nie była bezradną księżniczką z bajki uwięzioną w wieży”. Trzydziestolatka miała dość playboyów bojących się zobowiązań lub leniwych, roszczeniowych dupków. Nie planowała dawać się dłużej zwodzić gładkim kłamstewkom, pustym obietnicom, a już na pewno nie podziała na nią zasobne konto bankowe. „Nikt nie wiedział lepiej od niej jak szybko pieniądze potrafiły zniknąć”. Panna Beaufort obecnie nie szukała męża, zważywszy na to, iż kwestiami priorytetowymi było dla niej zdobycie niezależności oraz założenie firmy, ale w przyszłości planowała związać się z kimś prawdziwym, szczerym, o wielkim sercu i równie wielkich marzeniach. Ta bohaterka zaimponowała mi przede wszystkim tym, jak świetnie odnalazła się w plotkarskiej miejscowości. Próbowała poradzić sobie ze wszystkim sama, pomimo widocznego braku wiedzy na temat codziennego życia. Dążyła również z niesłabnącą determinacją do spełnienia swoich marzeń. „W głębi serca była buntowniczką, która nie mogła się doczekać, aby pokazać światu, na co ją było stać”.
.
Protagonistka od razu spodobała się Griffinowi. Zrobiła na nim ogromne wrażenie tym, że chciała założyć własną firmę. Na jego oko nie wyglądała jednak na kobietę, którą interesowałaby jedna noc niezobowiązującego seksu, a on na nic innego nie zamierzał sobie pozwolić. „Blair zaskoczyła go. Z pozoru wydawała się słodka i delikatna. Czysta uprzejmość i elegancja. Ale pozostawiona sama w ciemności stawała się spragniona i agresywna, głośna i charakterna”. Przelatujące iskierki pożądania pomiędzy Dempseyem, a Blair dało się wyczuć już przy ich pierwszym spotkaniu. Ta dwójka pochodziła z zupełnie odmiennych światów, a jednak idealnie się uzupełniali. Mężczyzna uważał, iż on i panna Beaufort nie pragnęli tego samego: „ty pragniesz bajki, a ja nie jestem księciem”. Jednakże ciągnęła ich do siebie jakaś niewidzialna siła, która nie pozwalała im o sobie zapomnieć. Muszę natomiast zaznaczyć, że moim zdaniem ich relacja rozwinęła się troszeczkę zbyt szybko. Po zaledwie kilku dniach znajomości wylądowali razem w łóżku, co wydało mi się po prostu lekko nierealistyczne.
.
„Drive me wild” to dobrze napisany, ciekawy tekst, pozbawiony poważniejszych dramatów, wprost idealny dla wielbicieli komedii romantycznych osadzonych w klimatycznych miasteczkach. Nie brakowało tutaj humoru, błyskotliwych dialogów czy słownych przekomarzań. Fabuła bez wątpienia była odrobinę cukierkowa i przewidywalna, ale zdecydowanie mogę przymknąć na to oko, gdyż naprawdę przyjemnie spędziłam czas z tą lekturą. Autorka na łamach swojej powieści poruszyła temat trudnych relacji rodzinnych. Pokazała na przykładzie Blair, że w życiu należy dążyć do spełnienia swoich własnych marzeń, a co najważniejsze, najbliżsi powinni wspierać nas w tej drodze, a nie rzucać nam jeszcze kolejne kłody pod nogi. Ta historia udowadnia także, że czasami warto zaryzykować i zaufać drugiemu człowiekowi. Dopuścić go do swojego życia, a co za tym idzie pozwolić mu się uszczęśliwiać. Na koniec nie pozostało mi nic innego, jak tylko z wielką przyjemnością polecić Wam lekturę „Drive me wild”!
⚙️"Najlepsze podróże mają wiele zakrętów. Nie odbywają się po prostej drodze. I trzeba być otwartym, by podążać za głosem serca i sprawdzać, dokąd się dotrze".
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to.
.
Mieliście kiedyś okazję obejrzeć film familijny produkcji Disneya pt. „Zaczarowana” w rolach głównych z Amy Adams oraz Patrickiem Dempseyem? Nie bez powodu zadałam Wam to pytanie, gdyż...
Świetna, lekka, poruszająca, rozgrzewająca, wciągająca, zabawna, poważna, niegrzeczna, romantyczna - po prostu bardzo dobra. Motyw przeciwieństw w romansach jest dosyć popularny, ale nie ma co ukrywać, że wciąż świetnie się sprawdza. Blair i Griffin są jak ogień i woda, ale to właśnie dzięki temu obserwujemy, jak stopniowo wyciągają z siebie na światło dzienne to, co w nich najlepsze. Pierwsze spotkanie głównych bohaterów niczym wyjęte z kiczowatej komedii romantycznej, ale to tak urocze i zabawne, że zachęca do dalszej lektury. Bardzo podobał mi się wgląd w psychikę głównych bohaterów, co sprawiło, że wszystkie podejmowane przez nich decyzje są przedstawione w sposób zrozumiały i wyczerpujący.
Świetna, lekka, poruszająca, rozgrzewająca, wciągająca, zabawna, poważna, niegrzeczna, romantyczna - po prostu bardzo dobra. Motyw przeciwieństw w romansach jest dosyć popularny, ale nie ma co ukrywać, że wciąż świetnie się sprawdza. Blair i Griffin są jak ogień i woda, ale to właśnie dzięki temu obserwujemy, jak stopniowo wyciągają z siebie na światło dzienne to, co w nich...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKiedyś uwielbiałam tego typu serie o toczącym się życiu w niewielkich miasteczkach, którego mieszkańcy tak dobrze się znają. Tutaj szału jednak nie ma, pomimo tego tytułu. Książka jest z tych, w której przeważają sceny erotyczne, które w większości nie wnoszą niczego do fabuły. Mnie one nie grzały, w pewnym momencie nawet nieco obrzydziły głównego bohatera. Jedynym plusem tej książki jest główna bohaterka, która wykreowana została na takie słoneczko, które swoimi promieniami rozświetla miasteczko. Od razu zaskarbia sobie sympatię każdego. Głównym minusem zaś jest to, że nie potrafiłam kibicować związkowi głównych bohaterów. On miał być seksowny i atrakcyjny w swojej szorstkości i upartości, ale coś nie pykło i wyszło trochę toksycznie.
Kiedyś uwielbiałam tego typu serie o toczącym się życiu w niewielkich miasteczkach, którego mieszkańcy tak dobrze się znają. Tutaj szału jednak nie ma, pomimo tego tytułu. Książka jest z tych, w której przeważają sceny erotyczne, które w większości nie wnoszą niczego do fabuły. Mnie one nie grzały, w pewnym momencie nawet nieco obrzydziły głównego bohatera. Jedynym plusem...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSuper się czyta, lekka, fajna I przyjemna 😊
Cała seria jest niesamowita i świetnie się ją czyta. Fajny film by z tego był 😊😁
Super się czyta, lekka, fajna I przyjemna 😊
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCała seria jest niesamowita i świetnie się ją czyta. Fajny film by z tego był 😊😁
Na początku sądziłam, że Blair będzie typową laską z wyższych sfer. Wiecie, rozpieszczona księżniczka, która zawsze dostawała to co chciała, nigdy nie musiała się o nic starać, walczyć. No po prostu rozpuszczona paniusia. Zostałam miło zaskoczona gdy okazało się, że jest ona inteligentną kobietą, która powoli zaczyna życie na własny rachunek. Nie boi się ciężkiej pracy, nie czeka aż ktoś jej poda wszystko pod nos.
Griffin znowu sprawiał wrażenia mężczyzny, który doskonale wie czego chce, więc do tego dąży. Nie sądziłam, że będzie taki wstydliwy w związku ze swoimi uczuciami. Widać było jak bardzo rodzinna firma jest dla niego ważna i jak się gryzie żeby ją uratować.
Powiem Wam, że książki mafijne chyba za bardzo weszły mi do głowy, bo mimo wszystko wyczekiwałam jakieś mega dramy. Sądziłam, że może poprzednie życie Blair bądź poprzedni związek Griffina ich dogoni.
Książkę czytało mi się dobrze. Fajnie przedstawiona historia, w której dobre serce i bezinteresowna pomoc wychodzi na prowadzenie. Jestem mega zadowolona i z przyjemnością sięgnę po kolejną część.
Na początku sądziłam, że Blair będzie typową laską z wyższych sfer. Wiecie, rozpieszczona księżniczka, która zawsze dostawała to co chciała, nigdy nie musiała się o nic starać, walczyć. No po prostu rozpuszczona paniusia. Zostałam miło zaskoczona gdy okazało się, że jest ona inteligentną kobietą, która powoli zaczyna życie na własny rachunek. Nie boi się ciężkiej pracy, nie...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBylo w niej wszystko czego sie oczekuje po romansidle - humorystyczne momenty, troche smutku, dobrzy przyjaciele, facet po przejsciach, rezolutna babeczka i trudna milosc. Zaczelam te serie od zlej strony - bo od hostorii Enza - wiec "wiedzialam", ze ta ksiazka dobrze sie skonczy 😁😁😁. Nie jest to zadne literackie dzielo, ale w grupie erotyczno-romansowych gniotow, ktore sie ostatnio ukazuja i na dodatek sa balwochwalczo oceniane przez blogierki uwazam historie mieszkancow Bellamy Creek za bardzo fajna. Rozrywka na wieczor, podroz, urlop.
Bylo w niej wszystko czego sie oczekuje po romansidle - humorystyczne momenty, troche smutku, dobrzy przyjaciele, facet po przejsciach, rezolutna babeczka i trudna milosc. Zaczelam te serie od zlej strony - bo od hostorii Enza - wiec "wiedzialam", ze ta ksiazka dobrze sie skonczy 😁😁😁. Nie jest to zadne literackie dzielo, ale w grupie erotyczno-romansowych gniotow, ktore...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSympatyczna lekko pikantna historia. Sprawnie poprowadzona fabuła sprawia, że nie można oderwać się od książki.
Sympatyczna lekko pikantna historia. Sprawnie poprowadzona fabuła sprawia, że nie można oderwać się od książki.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie przypominam sobie, żebym aż tak się zmęczyła jakaś inną historią. Rozkręciło się dopiero na sam koniec. Ujęła mnie tylko w sumie historia staruszka i szarlotki jego żony.
Nie przypominam sobie, żebym aż tak się zmęczyła jakaś inną historią. Rozkręciło się dopiero na sam koniec. Ujęła mnie tylko w sumie historia staruszka i szarlotki jego żony.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSama historia mnie nie męczyła jak to, jak ciężko mi się ją czytało. Nie wiem, czy problem leżał po stronie autorki, czy tłumaczenia, ale naprawdę - sposób przedstawienia losów Griffina i Blair mnie prawie pokonał. Najlepszą częścią tej książki są przepisy zamieszczone na samym jej końcu.
Sama historia mnie nie męczyła jak to, jak ciężko mi się ją czytało. Nie wiem, czy problem leżał po stronie autorki, czy tłumaczenia, ale naprawdę - sposób przedstawienia losów Griffina i Blair mnie prawie pokonał. Najlepszą częścią tej książki są przepisy zamieszczone na samym jej końcu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMiło i przyjemnie.
Miło i przyjemnie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBlair wymiata <3 jest świetna, to co myśli to mówi! Griffin, były wojskowy, po osobistych przejściach trochę wycofany. Autorka stworzyła świetną historię!
Blair wymiata <3 jest świetna, to co myśli to mówi! Griffin, były wojskowy, po osobistych przejściach trochę wycofany. Autorka stworzyła świetną historię!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo przeczytaniu tej książki aż zapragnęłam zacząć wszystko od nowa. Podczas czytania nie mogłam się oprzeć wrażeniu że idealnie nadawałaby się do ekranizacji. Małe miasteczko w którym wszyscy się znają i chętnie sobie pomagają, dni płyną wolno i spokojnie. Czułam jakbym była tam razem z bohaterami.
Po przeczytaniu tej książki aż zapragnęłam zacząć wszystko od nowa. Podczas czytania nie mogłam się oprzeć wrażeniu że idealnie nadawałaby się do ekranizacji. Małe miasteczko w którym wszyscy się znają i chętnie sobie pomagają, dni płyną wolno i spokojnie. Czułam jakbym była tam razem z bohaterami.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDRIVE ME WILD - MELANIE HARLOW
🤎Seria: Bellamy Creek #1
🤎Moja ocena: 7/10
🤎Data wydania: 23.03.2022
🤎Wydawnictwo: Niegrzeczne Książki
Do tej pory z tą autorką miałam styczność tylko przy okazji jej duetu, a raczej duetów z Corinne Michaels, ale podobały mi się one i miło wspominam tamte historie, dlatego jak tylko pojawiła się solowa książka Melanie to postanowiłam sięgnąć po nią i sprawdzić czy mi się spodoba. Muszę przyznać, że jestem pozytywnie zaskoczona. Griffin i Blair to dwoje ludzie o zupełnie przeciwnych charakterach. On to skromny i cichy, ale też uparty i dość zrzędliwy mechanik w małym miasteczku, który ma swoje problemy, a najważniejsze dla niego są rodzina i przyjaciele. Ona pochodzi z zamożnej, ale toksycznej rodziny od której pragnie się odciąć, wydostać z macek i zacząć wszystko od nowa. Muszę przyznać, że pierwsze spotkanie głównych bohaterów wypadło dość oryginalnie i wcale w tej kwestii nie żartuję. Strasznie szybko poznaliśmy historię Blair, ale mam wrażenie, że to zasługa jej gadatliwości. Dość szybko pojawia się chemia pomiędzy postaciami, nie wiem czy nie za szybko, ale jest ona wyczuwalna nawet dla czytelnika co moim zdaniem jest bardzo fajnym uczuciem podczas czytania. „Drive me wild” to historia naprawdę fajna, ciepła i z humorem. Melanie Harlow cechuje się lekkim i przyjemnym piórem dzięki czemu książkę czyta się całkiem szybko i nie trzeba przy niej myśleć. Moim zdaniem będzie fajna jeśli szukacie jakiegoś przerywnika przy cięższych sektorach, albo po prostu lubicie takie szybkie, niezobowiązujące pozycje. Na pewno sięgnę po kolejny tom, bo już polubiłam postaci drugoplanowe!
~Zaczytana Anielka~
DRIVE ME WILD - MELANIE HARLOW
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to🤎Seria: Bellamy Creek #1
🤎Moja ocena: 7/10
🤎Data wydania: 23.03.2022
🤎Wydawnictwo: Niegrzeczne Książki
Do tej pory z tą autorką miałam styczność tylko przy okazji jej duetu, a raczej duetów z Corinne Michaels, ale podobały mi się one i miło wspominam tamte historie, dlatego jak tylko pojawiła się solowa książka Melanie to postanowiłam...
Blair Beaufort to młoda piękna kobieta, pochodząca z bardzo majętnej rodziny. Dziewczyna uciekła od toksycznych rodziców w celu spełnienia swoich marzeń. Podczas drogi do nowego etapu życia zdarza się pewny incydent, dzięki któremu poznaje przystojnego trzydziesto – dwuletniego Griffina Demsey’a – mechanika. Mężczyzna udziela jej pomocy, a nawet proponuje chwilowy pobyt u siebie, na czas oczekiwania naprawy samochodu. Blair zgadza się bez zastanowienia, ponieważ szybko darzy nieznajomych zaufaniem oraz bardzo potrzebuje auta do dalszej podróży.
Blair i Griffin są z dwóch różnych światów, czy po spędzeniu ze sobą kilku tygodni, miedzy tą dwójką będzie coś więcej, niż tylko tymczasowi współlokatorzy?
Sięgając po „DRIVE ME WILD” nie sądziłam, że książka tak bardzo mi się spodoba. Już od pierwszych stron nasiąknięta jest ona dużą dawką humoru. Serio, nie mogłam ze śmiechu przez wypowiedzi, czy myśli bohaterów. Fabuła bardzo ciekawa, przedstawia ludzi z dwóch różnych światów. Kreacja bohaterów świetna, pokazująca, że przeciwieństwa się przyciągają. Pomiędzy Blair i Griffinem dochodzi do bardzo gorących scen, które napisane są smakiem i co najważniejsze, nie przyćmiewają w ogóle one fabuły, uważam to za duży plus. W książce znajdziemy ważny przekaz jak warto zaryzykować dla spełnienia marzeń. To jest moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki i jest ono udane. Styl autorki lekki i przyjemny, na pewno sięgnę w niedalekiej przyszłości po kolejną część z serii Bellamy Creek. Polecam tą histerię, mogę Wam zagwarantować, że czytając ją ubawicie się ze śmiechu!
Blair Beaufort to młoda piękna kobieta, pochodząca z bardzo majętnej rodziny. Dziewczyna uciekła od toksycznych rodziców w celu spełnienia swoich marzeń. Podczas drogi do nowego etapu życia zdarza się pewny incydent, dzięki któremu poznaje przystojnego trzydziesto – dwuletniego Griffina Demsey’a – mechanika. Mężczyzna udziela jej pomocy, a nawet proponuje chwilowy pobyt u...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiestety, ale nie siadło mi to.
Historia o niczym, postacie irytujące, fabuła przerysowana, doczytałam, ale na siłę. Zdecydowanie nie jest to dla mnie.
Niestety, ale nie siadło mi to.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistoria o niczym, postacie irytujące, fabuła przerysowana, doczytałam, ale na siłę. Zdecydowanie nie jest to dla mnie.