Żyjemy po to, by się śmiać. To pięknie napisana historia Marianny Razik, dziewczyny ze wsi, która po wojennej traumie, rozpoczyna kolejne życie i ze swym świeżo poślubionym mężem Franciszkiem wyrusza w szaloną, trwającą ponad dwie dekady podróż. Razem stworzyli cyrk Razików zwanym także Cyrkiem Boticellisse. Ludziom dawali radość i szczęście w trudnym powojennym świecie. Zapewniali im rozrywkę występując na prowincjonalnych arenach cyrkowych na terenie całego Mazowsza i znacznej części Polski. Niczym niebieskie ptaki, żyli z tego co ludzie gotowi byli zapłacić za serwowaną im rozrywkę. Dodam też, że Marianna, poza tym, iż była artystką cyrkową, żoną atlety i czarodziejką w swoim kolejnym życiu była także malarką. Jedna z najbarwniejszych artystek ludowych poprzedniego wieku. Jej obraz istnieją naprawdę. Ona na zabój kochała sztukę i swojego męża atletę. Cudowna to książka o odwadze, determinacji, sile ducha i niezwykłej artystce, przy której zwyczajne sprawy stawały się magiczne, a życie pełne przygód.
Żyjemy po to, by się śmiać. To pięknie napisana historia Marianny Razik, dziewczyny ze wsi, która po wojennej traumie, rozpoczyna kolejne życie i ze swym świeżo poślubionym mężem Franciszkiem wyrusza w szaloną, trwającą ponad dwie dekady podróż. Razem stworzyli cyrk Razików zwanym także Cyrkiem Boticellisse. Ludziom dawali radość i szczęście w trudnym powojennym świecie....
Pozwolę sobie zamieścić jeszcze jedną recenzję książki, którą przeczytałam jakiś czas temu, ale nadal mam ją w pamięci i uważam, że jest godna polecenia i przeczytania.
"Cyrkówka Marianna" to powieść osadzona w powojennej Polsce. Przedstawia ona losy Marianny Razik – młodej wiejskiej dziewczyny, która, po wojennej traumie, staje się artystką cyrkową, a potem malarką ludową.
Z mężem, byłym atletą, wędruje po wsiach i miasteczkach, dając pokazy i niosąc radość mieszkańcom.
Marianna Razik jawi się jako postać silna, niepokorna, pełna pasji i radości życia. Przełamywała stereotypy swojej epoki i była prawdziwie sobą — artystką, cyrkową akrobatką, żoną podróżującą z cyrkiem, a później malarką ludową.
Jest to postać autentyczna, odtwarzana z czułością, ale bez taniego sentymentalizmu — czytelnik czuje, że ma do czynienia z realistyczną, barwną i prawdziwą bohaterką.
Autorka zrealizowała ten projekt z dużym zaangażowaniem badawczym — odwiedzała archiwa, rozmawiała ze świadkami, studiowała obrazy Marianny. Rezultatem tego research'u jest ta właśnie powieść.
Powieść oparta na faktach, choć przeplatana fikcją, która dodaje niezwykłego charakteru tej historii.
Anna Fryczkowska używa pięknego, sentymentalnego języka, a narracja jest pełna ciepła, odwagi i refleksji nad przeszłością i teraźniejszością.
Pasja i wnikliwość autorki sprawia, że czytelnik zostaje wciągnięty w tą historię od pierwszych stron.
Narracja idealnie balansuje między ciepłem a głębokimi tonami — jest miejscem na radość, ale też na wspomnienia wojny, biedy czy tęsknoty.
Jeśli lubisz opowieści osadzone w przeszłości, które niosą radość mimo bólu "Cyrkówka Marianna" będzie znakomitym wyborem. To historia o miłości, sztuce i odwadze, opowiedziana z sercem.
.
.
.
Pod tym linkiem znajdują się ciekawe informacje dot. Marianny Razik, tytułowej Cyrkówki.
https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Marianna_Razik
Pozwolę sobie zamieścić jeszcze jedną recenzję książki, którą przeczytałam jakiś czas temu, ale nadal mam ją w pamięci i uważam, że jest godna polecenia i przeczytania.
"Cyrkówka Marianna" to powieść osadzona w powojennej Polsce. Przedstawia ona losy Marianny Razik – młodej wiejskiej dziewczyny, która, po wojennej traumie, staje się artystką cyrkową, a potem malarką...
To była droga przez mękę. Moją uwagę zwróciła piękna okładka i zachęcona pozytywnymi opiniami zdecydowałam się przeczytać książkę. Treść jednak mocno mnie rozczarowała. Ciężki język, przestarzała stylistyka, senna akcja, często kończyłam czytać po zaledwie dwóch stronach, bo fabuła mnie po prostu usypiała. Nie rozumiem skąd tak wysoka ocena.
To była droga przez mękę. Moją uwagę zwróciła piękna okładka i zachęcona pozytywnymi opiniami zdecydowałam się przeczytać książkę. Treść jednak mocno mnie rozczarowała. Ciężki język, przestarzała stylistyka, senna akcja, często kończyłam czytać po zaledwie dwóch stronach, bo fabuła mnie po prostu usypiała. Nie rozumiem skąd tak wysoka ocena.
Rzadko trafiam na książkę, która potrafi mnie zaskoczyć, a tutaj proszę - pomijając piękną okładkę to jeszcze książka traktuje o smutnych czasach, ale z bardzo specyficznego punktu widzenia. Naprawdę warto przeczytać!
Rzadko trafiam na książkę, która potrafi mnie zaskoczyć, a tutaj proszę - pomijając piękną okładkę to jeszcze książka traktuje o smutnych czasach, ale z bardzo specyficznego punktu widzenia. Naprawdę warto przeczytać!
Anna Fryczkowska po raz kolejny udowadnia, że jest mistrzynią w kreowaniu literackich światów, które potrafią oczarować czytelnika. W swojej najnowszej powieści "Cyrkówka Marianna" autorka zabiera nas w fantazyjną, a zarazem niezwykle realistyczną podróż do powojennej Polski.
Fryczkowska maluje barwne, pełne życia obrazy, które odtwarzają prawdziwy obraz odradzającego się kraju - z jego nowymi porządkami, ale także niepewnością i zmianami, które kształtują losy bohaterów. Tło historyczne, choć niezwykle istotne, staje się jednak przede wszystkim tłem dla osobistej historii Marianny Razik - artystki, malarki, poetki i cyrkówki, której życie pełne jest pasji, zmagań i dramatycznych zwrotów akcji.
Opowieść Fryczkowskiej to prawdziwa uczta dla zmysłów czytelnika. Jej wyjątkowa narracja potrafi chwytać za serce, wzruszać, a nawet momentami przerazić, tworząc spójną, wciągającą całość, z której nie sposób się wyrwać. Autorka umiejętnie balansuje pomiędzy emocjami, tworząc wielowymiarową, głęboko poruszającą historię.
Marianna, jako główna bohaterka, staje się symbolem walki o własne marzenia i tożsamość w obliczu trudnej rzeczywistości. Jej losy to nie tylko osobisty dramat, ale także refleksja nad rolą sztuki w procesie uzdrawiania i poszukiwania sensu życia.
"Cyrkówka Marianna" to nie tylko powieść o artystce, ale także o odwadze, determinacji i sile ludzkiego ducha. Anna Fryczkowska po raz kolejny udowadnia, że potrafi tworzyć literaturę, która nie tylko bawi, ale także skłania do głębokiej refleksji nad historią i naszą własną tożsamością. To książka, która na długo pozostanie w pamięci czytelnika, inspirując go do działania.
Anny Fryczkowskiej**
Anna Fryczkowska po raz kolejny udowadnia, że jest mistrzynią w kreowaniu literackich światów, które potrafią oczarować czytelnika. W swojej najnowszej powieści "Cyrkówka Marianna" autorka zabiera nas w fantazyjną, a zarazem niezwykle realistyczną podróż do powojennej Polski.
Fryczkowska maluje barwne, pełne życia obrazy, które odtwarzają prawdziwy...
Znowu nie wiem czemu nie da się dać 10/10, a książka jest zdecydowanie 10/10! Przepiękna historia, barwna postać Marianny, miłość Franciszka, ukazanie życia cyrkowego, a zarazem niekiedy smutne momenty opowiadające o wojnie, powojennych czasach, trudnościach, utracie bliskich i wiele więcej. Autorka książki zrobiła genialną robotę, nawet styl pisania - coś cudownie szykownego i maksymalnie kobiecego z klasą!
Znowu nie wiem czemu nie da się dać 10/10, a książka jest zdecydowanie 10/10! Przepiękna historia, barwna postać Marianny, miłość Franciszka, ukazanie życia cyrkowego, a zarazem niekiedy smutne momenty opowiadające o wojnie, powojennych czasach, trudnościach, utracie bliskich i wiele więcej. Autorka książki zrobiła genialną robotę, nawet styl pisania - coś cudownie...
Kupiłam książkę bo obecnie mam ciężki czas i myślałam ,że podniesie mnie na duchu ale tak nie było. Czasy Marianny i Franciszka (Arnolda) powojenne ,trudne , sama Marianna straciła dwoje dzieci co mnie bardzo smuciło. Bardzo podobały mi się relacje rodzinne Marianny ich rozmowy jak bardzo martwi się o siostry i rodziców i myśli o nich. Wiele opisów jak żyje się na wsi co także na plus.Książkę polecam ale czasy wojny są dla mnie okropnie smutne a Marianna żyła w tych czasach na szczęście,Polska podniosła się z porażki...nigdy więcej wojny!!! Trzeba czytać takie książki ale dla mnie to dobijające. Pozdrawiam
Kupiłam książkę bo obecnie mam ciężki czas i myślałam ,że podniesie mnie na duchu ale tak nie było. Czasy Marianny i Franciszka (Arnolda) powojenne ,trudne , sama Marianna straciła dwoje dzieci co mnie bardzo smuciło. Bardzo podobały mi się relacje rodzinne Marianny ich rozmowy jak bardzo martwi się o siostry i rodziców i myśli o nich. Wiele opisów jak żyje się na wsi co...
To było bardzo udane spotkanie z nową dla mnie autorką! Powojenna Polska, uwielbiam czytać o tym okresie w naszej historii! Polecam książkę, jest napisana pięknym językiem i naprawdę wciąga!
To było bardzo udane spotkanie z nową dla mnie autorką! Powojenna Polska, uwielbiam czytać o tym okresie w naszej historii! Polecam książkę, jest napisana pięknym językiem i naprawdę wciąga!
„Cyrkówka Marianna” to niezwykła lektura. Historia miłosna, para cyrkowców, powojenna Polska. Co więcej, to powieść oparta na faktach i świetnie napisana. A główną bohaterką książki jest silna, odważna, niezależna kobieta.
Książka jest wspaniale napisana. Czyta się tę powieść z ogromnym zainteresowaniem. To barwna, żywa historia. Wyjątkowa lektura. Filmowa!
Ona i on, szara rzeczywistość, magia cyrku.
Książka wciąga, wzrusza, skłania do refleksji. Marianna Razik kiedyś powiedziała: „Zawsze chciałam dawać ludziom trochę szczęścia i radości. Bo warto żyć! Tylko uczciwie i pomagając bliźnim”.
Cała recenzja na blogu urocznica.pl: https://urocznica.pl/recenzja-cyrkowka-marianna-anna-fryczkowska/.
„Cyrkówka Marianna” to niezwykła lektura. Historia miłosna, para cyrkowców, powojenna Polska. Co więcej, to powieść oparta na faktach i świetnie napisana. A główną bohaterką książki jest silna, odważna, niezależna kobieta.
Książka jest wspaniale napisana. Czyta się tę powieść z ogromnym zainteresowaniem. To barwna, żywa historia. Wyjątkowa lektura. Filmowa!
Ciepła, piękna i jednocześnie bardzo prosta opowieść o życiu, miłości, trudnej i pełnej traum rzeczywistości powojennej i nie tylko. Determinacja, pogoda ducha mimo wszystko, radość życia z dnia na dzień, bliskość i zrozumienie drugiego człowieka. Wspaniała historia oparta na prawdziwych wydarzeniach. Nietuzinkowa. Świetne posłowie.
Ciepła, piękna i jednocześnie bardzo prosta opowieść o życiu, miłości, trudnej i pełnej traum rzeczywistości powojennej i nie tylko. Determinacja, pogoda ducha mimo wszystko, radość życia z dnia na dzień, bliskość i zrozumienie drugiego człowieka. Wspaniała historia oparta na prawdziwych wydarzeniach. Nietuzinkowa. Świetne posłowie.
Niesamowicie ciekawa i wciągająca historia. Niezwykła bohaterka i niezwykła praca wykonana przez Panią Fryczkowską. Powojenna Polska, wielka miłość, wielka siła ducha i cyrkowe życie Marianny i Franciszka. Nie ma nudy, nie ma smętów ani filozofowania czy politykowania.
Niesamowicie ciekawa i wciągająca historia. Niezwykła bohaterka i niezwykła praca wykonana przez Panią Fryczkowską. Powojenna Polska, wielka miłość, wielka siła ducha i cyrkowe życie Marianny i Franciszka. Nie ma nudy, nie ma smętów ani filozofowania czy politykowania.
🎪 "Tak, czasem się pamięta takie nieważne rzeczy, a znowu ważne z głowy wylatują. Tak bywa, proszę pani, że czasem chwile są najważniejsze. W życiu niewiele można planować. Więc skupiajmy się na chwilach". "Cyrkówka Marianna" Anny Fryczkowskiej to utkana z różnych wzorów, kolorowa jak sceniczne kostiumy, opowieść o Mariannie Razik, cyrkowej artystce, która wraz z mężem Franciszkiem wędrowała po wsiach i miasteczkach centralnej Polski, dając ludziom radość i rozświetlając szarzyznę powojennej Polski. Autorka, korzystając z licznych źródeł, odtwarza barwne życie Marianny - a przestrzeń, w ktorej źródła milczą lub bohaterka sama miesza fakty, wypełnia fikcyjną opowieścią będącą efektem wyobraźni, ale jednocześnie mocno osadzoną w realiach. Czytelnik poznaje historię nietuzinkowej kobiety, która doświadczona trudami wojennych tułaczek i koszmaru obozowego, promienieje optymizmem, odwagą i epikurejską radością życia. Tworząc z mężem oryginalny duet, daje siłę ludziom podnoszącym się po wojennej zawierusze. 🎪 Literacki obraz tej wyjątkowej pary niedającej się przeciwnościom losu Autorka wzbogaca fragmentami artykułów prasowych, dzienników i wspomnień Marianny, co nadaje tej historii biograficzną wiarygodność udokumentowaną źródłami. Czytelnik, uczestnicząc w wydarzeniach dotyczących Razików, jednocześnie jest świadkiem transformacji ustrojowej, obserwatorem nastrojów wiejskiego oraz małomiasteczkowego społeczeństwa. I choć pod skórą pulsuje ból trudnych wojennych doświadczeń, to na przekór im bohaterowie starają się życiową radością obdarzyć swoich widzów. Ich sztuka, choć ludyczna i nieskomplikowana w przekazie, ma nieść pociechę i uśmiech, wywołane czarownym spektaklem, podczas którego dzieją się rzeczy trudne do objęcia wyobraźnią i wprawiające w dziecięcy zachwyt.
🎪 "Tak, czasem się pamięta takie nieważne rzeczy, a znowu ważne z głowy wylatują. Tak bywa, proszę pani, że czasem chwile są najważniejsze. W życiu niewiele można planować. Więc skupiajmy się na chwilach". "Cyrkówka Marianna" Anny Fryczkowskiej to utkana z różnych wzorów, kolorowa jak sceniczne kostiumy, opowieść o Mariannie Razik, cyrkowej artystce, która wraz z mężem...
Moja miłość do twórczości Pani Fryczkowskiej wybuchła i rozkwita, jak kwiaty jabłoni w tym roku- szybko, nieoczekiwanie i zostawiając mnie z otwartymi z zachwytu ustami. A to dzięki Mariannie, dziewczynie/ cyrkówce, która postanowiła być/żyć w zgodzie ze sobą. A historia, która się naprawdę wydarzyła, jest jak z bajki: Ona - Marianna- dziewczyna ze wsi, warszawska służąca i On- Franciszek, przedwojenny atleta. Ich drogi spotykają się w powojennej Polsce. Oboje po wielu traumatycznych przeżyciach, w czasach, gdy miłość nie ma szans przetrwania, skarłowaciała, zbrukana, zapomniana. A jednak spotyka ich, otumania swoim zapachem, zaprasza do skosztowania i uwierzenia, że jest dla nich, ta dawna, prawdziwa, piękna, rozkwitająca. Jesteśmy zaproszeni do poznania historii związku tych dwojga poranionych, pokrzywdzonych, pogubionych ludzi, którzy odnajdują drogę do siebie. Codzienność w inności, wędrówka do zrozumienia drugiego, wspólne niesienie trudów życia, przetrwania, dawanie innym radości, życzliwości, uśmiechu, dobra. Taki cel im przyświeca, temu są wierni.
Przepiękna historia dziewczyny, która nie pasowała do tamtego świata, ale umiała wpasować się w inny i mężczyzny, który jej w tym pomógł, towarzyszył, akceptował, trwał, ściągając ją najpierw z drzewa jabłoni, aby mogła bezpiecznie kroczyć po ziemi. Przepiękna była to historia, w której zanurzyłam się cała, szukając informacji o Mariannie- cyrkówce, malarce, jednej z najbarwniejszych artystek ludowych XX wieku, kobiecie , która kochała i była kochana. Cudo. Polecam.
„Trzeba żyć jak najlepiej, z dnia na dzień. Ja wiem tylko, że co Pan Bóg, Najświętsza Panienka będą chcieli ode mnie, to zrobię.”
„Wszystko można zbrukać, takie wspólne oddychanie dwojga znękanych osób również, ubrudzić brzydkimi myślami, prędkimi słowami”.
Moja miłość do twórczości Pani Fryczkowskiej wybuchła i rozkwita, jak kwiaty jabłoni w tym roku- szybko, nieoczekiwanie i zostawiając mnie z otwartymi z zachwytu ustami. A to dzięki Mariannie, dziewczynie/ cyrkówce, która postanowiła być/żyć w zgodzie ze sobą. A historia, która się naprawdę wydarzyła, jest jak z bajki: Ona - Marianna- dziewczyna ze wsi, warszawska służąca i...
Ciekawa relacja osobista Marianny Razik, która po wojnie poprzez małżeństwo z przedwojennym cyrkowcem/atletą, a swoim dalszym kuzynem Franciszkiem Razikiem, została cyrkówką. Nie był to prawdziwy cyrk, ale dwójka pasjonatów przemierzająca głównie Mazowsze, Kurpie i okolice. (Wspomnę, że sprawdziłam na mapie, że Marianna mieszkała ok.24 km od rodzinnej wsi Pniewo, gdzie urodziła się i wychowała moja Mama, niestety już niezyjąca od 13 lat, a wierzę, że Mamusia jako dziecko mogła uczestniczyc w powojennych występach Marianny i Franciszka w pobliskim Strzeżewie lub innych okolicznych wsiach).
Wspomnienia Marianny są bardzo osobiste i pełne uczuć, jej religijność hamuje jednak głębszą warstwę wynurzeń, a okrutne wydarzenia wojenne dają o sobie znać w jej lękach .
Ciekawa relacja osobista Marianny Razik, która po wojnie poprzez małżeństwo z przedwojennym cyrkowcem/atletą, a swoim dalszym kuzynem Franciszkiem Razikiem, została cyrkówką. Nie był to prawdziwy cyrk, ale dwójka pasjonatów przemierzająca głównie Mazowsze, Kurpie i okolice. (Wspomnę, że sprawdziłam na mapie, że Marianna mieszkała ok.24 km od rodzinnej wsi Pniewo, gdzie...
Zwlekałam z napisaniem opinii o tej książce wiele tygodni. Przez ten czas biłam się z myślami i wielokrotnie analizowałam tę powieść. Trudno mi było odpowiedzieć sobie na pytanie czy historia opisana przez Annę Fryczkowską mnie oczarowała czy wręcz przeciwnie.
Apetyt miałam przeogromny, gdyż wcześniej naczytałam się entuzjastycznych opinii czytelników o "Cyrkówce Mariannie", których zdanie bardzo sobie cenię. Nastawiłam się na powieść wybitną, jednak w mojej ocenie jest po prostu dobrze napisaną historią o nietuzinkowej postaci: artystce cyrkowej i malarce Mariannie Razik.
Byłam zaskoczona tematyką tej książki. Do tej pory Anna Fryczkowska kojarzyła mi się jako autorka mrocznych kryminałów, poruszających tematy ważne społecznie. Teraz na warsztat wzięła biografię powojennej artystki, której życie i twórczość znana jest tylko nielicznym.
To przed wszystkim opowieść o wielkiej miłości młodziutkiej wiejskiej dziewczyny podnoszącej się z wojennej traumy do wędrownego artysty, który przed wojną był gwiazdą cyrkową. Ich miłość i pasja połączyły ich na lata. Zjechali Polskę wzdłuż i wszerz występując we wsiach i miasteczkach jako Cyrk światowej sławy Arnolda i Marisse Boticellisse. Nieśli uśmiech, odrobinę rozrywki i wytchnienia ludziom prostym i pracowitym dla których godzina spędzona na występie w remizie strażackiej była krótką chwilą wytchnienia od szarej codzienności.
Żyli z dnia na dzień ciesząc się swoim towarzystwem, oswajając swoje lęki aby zbliżyć się do siebie jeszcze bardziej.
Po początkowym zachwycie, jaki wzbudziła we mnie ta opowieść zaczęłam jednak odczuwać pewnego rodzaju znużenie. Kolejne miasteczka, kolejne występy, kolejne historie z przeszłości, które naznaczyły naszych bohaterów. W pewnym momencie poczułam przesyt.
Mimo to to naprawdę piękna historia, wydobyta przez autorkę na światło dzienne z zakurzonych muzealnych sal i izb pamięci. Podziwiam zapał Anny Fryczkowskiej i jej wręcz detektywistyczne podejście do tematu. To się czuje w trakcie czytania.
I mimo iż nie umarłam z zachwytu to z przyjemnością przeczytałam tę książkę.
Zwlekałam z napisaniem opinii o tej książce wiele tygodni. Przez ten czas biłam się z myślami i wielokrotnie analizowałam tę powieść. Trudno mi było odpowiedzieć sobie na pytanie czy historia opisana przez Annę Fryczkowską mnie oczarowała czy wręcz przeciwnie.
Apetyt miałam przeogromny, gdyż wcześniej naczytałam się entuzjastycznych opinii czytelników o "Cyrkówce...
Cyrk kojarzy nam się z przepychem dekoracji, rekwizytów, ogromną ilością artystów i zwierząt. Tymczasem dwójka ludzi (małżeństwo Marianny i Franciszka Ryzików) stworzyło cyrkowy duet w mrocznych czasach, gdy Polska dźwigała się z powojennej traumy, powstawała z ruin. Ci ludzie jeździli czym się dało (stopem, pociągiem, PKS-em, furmankami) po wsiach, miasteczkach oferując ludności swoje występy. Spali gdzie popadnie, sami nie mieli wiele, a satysfakcję czerpali z entuzjazmu publiczności. Zadziwiała mnie kreatywność i pomysłowość Marianny jeśli chodzi o szycie strojów (na przykład sukienka z bandaży), butów czy ozdób. Wszystko szyła i naprawiała własnoręcznie. A ile jej to sprawiało frajdy! W trudach i znoju, w ciężkich realiach życia duet cyrkowy dawał ludziom radość i sprawiał, że chociaż na moment mogli odprężyć się i zapomnieć o ciężkich warunkach życia.
Marianna wyróżniła się heroicznym czynem. Zgłosiła się do obozu pracy pod Szczytnem w zastępstwie za chorego brata. Coś musiało odcisnąć trwały ślad w jej psychice, gdyż po powrocie do domu większość czasu spędzała siedząc na drzewie. Zeszła z niego dopiero wówczas gdy poślubiła Franciszka. Dziwne to było małżeństwo. On przeżył pobyt w obozie koncentracyjnym w Stutthofie, zabito mi żonę i córeczkę. Dwoje poranionych przez wojnę ludzi, którzy przez długi czas stanowili białe małżeństwo, bo z powodu swoich traum nie byli w stanie ze sobą współżyć. W swojej długiej wędrówce trafiają między innymi do wioski o nazwie Wygoda, w której Niemcy wymordowali wszystkich mieszkańców. Przeżył tylko Jerzy, gdyż przebywał poza wioską w czasie gdy odbywała się rzeź. Razikowie zajmują jeden z domów aby przeczekać w nim zimę. Marianna sprząta wyludnione domy jak szalona. Mówi, że czyści ze śmierci martwą wioskę. Ten fragment książki był bardzo sugestywny, mroczny i przerażający.
Zadziwiało mnie jak niewiele Razikom było potrzeba do szczęścia, do życia. Wystarczyło trochę jedzenia, jakiś kąt do spania i to wszystko. Marianna miała niezwykle dobre serce. Potrafiła oddać cały zarobek biednym ludziom, a przecież sami z mężem niczego nie mieli. Pracowali w zasadzie tylko na jedzenie i jakiś tymczasowy dach nad głową. Różnili się charakterem i rodzajem doznanych podczas wojny krzywd, co powodowało nieporozumienia i spięcia. Marianna nie godziła się z tym aby to facet za nią podejmował różne decyzje, nie pytając ją o zdanie. Buntowała się często w stosunku do swoich rodziców, męża. Była charakterna, ale i bardzo wrażliwa. Przez jakiś czas występował z nimi również młodszy brat Marianny (ten sam, za którego pojechała do obozu pracy) , który był również uzdolniony artystycznie – rzeźbił w drewnie.
Książka jest tak naprawdę smutna, chwilami dołująca. Bieda jaka panowała po wojnie, totalnie zrujnowane z ziemią miasta, urazy psychiczne jakich doznali ludzie na skutek przeżyć wojennych powoduje, że ten “krajobraz po bitwie” przytłacza. Nawet ta para cyrkowców, która wychodzi do ludzi niosąc im zabawę, rozrywkę i cyrkowe sztuczki, “niesie swój krzyż”, przeżywając wzloty i upadki. Czułam się po przeczytaniu tej książki jak przepuszczona przez wyżymaczkę, aczkolwiek Marianna wzbudzała moją sympatię i skradła moje serce. Natomiast jej mąż Franciszek już niekoniecznie.
W całej tej opowieści , złożonej ze skrawków pamięci żyjących jeszcze świadków, pamiętnika Marianny, wycinków z gazet wyłania się obraz niezwykle odważnej, utalentowanej i niesłychanie wrażliwej na ludzką krzywdę kobiety. Zabrakło mi jednak zdjęć tej pary (nie licząc fotki Marianny na okładce), dlatego przeszukiwałam internet w poszukiwaniu jakichś zdjęć tej cyrkowej pary. Autorka zamieściła kopie obrazów artystki, ale gdyby jeszcze zilustrwała książkę fotografiami, to znacznie wzrosłaby jej atrakcyjność. Ciężko się pozbierać po lekturze, w której jest tyle biedy, cierpienia i powojennych udręk. Nie mniej jednak ze względu na niezwykłą główną bohaterkę czyli Mariannę – zdecydowanie polecam.
Cyrk kojarzy nam się z przepychem dekoracji, rekwizytów, ogromną ilością artystów i zwierząt. Tymczasem dwójka ludzi (małżeństwo Marianny i Franciszka Ryzików) stworzyło cyrkowy duet w mrocznych czasach, gdy Polska dźwigała się z powojennej traumy, powstawała z ruin. Ci ludzie jeździli czym się dało (stopem, pociągiem, PKS-em, furmankami) po wsiach, miasteczkach oferując...
Obszerna powieść oparta na faktach z życia słynnej pary cyrkowców Marianny i Franciszka Razików (pseud. Marisse i Arnoldo Boticellisse). Historia bierze swój początek w roku 1945, tuż po zakończeniu II wojny światowej. Trudny dla wszystkich czas, zwłaszcza dla głównych bohaterów silnie naznaczonych przez los. Odnajdują jednak w sobie siłę by się podnieść i stawić czoła przyszłości. Franciszek jest doświadczonym atletą, przed wojną prowadził swój cyrk. Marianna wraca do rodzinnej wsi z robót przymusowych i cały swój czas spędza siedząc na drzewie. Dopiero pojawienie się Franciszka zmienia jej życie. Wspólnie decydują się na podróż w nieznane, by bawiąc ludzi zarabiać na życie. Nie jest łatwo, panuje bieda, smutek i pustka. Jak w takiej sytuacji weselić innych sztuczkami cyrkowymi? A może jednak tego ludzie potrzebują, chwili radości, zapomnienia.
„Zjechali niemal całą- podnoszącą się po II wojnie światowej Polskę występując jako cyrk światowej sławy Arnolda i Marisse Boticellisse”
Pozycja bardzo wartościowa ze względu na treść. Przedstawia niszowy temat w sposób niezwykle ciekawy. Autorka wykonała ogrom pracy tworząc tak obszerną powieść na podstawie szczątkowych informacji. Więcej bowiem materiałów na temat malarstwa Marianny Razik, aniżeli kariery cyrkowej trwającej ponad 20 lat. Jestem pod wrażeniem głównej bohaterki i jej niezwykłej siły. Ile w powieści prawdy? Ocena należy do czytelnika. Nie zmienia to faktu, że powieść warto poznać.
Obszerna powieść oparta na faktach z życia słynnej pary cyrkowców Marianny i Franciszka Razików (pseud. Marisse i Arnoldo Boticellisse). Historia bierze swój początek w roku 1945, tuż po zakończeniu II wojny światowej. Trudny dla wszystkich czas, zwłaszcza dla głównych bohaterów silnie naznaczonych przez los. Odnajdują jednak w sobie siłę by się podnieść i stawić czoła...
Pani Marianno... chylę głowy dla Twojej odwagi, wiary w ludzi, dobrego serca i słowa dla każdej spotkanej osoby na swojej cyrkowej drodze. Ufam, że tam gdzie jesteś, jest i Twój ukochany Arnoldo. Macie najwspanialszy namiot cyrkowy, numery są dopracowane do perfekcji, sala wypełniona po brzegi... Byłabyś najwspanialsza celebrytką w naszych czasach!
Pani Marianno... chylę głowy dla Twojej odwagi, wiary w ludzi, dobrego serca i słowa dla każdej spotkanej osoby na swojej cyrkowej drodze. Ufam, że tam gdzie jesteś, jest i Twój ukochany Arnoldo. Macie najwspanialszy namiot cyrkowy, numery są dopracowane do perfekcji, sala wypełniona po brzegi... Byłabyś najwspanialsza celebrytką w naszych czasach!
"Cyrkówka Marianna" Anny Fryczkowskiej jest tak samo nietuzinkową, fascynującą, barwną, wyróżniającą się biografią, jak jej bohaterowie - Marianna i jej mąż Franciszek Ryzik, tworzący dwuosobowy cyrk, występujący pod pseudonimami Arnloldo i Marisse Botticellisse.
Autorka niewątpliwie ludzi tych ocaliła od zapomnienia, choć przez prawie ćwierć wieku nieśli innym nadzieję, chwile wytchnienia oraz radość radość. Ludzi, którzy mimo przeżytych traum, potrafili żyć po swojemu, okazywać empatię, pokochać, cieszyć się życiem i sobą. Czytelników zaś zabiera w podróż po powojennej, prowincjonalnej, straumatyzowanej i biednej Polsce. Zaczarowuje nas tak, jak ją zaczarowały namalowane przez Mariannę obrazy i muzealny folder zawierający krótką notatkę o niej, dzięki którym postanowiła napisać tę książkę. Naprawdę warto sięgnąć po tę napisaną pięknym językiem, wciągającą historię dwojga ludzi, którzy mieli odwagę, fantazję, głęboko wierzyli w sens tego, co robią i zawsze mogli na siebie liczyć. Przede wszystkim o silnej kobiecie, która nie szła w życiu na kompromisy, odnosiła sukcesy w profesjach, o których nie miała pojęcia, mimo braku środków, była jak kolorowy ptak, w szaro-burych czasach.
Anna Fryczkowska stworzyła prawdziwe dzieło, w którym historia przenika się z teraźniejszością, zdarzenia realne współistnieją z religijnymi, sennymi objawieniami, natomiast zgromadzone tytaniczną pracą materiały przeplatają się z barwnymi opowieściami Marianny.
Choć nie przepadam audiobooków, ten przeczytany przez Katarzynę Tatarak, słuchało mi się bardzo dobrze. Lektorka fantastycznie oddała wszystkie emocje.
Jeśli jeszcze nie znacie historii cyrku Razików, to gorąco polecam!
"Cyrkówka Marianna" Anny Fryczkowskiej jest tak samo nietuzinkową, fascynującą, barwną, wyróżniającą się biografią, jak jej bohaterowie - Marianna i jej mąż Franciszek Ryzik, tworzący dwuosobowy cyrk, występujący pod pseudonimami Arnloldo i Marisse Botticellisse.
Autorka niewątpliwie ludzi tych ocaliła od zapomnienia, choć przez prawie ćwierć wieku nieśli innym nadzieję,...
#WyzwanieLC2023 #Listopad #Książka o Polsce #Dzieje się w Polsce
Cyrkówka Marianna to niezwykle ciepła i nastrojowa opowieść o kobiecie z artystyczną duszą, która spełnia się podczas występów cyrkowych wraz ze swym partnerem. To właśnie tej dwójce towarzyszymy w ich cyrkowych zmaganiach i przygodach.
Podróż po Polsce zaczynamy tuż po wojnie i towarzyszymy cyrkowi podczas kilkudziesięcioletniej wędrówki naszpikowanej licznymi występami, ale też zwykłymi, codziennymi troskami i przygodami. Jest to idealna sposobność do zapoznania się bliżej z powojennymi realiami i ówczesnymi standardami życia w komunistycznej Polsce.
Książka jest lekka i bardzo przyjemna w odbiorze. W wersji audiobooka lektorka buduje ciepły, pełen miłości nastrój. Świetna lektura na długie, mroźne jesienne wieczory. Polecam.
8/10 - wyjątkowa
#WyzwanieLC2023 #Listopad #Książka o Polsce #Dzieje się w Polsce
Cyrkówka Marianna to niezwykle ciepła i nastrojowa opowieść o kobiecie z artystyczną duszą, która spełnia się podczas występów cyrkowych wraz ze swym partnerem. To właśnie tej dwójce towarzyszymy w ich cyrkowych zmaganiach i przygodach.
Podróż po Polsce zaczynamy tuż po wojnie i towarzyszymy cyrkowi podczas...
Bardzo inspirująca książka o niezwykłej kobiecie i jej życiu, a nawet kilku życiach.
Tłem dla tej opowieści jest powojenna Polska - zniszczona, upodlona, krwawiąca. I zwykli ludzie, którzy niezłomnie, dzień za dniem, kamień po kamieniu, odbudowywali to co zniszczone.
Szczególnie mocne wrażenie wywarły na mnie fragmenty opisujące "martwą wieś". Identyczne wydarzenia miały miejsce nie tak daleko od domu rodzinnego mojej mamy i babci. W pacyfikacji Borowa i okolicznych wsi, majacej miejsce 2 lutego 1944, zginęło łącznie 800-1300 osób (w zależności od źródła). Nawet po zakończeniu lektury, ciężko mi na sercu, gdy przypominam sobie opisy tych pustych domów, zostawionych w pośpiechu, z gotujacym się obiadem, z resztkami jedzenia na talerzu. I Jędrzeja, który usilnie chciał zachować wszystkich zmarłych w pamięci.
Jak co roku w listopadzie, będąc na cmentarzu w Borowie i patrząc na zbiorową mogiłę będę mieć od teraz przed oczami właśnie takie opuszczone gospodarstwa i pustkę jaka została po wymordowaniu tych wszystkich ludzi.
Pamiętajmy! To nasz wspólny obowiązek.
A książka zdecydowanie godna polecenia.
Bardzo inspirująca książka o niezwykłej kobiecie i jej życiu, a nawet kilku życiach.
Tłem dla tej opowieści jest powojenna Polska - zniszczona, upodlona, krwawiąca. I zwykli ludzie, którzy niezłomnie, dzień za dniem, kamień po kamieniu, odbudowywali to co zniszczone.
Szczególnie mocne wrażenie wywarły na mnie fragmenty opisujące "martwą wieś". Identyczne wydarzenia miały...
Żyjemy po to, by się śmiać. To pięknie napisana historia Marianny Razik, dziewczyny ze wsi, która po wojennej traumie, rozpoczyna kolejne życie i ze swym świeżo poślubionym mężem Franciszkiem wyrusza w szaloną, trwającą ponad dwie dekady podróż. Razem stworzyli cyrk Razików zwanym także Cyrkiem Boticellisse. Ludziom dawali radość i szczęście w trudnym powojennym świecie. Zapewniali im rozrywkę występując na prowincjonalnych arenach cyrkowych na terenie całego Mazowsza i znacznej części Polski. Niczym niebieskie ptaki, żyli z tego co ludzie gotowi byli zapłacić za serwowaną im rozrywkę. Dodam też, że Marianna, poza tym, iż była artystką cyrkową, żoną atlety i czarodziejką w swoim kolejnym życiu była także malarką. Jedna z najbarwniejszych artystek ludowych poprzedniego wieku. Jej obraz istnieją naprawdę. Ona na zabój kochała sztukę i swojego męża atletę. Cudowna to książka o odwadze, determinacji, sile ducha i niezwykłej artystce, przy której zwyczajne sprawy stawały się magiczne, a życie pełne przygód.
Żyjemy po to, by się śmiać. To pięknie napisana historia Marianny Razik, dziewczyny ze wsi, która po wojennej traumie, rozpoczyna kolejne życie i ze swym świeżo poślubionym mężem Franciszkiem wyrusza w szaloną, trwającą ponad dwie dekady podróż. Razem stworzyli cyrk Razików zwanym także Cyrkiem Boticellisse. Ludziom dawali radość i szczęście w trudnym powojennym świecie....
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPozwolę sobie zamieścić jeszcze jedną recenzję książki, którą przeczytałam jakiś czas temu, ale nadal mam ją w pamięci i uważam, że jest godna polecenia i przeczytania.
"Cyrkówka Marianna" to powieść osadzona w powojennej Polsce. Przedstawia ona losy Marianny Razik – młodej wiejskiej dziewczyny, która, po wojennej traumie, staje się artystką cyrkową, a potem malarką ludową.
Z mężem, byłym atletą, wędruje po wsiach i miasteczkach, dając pokazy i niosąc radość mieszkańcom.
Marianna Razik jawi się jako postać silna, niepokorna, pełna pasji i radości życia. Przełamywała stereotypy swojej epoki i była prawdziwie sobą — artystką, cyrkową akrobatką, żoną podróżującą z cyrkiem, a później malarką ludową.
Jest to postać autentyczna, odtwarzana z czułością, ale bez taniego sentymentalizmu — czytelnik czuje, że ma do czynienia z realistyczną, barwną i prawdziwą bohaterką.
Autorka zrealizowała ten projekt z dużym zaangażowaniem badawczym — odwiedzała archiwa, rozmawiała ze świadkami, studiowała obrazy Marianny. Rezultatem tego research'u jest ta właśnie powieść.
Powieść oparta na faktach, choć przeplatana fikcją, która dodaje niezwykłego charakteru tej historii.
Anna Fryczkowska używa pięknego, sentymentalnego języka, a narracja jest pełna ciepła, odwagi i refleksji nad przeszłością i teraźniejszością.
Pasja i wnikliwość autorki sprawia, że czytelnik zostaje wciągnięty w tą historię od pierwszych stron.
Narracja idealnie balansuje między ciepłem a głębokimi tonami — jest miejscem na radość, ale też na wspomnienia wojny, biedy czy tęsknoty.
Jeśli lubisz opowieści osadzone w przeszłości, które niosą radość mimo bólu "Cyrkówka Marianna" będzie znakomitym wyborem. To historia o miłości, sztuce i odwadze, opowiedziana z sercem.
.
.
.
Pod tym linkiem znajdują się ciekawe informacje dot. Marianny Razik, tytułowej Cyrkówki.
https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Marianna_Razik
Pozwolę sobie zamieścić jeszcze jedną recenzję książki, którą przeczytałam jakiś czas temu, ale nadal mam ją w pamięci i uważam, że jest godna polecenia i przeczytania.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Cyrkówka Marianna" to powieść osadzona w powojennej Polsce. Przedstawia ona losy Marianny Razik – młodej wiejskiej dziewczyny, która, po wojennej traumie, staje się artystką cyrkową, a potem malarką...
To była droga przez mękę. Moją uwagę zwróciła piękna okładka i zachęcona pozytywnymi opiniami zdecydowałam się przeczytać książkę. Treść jednak mocno mnie rozczarowała. Ciężki język, przestarzała stylistyka, senna akcja, często kończyłam czytać po zaledwie dwóch stronach, bo fabuła mnie po prostu usypiała. Nie rozumiem skąd tak wysoka ocena.
To była droga przez mękę. Moją uwagę zwróciła piękna okładka i zachęcona pozytywnymi opiniami zdecydowałam się przeczytać książkę. Treść jednak mocno mnie rozczarowała. Ciężki język, przestarzała stylistyka, senna akcja, często kończyłam czytać po zaledwie dwóch stronach, bo fabuła mnie po prostu usypiała. Nie rozumiem skąd tak wysoka ocena.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawy opis życia w powojennej Polsce z perspektywy cyrkowca i jego żony.
Ciekawy opis życia w powojennej Polsce z perspektywy cyrkowca i jego żony.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRzadko trafiam na książkę, która potrafi mnie zaskoczyć, a tutaj proszę - pomijając piękną okładkę to jeszcze książka traktuje o smutnych czasach, ale z bardzo specyficznego punktu widzenia. Naprawdę warto przeczytać!
Rzadko trafiam na książkę, która potrafi mnie zaskoczyć, a tutaj proszę - pomijając piękną okładkę to jeszcze książka traktuje o smutnych czasach, ale z bardzo specyficznego punktu widzenia. Naprawdę warto przeczytać!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAnny Fryczkowskiej**
Anna Fryczkowska po raz kolejny udowadnia, że jest mistrzynią w kreowaniu literackich światów, które potrafią oczarować czytelnika. W swojej najnowszej powieści "Cyrkówka Marianna" autorka zabiera nas w fantazyjną, a zarazem niezwykle realistyczną podróż do powojennej Polski.
Fryczkowska maluje barwne, pełne życia obrazy, które odtwarzają prawdziwy obraz odradzającego się kraju - z jego nowymi porządkami, ale także niepewnością i zmianami, które kształtują losy bohaterów. Tło historyczne, choć niezwykle istotne, staje się jednak przede wszystkim tłem dla osobistej historii Marianny Razik - artystki, malarki, poetki i cyrkówki, której życie pełne jest pasji, zmagań i dramatycznych zwrotów akcji.
Opowieść Fryczkowskiej to prawdziwa uczta dla zmysłów czytelnika. Jej wyjątkowa narracja potrafi chwytać za serce, wzruszać, a nawet momentami przerazić, tworząc spójną, wciągającą całość, z której nie sposób się wyrwać. Autorka umiejętnie balansuje pomiędzy emocjami, tworząc wielowymiarową, głęboko poruszającą historię.
Marianna, jako główna bohaterka, staje się symbolem walki o własne marzenia i tożsamość w obliczu trudnej rzeczywistości. Jej losy to nie tylko osobisty dramat, ale także refleksja nad rolą sztuki w procesie uzdrawiania i poszukiwania sensu życia.
"Cyrkówka Marianna" to nie tylko powieść o artystce, ale także o odwadze, determinacji i sile ludzkiego ducha. Anna Fryczkowska po raz kolejny udowadnia, że potrafi tworzyć literaturę, która nie tylko bawi, ale także skłania do głębokiej refleksji nad historią i naszą własną tożsamością. To książka, która na długo pozostanie w pamięci czytelnika, inspirując go do działania.
Anny Fryczkowskiej**
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAnna Fryczkowska po raz kolejny udowadnia, że jest mistrzynią w kreowaniu literackich światów, które potrafią oczarować czytelnika. W swojej najnowszej powieści "Cyrkówka Marianna" autorka zabiera nas w fantazyjną, a zarazem niezwykle realistyczną podróż do powojennej Polski.
Fryczkowska maluje barwne, pełne życia obrazy, które odtwarzają prawdziwy...
Znowu nie wiem czemu nie da się dać 10/10, a książka jest zdecydowanie 10/10! Przepiękna historia, barwna postać Marianny, miłość Franciszka, ukazanie życia cyrkowego, a zarazem niekiedy smutne momenty opowiadające o wojnie, powojennych czasach, trudnościach, utracie bliskich i wiele więcej. Autorka książki zrobiła genialną robotę, nawet styl pisania - coś cudownie szykownego i maksymalnie kobiecego z klasą!
Znowu nie wiem czemu nie da się dać 10/10, a książka jest zdecydowanie 10/10! Przepiękna historia, barwna postać Marianny, miłość Franciszka, ukazanie życia cyrkowego, a zarazem niekiedy smutne momenty opowiadające o wojnie, powojennych czasach, trudnościach, utracie bliskich i wiele więcej. Autorka książki zrobiła genialną robotę, nawet styl pisania - coś cudownie...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAle to było wyśmienicie podane! Literatura, dla której warto zarywać noce!
Ale to było wyśmienicie podane! Literatura, dla której warto zarywać noce!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKupiłam książkę bo obecnie mam ciężki czas i myślałam ,że podniesie mnie na duchu ale tak nie było. Czasy Marianny i Franciszka (Arnolda) powojenne ,trudne , sama Marianna straciła dwoje dzieci co mnie bardzo smuciło. Bardzo podobały mi się relacje rodzinne Marianny ich rozmowy jak bardzo martwi się o siostry i rodziców i myśli o nich. Wiele opisów jak żyje się na wsi co także na plus.Książkę polecam ale czasy wojny są dla mnie okropnie smutne a Marianna żyła w tych czasach na szczęście,Polska podniosła się z porażki...nigdy więcej wojny!!! Trzeba czytać takie książki ale dla mnie to dobijające. Pozdrawiam
Kupiłam książkę bo obecnie mam ciężki czas i myślałam ,że podniesie mnie na duchu ale tak nie było. Czasy Marianny i Franciszka (Arnolda) powojenne ,trudne , sama Marianna straciła dwoje dzieci co mnie bardzo smuciło. Bardzo podobały mi się relacje rodzinne Marianny ich rozmowy jak bardzo martwi się o siostry i rodziców i myśli o nich. Wiele opisów jak żyje się na wsi co...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW tym wypadku określenie "literatura piękna" to strzał w dziesiątkę. Bardzo, bardzo polecam!
W tym wypadku określenie "literatura piękna" to strzał w dziesiątkę. Bardzo, bardzo polecam!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo było bardzo udane spotkanie z nową dla mnie autorką! Powojenna Polska, uwielbiam czytać o tym okresie w naszej historii! Polecam książkę, jest napisana pięknym językiem i naprawdę wciąga!
To było bardzo udane spotkanie z nową dla mnie autorką! Powojenna Polska, uwielbiam czytać o tym okresie w naszej historii! Polecam książkę, jest napisana pięknym językiem i naprawdę wciąga!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Cyrkówka Marianna” to niezwykła lektura. Historia miłosna, para cyrkowców, powojenna Polska. Co więcej, to powieść oparta na faktach i świetnie napisana. A główną bohaterką książki jest silna, odważna, niezależna kobieta.
Książka jest wspaniale napisana. Czyta się tę powieść z ogromnym zainteresowaniem. To barwna, żywa historia. Wyjątkowa lektura. Filmowa!
Ona i on, szara rzeczywistość, magia cyrku.
Książka wciąga, wzrusza, skłania do refleksji. Marianna Razik kiedyś powiedziała: „Zawsze chciałam dawać ludziom trochę szczęścia i radości. Bo warto żyć! Tylko uczciwie i pomagając bliźnim”.
Cała recenzja na blogu urocznica.pl: https://urocznica.pl/recenzja-cyrkowka-marianna-anna-fryczkowska/.
„Cyrkówka Marianna” to niezwykła lektura. Historia miłosna, para cyrkowców, powojenna Polska. Co więcej, to powieść oparta na faktach i świetnie napisana. A główną bohaterką książki jest silna, odważna, niezależna kobieta.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka jest wspaniale napisana. Czyta się tę powieść z ogromnym zainteresowaniem. To barwna, żywa historia. Wyjątkowa lektura. Filmowa!
Ona i on,...
Ciepła, piękna i jednocześnie bardzo prosta opowieść o życiu, miłości, trudnej i pełnej traum rzeczywistości powojennej i nie tylko. Determinacja, pogoda ducha mimo wszystko, radość życia z dnia na dzień, bliskość i zrozumienie drugiego człowieka. Wspaniała historia oparta na prawdziwych wydarzeniach. Nietuzinkowa. Świetne posłowie.
Ciepła, piękna i jednocześnie bardzo prosta opowieść o życiu, miłości, trudnej i pełnej traum rzeczywistości powojennej i nie tylko. Determinacja, pogoda ducha mimo wszystko, radość życia z dnia na dzień, bliskość i zrozumienie drugiego człowieka. Wspaniała historia oparta na prawdziwych wydarzeniach. Nietuzinkowa. Świetne posłowie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJedna z piękniejszych i ciekawszych książek jakie przeczytałam.
Jedyna, na której prawie poleciała mi łza.
Powolnie snuta opowieść o miłości do życia i szukania chwil szczęścia w bardzo ciężkich czasach.
Jestem pewna, że ta historia zostanie ze mną na długo.
Jedna z piękniejszych i ciekawszych książek jakie przeczytałam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJedyna, na której prawie poleciała mi łza.
Powolnie snuta opowieść o miłości do życia i szukania chwil szczęścia w bardzo ciężkich czasach.
Jestem pewna, że ta historia zostanie ze mną na długo.
Jak będę dorosła to chcę zostać Marianką ,😍🥰 cóż za cudowna opowieść, o miłości, wcale nie cukierkowym a jednak niesamowitym życiu.
Jak będę dorosła to chcę zostać Marianką ,😍🥰 cóż za cudowna opowieść, o miłości, wcale nie cukierkowym a jednak niesamowitym życiu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAnna Fryczkowska od dawna jest jedną z moich ulubionych polskich autorek. Książkę polecam, to jest prawdziwa literacka uczta!
Anna Fryczkowska od dawna jest jedną z moich ulubionych polskich autorek. Książkę polecam, to jest prawdziwa literacka uczta!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiesamowicie ciekawa i wciągająca historia. Niezwykła bohaterka i niezwykła praca wykonana przez Panią Fryczkowską. Powojenna Polska, wielka miłość, wielka siła ducha i cyrkowe życie Marianny i Franciszka. Nie ma nudy, nie ma smętów ani filozofowania czy politykowania.
Niesamowicie ciekawa i wciągająca historia. Niezwykła bohaterka i niezwykła praca wykonana przez Panią Fryczkowską. Powojenna Polska, wielka miłość, wielka siła ducha i cyrkowe życie Marianny i Franciszka. Nie ma nudy, nie ma smętów ani filozofowania czy politykowania.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to🎪 "Tak, czasem się pamięta takie nieważne rzeczy, a znowu ważne z głowy wylatują. Tak bywa, proszę pani, że czasem chwile są najważniejsze. W życiu niewiele można planować. Więc skupiajmy się na chwilach". "Cyrkówka Marianna" Anny Fryczkowskiej to utkana z różnych wzorów, kolorowa jak sceniczne kostiumy, opowieść o Mariannie Razik, cyrkowej artystce, która wraz z mężem Franciszkiem wędrowała po wsiach i miasteczkach centralnej Polski, dając ludziom radość i rozświetlając szarzyznę powojennej Polski. Autorka, korzystając z licznych źródeł, odtwarza barwne życie Marianny - a przestrzeń, w ktorej źródła milczą lub bohaterka sama miesza fakty, wypełnia fikcyjną opowieścią będącą efektem wyobraźni, ale jednocześnie mocno osadzoną w realiach. Czytelnik poznaje historię nietuzinkowej kobiety, która doświadczona trudami wojennych tułaczek i koszmaru obozowego, promienieje optymizmem, odwagą i epikurejską radością życia. Tworząc z mężem oryginalny duet, daje siłę ludziom podnoszącym się po wojennej zawierusze. 🎪 Literacki obraz tej wyjątkowej pary niedającej się przeciwnościom losu Autorka wzbogaca fragmentami artykułów prasowych, dzienników i wspomnień Marianny, co nadaje tej historii biograficzną wiarygodność udokumentowaną źródłami. Czytelnik, uczestnicząc w wydarzeniach dotyczących Razików, jednocześnie jest świadkiem transformacji ustrojowej, obserwatorem nastrojów wiejskiego oraz małomiasteczkowego społeczeństwa. I choć pod skórą pulsuje ból trudnych wojennych doświadczeń, to na przekór im bohaterowie starają się życiową radością obdarzyć swoich widzów. Ich sztuka, choć ludyczna i nieskomplikowana w przekazie, ma nieść pociechę i uśmiech, wywołane czarownym spektaklem, podczas którego dzieją się rzeczy trudne do objęcia wyobraźnią i wprawiające w dziecięcy zachwyt.
🎪 "Tak, czasem się pamięta takie nieważne rzeczy, a znowu ważne z głowy wylatują. Tak bywa, proszę pani, że czasem chwile są najważniejsze. W życiu niewiele można planować. Więc skupiajmy się na chwilach". "Cyrkówka Marianna" Anny Fryczkowskiej to utkana z różnych wzorów, kolorowa jak sceniczne kostiumy, opowieść o Mariannie Razik, cyrkowej artystce, która wraz z mężem...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMoja miłość do twórczości Pani Fryczkowskiej wybuchła i rozkwita, jak kwiaty jabłoni w tym roku- szybko, nieoczekiwanie i zostawiając mnie z otwartymi z zachwytu ustami. A to dzięki Mariannie, dziewczynie/ cyrkówce, która postanowiła być/żyć w zgodzie ze sobą. A historia, która się naprawdę wydarzyła, jest jak z bajki: Ona - Marianna- dziewczyna ze wsi, warszawska służąca i On- Franciszek, przedwojenny atleta. Ich drogi spotykają się w powojennej Polsce. Oboje po wielu traumatycznych przeżyciach, w czasach, gdy miłość nie ma szans przetrwania, skarłowaciała, zbrukana, zapomniana. A jednak spotyka ich, otumania swoim zapachem, zaprasza do skosztowania i uwierzenia, że jest dla nich, ta dawna, prawdziwa, piękna, rozkwitająca. Jesteśmy zaproszeni do poznania historii związku tych dwojga poranionych, pokrzywdzonych, pogubionych ludzi, którzy odnajdują drogę do siebie. Codzienność w inności, wędrówka do zrozumienia drugiego, wspólne niesienie trudów życia, przetrwania, dawanie innym radości, życzliwości, uśmiechu, dobra. Taki cel im przyświeca, temu są wierni.
Przepiękna historia dziewczyny, która nie pasowała do tamtego świata, ale umiała wpasować się w inny i mężczyzny, który jej w tym pomógł, towarzyszył, akceptował, trwał, ściągając ją najpierw z drzewa jabłoni, aby mogła bezpiecznie kroczyć po ziemi. Przepiękna była to historia, w której zanurzyłam się cała, szukając informacji o Mariannie- cyrkówce, malarce, jednej z najbarwniejszych artystek ludowych XX wieku, kobiecie , która kochała i była kochana. Cudo. Polecam.
„Trzeba żyć jak najlepiej, z dnia na dzień. Ja wiem tylko, że co Pan Bóg, Najświętsza Panienka będą chcieli ode mnie, to zrobię.”
„Wszystko można zbrukać, takie wspólne oddychanie dwojga znękanych osób również, ubrudzić brzydkimi myślami, prędkimi słowami”.
Moja miłość do twórczości Pani Fryczkowskiej wybuchła i rozkwita, jak kwiaty jabłoni w tym roku- szybko, nieoczekiwanie i zostawiając mnie z otwartymi z zachwytu ustami. A to dzięki Mariannie, dziewczynie/ cyrkówce, która postanowiła być/żyć w zgodzie ze sobą. A historia, która się naprawdę wydarzyła, jest jak z bajki: Ona - Marianna- dziewczyna ze wsi, warszawska służąca i...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLektura zapierająca dech w piersi, rewelacyjna!
Lektura zapierająca dech w piersi, rewelacyjna!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawa relacja osobista Marianny Razik, która po wojnie poprzez małżeństwo z przedwojennym cyrkowcem/atletą, a swoim dalszym kuzynem Franciszkiem Razikiem, została cyrkówką. Nie był to prawdziwy cyrk, ale dwójka pasjonatów przemierzająca głównie Mazowsze, Kurpie i okolice. (Wspomnę, że sprawdziłam na mapie, że Marianna mieszkała ok.24 km od rodzinnej wsi Pniewo, gdzie urodziła się i wychowała moja Mama, niestety już niezyjąca od 13 lat, a wierzę, że Mamusia jako dziecko mogła uczestniczyc w powojennych występach Marianny i Franciszka w pobliskim Strzeżewie lub innych okolicznych wsiach).
Wspomnienia Marianny są bardzo osobiste i pełne uczuć, jej religijność hamuje jednak głębszą warstwę wynurzeń, a okrutne wydarzenia wojenne dają o sobie znać w jej lękach .
Ciekawa relacja osobista Marianny Razik, która po wojnie poprzez małżeństwo z przedwojennym cyrkowcem/atletą, a swoim dalszym kuzynem Franciszkiem Razikiem, została cyrkówką. Nie był to prawdziwy cyrk, ale dwójka pasjonatów przemierzająca głównie Mazowsze, Kurpie i okolice. (Wspomnę, że sprawdziłam na mapie, że Marianna mieszkała ok.24 km od rodzinnej wsi Pniewo, gdzie...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCudowna.
Cudowna.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZwlekałam z napisaniem opinii o tej książce wiele tygodni. Przez ten czas biłam się z myślami i wielokrotnie analizowałam tę powieść. Trudno mi było odpowiedzieć sobie na pytanie czy historia opisana przez Annę Fryczkowską mnie oczarowała czy wręcz przeciwnie.
Apetyt miałam przeogromny, gdyż wcześniej naczytałam się entuzjastycznych opinii czytelników o "Cyrkówce Mariannie", których zdanie bardzo sobie cenię. Nastawiłam się na powieść wybitną, jednak w mojej ocenie jest po prostu dobrze napisaną historią o nietuzinkowej postaci: artystce cyrkowej i malarce Mariannie Razik.
Byłam zaskoczona tematyką tej książki. Do tej pory Anna Fryczkowska kojarzyła mi się jako autorka mrocznych kryminałów, poruszających tematy ważne społecznie. Teraz na warsztat wzięła biografię powojennej artystki, której życie i twórczość znana jest tylko nielicznym.
To przed wszystkim opowieść o wielkiej miłości młodziutkiej wiejskiej dziewczyny podnoszącej się z wojennej traumy do wędrownego artysty, który przed wojną był gwiazdą cyrkową. Ich miłość i pasja połączyły ich na lata. Zjechali Polskę wzdłuż i wszerz występując we wsiach i miasteczkach jako Cyrk światowej sławy Arnolda i Marisse Boticellisse. Nieśli uśmiech, odrobinę rozrywki i wytchnienia ludziom prostym i pracowitym dla których godzina spędzona na występie w remizie strażackiej była krótką chwilą wytchnienia od szarej codzienności.
Żyli z dnia na dzień ciesząc się swoim towarzystwem, oswajając swoje lęki aby zbliżyć się do siebie jeszcze bardziej.
Po początkowym zachwycie, jaki wzbudziła we mnie ta opowieść zaczęłam jednak odczuwać pewnego rodzaju znużenie. Kolejne miasteczka, kolejne występy, kolejne historie z przeszłości, które naznaczyły naszych bohaterów. W pewnym momencie poczułam przesyt.
Mimo to to naprawdę piękna historia, wydobyta przez autorkę na światło dzienne z zakurzonych muzealnych sal i izb pamięci. Podziwiam zapał Anny Fryczkowskiej i jej wręcz detektywistyczne podejście do tematu. To się czuje w trakcie czytania.
I mimo iż nie umarłam z zachwytu to z przyjemnością przeczytałam tę książkę.
Zwlekałam z napisaniem opinii o tej książce wiele tygodni. Przez ten czas biłam się z myślami i wielokrotnie analizowałam tę powieść. Trudno mi było odpowiedzieć sobie na pytanie czy historia opisana przez Annę Fryczkowską mnie oczarowała czy wręcz przeciwnie.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toApetyt miałam przeogromny, gdyż wcześniej naczytałam się entuzjastycznych opinii czytelników o "Cyrkówce...
Cyrk kojarzy nam się z przepychem dekoracji, rekwizytów, ogromną ilością artystów i zwierząt. Tymczasem dwójka ludzi (małżeństwo Marianny i Franciszka Ryzików) stworzyło cyrkowy duet w mrocznych czasach, gdy Polska dźwigała się z powojennej traumy, powstawała z ruin. Ci ludzie jeździli czym się dało (stopem, pociągiem, PKS-em, furmankami) po wsiach, miasteczkach oferując ludności swoje występy. Spali gdzie popadnie, sami nie mieli wiele, a satysfakcję czerpali z entuzjazmu publiczności. Zadziwiała mnie kreatywność i pomysłowość Marianny jeśli chodzi o szycie strojów (na przykład sukienka z bandaży), butów czy ozdób. Wszystko szyła i naprawiała własnoręcznie. A ile jej to sprawiało frajdy! W trudach i znoju, w ciężkich realiach życia duet cyrkowy dawał ludziom radość i sprawiał, że chociaż na moment mogli odprężyć się i zapomnieć o ciężkich warunkach życia.
Marianna wyróżniła się heroicznym czynem. Zgłosiła się do obozu pracy pod Szczytnem w zastępstwie za chorego brata. Coś musiało odcisnąć trwały ślad w jej psychice, gdyż po powrocie do domu większość czasu spędzała siedząc na drzewie. Zeszła z niego dopiero wówczas gdy poślubiła Franciszka. Dziwne to było małżeństwo. On przeżył pobyt w obozie koncentracyjnym w Stutthofie, zabito mi żonę i córeczkę. Dwoje poranionych przez wojnę ludzi, którzy przez długi czas stanowili białe małżeństwo, bo z powodu swoich traum nie byli w stanie ze sobą współżyć. W swojej długiej wędrówce trafiają między innymi do wioski o nazwie Wygoda, w której Niemcy wymordowali wszystkich mieszkańców. Przeżył tylko Jerzy, gdyż przebywał poza wioską w czasie gdy odbywała się rzeź. Razikowie zajmują jeden z domów aby przeczekać w nim zimę. Marianna sprząta wyludnione domy jak szalona. Mówi, że czyści ze śmierci martwą wioskę. Ten fragment książki był bardzo sugestywny, mroczny i przerażający.
Zadziwiało mnie jak niewiele Razikom było potrzeba do szczęścia, do życia. Wystarczyło trochę jedzenia, jakiś kąt do spania i to wszystko. Marianna miała niezwykle dobre serce. Potrafiła oddać cały zarobek biednym ludziom, a przecież sami z mężem niczego nie mieli. Pracowali w zasadzie tylko na jedzenie i jakiś tymczasowy dach nad głową. Różnili się charakterem i rodzajem doznanych podczas wojny krzywd, co powodowało nieporozumienia i spięcia. Marianna nie godziła się z tym aby to facet za nią podejmował różne decyzje, nie pytając ją o zdanie. Buntowała się często w stosunku do swoich rodziców, męża. Była charakterna, ale i bardzo wrażliwa. Przez jakiś czas występował z nimi również młodszy brat Marianny (ten sam, za którego pojechała do obozu pracy) , który był również uzdolniony artystycznie – rzeźbił w drewnie.
Książka jest tak naprawdę smutna, chwilami dołująca. Bieda jaka panowała po wojnie, totalnie zrujnowane z ziemią miasta, urazy psychiczne jakich doznali ludzie na skutek przeżyć wojennych powoduje, że ten “krajobraz po bitwie” przytłacza. Nawet ta para cyrkowców, która wychodzi do ludzi niosąc im zabawę, rozrywkę i cyrkowe sztuczki, “niesie swój krzyż”, przeżywając wzloty i upadki. Czułam się po przeczytaniu tej książki jak przepuszczona przez wyżymaczkę, aczkolwiek Marianna wzbudzała moją sympatię i skradła moje serce. Natomiast jej mąż Franciszek już niekoniecznie.
W całej tej opowieści , złożonej ze skrawków pamięci żyjących jeszcze świadków, pamiętnika Marianny, wycinków z gazet wyłania się obraz niezwykle odważnej, utalentowanej i niesłychanie wrażliwej na ludzką krzywdę kobiety. Zabrakło mi jednak zdjęć tej pary (nie licząc fotki Marianny na okładce), dlatego przeszukiwałam internet w poszukiwaniu jakichś zdjęć tej cyrkowej pary. Autorka zamieściła kopie obrazów artystki, ale gdyby jeszcze zilustrwała książkę fotografiami, to znacznie wzrosłaby jej atrakcyjność. Ciężko się pozbierać po lekturze, w której jest tyle biedy, cierpienia i powojennych udręk. Nie mniej jednak ze względu na niezwykłą główną bohaterkę czyli Mariannę – zdecydowanie polecam.
Cyrk kojarzy nam się z przepychem dekoracji, rekwizytów, ogromną ilością artystów i zwierząt. Tymczasem dwójka ludzi (małżeństwo Marianny i Franciszka Ryzików) stworzyło cyrkowy duet w mrocznych czasach, gdy Polska dźwigała się z powojennej traumy, powstawała z ruin. Ci ludzie jeździli czym się dało (stopem, pociągiem, PKS-em, furmankami) po wsiach, miasteczkach oferując...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLiteratura ale której warto zarwać noc! Piękna!
Literatura ale której warto zarwać noc! Piękna!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toObszerna powieść oparta na faktach z życia słynnej pary cyrkowców Marianny i Franciszka Razików (pseud. Marisse i Arnoldo Boticellisse). Historia bierze swój początek w roku 1945, tuż po zakończeniu II wojny światowej. Trudny dla wszystkich czas, zwłaszcza dla głównych bohaterów silnie naznaczonych przez los. Odnajdują jednak w sobie siłę by się podnieść i stawić czoła przyszłości. Franciszek jest doświadczonym atletą, przed wojną prowadził swój cyrk. Marianna wraca do rodzinnej wsi z robót przymusowych i cały swój czas spędza siedząc na drzewie. Dopiero pojawienie się Franciszka zmienia jej życie. Wspólnie decydują się na podróż w nieznane, by bawiąc ludzi zarabiać na życie. Nie jest łatwo, panuje bieda, smutek i pustka. Jak w takiej sytuacji weselić innych sztuczkami cyrkowymi? A może jednak tego ludzie potrzebują, chwili radości, zapomnienia.
„Zjechali niemal całą- podnoszącą się po II wojnie światowej Polskę występując jako cyrk światowej sławy Arnolda i Marisse Boticellisse”
Pozycja bardzo wartościowa ze względu na treść. Przedstawia niszowy temat w sposób niezwykle ciekawy. Autorka wykonała ogrom pracy tworząc tak obszerną powieść na podstawie szczątkowych informacji. Więcej bowiem materiałów na temat malarstwa Marianny Razik, aniżeli kariery cyrkowej trwającej ponad 20 lat. Jestem pod wrażeniem głównej bohaterki i jej niezwykłej siły. Ile w powieści prawdy? Ocena należy do czytelnika. Nie zmienia to faktu, że powieść warto poznać.
Obszerna powieść oparta na faktach z życia słynnej pary cyrkowców Marianny i Franciszka Razików (pseud. Marisse i Arnoldo Boticellisse). Historia bierze swój początek w roku 1945, tuż po zakończeniu II wojny światowej. Trudny dla wszystkich czas, zwłaszcza dla głównych bohaterów silnie naznaczonych przez los. Odnajdują jednak w sobie siłę by się podnieść i stawić czoła...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPani Marianno... chylę głowy dla Twojej odwagi, wiary w ludzi, dobrego serca i słowa dla każdej spotkanej osoby na swojej cyrkowej drodze. Ufam, że tam gdzie jesteś, jest i Twój ukochany Arnoldo. Macie najwspanialszy namiot cyrkowy, numery są dopracowane do perfekcji, sala wypełniona po brzegi... Byłabyś najwspanialsza celebrytką w naszych czasach!
Pani Marianno... chylę głowy dla Twojej odwagi, wiary w ludzi, dobrego serca i słowa dla każdej spotkanej osoby na swojej cyrkowej drodze. Ufam, że tam gdzie jesteś, jest i Twój ukochany Arnoldo. Macie najwspanialszy namiot cyrkowy, numery są dopracowane do perfekcji, sala wypełniona po brzegi... Byłabyś najwspanialsza celebrytką w naszych czasach!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Cyrkówka Marianna" Anny Fryczkowskiej jest tak samo nietuzinkową, fascynującą, barwną, wyróżniającą się biografią, jak jej bohaterowie - Marianna i jej mąż Franciszek Ryzik, tworzący dwuosobowy cyrk, występujący pod pseudonimami Arnloldo i Marisse Botticellisse.
Autorka niewątpliwie ludzi tych ocaliła od zapomnienia, choć przez prawie ćwierć wieku nieśli innym nadzieję, chwile wytchnienia oraz radość radość. Ludzi, którzy mimo przeżytych traum, potrafili żyć po swojemu, okazywać empatię, pokochać, cieszyć się życiem i sobą. Czytelników zaś zabiera w podróż po powojennej, prowincjonalnej, straumatyzowanej i biednej Polsce. Zaczarowuje nas tak, jak ją zaczarowały namalowane przez Mariannę obrazy i muzealny folder zawierający krótką notatkę o niej, dzięki którym postanowiła napisać tę książkę. Naprawdę warto sięgnąć po tę napisaną pięknym językiem, wciągającą historię dwojga ludzi, którzy mieli odwagę, fantazję, głęboko wierzyli w sens tego, co robią i zawsze mogli na siebie liczyć. Przede wszystkim o silnej kobiecie, która nie szła w życiu na kompromisy, odnosiła sukcesy w profesjach, o których nie miała pojęcia, mimo braku środków, była jak kolorowy ptak, w szaro-burych czasach.
Anna Fryczkowska stworzyła prawdziwe dzieło, w którym historia przenika się z teraźniejszością, zdarzenia realne współistnieją z religijnymi, sennymi objawieniami, natomiast zgromadzone tytaniczną pracą materiały przeplatają się z barwnymi opowieściami Marianny.
Choć nie przepadam audiobooków, ten przeczytany przez Katarzynę Tatarak, słuchało mi się bardzo dobrze. Lektorka fantastycznie oddała wszystkie emocje.
Jeśli jeszcze nie znacie historii cyrku Razików, to gorąco polecam!
"Cyrkówka Marianna" Anny Fryczkowskiej jest tak samo nietuzinkową, fascynującą, barwną, wyróżniającą się biografią, jak jej bohaterowie - Marianna i jej mąż Franciszek Ryzik, tworzący dwuosobowy cyrk, występujący pod pseudonimami Arnloldo i Marisse Botticellisse.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutorka niewątpliwie ludzi tych ocaliła od zapomnienia, choć przez prawie ćwierć wieku nieśli innym nadzieję,...
#WyzwanieLC2023 #Listopad #Książka o Polsce #Dzieje się w Polsce
Cyrkówka Marianna to niezwykle ciepła i nastrojowa opowieść o kobiecie z artystyczną duszą, która spełnia się podczas występów cyrkowych wraz ze swym partnerem. To właśnie tej dwójce towarzyszymy w ich cyrkowych zmaganiach i przygodach.
Podróż po Polsce zaczynamy tuż po wojnie i towarzyszymy cyrkowi podczas kilkudziesięcioletniej wędrówki naszpikowanej licznymi występami, ale też zwykłymi, codziennymi troskami i przygodami. Jest to idealna sposobność do zapoznania się bliżej z powojennymi realiami i ówczesnymi standardami życia w komunistycznej Polsce.
Książka jest lekka i bardzo przyjemna w odbiorze. W wersji audiobooka lektorka buduje ciepły, pełen miłości nastrój. Świetna lektura na długie, mroźne jesienne wieczory. Polecam.
8/10 - wyjątkowa
#WyzwanieLC2023 #Listopad #Książka o Polsce #Dzieje się w Polsce
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCyrkówka Marianna to niezwykle ciepła i nastrojowa opowieść o kobiecie z artystyczną duszą, która spełnia się podczas występów cyrkowych wraz ze swym partnerem. To właśnie tej dwójce towarzyszymy w ich cyrkowych zmaganiach i przygodach.
Podróż po Polsce zaczynamy tuż po wojnie i towarzyszymy cyrkowi podczas...
Bardzo inspirująca książka o niezwykłej kobiecie i jej życiu, a nawet kilku życiach.
Tłem dla tej opowieści jest powojenna Polska - zniszczona, upodlona, krwawiąca. I zwykli ludzie, którzy niezłomnie, dzień za dniem, kamień po kamieniu, odbudowywali to co zniszczone.
Szczególnie mocne wrażenie wywarły na mnie fragmenty opisujące "martwą wieś". Identyczne wydarzenia miały miejsce nie tak daleko od domu rodzinnego mojej mamy i babci. W pacyfikacji Borowa i okolicznych wsi, majacej miejsce 2 lutego 1944, zginęło łącznie 800-1300 osób (w zależności od źródła). Nawet po zakończeniu lektury, ciężko mi na sercu, gdy przypominam sobie opisy tych pustych domów, zostawionych w pośpiechu, z gotujacym się obiadem, z resztkami jedzenia na talerzu. I Jędrzeja, który usilnie chciał zachować wszystkich zmarłych w pamięci.
Jak co roku w listopadzie, będąc na cmentarzu w Borowie i patrząc na zbiorową mogiłę będę mieć od teraz przed oczami właśnie takie opuszczone gospodarstwa i pustkę jaka została po wymordowaniu tych wszystkich ludzi.
Pamiętajmy! To nasz wspólny obowiązek.
A książka zdecydowanie godna polecenia.
Bardzo inspirująca książka o niezwykłej kobiecie i jej życiu, a nawet kilku życiach.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTłem dla tej opowieści jest powojenna Polska - zniszczona, upodlona, krwawiąca. I zwykli ludzie, którzy niezłomnie, dzień za dniem, kamień po kamieniu, odbudowywali to co zniszczone.
Szczególnie mocne wrażenie wywarły na mnie fragmenty opisujące "martwą wieś". Identyczne wydarzenia miały...