rozwiń zwiń
Wróć na stronę książki

Oceny książki Kościół czasu Antychrysta

Średnia ocen
7,3 / 10
33 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


Sortuj:
avatar
1333
254

Na półkach: ,

Pozycja bardzo krytyczna w stosunku do Papieża Franciszka. Autor niby dystansuje się do przyznania mu miana antypapieża czy antychrysta, ale sugestie, pytania bez odpowiedzi i forma (per. Bergoglio) sugerują heretyka, czarnego papieża czy fałszywego proroka.

Pozycja bardzo krytyczna w stosunku do Papieża Franciszka. Autor niby dystansuje się do przyznania mu miana antypapieża czy antychrysta, ale sugestie, pytania bez odpowiedzi i forma (per. Bergoglio) sugerują heretyka, czarnego papieża czy fałszywego proroka.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
272
26

Na półkach: ,

-2 za "związek sowiecki".

-2 za "związek sowiecki".

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
575
23

Na półkach: , ,

Bardzo interesująca książka poruszająca temat czasów ostatecznych i obecnej (jak i zapewne przyszłej) sytuacji Kościoła. Dając do myślenia i otwierająca oczy na walkę świata z chrześcijaństwem. Mimo niepokojącej (a może i beznadziejnej) obecnej sytuacji, książka daje nadzieję. Polecam.

Bardzo interesująca książka poruszająca temat czasów ostatecznych i obecnej (jak i zapewne przyszłej) sytuacji Kościoła. Dając do myślenia i otwierająca oczy na walkę świata z chrześcijaństwem. Mimo niepokojącej (a może i beznadziejnej) obecnej sytuacji, książka daje nadzieję. Polecam.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1141
1112

Na półkach:

Najbardziej mnie porusza sprawa obecnego pontyfikatu papieskiego. Autor wobec papieża używa określenia Bergoglio i niepochlebnie o nim wypowiada się oraz o jego inicjatywach nieskupionych na właściwej działalności duszpasterskiej. Jorge Mario Bergoglio nakierowuje Kościół katolicki do Nowego Porządku Świata, co w efekcie da unicestwienie wartości chrześcijańskich, więc – o zgrozo – obecny papież przygotowuje akt destrukcji Kościoła! To papież, który jest bardzo "pogubiony", ale niekoniecznie jest Antychrystem (według mnie jest nim ktoś inny, chociaż pewności nie mam).

Treść obejmuje również światowe wpływy polityczne i ekonomiczne, szkodliwy proces globalizacji, regulacje migracyjne, konformizm politycznej poprawności, ogromny kryzys moralności (rozbicie rodzin, aborcja i eutanazja, seksualizacja życia społecznego, nieuczciwość stwarzająca między innymi korupcje). Autor przytacza wypowiedzi wielu osób (ekspertów świeckich i hierarchów Kościoła) wykazujących powyżej wymienione złe tendencje o zasięgu globalnym.

W literaturze dziewiętnastowiecznej zaczyna pojawiać się Antychryst. Obecna lektura zachęca do przeczytania dwóch ciekawych pozycji: "Krótka opowieść o Antychryście" Włodzimierz Sołowjow, "Władca świata" Robert Hugh Benson.

Najbardziej mnie porusza sprawa obecnego pontyfikatu papieskiego. Autor wobec papieża używa określenia Bergoglio i niepochlebnie o nim wypowiada się oraz o jego inicjatywach nieskupionych na właściwej działalności duszpasterskiej. Jorge Mario Bergoglio nakierowuje Kościół katolicki do Nowego Porządku Świata, co w efekcie da unicestwienie wartości chrześcijańskich, więc – o...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
53
51

Na półkach:

Rozczarowująca, ale jako czytadło, zwłaszcza po przerwie w czytaniu książek, może być. Niby temat trudny, ale czyta się łatwo. Dlaczego?

Książka dziennikarska -autor sprawdza się jako surfer na powierzchni, ładnie kompiluje cytaty, ale głębi przemyśleń raczej bym się nie spodziewał. W innych jego książkach jest przynajmniej jakaś teza, a tutaj? Tytuł ociera się moim zdaniem o fałszywą reklamę, bo żadnych konkretnych odpowiedzi na to, czy już są czasy ostateczne, kto jest Antychrystem, itd., się tutaj nie znajdzie.

Dla ciekawych - uwaga, SPOILER - nie, autor nie oskarża Franciszka papieża o bycie antychrystem. Z drugiej strony, nie jest wciąż jasne, czy uważa go za papieża, bo preferuje nazywania go świeckim nazwiskiem.

Myślę że jest to przykład szerszego zjawiska jakim jest ogólne otumanienie intelektu w katolicyzmie. Wbrew temu, co się mówi, w praktyce katolicyzm niebezpiecznie zbliża się do papolatrii, a w sytuacji, w której papież zaczyna mówić nie po katolicku, wierzący są w stanie dysonansu poznawczego. Ta książka tego dysonansu moim zdaniem w żaden sposób nie osłabia, jest raczej zapisem zagubienia samego autora.

Tym bardzie, że jest zbudowana na opozycji dobrzy Jan Paweł II - Benedykt XVI - zły Bergoglio. Autor nie chce chyba przyjąć do wiadomości, że w swoim jezuickim podejściu Franciszek niekoniecznie jest zupełnie odmienny od poprzedników, a zwłaszcza Jana Pawła II. Papież Polak też chciał być przyjacielem wszystkich. Czy spotkanie ekumeniczne w Asyżu nie jest ziarnem z którego wykluła się paciamama? Takie proste pytanie, a zastanowienie się nad nim może podważyć główną oś całej książki.

A co jest odpowiedzią autora na kryzys? Okazuje się, że jest to kolejna wariacja na temat "trzeba się modlić". Autor przedstawia nam Froda z Władcy Pierścieni jako ideał do naśladowania dla współczesnego katolika. Ale jak misja Froda, który przecież był jednak wyjątkiem w swojej rasie, i który w sumie zawiódł (założył Pierścień), a uratował go zły Gollum, który był po prostu dzikszy od niego, odgryzając mu palec - no więc, jak to ma pomóc otumanionemu katolikowi??

Podsumowując, jeżeli ktoś interesuje się Kościołem, jeździ pociągami, ma przewidziane kupienie książki w budżecie, można to sobie kupić jako przyjemne czytadło. Jeżeli jednak szuka się odpowiedzi na kryzys, to raczej się tutaj jej nie znajdzie.

Rozczarowująca, ale jako czytadło, zwłaszcza po przerwie w czytaniu książek, może być. Niby temat trudny, ale czyta się łatwo. Dlaczego?

Książka dziennikarska -autor sprawdza się jako surfer na powierzchni, ładnie kompiluje cytaty, ale głębi przemyśleń raczej bym się nie spodziewał. W innych jego książkach jest przynajmniej jakaś teza, a tutaj? Tytuł ociera się moim...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
469
469

Na półkach: ,

Rozumiem, że współcześnie trwa wojna między Kościołem a resztą świata, w książce jest wiele faktów, którym trudno zaprzeczyć, masowe apostazje, coraz większa rozwiązłość. Ale kurczę, skoro Kościół nazywa się kwintesencją miłosierdzia, dlaczego ta książka tak bardzo ocieka jadem na wszystko, co nie podoba się kapłanom. Tak właściwie, to zrozumiałam, że ciągle mamy żyć w czasach ciemnoty, gdzie nie wolno nam myśleć o sobie, tylko nieustannie się zamartwiać, bo olaboga, nieszczęśliwy jest ten świat. Jeśli cokolwiek ta książka mi przyniosła, to większy szacunek do papieża Franciszka, który nie chce i nawet nie próbuje zostać w tym zaślepieniu i wychodzi do ludzi, stara się ich zrozumieć i zrozumieć też, że religia, tak jak reszta świata, powinna się rozwijać, dostosowywać do nowej rzeczywistości, a nie głosić dogmaty, które były aktualne za dziada pradziada. Religia w takiej formie, jaką teraz sobą reprezentuje ma bardzo małą rację bytu, gdzie człowiek jest bardziej świadomy swojej psychiki i cielesności, oraz rozumie, że rozkosze jednego nie wyklucza rozkoszy drugiego.

Rozumiem, że współcześnie trwa wojna między Kościołem a resztą świata, w książce jest wiele faktów, którym trudno zaprzeczyć, masowe apostazje, coraz większa rozwiązłość. Ale kurczę, skoro Kościół nazywa się kwintesencją miłosierdzia, dlaczego ta książka tak bardzo ocieka jadem na wszystko, co nie podoba się kapłanom. Tak właściwie, to zrozumiałam, że ciągle mamy żyć w...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1481
358

Na półkach: , ,

Świetna, choć nie dla wszystkich. Wbrew sugestiom tytułu książka nie skupia się tylko na ocenie Papieża Franciszka, ale jest kompendium wszystkich zapisów i myśli dotyczących Antychrysta, od Biblii do czasów najnowszych. Bardzo ciekawy wątek rosyjski - Dostojewski i Sołowiow, a także wspominany Benson.
Dla mądrych, tych co chcą być mądrzejsi i religijnych zdecydowanie polecam.

Świetna, choć nie dla wszystkich. Wbrew sugestiom tytułu książka nie skupia się tylko na ocenie Papieża Franciszka, ale jest kompendium wszystkich zapisów i myśli dotyczących Antychrysta, od Biblii do czasów najnowszych. Bardzo ciekawy wątek rosyjski - Dostojewski i Sołowiow, a także wspominany Benson.
Dla mądrych, tych co chcą być mądrzejsi i religijnych zdecydowanie polecam.

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
644
618

Na półkach: , ,

Od czasu poznania autora bardzo się polubiliśmy. W zasadzie nie wiem, co on myśli o mnie, ale ja lubię jego książki. Gdyby zaczął wcześniej (przed Franciszkiem) mogłoby być różnie. Ale teraz się rozumiemy (ja rozumiem autora). Poprzednie książki miały konkretną myśl przewodnią, którą cały tekst miał poprzeć, odeprzeć, uargumentować. W tym przypadku chyba tak nie jest - ja tej myśli nie znalazłem. Co oczywiście nie przekreśla książki, która mimo wszystko pomaga w odczytywaniu znaków w dzisiejszym kościele i napisana jest w przyjemnym i przystępnym stylu.

Od czasu poznania autora bardzo się polubiliśmy. W zasadzie nie wiem, co on myśli o mnie, ale ja lubię jego książki. Gdyby zaczął wcześniej (przed Franciszkiem) mogłoby być różnie. Ale teraz się rozumiemy (ja rozumiem autora). Poprzednie książki miały konkretną myśl przewodnią, którą cały tekst miał poprzeć, odeprzeć, uargumentować. W tym przypadku chyba tak nie jest - ja...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to