Książka bardzo słaba. Przez pierwsze 200 stron nie dzieje się kompletnie nic, mam wrażenie, że czytam jeden niekończący się opis kompletnie niepotrzebnych rzeczy. Akcja na koniec nieco się rozkręca, ale wciąż nic specjalnego. Książka nudna i męcząca. Daje 4 gwiazdki za styl pisania, bo był naprawdę okej, ale cała reszta niekoniecznie. Nie polecam, trochę strata czasu.
Książka bardzo słaba. Przez pierwsze 200 stron nie dzieje się kompletnie nic, mam wrażenie, że czytam jeden niekończący się opis kompletnie niepotrzebnych rzeczy. Akcja na koniec nieco się rozkręca, ale wciąż nic specjalnego. Książka nudna i męcząca. Daje 4 gwiazdki za styl pisania, bo był naprawdę okej, ale cała reszta niekoniecznie. Nie polecam, trochę strata czasu.
Jakoś od 200 strony (całość 326) akcja zaczęła się rozkręcać. Warto być bardzo ostrożnym prowadząc swój profil na serwisach społecznościowych. Ostatnio przestałam bywać na instagramie, po przeczytaniu książki jeszcze bardziej zaczęłam się zastanawiać ile z tego co tam widziałam to była "podkolorowana" prawda, w większości oglądałam jakieś zwierzaki i tak chyba zostanie.
Jakoś od 200 strony (całość 326) akcja zaczęła się rozkręcać. Warto być bardzo ostrożnym prowadząc swój profil na serwisach społecznościowych. Ostatnio przestałam bywać na instagramie, po przeczytaniu książki jeszcze bardziej zaczęłam się zastanawiać ile z tego co tam widziałam to była "podkolorowana" prawda, w większości oglądałam jakieś zwierzaki i tak chyba...
Główna bohaterka jest egoistyczną i zadufaną w sobie osobą. Zrobi wszystko dla kolejnych odsłon na swoim profilu. Mąż na początku wydawał mi się normalna osoba taką która została trochę na siłę wrzucona w ten świat. Zakończenie pokazuje jednak że oboje są próżni, nie liczy się dla nich drugi człowiek. Niestety żyjemy w takich czasach, że na ludzkiej tragedii wybijają się ci pseudo gwiazdki z Instagrama i innych mediów społecznościowych.
Główna bohaterka jest egoistyczną i zadufaną w sobie osobą. Zrobi wszystko dla kolejnych odsłon na swoim profilu. Mąż na początku wydawał mi się normalna osoba taką która została trochę na siłę wrzucona w ten świat. Zakończenie pokazuje jednak że oboje są próżni, nie liczy się dla nich drugi człowiek. Niestety żyjemy w takich czasach, że na ludzkiej tragedii wybijają się...
Nudna książka. Większość jej treści to opłakiwanie tego jak posiadanie dzieci jest okropne, w sumie nic zachęcającego do rozmyśleń. Mało realne, aby influencerka trudniąca się robieniem zdjęć obsmarkańcom zdobyła taką sławę, że aż każdy ją poznaje na ulicy. Przez 200 stron nic się nie dzieje. Motyw zbrodni jest za to taki głupi, że chyba nigdy głupszego nie słyszałam. Złapałam się za głowę, jak to przeczytałam, bo ta powieść straciła jakąkolwiek szansę na traktowanie jej poważnie z mojej strony. W dodatku ta końcówka... cały internet dzielnie wspomaga męża w poszukiwaniu żony i po zdjęciu, na którym widać jezioro znają już kraj i miasto, gdzie znajduje się zaginiona... Mąż jedzie i to okazuje się pierwszy, prawidłowy traf. Trzy gwiazdki tylko za pokazanie czym się kończy takowa działaność na internecie. Bardzo dobrze uświadamiać.
Nudna książka. Większość jej treści to opłakiwanie tego jak posiadanie dzieci jest okropne, w sumie nic zachęcającego do rozmyśleń. Mało realne, aby influencerka trudniąca się robieniem zdjęć obsmarkańcom zdobyła taką sławę, że aż każdy ją poznaje na ulicy. Przez 200 stron nic się nie dzieje. Motyw zbrodni jest za to taki głupi, że chyba nigdy głupszego nie słyszałam....
W dzisiejszych czasach kiedy żyje się pod szkiełkiem obiektywu, kiedy odsłania się zwykle swoje życie przed całym światem, nie dziwne jest, że są osoby, a nawet całe małżeństwa, które żyją na pokaz. Pokazują wszystko co robią, gdzie spędzają wakacje, co jedzą, w co się ubierają, z kim się przyjaźnią itd.
Emmy Jackson pokazuje swoje macierzyństwo innym, pokazuje niby bez odsłony, wszelkie wpadki, niedoskonałość, gorsze dni, pokazuje jakie jest trudne rodzicielstwo. Pewnego dnia jednak okazuje się, że ma takie życie cienie oraz ma kogoś kto chce być taki jak ona.
Jak to się skończy i jak to zaburzy jej życie i życie jej rodziny. Książka z pozoru banalna, wnosi wiele spraw do przemyślenia.
Może też m.in dlatego ja nie daje, kiedy i gdzie pracuje, kiedy odpoczywam i nie chwalę się związkiem... bo czasem może to mieć przykre skutki. Książkę polecam, aczkolwiek jest trochę rozwleczona w niektórych watkach.
OCENA 08/10
53/25 (07/03) ) Obyczaj 49/25
ILOŚC STRON: 328
DATA I WYDANIA: 01.01.2021 r
DATA WYDANIA12.01.2022R.
czas przewidziany czytania: 5 h 28 min.
Czas słuchania: 09 h 42 min
Lektorzy : Ewa Jakubowicz
Anastazja
skończona 30.03.2025 (słuchana)
"INFLUENCERKA" - ELLERY LIOYD
W dzisiejszych czasach kiedy żyje się pod szkiełkiem obiektywu, kiedy odsłania się zwykle swoje życie przed całym światem, nie dziwne jest, że są osoby, a nawet całe małżeństwa, które żyją na pokaz. Pokazują wszystko co robią, gdzie spędzają wakacje, co jedzą, w co się ubierają, z kim się przyjaźnią itd.
Emmy Jackson pokazuje swoje...
Książka w wielu miejscach bardzo przegadana, ale autorom udało się stworzyć klimat tej historii, który mnie wciągnął. Zakończenie... Cóż.... Dziwne. Ale ogólnie nie żałuję spędzonego z tym tytułem czasu.
Książka w wielu miejscach bardzo przegadana, ale autorom udało się stworzyć klimat tej historii, który mnie wciągnął. Zakończenie... Cóż.... Dziwne. Ale ogólnie nie żałuję spędzonego z tym tytułem czasu.
Jeśli szukacie pełnokrwistego kryminały to nie ten adres. Szukajcie dalej. Jednak jeśli lubicie thrillery psychologiczne, gdzie cała sprawa tak naprawdę zaczyna się i kończy w relacjach między bohaterami to właściwy adres. Właśnie w tej książce to dostaniecie. Całą historię poznajemy z dwóch perspektyw, a właściwie trzech. Ten zabieg pozwala czytelnikowi wniknąć w opowieść,ale też wybrać stronę. Emmy jest instamamą i to nie byle jaką. Każdy jej dzień obserwuje ponad milion ludzi na całym świecie. Najnajmama jest inspiracją i wsparciem dla mam, ale też marką,która świetnie na siebie zarabia. Z pozoru budowane na szczerości tak naprawdę jest pieczołowicie zaplanowane w każdym nawet najdrobniejszym ruchu. Mąż Emmy Dan z biegiem czasu jest coraz większym przeciwnikiem działalności,jednak zdaje sobie sprawę, że rachunki same się nie zapłacą. Czy zwykła influencerka może mieć stalkera? Czy jej działalność może ściągnąć zagrożenie na rodzinę? Kto będzie walczył o ich bezpieczeństwo? I w końcu najważniejsze pytanie czy tragedia z którą staną twarz w twarz ich czegoś nauczyć i czy wyciągną odpowiednie wnioski?
Jeśli szukacie pełnokrwistego kryminały to nie ten adres. Szukajcie dalej. Jednak jeśli lubicie thrillery psychologiczne, gdzie cała sprawa tak naprawdę zaczyna się i kończy w relacjach między bohaterami to właściwy adres. Właśnie w tej książce to dostaniecie. Całą historię poznajemy z dwóch perspektyw, a właściwie trzech. Ten zabieg pozwala czytelnikowi wniknąć w...
Książka porusza bardzo ważny (na czasie) temat. Wszędobylski internet, w którym każdy czuje się odważny, może bez większego ryzyka napisać, co tylko mu ślina na język przyniesie.. Siedząc schowanym za ekranem komputera, nie widząc drugiej osoby czujemy się bezpiecznie, ale..... do czasu......
Książka porusza bardzo ważny (na czasie) temat. Wszędobylski internet, w którym każdy czuje się odważny, może bez większego ryzyka napisać, co tylko mu ślina na język przyniesie.. Siedząc schowanym za ekranem komputera, nie widząc drugiej osoby czujemy się bezpiecznie, ale..... do czasu......
Bardzo przyjemna książka, choć na początku widywała się przewidywalna, okazuje się że to świetny zabieg zmyłkowy. Różne narracje to nie nowy zabieg w literaturze, ale jest tu bardzo dobrze przeprowadzony - nie zaszkodziło tworzenie tej książki przez duet.
Tematyka bardzo aktualna w dzisiejszej Polsce, szerzącej świadomość na temat sharentingu.
Bardzo przyjemna książka, choć na początku widywała się przewidywalna, okazuje się że to świetny zabieg zmyłkowy. Różne narracje to nie nowy zabieg w literaturze, ale jest tu bardzo dobrze przeprowadzony - nie zaszkodziło tworzenie tej książki przez duet.
Tematyka bardzo aktualna w dzisiejszej Polsce, szerzącej świadomość na temat sharentingu.
Media społecznościowe stały się „słupem reklamowym”. Marki wypatrują profili, które mogłyby zaprezentować ich produkty. Można uważać, że to (pozornie) łatwy zarobek, a fala prezentów jaka się wiąże z takim zajęciem jest niebywale atrakcyjna. Duet pisarski ukryty pod pseudonim Ellery Lloyd w powieści „Influencerka” chce pokazać inną stronę tego zjawiska. Nieco mroczną.
Główną bohaterką książki jest Emmy popularna brytyjska influencerka parentingowa. Na swoim profilu pokazuje macierzyństwo "bez filtra". Nie wstydzi się bałaganu, podkrążonych oczu itp., a obserwatorki się z nią utożsamiają. Pokazując swoją rodzinę Emmy stworzyła prawdziwe imperium. Kobieta kocha popularność, napawa się nią. Planowanie strategii promocji jej profilu jest dla niej niczym paliwo, a może narkotyk. Instaświat staje się ważniejszy niż ten realny. Codzienny rozgardiasz jest doskonale zaplanowanym kadrem, a zabawne anegdoty nie mają nic wspólnego z rzeczywistością. Ale biznes się kręci przyciągając miłośników i hejterów. Z tych drugich instamama niewiele sobie robi. Czy to błąd, że bagatelizuje niebezpieczeństwo?
Przypuszczam, że powieść ta miała być thrillerem, ale zdominowały ją opisy infuencersikch praktyk. Kompozycja przypomina mi książkę „Idealna” Magdy Stachuli. Mamy tu narrację pierwszoosobową, a głos został oddany trzem bohaterom: Emmy, jej mężowi i komuś, kto ma do Emmy wielki żal. Jaki już wspomniałam Ellery Lloyd poświęca dużo miejsca opowiadając, jak internetowi twórcy kreują rzeczywistość, a także jakie zagrożenia niesie ujawnianie wizerunku. Emmy jest karierowiczką, ma pomysł na siebie i go konsekwentnie realizuje, co odbija się na jej stosunkach z rodziną i przyjaciółmi. Temu wszystkiego towarzyszy fatalistyczny klimat podkręcany zarówno przez kolejne problemy i wyzwania, jakie są stawiane przed instamamą, jak i przez fragmenty, kiedy odzywa się jej wróg. Końcówka książki ma już charakter typowego thrillera. Tragedia wisi na włosku. Pytanie, czy się utrzyma czy spadnie na Emmy i jej bliskich?
Jest to niewątpliwie książka aktualna i znajdą w niej coś „ku przestrodze” zarówno ci, którzy influencerstwem się zajmują, jak i obserwatorzy. Bardzo podoba mi się, że bohaterka jest instamamą. Macierzyństwo to taki czas, kiedy szukamy odskoczni od ogromu obowiązków. Często media społecznościowe są ucieczką. Niektóre panie inspirują się samozwańczymi ekspertami, a inne same się nimi stają. Chętnie dzielą się zdjęciami swoich dzieci i dobrymi radami. Można się zachłysnąć miłymi komentarzami, poczuć więź z innymi użytkownikami. Nie wspominając o gratisach otrzymywanych od marek w zamian za reklamę. Jednak warto zadać sobie pytanie, czy warto, czy faktycznie więcej zyskujemy, a może tracimy coś ważnego? Chociażby prywatność.
„Influencerkę” przeczytałam z zainteresowaniem. Szczególnie podobała mi się kreacja Emmy, która jest kochana przez swoich obserwatorów, a jednak czytelnik nie poczuje do niej sympatii. Raczej czeka aż „noga jej się powinie”. Banalnie brzmi, że to książka „ku przestrodze”, jednak ma w sobie ten element. Pokazuje, że media społecznościowe, a raczej działania jakie podejmują ich użytkownicy, powinny mieć ograniczony kredyt zaufania.
Media społecznościowe stały się „słupem reklamowym”. Marki wypatrują profili, które mogłyby zaprezentować ich produkty. Można uważać, że to (pozornie) łatwy zarobek, a fala prezentów jaka się wiąże z takim zajęciem jest niebywale atrakcyjna. Duet pisarski ukryty pod pseudonim Ellery Lloyd w powieści „Influencerka” chce pokazać inną stronę tego zjawiska. Nieco...
Temat książki bardzo aktualny. Dużo osób pokazuje swoje życie w sieci dla zdobycia popularnośći i zdobycia korzyści finasowych. Kązdy zna takie osoby. Często to co jest pokazywane w sieci różni się diamentralnie od rzeczywistośći. Tak było z główną bohaterką Emmą Jackson, podpisującą się jako Najnajmama. Publikowała zdjęcia, pisała posty, pokazywała swoje życie. Akcja książki jest dynamiczna, trzyma w napięciu, pokazuje zagrożenia jakie niesie pokazywanie swojego życia nieznanym osobom. O tym przekonała się Emma.
Temat książki bardzo aktualny. Dużo osób pokazuje swoje życie w sieci dla zdobycia popularnośći i zdobycia korzyści finasowych. Kązdy zna takie osoby. Często to co jest pokazywane w sieci różni się diamentralnie od rzeczywistośći. Tak było z główną bohaterką Emmą Jackson, podpisującą się jako Najnajmama. Publikowała zdjęcia, pisała posty, pokazywała swoje życie. Akcja...
Najgorsze co może być to genialnie zarysowująca się fabuła i nie wykorzystanie potencjału. Naprawdę nastawiałam się na mega thriller, zacierałam ręce przez pierwsze kilka rozdziałów, aż nagle dopadło mnie takie znużenie, że ociepanie. Męczyłam tę książke kilka wieczorów i dopoero sama końcówka mnie ledwie, ledwie usatysfakcjonowała.
Najgorsze co może być to genialnie zarysowująca się fabuła i nie wykorzystanie potencjału. Naprawdę nastawiałam się na mega thriller, zacierałam ręce przez pierwsze kilka rozdziałów, aż nagle dopadło mnie takie znużenie, że ociepanie. Męczyłam tę książke kilka wieczorów i dopoero sama końcówka mnie ledwie, ledwie usatysfakcjonowała.
Jak wiele jesteśmy w stanie zrobić, żeby zaistnieć w sieci? Czy wszystko jest na sprzedaż? Chyba tak, skoro tak wiele osób obnaża swoje najskrytsze tajemnice w social mediach i jeszcze jest z tego dumnych. To druzgocąca konkluzja.
Historia kobiety i jej rodziny żyjącej z profitów zapewnionych im przez reklamodawców dzięki prowadzeniu przez nią bloga dotyczącego jej macierzyństwa.
Sprzedaż swojego wizerunku, kreowanie idealnego życia, wszystko pod publiczkę. Nic nie jest tym, czym się wydaje. Udawanie, aktorstwo doprowadzone do perfekcji. Całe życie podporządkowane jednemu celowi - wątpliwej popularności.
Kłamstwo goni kłamstwo, a najgorsze czy najsmutniejsze w tym jest to, że są ludzie, którzy ślepo i bezkrytycznie wieżą, że to co widzą na ekranie swojego smartfona jest prawdą, owszem czasem jest, ale mocno podrasowaną.
Nic w sieci nie ginie i warto się nad tym zastanowić zanim wrzucimy na insta czy tiktoka zdjęcie obnażonego bobaska, albo swoje z kieliszkiem wina w dłoni.
Polecam ku przestrodze.
Jak wiele jesteśmy w stanie zrobić, żeby zaistnieć w sieci? Czy wszystko jest na sprzedaż? Chyba tak, skoro tak wiele osób obnaża swoje najskrytsze tajemnice w social mediach i jeszcze jest z tego dumnych. To druzgocąca konkluzja.
Historia kobiety i jej rodziny żyjącej z profitów zapewnionych im przez reklamodawców dzięki prowadzeniu przez nią bloga dotyczącego jej...
Wszystkie matki kochają Najnajmamę, czyli Emmy Jackson. Szczerze opowiada o blaskach i cieniach macierzyństwa, trudnych i nieprzespanych nocach, chorobach dzieci, zmęczeniu, podtrzymywaniu ognia w małżeństwie i wszystkich innych tematach matki i żony.
Właśnie dobiła do miliona na IG. Dla wielu matek jest żywym przykładem ideału, chętnie proszą ją o rady i zaglądają do jej życia.
Czy Emmy pokazuje prawdę na Instagramie? Otóż nie. Idealna matka dwójki dzieci i żona pisarza przechodzącego przez kryzys twórczy to tak naprawdę zmęczona, sfrustrowana kobieta, która jest głównym żywicielem rodziny i która nie zawaha się przed niczym, co może utrzymać jej oglądalność i współprace. Emmy okazuje się wyrachowana i nieczuła. Nie myśli o tym, jakie konsekwencje mogą mieć rady, których udziela.
W świecie mediów nie ma miejsca na słabość.
Ellery Lloyd to pseudonim małżeństwa, Collette Lyons i Paul’a Vlitos’a.
Według mnie, próżno tu szukać kryminału. Choć może odrobinę. To dobre studium życia mediów społecznościowych. Warto zajrzeć i przeanalizować, na ile już teraz pochłonęły nas nasze profile.
„Zbudowałam swoją markę na szczerości”
Wszystkie matki kochają Najnajmamę, czyli Emmy Jackson. Szczerze opowiada o blaskach i cieniach macierzyństwa, trudnych i nieprzespanych nocach, chorobach dzieci, zmęczeniu, podtrzymywaniu ognia w małżeństwie i wszystkich innych tematach matki i żony.
Właśnie dobiła do miliona na IG. Dla wielu matek jest żywym przykładem ideału,...
"Influencerka” ksiazka o której slyszałam, siegnelam po nią i po przeczytaniu moge powiedzieć że skłania do refleksji. Media społecznościowe- jak jest naprawde? Jak bardzo wazne sa w naszym zyciu? Jak bardzo nasze zycie jest od nich zalezne? Czy jestesmy w stanie sie "obudzic"?
#facebook #instagram #tiktok jak wiele innych. Jak bardzo sie poswiecisz zeby zmanipulowac ludzi? Zeby zdobyc obserwujacych i serduszka?
Ksiazka opowiada o tym jak można poświęcić swoją rodzinę kosztem "idealnego wizerunku" stworzonego pod followersów...
Główna bohaterka- dla mnie karierowiczka, poświęcająca wszystko, nawet swoją rodzine aby osiągnąć cel. Wystawianie wszystkiego pod opinię publiczną, aby zdobyć sponsorów, prezenty i w sumie za to życ. Gdzie okazuje się, że to jedna wielka fikcja, stworzona tylko na potrzeby konta społecznościowego.... wystawia całą siebie... ale czy warto? Czy główna bohaterka pójdzie po rozum do głowy i zacznie uczyć się na własnych błędach? Dlaczego ktoś chce jej zrobić krzywde? Kim jest na prawdę? Kim jest prześladowca? Jaka jest prawda? Jaki dramat się w tym wszystkim rozgrywa?
No i mąż. Postać którą polubiłam od początku i na której mocno się zawiodłam.
Przechodząc do podsumowania, jest to ciekawa powieść, pouczająca, rozjaśniająca wiele kwestii związanych z #socialmedia.
Jeżeli aktywnie korzystasz z różnych portali to warto po nią sięgnąć- chociażby po to aby zobaczyć do czego może, ale nie musi doprowadzić kłamstwo i próba bycia najlepszym.
"Influencerka” ksiazka o której slyszałam, siegnelam po nią i po przeczytaniu moge powiedzieć że skłania do refleksji. Media społecznościowe- jak jest naprawde? Jak bardzo wazne sa w naszym zyciu? Jak bardzo nasze zycie jest od nich zalezne? Czy jestesmy w stanie sie "obudzic"?
#facebook #instagram #tiktok jak wiele innych. Jak bardzo sie poswiecisz zeby zmanipulowac...
Całkiem przyjemne! Nie spodziewałam się wiele po tej książce, okładka nie zachęcała. Do tego jest napisana lekkim i przyjemnym językiem, przez co przez tą książkę dosłownie się płynie. Bardzo fajnie pokazuje tą mroczną część mediów społecznościowych - kłamstwa, oszustwa, udawanie, wszechogarniający hejt. Ale tu idziemy nawet krok dalej, bo nasza główna bohaterka jest śledzona, do jej domu ktoś się włamuje i próbuje zniszczyć jej życie. I wszystko by było dobrze, gdyby nie to naprawdę dziwne zakończenie - odniosłam wrażenie, że autorka trochę odjechała, bo popsuło mi całą książkę.
No i przede wszystkim powtarza to, o czym wielu zapomina: nigdy nie udostępniajcie informacji, które mogłyby doprowadzić do tego, że ktoś dowie się, gdzie mieszkacie. Ja bym od siebie dodała jeszcze, na przykładzie tej książki, że u licha dajcie własnym dzieciom żyć, a nie robicie z nich gwiazdy social mediów. Dziecko zasługuje na to, aby być dzieckiem.
Całkiem przyjemne! Nie spodziewałam się wiele po tej książce, okładka nie zachęcała. Do tego jest napisana lekkim i przyjemnym językiem, przez co przez tą książkę dosłownie się płynie. Bardzo fajnie pokazuje tą mroczną część mediów społecznościowych - kłamstwa, oszustwa, udawanie, wszechogarniający hejt. Ale tu idziemy nawet krok dalej, bo nasza główna bohaterka jest...
Wraz z nastaniem ery mediów społecznościowych powstało zjawisko influencerów, popularne najczęściej na Instagramie, Tik Toku, czy You Tube. Wielu ludzi jest tymi postaciami zafascynowanych, zapatrzonych w ich wizerunek, niejednokrotnie stworzony tylko i wyłącznie dla potrzeb swoich obserwujących i przez to fałszywy, a mimo to followersi spijają z ust swoich idoli ich słowa, naśladują ich zachowanie, uważają influencerów za autorytety w różnych dziedzinach. I pomimo, że często są to przypadkowe, zadufane w sobie osoby, które zyskały sławę w mediach społecznościowych trafiając w jakieś niszowe tematy akurat interesujące ludzi, to ludzie nie zdają sobie sprawy, że influencerzy zarabiają na swoich wpisach i podcastach często bardzo duże pieniądze od sponsorów i ich wypowiedzi to tak naprawdę kolejna reklama, a nie własna/rzetelna/profesjonalna opinia. I ta opinia może komuś uczynić krzywdę...
"Influencerka", to historia Emmy, influencerki znanej w sieci jako Najnajmama, która ma dwójkę małych dzieci - trzyletnią Coco oraz niemowlaka Bear'a oraz męża, Dana, niezbyt płodnego powieściopisarza, autora jednej powieści napisanej kilka lat wcześniej. Emmy zatem utrzymuje rodzinę z bycia influencerką, spłaca kredyty, opłaca opiekunki, organizuje zagraniczne wyjazdy... i informuje o każdym etapie i zdarzeniu w swoim życiu swoich followersów. Tylko nie zawsze zgodnie z faktami. Każda informacja jest świetnie wyreżyserowana i zagrana przez Emmy wg scenariusza, na który ma wpływ jej agentka Irene oraz sponsorzy. Wśród followersów Emmy jest wielu zapatrzonych w nią fanów oraz... hejterów. Ich zachowania są czasami nieprzewidywalne i nieracjonalne, a czasem stają się wręcz niebezpieczne.
Również każdy wpis Emmy obserwuje skrupulatnie żądna zemsty kobieta i planuje zgotować Emmy taki sam koszmar, który przeżyła jej córka Grace i za który ta kobieta wini Emmy. Czy mąż Emmy i jej agentka zapobiegną tragedii?
Nie bardzo jestem fanką influencerów i ich nie obserwuję, dlatego powieść "Influencerka" była dla mnie przewodnikiem po tym instagramowym światku. I dowiedziałam się jak bardzo ludzie dają się nabierać na marketingowe działania influencerów. Jak bezkrytycznie i naiwnie im wierzą i ufają.
Ale z drugiej strony często to właśnie followersi stają się pomocni w krytycznych sytuacjach. Warto przeczytać, chociażby po to, aby bardziej trzeźwo spojrzeć na wirtualnych bohaterów. 🐰🐣🐑
"Influencerka" Ellery Lloyd.
Wraz z nastaniem ery mediów społecznościowych powstało zjawisko influencerów, popularne najczęściej na Instagramie, Tik Toku, czy You Tube. Wielu ludzi jest tymi postaciami zafascynowanych, zapatrzonych w ich wizerunek, niejednokrotnie stworzony tylko i wyłącznie dla potrzeb swoich obserwujących i przez to fałszywy, a mimo to followersi spijają...
Zachwyt!
Będzie zachwyt!
Autorka tak bardzo trafiła w punkt z tą historią i świetnie przedstwiła mechanizmy działania instagramowego świata i manipulacji wielkich influencerów.
I niby to nie są prawdy objawione, bo to wszystko wiemy, a jednak czytając przekonujemy się po raz kolejny jaki ten światek jest złudny.
Emmy Jackson, pod nickiem -najnajmama, prowdawdzi profil na ig.
Niebieski ptaszek przy nazwisku, ponad milion obserwujących, dochody z reklam, darmowe wakacje za granicą, masę prezentów i profitów. Życie na pokaz, pod publiczkę, na sprzedaż.
Zazwyczaj instagramowe mamy pokazują się takie wyidealizowane, odprasowane na kant, z ułożonymi włosami, pełnym makijażem i mieszkaniem wysprzątany na błysk.
Emmy przyjęła zupełnie inny kontent, który osiągnął sukces, a mianowicie pokazywanie “prawdziwego dnia” mamy, która nie musi być zawsze perfekcyjna, dla której w codziennym zabieganiu normą jest bluza założona tył na przód(reklama), buty nie do pary(sponsor), kontrolowany bałagan- nie za duży, nie za mały, i wkomponowany w niego sprzęt kuchenny, kosmetyki, zabawki i cokolwiek innego co sobie dany reklamodawca życzy. Plus wieczne bycie na widoku.
Najnajmama wspiera, dodaje otuchy i udziela porad z “doopy” nawet jeśli nie ma na konkretny temat nic do powiedzenia.
Fanki pieją z zachwytu nad każdym jej postem, krokiem, wystąpieniem. Wszystkie chcą być jak ona, taka szczera i prosta. Aha…
Tylko Emmy nie wspomina o tym, że w trudach macierzyństwa pomaga jej płatna opiekunka, pani sprzątająca i mąż pisarz, który wciąż czeka na swój lepszy czas.
Jednak nie wszyscy biją brawa popularnej infulencerce. Jest ktoś kto patrząc na nią myśli tylko o zemście.
Książka poniekąd obnaża, to z co czasami kryje się za wielką instagramową sławą:
kupowanie obserwatorów na tzw rozruch, przywłaszczanie sobie cudzych historii, granie pod publiczkę i dawanie innym tego czego oczekują i co się najlepiej klika i sprzedaje, manipulowanie obserwującymi, kreowanie nieprawdziwego świata, działania marketingowe, sprzedawanie wizerunku i prywatności swojej rodziny.
Bezmyślne dawanie porad w każdym temacie, to tylko część objawionych tutaj prawd.
Książka wciągnęła mnie w ten zmanipulowany świat.
Zachwyt!
Będzie zachwyt!
Autorka tak bardzo trafiła w punkt z tą historią i świetnie przedstwiła mechanizmy działania instagramowego świata i manipulacji wielkich influencerów.
I niby to nie są prawdy objawione, bo to wszystko wiemy, a jednak czytając przekonujemy się po raz kolejny jaki ten światek jest złudny.
Emmy Jackson, pod nickiem -najnajmama, prowdawdzi profil na...
Kryminał ani thriller to z całą pewnością nie jest, natomiast fajnie i w prosty sposób pokazuje jak wygląda rzeczywistość pod pozorami wykreowanego obrazu w mediach społecznościowych. Daje chwilami do myślenia, ponieważ pokazuje skutki tego, co odbieramy jako prawdę, pokazuje też jak potężnym narzędziem, ale też rodzajem biznesu stały się konta w mediach społecznościowych. Dobrze i szybko się czyta. Bohaterka jak bohaterka, za to jej partner to mistrzostwo obłudy :)
Kryminał ani thriller to z całą pewnością nie jest, natomiast fajnie i w prosty sposób pokazuje jak wygląda rzeczywistość pod pozorami wykreowanego obrazu w mediach społecznościowych. Daje chwilami do myślenia, ponieważ pokazuje skutki tego, co odbieramy jako prawdę, pokazuje też jak potężnym narzędziem, ale też rodzajem biznesu stały się konta w mediach...
Influencerka to powieść o potędze internetu i mediów społecznościowych. Potędze, która nie zawsze jest dobra. Bardzo szybko można wejść na sam szczyt, a jeszcze szybciej z niego spaść. Zresztą... sam upadek nie jest najgorszy. W zasadzie to tylko potknięcie. Można wstać, otrzepać się i ruszyć do "poważnej" pracy. Jeśli jednak zdecydowałeś się sprzedać najintymniejsze szczegóły życia swojej rodziny, niechcący pokazałeś zbyt duży kawałek ulicy, a wśród Twoich followersów są osoby żywiące głęboką urazę do Ciebie, a może nawet nie chodzi o Ciebie, lecz o cały świat? No, to wtedy robi się gorąco.
Taka właśnie jest historia Emmy, kobiety która zdecydowała się sprzedać siebie, żeby zyskać w zamian sławę i pieniądze.
Książka odziera Instagram z resztek realizmu. Ci, którzy wierzą, że prezentowane w kolorowych kwadracikach treści mają coś wspólnego z rzeczywistością, po tej lekturze prawdopodobnie przejrzą na oczy 😉 Autorzy pokazują, jak daleko można zagalopować się przy tworzeniu swojego wirtualnego imperium.
To taka gorzka pigułka współczesności 🤷♀️
Influencerka to powieść o potędze internetu i mediów społecznościowych. Potędze, która nie zawsze jest dobra. Bardzo szybko można wejść na sam szczyt, a jeszcze szybciej z niego spaść. Zresztą... sam upadek nie jest najgorszy. W zasadzie to tylko potknięcie. Można wstać, otrzepać się i ruszyć do "poważnej" pracy. Jeśli jednak zdecydowałeś się sprzedać najintymniejsze...
Książka na czasie. Dlaczego? Obecnie często zderzamy się w przeświadczeniem, że człowiek posłucha kogoś w Internecie, niż np członka rodziny. To pokazuje jaki wpływ na społeczeństwo mają influencerzy, ale także w jaki toksyczny sposób może wpływać na ludzi Internet. Niektórzy są zdolni do wielu żeby zaistnieć w cyberprzestrzeni, niektórzy wyniosą z niej zbyt dużo. Ta książka pokazuje właśnie jak "kręci" się obecny świat w dobie Internetu i cyber przestrzeni.
Książka na czasie. Dlaczego? Obecnie często zderzamy się w przeświadczeniem, że człowiek posłucha kogoś w Internecie, niż np członka rodziny. To pokazuje jaki wpływ na społeczeństwo mają influencerzy, ale także w jaki toksyczny sposób może wpływać na ludzi Internet. Niektórzy są zdolni do wielu żeby zaistnieć w cyberprzestrzeni, niektórzy wyniosą z niej zbyt dużo. Ta...
Emmy Jackson, mama roku, bardzo wpływowa influenc erka, ma tak duży zasięg w mediach społecznościowych, że z pieniędzy, które zarabia żyje czteroosobowa rodzina. Osiągnęła ogromny sukces. Jest bardzo dobra w tym co robi i ma rozmach. Swoją markę zbudowała na szczerości. Przynajmniej tak utrzymuje w mediach. A tak naprawdę Truman show to przy jej produkcji mały Pikuś. Emmy opłaca całodzienną opiekę nad dzieckiem, ma pomoc domową i wszelkie inne udogodnienia, które można kupić za pieniądze a w Internecie…. W Internecie pokazuje się w bluzie nie dość że, poplamionej to jeszcze włożonej tyłem na przód albo w butach nie od pary. Taka zagoniona jest! Ta karmiąca matka dwójki dzieci, która UDAJE że NIE ogarnia. Ona specjalnie robi bałagan żeby pokazać , że jest jak inne mamy. No proszę cię! Kreuje rzeczywistość, reżyseruje własny świat i takim fałszywym obrazem rodziny karmi setki tysięcy obserwujących ją matek wpatrzonych w nią jak w wyrocznię a już na pewno ekspertkę i wzór do naśladowania. Ta kobieta budzi we mnie zmienne uczucia, ale generalnie złość. Czy takie indywidua istnieją w rzeczywistości? Emmy idzie dalej i dalej. Przekracza kolejne bariery, granice, kolejne tabu. Emy się pogubiła, zatraciła w teatrze, który tworzy. Po drodze rani ludzi, depcze uczucia. Tylko jej mąż, Dany nie zgłupiał jeszcze do końca. Jeszcze parę szarych komórek i trochę zdrowego rozsądku zachował. Niestety nie chroni to rodziny przed niebezpieczeństwem. Nie wszyscy kochają Naj Naj Mamę, niektórzy jej nienawidzą ….. Reasumując, książka jest o trudach macierzyństwa, niebezpieczeństwie czyhającym w mediach społecznościowych, trendach internetowych, pieniądzach oraz zdrowym rozsądku.
………………..
„Jogurtowy buziak” denerwował mnie niezmiernie, bo występował w tekście zbyt często. Do tego te herezje o menstruacji, te liście kapusty do majtek i kamień księżycowy. Idiotyzmy jakieś. Chociaż w sieci znajdzie nie takie głupoty.
Emmy Jackson, mama roku, bardzo wpływowa influenc erka, ma tak duży zasięg w mediach społecznościowych, że z pieniędzy, które zarabia żyje czteroosobowa rodzina. Osiągnęła ogromny sukces. Jest bardzo dobra w tym co robi i ma rozmach. Swoją markę zbudowała na szczerości. Przynajmniej tak utrzymuje w mediach. A tak naprawdę Truman show to przy jej produkcji mały Pikuś. Emmy...
Ciśnie mi się na usta tak wiele do powiedzenia na temat tej książki, że aż nie wiem od czego zacząć... może od początku.
.
Emmy Jackson inaczej znana jako "najnajmama" to nasza tytułowa influencerka. Jej instagramowe konto śledzi ponad milion osób. Codziennie dostaje mnóstwo wiadomości od swoich obserwatorek ze słowami uznania oraz podziękowaniami za to co robi. Firmy prześcigają się w wysyłaniu jej swoich produktów celem reklamy na tak popularnym koncie. Jej mąż mimo, że nie podoba mu się wiele rzeczy i z wieloma się nie zgadza, zdaje się obserwować wszystko z boku i nie wtrącać. W końcu cała ta popularność przynosi im dużo pieniędzy i korzyści. Ich dwójce dzieci nic nie brakuje - mają stałą opiekę, jedzenie, dach nad głową. Jednak czy sprzedawanie całej swojej prywatności rzeczywiście wnosi do życia Emmy i jej rodziny same plusy? Myślę, że odpowiedź nasuwa Wam się sama.
.
Wiele się o tym mówi - w internecie nigdy nie wiesz kto siedzi po drugiej stronie. Wszystkie teraz tak popularne "social media" bardzo ułatwiają sprawę hejterom czy co gorsza prześladowcom. Influencerzy, którzy zarabiają nie małe pieniądze na swoich kontach, są w stanie wystawić całe swoje życie na pokaz i sprzedać każdy jego urywek. Dodając regularnie zdjęcia czy stories na swój profil bez trudu można wyłapać gdzie kto mieszka, z kim spędza czas, gdzie robi zakupy, gdzie chodzi na kawę z przyjaciółmi itd.
.
To co uderzyło mnie najbardziej to brak jakiejkolwiek reakcji ze strony Emmy i jej męża, kiedy ktoś wykradł prywatne zdjęcia ich córki i wstawiał je na swój profil, podpisując wymyślonymi historyjkami. Oni jak gdyby nigdy nic, dalej jeździli na eventy i co gorsza codziennie czekali jakież to zdjęcie pojawi się dzisiaj. Nic nie zrobili sobie z tego, że tożsamość ich córki po prostu została skradziona. Nie boję się użyć tego słowa, ale jakim IDIOTĄ trzeba być żeby pozwolić na coś takiego i nic z tym nie robić.
.
Mogłoby się wydawać, że kiedy dochodzi do tragedii, bohaterowie w końcu przejrzą na oczy, ale niestety tak się nie dzieje i do akcji wkracza tym razem "najnajtata" - wykorzystując swój warsztat pisarski, wydaje książkę, a biznes dalej się kręci...
.
Szczerze, nie wiem czy polecać tę książkę czy nie. Myślę, że bohaterowie specjalnie zostali wykreowani na tak denerwujące i po prostu głupie osoby, żeby pokazać do czego może doprowadzić zaślepienie w swoje internetowe życie. Nie wyobrażam sobie postępować tak jak Emmy, a to że takie osoby jak ona naprawdę istnieją, nie mieści mi się w głowie. Książka sama w sobie mimo, że ma nieco ponad 300 stron jest troszeczkę rozwleczona i wydaje mi się, że nie do końca dopracowana. Jest to thriller psychologiczny, jednak sama akcja dzieje się na końcu i też nie jest jakaś spektakularna. Sądzę, że jest to troszkę stracony potencjał.
.
https://www.instagram.com/panisowaczyta/
Ciśnie mi się na usta tak wiele do powiedzenia na temat tej książki, że aż nie wiem od czego zacząć... może od początku.
.
Emmy Jackson inaczej znana jako "najnajmama" to nasza tytułowa influencerka. Jej instagramowe konto śledzi ponad milion osób. Codziennie dostaje mnóstwo wiadomości od swoich obserwatorek ze słowami uznania oraz podziękowaniami za to co robi. Firmy...
Książkę przeczytałam w ciągu dwóch dni. Fabuła wciągnęła mnie od razu. Momentami dało się ją przewidzieć. Książka bardzo dobrze ukazuje jakie zagrożenia niosą ze sobą media społecznościowe.
Zachęcam do przeczytania.
Książkę przeczytałam w ciągu dwóch dni. Fabuła wciągnęła mnie od razu. Momentami dało się ją przewidzieć. Książka bardzo dobrze ukazuje jakie zagrożenia niosą ze sobą media społecznościowe.
Zachęcam do przeczytania.
„Influencerka” to literackie dziecko zrodzone z połączenia sił dwójki brytyjskich pisarzy. Czy media społecznościowe niosą ze sobą coś dobrego, a może więcej jest w nich obłudy i zła? Z pewnością inaczej spojrzymy na pewne kwestie z kreowaniem internetowego wizerunku po lekturze tej pozycji.
Emmy jest intagramerką. Od dnia, gdy dowiedziała się, że jest w pierwszej ciąży, założyła kontro na Instagramie, zatrudniła menadżerkę, aby pod jej czujnym okiem rozbudować swoją markę. Każdemu zdarza się upubliczniać swoje prywatne życie. Żyjemy w takich czasach, gdzie takie zachowanie jest na porządku dziennym. Znamy też umiar, ale są osoby, które dla lajków, komentarzy, darmowych sprzętów, są w stanie całkowicie odrzeć się z prywatności i wystawiać na świecznik każdy aspekt swojego życia. Cudze pranie brudów? Czemu nie. Jednak najlepiej sprzedaje się idealność. Nieskazitelne ułożone włosy zaraz po przebudzeniu, wysprzątane mieszkanie przy dwójce dzieci. Właśnie takie pokazywanie „upozorowanego” życia, wpędza wiele osób w kompleksy. Emmy łączy perfekcjonizm z doskonale zaplanowanym zabiegiem marketingowym. Łączy swoją idealną rodzinę z lekkim i kontrolowanym chaosem, który aranżuje przed pojawieniem się kamer. Dla niej nie ma nic złego w tym, że sprzedała całą swoją rodzinę. Nawet, gdy zaczyna robić się niebezpiecznie i na horyzoncie pojawia się stalker, Emmy nie widzi zagrożenia. Jej życie to marketing. Biznes. W swoim pokazowym życiu nie widzi nic złego, ale jak wiele krzywd potrafi wyrządzić mądrzenie się osoby, która myśli, że pozjadała wszystkie rozumy?
Autorzy w swojej najnowszej powieści nakreślają portret psychologiczny współczesnej kobiety, dla której media społecznościowe to sposób na życie. Niestety doczekaliśmy bardzo płytkich czasów, gdy każdy może zostać ekspertem i bardzo szybko zostać nim okrzyknięty, nie posiadając żadnej naukowej wiedzy. W jak wielu przypadkach, taka wiedza wyrządziła komuś krzywdę? W jak wielu przypadkach, upublicznianie codziennego rozkładu dnia, doprowadziło do tragedii? W dobie social mediów, pełno jest influencerów, ale i szaleńców, którzy wykorzystują fakt, że tak wiele osób, chcę dzielić się każdym aspektem swojego życia. Historię opisaną w książce, poznajemy głównie z perspektywy Emmy oraz jej męża, ale także tajemniczego antagonisty, który wkrada się do idealnego życia instamamy. Przez całą powieść zastanawiamy się, czy to kobieta, czy mężczyzna, co popchnęło tą osobę do zatrucia życia Emmy i jaki będzie finał tej rozgrywki z niewidzialnym wrogiem.
Z jednej strony rozumny człowiek wie, jak działają media społecznościowe, jaka jest to rozbudowana machina współprac między influencerem, a firmą, ale gdy się o tym czyta, momentami włos jeży się na głowie. „Influencerka” to nie rasowy thriller, a raczej powieść obyczajowa. Wątek kryminalny towarzyszy gdzieś w tle, aby dopiero wysunąć się na prowadzenie na samym końcu powieści. Mimo że nie dostałam thrillera, spędziłam miły czas z tą powieścią. Czasami niektóre wątki mnie nużyły, autorzy stosowali ciężkie opisy, które nieco nużyły to finalnie książka mi się podobała i przez długi czas nie mogłam o niej zapomnieć.
Podsumowując, „Influencerka” to powieść skłaniająca do refleksji. Przez długi czas wracamy do niej pamięcią, gdy widzimy, tak wiele sponsorowanych ofert i przypominamy sobie, jak wyglądało życie Emmy i jej rodziny, które w całości zostało podporządkowane marketingowi. Książka to bardzo szczery obraz współczesnego społeczeństwa, podatnego na wpływy ludzi, których znamy jednie z kolorowych i upozorowanych zdjęć.
„Influencerka” to literackie dziecko zrodzone z połączenia sił dwójki brytyjskich pisarzy. Czy media społecznościowe niosą ze sobą coś dobrego, a może więcej jest w nich obłudy i zła? Z pewnością inaczej spojrzymy na pewne kwestie z kreowaniem internetowego wizerunku po lekturze tej pozycji.
Emmy jest intagramerką. Od dnia, gdy dowiedziała się, że jest w pierwszej ciąży,...
Cała prawda o Instagramie i influencerach. O tym, ile i co poświęcają, by być na szczycie listy popularności. O tym, że ten świat to nie tylko gratisy i prezenty od sponsorów, ale i ciągła walka z trollami internetowymi i lawą hejtu, bo przecież jak to? "ona ma lepiej niż ja? A to żmija!".
Książka fascynująca i irytująca jednocześnie. Fascynująca, bo pokazuje cały świat instagramerek od kuchni, mechanizmy, które rządzą Internetem, sposoby na złapanie sponsorów i otrzymanie różnych (nie)potrzebnych gadżetów, niejednokrotnie dość wartościowych. A irytująca? Głównie ze względu na głównych bohaterów, którzy dalej brnęli w historię zbudowaną na kłamstwach i wyreżyserowanych pozach, niby nie mając świadomości jakie to niesie ze sobą zagrożenia. Ich zachowanie było nie tylko momentami wręcz dziecinne ale i zupełnie nieodpowiedzialne.
"Influencerka" to książka, którą przeczytało chyba już pół bookstagrama. Opinie są podzielone. Jedni się zachwycają, inni mają nieco mniej entuzjastyczne zdanie na jej temat. Ja polecam choćby z uwagi na to, by spojrzeć na działania popularnych instagramerów w nieco krytyczny sposób, nie brać wszystkiego, co publikują na poważnie i absolutnie nie traktować ich jako wyrocznię. Książkę warto potraktować trochę jako przestrogę przed niebezpieczeństwami jakie czyhają na osoby, które udostępniają swoją prywatność w Internecie, a z drugiej strony może tez trochę jako poradnik czego nie robić albo jakie działania sprzyjają rozwojowi konta na Instagramie. Co prawda historia opowiada o "działce" insta-mam, ale wiele analogii można odnieść też do innych dziedzin, w tym również do naszych bookstagramów.
Cała prawda o Instagramie i influencerach. O tym, ile i co poświęcają, by być na szczycie listy popularności. O tym, że ten świat to nie tylko gratisy i prezenty od sponsorów, ale i ciągła walka z trollami internetowymi i lawą hejtu, bo przecież jak to? "ona ma lepiej niż ja? A to żmija!".
Książka fascynująca i irytująca jednocześnie. Fascynująca, bo pokazuje cały świat...
Książka bardzo słaba. Przez pierwsze 200 stron nie dzieje się kompletnie nic, mam wrażenie, że czytam jeden niekończący się opis kompletnie niepotrzebnych rzeczy. Akcja na koniec nieco się rozkręca, ale wciąż nic specjalnego. Książka nudna i męcząca. Daje 4 gwiazdki za styl pisania, bo był naprawdę okej, ale cała reszta niekoniecznie. Nie polecam, trochę strata czasu.
Książka bardzo słaba. Przez pierwsze 200 stron nie dzieje się kompletnie nic, mam wrażenie, że czytam jeden niekończący się opis kompletnie niepotrzebnych rzeczy. Akcja na koniec nieco się rozkręca, ale wciąż nic specjalnego. Książka nudna i męcząca. Daje 4 gwiazdki za styl pisania, bo był naprawdę okej, ale cała reszta niekoniecznie. Nie polecam, trochę strata czasu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTaka sobie.
Taka sobie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJakoś od 200 strony (całość 326) akcja zaczęła się rozkręcać. Warto być bardzo ostrożnym prowadząc swój profil na serwisach społecznościowych. Ostatnio przestałam bywać na instagramie, po przeczytaniu książki jeszcze bardziej zaczęłam się zastanawiać ile z tego co tam widziałam to była "podkolorowana" prawda, w większości oglądałam jakieś zwierzaki i tak chyba zostanie.
Jakoś od 200 strony (całość 326) akcja zaczęła się rozkręcać. Warto być bardzo ostrożnym prowadząc swój profil na serwisach społecznościowych. Ostatnio przestałam bywać na instagramie, po przeczytaniu książki jeszcze bardziej zaczęłam się zastanawiać ile z tego co tam widziałam to była "podkolorowana" prawda, w większości oglądałam jakieś zwierzaki i tak chyba...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGłówna bohaterka jest egoistyczną i zadufaną w sobie osobą. Zrobi wszystko dla kolejnych odsłon na swoim profilu. Mąż na początku wydawał mi się normalna osoba taką która została trochę na siłę wrzucona w ten świat. Zakończenie pokazuje jednak że oboje są próżni, nie liczy się dla nich drugi człowiek. Niestety żyjemy w takich czasach, że na ludzkiej tragedii wybijają się ci pseudo gwiazdki z Instagrama i innych mediów społecznościowych.
Główna bohaterka jest egoistyczną i zadufaną w sobie osobą. Zrobi wszystko dla kolejnych odsłon na swoim profilu. Mąż na początku wydawał mi się normalna osoba taką która została trochę na siłę wrzucona w ten świat. Zakończenie pokazuje jednak że oboje są próżni, nie liczy się dla nich drugi człowiek. Niestety żyjemy w takich czasach, że na ludzkiej tragedii wybijają się...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNudna książka. Większość jej treści to opłakiwanie tego jak posiadanie dzieci jest okropne, w sumie nic zachęcającego do rozmyśleń. Mało realne, aby influencerka trudniąca się robieniem zdjęć obsmarkańcom zdobyła taką sławę, że aż każdy ją poznaje na ulicy. Przez 200 stron nic się nie dzieje. Motyw zbrodni jest za to taki głupi, że chyba nigdy głupszego nie słyszałam. Złapałam się za głowę, jak to przeczytałam, bo ta powieść straciła jakąkolwiek szansę na traktowanie jej poważnie z mojej strony. W dodatku ta końcówka... cały internet dzielnie wspomaga męża w poszukiwaniu żony i po zdjęciu, na którym widać jezioro znają już kraj i miasto, gdzie znajduje się zaginiona... Mąż jedzie i to okazuje się pierwszy, prawidłowy traf. Trzy gwiazdki tylko za pokazanie czym się kończy takowa działaność na internecie. Bardzo dobrze uświadamiać.
Nudna książka. Większość jej treści to opłakiwanie tego jak posiadanie dzieci jest okropne, w sumie nic zachęcającego do rozmyśleń. Mało realne, aby influencerka trudniąca się robieniem zdjęć obsmarkańcom zdobyła taką sławę, że aż każdy ją poznaje na ulicy. Przez 200 stron nic się nie dzieje. Motyw zbrodni jest za to taki głupi, że chyba nigdy głupszego nie słyszałam....
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"INFLUENCERKA" - ELLERY LIOYD
W dzisiejszych czasach kiedy żyje się pod szkiełkiem obiektywu, kiedy odsłania się zwykle swoje życie przed całym światem, nie dziwne jest, że są osoby, a nawet całe małżeństwa, które żyją na pokaz. Pokazują wszystko co robią, gdzie spędzają wakacje, co jedzą, w co się ubierają, z kim się przyjaźnią itd.
Emmy Jackson pokazuje swoje macierzyństwo innym, pokazuje niby bez odsłony, wszelkie wpadki, niedoskonałość, gorsze dni, pokazuje jakie jest trudne rodzicielstwo. Pewnego dnia jednak okazuje się, że ma takie życie cienie oraz ma kogoś kto chce być taki jak ona.
Jak to się skończy i jak to zaburzy jej życie i życie jej rodziny. Książka z pozoru banalna, wnosi wiele spraw do przemyślenia.
Może też m.in dlatego ja nie daje, kiedy i gdzie pracuje, kiedy odpoczywam i nie chwalę się związkiem... bo czasem może to mieć przykre skutki. Książkę polecam, aczkolwiek jest trochę rozwleczona w niektórych watkach.
OCENA 08/10
53/25 (07/03) ) Obyczaj 49/25
ILOŚC STRON: 328
DATA I WYDANIA: 01.01.2021 r
DATA WYDANIA12.01.2022R.
czas przewidziany czytania: 5 h 28 min.
Czas słuchania: 09 h 42 min
Lektorzy : Ewa Jakubowicz
Anastazja
skończona 30.03.2025 (słuchana)
"INFLUENCERKA" - ELLERY LIOYD
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW dzisiejszych czasach kiedy żyje się pod szkiełkiem obiektywu, kiedy odsłania się zwykle swoje życie przed całym światem, nie dziwne jest, że są osoby, a nawet całe małżeństwa, które żyją na pokaz. Pokazują wszystko co robią, gdzie spędzają wakacje, co jedzą, w co się ubierają, z kim się przyjaźnią itd.
Emmy Jackson pokazuje swoje...
Książka w wielu miejscach bardzo przegadana, ale autorom udało się stworzyć klimat tej historii, który mnie wciągnął. Zakończenie... Cóż.... Dziwne. Ale ogólnie nie żałuję spędzonego z tym tytułem czasu.
Książka w wielu miejscach bardzo przegadana, ale autorom udało się stworzyć klimat tej historii, który mnie wciągnął. Zakończenie... Cóż.... Dziwne. Ale ogólnie nie żałuję spędzonego z tym tytułem czasu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJeśli szukacie pełnokrwistego kryminały to nie ten adres. Szukajcie dalej. Jednak jeśli lubicie thrillery psychologiczne, gdzie cała sprawa tak naprawdę zaczyna się i kończy w relacjach między bohaterami to właściwy adres. Właśnie w tej książce to dostaniecie. Całą historię poznajemy z dwóch perspektyw, a właściwie trzech. Ten zabieg pozwala czytelnikowi wniknąć w opowieść,ale też wybrać stronę. Emmy jest instamamą i to nie byle jaką. Każdy jej dzień obserwuje ponad milion ludzi na całym świecie. Najnajmama jest inspiracją i wsparciem dla mam, ale też marką,która świetnie na siebie zarabia. Z pozoru budowane na szczerości tak naprawdę jest pieczołowicie zaplanowane w każdym nawet najdrobniejszym ruchu. Mąż Emmy Dan z biegiem czasu jest coraz większym przeciwnikiem działalności,jednak zdaje sobie sprawę, że rachunki same się nie zapłacą. Czy zwykła influencerka może mieć stalkera? Czy jej działalność może ściągnąć zagrożenie na rodzinę? Kto będzie walczył o ich bezpieczeństwo? I w końcu najważniejsze pytanie czy tragedia z którą staną twarz w twarz ich czegoś nauczyć i czy wyciągną odpowiednie wnioski?
Jeśli szukacie pełnokrwistego kryminały to nie ten adres. Szukajcie dalej. Jednak jeśli lubicie thrillery psychologiczne, gdzie cała sprawa tak naprawdę zaczyna się i kończy w relacjach między bohaterami to właściwy adres. Właśnie w tej książce to dostaniecie. Całą historię poznajemy z dwóch perspektyw, a właściwie trzech. Ten zabieg pozwala czytelnikowi wniknąć w...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka porusza bardzo ważny (na czasie) temat. Wszędobylski internet, w którym każdy czuje się odważny, może bez większego ryzyka napisać, co tylko mu ślina na język przyniesie.. Siedząc schowanym za ekranem komputera, nie widząc drugiej osoby czujemy się bezpiecznie, ale..... do czasu......
Książka porusza bardzo ważny (na czasie) temat. Wszędobylski internet, w którym każdy czuje się odważny, może bez większego ryzyka napisać, co tylko mu ślina na język przyniesie.. Siedząc schowanym za ekranem komputera, nie widząc drugiej osoby czujemy się bezpiecznie, ale..... do czasu......
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo przyjemna książka, choć na początku widywała się przewidywalna, okazuje się że to świetny zabieg zmyłkowy. Różne narracje to nie nowy zabieg w literaturze, ale jest tu bardzo dobrze przeprowadzony - nie zaszkodziło tworzenie tej książki przez duet.
Tematyka bardzo aktualna w dzisiejszej Polsce, szerzącej świadomość na temat sharentingu.
Bardzo przyjemna książka, choć na początku widywała się przewidywalna, okazuje się że to świetny zabieg zmyłkowy. Różne narracje to nie nowy zabieg w literaturze, ale jest tu bardzo dobrze przeprowadzony - nie zaszkodziło tworzenie tej książki przez duet.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTematyka bardzo aktualna w dzisiejszej Polsce, szerzącej świadomość na temat sharentingu.
Media społecznościowe stały się „słupem reklamowym”. Marki wypatrują profili, które mogłyby zaprezentować ich produkty. Można uważać, że to (pozornie) łatwy zarobek, a fala prezentów jaka się wiąże z takim zajęciem jest niebywale atrakcyjna. Duet pisarski ukryty pod pseudonim Ellery Lloyd w powieści „Influencerka” chce pokazać inną stronę tego zjawiska. Nieco mroczną.
Główną bohaterką książki jest Emmy popularna brytyjska influencerka parentingowa. Na swoim profilu pokazuje macierzyństwo "bez filtra". Nie wstydzi się bałaganu, podkrążonych oczu itp., a obserwatorki się z nią utożsamiają. Pokazując swoją rodzinę Emmy stworzyła prawdziwe imperium. Kobieta kocha popularność, napawa się nią. Planowanie strategii promocji jej profilu jest dla niej niczym paliwo, a może narkotyk. Instaświat staje się ważniejszy niż ten realny. Codzienny rozgardiasz jest doskonale zaplanowanym kadrem, a zabawne anegdoty nie mają nic wspólnego z rzeczywistością. Ale biznes się kręci przyciągając miłośników i hejterów. Z tych drugich instamama niewiele sobie robi. Czy to błąd, że bagatelizuje niebezpieczeństwo?
Przypuszczam, że powieść ta miała być thrillerem, ale zdominowały ją opisy infuencersikch praktyk. Kompozycja przypomina mi książkę „Idealna” Magdy Stachuli. Mamy tu narrację pierwszoosobową, a głos został oddany trzem bohaterom: Emmy, jej mężowi i komuś, kto ma do Emmy wielki żal. Jaki już wspomniałam Ellery Lloyd poświęca dużo miejsca opowiadając, jak internetowi twórcy kreują rzeczywistość, a także jakie zagrożenia niesie ujawnianie wizerunku. Emmy jest karierowiczką, ma pomysł na siebie i go konsekwentnie realizuje, co odbija się na jej stosunkach z rodziną i przyjaciółmi. Temu wszystkiego towarzyszy fatalistyczny klimat podkręcany zarówno przez kolejne problemy i wyzwania, jakie są stawiane przed instamamą, jak i przez fragmenty, kiedy odzywa się jej wróg. Końcówka książki ma już charakter typowego thrillera. Tragedia wisi na włosku. Pytanie, czy się utrzyma czy spadnie na Emmy i jej bliskich?
Jest to niewątpliwie książka aktualna i znajdą w niej coś „ku przestrodze” zarówno ci, którzy influencerstwem się zajmują, jak i obserwatorzy. Bardzo podoba mi się, że bohaterka jest instamamą. Macierzyństwo to taki czas, kiedy szukamy odskoczni od ogromu obowiązków. Często media społecznościowe są ucieczką. Niektóre panie inspirują się samozwańczymi ekspertami, a inne same się nimi stają. Chętnie dzielą się zdjęciami swoich dzieci i dobrymi radami. Można się zachłysnąć miłymi komentarzami, poczuć więź z innymi użytkownikami. Nie wspominając o gratisach otrzymywanych od marek w zamian za reklamę. Jednak warto zadać sobie pytanie, czy warto, czy faktycznie więcej zyskujemy, a może tracimy coś ważnego? Chociażby prywatność.
„Influencerkę” przeczytałam z zainteresowaniem. Szczególnie podobała mi się kreacja Emmy, która jest kochana przez swoich obserwatorów, a jednak czytelnik nie poczuje do niej sympatii. Raczej czeka aż „noga jej się powinie”. Banalnie brzmi, że to książka „ku przestrodze”, jednak ma w sobie ten element. Pokazuje, że media społecznościowe, a raczej działania jakie podejmują ich użytkownicy, powinny mieć ograniczony kredyt zaufania.
Media społecznościowe stały się „słupem reklamowym”. Marki wypatrują profili, które mogłyby zaprezentować ich produkty. Można uważać, że to (pozornie) łatwy zarobek, a fala prezentów jaka się wiąże z takim zajęciem jest niebywale atrakcyjna. Duet pisarski ukryty pod pseudonim Ellery Lloyd w powieści „Influencerka” chce pokazać inną stronę tego zjawiska. Nieco...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTemat książki bardzo aktualny. Dużo osób pokazuje swoje życie w sieci dla zdobycia popularnośći i zdobycia korzyści finasowych. Kązdy zna takie osoby. Często to co jest pokazywane w sieci różni się diamentralnie od rzeczywistośći. Tak było z główną bohaterką Emmą Jackson, podpisującą się jako Najnajmama. Publikowała zdjęcia, pisała posty, pokazywała swoje życie. Akcja książki jest dynamiczna, trzyma w napięciu, pokazuje zagrożenia jakie niesie pokazywanie swojego życia nieznanym osobom. O tym przekonała się Emma.
Temat książki bardzo aktualny. Dużo osób pokazuje swoje życie w sieci dla zdobycia popularnośći i zdobycia korzyści finasowych. Kązdy zna takie osoby. Często to co jest pokazywane w sieci różni się diamentralnie od rzeczywistośći. Tak było z główną bohaterką Emmą Jackson, podpisującą się jako Najnajmama. Publikowała zdjęcia, pisała posty, pokazywała swoje życie. Akcja...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNajgorsze co może być to genialnie zarysowująca się fabuła i nie wykorzystanie potencjału. Naprawdę nastawiałam się na mega thriller, zacierałam ręce przez pierwsze kilka rozdziałów, aż nagle dopadło mnie takie znużenie, że ociepanie. Męczyłam tę książke kilka wieczorów i dopoero sama końcówka mnie ledwie, ledwie usatysfakcjonowała.
Najgorsze co może być to genialnie zarysowująca się fabuła i nie wykorzystanie potencjału. Naprawdę nastawiałam się na mega thriller, zacierałam ręce przez pierwsze kilka rozdziałów, aż nagle dopadło mnie takie znużenie, że ociepanie. Męczyłam tę książke kilka wieczorów i dopoero sama końcówka mnie ledwie, ledwie usatysfakcjonowała.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak wiele jesteśmy w stanie zrobić, żeby zaistnieć w sieci? Czy wszystko jest na sprzedaż? Chyba tak, skoro tak wiele osób obnaża swoje najskrytsze tajemnice w social mediach i jeszcze jest z tego dumnych. To druzgocąca konkluzja.
Historia kobiety i jej rodziny żyjącej z profitów zapewnionych im przez reklamodawców dzięki prowadzeniu przez nią bloga dotyczącego jej macierzyństwa.
Sprzedaż swojego wizerunku, kreowanie idealnego życia, wszystko pod publiczkę. Nic nie jest tym, czym się wydaje. Udawanie, aktorstwo doprowadzone do perfekcji. Całe życie podporządkowane jednemu celowi - wątpliwej popularności.
Kłamstwo goni kłamstwo, a najgorsze czy najsmutniejsze w tym jest to, że są ludzie, którzy ślepo i bezkrytycznie wieżą, że to co widzą na ekranie swojego smartfona jest prawdą, owszem czasem jest, ale mocno podrasowaną.
Nic w sieci nie ginie i warto się nad tym zastanowić zanim wrzucimy na insta czy tiktoka zdjęcie obnażonego bobaska, albo swoje z kieliszkiem wina w dłoni.
Polecam ku przestrodze.
Jak wiele jesteśmy w stanie zrobić, żeby zaistnieć w sieci? Czy wszystko jest na sprzedaż? Chyba tak, skoro tak wiele osób obnaża swoje najskrytsze tajemnice w social mediach i jeszcze jest z tego dumnych. To druzgocąca konkluzja.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistoria kobiety i jej rodziny żyjącej z profitów zapewnionych im przez reklamodawców dzięki prowadzeniu przez nią bloga dotyczącego jej...
„Zbudowałam swoją markę na szczerości”
Wszystkie matki kochają Najnajmamę, czyli Emmy Jackson. Szczerze opowiada o blaskach i cieniach macierzyństwa, trudnych i nieprzespanych nocach, chorobach dzieci, zmęczeniu, podtrzymywaniu ognia w małżeństwie i wszystkich innych tematach matki i żony.
Właśnie dobiła do miliona na IG. Dla wielu matek jest żywym przykładem ideału, chętnie proszą ją o rady i zaglądają do jej życia.
Czy Emmy pokazuje prawdę na Instagramie? Otóż nie. Idealna matka dwójki dzieci i żona pisarza przechodzącego przez kryzys twórczy to tak naprawdę zmęczona, sfrustrowana kobieta, która jest głównym żywicielem rodziny i która nie zawaha się przed niczym, co może utrzymać jej oglądalność i współprace. Emmy okazuje się wyrachowana i nieczuła. Nie myśli o tym, jakie konsekwencje mogą mieć rady, których udziela.
W świecie mediów nie ma miejsca na słabość.
Ellery Lloyd to pseudonim małżeństwa, Collette Lyons i Paul’a Vlitos’a.
Według mnie, próżno tu szukać kryminału. Choć może odrobinę. To dobre studium życia mediów społecznościowych. Warto zajrzeć i przeanalizować, na ile już teraz pochłonęły nas nasze profile.
„Zbudowałam swoją markę na szczerości”
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWszystkie matki kochają Najnajmamę, czyli Emmy Jackson. Szczerze opowiada o blaskach i cieniach macierzyństwa, trudnych i nieprzespanych nocach, chorobach dzieci, zmęczeniu, podtrzymywaniu ognia w małżeństwie i wszystkich innych tematach matki i żony.
Właśnie dobiła do miliona na IG. Dla wielu matek jest żywym przykładem ideału,...
Wyświechtane morały, truizmy i brak polotu... czyli stylistyka rodem z telenoweli. A jak wiadomo, od telenoweli nie sposób się oderwać.
Wyświechtane morały, truizmy i brak polotu... czyli stylistyka rodem z telenoweli. A jak wiadomo, od telenoweli nie sposób się oderwać.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Influencerka” ksiazka o której slyszałam, siegnelam po nią i po przeczytaniu moge powiedzieć że skłania do refleksji. Media społecznościowe- jak jest naprawde? Jak bardzo wazne sa w naszym zyciu? Jak bardzo nasze zycie jest od nich zalezne? Czy jestesmy w stanie sie "obudzic"?
#facebook #instagram #tiktok jak wiele innych. Jak bardzo sie poswiecisz zeby zmanipulowac ludzi? Zeby zdobyc obserwujacych i serduszka?
Ksiazka opowiada o tym jak można poświęcić swoją rodzinę kosztem "idealnego wizerunku" stworzonego pod followersów...
Główna bohaterka- dla mnie karierowiczka, poświęcająca wszystko, nawet swoją rodzine aby osiągnąć cel. Wystawianie wszystkiego pod opinię publiczną, aby zdobyć sponsorów, prezenty i w sumie za to życ. Gdzie okazuje się, że to jedna wielka fikcja, stworzona tylko na potrzeby konta społecznościowego.... wystawia całą siebie... ale czy warto? Czy główna bohaterka pójdzie po rozum do głowy i zacznie uczyć się na własnych błędach? Dlaczego ktoś chce jej zrobić krzywde? Kim jest na prawdę? Kim jest prześladowca? Jaka jest prawda? Jaki dramat się w tym wszystkim rozgrywa?
No i mąż. Postać którą polubiłam od początku i na której mocno się zawiodłam.
Przechodząc do podsumowania, jest to ciekawa powieść, pouczająca, rozjaśniająca wiele kwestii związanych z #socialmedia.
Jeżeli aktywnie korzystasz z różnych portali to warto po nią sięgnąć- chociażby po to aby zobaczyć do czego może, ale nie musi doprowadzić kłamstwo i próba bycia najlepszym.
"Influencerka” ksiazka o której slyszałam, siegnelam po nią i po przeczytaniu moge powiedzieć że skłania do refleksji. Media społecznościowe- jak jest naprawde? Jak bardzo wazne sa w naszym zyciu? Jak bardzo nasze zycie jest od nich zalezne? Czy jestesmy w stanie sie "obudzic"?
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to#facebook #instagram #tiktok jak wiele innych. Jak bardzo sie poswiecisz zeby zmanipulowac...
Całkiem przyjemne! Nie spodziewałam się wiele po tej książce, okładka nie zachęcała. Do tego jest napisana lekkim i przyjemnym językiem, przez co przez tą książkę dosłownie się płynie. Bardzo fajnie pokazuje tą mroczną część mediów społecznościowych - kłamstwa, oszustwa, udawanie, wszechogarniający hejt. Ale tu idziemy nawet krok dalej, bo nasza główna bohaterka jest śledzona, do jej domu ktoś się włamuje i próbuje zniszczyć jej życie. I wszystko by było dobrze, gdyby nie to naprawdę dziwne zakończenie - odniosłam wrażenie, że autorka trochę odjechała, bo popsuło mi całą książkę.
No i przede wszystkim powtarza to, o czym wielu zapomina: nigdy nie udostępniajcie informacji, które mogłyby doprowadzić do tego, że ktoś dowie się, gdzie mieszkacie. Ja bym od siebie dodała jeszcze, na przykładzie tej książki, że u licha dajcie własnym dzieciom żyć, a nie robicie z nich gwiazdy social mediów. Dziecko zasługuje na to, aby być dzieckiem.
Całkiem przyjemne! Nie spodziewałam się wiele po tej książce, okładka nie zachęcała. Do tego jest napisana lekkim i przyjemnym językiem, przez co przez tą książkę dosłownie się płynie. Bardzo fajnie pokazuje tą mroczną część mediów społecznościowych - kłamstwa, oszustwa, udawanie, wszechogarniający hejt. Ale tu idziemy nawet krok dalej, bo nasza główna bohaterka jest...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Influencerka" Ellery Lloyd.
Wraz z nastaniem ery mediów społecznościowych powstało zjawisko influencerów, popularne najczęściej na Instagramie, Tik Toku, czy You Tube. Wielu ludzi jest tymi postaciami zafascynowanych, zapatrzonych w ich wizerunek, niejednokrotnie stworzony tylko i wyłącznie dla potrzeb swoich obserwujących i przez to fałszywy, a mimo to followersi spijają z ust swoich idoli ich słowa, naśladują ich zachowanie, uważają influencerów za autorytety w różnych dziedzinach. I pomimo, że często są to przypadkowe, zadufane w sobie osoby, które zyskały sławę w mediach społecznościowych trafiając w jakieś niszowe tematy akurat interesujące ludzi, to ludzie nie zdają sobie sprawy, że influencerzy zarabiają na swoich wpisach i podcastach często bardzo duże pieniądze od sponsorów i ich wypowiedzi to tak naprawdę kolejna reklama, a nie własna/rzetelna/profesjonalna opinia. I ta opinia może komuś uczynić krzywdę...
"Influencerka", to historia Emmy, influencerki znanej w sieci jako Najnajmama, która ma dwójkę małych dzieci - trzyletnią Coco oraz niemowlaka Bear'a oraz męża, Dana, niezbyt płodnego powieściopisarza, autora jednej powieści napisanej kilka lat wcześniej. Emmy zatem utrzymuje rodzinę z bycia influencerką, spłaca kredyty, opłaca opiekunki, organizuje zagraniczne wyjazdy... i informuje o każdym etapie i zdarzeniu w swoim życiu swoich followersów. Tylko nie zawsze zgodnie z faktami. Każda informacja jest świetnie wyreżyserowana i zagrana przez Emmy wg scenariusza, na który ma wpływ jej agentka Irene oraz sponsorzy. Wśród followersów Emmy jest wielu zapatrzonych w nią fanów oraz... hejterów. Ich zachowania są czasami nieprzewidywalne i nieracjonalne, a czasem stają się wręcz niebezpieczne.
Również każdy wpis Emmy obserwuje skrupulatnie żądna zemsty kobieta i planuje zgotować Emmy taki sam koszmar, który przeżyła jej córka Grace i za który ta kobieta wini Emmy. Czy mąż Emmy i jej agentka zapobiegną tragedii?
Nie bardzo jestem fanką influencerów i ich nie obserwuję, dlatego powieść "Influencerka" była dla mnie przewodnikiem po tym instagramowym światku. I dowiedziałam się jak bardzo ludzie dają się nabierać na marketingowe działania influencerów. Jak bezkrytycznie i naiwnie im wierzą i ufają.
Ale z drugiej strony często to właśnie followersi stają się pomocni w krytycznych sytuacjach. Warto przeczytać, chociażby po to, aby bardziej trzeźwo spojrzeć na wirtualnych bohaterów. 🐰🐣🐑
"Influencerka" Ellery Lloyd.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWraz z nastaniem ery mediów społecznościowych powstało zjawisko influencerów, popularne najczęściej na Instagramie, Tik Toku, czy You Tube. Wielu ludzi jest tymi postaciami zafascynowanych, zapatrzonych w ich wizerunek, niejednokrotnie stworzony tylko i wyłącznie dla potrzeb swoich obserwujących i przez to fałszywy, a mimo to followersi spijają...
Zachwyt!
Będzie zachwyt!
Autorka tak bardzo trafiła w punkt z tą historią i świetnie przedstwiła mechanizmy działania instagramowego świata i manipulacji wielkich influencerów.
I niby to nie są prawdy objawione, bo to wszystko wiemy, a jednak czytając przekonujemy się po raz kolejny jaki ten światek jest złudny.
Emmy Jackson, pod nickiem -najnajmama, prowdawdzi profil na ig.
Niebieski ptaszek przy nazwisku, ponad milion obserwujących, dochody z reklam, darmowe wakacje za granicą, masę prezentów i profitów. Życie na pokaz, pod publiczkę, na sprzedaż.
Zazwyczaj instagramowe mamy pokazują się takie wyidealizowane, odprasowane na kant, z ułożonymi włosami, pełnym makijażem i mieszkaniem wysprzątany na błysk.
Emmy przyjęła zupełnie inny kontent, który osiągnął sukces, a mianowicie pokazywanie “prawdziwego dnia” mamy, która nie musi być zawsze perfekcyjna, dla której w codziennym zabieganiu normą jest bluza założona tył na przód(reklama), buty nie do pary(sponsor), kontrolowany bałagan- nie za duży, nie za mały, i wkomponowany w niego sprzęt kuchenny, kosmetyki, zabawki i cokolwiek innego co sobie dany reklamodawca życzy. Plus wieczne bycie na widoku.
Najnajmama wspiera, dodaje otuchy i udziela porad z “doopy” nawet jeśli nie ma na konkretny temat nic do powiedzenia.
Fanki pieją z zachwytu nad każdym jej postem, krokiem, wystąpieniem. Wszystkie chcą być jak ona, taka szczera i prosta. Aha…
Tylko Emmy nie wspomina o tym, że w trudach macierzyństwa pomaga jej płatna opiekunka, pani sprzątająca i mąż pisarz, który wciąż czeka na swój lepszy czas.
Jednak nie wszyscy biją brawa popularnej infulencerce. Jest ktoś kto patrząc na nią myśli tylko o zemście.
Książka poniekąd obnaża, to z co czasami kryje się za wielką instagramową sławą:
kupowanie obserwatorów na tzw rozruch, przywłaszczanie sobie cudzych historii, granie pod publiczkę i dawanie innym tego czego oczekują i co się najlepiej klika i sprzedaje, manipulowanie obserwującymi, kreowanie nieprawdziwego świata, działania marketingowe, sprzedawanie wizerunku i prywatności swojej rodziny.
Bezmyślne dawanie porad w każdym temacie, to tylko część objawionych tutaj prawd.
Książka wciągnęła mnie w ten zmanipulowany świat.
Zachwyt!
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBędzie zachwyt!
Autorka tak bardzo trafiła w punkt z tą historią i świetnie przedstwiła mechanizmy działania instagramowego świata i manipulacji wielkich influencerów.
I niby to nie są prawdy objawione, bo to wszystko wiemy, a jednak czytając przekonujemy się po raz kolejny jaki ten światek jest złudny.
Emmy Jackson, pod nickiem -najnajmama, prowdawdzi profil na...
Kryminał ani thriller to z całą pewnością nie jest, natomiast fajnie i w prosty sposób pokazuje jak wygląda rzeczywistość pod pozorami wykreowanego obrazu w mediach społecznościowych. Daje chwilami do myślenia, ponieważ pokazuje skutki tego, co odbieramy jako prawdę, pokazuje też jak potężnym narzędziem, ale też rodzajem biznesu stały się konta w mediach społecznościowych. Dobrze i szybko się czyta. Bohaterka jak bohaterka, za to jej partner to mistrzostwo obłudy :)
Kryminał ani thriller to z całą pewnością nie jest, natomiast fajnie i w prosty sposób pokazuje jak wygląda rzeczywistość pod pozorami wykreowanego obrazu w mediach społecznościowych. Daje chwilami do myślenia, ponieważ pokazuje skutki tego, co odbieramy jako prawdę, pokazuje też jak potężnym narzędziem, ale też rodzajem biznesu stały się konta w mediach...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toInfluencerka to powieść o potędze internetu i mediów społecznościowych. Potędze, która nie zawsze jest dobra. Bardzo szybko można wejść na sam szczyt, a jeszcze szybciej z niego spaść. Zresztą... sam upadek nie jest najgorszy. W zasadzie to tylko potknięcie. Można wstać, otrzepać się i ruszyć do "poważnej" pracy. Jeśli jednak zdecydowałeś się sprzedać najintymniejsze szczegóły życia swojej rodziny, niechcący pokazałeś zbyt duży kawałek ulicy, a wśród Twoich followersów są osoby żywiące głęboką urazę do Ciebie, a może nawet nie chodzi o Ciebie, lecz o cały świat? No, to wtedy robi się gorąco.
Taka właśnie jest historia Emmy, kobiety która zdecydowała się sprzedać siebie, żeby zyskać w zamian sławę i pieniądze.
Książka odziera Instagram z resztek realizmu. Ci, którzy wierzą, że prezentowane w kolorowych kwadracikach treści mają coś wspólnego z rzeczywistością, po tej lekturze prawdopodobnie przejrzą na oczy 😉 Autorzy pokazują, jak daleko można zagalopować się przy tworzeniu swojego wirtualnego imperium.
To taka gorzka pigułka współczesności 🤷♀️
Influencerka to powieść o potędze internetu i mediów społecznościowych. Potędze, która nie zawsze jest dobra. Bardzo szybko można wejść na sam szczyt, a jeszcze szybciej z niego spaść. Zresztą... sam upadek nie jest najgorszy. W zasadzie to tylko potknięcie. Można wstać, otrzepać się i ruszyć do "poważnej" pracy. Jeśli jednak zdecydowałeś się sprzedać najintymniejsze...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka na czasie. Dlaczego? Obecnie często zderzamy się w przeświadczeniem, że człowiek posłucha kogoś w Internecie, niż np członka rodziny. To pokazuje jaki wpływ na społeczeństwo mają influencerzy, ale także w jaki toksyczny sposób może wpływać na ludzi Internet. Niektórzy są zdolni do wielu żeby zaistnieć w cyberprzestrzeni, niektórzy wyniosą z niej zbyt dużo. Ta książka pokazuje właśnie jak "kręci" się obecny świat w dobie Internetu i cyber przestrzeni.
Książka na czasie. Dlaczego? Obecnie często zderzamy się w przeświadczeniem, że człowiek posłucha kogoś w Internecie, niż np członka rodziny. To pokazuje jaki wpływ na społeczeństwo mają influencerzy, ale także w jaki toksyczny sposób może wpływać na ludzi Internet. Niektórzy są zdolni do wielu żeby zaistnieć w cyberprzestrzeni, niektórzy wyniosą z niej zbyt dużo. Ta...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toEmmy Jackson, mama roku, bardzo wpływowa influenc erka, ma tak duży zasięg w mediach społecznościowych, że z pieniędzy, które zarabia żyje czteroosobowa rodzina. Osiągnęła ogromny sukces. Jest bardzo dobra w tym co robi i ma rozmach. Swoją markę zbudowała na szczerości. Przynajmniej tak utrzymuje w mediach. A tak naprawdę Truman show to przy jej produkcji mały Pikuś. Emmy opłaca całodzienną opiekę nad dzieckiem, ma pomoc domową i wszelkie inne udogodnienia, które można kupić za pieniądze a w Internecie…. W Internecie pokazuje się w bluzie nie dość że, poplamionej to jeszcze włożonej tyłem na przód albo w butach nie od pary. Taka zagoniona jest! Ta karmiąca matka dwójki dzieci, która UDAJE że NIE ogarnia. Ona specjalnie robi bałagan żeby pokazać , że jest jak inne mamy. No proszę cię! Kreuje rzeczywistość, reżyseruje własny świat i takim fałszywym obrazem rodziny karmi setki tysięcy obserwujących ją matek wpatrzonych w nią jak w wyrocznię a już na pewno ekspertkę i wzór do naśladowania. Ta kobieta budzi we mnie zmienne uczucia, ale generalnie złość. Czy takie indywidua istnieją w rzeczywistości? Emmy idzie dalej i dalej. Przekracza kolejne bariery, granice, kolejne tabu. Emy się pogubiła, zatraciła w teatrze, który tworzy. Po drodze rani ludzi, depcze uczucia. Tylko jej mąż, Dany nie zgłupiał jeszcze do końca. Jeszcze parę szarych komórek i trochę zdrowego rozsądku zachował. Niestety nie chroni to rodziny przed niebezpieczeństwem. Nie wszyscy kochają Naj Naj Mamę, niektórzy jej nienawidzą ….. Reasumując, książka jest o trudach macierzyństwa, niebezpieczeństwie czyhającym w mediach społecznościowych, trendach internetowych, pieniądzach oraz zdrowym rozsądku.
………………..
„Jogurtowy buziak” denerwował mnie niezmiernie, bo występował w tekście zbyt często. Do tego te herezje o menstruacji, te liście kapusty do majtek i kamień księżycowy. Idiotyzmy jakieś. Chociaż w sieci znajdzie nie takie głupoty.
Emmy Jackson, mama roku, bardzo wpływowa influenc erka, ma tak duży zasięg w mediach społecznościowych, że z pieniędzy, które zarabia żyje czteroosobowa rodzina. Osiągnęła ogromny sukces. Jest bardzo dobra w tym co robi i ma rozmach. Swoją markę zbudowała na szczerości. Przynajmniej tak utrzymuje w mediach. A tak naprawdę Truman show to przy jej produkcji mały Pikuś. Emmy...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTakie guilty pleasure. Nic specjalnego pod względem formy i treści, ale dobre na rozruch w kryzysie czytelniczym.
Takie guilty pleasure. Nic specjalnego pod względem formy i treści, ale dobre na rozruch w kryzysie czytelniczym.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiśnie mi się na usta tak wiele do powiedzenia na temat tej książki, że aż nie wiem od czego zacząć... może od początku.
.
Emmy Jackson inaczej znana jako "najnajmama" to nasza tytułowa influencerka. Jej instagramowe konto śledzi ponad milion osób. Codziennie dostaje mnóstwo wiadomości od swoich obserwatorek ze słowami uznania oraz podziękowaniami za to co robi. Firmy prześcigają się w wysyłaniu jej swoich produktów celem reklamy na tak popularnym koncie. Jej mąż mimo, że nie podoba mu się wiele rzeczy i z wieloma się nie zgadza, zdaje się obserwować wszystko z boku i nie wtrącać. W końcu cała ta popularność przynosi im dużo pieniędzy i korzyści. Ich dwójce dzieci nic nie brakuje - mają stałą opiekę, jedzenie, dach nad głową. Jednak czy sprzedawanie całej swojej prywatności rzeczywiście wnosi do życia Emmy i jej rodziny same plusy? Myślę, że odpowiedź nasuwa Wam się sama.
.
Wiele się o tym mówi - w internecie nigdy nie wiesz kto siedzi po drugiej stronie. Wszystkie teraz tak popularne "social media" bardzo ułatwiają sprawę hejterom czy co gorsza prześladowcom. Influencerzy, którzy zarabiają nie małe pieniądze na swoich kontach, są w stanie wystawić całe swoje życie na pokaz i sprzedać każdy jego urywek. Dodając regularnie zdjęcia czy stories na swój profil bez trudu można wyłapać gdzie kto mieszka, z kim spędza czas, gdzie robi zakupy, gdzie chodzi na kawę z przyjaciółmi itd.
.
To co uderzyło mnie najbardziej to brak jakiejkolwiek reakcji ze strony Emmy i jej męża, kiedy ktoś wykradł prywatne zdjęcia ich córki i wstawiał je na swój profil, podpisując wymyślonymi historyjkami. Oni jak gdyby nigdy nic, dalej jeździli na eventy i co gorsza codziennie czekali jakież to zdjęcie pojawi się dzisiaj. Nic nie zrobili sobie z tego, że tożsamość ich córki po prostu została skradziona. Nie boję się użyć tego słowa, ale jakim IDIOTĄ trzeba być żeby pozwolić na coś takiego i nic z tym nie robić.
.
Mogłoby się wydawać, że kiedy dochodzi do tragedii, bohaterowie w końcu przejrzą na oczy, ale niestety tak się nie dzieje i do akcji wkracza tym razem "najnajtata" - wykorzystując swój warsztat pisarski, wydaje książkę, a biznes dalej się kręci...
.
Szczerze, nie wiem czy polecać tę książkę czy nie. Myślę, że bohaterowie specjalnie zostali wykreowani na tak denerwujące i po prostu głupie osoby, żeby pokazać do czego może doprowadzić zaślepienie w swoje internetowe życie. Nie wyobrażam sobie postępować tak jak Emmy, a to że takie osoby jak ona naprawdę istnieją, nie mieści mi się w głowie. Książka sama w sobie mimo, że ma nieco ponad 300 stron jest troszeczkę rozwleczona i wydaje mi się, że nie do końca dopracowana. Jest to thriller psychologiczny, jednak sama akcja dzieje się na końcu i też nie jest jakaś spektakularna. Sądzę, że jest to troszkę stracony potencjał.
.
https://www.instagram.com/panisowaczyta/
Ciśnie mi się na usta tak wiele do powiedzenia na temat tej książki, że aż nie wiem od czego zacząć... może od początku.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to.
Emmy Jackson inaczej znana jako "najnajmama" to nasza tytułowa influencerka. Jej instagramowe konto śledzi ponad milion osób. Codziennie dostaje mnóstwo wiadomości od swoich obserwatorek ze słowami uznania oraz podziękowaniami za to co robi. Firmy...
Książkę przeczytałam w ciągu dwóch dni. Fabuła wciągnęła mnie od razu. Momentami dało się ją przewidzieć. Książka bardzo dobrze ukazuje jakie zagrożenia niosą ze sobą media społecznościowe.
Zachęcam do przeczytania.
Książkę przeczytałam w ciągu dwóch dni. Fabuła wciągnęła mnie od razu. Momentami dało się ją przewidzieć. Książka bardzo dobrze ukazuje jakie zagrożenia niosą ze sobą media społecznościowe.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZachęcam do przeczytania.
Nie przypuszczałem, że mnie tak wciągnie.
Nie przypuszczałem, że mnie tak wciągnie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Influencerka” to literackie dziecko zrodzone z połączenia sił dwójki brytyjskich pisarzy. Czy media społecznościowe niosą ze sobą coś dobrego, a może więcej jest w nich obłudy i zła? Z pewnością inaczej spojrzymy na pewne kwestie z kreowaniem internetowego wizerunku po lekturze tej pozycji.
Emmy jest intagramerką. Od dnia, gdy dowiedziała się, że jest w pierwszej ciąży, założyła kontro na Instagramie, zatrudniła menadżerkę, aby pod jej czujnym okiem rozbudować swoją markę. Każdemu zdarza się upubliczniać swoje prywatne życie. Żyjemy w takich czasach, gdzie takie zachowanie jest na porządku dziennym. Znamy też umiar, ale są osoby, które dla lajków, komentarzy, darmowych sprzętów, są w stanie całkowicie odrzeć się z prywatności i wystawiać na świecznik każdy aspekt swojego życia. Cudze pranie brudów? Czemu nie. Jednak najlepiej sprzedaje się idealność. Nieskazitelne ułożone włosy zaraz po przebudzeniu, wysprzątane mieszkanie przy dwójce dzieci. Właśnie takie pokazywanie „upozorowanego” życia, wpędza wiele osób w kompleksy. Emmy łączy perfekcjonizm z doskonale zaplanowanym zabiegiem marketingowym. Łączy swoją idealną rodzinę z lekkim i kontrolowanym chaosem, który aranżuje przed pojawieniem się kamer. Dla niej nie ma nic złego w tym, że sprzedała całą swoją rodzinę. Nawet, gdy zaczyna robić się niebezpiecznie i na horyzoncie pojawia się stalker, Emmy nie widzi zagrożenia. Jej życie to marketing. Biznes. W swoim pokazowym życiu nie widzi nic złego, ale jak wiele krzywd potrafi wyrządzić mądrzenie się osoby, która myśli, że pozjadała wszystkie rozumy?
Autorzy w swojej najnowszej powieści nakreślają portret psychologiczny współczesnej kobiety, dla której media społecznościowe to sposób na życie. Niestety doczekaliśmy bardzo płytkich czasów, gdy każdy może zostać ekspertem i bardzo szybko zostać nim okrzyknięty, nie posiadając żadnej naukowej wiedzy. W jak wielu przypadkach, taka wiedza wyrządziła komuś krzywdę? W jak wielu przypadkach, upublicznianie codziennego rozkładu dnia, doprowadziło do tragedii? W dobie social mediów, pełno jest influencerów, ale i szaleńców, którzy wykorzystują fakt, że tak wiele osób, chcę dzielić się każdym aspektem swojego życia. Historię opisaną w książce, poznajemy głównie z perspektywy Emmy oraz jej męża, ale także tajemniczego antagonisty, który wkrada się do idealnego życia instamamy. Przez całą powieść zastanawiamy się, czy to kobieta, czy mężczyzna, co popchnęło tą osobę do zatrucia życia Emmy i jaki będzie finał tej rozgrywki z niewidzialnym wrogiem.
Z jednej strony rozumny człowiek wie, jak działają media społecznościowe, jaka jest to rozbudowana machina współprac między influencerem, a firmą, ale gdy się o tym czyta, momentami włos jeży się na głowie. „Influencerka” to nie rasowy thriller, a raczej powieść obyczajowa. Wątek kryminalny towarzyszy gdzieś w tle, aby dopiero wysunąć się na prowadzenie na samym końcu powieści. Mimo że nie dostałam thrillera, spędziłam miły czas z tą powieścią. Czasami niektóre wątki mnie nużyły, autorzy stosowali ciężkie opisy, które nieco nużyły to finalnie książka mi się podobała i przez długi czas nie mogłam o niej zapomnieć.
Podsumowując, „Influencerka” to powieść skłaniająca do refleksji. Przez długi czas wracamy do niej pamięcią, gdy widzimy, tak wiele sponsorowanych ofert i przypominamy sobie, jak wyglądało życie Emmy i jej rodziny, które w całości zostało podporządkowane marketingowi. Książka to bardzo szczery obraz współczesnego społeczeństwa, podatnego na wpływy ludzi, których znamy jednie z kolorowych i upozorowanych zdjęć.
„Influencerka” to literackie dziecko zrodzone z połączenia sił dwójki brytyjskich pisarzy. Czy media społecznościowe niosą ze sobą coś dobrego, a może więcej jest w nich obłudy i zła? Z pewnością inaczej spojrzymy na pewne kwestie z kreowaniem internetowego wizerunku po lekturze tej pozycji.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toEmmy jest intagramerką. Od dnia, gdy dowiedziała się, że jest w pierwszej ciąży,...
Cała prawda o Instagramie i influencerach. O tym, ile i co poświęcają, by być na szczycie listy popularności. O tym, że ten świat to nie tylko gratisy i prezenty od sponsorów, ale i ciągła walka z trollami internetowymi i lawą hejtu, bo przecież jak to? "ona ma lepiej niż ja? A to żmija!".
Książka fascynująca i irytująca jednocześnie. Fascynująca, bo pokazuje cały świat instagramerek od kuchni, mechanizmy, które rządzą Internetem, sposoby na złapanie sponsorów i otrzymanie różnych (nie)potrzebnych gadżetów, niejednokrotnie dość wartościowych. A irytująca? Głównie ze względu na głównych bohaterów, którzy dalej brnęli w historię zbudowaną na kłamstwach i wyreżyserowanych pozach, niby nie mając świadomości jakie to niesie ze sobą zagrożenia. Ich zachowanie było nie tylko momentami wręcz dziecinne ale i zupełnie nieodpowiedzialne.
"Influencerka" to książka, którą przeczytało chyba już pół bookstagrama. Opinie są podzielone. Jedni się zachwycają, inni mają nieco mniej entuzjastyczne zdanie na jej temat. Ja polecam choćby z uwagi na to, by spojrzeć na działania popularnych instagramerów w nieco krytyczny sposób, nie brać wszystkiego, co publikują na poważnie i absolutnie nie traktować ich jako wyrocznię. Książkę warto potraktować trochę jako przestrogę przed niebezpieczeństwami jakie czyhają na osoby, które udostępniają swoją prywatność w Internecie, a z drugiej strony może tez trochę jako poradnik czego nie robić albo jakie działania sprzyjają rozwojowi konta na Instagramie. Co prawda historia opowiada o "działce" insta-mam, ale wiele analogii można odnieść też do innych dziedzin, w tym również do naszych bookstagramów.
Cała prawda o Instagramie i influencerach. O tym, ile i co poświęcają, by być na szczycie listy popularności. O tym, że ten świat to nie tylko gratisy i prezenty od sponsorów, ale i ciągła walka z trollami internetowymi i lawą hejtu, bo przecież jak to? "ona ma lepiej niż ja? A to żmija!".
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka fascynująca i irytująca jednocześnie. Fascynująca, bo pokazuje cały świat...