Chętnie sięgam po książki o tematyce obozowej, pod warunkiem, że nie były napisane pod publiczkę i nie próbują być trendy. Ta książka to efekt rzetelnej pracy autorki, czasami jednak napisana trochę chaotycznie. Mimo to, warto przeczytać.
Chętnie sięgam po książki o tematyce obozowej, pod warunkiem, że nie były napisane pod publiczkę i nie próbują być trendy. Ta książka to efekt rzetelnej pracy autorki, czasami jednak napisana trochę chaotycznie. Mimo to, warto przeczytać.
Istny miszmasz. Wszystko i nic jednocześnie.
Zaczynało się ciekawie, ale potem coraz bardziej odchodzono od głównej tematyki. Obozy, relacje świadków, rozmowy, domysły, biografie nazistów (naprawdę każdy skrót życia nie był tu potrzebny, zwłaszcza, że nie wnosiły niczego nowego do tematu).
Niby czegoś czytelnik dowiedział się, ale jednak nie do końca.
Książka historyczna to nie książka bez autora przeżywającego wydarzenia jakby sam w nich uczestniczył. Jeszcze brakuje tekstu "a mój wujek to walczył pod Monte Cassino".
Podsumowując – mało danych, dużo domysłów, a jeszcze więcej skakania z tematu na temat.
Istny miszmasz. Wszystko i nic jednocześnie.
Zaczynało się ciekawie, ale potem coraz bardziej odchodzono od głównej tematyki. Obozy, relacje świadków, rozmowy, domysły, biografie nazistów (naprawdę każdy skrót życia nie był tu potrzebny, zwłaszcza, że nie wnosiły niczego nowego do tematu).
Niby czegoś czytelnik dowiedział się, ale jednak nie do końca.
Książka historyczna...
Dużo pracy autorka włożyła w ten reportaż, a ostatni rozdział, z odważnie wysuniętą hipotezą, zwala z nóg. Książka opowiada o obozie Gross-Rosen, o jego oprawcach, w głównej mierze SSmanach, o procesie w powojennej Świdnicy. Pojawia się też temat doktora Mengele - jednego
z największych zbrodniarzy wojennych, który nigdy nie odpowiedział za swoje zbrodnie.
Dużo pracy autorka włożyła w ten reportaż, a ostatni rozdział, z odważnie wysuniętą hipotezą, zwala z nóg. Książka opowiada o obozie Gross-Rosen, o jego oprawcach, w głównej mierze SSmanach, o procesie w powojennej Świdnicy. Pojawia się też temat doktora Mengele - jednego
z największych zbrodniarzy wojennych, który nigdy nie odpowiedział za swoje zbrodnie.
Mam sprzeczne odczucia wobec,, Imperium małych piekieł ''. Interesuje mnie tematyka obozowa i chętnie sięgam po takie książki , a o podobozie Gross-Rosen w Sieniawce nie wiedziałam nic, ale i niewiele się dowiedziałam. Książka zapowiadała się bardzo dobrze, kompleks w Sieniawce otacza aura tajemnicy i autorka idąc tym tropem próbowała wyjaśnić co działo się za drutami obozu i co kryło się w podziemiach,gdzie do dziś zobaczyć można stół sekcyjny i betonowe koryta podobne do trumien. Czy naziści prowadzili tam doświadczenia na więźniach? A może dokonywali sekcji zwłok i preparowali ludzkie narządy, co zdaje się bardzo prawdopodobne. Niestety pani Joanna Lamparska odbiegła od tego jakże interesującego tematu i nie skupiła się tylko na Sieniawce . Opowiedziała trochę o obozie w Auschwitz i doktorze Mengele , ciężarnych więźniarkach , po prostu wprowadziła niepotrzebny chaos, szkoda bo historia Sieniawki pobudza wyobraźnię i chciałoby się dowiedzieć czegoś więcej o tym zagadkowym miejscu.
Mam sprzeczne odczucia wobec,, Imperium małych piekieł ''. Interesuje mnie tematyka obozowa i chętnie sięgam po takie książki , a o podobozie Gross-Rosen w Sieniawce nie wiedziałam nic, ale i niewiele się dowiedziałam. Książka zapowiadała się bardzo dobrze, kompleks w Sieniawce otacza aura tajemnicy i autorka idąc tym tropem próbowała wyjaśnić co działo się za drutami obozu...
Taka se. Zaczyna się bardzo ciekawie, potem traci gwałtownie impet, zamienia się w szarpaninę Autorki w poszukiwaniu sam nie wiem czego. Niby poszukiwania historii obozu, niby relacje więźniów. Chaos.
Taka se. Zaczyna się bardzo ciekawie, potem traci gwałtownie impet, zamienia się w szarpaninę Autorki w poszukiwaniu sam nie wiem czego. Niby poszukiwania historii obozu, niby relacje więźniów. Chaos.
Sieniawka to jeden z podobozów Gross-Rosen, potwornej maszyny śmierci składającej się ze stu podobnych miejsc rozrzuconych na terenach Polski i Czech. Tu dokonano masowej zagłady, niewolniczo wykorzystywano więźniów i przeprowadzano zbrodnicze eksperymenty medyczne.
To piekło stworzone na ziemi, to imperium małych piekieł.
Rok 2018. Joanna Lamparska wpada na trop tajemniczego laboratorium medycznego z czasów II wojny światowej, rozpoczyna śledztwo. Długie, mroczne tunele, laboratoryjne stoły, zapomniane zapiski i postrzępione relacje prowadzą do przerażającej tajemnicy, która pozostawia więcej pytań niż odpowiedzi.
Czemu służyła makabryczna pracownia w obozie Sieniawki?
Czy naziści w kompleksie podziemnych instalacji chcieli stworzyć technologię mającą przechylić szalę zwycięstwa?
Jakie skarby mogą być schowane w podziemiach obozu?
Co jeszcze kryje największy i najstraszniejszy nazistowski obóz Gross-Rosen?
Sieniawka to jeden z podobozów Gross-Rosen, potwornej maszyny śmierci składającej się ze stu podobnych miejsc rozrzuconych na terenach Polski i Czech. Tu dokonano masowej zagłady, niewolniczo wykorzystywano więźniów i przeprowadzano zbrodnicze eksperymenty medyczne.
To piekło stworzone na ziemi, to imperium małych piekieł.
Rok 2018. Joanna Lamparska wpada na trop...
Dziwna ksiazka. Autorka stara sie rozwiazac zagadke Sieniawki, podobozu Gross-Rosen. Tym jednym zdaniem strescilem cala historie.
Zachowalo sie bardzo malo dokumentow z Gross-Rosen, jak i samej Sieniawki. Dlatego Lamparska bazuje w znacznej mierze na opowiesciach mieszkancow, pasjonatow historii i tajemniczych osobnikach, ktorzy cos wiedza. Ale nie powiedza....
Wlasnie tym jest ksiazka - zlepkiem domyslow i przypuszczen, trzyma sie faktow historycznych, jednak tego co naprawde wydarzylo sie w Sieniawce nie wyjasnia.
Pozycja nie wnosi zbyt wiele do tematyki obozowej, chociaz jest to raczej reportaz niz wyssana z palca, durna opowiastka o "jakims zawodzie z Auschwitz". I chwala jej za to.
Oczywiscie pojawiaja sie opisy bestialstwa SSmanow obok ktorych nie sposob przejsc obojetnie. Jednak reszta orbituje wokol "byc moze", "istnieje prawdopodobienstwo", "mozna przyjac taka hipoteze". Ten brak konkretow znaczaco zaniza wartosc lektury. Liczylem na rozwiazanie zagadki i konkrety, dostalem dywagacje na temat Sieniawki i nic wiecej.
Raczej nie polecam, no chyba, ze jakos odsylacz do tekstow zrodlowych, z ktorych autorka korzystala.
Dziwna ksiazka. Autorka stara sie rozwiazac zagadke Sieniawki, podobozu Gross-Rosen. Tym jednym zdaniem strescilem cala historie.
Zachowalo sie bardzo malo dokumentow z Gross-Rosen, jak i samej Sieniawki. Dlatego Lamparska bazuje w znacznej mierze na opowiesciach mieszkancow, pasjonatow historii i tajemniczych osobnikach, ktorzy cos wiedza. Ale nie powiedza....
Wlasnie tym...
„Imperium małych piekieł” klasyfikuje się jako literaturę faktu. Autorka w swojej książce prowadzi śledztwo w sprawie obozu Gross – Rosen. Obóz Gross – Rosen składał się z mniejszych podobozów. W 2018 roku Joanna Lamparska trafia na laboratorium medyczne, w którym w czasie II wojny światowej najprawdopodobniej prowadzono eksperymenty medyczne. Śledztwo prowadzi autorkę na Dolny Śląsk w okolice Sieniawki. Szukając odpowiedzi na różnorodne pytania dotyczące obozu Gross – Rosen konsultuje się z ekspertami, np. w dziedzinie medycyny. W treści książki znajdziemy opisy eksperymentów medycznych prowadzonych przez nazistowskich lekarzy. Książkę można potraktować jako zbiór ciekawych zdjęć bądź zbiór luźnych informacji o miejscach i osobach. Jak większość tego typu lektur jest momentami drastyczna.
Jest to mój pierwszy kontakt z twórczością Joanny Lamparskiej. Po przeczytaniu tej książki z chęcią sięgnę po inną pozycję autorstwa pani Lamparskiej. Z tą pozycją warto się zapoznać, bo o obozie Gross – Rosen nie mówi się zbyt dużo. Ta pozycja częściowo daje głos ofiarom poległym w tym miejscu. O tym obozie powinno mówić się znacznie więcej. Dla mnie to była pierwsza książka jaką w ogóle przeczytałam o tym obozie. Wg mnie książka godna polecenia.
„Imperium małych piekieł” klasyfikuje się jako literaturę faktu. Autorka w swojej książce prowadzi śledztwo w sprawie obozu Gross – Rosen. Obóz Gross – Rosen składał się z mniejszych podobozów. W 2018 roku Joanna Lamparska trafia na laboratorium medyczne, w którym w czasie II wojny światowej najprawdopodobniej prowadzono eksperymenty medyczne. Śledztwo prowadzi autorkę na...
To moja pierwsza przeczytana książka Pani Joanny i pewnie nie ostatnia,gdyż interesują mnie tematyka obozowa ,jak i tematyka tajemnic dolnego śląska.
Fakt jest taki,że bardziej zasugerowałam się,iż będzie to typowo książka opowiadająca o obozie Gross-Rosen jak jest w tytule książki ,a niestety nie jest,to nie oznacza ,iż nie jest interesująca.
Wstrząsająca lektura ,warta przeczytania,zapadnie w pamięci na długo.
To moja pierwsza przeczytana książka Pani Joanny i pewnie nie ostatnia,gdyż interesują mnie tematyka obozowa ,jak i tematyka tajemnic dolnego śląska.
Fakt jest taki,że bardziej zasugerowałam się,iż będzie to typowo książka opowiadająca o obozie Gross-Rosen jak jest w tytule książki ,a niestety nie jest,to nie oznacza ,iż nie jest interesująca.
Wstrząsająca lektura ,warta...
Chyba pierwsza książka non fiction o tematyce obozowej, którą tak długo (ok. 2 tygodni) męczyłam. Niestety w tym utworze p. Lamparskiej trudno szukać rzeczywistej wartości poznawczej. W większości jej konstrukcja stanowi zlepek luźnych informacji o miejscach i osobach oraz domysłów autorki i jej bohaterów, mających chyba za zadanie nadać książce posmak tajemnicy. W całości próżno szukać jakiejś przemyślanej systematyki czy logiki poszczególnych wątków. Dobrnęłam do końca tylko dlatego, że po prostu żadnej książki nie umiem odłożyć nieskończonej.
Chyba pierwsza książka non fiction o tematyce obozowej, którą tak długo (ok. 2 tygodni) męczyłam. Niestety w tym utworze p. Lamparskiej trudno szukać rzeczywistej wartości poznawczej. W większości jej konstrukcja stanowi zlepek luźnych informacji o miejscach i osobach oraz domysłów autorki i jej bohaterów, mających chyba za zadanie nadać książce posmak tajemnicy. W całości...
Pomimo bardzo trudnego i ciężkiego tematu, książkę czyta się lekko, jest wciągająca. Na pewno nie dla wrażliwców.
„Przerobiłam” już sporo pozycji o tematyce obozowej, głównie spisanych wspomnień jednak książka Pani Lamparskiej to literatura faktu w której stara się doszukać odpowiedzi na wiele pytań, wyjaśnić co Dokładnie działo się w Gross-Rosen i Sieniawce. Wiele z tych pytań pozostaje bez odpowiedzi, wiele wątków się urywa i niestety chyba już nigdy nie zostaną wyjaśnione.
Pochodzę z Dolnego Śląska, z miejscowości nie tak daleko położonej od Sieniawki a o historii tego miejsca i o jego istnieniu dowiedziałam się właśnie z tej książki.
Pomimo bardzo trudnego i ciężkiego tematu, książkę czyta się lekko, jest wciągająca. Na pewno nie dla wrażliwców.
„Przerobiłam” już sporo pozycji o tematyce obozowej, głównie spisanych wspomnień jednak książka Pani Lamparskiej to literatura faktu w której stara się doszukać odpowiedzi na wiele pytań, wyjaśnić co Dokładnie działo się w Gross-Rosen i Sieniawce. Wiele z tych...
Nie chcę, a raczej nie umiem ocenić tej książki.
Nie wiem czy jest to reportaż, książka historyczna czy książka popularno-naukowa.
W życiu przeczytałam już całkiem sporo książek o tematyce hitlerowskich obozów koncentracyjnych, ale ta jest dla mnie czymś zupełnie nowym.
Jest to próba naukowego i racjonalnego wyjaśnienia tego co jest niewyjaśnione od 1945 roku...
Bardzo mocna pozycja, która nie nadaje się dla osób wrażliwych, ale równocześnie pozycja dla w pewnym sensie hobbistów, bo nikt kogo temat zbrodni nazistowskich nie pochłania nie przebrnie przez opisy betonowych trumien.
Nie chcę, a raczej nie umiem ocenić tej książki.
Nie wiem czy jest to reportaż, książka historyczna czy książka popularno-naukowa.
W życiu przeczytałam już całkiem sporo książek o tematyce hitlerowskich obozów koncentracyjnych, ale ta jest dla mnie czymś zupełnie nowym.
Jest to próba naukowego i racjonalnego wyjaśnienia tego co jest niewyjaśnione od 1945 roku...
Bardzo...
"Sieniawka to jeden z podobozów Gross-Rosen, potwornej maszyny śmierci składającej się ze stu podobnych miejsc rozrzuconych na terenie Polski i Czech. Tu dokonywano masowej zagłady, niewolniczo wykorzystywano więźniów i przeprowadzano zbrodnicze eksperymenty medyczne. To piekło stworzone na ziemi, to imperium małych piekieł."
Książka jest momentami bardzo ciekawa, momentami nużąca, ale warto się z nią zapoznać, chociażby dlatego, że o Gross-Rosen nie mówi się za wiele. Autorka prowadzi śledztwo na terenie Sieniawki, próbuje dotrzeć do prawdy, usłyszeć krzyk zmarłych w tym miejscu ludzi. Zbliża się do rozwiązania, a potem, nie ze swojej winy, robi dwa kroki w tył. Tym samym książka rodzi więcej pytań niż odpowiedzi.
Tajemnicze podziemia, betonowe trumny, dziwaczne rynny i czające się w kątach, ukryte zło. Z tym się spotykamy podczas lektury "Imperium małych piekieł". A także ze sporą dawką historii. Tu również pojawia się on. Dr Mengele, który ze wszystkich nazistów, o których czytałam, przeraża mnie najbardziej i paradoksalnie też fascynuje. Próbuję zejść w umyśle na samo dno człowieczeństwa, aby zrozumieć co kierowało tym człowiekiem, dlaczego był jaki był i nie jestem w stanie. I to chyba dobrze. Ale gdzieś ta ciekawość we mnie jest i nie zostaje zaspokojona żadnymi źródłami, z którymi już się zapoznałam.
Zaczynając czytać książkę oznaczyłam Sieniawkę jako miejsce do odwiedzenia, ale po przeczytaniu całości nie jestem pewna czy chcę to miejsce zobaczyć i "poczuć".
"Sieniawka to jeden z podobozów Gross-Rosen, potwornej maszyny śmierci składającej się ze stu podobnych miejsc rozrzuconych na terenie Polski i Czech. Tu dokonywano masowej zagłady, niewolniczo wykorzystywano więźniów i przeprowadzano zbrodnicze eksperymenty medyczne. To piekło stworzone na ziemi, to imperium małych piekieł."
Jestem milosniczką bibliotek. Ten klimat, ten zapach książek, możliwość przejścia się alejkami i wybrania interesującej nas pozycji.
2📚Właśnie w bibliotece znalazłam tę ciekawą pozycję dotyczącą nieorozwiązanych tajemnic z czasów drugiej wojny. Niestety, wbrew intrygującej zapowiedzi, pomimo ciekawej narracji, Autorka nie uzyskała odpowiedzi na kluczowe pytania zadane na początku książki. Oczywiście, nie z jej winy - historia z dociekaniem do prawdy i poszukiwaniem niewygodnych faktów nie stanowi dla dzisiejszych władz i sponsorów sprawy priorytetowej.
💀Pomimo niespełnionych nadziei na rozwiązanie tajemnicy, ciekawymi i bardzo przytłaczającymi stają się historie ludzi opisanych na przestrzeni lat, zarówno w trakcie jak i po wojnie. Nieznane dotychczas losy prześladowanych Polaków i Żydów, ale także oprawców niemieckich w obozach Gross-Rossen - wszystko to sprawia, że włos jeży się na głowie.
💀W tej książce umarli wołają o swą pamięć, o wspomnienie i modlitwę.
🔥Choć książka nie zaspokoiła mojej ciekawości - polecam, bo każda książka przypominająca o tej największej ludzkiej tragedii jaką jest IIWW jest godna polecenia - wszak nie wiemy, co trafi do poszczególnych odbiorców.
Jestem milosniczką bibliotek. Ten klimat, ten zapach książek, możliwość przejścia się alejkami i wybrania interesującej nas pozycji.
2📚Właśnie w bibliotece znalazłam tę ciekawą pozycję dotyczącą nieorozwiązanych tajemnic z czasów drugiej wojny. Niestety, wbrew intrygującej zapowiedzi, pomimo ciekawej narracji, Autorka nie uzyskała odpowiedzi na kluczowe pytania zadane na...
Joanna Lamparska kojarzona jest raczej z pogodnymi i pełnymi dreszczyku pozytywnej emocji poszukiwaniami skarbów, podziemi, zapomnianych zameczków i pałaców. Tutaj punktem wyjścia jest także zapomniane, tajemnicze miejsce. Tajemnica okazuje się przesiąknięta złą energią, autorka czuje ją podczas eksploracji miejsc, przeszukiwania dokumentów, a nawet podczas spotkań z osobami, które posiadają choćby cień domysłu, co działo się na Dolnym Śląsku pod koniec najstraszliwszej z wojen.
Jest to niezwykły przewodnik, gdyż wiedzie po miejscach związanych z Gross Rosen, najcięższym nazistowskim obozem koncentracyjnym i pracy. Miejscem przerażających eksperymentów na ludziach, wyniszczającej pracy, okrytego wciąż nimbem tajemnicy. Dlatego nie udaje się jej rozwikłać, a czas upływa, odchodzą świadkowie. Dzięki Joannie Lamparskiej wyścig z czasem jest wygrany, chociaż na jednym, małym odcinku.
Joanna Lamparska kojarzona jest raczej z pogodnymi i pełnymi dreszczyku pozytywnej emocji poszukiwaniami skarbów, podziemi, zapomnianych zameczków i pałaców. Tutaj punktem wyjścia jest także zapomniane, tajemnicze miejsce. Tajemnica okazuje się przesiąknięta złą energią, autorka czuje ją podczas eksploracji miejsc, przeszukiwania dokumentów, a nawet podczas spotkań z...
Z informacją o obozie Gross Rosen spotkałem się dwa lata temu podczas zwiedzania sztolni Walimskich – schronów Riese. Podczas II wojny światowej w Górach Sowich oraz w okolicach Zamku Książ na Pogórzu Wałbrzyskim, rozpoczęto prace górnicze i budowlane na niespotykaną skalę. Na początku budowa kompleksu „Riese” była prowadzona siłami pracowników przymusowych i jeńców wojennych, a dostawcą dodatkowej siły roboczej stał się także obóz koncentracyjny Gross-Rosen z Rogoźnicy.
„Imperium małych piekieł” Joanny Lamparskiej to bardzo dobry przykład literatury faktu. Autorka doszukała się wielu szczegółów na temat funkcjonowania oraz badań prowadzonych w obozie w Rogoźnicy. Dla mnie jest idealną iskrą zapalną pobudzającą moją ciekawość, aby temat nadal zgłębiać, drążyć i wyszukiwać kolejnych faktów.
Z informacją o obozie Gross Rosen spotkałem się dwa lata temu podczas zwiedzania sztolni Walimskich – schronów Riese. Podczas II wojny światowej w Górach Sowich oraz w okolicach Zamku Książ na Pogórzu Wałbrzyskim, rozpoczęto prace górnicze i budowlane na niespotykaną skalę. Na początku budowa kompleksu „Riese” była prowadzona siłami pracowników przymusowych i jeńców...
Książka bardzo wciągająca, lekko się czyta, mimo że porusza trudny temat. Styl autorki jest przystosowany do każdego czytelnika, nie do naukowców i osób znających fachową terminologię. Nie jest przeładowana informacjami, ale za to jest mnóstwo przypisów, w których można znaleźć książki, po które również warto sięgnąć, ja na pewno to zrobię. Obóz Gross-Rossen jest mało znany, jest o nim niewiele informacji, Lamparka udowadnia, że to nie znaczy, że nie może dorównywać w wielu aspektach innym, ogromnym obozom, takim jak np. Auschwitz. Główną wadą tej pozycji, jest "lanie wody". Myślę, że informacje o samym obozie i badaniach, wywiadach autorki o nim zajmuje mniej więcej połowę objętości książki, pozostała część to poboczne wyjaśnienia, które według mnie nie są niezbędne. Dodatkowo te wtrącenia nie były tak ciekawe jak właśnie historia obozu, Sieniawki i Łużyckiej Grupy Poszukiwawczej. Jednak nie jest to coś co sprawia, że nie warto przeczytać "imperium małych piekieł".
Książka bardzo wciągająca, lekko się czyta, mimo że porusza trudny temat. Styl autorki jest przystosowany do każdego czytelnika, nie do naukowców i osób znających fachową terminologię. Nie jest przeładowana informacjami, ale za to jest mnóstwo przypisów, w których można znaleźć książki, po które również warto sięgnąć, ja na pewno to zrobię. Obóz Gross-Rossen jest mało...
Książka stawia wiele pytań i w zasadzie pozostawia je bez odpowiedzi , wiele wątków prowadzących donikąd. Owszem, jest sporo ciekawostek , ale próby wyjaśnienia czegokolwiek opierają się wyłącznie na domysłach , spodziewałam się czegoś więcej po tej książce , opis na odwrocie obiecuje więcej niż dostajemy .
Książka stawia wiele pytań i w zasadzie pozostawia je bez odpowiedzi , wiele wątków prowadzących donikąd. Owszem, jest sporo ciekawostek , ale próby wyjaśnienia czegokolwiek opierają się wyłącznie na domysłach , spodziewałam się czegoś więcej po tej książce , opis na odwrocie obiecuje więcej niż dostajemy .
Autorka, znana eksploratorka wszystkich miejsc, które skrywają tajemnice przeszłości, poszukiwaczka skarbów z drugiej wojny światowej, tym razem wyrusza na mocno zachodnie ziemie Dolnego Śląska do Sieniawki koło Bogatyni. W Kleinschönau bo tak ta miejscowość nazywała była przed wojną eksploruje podziemia byłego podobozu Gross Rosen, obecnie szpitala psychiatrycznego. Zamiast skarbów znajduje dziwne stoły sekcyjne, które skłaniają jej do rozwikłania tajemnicy - czy w tym podobozie dochodziło do eksperymentów medycznych na więźniach. Książka stanowi ciekawy przykład dziennikarstwa śledczego pozwalający po nitce dojść do doktora śmierci - Mengele, który w tym obozie również prowadził swoje chore badania.
Autorka, znana eksploratorka wszystkich miejsc, które skrywają tajemnice przeszłości, poszukiwaczka skarbów z drugiej wojny światowej, tym razem wyrusza na mocno zachodnie ziemie Dolnego Śląska do Sieniawki koło Bogatyni. W Kleinschönau bo tak ta miejscowość nazywała była przed wojną eksploruje podziemia byłego podobozu Gross Rosen, obecnie szpitala psychiatrycznego....
Na początek głęboki ukłon w stronę autorki za ogrom włożonej pracy przy pisaniu tej książki. Ale co za dużo, to niezdrowo, jak mówi ludowe przysłowie. Joanna Lamparska w swoim reportażu o nieznanej historii dolnośląskiej Sieniawki upchnęła zbyt dużo wątków pobocznych, co bardzo utrudnia zgłębienie tematu wiodącego. Jednocześnie wprowadza chaos kompozycyjny całości. Mimo to czytałam z zaciekawieniem. Głównie dzięki wprawnemu warsztatowi pisarskiemu autorki. A także podaniu wielu ciekawostek i nieznanych faktów. Pasjonatów historii zachęcam gorąco. Na pewno warto.
Na początek głęboki ukłon w stronę autorki za ogrom włożonej pracy przy pisaniu tej książki. Ale co za dużo, to niezdrowo, jak mówi ludowe przysłowie. Joanna Lamparska w swoim reportażu o nieznanej historii dolnośląskiej Sieniawki upchnęła zbyt dużo wątków pobocznych, co bardzo utrudnia zgłębienie tematu wiodącego. Jednocześnie wprowadza chaos kompozycyjny całości. Mimo to...
Bardzo ciekawa i interesująca książka o obozie, o którym mało się mówi a był jednym z najcięższych obozów koncentracyjnych.
Czytając tę pozycję mamy do czynienia ze wspomnieniami ludzi którzy przeszli przez tytułowe piekło. Poznajemy w niej historię doświadczeń medycznych przeprowadzonych przez doktora Mengele oraz innych niemieckich lekarzy.
Książka jestn napisana bardzo przyjemnym językiem co jak dla mnie jest wielkim plusem.
Bardzo ciekawa i interesująca książka o obozie, o którym mało się mówi a był jednym z najcięższych obozów koncentracyjnych.
Czytając tę pozycję mamy do czynienia ze wspomnieniami ludzi którzy przeszli przez tytułowe piekło. Poznajemy w niej historię doświadczeń medycznych przeprowadzonych przez doktora Mengele oraz innych niemieckich lekarzy.
Książka jestn napisana bardzo...
Dobrze się czyta, mimo tematyki jest wciągająca. Nie rozwiązuje pytań historycznych ani nie wnosi nic odkrywczego ale jest ciekawa.
Dobrze się czyta, mimo tematyki jest wciągająca. Nie rozwiązuje pytań historycznych ani nie wnosi nic odkrywczego ale jest ciekawa.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka trochę przeczytana, trochę przesłuchana (świetna lektorka). Generalnie bardzo interesująca, chociaż mam wrażenie ze trochę chaotyczna.
Książka trochę przeczytana, trochę przesłuchana (świetna lektorka). Generalnie bardzo interesująca, chociaż mam wrażenie ze trochę chaotyczna.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPolecam wszystkim wielbicielom historii dolnego śląska.
Polecam wszystkim wielbicielom historii dolnego śląska.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toChętnie sięgam po książki o tematyce obozowej, pod warunkiem, że nie były napisane pod publiczkę i nie próbują być trendy. Ta książka to efekt rzetelnej pracy autorki, czasami jednak napisana trochę chaotycznie. Mimo to, warto przeczytać.
Chętnie sięgam po książki o tematyce obozowej, pod warunkiem, że nie były napisane pod publiczkę i nie próbują być trendy. Ta książka to efekt rzetelnej pracy autorki, czasami jednak napisana trochę chaotycznie. Mimo to, warto przeczytać.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoczątek wydawał mi się nieco chaotyczny, ale całość zrobiła na mnie ogromne wrażenie.
Początek wydawał mi się nieco chaotyczny, ale całość zrobiła na mnie ogromne wrażenie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toIstny miszmasz. Wszystko i nic jednocześnie.
Zaczynało się ciekawie, ale potem coraz bardziej odchodzono od głównej tematyki. Obozy, relacje świadków, rozmowy, domysły, biografie nazistów (naprawdę każdy skrót życia nie był tu potrzebny, zwłaszcza, że nie wnosiły niczego nowego do tematu).
Niby czegoś czytelnik dowiedział się, ale jednak nie do końca.
Książka historyczna to nie książka bez autora przeżywającego wydarzenia jakby sam w nich uczestniczył. Jeszcze brakuje tekstu "a mój wujek to walczył pod Monte Cassino".
Podsumowując – mało danych, dużo domysłów, a jeszcze więcej skakania z tematu na temat.
Istny miszmasz. Wszystko i nic jednocześnie.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZaczynało się ciekawie, ale potem coraz bardziej odchodzono od głównej tematyki. Obozy, relacje świadków, rozmowy, domysły, biografie nazistów (naprawdę każdy skrót życia nie był tu potrzebny, zwłaszcza, że nie wnosiły niczego nowego do tematu).
Niby czegoś czytelnik dowiedział się, ale jednak nie do końca.
Książka historyczna...
Dużo pracy autorka włożyła w ten reportaż, a ostatni rozdział, z odważnie wysuniętą hipotezą, zwala z nóg. Książka opowiada o obozie Gross-Rosen, o jego oprawcach, w głównej mierze SSmanach, o procesie w powojennej Świdnicy. Pojawia się też temat doktora Mengele - jednego
z największych zbrodniarzy wojennych, który nigdy nie odpowiedział za swoje zbrodnie.
Dużo pracy autorka włożyła w ten reportaż, a ostatni rozdział, z odważnie wysuniętą hipotezą, zwala z nóg. Książka opowiada o obozie Gross-Rosen, o jego oprawcach, w głównej mierze SSmanach, o procesie w powojennej Świdnicy. Pojawia się też temat doktora Mengele - jednego
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toz największych zbrodniarzy wojennych, który nigdy nie odpowiedział za swoje zbrodnie.
Wartościowy reportaż, jeżeli ktoś interesuje się tematyką obozową to polecam jak najbardziej.
Wartościowy reportaż, jeżeli ktoś interesuje się tematyką obozową to polecam jak najbardziej.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMam sprzeczne odczucia wobec,, Imperium małych piekieł ''. Interesuje mnie tematyka obozowa i chętnie sięgam po takie książki , a o podobozie Gross-Rosen w Sieniawce nie wiedziałam nic, ale i niewiele się dowiedziałam. Książka zapowiadała się bardzo dobrze, kompleks w Sieniawce otacza aura tajemnicy i autorka idąc tym tropem próbowała wyjaśnić co działo się za drutami obozu i co kryło się w podziemiach,gdzie do dziś zobaczyć można stół sekcyjny i betonowe koryta podobne do trumien. Czy naziści prowadzili tam doświadczenia na więźniach? A może dokonywali sekcji zwłok i preparowali ludzkie narządy, co zdaje się bardzo prawdopodobne. Niestety pani Joanna Lamparska odbiegła od tego jakże interesującego tematu i nie skupiła się tylko na Sieniawce . Opowiedziała trochę o obozie w Auschwitz i doktorze Mengele , ciężarnych więźniarkach , po prostu wprowadziła niepotrzebny chaos, szkoda bo historia Sieniawki pobudza wyobraźnię i chciałoby się dowiedzieć czegoś więcej o tym zagadkowym miejscu.
Mam sprzeczne odczucia wobec,, Imperium małych piekieł ''. Interesuje mnie tematyka obozowa i chętnie sięgam po takie książki , a o podobozie Gross-Rosen w Sieniawce nie wiedziałam nic, ale i niewiele się dowiedziałam. Książka zapowiadała się bardzo dobrze, kompleks w Sieniawce otacza aura tajemnicy i autorka idąc tym tropem próbowała wyjaśnić co działo się za drutami obozu...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawa, ale i wstrząsająca książka poświęcona historii obozu Gross-Rosen oraz zbrodniczej działalności Josefa Mengele.
Ciekawa, ale i wstrząsająca książka poświęcona historii obozu Gross-Rosen oraz zbrodniczej działalności Josefa Mengele.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTaka se. Zaczyna się bardzo ciekawie, potem traci gwałtownie impet, zamienia się w szarpaninę Autorki w poszukiwaniu sam nie wiem czego. Niby poszukiwania historii obozu, niby relacje więźniów. Chaos.
Taka se. Zaczyna się bardzo ciekawie, potem traci gwałtownie impet, zamienia się w szarpaninę Autorki w poszukiwaniu sam nie wiem czego. Niby poszukiwania historii obozu, niby relacje więźniów. Chaos.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSieniawka to jeden z podobozów Gross-Rosen, potwornej maszyny śmierci składającej się ze stu podobnych miejsc rozrzuconych na terenach Polski i Czech. Tu dokonano masowej zagłady, niewolniczo wykorzystywano więźniów i przeprowadzano zbrodnicze eksperymenty medyczne.
To piekło stworzone na ziemi, to imperium małych piekieł.
Rok 2018. Joanna Lamparska wpada na trop tajemniczego laboratorium medycznego z czasów II wojny światowej, rozpoczyna śledztwo. Długie, mroczne tunele, laboratoryjne stoły, zapomniane zapiski i postrzępione relacje prowadzą do przerażającej tajemnicy, która pozostawia więcej pytań niż odpowiedzi.
Czemu służyła makabryczna pracownia w obozie Sieniawki?
Czy naziści w kompleksie podziemnych instalacji chcieli stworzyć technologię mającą przechylić szalę zwycięstwa?
Jakie skarby mogą być schowane w podziemiach obozu?
Co jeszcze kryje największy i najstraszniejszy nazistowski obóz Gross-Rosen?
Sieniawka to jeden z podobozów Gross-Rosen, potwornej maszyny śmierci składającej się ze stu podobnych miejsc rozrzuconych na terenach Polski i Czech. Tu dokonano masowej zagłady, niewolniczo wykorzystywano więźniów i przeprowadzano zbrodnicze eksperymenty medyczne.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo piekło stworzone na ziemi, to imperium małych piekieł.
Rok 2018. Joanna Lamparska wpada na trop...
Dziwna ksiazka. Autorka stara sie rozwiazac zagadke Sieniawki, podobozu Gross-Rosen. Tym jednym zdaniem strescilem cala historie.
Zachowalo sie bardzo malo dokumentow z Gross-Rosen, jak i samej Sieniawki. Dlatego Lamparska bazuje w znacznej mierze na opowiesciach mieszkancow, pasjonatow historii i tajemniczych osobnikach, ktorzy cos wiedza. Ale nie powiedza....
Wlasnie tym jest ksiazka - zlepkiem domyslow i przypuszczen, trzyma sie faktow historycznych, jednak tego co naprawde wydarzylo sie w Sieniawce nie wyjasnia.
Pozycja nie wnosi zbyt wiele do tematyki obozowej, chociaz jest to raczej reportaz niz wyssana z palca, durna opowiastka o "jakims zawodzie z Auschwitz". I chwala jej za to.
Oczywiscie pojawiaja sie opisy bestialstwa SSmanow obok ktorych nie sposob przejsc obojetnie. Jednak reszta orbituje wokol "byc moze", "istnieje prawdopodobienstwo", "mozna przyjac taka hipoteze". Ten brak konkretow znaczaco zaniza wartosc lektury. Liczylem na rozwiazanie zagadki i konkrety, dostalem dywagacje na temat Sieniawki i nic wiecej.
Raczej nie polecam, no chyba, ze jakos odsylacz do tekstow zrodlowych, z ktorych autorka korzystala.
Dziwna ksiazka. Autorka stara sie rozwiazac zagadke Sieniawki, podobozu Gross-Rosen. Tym jednym zdaniem strescilem cala historie.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZachowalo sie bardzo malo dokumentow z Gross-Rosen, jak i samej Sieniawki. Dlatego Lamparska bazuje w znacznej mierze na opowiesciach mieszkancow, pasjonatow historii i tajemniczych osobnikach, ktorzy cos wiedza. Ale nie powiedza....
Wlasnie tym...
„Imperium małych piekieł” klasyfikuje się jako literaturę faktu. Autorka w swojej książce prowadzi śledztwo w sprawie obozu Gross – Rosen. Obóz Gross – Rosen składał się z mniejszych podobozów. W 2018 roku Joanna Lamparska trafia na laboratorium medyczne, w którym w czasie II wojny światowej najprawdopodobniej prowadzono eksperymenty medyczne. Śledztwo prowadzi autorkę na Dolny Śląsk w okolice Sieniawki. Szukając odpowiedzi na różnorodne pytania dotyczące obozu Gross – Rosen konsultuje się z ekspertami, np. w dziedzinie medycyny. W treści książki znajdziemy opisy eksperymentów medycznych prowadzonych przez nazistowskich lekarzy. Książkę można potraktować jako zbiór ciekawych zdjęć bądź zbiór luźnych informacji o miejscach i osobach. Jak większość tego typu lektur jest momentami drastyczna.
Jest to mój pierwszy kontakt z twórczością Joanny Lamparskiej. Po przeczytaniu tej książki z chęcią sięgnę po inną pozycję autorstwa pani Lamparskiej. Z tą pozycją warto się zapoznać, bo o obozie Gross – Rosen nie mówi się zbyt dużo. Ta pozycja częściowo daje głos ofiarom poległym w tym miejscu. O tym obozie powinno mówić się znacznie więcej. Dla mnie to była pierwsza książka jaką w ogóle przeczytałam o tym obozie. Wg mnie książka godna polecenia.
„Imperium małych piekieł” klasyfikuje się jako literaturę faktu. Autorka w swojej książce prowadzi śledztwo w sprawie obozu Gross – Rosen. Obóz Gross – Rosen składał się z mniejszych podobozów. W 2018 roku Joanna Lamparska trafia na laboratorium medyczne, w którym w czasie II wojny światowej najprawdopodobniej prowadzono eksperymenty medyczne. Śledztwo prowadzi autorkę na...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo moja pierwsza przeczytana książka Pani Joanny i pewnie nie ostatnia,gdyż interesują mnie tematyka obozowa ,jak i tematyka tajemnic dolnego śląska.
Fakt jest taki,że bardziej zasugerowałam się,iż będzie to typowo książka opowiadająca o obozie Gross-Rosen jak jest w tytule książki ,a niestety nie jest,to nie oznacza ,iż nie jest interesująca.
Wstrząsająca lektura ,warta przeczytania,zapadnie w pamięci na długo.
To moja pierwsza przeczytana książka Pani Joanny i pewnie nie ostatnia,gdyż interesują mnie tematyka obozowa ,jak i tematyka tajemnic dolnego śląska.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFakt jest taki,że bardziej zasugerowałam się,iż będzie to typowo książka opowiadająca o obozie Gross-Rosen jak jest w tytule książki ,a niestety nie jest,to nie oznacza ,iż nie jest interesująca.
Wstrząsająca lektura ,warta...
Chyba pierwsza książka non fiction o tematyce obozowej, którą tak długo (ok. 2 tygodni) męczyłam. Niestety w tym utworze p. Lamparskiej trudno szukać rzeczywistej wartości poznawczej. W większości jej konstrukcja stanowi zlepek luźnych informacji o miejscach i osobach oraz domysłów autorki i jej bohaterów, mających chyba za zadanie nadać książce posmak tajemnicy. W całości próżno szukać jakiejś przemyślanej systematyki czy logiki poszczególnych wątków. Dobrnęłam do końca tylko dlatego, że po prostu żadnej książki nie umiem odłożyć nieskończonej.
Chyba pierwsza książka non fiction o tematyce obozowej, którą tak długo (ok. 2 tygodni) męczyłam. Niestety w tym utworze p. Lamparskiej trudno szukać rzeczywistej wartości poznawczej. W większości jej konstrukcja stanowi zlepek luźnych informacji o miejscach i osobach oraz domysłów autorki i jej bohaterów, mających chyba za zadanie nadać książce posmak tajemnicy. W całości...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPomimo bardzo trudnego i ciężkiego tematu, książkę czyta się lekko, jest wciągająca. Na pewno nie dla wrażliwców.
„Przerobiłam” już sporo pozycji o tematyce obozowej, głównie spisanych wspomnień jednak książka Pani Lamparskiej to literatura faktu w której stara się doszukać odpowiedzi na wiele pytań, wyjaśnić co Dokładnie działo się w Gross-Rosen i Sieniawce. Wiele z tych pytań pozostaje bez odpowiedzi, wiele wątków się urywa i niestety chyba już nigdy nie zostaną wyjaśnione.
Pochodzę z Dolnego Śląska, z miejscowości nie tak daleko położonej od Sieniawki a o historii tego miejsca i o jego istnieniu dowiedziałam się właśnie z tej książki.
Pomimo bardzo trudnego i ciężkiego tematu, książkę czyta się lekko, jest wciągająca. Na pewno nie dla wrażliwców.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Przerobiłam” już sporo pozycji o tematyce obozowej, głównie spisanych wspomnień jednak książka Pani Lamparskiej to literatura faktu w której stara się doszukać odpowiedzi na wiele pytań, wyjaśnić co Dokładnie działo się w Gross-Rosen i Sieniawce. Wiele z tych...
wyszłam daleko poza strefę komfortu - ciężko, smutno, straszno mi było, jak to czytałam
wyszłam daleko poza strefę komfortu - ciężko, smutno, straszno mi było, jak to czytałam
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie chcę, a raczej nie umiem ocenić tej książki.
Nie wiem czy jest to reportaż, książka historyczna czy książka popularno-naukowa.
W życiu przeczytałam już całkiem sporo książek o tematyce hitlerowskich obozów koncentracyjnych, ale ta jest dla mnie czymś zupełnie nowym.
Jest to próba naukowego i racjonalnego wyjaśnienia tego co jest niewyjaśnione od 1945 roku...
Bardzo mocna pozycja, która nie nadaje się dla osób wrażliwych, ale równocześnie pozycja dla w pewnym sensie hobbistów, bo nikt kogo temat zbrodni nazistowskich nie pochłania nie przebrnie przez opisy betonowych trumien.
Nie chcę, a raczej nie umiem ocenić tej książki.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie wiem czy jest to reportaż, książka historyczna czy książka popularno-naukowa.
W życiu przeczytałam już całkiem sporo książek o tematyce hitlerowskich obozów koncentracyjnych, ale ta jest dla mnie czymś zupełnie nowym.
Jest to próba naukowego i racjonalnego wyjaśnienia tego co jest niewyjaśnione od 1945 roku...
Bardzo...
"Sieniawka to jeden z podobozów Gross-Rosen, potwornej maszyny śmierci składającej się ze stu podobnych miejsc rozrzuconych na terenie Polski i Czech. Tu dokonywano masowej zagłady, niewolniczo wykorzystywano więźniów i przeprowadzano zbrodnicze eksperymenty medyczne. To piekło stworzone na ziemi, to imperium małych piekieł."
Książka jest momentami bardzo ciekawa, momentami nużąca, ale warto się z nią zapoznać, chociażby dlatego, że o Gross-Rosen nie mówi się za wiele. Autorka prowadzi śledztwo na terenie Sieniawki, próbuje dotrzeć do prawdy, usłyszeć krzyk zmarłych w tym miejscu ludzi. Zbliża się do rozwiązania, a potem, nie ze swojej winy, robi dwa kroki w tył. Tym samym książka rodzi więcej pytań niż odpowiedzi.
Tajemnicze podziemia, betonowe trumny, dziwaczne rynny i czające się w kątach, ukryte zło. Z tym się spotykamy podczas lektury "Imperium małych piekieł". A także ze sporą dawką historii. Tu również pojawia się on. Dr Mengele, który ze wszystkich nazistów, o których czytałam, przeraża mnie najbardziej i paradoksalnie też fascynuje. Próbuję zejść w umyśle na samo dno człowieczeństwa, aby zrozumieć co kierowało tym człowiekiem, dlaczego był jaki był i nie jestem w stanie. I to chyba dobrze. Ale gdzieś ta ciekawość we mnie jest i nie zostaje zaspokojona żadnymi źródłami, z którymi już się zapoznałam.
Zaczynając czytać książkę oznaczyłam Sieniawkę jako miejsce do odwiedzenia, ale po przeczytaniu całości nie jestem pewna czy chcę to miejsce zobaczyć i "poczuć".
"Sieniawka to jeden z podobozów Gross-Rosen, potwornej maszyny śmierci składającej się ze stu podobnych miejsc rozrzuconych na terenie Polski i Czech. Tu dokonywano masowej zagłady, niewolniczo wykorzystywano więźniów i przeprowadzano zbrodnicze eksperymenty medyczne. To piekło stworzone na ziemi, to imperium małych piekieł."
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka jest momentami bardzo ciekawa,...
Jestem milosniczką bibliotek. Ten klimat, ten zapach książek, możliwość przejścia się alejkami i wybrania interesującej nas pozycji.
2📚Właśnie w bibliotece znalazłam tę ciekawą pozycję dotyczącą nieorozwiązanych tajemnic z czasów drugiej wojny. Niestety, wbrew intrygującej zapowiedzi, pomimo ciekawej narracji, Autorka nie uzyskała odpowiedzi na kluczowe pytania zadane na początku książki. Oczywiście, nie z jej winy - historia z dociekaniem do prawdy i poszukiwaniem niewygodnych faktów nie stanowi dla dzisiejszych władz i sponsorów sprawy priorytetowej.
💀Pomimo niespełnionych nadziei na rozwiązanie tajemnicy, ciekawymi i bardzo przytłaczającymi stają się historie ludzi opisanych na przestrzeni lat, zarówno w trakcie jak i po wojnie. Nieznane dotychczas losy prześladowanych Polaków i Żydów, ale także oprawców niemieckich w obozach Gross-Rossen - wszystko to sprawia, że włos jeży się na głowie.
💀W tej książce umarli wołają o swą pamięć, o wspomnienie i modlitwę.
🔥Choć książka nie zaspokoiła mojej ciekawości - polecam, bo każda książka przypominająca o tej największej ludzkiej tragedii jaką jest IIWW jest godna polecenia - wszak nie wiemy, co trafi do poszczególnych odbiorców.
Jestem milosniczką bibliotek. Ten klimat, ten zapach książek, możliwość przejścia się alejkami i wybrania interesującej nas pozycji.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2📚Właśnie w bibliotece znalazłam tę ciekawą pozycję dotyczącą nieorozwiązanych tajemnic z czasów drugiej wojny. Niestety, wbrew intrygującej zapowiedzi, pomimo ciekawej narracji, Autorka nie uzyskała odpowiedzi na kluczowe pytania zadane na...
Joanna Lamparska kojarzona jest raczej z pogodnymi i pełnymi dreszczyku pozytywnej emocji poszukiwaniami skarbów, podziemi, zapomnianych zameczków i pałaców. Tutaj punktem wyjścia jest także zapomniane, tajemnicze miejsce. Tajemnica okazuje się przesiąknięta złą energią, autorka czuje ją podczas eksploracji miejsc, przeszukiwania dokumentów, a nawet podczas spotkań z osobami, które posiadają choćby cień domysłu, co działo się na Dolnym Śląsku pod koniec najstraszliwszej z wojen.
Jest to niezwykły przewodnik, gdyż wiedzie po miejscach związanych z Gross Rosen, najcięższym nazistowskim obozem koncentracyjnym i pracy. Miejscem przerażających eksperymentów na ludziach, wyniszczającej pracy, okrytego wciąż nimbem tajemnicy. Dlatego nie udaje się jej rozwikłać, a czas upływa, odchodzą świadkowie. Dzięki Joannie Lamparskiej wyścig z czasem jest wygrany, chociaż na jednym, małym odcinku.
Joanna Lamparska kojarzona jest raczej z pogodnymi i pełnymi dreszczyku pozytywnej emocji poszukiwaniami skarbów, podziemi, zapomnianych zameczków i pałaców. Tutaj punktem wyjścia jest także zapomniane, tajemnicze miejsce. Tajemnica okazuje się przesiąknięta złą energią, autorka czuje ją podczas eksploracji miejsc, przeszukiwania dokumentów, a nawet podczas spotkań z...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ informacją o obozie Gross Rosen spotkałem się dwa lata temu podczas zwiedzania sztolni Walimskich – schronów Riese. Podczas II wojny światowej w Górach Sowich oraz w okolicach Zamku Książ na Pogórzu Wałbrzyskim, rozpoczęto prace górnicze i budowlane na niespotykaną skalę. Na początku budowa kompleksu „Riese” była prowadzona siłami pracowników przymusowych i jeńców wojennych, a dostawcą dodatkowej siły roboczej stał się także obóz koncentracyjny Gross-Rosen z Rogoźnicy.
„Imperium małych piekieł” Joanny Lamparskiej to bardzo dobry przykład literatury faktu. Autorka doszukała się wielu szczegółów na temat funkcjonowania oraz badań prowadzonych w obozie w Rogoźnicy. Dla mnie jest idealną iskrą zapalną pobudzającą moją ciekawość, aby temat nadal zgłębiać, drążyć i wyszukiwać kolejnych faktów.
Z informacją o obozie Gross Rosen spotkałem się dwa lata temu podczas zwiedzania sztolni Walimskich – schronów Riese. Podczas II wojny światowej w Górach Sowich oraz w okolicach Zamku Książ na Pogórzu Wałbrzyskim, rozpoczęto prace górnicze i budowlane na niespotykaną skalę. Na początku budowa kompleksu „Riese” była prowadzona siłami pracowników przymusowych i jeńców...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka bardzo wciągająca, lekko się czyta, mimo że porusza trudny temat. Styl autorki jest przystosowany do każdego czytelnika, nie do naukowców i osób znających fachową terminologię. Nie jest przeładowana informacjami, ale za to jest mnóstwo przypisów, w których można znaleźć książki, po które również warto sięgnąć, ja na pewno to zrobię. Obóz Gross-Rossen jest mało znany, jest o nim niewiele informacji, Lamparka udowadnia, że to nie znaczy, że nie może dorównywać w wielu aspektach innym, ogromnym obozom, takim jak np. Auschwitz. Główną wadą tej pozycji, jest "lanie wody". Myślę, że informacje o samym obozie i badaniach, wywiadach autorki o nim zajmuje mniej więcej połowę objętości książki, pozostała część to poboczne wyjaśnienia, które według mnie nie są niezbędne. Dodatkowo te wtrącenia nie były tak ciekawe jak właśnie historia obozu, Sieniawki i Łużyckiej Grupy Poszukiwawczej. Jednak nie jest to coś co sprawia, że nie warto przeczytać "imperium małych piekieł".
Książka bardzo wciągająca, lekko się czyta, mimo że porusza trudny temat. Styl autorki jest przystosowany do każdego czytelnika, nie do naukowców i osób znających fachową terminologię. Nie jest przeładowana informacjami, ale za to jest mnóstwo przypisów, w których można znaleźć książki, po które również warto sięgnąć, ja na pewno to zrobię. Obóz Gross-Rossen jest mało...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWarta przeczytania i polecenia. Uwielbiam literaturę faktu i do tego o takiej tematyce.
Warta przeczytania i polecenia. Uwielbiam literaturę faktu i do tego o takiej tematyce.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka stawia wiele pytań i w zasadzie pozostawia je bez odpowiedzi , wiele wątków prowadzących donikąd. Owszem, jest sporo ciekawostek , ale próby wyjaśnienia czegokolwiek opierają się wyłącznie na domysłach , spodziewałam się czegoś więcej po tej książce , opis na odwrocie obiecuje więcej niż dostajemy .
Książka stawia wiele pytań i w zasadzie pozostawia je bez odpowiedzi , wiele wątków prowadzących donikąd. Owszem, jest sporo ciekawostek , ale próby wyjaśnienia czegokolwiek opierają się wyłącznie na domysłach , spodziewałam się czegoś więcej po tej książce , opis na odwrocie obiecuje więcej niż dostajemy .
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutorka, znana eksploratorka wszystkich miejsc, które skrywają tajemnice przeszłości, poszukiwaczka skarbów z drugiej wojny światowej, tym razem wyrusza na mocno zachodnie ziemie Dolnego Śląska do Sieniawki koło Bogatyni. W Kleinschönau bo tak ta miejscowość nazywała była przed wojną eksploruje podziemia byłego podobozu Gross Rosen, obecnie szpitala psychiatrycznego. Zamiast skarbów znajduje dziwne stoły sekcyjne, które skłaniają jej do rozwikłania tajemnicy - czy w tym podobozie dochodziło do eksperymentów medycznych na więźniach. Książka stanowi ciekawy przykład dziennikarstwa śledczego pozwalający po nitce dojść do doktora śmierci - Mengele, który w tym obozie również prowadził swoje chore badania.
Autorka, znana eksploratorka wszystkich miejsc, które skrywają tajemnice przeszłości, poszukiwaczka skarbów z drugiej wojny światowej, tym razem wyrusza na mocno zachodnie ziemie Dolnego Śląska do Sieniawki koło Bogatyni. W Kleinschönau bo tak ta miejscowość nazywała była przed wojną eksploruje podziemia byłego podobozu Gross Rosen, obecnie szpitala psychiatrycznego....
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa początek głęboki ukłon w stronę autorki za ogrom włożonej pracy przy pisaniu tej książki. Ale co za dużo, to niezdrowo, jak mówi ludowe przysłowie. Joanna Lamparska w swoim reportażu o nieznanej historii dolnośląskiej Sieniawki upchnęła zbyt dużo wątków pobocznych, co bardzo utrudnia zgłębienie tematu wiodącego. Jednocześnie wprowadza chaos kompozycyjny całości. Mimo to czytałam z zaciekawieniem. Głównie dzięki wprawnemu warsztatowi pisarskiemu autorki. A także podaniu wielu ciekawostek i nieznanych faktów. Pasjonatów historii zachęcam gorąco. Na pewno warto.
Na początek głęboki ukłon w stronę autorki za ogrom włożonej pracy przy pisaniu tej książki. Ale co za dużo, to niezdrowo, jak mówi ludowe przysłowie. Joanna Lamparska w swoim reportażu o nieznanej historii dolnośląskiej Sieniawki upchnęła zbyt dużo wątków pobocznych, co bardzo utrudnia zgłębienie tematu wiodącego. Jednocześnie wprowadza chaos kompozycyjny całości. Mimo to...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo moja pierwsza przeczytana książka autorki i chętnie sięgnę po kolejne. Umiejętnie drąży temat zdobywając informacje.Polecam.
To moja pierwsza przeczytana książka autorki i chętnie sięgnę po kolejne. Umiejętnie drąży temat zdobywając informacje.Polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo ciekawa i interesująca książka o obozie, o którym mało się mówi a był jednym z najcięższych obozów koncentracyjnych.
Czytając tę pozycję mamy do czynienia ze wspomnieniami ludzi którzy przeszli przez tytułowe piekło. Poznajemy w niej historię doświadczeń medycznych przeprowadzonych przez doktora Mengele oraz innych niemieckich lekarzy.
Książka jestn napisana bardzo przyjemnym językiem co jak dla mnie jest wielkim plusem.
Bardzo ciekawa i interesująca książka o obozie, o którym mało się mówi a był jednym z najcięższych obozów koncentracyjnych.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytając tę pozycję mamy do czynienia ze wspomnieniami ludzi którzy przeszli przez tytułowe piekło. Poznajemy w niej historię doświadczeń medycznych przeprowadzonych przez doktora Mengele oraz innych niemieckich lekarzy.
Książka jestn napisana bardzo...