Piękne miejsce na Ziemi, w którym panuje "królowa Jadwinia," - kobieta pełna dobroci, psycholog otwarty na przeżycia innych, czuła i gotowa do pomocy. W Marcinkach pojawia się Damian – oschły, cyniczny i mroczny mężczyzna. Marcinki przyciągają do siebie poranione duchowo i fizyczne osoby, które w tym cudownym miejscu spędzają czas i leczą dusze. Nad wszystkim panuje miłość, dobroć i nadzieja, sprawiające, że najtrudniejsze sprawy znajdują pozytywne rozwiązanie.
Piękne miejsce na Ziemi, w którym panuje "królowa Jadwinia," - kobieta pełna dobroci, psycholog otwarty na przeżycia innych, czuła i gotowa do pomocy. W Marcinkach pojawia się Damian – oschły, cyniczny i mroczny mężczyzna. Marcinki przyciągają do siebie poranione duchowo i fizyczne osoby, które w tym cudownym miejscu spędzają czas i leczą dusze. Nad wszystkim panuje...
Nie jestem fanką przerysowanych postaci, gdzie wszyscy są piękni i idealni, ale w tej książce od samego początku wszyscy są - wręcz przeciwnie - skrzywdzeni, obarczeni samymi nieszczęściami i problemami. Nie odpowiadało mi też traktowanie siebie nawzajem bohaterów. I nie chodzi o wątki same w sobie, a o… nie wiem, to chamstwo. I nie jest to bezcelowo użyte przeze mnie słowo, nie odpowiadała mi estetyka opisanych sytuacji oraz język, w jakim zostały opisane. Jak ktoś potrzebuje pokrzepienia to nawet dobre zakończenie go nie przynosi, przynajmniej mi nie przyniosło. Czułam się wręcz przytłoczona. Uznałabym, że książka jest przeciętna. Nie jest zła, ale przeciętna.
Nie jestem fanką przerysowanych postaci, gdzie wszyscy są piękni i idealni, ale w tej książce od samego początku wszyscy są - wręcz przeciwnie - skrzywdzeni, obarczeni samymi nieszczęściami i problemami. Nie odpowiadało mi też traktowanie siebie nawzajem bohaterów. I nie chodzi o wątki same w sobie, a o… nie wiem, to chamstwo. I nie jest to bezcelowo użyte przeze mnie...
Wierzę całym sercem, że są tacy ludzie jak Jadwinia, Nataniel. Jest takie miejsce na ziemi gdzie jest miłosc w każdym zakamarku. Czego chcieć więcej jak serdeczności, wysłuchania, empatii. Polecam
Wierzę całym sercem, że są tacy ludzie jak Jadwinia, Nataniel. Jest takie miejsce na ziemi gdzie jest miłosc w każdym zakamarku. Czego chcieć więcej jak serdeczności, wysłuchania, empatii. Polecam
„Trzy życzenia” Katarzyny Michalak to opowieść jak ze snu – piękna, lecz pełna cieni. Razem z Natalią wkraczam do starego dworu, który pachnie historią i obietnicą nowego początku. Czuję jej niepewność, kiedy los zaczyna spełniać marzenia, które dotąd wydawały się nieosiągalne. Ale marzenia bywają kapryśne – zwłaszcza gdy na horyzoncie pojawia się ktoś taki jak Damian. Oschły, cyniczny, zbyt podobny, by nie ranić. Ta książka to podróż przez zakamarki ludzkiej duszy – czasem bolesna, ale nieodparcie wciągająca.
To, co wydawało się spełnieniem marzeń, nagle staje się próbą. Natalia musi zmierzyć się nie tylko z własnymi lękami, ale i z kimś, kto jest jej lustrzanym odbiciem w bólu i samotności. Damian, choć odpychający, przyciąga ją siłą, której sama nie rozumie. W tej historii nie ma prostych emocji – są wzloty i upadki, nadzieja i rozczarowanie, a przede wszystkim pytanie: czy naprawdę wiemy, czego pragniemy? „Trzy życzenia” to książka, która pokazuje, że serce nie zawsze podąża utartą ścieżką.
„Trzy życzenia” Katarzyny Michalak to opowieść jak ze snu – piękna, lecz pełna cieni. Razem z Natalią wkraczam do starego dworu, który pachnie historią i obietnicą nowego początku. Czuję jej niepewność, kiedy los zaczyna spełniać marzenia, które dotąd wydawały się nieosiągalne. Ale marzenia bywają kapryśne – zwłaszcza gdy na horyzoncie pojawia się ktoś taki jak Damian....
Pochłonęłam ją w dwa wieczory i cudownie spędziłam czas. Były łzy wzruszenia, śmiech, złość, cała paleta emocji. Piękna i wzruszająca opowieść o ludziach i dobru w nich ukrytym. Coraz bardziej lubię tą serię :)
Pochłonęłam ją w dwa wieczory i cudownie spędziłam czas. Były łzy wzruszenia, śmiech, złość, cała paleta emocji. Piękna i wzruszająca opowieść o ludziach i dobru w nich ukrytym. Coraz bardziej lubię tą serię :)
Tym razem z Mazur przenosimy się na... Mazury ;) tak, tak dokładnie. Żegnając się z Senną witamy w Marcinkach 😊
W małej wiosce w pięknej chacie mieszka Jadwiga - kobieta o złotym sercu, prawdziwy anioł. Przygarnia wszystkich zagubionych, samotnych i potrzebujących, a do tego każe mówić do siebie ciociu, co oczywiście wszystkim odpowiada i nikt nie protestuje. :)
U Cioci Jadwini pewnego razu pojawia się Natalia - samotną młoda dziewczyna, z niemałym bagażem doświadczeń. Nie potrafi docenić swojej urody patrząc na siebie przez pryzmat swoich pleców. Dziewczyna ma skoliozę. W dzieciństwie próbowano ją operować, ale niestety to nie pomogło.
Do Marcinek przyjeżdża także Damian - wychowanek Jadwigi, którego ciocia traktuje jak własnego syna. Chłopak nie przyjeżdża sam, ale ze swoją małą siostrzyczką Alą. Damian również jest poszkodowany przez los. Urodził się z jedną ręką krótszą, przez co czuję się niepełnowartościowym człowiekiem.
Oczywiście w Marcinkach niezabrakinie także naszych ulubieńców: Nataniela i Zosi z ich dwoma (prawie trzema) córeczkami - Emilką i Tosią, Siergieja i Magdy z ich problemami (a może nie do końca problemami ;)) oraz Mateusza i Marianny 🥰
Jakie tym razem niespodzianki przygotował los dla wszystkich bohaterów? Czy Natalia i Damian zobaczą w sobie coś innego poza swoimi niedoskonałościami? Czy odnajdą drogę do swojego szczęścia?
Ja znam odpowiedzi, a Ty? ;)
Tym razem z Mazur przenosimy się na... Mazury ;) tak, tak dokładnie. Żegnając się z Senną witamy w Marcinkach 😊
W małej wiosce w pięknej chacie mieszka Jadwiga - kobieta o złotym sercu, prawdziwy anioł. Przygarnia wszystkich zagubionych, samotnych i potrzebujących, a do tego każe mówić do siebie ciociu, co oczywiście wszystkim odpowiada i nikt nie protestuje. :)
U Cioci...
Natalia zapragnęła uciec jak najdalej od swojego dotychczasowego życia. W tym celu wsiadła do pierwszego lepszego autobusu i wyruszyła w drogę. Przez przypadek trafia do dworu Marcinki na Mazurach, którego właścicielką jest Jadwiga. Starsza kobieta bez żadnego zawahania otwiera przed nieznajomą drzwi i swoje serce. Ona już tak ma, nikogo nie zostawi bez pomocy.
Dużo na ten temat może powiedzieć Damian, który niespodziewanie pojawia się we dworze, w towarzystwie małej dziewczynki.
Dla obojga cała ta sytuacja nie jest komfortowa. W końcu liczyli na ciszę i spokój.
Dwie obce sobie osoby skrzywdzone przez los. Czy ta znajomość ma jakikolwiek sens? A może trudna przeszłość połączy ich ze sobą?
Twórczość Katarzyny Michalak budzi wśród czytelników wiele skrajnych emocji. Jedni zachwycają się książkami tej autorki, drudzy nie szczędzą gorzkich słów w swoich opiniach. Ja jakąś wielką fanką prozy Katarzyny Michalak nie jestem, ale mam na swoim koncie kilka przeczytanych powieści.
Biorąc do ręki "Trzy życzenia" miałam nadzieję, że spędzę miło czas czytając kolejną w tym roku historię z Bożym Narodzeniem w tle. Niestety ta książka, to idealny przykład, jak bardzo szata graficzna i opis mogą zmylić czytelnika. Bożego Narodzenia jest tutaj ociupinkę. Jak dla mnie, dwa rozdziały to zdecydowanie za mało. W moim odczuciu wyszło to tak, jakby autorka zapomniała o świętach, i gdy miała już wszystko zakończyć nagle sobie o nich przypomniała. Na pocieszenie autorka podarowała nam w prezencie dwanaście przepisów na wigilijne potrawy.
Literatura obyczajowa to mój ulubiony gatunek. Gdy czytam lubię się pośmiać, wzruszyć. Wiele powieści zawiera w sobie tematy oraz wątki ważne i zarazem bardzo trudne. "Trzy życzenia" to książka w której po raz pierwszy spotykam się z tak dużą ilością ludzkich dramatów. Młoda dziewczyna ze skoliozą, mężczyzna z krótszą ręką, ktoś inny ma problemy z chodzeniem. Dziecko z nerwicą, ślepota, walka o donoszenie ciąży i szczęśliwy poród. Jak na jedną książkę jest tego nieszczęścia zdecydowanie za dużo.
Oczywiście wszystko w bardzo szybkim tempie zaczyna nabierać kolorowych barw. Wyszło to słabo i mało realistycznie.
Akcja powieści została osadzona na Mazurach. Jest to piękny zakątek naszego kraju. Brakowało mi bardzo krajobrazowych opisów dzięki, którym chociaż trochę przyjemniej by mi się czytało tę książkę.
Przeczytałam ją do końca, ale tylko dlatego, że zawsze staram się to robić z szacunku do autora. Od samego początku między mną, a tą historią nie było chemii. Może nie trafiłam w odpowiedni moment, albo okładkowe rozczarowanie miało na to wpływ.
Mnie "Trzy życzenia" nie zachwyciły, ale może wam przypadną do gustu.
Natalia zapragnęła uciec jak najdalej od swojego dotychczasowego życia. W tym celu wsiadła do pierwszego lepszego autobusu i wyruszyła w drogę. Przez przypadek trafia do dworu Marcinki na Mazurach, którego właścicielką jest Jadwiga. Starsza kobieta bez żadnego zawahania otwiera przed nieznajomą drzwi i swoje serce. Ona już tak ma, nikogo nie zostawi bez pomocy.
Dużo na ten...
Uwielbiam książki Katarzyny Michalak. Biorąc jej pozycję człowiek od samego początku książki wciągany jest w lekturę i trudno się oderwać. Tak było i tym razem. Chociaż książka zaczyna się jakby całkiem inną historią niż w poprzednich tomach w późniejszych rozdziałach pojawiają się bohaterowie z poprzednich tomów.
Główną bohaterką tej książki jest Natalia. Natalia po śmierci mamy została sama na świecie. Dziewczyna urodziła się ze skoliozą kręgosłupa i uważa, że nigdy nie spodka kogoś kto ją pokocha.
Natalia trafia do dworu, który znajduje się na mazurskiej wsi. Właścicielką dworu jest Jadwiga. Kobieta jest emerytowaną psycholog, którą życie też oszczędzało. Kobieta parę lat temu w wypadku samochodowym straciła męża i syna. Jadwiga jest gościna i zaprasza wszystkie zbłąkane dusze. Zaraz po Natalii do Dworku trafia Damian - chłopak mocno zakompleksiony z powodu swojej ręki z którą się urodził.
W tle ciągle przewijają się nasi starzy bohaterowie tej serii Nataniel, Zosia , Magda , Siergiej.
Książkę łyknęłam w jeden wolny dzień :) Polecam
.
Uwielbiam książki Katarzyny Michalak. Biorąc jej pozycję człowiek od samego początku książki wciągany jest w lekturę i trudno się oderwać. Tak było i tym razem. Chociaż książka zaczyna się jakby całkiem inną historią niż w poprzednich tomach w późniejszych rozdziałach pojawiają się bohaterowie z poprzednich tomów.
Główną bohaterką tej książki jest Natalia. Natalia po...
"W życiu przydatne są dwie umiejętności:
jak przyjść, by zostać, i jak odejść, by wracać."
Plusem książki są wartościowe myśli, nad którymi warto się pochylić oraz ogólna fabuła. Irytował mnie natomiast sposób prowadzenia postaci pełen skrajności emocjonalnych, uproszczeń i schematów powtarzających się w większości książek autorki.
"W życiu przydatne są dwie umiejętności:
jak przyjść, by zostać, i jak odejść, by wracać."
Plusem książki są wartościowe myśli, nad którymi warto się pochylić oraz ogólna fabuła. Irytował mnie natomiast sposób prowadzenia postaci pełen skrajności emocjonalnych, uproszczeń i schematów powtarzających się w większości książek autorki.
To już druga książka autorki, którą miałam okazję przeczytać, pomijając fakt że czytam w nieodpowiedniej kolejność, ale nie przeszkadza mi to. I cóż, to kolejna książka, która zdobywa moje serce. Jestem zauroczona ciepłem i miłością, którą jest otulony dworek w Marcinkach, gdzie pogubione i zranione dusze odnajdują swoją przystań. A ciocia Jadwinia, bardzo dobra kobieta, choć gdy trzeba to i zruga człowieka, sprawi że człowiek ma ochotę powierzyć jej wszystkie swoje bolączki i znaleźć ukojenie oraz dobrą radę. Książka napawa również optymizmem, że nie liczy się wygląd człowieka, ale jego wnętrze i każdy z nas zasługuje na szczęście i miłość, ale również prawdziwą przyjaźń. Choć życie potrafi nas poturbować, ważne jest by otaczać się ludźmi, którzy nas wesprą w każdej sytuacji, ale i ustawią do pionu.
Cudownym dodatkiem są przepisy zawarte na końcu książki, pokazuje to że autorka ma wszystko dopracowane w każdym calu.
To już druga książka autorki, którą miałam okazję przeczytać, pomijając fakt że czytam w nieodpowiedniej kolejność, ale nie przeszkadza mi to. I cóż, to kolejna książka, która zdobywa moje serce. Jestem zauroczona ciepłem i miłością, którą jest otulony dworek w Marcinkach, gdzie pogubione i zranione dusze odnajdują swoją przystań. A ciocia Jadwinia, bardzo dobra kobieta,...
Uwielbiam tą mazurską serię. Teraz poznajemy nowych bohaterów Damiana , Natalie i ciocie Jadwigę. Damian i Natalia to dwoje młodych ludzi , którzy w swoim życiu wycierpieli już wiele. Czy na Mazurach znajdą swoje szczęście ? W tle ciągle przewijają się nasi starzy kochani bohaterowie Nataniel, Zosia , Magda , Siergiej . Życie dla każdego z nich jest pełne niespodzianek są smutki, strach ale także ogrom miłości , nadzieja . Naprawdę cudowna seria.
Uwielbiam tą mazurską serię. Teraz poznajemy nowych bohaterów Damiana , Natalie i ciocie Jadwigę. Damian i Natalia to dwoje młodych ludzi , którzy w swoim życiu wycierpieli już wiele. Czy na Mazurach znajdą swoje szczęście ? W tle ciągle przewijają się nasi starzy kochani bohaterowie Nataniel, Zosia , Magda , Siergiej . Życie dla każdego z nich jest pełne niespodzianek są...
W IV części ,,Mazurskiej sagi” Katarzyna Michalak ponownie zabiera swoich wiernych Czytelników do świata, gdzie na każdego –bez wyjątku- czeka pajda domowego chleba i dobre słowo przyjaciół. Czy macie ochotę na filiżankę prawdziwej, malinowej herbaty i jeszcze ciepłe, śliwkowe powidła w przytulnej kuchni cioci Jadwini?
Ukryty pośród mazurskich jezior, lasów, pól, łąk i sadów stoi stary dwór Marcinki. Jego gospodynią i opiekunką jest pełna miłości do wszystkich, żyjących stworzeń, ciocia Jadwinia.
To właśnie pod jej opiekuńcze skrzydła trafia pewnego dnia młoda, niepełnosprawna kobieta- Natalia. Samotna i nieszczęśliwa, szuka bezpiecznego miejsca, w którym mogłaby zacząć wszystko od nowa. A czy istnieje lepsza szansa na nowy początek niż dom, w którym żyje się zgodnie z prawami natury i miłości bliźniego?
Z otwartych drzwi i ramion cioci Jadwini korzysta także jej przybrany syn, Damian. Jaką mroczną przeszłość skrywa ten- również niepełnosprawny- mężczyzna? W jakich okolicznościach poznał Jadwigę? Kim jest Alicja, która przyjedzie razem z nim do dworu?
Pod marcińskim dachem Czytelnik spotka także znanych już z poprzednich części sagi bohaterów- Nataniela, Zosię, Siergieja i Magdę.
Opiekujące się dwoma przybranymi córeczkami małżeństwo Domoradzkich z niepokojem oczekuje narodzin swojego biologicznego dziecka. Wyniki badań nienarodzonego jeszcze maleństwa wskazują na poważną wadę serca. Czy chorowitej od dzieciństwa Zosi uda się utrzymać tak bardzo upragnioną – i cudem poczętą-ciążę?
Magda- ukochana Siergieja- z zazdrością spoglądać będzie na spełniającą się w macierzyństwie Zosię. Choć sama bardzo pragnęłaby zostać matką, Siergiej jest mocno przeciwny rodzicielstwu. Różne oczekiwania i poglądy na przyszłość sprawią, że ich związek dozna głębokiego kryzysu. Magda marzy o urodzeniu dziecka. Czy kochający wolność i niezależność, nienajmłodszy już Siergiej ulegnie jej namową? Czy też nikt ani nic nie zmieni buntowniczego Sieriożki...? Co pokieruje wyborami dwojga kochanków?
Znajomość Natalii i Damiana od początku nie będzie należała do zbyt udanych. Czy tej pełnej kompleksów dwójce, równie mocno doświadczonej przez los, uda się wytrzymać ze sobą w jednym domu? Jakie niespodzianki czekają na nich w Marcinkach?
Kogo- w tajemnicy przed wszystkimi- odwiedzi Natalia? Czy dziecku Zosi i Nataniela będzie dane bezpiecznie przyjść na świat? Co wydarzy się w magiczny dzień Wigilii?
,,Trzy życzenia” to pełna wzruszeń i ciepła opowieść o dobrze znanych już mieszkańcach Sennej i nowych bohaterach, którzy w starym dworze w Marcinkach spróbują odnaleźć to, o czym marzy każdy z nas: bezpieczną przystań, bliskość wiernych przyjaciół i miłość, która pokona wszelkie przeszkody.
W IV części ,,Mazurskiej sagi” Katarzyna Michalak ponownie zabiera swoich wiernych Czytelników do świata, gdzie na każdego –bez wyjątku- czeka pajda domowego chleba i dobre słowo przyjaciół. Czy macie ochotę na filiżankę prawdziwej, malinowej herbaty i jeszcze ciepłe, śliwkowe powidła w przytulnej kuchni cioci Jadwini?
Czwarta część serii Mazurskiej opowiada tym razem historie innych bohaterów, czyli Natali, Damiana z jego młodszą siostrą Alą oraz cioci Jadwigi. Książka ma małe powiązanie z pierwszą częścią, bo tutaj Natlia pakuje swoje wszystkie rzeczy, wsiada w autobus i jedzie przed siebie w obawie, że nie ma dokąd jechać, ponieważ jest sama na świecie. Ma to się zmienić w momencie kiedy autobus się psuje, a ona trafią pod dom cioci Jadwigi z prośbą o nocleg. Kobieta przyjmuje ją pod dach, karmi i na dodatek oferuje jej pracę oraz nocleg, bo widzi że coś dziewczynie leży na sercu, ale czeka aż sama się otwórz i powie co się stało.
Do dworku przyjeżdża także Damian wraz ze swoją małą siostrzyczką, która chce uratować od złych ludzi. Kiedy Natalia spotyka Damiana pierwszy raz ich relacja nie jest zbyt ciepła ani sympatyczna. Jednak po czasie się to zmienia i nawet powiedziałabym, że dzięki cioci Jadwidze, która pokochała jedno jak i drugie.
Mamy tutaj bohaterów poprzednich części jak przyjeżdżają na urlop i poznajemy także ich losy co się im przytrafiło co jest bardzo fajne, ponieważ po trzech częściach człowiek polubił ich. Książka jak i poprzednie bardzo fajnie, szybko się czyta zostały mi już niestety tylko dwie części i już mam pewność, że będą tak samo uroczo napisane jak te.
Polecam ❤️
Czwarta część serii Mazurskiej opowiada tym razem historie innych bohaterów, czyli Natali, Damiana z jego młodszą siostrą Alą oraz cioci Jadwigi. Książka ma małe powiązanie z pierwszą częścią, bo tutaj Natlia pakuje swoje wszystkie rzeczy, wsiada w autobus i jedzie przed siebie w obawie, że nie ma dokąd jechać, ponieważ jest sama na świecie. Ma to się zmienić w momencie...
To chyba moja pierwsza tak niska ocena i czuję się z tym nawet niezbyt dobrze, ale po prostu inaczej nie mogę... Być może nie jestem tym odbiorcą, do którego jest skierowana ta lektura-ja nawet jej nie kupiłam, a dostałam w prezencie i to od...teściowej;) więc wypadało przeczytać... Okazało się jednak, że jest to czwarta z "serii mazurskiej" Katarzyny Michalak i choć od jej debiutanckiej powieści (chyba "Rok w Poziomce") , nie przypadł mi do gustu jej kunszt pisarski, to ambitnie podjęłam się przeczytania owej serii od początku.
I po tych "Trzech życzeniach", która jest czwarta z kolei, wiem że nie przeczytam kolejnych, bo ta mnie już dobiła totalnie... Ja lubię jak w powieści coś się dzieje, tu-dzieje się NIC!!! Pomimo, że przez wszystkie powieści Pani Michalak przetaczają się osoby mające jakieś ,czasem ciężkie przeżycia ,tudzież poranione przez los dusze, to reszta jest tak lukrowana, że jak czytałam, to myślałam że mnie zemdli. Opisy, dialogi, postacie drewniane....no po prostu się nie da... Przetrwałam to tylko dzięki bohaterom, którzy tu się pojawili wpleceni w "akcję", a o których mogłam przeczytać w poprzednich częściach. Tam jeszcze się coś działo a tu naprawdę nic!! ja nie chcę nikogo obrażać, ale książka ma taki dość naiwny wydźwięk, próżno szukać takich ludzi i takiego domu (na Mazurach i nie tylko!), jaki stworzyła tu autorka. To książka dla zahukanych, "szarych myszek" co to marzą o wielkiej miłości. Oczywiście niech się spełni!!- nikomu źle nie życzę, ale jak dla mnie ta książka to taka bajka dla dużych i grzecznych dziewczynek;)
To chyba moja pierwsza tak niska ocena i czuję się z tym nawet niezbyt dobrze, ale po prostu inaczej nie mogę... Być może nie jestem tym odbiorcą, do którego jest skierowana ta lektura-ja nawet jej nie kupiłam, a dostałam w prezencie i to od...teściowej;) więc wypadało przeczytać... Okazało się jednak, że jest to czwarta z "serii mazurskiej" Katarzyny Michalak i choć od jej...
Jak zwykle na początku jest trudno, a potem udaje się znaleźć szczęśliwe zakończenie. Czyż nie o tym marzymy w skrytości ducha, nawet jeśli się do tego nie przyznajemy. I choć mam wciąż duży sentyment do tej autorki, to chyba czasem jednak zbyt dużo cukru nawet jak dla mnie.
Jak zwykle na początku jest trudno, a potem udaje się znaleźć szczęśliwe zakończenie. Czyż nie o tym marzymy w skrytości ducha, nawet jeśli się do tego nie przyznajemy. I choć mam wciąż duży sentyment do tej autorki, to chyba czasem jednak zbyt dużo cukru nawet jak dla mnie.
Nie jestem fanem romantycznych historii wyssanych z palca i tak banalnie przewidywalnych, że nie trzeba czytać żeby domyślić się kolejnego epizodu...
Te książkę dostałam w prezencie, więc w złym guście byłoby nie przeczytać.
Otóż pozytywnie się zaskoczyłam! - nieidealni głowni bohaterowie, idealnie opisane "domowe ciepło" w starym dworku i problemy dnia codziennego to motywy, które skłaniają mnie do napisania pozytywnej recenzji!
Natalia, która mimo swojej "ułomności" była przez całe życie kochana przez najbliższych oraz Damian, który przez swoją "ułomność" nie zaznał nigdy nawet matczynej miłości. Perypetie im towarzyszące sprawiają, że nie przepadają za sobą (przynajmniej nie od samego początku). Obydwoje w pewien sposób zranieni przez okrutny los starają się nauczyć akceptacji własnych słabości oraz próbują otworzyć się na innych.
Książka jest napisana bardzo zręcznie, prostym językiem, dlatego polecam ją na jeden z jesiennych wieczorów-ciepła, pogodna, dającą do myślenia, no i oczywiście pozwala pofantazjować o zapomnianym romantyzmie.
Nie jestem fanem romantycznych historii wyssanych z palca i tak banalnie przewidywalnych, że nie trzeba czytać żeby domyślić się kolejnego epizodu...
Te książkę dostałam w prezencie, więc w złym guście byłoby nie przeczytać.
Otóż pozytywnie się zaskoczyłam! - nieidealni głowni bohaterowie, idealnie opisane "domowe ciepło" w starym dworku i problemy dnia codziennego to...
W życiu większości ludzi prędzej czy później zdarzają się sytuacje, które zmuszają nas do całkowitej zmiany życia. Są to trudne sytuacje, niekiedy zostawiające w nas ślad na całe życie. To jednak od nas zależy czy damy się pokonać czy wyciągniemy wnioski i pójdziemy dalej.
,,Nie zmienisz przeszłości, nie napiszesz nowego początku, ale zawsze możesz wyczarować nowe zakończenie”.
Natalia to samotna, młoda kobieta na życiowym zakręcie. Pewnego dnia, całkowicie przypadkowo trafia do starego dworu na Mazurach. Właścicielka- pani Jadwiga to kobieta z sercem. Potrafi być bezinteresownie życzliwa dla zupełnie nieznanych jej osób. Tak też
stało się w przypadku Natalii👩, która leczy swoje kompleksy w domu tejże kobiety. Jednakwszystko zmienia się, gdy Damian🙍♂️- niemiły, oschły mężczyzna, który również skrywa pewną tajemnicę pojawia się w dworku. Dziewczyna nie wie co zrobić. 💏 Z jednej strony czuję do niego coś więcej, jej wewnętrzny głos podpowiada jej, że mogliby nawzajem uleczyć swoje rany, z drugiej strony- wydaje się, że on ma serce z lodu- nie zauważa starań dziewczyny.
Pewne zdarzenie sprawia jednak, że Damian otworzy się na miłość.
Czy jednak można otworzyć się na drugiego człowieka, gdy nie jesteśmy w stanie zaakceptować samych sobie?
Czy w życiu głównych bohaterów nastanie wreszcie moment, gdy nadejdą spokojne czasy?
,,Żeby być szczęśliwym, nie trzeba osiągnąć doskonałości, trzeba zaakceptować własną niedoskonałość. Dopiero wtedy można otworzyć się na miłość. To właśnie oboje muszą zrozumieć”.
W 4 tomie Serii mazurskiej pojawiają się również bohaterowie z poprzedniej serii tacy jak Nataniel czy Sodarow. Są to ludzie z trudną przeszłością, którzy nieustannie muszą walczyć o szczęśliwą przyszłość.
,,Trzy życzenia” to książka ogrzewająca serce. Szczególnie dzięki pani Jadwidze, która jest dobrą duszą tego miejsca. Książkę czyta się bardzo dobrze. Nagłe zwroty akcji nadają książce barw. Najbardziej podobało mi się to w jaki sposób autorka wykreowała bohaterów. Pokazała,
że tak naprawdę tylko akceptacja nas samych może sprawić, że nasze życie wróci na dobre tory. Co oczywiście nie jest łatwe, ale z pomocą szczerych ludzi jest całkowicie możliwe. Polecam tę książkę każdemu kto doświadcza w życiu problemów jak i tym, którzy nie mają empatii w stosunku do drugiego człowieka. Śmiem twierdzić, że ta książka ma właściwości terapeutyczne. Po przeczytaniu tej książki czytelnik ma wrażenie, że naprawdę wszystko kiedyś dobrze się ułoży.
W życiu większości ludzi prędzej czy później zdarzają się sytuacje, które zmuszają nas do całkowitej zmiany życia. Są to trudne sytuacje, niekiedy zostawiające w nas ślad na całe życie. To jednak od nas zależy czy damy się pokonać czy wyciągniemy wnioski i pójdziemy dalej.
,,Nie zmienisz przeszłości, nie napiszesz nowego początku, ale zawsze możesz wyczarować nowe...
Jest to czwarty tom serii mazurskiej. Jednak w tym tomie poznajemy nowych bohaterów i miejsce akcji też jest nowe. Jednak bohaterowie poprzednich tomów też się pojawiają w ciekawym momencie.
Jak to u autorki, nowi bohaterowie też mają swoją lepszą i gorszą przeszłość, jednak przyszłość mogą kreować sami, wystarczy tylko jakiś mądry bodziec od drugiej osoby.
Nowi bohaterowie to Natalia, która podjęła nagłą i spontaniczną decyzję, spakowała swój dobytek do walizki i wyruszyła gdzie ją oczy poniosą. Awaria autobusu i znalazła się w dworku Jadwigi, która przyjęła ją bardzo serdecznie.... i tak zaczynają się jej spokojniejsze dni....do czasu aż przyjedzie Damian z Alą, będzie się działo ;)
Książka lekka, dobrze i szybko się ją czyta.Miło, że pojawia się ferajna z poprzednich tomów. Dużo ciepłych i mądrych słów, ciekawy krajobraz (działa wyobraźnia) świeże owoce z ogródka....i się rozmarzyłam i już ciekawa jestem jak zakończy się ta opowieść w piątym i ostatnim tomie.
Jest to czwarty tom serii mazurskiej. Jednak w tym tomie poznajemy nowych bohaterów i miejsce akcji też jest nowe. Jednak bohaterowie poprzednich tomów też się pojawiają w ciekawym momencie.
Jak to u autorki, nowi bohaterowie też mają swoją lepszą i gorszą przeszłość, jednak przyszłość mogą kreować sami, wystarczy tylko jakiś mądry bodziec od drugiej osoby.
Kontynuacja sagi mazurskiej. Nowe miejsce, nowa historia, nowi bohaterowie. Ludzie młodzi skrzywdzeni przez los i innych znajdują w Marcinkach to co najważniejsze. Ich losy przeplatają się z bohaterami poprzednich części. Bardzo miło spędzony czas. Polecam!
Kontynuacja sagi mazurskiej. Nowe miejsce, nowa historia, nowi bohaterowie. Ludzie młodzi skrzywdzeni przez los i innych znajdują w Marcinkach to co najważniejsze. Ich losy przeplatają się z bohaterami poprzednich części. Bardzo miło spędzony czas. Polecam!
Książki tego gatunku albo mnie wciągają od pierwszych paru zdań albo nie. Ta mnie pochłonęła od razu . Trochę mnie śmieszą w niej niektóre rzeczy ( ktoś nie ma ręki, ktoś inny bez oka ,kulejący, ze skoliozą lub inną nerwicą ; ) .Taka kumulacja wszelkich nieszczęść w jednym domu. Osoby chore i niepełnosprawne są wśród nas ,ale w książce to była istna parada medycznych przypadków. Autorka ma jednak lekkie pióro i czyta się bardzo przyjemnie.
Książki tego gatunku albo mnie wciągają od pierwszych paru zdań albo nie. Ta mnie pochłonęła od razu . Trochę mnie śmieszą w niej niektóre rzeczy ( ktoś nie ma ręki, ktoś inny bez oka ,kulejący, ze skoliozą lub inną nerwicą ; ) .Taka kumulacja wszelkich nieszczęść w jednym domu. Osoby chore i niepełnosprawne są wśród nas ,ale w książce to była istna parada medycznych...
Czytalam niestety w złej kolejności i znając dalsze, niekoniecznie dobre losy bohaterów, niektóre sceny mnie irytowały. Poza tym jak zwykle z książkami tej autorki, tę również czytało się bardzo fajnie.
Czytalam niestety w złej kolejności i znając dalsze, niekoniecznie dobre losy bohaterów, niektóre sceny mnie irytowały. Poza tym jak zwykle z książkami tej autorki, tę również czytało się bardzo fajnie.
Nie podobała mi się. Oczekwiłam pięknych mazurskich krajobrazów i oczywiście wielkie miłości. W sumie w książce to było, ale język, fabuła i nagromadzenie nieszczęść sprawiły, że happy end mi tu wcale nie pasuje. Okładka wskazująca na miłą opowiastkę nawet nie zdradza tego, że scen seksu i jego opisu jest tu więcej niż w niejednym erotyku... To moja pierwsza książka tej autorki i raczej długo nie sięgnę po jakiekolwiek jej książki.
Nie podobała mi się. Oczekwiłam pięknych mazurskich krajobrazów i oczywiście wielkie miłości. W sumie w książce to było, ale język, fabuła i nagromadzenie nieszczęść sprawiły, że happy end mi tu wcale nie pasuje. Okładka wskazująca na miłą opowiastkę nawet nie zdradza tego, że scen seksu i jego opisu jest tu więcej niż w niejednym erotyku... To moja pierwsza książka tej...
Przyjemnie było wrócić na Mazury .Tym razem Seria mazurska zabiera nas do oddalonej niedaleko Siennej miejscowości Marcinki i nowych bohaterów Jadwigi,która mieszka samotnie ,Damianowi i jego siostrzyczki,którego życie nie rozpieszcza podobnie jak Nataniela z poprzednich części,jak i o Natalii,którą los przypadkiem w tamte okolice poprowadził.Zajrzymy również do Siennej i jej mieszkańców,dowiadując się co u nich.Przyjemna i szybko czytająca się lektura.
Przyjemnie było wrócić na Mazury .Tym razem Seria mazurska zabiera nas do oddalonej niedaleko Siennej miejscowości Marcinki i nowych bohaterów Jadwigi,która mieszka samotnie ,Damianowi i jego siostrzyczki,którego życie nie rozpieszcza podobnie jak Nataniela z poprzednich części,jak i o Natalii,którą los przypadkiem w tamte okolice poprowadził.Zajrzymy również do Siennej i...
Piękne miejsce na Ziemi, w którym panuje "królowa Jadwinia," - kobieta pełna dobroci, psycholog otwarty na przeżycia innych, czuła i gotowa do pomocy. W Marcinkach pojawia się Damian – oschły, cyniczny i mroczny mężczyzna. Marcinki przyciągają do siebie poranione duchowo i fizyczne osoby, które w tym cudownym miejscu spędzają czas i leczą dusze. Nad wszystkim panuje miłość, dobroć i nadzieja, sprawiające, że najtrudniejsze sprawy znajdują pozytywne rozwiązanie.
Piękne miejsce na Ziemi, w którym panuje "królowa Jadwinia," - kobieta pełna dobroci, psycholog otwarty na przeżycia innych, czuła i gotowa do pomocy. W Marcinkach pojawia się Damian – oschły, cyniczny i mroczny mężczyzna. Marcinki przyciągają do siebie poranione duchowo i fizyczne osoby, które w tym cudownym miejscu spędzają czas i leczą dusze. Nad wszystkim panuje...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie jestem fanką przerysowanych postaci, gdzie wszyscy są piękni i idealni, ale w tej książce od samego początku wszyscy są - wręcz przeciwnie - skrzywdzeni, obarczeni samymi nieszczęściami i problemami. Nie odpowiadało mi też traktowanie siebie nawzajem bohaterów. I nie chodzi o wątki same w sobie, a o… nie wiem, to chamstwo. I nie jest to bezcelowo użyte przeze mnie słowo, nie odpowiadała mi estetyka opisanych sytuacji oraz język, w jakim zostały opisane. Jak ktoś potrzebuje pokrzepienia to nawet dobre zakończenie go nie przynosi, przynajmniej mi nie przyniosło. Czułam się wręcz przytłoczona. Uznałabym, że książka jest przeciętna. Nie jest zła, ale przeciętna.
Nie jestem fanką przerysowanych postaci, gdzie wszyscy są piękni i idealni, ale w tej książce od samego początku wszyscy są - wręcz przeciwnie - skrzywdzeni, obarczeni samymi nieszczęściami i problemami. Nie odpowiadało mi też traktowanie siebie nawzajem bohaterów. I nie chodzi o wątki same w sobie, a o… nie wiem, to chamstwo. I nie jest to bezcelowo użyte przeze mnie...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWierzę całym sercem, że są tacy ludzie jak Jadwinia, Nataniel. Jest takie miejsce na ziemi gdzie jest miłosc w każdym zakamarku. Czego chcieć więcej jak serdeczności, wysłuchania, empatii. Polecam
Wierzę całym sercem, że są tacy ludzie jak Jadwinia, Nataniel. Jest takie miejsce na ziemi gdzie jest miłosc w każdym zakamarku. Czego chcieć więcej jak serdeczności, wysłuchania, empatii. Polecam
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo przyjemna, zwłaszcza dla zatroskanych mam. Klimat zbliżony do Domu nad Rozlewiskiem.
Bardzo przyjemna, zwłaszcza dla zatroskanych mam. Klimat zbliżony do Domu nad Rozlewiskiem.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Trzy życzenia” Katarzyny Michalak to opowieść jak ze snu – piękna, lecz pełna cieni. Razem z Natalią wkraczam do starego dworu, który pachnie historią i obietnicą nowego początku. Czuję jej niepewność, kiedy los zaczyna spełniać marzenia, które dotąd wydawały się nieosiągalne. Ale marzenia bywają kapryśne – zwłaszcza gdy na horyzoncie pojawia się ktoś taki jak Damian. Oschły, cyniczny, zbyt podobny, by nie ranić. Ta książka to podróż przez zakamarki ludzkiej duszy – czasem bolesna, ale nieodparcie wciągająca.
To, co wydawało się spełnieniem marzeń, nagle staje się próbą. Natalia musi zmierzyć się nie tylko z własnymi lękami, ale i z kimś, kto jest jej lustrzanym odbiciem w bólu i samotności. Damian, choć odpychający, przyciąga ją siłą, której sama nie rozumie. W tej historii nie ma prostych emocji – są wzloty i upadki, nadzieja i rozczarowanie, a przede wszystkim pytanie: czy naprawdę wiemy, czego pragniemy? „Trzy życzenia” to książka, która pokazuje, że serce nie zawsze podąża utartą ścieżką.
„Trzy życzenia” Katarzyny Michalak to opowieść jak ze snu – piękna, lecz pełna cieni. Razem z Natalią wkraczam do starego dworu, który pachnie historią i obietnicą nowego początku. Czuję jej niepewność, kiedy los zaczyna spełniać marzenia, które dotąd wydawały się nieosiągalne. Ale marzenia bywają kapryśne – zwłaszcza gdy na horyzoncie pojawia się ktoś taki jak Damian....
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo nie była "zła książka", historia dość ciekawa, chociaż przewidywalna, ale takie chyba te książki mają być?
Zdecydowanie za dużo w niej zdrobnień i językowego "pieszczenia się", co mnie bardzo frustrowało...
To nie była "zła książka", historia dość ciekawa, chociaż przewidywalna, ale takie chyba te książki mają być?
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZdecydowanie za dużo w niej zdrobnień i językowego "pieszczenia się", co mnie bardzo frustrowało...
Ksiazka bardzo fajna na świąteczny czas
Ksiazka bardzo fajna na świąteczny czas
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPochłonęłam ją w dwa wieczory i cudownie spędziłam czas. Były łzy wzruszenia, śmiech, złość, cała paleta emocji. Piękna i wzruszająca opowieść o ludziach i dobru w nich ukrytym. Coraz bardziej lubię tą serię :)
Pochłonęłam ją w dwa wieczory i cudownie spędziłam czas. Były łzy wzruszenia, śmiech, złość, cała paleta emocji. Piękna i wzruszająca opowieść o ludziach i dobru w nich ukrytym. Coraz bardziej lubię tą serię :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTym razem z Mazur przenosimy się na... Mazury ;) tak, tak dokładnie. Żegnając się z Senną witamy w Marcinkach 😊
W małej wiosce w pięknej chacie mieszka Jadwiga - kobieta o złotym sercu, prawdziwy anioł. Przygarnia wszystkich zagubionych, samotnych i potrzebujących, a do tego każe mówić do siebie ciociu, co oczywiście wszystkim odpowiada i nikt nie protestuje. :)
U Cioci Jadwini pewnego razu pojawia się Natalia - samotną młoda dziewczyna, z niemałym bagażem doświadczeń. Nie potrafi docenić swojej urody patrząc na siebie przez pryzmat swoich pleców. Dziewczyna ma skoliozę. W dzieciństwie próbowano ją operować, ale niestety to nie pomogło.
Do Marcinek przyjeżdża także Damian - wychowanek Jadwigi, którego ciocia traktuje jak własnego syna. Chłopak nie przyjeżdża sam, ale ze swoją małą siostrzyczką Alą. Damian również jest poszkodowany przez los. Urodził się z jedną ręką krótszą, przez co czuję się niepełnowartościowym człowiekiem.
Oczywiście w Marcinkach niezabrakinie także naszych ulubieńców: Nataniela i Zosi z ich dwoma (prawie trzema) córeczkami - Emilką i Tosią, Siergieja i Magdy z ich problemami (a może nie do końca problemami ;)) oraz Mateusza i Marianny 🥰
Jakie tym razem niespodzianki przygotował los dla wszystkich bohaterów? Czy Natalia i Damian zobaczą w sobie coś innego poza swoimi niedoskonałościami? Czy odnajdą drogę do swojego szczęścia?
Ja znam odpowiedzi, a Ty? ;)
Tym razem z Mazur przenosimy się na... Mazury ;) tak, tak dokładnie. Żegnając się z Senną witamy w Marcinkach 😊
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW małej wiosce w pięknej chacie mieszka Jadwiga - kobieta o złotym sercu, prawdziwy anioł. Przygarnia wszystkich zagubionych, samotnych i potrzebujących, a do tego każe mówić do siebie ciociu, co oczywiście wszystkim odpowiada i nikt nie protestuje. :)
U Cioci...
Natalia zapragnęła uciec jak najdalej od swojego dotychczasowego życia. W tym celu wsiadła do pierwszego lepszego autobusu i wyruszyła w drogę. Przez przypadek trafia do dworu Marcinki na Mazurach, którego właścicielką jest Jadwiga. Starsza kobieta bez żadnego zawahania otwiera przed nieznajomą drzwi i swoje serce. Ona już tak ma, nikogo nie zostawi bez pomocy.
Dużo na ten temat może powiedzieć Damian, który niespodziewanie pojawia się we dworze, w towarzystwie małej dziewczynki.
Dla obojga cała ta sytuacja nie jest komfortowa. W końcu liczyli na ciszę i spokój.
Dwie obce sobie osoby skrzywdzone przez los. Czy ta znajomość ma jakikolwiek sens? A może trudna przeszłość połączy ich ze sobą?
Twórczość Katarzyny Michalak budzi wśród czytelników wiele skrajnych emocji. Jedni zachwycają się książkami tej autorki, drudzy nie szczędzą gorzkich słów w swoich opiniach. Ja jakąś wielką fanką prozy Katarzyny Michalak nie jestem, ale mam na swoim koncie kilka przeczytanych powieści.
Biorąc do ręki "Trzy życzenia" miałam nadzieję, że spędzę miło czas czytając kolejną w tym roku historię z Bożym Narodzeniem w tle. Niestety ta książka, to idealny przykład, jak bardzo szata graficzna i opis mogą zmylić czytelnika. Bożego Narodzenia jest tutaj ociupinkę. Jak dla mnie, dwa rozdziały to zdecydowanie za mało. W moim odczuciu wyszło to tak, jakby autorka zapomniała o świętach, i gdy miała już wszystko zakończyć nagle sobie o nich przypomniała. Na pocieszenie autorka podarowała nam w prezencie dwanaście przepisów na wigilijne potrawy.
Literatura obyczajowa to mój ulubiony gatunek. Gdy czytam lubię się pośmiać, wzruszyć. Wiele powieści zawiera w sobie tematy oraz wątki ważne i zarazem bardzo trudne. "Trzy życzenia" to książka w której po raz pierwszy spotykam się z tak dużą ilością ludzkich dramatów. Młoda dziewczyna ze skoliozą, mężczyzna z krótszą ręką, ktoś inny ma problemy z chodzeniem. Dziecko z nerwicą, ślepota, walka o donoszenie ciąży i szczęśliwy poród. Jak na jedną książkę jest tego nieszczęścia zdecydowanie za dużo.
Oczywiście wszystko w bardzo szybkim tempie zaczyna nabierać kolorowych barw. Wyszło to słabo i mało realistycznie.
Akcja powieści została osadzona na Mazurach. Jest to piękny zakątek naszego kraju. Brakowało mi bardzo krajobrazowych opisów dzięki, którym chociaż trochę przyjemniej by mi się czytało tę książkę.
Przeczytałam ją do końca, ale tylko dlatego, że zawsze staram się to robić z szacunku do autora. Od samego początku między mną, a tą historią nie było chemii. Może nie trafiłam w odpowiedni moment, albo okładkowe rozczarowanie miało na to wpływ.
Mnie "Trzy życzenia" nie zachwyciły, ale może wam przypadną do gustu.
Natalia zapragnęła uciec jak najdalej od swojego dotychczasowego życia. W tym celu wsiadła do pierwszego lepszego autobusu i wyruszyła w drogę. Przez przypadek trafia do dworu Marcinki na Mazurach, którego właścicielką jest Jadwiga. Starsza kobieta bez żadnego zawahania otwiera przed nieznajomą drzwi i swoje serce. Ona już tak ma, nikogo nie zostawi bez pomocy.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDużo na ten...
Ciekawi co będzie dalej
Ciekawi co będzie dalej
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUwielbiam książki Katarzyny Michalak. Biorąc jej pozycję człowiek od samego początku książki wciągany jest w lekturę i trudno się oderwać. Tak było i tym razem. Chociaż książka zaczyna się jakby całkiem inną historią niż w poprzednich tomach w późniejszych rozdziałach pojawiają się bohaterowie z poprzednich tomów.
Główną bohaterką tej książki jest Natalia. Natalia po śmierci mamy została sama na świecie. Dziewczyna urodziła się ze skoliozą kręgosłupa i uważa, że nigdy nie spodka kogoś kto ją pokocha.
Natalia trafia do dworu, który znajduje się na mazurskiej wsi. Właścicielką dworu jest Jadwiga. Kobieta jest emerytowaną psycholog, którą życie też oszczędzało. Kobieta parę lat temu w wypadku samochodowym straciła męża i syna. Jadwiga jest gościna i zaprasza wszystkie zbłąkane dusze. Zaraz po Natalii do Dworku trafia Damian - chłopak mocno zakompleksiony z powodu swojej ręki z którą się urodził.
W tle ciągle przewijają się nasi starzy bohaterowie tej serii Nataniel, Zosia , Magda , Siergiej.
Książkę łyknęłam w jeden wolny dzień :) Polecam
.
Uwielbiam książki Katarzyny Michalak. Biorąc jej pozycję człowiek od samego początku książki wciągany jest w lekturę i trudno się oderwać. Tak było i tym razem. Chociaż książka zaczyna się jakby całkiem inną historią niż w poprzednich tomach w późniejszych rozdziałach pojawiają się bohaterowie z poprzednich tomów.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGłówną bohaterką tej książki jest Natalia. Natalia po...
"W życiu przydatne są dwie umiejętności:
jak przyjść, by zostać, i jak odejść, by wracać."
Plusem książki są wartościowe myśli, nad którymi warto się pochylić oraz ogólna fabuła. Irytował mnie natomiast sposób prowadzenia postaci pełen skrajności emocjonalnych, uproszczeń i schematów powtarzających się w większości książek autorki.
"W życiu przydatne są dwie umiejętności:
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tojak przyjść, by zostać, i jak odejść, by wracać."
Plusem książki są wartościowe myśli, nad którymi warto się pochylić oraz ogólna fabuła. Irytował mnie natomiast sposób prowadzenia postaci pełen skrajności emocjonalnych, uproszczeń i schematów powtarzających się w większości książek autorki.
To już druga książka autorki, którą miałam okazję przeczytać, pomijając fakt że czytam w nieodpowiedniej kolejność, ale nie przeszkadza mi to. I cóż, to kolejna książka, która zdobywa moje serce. Jestem zauroczona ciepłem i miłością, którą jest otulony dworek w Marcinkach, gdzie pogubione i zranione dusze odnajdują swoją przystań. A ciocia Jadwinia, bardzo dobra kobieta, choć gdy trzeba to i zruga człowieka, sprawi że człowiek ma ochotę powierzyć jej wszystkie swoje bolączki i znaleźć ukojenie oraz dobrą radę. Książka napawa również optymizmem, że nie liczy się wygląd człowieka, ale jego wnętrze i każdy z nas zasługuje na szczęście i miłość, ale również prawdziwą przyjaźń. Choć życie potrafi nas poturbować, ważne jest by otaczać się ludźmi, którzy nas wesprą w każdej sytuacji, ale i ustawią do pionu.
Cudownym dodatkiem są przepisy zawarte na końcu książki, pokazuje to że autorka ma wszystko dopracowane w każdym calu.
To już druga książka autorki, którą miałam okazję przeczytać, pomijając fakt że czytam w nieodpowiedniej kolejność, ale nie przeszkadza mi to. I cóż, to kolejna książka, która zdobywa moje serce. Jestem zauroczona ciepłem i miłością, którą jest otulony dworek w Marcinkach, gdzie pogubione i zranione dusze odnajdują swoją przystań. A ciocia Jadwinia, bardzo dobra kobieta,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUwielbiam tą mazurską serię. Teraz poznajemy nowych bohaterów Damiana , Natalie i ciocie Jadwigę. Damian i Natalia to dwoje młodych ludzi , którzy w swoim życiu wycierpieli już wiele. Czy na Mazurach znajdą swoje szczęście ? W tle ciągle przewijają się nasi starzy kochani bohaterowie Nataniel, Zosia , Magda , Siergiej . Życie dla każdego z nich jest pełne niespodzianek są smutki, strach ale także ogrom miłości , nadzieja . Naprawdę cudowna seria.
Uwielbiam tą mazurską serię. Teraz poznajemy nowych bohaterów Damiana , Natalie i ciocie Jadwigę. Damian i Natalia to dwoje młodych ludzi , którzy w swoim życiu wycierpieli już wiele. Czy na Mazurach znajdą swoje szczęście ? W tle ciągle przewijają się nasi starzy kochani bohaterowie Nataniel, Zosia , Magda , Siergiej . Życie dla każdego z nich jest pełne niespodzianek są...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka wciągająca i wzruszająca. Opowiada pięknie o dwóch zagubionych dusz którzy się odnajdują w tym okropnym świecie dzięki pewnej kobiecie.
Książka wciągająca i wzruszająca. Opowiada pięknie o dwóch zagubionych dusz którzy się odnajdują w tym okropnym świecie dzięki pewnej kobiecie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW IV części ,,Mazurskiej sagi” Katarzyna Michalak ponownie zabiera swoich wiernych Czytelników do świata, gdzie na każdego –bez wyjątku- czeka pajda domowego chleba i dobre słowo przyjaciół. Czy macie ochotę na filiżankę prawdziwej, malinowej herbaty i jeszcze ciepłe, śliwkowe powidła w przytulnej kuchni cioci Jadwini?
Ukryty pośród mazurskich jezior, lasów, pól, łąk i sadów stoi stary dwór Marcinki. Jego gospodynią i opiekunką jest pełna miłości do wszystkich, żyjących stworzeń, ciocia Jadwinia.
To właśnie pod jej opiekuńcze skrzydła trafia pewnego dnia młoda, niepełnosprawna kobieta- Natalia. Samotna i nieszczęśliwa, szuka bezpiecznego miejsca, w którym mogłaby zacząć wszystko od nowa. A czy istnieje lepsza szansa na nowy początek niż dom, w którym żyje się zgodnie z prawami natury i miłości bliźniego?
Z otwartych drzwi i ramion cioci Jadwini korzysta także jej przybrany syn, Damian. Jaką mroczną przeszłość skrywa ten- również niepełnosprawny- mężczyzna? W jakich okolicznościach poznał Jadwigę? Kim jest Alicja, która przyjedzie razem z nim do dworu?
Pod marcińskim dachem Czytelnik spotka także znanych już z poprzednich części sagi bohaterów- Nataniela, Zosię, Siergieja i Magdę.
Opiekujące się dwoma przybranymi córeczkami małżeństwo Domoradzkich z niepokojem oczekuje narodzin swojego biologicznego dziecka. Wyniki badań nienarodzonego jeszcze maleństwa wskazują na poważną wadę serca. Czy chorowitej od dzieciństwa Zosi uda się utrzymać tak bardzo upragnioną – i cudem poczętą-ciążę?
Magda- ukochana Siergieja- z zazdrością spoglądać będzie na spełniającą się w macierzyństwie Zosię. Choć sama bardzo pragnęłaby zostać matką, Siergiej jest mocno przeciwny rodzicielstwu. Różne oczekiwania i poglądy na przyszłość sprawią, że ich związek dozna głębokiego kryzysu. Magda marzy o urodzeniu dziecka. Czy kochający wolność i niezależność, nienajmłodszy już Siergiej ulegnie jej namową? Czy też nikt ani nic nie zmieni buntowniczego Sieriożki...? Co pokieruje wyborami dwojga kochanków?
Znajomość Natalii i Damiana od początku nie będzie należała do zbyt udanych. Czy tej pełnej kompleksów dwójce, równie mocno doświadczonej przez los, uda się wytrzymać ze sobą w jednym domu? Jakie niespodzianki czekają na nich w Marcinkach?
Kogo- w tajemnicy przed wszystkimi- odwiedzi Natalia? Czy dziecku Zosi i Nataniela będzie dane bezpiecznie przyjść na świat? Co wydarzy się w magiczny dzień Wigilii?
,,Trzy życzenia” to pełna wzruszeń i ciepła opowieść o dobrze znanych już mieszkańcach Sennej i nowych bohaterach, którzy w starym dworze w Marcinkach spróbują odnaleźć to, o czym marzy każdy z nas: bezpieczną przystań, bliskość wiernych przyjaciół i miłość, która pokona wszelkie przeszkody.
W IV części ,,Mazurskiej sagi” Katarzyna Michalak ponownie zabiera swoich wiernych Czytelników do świata, gdzie na każdego –bez wyjątku- czeka pajda domowego chleba i dobre słowo przyjaciół. Czy macie ochotę na filiżankę prawdziwej, malinowej herbaty i jeszcze ciepłe, śliwkowe powidła w przytulnej kuchni cioci Jadwini?
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUkryty pośród mazurskich jezior, lasów, pól, łąk i...
Czwarta część serii Mazurskiej opowiada tym razem historie innych bohaterów, czyli Natali, Damiana z jego młodszą siostrą Alą oraz cioci Jadwigi. Książka ma małe powiązanie z pierwszą częścią, bo tutaj Natlia pakuje swoje wszystkie rzeczy, wsiada w autobus i jedzie przed siebie w obawie, że nie ma dokąd jechać, ponieważ jest sama na świecie. Ma to się zmienić w momencie kiedy autobus się psuje, a ona trafią pod dom cioci Jadwigi z prośbą o nocleg. Kobieta przyjmuje ją pod dach, karmi i na dodatek oferuje jej pracę oraz nocleg, bo widzi że coś dziewczynie leży na sercu, ale czeka aż sama się otwórz i powie co się stało.
Do dworku przyjeżdża także Damian wraz ze swoją małą siostrzyczką, która chce uratować od złych ludzi. Kiedy Natalia spotyka Damiana pierwszy raz ich relacja nie jest zbyt ciepła ani sympatyczna. Jednak po czasie się to zmienia i nawet powiedziałabym, że dzięki cioci Jadwidze, która pokochała jedno jak i drugie.
Mamy tutaj bohaterów poprzednich części jak przyjeżdżają na urlop i poznajemy także ich losy co się im przytrafiło co jest bardzo fajne, ponieważ po trzech częściach człowiek polubił ich. Książka jak i poprzednie bardzo fajnie, szybko się czyta zostały mi już niestety tylko dwie części i już mam pewność, że będą tak samo uroczo napisane jak te.
Polecam ❤️
Czwarta część serii Mazurskiej opowiada tym razem historie innych bohaterów, czyli Natali, Damiana z jego młodszą siostrą Alą oraz cioci Jadwigi. Książka ma małe powiązanie z pierwszą częścią, bo tutaj Natlia pakuje swoje wszystkie rzeczy, wsiada w autobus i jedzie przed siebie w obawie, że nie ma dokąd jechać, ponieważ jest sama na świecie. Ma to się zmienić w momencie...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo chyba moja pierwsza tak niska ocena i czuję się z tym nawet niezbyt dobrze, ale po prostu inaczej nie mogę... Być może nie jestem tym odbiorcą, do którego jest skierowana ta lektura-ja nawet jej nie kupiłam, a dostałam w prezencie i to od...teściowej;) więc wypadało przeczytać... Okazało się jednak, że jest to czwarta z "serii mazurskiej" Katarzyny Michalak i choć od jej debiutanckiej powieści (chyba "Rok w Poziomce") , nie przypadł mi do gustu jej kunszt pisarski, to ambitnie podjęłam się przeczytania owej serii od początku.
I po tych "Trzech życzeniach", która jest czwarta z kolei, wiem że nie przeczytam kolejnych, bo ta mnie już dobiła totalnie... Ja lubię jak w powieści coś się dzieje, tu-dzieje się NIC!!! Pomimo, że przez wszystkie powieści Pani Michalak przetaczają się osoby mające jakieś ,czasem ciężkie przeżycia ,tudzież poranione przez los dusze, to reszta jest tak lukrowana, że jak czytałam, to myślałam że mnie zemdli. Opisy, dialogi, postacie drewniane....no po prostu się nie da... Przetrwałam to tylko dzięki bohaterom, którzy tu się pojawili wpleceni w "akcję", a o których mogłam przeczytać w poprzednich częściach. Tam jeszcze się coś działo a tu naprawdę nic!! ja nie chcę nikogo obrażać, ale książka ma taki dość naiwny wydźwięk, próżno szukać takich ludzi i takiego domu (na Mazurach i nie tylko!), jaki stworzyła tu autorka. To książka dla zahukanych, "szarych myszek" co to marzą o wielkiej miłości. Oczywiście niech się spełni!!- nikomu źle nie życzę, ale jak dla mnie ta książka to taka bajka dla dużych i grzecznych dziewczynek;)
To chyba moja pierwsza tak niska ocena i czuję się z tym nawet niezbyt dobrze, ale po prostu inaczej nie mogę... Być może nie jestem tym odbiorcą, do którego jest skierowana ta lektura-ja nawet jej nie kupiłam, a dostałam w prezencie i to od...teściowej;) więc wypadało przeczytać... Okazało się jednak, że jest to czwarta z "serii mazurskiej" Katarzyny Michalak i choć od jej...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak zwykle na początku jest trudno, a potem udaje się znaleźć szczęśliwe zakończenie. Czyż nie o tym marzymy w skrytości ducha, nawet jeśli się do tego nie przyznajemy. I choć mam wciąż duży sentyment do tej autorki, to chyba czasem jednak zbyt dużo cukru nawet jak dla mnie.
Jak zwykle na początku jest trudno, a potem udaje się znaleźć szczęśliwe zakończenie. Czyż nie o tym marzymy w skrytości ducha, nawet jeśli się do tego nie przyznajemy. I choć mam wciąż duży sentyment do tej autorki, to chyba czasem jednak zbyt dużo cukru nawet jak dla mnie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie jestem fanem romantycznych historii wyssanych z palca i tak banalnie przewidywalnych, że nie trzeba czytać żeby domyślić się kolejnego epizodu...
Te książkę dostałam w prezencie, więc w złym guście byłoby nie przeczytać.
Otóż pozytywnie się zaskoczyłam! - nieidealni głowni bohaterowie, idealnie opisane "domowe ciepło" w starym dworku i problemy dnia codziennego to motywy, które skłaniają mnie do napisania pozytywnej recenzji!
Natalia, która mimo swojej "ułomności" była przez całe życie kochana przez najbliższych oraz Damian, który przez swoją "ułomność" nie zaznał nigdy nawet matczynej miłości. Perypetie im towarzyszące sprawiają, że nie przepadają za sobą (przynajmniej nie od samego początku). Obydwoje w pewien sposób zranieni przez okrutny los starają się nauczyć akceptacji własnych słabości oraz próbują otworzyć się na innych.
Książka jest napisana bardzo zręcznie, prostym językiem, dlatego polecam ją na jeden z jesiennych wieczorów-ciepła, pogodna, dającą do myślenia, no i oczywiście pozwala pofantazjować o zapomnianym romantyzmie.
Nie jestem fanem romantycznych historii wyssanych z palca i tak banalnie przewidywalnych, że nie trzeba czytać żeby domyślić się kolejnego epizodu...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTe książkę dostałam w prezencie, więc w złym guście byłoby nie przeczytać.
Otóż pozytywnie się zaskoczyłam! - nieidealni głowni bohaterowie, idealnie opisane "domowe ciepło" w starym dworku i problemy dnia codziennego to...
W życiu większości ludzi prędzej czy później zdarzają się sytuacje, które zmuszają nas do całkowitej zmiany życia. Są to trudne sytuacje, niekiedy zostawiające w nas ślad na całe życie. To jednak od nas zależy czy damy się pokonać czy wyciągniemy wnioski i pójdziemy dalej.
,,Nie zmienisz przeszłości, nie napiszesz nowego początku, ale zawsze możesz wyczarować nowe zakończenie”.
Natalia to samotna, młoda kobieta na życiowym zakręcie. Pewnego dnia, całkowicie przypadkowo trafia do starego dworu na Mazurach. Właścicielka- pani Jadwiga to kobieta z sercem. Potrafi być bezinteresownie życzliwa dla zupełnie nieznanych jej osób. Tak też
stało się w przypadku Natalii👩, która leczy swoje kompleksy w domu tejże kobiety. Jednakwszystko zmienia się, gdy Damian🙍♂️- niemiły, oschły mężczyzna, który również skrywa pewną tajemnicę pojawia się w dworku. Dziewczyna nie wie co zrobić. 💏 Z jednej strony czuję do niego coś więcej, jej wewnętrzny głos podpowiada jej, że mogliby nawzajem uleczyć swoje rany, z drugiej strony- wydaje się, że on ma serce z lodu- nie zauważa starań dziewczyny.
Pewne zdarzenie sprawia jednak, że Damian otworzy się na miłość.
Czy jednak można otworzyć się na drugiego człowieka, gdy nie jesteśmy w stanie zaakceptować samych sobie?
Czy w życiu głównych bohaterów nastanie wreszcie moment, gdy nadejdą spokojne czasy?
,,Żeby być szczęśliwym, nie trzeba osiągnąć doskonałości, trzeba zaakceptować własną niedoskonałość. Dopiero wtedy można otworzyć się na miłość. To właśnie oboje muszą zrozumieć”.
W 4 tomie Serii mazurskiej pojawiają się również bohaterowie z poprzedniej serii tacy jak Nataniel czy Sodarow. Są to ludzie z trudną przeszłością, którzy nieustannie muszą walczyć o szczęśliwą przyszłość.
,,Trzy życzenia” to książka ogrzewająca serce. Szczególnie dzięki pani Jadwidze, która jest dobrą duszą tego miejsca. Książkę czyta się bardzo dobrze. Nagłe zwroty akcji nadają książce barw. Najbardziej podobało mi się to w jaki sposób autorka wykreowała bohaterów. Pokazała,
że tak naprawdę tylko akceptacja nas samych może sprawić, że nasze życie wróci na dobre tory. Co oczywiście nie jest łatwe, ale z pomocą szczerych ludzi jest całkowicie możliwe. Polecam tę książkę każdemu kto doświadcza w życiu problemów jak i tym, którzy nie mają empatii w stosunku do drugiego człowieka. Śmiem twierdzić, że ta książka ma właściwości terapeutyczne. Po przeczytaniu tej książki czytelnik ma wrażenie, że naprawdę wszystko kiedyś dobrze się ułoży.
W życiu większości ludzi prędzej czy później zdarzają się sytuacje, które zmuszają nas do całkowitej zmiany życia. Są to trudne sytuacje, niekiedy zostawiające w nas ślad na całe życie. To jednak od nas zależy czy damy się pokonać czy wyciągniemy wnioski i pójdziemy dalej.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to,,Nie zmienisz przeszłości, nie napiszesz nowego początku, ale zawsze możesz wyczarować nowe...
Jest to czwarty tom serii mazurskiej. Jednak w tym tomie poznajemy nowych bohaterów i miejsce akcji też jest nowe. Jednak bohaterowie poprzednich tomów też się pojawiają w ciekawym momencie.
Jak to u autorki, nowi bohaterowie też mają swoją lepszą i gorszą przeszłość, jednak przyszłość mogą kreować sami, wystarczy tylko jakiś mądry bodziec od drugiej osoby.
Nowi bohaterowie to Natalia, która podjęła nagłą i spontaniczną decyzję, spakowała swój dobytek do walizki i wyruszyła gdzie ją oczy poniosą. Awaria autobusu i znalazła się w dworku Jadwigi, która przyjęła ją bardzo serdecznie.... i tak zaczynają się jej spokojniejsze dni....do czasu aż przyjedzie Damian z Alą, będzie się działo ;)
Książka lekka, dobrze i szybko się ją czyta.Miło, że pojawia się ferajna z poprzednich tomów. Dużo ciepłych i mądrych słów, ciekawy krajobraz (działa wyobraźnia) świeże owoce z ogródka....i się rozmarzyłam i już ciekawa jestem jak zakończy się ta opowieść w piątym i ostatnim tomie.
Jest to czwarty tom serii mazurskiej. Jednak w tym tomie poznajemy nowych bohaterów i miejsce akcji też jest nowe. Jednak bohaterowie poprzednich tomów też się pojawiają w ciekawym momencie.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak to u autorki, nowi bohaterowie też mają swoją lepszą i gorszą przeszłość, jednak przyszłość mogą kreować sami, wystarczy tylko jakiś mądry bodziec od drugiej osoby.
Nowi...
Kontynuacja sagi mazurskiej. Nowe miejsce, nowa historia, nowi bohaterowie. Ludzie młodzi skrzywdzeni przez los i innych znajdują w Marcinkach to co najważniejsze. Ich losy przeplatają się z bohaterami poprzednich części. Bardzo miło spędzony czas. Polecam!
Kontynuacja sagi mazurskiej. Nowe miejsce, nowa historia, nowi bohaterowie. Ludzie młodzi skrzywdzeni przez los i innych znajdują w Marcinkach to co najważniejsze. Ich losy przeplatają się z bohaterami poprzednich części. Bardzo miło spędzony czas. Polecam!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążki tego gatunku albo mnie wciągają od pierwszych paru zdań albo nie. Ta mnie pochłonęła od razu . Trochę mnie śmieszą w niej niektóre rzeczy ( ktoś nie ma ręki, ktoś inny bez oka ,kulejący, ze skoliozą lub inną nerwicą ; ) .Taka kumulacja wszelkich nieszczęść w jednym domu. Osoby chore i niepełnosprawne są wśród nas ,ale w książce to była istna parada medycznych przypadków. Autorka ma jednak lekkie pióro i czyta się bardzo przyjemnie.
Książki tego gatunku albo mnie wciągają od pierwszych paru zdań albo nie. Ta mnie pochłonęła od razu . Trochę mnie śmieszą w niej niektóre rzeczy ( ktoś nie ma ręki, ktoś inny bez oka ,kulejący, ze skoliozą lub inną nerwicą ; ) .Taka kumulacja wszelkich nieszczęść w jednym domu. Osoby chore i niepełnosprawne są wśród nas ,ale w książce to była istna parada medycznych...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytalam niestety w złej kolejności i znając dalsze, niekoniecznie dobre losy bohaterów, niektóre sceny mnie irytowały. Poza tym jak zwykle z książkami tej autorki, tę również czytało się bardzo fajnie.
Czytalam niestety w złej kolejności i znając dalsze, niekoniecznie dobre losy bohaterów, niektóre sceny mnie irytowały. Poza tym jak zwykle z książkami tej autorki, tę również czytało się bardzo fajnie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie podobała mi się. Oczekwiłam pięknych mazurskich krajobrazów i oczywiście wielkie miłości. W sumie w książce to było, ale język, fabuła i nagromadzenie nieszczęść sprawiły, że happy end mi tu wcale nie pasuje. Okładka wskazująca na miłą opowiastkę nawet nie zdradza tego, że scen seksu i jego opisu jest tu więcej niż w niejednym erotyku... To moja pierwsza książka tej autorki i raczej długo nie sięgnę po jakiekolwiek jej książki.
Nie podobała mi się. Oczekwiłam pięknych mazurskich krajobrazów i oczywiście wielkie miłości. W sumie w książce to było, ale język, fabuła i nagromadzenie nieszczęść sprawiły, że happy end mi tu wcale nie pasuje. Okładka wskazująca na miłą opowiastkę nawet nie zdradza tego, że scen seksu i jego opisu jest tu więcej niż w niejednym erotyku... To moja pierwsza książka tej...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPolecam każdemu te książkę, wciągająca na wspaniałe zimne wieczory przy ciepłej herbatce :)
Polecam każdemu te książkę, wciągająca na wspaniałe zimne wieczory przy ciepłej herbatce :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzyjemnie było wrócić na Mazury .Tym razem Seria mazurska zabiera nas do oddalonej niedaleko Siennej miejscowości Marcinki i nowych bohaterów Jadwigi,która mieszka samotnie ,Damianowi i jego siostrzyczki,którego życie nie rozpieszcza podobnie jak Nataniela z poprzednich części,jak i o Natalii,którą los przypadkiem w tamte okolice poprowadził.Zajrzymy również do Siennej i jej mieszkańców,dowiadując się co u nich.Przyjemna i szybko czytająca się lektura.
Przyjemnie było wrócić na Mazury .Tym razem Seria mazurska zabiera nas do oddalonej niedaleko Siennej miejscowości Marcinki i nowych bohaterów Jadwigi,która mieszka samotnie ,Damianowi i jego siostrzyczki,którego życie nie rozpieszcza podobnie jak Nataniela z poprzednich części,jak i o Natalii,którą los przypadkiem w tamte okolice poprowadził.Zajrzymy również do Siennej i...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka poprostu pochłonięta. Pełna emocji. Łza w oku nie raz zakręciła się ze wzruszenia. Polecam.
Książka poprostu pochłonięta. Pełna emocji. Łza w oku nie raz zakręciła się ze wzruszenia. Polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to