🏵"Kara za grzechy" Jacka Jaworskiego to sensacja z erotyką i szczyptą kryminału.
Główny bohater Igor, w dzieciństwie był świadkiem złego traktowania matki i przyrzeka sobie, że w przyszłości będzie silny i nie da skrzywdzić ani siebie, ani mamy.
Jego motto: "Złe czasy rodzą silnych ludzi, silni ludzie tworzą dobre czasy, dobre czasy rodzą słabych ludzi, słabi ludzie tworzą złe czasy".
Zaczyna więc trenować zapasy i postanawia być najlepszy, oraz chce odnieść sukces.
Jest też bardzo inteligentnym i zdolnym uczniem, i to mama motywuje go do nauki mówiąc, że prawdziwą moc w życiu daje umysł.
Igor ma jasno wytyczony cel w życiu i wszystko co robi, oraz decyzje jakie podejmuje, ma go do tego przybliżyć.
Czy Igor spełni swoje marzenie?
Jaką cenę przyjdzie mu za to zapłacić?
🏵Książka bardzo ciekawa i wciągająca.
Opisana z męskiego punktu widzenia. Główny bohater rewelacyjnie wykreowany i naprawdę go polubiłam. Jedyne co mnie trochę dezorientowało to akcja, która skacze przez lata w nie hronologicznej kolejności i czasem musiałam dłużej pomyśleć, o co chodzi. Sceny erotyczne opisane ze smakiem i fajnie się je czytało, i choć nie ma tu romantycznej, wyidealizowanej miłości, to główny bohater nie jest osobą bez serca. Nie dąży po trupach do celu i ma w sobie empatię, oraz jest w stanie się poświęcić dla osób na których mu zależy.
Wróciły wspomnienia z lat 90tych, szczególnie, gdy autor dodawał nazwy piosenek z tamtych lat, od razu słyszałam je w głowie i nuciłam. Książka ma 217 stron i błyskawicznie ją przeczytałam w jeden wieczór. Czytając ją miałam skojarzenia z filmem "Jak zostałem gangsterem" i choć mafia była tylko kilka razy wspomniana, to główny bohater i przekręty w polityce, oraz pomysły na biznes i klimat tej książki jakoś tak mi ten film przypominały.
⭐Recenzja 2️⃣3️⃣⭐
🏵"Kara za grzechy" Jacka Jaworskiego to sensacja z erotyką i szczyptą kryminału.
Główny bohater Igor, w dzieciństwie był świadkiem złego traktowania matki i przyrzeka sobie, że w przyszłości będzie silny i nie da skrzywdzić ani siebie, ani mamy.
Jego motto: "Złe czasy rodzą silnych ludzi, silni ludzie tworzą dobre czasy, dobre czasy rodzą słabych ludzi,...
Kara za grzechy” Jacka Jaworskiego, to świetny kryminał z tak zmyślnie poprowadzoną fabułą, że do końca zastanawiałam się, czy i jak uda się wybrnąć głównemu bohaterowi z tego całego ambarasu. Bardzo lubię w książkach ten dreszczyk niepewności.
Igor pochodził z patologicznej rodziny i od dziecka miał jasno określone cele. Chciał zrobić w życiu coś wielkiego. Chłopak z niezwykle bystrym umysłem, ciężką pracą i uporem udowodnił, że szczęście i realizacja marzeń są na wyciągnięcie ręki - trzeba im tylko trochę pomóc. Miłośnicy pikantniejszych scen tez znajdą tu kilka smaczków 😈 Naprawdę świetnie się bawiłam przy tej książce. POLECAM!!!
Kara za grzechy” Jacka Jaworskiego, to świetny kryminał z tak zmyślnie poprowadzoną fabułą, że do końca zastanawiałam się, czy i jak uda się wybrnąć głównemu bohaterowi z tego całego ambarasu. Bardzo lubię w książkach ten dreszczyk niepewności.
Igor pochodził z patologicznej rodziny i od dziecka miał jasno określone cele. Chciał zrobić w życiu coś wielkiego. Chłopak z...
Z niecierpliwością czekałam na debiut Jacka Jaworskiego i nie zawiodłam się, rzekłabym, że z niezłym przytupem. W tej książce jest wszystko: wartka akcja, ciekawa fabuła, ognisty erotyzm i skrajne emocje, jednym słowem życie pełnią życia. Niezwykle lekkie pióro, autor "wali prosto z mostu" przenosząc nas w realia lat 90tych, odnosi się wrażenie, że była pisana jednym tchem i tak też się ją czyta. Książka jest jak sentymentalna podróż w czasie. Igor jest nietuzinkową postacią, którą się zapamiętuje. Z niecierpliwością czekam na kolejny tom, bo ten pierwszy "żyje" i pozwala na fantastyczne wrażenia czytelnicze.
Z niecierpliwością czekałam na debiut Jacka Jaworskiego i nie zawiodłam się, rzekłabym, że z niezłym przytupem. W tej książce jest wszystko: wartka akcja, ciekawa fabuła, ognisty erotyzm i skrajne emocje, jednym słowem życie pełnią życia. Niezwykle lekkie pióro, autor "wali prosto z mostu" przenosząc nas w realia lat 90tych, odnosi się wrażenie, że była pisana jednym tchem...
Bombaaa! Mam teraz kaca książkowego - nie mogę się zebrać do przeczytania innej książki, wszystkie wydają się takie nudne. Rewelacyjnie poprowadzona akcja, wyraziste postaci, chociaż nikt nie jest tak naprawdę czarno/biały - dobry/zły - no może z wyjątkiem matki Igora Herta. Jestem zbyt młoda, żeby pamiętać tamte czasy i dlatego bardzo podobało mi się przybliżenie lat 90-siątych i tego, jak wyglądały wtedy imprezy - aż żal, że nie urodziłam się wcześniej
Bombaaa! Mam teraz kaca książkowego - nie mogę się zebrać do przeczytania innej książki, wszystkie wydają się takie nudne. Rewelacyjnie poprowadzona akcja, wyraziste postaci, chociaż nikt nie jest tak naprawdę czarno/biały - dobry/zły - no może z wyjątkiem matki Igora Herta. Jestem zbyt młoda, żeby pamiętać tamte czasy i dlatego bardzo podobało mi się przybliżenie lat...
Uwielbiam Jacka i Anię. Kiedy usłyszałam, że Jacek zaczął pisać w Luandzie książkę, wiedziałam, że to będzie rewelacja - on zawsze wali prosto z mostu.
Jedna z lepszych książek, jakie czytałam w życiu.
Uwielbiam Jacka i Anię. Kiedy usłyszałam, że Jacek zaczął pisać w Luandzie książkę, wiedziałam, że to będzie rewelacja - on zawsze wali prosto z mostu.
Jedna z lepszych książek, jakie czytałam w życiu.
Przeczytałam jednym tchem: rewelacyjnie opisane sceny seksu, zawiła, wciągająca fabuła, ciekawie zbudowane postacie. Czułam, że z każdą stroną zanurzam się w tej książce.
Rewelacja. Bardzo polecam
Przeczytałam jednym tchem: rewelacyjnie opisane sceny seksu, zawiła, wciągająca fabuła, ciekawie zbudowane postacie. Czułam, że z każdą stroną zanurzam się w tej książce.
Rewelacja. Bardzo polecam
Bardzo polecam! Z początku zaskoczył mnie sposób prowadzenia akcji - zupełnie nowatorski - idziesz przez książkę i zastanawiasz się dokąd autor cię prowadzi, aż wreszcie przy końcu wszystko staje się jasne, ale bardzo zaskakujące. Moja ulubiona scena - Nadia i Igor w Kaliningradzie. Tak wyobrażam sobie mojego faceta.
Bardzo polecam! Z początku zaskoczył mnie sposób prowadzenia akcji - zupełnie nowatorski - idziesz przez książkę i zastanawiasz się dokąd autor cię prowadzi, aż wreszcie przy końcu wszystko staje się jasne, ale bardzo zaskakujące. Moja ulubiona scena - Nadia i Igor w Kaliningradzie. Tak wyobrażam sobie mojego faceta.
Świetna książka, dawno nie czytałam czegoś równie wciągającego - przy pierwszym czytaniu skończyłam w 4 godziny.
Niesamowite są retrospekcje, które przenoszą nas w różne czasy i miejsca, chociaż z początku można się poczuć trochę zagubionym.
Mam nadzieję, że jeszcze się spotkam z Igorem Hertem
Świetna książka, dawno nie czytałam czegoś równie wciągającego - przy pierwszym czytaniu skończyłam w 4 godziny.
Niesamowite są retrospekcje, które przenoszą nas w różne czasy i miejsca, chociaż z początku można się poczuć trochę zagubionym.
Mam nadzieję, że jeszcze się spotkam z Igorem Hertem
Zarejestrowałam konto w tym wspaniałym serwisie, który obserwuje od lat i którym posiłkuję się w wyborach czytadeł, tylko w celu wyrażenia swojej opinii na temat w/w … historyjki.
Nigdy w życiu nie czytałam większej i gorszej grafomani. Koszmar jaki przeżywałam czytając te dwieście kilkanaście stron można porównać do kolonoskopii na żywca. Mdłe, nijakie, bez charakteru, chaotyczne, ociekające gównianą pornografią (bo to nie jest erotyka), bez polotu, bez sensu. Igor to frajer, któremu wydaje się że członek i szeroka klata to cokolwiek ważne atrybuty. Żadnej akcji, żadnego kryminału. Ujdą w miarę opisy rzeczywistości lat 80, ale też bez szału. Dramat…
Po tym jak rozczarował mnie owy debiut, zaczęłam szukać informacji o autorze, chcąc pojąć tak daleko napompowane ego i zrozumieć powody dla których ktoś dał upust tak chorej wyobraźni. Nie zawiodłam się… jeśli ktoś nie zna, wejdźcie na fb, profil mistersoperfect. Nie zawiedziecie się, kontent dostępny na jego funpage lub funpage jego żony, jest godny zachłyśnięcia się herbatą. Z zażenowania i uciechy.
Gorąco nie polecam. Swoją książkę natychmiast oddałam do biblioteki. Oby do autora dotarło, że nie nadaje się do pisania niczego. Nawet tekstów do ulotek informacyjnych o kolonoskopii.
Zarejestrowałam konto w tym wspaniałym serwisie, który obserwuje od lat i którym posiłkuję się w wyborach czytadeł, tylko w celu wyrażenia swojej opinii na temat w/w … historyjki.
Nigdy w życiu nie czytałam większej i gorszej grafomani. Koszmar jaki przeżywałam czytając te dwieście kilkanaście stron można porównać do kolonoskopii na żywca. Mdłe, nijakie, bez charakteru,...
Debiuty czytam dość często i jestem w stanie wybaczyć autorom pewne niedociągnięcia, szczególnie gdy zaciekawi mnie fabuła, czy ujmie bohater. W przypadku powieści „Kara za grzechy” miałabym jednak sporo do wybaczania.
Po przeczytaniu zastanawiałam się co autor chciał w niej przekazać? Czy kreacja bohatera odzwierciedla jego alter ego?
W każdym razie na głównym bohaterze i jego historii skupia się cała opowieść. Igor Hert kreowany jest na ideał. Człowiek sukcesu, przystojny, inteligentny, wysportowany, pomysłowy, niezłomny i obdarzony pokaźnym przyrodzeniem, a jakże!
Zacznijmy jednak od tego co mi się podobało. Bezsprzecznie pokazanie jak wielkie znaczenie ma w kształtowaniu charakteru młodego człowieka uprawianie sportu. Samodyscyplina, wizja celu i zdrowa rywalizacja dają solidne podwaliny na całe życie i pozwalają unikać pułapek młodości. Równie ciekawe, choć momentami nieco pobieżne, jest spojrzenie na budowanie biznesu w polskich realiach. Prowadząc firmę, chcąc osiągnąć dużo trzeba planować kilka kroków do przodu. Czasem człowiek zmuszony jest robić rzeczy z których nie jest dumny, wchodzić w układy i politykę. Niekiedy czynniki zupełnie niezależne mają niebagatelny wpływ na powodzenie, lub zupełną klapę przedsięwzięcia.
Styl powieści, będący ciągłą retrospekcją, momentami wprowadza poczucie chaosu, a sceny zbliżeń, choć wyszły całkiem zgrabnie, są zbyt częste i zaczynają po prostu nużyć. Mnie, jako kobietę, raziło przedmiotowe traktowanie płci przeciwnej, a przeświadczenie głównego bohatera o swej atrakcyjności seksualnej wywoływało wręcz niesmak.
Miała być "sensacja zaprawiona doskonale wyważoną erotyką, genialnie wykreowana postać głównego bohatera", mój odbiór był jednak odmienny. Może nie należę do grupy docelowej, do której kierowana jest powieść?
Debiuty czytam dość często i jestem w stanie wybaczyć autorom pewne niedociągnięcia, szczególnie gdy zaciekawi mnie fabuła, czy ujmie bohater. W przypadku powieści „Kara za grzechy” miałabym jednak sporo do wybaczania.
Po przeczytaniu zastanawiałam się co autor chciał w niej przekazać? Czy kreacja bohatera odzwierciedla jego alter ego?
Według opisu z okładki (a w zasadzie recenzji Moniki Skabary, bo opisu jako takiego nie ma), "Kara za grzechy" będzie "seksownym kryminałem, sensacją doprawioną doskonale wyważoną erotyką (...)". Niestety ciężko mi się z tym zgodzić. Powiem więcej - jest tak źle, że aż śmiesznie.
„(...) odpięła stanik, cały czas zalotnie patrząc na Igora i uwalniając ogromne piersi, który, gdyby mogły, odetchnęłyby z ulgą, że wreszcie mogą się zaprezentować w pełnej okazałości”.
Doskonale wyważona erotyka? Proszę! Po pięćdziesiątej stronie jesteśmy już po trzech aktach miłosnych, które wzięły się znikąd i bardzo, bardzo przypominają scenariusz filmu pornograficznego. Nawet bohaterki zachowują się tak samo prowokacyjnie i sztucznie. Kobiety są obiektem seksualnym i niczym więcej, niczego innego sobą nie reprezentują, po prostu Igor pojawia się na ich radarze i te już szaleją z pożądania.
„Białe koronkowe majtki jakby same zsunęły jej się z nóg”.
Powieść jest bardzo chaotyczna i napisana w nieumiejętny sposób. Zaczynamy od tego, że główny bohater doczołgał się na ostatnie piętro budynku. Zaraz po tym narrator stwierdza, że a w sumie to nie doczołgał, tylko szybko wbiegł. W kolejnym akapicie mężczyzna w szlafroku obserwuje widok za oknem. Myślałam, że zwariuję, bo tak naprawdę nie wiemy, co się tutaj dzieje! Pokonał całą tę drogę pół nago?
Z czasem wcale nie jest lepiej, jakby autora nie obchodził świat przedstawiony, jakby liczyły się tylko sceny dla dorosłych. Rzuciłam tą książką, kiedy doszłam do wniosku, że do niczego sensownego to nie zmierza, nie wiadomo nawet jaki jest sens, nie ma zawiązania akcji, to tylko sceny-fantazje luźno ze sobą związane.
Książkę otrzymałam z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl Skusiłam się naiwnie wierząc w zapewnienia, że to będzie dobry pikantny kryminał przedstawiony z męskiego punktu widzenia, ilustracja na okładce nawet sugeruje przygody amanta w rodzaju Jamesa Bonda. Dostałam powieść, która wygląda na pisaną przez nastolatka sterowanego hormonami, bez ładu i składu. Nie polecam.
Według opisu z okładki (a w zasadzie recenzji Moniki Skabary, bo opisu jako takiego nie ma), "Kara za grzechy" będzie "seksownym kryminałem, sensacją doprawioną doskonale wyważoną erotyką (...)". Niestety ciężko mi się z tym zgodzić. Powiem więcej - jest tak źle, że aż śmiesznie.
„(...) odpięła stanik, cały czas zalotnie patrząc na Igora i uwalniając ogromne piersi, który,...
Miałkie, nijakie, nie powinno powstać, Grafomania to najłagodniejsze określenie. Autor zgłasza nieprzychylne komentarze.
Książka słaba, uprzedmiatawia kobiety. Sprowadza je do roli obiektów seksualnych. Żałuję że zmarnowałam czas na ten cyrk.
Miałkie, nijakie, nie powinno powstać, Grafomania to najłagodniejsze określenie. Autor zgłasza nieprzychylne komentarze.
Książka słaba, uprzedmiatawia kobiety. Sprowadza je do roli obiektów seksualnych. Żałuję że zmarnowałam czas na ten cyrk.
Poziom literacki tej książki pozostawia wiele do życzenia. Skąpy zasób słownictwa autora odbija się na jakości czytania książki. Poza opisami penisa Igora brak właściwie fragmentów, zmuszających czytelnika do użycia wyobraźni. Na pewno nie jest to książka, do której wrócę. Bardzo też przeszkadza mi uprzedmiotowienie kobiet w całej tej historii. Na koniec dodam jeszcze, że tej pozycji bardzo daleko do kryminału.
Poziom literacki tej książki pozostawia wiele do życzenia. Skąpy zasób słownictwa autora odbija się na jakości czytania książki. Poza opisami penisa Igora brak właściwie fragmentów, zmuszających czytelnika do użycia wyobraźni. Na pewno nie jest to książka, do której wrócę. Bardzo też przeszkadza mi uprzedmiotowienie kobiet w całej tej historii. Na koniec dodam jeszcze, że...
A dzisiaj gorąca recenzja🔥
Zaczyna się ostro. Seks w biurze. On - przystojny, dobrze zbudowany szef. Ona - ponętna asystentka.
A potem poznajemy tego szefa lepiej. Chłopak miał niełatwe dzieciństwo, jednak postawił na sport i odnosił sukcesy. Zapasy dały Igorowi siłę i tężyznę fizyczną , nauczyły go także dyscypliny.
Tak… Mogłaby być to całkiem fajna podwalina do dobrej historii, ale zamiast tego czytamy o podbojach seksualnych młodego Igora.
Nie miałabym do nikogo pretensji, gdybym wiedziała, że to będzie erotyk. Autor obiecywał kryminał, ale ja go nie doświadczyłam. Zamiast tego dostałam historię wyidealizowanego chłoptasia, który swoje braki i kompleksy leczył przedmiotowym podejściem do kobiet.
Gdyby język był nie przypomniał szkolnego wypracowania, a książka nie ociekała scenami seksu i opisami wielkiego i zawsze gotowego penisa naszego dziarskiego Igora, to może by coś ciekawego z tego wykrzesać.
Słabej jakości pornol.
A dzisiaj gorąca recenzja🔥
Zaczyna się ostro. Seks w biurze. On - przystojny, dobrze zbudowany szef. Ona - ponętna asystentka.
A potem poznajemy tego szefa lepiej. Chłopak miał niełatwe dzieciństwo, jednak postawił na sport i odnosił sukcesy. Zapasy dały Igorowi siłę i tężyznę fizyczną , nauczyły go także dyscypliny.
Tak… Mogłaby być to całkiem fajna podwalina do dobrej...
"Każdy ma jakieś grzechy...I każdy musi kiedyś ponieść za nie karę"
Zaczynając od początku: chociaż okładka przyciągnęłaby moją uwagę na półce sklepowej to po jej opisie bym zrezygnowała z jej czytania. I bym żałowała. #karazagrzechy to historia Igora, którego losy teraźniejsze przedstawione są naprzemiennie z jego dzieciństwem, aby w efekcie końcowym połączyć wszystkie postacie i wydarzenia nadając fabule realności. Te przeskoki w czasie dały świetny pomysł na budowanie napięcia w czytelniku i zachęcenie go do przerzucania stron.
Młody chłopak wychowany zaraz po upadku komunizmu od zawsze potrafił wyciągać wnioski z każdej porażki i niepowodzenia, aby stać się silnym i dobrym człowiekiem. Uparcie dążył do zamierzonego celu nie pozwalając wpływać na siebie destrukcyjnemu otoczeniu. Ludzie, którzy przychodzili i odchodzili z jego życia przynosili mu lekcje, a on potrafił wszystko obrócić na swoją korzyść. Stał się lojalny, odważny, prawdziwy. Bardzo wciągnęła mnie ta powieść. Prawdopodobnie za sprawą męskiego surowego pióra, które nadały charakteru trójmiejskiej mafii od której włos się jeżyłna skórze, a sceny erotyczne aż kipiały od pożądania. To nie jest tradycyjny romans i brak tu romantycznej miłości dwojga ludzi, burzliwego związku i szczęśliwego zakończenia. Losy Igora to kręta droga do spełnienia marzeń okraszona ogromną dawką erotyki, świetną akcją i spiskami, układami politycznymi i niebezpieczeństwem.
"Chcesz żeby ktoś poczuł ból- uderz go, chcesz, żeby tego bólu nie zapomniał- złam mu serce"
Dziękuję Autorowi za podzielnie się ze mną tą historią. Gratuluję debiutu i czekam na więcej.
"Każdy ma jakieś grzechy...I każdy musi kiedyś ponieść za nie karę"
Zaczynając od początku: chociaż okładka przyciągnęłaby moją uwagę na półce sklepowej to po jej opisie bym zrezygnowała z jej czytania. I bym żałowała. #karazagrzechy to historia Igora, którego losy teraźniejsze przedstawione są naprzemiennie z jego dzieciństwem, aby w efekcie końcowym połączyć wszystkie...
🌼41/150🌼
.
Tytuł: Kara za grzechy
Autor: Jacek Jaworski
Ilość stron: 223
Wydawnictwo: Bookzwami
Gatunek: erotyk, literatura obyczajowa
.
Pierwsza książka miesiąca. Ostatnio z coraz większą przyjemnością sięgam po debiuty i większość z nich okazuje się strzałem w dziesiątkę - tu nie było inaczej.
.
Od samego początku czuje się, że książkę napisał mężczyzna - dlaczego? Nie znalazłam w niej przesądnych opisów, vanilla love czy rozczulania się nad emocjami - nie znaczy to jednak, że książka ich nie posiada ☺️
.
"Kara za grzechy" to nie tylko historia Igora Herta ale też opisy pokomunistycznej Polski. Mimo, że to nie moje czasy jakoś nie islam większego problemu z odnalezieniem się w historii 😁 może nie aż tak dużo się w naszym kraju zmieniło od tego czasu 😂🙈
.
Igor ma swój cel w życiu. Nie dąży do niego po trupach ale determinacji zdecydowanie nie da mu się odmówić.
.
Sama książka to zaledwie kilka rozdziałów podzielonych na krótsze fragmenty. To jak autor budował historię i to jak z każdym tym drobnym podrozdziałem rozwiązuje się kolejny fragment zagadki jest niesamowite. To pokazuje ogrom pracy włożony w napisanie tej książki oraz, że Jacek miał wszystko przemyślane, żadne słowo nie było użyte przypadkiem, żadna sytuacja z książki nie była pozostawiona losowi.
.
Pióro autora bardzo do mnie przemówiło. Czytało mi się je lekko i dość szybko - gdyby tylko mieć więcej czasu i zdrowia 🙈 postaci również stworzone z charakterem nie da im się zarzucić niewiarygodności ☺️ mało plusów? Mamy jeszcze jeden - playlista. Oj tak. Lubię czytając słuchać muzyki, a dodatkowo ta zasugerowana przez autora zazwyczaj idealnie dopasowuje się do czytanej historii. 🥰
.
Jacku (@mistersoperfect), ogromnie dziękuję za zaufanie i możliwość przeczytania Twojej książki ❤️ jestem niesamowicie ciekawa Twoich kolejnych dzieł ☺️👌🏻
.
Ocena: 8/10
.
A Wam życzę spokojnego wieczoru, mam nadzieję, że teraz wrócimy na stare tory i będziemy się częściej tutaj widywać ❤️
🌼41/150🌼
.
Tytuł: Kara za grzechy
Autor: Jacek Jaworski
Ilość stron: 223
Wydawnictwo: Bookzwami
Gatunek: erotyk, literatura obyczajowa
.
Pierwsza książka miesiąca. Ostatnio z coraz większą przyjemnością sięgam po debiuty i większość z nich okazuje się strzałem w dziesiątkę - tu nie było inaczej.
.
Od samego początku czuje się, że książkę napisał mężczyzna - dlaczego? Nie...
"Kara za grzechy" to książka, do której napisania opinii zbieram się już od jakiegoś czasu. Dawno żadna książka nie rozczarowała mnie aż tak bardzo. Pomysł na fabułę może i jakiś był, jednak samo wykonanie pozostawia wiele do życzenia. Mam wrażenie jakby książka składała się z jednego dnia i wydarzeń z przeszłości, których mamy retrospekcję. Totalnie nie mogłam się wkręcić ani wczuć w tę historię. Bardzo opornie szło mi jej czytanie i były momenty, kiedy czułam się lekturą po prostu zmęczona i znużona. Jednak jak już nieraz powtarzałam nie zostawiam niedokończonych historii i przemęczyłam tę książkę do końca. Bardzo niewiele dowiadujemy się z niej o głównym bohaterze oprócz oczywiście tego, że ma duże przyrodzenie. To podkreślane jest na każdym kroku, jakby przeczytanie o tym piąty raz nie wystarczyło. Bardzo nie podobało mi się w książce przedstawienie kobiet. Zostały potraktowane strasznie przedmiotowo i jakby służyły tylko do zaspokajania potrzeb bohatera. Tak samo niektóre sytuacje z udziałem kobiet potraktowano bardzo olewczo i jakby nic wielkiego się nie stało. Zdarzyło się to się zdarzyło i idziemy dalej. "Kara za grzechy" to historia podczas czytania, której nie odczułam żadnych pozytywnych emocji. Towarzyszyło mi jedynie znużenie, a momentami nawet niechęć i oburzenie tym co czytam. Książka wogóle miała być kryminałem, jednak nie mam pojęcia po czym miałabym to wywnioskować, że faktycznie nim jest. Niestety książka jest rozczarowująca i nie mogę Wam jej polecić. Nie znaczy to jednak, że nie możecie wyrobić o niej własnej opinii, bo być może komuś z Was spodoba się bardziej.
"Kara za grzechy" to książka, do której napisania opinii zbieram się już od jakiegoś czasu. Dawno żadna książka nie rozczarowała mnie aż tak bardzo. Pomysł na fabułę może i jakiś był, jednak samo wykonanie pozostawia wiele do życzenia. Mam wrażenie jakby książka składała się z jednego dnia i wydarzeń z przeszłości, których mamy retrospekcję. Totalnie nie mogłam się wkręcić...
Jestem wybredna jeśli chodzi o kryminały i książki akcji. Oczekuję, że autor bedzie miał szacunek do czytelnika. Ten szacunek przejawia się przede wszystkim w tym, że książka jest spójna, fabuła logicznie poprowadzona a autor zadbał o rzetelny research. To jest ważne, bo kiedy czytasz książkę, w której kobieta pobita niemal do nieprzytomności rano wstaje, robi makijaż i wychodzi do pracy to masz wrażenie że autor kpi z ofiar przemocy domowej. Dlatego fajnie, gdy pisarz korzysta z pomocy specjalistów, ludzi którzy znają się na swoim fachu i sięga po bardziej profesjonalne źródła niż Wikipedia. Wreszcie oddaje książkę do redakcji i dba o to, żeby w jak najlepszym stanie trafiła do czytelników.
W tej książce tego wszystkiego zabrakło. Autor niejako sam to przyznaje w wywiadzie, który w zasadzie przeprowadził chyba sam ze sobą, albo żona z nim, bo jest to wywiad na stronie wydawnictwa/ księgarni, która jest jego i jego żony własnością.
Brak tu sensu i logiki, język jest na poziomie wypracowań licealnych, chociaż nie wiem czy nie obrażam w ten sposób licealistów. Trudno lubić bądź nie bohatera, bo tak naprawdę nic o nim nie wiemy oprócz jego umiejętności seksualnych. To trochę za mało, żeby stworzyć ciekawą postać, no chyba że piszemy porno.
Tyle się mówi o sexizmie, o przedmiotowym traktowaniu kobiet, w tej książce jest tego pełno. Ordynarny wręcz, sprowadzony do jednego kontakt z kobietami, traktowanie ich jako pojemniki na nasienie i gloryfikacja własnej matki aż prosi się o specjalistyczną analizę psychologiczną.
Autor zachwala książkę jako hit, ale uważa tak chyba tylko on, jego żona i kilkaset zapatrzonych fanek. Tych, którzy uważają inaczej miesza z błotem, bo ośmielili się nie docenić tego wiekopomnego dzieła. Brak szacunku do czytelnika razi tu w oczy.
Nie polecam. Gdyby można było dać ocenę minusową to dałabym.
Jestem wybredna jeśli chodzi o kryminały i książki akcji. Oczekuję, że autor bedzie miał szacunek do czytelnika. Ten szacunek przejawia się przede wszystkim w tym, że książka jest spójna, fabuła logicznie poprowadzona a autor zadbał o rzetelny research. To jest ważne, bo kiedy czytasz książkę, w której kobieta pobita niemal do nieprzytomności rano wstaje, robi makijaż i...
⭐Recenzja 2️⃣3️⃣⭐
🏵"Kara za grzechy" Jacka Jaworskiego to sensacja z erotyką i szczyptą kryminału.
Główny bohater Igor, w dzieciństwie był świadkiem złego traktowania matki i przyrzeka sobie, że w przyszłości będzie silny i nie da skrzywdzić ani siebie, ani mamy.
Jego motto: "Złe czasy rodzą silnych ludzi, silni ludzie tworzą dobre czasy, dobre czasy rodzą słabych ludzi, słabi ludzie tworzą złe czasy".
Zaczyna więc trenować zapasy i postanawia być najlepszy, oraz chce odnieść sukces.
Jest też bardzo inteligentnym i zdolnym uczniem, i to mama motywuje go do nauki mówiąc, że prawdziwą moc w życiu daje umysł.
Igor ma jasno wytyczony cel w życiu i wszystko co robi, oraz decyzje jakie podejmuje, ma go do tego przybliżyć.
Czy Igor spełni swoje marzenie?
Jaką cenę przyjdzie mu za to zapłacić?
🏵Książka bardzo ciekawa i wciągająca.
Opisana z męskiego punktu widzenia. Główny bohater rewelacyjnie wykreowany i naprawdę go polubiłam. Jedyne co mnie trochę dezorientowało to akcja, która skacze przez lata w nie hronologicznej kolejności i czasem musiałam dłużej pomyśleć, o co chodzi. Sceny erotyczne opisane ze smakiem i fajnie się je czytało, i choć nie ma tu romantycznej, wyidealizowanej miłości, to główny bohater nie jest osobą bez serca. Nie dąży po trupach do celu i ma w sobie empatię, oraz jest w stanie się poświęcić dla osób na których mu zależy.
Wróciły wspomnienia z lat 90tych, szczególnie, gdy autor dodawał nazwy piosenek z tamtych lat, od razu słyszałam je w głowie i nuciłam. Książka ma 217 stron i błyskawicznie ją przeczytałam w jeden wieczór. Czytając ją miałam skojarzenia z filmem "Jak zostałem gangsterem" i choć mafia była tylko kilka razy wspomniana, to główny bohater i przekręty w polityce, oraz pomysły na biznes i klimat tej książki jakoś tak mi ten film przypominały.
⭐Recenzja 2️⃣3️⃣⭐
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to🏵"Kara za grzechy" Jacka Jaworskiego to sensacja z erotyką i szczyptą kryminału.
Główny bohater Igor, w dzieciństwie był świadkiem złego traktowania matki i przyrzeka sobie, że w przyszłości będzie silny i nie da skrzywdzić ani siebie, ani mamy.
Jego motto: "Złe czasy rodzą silnych ludzi, silni ludzie tworzą dobre czasy, dobre czasy rodzą słabych ludzi,...
Kara za grzechy” Jacka Jaworskiego, to świetny kryminał z tak zmyślnie poprowadzoną fabułą, że do końca zastanawiałam się, czy i jak uda się wybrnąć głównemu bohaterowi z tego całego ambarasu. Bardzo lubię w książkach ten dreszczyk niepewności.
Igor pochodził z patologicznej rodziny i od dziecka miał jasno określone cele. Chciał zrobić w życiu coś wielkiego. Chłopak z niezwykle bystrym umysłem, ciężką pracą i uporem udowodnił, że szczęście i realizacja marzeń są na wyciągnięcie ręki - trzeba im tylko trochę pomóc. Miłośnicy pikantniejszych scen tez znajdą tu kilka smaczków 😈 Naprawdę świetnie się bawiłam przy tej książce. POLECAM!!!
Kara za grzechy” Jacka Jaworskiego, to świetny kryminał z tak zmyślnie poprowadzoną fabułą, że do końca zastanawiałam się, czy i jak uda się wybrnąć głównemu bohaterowi z tego całego ambarasu. Bardzo lubię w książkach ten dreszczyk niepewności.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toIgor pochodził z patologicznej rodziny i od dziecka miał jasno określone cele. Chciał zrobić w życiu coś wielkiego. Chłopak z...
Trudno uwierzyć, że to debiut. Nie nudziłam się ani przez chwilę. Seks, półświatek, działo się. Czekam na kolejny tom
Trudno uwierzyć, że to debiut. Nie nudziłam się ani przez chwilę. Seks, półświatek, działo się. Czekam na kolejny tom
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo todawno nie czytałam tak wciągającej powieści!!
dawno nie czytałam tak wciągającej powieści!!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ niecierpliwością czekałam na debiut Jacka Jaworskiego i nie zawiodłam się, rzekłabym, że z niezłym przytupem. W tej książce jest wszystko: wartka akcja, ciekawa fabuła, ognisty erotyzm i skrajne emocje, jednym słowem życie pełnią życia. Niezwykle lekkie pióro, autor "wali prosto z mostu" przenosząc nas w realia lat 90tych, odnosi się wrażenie, że była pisana jednym tchem i tak też się ją czyta. Książka jest jak sentymentalna podróż w czasie. Igor jest nietuzinkową postacią, którą się zapamiętuje. Z niecierpliwością czekam na kolejny tom, bo ten pierwszy "żyje" i pozwala na fantastyczne wrażenia czytelnicze.
Z niecierpliwością czekałam na debiut Jacka Jaworskiego i nie zawiodłam się, rzekłabym, że z niezłym przytupem. W tej książce jest wszystko: wartka akcja, ciekawa fabuła, ognisty erotyzm i skrajne emocje, jednym słowem życie pełnią życia. Niezwykle lekkie pióro, autor "wali prosto z mostu" przenosząc nas w realia lat 90tych, odnosi się wrażenie, że była pisana jednym tchem...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietny, nieoczywisty thiller. Bardzo dobry debiut pisarski. Czekam na drugą część!
Świetny, nieoczywisty thiller. Bardzo dobry debiut pisarski. Czekam na drugą część!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBombaaa! Mam teraz kaca książkowego - nie mogę się zebrać do przeczytania innej książki, wszystkie wydają się takie nudne. Rewelacyjnie poprowadzona akcja, wyraziste postaci, chociaż nikt nie jest tak naprawdę czarno/biały - dobry/zły - no może z wyjątkiem matki Igora Herta. Jestem zbyt młoda, żeby pamiętać tamte czasy i dlatego bardzo podobało mi się przybliżenie lat 90-siątych i tego, jak wyglądały wtedy imprezy - aż żal, że nie urodziłam się wcześniej
Bombaaa! Mam teraz kaca książkowego - nie mogę się zebrać do przeczytania innej książki, wszystkie wydają się takie nudne. Rewelacyjnie poprowadzona akcja, wyraziste postaci, chociaż nikt nie jest tak naprawdę czarno/biały - dobry/zły - no może z wyjątkiem matki Igora Herta. Jestem zbyt młoda, żeby pamiętać tamte czasy i dlatego bardzo podobało mi się przybliżenie lat...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFabuła nieprzeciętna, wyśmienicie połączone wątki z elementami erotyki. Doskonały prezent pod choinkę, który ucieszy prawdziwego mężczyznę
Fabuła nieprzeciętna, wyśmienicie połączone wątki z elementami erotyki. Doskonały prezent pod choinkę, który ucieszy prawdziwego mężczyznę
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toObowiązkowa pozycja w każdej męskiej bibliotece. Serdecznie polecam
Obowiązkowa pozycja w każdej męskiej bibliotece. Serdecznie polecam
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSentymentalna podróż do lat 90-tych. Igor jest postacią, którą się zapamiętuje. Z niecierpliwością czekam na kolejny tom.
Sentymentalna podróż do lat 90-tych. Igor jest postacią, którą się zapamiętuje. Z niecierpliwością czekam na kolejny tom.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWciąga od pierwszych stron. Świetna fabuła, dużo seksu opisanego nieinfantylnie i niewulgarnie. Bardzo polecam
Wciąga od pierwszych stron. Świetna fabuła, dużo seksu opisanego nieinfantylnie i niewulgarnie. Bardzo polecam
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUwielbiam Jacka i Anię. Kiedy usłyszałam, że Jacek zaczął pisać w Luandzie książkę, wiedziałam, że to będzie rewelacja - on zawsze wali prosto z mostu.
Jedna z lepszych książek, jakie czytałam w życiu.
Uwielbiam Jacka i Anię. Kiedy usłyszałam, że Jacek zaczął pisać w Luandzie książkę, wiedziałam, że to będzie rewelacja - on zawsze wali prosto z mostu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJedna z lepszych książek, jakie czytałam w życiu.
Przeczytałam jednym tchem: rewelacyjnie opisane sceny seksu, zawiła, wciągająca fabuła, ciekawie zbudowane postacie. Czułam, że z każdą stroną zanurzam się w tej książce.
Rewelacja. Bardzo polecam
Przeczytałam jednym tchem: rewelacyjnie opisane sceny seksu, zawiła, wciągająca fabuła, ciekawie zbudowane postacie. Czułam, że z każdą stroną zanurzam się w tej książce.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRewelacja. Bardzo polecam
Książka mojego ulubionego blogera. Sztos! Czekam na więcej Jacek.
Książka mojego ulubionego blogera. Sztos! Czekam na więcej Jacek.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo polecam! Z początku zaskoczył mnie sposób prowadzenia akcji - zupełnie nowatorski - idziesz przez książkę i zastanawiasz się dokąd autor cię prowadzi, aż wreszcie przy końcu wszystko staje się jasne, ale bardzo zaskakujące. Moja ulubiona scena - Nadia i Igor w Kaliningradzie. Tak wyobrażam sobie mojego faceta.
Bardzo polecam! Z początku zaskoczył mnie sposób prowadzenia akcji - zupełnie nowatorski - idziesz przez książkę i zastanawiasz się dokąd autor cię prowadzi, aż wreszcie przy końcu wszystko staje się jasne, ale bardzo zaskakujące. Moja ulubiona scena - Nadia i Igor w Kaliningradzie. Tak wyobrażam sobie mojego faceta.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietna książka, dawno nie czytałam czegoś równie wciągającego - przy pierwszym czytaniu skończyłam w 4 godziny.
Niesamowite są retrospekcje, które przenoszą nas w różne czasy i miejsca, chociaż z początku można się poczuć trochę zagubionym.
Mam nadzieję, że jeszcze się spotkam z Igorem Hertem
Świetna książka, dawno nie czytałam czegoś równie wciągającego - przy pierwszym czytaniu skończyłam w 4 godziny.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiesamowite są retrospekcje, które przenoszą nas w różne czasy i miejsca, chociaż z początku można się poczuć trochę zagubionym.
Mam nadzieję, że jeszcze się spotkam z Igorem Hertem
Super się czyta. Wróciły wspomnienia z lat 90. Tak było. Czekam na dalszą część
Super się czyta. Wróciły wspomnienia z lat 90. Tak było. Czekam na dalszą część
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZarejestrowałam konto w tym wspaniałym serwisie, który obserwuje od lat i którym posiłkuję się w wyborach czytadeł, tylko w celu wyrażenia swojej opinii na temat w/w … historyjki.
Nigdy w życiu nie czytałam większej i gorszej grafomani. Koszmar jaki przeżywałam czytając te dwieście kilkanaście stron można porównać do kolonoskopii na żywca. Mdłe, nijakie, bez charakteru, chaotyczne, ociekające gównianą pornografią (bo to nie jest erotyka), bez polotu, bez sensu. Igor to frajer, któremu wydaje się że członek i szeroka klata to cokolwiek ważne atrybuty. Żadnej akcji, żadnego kryminału. Ujdą w miarę opisy rzeczywistości lat 80, ale też bez szału. Dramat…
Po tym jak rozczarował mnie owy debiut, zaczęłam szukać informacji o autorze, chcąc pojąć tak daleko napompowane ego i zrozumieć powody dla których ktoś dał upust tak chorej wyobraźni. Nie zawiodłam się… jeśli ktoś nie zna, wejdźcie na fb, profil mistersoperfect. Nie zawiedziecie się, kontent dostępny na jego funpage lub funpage jego żony, jest godny zachłyśnięcia się herbatą. Z zażenowania i uciechy.
Gorąco nie polecam. Swoją książkę natychmiast oddałam do biblioteki. Oby do autora dotarło, że nie nadaje się do pisania niczego. Nawet tekstów do ulotek informacyjnych o kolonoskopii.
Zarejestrowałam konto w tym wspaniałym serwisie, który obserwuje od lat i którym posiłkuję się w wyborach czytadeł, tylko w celu wyrażenia swojej opinii na temat w/w … historyjki.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNigdy w życiu nie czytałam większej i gorszej grafomani. Koszmar jaki przeżywałam czytając te dwieście kilkanaście stron można porównać do kolonoskopii na żywca. Mdłe, nijakie, bez charakteru,...
Debiuty czytam dość często i jestem w stanie wybaczyć autorom pewne niedociągnięcia, szczególnie gdy zaciekawi mnie fabuła, czy ujmie bohater. W przypadku powieści „Kara za grzechy” miałabym jednak sporo do wybaczania.
Po przeczytaniu zastanawiałam się co autor chciał w niej przekazać? Czy kreacja bohatera odzwierciedla jego alter ego?
W każdym razie na głównym bohaterze i jego historii skupia się cała opowieść. Igor Hert kreowany jest na ideał. Człowiek sukcesu, przystojny, inteligentny, wysportowany, pomysłowy, niezłomny i obdarzony pokaźnym przyrodzeniem, a jakże!
Zacznijmy jednak od tego co mi się podobało. Bezsprzecznie pokazanie jak wielkie znaczenie ma w kształtowaniu charakteru młodego człowieka uprawianie sportu. Samodyscyplina, wizja celu i zdrowa rywalizacja dają solidne podwaliny na całe życie i pozwalają unikać pułapek młodości. Równie ciekawe, choć momentami nieco pobieżne, jest spojrzenie na budowanie biznesu w polskich realiach. Prowadząc firmę, chcąc osiągnąć dużo trzeba planować kilka kroków do przodu. Czasem człowiek zmuszony jest robić rzeczy z których nie jest dumny, wchodzić w układy i politykę. Niekiedy czynniki zupełnie niezależne mają niebagatelny wpływ na powodzenie, lub zupełną klapę przedsięwzięcia.
Styl powieści, będący ciągłą retrospekcją, momentami wprowadza poczucie chaosu, a sceny zbliżeń, choć wyszły całkiem zgrabnie, są zbyt częste i zaczynają po prostu nużyć. Mnie, jako kobietę, raziło przedmiotowe traktowanie płci przeciwnej, a przeświadczenie głównego bohatera o swej atrakcyjności seksualnej wywoływało wręcz niesmak.
Miała być "sensacja zaprawiona doskonale wyważoną erotyką, genialnie wykreowana postać głównego bohatera", mój odbiór był jednak odmienny. Może nie należę do grupy docelowej, do której kierowana jest powieść?
Debiuty czytam dość często i jestem w stanie wybaczyć autorom pewne niedociągnięcia, szczególnie gdy zaciekawi mnie fabuła, czy ujmie bohater. W przypadku powieści „Kara za grzechy” miałabym jednak sporo do wybaczania.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo przeczytaniu zastanawiałam się co autor chciał w niej przekazać? Czy kreacja bohatera odzwierciedla jego alter ego?
W każdym razie na głównym bohaterze...
Według opisu z okładki (a w zasadzie recenzji Moniki Skabary, bo opisu jako takiego nie ma), "Kara za grzechy" będzie "seksownym kryminałem, sensacją doprawioną doskonale wyważoną erotyką (...)". Niestety ciężko mi się z tym zgodzić. Powiem więcej - jest tak źle, że aż śmiesznie.
„(...) odpięła stanik, cały czas zalotnie patrząc na Igora i uwalniając ogromne piersi, który, gdyby mogły, odetchnęłyby z ulgą, że wreszcie mogą się zaprezentować w pełnej okazałości”.
Doskonale wyważona erotyka? Proszę! Po pięćdziesiątej stronie jesteśmy już po trzech aktach miłosnych, które wzięły się znikąd i bardzo, bardzo przypominają scenariusz filmu pornograficznego. Nawet bohaterki zachowują się tak samo prowokacyjnie i sztucznie. Kobiety są obiektem seksualnym i niczym więcej, niczego innego sobą nie reprezentują, po prostu Igor pojawia się na ich radarze i te już szaleją z pożądania.
„Białe koronkowe majtki jakby same zsunęły jej się z nóg”.
Powieść jest bardzo chaotyczna i napisana w nieumiejętny sposób. Zaczynamy od tego, że główny bohater doczołgał się na ostatnie piętro budynku. Zaraz po tym narrator stwierdza, że a w sumie to nie doczołgał, tylko szybko wbiegł. W kolejnym akapicie mężczyzna w szlafroku obserwuje widok za oknem. Myślałam, że zwariuję, bo tak naprawdę nie wiemy, co się tutaj dzieje! Pokonał całą tę drogę pół nago?
Z czasem wcale nie jest lepiej, jakby autora nie obchodził świat przedstawiony, jakby liczyły się tylko sceny dla dorosłych. Rzuciłam tą książką, kiedy doszłam do wniosku, że do niczego sensownego to nie zmierza, nie wiadomo nawet jaki jest sens, nie ma zawiązania akcji, to tylko sceny-fantazje luźno ze sobą związane.
Książkę otrzymałam z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl Skusiłam się naiwnie wierząc w zapewnienia, że to będzie dobry pikantny kryminał przedstawiony z męskiego punktu widzenia, ilustracja na okładce nawet sugeruje przygody amanta w rodzaju Jamesa Bonda. Dostałam powieść, która wygląda na pisaną przez nastolatka sterowanego hormonami, bez ładu i składu. Nie polecam.
Według opisu z okładki (a w zasadzie recenzji Moniki Skabary, bo opisu jako takiego nie ma), "Kara za grzechy" będzie "seksownym kryminałem, sensacją doprawioną doskonale wyważoną erotyką (...)". Niestety ciężko mi się z tym zgodzić. Powiem więcej - jest tak źle, że aż śmiesznie.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„(...) odpięła stanik, cały czas zalotnie patrząc na Igora i uwalniając ogromne piersi, który,...
Miałkie, nijakie, nie powinno powstać, Grafomania to najłagodniejsze określenie. Autor zgłasza nieprzychylne komentarze.
Książka słaba, uprzedmiatawia kobiety. Sprowadza je do roli obiektów seksualnych. Żałuję że zmarnowałam czas na ten cyrk.
Miałkie, nijakie, nie powinno powstać, Grafomania to najłagodniejsze określenie. Autor zgłasza nieprzychylne komentarze.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka słaba, uprzedmiatawia kobiety. Sprowadza je do roli obiektów seksualnych. Żałuję że zmarnowałam czas na ten cyrk.
Poziom literacki tej książki pozostawia wiele do życzenia. Skąpy zasób słownictwa autora odbija się na jakości czytania książki. Poza opisami penisa Igora brak właściwie fragmentów, zmuszających czytelnika do użycia wyobraźni. Na pewno nie jest to książka, do której wrócę. Bardzo też przeszkadza mi uprzedmiotowienie kobiet w całej tej historii. Na koniec dodam jeszcze, że tej pozycji bardzo daleko do kryminału.
Poziom literacki tej książki pozostawia wiele do życzenia. Skąpy zasób słownictwa autora odbija się na jakości czytania książki. Poza opisami penisa Igora brak właściwie fragmentów, zmuszających czytelnika do użycia wyobraźni. Na pewno nie jest to książka, do której wrócę. Bardzo też przeszkadza mi uprzedmiotowienie kobiet w całej tej historii. Na koniec dodam jeszcze, że...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toA dzisiaj gorąca recenzja🔥
Zaczyna się ostro. Seks w biurze. On - przystojny, dobrze zbudowany szef. Ona - ponętna asystentka.
A potem poznajemy tego szefa lepiej. Chłopak miał niełatwe dzieciństwo, jednak postawił na sport i odnosił sukcesy. Zapasy dały Igorowi siłę i tężyznę fizyczną , nauczyły go także dyscypliny.
Tak… Mogłaby być to całkiem fajna podwalina do dobrej historii, ale zamiast tego czytamy o podbojach seksualnych młodego Igora.
Nie miałabym do nikogo pretensji, gdybym wiedziała, że to będzie erotyk. Autor obiecywał kryminał, ale ja go nie doświadczyłam. Zamiast tego dostałam historię wyidealizowanego chłoptasia, który swoje braki i kompleksy leczył przedmiotowym podejściem do kobiet.
Gdyby język był nie przypomniał szkolnego wypracowania, a książka nie ociekała scenami seksu i opisami wielkiego i zawsze gotowego penisa naszego dziarskiego Igora, to może by coś ciekawego z tego wykrzesać.
Słabej jakości pornol.
A dzisiaj gorąca recenzja🔥
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZaczyna się ostro. Seks w biurze. On - przystojny, dobrze zbudowany szef. Ona - ponętna asystentka.
A potem poznajemy tego szefa lepiej. Chłopak miał niełatwe dzieciństwo, jednak postawił na sport i odnosił sukcesy. Zapasy dały Igorowi siłę i tężyznę fizyczną , nauczyły go także dyscypliny.
Tak… Mogłaby być to całkiem fajna podwalina do dobrej...
"Każdy ma jakieś grzechy...I każdy musi kiedyś ponieść za nie karę"
Zaczynając od początku: chociaż okładka przyciągnęłaby moją uwagę na półce sklepowej to po jej opisie bym zrezygnowała z jej czytania. I bym żałowała. #karazagrzechy to historia Igora, którego losy teraźniejsze przedstawione są naprzemiennie z jego dzieciństwem, aby w efekcie końcowym połączyć wszystkie postacie i wydarzenia nadając fabule realności. Te przeskoki w czasie dały świetny pomysł na budowanie napięcia w czytelniku i zachęcenie go do przerzucania stron.
Młody chłopak wychowany zaraz po upadku komunizmu od zawsze potrafił wyciągać wnioski z każdej porażki i niepowodzenia, aby stać się silnym i dobrym człowiekiem. Uparcie dążył do zamierzonego celu nie pozwalając wpływać na siebie destrukcyjnemu otoczeniu. Ludzie, którzy przychodzili i odchodzili z jego życia przynosili mu lekcje, a on potrafił wszystko obrócić na swoją korzyść. Stał się lojalny, odważny, prawdziwy. Bardzo wciągnęła mnie ta powieść. Prawdopodobnie za sprawą męskiego surowego pióra, które nadały charakteru trójmiejskiej mafii od której włos się jeżyłna skórze, a sceny erotyczne aż kipiały od pożądania. To nie jest tradycyjny romans i brak tu romantycznej miłości dwojga ludzi, burzliwego związku i szczęśliwego zakończenia. Losy Igora to kręta droga do spełnienia marzeń okraszona ogromną dawką erotyki, świetną akcją i spiskami, układami politycznymi i niebezpieczeństwem.
"Chcesz żeby ktoś poczuł ból- uderz go, chcesz, żeby tego bólu nie zapomniał- złam mu serce"
Dziękuję Autorowi za podzielnie się ze mną tą historią. Gratuluję debiutu i czekam na więcej.
"Każdy ma jakieś grzechy...I każdy musi kiedyś ponieść za nie karę"
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZaczynając od początku: chociaż okładka przyciągnęłaby moją uwagę na półce sklepowej to po jej opisie bym zrezygnowała z jej czytania. I bym żałowała. #karazagrzechy to historia Igora, którego losy teraźniejsze przedstawione są naprzemiennie z jego dzieciństwem, aby w efekcie końcowym połączyć wszystkie...
🌼41/150🌼
.
Tytuł: Kara za grzechy
Autor: Jacek Jaworski
Ilość stron: 223
Wydawnictwo: Bookzwami
Gatunek: erotyk, literatura obyczajowa
.
Pierwsza książka miesiąca. Ostatnio z coraz większą przyjemnością sięgam po debiuty i większość z nich okazuje się strzałem w dziesiątkę - tu nie było inaczej.
.
Od samego początku czuje się, że książkę napisał mężczyzna - dlaczego? Nie znalazłam w niej przesądnych opisów, vanilla love czy rozczulania się nad emocjami - nie znaczy to jednak, że książka ich nie posiada ☺️
.
"Kara za grzechy" to nie tylko historia Igora Herta ale też opisy pokomunistycznej Polski. Mimo, że to nie moje czasy jakoś nie islam większego problemu z odnalezieniem się w historii 😁 może nie aż tak dużo się w naszym kraju zmieniło od tego czasu 😂🙈
.
Igor ma swój cel w życiu. Nie dąży do niego po trupach ale determinacji zdecydowanie nie da mu się odmówić.
.
Sama książka to zaledwie kilka rozdziałów podzielonych na krótsze fragmenty. To jak autor budował historię i to jak z każdym tym drobnym podrozdziałem rozwiązuje się kolejny fragment zagadki jest niesamowite. To pokazuje ogrom pracy włożony w napisanie tej książki oraz, że Jacek miał wszystko przemyślane, żadne słowo nie było użyte przypadkiem, żadna sytuacja z książki nie była pozostawiona losowi.
.
Pióro autora bardzo do mnie przemówiło. Czytało mi się je lekko i dość szybko - gdyby tylko mieć więcej czasu i zdrowia 🙈 postaci również stworzone z charakterem nie da im się zarzucić niewiarygodności ☺️ mało plusów? Mamy jeszcze jeden - playlista. Oj tak. Lubię czytając słuchać muzyki, a dodatkowo ta zasugerowana przez autora zazwyczaj idealnie dopasowuje się do czytanej historii. 🥰
.
Jacku (@mistersoperfect), ogromnie dziękuję za zaufanie i możliwość przeczytania Twojej książki ❤️ jestem niesamowicie ciekawa Twoich kolejnych dzieł ☺️👌🏻
.
Ocena: 8/10
.
A Wam życzę spokojnego wieczoru, mam nadzieję, że teraz wrócimy na stare tory i będziemy się częściej tutaj widywać ❤️
🌼41/150🌼
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to.
Tytuł: Kara za grzechy
Autor: Jacek Jaworski
Ilość stron: 223
Wydawnictwo: Bookzwami
Gatunek: erotyk, literatura obyczajowa
.
Pierwsza książka miesiąca. Ostatnio z coraz większą przyjemnością sięgam po debiuty i większość z nich okazuje się strzałem w dziesiątkę - tu nie było inaczej.
.
Od samego początku czuje się, że książkę napisał mężczyzna - dlaczego? Nie...
"Kara za grzechy" to książka, do której napisania opinii zbieram się już od jakiegoś czasu. Dawno żadna książka nie rozczarowała mnie aż tak bardzo. Pomysł na fabułę może i jakiś był, jednak samo wykonanie pozostawia wiele do życzenia. Mam wrażenie jakby książka składała się z jednego dnia i wydarzeń z przeszłości, których mamy retrospekcję. Totalnie nie mogłam się wkręcić ani wczuć w tę historię. Bardzo opornie szło mi jej czytanie i były momenty, kiedy czułam się lekturą po prostu zmęczona i znużona. Jednak jak już nieraz powtarzałam nie zostawiam niedokończonych historii i przemęczyłam tę książkę do końca. Bardzo niewiele dowiadujemy się z niej o głównym bohaterze oprócz oczywiście tego, że ma duże przyrodzenie. To podkreślane jest na każdym kroku, jakby przeczytanie o tym piąty raz nie wystarczyło. Bardzo nie podobało mi się w książce przedstawienie kobiet. Zostały potraktowane strasznie przedmiotowo i jakby służyły tylko do zaspokajania potrzeb bohatera. Tak samo niektóre sytuacje z udziałem kobiet potraktowano bardzo olewczo i jakby nic wielkiego się nie stało. Zdarzyło się to się zdarzyło i idziemy dalej. "Kara za grzechy" to historia podczas czytania, której nie odczułam żadnych pozytywnych emocji. Towarzyszyło mi jedynie znużenie, a momentami nawet niechęć i oburzenie tym co czytam. Książka wogóle miała być kryminałem, jednak nie mam pojęcia po czym miałabym to wywnioskować, że faktycznie nim jest. Niestety książka jest rozczarowująca i nie mogę Wam jej polecić. Nie znaczy to jednak, że nie możecie wyrobić o niej własnej opinii, bo być może komuś z Was spodoba się bardziej.
"Kara za grzechy" to książka, do której napisania opinii zbieram się już od jakiegoś czasu. Dawno żadna książka nie rozczarowała mnie aż tak bardzo. Pomysł na fabułę może i jakiś był, jednak samo wykonanie pozostawia wiele do życzenia. Mam wrażenie jakby książka składała się z jednego dnia i wydarzeń z przeszłości, których mamy retrospekcję. Totalnie nie mogłam się wkręcić...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTakiego gniota nie czytałem od czasów... właściwie to nigdy nie czytałem takiego paszkwila. 1/10 to zbyt wygórowana ocena. Niestety 0 dać nie mogę.
Takiego gniota nie czytałem od czasów... właściwie to nigdy nie czytałem takiego paszkwila. 1/10 to zbyt wygórowana ocena. Niestety 0 dać nie mogę.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPewien poziom grafomani został przekroczony. Bardzo przykra sprawa. Z szacunku do słowa pisanego daje ocenę 1/10.
Pewien poziom grafomani został przekroczony. Bardzo przykra sprawa. Z szacunku do słowa pisanego daje ocenę 1/10.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGrafomania
Grafomania
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJestem wybredna jeśli chodzi o kryminały i książki akcji. Oczekuję, że autor bedzie miał szacunek do czytelnika. Ten szacunek przejawia się przede wszystkim w tym, że książka jest spójna, fabuła logicznie poprowadzona a autor zadbał o rzetelny research. To jest ważne, bo kiedy czytasz książkę, w której kobieta pobita niemal do nieprzytomności rano wstaje, robi makijaż i wychodzi do pracy to masz wrażenie że autor kpi z ofiar przemocy domowej. Dlatego fajnie, gdy pisarz korzysta z pomocy specjalistów, ludzi którzy znają się na swoim fachu i sięga po bardziej profesjonalne źródła niż Wikipedia. Wreszcie oddaje książkę do redakcji i dba o to, żeby w jak najlepszym stanie trafiła do czytelników.
W tej książce tego wszystkiego zabrakło. Autor niejako sam to przyznaje w wywiadzie, który w zasadzie przeprowadził chyba sam ze sobą, albo żona z nim, bo jest to wywiad na stronie wydawnictwa/ księgarni, która jest jego i jego żony własnością.
Brak tu sensu i logiki, język jest na poziomie wypracowań licealnych, chociaż nie wiem czy nie obrażam w ten sposób licealistów. Trudno lubić bądź nie bohatera, bo tak naprawdę nic o nim nie wiemy oprócz jego umiejętności seksualnych. To trochę za mało, żeby stworzyć ciekawą postać, no chyba że piszemy porno.
Tyle się mówi o sexizmie, o przedmiotowym traktowaniu kobiet, w tej książce jest tego pełno. Ordynarny wręcz, sprowadzony do jednego kontakt z kobietami, traktowanie ich jako pojemniki na nasienie i gloryfikacja własnej matki aż prosi się o specjalistyczną analizę psychologiczną.
Autor zachwala książkę jako hit, ale uważa tak chyba tylko on, jego żona i kilkaset zapatrzonych fanek. Tych, którzy uważają inaczej miesza z błotem, bo ośmielili się nie docenić tego wiekopomnego dzieła. Brak szacunku do czytelnika razi tu w oczy.
Nie polecam. Gdyby można było dać ocenę minusową to dałabym.
Jestem wybredna jeśli chodzi o kryminały i książki akcji. Oczekuję, że autor bedzie miał szacunek do czytelnika. Ten szacunek przejawia się przede wszystkim w tym, że książka jest spójna, fabuła logicznie poprowadzona a autor zadbał o rzetelny research. To jest ważne, bo kiedy czytasz książkę, w której kobieta pobita niemal do nieprzytomności rano wstaje, robi makijaż i...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to