Wróć na stronę książki

Oceny książki Siedem godzin do celu

Średnia ocen
7,8 / 10
9 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


avatar
1683
1536

Na półkach: , ,

Zastanawia mnie nie od dziś, czy spisywanie wspomnień czynione jest z chęci podzielenia się z czytelnikami swoimi doświadczeniami, czy bardziej dla siebie, by uchronić je przed zapomnieniem. Możliwe, że oba te powody są równie istotne.

Podobnie jak autor lubię pojechać kamperem w trasę, nie pozostając zbyt długo w jednym miejscu, więc byłam ciekawa czy część naszych doświadczeń będzie zbieżna. Bo choć powód naszych wypraw jest zupełnie inny, to wiadomo, że w podróży, mimo najlepszego planowania zawsze coś się zdarzy, zawsze coś pójdzie nie tak. I takie przypadki, mimo, że burzą krew w chwili gdy się przytrafiają, nadają pazura opowieści i po latach przeważnie wywołują uśmiech nostalgii.

Nikodem Soszyński, autor niniejszej książki, jest przede wszystkim muzykiem i to o jego życiowej pasji w niej czytamy. O koncertowaniu w przeróżnych krajach świata i przede wszystkim drodze, która prowadzi go za każdym razem do tego celu. Autor pisze o ludziach, których spotkał na swojej drodze, miejscach, które odwiedził podczas kilkunastu lat tras koncertowych. Sytuacjach, z którymi musiał sobie radzić. Chwilach zwątpienia i tych dodających skrzydeł. Ale przede wszystkim o swojej miłości do muzyki i podróży.

Przyjemnie czyta się o kimś kto nie mówi o swych marzeniach, ale je spełnia, mimo, że droga do celu często wybrukowana jest problemami. Nie zliczę ile razy z uśmiechem czytałam o sytuacjach zabawnych, ile razy kiwałam ze zrozumieniem głową, mając podobne doświadczenia na swoim koncie. Ciekawie było też przyjrzeć się specyfice pracy koncertującego muzyka i wszystkimi związanymi z tym zaletami i wadami.

Książka napisana jest lekkim stylem w formie pamiętnika wzbogaconego zdjęciami z podróży, czasem nieco chaotycznego, co jednak tylko dodaje mu autentyczności. A okładka? Wystarczy na nią spojrzeć, a już chce się pakować na kolejny wyjazd.

Zastanawia mnie nie od dziś, czy spisywanie wspomnień czynione jest z chęci podzielenia się z czytelnikami swoimi doświadczeniami, czy bardziej dla siebie, by uchronić je przed zapomnieniem. Możliwe, że oba te powody są równie istotne.

Podobnie jak autor lubię pojechać kamperem w trasę, nie pozostając zbyt długo w jednym miejscu, więc byłam ciekawa czy część naszych...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
316
299

Na półkach: ,

Zastanawialiście się kiedyś jak wygląda życie w ciągłej podróży? Albo życie muzyka w ciągłej trasie koncertowej?
Jeśli tak, koniecznie zajrzyjcie do książki N. Soszyńskiego. Odnajdziecie tam odpowiedzi na wiele Waszych pytań.
.
Dlaczego zdecydowaliśmy się przeczytać i napisać o "Siedem godzin do celu"? To proste, z autorem łączy nas wspólny komponent - miłość do podróży i muzyki! Przemierzamy naszą 'Cytrynką' 💜 Polskę wzdłuż i wszerz w rytm słuchanych, śpiewanych, nuconych utworów. Nierzadko z ukulele, czy kalimbą pod pachą.
.
"Siedem godzin do celu" to książka o szeroko rozumianej podróży, wędrówce (tanecznym krokiem) przez świat (autor odwiedził już prawie całą Europę (❗) , czy też m. in. Brazylię), ale też życie. Zabrzmiało górnolotnie? Niepotrzebnie, bo na kartach tej książki otrzymujemy jednoznaczny dowód, że to prawdziwa miłość i pasja życiowa autora pomimo licznych niedogodności i nierzadko wręcz spartańskich warunków w trasie. A czy nie właśnie o to chodzi, by robić coś co kochamy i sprawia nam frajdę?
.
"Całe życie czekamy. Od małego czekamy na coś, na kogoś. Często sami nie wiemy na co lub na kogo, ale i tak czekamy. Tak też jest w moim przypadku, czekam... Im dłużej żyję, tym bardziej się utwierdzam w przekonaniu, że to czekanie jest słuszne, a zarazem destrukcyjne, bo jak coś ma przyjść, to i tak przyjdzie."
.
Czyta się lekko, szybko i przyjemnie. Brzmi jak idealna lektura na słoneczne popołudnie? Zapiski wspomnień z tras koncertowych z ostatnich 12-13 lat grania i skojarzeń tworzą swojego rodzaju pamiętnik. Miła odskocznia od trudnych, zawiłych i czasem poplątanych fabuł. A okładka? Sami przyznajcie, czyż nie jest genialna i bardzo pozytywna?
.
"Przy każdej okazji stawiamy sobie cele zaczynając od mniejszych, a kończąc na większych, nieważne, czy chodzi o zwykłe przetrwanie dnia, czy też o osiągnięcie czegoś, czego bardzo chcemy. W trasie celem jest kolejny punkt, kolejny koncert, a czas wyznacza muzyka i głos nawigacji "Pozostało siedem godzin do celu"."

Zastanawialiście się kiedyś jak wygląda życie w ciągłej podróży? Albo życie muzyka w ciągłej trasie koncertowej?
Jeśli tak, koniecznie zajrzyjcie do książki N. Soszyńskiego. Odnajdziecie tam odpowiedzi na wiele Waszych pytań.
.
Dlaczego zdecydowaliśmy się przeczytać i napisać o "Siedem godzin do celu"? To proste, z autorem łączy nas wspólny komponent - miłość do podróży i...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
848
844

Na półkach:

"Całe życie czekamy. od małego czekamy na coś, na kogoś. Często sami nie wiemy na co lub na kogo, ale i tak czekamy..."

Takimi słowami rozpoczyna się książka Nikodema Soszyńskiego pt. "Siedem godzin do celu".

Kiedy dostałam propozycję zrecenzowania tego cuda to od razu urzekła mnie ta kolorowa i optymistyczna okładka!

Skojarzyła mi się z życiem na kółkach zanim przeczytałam opis :D

Nawet się nie pomyliłam, ponieważ historia zawarta w książce dotyczy muzyka i jego zespołu, który przemieszczał się po świecie dając koncerty w różnych miejscach! :)

"Każdy dzień w trasie to nowa lekcja, czy to pokory, czy zaradności, czy też cierpliwości, trochę jak w zwyczajnym życiu, tylko czasami z dużo większym nasileniem."

Bardzo podobała mi się ta opowieść. Jeżeli lubicie muzykę to zachęcam do poznania muzyka, który kocha również podróże po świecie, a muzyka jest dla niego całym światem.

Ogólnie cieszę się, że sięgnęłam po tę pozycję bo marzy mi się kiedyś podróż Kamperem po kraju albo może i świecie :D

Ale to bardzo odległe marzenia 🙈 Tutaj dostałam namiastkę tego jak to może wyglądać:D

Po zapoznaniu się z różnymi historiami, które wydarzyły się podczas podróży mogę śmiało stwierdzić, że takie życie nie jest wcale łatwe...

Wystarczy, że zepsuje się samochód w innym kraju i jest klops... tu na szczęście przyszła pomoc i muzycy mogli ruszyć dalej... Albo choroba... to też nie było przyjemne. Bardzo współczuje autorowi... Nie dość, że nasiedział się w poczekalni to jeszcze wypuścili go kamieniami na nerkach... a ból nie ustępował :/ Są takie sprawy na które czasami człowiek nie ma wpływu, ale musi dzielnie walczyć! Im się to udało!

A teraz taka ciekawostka: w Brazylii trzeba zapłacić dodatkowe 5zł za każde 100g zmarnowanego jedzenia! To by przydało się wszędzie - ludzie nauczyliby się szanować to co mają... oczywiście była rzecz, która mnie odstraszyła, a mianowicie te pająki... w Brazylii :P

Ta książka o podróży "Osiołkiem" zawiera piękne wspomnienia autora ze swojej trasy koncertowej oraz podróży po świecie... Tysiące kilometrów przebytych w trasie, a ile ludzi poznanych! :)

Do tego te piękne zdjęcia na końcu książki!
.
Dzięki nim można sobie wyobrazić to co jest zawarte na kartkach tej historii...:)
.
Dziękuję autorowi, że podzielił się z czytelnikiem swoim światem, który był i jest cudowny!
.
"Przy każdej okazji stawiamy sobie cele zaczynając od mniejszych, a kończąc na większych, nieważne, czy chodzi o zwykłe przetrwanie dnia, czy też o osiągnięcie czegoś, czego bardzo chcemy..."
.
Dziękuję Nikodem Soszyński!

"Całe życie czekamy. od małego czekamy na coś, na kogoś. Często sami nie wiemy na co lub na kogo, ale i tak czekamy..."

Takimi słowami rozpoczyna się książka Nikodema Soszyńskiego pt. "Siedem godzin do celu".

Kiedy dostałam propozycję zrecenzowania tego cuda to od razu urzekła mnie ta kolorowa i optymistyczna okładka!

Skojarzyła mi się z życiem na kółkach zanim...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to