Wróć na stronę książki

Oceny książki Przekleństwo

Średnia ocen
7,4 / 10
75 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


avatar
604
604

Na półkach:

10

10

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
388
44

Na półkach: ,

W odróżnieniu od historyków autor powieści historycznej może pozwolić sobie na znacznie więcej. I tak dokładnie zrobi Karol Bunsh nadając twarzy i charakteru postaciom z naszej historii, które znamy jedynie z lakonicznych wzmianek kronikarzy.

W tym tomie historia toczy się wokół syna Bolesława Śmiałego, który po swoich przodkach dostał imię Mieszko. Historycy niewiele o nim mogą powiedzieć, ale dzięki doskonałej wyobraźni historycznej autora dostajemy pełnokrwistą i dosyć realną postać tego księcia.

Jak zwykle Bunsh wykazuje się doskonałą intuicją historyczną, świetnie wpasowuje się w kanon historii fabularyzując dzieje pierwszych władców Polski.

W odróżnieniu od historyków autor powieści historycznej może pozwolić sobie na znacznie więcej. I tak dokładnie zrobi Karol Bunsh nadając twarzy i charakteru postaciom z naszej historii, które znamy jedynie z lakonicznych wzmianek kronikarzy.

W tym tomie historia toczy się wokół syna Bolesława Śmiałego, który po swoich przodkach dostał imię Mieszko. Historycy niewiele o...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
152
61

Na półkach:

„Przekleństwo” to – jak uważam – bardzo godne zwieńczenie losów i domknięcie trylogii o Bolesławie Śmiałym. Myślę, że Bunsch w tej książce jeszcze wyraźniej niż w poprzednich częściach pokazuje, jak skomplikowane i dramatyczne były wydarzenia kończące panowanie jednego z najambitniejszych władców wczesnopiastowskiej Polski. Wydaje mi się, że autor – choć świadomie ubarwia historię fikcją literacką – robi to po to, by uwypuklić emocje, konflikty i moralne dwuznaczności, które w rzeczywistości musiały być równie intensywne, choć nie zawsze zachowały się w źródłach.

Trudno jednak nie zauważyć, że najsmutniejsze w całej tej historii jest – przynajmniej moim zdaniem – to, iż ktoś, kto był iskrą i przyczyną buntu, nieprawości i ostatecznie tak fatalnie poprowadzonej historii Państwa Polskiego, stał się później świętym. Uważam, że właśnie ten kontrast – między losem Bolesława Śmiałego a późniejszą idealizacją jego przeciwników – stanowi najmocniejszy, najbardziej poruszający akcent powieści.

Dziś, z perspektywy czasu, pozostaje nam jedynie dywagować „co by było gdyby”. Myślę, że gdyby nie zdrady słabych i gdyby dwór oraz elity stanęły za królem, państwo najprawdopodobniej nie uległoby później rozbiciu dzielnicowemu po Synu Władysława Hermana, Bolesławie. Wydaje mi się, że Mieszko – idąc wzorem ojca – centralizowałby władzę, a nie ją rozdrabniał. Kto wie, może uniknęlibyśmy obecności Krzyżaków na ziemiach polskich, może umocnilibyśmy pozycję na Pomorzu i dalej kierowali politykę w stronę Połabia. Być może nawet krucjaty północne odbywałyby się pod przywództwem Polaków. To oczywiście tylko moje prywatne dywagacje, ale pokazują one, jak wiele mogło zależeć od jedności i współpracy.

Ta refleksja prowadzi mnie do wniosku, że zgoda naprawdę buduje, a nieprawość i kłótnie prowadzą do osłabienia i utraty znaczenia. Dlatego nie mogę przeboleć – i Bunsch świetnie tę gorzką nutę uchwycił – że ktoś, kto doprowadził do wygnania króla, do przekleństwa jego potomków, stał się ostatecznie świętym, podczas gdy obiecujący, inteligentny władca zginął, a historia naszego państwa potoczyła się tak, a nie inaczej.

„Przekleństwo” jest więc – w mojej opinii – nie tylko opowieścią historyczną, ale też literackim rachunkiem sumienia całej epoki. I dlatego tą powieść przeżywa się z emocjami, które długo nie chcą ustąpić.

„Przekleństwo” to – jak uważam – bardzo godne zwieńczenie losów i domknięcie trylogii o Bolesławie Śmiałym. Myślę, że Bunsch w tej książce jeszcze wyraźniej niż w poprzednich częściach pokazuje, jak skomplikowane i dramatyczne były wydarzenia kończące panowanie jednego z najambitniejszych władców wczesnopiastowskiej Polski. Wydaje mi się, że autor – choć świadomie ubarwia...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to