Bardzo dobrze mi się czytało tą książkę. Fabuła nieźle skonstruowana, choć tego typu opowieści trochę już było. Wątek romansowy infantylny i zupełnie niepotrzebny
Bardzo dobrze mi się czytało tą książkę. Fabuła nieźle skonstruowana, choć tego typu opowieści trochę już było. Wątek romansowy infantylny i zupełnie niepotrzebny
Dopatrzyłem się kilkunastu błędów, które rzucały się w oczy. Z początku jakoś tak nijak się to rozwijało, czasem przez to skakanie w czasie ciężko było się połapać kto jest kim. Końcówka dużo ratowała dzięki sporej dynamice w akcji. Przyznać trzeba jedno, że właściwa osoba, która za tym wszystkim stała nie była mi znana aż do końca. Spore zaskoczenie dla mnie. Mam nadzieję, że Nikodemem nie był autor…
Dopiero po napisaniu tej recenzji zerknąłem na oceny i chyba 6 to dobra ocena i wielu czytelników uważa podobnie. Dosyć dobry debiut.
Dopatrzyłem się kilkunastu błędów, które rzucały się w oczy. Z początku jakoś tak nijak się to rozwijało, czasem przez to skakanie w czasie ciężko było się połapać kto jest kim. Końcówka dużo ratowała dzięki sporej dynamice w akcji. Przyznać trzeba jedno, że właściwa osoba, która za tym wszystkim stała nie była mi znana aż do końca. Spore zaskoczenie dla mnie. Mam nadzieję,...
Makabryczna zbrodnia, tajemniczy łeb konia, policjant po traumie, z problem alkoholowym, rozwiązanie z przeszłości. Jak dla mnie - za dużo chaosu, czasami infantylne zachowania i mało satysfakcjonujące zakończenie....
Makabryczna zbrodnia, tajemniczy łeb konia, policjant po traumie, z problem alkoholowym, rozwiązanie z przeszłości. Jak dla mnie - za dużo chaosu, czasami infantylne zachowania i mało satysfakcjonujące zakończenie....
Bardzo przyjemnie się czytało. Nie jest ona górnolotna, ale jako książka na luźne wieczory z winem jak najbardziej na plus. Na pewno przeczytam drugi tom.
Bardzo przyjemnie się czytało. Nie jest ona górnolotna, ale jako książka na luźne wieczory z winem jak najbardziej na plus. Na pewno przeczytam drugi tom.
"Nie patrz w tamtą stronę", to książka, która nie zaoferowała mi wielkich zachwytów, ale też i wielkich rozczarowań. Taki sobie średniak nafaszerowany schematami. Widać inspiracje Chrisem Carterem i innymi pisarzami tego gatunku literatury.
On, Roman Walter, obowiązkowo z wielką życiową traumą, którą leczy tradycyjnie, alkoholem i "kreskami" i ona jego partnerka, Ala, również obowiązkowo w nim beznadziejnie zakochana. Mają oto do rozwiązania morderstwo popełnione z wielkim okrucieństwem. Ale to nie koniec makabry, wręcz odwrotnie, okazuje się, że cała ta sprawa jest w jakiś sposób powiązana z nadkomisarzem Walterem.
Mimo schematów czytało się dobrze. Krótkie, acz treściwe rozdziały, bez zbędnego rozwlekania robiły dobre wrażenie. Nie nudziłam się i mimo wielu postaci i wielu różnych wątków, autor zgrabnie umiał to wszystko pozbierać do kupy i wyklarować prawdopodobne zakończenie. Aczkolwiek, moim zdaniem zbyt wysłodzony epilog nie zrobił dobrze temu zakończeniu. Jednak jest to debiut, więc ocena wyszła mi i tak "dobra"
"Nie patrz w tamtą stronę", to książka, która nie zaoferowała mi wielkich zachwytów, ale też i wielkich rozczarowań. Taki sobie średniak nafaszerowany schematami. Widać inspiracje Chrisem Carterem i innymi pisarzami tego gatunku literatury.
On, Roman Walter, obowiązkowo z wielką życiową traumą, którą leczy tradycyjnie, alkoholem i "kreskami" i ona jego partnerka, Ala,...
Dobra polska rzeczywistość kryminalna.
Fajnie skonstruowany, wątki kryminalny i obyczajowy przeplatają się wzajemnie.
Komisarz Walter jest postacią krnąbrną, ale da się z nim wytrzymać ;P
Dobra polska rzeczywistość kryminalna.
Fajnie skonstruowany, wątki kryminalny i obyczajowy przeplatają się wzajemnie.
Komisarz Walter jest postacią krnąbrną, ale da się z nim wytrzymać ;P
Bohaterowie: Roman Walter - alkoholik po przejściach, nadkomisarz stołecznej policji
Czas i miejsce: Warszawa współcześnie
Konstrukcja: Czy można zapomnieć o krzywdach z przeszłości? Są tacy, którzy to potrafią ale też tacy, którzy nie tylko nie zapominają ale też żyją żądzą zemsty. I po latach prześladowcy ponoszą karę - jedni osobiście, inne pośrednio. Kresowi temu „wymiarowi sprawiedliwości” usiłuje położyć nadkomisarz Walter
Zalecenia/Uwagi: I po co był ten koński łeb? Bo nie zrozumiałam...
Bohaterowie: Roman Walter - alkoholik po przejściach, nadkomisarz stołecznej policji
Czas i miejsce: Warszawa współcześnie
Konstrukcja: Czy można zapomnieć o krzywdach z przeszłości? Są tacy, którzy to potrafią ale też tacy, którzy nie tylko nie zapominają ale też żyją żądzą zemsty. I po latach prześladowcy ponoszą karę - jedni osobiście, inne pośrednio. Kresowi temu...
Bardzo przyjemny kryminał, czyta się bardzo szybko a można też powiedzieć, że sam się czyta, mnie jedynie pozostało przewracanie stron. Zbrodnia sama w sobie okrutna, ale książka lekka w sam raz na upalne dni. Bardzo ciekawa, ja nie mogłam się od niej oderwać, fajnie rozpisane życie morderczy. Lubię w książkach jak wszystko zostaje wyjaśnione.
Bardzo przyjemny kryminał, czyta się bardzo szybko a można też powiedzieć, że sam się czyta, mnie jedynie pozostało przewracanie stron. Zbrodnia sama w sobie okrutna, ale książka lekka w sam raz na upalne dni. Bardzo ciekawa, ja nie mogłam się od niej oderwać, fajnie rozpisane życie morderczy. Lubię w książkach jak wszystko zostaje wyjaśnione.
Dobrze, choć nie wybitnie napisana książka. Dość ciekawy pomysł na fabułę, ale chwilami było chaotycznie. Drugi tom był znacznie lepszy. Oczywiście polecam.
Dobrze, choć nie wybitnie napisana książka. Dość ciekawy pomysł na fabułę, ale chwilami było chaotycznie. Drugi tom był znacznie lepszy. Oczywiście polecam.
Debiutancka książka Marcina Grygiera, przy której bardzo mile spędziłem czas. Powiem szczerze, że gdyby praca detektywa w policji kryminalnej zawsze wyglądała tak jak opisuje to większość kryminałów, to trzeba by było do komórki rekrutacyjnej policji zamontować drzwi obrotowe :)
Kilka osób związanych ze sobą zagadką z przeszłości zostaje brutalnie zamordowanych, śledztwo prowadzi nadkomisarz Walter, którego życie również nie oszczędzało. Akcja toczy się wartko w czasie rzeczywistym, choć mamy czas na poznanie historii bohaterów w często pojawiających się retrospekcjach. Jak w dobrym kryminale nie wszystkie wskazania na głównego podejrzanego są trafne:) a im bliżej końca tym coraz częściej należy rewidować swoje wskazania. Bardzo mile spędzony czas…
Debiutancka książka Marcina Grygiera, przy której bardzo mile spędziłem czas. Powiem szczerze, że gdyby praca detektywa w policji kryminalnej zawsze wyglądała tak jak opisuje to większość kryminałów, to trzeba by było do komórki rekrutacyjnej policji zamontować drzwi obrotowe :)
Kilka osób związanych ze sobą zagadką z przeszłości zostaje brutalnie zamordowanych, śledztwo...
Całkiem solidny kryminał. Nie ma tutaj co prawda niczego nowego, momentami akcja jest nieco chaotyczna, a autor dość obficie korzysta ze schematów. Wszystko jest jednak całkiem zgrabnie ubrane i podane, całość trzyma się kupy i czas spędzony na lekturze minął dość szybko i przyjemnie. Mamy tu komisarza policji po przejściach, partnerkę, której bardzo na nim zależy, makabryczną zbrodnię, która swoje korzenie ma lata temu i dość sympatycznych bohaterów drugiego planu. Warto sprawdzić.
Całkiem solidny kryminał. Nie ma tutaj co prawda niczego nowego, momentami akcja jest nieco chaotyczna, a autor dość obficie korzysta ze schematów. Wszystko jest jednak całkiem zgrabnie ubrane i podane, całość trzyma się kupy i czas spędzony na lekturze minął dość szybko i przyjemnie. Mamy tu komisarza policji po przejściach, partnerkę, której bardzo na nim zależy,...
Książka pełna jest drewnianych dialogów, czasem wręcz nieprawdopodobnych, dwuwymiarowych, płaskich i nudnych postaci, niespójnej akcji. Sadzę że autor mimo wszystko potrafi pisać, sam pomysł jest niezły, niektóre urywki były ciekawe, szczególnie poboczne. Nie lubię głównego bohatera a to mi się rzadko zdarza.
Książka pełna jest drewnianych dialogów, czasem wręcz nieprawdopodobnych, dwuwymiarowych, płaskich i nudnych postaci, niespójnej akcji. Sadzę że autor mimo wszystko potrafi pisać, sam pomysł jest niezły, niektóre urywki były ciekawe, szczególnie poboczne. Nie lubię głównego bohatera a to mi się rzadko zdarza.
To moje pierwsze spotkanie z książką Marcina Grygiera, na dodatek udane:)
To także debiut autora.
Książki " Nie patrz w tamtą stronę" wysłuchałam w formie audiobooka z miłym głosem lektora bardzo szybko.
Już sam początek wciąga i chce się poznać, jak najszybciej kto i dlaczego działa w tak brutalny sposób.
W Puszczy Kampinoskiej znaleziono zwłoki młodej kobiety okrutnie zamordowanej. Zamiast jej głowy przy zwłokach jest łeb konia.
Tajemniczą sprawę prowadzi nadkomisarz Roman Walter. Alkoholik, pogubiony w życiu osobistym, a to za sprawą tragicznych wydarzeń sprzed lat.
Kolejne trupy, pościg za mordercą, tajemnice z przeszłości, a czytelnik lub słuchacz chce, jak najszybszego rozwikłania zagadek.
Kto i dlaczego chce wymierzyć sprawiedliwość i co oznacza intrygujący tytuł książki?
Na odpowiedzi zapraszam do lektury, którą polecam:)
Czekam na kolejny tom książki, który już wkrótce będę mogła usłyszeć.
To moje pierwsze spotkanie z książką Marcina Grygiera, na dodatek udane:)
To także debiut autora.
Książki " Nie patrz w tamtą stronę" wysłuchałam w formie audiobooka z miłym głosem lektora bardzo szybko.
Już sam początek wciąga i chce się poznać, jak najszybciej kto i dlaczego działa w tak brutalny sposób.
W Puszczy Kampinoskiej znaleziono zwłoki młodej kobiety okrutnie...
Całkiem nieźle napisany kryminał. Mamy zbrodnię przypominającą rytualny mord w Puszczy Kampinowskiej, mamy tajemnicę z przeszłości i niejasne powiązania z prowadzącym śledztwo detektywem. Trochę zabrakło mi tutaj elementu zaskoczenia. Po prostu wszystko składa się w tak logiczną całość, że nie może być mowy o innym rozwoju akcji, a przecież życie to również wszystko to, co niespodziewane. Męczą mnie także kolejne odsłony detektywów nadużywających alkohol i zmagających się z trudną przeszłością, choć nadkomisarz Roman Walter wzbudził moją sympatię.
Reasumując: jako lekka rozrywka książka sprawdza się w stu procentach, dla tych którzy lubią bardziej wyszukane fabuły i niesztampowych bohaterów – niekoniecznie.
Całkiem nieźle napisany kryminał. Mamy zbrodnię przypominającą rytualny mord w Puszczy Kampinowskiej, mamy tajemnicę z przeszłości i niejasne powiązania z prowadzącym śledztwo detektywem. Trochę zabrakło mi tutaj elementu zaskoczenia. Po prostu wszystko składa się w tak logiczną całość, że nie może być mowy o innym rozwoju akcji, a przecież życie to również wszystko to, co...
Ułożone w dziwny sposób zwłoki: przypominający sylwetkę człowieka z rozłożonymi rękami i nogami ze szkicu Leonarda Da Vinci a zamiast ludzkiej głowy odcięty łeb konia, znalazł przypadkowy przechodzień w Puszczy Kampinoskiej pod Warszawą.
Do kierowania sprawą – nie przypadkiem został oddelegowany nadkomisarz Roman Walter. Policjant walczący z tragedią rodzinną sprzed dwóch lat.
Co jeszcze kryję przeszłość policjanta ? Jaki ma związek z rytualnymi zwłokami w Puszczy Kampinoskiej i kolejnymi pojawiającymi się zwłokami ? Dlaczego właśnie z nim kontaktuje się morderca ?
Sporo pytań po przeczytaniu kilku pierwszych rozdziałów a autor powoli jak aptekarz skrupulatnie uchyla nam poszczególne rąbki swojej historii.
Szybko pochłonięty kryminał z ciekawą intrygą i bardzo krótkie, po kilka stron rozdziały.
Uważam, że dobry debiut literacki Pana Marcina Grygiera, skłania do sięgnięcia po kolejne Jego książki.
Ułożone w dziwny sposób zwłoki: przypominający sylwetkę człowieka z rozłożonymi rękami i nogami ze szkicu Leonarda Da Vinci a zamiast ludzkiej głowy odcięty łeb konia, znalazł przypadkowy przechodzień w Puszczy Kampinoskiej pod Warszawą.
Do kierowania sprawą – nie przypadkiem został oddelegowany nadkomisarz Roman Walter. Policjant walczący z tragedią rodzinną sprzed dwóch...
Z debiutami bywa różnie.
Ten bardzo pozytywnie mnie zaskoczył.
Ciekawa nieprzewidywalna fabuła, uzupełniający siebie nawzajem bohaterowie, tajemniczość która towarzyszy nam przez całą książkę.
Zdecydowanym plusem są krótkie rozdziały. Dzięki temu książkę szybko się czyta.
Z przyjemnością wezmę do reki kolejną książkę tego autora.
Z debiutami bywa różnie.
Ten bardzo pozytywnie mnie zaskoczył.
Ciekawa nieprzewidywalna fabuła, uzupełniający siebie nawzajem bohaterowie, tajemniczość która towarzyszy nam przez całą książkę.
Zdecydowanym plusem są krótkie rozdziały. Dzięki temu książkę szybko się czyta.
Z przyjemnością wezmę do reki kolejną książkę tego autora.
Nominalnie powieść jest kryminałem, ale tak naprawdę to łączy w sobie wiele gatunków. Jest tu, obok kryminału, trochę sensacji, sporo obyczaju i nawet szczyptę powieści psychologicznej.
Nieco za dużo. Każdy z aspektów nie został więc należycie oddany. Główny wątek został zepchnięty na pobocze w stosunku retrospektywnych psychologiczno-obyczajowych opowieści.
Czy wyszło źle? Nie. Ale do ideału również sporo brakuje.
Na pewno jest to obiecująca, polska odpowiedź na kryminały skandynawskie.
Nominalnie powieść jest kryminałem, ale tak naprawdę to łączy w sobie wiele gatunków. Jest tu, obok kryminału, trochę sensacji, sporo obyczaju i nawet szczyptę powieści psychologicznej.
Nieco za dużo. Każdy z aspektów nie został więc należycie oddany. Główny wątek został zepchnięty na pobocze w stosunku retrospektywnych psychologiczno-obyczajowych opowieści.
Czy wyszło...
Marcin Grygiel, zupełnie obca dla mnie postać. Całkiem przypadkowo trafiłam na książkę autora, w późniejszych czasach dowiedziałam się, że "Nie patrz w tamtą stronę" to jest debiut. Podejrzewam, że artysta pisze z zamiłowania, bo z zawodu jest powiązany z branżą medyczną. A jak każdy wie, dzieło wychodzi najlepiej właśnie wtedy kiedy się lubi to co się robi. Czy podobało mi się o tym niżej.
"W puszczy Kampinowskiej zostają znalezione zmasakrowane zwłoki nastolatki. Wszystko wskazuje na rytualny mord dokonany przez okrutnego i żądnego zemsty oprawcy. Morderca wciąga w mroczną grę policjanta. Nadkomisarz Roman Walter rozpoczyna wyścig z czasem i zabójcą. Musi zmierzyć się z demonami przeszłości.".
Początek książki określiłabym tytułem "Lasecki i Lasecka", ponieważ, nie dość, że był tragiczny to jeszcze na jednej stronie było aż 6 razy wspomniane to samo nazwisko, zdania proste, wręcz ubogie. Wnioski same się nasuwają. Fabuła jest tak schematyczna, że bardzo łatwo jest zgadnąć co będzie dalej, nawet do tego wzoru pasuje policjant alkoholik. Styl pisania przypomina mi trochę niczym wyjęty od Pani Puzyńskiej, nawet wydawnictwo takie same (Prószyński i S-ka). Dałam szansę książce i z czasem zaczęła być znośna, jak początkowo były "trudne sprawy" tak potem ruszyło się coś do przodu. Na wartką akcję nie można narzekać, lektura po prostu potrzebuje trochę czasu, żeby nabrać tempa. Czyta się błyskawicznie, a wciąga tak, że nie można się oderwać. Zabrakło mi powtórzeń przy wielowątkowości jaką autor prezentuje. Niemniej lekturę ogłaszam hitem tego miesiąca.
Podsumowując: debiutancka
twórczość Marcina Grygiera początkowa zapowiadała się fatalnie i miałam już ją odłożyć, gdy po kilku stronach dalej zaczęła mnie intrygować, żeby później przekonać się, że to może być dobry konkurent dla dawnej Pani Puzyńskiej. Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona, polecam a osobiście czekam na kolejny tom.
Marcin Grygiel, zupełnie obca dla mnie postać. Całkiem przypadkowo trafiłam na książkę autora, w późniejszych czasach dowiedziałam się, że "Nie patrz w tamtą stronę" to jest debiut. Podejrzewam, że artysta pisze z zamiłowania, bo z zawodu jest powiązany z branżą medyczną. A jak każdy wie, dzieło wychodzi najlepiej właśnie wtedy kiedy się lubi to co się robi. Czy podobało mi...
Książka poprawna, po prostu. Ani zła, ani dobra, nieźle się czyta, jeśli komuś nie przeszkadzają nielogiczne i trochę przesadzone zwroty akcji ;) Do poczytania na wieczór może być. Ale fajerwerków się nie spodziewajcie ;)
Książka poprawna, po prostu. Ani zła, ani dobra, nieźle się czyta, jeśli komuś nie przeszkadzają nielogiczne i trochę przesadzone zwroty akcji ;) Do poczytania na wieczór może być. Ale fajerwerków się nie spodziewajcie ;)
Książka „Nie patrz w tamtą stronę” autorstwa Marcina Grygiera – z wykształcenia chemika – jest debiutem literackim i w moim przekonaniu całkiem dobrym. Chociaż z początku akcja nie wciąga czytelnika, to z czasem nie można się od niej po prostu oderwać. Jest to ogromny walor, szczególnie w przypadku rozpoczynającego swoją literacką przygodę autora.
Marcin Grygier przenosi czytelnika w Puszczę Kampinoską, która staje się osią głównych wydarzeń. To tam bowiem dochodzi do makabrycznego znaleziska: ciała młodej dziewczyny po dekapitacji. Jednak to tylko początek tragicznych wydarzeń. Do rozwiązania tej tajemniczej sprawy i innych zostaje zaangażowany nadkomisarz Roman Walter, który w trakcie śledztwa sam musi zmagać się z demonami swojej traumatycznej przeszłości (utrata najbliższych). Jego problemy alkoholowe, korupcja w policji oraz świat przestępczy wyraźnie odcisnęły na nim piętno.
Autor, w moim przekonaniu, umiejętnie łączy fakty z przeszłości z teraźniejszością, uwypuklając tym samym jasne motywy dokonania makabrycznych zbrodni. Wskazuje jak traumatyczne przeżycia z dzieciństwa, odrzucenie rodziców, grupy rówieśniczej mogą ukształtować, a właściwie zdeformować tożsamość człowieka i w przyszłości doprowadzić u niego do cech psychopatycznych. Jedynym moim zarzutem jest brak wyjaśnienia przez autora motywu dekapitacji młodej dziewczyny i motywu łba konia. Brak wyjaśnienia tego związku niestety spowodował u mnie niedosyt.
Jednak książkę warto przeczytać, dlatego też polecam ją innym czytelnikom.
Ocena: 5/6
S.P.
Książka „Nie patrz w tamtą stronę” autorstwa Marcina Grygiera – z wykształcenia chemika – jest debiutem literackim i w moim przekonaniu całkiem dobrym. Chociaż z początku akcja nie wciąga czytelnika, to z czasem nie można się od niej po prostu oderwać. Jest to ogromny walor, szczególnie w przypadku rozpoczynającego swoją literacką przygodę autora.
Debiut z mocnym wejściem w świat kryminału. I było by fajnie, gdyby więcej w mej pamięci pozostało. Może kolejne spotkanie z pijącym komisarzem bardziej utkwi mi w głowie.
Debiut z mocnym wejściem w świat kryminału. I było by fajnie, gdyby więcej w mej pamięci pozostało. Może kolejne spotkanie z pijącym komisarzem bardziej utkwi mi w głowie.
Konkretnie się zaczyna, akcja dzieje sie szybko, krótkie rozdziały sprawiają, że czyta się szybko, a zakończenie i puenta daremne....
Konkretnie się zaczyna, akcja dzieje sie szybko, krótkie rozdziały sprawiają, że czyta się szybko, a zakończenie i puenta daremne....
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo dobry kryminał, ciekawe postacie, wartka akcja, wielowątkowość i zaskakujące zakończenie. Dawno nie czytałam tak dobrego polskiego kryminału.
Bardzo dobry kryminał, ciekawe postacie, wartka akcja, wielowątkowość i zaskakujące zakończenie. Dawno nie czytałam tak dobrego polskiego kryminału.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo dobrze mi się czytało tą książkę. Fabuła nieźle skonstruowana, choć tego typu opowieści trochę już było. Wątek romansowy infantylny i zupełnie niepotrzebny
Bardzo dobrze mi się czytało tą książkę. Fabuła nieźle skonstruowana, choć tego typu opowieści trochę już było. Wątek romansowy infantylny i zupełnie niepotrzebny
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDopatrzyłem się kilkunastu błędów, które rzucały się w oczy. Z początku jakoś tak nijak się to rozwijało, czasem przez to skakanie w czasie ciężko było się połapać kto jest kim. Końcówka dużo ratowała dzięki sporej dynamice w akcji. Przyznać trzeba jedno, że właściwa osoba, która za tym wszystkim stała nie była mi znana aż do końca. Spore zaskoczenie dla mnie. Mam nadzieję, że Nikodemem nie był autor…
Dopiero po napisaniu tej recenzji zerknąłem na oceny i chyba 6 to dobra ocena i wielu czytelników uważa podobnie. Dosyć dobry debiut.
Dopatrzyłem się kilkunastu błędów, które rzucały się w oczy. Z początku jakoś tak nijak się to rozwijało, czasem przez to skakanie w czasie ciężko było się połapać kto jest kim. Końcówka dużo ratowała dzięki sporej dynamice w akcji. Przyznać trzeba jedno, że właściwa osoba, która za tym wszystkim stała nie była mi znana aż do końca. Spore zaskoczenie dla mnie. Mam nadzieję,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMakabryczna zbrodnia, tajemniczy łeb konia, policjant po traumie, z problem alkoholowym, rozwiązanie z przeszłości. Jak dla mnie - za dużo chaosu, czasami infantylne zachowania i mało satysfakcjonujące zakończenie....
Makabryczna zbrodnia, tajemniczy łeb konia, policjant po traumie, z problem alkoholowym, rozwiązanie z przeszłości. Jak dla mnie - za dużo chaosu, czasami infantylne zachowania i mało satysfakcjonujące zakończenie....
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo dobrze się to czyta.
Bardzo dobrze się to czyta.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo przyjemnie się czytało. Nie jest ona górnolotna, ale jako książka na luźne wieczory z winem jak najbardziej na plus. Na pewno przeczytam drugi tom.
Bardzo przyjemnie się czytało. Nie jest ona górnolotna, ale jako książka na luźne wieczory z winem jak najbardziej na plus. Na pewno przeczytam drugi tom.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Nie patrz w tamtą stronę", to książka, która nie zaoferowała mi wielkich zachwytów, ale też i wielkich rozczarowań. Taki sobie średniak nafaszerowany schematami. Widać inspiracje Chrisem Carterem i innymi pisarzami tego gatunku literatury.
On, Roman Walter, obowiązkowo z wielką życiową traumą, którą leczy tradycyjnie, alkoholem i "kreskami" i ona jego partnerka, Ala, również obowiązkowo w nim beznadziejnie zakochana. Mają oto do rozwiązania morderstwo popełnione z wielkim okrucieństwem. Ale to nie koniec makabry, wręcz odwrotnie, okazuje się, że cała ta sprawa jest w jakiś sposób powiązana z nadkomisarzem Walterem.
Mimo schematów czytało się dobrze. Krótkie, acz treściwe rozdziały, bez zbędnego rozwlekania robiły dobre wrażenie. Nie nudziłam się i mimo wielu postaci i wielu różnych wątków, autor zgrabnie umiał to wszystko pozbierać do kupy i wyklarować prawdopodobne zakończenie. Aczkolwiek, moim zdaniem zbyt wysłodzony epilog nie zrobił dobrze temu zakończeniu. Jednak jest to debiut, więc ocena wyszła mi i tak "dobra"
"Nie patrz w tamtą stronę", to książka, która nie zaoferowała mi wielkich zachwytów, ale też i wielkich rozczarowań. Taki sobie średniak nafaszerowany schematami. Widać inspiracje Chrisem Carterem i innymi pisarzami tego gatunku literatury.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOn, Roman Walter, obowiązkowo z wielką życiową traumą, którą leczy tradycyjnie, alkoholem i "kreskami" i ona jego partnerka, Ala,...
Książka bardzo mi się podobała. Od razu poleciałam po drugi tom. Byłby z niej dobry film, a nawet miniserial.
Książka bardzo mi się podobała. Od razu poleciałam po drugi tom. Byłby z niej dobry film, a nawet miniserial.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak na debiut bardzo fajna, wartka akcja, wyraziści bohaterowie. Byłem mile zaskoczony więc sięgam po drugi tom.
Jak na debiut bardzo fajna, wartka akcja, wyraziści bohaterowie. Byłem mile zaskoczony więc sięgam po drugi tom.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDobra polska rzeczywistość kryminalna.
Fajnie skonstruowany, wątki kryminalny i obyczajowy przeplatają się wzajemnie.
Komisarz Walter jest postacią krnąbrną, ale da się z nim wytrzymać ;P
Dobra polska rzeczywistość kryminalna.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFajnie skonstruowany, wątki kryminalny i obyczajowy przeplatają się wzajemnie.
Komisarz Walter jest postacią krnąbrną, ale da się z nim wytrzymać ;P
Bohaterowie: Roman Walter - alkoholik po przejściach, nadkomisarz stołecznej policji
Czas i miejsce: Warszawa współcześnie
Konstrukcja: Czy można zapomnieć o krzywdach z przeszłości? Są tacy, którzy to potrafią ale też tacy, którzy nie tylko nie zapominają ale też żyją żądzą zemsty. I po latach prześladowcy ponoszą karę - jedni osobiście, inne pośrednio. Kresowi temu „wymiarowi sprawiedliwości” usiłuje położyć nadkomisarz Walter
Zalecenia/Uwagi: I po co był ten koński łeb? Bo nie zrozumiałam...
Bohaterowie: Roman Walter - alkoholik po przejściach, nadkomisarz stołecznej policji
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzas i miejsce: Warszawa współcześnie
Konstrukcja: Czy można zapomnieć o krzywdach z przeszłości? Są tacy, którzy to potrafią ale też tacy, którzy nie tylko nie zapominają ale też żyją żądzą zemsty. I po latach prześladowcy ponoszą karę - jedni osobiście, inne pośrednio. Kresowi temu...
Książka bardzo nierówna.Momentami dobra ale także z momentami infantylnymi.Jak na debiut może być
Książka bardzo nierówna.Momentami dobra ale także z momentami infantylnymi.Jak na debiut może być
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo przyjemny kryminał, czyta się bardzo szybko a można też powiedzieć, że sam się czyta, mnie jedynie pozostało przewracanie stron. Zbrodnia sama w sobie okrutna, ale książka lekka w sam raz na upalne dni. Bardzo ciekawa, ja nie mogłam się od niej oderwać, fajnie rozpisane życie morderczy. Lubię w książkach jak wszystko zostaje wyjaśnione.
Bardzo przyjemny kryminał, czyta się bardzo szybko a można też powiedzieć, że sam się czyta, mnie jedynie pozostało przewracanie stron. Zbrodnia sama w sobie okrutna, ale książka lekka w sam raz na upalne dni. Bardzo ciekawa, ja nie mogłam się od niej oderwać, fajnie rozpisane życie morderczy. Lubię w książkach jak wszystko zostaje wyjaśnione.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDobrze, choć nie wybitnie napisana książka. Dość ciekawy pomysł na fabułę, ale chwilami było chaotycznie. Drugi tom był znacznie lepszy. Oczywiście polecam.
Dobrze, choć nie wybitnie napisana książka. Dość ciekawy pomysł na fabułę, ale chwilami było chaotycznie. Drugi tom był znacznie lepszy. Oczywiście polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDebiutancka książka Marcina Grygiera, przy której bardzo mile spędziłem czas. Powiem szczerze, że gdyby praca detektywa w policji kryminalnej zawsze wyglądała tak jak opisuje to większość kryminałów, to trzeba by było do komórki rekrutacyjnej policji zamontować drzwi obrotowe :)
Kilka osób związanych ze sobą zagadką z przeszłości zostaje brutalnie zamordowanych, śledztwo prowadzi nadkomisarz Walter, którego życie również nie oszczędzało. Akcja toczy się wartko w czasie rzeczywistym, choć mamy czas na poznanie historii bohaterów w często pojawiających się retrospekcjach. Jak w dobrym kryminale nie wszystkie wskazania na głównego podejrzanego są trafne:) a im bliżej końca tym coraz częściej należy rewidować swoje wskazania. Bardzo mile spędzony czas…
Debiutancka książka Marcina Grygiera, przy której bardzo mile spędziłem czas. Powiem szczerze, że gdyby praca detektywa w policji kryminalnej zawsze wyglądała tak jak opisuje to większość kryminałów, to trzeba by było do komórki rekrutacyjnej policji zamontować drzwi obrotowe :)
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKilka osób związanych ze sobą zagadką z przeszłości zostaje brutalnie zamordowanych, śledztwo...
Całkiem solidny kryminał. Nie ma tutaj co prawda niczego nowego, momentami akcja jest nieco chaotyczna, a autor dość obficie korzysta ze schematów. Wszystko jest jednak całkiem zgrabnie ubrane i podane, całość trzyma się kupy i czas spędzony na lekturze minął dość szybko i przyjemnie. Mamy tu komisarza policji po przejściach, partnerkę, której bardzo na nim zależy, makabryczną zbrodnię, która swoje korzenie ma lata temu i dość sympatycznych bohaterów drugiego planu. Warto sprawdzić.
Całkiem solidny kryminał. Nie ma tutaj co prawda niczego nowego, momentami akcja jest nieco chaotyczna, a autor dość obficie korzysta ze schematów. Wszystko jest jednak całkiem zgrabnie ubrane i podane, całość trzyma się kupy i czas spędzony na lekturze minął dość szybko i przyjemnie. Mamy tu komisarza policji po przejściach, partnerkę, której bardzo na nim zależy,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka pełna jest drewnianych dialogów, czasem wręcz nieprawdopodobnych, dwuwymiarowych, płaskich i nudnych postaci, niespójnej akcji. Sadzę że autor mimo wszystko potrafi pisać, sam pomysł jest niezły, niektóre urywki były ciekawe, szczególnie poboczne. Nie lubię głównego bohatera a to mi się rzadko zdarza.
Książka pełna jest drewnianych dialogów, czasem wręcz nieprawdopodobnych, dwuwymiarowych, płaskich i nudnych postaci, niespójnej akcji. Sadzę że autor mimo wszystko potrafi pisać, sam pomysł jest niezły, niektóre urywki były ciekawe, szczególnie poboczne. Nie lubię głównego bohatera a to mi się rzadko zdarza.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrochę wydumana, trochę chaotyczna. Mało zaskakująca. Średnio udana.
Trochę wydumana, trochę chaotyczna. Mało zaskakująca. Średnio udana.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo moje pierwsze spotkanie z książką Marcina Grygiera, na dodatek udane:)
To także debiut autora.
Książki " Nie patrz w tamtą stronę" wysłuchałam w formie audiobooka z miłym głosem lektora bardzo szybko.
Już sam początek wciąga i chce się poznać, jak najszybciej kto i dlaczego działa w tak brutalny sposób.
W Puszczy Kampinoskiej znaleziono zwłoki młodej kobiety okrutnie zamordowanej. Zamiast jej głowy przy zwłokach jest łeb konia.
Tajemniczą sprawę prowadzi nadkomisarz Roman Walter. Alkoholik, pogubiony w życiu osobistym, a to za sprawą tragicznych wydarzeń sprzed lat.
Kolejne trupy, pościg za mordercą, tajemnice z przeszłości, a czytelnik lub słuchacz chce, jak najszybszego rozwikłania zagadek.
Kto i dlaczego chce wymierzyć sprawiedliwość i co oznacza intrygujący tytuł książki?
Na odpowiedzi zapraszam do lektury, którą polecam:)
Czekam na kolejny tom książki, który już wkrótce będę mogła usłyszeć.
To moje pierwsze spotkanie z książką Marcina Grygiera, na dodatek udane:)
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo także debiut autora.
Książki " Nie patrz w tamtą stronę" wysłuchałam w formie audiobooka z miłym głosem lektora bardzo szybko.
Już sam początek wciąga i chce się poznać, jak najszybciej kto i dlaczego działa w tak brutalny sposób.
W Puszczy Kampinoskiej znaleziono zwłoki młodej kobiety okrutnie...
Całkiem nieźle napisany kryminał. Mamy zbrodnię przypominającą rytualny mord w Puszczy Kampinowskiej, mamy tajemnicę z przeszłości i niejasne powiązania z prowadzącym śledztwo detektywem. Trochę zabrakło mi tutaj elementu zaskoczenia. Po prostu wszystko składa się w tak logiczną całość, że nie może być mowy o innym rozwoju akcji, a przecież życie to również wszystko to, co niespodziewane. Męczą mnie także kolejne odsłony detektywów nadużywających alkohol i zmagających się z trudną przeszłością, choć nadkomisarz Roman Walter wzbudził moją sympatię.
Reasumując: jako lekka rozrywka książka sprawdza się w stu procentach, dla tych którzy lubią bardziej wyszukane fabuły i niesztampowych bohaterów – niekoniecznie.
Całkiem nieźle napisany kryminał. Mamy zbrodnię przypominającą rytualny mord w Puszczy Kampinowskiej, mamy tajemnicę z przeszłości i niejasne powiązania z prowadzącym śledztwo detektywem. Trochę zabrakło mi tutaj elementu zaskoczenia. Po prostu wszystko składa się w tak logiczną całość, że nie może być mowy o innym rozwoju akcji, a przecież życie to również wszystko to, co...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUłożone w dziwny sposób zwłoki: przypominający sylwetkę człowieka z rozłożonymi rękami i nogami ze szkicu Leonarda Da Vinci a zamiast ludzkiej głowy odcięty łeb konia, znalazł przypadkowy przechodzień w Puszczy Kampinoskiej pod Warszawą.
Do kierowania sprawą – nie przypadkiem został oddelegowany nadkomisarz Roman Walter. Policjant walczący z tragedią rodzinną sprzed dwóch lat.
Co jeszcze kryję przeszłość policjanta ? Jaki ma związek z rytualnymi zwłokami w Puszczy Kampinoskiej i kolejnymi pojawiającymi się zwłokami ? Dlaczego właśnie z nim kontaktuje się morderca ?
Sporo pytań po przeczytaniu kilku pierwszych rozdziałów a autor powoli jak aptekarz skrupulatnie uchyla nam poszczególne rąbki swojej historii.
Szybko pochłonięty kryminał z ciekawą intrygą i bardzo krótkie, po kilka stron rozdziały.
Uważam, że dobry debiut literacki Pana Marcina Grygiera, skłania do sięgnięcia po kolejne Jego książki.
Ułożone w dziwny sposób zwłoki: przypominający sylwetkę człowieka z rozłożonymi rękami i nogami ze szkicu Leonarda Da Vinci a zamiast ludzkiej głowy odcięty łeb konia, znalazł przypadkowy przechodzień w Puszczy Kampinoskiej pod Warszawą.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDo kierowania sprawą – nie przypadkiem został oddelegowany nadkomisarz Roman Walter. Policjant walczący z tragedią rodzinną sprzed dwóch...
Z debiutami bywa różnie.
Ten bardzo pozytywnie mnie zaskoczył.
Ciekawa nieprzewidywalna fabuła, uzupełniający siebie nawzajem bohaterowie, tajemniczość która towarzyszy nam przez całą książkę.
Zdecydowanym plusem są krótkie rozdziały. Dzięki temu książkę szybko się czyta.
Z przyjemnością wezmę do reki kolejną książkę tego autora.
Z debiutami bywa różnie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTen bardzo pozytywnie mnie zaskoczył.
Ciekawa nieprzewidywalna fabuła, uzupełniający siebie nawzajem bohaterowie, tajemniczość która towarzyszy nam przez całą książkę.
Zdecydowanym plusem są krótkie rozdziały. Dzięki temu książkę szybko się czyta.
Z przyjemnością wezmę do reki kolejną książkę tego autora.
Nominalnie powieść jest kryminałem, ale tak naprawdę to łączy w sobie wiele gatunków. Jest tu, obok kryminału, trochę sensacji, sporo obyczaju i nawet szczyptę powieści psychologicznej.
Nieco za dużo. Każdy z aspektów nie został więc należycie oddany. Główny wątek został zepchnięty na pobocze w stosunku retrospektywnych psychologiczno-obyczajowych opowieści.
Czy wyszło źle? Nie. Ale do ideału również sporo brakuje.
Na pewno jest to obiecująca, polska odpowiedź na kryminały skandynawskie.
Nominalnie powieść jest kryminałem, ale tak naprawdę to łączy w sobie wiele gatunków. Jest tu, obok kryminału, trochę sensacji, sporo obyczaju i nawet szczyptę powieści psychologicznej.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNieco za dużo. Każdy z aspektów nie został więc należycie oddany. Główny wątek został zepchnięty na pobocze w stosunku retrospektywnych psychologiczno-obyczajowych opowieści.
Czy wyszło...
Marcin Grygiel, zupełnie obca dla mnie postać. Całkiem przypadkowo trafiłam na książkę autora, w późniejszych czasach dowiedziałam się, że "Nie patrz w tamtą stronę" to jest debiut. Podejrzewam, że artysta pisze z zamiłowania, bo z zawodu jest powiązany z branżą medyczną. A jak każdy wie, dzieło wychodzi najlepiej właśnie wtedy kiedy się lubi to co się robi. Czy podobało mi się o tym niżej.
"W puszczy Kampinowskiej zostają znalezione zmasakrowane zwłoki nastolatki. Wszystko wskazuje na rytualny mord dokonany przez okrutnego i żądnego zemsty oprawcy. Morderca wciąga w mroczną grę policjanta. Nadkomisarz Roman Walter rozpoczyna wyścig z czasem i zabójcą. Musi zmierzyć się z demonami przeszłości.".
Początek książki określiłabym tytułem "Lasecki i Lasecka", ponieważ, nie dość, że był tragiczny to jeszcze na jednej stronie było aż 6 razy wspomniane to samo nazwisko, zdania proste, wręcz ubogie. Wnioski same się nasuwają. Fabuła jest tak schematyczna, że bardzo łatwo jest zgadnąć co będzie dalej, nawet do tego wzoru pasuje policjant alkoholik. Styl pisania przypomina mi trochę niczym wyjęty od Pani Puzyńskiej, nawet wydawnictwo takie same (Prószyński i S-ka). Dałam szansę książce i z czasem zaczęła być znośna, jak początkowo były "trudne sprawy" tak potem ruszyło się coś do przodu. Na wartką akcję nie można narzekać, lektura po prostu potrzebuje trochę czasu, żeby nabrać tempa. Czyta się błyskawicznie, a wciąga tak, że nie można się oderwać. Zabrakło mi powtórzeń przy wielowątkowości jaką autor prezentuje. Niemniej lekturę ogłaszam hitem tego miesiąca.
Podsumowując: debiutancka
twórczość Marcina Grygiera początkowa zapowiadała się fatalnie i miałam już ją odłożyć, gdy po kilku stronach dalej zaczęła mnie intrygować, żeby później przekonać się, że to może być dobry konkurent dla dawnej Pani Puzyńskiej. Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona, polecam a osobiście czekam na kolejny tom.
Marcin Grygiel, zupełnie obca dla mnie postać. Całkiem przypadkowo trafiłam na książkę autora, w późniejszych czasach dowiedziałam się, że "Nie patrz w tamtą stronę" to jest debiut. Podejrzewam, że artysta pisze z zamiłowania, bo z zawodu jest powiązany z branżą medyczną. A jak każdy wie, dzieło wychodzi najlepiej właśnie wtedy kiedy się lubi to co się robi. Czy podobało mi...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo sztampowa. Czyta się nieźle, ale nie wnosi kompletnie nic.
Bardzo sztampowa. Czyta się nieźle, ale nie wnosi kompletnie nic.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka poprawna, po prostu. Ani zła, ani dobra, nieźle się czyta, jeśli komuś nie przeszkadzają nielogiczne i trochę przesadzone zwroty akcji ;) Do poczytania na wieczór może być. Ale fajerwerków się nie spodziewajcie ;)
Książka poprawna, po prostu. Ani zła, ani dobra, nieźle się czyta, jeśli komuś nie przeszkadzają nielogiczne i trochę przesadzone zwroty akcji ;) Do poczytania na wieczór może być. Ale fajerwerków się nie spodziewajcie ;)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie ma nudy w fabule. Miałam wrażenie , że oglądam serial. Krótkie rozdziały to plus tej książki . Polecam, dobrze się czyta.
Nie ma nudy w fabule. Miałam wrażenie , że oglądam serial. Krótkie rozdziały to plus tej książki . Polecam, dobrze się czyta.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka „Nie patrz w tamtą stronę” autorstwa Marcina Grygiera – z wykształcenia chemika – jest debiutem literackim i w moim przekonaniu całkiem dobrym. Chociaż z początku akcja nie wciąga czytelnika, to z czasem nie można się od niej po prostu oderwać. Jest to ogromny walor, szczególnie w przypadku rozpoczynającego swoją literacką przygodę autora.
Marcin Grygier przenosi czytelnika w Puszczę Kampinoską, która staje się osią głównych wydarzeń. To tam bowiem dochodzi do makabrycznego znaleziska: ciała młodej dziewczyny po dekapitacji. Jednak to tylko początek tragicznych wydarzeń. Do rozwiązania tej tajemniczej sprawy i innych zostaje zaangażowany nadkomisarz Roman Walter, który w trakcie śledztwa sam musi zmagać się z demonami swojej traumatycznej przeszłości (utrata najbliższych). Jego problemy alkoholowe, korupcja w policji oraz świat przestępczy wyraźnie odcisnęły na nim piętno.
Autor, w moim przekonaniu, umiejętnie łączy fakty z przeszłości z teraźniejszością, uwypuklając tym samym jasne motywy dokonania makabrycznych zbrodni. Wskazuje jak traumatyczne przeżycia z dzieciństwa, odrzucenie rodziców, grupy rówieśniczej mogą ukształtować, a właściwie zdeformować tożsamość człowieka i w przyszłości doprowadzić u niego do cech psychopatycznych. Jedynym moim zarzutem jest brak wyjaśnienia przez autora motywu dekapitacji młodej dziewczyny i motywu łba konia. Brak wyjaśnienia tego związku niestety spowodował u mnie niedosyt.
Jednak książkę warto przeczytać, dlatego też polecam ją innym czytelnikom.
Ocena: 5/6
S.P.
Książka „Nie patrz w tamtą stronę” autorstwa Marcina Grygiera – z wykształcenia chemika – jest debiutem literackim i w moim przekonaniu całkiem dobrym. Chociaż z początku akcja nie wciąga czytelnika, to z czasem nie można się od niej po prostu oderwać. Jest to ogromny walor, szczególnie w przypadku rozpoczynającego swoją literacką przygodę autora.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMarcin Grygier przenosi...
Debiut z mocnym wejściem w świat kryminału. I było by fajnie, gdyby więcej w mej pamięci pozostało. Może kolejne spotkanie z pijącym komisarzem bardziej utkwi mi w głowie.
Debiut z mocnym wejściem w świat kryminału. I było by fajnie, gdyby więcej w mej pamięci pozostało. Może kolejne spotkanie z pijącym komisarzem bardziej utkwi mi w głowie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to