Z Mercy najwyraźniej nie da się nudzić. Wróć. U Mercy zawsze coś się dzieje, ale nie zawsze jest to coś, co wychodzi super, i to widać właśnie w tym tomie. Miało być świetnie, miało być ciekawie, miała być dawka wampirów, gobliny, ba! miała być Praha (tak, Praha, a nie "Praga", bo w głebi duszy jestem jednak czeską zołzą) i tamtejsze klimaty. No właśnie... miała być. Niestety, coś poszło nie tak, i nie tylko zmienił się nam nieco punkt widzenia, bo dostajemy zbędne didaskalia i rozdziały z punktu widzenia Adama, ale i koszmarnie poprowadzony europejski wątek. Co ja tam mówię, koszmarnie!? Chciałam autorkę zdzielić przez karty książki tak, żeby w zebach poczuła aromat bruku Złotej Uliczki, bo Most Karola to zdecydowanie za dobre by było. Nie mówiąc o Mołtawie i absurdzie "zlepku spółgłosek", jak mówimy o języku czeskim... krzyczałam głośno. I pokrzyczę dalej, również spojlerowo, więc jak coś, zapraszam.
Z Mercy najwyraźniej nie da się nudzić. Wróć. U Mercy zawsze coś się dzieje, ale nie zawsze jest to coś, co wychodzi super, i to widać właśnie w tym tomie. Miało być świetnie, miało być ciekawie, miała być dawka wampirów, gobliny, ba! miała być Praha (tak, Praha, a nie "Praga", bo w głebi duszy jestem jednak czeską zołzą) i tamtejsze klimaty. No właśnie... miała być....
Seria o Mercedes, na równi z książkami Butchera o Harrym Dresdenie należy do moich ulubionych serii urban fantasy. Błyskotliwa, zabawna, wciągająca i bez reszty absorbująca. Zwykle "połykam" każdy tom w dwa dni dawkując przyjemność porcjami by jak najdłużej pozostać w tym świecie. Potem wielokrotnie tam wracam. "Czas ciszy", jak wcześniejsze części, wciągnął mnie bez reszty i pozostawił niedosyt...
Seria o Mercedes, na równi z książkami Butchera o Harrym Dresdenie należy do moich ulubionych serii urban fantasy. Błyskotliwa, zabawna, wciągająca i bez reszty absorbująca. Zwykle "połykam" każdy tom w dwa dni dawkując przyjemność porcjami by jak najdłużej pozostać w tym świecie. Potem wielokrotnie tam wracam. "Czas ciszy", jak wcześniejsze części, wciągnął mnie bez reszty...
Książka inna niż pozostałe z serii, całkiem dobrze się przy niej bawiłam, zwłaszcza że spora część akcji dzieje się w Europie. Cieszę się, że autorka zadała sobie trud i sprawdziła podstawowe informacje o krajach, w których przebywali jej bohaterowie 😊
Książka inna niż pozostałe z serii, całkiem dobrze się przy niej bawiłam, zwłaszcza że spora część akcji dzieje się w Europie. Cieszę się, że autorka zadała sobie trud i sprawdziła podstawowe informacje o krajach, w których przebywali jej bohaterowie 😊
Sama historia jest bardzo dobra, a zmiana perspektyw i czasu akcji to trafiony pomysł. Wszystko niestety psuje końcówka książki. Absurdem jest, że Matt okazuje się tak naprawdę być Branem. Powody dla których Mercy zostaje porwana są... sama nie wiem jakie słowo pasuje najlepiej, powiedzmy, że spodziewałam się czegoś głębszego i sensowniejszego.
Sama historia jest bardzo dobra, a zmiana perspektyw i czasu akcji to trafiony pomysł. Wszystko niestety psuje końcówka książki. Absurdem jest, że Matt okazuje się tak naprawdę być Branem. Powody dla których Mercy zostaje porwana są... sama nie wiem jakie słowo pasuje najlepiej, powiedzmy, że spodziewałam się czegoś głębszego i sensowniejszego.
Re-we-la-cja! 🐺
Jak zawsze z Mercedes Thompson nie można się nudzić i po raz kolejny mnie nie zawiodła. Bawiłam się wyśmienicie i gdyby nie czas i obowiązki, przeczytałabym książkę na jednym wdechu.
Widzę mocne wybicie się od schematu, którym byliśmy do tej pory karmieni. W zasadzie to już wcześniej można było dostrzec zmiany w sposobie pisania P. Briggs. Co więcej, zauważyłam, że historie zwracają większą uwagę na szczegóły niż w poprzednich pierwszych tomach.
Cała ta gra polityczno-dyplomatyczna między wilkołakami i wampirami bardzo mi się spodobała. Tu każdy gest ma znaczenie, a dla wyostrzonych nienaturalnie instynktów i zmysłów jeszcze bardziej. To jest poziom na którym człowiek miałby duży problem, jak nie tak naprawdę z góry ustaloną pozycję przegranego.
Ta część była mocniej nastawiona na przemyślenia i analizowania sytuacji przez bohaterów, ale nie uważam żeby przez to się mniej działo. Owszem, może nie było to wielkie widowisko, jak walka watahy wilków z trollem, ale i tak było świetnie.
Podobało mi się, że mogliśmy bliżej poznać inne postacie tego świata. Jest to miła odmiana i z chęcią poznam więcej szczegółów watah w Europie.
Bo widzicie, świat wykreowany, a raczej po uporządkowany przez P. Briggs jest chyba moim ulubionym jaki do tej pory czytałam. Z łatwością się w nim odnajduje, a jednocześnie nadal mnie czymś zaskakuje. Zdałam sobie sprawę z tego, że lubię wszystkie tam postacie i chyba nie ma nikogo kto by mnie denerwował. To są zdecydowanie bardzo luźne kreacje postaci, które budują się stale wraz z przebiegiem fabuły. Wyjątkiem może być tylko Mercedes, która z góry została nam przedstawiona jako dowcipna, inteligentna i sprytna jak kojot mechanik samochodowy z silnym poczuciem czynienia dobra. W tej części również dowiadujemy się o jakiś sytuacjach z przeszłości z życia Mercy.
A no i wreszcie mamy walkę wilkołaka z wampirem, bo do tej pory nie mieliśmy okazji tego doświadczyć. Nie liczę wampira-czarnoksiężnika opętanego przez demona.
Zauważyłam jeszcze jedną rzecz, którą dziwne, że wcześniej nie spostrzegłam. A mianowicie, że większość kobiet nie lubi Mercy tj. Żona Brana, była żona Adama, Pani Chmary Marsila, wiedźma Elizawieta Arkadiewa i pewnie znajdzie się jeszcze parę osób o których nie pamiętam, nie wspominając już o członkiniach stada. Co one mają do tej Mercy? Chyba zwyczajnie im zazdroszczą, bo Mercy potrafi przykuć niebanalną uwagę samców, ale przy tym być po prostu sobą i nie musi być przy tym rozkosznie kobieca. Do takiego wniosku doszłam.
To wszystko nie znaczy, że nie dostrzegłam wad tej części, ale jednocześnie one nie były aż tak uderzające i dokuczliwe, że w zasadzie się tym nie przejęłam i pozwoliłam się ponieść dalej historii.
Ale jedna rzecz mnie zastanowiła i teraz~
~UWAGA SPOILER~ 🐺
Jak to jest w końcu z tymi "osobowościami" wilkołaków? Jest dominujący i uległy z czego dominujący może być Alfą, a oprócz tego jest też Omega (ni to uległa, ni dominująca), która stoi poza hierarchą stada. Czy dominujący wilkołak może stać się uległym? Czy możliwe jest aby dominujący wilkołak udawał uległego tylko za pomocą silnej gry aktorskiej na poziomie kontroli emocji, do takiego stopnia, że potrafi z siebie wydobyć zapachy, których człowiek normalnie nie poczuje? Czy jest to w ogóle możliwe aby w takim stopniu to odegrać mając za widzów istoty z nadnaturalnymi zmysłami i instynktami? Czy to po prostu specyfika owego wilkołaka, owej postaci? Wiadomo czym jest i może to dlatego. Tutaj pierwszy raz poczułam zbyt mocne nagięcie zasad panującego świata stworzonego przez autorkę.
Polecam. Świetne Urban fantasy z niebanalnymi postaciami i przygodami. Zdecydowanie moja ulubiona seria. Jestem pod wrażeniem jak długo autorka utrzymuje wysoki poziom cyklu. Ma wątpliwości czy kiedykolwiek mi się to znudzi 😊
❗ Polecam też zaznajomić się też z cyklem "Alfy i Omegi" jeżeli jeszcze ktoś tego nie zrobił, bo mamy małe nawiązanie do Brana i jego przeszłości.
Re-we-la-cja! 🐺
Jak zawsze z Mercedes Thompson nie można się nudzić i po raz kolejny mnie nie zawiodła. Bawiłam się wyśmienicie i gdyby nie czas i obowiązki, przeczytałabym książkę na jednym wdechu.
Widzę mocne wybicie się od schematu, którym byliśmy do tej pory karmieni. W zasadzie to już wcześniej można było dostrzec zmiany w sposobie pisania P. Briggs. Co więcej,...
Patricia Briggs
„Czas ciszy”, tom 10 cyklu „Mercedes Thompson”
Urban fantasy
Wróciły wampiry jako główny wątek fabularny, do tego dochodzi porwanie Mercy, czego dowiadujemy się z opisu na okładce. Liczyłam na dużo akcji i jej zwrotów, sceny trzymające w napięciu. Ogólnie, aby znów się dużo działo jak w pierwszych książkach cyklu.
I niestety się zawiodłam.
Jest bowiem to samo, co w ostatnich tomach. Akcji łącznie 10 kartek (policzyłam), a cała reszta to nudne rozmyślania, gdybania w podróży/hotelu/podczas posiłku, dialogi ciągnące się czasem na kilkadziesiąt stron, interpretacja znaków przez istoty nadprzyrodzone, typu kto obok kogo siada, za kim idzie, w jaki sposób patrzy czy jak wysoko trzyma rękę. Gdzie byle co sprawia, że wampiry, gobliny (tak, będą gobliny) czy wilkołaki chcą rzucić się sobie do gardeł. Wszystko to już było, jest maglowane na okrągło w każdym tomie. Akcja rozgrywa się głównie w Europie. Pojawia się po raz pierwszy nowy stwór, ale tylko w kilku krótkich scenach i jego wątek został fatalnie poprowadzony.
Plusem jest jak zwykle sama Mercy, która stale trzyma poziom i dużo żartuje w monologach wewnętrznych. Także na uznanie zasługują opisy Pragi oraz wątek duchów, gdzie ładnie zostało rozszerzone uniwersum, jak i wniesiono trochę nowości i świeżości do fantastyki jako gatunku literackiego.
Tym razem wyszło trochę literówek. Poprzednie książki zostały lepiej przygotowane.
Pomysł był, przez 40 stron od początku było nawet ciekawie, tylko potem te opisy i stagnacja, ciągnące się prawie przez całą książkę, całkowicie zmarnowały jej potencjał. Czytałam ją z tego powodu ponad miesiąc.
Patricia Briggs
„Czas ciszy”, tom 10 cyklu „Mercedes Thompson”
Urban fantasy
Wróciły wampiry jako główny wątek fabularny, do tego dochodzi porwanie Mercy, czego dowiadujemy się z opisu na okładce. Liczyłam na dużo akcji i jej zwrotów, sceny trzymające w napięciu. Ogólnie, aby znów się dużo działo jak w pierwszych książkach cyklu.
Ciąg dalszy przygód Mercy i w dalszym ciągu mam świetną zabawę przy niej. Bardzo fajnie się czyta, świadczyć o tym może to, że średnio pchłaniam 1 książke z tej serii na dzień!! A przecież nie tylko to robię w ciągu dnia. Noce to zupełnie inna sprawa...
Ciąg dalszy przygód Mercy i w dalszym ciągu mam świetną zabawę przy niej. Bardzo fajnie się czyta, świadczyć o tym może to, że średnio pchłaniam 1 książke z tej serii na dzień!! A przecież nie tylko to robię w ciągu dnia. Noce to zupełnie inna sprawa...
Moja opinia o tej części będzie chyba najsłabsza ale nadal dobra. Zaczęłam tę książkę miesiąc temu, ale przez pisanie pracy magisterskiej nie mogłam jej spokojnie skończyć. Po miesiącu i dwóch dniach udało mi się jednak zamknąć ostatnią stronę. Jak zawsze uwielbiam tych bohaterów, jednak wolę ich historie przestawione w amerykańskich realiach, niż w tych europejskich. Brakowało mi też połączenia Mercy i Adama, jak i całej watahy. Mam nadzieję że będę miała tego wystarczająco w kolejnym tomie.
Moja opinia o tej części będzie chyba najsłabsza ale nadal dobra. Zaczęłam tę książkę miesiąc temu, ale przez pisanie pracy magisterskiej nie mogłam jej spokojnie skończyć. Po miesiącu i dwóch dniach udało mi się jednak zamknąć ostatnią stronę. Jak zawsze uwielbiam tych bohaterów, jednak wolę ich historie przestawione w amerykańskich realiach, niż w tych europejskich....
🕐 „Czas Ciszy” pochłonęłam w jeden dzień – jest to tom, który mnie pochłonął chyba najbardziej z całej serii, zdecydowanie trzyma poziom.
🕑 Może nie mamy tutaj wielu postaci, które już znamy, ale na scenę chwilowo wychodzą bardzo ciekawi bohaterowie – zarówno wilkołaki, jak i wampiry, choć można nieco tęsknić za większą ilością Jesse, Aidena, watahy z dorzecza Kolumbii… Antagoniści mogą chwilowo nadrobić ich brak, jednak chce się sięgnąć po kolejny tom, żeby znowu ich spotkać!
🕒 Akcja w „Czasie ciszy” jest tak skonstruowana, że pożera się rozdziały i z napięciem czeka się na te z perspektywy drugiej osoby – Adama lub Mercy. Osobiście niezwykle podobał mi się punkt widzenia głównego męskiego bohatera, bo mogliśmy go bliżej poznać, a on jest wart wielu stron na swój temat.
🕓 Opuszczamy Amerykę i Stany Zjednoczone, poznając politykę wilkołaków i wampirów w Europie, z naciskiem na „politykę”. Jak się okazuje, chmara mieszkająca w Tri-Cities nie jest tak przerażająca i władcza jak mogłaby być… Mercy na pewno będzie skłonna to docenić w późniejszym czasie, bo mimo wszystko Marsilla nie jest taka zła, jak się wcześniej wydawała!
🕔 Zakończenie, a konkretnie ostatnia strona była dla mnie nieco rozczarowująca – nie spodziewałam się co prawda wielkiej imprezy powitalnej, a sama scena nie była zła, ale oczekiwałam czegoś bardziej sielankowego, patrząc na końcówki poprzednich dziewięciu tomów.
🕕 „Czas ciszy” jest naprawdę dobrym tomem w całej serii, pod niektórymi względami lepszym, pod innymi nieco gorszym od niektórych, ale jest świetny pod względem budowania napięcia i zachęcania do dalszego czytania oraz sięgnięcia po następne części cyklu o Mercedes Thompson.
🕐 „Czas Ciszy” pochłonęłam w jeden dzień – jest to tom, który mnie pochłonął chyba najbardziej z całej serii, zdecydowanie trzyma poziom.
🕑 Może nie mamy tutaj wielu postaci, które już znamy, ale na scenę chwilowo wychodzą bardzo ciekawi bohaterowie – zarówno wilkołaki, jak i wampiry, choć można nieco tęsknić za większą ilością Jesse, Aidena, watahy z dorzecza Kolumbii…...
Zawsze podziwiałem pisarzy gatunków wszelakich, że w porównaniu do twórców filmowych potrafią utrzymać poziom i jakość mimo już wielu napisanych książek, zwłaszcza tych połączonych jednym uniwersów. Domyślam się, że nie jest to łatwe i nigdy nawet nie będę próbował stawać z nimi w szranki. Zwłaszcza z pisarką, w której twórczości jestem po prostu zakochany. Chodzi mi o Patricię Briggs, „matkę” o ile mogę tak powiedzieć, najciekawszej oczywiście dla mnie bohaterki w historii Urban Fantasy. W końcu Mercedes Thompson niejednokrotnie udowodniła, że dla obrony najbliższych jest wstanie walczyć z nawet największym złem. Kto jednak ochroni ją w dziesiątym już tomie jej przygód zatytułowanym „Czas ciszy”.
I właśnie ta przypadłość wpakowała ją w kolejne kłopoty. Tym razem nie takie małe i nie tak blisko. Nie wystarczy, że zostaje poważnie ranna w czasie wypadku samochodowego to jeszcze zamiast obudzić się na szpitalnej kozetce okazuje się, że ktoś przetransportował ją do Europy. Z dala od swoich przyjaciół oraz więzi stadnej znowu będzie mogła liczyć tylko na swój spryt oraz umiejętności, które miejmy nadzieję nie osłabły w bezpiecznych ramionach męża.
Przyznam się szczerze, że to pierwszy tom, do którego podchodziłem dwa razy. Jego forma nieco zbiła mnie z tropu i początkowo wymagała więcej uwagi, ale z czasem znalazłem w niej przyjemność. W końcu mamy tu dwa wątki fabularne. Pierwszy to oczywiście Mercy próbująca sobie dać radę po porwaniu, a drugi to historia Adama próbującego ją odnaleźć i przy okazji nie wywołać wojny między różnymi nadprzyrodzonymi istotami.
Zmiana formy oraz miejsca akcji to chyba dwa największe zalety tej pozycji. Nie wystarczy, że dostajemy odświeżoną niby dobrze nam znaną opowieść o przetrwaniu w miejskiej dżungli to jeszcze na dodatek poznajemy świat żydowskich legend z samym golemem w roli głównej. Oczywiście niema sensu po raz enty zachwycać się postaciami, które wnoszą do całej historii ogrom swoich doświadczeń, ale tym razem możemy na niektórych spojrzeć nieco inaczej. Mercy znowu musi stać się samowystarczalna, zacząć kombinować, tak jak to miało miejsce w pierwszym tomie. Trochę brakowało mi tego. Oczywiście pisanie, że ostatnio ciągle polega na innych to przesada, ale utraciła trochę z tej swojej wolności i charakteru niezależnej kobiety. Nie chce żeby zabrzmiało to feministycznie, ale lubiłem to w niej. Tak samo Adam, który przestaje być spokojnym przywódcą i daje się ponieść swojej wewnętrznej bestii, co tak na serio miało tylko raz miejsc. O ile mnie oczywiście pamięć nie myli.
Książka ta to dla mnie fenomen tak samo jak i pozostałe tomy. Niejednokrotnie musiałem się zmuszać, żeby ją odłożyć by w końcu pójść spać by rano nie przypominać jakiegoś ożywieńca. Bardzo mnie wciągnęła i zarazem otworzyła oczy na świat istot nadprzyrodzonych. W końcu nie tylko w Stanach Zjednoczonych żyją wampiry i wilkołaki, a każdy kraj ma swoje własne zwyczaje, dlatego przywódcy jak i same grupy potrafią nieźle się od siebie różnić. Mam szczerą nadzieję, że autorka jeszcze wiele razy zabierze nas w dalekie podróże. Nawet teraz zacząłem się zastanawiać jakby wyglądały i zachowywały się wilkołaki z obszarów dawnego ZSRR.
Musze przyznać ze w takich momentach moja wyobraźnia naprawdę zaczyna pracować. Zanim jednak całkowicie pogrążę się w marzeniach to polecę ten tom jak i całą serię wszystkim, który lubią dobra lekka literaturę fantastyczną z nietuzinkowymi bohaterami oraz niesamowitymi zwrotami akcji. Już nie mogę się doczekać kolejnych tomów, które grzecznie leżą na wirtualnej półce i czekają na swoją kolej.
Więcej recenzji na blogu: link w profilu.
Zawsze podziwiałem pisarzy gatunków wszelakich, że w porównaniu do twórców filmowych potrafią utrzymać poziom i jakość mimo już wielu napisanych książek, zwłaszcza tych połączonych jednym uniwersów. Domyślam się, że nie jest to łatwe i nigdy nawet nie będę próbował stawać z nimi w szranki. Zwłaszcza z pisarką, w której twórczości jestem po prostu zakochany. Chodzi mi o...
Uwielbiam książki z gatunku urban fantasy, dlatego seria o Mercedes Thompson jest jedną z moich ulubionych. Jednak, pomimo iż bardzo lubię wątek wampirów i wilkołaków to „Czas ciszy” nieco mnie rozczarował. Spodziewałam się większej ilości fajerwerków, zapierającej dech akcji i przyciągającej historii. Tymczasem, ta część cyklu jakoś do mnie nie przemówiła. Według mnie zbyt wiele momentów fabularnych zostało przegadanych. O ile początek książki bardzo mi się spodobał i zdołał wciągnąć na tyle, że chciałam czytać bez umiaru, to dalsze etapy powieści zaczęły stopniowo mnie nudzić. Moim zdaniem autorka niepotrzebnie podzieliła treść na tę z punktu widzenia Adama i Mercy. Gdybym czytała tylko o Mercy to myślę, że zdołałabym zaciekawić się znacznie bardziej. Rozdziały dedykowane Adamowi według mnie za wiele nie wniosły do fabuły i tylko ją spowolniły, pewne fragmenty wydawały się za bardzo oczywiste i za mało zaskakujące. Te dotyczące Mercy były znacznie bardziej interesujące, lecz pojawiło się ich o wiele za mało, przez co akcja książki nie zdążyła się rozwinąć, a już właściwie się skończyła. Samo zakończenie zaś, również zdało mi się przewidywalne i chociaż lubię, gdy wszystko idzie zgodnie z planem to tym razem finał poszedł zbyt gładko.
Styl Patrici Briggs jest dość lekki, ale to nie znaczy, że zły, wręcz przeciwnie. Pozwala na tyle wciągnąć się w daną historię, że książki jej autorstwa bardzo dobrze i szybko się czyta. Z każdym kolejnym tomem pisarka rozwija nowe wątki, coraz lepiej uzupełniając historię o głównej bohaterce. Mieszając świat wampirów, wilkołaków, zmiennokształtnych i innych istot tworzy ciekawie skonstruowaną historię, jednocześnie dodając sporo elementów od siebie. Ponadto P. Briggs łączy fantastykę z kryminałem, pisząc nieco zabawnym językiem, dzięki czemu opowieść zyskuje na płynności i oryginalności.
Jak zwykle będę chwalić charakter głównej bohaterki. Mercy zawsze zadziwia mnie swoją zaradnością, pomysłowością i siłą. Nie jest typem roztrzęsionej księżniczki, ale sama bierze sprawy we własne ręce. W dodatku jej niezwykła umiejętność przetrwania oraz z pozoru przeciętne moce sprawiają, że czytelnik potrafi z miejsca ją polubić. Poboczne postacie nie są aż tak ciekawe jak Mercy, ale również sporo wnoszą do powieści, dzięki czemu akcja może nie pędzi jak szalona (przynajmniej nie w tym tomie), ale potrafi zaintrygować.
Uwielbiam książki z gatunku urban fantasy, dlatego seria o Mercedes Thompson jest jedną z moich ulubionych. Jednak, pomimo iż bardzo lubię wątek wampirów i wilkołaków to „Czas ciszy” nieco mnie rozczarował. Spodziewałam się większej ilości fajerwerków, zapierającej dech akcji i przyciągającej historii. Tymczasem, ta część cyklu jakoś do mnie nie przemówiła. Według mnie zbyt...
Kojot to zwiastun Chaosu.
Coś w tym musi być, skoro Mercy nie ma nawet chwili spokoju.
Wystarczy tylko wyjść po zakupy... I co się dzieje?
Chcąc, nie chcąc Mercedes dostaje się w łapy potężnego wampira.
Udaje jej się uciec, jednak wpada w jeszcze większe tarapaty.
Zostaje całkiem sama, w obcym miejscu, bez pieniędzy, przyjaciół i stada.
Musi znaleźć sprzymierzeńców.
Tymczasem w Pradze budzą się prastare moce...
Polecam kolejny, dziesiąty już tom z przygodami Mercy.
Świetna seria urban fantasy.
Kojot to zwiastun Chaosu.
Coś w tym musi być, skoro Mercy nie ma nawet chwili spokoju.
Wystarczy tylko wyjść po zakupy... I co się dzieje?
Chcąc, nie chcąc Mercedes dostaje się w łapy potężnego wampira.
Udaje jej się uciec, jednak wpada w jeszcze większe tarapaty.
Zostaje całkiem sama, w obcym miejscu, bez pieniędzy, przyjaciół i stada.
Musi znaleźć...
Fabuła przybliżyła nam parę innych bohaterów, jest mniej Mercy, ale akcja idzie jak burza i narzuca tempo czytania.
Dobrze się czyta, dużo jest zaczerpniętych porównań i ciekawostek, które jak zawsze dodają polotu.
Mega, nawet po dłuższej przerwie człowiek ogarnia bohaterów i ten klimat.
Fabuła przybliżyła nam parę innych bohaterów, jest mniej Mercy, ale akcja idzie jak burza i narzuca tempo czytania.
Dobrze się czyta, dużo jest zaczerpniętych porównań i ciekawostek, które jak zawsze dodają polotu.
Mega, nawet po dłuższej przerwie człowiek ogarnia bohaterów i ten klimat.
Jedna z najładniejszych okładek Mercy i jedna z najgorszych jak dotąd treści. Po poprzedniej, raczej kiepskiej części, zrobiłam sobie dłuższą przerwę od przygód Mercedes, a wracając, miałam nadzieję, że będzie lepiej. O jakże się pomyliłam. O ile początek zapowiadał się w miarę interesująco i do głównej akcji, jak zwykle, przechodzimy niemal natychmiast, o tyle im dalej, tym gorzej. Niezrozumiałe decyzje bohaterów. Chaos w prowadzeniu historii. Praga przedstawiona jak na wycieczce dla amerykańskich turystów, w której najpewniej autorka brała udział. No i zmiany narracji co rozdział - dwa, które osobiście nie przypadły mi do gustu. Na domiar złego krecią robotę robi tutaj tłumaczenie, które było po prostu fatalne. Zdarzały się zdania tak absurdalnie ułożone, że musiałam się cofać i czytać je ponownie, żeby zrozumieć ich sens. W skrócie - Czas ciszy stanowił naprawdę przykre rozczarowanie i nie wiem, czy to wina przeciągania serii przez autorkę i braku pomysłów, czy też spadek formy. Nie polecam.
Jedna z najładniejszych okładek Mercy i jedna z najgorszych jak dotąd treści. Po poprzedniej, raczej kiepskiej części, zrobiłam sobie dłuższą przerwę od przygód Mercedes, a wracając, miałam nadzieję, że będzie lepiej. O jakże się pomyliłam. O ile początek zapowiadał się w miarę interesująco i do głównej akcji, jak zwykle, przechodzimy niemal natychmiast, o tyle im dalej,...
Kolejna świetna książka P. Briggs, w której pewien zły wampir porywa Mercedes i uprowadza ją aż do Europy. Biedny nie wie, że ściągnął do swego domu chaos w czystej postaci ;)
A nasza kojocica, jak zwykle się wykaraska z opresji, przy okazji rozbijając w drobny mak nową, nielegalną wampirzą chmarę.
Kolejna świetna książka P. Briggs, w której pewien zły wampir porywa Mercedes i uprowadza ją aż do Europy. Biedny nie wie, że ściągnął do swego domu chaos w czystej postaci ;)
A nasza kojocica, jak zwykle się wykaraska z opresji, przy okazji rozbijając w drobny mak nową, nielegalną wampirzą chmarę.
Bardzo dobra kontynuacja przygód, ale mam wrażenie, że mniej wciągająca niż poprzedniczka.
Na duży plus uznaję rozwinięcie wątku z wampirami i rolą Mercy. Ta sprawa z duchami była super.
Bardzo fajny zabieg podziału wydarzeń na Mecy i Adama, już w którymś tomie to było, ale tutaj jest przez całą książkę.
I co dziwniejsze, przez to wszystko bardziej mnie ciekawi Bran i to jak się w ogóle toczyła (i toczy) jego historia. Tutaj dowiadujemy się paru nowych rzeczy, które z wielką chęcią poznam.
Bardzo dobra kontynuacja przygód, ale mam wrażenie, że mniej wciągająca niż poprzedniczka.
Na duży plus uznaję rozwinięcie wątku z wampirami i rolą Mercy. Ta sprawa z duchami była super.
Bardzo fajny zabieg podziału wydarzeń na Mecy i Adama, już w którymś tomie to było, ale tutaj jest przez całą książkę.
I co dziwniejsze, przez to wszystko bardziej mnie ciekawi Bran i to...
Kolejna z przygód Mercedes Thompson Hauptman i lepsza od poprzedniej!
Powiem szczerze, że 9 tom nie zachwycił mnie tak, że nie mogłam się oderwać, dlatego wypożyczając z biblioteki 10 część miałam pewne obawy.. jednak bezsensowne.
Od pierwszy stron nie mogłam się oderwać, w 1 dzień przeczytałam 200, w następny tak samo, a 3 dnia zakończyłam. ;)
Mercy tym razem wpada w kłopoty, ale nie na swoim własnym terenie, zostaje uprowadzona i wywieziona aż do Europy!
Z dala od watahy i ukochanego Alfy oraz przyjaciół czy zdoła uciec oprawcom i dać sobie radę sama?
Polecam!
Kolejna z przygód Mercedes Thompson Hauptman i lepsza od poprzedniej!
Powiem szczerze, że 9 tom nie zachwycił mnie tak, że nie mogłam się oderwać, dlatego wypożyczając z biblioteki 10 część miałam pewne obawy.. jednak bezsensowne.
Od pierwszy stron nie mogłam się oderwać, w 1 dzień przeczytałam 200, w następny tak samo, a 3 dnia zakończyłam. ;)
Wbrew tytułowi bardzo dużo się działo w tym tomie. Akcja przeniosła się do Europy, pojawiło się mnóstwo nowych postaci, w tym wampiry o zabawnych imionach Guccio i Kocourek :) Jednak zdecydowanie najciekawszym z nich był Bonarata, którego Mercy ochrzciła "Oprychem", a który w sumie okazał się nie do końca zły (sądząc choćby po tym, w jaki sposób traktował małą uzdrowicielkę). Pojawił się także król goblinów i praski Golem. Jednak najbardziej zaskoczyło mnie to, co zrobił przybrany ojciec Mercy, Bran.
Wbrew tytułowi bardzo dużo się działo w tym tomie. Akcja przeniosła się do Europy, pojawiło się mnóstwo nowych postaci, w tym wampiry o zabawnych imionach Guccio i Kocourek :) Jednak zdecydowanie najciekawszym z nich był Bonarata, którego Mercy ochrzciła "Oprychem", a który w sumie okazał się nie do końca zły (sądząc choćby po tym, w jaki sposób traktował małą...
Książka jednocześnie taka sama ilością akcji co poprzednie tomy, a jednak taka inna jakby - wolniejsza. I to spowolnienie czasu i akcji obok samej Mercy, działa na plus. Bardzo przyjemnie było przenieść się do Pragi, poczytać o miejscach w których się było.
Super część, nie jestem do końca pewna czemu, ale dla mnie lepsza od poprzedniej.
Książka jednocześnie taka sama ilością akcji co poprzednie tomy, a jednak taka inna jakby - wolniejsza. I to spowolnienie czasu i akcji obok samej Mercy, działa na plus. Bardzo przyjemnie było przenieść się do Pragi, poczytać o miejscach w których się było.
Super część, nie jestem do końca pewna czemu, ale dla mnie lepsza od poprzedniej.
🦇
Książki fantasy są po to ,by nasza szara rzeczywistość nabrała barw. To dzięki takim książkom możemy uruchomić naszą wyobraźnię. Dzięki niej możemy przenieść się w inny świat ,w inną rzeczywistość. Możemy przeżyć niezapomniane przygody. I tak jest w tej książce.
Mercy zostaje porwana przez bardzo potężnego wampira. Jej mąż Adam stara się ją odszukać. Na pomoc przychodzi mu przywódczyni wampirów z Tri-Cities. Mercy udaje się uciec pod postacią kojota ,lecz jej podróż do domu będzie dosyć wyboista. Bez pieniędzy ,bez sprzymierzeńców , bez dachu nad głową i z ścigającymi ją wampirami. Nie będzie to prosta droga. Musi wydostać się z tego błędnego koła w którym się znalazła i nie może doprowadzić do wojny pomiędzy wampirami i wilkołakami.
Książka jest kolejną częścią z serii Mercedes Thompson. Dosyć niezwykłą ,bo akcja rozgrywa się w Europie. Akcja jest wartka i na pewno nie będziecie się nudzić. Tam zawsze coś się dzieje. Czyta się ją dosyć szybko. Każdy kto ją czytał utożsamia się z bohaterami i razem z nimi przeżywa ich emocje i historię opisaną przez autorkę. Jest to idealna propozycja na jesienne wieczory.
🦇
Książki fantasy są po to ,by nasza szara rzeczywistość nabrała barw. To dzięki takim książkom możemy uruchomić naszą wyobraźnię. Dzięki niej możemy przenieść się w inny świat ,w inną rzeczywistość. Możemy przeżyć niezapomniane przygody. I tak jest w tej książce.
Mercy zostaje porwana przez bardzo potężnego wampira. Jej mąż Adam stara się ją odszukać. Na pomoc przychodzi...
Tym razem to nie Mercy wplatała się w kłopoty, to one same ją znalazły. Zostaje porwana przez potężnego wampira, który zamierza posłużyć się nią jako bronią przeciw alfie watahy wilkołaków, Adamowi oraz przywódcy wampirów z Tri-City. Udaje się jej jednak uciec z łap porywaczy pod postacią kojota jednak naga, głodna i zdezorientowana odkrywa, że znajduje się w samym środku Europy.
Nie jest w stanie skontaktować się z Adamem i resztą stada- została sama. Mercy musi znaleźć sobie sprzymierzeńców na starym kontynencie, walczyć z wrogiem i jednocześnie nie wywołać wojny pomiędzy wampirami, a wilkołakami. W tym samym czasie w sercu starej Pragi budzą się przedwcześnie duchy i moce
To już 10 tom przygód Mercy i muszę przyznać, że nie znudził mnie nawet przez moment. Co prawda w przeszłości zdarzały się gorsze tomy ale ten zdecydowanie do nich nie należy.
Co daje nam ten tom? Mnóstwo emocji, walki, magii, niebezpieczeństw i tajemnice, które chcemy rozwiązać za wszelką cenę. Ten tom jest jednak nieco inny niż poprzednie. Dlaczego, gdyż czytamy osobno opowieść Mercy, a osobno Adama i nie zawsze w dobrej zgodności czasowej.
Dla mnie osobiście był to genialny zabieg autorki. Dzięki temu dostaliśmy świeże spojrzenie Adama na członków watahy czy bohaterów drugoplanowych. Także przedstawienie więzi z Mercy z jego perspektywy było czymś nowym i niezmiernie interesującym.
Jak już wspominałam wcześniej książkę czytało mi się świetnie. Tutaj akcja goni, akcję co sprawia, że ciężko jest odłożyć ją nawet na moment. Polecam zwłaszcza fanom Mercy, a tym którzy jeszcze jej nie znają muszą natychmiast to zmienić. Jeśli lubicie magie, wampiry, wilkołaki i jazdę bez trzymanki to seria idealna dla Was.
Tym razem to nie Mercy wplatała się w kłopoty, to one same ją znalazły. Zostaje porwana przez potężnego wampira, który zamierza posłużyć się nią jako bronią przeciw alfie watahy wilkołaków, Adamowi oraz przywódcy wampirów z Tri-City. Udaje się jej jednak uciec z łap porywaczy pod postacią kojota jednak naga, głodna i zdezorientowana odkrywa, że znajduje się w samym środku...
Jak zwykle świetna zabawa. Trochę się obawiałam tej europejskiej wycieczki poza Stany, ale się nie zawiodłam. Patricia nadal trzyma poziom! Przy 10 tomie nie jest to już takie proste.
Jak zwykle świetna zabawa. Trochę się obawiałam tej europejskiej wycieczki poza Stany, ale się nie zawiodłam. Patricia nadal trzyma poziom! Przy 10 tomie nie jest to już takie proste.
Z Mercy najwyraźniej nie da się nudzić. Wróć. U Mercy zawsze coś się dzieje, ale nie zawsze jest to coś, co wychodzi super, i to widać właśnie w tym tomie. Miało być świetnie, miało być ciekawie, miała być dawka wampirów, gobliny, ba! miała być Praha (tak, Praha, a nie "Praga", bo w głebi duszy jestem jednak czeską zołzą) i tamtejsze klimaty. No właśnie... miała być. Niestety, coś poszło nie tak, i nie tylko zmienił się nam nieco punkt widzenia, bo dostajemy zbędne didaskalia i rozdziały z punktu widzenia Adama, ale i koszmarnie poprowadzony europejski wątek. Co ja tam mówię, koszmarnie!? Chciałam autorkę zdzielić przez karty książki tak, żeby w zebach poczuła aromat bruku Złotej Uliczki, bo Most Karola to zdecydowanie za dobre by było. Nie mówiąc o Mołtawie i absurdzie "zlepku spółgłosek", jak mówimy o języku czeskim... krzyczałam głośno. I pokrzyczę dalej, również spojlerowo, więc jak coś, zapraszam.
https://jesiennaczyta.blogspot.com/2026/02/132026-patricia-briggs-czas-ciszy.html
Z Mercy najwyraźniej nie da się nudzić. Wróć. U Mercy zawsze coś się dzieje, ale nie zawsze jest to coś, co wychodzi super, i to widać właśnie w tym tomie. Miało być świetnie, miało być ciekawie, miała być dawka wampirów, gobliny, ba! miała być Praha (tak, Praha, a nie "Praga", bo w głebi duszy jestem jednak czeską zołzą) i tamtejsze klimaty. No właśnie... miała być....
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSeria o Mercedes, na równi z książkami Butchera o Harrym Dresdenie należy do moich ulubionych serii urban fantasy. Błyskotliwa, zabawna, wciągająca i bez reszty absorbująca. Zwykle "połykam" każdy tom w dwa dni dawkując przyjemność porcjami by jak najdłużej pozostać w tym świecie. Potem wielokrotnie tam wracam. "Czas ciszy", jak wcześniejsze części, wciągnął mnie bez reszty i pozostawił niedosyt...
Seria o Mercedes, na równi z książkami Butchera o Harrym Dresdenie należy do moich ulubionych serii urban fantasy. Błyskotliwa, zabawna, wciągająca i bez reszty absorbująca. Zwykle "połykam" każdy tom w dwa dni dawkując przyjemność porcjami by jak najdłużej pozostać w tym świecie. Potem wielokrotnie tam wracam. "Czas ciszy", jak wcześniejsze części, wciągnął mnie bez reszty...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFajna książka fantastyczno-przygodowa.
Fajna książka fantastyczno-przygodowa.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to7/10
7/10
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka inna niż pozostałe z serii, całkiem dobrze się przy niej bawiłam, zwłaszcza że spora część akcji dzieje się w Europie. Cieszę się, że autorka zadała sobie trud i sprawdziła podstawowe informacje o krajach, w których przebywali jej bohaterowie 😊
Książka inna niż pozostałe z serii, całkiem dobrze się przy niej bawiłam, zwłaszcza że spora część akcji dzieje się w Europie. Cieszę się, że autorka zadała sobie trud i sprawdziła podstawowe informacje o krajach, w których przebywali jej bohaterowie 😊
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzyta się nawet lepiej niż kilka poprzednich części. Miły akcent europejski :) Od razu sięgam po kolejną część.
Czyta się nawet lepiej niż kilka poprzednich części. Miły akcent europejski :) Od razu sięgam po kolejną część.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSama historia jest bardzo dobra, a zmiana perspektyw i czasu akcji to trafiony pomysł. Wszystko niestety psuje końcówka książki. Absurdem jest, że Matt okazuje się tak naprawdę być Branem. Powody dla których Mercy zostaje porwana są... sama nie wiem jakie słowo pasuje najlepiej, powiedzmy, że spodziewałam się czegoś głębszego i sensowniejszego.
Sama historia jest bardzo dobra, a zmiana perspektyw i czasu akcji to trafiony pomysł. Wszystko niestety psuje końcówka książki. Absurdem jest, że Matt okazuje się tak naprawdę być Branem. Powody dla których Mercy zostaje porwana są... sama nie wiem jakie słowo pasuje najlepiej, powiedzmy, że spodziewałam się czegoś głębszego i sensowniejszego.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRe-we-la-cja! 🐺
Jak zawsze z Mercedes Thompson nie można się nudzić i po raz kolejny mnie nie zawiodła. Bawiłam się wyśmienicie i gdyby nie czas i obowiązki, przeczytałabym książkę na jednym wdechu.
Widzę mocne wybicie się od schematu, którym byliśmy do tej pory karmieni. W zasadzie to już wcześniej można było dostrzec zmiany w sposobie pisania P. Briggs. Co więcej, zauważyłam, że historie zwracają większą uwagę na szczegóły niż w poprzednich pierwszych tomach.
Cała ta gra polityczno-dyplomatyczna między wilkołakami i wampirami bardzo mi się spodobała. Tu każdy gest ma znaczenie, a dla wyostrzonych nienaturalnie instynktów i zmysłów jeszcze bardziej. To jest poziom na którym człowiek miałby duży problem, jak nie tak naprawdę z góry ustaloną pozycję przegranego.
Ta część była mocniej nastawiona na przemyślenia i analizowania sytuacji przez bohaterów, ale nie uważam żeby przez to się mniej działo. Owszem, może nie było to wielkie widowisko, jak walka watahy wilków z trollem, ale i tak było świetnie.
Podobało mi się, że mogliśmy bliżej poznać inne postacie tego świata. Jest to miła odmiana i z chęcią poznam więcej szczegółów watah w Europie.
Bo widzicie, świat wykreowany, a raczej po uporządkowany przez P. Briggs jest chyba moim ulubionym jaki do tej pory czytałam. Z łatwością się w nim odnajduje, a jednocześnie nadal mnie czymś zaskakuje. Zdałam sobie sprawę z tego, że lubię wszystkie tam postacie i chyba nie ma nikogo kto by mnie denerwował. To są zdecydowanie bardzo luźne kreacje postaci, które budują się stale wraz z przebiegiem fabuły. Wyjątkiem może być tylko Mercedes, która z góry została nam przedstawiona jako dowcipna, inteligentna i sprytna jak kojot mechanik samochodowy z silnym poczuciem czynienia dobra. W tej części również dowiadujemy się o jakiś sytuacjach z przeszłości z życia Mercy.
A no i wreszcie mamy walkę wilkołaka z wampirem, bo do tej pory nie mieliśmy okazji tego doświadczyć. Nie liczę wampira-czarnoksiężnika opętanego przez demona.
Zauważyłam jeszcze jedną rzecz, którą dziwne, że wcześniej nie spostrzegłam. A mianowicie, że większość kobiet nie lubi Mercy tj. Żona Brana, była żona Adama, Pani Chmary Marsila, wiedźma Elizawieta Arkadiewa i pewnie znajdzie się jeszcze parę osób o których nie pamiętam, nie wspominając już o członkiniach stada. Co one mają do tej Mercy? Chyba zwyczajnie im zazdroszczą, bo Mercy potrafi przykuć niebanalną uwagę samców, ale przy tym być po prostu sobą i nie musi być przy tym rozkosznie kobieca. Do takiego wniosku doszłam.
To wszystko nie znaczy, że nie dostrzegłam wad tej części, ale jednocześnie one nie były aż tak uderzające i dokuczliwe, że w zasadzie się tym nie przejęłam i pozwoliłam się ponieść dalej historii.
Ale jedna rzecz mnie zastanowiła i teraz~
~UWAGA SPOILER~ 🐺
Jak to jest w końcu z tymi "osobowościami" wilkołaków? Jest dominujący i uległy z czego dominujący może być Alfą, a oprócz tego jest też Omega (ni to uległa, ni dominująca), która stoi poza hierarchą stada. Czy dominujący wilkołak może stać się uległym? Czy możliwe jest aby dominujący wilkołak udawał uległego tylko za pomocą silnej gry aktorskiej na poziomie kontroli emocji, do takiego stopnia, że potrafi z siebie wydobyć zapachy, których człowiek normalnie nie poczuje? Czy jest to w ogóle możliwe aby w takim stopniu to odegrać mając za widzów istoty z nadnaturalnymi zmysłami i instynktami? Czy to po prostu specyfika owego wilkołaka, owej postaci? Wiadomo czym jest i może to dlatego. Tutaj pierwszy raz poczułam zbyt mocne nagięcie zasad panującego świata stworzonego przez autorkę.
Polecam. Świetne Urban fantasy z niebanalnymi postaciami i przygodami. Zdecydowanie moja ulubiona seria. Jestem pod wrażeniem jak długo autorka utrzymuje wysoki poziom cyklu. Ma wątpliwości czy kiedykolwiek mi się to znudzi 😊
❗ Polecam też zaznajomić się też z cyklem "Alfy i Omegi" jeżeli jeszcze ktoś tego nie zrobił, bo mamy małe nawiązanie do Brana i jego przeszłości.
Re-we-la-cja! 🐺
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak zawsze z Mercedes Thompson nie można się nudzić i po raz kolejny mnie nie zawiodła. Bawiłam się wyśmienicie i gdyby nie czas i obowiązki, przeczytałabym książkę na jednym wdechu.
Widzę mocne wybicie się od schematu, którym byliśmy do tej pory karmieni. W zasadzie to już wcześniej można było dostrzec zmiany w sposobie pisania P. Briggs. Co więcej,...
Patricia Briggs
„Czas ciszy”, tom 10 cyklu „Mercedes Thompson”
Urban fantasy
Wróciły wampiry jako główny wątek fabularny, do tego dochodzi porwanie Mercy, czego dowiadujemy się z opisu na okładce. Liczyłam na dużo akcji i jej zwrotów, sceny trzymające w napięciu. Ogólnie, aby znów się dużo działo jak w pierwszych książkach cyklu.
I niestety się zawiodłam.
Jest bowiem to samo, co w ostatnich tomach. Akcji łącznie 10 kartek (policzyłam), a cała reszta to nudne rozmyślania, gdybania w podróży/hotelu/podczas posiłku, dialogi ciągnące się czasem na kilkadziesiąt stron, interpretacja znaków przez istoty nadprzyrodzone, typu kto obok kogo siada, za kim idzie, w jaki sposób patrzy czy jak wysoko trzyma rękę. Gdzie byle co sprawia, że wampiry, gobliny (tak, będą gobliny) czy wilkołaki chcą rzucić się sobie do gardeł. Wszystko to już było, jest maglowane na okrągło w każdym tomie. Akcja rozgrywa się głównie w Europie. Pojawia się po raz pierwszy nowy stwór, ale tylko w kilku krótkich scenach i jego wątek został fatalnie poprowadzony.
Plusem jest jak zwykle sama Mercy, która stale trzyma poziom i dużo żartuje w monologach wewnętrznych. Także na uznanie zasługują opisy Pragi oraz wątek duchów, gdzie ładnie zostało rozszerzone uniwersum, jak i wniesiono trochę nowości i świeżości do fantastyki jako gatunku literackiego.
Tym razem wyszło trochę literówek. Poprzednie książki zostały lepiej przygotowane.
Pomysł był, przez 40 stron od początku było nawet ciekawie, tylko potem te opisy i stagnacja, ciągnące się prawie przez całą książkę, całkowicie zmarnowały jej potencjał. Czytałam ją z tego powodu ponad miesiąc.
Patricia Briggs
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Czas ciszy”, tom 10 cyklu „Mercedes Thompson”
Urban fantasy
Wróciły wampiry jako główny wątek fabularny, do tego dochodzi porwanie Mercy, czego dowiadujemy się z opisu na okładce. Liczyłam na dużo akcji i jej zwrotów, sceny trzymające w napięciu. Ogólnie, aby znów się dużo działo jak w pierwszych książkach cyklu.
I niestety się zawiodłam.
Jest bowiem...
Ciąg dalszy przygód Mercy i w dalszym ciągu mam świetną zabawę przy niej. Bardzo fajnie się czyta, świadczyć o tym może to, że średnio pchłaniam 1 książke z tej serii na dzień!! A przecież nie tylko to robię w ciągu dnia. Noce to zupełnie inna sprawa...
Ciąg dalszy przygód Mercy i w dalszym ciągu mam świetną zabawę przy niej. Bardzo fajnie się czyta, świadczyć o tym może to, że średnio pchłaniam 1 książke z tej serii na dzień!! A przecież nie tylko to robię w ciągu dnia. Noce to zupełnie inna sprawa...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWow! Zdecydowanie nie spodziewałam się zakończenia, mam ochotę przeczytać ponownie i spojrzeć na pewne sprawy z nową wiedzą😍🤪
Wow! Zdecydowanie nie spodziewałam się zakończenia, mam ochotę przeczytać ponownie i spojrzeć na pewne sprawy z nową wiedzą😍🤪
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMoja opinia o tej części będzie chyba najsłabsza ale nadal dobra. Zaczęłam tę książkę miesiąc temu, ale przez pisanie pracy magisterskiej nie mogłam jej spokojnie skończyć. Po miesiącu i dwóch dniach udało mi się jednak zamknąć ostatnią stronę. Jak zawsze uwielbiam tych bohaterów, jednak wolę ich historie przestawione w amerykańskich realiach, niż w tych europejskich. Brakowało mi też połączenia Mercy i Adama, jak i całej watahy. Mam nadzieję że będę miała tego wystarczająco w kolejnym tomie.
Moja opinia o tej części będzie chyba najsłabsza ale nadal dobra. Zaczęłam tę książkę miesiąc temu, ale przez pisanie pracy magisterskiej nie mogłam jej spokojnie skończyć. Po miesiącu i dwóch dniach udało mi się jednak zamknąć ostatnią stronę. Jak zawsze uwielbiam tych bohaterów, jednak wolę ich historie przestawione w amerykańskich realiach, niż w tych europejskich....
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toO dziwo nie była zła, ale niektórzy powinni wiedzieć, kiedy zejść ze sceny, bo to się robi już wtórne i męczące.
O dziwo nie była zła, ale niektórzy powinni wiedzieć, kiedy zejść ze sceny, bo to się robi już wtórne i męczące.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to🕐 „Czas Ciszy” pochłonęłam w jeden dzień – jest to tom, który mnie pochłonął chyba najbardziej z całej serii, zdecydowanie trzyma poziom.
🕑 Może nie mamy tutaj wielu postaci, które już znamy, ale na scenę chwilowo wychodzą bardzo ciekawi bohaterowie – zarówno wilkołaki, jak i wampiry, choć można nieco tęsknić za większą ilością Jesse, Aidena, watahy z dorzecza Kolumbii… Antagoniści mogą chwilowo nadrobić ich brak, jednak chce się sięgnąć po kolejny tom, żeby znowu ich spotkać!
🕒 Akcja w „Czasie ciszy” jest tak skonstruowana, że pożera się rozdziały i z napięciem czeka się na te z perspektywy drugiej osoby – Adama lub Mercy. Osobiście niezwykle podobał mi się punkt widzenia głównego męskiego bohatera, bo mogliśmy go bliżej poznać, a on jest wart wielu stron na swój temat.
🕓 Opuszczamy Amerykę i Stany Zjednoczone, poznając politykę wilkołaków i wampirów w Europie, z naciskiem na „politykę”. Jak się okazuje, chmara mieszkająca w Tri-Cities nie jest tak przerażająca i władcza jak mogłaby być… Mercy na pewno będzie skłonna to docenić w późniejszym czasie, bo mimo wszystko Marsilla nie jest taka zła, jak się wcześniej wydawała!
🕔 Zakończenie, a konkretnie ostatnia strona była dla mnie nieco rozczarowująca – nie spodziewałam się co prawda wielkiej imprezy powitalnej, a sama scena nie była zła, ale oczekiwałam czegoś bardziej sielankowego, patrząc na końcówki poprzednich dziewięciu tomów.
🕕 „Czas ciszy” jest naprawdę dobrym tomem w całej serii, pod niektórymi względami lepszym, pod innymi nieco gorszym od niektórych, ale jest świetny pod względem budowania napięcia i zachęcania do dalszego czytania oraz sięgnięcia po następne części cyklu o Mercedes Thompson.
🕐 „Czas Ciszy” pochłonęłam w jeden dzień – jest to tom, który mnie pochłonął chyba najbardziej z całej serii, zdecydowanie trzyma poziom.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to🕑 Może nie mamy tutaj wielu postaci, które już znamy, ale na scenę chwilowo wychodzą bardzo ciekawi bohaterowie – zarówno wilkołaki, jak i wampiry, choć można nieco tęsknić za większą ilością Jesse, Aidena, watahy z dorzecza Kolumbii…...
Przygody Mercy nigdy nie zawodzą. Tym razem poznajemy nieco bardziej wampiry oraz wilki z Europy.
Przygody Mercy nigdy nie zawodzą. Tym razem poznajemy nieco bardziej wampiry oraz wilki z Europy.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKolejna część świetnie napisanej serii. Polecam
Kolejna część świetnie napisanej serii. Polecam
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZawsze podziwiałem pisarzy gatunków wszelakich, że w porównaniu do twórców filmowych potrafią utrzymać poziom i jakość mimo już wielu napisanych książek, zwłaszcza tych połączonych jednym uniwersów. Domyślam się, że nie jest to łatwe i nigdy nawet nie będę próbował stawać z nimi w szranki. Zwłaszcza z pisarką, w której twórczości jestem po prostu zakochany. Chodzi mi o Patricię Briggs, „matkę” o ile mogę tak powiedzieć, najciekawszej oczywiście dla mnie bohaterki w historii Urban Fantasy. W końcu Mercedes Thompson niejednokrotnie udowodniła, że dla obrony najbliższych jest wstanie walczyć z nawet największym złem. Kto jednak ochroni ją w dziesiątym już tomie jej przygód zatytułowanym „Czas ciszy”.
I właśnie ta przypadłość wpakowała ją w kolejne kłopoty. Tym razem nie takie małe i nie tak blisko. Nie wystarczy, że zostaje poważnie ranna w czasie wypadku samochodowego to jeszcze zamiast obudzić się na szpitalnej kozetce okazuje się, że ktoś przetransportował ją do Europy. Z dala od swoich przyjaciół oraz więzi stadnej znowu będzie mogła liczyć tylko na swój spryt oraz umiejętności, które miejmy nadzieję nie osłabły w bezpiecznych ramionach męża.
Przyznam się szczerze, że to pierwszy tom, do którego podchodziłem dwa razy. Jego forma nieco zbiła mnie z tropu i początkowo wymagała więcej uwagi, ale z czasem znalazłem w niej przyjemność. W końcu mamy tu dwa wątki fabularne. Pierwszy to oczywiście Mercy próbująca sobie dać radę po porwaniu, a drugi to historia Adama próbującego ją odnaleźć i przy okazji nie wywołać wojny między różnymi nadprzyrodzonymi istotami.
Zmiana formy oraz miejsca akcji to chyba dwa największe zalety tej pozycji. Nie wystarczy, że dostajemy odświeżoną niby dobrze nam znaną opowieść o przetrwaniu w miejskiej dżungli to jeszcze na dodatek poznajemy świat żydowskich legend z samym golemem w roli głównej. Oczywiście niema sensu po raz enty zachwycać się postaciami, które wnoszą do całej historii ogrom swoich doświadczeń, ale tym razem możemy na niektórych spojrzeć nieco inaczej. Mercy znowu musi stać się samowystarczalna, zacząć kombinować, tak jak to miało miejsce w pierwszym tomie. Trochę brakowało mi tego. Oczywiście pisanie, że ostatnio ciągle polega na innych to przesada, ale utraciła trochę z tej swojej wolności i charakteru niezależnej kobiety. Nie chce żeby zabrzmiało to feministycznie, ale lubiłem to w niej. Tak samo Adam, który przestaje być spokojnym przywódcą i daje się ponieść swojej wewnętrznej bestii, co tak na serio miało tylko raz miejsc. O ile mnie oczywiście pamięć nie myli.
Książka ta to dla mnie fenomen tak samo jak i pozostałe tomy. Niejednokrotnie musiałem się zmuszać, żeby ją odłożyć by w końcu pójść spać by rano nie przypominać jakiegoś ożywieńca. Bardzo mnie wciągnęła i zarazem otworzyła oczy na świat istot nadprzyrodzonych. W końcu nie tylko w Stanach Zjednoczonych żyją wampiry i wilkołaki, a każdy kraj ma swoje własne zwyczaje, dlatego przywódcy jak i same grupy potrafią nieźle się od siebie różnić. Mam szczerą nadzieję, że autorka jeszcze wiele razy zabierze nas w dalekie podróże. Nawet teraz zacząłem się zastanawiać jakby wyglądały i zachowywały się wilkołaki z obszarów dawnego ZSRR.
Musze przyznać ze w takich momentach moja wyobraźnia naprawdę zaczyna pracować. Zanim jednak całkowicie pogrążę się w marzeniach to polecę ten tom jak i całą serię wszystkim, który lubią dobra lekka literaturę fantastyczną z nietuzinkowymi bohaterami oraz niesamowitymi zwrotami akcji. Już nie mogę się doczekać kolejnych tomów, które grzecznie leżą na wirtualnej półce i czekają na swoją kolej.
Więcej recenzji na blogu: link w profilu.
Zawsze podziwiałem pisarzy gatunków wszelakich, że w porównaniu do twórców filmowych potrafią utrzymać poziom i jakość mimo już wielu napisanych książek, zwłaszcza tych połączonych jednym uniwersów. Domyślam się, że nie jest to łatwe i nigdy nawet nie będę próbował stawać z nimi w szranki. Zwłaszcza z pisarką, w której twórczości jestem po prostu zakochany. Chodzi mi o...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUwielbiam książki z gatunku urban fantasy, dlatego seria o Mercedes Thompson jest jedną z moich ulubionych. Jednak, pomimo iż bardzo lubię wątek wampirów i wilkołaków to „Czas ciszy” nieco mnie rozczarował. Spodziewałam się większej ilości fajerwerków, zapierającej dech akcji i przyciągającej historii. Tymczasem, ta część cyklu jakoś do mnie nie przemówiła. Według mnie zbyt wiele momentów fabularnych zostało przegadanych. O ile początek książki bardzo mi się spodobał i zdołał wciągnąć na tyle, że chciałam czytać bez umiaru, to dalsze etapy powieści zaczęły stopniowo mnie nudzić. Moim zdaniem autorka niepotrzebnie podzieliła treść na tę z punktu widzenia Adama i Mercy. Gdybym czytała tylko o Mercy to myślę, że zdołałabym zaciekawić się znacznie bardziej. Rozdziały dedykowane Adamowi według mnie za wiele nie wniosły do fabuły i tylko ją spowolniły, pewne fragmenty wydawały się za bardzo oczywiste i za mało zaskakujące. Te dotyczące Mercy były znacznie bardziej interesujące, lecz pojawiło się ich o wiele za mało, przez co akcja książki nie zdążyła się rozwinąć, a już właściwie się skończyła. Samo zakończenie zaś, również zdało mi się przewidywalne i chociaż lubię, gdy wszystko idzie zgodnie z planem to tym razem finał poszedł zbyt gładko.
Styl Patrici Briggs jest dość lekki, ale to nie znaczy, że zły, wręcz przeciwnie. Pozwala na tyle wciągnąć się w daną historię, że książki jej autorstwa bardzo dobrze i szybko się czyta. Z każdym kolejnym tomem pisarka rozwija nowe wątki, coraz lepiej uzupełniając historię o głównej bohaterce. Mieszając świat wampirów, wilkołaków, zmiennokształtnych i innych istot tworzy ciekawie skonstruowaną historię, jednocześnie dodając sporo elementów od siebie. Ponadto P. Briggs łączy fantastykę z kryminałem, pisząc nieco zabawnym językiem, dzięki czemu opowieść zyskuje na płynności i oryginalności.
Jak zwykle będę chwalić charakter głównej bohaterki. Mercy zawsze zadziwia mnie swoją zaradnością, pomysłowością i siłą. Nie jest typem roztrzęsionej księżniczki, ale sama bierze sprawy we własne ręce. W dodatku jej niezwykła umiejętność przetrwania oraz z pozoru przeciętne moce sprawiają, że czytelnik potrafi z miejsca ją polubić. Poboczne postacie nie są aż tak ciekawe jak Mercy, ale również sporo wnoszą do powieści, dzięki czemu akcja może nie pędzi jak szalona (przynajmniej nie w tym tomie), ale potrafi zaintrygować.
Uwielbiam książki z gatunku urban fantasy, dlatego seria o Mercedes Thompson jest jedną z moich ulubionych. Jednak, pomimo iż bardzo lubię wątek wampirów i wilkołaków to „Czas ciszy” nieco mnie rozczarował. Spodziewałam się większej ilości fajerwerków, zapierającej dech akcji i przyciągającej historii. Tymczasem, ta część cyklu jakoś do mnie nie przemówiła. Według mnie zbyt...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKojot to zwiastun Chaosu.
Coś w tym musi być, skoro Mercy nie ma nawet chwili spokoju.
Wystarczy tylko wyjść po zakupy... I co się dzieje?
Chcąc, nie chcąc Mercedes dostaje się w łapy potężnego wampira.
Udaje jej się uciec, jednak wpada w jeszcze większe tarapaty.
Zostaje całkiem sama, w obcym miejscu, bez pieniędzy, przyjaciół i stada.
Musi znaleźć sprzymierzeńców.
Tymczasem w Pradze budzą się prastare moce...
Polecam kolejny, dziesiąty już tom z przygodami Mercy.
Świetna seria urban fantasy.
Kojot to zwiastun Chaosu.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCoś w tym musi być, skoro Mercy nie ma nawet chwili spokoju.
Wystarczy tylko wyjść po zakupy... I co się dzieje?
Chcąc, nie chcąc Mercedes dostaje się w łapy potężnego wampira.
Udaje jej się uciec, jednak wpada w jeszcze większe tarapaty.
Zostaje całkiem sama, w obcym miejscu, bez pieniędzy, przyjaciół i stada.
Musi znaleźć...
Ciekawa, pełna akcji i nowych stworów, tym razem golem i gobliny :)
Ciekawa, pełna akcji i nowych stworów, tym razem golem i gobliny :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFabuła przybliżyła nam parę innych bohaterów, jest mniej Mercy, ale akcja idzie jak burza i narzuca tempo czytania.
Dobrze się czyta, dużo jest zaczerpniętych porównań i ciekawostek, które jak zawsze dodają polotu.
Mega, nawet po dłuższej przerwie człowiek ogarnia bohaterów i ten klimat.
Fabuła przybliżyła nam parę innych bohaterów, jest mniej Mercy, ale akcja idzie jak burza i narzuca tempo czytania.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDobrze się czyta, dużo jest zaczerpniętych porównań i ciekawostek, które jak zawsze dodają polotu.
Mega, nawet po dłuższej przerwie człowiek ogarnia bohaterów i ten klimat.
Jedna z najładniejszych okładek Mercy i jedna z najgorszych jak dotąd treści. Po poprzedniej, raczej kiepskiej części, zrobiłam sobie dłuższą przerwę od przygód Mercedes, a wracając, miałam nadzieję, że będzie lepiej. O jakże się pomyliłam. O ile początek zapowiadał się w miarę interesująco i do głównej akcji, jak zwykle, przechodzimy niemal natychmiast, o tyle im dalej, tym gorzej. Niezrozumiałe decyzje bohaterów. Chaos w prowadzeniu historii. Praga przedstawiona jak na wycieczce dla amerykańskich turystów, w której najpewniej autorka brała udział. No i zmiany narracji co rozdział - dwa, które osobiście nie przypadły mi do gustu. Na domiar złego krecią robotę robi tutaj tłumaczenie, które było po prostu fatalne. Zdarzały się zdania tak absurdalnie ułożone, że musiałam się cofać i czytać je ponownie, żeby zrozumieć ich sens. W skrócie - Czas ciszy stanowił naprawdę przykre rozczarowanie i nie wiem, czy to wina przeciągania serii przez autorkę i braku pomysłów, czy też spadek formy. Nie polecam.
Jedna z najładniejszych okładek Mercy i jedna z najgorszych jak dotąd treści. Po poprzedniej, raczej kiepskiej części, zrobiłam sobie dłuższą przerwę od przygód Mercedes, a wracając, miałam nadzieję, że będzie lepiej. O jakże się pomyliłam. O ile początek zapowiadał się w miarę interesująco i do głównej akcji, jak zwykle, przechodzimy niemal natychmiast, o tyle im dalej,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKolejna świetna książka P. Briggs, w której pewien zły wampir porywa Mercedes i uprowadza ją aż do Europy. Biedny nie wie, że ściągnął do swego domu chaos w czystej postaci ;)
A nasza kojocica, jak zwykle się wykaraska z opresji, przy okazji rozbijając w drobny mak nową, nielegalną wampirzą chmarę.
Kolejna świetna książka P. Briggs, w której pewien zły wampir porywa Mercedes i uprowadza ją aż do Europy. Biedny nie wie, że ściągnął do swego domu chaos w czystej postaci ;)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toA nasza kojocica, jak zwykle się wykaraska z opresji, przy okazji rozbijając w drobny mak nową, nielegalną wampirzą chmarę.
Bardzo dobra kontynuacja przygód, ale mam wrażenie, że mniej wciągająca niż poprzedniczka.
Na duży plus uznaję rozwinięcie wątku z wampirami i rolą Mercy. Ta sprawa z duchami była super.
Bardzo fajny zabieg podziału wydarzeń na Mecy i Adama, już w którymś tomie to było, ale tutaj jest przez całą książkę.
I co dziwniejsze, przez to wszystko bardziej mnie ciekawi Bran i to jak się w ogóle toczyła (i toczy) jego historia. Tutaj dowiadujemy się paru nowych rzeczy, które z wielką chęcią poznam.
Bardzo dobra kontynuacja przygód, ale mam wrażenie, że mniej wciągająca niż poprzedniczka.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa duży plus uznaję rozwinięcie wątku z wampirami i rolą Mercy. Ta sprawa z duchami była super.
Bardzo fajny zabieg podziału wydarzeń na Mecy i Adama, już w którymś tomie to było, ale tutaj jest przez całą książkę.
I co dziwniejsze, przez to wszystko bardziej mnie ciekawi Bran i to...
Kolejna z przygód Mercedes Thompson Hauptman i lepsza od poprzedniej!
Powiem szczerze, że 9 tom nie zachwycił mnie tak, że nie mogłam się oderwać, dlatego wypożyczając z biblioteki 10 część miałam pewne obawy.. jednak bezsensowne.
Od pierwszy stron nie mogłam się oderwać, w 1 dzień przeczytałam 200, w następny tak samo, a 3 dnia zakończyłam. ;)
Mercy tym razem wpada w kłopoty, ale nie na swoim własnym terenie, zostaje uprowadzona i wywieziona aż do Europy!
Z dala od watahy i ukochanego Alfy oraz przyjaciół czy zdoła uciec oprawcom i dać sobie radę sama?
Polecam!
Kolejna z przygód Mercedes Thompson Hauptman i lepsza od poprzedniej!
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPowiem szczerze, że 9 tom nie zachwycił mnie tak, że nie mogłam się oderwać, dlatego wypożyczając z biblioteki 10 część miałam pewne obawy.. jednak bezsensowne.
Od pierwszy stron nie mogłam się oderwać, w 1 dzień przeczytałam 200, w następny tak samo, a 3 dnia zakończyłam. ;)
Mercy tym razem wpada w...
Wbrew tytułowi bardzo dużo się działo w tym tomie. Akcja przeniosła się do Europy, pojawiło się mnóstwo nowych postaci, w tym wampiry o zabawnych imionach Guccio i Kocourek :) Jednak zdecydowanie najciekawszym z nich był Bonarata, którego Mercy ochrzciła "Oprychem", a który w sumie okazał się nie do końca zły (sądząc choćby po tym, w jaki sposób traktował małą uzdrowicielkę). Pojawił się także król goblinów i praski Golem. Jednak najbardziej zaskoczyło mnie to, co zrobił przybrany ojciec Mercy, Bran.
Wbrew tytułowi bardzo dużo się działo w tym tomie. Akcja przeniosła się do Europy, pojawiło się mnóstwo nowych postaci, w tym wampiry o zabawnych imionach Guccio i Kocourek :) Jednak zdecydowanie najciekawszym z nich był Bonarata, którego Mercy ochrzciła "Oprychem", a który w sumie okazał się nie do końca zły (sądząc choćby po tym, w jaki sposób traktował małą...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka jednocześnie taka sama ilością akcji co poprzednie tomy, a jednak taka inna jakby - wolniejsza. I to spowolnienie czasu i akcji obok samej Mercy, działa na plus. Bardzo przyjemnie było przenieść się do Pragi, poczytać o miejscach w których się było.
Super część, nie jestem do końca pewna czemu, ale dla mnie lepsza od poprzedniej.
Książka jednocześnie taka sama ilością akcji co poprzednie tomy, a jednak taka inna jakby - wolniejsza. I to spowolnienie czasu i akcji obok samej Mercy, działa na plus. Bardzo przyjemnie było przenieść się do Pragi, poczytać o miejscach w których się było.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSuper część, nie jestem do końca pewna czemu, ale dla mnie lepsza od poprzedniej.
🦇
Książki fantasy są po to ,by nasza szara rzeczywistość nabrała barw. To dzięki takim książkom możemy uruchomić naszą wyobraźnię. Dzięki niej możemy przenieść się w inny świat ,w inną rzeczywistość. Możemy przeżyć niezapomniane przygody. I tak jest w tej książce.
Mercy zostaje porwana przez bardzo potężnego wampira. Jej mąż Adam stara się ją odszukać. Na pomoc przychodzi mu przywódczyni wampirów z Tri-Cities. Mercy udaje się uciec pod postacią kojota ,lecz jej podróż do domu będzie dosyć wyboista. Bez pieniędzy ,bez sprzymierzeńców , bez dachu nad głową i z ścigającymi ją wampirami. Nie będzie to prosta droga. Musi wydostać się z tego błędnego koła w którym się znalazła i nie może doprowadzić do wojny pomiędzy wampirami i wilkołakami.
Książka jest kolejną częścią z serii Mercedes Thompson. Dosyć niezwykłą ,bo akcja rozgrywa się w Europie. Akcja jest wartka i na pewno nie będziecie się nudzić. Tam zawsze coś się dzieje. Czyta się ją dosyć szybko. Każdy kto ją czytał utożsamia się z bohaterami i razem z nimi przeżywa ich emocje i historię opisaną przez autorkę. Jest to idealna propozycja na jesienne wieczory.
🦇
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążki fantasy są po to ,by nasza szara rzeczywistość nabrała barw. To dzięki takim książkom możemy uruchomić naszą wyobraźnię. Dzięki niej możemy przenieść się w inny świat ,w inną rzeczywistość. Możemy przeżyć niezapomniane przygody. I tak jest w tej książce.
Mercy zostaje porwana przez bardzo potężnego wampira. Jej mąż Adam stara się ją odszukać. Na pomoc przychodzi...
Tym razem to nie Mercy wplatała się w kłopoty, to one same ją znalazły. Zostaje porwana przez potężnego wampira, który zamierza posłużyć się nią jako bronią przeciw alfie watahy wilkołaków, Adamowi oraz przywódcy wampirów z Tri-City. Udaje się jej jednak uciec z łap porywaczy pod postacią kojota jednak naga, głodna i zdezorientowana odkrywa, że znajduje się w samym środku Europy.
Nie jest w stanie skontaktować się z Adamem i resztą stada- została sama. Mercy musi znaleźć sobie sprzymierzeńców na starym kontynencie, walczyć z wrogiem i jednocześnie nie wywołać wojny pomiędzy wampirami, a wilkołakami. W tym samym czasie w sercu starej Pragi budzą się przedwcześnie duchy i moce
To już 10 tom przygód Mercy i muszę przyznać, że nie znudził mnie nawet przez moment. Co prawda w przeszłości zdarzały się gorsze tomy ale ten zdecydowanie do nich nie należy.
Co daje nam ten tom? Mnóstwo emocji, walki, magii, niebezpieczeństw i tajemnice, które chcemy rozwiązać za wszelką cenę. Ten tom jest jednak nieco inny niż poprzednie. Dlaczego, gdyż czytamy osobno opowieść Mercy, a osobno Adama i nie zawsze w dobrej zgodności czasowej.
Dla mnie osobiście był to genialny zabieg autorki. Dzięki temu dostaliśmy świeże spojrzenie Adama na członków watahy czy bohaterów drugoplanowych. Także przedstawienie więzi z Mercy z jego perspektywy było czymś nowym i niezmiernie interesującym.
Jak już wspominałam wcześniej książkę czytało mi się świetnie. Tutaj akcja goni, akcję co sprawia, że ciężko jest odłożyć ją nawet na moment. Polecam zwłaszcza fanom Mercy, a tym którzy jeszcze jej nie znają muszą natychmiast to zmienić. Jeśli lubicie magie, wampiry, wilkołaki i jazdę bez trzymanki to seria idealna dla Was.
Tym razem to nie Mercy wplatała się w kłopoty, to one same ją znalazły. Zostaje porwana przez potężnego wampira, który zamierza posłużyć się nią jako bronią przeciw alfie watahy wilkołaków, Adamowi oraz przywódcy wampirów z Tri-City. Udaje się jej jednak uciec z łap porywaczy pod postacią kojota jednak naga, głodna i zdezorientowana odkrywa, że znajduje się w samym środku...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak zwykle świetna zabawa. Trochę się obawiałam tej europejskiej wycieczki poza Stany, ale się nie zawiodłam. Patricia nadal trzyma poziom! Przy 10 tomie nie jest to już takie proste.
Jak zwykle świetna zabawa. Trochę się obawiałam tej europejskiej wycieczki poza Stany, ale się nie zawiodłam. Patricia nadal trzyma poziom! Przy 10 tomie nie jest to już takie proste.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to