Wróć na stronę książki

Oceny książki Wiara Słowian

Średnia ocen
3,1 / 10
91 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


avatar
478
40

Na półkach:

Mój profesor od folkloru słowiańskiego pożyczył mi tą książkę, nie wiem, chyba w nadziei że student debil ją zgubi i nie będzie musiał się nią więcej martwić. Ja bym mu poleciła robić ze stron bletki do petów. Świetnym zajęciem dla całego roku było śmianie się z pierdół jakie są w niej wypisane.
Cudowny schizopost, serdecznie nie polecam.

Mój profesor od folkloru słowiańskiego pożyczył mi tą książkę, nie wiem, chyba w nadziei że student debil ją zgubi i nie będzie musiał się nią więcej martwić. Ja bym mu poleciła robić ze stron bletki do petów. Świetnym zajęciem dla całego roku było śmianie się z pierdół jakie są w niej wypisane.
Cudowny schizopost, serdecznie nie polecam.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
9
9

Na półkach:

Dla wszystkich, którzy interesują się duchowością przodków, mitologią słowiańską i chcą odkryć korzenie naszej kultury – zwłaszcza tych, którzy szukają dobrze udokumentowanego, ale nadal przystępnego wprowadzenia do tematu.
Brakuje mi nieco bardziej pogłębionych analiz porównawczych z wierzeniami innych ludów indoeuropejskich – choć nie jest to główny cel książki, mogłoby to wzbogacić treść.

Dla wszystkich, którzy interesują się duchowością przodków, mitologią słowiańską i chcą odkryć korzenie naszej kultury – zwłaszcza tych, którzy szukają dobrze udokumentowanego, ale nadal przystępnego wprowadzenia do tematu.
Brakuje mi nieco bardziej pogłębionych analiz porównawczych z wierzeniami innych ludów indoeuropejskich – choć nie jest to główny cel książki, mogłoby...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
77
9

Na półkach: ,

Najlepiej o tej książce świadczy fakt, że autor proponuje uznać gołoborze na Łysej Górze za urobek pozostały po poziomowaniu szczytu wzgórza. Twierdzi, że od słowa chrom/chram (oznaczającego świątynię słowiańską) pochodzą takie słowa jak Abraham, Rumunia, Romowie czy nazwa Rzymu w jej oryginalnym brzmieniu. Natomiast słowo gwizd należy wywodzić od dźwięku spadających gwiazd.
Poza takimi teoriami książka obfituje również w różnorakie błędy, jak np. odwoływanie się do Nut jako Matki Ziemi, pisanie o Mitrze jako bogu Kserksesa, gdy ten przekraczał Hellespont lub umieszczanie przesilenia zimowego pod datą 24 grudnia (mówiąc o obecnym kalendarzu).
Jeżeli oczekujesz od tej książki rzetelnej wiedzy o, bardzo mało nam znanej, religii Słowian, to nie masz tutaj czego szukać. Autor pomija na przykład opis obrzędu dziadów, bo ten został już świetnie opisany przez Mickiewicza. Robi co prawda szeroki przegląd literatury i źródeł, ale obdarza go taką ilością swoich uwag i komentarzy, że trudno uznać to za wiarygodne.
Książka za to może spodobać się wszystkim fascynatom mitu o wielkiej Lechii, miłośnikom kaleczenia logiki, filologii i historii, przeciwnikom "naszych mądralińskich" (jak autor określa historyków i badaczy o uznanym dorobku) oraz przeciwnikom wszystkiego co germańskie i niemieckie. W takim wypadku szczerze książkę polecam. Może być fascynującą lekturą. Ja jednak do takich osób nie należę.

Najlepiej o tej książce świadczy fakt, że autor proponuje uznać gołoborze na Łysej Górze za urobek pozostały po poziomowaniu szczytu wzgórza. Twierdzi, że od słowa chrom/chram (oznaczającego świątynię słowiańską) pochodzą takie słowa jak Abraham, Rumunia, Romowie czy nazwa Rzymu w jej oryginalnym brzmieniu. Natomiast słowo gwizd należy wywodzić od dźwięku spadających...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to