Szósty tom mangi Posępny Mononokean zaczyna się od tego, że Ashiya stracił zdolność widzenia demonów. Chłopak jest pozbawiony swojej nadzwyczajnej mocy. Wynika to z tego, ze młodzieniec oddał swój wzrok by pomóc demonowi w potrzebie. Teraz niestety niedawno nabyta umiejętność nie powraca do bohatera mangi. Najsmutniejszym i najbardziej denerwującym dla niego jest jednak to, że Abeno zwalnia go z pracy przy egzorcyzmach. Chłopak, który niedawno odkrył cudowny świat nadprzyrodzonych zjawisk, teraz zostaje porzucony przez kogoś, kto był jego kolegą. Czy Ashiya będzie w stanie powrócić do życia sprzed odkrycia tego, ze demony naprawdę istnieją?
Szósty tom mangi Posępny Mononokean zaczyna się od tego, że Ashiya stracił zdolność widzenia demonów. Chłopak jest pozbawiony swojej nadzwyczajnej mocy. Wynika to z tego, ze młodzieniec oddał swój wzrok by pomóc demonowi w potrzebie. Teraz niestety niedawno nabyta umiejętność nie powraca do bohatera mangi. Najsmutniejszym i najbardziej denerwującym dla niego jest jednak to,...
W tomiku szóstym Ashiya zmaga się z dość poważnym problemem, jakim jest brak możliwości widzenia demonów. Chłopak powinien się cieszyć z tego faktu, jednak już tak przywykł do niezwykłej rzeczywistości, że teraz nie potrafi bez niej żyć. Abeno nie jest w ogóle przydatny i w swoim stylu dość oschle podchodzi do całej sytuacji, sugerując nastolatkowi, że powinien zrezygnować z pracy „asystenta”. Nie ma jednak tego złego, co by na dobre nie wyszło i prędzej czy później wszystko wraca do „normy”. Oczywiście nie obejdzie się tutaj bez interwencji nadprzyrodzonych „przyjaciół” i kilku humorystycznych scen. Tomik ten zawiera historię ukazaną w końcu pierwszego sezonu anime. W przypadku adaptacji telewizyjnej, twórcy za wszelką cenę chcieli stworzyć satysfakcjonujące widza zakończenie, tak aby nie odczuwał on niedosyty z obejrzanej produkcji. W przypadku mangi autorka nie musiała się w tą stronę wysilać. Serwuje ona tutaj treści, które nie znalazły miejsca w serialu, powoli rozwijając całą historię w taki sposób, aby zachęcić czytelnika do sięgnięcia po kolejną część cyklu. Dużo miejsca poświęca ona tutaj coraz lepiej widocznej ewolucji relacji dwójki głównych bohaterów. Abeno pomimo tego, że nie chce tego przyznać, dość mocno przyzwyczaił się do obecności „asystenta” i zaczyna doceniać jego pomoc i towarzystwo. Autorka odkrywa również pewne nowe sekrety związane z przeszłością egzorcysty i wprowadza na scenę nową istotną dla fabuły postać. Całościowo historia jest dość przyjemna z typową dla siebie lekką nutką humoru i odrobinę bardziej dramatycznymi momentami.
Cała recenzja na:
https://gameplay.pl/news.asp?ID=129483
W tomiku szóstym Ashiya zmaga się z dość poważnym problemem, jakim jest brak możliwości widzenia demonów. Chłopak powinien się cieszyć z tego faktu, jednak już tak przywykł do niezwykłej rzeczywistości, że teraz nie potrafi bez niej żyć. Abeno nie jest w ogóle przydatny i w swoim stylu dość oschle podchodzi do całej sytuacji, sugerując nastolatkowi, że powinien zrezygnować...
Właśnie przeczytałam kolejne dwa tomy cudownej serii „Posępny Mononokean” i… pragnę więcej. Dużo, dużo więcej! Lecz niestety, moje prośby nie zostaną tak szybko spełnione. Muszę wykazać się teraz zarówno cierpliwością, jak i anielskim opanowaniem.
Nie wiem czy wiecie, ale 7 tom „Posępnego Mononokeanu” swoją premierę ma… bodajże 22 marca. Więc miejmy nadzieję, że do tego czasu nie uschnę z tęsknoty za kłębkiem kłaków, zabawnym Ashiyą i przystojnym Mistrzem Mononokeanu.
Relacja zawodowa Abeno i Ashiya
Pisząc krótko – ich demoniczna współpraca idzie całkiem dobrze. Raz lepiej, raz gorzej… Ale najważniejsze, że Abeno i Ashiya ciągną ten wózek razem, i to w miarę zgodnym tempem.
Dzięki temu, egzorcyzmy przestały być dla Ashiya męczącym obowiązkiem, a stały się szczerą przyjemnością, która niesie ze sobą nie tylko szczęście, ale i ogólną satysfakcję.
Realacja przyjacielska
No… No… W tej historii utworzyła nam się całkiem pokaźna paczka przyjaciół. Dlatego postanowiłam podzielić ją na dwie dość szalone grupy:
grupa żywych (choć nie do końca normalnych)
W jej skład wchodzą: Abeno, Ashiya i Zenko.
grupa Mononokeanu (ze skłonnością patalogicznymi)
W jej skład wchodza: Pan Prawodowca, Kora, Ashiya, Abeno, Shizuku.
Na pierwszy rzut oka, wszystko w tej relacji wydaje się dość normalne, ale kiedy poznacie te dwie grupy nieco bliżej. Wtedy sami zdecydujecie…
Czy jesteście #teamżywych, czy może #teamdemony
Relacja człowiek – demon
Z całą pewnością, nie jest to relacja prosta i bezproblemowa. Człowiek z natury jest istotą lękliwą, która automatycznie neguje wszystko to, czego nie potrafi pojąć swoimi ludzkim rozumem. Dlatego też, większość z nas nie może uwierzyć w istnienie istot nadprzyrodzonych. Świat demonów jest dla nich wyłącznie dziecinną, mroczną bajką, otuloną przez nutkę strachu i szczyptę tajemnic.
Abeno i Ashiya są jednak całkiem inni. Oni widzą, czują i rozumieją świat demonów. Starają się im pomóc i to najlepiej, jak tylko potrafią. Dla nich, najważniejsze jest dobro demonów. Dlatego, traktują ich z należytym szacunkiem i ogromną sympatią.
Bohaterowie i demony:
Nobou
To demon, który przypomina z wyglądu uroczego stracha na wróble. Mieszka sam na polu Ziemiaków, w otoczeniu gęstego błota i dziwnych oparów. Nobou nie może wrócić do Zaświatów, ponieważ nie pozwala mu na to jego własne sumienie. Cały czas winni siebie za śmierć swojego najlepszego przyjaciela, który zginął podczas pożaru.
Pan Okina
To wiekowy demon, który z wyglądu przypomina mi trochę starego, chińskiego mędrca. Ma długą brodę, nienaganne maniery oraz aurę szczerej, pradawnej mądrości. Pan Okina, rezyduje w jednej ze świątyń w świecie żywych, gdzie wysyła potrzebujące demony do Mononokeanu z prośbą o ich wyegzorcyzmowanie.
Tomori
To demon, który z wyglądu przypomina mi zabawną foczkę. Jest urocza, słodka i… niewidoma. Zanim przekroczy bramy Zaświatów, pragnie jeszcze raz ujrzeć na własne oczy piękno otaczającego ją świata. Lecz aby tak się stało, Tomori musi pożyczyć wzrok od osoby, która ma w sobie dar „widzenia”. Tylko wtedy, jej oczy znów ujrzą świat pełen barw i kształtów.
Pan sędzia
To demon zmiennokształtny. Może być zarówno człowiekiem, jak i bestią. Jako młodzieniec jest uroczy i całkiem nieszkodliwy, lecz jako olbrzymi tygrys, budzi dookoła siebie wyłącznie ogromny lęk i strach.Na całe szczęście, Pan sędzia jest wegetarianinem i nie je mięsa. Za to ubóstwia wszystko to, co się świeci i błyszczy.
Szata graficzna:
Z każdym kolejnym tomem, jestem coraz bardziej zakochana w okładkach z serii „Posępny Mononokean”. Są nieziemsko piękne, lśniące i takie… majestatyczne *.*
Tom 5
Okładka tomu 5, kojarzy mi się z przepięknym zachodem słońca, którego barwy czerwieni i żółci mają w sobie coś, co napełnia mnie nutką melancholi i zachwytu. Myślę, że ta okładka idealnie obrazuje osobowość tajemniczego, mrocznego Abeno.
Tom 6
Natomiast okładka tomu 6, kojarzy mi się z budzącym nadzieję wschodem słońca, który swoim blaskiem żółci i świeżością zieleni napełnia mnie garścia pozytywnych emocji i ulotynych marzeń. Myślę, że ta okładka idealnie obrazuje osobowośc wrażliwego i zabawnego Ashiya.
Podsumowanie:
„Posępny Mononokean” to wciągająca i trzymająca w napięciu historia, która zauroczy Cię nie tylko magią swoich niepowtarzalnych emocji, ale i także kreatyną kreską, dynamiczną fabułą oraz przepiękną szatą graficzną.
Ta manga, to ekstremalna bomba wybuchowych wrażeń, które pochłoną twoją duszę na wiele bezcennych godzin!
Tadam!
Właśnie przeczytałam kolejne dwa tomy cudownej serii „Posępny Mononokean” i… pragnę więcej. Dużo, dużo więcej! Lecz niestety, moje prośby nie zostaną tak szybko spełnione. Muszę wykazać się teraz zarówno cierpliwością, jak i anielskim opanowaniem.
Nie wiem czy wiecie, ale 7 tom „Posępnego Mononokeanu” swoją premierę ma… bodajże 22 marca. Więc miejmy nadzieję,...
Jazda na kocie i popijawa. Tak się bawią.
Jazda na kocie i popijawa. Tak się bawią.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSzósty tom mangi Posępny Mononokean zaczyna się od tego, że Ashiya stracił zdolność widzenia demonów. Chłopak jest pozbawiony swojej nadzwyczajnej mocy. Wynika to z tego, ze młodzieniec oddał swój wzrok by pomóc demonowi w potrzebie. Teraz niestety niedawno nabyta umiejętność nie powraca do bohatera mangi. Najsmutniejszym i najbardziej denerwującym dla niego jest jednak to, że Abeno zwalnia go z pracy przy egzorcyzmach. Chłopak, który niedawno odkrył cudowny świat nadprzyrodzonych zjawisk, teraz zostaje porzucony przez kogoś, kto był jego kolegą. Czy Ashiya będzie w stanie powrócić do życia sprzed odkrycia tego, ze demony naprawdę istnieją?
https://operacjapanda.pl/2024/recenzja-mangi-posepny-mononokean-tom-4-6-czyli-w-swiecie-demonow
Szósty tom mangi Posępny Mononokean zaczyna się od tego, że Ashiya stracił zdolność widzenia demonów. Chłopak jest pozbawiony swojej nadzwyczajnej mocy. Wynika to z tego, ze młodzieniec oddał swój wzrok by pomóc demonowi w potrzebie. Teraz niestety niedawno nabyta umiejętność nie powraca do bohatera mangi. Najsmutniejszym i najbardziej denerwującym dla niego jest jednak to,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW tomiku szóstym Ashiya zmaga się z dość poważnym problemem, jakim jest brak możliwości widzenia demonów. Chłopak powinien się cieszyć z tego faktu, jednak już tak przywykł do niezwykłej rzeczywistości, że teraz nie potrafi bez niej żyć. Abeno nie jest w ogóle przydatny i w swoim stylu dość oschle podchodzi do całej sytuacji, sugerując nastolatkowi, że powinien zrezygnować z pracy „asystenta”. Nie ma jednak tego złego, co by na dobre nie wyszło i prędzej czy później wszystko wraca do „normy”. Oczywiście nie obejdzie się tutaj bez interwencji nadprzyrodzonych „przyjaciół” i kilku humorystycznych scen. Tomik ten zawiera historię ukazaną w końcu pierwszego sezonu anime. W przypadku adaptacji telewizyjnej, twórcy za wszelką cenę chcieli stworzyć satysfakcjonujące widza zakończenie, tak aby nie odczuwał on niedosyty z obejrzanej produkcji. W przypadku mangi autorka nie musiała się w tą stronę wysilać. Serwuje ona tutaj treści, które nie znalazły miejsca w serialu, powoli rozwijając całą historię w taki sposób, aby zachęcić czytelnika do sięgnięcia po kolejną część cyklu. Dużo miejsca poświęca ona tutaj coraz lepiej widocznej ewolucji relacji dwójki głównych bohaterów. Abeno pomimo tego, że nie chce tego przyznać, dość mocno przyzwyczaił się do obecności „asystenta” i zaczyna doceniać jego pomoc i towarzystwo. Autorka odkrywa również pewne nowe sekrety związane z przeszłością egzorcysty i wprowadza na scenę nową istotną dla fabuły postać. Całościowo historia jest dość przyjemna z typową dla siebie lekką nutką humoru i odrobinę bardziej dramatycznymi momentami.
Cała recenzja na:
https://gameplay.pl/news.asp?ID=129483
W tomiku szóstym Ashiya zmaga się z dość poważnym problemem, jakim jest brak możliwości widzenia demonów. Chłopak powinien się cieszyć z tego faktu, jednak już tak przywykł do niezwykłej rzeczywistości, że teraz nie potrafi bez niej żyć. Abeno nie jest w ogóle przydatny i w swoim stylu dość oschle podchodzi do całej sytuacji, sugerując nastolatkowi, że powinien zrezygnować...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAshiya odzyskał wzrok!
To takie piękne <3.
I znów ma mnóstwo prześmiesznych przygód.
Nie mogę się doczekać kolejnego tomu!
Gorąco polecam!
Ashiya odzyskał wzrok!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo takie piękne <3.
I znów ma mnóstwo prześmiesznych przygód.
Nie mogę się doczekać kolejnego tomu!
Gorąco polecam!
Tadam!
Właśnie przeczytałam kolejne dwa tomy cudownej serii „Posępny Mononokean” i… pragnę więcej. Dużo, dużo więcej! Lecz niestety, moje prośby nie zostaną tak szybko spełnione. Muszę wykazać się teraz zarówno cierpliwością, jak i anielskim opanowaniem.
Nie wiem czy wiecie, ale 7 tom „Posępnego Mononokeanu” swoją premierę ma… bodajże 22 marca. Więc miejmy nadzieję, że do tego czasu nie uschnę z tęsknoty za kłębkiem kłaków, zabawnym Ashiyą i przystojnym Mistrzem Mononokeanu.
Relacja zawodowa Abeno i Ashiya
Pisząc krótko – ich demoniczna współpraca idzie całkiem dobrze. Raz lepiej, raz gorzej… Ale najważniejsze, że Abeno i Ashiya ciągną ten wózek razem, i to w miarę zgodnym tempem.
Dzięki temu, egzorcyzmy przestały być dla Ashiya męczącym obowiązkiem, a stały się szczerą przyjemnością, która niesie ze sobą nie tylko szczęście, ale i ogólną satysfakcję.
Realacja przyjacielska
No… No… W tej historii utworzyła nam się całkiem pokaźna paczka przyjaciół. Dlatego postanowiłam podzielić ją na dwie dość szalone grupy:
grupa żywych (choć nie do końca normalnych)
W jej skład wchodzą: Abeno, Ashiya i Zenko.
grupa Mononokeanu (ze skłonnością patalogicznymi)
W jej skład wchodza: Pan Prawodowca, Kora, Ashiya, Abeno, Shizuku.
Na pierwszy rzut oka, wszystko w tej relacji wydaje się dość normalne, ale kiedy poznacie te dwie grupy nieco bliżej. Wtedy sami zdecydujecie…
Czy jesteście #teamżywych, czy może #teamdemony
Relacja człowiek – demon
Z całą pewnością, nie jest to relacja prosta i bezproblemowa. Człowiek z natury jest istotą lękliwą, która automatycznie neguje wszystko to, czego nie potrafi pojąć swoimi ludzkim rozumem. Dlatego też, większość z nas nie może uwierzyć w istnienie istot nadprzyrodzonych. Świat demonów jest dla nich wyłącznie dziecinną, mroczną bajką, otuloną przez nutkę strachu i szczyptę tajemnic.
Abeno i Ashiya są jednak całkiem inni. Oni widzą, czują i rozumieją świat demonów. Starają się im pomóc i to najlepiej, jak tylko potrafią. Dla nich, najważniejsze jest dobro demonów. Dlatego, traktują ich z należytym szacunkiem i ogromną sympatią.
Bohaterowie i demony:
Nobou
To demon, który przypomina z wyglądu uroczego stracha na wróble. Mieszka sam na polu Ziemiaków, w otoczeniu gęstego błota i dziwnych oparów. Nobou nie może wrócić do Zaświatów, ponieważ nie pozwala mu na to jego własne sumienie. Cały czas winni siebie za śmierć swojego najlepszego przyjaciela, który zginął podczas pożaru.
Pan Okina
To wiekowy demon, który z wyglądu przypomina mi trochę starego, chińskiego mędrca. Ma długą brodę, nienaganne maniery oraz aurę szczerej, pradawnej mądrości. Pan Okina, rezyduje w jednej ze świątyń w świecie żywych, gdzie wysyła potrzebujące demony do Mononokeanu z prośbą o ich wyegzorcyzmowanie.
Tomori
To demon, który z wyglądu przypomina mi zabawną foczkę. Jest urocza, słodka i… niewidoma. Zanim przekroczy bramy Zaświatów, pragnie jeszcze raz ujrzeć na własne oczy piękno otaczającego ją świata. Lecz aby tak się stało, Tomori musi pożyczyć wzrok od osoby, która ma w sobie dar „widzenia”. Tylko wtedy, jej oczy znów ujrzą świat pełen barw i kształtów.
Pan sędzia
To demon zmiennokształtny. Może być zarówno człowiekiem, jak i bestią. Jako młodzieniec jest uroczy i całkiem nieszkodliwy, lecz jako olbrzymi tygrys, budzi dookoła siebie wyłącznie ogromny lęk i strach.Na całe szczęście, Pan sędzia jest wegetarianinem i nie je mięsa. Za to ubóstwia wszystko to, co się świeci i błyszczy.
Szata graficzna:
Z każdym kolejnym tomem, jestem coraz bardziej zakochana w okładkach z serii „Posępny Mononokean”. Są nieziemsko piękne, lśniące i takie… majestatyczne *.*
Tom 5
Okładka tomu 5, kojarzy mi się z przepięknym zachodem słońca, którego barwy czerwieni i żółci mają w sobie coś, co napełnia mnie nutką melancholi i zachwytu. Myślę, że ta okładka idealnie obrazuje osobowość tajemniczego, mrocznego Abeno.
Tom 6
Natomiast okładka tomu 6, kojarzy mi się z budzącym nadzieję wschodem słońca, który swoim blaskiem żółci i świeżością zieleni napełnia mnie garścia pozytywnych emocji i ulotynych marzeń. Myślę, że ta okładka idealnie obrazuje osobowośc wrażliwego i zabawnego Ashiya.
Podsumowanie:
„Posępny Mononokean” to wciągająca i trzymająca w napięciu historia, która zauroczy Cię nie tylko magią swoich niepowtarzalnych emocji, ale i także kreatyną kreską, dynamiczną fabułą oraz przepiękną szatą graficzną.
Ta manga, to ekstremalna bomba wybuchowych wrażeń, które pochłoną twoją duszę na wiele bezcennych godzin!
Tadam!
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWłaśnie przeczytałam kolejne dwa tomy cudownej serii „Posępny Mononokean” i… pragnę więcej. Dużo, dużo więcej! Lecz niestety, moje prośby nie zostaną tak szybko spełnione. Muszę wykazać się teraz zarówno cierpliwością, jak i anielskim opanowaniem.
Nie wiem czy wiecie, ale 7 tom „Posępnego Mononokeanu” swoją premierę ma… bodajże 22 marca. Więc miejmy nadzieję,...