Nie, nie i jeszcze raz nie. Nie zgadzam się z takim podejściem do twórczości H. P. Lovecrafta, jaki reprezentowany jest w tej serii komiksowej. Brak klimatu powieści "samotnika z Providence". Całość przypomina raczej "The Walking Dead" niż historie o wielkich przedwiecznych. Kolejne zeszyty przeczytam chyba już tylko z rozpędu (jeżeli w ogóle). Podsumowując - nawet fajnie zapowiadająca się seria leci w dół na łeb, na szyję przez bezsensowną fabułę. Jeżeli ktoś chce zapoznać się ze światem Lovecrafta powinien sięgnąć raczej po "Widmo nad Innsmouth" niż po Green Class.
Nie, nie i jeszcze raz nie. Nie zgadzam się z takim podejściem do twórczości H. P. Lovecrafta, jaki reprezentowany jest w tej serii komiksowej. Brak klimatu powieści "samotnika z Providence". Całość przypomina raczej "The Walking Dead" niż historie o wielkich przedwiecznych. Kolejne zeszyty przeczytam chyba już tylko z rozpędu (jeżeli w ogóle). Podsumowując - nawet fajnie...
To już trzeci tom serii, gdzie grupa nastolatków stara się przetrwać w odizolowanym rejonie leśnym, pełnym dziwnych oraz krwiożerczych mutantów. Oczywiście na pierwszy plan wychodzą teraz Przedwieczni i ich sługi, zatem łatwo przewidzieć jak potoczy się fabuła. Czy aby na pewno? Cóż jest kilka ciekawych zagrywek znacznie uprzyjemniających lekturę tego tomu. Co prawda finał był raczej z góry do przewidzenia, ale i tak nim do niego się dotarło to komiks potrafił lekko zaskoczyć.
Temat Przedwiecznych jest tak szeroko wałkowany, że chyba każdy o nich słyszał. Wymyśleni przez amerykańskiego pisarza H.P. Lovecrafta stali się dziś nierozłącznym elementem kultury. W zasadzie na każdym jej polu. I bardzo mi się to podoba, choć wiadomo - wypada różnie. Tutaj nawet nieźle. Co prawda szału nie zrobiło, zaskoczenia jakoś specjalnie nie było, ale cały schemat płynnie wpisuje się w fabułę poprzednich tomów i zgrabnie uzupełnia świat przedstawiony. Jednocześnie mamy wyjaśnienie czemu wszystko się pochrzaniło, a na świecie grasuje ogromna armia mutantów przypominających rośliny.
Ciężko pisać cokolwiek więcej o fabule trzeciego tomu, gdyż każdy element to zbytni spoiler. W zasadzie okładka dość dużo zdradza i mając w pamięci wydarzenia z finału drugiego tomu oraz czytając pierwsze strony trzeciego, można przewidzieć jak potoczy się fabuła. Ta nie specjalnie ewoluuje względem tego co już znamy. Z jednej strony pasuje to do klimatu, ale z drugiej... no można by wykrzesać z tej opowieści nieco więcej. A tak mamy klasyczne, dość bezpieczne zagrywki. Fajnie się to czyta za pierwszym razem, jednak w moim wypadku jakoś szału nie robi. Ot solidna opowieść.
Czy zatem sięgnę po kolejny tom? Tak, bo chce wiedzieć, jak ta opowieść finalnie się zakończy. Dlatego z serią zostanę do samego finału, który zapewne mnie niczym nie zaskoczy, ale jego konstrukcja obstawiam będzie solidna. A przynajmniej na tyle liczę. Dla mnie "Green Class" to taki miły przerywnik, do przeczytania na raz i raczej późniejszego zapomnienia. Z drugiej strony po prostu dobrze się go czyta, a mimo tony klisz, całość zgrabnie zbudowano. To niewątpliwa zaleta tej serii, mogącej łatwo podbić serca młodszych lub mniej opierzonych czytelników.
Recenzja dostępna też na blogu W pajęczej sieci
https://wpajeczejsieci.blogspot.com/2022/01/green-class-3-chaos.html
To już trzeci tom serii, gdzie grupa nastolatków stara się przetrwać w odizolowanym rejonie leśnym, pełnym dziwnych oraz krwiożerczych mutantów. Oczywiście na pierwszy plan wychodzą teraz Przedwieczni i ich sługi, zatem łatwo przewidzieć jak potoczy się fabuła. Czy aby na pewno? Cóż jest kilka ciekawych zagrywek znacznie uprzyjemniających lekturę tego tomu. Co prawda finał...
Nie, nie i jeszcze raz nie. Nie zgadzam się z takim podejściem do twórczości H. P. Lovecrafta, jaki reprezentowany jest w tej serii komiksowej. Brak klimatu powieści "samotnika z Providence". Całość przypomina raczej "The Walking Dead" niż historie o wielkich przedwiecznych. Kolejne zeszyty przeczytam chyba już tylko z rozpędu (jeżeli w ogóle). Podsumowując - nawet fajnie zapowiadająca się seria leci w dół na łeb, na szyję przez bezsensowną fabułę. Jeżeli ktoś chce zapoznać się ze światem Lovecrafta powinien sięgnąć raczej po "Widmo nad Innsmouth" niż po Green Class.
Nie, nie i jeszcze raz nie. Nie zgadzam się z takim podejściem do twórczości H. P. Lovecrafta, jaki reprezentowany jest w tej serii komiksowej. Brak klimatu powieści "samotnika z Providence". Całość przypomina raczej "The Walking Dead" niż historie o wielkich przedwiecznych. Kolejne zeszyty przeczytam chyba już tylko z rozpędu (jeżeli w ogóle). Podsumowując - nawet fajnie...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo już trzeci tom serii, gdzie grupa nastolatków stara się przetrwać w odizolowanym rejonie leśnym, pełnym dziwnych oraz krwiożerczych mutantów. Oczywiście na pierwszy plan wychodzą teraz Przedwieczni i ich sługi, zatem łatwo przewidzieć jak potoczy się fabuła. Czy aby na pewno? Cóż jest kilka ciekawych zagrywek znacznie uprzyjemniających lekturę tego tomu. Co prawda finał był raczej z góry do przewidzenia, ale i tak nim do niego się dotarło to komiks potrafił lekko zaskoczyć.
Temat Przedwiecznych jest tak szeroko wałkowany, że chyba każdy o nich słyszał. Wymyśleni przez amerykańskiego pisarza H.P. Lovecrafta stali się dziś nierozłącznym elementem kultury. W zasadzie na każdym jej polu. I bardzo mi się to podoba, choć wiadomo - wypada różnie. Tutaj nawet nieźle. Co prawda szału nie zrobiło, zaskoczenia jakoś specjalnie nie było, ale cały schemat płynnie wpisuje się w fabułę poprzednich tomów i zgrabnie uzupełnia świat przedstawiony. Jednocześnie mamy wyjaśnienie czemu wszystko się pochrzaniło, a na świecie grasuje ogromna armia mutantów przypominających rośliny.
Ciężko pisać cokolwiek więcej o fabule trzeciego tomu, gdyż każdy element to zbytni spoiler. W zasadzie okładka dość dużo zdradza i mając w pamięci wydarzenia z finału drugiego tomu oraz czytając pierwsze strony trzeciego, można przewidzieć jak potoczy się fabuła. Ta nie specjalnie ewoluuje względem tego co już znamy. Z jednej strony pasuje to do klimatu, ale z drugiej... no można by wykrzesać z tej opowieści nieco więcej. A tak mamy klasyczne, dość bezpieczne zagrywki. Fajnie się to czyta za pierwszym razem, jednak w moim wypadku jakoś szału nie robi. Ot solidna opowieść.
Czy zatem sięgnę po kolejny tom? Tak, bo chce wiedzieć, jak ta opowieść finalnie się zakończy. Dlatego z serią zostanę do samego finału, który zapewne mnie niczym nie zaskoczy, ale jego konstrukcja obstawiam będzie solidna. A przynajmniej na tyle liczę. Dla mnie "Green Class" to taki miły przerywnik, do przeczytania na raz i raczej późniejszego zapomnienia. Z drugiej strony po prostu dobrze się go czyta, a mimo tony klisz, całość zgrabnie zbudowano. To niewątpliwa zaleta tej serii, mogącej łatwo podbić serca młodszych lub mniej opierzonych czytelników.
Recenzja dostępna też na blogu W pajęczej sieci
https://wpajeczejsieci.blogspot.com/2022/01/green-class-3-chaos.html
To już trzeci tom serii, gdzie grupa nastolatków stara się przetrwać w odizolowanym rejonie leśnym, pełnym dziwnych oraz krwiożerczych mutantów. Oczywiście na pierwszy plan wychodzą teraz Przedwieczni i ich sługi, zatem łatwo przewidzieć jak potoczy się fabuła. Czy aby na pewno? Cóż jest kilka ciekawych zagrywek znacznie uprzyjemniających lekturę tego tomu. Co prawda finał...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to