Pierwsze wesele – Karolina Wilczyńska (tom 1)
Audiobook czytany przez panią Domańską to prawdziwe mistrzostwo świata – sposób, w jaki oddaje postacie, dodaje historii życia i humoru, sprawia, że trudno odłożyć słuchawki. I właśnie dzięki temu jeszcze bardziej irytowała mnie główna bohaterka, Tosia Stecka. Takiej naiwnej i czasem wręcz irytująco głupiej osoby dawno nie spotkałam – zakochanie i zauroczenie to jedno, ale od samego Oskara Wierzbickiego śmierdziało na kilometr, a do Tosi nic nie docierało.
Mimo to książka jest naprawdę przyjemna, lekka i wciągająca. Fabuła kręci się wokół przygotowań do ślubu, rodzinnych tajemnic i emocji, które balansują między wzruszeniem a uśmiechem. Wilczyńska dobrze łączy humor, rodzinne konflikty i miłosne perypetie, dzięki czemu książkę czyta (lub słucha) się jednym tchem.
Podsumowując: Tosia mnie wkurzała, ale historia wciągnęła. Lekka, zabawna i pełna emocji – idealna do słuchania lub sięgnięcia po ebooka. I tak, jak już zaczęłam, nie mogę się doczekać kolejnej części.
Pierwsze wesele – Karolina Wilczyńska (tom 1)
Audiobook czytany przez panią Domańską to prawdziwe mistrzostwo świata – sposób, w jaki oddaje postacie, dodaje historii życia i humoru, sprawia, że trudno odłożyć słuchawki. I właśnie dzięki temu jeszcze bardziej irytowała mnie główna bohaterka, Tosia Stecka. Takiej naiwnej i czasem wręcz irytująco głupiej osoby dawno nie...
Przyjemna lektura. Potwierdzają się w niej słowa "miłość jest ślepa", dlatego też główna bohaterka wykazywała się dość dużą naiwnością wierząc w szczere zamiary Oskara. No cóż tak czasami w życiu bywa.
Przyjemna lektura. Potwierdzają się w niej słowa "miłość jest ślepa", dlatego też główna bohaterka wykazywała się dość dużą naiwnością wierząc w szczere zamiary Oskara. No cóż tak czasami w życiu bywa.
„Pierwsze wesele” to ciepła, pełna emocji i refleksji opowieść o miłości, rodzinie i nowych początkach.
Karolina Wilczyńska zabiera czytelnika do świata, w którym nic nie jest czarno-białe, a uczucia i relacje są pokazane w bardzo prawdziwy sposób.
Bohaterowie – różni, ale bliscy każdemu z nas – stają przed życiowymi dylematami i próbami, które często stawia przed nami los. Tytułowe wesele to nie tylko wydarzenie, ale także symbol przemian, jakie zachodzą w życiu bohaterów – emocjonalnych, duchowych i rodzinnych.
Autorka jak zawsze pisze lekko, z humorem, ale i wzruszeniem. Czyta się szybko, a każda strona niesie coś wartościowego – ciepło, nadzieję i przypomnienie, że każda historia zasługuje na szczęśliwe zakończenie.
Polecam szczególnie miłośnikom powieści obyczajowych z sercem i przesłaniem.
Idealna książka na wieczór z kubkiem herbaty – porusza, bawi i otula emocjami.
„Pierwsze wesele” to ciepła, pełna emocji i refleksji opowieść o miłości, rodzinie i nowych początkach.
Karolina Wilczyńska zabiera czytelnika do świata, w którym nic nie jest czarno-białe, a uczucia i relacje są pokazane w bardzo prawdziwy sposób.
Bohaterowie – różni, ale bliscy każdemu z nas – stają przed życiowymi dylematami i próbami, które często stawia przed nami...
Po tą pozycję sięgnęłam ponieważ lubię książki p Karoliny i nie zawiodłam się bo czytało się bardzo przyjemnie. Nie powiem, miałam w pewnym momencie jakby załamanie i zastanawiałam się czy nie odłożyć tej książki. Powód - główna bohaterka Tosia i jej naiwność. Zastanawiam się czy faktycznie zakochane kobiety są aż tak zapatrzone w mężczyznę? Czy po prostu ta bohaterka została tak wykreowana? Jak dla mnie kłamstwa Oskara było widać z daleka. No i oczywiście jego bezduszna, bezwzględna osoba także podniosła mi nie raz ciśnienie.
Po tą pozycję sięgnęłam ponieważ lubię książki p Karoliny i nie zawiodłam się bo czytało się bardzo przyjemnie. Nie powiem, miałam w pewnym momencie jakby załamanie i zastanawiałam się czy nie odłożyć tej książki. Powód - główna bohaterka Tosia i jej naiwność. Zastanawiam się czy faktycznie zakochane kobiety są aż tak zapatrzone w mężczyznę? Czy po prostu ta bohaterka...
Bardzo miło jest przypomnieć sobie twórczość Karoliny Wilczyńskiej, gdyż dawno nie sięgnęłam po nic, co serwuje nam poczytna polska pisarka obyczajowa. Na „Pierwsze wesele” czyli pierwszą część cyklu NA NOWĄ DROGĘ ŻYCIA trafiłam zupełnie przypadkiem. W taki sposób najlepiej czyta się książki- bez przymusu czy z góry zaplanowanych tytułów. Może powieść nie jest z górnej półki, ale czasem trzeba skusić się na coś lekkiego, swobodnego i romantycznego. Odrobina iluzji jeszcze nikomu nie zaszkodziła, prawda?
„Pierwsze wesele” to powieść z 2021 roku, a zatem wielu czytelników zdążyło ją już przeczytać i ocenić. Noty oscylują między określeniem dobra-bardzo dobra, co także mnie cieszy. Sama uważam, że przygoda z tą książką byłą lekka, odprężająca, a zakończenie może zaskoczyć niejednego odbiorcę. Dużo tu też słów o miłości, ale czas zerwać z odwiecznymi stereotypami. Książki o głębokich, ludzkich uczuciach czytają też mężczyźni- dajmy im do tego pełne prawo. To trochę tak, jak kobietom dano szansę na noszenie spodni, a nie tylko spódnic czy sukienek. Każdy czyta to, na co akurat ma ochotę, ot co!
Podczas czytania powieści można się też zastanawiać, czy istnieje miłość od pierwszego wejrzenia? Poznając Tosię, główną bohaterkę, można stwierdzić, że owszem. Jej pierwsze spotkanie z nowym przełożonym, Oskarem Wierzbickim, było jak grom z jasnego nieba. Natychmiast pojawiły się rumieńce na twarzy oraz motylki w brzuchu. Tylko czy miłosna relacja w pracy, na dodatek w korporacji, ma szansę się utrzymać? Czy nie jest to zabronione? Dobrze też wiemy, że pracownicy korporacji nie są niczym lekarze, których obowiązuje tajemnica lekarska. Jest wręcz przeciwnie- typowy zawodowy wyścig szczurów powoduje, że plotki łatwo się rozchodzą i są permanentnie przekształcane…. Jak zatem będzie wyglądać relacja Tosi i Oskara? Warto samemu się o tym przekonać.
„Pierwsze wesele” to także powieść o bardzo widocznych różnicach klasowych. Czy Tosia, kobieta nieznająca blichtru i bogactwa, będzie umiała odnaleźć się w luksusowym świecie Oskara? Jestem przekonana, że dla wielu jest to bariera nie do pokonania…
Nie chcę wyjawiać wszystkich wątków ani opisywać bohaterów drugoplanowych- oni także mają tu wiele do powiedzenia. Podczas poznawania całej fabuły nie nudziłam się, a przeczytanie wszystkich stron zajęło mi tylko 2 dni. Jestem też pewna, że zapoznam się z kolejnymi częściami cyklu. Dzięki książce Karoliny Wilczyńskiej mocno odpoczęłam, nie myślałam o troskach dnia codziennego.
Bardzo miło jest przypomnieć sobie twórczość Karoliny Wilczyńskiej, gdyż dawno nie sięgnęłam po nic, co serwuje nam poczytna polska pisarka obyczajowa. Na „Pierwsze wesele” czyli pierwszą część cyklu NA NOWĄ DROGĘ ŻYCIA trafiłam zupełnie przypadkiem. W taki sposób najlepiej czyta się książki- bez przymusu czy z góry zaplanowanych tytułów. Może powieść nie jest z górnej...
,,Pierwsze wesele'' to już druga książka Karoliny Wilczyńskiej, którą przeczytałam i nadal mam mieszane odczucia co do stylu tej autorki. Muszę jednak przyznać, że czytało mi się ją lepiej niż inną powieść tej pani.
Fabuła jest tutaj tak przewidywalna, że za pierwszym razem odłożyłam tę książkę na półkę, za drugim, przełamałam się i przebrnęłam pierwsze dwadzieścia stron. Dobrze, że to zrobiłam, ponieważ książka sama w sobie jest przyjemna. Lekko się ją czyta, idealna na upalne dni kiedy mózg nie potrafi się skupić nad poważnymi intrygami.
Widzę, że wiele osób czepia się naiwności Tosi, ponieważ te kłamstwa Oskara było widać gołym okiem itd. No w sumie to tak, było widać, ale nie na początku. Przez pierwszą połowę książki wydawał się całkiem normalny, dopiero potem, kiedy wszystko zaczął przekręcać, wydało się to dziwne. Poza tym miłość ogłupia, o czym mogłam się przekonać w wielu filmach i powieściach obyczajowych. Ja mogłabym się bardziej przyczepić do faktu, że postać Tosi jest tak przewrażliwiona nad sobą, iż czasami miałam ochotę rzucić tą książkę o ścianę. Jak ktoś coś powie o niej, zła, o Oskarze, zła, o jej podejściu do pracy, zła i tak w kółko. Ile można, ja rozumiem, że Autorka chciała wprowadzić jakieś sceny ,,dramatu'' ale trochę przesadziła. Tak irytującej postaci nie widziałam od dawna.
Tak jak już mówiłam jestem nadal sceptyczna co do książek tej autorki i nie ciągnie mnie do jej nowych powieści. Czy kupię następny tom tej serii, nie wiem. Może kiedyś jak będę chciała się dowiedzieć co dalej, na razie jednak nie mam tego w planach. Nie odradzam nikomu tej książki bo wiem, że są osoby którym takie lekkie powieści będą się podobać.
,,Pierwsze wesele'' to już druga książka Karoliny Wilczyńskiej, którą przeczytałam i nadal mam mieszane odczucia co do stylu tej autorki. Muszę jednak przyznać, że czytało mi się ją lepiej niż inną powieść tej pani.
Fabuła jest tutaj tak przewidywalna, że za pierwszym razem odłożyłam tę książkę na półkę, za drugim, przełamałam się i przebrnęłam pierwsze dwadzieścia...
Ależ ciężko napisać mi opinię do tej książki. Twórczość Pani Wilczyńskiej bardzo lubię, chociaż zdarzały się i takie powieść, które nie przypadły mi do gustu. Tym razem mam mieszane odczucia. Przede wszystkim denerwowała mnie główna bohaterka, która okazała się bardzo naiwna i łatwowierna. Dziwię się, że tak została wykreowana ta postać, ponieważ kłamstwa i łgarstwo Oskara dało się wyczuć na kilometry! Zastanawiam się czy w prawdziwym życiu kobiety też są tak zauroczone mężczyznami, że nie widzą prawdy?
Ale wracając do książki, wszystko to stało się takie mdłe i przewidywalne. Z uwagi, że kocham tematykę weselną, to spodziewałam się także więcej smaczków z przygotowywania do wesela. Tu też się zawiodłam. W ogóle zakończenie zrobiło się nijakie.
Naprawdę ciężko ocenić mi tę książkę, ale dam szansę kolejnemu tomowi.
Ależ ciężko napisać mi opinię do tej książki. Twórczość Pani Wilczyńskiej bardzo lubię, chociaż zdarzały się i takie powieść, które nie przypadły mi do gustu. Tym razem mam mieszane odczucia. Przede wszystkim denerwowała mnie główna bohaterka, która okazała się bardzo naiwna i łatwowierna. Dziwię się, że tak została wykreowana ta postać, ponieważ kłamstwa i łgarstwo Oskara...
Witajcie kochani dziś chciałabym Was zachęcić do przeczytania serii Na nową drogę życia . Cykl ten otwiera Pierwsze wesele. Główną bohaterką tego cyklu jest Tosia Stecka młoda singielka , pracująca w korporacji . Ten stan bardzo jej odpowiada ,ale wszystko się zmienia ,gdy w firmie ,której pracuje pojawia się nowy dyrektor . Czy Oskar Wierzbicki zawładnie sercem Tosi . O tym przekonacie się czytając tą piękną serię .
Witajcie kochani dziś chciałabym Was zachęcić do przeczytania serii Na nową drogę życia . Cykl ten otwiera Pierwsze wesele. Główną bohaterką tego cyklu jest Tosia Stecka młoda singielka , pracująca w korporacji . Ten stan bardzo jej odpowiada ,ale wszystko się zmienia ,gdy w firmie ,której pracuje pojawia się nowy dyrektor . Czy Oskar Wierzbicki zawładnie sercem Tosi . O...
Przygodę z tą książką będę wspominać jako lekką. Główna bohaterka dziecinna i naiwna choć ambitna i pracowita. Przestroga dla młodych zakochanych, które myślą że książę na białym koniu istnieje. Lektura z cyklu
Lekkich i przyjemnych, z pewnością przeczytam kolejną część.
Przygodę z tą książką będę wspominać jako lekką. Główna bohaterka dziecinna i naiwna choć ambitna i pracowita. Przestroga dla młodych zakochanych, które myślą że książę na białym koniu istnieje. Lektura z cyklu
Lekkich i przyjemnych, z pewnością przeczytam kolejną część.
Historia, którą można było przewidzieć po pierwszych 20 stronach, ale nie przeszkadzało to w czytaniu. Książka relaksuje i odpręża. Cała fabuła jak i język nie jest wymagający.
Historia, którą można było przewidzieć po pierwszych 20 stronach, ale nie przeszkadzało to w czytaniu. Książka relaksuje i odpręża. Cała fabuła jak i język nie jest wymagający.
Antonina Stecka - menadżerka w korporacji, która zawsze oddawała się swojej pracy z wielką pasją i wiedzą. Twierdziła też że życie singielki jak najbardziej jej odpowiada ale gdy tylko spotyka nowego dyrektora handlowego opadają jej mury obronne. Oskar Wierzbicki - ów dyrektor - facet z niebieskimi oczami, czarujący, pewny siebie i tak przystojny że może mieć każdą kobietę. I to też dosięga Tosię. Ta 27-latka praktycznie od razu zakochuję się w Oskarze i ku swojemu zaskoczeniu ze wzajemnością. Jednak nie wypada aby menadżerka miała romans z przełożonym więc Oskar twierdząc że to dla dobra Tosi prosi ją o zachowanie w tajemnicy ich zwiazku. Kobieta oczarowana jego urokiem oczywiście przyjmuję jego argumentacje. Zgadza się na każdą prośbę Oskara, i prywatną i służbową, często zostaję na nadgodzinach i siedzi po nocach aby przygotować dla dyrektora wszelkie niezbędne tabelę, porównania i strategie handlowe. Staję się wręcz jego osobistym doradzcą. Jest tak mocno zaślepiona szczęściem i miłością do ukochanego że nawet ostrzeżenia ze strony siostry czy ojca do niej nie docierają. A rodzina zawsze widzi więcej - oni nie widzą świata przez różowe okulary tak jak Tosia.
Hmmm... Tosia - niby taka inteligentna a jednak głupia i naiwna - tak z każdym rozdziałem o niej myślałam. Wkurzało mnie również gdy czytałam jak Oskar wciska jej kolejny kit! Ale nic wiecej nie zdradzę 😉 lektura była lekka i przyjemna, tak myślę że dobra na letni dzień w słoneczku!
Antonina Stecka - menadżerka w korporacji, która zawsze oddawała się swojej pracy z wielką pasją i wiedzą. Twierdziła też że życie singielki jak najbardziej jej odpowiada ale gdy tylko spotyka nowego dyrektora handlowego opadają jej mury obronne. Oskar Wierzbicki - ów dyrektor - facet z niebieskimi oczami, czarujący, pewny siebie i tak przystojny że może mieć każdą kobietę....
Początkowo mnie nie wciągnęła i chociaż z czasem okazała się totalnie przewidywalna to chciało się ją czytać, aby być ciekawym jak dokładnie przebiegnie fabuła.
Od początku czułam, że z tym Oskarem jest oś nie tak - zastanawiam się tylko jak bardzo wykorzysta główną bohaterkę.
Ślub Ojca i ciotki dziewczyn też był do przewidzenia, ale zaskoczyła data i miejsce.
Także, większość wątków banalna ale w tym banale miła i zachęcająca do czytania. Nawet mam mały niedosyt (może kolejne części mi go wypełnią) co się wydarzyło dalej (czy np. siostra Tosi kogoś znajdzie, czy Oskar wyleci z pracy ;) ).
Ot lekka książka na weekend lub długie jesienne wieczory.
Początkowo mnie nie wciągnęła i chociaż z czasem okazała się totalnie przewidywalna to chciało się ją czytać, aby być ciekawym jak dokładnie przebiegnie fabuła.
Od początku czułam, że z tym Oskarem jest oś nie tak - zastanawiam się tylko jak bardzo wykorzysta główną bohaterkę.
Ślub Ojca i ciotki dziewczyn też był do przewidzenia, ale zaskoczyła data i miejsce.
Dopiero po przesłuchaniu 2 tomu mogę ocenić 1. W moich oczach 1/2 książki to bardzo rozwleczony początek a koniec urwany i dopiero z 2 tomem jakoś to wygląda . Dobrze, że książka jest z tych krótszych a druga połowa 1 tomu była już lepsza to jakoś to poszło . Kto przebrnie połowę to go wciągnie.
Dopiero po przesłuchaniu 2 tomu mogę ocenić 1. W moich oczach 1/2 książki to bardzo rozwleczony początek a koniec urwany i dopiero z 2 tomem jakoś to wygląda . Dobrze, że książka jest z tych krótszych a druga połowa 1 tomu była już lepsza to jakoś to poszło . Kto przebrnie połowę to go wciągnie.
pierwsza połowa książki absolutnie nudna, Oskar to chodzący red flag, ale przez różowe okulary które nosi główna bohaterka tego nie widać. Strasznie mnie to frustrowało. Sam plottwist spoko, ale strasznie pobieżnie potraktowany.
Końcówka naprawdę w porządku, przynajmniej nie mam poczucia że zmarnowałam czas czytając tę książkę.
Ogólnie polecam jak ktoś chce poczytać coś luźnego, lekkiego i niewymagającego.
pierwsza połowa książki absolutnie nudna, Oskar to chodzący red flag, ale przez różowe okulary które nosi główna bohaterka tego nie widać. Strasznie mnie to frustrowało. Sam plottwist spoko, ale strasznie pobieżnie potraktowany.
Końcówka naprawdę w porządku, przynajmniej nie mam poczucia że zmarnowałam czas czytając tę książkę.
Ogólnie polecam jak ktoś chce poczytać coś...
Ta książka jest idealnym potwierdzeniem dla powiedzenia, że miłość jest ślepa. Mamy tu książkowy przykład manipulacji i odseparowania zakochanej osoby od rodziny, bliskich a nawet przekonań.
Kończy się w dwójnasób bo z jednej strony jest do przewidzenia ale z drugiej to trochę taka wisienka na torcie zaskoczenia.
Ta książka jest idealnym potwierdzeniem dla powiedzenia, że miłość jest ślepa. Mamy tu książkowy przykład manipulacji i odseparowania zakochanej osoby od rodziny, bliskich a nawet przekonań.
Kończy się w dwójnasób bo z jednej strony jest do przewidzenia ale z drugiej to trochę taka wisienka na torcie zaskoczenia.
Jestem rozczarowana całą serią. Styl pisania pozostawia wiele do życzenia, nie wspomnę już o tym, że w pierwszej części siostra głównej bohaterki ma na imię Laura, a w pozostałych częściach Łucja...
Jestem rozczarowana całą serią. Styl pisania pozostawia wiele do życzenia, nie wspomnę już o tym, że w pierwszej części siostra głównej bohaterki ma na imię Laura, a w pozostałych częściach Łucja...
Po przeczytaniu Stacji Jagodno czem prędzej sięgnęłam po tą serię i powiem tak jest fajna, dobrze się czyta ale trochę mdła. Według mnie Tosia jest za bardzo ciapowata, infantylna taka mdła właśnie. Pomysł super, słucha się fajnie.
Czasami miałam nerwy na główna bohaterkę ale może tak miało być? Polecam. Do autorki: czy siostra Antoniny to w końcu Laura czy Łucja?
Po przeczytaniu Stacji Jagodno czem prędzej sięgnęłam po tą serię i powiem tak jest fajna, dobrze się czyta ale trochę mdła. Według mnie Tosia jest za bardzo ciapowata, infantylna taka mdła właśnie. Pomysł super, słucha się fajnie.
Czasami miałam nerwy na główna bohaterkę ale może tak miało być? Polecam. Do autorki: czy siostra Antoniny to w końcu Laura czy Łucja?
Takie sobie czytadło początek zapowiadał się dobrze było trochę emocji, ale już po połowie zaczęłam przekartkowanie. Po cyklu Stacja Jagodno ta książka mnie rozczarowała.
Trochę się przekręciłam w opisie książki na stronie i na okładce siostra Tosi to Łucja w książce występuje jako Laura, trochę to niedbałe.
Takie sobie czytadło początek zapowiadał się dobrze było trochę emocji, ale już po połowie zaczęłam przekartkowanie. Po cyklu Stacja Jagodno ta książka mnie rozczarowała.
Trochę się przekręciłam w opisie książki na stronie i na okładce siostra Tosi to Łucja w książce występuje jako Laura, trochę to niedbałe.
Bardzo Lubię twórczości tej autorki. Jej książki zawsze mnie wciągają i historie mocno wrafiaja. Tosia wykorzystana mega jednak sie nie poddała i ze swojej porażki weselnej zrobiła mega użytek. Walka o siebie to najlepsze co może nas spotkać
Bardzo Lubię twórczości tej autorki. Jej książki zawsze mnie wciągają i historie mocno wrafiaja. Tosia wykorzystana mega jednak sie nie poddała i ze swojej porażki weselnej zrobiła mega użytek. Walka o siebie to najlepsze co może nas spotkać
Całkiem przypadkiem włączyłam , w audio, do spania, hmmm takie tam romansidło, o którym zapomniałam gdy na drugi dzień odtworzyłam kolejną część.
Jedno co mi się spodobało to postać Oskara i jego poczucie humoru ;)
Całkiem przypadkiem włączyłam , w audio, do spania, hmmm takie tam romansidło, o którym zapomniałam gdy na drugi dzień odtworzyłam kolejną część.
Jedno co mi się spodobało to postać Oskara i jego poczucie humoru ;)
Książka przyjemna, łatwa w odbiorze, bez górnolotnych uniesień - można powiedzieć z życia wzięte i ... przewidywalne. Poznanie, zakochanie, planowanie (ślubu), rozczarowanie, opamiętanie - nowy początek!
Ale mimo wszystko ciekawa jestem dalszych losów, zwłaszcza biznesowych, bo odpowiada mi styl pisarski autorki. O ludziach i ich uczuciach opowiada prosto, ciepło i bez egzaltacji.
Książka przyjemna, łatwa w odbiorze, bez górnolotnych uniesień - można powiedzieć z życia wzięte i ... przewidywalne. Poznanie, zakochanie, planowanie (ślubu), rozczarowanie, opamiętanie - nowy początek!
Ale mimo wszystko ciekawa jestem dalszych losów, zwłaszcza biznesowych, bo odpowiada mi styl pisarski autorki. O ludziach i ich uczuciach opowiada prosto, ciepło i bez...
Główna bohaterka to młoda kobieta, która jest managerem w jednej z korporacji. Cały czas ma nadzieje na awans w pracy jednak pojawia się nowy dyrektor, który jest szalenie przystojny. Dziwnym trafem Oskar zwraca uwagę właśnie na naszą Tosię. Ona już od początku czuje do niego słabość i bez wahania godzi się na wspólną kolację. I tak od jednej kolacji stają się parą. W pracy oczywiście ukrywają swój związek by nie stwarzać niekomfortowych sytuacji. Po krótkim okresie znajomości przychodzi czas na poznanie rodziny Tosi. A Oskar uznał, że to idealny czas na oświadczyny. Główna bohaterka oczywiście nie widzi nic podejrzanego w jego zachowaniu i już zaczyna snuć plany, co do pięknego i hucznego wesela.
Jej rodzina a zwłaszcza siostra i tata mają odmienne zdanie, co do jej wybranka. Coś im tu nie pasuje, uważają, że to wszystko dzieje się zbyt szybko.
Czy podejrzenia rodziny Tosi okażą się słuszne? Czy Oskar naprawdę kocha główną bohaterkę? Jaki jest wymarzony ślub Tosi?
Książkę czyta się szybko, mimo iż jest dosyć przewidywalna to i tak przyjemnie było zagłębić się w tę historię.
Nie będę tez ukrywać ze trochę drażniła mnie postać głównej bohaterki. Ja rozumiem, że młoda, że pierwsza wielka miłość, lecz jeśli wszyscy wkoło ostrzegają, że coś tu nie pasuje to czasem warto się choćby nad tym porządnie zastanowić. Tosia mimo tego, że jest ambitna i marzy o awansie w pracy to niestety jest bardzo naiwna.
Co do Oskara, to jest to typowy manipulator. Lubi mieć wszystko pod kontrolą, nie widzi problemu w tym by dążyć do celu po trupach. Jak sobie coś postanowi to tak po prostu musi być i koniec kropka.
Do gustu przypadły mi drugoplanowe postacie. Tata Tosi, pan Stecki po śmierci żony stara się jak może by córkom było jak najlepiej. Jest w stanie zrobić dla nich wszystko. Nawet bierze dodatkowe zlecenia by tylko zarobić na wymarzone wesele swojej córki, choć przyszły zięć wcale a wcale mu się nie podoba.
Siostra głównej bohaterki to osoba, która jest dojrzała, prowadzi własna firmę, jest odpowiedzialna i twardo stąpa po ziemi. Jej wielkie miłości nie są w głowie i już od początku przeczuwa, że związek siostry z nowym dyrektorem to nie jest dobry pomysł.
No i na koniec ciocia Halinka, która po śmierci swojej siostry a matki Tosi, pomaga Steckim w obowiązkach domowych. To ona pomagała w wychowywaniu dziewczynek, to ona dbała by zawsze był ciepły obiad i to do niej z każdym problemem mogły się zwrócić obie siostry.
Książka jest przyjemna w czytaniu jednak tak jak pisałam już wyżej jest dosyć przewidywalna. Liczyłam na coś, co by mnie zaskoczyło jednak niestety nie doczekałam się. Aczkolwiek na pewno sięgnę po kolejne książki z tej serii, dam im jeszcze szansę może w następnych częściach będzie coś, co mnie pozytywnie zaszokuje.
Jeśli lubicie książki lekkie w czytaniu, które są świetną odskocznią od życia codziennego, to może to być pozycja dla was.
Główna bohaterka to młoda kobieta, która jest managerem w jednej z korporacji. Cały czas ma nadzieje na awans w pracy jednak pojawia się nowy dyrektor, który jest szalenie przystojny. Dziwnym trafem Oskar zwraca uwagę właśnie na naszą Tosię. Ona już od początku czuje do niego słabość i bez wahania godzi się na wspólną kolację. I tak od jednej kolacji stają się parą. W pracy...
Tosia to dziewczyna pracująca w korporacji, chce coś w życiu osiągnąć, pnąć się po szczeblach kariery, poświęca swój wolny czas i idzie do przodu. Ma nadzieję znów iść wyżej, gdy niespodziewanie stanowisko dyrektora otrzymuje k toś inny i to wcale nie byle jaki. Jak rozwinie się znajomość Tosi i Oskara, czy będzie wojna, czy przyjaźń ? Czy w korporacji jest miejsce na sentymenty, uczucia czy przyjaźń?
Tosia to dziewczyna pracująca w korporacji, chce coś w życiu osiągnąć, pnąć się po szczeblach kariery, poświęca swój wolny czas i idzie do przodu. Ma nadzieję znów iść wyżej, gdy niespodziewanie stanowisko dyrektora otrzymuje k toś inny i to wcale nie byle jaki. Jak rozwinie się znajomość Tosi i Oskara, czy będzie wojna, czy przyjaźń ? Czy w korporacji jest miejsce na...
“Pierwsze wesele” Karoliny Wilczyńskiej było moim pierwszym spotkaniem z twórczością autorki, więc nie wiedziałam czego się spodziewać po lekturze tej książki. Nie zawiodłam się i myślę, że chętnie sięgnę po kolejne książki tej autorki.
Główni bohaterowie – Oskar Wierzbicki i Tosia Stecka od samego początku mnie irytowali swoim zachowaniem. Ona naiwna dziewczyna, która zakochała się w swoim przełożonym. W tej relacji wszystko dzieje się bardzo szybko. Mamy opisane raptem jedno spotkanie i wspomnienie drugiego. Reszta wydarzeń została opisana po upływie aż pół roku i w zasadzie sama nie wiem, kiedy oni zdążyli się w sobie “zakochać”.
On pojawia się w całej tej historii jak królik wyskakujący z cylindra w cyrku. Pan nowy dyrektor, przystojny i niedostępny. Jednak zwraca uwagę na Antoninę i ona również odwzajemnia to zainteresowanie. Co na początku ją samą zaskakuje.
Niemniej jednak nie podoba mi się zachowanie Oskara wobec Tosi, bo nie zachowuje się jak zakochany mężczyzna, który dla swojej ukochanej zrobiłby wszystko. Drogie prezenty to nie wszystko, miłości się nie da kupić ją trzeba okazywać i pielęgnować. Tutaj pojawia się pytanie: czy on na pewno ją kocha?
Jak dla mnie w tej relacji wszystko działo się za szybko. Najpierw dowiadujemy się, że już są razem, tutaj nagle rodzinne spotkanie i nagle bum! oświadczyny … To trochę za szybko, bo w sumie nawet nie wiem, ile czasu byli ze sobą, a tu nagle już narzeczeni.
Oczywiście mamy tutaj bohaterów drugoplanowych takich jak tata Tosi – Ryszard Stecki bardzo ciekawa postać, kochający ojciec, dbający o swoje córki. Jest jeszcze ciocia Hania, która również bardzo mi się spodobała, bo bije od niej taka matczyna miłość i dobroć wobec siostrzenic.
Kolejna bohaterka to Laura – siostra Tosi podoba mi się jej odpowiedzialność i samodzielność. Jest kobietą biznesu i nie liczy na innych, robi to co chce. Wyznacza sobie nowe cele i je realizuje. Ona tak jak początkowo ojciec nie pała sympatią wobec Oskara. Jakoś właśnie ta jej przezorność i zasada ograniczonego zaufania przemówiły do mnie i polubiłam właśnie tą siostrę.
Od samego początku czułam niechęć do Oskara i moje przeczucie okazało się trafne. Ten gość okazał się manipulantem i kłamcą …
Zakończenie tej historii to prawdziwy rollercoaster. Te ostatnie sto stron jest mega wciągające aż trudno się oderwać od książki. Super emocje - śmiech, radość, łzy, a także złość i rozczarowanie.
Polecam przeczytanie tej książki - ja zrobiłam to już dwa razy ;)
“Pierwsze wesele” Karoliny Wilczyńskiej było moim pierwszym spotkaniem z twórczością autorki, więc nie wiedziałam czego się spodziewać po lekturze tej książki. Nie zawiodłam się i myślę, że chętnie sięgnę po kolejne książki tej autorki.
Główni bohaterowie – Oskar Wierzbicki i Tosia Stecka od samego początku mnie irytowali swoim zachowaniem. Ona naiwna dziewczyna, która...
Pierwsze wesele – Karolina Wilczyńska (tom 1)
Audiobook czytany przez panią Domańską to prawdziwe mistrzostwo świata – sposób, w jaki oddaje postacie, dodaje historii życia i humoru, sprawia, że trudno odłożyć słuchawki. I właśnie dzięki temu jeszcze bardziej irytowała mnie główna bohaterka, Tosia Stecka. Takiej naiwnej i czasem wręcz irytująco głupiej osoby dawno nie spotkałam – zakochanie i zauroczenie to jedno, ale od samego Oskara Wierzbickiego śmierdziało na kilometr, a do Tosi nic nie docierało.
Mimo to książka jest naprawdę przyjemna, lekka i wciągająca. Fabuła kręci się wokół przygotowań do ślubu, rodzinnych tajemnic i emocji, które balansują między wzruszeniem a uśmiechem. Wilczyńska dobrze łączy humor, rodzinne konflikty i miłosne perypetie, dzięki czemu książkę czyta (lub słucha) się jednym tchem.
Podsumowując: Tosia mnie wkurzała, ale historia wciągnęła. Lekka, zabawna i pełna emocji – idealna do słuchania lub sięgnięcia po ebooka. I tak, jak już zaczęłam, nie mogę się doczekać kolejnej części.
Pierwsze wesele – Karolina Wilczyńska (tom 1)
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAudiobook czytany przez panią Domańską to prawdziwe mistrzostwo świata – sposób, w jaki oddaje postacie, dodaje historii życia i humoru, sprawia, że trudno odłożyć słuchawki. I właśnie dzięki temu jeszcze bardziej irytowała mnie główna bohaterka, Tosia Stecka. Takiej naiwnej i czasem wręcz irytująco głupiej osoby dawno nie...
Przyjemna lektura. Potwierdzają się w niej słowa "miłość jest ślepa", dlatego też główna bohaterka wykazywała się dość dużą naiwnością wierząc w szczere zamiary Oskara. No cóż tak czasami w życiu bywa.
Przyjemna lektura. Potwierdzają się w niej słowa "miłość jest ślepa", dlatego też główna bohaterka wykazywała się dość dużą naiwnością wierząc w szczere zamiary Oskara. No cóż tak czasami w życiu bywa.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Pierwsze wesele” to ciepła, pełna emocji i refleksji opowieść o miłości, rodzinie i nowych początkach.
Karolina Wilczyńska zabiera czytelnika do świata, w którym nic nie jest czarno-białe, a uczucia i relacje są pokazane w bardzo prawdziwy sposób.
Bohaterowie – różni, ale bliscy każdemu z nas – stają przed życiowymi dylematami i próbami, które często stawia przed nami los. Tytułowe wesele to nie tylko wydarzenie, ale także symbol przemian, jakie zachodzą w życiu bohaterów – emocjonalnych, duchowych i rodzinnych.
Autorka jak zawsze pisze lekko, z humorem, ale i wzruszeniem. Czyta się szybko, a każda strona niesie coś wartościowego – ciepło, nadzieję i przypomnienie, że każda historia zasługuje na szczęśliwe zakończenie.
Polecam szczególnie miłośnikom powieści obyczajowych z sercem i przesłaniem.
Idealna książka na wieczór z kubkiem herbaty – porusza, bawi i otula emocjami.
„Pierwsze wesele” to ciepła, pełna emocji i refleksji opowieść o miłości, rodzinie i nowych początkach.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKarolina Wilczyńska zabiera czytelnika do świata, w którym nic nie jest czarno-białe, a uczucia i relacje są pokazane w bardzo prawdziwy sposób.
Bohaterowie – różni, ale bliscy każdemu z nas – stają przed życiowymi dylematami i próbami, które często stawia przed nami...
Po tą pozycję sięgnęłam ponieważ lubię książki p Karoliny i nie zawiodłam się bo czytało się bardzo przyjemnie. Nie powiem, miałam w pewnym momencie jakby załamanie i zastanawiałam się czy nie odłożyć tej książki. Powód - główna bohaterka Tosia i jej naiwność. Zastanawiam się czy faktycznie zakochane kobiety są aż tak zapatrzone w mężczyznę? Czy po prostu ta bohaterka została tak wykreowana? Jak dla mnie kłamstwa Oskara było widać z daleka. No i oczywiście jego bezduszna, bezwzględna osoba także podniosła mi nie raz ciśnienie.
Po tą pozycję sięgnęłam ponieważ lubię książki p Karoliny i nie zawiodłam się bo czytało się bardzo przyjemnie. Nie powiem, miałam w pewnym momencie jakby załamanie i zastanawiałam się czy nie odłożyć tej książki. Powód - główna bohaterka Tosia i jej naiwność. Zastanawiam się czy faktycznie zakochane kobiety są aż tak zapatrzone w mężczyznę? Czy po prostu ta bohaterka...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo miło jest przypomnieć sobie twórczość Karoliny Wilczyńskiej, gdyż dawno nie sięgnęłam po nic, co serwuje nam poczytna polska pisarka obyczajowa. Na „Pierwsze wesele” czyli pierwszą część cyklu NA NOWĄ DROGĘ ŻYCIA trafiłam zupełnie przypadkiem. W taki sposób najlepiej czyta się książki- bez przymusu czy z góry zaplanowanych tytułów. Może powieść nie jest z górnej półki, ale czasem trzeba skusić się na coś lekkiego, swobodnego i romantycznego. Odrobina iluzji jeszcze nikomu nie zaszkodziła, prawda?
„Pierwsze wesele” to powieść z 2021 roku, a zatem wielu czytelników zdążyło ją już przeczytać i ocenić. Noty oscylują między określeniem dobra-bardzo dobra, co także mnie cieszy. Sama uważam, że przygoda z tą książką byłą lekka, odprężająca, a zakończenie może zaskoczyć niejednego odbiorcę. Dużo tu też słów o miłości, ale czas zerwać z odwiecznymi stereotypami. Książki o głębokich, ludzkich uczuciach czytają też mężczyźni- dajmy im do tego pełne prawo. To trochę tak, jak kobietom dano szansę na noszenie spodni, a nie tylko spódnic czy sukienek. Każdy czyta to, na co akurat ma ochotę, ot co!
Podczas czytania powieści można się też zastanawiać, czy istnieje miłość od pierwszego wejrzenia? Poznając Tosię, główną bohaterkę, można stwierdzić, że owszem. Jej pierwsze spotkanie z nowym przełożonym, Oskarem Wierzbickim, było jak grom z jasnego nieba. Natychmiast pojawiły się rumieńce na twarzy oraz motylki w brzuchu. Tylko czy miłosna relacja w pracy, na dodatek w korporacji, ma szansę się utrzymać? Czy nie jest to zabronione? Dobrze też wiemy, że pracownicy korporacji nie są niczym lekarze, których obowiązuje tajemnica lekarska. Jest wręcz przeciwnie- typowy zawodowy wyścig szczurów powoduje, że plotki łatwo się rozchodzą i są permanentnie przekształcane…. Jak zatem będzie wyglądać relacja Tosi i Oskara? Warto samemu się o tym przekonać.
„Pierwsze wesele” to także powieść o bardzo widocznych różnicach klasowych. Czy Tosia, kobieta nieznająca blichtru i bogactwa, będzie umiała odnaleźć się w luksusowym świecie Oskara? Jestem przekonana, że dla wielu jest to bariera nie do pokonania…
Nie chcę wyjawiać wszystkich wątków ani opisywać bohaterów drugoplanowych- oni także mają tu wiele do powiedzenia. Podczas poznawania całej fabuły nie nudziłam się, a przeczytanie wszystkich stron zajęło mi tylko 2 dni. Jestem też pewna, że zapoznam się z kolejnymi częściami cyklu. Dzięki książce Karoliny Wilczyńskiej mocno odpoczęłam, nie myślałam o troskach dnia codziennego.
Bardzo miło jest przypomnieć sobie twórczość Karoliny Wilczyńskiej, gdyż dawno nie sięgnęłam po nic, co serwuje nam poczytna polska pisarka obyczajowa. Na „Pierwsze wesele” czyli pierwszą część cyklu NA NOWĄ DROGĘ ŻYCIA trafiłam zupełnie przypadkiem. W taki sposób najlepiej czyta się książki- bez przymusu czy z góry zaplanowanych tytułów. Może powieść nie jest z górnej...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to,,Pierwsze wesele'' to już druga książka Karoliny Wilczyńskiej, którą przeczytałam i nadal mam mieszane odczucia co do stylu tej autorki. Muszę jednak przyznać, że czytało mi się ją lepiej niż inną powieść tej pani.
Fabuła jest tutaj tak przewidywalna, że za pierwszym razem odłożyłam tę książkę na półkę, za drugim, przełamałam się i przebrnęłam pierwsze dwadzieścia stron. Dobrze, że to zrobiłam, ponieważ książka sama w sobie jest przyjemna. Lekko się ją czyta, idealna na upalne dni kiedy mózg nie potrafi się skupić nad poważnymi intrygami.
Widzę, że wiele osób czepia się naiwności Tosi, ponieważ te kłamstwa Oskara było widać gołym okiem itd. No w sumie to tak, było widać, ale nie na początku. Przez pierwszą połowę książki wydawał się całkiem normalny, dopiero potem, kiedy wszystko zaczął przekręcać, wydało się to dziwne. Poza tym miłość ogłupia, o czym mogłam się przekonać w wielu filmach i powieściach obyczajowych. Ja mogłabym się bardziej przyczepić do faktu, że postać Tosi jest tak przewrażliwiona nad sobą, iż czasami miałam ochotę rzucić tą książkę o ścianę. Jak ktoś coś powie o niej, zła, o Oskarze, zła, o jej podejściu do pracy, zła i tak w kółko. Ile można, ja rozumiem, że Autorka chciała wprowadzić jakieś sceny ,,dramatu'' ale trochę przesadziła. Tak irytującej postaci nie widziałam od dawna.
Tak jak już mówiłam jestem nadal sceptyczna co do książek tej autorki i nie ciągnie mnie do jej nowych powieści. Czy kupię następny tom tej serii, nie wiem. Może kiedyś jak będę chciała się dowiedzieć co dalej, na razie jednak nie mam tego w planach. Nie odradzam nikomu tej książki bo wiem, że są osoby którym takie lekkie powieści będą się podobać.
,,Pierwsze wesele'' to już druga książka Karoliny Wilczyńskiej, którą przeczytałam i nadal mam mieszane odczucia co do stylu tej autorki. Muszę jednak przyznać, że czytało mi się ją lepiej niż inną powieść tej pani.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFabuła jest tutaj tak przewidywalna, że za pierwszym razem odłożyłam tę książkę na półkę, za drugim, przełamałam się i przebrnęłam pierwsze dwadzieścia...
Ależ ciężko napisać mi opinię do tej książki. Twórczość Pani Wilczyńskiej bardzo lubię, chociaż zdarzały się i takie powieść, które nie przypadły mi do gustu. Tym razem mam mieszane odczucia. Przede wszystkim denerwowała mnie główna bohaterka, która okazała się bardzo naiwna i łatwowierna. Dziwię się, że tak została wykreowana ta postać, ponieważ kłamstwa i łgarstwo Oskara dało się wyczuć na kilometry! Zastanawiam się czy w prawdziwym życiu kobiety też są tak zauroczone mężczyznami, że nie widzą prawdy?
Ale wracając do książki, wszystko to stało się takie mdłe i przewidywalne. Z uwagi, że kocham tematykę weselną, to spodziewałam się także więcej smaczków z przygotowywania do wesela. Tu też się zawiodłam. W ogóle zakończenie zrobiło się nijakie.
Naprawdę ciężko ocenić mi tę książkę, ale dam szansę kolejnemu tomowi.
Ależ ciężko napisać mi opinię do tej książki. Twórczość Pani Wilczyńskiej bardzo lubię, chociaż zdarzały się i takie powieść, które nie przypadły mi do gustu. Tym razem mam mieszane odczucia. Przede wszystkim denerwowała mnie główna bohaterka, która okazała się bardzo naiwna i łatwowierna. Dziwię się, że tak została wykreowana ta postać, ponieważ kłamstwa i łgarstwo Oskara...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWitajcie kochani dziś chciałabym Was zachęcić do przeczytania serii Na nową drogę życia . Cykl ten otwiera Pierwsze wesele. Główną bohaterką tego cyklu jest Tosia Stecka młoda singielka , pracująca w korporacji . Ten stan bardzo jej odpowiada ,ale wszystko się zmienia ,gdy w firmie ,której pracuje pojawia się nowy dyrektor . Czy Oskar Wierzbicki zawładnie sercem Tosi . O tym przekonacie się czytając tą piękną serię .
Witajcie kochani dziś chciałabym Was zachęcić do przeczytania serii Na nową drogę życia . Cykl ten otwiera Pierwsze wesele. Główną bohaterką tego cyklu jest Tosia Stecka młoda singielka , pracująca w korporacji . Ten stan bardzo jej odpowiada ,ale wszystko się zmienia ,gdy w firmie ,której pracuje pojawia się nowy dyrektor . Czy Oskar Wierzbicki zawładnie sercem Tosi . O...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tobardzo slaby lektor i ksiazka tez tak.... nic moc
bardzo slaby lektor i ksiazka tez tak.... nic moc
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzygodę z tą książką będę wspominać jako lekką. Główna bohaterka dziecinna i naiwna choć ambitna i pracowita. Przestroga dla młodych zakochanych, które myślą że książę na białym koniu istnieje. Lektura z cyklu
Lekkich i przyjemnych, z pewnością przeczytam kolejną część.
Przygodę z tą książką będę wspominać jako lekką. Główna bohaterka dziecinna i naiwna choć ambitna i pracowita. Przestroga dla młodych zakochanych, które myślą że książę na białym koniu istnieje. Lektura z cyklu
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLekkich i przyjemnych, z pewnością przeczytam kolejną część.
Historia, którą można było przewidzieć po pierwszych 20 stronach, ale nie przeszkadzało to w czytaniu. Książka relaksuje i odpręża. Cała fabuła jak i język nie jest wymagający.
Historia, którą można było przewidzieć po pierwszych 20 stronach, ale nie przeszkadzało to w czytaniu. Książka relaksuje i odpręża. Cała fabuła jak i język nie jest wymagający.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAntonina Stecka - menadżerka w korporacji, która zawsze oddawała się swojej pracy z wielką pasją i wiedzą. Twierdziła też że życie singielki jak najbardziej jej odpowiada ale gdy tylko spotyka nowego dyrektora handlowego opadają jej mury obronne. Oskar Wierzbicki - ów dyrektor - facet z niebieskimi oczami, czarujący, pewny siebie i tak przystojny że może mieć każdą kobietę. I to też dosięga Tosię. Ta 27-latka praktycznie od razu zakochuję się w Oskarze i ku swojemu zaskoczeniu ze wzajemnością. Jednak nie wypada aby menadżerka miała romans z przełożonym więc Oskar twierdząc że to dla dobra Tosi prosi ją o zachowanie w tajemnicy ich zwiazku. Kobieta oczarowana jego urokiem oczywiście przyjmuję jego argumentacje. Zgadza się na każdą prośbę Oskara, i prywatną i służbową, często zostaję na nadgodzinach i siedzi po nocach aby przygotować dla dyrektora wszelkie niezbędne tabelę, porównania i strategie handlowe. Staję się wręcz jego osobistym doradzcą. Jest tak mocno zaślepiona szczęściem i miłością do ukochanego że nawet ostrzeżenia ze strony siostry czy ojca do niej nie docierają. A rodzina zawsze widzi więcej - oni nie widzą świata przez różowe okulary tak jak Tosia.
Hmmm... Tosia - niby taka inteligentna a jednak głupia i naiwna - tak z każdym rozdziałem o niej myślałam. Wkurzało mnie również gdy czytałam jak Oskar wciska jej kolejny kit! Ale nic wiecej nie zdradzę 😉 lektura była lekka i przyjemna, tak myślę że dobra na letni dzień w słoneczku!
Antonina Stecka - menadżerka w korporacji, która zawsze oddawała się swojej pracy z wielką pasją i wiedzą. Twierdziła też że życie singielki jak najbardziej jej odpowiada ale gdy tylko spotyka nowego dyrektora handlowego opadają jej mury obronne. Oskar Wierzbicki - ów dyrektor - facet z niebieskimi oczami, czarujący, pewny siebie i tak przystojny że może mieć każdą kobietę....
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRewelacyjna książka, polecam! 😊
Rewelacyjna książka, polecam! 😊
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoczątkowo mnie nie wciągnęła i chociaż z czasem okazała się totalnie przewidywalna to chciało się ją czytać, aby być ciekawym jak dokładnie przebiegnie fabuła.
Od początku czułam, że z tym Oskarem jest oś nie tak - zastanawiam się tylko jak bardzo wykorzysta główną bohaterkę.
Ślub Ojca i ciotki dziewczyn też był do przewidzenia, ale zaskoczyła data i miejsce.
Także, większość wątków banalna ale w tym banale miła i zachęcająca do czytania. Nawet mam mały niedosyt (może kolejne części mi go wypełnią) co się wydarzyło dalej (czy np. siostra Tosi kogoś znajdzie, czy Oskar wyleci z pracy ;) ).
Ot lekka książka na weekend lub długie jesienne wieczory.
Początkowo mnie nie wciągnęła i chociaż z czasem okazała się totalnie przewidywalna to chciało się ją czytać, aby być ciekawym jak dokładnie przebiegnie fabuła.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOd początku czułam, że z tym Oskarem jest oś nie tak - zastanawiam się tylko jak bardzo wykorzysta główną bohaterkę.
Ślub Ojca i ciotki dziewczyn też był do przewidzenia, ale zaskoczyła data i miejsce.
Także,...
Taka w sam raz na wakacje, prosta historyjka.
Taka w sam raz na wakacje, prosta historyjka.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo lekka i bardzo przyjemna książka. Naprawdę czytało mi się ją wyjątkowo dobrze.
Bardzo lekka i bardzo przyjemna książka. Naprawdę czytało mi się ją wyjątkowo dobrze.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDopiero po przesłuchaniu 2 tomu mogę ocenić 1. W moich oczach 1/2 książki to bardzo rozwleczony początek a koniec urwany i dopiero z 2 tomem jakoś to wygląda . Dobrze, że książka jest z tych krótszych a druga połowa 1 tomu była już lepsza to jakoś to poszło . Kto przebrnie połowę to go wciągnie.
Dopiero po przesłuchaniu 2 tomu mogę ocenić 1. W moich oczach 1/2 książki to bardzo rozwleczony początek a koniec urwany i dopiero z 2 tomem jakoś to wygląda . Dobrze, że książka jest z tych krótszych a druga połowa 1 tomu była już lepsza to jakoś to poszło . Kto przebrnie połowę to go wciągnie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo topierwsza połowa książki absolutnie nudna, Oskar to chodzący red flag, ale przez różowe okulary które nosi główna bohaterka tego nie widać. Strasznie mnie to frustrowało. Sam plottwist spoko, ale strasznie pobieżnie potraktowany.
Końcówka naprawdę w porządku, przynajmniej nie mam poczucia że zmarnowałam czas czytając tę książkę.
Ogólnie polecam jak ktoś chce poczytać coś luźnego, lekkiego i niewymagającego.
pierwsza połowa książki absolutnie nudna, Oskar to chodzący red flag, ale przez różowe okulary które nosi główna bohaterka tego nie widać. Strasznie mnie to frustrowało. Sam plottwist spoko, ale strasznie pobieżnie potraktowany.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKońcówka naprawdę w porządku, przynajmniej nie mam poczucia że zmarnowałam czas czytając tę książkę.
Ogólnie polecam jak ktoś chce poczytać coś...
Ta książka jest idealnym potwierdzeniem dla powiedzenia, że miłość jest ślepa. Mamy tu książkowy przykład manipulacji i odseparowania zakochanej osoby od rodziny, bliskich a nawet przekonań.
Kończy się w dwójnasób bo z jednej strony jest do przewidzenia ale z drugiej to trochę taka wisienka na torcie zaskoczenia.
Ta książka jest idealnym potwierdzeniem dla powiedzenia, że miłość jest ślepa. Mamy tu książkowy przykład manipulacji i odseparowania zakochanej osoby od rodziny, bliskich a nawet przekonań.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKończy się w dwójnasób bo z jednej strony jest do przewidzenia ale z drugiej to trochę taka wisienka na torcie zaskoczenia.
Jestem rozczarowana całą serią. Styl pisania pozostawia wiele do życzenia, nie wspomnę już o tym, że w pierwszej części siostra głównej bohaterki ma na imię Laura, a w pozostałych częściach Łucja...
Jestem rozczarowana całą serią. Styl pisania pozostawia wiele do życzenia, nie wspomnę już o tym, że w pierwszej części siostra głównej bohaterki ma na imię Laura, a w pozostałych częściach Łucja...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo przeczytaniu Stacji Jagodno czem prędzej sięgnęłam po tą serię i powiem tak jest fajna, dobrze się czyta ale trochę mdła. Według mnie Tosia jest za bardzo ciapowata, infantylna taka mdła właśnie. Pomysł super, słucha się fajnie.
Czasami miałam nerwy na główna bohaterkę ale może tak miało być? Polecam. Do autorki: czy siostra Antoniny to w końcu Laura czy Łucja?
Po przeczytaniu Stacji Jagodno czem prędzej sięgnęłam po tą serię i powiem tak jest fajna, dobrze się czyta ale trochę mdła. Według mnie Tosia jest za bardzo ciapowata, infantylna taka mdła właśnie. Pomysł super, słucha się fajnie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzasami miałam nerwy na główna bohaterkę ale może tak miało być? Polecam. Do autorki: czy siostra Antoniny to w końcu Laura czy Łucja?
Takie sobie czytadło początek zapowiadał się dobrze było trochę emocji, ale już po połowie zaczęłam przekartkowanie. Po cyklu Stacja Jagodno ta książka mnie rozczarowała.
Trochę się przekręciłam w opisie książki na stronie i na okładce siostra Tosi to Łucja w książce występuje jako Laura, trochę to niedbałe.
Takie sobie czytadło początek zapowiadał się dobrze było trochę emocji, ale już po połowie zaczęłam przekartkowanie. Po cyklu Stacja Jagodno ta książka mnie rozczarowała.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrochę się przekręciłam w opisie książki na stronie i na okładce siostra Tosi to Łucja w książce występuje jako Laura, trochę to niedbałe.
Bardzo Lubię twórczości tej autorki. Jej książki zawsze mnie wciągają i historie mocno wrafiaja. Tosia wykorzystana mega jednak sie nie poddała i ze swojej porażki weselnej zrobiła mega użytek. Walka o siebie to najlepsze co może nas spotkać
Bardzo Lubię twórczości tej autorki. Jej książki zawsze mnie wciągają i historie mocno wrafiaja. Tosia wykorzystana mega jednak sie nie poddała i ze swojej porażki weselnej zrobiła mega użytek. Walka o siebie to najlepsze co może nas spotkać
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCałkiem przypadkiem włączyłam , w audio, do spania, hmmm takie tam romansidło, o którym zapomniałam gdy na drugi dzień odtworzyłam kolejną część.
Jedno co mi się spodobało to postać Oskara i jego poczucie humoru ;)
Całkiem przypadkiem włączyłam , w audio, do spania, hmmm takie tam romansidło, o którym zapomniałam gdy na drugi dzień odtworzyłam kolejną część.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJedno co mi się spodobało to postać Oskara i jego poczucie humoru ;)
Łatwe lekkie i przyjemne trochę przewidywalne ale dobre na odstresowanie.
Łatwe lekkie i przyjemne trochę przewidywalne ale dobre na odstresowanie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistoria może i banalna ale napisana poprawnie. Czyta się dosyć przyjemnie
Historia może i banalna ale napisana poprawnie. Czyta się dosyć przyjemnie
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka przyjemna, łatwa w odbiorze, bez górnolotnych uniesień - można powiedzieć z życia wzięte i ... przewidywalne. Poznanie, zakochanie, planowanie (ślubu), rozczarowanie, opamiętanie - nowy początek!
Ale mimo wszystko ciekawa jestem dalszych losów, zwłaszcza biznesowych, bo odpowiada mi styl pisarski autorki. O ludziach i ich uczuciach opowiada prosto, ciepło i bez egzaltacji.
Książka przyjemna, łatwa w odbiorze, bez górnolotnych uniesień - można powiedzieć z życia wzięte i ... przewidywalne. Poznanie, zakochanie, planowanie (ślubu), rozczarowanie, opamiętanie - nowy początek!
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAle mimo wszystko ciekawa jestem dalszych losów, zwłaszcza biznesowych, bo odpowiada mi styl pisarski autorki. O ludziach i ich uczuciach opowiada prosto, ciepło i bez...
Główna bohaterka to młoda kobieta, która jest managerem w jednej z korporacji. Cały czas ma nadzieje na awans w pracy jednak pojawia się nowy dyrektor, który jest szalenie przystojny. Dziwnym trafem Oskar zwraca uwagę właśnie na naszą Tosię. Ona już od początku czuje do niego słabość i bez wahania godzi się na wspólną kolację. I tak od jednej kolacji stają się parą. W pracy oczywiście ukrywają swój związek by nie stwarzać niekomfortowych sytuacji. Po krótkim okresie znajomości przychodzi czas na poznanie rodziny Tosi. A Oskar uznał, że to idealny czas na oświadczyny. Główna bohaterka oczywiście nie widzi nic podejrzanego w jego zachowaniu i już zaczyna snuć plany, co do pięknego i hucznego wesela.
Jej rodzina a zwłaszcza siostra i tata mają odmienne zdanie, co do jej wybranka. Coś im tu nie pasuje, uważają, że to wszystko dzieje się zbyt szybko.
Czy podejrzenia rodziny Tosi okażą się słuszne? Czy Oskar naprawdę kocha główną bohaterkę? Jaki jest wymarzony ślub Tosi?
Książkę czyta się szybko, mimo iż jest dosyć przewidywalna to i tak przyjemnie było zagłębić się w tę historię.
Nie będę tez ukrywać ze trochę drażniła mnie postać głównej bohaterki. Ja rozumiem, że młoda, że pierwsza wielka miłość, lecz jeśli wszyscy wkoło ostrzegają, że coś tu nie pasuje to czasem warto się choćby nad tym porządnie zastanowić. Tosia mimo tego, że jest ambitna i marzy o awansie w pracy to niestety jest bardzo naiwna.
Co do Oskara, to jest to typowy manipulator. Lubi mieć wszystko pod kontrolą, nie widzi problemu w tym by dążyć do celu po trupach. Jak sobie coś postanowi to tak po prostu musi być i koniec kropka.
Do gustu przypadły mi drugoplanowe postacie. Tata Tosi, pan Stecki po śmierci żony stara się jak może by córkom było jak najlepiej. Jest w stanie zrobić dla nich wszystko. Nawet bierze dodatkowe zlecenia by tylko zarobić na wymarzone wesele swojej córki, choć przyszły zięć wcale a wcale mu się nie podoba.
Siostra głównej bohaterki to osoba, która jest dojrzała, prowadzi własna firmę, jest odpowiedzialna i twardo stąpa po ziemi. Jej wielkie miłości nie są w głowie i już od początku przeczuwa, że związek siostry z nowym dyrektorem to nie jest dobry pomysł.
No i na koniec ciocia Halinka, która po śmierci swojej siostry a matki Tosi, pomaga Steckim w obowiązkach domowych. To ona pomagała w wychowywaniu dziewczynek, to ona dbała by zawsze był ciepły obiad i to do niej z każdym problemem mogły się zwrócić obie siostry.
Książka jest przyjemna w czytaniu jednak tak jak pisałam już wyżej jest dosyć przewidywalna. Liczyłam na coś, co by mnie zaskoczyło jednak niestety nie doczekałam się. Aczkolwiek na pewno sięgnę po kolejne książki z tej serii, dam im jeszcze szansę może w następnych częściach będzie coś, co mnie pozytywnie zaszokuje.
Jeśli lubicie książki lekkie w czytaniu, które są świetną odskocznią od życia codziennego, to może to być pozycja dla was.
Główna bohaterka to młoda kobieta, która jest managerem w jednej z korporacji. Cały czas ma nadzieje na awans w pracy jednak pojawia się nowy dyrektor, który jest szalenie przystojny. Dziwnym trafem Oskar zwraca uwagę właśnie na naszą Tosię. Ona już od początku czuje do niego słabość i bez wahania godzi się na wspólną kolację. I tak od jednej kolacji stają się parą. W pracy...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTosia to dziewczyna pracująca w korporacji, chce coś w życiu osiągnąć, pnąć się po szczeblach kariery, poświęca swój wolny czas i idzie do przodu. Ma nadzieję znów iść wyżej, gdy niespodziewanie stanowisko dyrektora otrzymuje k toś inny i to wcale nie byle jaki. Jak rozwinie się znajomość Tosi i Oskara, czy będzie wojna, czy przyjaźń ? Czy w korporacji jest miejsce na sentymenty, uczucia czy przyjaźń?
Tosia to dziewczyna pracująca w korporacji, chce coś w życiu osiągnąć, pnąć się po szczeblach kariery, poświęca swój wolny czas i idzie do przodu. Ma nadzieję znów iść wyżej, gdy niespodziewanie stanowisko dyrektora otrzymuje k toś inny i to wcale nie byle jaki. Jak rozwinie się znajomość Tosi i Oskara, czy będzie wojna, czy przyjaźń ? Czy w korporacji jest miejsce na...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to“Pierwsze wesele” Karoliny Wilczyńskiej było moim pierwszym spotkaniem z twórczością autorki, więc nie wiedziałam czego się spodziewać po lekturze tej książki. Nie zawiodłam się i myślę, że chętnie sięgnę po kolejne książki tej autorki.
Główni bohaterowie – Oskar Wierzbicki i Tosia Stecka od samego początku mnie irytowali swoim zachowaniem. Ona naiwna dziewczyna, która zakochała się w swoim przełożonym. W tej relacji wszystko dzieje się bardzo szybko. Mamy opisane raptem jedno spotkanie i wspomnienie drugiego. Reszta wydarzeń została opisana po upływie aż pół roku i w zasadzie sama nie wiem, kiedy oni zdążyli się w sobie “zakochać”.
On pojawia się w całej tej historii jak królik wyskakujący z cylindra w cyrku. Pan nowy dyrektor, przystojny i niedostępny. Jednak zwraca uwagę na Antoninę i ona również odwzajemnia to zainteresowanie. Co na początku ją samą zaskakuje.
Niemniej jednak nie podoba mi się zachowanie Oskara wobec Tosi, bo nie zachowuje się jak zakochany mężczyzna, który dla swojej ukochanej zrobiłby wszystko. Drogie prezenty to nie wszystko, miłości się nie da kupić ją trzeba okazywać i pielęgnować. Tutaj pojawia się pytanie: czy on na pewno ją kocha?
Jak dla mnie w tej relacji wszystko działo się za szybko. Najpierw dowiadujemy się, że już są razem, tutaj nagle rodzinne spotkanie i nagle bum! oświadczyny … To trochę za szybko, bo w sumie nawet nie wiem, ile czasu byli ze sobą, a tu nagle już narzeczeni.
Oczywiście mamy tutaj bohaterów drugoplanowych takich jak tata Tosi – Ryszard Stecki bardzo ciekawa postać, kochający ojciec, dbający o swoje córki. Jest jeszcze ciocia Hania, która również bardzo mi się spodobała, bo bije od niej taka matczyna miłość i dobroć wobec siostrzenic.
Kolejna bohaterka to Laura – siostra Tosi podoba mi się jej odpowiedzialność i samodzielność. Jest kobietą biznesu i nie liczy na innych, robi to co chce. Wyznacza sobie nowe cele i je realizuje. Ona tak jak początkowo ojciec nie pała sympatią wobec Oskara. Jakoś właśnie ta jej przezorność i zasada ograniczonego zaufania przemówiły do mnie i polubiłam właśnie tą siostrę.
Od samego początku czułam niechęć do Oskara i moje przeczucie okazało się trafne. Ten gość okazał się manipulantem i kłamcą …
Zakończenie tej historii to prawdziwy rollercoaster. Te ostatnie sto stron jest mega wciągające aż trudno się oderwać od książki. Super emocje - śmiech, radość, łzy, a także złość i rozczarowanie.
Polecam przeczytanie tej książki - ja zrobiłam to już dwa razy ;)
“Pierwsze wesele” Karoliny Wilczyńskiej było moim pierwszym spotkaniem z twórczością autorki, więc nie wiedziałam czego się spodziewać po lekturze tej książki. Nie zawiodłam się i myślę, że chętnie sięgnę po kolejne książki tej autorki.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGłówni bohaterowie – Oskar Wierzbicki i Tosia Stecka od samego początku mnie irytowali swoim zachowaniem. Ona naiwna dziewczyna, która...