Wiem, że wielka literatura, zwłaszcza ta, która jest lekturą szkolną, nie zachwyca. Jednak mnie cała Trylogia zachwyciła ogromnie. Dzięki Sienkiewiczowi możemy się przenieść do zupełnie innego świata, wszelkie opisy wspaniale pobudzają wyobraźnię. Czytałam całą Trylogię ponad 20 lat temu, a czuję jakby to było wczoraj.
Warto przeczytać.
Wiem, że wielka literatura, zwłaszcza ta, która jest lekturą szkolną, nie zachwyca. Jednak mnie cała Trylogia zachwyciła ogromnie. Dzięki Sienkiewiczowi możemy się przenieść do zupełnie innego świata, wszelkie opisy wspaniale pobudzają wyobraźnię. Czytałam całą Trylogię ponad 20 lat temu, a czuję jakby to było wczoraj.
Warto przeczytać.
Jest to ocena przede wszystkim wydania "Trylogii" Sienkiewicza od wydawnictwa Olesiejuk z niebieską okładką. Poszczególne powieści oceniam oddzielnie.
Na początku kupiłem "Trylogię" z czerwoną okładką, które ma mniejszy format, czcionkę i liczy 1168 stron. Później jednak zobaczyłem, że wydanie z niebieską okładką nie dość, że liczy 1300 stron to jeszcze ma większy format, jak i również o wiele większą czcionkę. Jeśli mieć "Trylogię" na półce to w jak najokazalszym wydaniu. A wydanie wielkości encyklopedii jest przepiękne. Nie jest to książka, którą zabierze się do komunikacji miejskiej czy w podróż. Jej rozmiary sprawiają, iż obchodzi się z nią inaczej niż ze zwykłą książką, o wiele bardziej odświętnie na co "Trylogia" Sienkiewicza zdecydowanie zasługuje. Mimo to i tak książka dorobiła się kilku otarć na okładce, choć starałem się z nią obchodzić ostrożnie.
W każdej z trzech części mamy kolorowe ilustracje autorstwa Marka Szyszko wyraźnie inspirowane ekranizacją Hoffmana. I tak w "Ogniem i mieczem" oraz "Potopie" obrazków jest szesnaście, a w "Panu Wołodyjowskim" osiem, jako, iż jest to najkrótsza część.
Jest to ocena przede wszystkim wydania "Trylogii" Sienkiewicza od wydawnictwa Olesiejuk z niebieską okładką. Poszczególne powieści oceniam oddzielnie.
Na początku kupiłem "Trylogię" z czerwoną okładką, które ma mniejszy format, czcionkę i liczy 1168 stron. Później jednak zobaczyłem, że wydanie z niebieską okładką nie dość, że liczy 1300 stron to jeszcze ma większy format,...
Jest to ocena przede wszystkim wydania "Trylogii" Sienkiewicza od wydawnictwa Olesiejuk z czerwoną okładką. Poszczególne powieści oceniam oddzielnie.
Na początku kupiłem to wydanie, które ma mniejszy format i liczy 1168 stron. Aż dziw, że udało się upchać w tej książce całą "Trylogię". Niektóre wydania samego "Potopu" mają jakieś 900 stron. Ma to naturalnie swoją cenę w postaci bardzo małej czcionki. Jak ktoś ma dobry wzrok i czyta przy świetle dziennym to to aż tak bardzo nie męczy oczu. Na dłuższą metę jest jednak niewygodne. Później zobaczyłem, że jest jeszcze wersja z niebieską okładką, które nie dość, że liczy 1300 stron to jeszcze ma większy format, jak i o wiele większą czcionkę. Stałem się posiadaczem również tego wydania.
Wydanie z czerwoną okładką posiada nieco czarno-białych ilustracji autorstwa Juranda Pawłowskiego. Plusem tego wydania jest to, że jest dużo poręczniejsze z racji mniejszych rozmiarów. Tym samym nie jest też aż tak podatne na zniszczenia. Wersja w większym formacie, którą głównie czytałem dorobiła się kilku otarć na okładce, choć starałem się obchodzić z nią ostrożnie. Bardziej podoba mi się też czerwona okładka, która ładniej komponuje się ze złotymi literami.
Jest to ocena przede wszystkim wydania "Trylogii" Sienkiewicza od wydawnictwa Olesiejuk z czerwoną okładką. Poszczególne powieści oceniam oddzielnie.
Na początku kupiłem to wydanie, które ma mniejszy format i liczy 1168 stron. Aż dziw, że udało się upchać w tej książce całą "Trylogię". Niektóre wydania samego "Potopu" mają jakieś 900 stron. Ma to naturalnie swoją cenę w...
" Cudze chwalicie, swego nie znacie "
St. Jachowicz.
O tych książkach musiałem napisać !!!
" Potop " to książki, które jako nastolatek, przeczytałem najwięcej razy w życiu.
Nigdy nie liczyłem ile razy, ale jestem przekonany, że co najmniej kilkanaście.
Zaczynało się, przy obiedzie, kolacji. Dla poprawienia apetytu, czasami z nudów, brałem któryś z trzech tomów, bez znaczenia który i zaczynałem czytać.
Teraz nazwałbym metodę czytania " na Araba ".
Lewa ręka zamiast do d---, trzymała książkę, prawa tradycyjnie do jedzenia.
Od zawsze mój wstręt budziły poplamione książki, wyginanie okładek, grzbietu, zaginanie rogów kartek, ślinienie palców.
To barbarzyństwo !!!
Posiłek kończyłem, czytania - nie.
Za każdym razem, załapywałem się na czytanie i nie przerywałem dopóki nie skończyłem całości. Ile nocy zerwanych ? A za jakiś czas znowu to samo ... i znowu... i znowu.
Myślę, że " Trylogia " to najbardziej poczytne książki w historii polskiej literatury.
Uważam też, że miały największy wpływ na szerzenie patriotyzmu wśród paru pokoleń Polaków.
Nikt nie jest w stanie policzyć pseudonimów przyjmowanych przez konspiratorów walczących o niepodległość Polski, a będących pierwowzorami postaci z książek.
Autor i jego książki często są krytykowane, z różnych powodów, może nawet i słusznych.
Mogą się też nie podobać.
Ale, ujmę to tak:
" PIES SZCZEKA, KARAWANA JADZIE DALEJ "
Fakt pozostanie faktem: to jedno z największych osiągnięć polskiej literatury.
Przypomnę tylko, że autor w 1905 r. otrzymał Nagrodę Nobla za całokształt twórczości... za " Wybitne osiągnięcia w dziedzinie epiki i rzadko spotykany geniusz, który wcielił w siebie ducha narodu ".
Nobel, którego nie musimy się wstydzić.
W przeciwieństwie do ostatnich ( pisałem o tym ).
Zachęcanie do czytania, mogłoby być potraktowane jako obraza.
Dlatego tylko POZDRAWIAM !!!
" Cudze chwalicie, swego nie znacie "
St. Jachowicz.
O tych książkach musiałem napisać !!!
" Potop " to książki, które jako nastolatek, przeczytałem najwięcej razy w życiu.
Nigdy nie liczyłem ile razy, ale jestem przekonany, że co najmniej kilkanaście.
Zaczynało się, przy obiedzie, kolacji. Dla poprawienia apetytu, czasami z nudów, brałem któryś z trzech tomów, bez...
Hej, "oksfordko", naprawdę to, co pisane "staropolskim jężykiem", jest "napisane topornie"? Zwłaszcza to, co pisze Sienkiewicz? Zostań już lepiej w tej multi-kulti Anglii z takimi poglądami.
Hej, "małgosiu", naprawdę w trylogii są opisy wycinania w pień niewiernych z powodów religijnych? Nie umiesz czytać ze zrozumieniem? Co za bzdury pleciesz.
Co się z wami dzieje? Czytacie co drugie zdanie? Co drugi rozdział?
Hej, "oksfordko", naprawdę to, co pisane "staropolskim jężykiem", jest "napisane topornie"? Zwłaszcza to, co pisze Sienkiewicz? Zostań już lepiej w tej multi-kulti Anglii z takimi poglądami.
Hej, "małgosiu", naprawdę w trylogii są opisy wycinania w pień niewiernych z powodów religijnych? Nie umiesz czytać ze zrozumieniem? Co za bzdury pleciesz.
Co się z wami dzieje?...
Przyznam się, że sama jako uczennica, starałam się omijać lektury szkolne szerokim łukiem. Sam pomysł by czytać coś, co jest napisane topornie, w staropolskim języku, mnie odrzucał. Wszystkie te lektury wydawały mi się nudne, bez sensu i tak w zasadzie po co w ogóle my wszyscy je czytamy? Dopiero na stare lata, kiedy człowiek stoi przed regałem z książkami i widzi tą jedną, jedyną książkę, która pokryta jest kurzem i pajęczynami, myśli sobie - przeczytam ją! A co mi szkodzi!
Tak było w moim przypadku. Swój egzemplarz książki "Pan Wołodyjowski", którego napisał Henryk Sienkiewicz, otrzymałam jeszcze w szkole. Przeleżał na mojej półce niemalże dwadzieścia lat i dopiero w tym roku postanowiłam, że sięgnę po tę pozycję i chociaż spróbuję ją przeczytać. Bałam się, że toporność tej lektury mnie dobije, wynudzę się na śmierć, połowy nie zrozumiem i ogólnie uznam tą książkę za zło koniecznie, które uczniowie muszą przejść...
Nawet nie zdajecie sobie sprawy jakie było moje zdziwienie, kiedy ta niepozorna, wydająca się być złem koniecznym książka, zaczęła mnie wciągać. "Pan Wołodyjowski", którego napisał Henryk Sienkiewicz nie jest wcale książką, w której toczą się jedynie wojny. Mamy tutaj także wątek romantyczny, ciekawych bohaterów, historyczne smaczki... wcale nie jest tak nudno jak mi się wydawało!
"Jak na mnie termin przyjdzie (a to przecież żołnierska rzecz), zaraz sobie powinnaś powiedzieć: "Nic to!" Po prostu powinnaś sobie powiedzieć: "Michał odjechał, prawda, że daleko, dalej jak stąd na Litwę, ale nic to! bo i ja za nim podążę," Baśka, no, cicho, nie płacz! Które pierwsze odjedzie, to drugiemu kwaterę przygotuje - i cała sprawa."
Wyjątkowo, w tej recenzji nie będę streszczać o czym jest mniej więcej ta pozycja. Sam tytuł mówi za siebie i możecie uznać, że jest to po prostu książka opisująca losy Pana Wołodyjowskiego, znanego także jako mały rycerz.
KONTYNUACJA RECENZJI NA BLOGU:
https://oxfordka.blogspot.com/2024/03/henryk-sienkiewicz-pan-woodyjowski.html
Przyznam się, że sama jako uczennica, starałam się omijać lektury szkolne szerokim łukiem. Sam pomysł by czytać coś, co jest napisane topornie, w staropolskim języku, mnie odrzucał. Wszystkie te lektury wydawały mi się nudne, bez sensu i tak w zasadzie po co w ogóle my wszyscy je czytamy? Dopiero na stare lata, kiedy człowiek stoi przed regałem z książkami i widzi tą jedną,...
Sienkiewicz mimo, że nie żył w czasach, kiedy dzieje się akcja wydarzeń, to jednak świetnie odwzorował ówczesne realia. Zdecydowanie każdy Polak powinien przeczytać Trylogię, albo chociaż oglądnąć film.
Sienkiewicz mimo, że nie żył w czasach, kiedy dzieje się akcja wydarzeń, to jednak świetnie odwzorował ówczesne realia. Zdecydowanie każdy Polak powinien przeczytać Trylogię, albo chociaż oglądnąć film.
Książka "Trylogia" Henryka Sienkiewicza zakupiłam jakieś pięć lat temu w jednym z marketów. Od dłuższego czasu odkładałam przygodę czytania klasyki na późniejszą chwilę.
Na dobry początek zabrałam się za "Ogniem i mieczem". "Potop" i "Pan Wołodyjowskim" zdecydowanie przeczytam później.
Książka w twardej oprawie, czcionka drobna, ilustracje przyciągają wzrok. To grube tomiszcze to moje wyzwanie do dokończenia czytania jeszcze w tym roku. W liceum nie przywiązywałam większej uwagi do detali i wszystkiego, co z perspektywy upływu czasu nabiera sensu i innych barw.
Wydarzenia rozpoczynają się w 1648 roku, gdzie Bohdan Chmielnicki (wódz kozacki) przygotowuje powstanie przeciw Rzeczypospolitej. Jan Skrzetuski przypadkowo ratuje wodzowi kozackiemu życie, co w przyszłości będzie jego dobrą kartą, ponieważ posłując na Sicz zostaje uwięziony. W Rozłogach, gdzie czeka jego ukochana Helena dochodzi do pewnego incydentu, gdzie kobieta ucieka z Zagłobą. Niestety zostaje uwięziona przez Bohuna u wiedźmy Horpyny.
Chyba większość czytelników wie, jak zakończy się ta historia. Nie będę zdradzała więcej.
Główne motywy w pierwszym tomie trylogii to władza, rycerze i miłosny trójkąt z szczęśliwej i nieszczęśliwej miłości.
Książka "Trylogia" Henryka Sienkiewicza zakupiłam jakieś pięć lat temu w jednym z marketów. Od dłuższego czasu odkładałam przygodę czytania klasyki na późniejszą chwilę.
Na dobry początek zabrałam się za "Ogniem i mieczem". "Potop" i "Pan Wołodyjowskim" zdecydowanie przeczytam później.
Książka w twardej oprawie, czcionka drobna, ilustracje przyciągają wzrok. To grube...
Skończyłam w końcu to wybitne dzieło. Fakt faktem, czytałam je bardzo długo, ale Trylogia nie należy do dzieł, które przeczyta się szybko. I szczerze jestem zaskoczona, za aż tak mi się ona spodobała. Kocham Skrzetuskiego, płakałam przez Wołodyjowskiego, śmiałam się przez Zagłobę, a premiana Kmicica mnie zachwyciła. Bardzo polecam
Skończyłam w końcu to wybitne dzieło. Fakt faktem, czytałam je bardzo długo, ale Trylogia nie należy do dzieł, które przeczyta się szybko. I szczerze jestem zaskoczona, za aż tak mi się ona spodobała. Kocham Skrzetuskiego, płakałam przez Wołodyjowskiego, śmiałam się przez Zagłobę, a premiana Kmicica mnie zachwyciła. Bardzo polecam
Wyjątkowa trylogia i wyjątkowe wydanie. Od jakiegoś czasu miałam ogromną ochotę powrócić do Sienkiewicza. Kiedyś nie zrobiła na mnie takiego wrażenia i teraz rozumiem dlaczego mogła się nie podobać uczniom w szkołach. Do tego typu książek potrzebne jest zainteresowanie tematem i ochota do czytania. Fabuła jest niezwykle wciągająca, sceny batalistyczne zostały świetnie przedstawione, całe tło historyczne i opisy postaci są wręcz namacalne. Zakończenie trylogii bardzo trafne. Fajnie było się zatracić w XVII wiecznej patriotycznej Polsce. Polecam
Wyjątkowa trylogia i wyjątkowe wydanie. Od jakiegoś czasu miałam ogromną ochotę powrócić do Sienkiewicza. Kiedyś nie zrobiła na mnie takiego wrażenia i teraz rozumiem dlaczego mogła się nie podobać uczniom w szkołach. Do tego typu książek potrzebne jest zainteresowanie tematem i ochota do czytania. Fabuła jest niezwykle wciągająca, sceny batalistyczne zostały świetnie...
"Trylogia". Jednak jestem tu rozdarta. Od godziny biję się z myślami. Z jednej strony kocham ją miłością gorącą, długoletnią (choć całość przeczytałam dopiero w czasach studenckich) i ofiarną - pamiętam jak kiedyś spędziłam z nią dwa tygodnie chorobowego, które dostałam od... okulisty. :D
Z drugiej strony - na wspomnienie "rzezi niewiernych" cierpnie mi skóra... :((( Nie mam na myśli opisów okrucieństwa, ale pochwałę "wycinania w pień" innowierców w imię wiary na dodatek. Rozumiem prawa epoki, w której powstawała itd., ale moje dzieci ("Potop" jest lekturą) już tego nie łykają. Trudnością dla nich jest język i obszerne opisy, ale wspomniany problem - przeszkodą nie do pokonania. Nie mogę, nie mogę zostawić 10/10...
"Trylogia". Jednak jestem tu rozdarta. Od godziny biję się z myślami. Z jednej strony kocham ją miłością gorącą, długoletnią (choć całość przeczytałam dopiero w czasach studenckich) i ofiarną - pamiętam jak kiedyś spędziłam z nią dwa tygodnie chorobowego, które dostałam od... okulisty. :D
Z drugiej strony - na wspomnienie "rzezi niewiernych" cierpnie mi skóra... :((( Nie...
Uważam, że system oświaty robi krzywdę młodym ludziom, a przede wszystkim Sienkiewiczowi.
Trylogia jest to arcydzieło pod każdym względem - zgodność historyczna (choć trochę idealizuje pewne postacie), wybitny język oraz niesamowite poczucie humoru bijące zwłaszcza od mojego ulubionego Pana Onufrego Zagłoby.
To wybitne dzieło jest zbyt wcześnie wprowadzane do systemu szkolnictwa jako lektura obowiązkowa (ja miałem w wieku gimnazjalnym), a dosyć spora ilość stron oraz dość trudny archaiczny język nie jest zachęcający dla młodzieży.
Jak już wyżej pisałem, Sienkiewicza musiałem czytać w gimnazjum, przez co go nie doceniałem. Dopiero dojrzewając odpowiednio, sam się zmotywowałem do zapoznania się na nowo z jego twórczością i wcale nie żałuję. Tyle radości dostarczyła mi ta lektura, jak żadna inna.
Gorąco polecam!
P.S. Oczywiście, że świat Sienkiewicza jest zero-jedynkowy, MY dobrzy, ONI źli. Jednakże należy zwrócić uwagę na czasy i cel, który przyświecał autorowi, a mianowicie, wzbudzenie świadomości narodowej wśród Polaków żyjących pod zaborami oraz danie im bohaterów do naśladowania, którzy byli ówcześnie potrzebni.
Uważam, że system oświaty robi krzywdę młodym ludziom, a przede wszystkim Sienkiewiczowi.
Trylogia jest to arcydzieło pod każdym względem - zgodność historyczna (choć trochę idealizuje pewne postacie), wybitny język oraz niesamowite poczucie humoru bijące zwłaszcza od mojego ulubionego Pana Onufrego Zagłoby.
To wybitne dzieło jest zbyt wcześnie wprowadzane do systemu...
Główni bohaterowie mają same dobre cechy i są niezniszczalni, główne bohaterki to mimozy. Natomiast "ci źli" są ich przeciwieństwem, nie mają ŻADNYCH zalet a ich jedyną aspiracją życiową jest zaszkodzenie głównemu bohaterowi.
Główni bohaterowie mają same dobre cechy i są niezniszczalni, główne bohaterki to mimozy. Natomiast "ci źli" są ich przeciwieństwem, nie mają ŻADNYCH zalet a ich jedyną aspiracją życiową jest zaszkodzenie głównemu bohaterowi.
Książkę przeczytałem w szkole średniej - lekturą obowiązkową był "Potop" ale klimat sienkiewiczowski tak mnie wciągnął, że przeczytałem całą TRYLOGIĘ. Do dziś chętnie sięgam po powieści historyczne, których akcja dzieje się w burzliwym dla Rzeczypospolitej XVII wieku. To piękne wydanie TRYLOGII, uzupełnione klimatycznymi grafikami - stało się od wczoraj ozdobą mojej biblioteczki.
Książkę przeczytałem w szkole średniej - lekturą obowiązkową był "Potop" ale klimat sienkiewiczowski tak mnie wciągnął, że przeczytałem całą TRYLOGIĘ. Do dziś chętnie sięgam po powieści historyczne, których akcja dzieje się w burzliwym dla Rzeczypospolitej XVII wieku. To piękne wydanie TRYLOGII, uzupełnione klimatycznymi grafikami - stało się od wczoraj ozdobą mojej...
O samej treści już pisałem, więc krótko o drugim zbiorczym wydaniu, które ozdobiło moją półkę. Ozdobiło, bo skóropodobna oprawa Wydawnictwa Dragon robi wrażenie, podobnie jak rozmiar księgi. Ogromnym plusem tego wydania jest fakt, że książka jest lżejsza, niż się wydaje. Ilustracje też są wierne i klimatyczne (zwłaszcza w "Ogniem i Mieczem") i dobrze korespondują z tekstem (przynajmniej w większości). Czcionka nie imponuje wprawdzie rozmiarem, ale na każdą stronę przypadają dwa łamy, co pozwala uniknąć konieczności śledzenia tekstu palcem, by nie czytać tego samego dwa razy. Wydanie trudno dostępne, ale jeżeli ktoś chce mieć naprawdę wyjątkowe wydanie Trylogii, to polecam!
O samej treści już pisałem, więc krótko o drugim zbiorczym wydaniu, które ozdobiło moją półkę. Ozdobiło, bo skóropodobna oprawa Wydawnictwa Dragon robi wrażenie, podobnie jak rozmiar księgi. Ogromnym plusem tego wydania jest fakt, że książka jest lżejsza, niż się wydaje. Ilustracje też są wierne i klimatyczne (zwłaszcza w "Ogniem i Mieczem") i dobrze korespondują z tekstem...
Ocena tyle treści, ile wydania, które Wydawnictwo Olejesiuk ozdobiło pięknymi, kolorowymi ilustracjami (umieszczonymi na osobnych kartach). Sienkiewiczowska Trylogia to wciąż świetne powieści historyczne, choć ze względu na stylizowany język wypowiedzi (skądinąd znakomity, co łatwo dostrzec można zwłaszcza po lekturze Biblii w przekładzie ks. Jakuba Wujka, ponieważ wydarzenia z Trylogii rozpoczynają się ledwie pół wieku od rzeczywistego wydania tego tłumaczenia) i łacińskie wtręty (brak przypisów można poczytać za minus wydania, ale ich obecność dałaby zapewne efekt kolejnych dziesiątek stron, a przecież ta księga jest już wystarczająco gruba) nie jest łatwą w odbiorze dla młodszego czytelnika. Nie zmienia to jednak mojej opinii o historiach zawartych w tym tomiszczu, które po swojej pierwszej w życiu lekturze będę cenić już zawsze bardzo wysoko!
Ocena tyle treści, ile wydania, które Wydawnictwo Olejesiuk ozdobiło pięknymi, kolorowymi ilustracjami (umieszczonymi na osobnych kartach). Sienkiewiczowska Trylogia to wciąż świetne powieści historyczne, choć ze względu na stylizowany język wypowiedzi (skądinąd znakomity, co łatwo dostrzec można zwłaszcza po lekturze Biblii w przekładzie ks. Jakuba Wujka, ponieważ...
Wstyd się przyznać, że dopiero teraz przeczytałam ,,Ogniem i mieczem". Sienkiewicza od zawsze hołubię, więc sama jestem zaskoczona, że tak mi zeszło.
W czasie czytania pierwszych stron należy przestawić się na sienkiewiczowski sposób pisania... a potem leci jak z bata strzelił.
Wspaniała klasyka: wierność, męstwo, Bóg, honor, ojczyzna.
W tle miłość po grób, zemsta, zbiegi okoliczności i powstanie Chmielnickiego.
Skrzetuski, Zagłoba, Wołodyjowski, Bohun.. i stepy Ukrainy.
Coś wspaniałego.
Wstyd się przyznać, że dopiero teraz przeczytałam ,,Ogniem i mieczem". Sienkiewicza od zawsze hołubię, więc sama jestem zaskoczona, że tak mi zeszło.
W czasie czytania pierwszych stron należy przestawić się na sienkiewiczowski sposób pisania... a potem leci jak z bata strzelił.
Wspaniała klasyka: wierność, męstwo, Bóg, honor, ojczyzna.
W tle miłość po grób, zemsta, zbiegi...
Genialna. Prawdziwe arcydzieło. Przekonywujące opisy, świetna fabuła, doskonale rozegrane wątki, dobrze przedstawieni bohaterowie, świetnie oddane realia... Można wyliczać zalety w nieskończoność. Najbardziej jednak przypadł mi do gustu stylizowany język i niepowtarzalny styl autora.
Genialna. Prawdziwe arcydzieło. Przekonywujące opisy, świetna fabuła, doskonale rozegrane wątki, dobrze przedstawieni bohaterowie, świetnie oddane realia... Można wyliczać zalety w nieskończoność. Najbardziej jednak przypadł mi do gustu stylizowany język i niepowtarzalny styl autora.
Pierwsza historyczna powiesc (a wlasciwie cykl powiesci) jaka przeczytalam - to dzieki niej pokochalam ten gatunek. Ludzie nie przepadaja za trylogai bo jest przymusowo nam serwowana w szkole. To jednak ksiazki zaslugujace na uwage i szacunek.
Pierwsza historyczna powiesc (a wlasciwie cykl powiesci) jaka przeczytalam - to dzieki niej pokochalam ten gatunek. Ludzie nie przepadaja za trylogai bo jest przymusowo nam serwowana w szkole. To jednak ksiazki zaslugujace na uwage i szacunek.
9.5
9.5
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCo tu gadać, arcydzieło to arcydzieło. Szacun panie Henryku!
Co tu gadać, arcydzieło to arcydzieło. Szacun panie Henryku!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWiem, że wielka literatura, zwłaszcza ta, która jest lekturą szkolną, nie zachwyca. Jednak mnie cała Trylogia zachwyciła ogromnie. Dzięki Sienkiewiczowi możemy się przenieść do zupełnie innego świata, wszelkie opisy wspaniale pobudzają wyobraźnię. Czytałam całą Trylogię ponad 20 lat temu, a czuję jakby to było wczoraj.
Warto przeczytać.
Wiem, że wielka literatura, zwłaszcza ta, która jest lekturą szkolną, nie zachwyca. Jednak mnie cała Trylogia zachwyciła ogromnie. Dzięki Sienkiewiczowi możemy się przenieść do zupełnie innego świata, wszelkie opisy wspaniale pobudzają wyobraźnię. Czytałam całą Trylogię ponad 20 lat temu, a czuję jakby to było wczoraj.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWarto przeczytać.
Klasyka.
Klasyka.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest to ocena przede wszystkim wydania "Trylogii" Sienkiewicza od wydawnictwa Olesiejuk z niebieską okładką. Poszczególne powieści oceniam oddzielnie.
Na początku kupiłem "Trylogię" z czerwoną okładką, które ma mniejszy format, czcionkę i liczy 1168 stron. Później jednak zobaczyłem, że wydanie z niebieską okładką nie dość, że liczy 1300 stron to jeszcze ma większy format, jak i również o wiele większą czcionkę. Jeśli mieć "Trylogię" na półce to w jak najokazalszym wydaniu. A wydanie wielkości encyklopedii jest przepiękne. Nie jest to książka, którą zabierze się do komunikacji miejskiej czy w podróż. Jej rozmiary sprawiają, iż obchodzi się z nią inaczej niż ze zwykłą książką, o wiele bardziej odświętnie na co "Trylogia" Sienkiewicza zdecydowanie zasługuje. Mimo to i tak książka dorobiła się kilku otarć na okładce, choć starałem się z nią obchodzić ostrożnie.
W każdej z trzech części mamy kolorowe ilustracje autorstwa Marka Szyszko wyraźnie inspirowane ekranizacją Hoffmana. I tak w "Ogniem i mieczem" oraz "Potopie" obrazków jest szesnaście, a w "Panu Wołodyjowskim" osiem, jako, iż jest to najkrótsza część.
Jest to ocena przede wszystkim wydania "Trylogii" Sienkiewicza od wydawnictwa Olesiejuk z niebieską okładką. Poszczególne powieści oceniam oddzielnie.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa początku kupiłem "Trylogię" z czerwoną okładką, które ma mniejszy format, czcionkę i liczy 1168 stron. Później jednak zobaczyłem, że wydanie z niebieską okładką nie dość, że liczy 1300 stron to jeszcze ma większy format,...
Jest to ocena przede wszystkim wydania "Trylogii" Sienkiewicza od wydawnictwa Olesiejuk z czerwoną okładką. Poszczególne powieści oceniam oddzielnie.
Na początku kupiłem to wydanie, które ma mniejszy format i liczy 1168 stron. Aż dziw, że udało się upchać w tej książce całą "Trylogię". Niektóre wydania samego "Potopu" mają jakieś 900 stron. Ma to naturalnie swoją cenę w postaci bardzo małej czcionki. Jak ktoś ma dobry wzrok i czyta przy świetle dziennym to to aż tak bardzo nie męczy oczu. Na dłuższą metę jest jednak niewygodne. Później zobaczyłem, że jest jeszcze wersja z niebieską okładką, które nie dość, że liczy 1300 stron to jeszcze ma większy format, jak i o wiele większą czcionkę. Stałem się posiadaczem również tego wydania.
Wydanie z czerwoną okładką posiada nieco czarno-białych ilustracji autorstwa Juranda Pawłowskiego. Plusem tego wydania jest to, że jest dużo poręczniejsze z racji mniejszych rozmiarów. Tym samym nie jest też aż tak podatne na zniszczenia. Wersja w większym formacie, którą głównie czytałem dorobiła się kilku otarć na okładce, choć starałem się obchodzić z nią ostrożnie. Bardziej podoba mi się też czerwona okładka, która ładniej komponuje się ze złotymi literami.
Jest to ocena przede wszystkim wydania "Trylogii" Sienkiewicza od wydawnictwa Olesiejuk z czerwoną okładką. Poszczególne powieści oceniam oddzielnie.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa początku kupiłem to wydanie, które ma mniejszy format i liczy 1168 stron. Aż dziw, że udało się upchać w tej książce całą "Trylogię". Niektóre wydania samego "Potopu" mają jakieś 900 stron. Ma to naturalnie swoją cenę w...
" Cudze chwalicie, swego nie znacie "
St. Jachowicz.
O tych książkach musiałem napisać !!!
" Potop " to książki, które jako nastolatek, przeczytałem najwięcej razy w życiu.
Nigdy nie liczyłem ile razy, ale jestem przekonany, że co najmniej kilkanaście.
Zaczynało się, przy obiedzie, kolacji. Dla poprawienia apetytu, czasami z nudów, brałem któryś z trzech tomów, bez znaczenia który i zaczynałem czytać.
Teraz nazwałbym metodę czytania " na Araba ".
Lewa ręka zamiast do d---, trzymała książkę, prawa tradycyjnie do jedzenia.
Od zawsze mój wstręt budziły poplamione książki, wyginanie okładek, grzbietu, zaginanie rogów kartek, ślinienie palców.
To barbarzyństwo !!!
Posiłek kończyłem, czytania - nie.
Za każdym razem, załapywałem się na czytanie i nie przerywałem dopóki nie skończyłem całości. Ile nocy zerwanych ? A za jakiś czas znowu to samo ... i znowu... i znowu.
Myślę, że " Trylogia " to najbardziej poczytne książki w historii polskiej literatury.
Uważam też, że miały największy wpływ na szerzenie patriotyzmu wśród paru pokoleń Polaków.
Nikt nie jest w stanie policzyć pseudonimów przyjmowanych przez konspiratorów walczących o niepodległość Polski, a będących pierwowzorami postaci z książek.
Autor i jego książki często są krytykowane, z różnych powodów, może nawet i słusznych.
Mogą się też nie podobać.
Ale, ujmę to tak:
" PIES SZCZEKA, KARAWANA JADZIE DALEJ "
Fakt pozostanie faktem: to jedno z największych osiągnięć polskiej literatury.
Przypomnę tylko, że autor w 1905 r. otrzymał Nagrodę Nobla za całokształt twórczości... za " Wybitne osiągnięcia w dziedzinie epiki i rzadko spotykany geniusz, który wcielił w siebie ducha narodu ".
Nobel, którego nie musimy się wstydzić.
W przeciwieństwie do ostatnich ( pisałem o tym ).
Zachęcanie do czytania, mogłoby być potraktowane jako obraza.
Dlatego tylko POZDRAWIAM !!!
" Cudze chwalicie, swego nie znacie "
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSt. Jachowicz.
O tych książkach musiałem napisać !!!
" Potop " to książki, które jako nastolatek, przeczytałem najwięcej razy w życiu.
Nigdy nie liczyłem ile razy, ale jestem przekonany, że co najmniej kilkanaście.
Zaczynało się, przy obiedzie, kolacji. Dla poprawienia apetytu, czasami z nudów, brałem któryś z trzech tomów, bez...
Jak nie kochać Trylogii. Nie ma sobie równych.
Jak nie kochać Trylogii. Nie ma sobie równych.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHej, "oksfordko", naprawdę to, co pisane "staropolskim jężykiem", jest "napisane topornie"? Zwłaszcza to, co pisze Sienkiewicz? Zostań już lepiej w tej multi-kulti Anglii z takimi poglądami.
Hej, "małgosiu", naprawdę w trylogii są opisy wycinania w pień niewiernych z powodów religijnych? Nie umiesz czytać ze zrozumieniem? Co za bzdury pleciesz.
Co się z wami dzieje? Czytacie co drugie zdanie? Co drugi rozdział?
Hej, "oksfordko", naprawdę to, co pisane "staropolskim jężykiem", jest "napisane topornie"? Zwłaszcza to, co pisze Sienkiewicz? Zostań już lepiej w tej multi-kulti Anglii z takimi poglądami.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHej, "małgosiu", naprawdę w trylogii są opisy wycinania w pień niewiernych z powodów religijnych? Nie umiesz czytać ze zrozumieniem? Co za bzdury pleciesz.
Co się z wami dzieje?...
Przyznam się, że sama jako uczennica, starałam się omijać lektury szkolne szerokim łukiem. Sam pomysł by czytać coś, co jest napisane topornie, w staropolskim języku, mnie odrzucał. Wszystkie te lektury wydawały mi się nudne, bez sensu i tak w zasadzie po co w ogóle my wszyscy je czytamy? Dopiero na stare lata, kiedy człowiek stoi przed regałem z książkami i widzi tą jedną, jedyną książkę, która pokryta jest kurzem i pajęczynami, myśli sobie - przeczytam ją! A co mi szkodzi!
Tak było w moim przypadku. Swój egzemplarz książki "Pan Wołodyjowski", którego napisał Henryk Sienkiewicz, otrzymałam jeszcze w szkole. Przeleżał na mojej półce niemalże dwadzieścia lat i dopiero w tym roku postanowiłam, że sięgnę po tę pozycję i chociaż spróbuję ją przeczytać. Bałam się, że toporność tej lektury mnie dobije, wynudzę się na śmierć, połowy nie zrozumiem i ogólnie uznam tą książkę za zło koniecznie, które uczniowie muszą przejść...
Nawet nie zdajecie sobie sprawy jakie było moje zdziwienie, kiedy ta niepozorna, wydająca się być złem koniecznym książka, zaczęła mnie wciągać. "Pan Wołodyjowski", którego napisał Henryk Sienkiewicz nie jest wcale książką, w której toczą się jedynie wojny. Mamy tutaj także wątek romantyczny, ciekawych bohaterów, historyczne smaczki... wcale nie jest tak nudno jak mi się wydawało!
"Jak na mnie termin przyjdzie (a to przecież żołnierska rzecz), zaraz sobie powinnaś powiedzieć: "Nic to!" Po prostu powinnaś sobie powiedzieć: "Michał odjechał, prawda, że daleko, dalej jak stąd na Litwę, ale nic to! bo i ja za nim podążę," Baśka, no, cicho, nie płacz! Które pierwsze odjedzie, to drugiemu kwaterę przygotuje - i cała sprawa."
Wyjątkowo, w tej recenzji nie będę streszczać o czym jest mniej więcej ta pozycja. Sam tytuł mówi za siebie i możecie uznać, że jest to po prostu książka opisująca losy Pana Wołodyjowskiego, znanego także jako mały rycerz.
KONTYNUACJA RECENZJI NA BLOGU:
https://oxfordka.blogspot.com/2024/03/henryk-sienkiewicz-pan-woodyjowski.html
Przyznam się, że sama jako uczennica, starałam się omijać lektury szkolne szerokim łukiem. Sam pomysł by czytać coś, co jest napisane topornie, w staropolskim języku, mnie odrzucał. Wszystkie te lektury wydawały mi się nudne, bez sensu i tak w zasadzie po co w ogóle my wszyscy je czytamy? Dopiero na stare lata, kiedy człowiek stoi przed regałem z książkami i widzi tą jedną,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSienkiewicz mimo, że nie żył w czasach, kiedy dzieje się akcja wydarzeń, to jednak świetnie odwzorował ówczesne realia. Zdecydowanie każdy Polak powinien przeczytać Trylogię, albo chociaż oglądnąć film.
Sienkiewicz mimo, że nie żył w czasach, kiedy dzieje się akcja wydarzeń, to jednak świetnie odwzorował ówczesne realia. Zdecydowanie każdy Polak powinien przeczytać Trylogię, albo chociaż oglądnąć film.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka "Trylogia" Henryka Sienkiewicza zakupiłam jakieś pięć lat temu w jednym z marketów. Od dłuższego czasu odkładałam przygodę czytania klasyki na późniejszą chwilę.
Na dobry początek zabrałam się za "Ogniem i mieczem". "Potop" i "Pan Wołodyjowskim" zdecydowanie przeczytam później.
Książka w twardej oprawie, czcionka drobna, ilustracje przyciągają wzrok. To grube tomiszcze to moje wyzwanie do dokończenia czytania jeszcze w tym roku. W liceum nie przywiązywałam większej uwagi do detali i wszystkiego, co z perspektywy upływu czasu nabiera sensu i innych barw.
Wydarzenia rozpoczynają się w 1648 roku, gdzie Bohdan Chmielnicki (wódz kozacki) przygotowuje powstanie przeciw Rzeczypospolitej. Jan Skrzetuski przypadkowo ratuje wodzowi kozackiemu życie, co w przyszłości będzie jego dobrą kartą, ponieważ posłując na Sicz zostaje uwięziony. W Rozłogach, gdzie czeka jego ukochana Helena dochodzi do pewnego incydentu, gdzie kobieta ucieka z Zagłobą. Niestety zostaje uwięziona przez Bohuna u wiedźmy Horpyny.
Chyba większość czytelników wie, jak zakończy się ta historia. Nie będę zdradzała więcej.
Główne motywy w pierwszym tomie trylogii to władza, rycerze i miłosny trójkąt z szczęśliwej i nieszczęśliwej miłości.
Książka "Trylogia" Henryka Sienkiewicza zakupiłam jakieś pięć lat temu w jednym z marketów. Od dłuższego czasu odkładałam przygodę czytania klasyki na późniejszą chwilę.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa dobry początek zabrałam się za "Ogniem i mieczem". "Potop" i "Pan Wołodyjowskim" zdecydowanie przeczytam później.
Książka w twardej oprawie, czcionka drobna, ilustracje przyciągają wzrok. To grube...
Po raz kolejny, po kilkunastu latach - uczta...
Po raz kolejny, po kilkunastu latach - uczta...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSkończyłam w końcu to wybitne dzieło. Fakt faktem, czytałam je bardzo długo, ale Trylogia nie należy do dzieł, które przeczyta się szybko. I szczerze jestem zaskoczona, za aż tak mi się ona spodobała. Kocham Skrzetuskiego, płakałam przez Wołodyjowskiego, śmiałam się przez Zagłobę, a premiana Kmicica mnie zachwyciła. Bardzo polecam
Skończyłam w końcu to wybitne dzieło. Fakt faktem, czytałam je bardzo długo, ale Trylogia nie należy do dzieł, które przeczyta się szybko. I szczerze jestem zaskoczona, za aż tak mi się ona spodobała. Kocham Skrzetuskiego, płakałam przez Wołodyjowskiego, śmiałam się przez Zagłobę, a premiana Kmicica mnie zachwyciła. Bardzo polecam
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNic lepszego nie zostało napisane. Dzięki Sienkiewicz teraz płać mi za psychologa.
Nic lepszego nie zostało napisane. Dzięki Sienkiewicz teraz płać mi za psychologa.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWyjątkowa trylogia i wyjątkowe wydanie. Od jakiegoś czasu miałam ogromną ochotę powrócić do Sienkiewicza. Kiedyś nie zrobiła na mnie takiego wrażenia i teraz rozumiem dlaczego mogła się nie podobać uczniom w szkołach. Do tego typu książek potrzebne jest zainteresowanie tematem i ochota do czytania. Fabuła jest niezwykle wciągająca, sceny batalistyczne zostały świetnie przedstawione, całe tło historyczne i opisy postaci są wręcz namacalne. Zakończenie trylogii bardzo trafne. Fajnie było się zatracić w XVII wiecznej patriotycznej Polsce. Polecam
Wyjątkowa trylogia i wyjątkowe wydanie. Od jakiegoś czasu miałam ogromną ochotę powrócić do Sienkiewicza. Kiedyś nie zrobiła na mnie takiego wrażenia i teraz rozumiem dlaczego mogła się nie podobać uczniom w szkołach. Do tego typu książek potrzebne jest zainteresowanie tematem i ochota do czytania. Fabuła jest niezwykle wciągająca, sceny batalistyczne zostały świetnie...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Trylogia". Jednak jestem tu rozdarta. Od godziny biję się z myślami. Z jednej strony kocham ją miłością gorącą, długoletnią (choć całość przeczytałam dopiero w czasach studenckich) i ofiarną - pamiętam jak kiedyś spędziłam z nią dwa tygodnie chorobowego, które dostałam od... okulisty. :D
Z drugiej strony - na wspomnienie "rzezi niewiernych" cierpnie mi skóra... :((( Nie mam na myśli opisów okrucieństwa, ale pochwałę "wycinania w pień" innowierców w imię wiary na dodatek. Rozumiem prawa epoki, w której powstawała itd., ale moje dzieci ("Potop" jest lekturą) już tego nie łykają. Trudnością dla nich jest język i obszerne opisy, ale wspomniany problem - przeszkodą nie do pokonania. Nie mogę, nie mogę zostawić 10/10...
"Trylogia". Jednak jestem tu rozdarta. Od godziny biję się z myślami. Z jednej strony kocham ją miłością gorącą, długoletnią (choć całość przeczytałam dopiero w czasach studenckich) i ofiarną - pamiętam jak kiedyś spędziłam z nią dwa tygodnie chorobowego, które dostałam od... okulisty. :D
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ drugiej strony - na wspomnienie "rzezi niewiernych" cierpnie mi skóra... :((( Nie...
W dzisiejszych czasach trudna do czytania (język), ale warto. Klasyk opisujący kawał historii.
W dzisiejszych czasach trudna do czytania (język), ale warto. Klasyk opisujący kawał historii.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUważam, że system oświaty robi krzywdę młodym ludziom, a przede wszystkim Sienkiewiczowi.
Trylogia jest to arcydzieło pod każdym względem - zgodność historyczna (choć trochę idealizuje pewne postacie), wybitny język oraz niesamowite poczucie humoru bijące zwłaszcza od mojego ulubionego Pana Onufrego Zagłoby.
To wybitne dzieło jest zbyt wcześnie wprowadzane do systemu szkolnictwa jako lektura obowiązkowa (ja miałem w wieku gimnazjalnym), a dosyć spora ilość stron oraz dość trudny archaiczny język nie jest zachęcający dla młodzieży.
Jak już wyżej pisałem, Sienkiewicza musiałem czytać w gimnazjum, przez co go nie doceniałem. Dopiero dojrzewając odpowiednio, sam się zmotywowałem do zapoznania się na nowo z jego twórczością i wcale nie żałuję. Tyle radości dostarczyła mi ta lektura, jak żadna inna.
Gorąco polecam!
P.S. Oczywiście, że świat Sienkiewicza jest zero-jedynkowy, MY dobrzy, ONI źli. Jednakże należy zwrócić uwagę na czasy i cel, który przyświecał autorowi, a mianowicie, wzbudzenie świadomości narodowej wśród Polaków żyjących pod zaborami oraz danie im bohaterów do naśladowania, którzy byli ówcześnie potrzebni.
Uważam, że system oświaty robi krzywdę młodym ludziom, a przede wszystkim Sienkiewiczowi.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrylogia jest to arcydzieło pod każdym względem - zgodność historyczna (choć trochę idealizuje pewne postacie), wybitny język oraz niesamowite poczucie humoru bijące zwłaszcza od mojego ulubionego Pana Onufrego Zagłoby.
To wybitne dzieło jest zbyt wcześnie wprowadzane do systemu...
Główni bohaterowie mają same dobre cechy i są niezniszczalni, główne bohaterki to mimozy. Natomiast "ci źli" są ich przeciwieństwem, nie mają ŻADNYCH zalet a ich jedyną aspiracją życiową jest zaszkodzenie głównemu bohaterowi.
Główni bohaterowie mają same dobre cechy i są niezniszczalni, główne bohaterki to mimozy. Natomiast "ci źli" są ich przeciwieństwem, nie mają ŻADNYCH zalet a ich jedyną aspiracją życiową jest zaszkodzenie głównemu bohaterowi.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka do której zawsze warto wrócić.
Książka do której zawsze warto wrócić.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążkę przeczytałem w szkole średniej - lekturą obowiązkową był "Potop" ale klimat sienkiewiczowski tak mnie wciągnął, że przeczytałem całą TRYLOGIĘ. Do dziś chętnie sięgam po powieści historyczne, których akcja dzieje się w burzliwym dla Rzeczypospolitej XVII wieku. To piękne wydanie TRYLOGII, uzupełnione klimatycznymi grafikami - stało się od wczoraj ozdobą mojej biblioteczki.
Książkę przeczytałem w szkole średniej - lekturą obowiązkową był "Potop" ale klimat sienkiewiczowski tak mnie wciągnął, że przeczytałem całą TRYLOGIĘ. Do dziś chętnie sięgam po powieści historyczne, których akcja dzieje się w burzliwym dla Rzeczypospolitej XVII wieku. To piękne wydanie TRYLOGII, uzupełnione klimatycznymi grafikami - stało się od wczoraj ozdobą mojej...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOkropne wydanie, czcionka chyba siódemka, nie da się czytać...
Okropne wydanie, czcionka chyba siódemka, nie da się czytać...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toO samej treści już pisałem, więc krótko o drugim zbiorczym wydaniu, które ozdobiło moją półkę. Ozdobiło, bo skóropodobna oprawa Wydawnictwa Dragon robi wrażenie, podobnie jak rozmiar księgi. Ogromnym plusem tego wydania jest fakt, że książka jest lżejsza, niż się wydaje. Ilustracje też są wierne i klimatyczne (zwłaszcza w "Ogniem i Mieczem") i dobrze korespondują z tekstem (przynajmniej w większości). Czcionka nie imponuje wprawdzie rozmiarem, ale na każdą stronę przypadają dwa łamy, co pozwala uniknąć konieczności śledzenia tekstu palcem, by nie czytać tego samego dwa razy. Wydanie trudno dostępne, ale jeżeli ktoś chce mieć naprawdę wyjątkowe wydanie Trylogii, to polecam!
O samej treści już pisałem, więc krótko o drugim zbiorczym wydaniu, które ozdobiło moją półkę. Ozdobiło, bo skóropodobna oprawa Wydawnictwa Dragon robi wrażenie, podobnie jak rozmiar księgi. Ogromnym plusem tego wydania jest fakt, że książka jest lżejsza, niż się wydaje. Ilustracje też są wierne i klimatyczne (zwłaszcza w "Ogniem i Mieczem") i dobrze korespondują z tekstem...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOcena tyle treści, ile wydania, które Wydawnictwo Olejesiuk ozdobiło pięknymi, kolorowymi ilustracjami (umieszczonymi na osobnych kartach). Sienkiewiczowska Trylogia to wciąż świetne powieści historyczne, choć ze względu na stylizowany język wypowiedzi (skądinąd znakomity, co łatwo dostrzec można zwłaszcza po lekturze Biblii w przekładzie ks. Jakuba Wujka, ponieważ wydarzenia z Trylogii rozpoczynają się ledwie pół wieku od rzeczywistego wydania tego tłumaczenia) i łacińskie wtręty (brak przypisów można poczytać za minus wydania, ale ich obecność dałaby zapewne efekt kolejnych dziesiątek stron, a przecież ta księga jest już wystarczająco gruba) nie jest łatwą w odbiorze dla młodszego czytelnika. Nie zmienia to jednak mojej opinii o historiach zawartych w tym tomiszczu, które po swojej pierwszej w życiu lekturze będę cenić już zawsze bardzo wysoko!
Ocena tyle treści, ile wydania, które Wydawnictwo Olejesiuk ozdobiło pięknymi, kolorowymi ilustracjami (umieszczonymi na osobnych kartach). Sienkiewiczowska Trylogia to wciąż świetne powieści historyczne, choć ze względu na stylizowany język wypowiedzi (skądinąd znakomity, co łatwo dostrzec można zwłaszcza po lekturze Biblii w przekładzie ks. Jakuba Wujka, ponieważ...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWstyd się przyznać, że dopiero teraz przeczytałam ,,Ogniem i mieczem". Sienkiewicza od zawsze hołubię, więc sama jestem zaskoczona, że tak mi zeszło.
W czasie czytania pierwszych stron należy przestawić się na sienkiewiczowski sposób pisania... a potem leci jak z bata strzelił.
Wspaniała klasyka: wierność, męstwo, Bóg, honor, ojczyzna.
W tle miłość po grób, zemsta, zbiegi okoliczności i powstanie Chmielnickiego.
Skrzetuski, Zagłoba, Wołodyjowski, Bohun.. i stepy Ukrainy.
Coś wspaniałego.
Wstyd się przyznać, że dopiero teraz przeczytałam ,,Ogniem i mieczem". Sienkiewicza od zawsze hołubię, więc sama jestem zaskoczona, że tak mi zeszło.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW czasie czytania pierwszych stron należy przestawić się na sienkiewiczowski sposób pisania... a potem leci jak z bata strzelił.
Wspaniała klasyka: wierność, męstwo, Bóg, honor, ojczyzna.
W tle miłość po grób, zemsta, zbiegi...
Genialna. Prawdziwe arcydzieło. Przekonywujące opisy, świetna fabuła, doskonale rozegrane wątki, dobrze przedstawieni bohaterowie, świetnie oddane realia... Można wyliczać zalety w nieskończoność. Najbardziej jednak przypadł mi do gustu stylizowany język i niepowtarzalny styl autora.
Genialna. Prawdziwe arcydzieło. Przekonywujące opisy, świetna fabuła, doskonale rozegrane wątki, dobrze przedstawieni bohaterowie, świetnie oddane realia... Można wyliczać zalety w nieskończoność. Najbardziej jednak przypadł mi do gustu stylizowany język i niepowtarzalny styl autora.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwsza historyczna powiesc (a wlasciwie cykl powiesci) jaka przeczytalam - to dzieki niej pokochalam ten gatunek. Ludzie nie przepadaja za trylogai bo jest przymusowo nam serwowana w szkole. To jednak ksiazki zaslugujace na uwage i szacunek.
Pierwsza historyczna powiesc (a wlasciwie cykl powiesci) jaka przeczytalam - to dzieki niej pokochalam ten gatunek. Ludzie nie przepadaja za trylogai bo jest przymusowo nam serwowana w szkole. To jednak ksiazki zaslugujace na uwage i szacunek.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDoskonałe.
Doskonałe.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUkochana!
Ukochana!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to