W odróżnieniu od historyków autor powieści historycznej może pozwolić sobie na znacznie więcej. I tak dokładnie zrobi Karol Bunsh nadając twarzy i charakteru postaciom z naszej historii, które znamy jedynie z lakonicznych wzmianek kronikarzy.
W tym tomie historia toczy się wokół syna Bolesława Śmiałego, który po swoich przodkach dostał imię Mieszko. Historycy niewiele o nim mogą powiedzieć, ale dzięki doskonałej wyobraźni historycznej autora dostajemy pełnokrwistą i dosyć realną postać tego księcia.
Jak zwykle Bunsh wykazuje się doskonałą intuicją historyczną, świetnie wpasowuje się w kanon historii fabularyzując dzieje pierwszych władców Polski.
W odróżnieniu od historyków autor powieści historycznej może pozwolić sobie na znacznie więcej. I tak dokładnie zrobi Karol Bunsh nadając twarzy i charakteru postaciom z naszej historii, które znamy jedynie z lakonicznych wzmianek kronikarzy.
W tym tomie historia toczy się wokół syna Bolesława Śmiałego, który po swoich przodkach dostał imię Mieszko. Historycy niewiele o...
„Przekleństwo” to – jak uważam – bardzo godne zwieńczenie losów i domknięcie trylogii o Bolesławie Śmiałym. Myślę, że Bunsch w tej książce jeszcze wyraźniej niż w poprzednich częściach pokazuje, jak skomplikowane i dramatyczne były wydarzenia kończące panowanie jednego z najambitniejszych władców wczesnopiastowskiej Polski. Wydaje mi się, że autor – choć świadomie ubarwia historię fikcją literacką – robi to po to, by uwypuklić emocje, konflikty i moralne dwuznaczności, które w rzeczywistości musiały być równie intensywne, choć nie zawsze zachowały się w źródłach.
Trudno jednak nie zauważyć, że najsmutniejsze w całej tej historii jest – przynajmniej moim zdaniem – to, iż ktoś, kto był iskrą i przyczyną buntu, nieprawości i ostatecznie tak fatalnie poprowadzonej historii Państwa Polskiego, stał się później świętym. Uważam, że właśnie ten kontrast – między losem Bolesława Śmiałego a późniejszą idealizacją jego przeciwników – stanowi najmocniejszy, najbardziej poruszający akcent powieści.
Dziś, z perspektywy czasu, pozostaje nam jedynie dywagować „co by było gdyby”. Myślę, że gdyby nie zdrady słabych i gdyby dwór oraz elity stanęły za królem, państwo najprawdopodobniej nie uległoby później rozbiciu dzielnicowemu po Synu Władysława Hermana, Bolesławie. Wydaje mi się, że Mieszko – idąc wzorem ojca – centralizowałby władzę, a nie ją rozdrabniał. Kto wie, może uniknęlibyśmy obecności Krzyżaków na ziemiach polskich, może umocnilibyśmy pozycję na Pomorzu i dalej kierowali politykę w stronę Połabia. Być może nawet krucjaty północne odbywałyby się pod przywództwem Polaków. To oczywiście tylko moje prywatne dywagacje, ale pokazują one, jak wiele mogło zależeć od jedności i współpracy.
Ta refleksja prowadzi mnie do wniosku, że zgoda naprawdę buduje, a nieprawość i kłótnie prowadzą do osłabienia i utraty znaczenia. Dlatego nie mogę przeboleć – i Bunsch świetnie tę gorzką nutę uchwycił – że ktoś, kto doprowadził do wygnania króla, do przekleństwa jego potomków, stał się ostatecznie świętym, podczas gdy obiecujący, inteligentny władca zginął, a historia naszego państwa potoczyła się tak, a nie inaczej.
„Przekleństwo” jest więc – w mojej opinii – nie tylko opowieścią historyczną, ale też literackim rachunkiem sumienia całej epoki. I dlatego tą powieść przeżywa się z emocjami, które długo nie chcą ustąpić.
„Przekleństwo” to – jak uważam – bardzo godne zwieńczenie losów i domknięcie trylogii o Bolesławie Śmiałym. Myślę, że Bunsch w tej książce jeszcze wyraźniej niż w poprzednich częściach pokazuje, jak skomplikowane i dramatyczne były wydarzenia kończące panowanie jednego z najambitniejszych władców wczesnopiastowskiej Polski. Wydaje mi się, że autor – choć świadomie ubarwia...
Audiobook.
Kolejny tom ,,Opowieści Piastowskich'' za mną i ta odsłona losów naszego kraju i jego przywódców w roli rodu Piastów, wpasowała się idealnie w mój gust.
Pajęcza sieć intryg i i dynamika akcji dodaje dodatkowego smaczku całej tej historii świetnie napisanej przez Bunscha👏
Lektura warta przeczytania szczególnie jak ktoś lubi książki historyczne ale także każdy zapalony czytelnik znajdzie w tym cyklu coś dla siebie 😉
Audiobook.
Kolejny tom ,,Opowieści Piastowskich'' za mną i ta odsłona losów naszego kraju i jego przywódców w roli rodu Piastów, wpasowała się idealnie w mój gust.
Pajęcza sieć intryg i i dynamika akcji dodaje dodatkowego smaczku całej tej historii świetnie napisanej przez Bunscha👏
Lektura warta przeczytania szczególnie jak ktoś lubi książki historyczne ale także każdy...
Czytając ''Przekleństwo'' zdało mi się, że gdyby, Szekspir pisał powieści, wyglądałby one tak, jak recenzowane tutaj dzieło. Powieść, jest bardzo spokojna, wszystko opiera się na dialogach, niczym w sztukach właśnie, nawet opisy wyglądu bohaterów, czy wnętrz są zdawkowe. Czytelnicy, spragnieni akcji, rozumianej, jako bitwy, pojedynki, pogonie i porwania, mogą poczuć się zawiedzeni. Miłośnikom Kronik Szekspira, książka, zaś na pewno, przypadnie do gustu, jest bowiem ewidentnie wzorowana w swej konstrukcji, na utworach genialnego Anglika, właściwie to sztuka, gotowa do wystawienia w teatrze.
Ogromny plus, za całkowity brak scen erotycznych, mam wrażenie, że gdyby, tą historię opisywał, jakiś współczesny literat, erotoman gawędziarz, jak to, u współczesnych pisarzy bywa, zamiast o dramacie władzy, czytalibyśmy, co paręnaście stron o łóżkowych wygibasach Mieszka z małżonką i Władysława Hermana z Judytą. Nasze szczęście, że Bunsch, stary legionista Piłsudskiego, ma klasę wiktoriańskiego dżentelmena.
Bunsch, Szekspir polskiej literatury?
Czytając ''Przekleństwo'' zdało mi się, że gdyby, Szekspir pisał powieści, wyglądałby one tak, jak recenzowane tutaj dzieło. Powieść, jest bardzo spokojna, wszystko opiera się na dialogach, niczym w sztukach właśnie, nawet opisy wyglądu bohaterów, czy wnętrz są zdawkowe. Czytelnicy, spragnieni akcji, rozumianej, jako bitwy, pojedynki,...
Czysta przyjemność czytanie tej serii książek. Tak samo dobre jak Zofii Kossak cykl krzyżowców. Równie doskonale warsztaty pisarskie i pięknie opisane fabuły oparte o fakty historyczne. Zdecydowanie godne polecenia, dla osób lubiących powieści historyczne.
Książka na 7 ale posłowie doskonale, +1 już razem na 8.
Czysta przyjemność czytanie tej serii książek. Tak samo dobre jak Zofii Kossak cykl krzyżowców. Równie doskonale warsztaty pisarskie i pięknie opisane fabuły oparte o fakty historyczne. Zdecydowanie godne polecenia, dla osób lubiących powieści historyczne.
Książka na 7 ale posłowie doskonale, +1 już razem na 8.
Uważam, że książki Bunscha powinny być lekturą obowiązkową, zwłaszcza dla klasy politycznej. Po przeczytaniu kolejnego tomu historii mam nieodparte wrażenie, że Polska ciągle jest lennem! Polecam tę starą pozycję, zwłaszcza młodym czytelnikom.
Uważam, że książki Bunscha powinny być lekturą obowiązkową, zwłaszcza dla klasy politycznej. Po przeczytaniu kolejnego tomu historii mam nieodparte wrażenie, że Polska ciągle jest lennem! Polecam tę starą pozycję, zwłaszcza młodym czytelnikom.
Po raz pierwszy w całym cyklu piastowskim dało się lekko odczuć ducha PRL-u. Mianowicie w kwestii konfliktu na linii państwo- kościół.
Odchodząc jednak od tej kwestii, nawiążę jeszcze do kwestii bratobójczych konfliktów o władzę- na miejscu Dobronegi zrobiłabym wszystko, aby zadbać od najmłodszych lat o dobre relacje między synami. Szczerze mi było szkoda tego Hermana. Pogardzając nim matka przyczyniła się pośrednio do tego, ze pozwolił później być narzędziem w rękach tych, którzy Bolesława chcieli usunąć.
A " przekleństwo" to chyba spuścizna Kaina i Abla.
Po raz pierwszy w całym cyklu piastowskim dało się lekko odczuć ducha PRL-u. Mianowicie w kwestii konfliktu na linii państwo- kościół.
Odchodząc jednak od tej kwestii, nawiążę jeszcze do kwestii bratobójczych konfliktów o władzę- na miejscu Dobronegi zrobiłabym wszystko, aby zadbać od najmłodszych lat o dobre relacje między synami. Szczerze mi było szkoda tego Hermana....
Poruszająca, wywołująca emocje opowieść nawiązująca do przekazu naszego pierwszego kronikarza. Jak we wszystkich Powieściach Piastowskich Bunscha można lepiej poznać historię, tym razem mało znanego księcia - syna Bolesława Szczodrego, Mieszka. Dałabym 9 gwiazdek, ale za negatywne przedstawienie księcia Władysława Hermana jedną odejmuję. Polecam, choć można się zdołować. Cóż, historia bywa brutalna.
Poruszająca, wywołująca emocje opowieść nawiązująca do przekazu naszego pierwszego kronikarza. Jak we wszystkich Powieściach Piastowskich Bunscha można lepiej poznać historię, tym razem mało znanego księcia - syna Bolesława Szczodrego, Mieszka. Dałabym 9 gwiazdek, ale za negatywne przedstawienie księcia Władysława Hermana jedną odejmuję. Polecam, choć można się zdołować....
Jeśli w posłowie sam Autor odnosi się do słów krytyki uczonych w historii Polski, to może świadczyć jak istotna dla nich była ta powieść, która nawet nie była z założenia pracą naukową, jedynie powieścią. Powód, dla którego ta powieść jest istotna polega na tym,że Autor starał się budować historię na faktach historycznych, które, biorąc pod uwagę tło, są niejednoznaczne. Dalej trwa zagorzała dyskusja co jest prawdą a co jedynie domysłem. Naprawdę podoba mi się to przeplatanie faktów historycznych, z których się nawet Autor tłumaczył, z wielobarwną fikcją. Czym jest historia świata jeśli nie powieścią opartą na prawdziwych wydarzeniach?
PS. Bunsch zdecydowanie zyskuje jako powieść czytana własnymi oczami niż przez odsłuchanie. Przynajmniej w moim mniemaniu.
Jeśli w posłowie sam Autor odnosi się do słów krytyki uczonych w historii Polski, to może świadczyć jak istotna dla nich była ta powieść, która nawet nie była z założenia pracą naukową, jedynie powieścią. Powód, dla którego ta powieść jest istotna polega na tym,że Autor starał się budować historię na faktach historycznych, które, biorąc pod uwagę tło, są niejednoznaczne....
"Przekleństwo" jest jedną z "powieści piastowskich" Karola Bunscha. Akcja utworu osadzona jest w czasach Władysława Hermana, a jedną z centralnych postaci jest jego bratanek i syn Bolesława Śmiałego, Mieszko, który uzyskawszy od stryja gwarancję nietykalności decyduje się na powrót z węgierskiego wygnania. Chociaż nominalnie władzę sprawuje Władysław Herman, to jednak faktycznie należy ona do palatyna Sieciecha, który aranżuje nie tylko zabójstwo Mieszka, lecz i niezwykle korzystną dla interesów ówczesnej Polski kanonizację biskupa Stanisława ze Szczepanowa. To jego szczątki mają odtąd stać się celem pielgrzymek i wzmocnić prestiż polityczny kraju, nadszarpnięty po najeździe Brzetysława i wywiezieniu przezeń relikwii św. Wojciecha.
Powieść pełna jest dworskich intryg, przez co sprawia wrażenie nieco przegadanej. W ocenie sporu biskupa Stanisława z królem Bolesławem autor wyraźnie staje po stronie tego drugiego. To ważny wybór zważywszy na realia polityczne epoki, w której powieść powstała. Karol Bunsch był jednym z oficjalnych pisarzy PRL, a wysokonakładowe wydania swoich powieści zawdzięczał między innymi temu, że oprócz Sławomira Mrożka i Wisławy Szymborskiej był jednym z sygnatariuszy haniebnego listu popierającego władze w sprawie procesu kurii krakowskiej. Za pośrednictwem średniowiecznej intrygi i na półlegendarnego sporu między państwem a Kościołem pisarz wyraziście i jednoznacznie opowiedział się po stronie państwa. O tym jak ważny był to wybór świadczyć może symboliczna ranga, którą postaci św. Stanisława nadawał Kościół w czasach PRL. Nie mniej jednak postać biskupa wciąż nie jest nam tak dobrze znana, jak mogłoby się wydawać. Także tło jego sporu z królem pozostaje w zasadzie nieznane. Chociaż Gall Anonim nazywa biskupa zdrajcą, to jednak nie podaje na czym owa zdrada miała polegać. W Posłowiu autor podaje, że do czasu dwunastowiecznej kroniki Wincentego Kadłubka nie było mowy o oficjalnym kulcie św. Stanisława, a za czasów Kazimierza Sprawiedliwego patronem Polski został św. Florian (1184). Propagowanie świętości Stanisława ma więc datować się dopiero od Wincentego Kadłubka i to za jego bezpośrednią przyczyną, gdyż to właśnie on dokonać miał bezceremonialnego skopiowania sprawy św. Tomasza Becketa i w ten sposób przygotować podstawy do domagania się kanonizacji. Ten sam Kadłubek nie zna jeszcze tzw. cudu piotrawińskiego, który dla kanonizacji Stanisława był wszak podstawą. O cudzie tym dowiadujemy się natomiast dopiero z relacji późniejszych.
Gwoli ciekawostki warto wspomnieć, że w powieści "Bracia" Karol Bunsch przywrócił pamięci postać Bolka Zapomnianego, nieślubnego syna Mieszka II i przyrodniego brata Kazimierza nazwanego później Odnowicielem. To postać równie tajemnicza i mało znana jak znany z kart "Przekleństwa" Mieszko Bolesławowic. Bolko miał być wrogiem Kościoła, jawnym bądź ukrytym sprzymierzeńcem dawnej słowiańskiej religii. Zadarłszy z siłami większymi od siebie musiał jednak przegrać i w ten sposób zasłużyć na nadany mu przydomek.
"Przekleństwo" jest jedną z "powieści piastowskich" Karola Bunscha. Akcja utworu osadzona jest w czasach Władysława Hermana, a jedną z centralnych postaci jest jego bratanek i syn Bolesława Śmiałego, Mieszko, który uzyskawszy od stryja gwarancję nietykalności decyduje się na powrót z węgierskiego wygnania. Chociaż nominalnie władzę sprawuje Władysław Herman, to jednak...
Jak dla mnie super ! Kontynuacja sagi piastowskiej. Wydaje mi się, że wszystkie książki Karola Bunscha z tej epoki mają swój specyficzny klimat i wywołują pozytywne emocje. Z przyjemnością będę kontynuował dalszy bieg wypadków w "Zdobyciu Kołobrzegu":-)
Jak dla mnie super ! Kontynuacja sagi piastowskiej. Wydaje mi się, że wszystkie książki Karola Bunscha z tej epoki mają swój specyficzny klimat i wywołują pozytywne emocje. Z przyjemnością będę kontynuował dalszy bieg wypadków w "Zdobyciu Kołobrzegu":-)
10
10
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW odróżnieniu od historyków autor powieści historycznej może pozwolić sobie na znacznie więcej. I tak dokładnie zrobi Karol Bunsh nadając twarzy i charakteru postaciom z naszej historii, które znamy jedynie z lakonicznych wzmianek kronikarzy.
W tym tomie historia toczy się wokół syna Bolesława Śmiałego, który po swoich przodkach dostał imię Mieszko. Historycy niewiele o nim mogą powiedzieć, ale dzięki doskonałej wyobraźni historycznej autora dostajemy pełnokrwistą i dosyć realną postać tego księcia.
Jak zwykle Bunsh wykazuje się doskonałą intuicją historyczną, świetnie wpasowuje się w kanon historii fabularyzując dzieje pierwszych władców Polski.
W odróżnieniu od historyków autor powieści historycznej może pozwolić sobie na znacznie więcej. I tak dokładnie zrobi Karol Bunsh nadając twarzy i charakteru postaciom z naszej historii, które znamy jedynie z lakonicznych wzmianek kronikarzy.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW tym tomie historia toczy się wokół syna Bolesława Śmiałego, który po swoich przodkach dostał imię Mieszko. Historycy niewiele o...
„Przekleństwo” to – jak uważam – bardzo godne zwieńczenie losów i domknięcie trylogii o Bolesławie Śmiałym. Myślę, że Bunsch w tej książce jeszcze wyraźniej niż w poprzednich częściach pokazuje, jak skomplikowane i dramatyczne były wydarzenia kończące panowanie jednego z najambitniejszych władców wczesnopiastowskiej Polski. Wydaje mi się, że autor – choć świadomie ubarwia historię fikcją literacką – robi to po to, by uwypuklić emocje, konflikty i moralne dwuznaczności, które w rzeczywistości musiały być równie intensywne, choć nie zawsze zachowały się w źródłach.
Trudno jednak nie zauważyć, że najsmutniejsze w całej tej historii jest – przynajmniej moim zdaniem – to, iż ktoś, kto był iskrą i przyczyną buntu, nieprawości i ostatecznie tak fatalnie poprowadzonej historii Państwa Polskiego, stał się później świętym. Uważam, że właśnie ten kontrast – między losem Bolesława Śmiałego a późniejszą idealizacją jego przeciwników – stanowi najmocniejszy, najbardziej poruszający akcent powieści.
Dziś, z perspektywy czasu, pozostaje nam jedynie dywagować „co by było gdyby”. Myślę, że gdyby nie zdrady słabych i gdyby dwór oraz elity stanęły za królem, państwo najprawdopodobniej nie uległoby później rozbiciu dzielnicowemu po Synu Władysława Hermana, Bolesławie. Wydaje mi się, że Mieszko – idąc wzorem ojca – centralizowałby władzę, a nie ją rozdrabniał. Kto wie, może uniknęlibyśmy obecności Krzyżaków na ziemiach polskich, może umocnilibyśmy pozycję na Pomorzu i dalej kierowali politykę w stronę Połabia. Być może nawet krucjaty północne odbywałyby się pod przywództwem Polaków. To oczywiście tylko moje prywatne dywagacje, ale pokazują one, jak wiele mogło zależeć od jedności i współpracy.
Ta refleksja prowadzi mnie do wniosku, że zgoda naprawdę buduje, a nieprawość i kłótnie prowadzą do osłabienia i utraty znaczenia. Dlatego nie mogę przeboleć – i Bunsch świetnie tę gorzką nutę uchwycił – że ktoś, kto doprowadził do wygnania króla, do przekleństwa jego potomków, stał się ostatecznie świętym, podczas gdy obiecujący, inteligentny władca zginął, a historia naszego państwa potoczyła się tak, a nie inaczej.
„Przekleństwo” jest więc – w mojej opinii – nie tylko opowieścią historyczną, ale też literackim rachunkiem sumienia całej epoki. I dlatego tą powieść przeżywa się z emocjami, które długo nie chcą ustąpić.
„Przekleństwo” to – jak uważam – bardzo godne zwieńczenie losów i domknięcie trylogii o Bolesławie Śmiałym. Myślę, że Bunsch w tej książce jeszcze wyraźniej niż w poprzednich częściach pokazuje, jak skomplikowane i dramatyczne były wydarzenia kończące panowanie jednego z najambitniejszych władców wczesnopiastowskiej Polski. Wydaje mi się, że autor – choć świadomie ubarwia...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAudiobook.
Kolejny tom ,,Opowieści Piastowskich'' za mną i ta odsłona losów naszego kraju i jego przywódców w roli rodu Piastów, wpasowała się idealnie w mój gust.
Pajęcza sieć intryg i i dynamika akcji dodaje dodatkowego smaczku całej tej historii świetnie napisanej przez Bunscha👏
Lektura warta przeczytania szczególnie jak ktoś lubi książki historyczne ale także każdy zapalony czytelnik znajdzie w tym cyklu coś dla siebie 😉
Audiobook.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKolejny tom ,,Opowieści Piastowskich'' za mną i ta odsłona losów naszego kraju i jego przywódców w roli rodu Piastów, wpasowała się idealnie w mój gust.
Pajęcza sieć intryg i i dynamika akcji dodaje dodatkowego smaczku całej tej historii świetnie napisanej przez Bunscha👏
Lektura warta przeczytania szczególnie jak ktoś lubi książki historyczne ale także każdy...
Bunsch, Szekspir polskiej literatury?
Czytając ''Przekleństwo'' zdało mi się, że gdyby, Szekspir pisał powieści, wyglądałby one tak, jak recenzowane tutaj dzieło. Powieść, jest bardzo spokojna, wszystko opiera się na dialogach, niczym w sztukach właśnie, nawet opisy wyglądu bohaterów, czy wnętrz są zdawkowe. Czytelnicy, spragnieni akcji, rozumianej, jako bitwy, pojedynki, pogonie i porwania, mogą poczuć się zawiedzeni. Miłośnikom Kronik Szekspira, książka, zaś na pewno, przypadnie do gustu, jest bowiem ewidentnie wzorowana w swej konstrukcji, na utworach genialnego Anglika, właściwie to sztuka, gotowa do wystawienia w teatrze.
Ogromny plus, za całkowity brak scen erotycznych, mam wrażenie, że gdyby, tą historię opisywał, jakiś współczesny literat, erotoman gawędziarz, jak to, u współczesnych pisarzy bywa, zamiast o dramacie władzy, czytalibyśmy, co paręnaście stron o łóżkowych wygibasach Mieszka z małżonką i Władysława Hermana z Judytą. Nasze szczęście, że Bunsch, stary legionista Piłsudskiego, ma klasę wiktoriańskiego dżentelmena.
Bunsch, Szekspir polskiej literatury?
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytając ''Przekleństwo'' zdało mi się, że gdyby, Szekspir pisał powieści, wyglądałby one tak, jak recenzowane tutaj dzieło. Powieść, jest bardzo spokojna, wszystko opiera się na dialogach, niczym w sztukach właśnie, nawet opisy wyglądu bohaterów, czy wnętrz są zdawkowe. Czytelnicy, spragnieni akcji, rozumianej, jako bitwy, pojedynki,...
Czysta przyjemność czytanie tej serii książek. Tak samo dobre jak Zofii Kossak cykl krzyżowców. Równie doskonale warsztaty pisarskie i pięknie opisane fabuły oparte o fakty historyczne. Zdecydowanie godne polecenia, dla osób lubiących powieści historyczne.
Książka na 7 ale posłowie doskonale, +1 już razem na 8.
Czysta przyjemność czytanie tej serii książek. Tak samo dobre jak Zofii Kossak cykl krzyżowców. Równie doskonale warsztaty pisarskie i pięknie opisane fabuły oparte o fakty historyczne. Zdecydowanie godne polecenia, dla osób lubiących powieści historyczne.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka na 7 ale posłowie doskonale, +1 już razem na 8.
Uważam, że książki Bunscha powinny być lekturą obowiązkową, zwłaszcza dla klasy politycznej. Po przeczytaniu kolejnego tomu historii mam nieodparte wrażenie, że Polska ciągle jest lennem! Polecam tę starą pozycję, zwłaszcza młodym czytelnikom.
Uważam, że książki Bunscha powinny być lekturą obowiązkową, zwłaszcza dla klasy politycznej. Po przeczytaniu kolejnego tomu historii mam nieodparte wrażenie, że Polska ciągle jest lennem! Polecam tę starą pozycję, zwłaszcza młodym czytelnikom.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo raz pierwszy w całym cyklu piastowskim dało się lekko odczuć ducha PRL-u. Mianowicie w kwestii konfliktu na linii państwo- kościół.
Odchodząc jednak od tej kwestii, nawiążę jeszcze do kwestii bratobójczych konfliktów o władzę- na miejscu Dobronegi zrobiłabym wszystko, aby zadbać od najmłodszych lat o dobre relacje między synami. Szczerze mi było szkoda tego Hermana. Pogardzając nim matka przyczyniła się pośrednio do tego, ze pozwolił później być narzędziem w rękach tych, którzy Bolesława chcieli usunąć.
A " przekleństwo" to chyba spuścizna Kaina i Abla.
Po raz pierwszy w całym cyklu piastowskim dało się lekko odczuć ducha PRL-u. Mianowicie w kwestii konfliktu na linii państwo- kościół.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOdchodząc jednak od tej kwestii, nawiążę jeszcze do kwestii bratobójczych konfliktów o władzę- na miejscu Dobronegi zrobiłabym wszystko, aby zadbać od najmłodszych lat o dobre relacje między synami. Szczerze mi było szkoda tego Hermana....
Poruszająca, wywołująca emocje opowieść nawiązująca do przekazu naszego pierwszego kronikarza. Jak we wszystkich Powieściach Piastowskich Bunscha można lepiej poznać historię, tym razem mało znanego księcia - syna Bolesława Szczodrego, Mieszka. Dałabym 9 gwiazdek, ale za negatywne przedstawienie księcia Władysława Hermana jedną odejmuję. Polecam, choć można się zdołować. Cóż, historia bywa brutalna.
Poruszająca, wywołująca emocje opowieść nawiązująca do przekazu naszego pierwszego kronikarza. Jak we wszystkich Powieściach Piastowskich Bunscha można lepiej poznać historię, tym razem mało znanego księcia - syna Bolesława Szczodrego, Mieszka. Dałabym 9 gwiazdek, ale za negatywne przedstawienie księcia Władysława Hermana jedną odejmuję. Polecam, choć można się zdołować....
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPolecam gorąco cały cykl Powieści Piastowskich. Wspaniała lekcja historii.
Polecam gorąco cały cykl Powieści Piastowskich. Wspaniała lekcja historii.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJeśli w posłowie sam Autor odnosi się do słów krytyki uczonych w historii Polski, to może świadczyć jak istotna dla nich była ta powieść, która nawet nie była z założenia pracą naukową, jedynie powieścią. Powód, dla którego ta powieść jest istotna polega na tym,że Autor starał się budować historię na faktach historycznych, które, biorąc pod uwagę tło, są niejednoznaczne. Dalej trwa zagorzała dyskusja co jest prawdą a co jedynie domysłem. Naprawdę podoba mi się to przeplatanie faktów historycznych, z których się nawet Autor tłumaczył, z wielobarwną fikcją. Czym jest historia świata jeśli nie powieścią opartą na prawdziwych wydarzeniach?
PS. Bunsch zdecydowanie zyskuje jako powieść czytana własnymi oczami niż przez odsłuchanie. Przynajmniej w moim mniemaniu.
Jeśli w posłowie sam Autor odnosi się do słów krytyki uczonych w historii Polski, to może świadczyć jak istotna dla nich była ta powieść, która nawet nie była z założenia pracą naukową, jedynie powieścią. Powód, dla którego ta powieść jest istotna polega na tym,że Autor starał się budować historię na faktach historycznych, które, biorąc pod uwagę tło, są niejednoznaczne....
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWspaniała kontynuacja Imiennika. Kolejna przygoda z Piastami.
Wspaniała kontynuacja Imiennika. Kolejna przygoda z Piastami.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Przekleństwo" jest jedną z "powieści piastowskich" Karola Bunscha. Akcja utworu osadzona jest w czasach Władysława Hermana, a jedną z centralnych postaci jest jego bratanek i syn Bolesława Śmiałego, Mieszko, który uzyskawszy od stryja gwarancję nietykalności decyduje się na powrót z węgierskiego wygnania. Chociaż nominalnie władzę sprawuje Władysław Herman, to jednak faktycznie należy ona do palatyna Sieciecha, który aranżuje nie tylko zabójstwo Mieszka, lecz i niezwykle korzystną dla interesów ówczesnej Polski kanonizację biskupa Stanisława ze Szczepanowa. To jego szczątki mają odtąd stać się celem pielgrzymek i wzmocnić prestiż polityczny kraju, nadszarpnięty po najeździe Brzetysława i wywiezieniu przezeń relikwii św. Wojciecha.
Powieść pełna jest dworskich intryg, przez co sprawia wrażenie nieco przegadanej. W ocenie sporu biskupa Stanisława z królem Bolesławem autor wyraźnie staje po stronie tego drugiego. To ważny wybór zważywszy na realia polityczne epoki, w której powieść powstała. Karol Bunsch był jednym z oficjalnych pisarzy PRL, a wysokonakładowe wydania swoich powieści zawdzięczał między innymi temu, że oprócz Sławomira Mrożka i Wisławy Szymborskiej był jednym z sygnatariuszy haniebnego listu popierającego władze w sprawie procesu kurii krakowskiej. Za pośrednictwem średniowiecznej intrygi i na półlegendarnego sporu między państwem a Kościołem pisarz wyraziście i jednoznacznie opowiedział się po stronie państwa. O tym jak ważny był to wybór świadczyć może symboliczna ranga, którą postaci św. Stanisława nadawał Kościół w czasach PRL. Nie mniej jednak postać biskupa wciąż nie jest nam tak dobrze znana, jak mogłoby się wydawać. Także tło jego sporu z królem pozostaje w zasadzie nieznane. Chociaż Gall Anonim nazywa biskupa zdrajcą, to jednak nie podaje na czym owa zdrada miała polegać. W Posłowiu autor podaje, że do czasu dwunastowiecznej kroniki Wincentego Kadłubka nie było mowy o oficjalnym kulcie św. Stanisława, a za czasów Kazimierza Sprawiedliwego patronem Polski został św. Florian (1184). Propagowanie świętości Stanisława ma więc datować się dopiero od Wincentego Kadłubka i to za jego bezpośrednią przyczyną, gdyż to właśnie on dokonać miał bezceremonialnego skopiowania sprawy św. Tomasza Becketa i w ten sposób przygotować podstawy do domagania się kanonizacji. Ten sam Kadłubek nie zna jeszcze tzw. cudu piotrawińskiego, który dla kanonizacji Stanisława był wszak podstawą. O cudzie tym dowiadujemy się natomiast dopiero z relacji późniejszych.
Gwoli ciekawostki warto wspomnieć, że w powieści "Bracia" Karol Bunsch przywrócił pamięci postać Bolka Zapomnianego, nieślubnego syna Mieszka II i przyrodniego brata Kazimierza nazwanego później Odnowicielem. To postać równie tajemnicza i mało znana jak znany z kart "Przekleństwa" Mieszko Bolesławowic. Bolko miał być wrogiem Kościoła, jawnym bądź ukrytym sprzymierzeńcem dawnej słowiańskiej religii. Zadarłszy z siłami większymi od siebie musiał jednak przegrać i w ten sposób zasłużyć na nadany mu przydomek.
"Przekleństwo" jest jedną z "powieści piastowskich" Karola Bunscha. Akcja utworu osadzona jest w czasach Władysława Hermana, a jedną z centralnych postaci jest jego bratanek i syn Bolesława Śmiałego, Mieszko, który uzyskawszy od stryja gwarancję nietykalności decyduje się na powrót z węgierskiego wygnania. Chociaż nominalnie władzę sprawuje Władysław Herman, to jednak...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak dla mnie super ! Kontynuacja sagi piastowskiej. Wydaje mi się, że wszystkie książki Karola Bunscha z tej epoki mają swój specyficzny klimat i wywołują pozytywne emocje. Z przyjemnością będę kontynuował dalszy bieg wypadków w "Zdobyciu Kołobrzegu":-)
Jak dla mnie super ! Kontynuacja sagi piastowskiej. Wydaje mi się, że wszystkie książki Karola Bunscha z tej epoki mają swój specyficzny klimat i wywołują pozytywne emocje. Z przyjemnością będę kontynuował dalszy bieg wypadków w "Zdobyciu Kołobrzegu":-)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to18/2014
18/2014
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to