rozwiń zwiń
Wróć na stronę książki

Oceny książki Spiżowy gniew

Średnia ocen
6,8 / 10
752 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


avatar
39
39

Na półkach: ,

Jeśli chciałbym stworzyć książkę wybitną byłby to bez wątpienia "Spiżowy Gniew". Pod jakim względem wybitną zapytacie? Ano pod kątem tego jak można być ŚREDNIM w absolutnie każdym aspekcie. Do tej pory zastanawiam się dlaczego autorowi udało się coś takiego. Wziął na warsztat coś co powinno banglać samo z siebie, taki samograj. Głównego bohatera skopiował z Kane'a Wagnera. Światotwórczo ściągnął z Homera i starożytnych Greków. Akcje umieścił w basenie morza śródziemnego z okresu brązu. Może gdyby autor nie udawał, że to zupełnie inny świat tylko pisał wprost to było by trochę lepiej. Historię śledzimy z perspektywy kilku bohaterów. Sarsany (księżniczki), jej brata Tyrsena (księcia) oraz najgłówniejszej postaci z głównych Zahreda. Z całej trójki jedynie jako tako ciekawy, chyba przez swoją tajemniczość i bycie antybohaterem, jest sam Zahred. Pozostałe dwie postacie są do bólu kliszowe i na pewno czytaliście o nich lub oglądaliście te archetypy setki razy. Światotwórczo jak już wspomniałem zero oryginalności, 1:1 Grecja okresu kultury minojskiej. Co do postaci, Zahred jest całkiem ok. Ma świetną scenę otwierającą i przyznam, że na początku mocno mnie zajawiła na resztę książki bo zaczyna się od niezłych fajerwerków i potrafi zaintrygować. Później jest już niestety równia pochyła. Sarsana to chyba najgorzej napisana postać, jej przemiana jest całkowicie niewiarygodna. Od rozkapryszonej, kazirodczej nimfomanki do przebiegłej, wielkiej królowej zakochującej się w obcym chłopie od pierwszego wejrzenia jeden krok. Tyrsen w czasie powieści przechodzi dużo bardziej wiarygodną przemianę i kupuje jego zmianę nastawienia do Zahreda w oparciu o jego wątek jak najbardziej. Stylu Gołkowskiego jaki prezentuje w tej książce (jest to mój pierwszy kontakt z autorem) nie nazwę wybitnym czy świetnym. Jest po prostu ok. Czyta się szybko. Intryga będąca core historii do bólu przewidywalna i lekko odtwórcza. Nie trafiłem na żadne plot twisty, które zmiotły by mnie z planszy. Może dlatego, że poza Zahredem reszta postaci absolutnie mnie nie interesowała. No i tu leży chyba problem tego autora. Nie potrafił zredagować tej historii tak aby mnie jakkolwiek interesowała. Czy to zła książka? Raczej nie, wszystko ma na miejscu ale każdy z tych elementów jest bez polotu. Wszystko jest absolutnie nijakie. Gdybym chciał pokazać na wzór książkę 5/10 to jest to właśnie takie dzieło. Nic po sobie nie pozostawia. Ale są jakieś plusy. Jak wspominałem, prolog jest fantastyczny. Moment w którym poznajemy Zahreda to zdecydowanie najmocniejsza scena całej książki. Podobało mi się też zakończenie. Ale nie wielkie wydarzenia na stu ostatnich stronach a raczej na dziesięciu ostatnich kiedy poznajemy motywacje Zahreda (oczywiście są tak subtelne, że domyślamy się ich już od jakiś trzystu stron), scena końcowa jest bardzo dobra. Do sięgnięcia po książkę skusił mnie sam autor. Jego film z prezentacją dla wydawnictwa podsunął mi algorytm na youtubie. We wspomnianym filmie autor pokazywał ryciny z pancerzami oraz scenami batalistycznymi z okresu epoki brązu. Z wielkim uśmiechem opowiadał, że jak je zobaczył to pomyślał "opisywałbym". No, szkoda więc, że tylko pomyślał bo inspiracje pokazywał świetne ale nic z tego finalnie w książce w moim odczuciu się nie znalazło. Są bitwy, są żołnierze ale na sam koniec mam wrażenie, że jedyną inspiracją było 300 Franka Millera a nie materiały, którymi tak bardzo się chełpił. Raczej nie polecam, pozycja dla fanów autora. Zdecydowanie lepiej byłoby gdyby autor skondensował wydarzenia w jakiś trzystu stronach. Książka jest absolutnie przeciągnięta i może dlatego tak bardzo nie oddaje czasu, który na nią poświęciłem. 5/10

Jeśli chciałbym stworzyć książkę wybitną byłby to bez wątpienia "Spiżowy Gniew". Pod jakim względem wybitną zapytacie? Ano pod kątem tego jak można być ŚREDNIM w absolutnie każdym aspekcie. Do tej pory zastanawiam się dlaczego autorowi udało się coś takiego. Wziął na warsztat coś co powinno banglać samo z siebie, taki samograj. Głównego bohatera skopiował z Kane'a Wagnera....

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
990
293

Na półkach: ,

Bawiłam się świetnie. Chętnie sięgnę po kolejną część.

Bawiłam się świetnie. Chętnie sięgnę po kolejną część.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
264
195

Na półkach:

Ciekawe, interesował mnie tylko Zahred, żaden inny bohater nie zdobył jakiejś mojej wielkiej sympatii. Treść na początku się dłuży i ciężko ogarnąć kto jest kim i po co, ale im dalej w las tym lepiej. Końcowe bitwy cudnie opisane. Teraz widzę jak bardzo Zahred jest odmieniony w Pierzastym wężu i podoba mi się to, chociaż nadal nie wiadomo kim i skąd jest.

Ciekawe, interesował mnie tylko Zahred, żaden inny bohater nie zdobył jakiejś mojej wielkiej sympatii. Treść na początku się dłuży i ciężko ogarnąć kto jest kim i po co, ale im dalej w las tym lepiej. Końcowe bitwy cudnie opisane. Teraz widzę jak bardzo Zahred jest odmieniony w Pierzastym wężu i podoba mi się to, chociaż nadal nie wiadomo kim i skąd jest.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to