Kapitan Laurence wraz z Temerairem niespodziewanie dostają rozkaz natychmiastowego udania się do Stambułu w celu odebrania smoczych jaj. Dlaczego jednak ściągają ich z Chin, skoro dużo szybciej byłoby zlecić to któremuś ze smoków z Gibraltaru?
Ale jak rozkaz, to rozkaz, więc nasi bohaterowie przemierzają trasę z Chin do Turcji starym Jedwabnym Szlakiem, a ich przewodnikiem jest dość tajemniczy jegomość...
Czy ich misja zakończy się sukcesem? No i dlaczego nikt inny nie mógł jej wykonać?
Nadal bardzo dobra opowieść, chociaż moim zdaniem słabsza od poprzednich tomów.
Moja ocena 6,5 gwiazdki.
Kapitan Laurence wraz z Temerairem niespodziewanie dostają rozkaz natychmiastowego udania się do Stambułu w celu odebrania smoczych jaj. Dlaczego jednak ściągają ich z Chin, skoro dużo szybciej byłoby zlecić to któremuś ze smoków z Gibraltaru?
Ale jak rozkaz, to rozkaz, więc nasi bohaterowie przemierzają trasę z Chin do Turcji starym Jedwabnym Szlakiem, a ich przewodnikiem...
Nowy bohater który nam sie pojawia w pierwszej chwili wprowadzony jako nieco podejrzana jednostka, skradał moje serce z każdym tomem mocniej. Pisze ten opis po przeczytaniu kolejnych trzech części, więc już mogę inaczej ocenić. W trakcie czytania miałam wrażenie, że może jest po nic.. a okazuje się, że to kolejny kroczek do pięknej, zamkniętej, serii.
Nowy bohater który nam sie pojawia w pierwszej chwili wprowadzony jako nieco podejrzana jednostka, skradał moje serce z każdym tomem mocniej. Pisze ten opis po przeczytaniu kolejnych trzech części, więc już mogę inaczej ocenić. W trakcie czytania miałam wrażenie, że może jest po nic.. a okazuje się, że to kolejny kroczek do pięknej, zamkniętej, serii.
Tym razem główni bohaterowie wędrują przez Chiny, Turcję, Austrię i Prusy. Zamieszanie w Stambule, bitwa pod Jeną czy oblężenie Gdańska to tylko niektóre wątki występujące w trzeciej części cyklu.
Tym razem główni bohaterowie wędrują przez Chiny, Turcję, Austrię i Prusy. Zamieszanie w Stambule, bitwa pod Jeną czy oblężenie Gdańska to tylko niektóre wątki występujące w trzeciej części cyklu.
Wojna Prochowa, jak tytuł zdradza, prowadzi nas ponownie w ramiona konfliktu zbrojnego. Poprzedzone na szczęście długim fragmentem podróży przez Azję, elementy wojenne wracają do nas wraz z przekroczeniem granic Europy. Czy to dobrze? Zapewne dla tych, których fascynowała historia wojen napoleońskich z pewnością, ale dla mnie, jako laika, zdecydowanie brakło ciekawych rozważań społeczno-filozoficznych z Nefrytowego Tronu.
Nie brakło oczywiście wspaniałej niewinności i prostoduszności Temeraire'a, jak i problemów Laurence'a, który niejednokrotnie musi kwestionować własny światopogląd, aby zaspokajać ciekawość swego towarzysza. Tematy te naturalnie zostały odepchnięte na nieco dalszy plan w obliczu ochrony smoczych jaj oraz walki z Francuzami, co wzbudza odrobinę żalu, kompensowanego na szczęście ciekawymi obrazkami z podzielonej rozbiorami Polski.
Smaczek "narodowy" dla polskiego czytelnika był bardzo miły, zwłaszcza w obliczu nadziei Laurence'a oraz jego załogi, że Napoleon nie przekroczy Wisły. Z wiedzą nawet płynącą z ukończonej edukacji szkolnej, ciekawie obserwuje się przemyślenia kogoś, kto nie należał ani do narodu polskiego, ani do żadnego z trzech zaborców.
Książki niezmiennie czyta się dobrze, opowieść płynie wartko, a inteligentne dialogi z Temeraire'em jedynie zyskują na wartości wraz z dojrzewaniem smoka, jak i jego opiekuna. Seria zdecydowanie podbiła moje serce i z radością sięgam po kolejne tomy :)
Wojna Prochowa, jak tytuł zdradza, prowadzi nas ponownie w ramiona konfliktu zbrojnego. Poprzedzone na szczęście długim fragmentem podróży przez Azję, elementy wojenne wracają do nas wraz z przekroczeniem granic Europy. Czy to dobrze? Zapewne dla tych, których fascynowała historia wojen napoleońskich z pewnością, ale dla mnie, jako laika, zdecydowanie brakło ciekawych...
rzeci tom "Temeraire" autorstwa Naomi Novik to prawdziwa uczta dla miłośników przygód i smoków. Akcja książki rozpoczyna się w egzotycznych Chinach, przechodzi przez malowniczy Stambuł, a następnie prowadzi bohaterów przez różne zakątki Europy. Jednym z najprzyjemniejszych momentów było dla mnie odnalezienie wątku osadzonego w Polsce.
Największych z atutów tego tomu jest jego dynamiczność – akcja nie zwalnia tempa ani na chwilę. Naomi Novik umiejętnie rozszerza swoje uniwersum, ukazując wpływ smoków na politykę i kulturę różnych krajów. Fascynujące było czytanie o sytuacji smoków w różnych częściach świata i poznawanie ich unikalnych zwyczajów.
Temeraire, jak zwykle, dostarcza wielu przemyśleń i wyzwań dla swojego kapitana, Laurence'a. Ich relacja jest jednym z głównych filarów tej serii, a ich wzajemne zrozumienie i wsparcie są poruszające. Temeraire, mimo swojej młodości, wykazuje się niesamowitą mądrością i inteligencją, a Laurence zawsze wiernie stoi u jego boku, pomagając mu w trudnych momentach i chroniąc go przed niebezpieczeństwami.
Wojna powraca jako główny motyw, a bohaterowie zostają wrzuceni w sam środek konfliktów. Bitwy z udziałem smoków i awiatorów są pełne napięcia i emocji, nigdy nie nudzą i zawsze trzymają czytelnika w napięciu.
Nie mogę nie wspomnieć o tym, jak bardzo polubiłam duet Temeraire'a i Laurence'a. Ich relacja staje się coraz głębsza i bardziej złożona z każdym kolejnym tomem. Obserwowanie, jak Temeraire uczy się świata i formuje swoje poglądy, jest niezwykle satysfakcjonujące. Laurence, z kolei, nieustannie wspiera swojego smoka, starając się chronić go przed rozczarowaniami i ryzykiem.
rzeci tom "Temeraire" autorstwa Naomi Novik to prawdziwa uczta dla miłośników przygód i smoków. Akcja książki rozpoczyna się w egzotycznych Chinach, przechodzi przez malowniczy Stambuł, a następnie prowadzi bohaterów przez różne zakątki Europy. Jednym z najprzyjemniejszych momentów było dla mnie odnalezienie wątku osadzonego w Polsce.
Książka, od której trudno się oderwać. Mimo że wątki podróży często mnie nudzą, tutaj było inaczej. Autorka świetnie pokazuje różnice kulturowe także przy podejściu do smoków i różnice samych smoków przy okazji. Polecam fanom serii, a także wielbicielom napisanych z rozmachem scen batalistycznych. Miłośnicy historii również powinni być zadowoleni, bo mimo że to wersja alternatywna, w ogólnym rozrachunku wynik jest ten sam.
Książka, od której trudno się oderwać. Mimo że wątki podróży często mnie nudzą, tutaj było inaczej. Autorka świetnie pokazuje różnice kulturowe także przy podejściu do smoków i różnice samych smoków przy okazji. Polecam fanom serii, a także wielbicielom napisanych z rozmachem scen batalistycznych. Miłośnicy historii również powinni być zadowoleni, bo mimo że to wersja...
Jestem pod wrażeniem, jak dokładnie autorka korzysta z materiału źródłowego. Bitwy, które opisuje, przebiegają tak, jak w rzeczywistości, bohaterowie historyczni przeplatają się z fikcyjnymi, tworząc zgrabną całość.
Historia jest znacznie ciekawsza niż w poprzednich tomach. Tu w końcu widać zaangażowanie bohaterów w wojnę, o której do tej pory tylko gadali. W końcu są walki, w końcu jest napięcie. Temeraire i jego załoga przemierzają pół świata, wędrują przez pustynię, tkwią na dworze sułtana i na końcu lądują w Gdańsku. Jest świetnie.
Bohaterowie są tacy jak wcześniej. Smok jest piekielnie inteligentny i buntowniczy, Laurence sztywny, ale potrafiący umiejętnie nagiąć przepisy. Trochę lepiej poznajemy pozostałych członków załogi, choć na moje wciąż za mało. I zdecydowanie za mało było Roland.
Polecam. Na pewno zajrzę do kolejnych tomów, by poznać dalsze losy bohaterów, których zaczynam coraz bardziej lubić.
Jestem pod wrażeniem, jak dokładnie autorka korzysta z materiału źródłowego. Bitwy, które opisuje, przebiegają tak, jak w rzeczywistości, bohaterowie historyczni przeplatają się z fikcyjnymi, tworząc zgrabną całość.
Historia jest znacznie ciekawsza niż w poprzednich tomach. Tu w końcu widać zaangażowanie bohaterów w wojnę, o której do tej pory tylko gadali. W końcu są...
Trzeci tom "Temeraire" to była wielka przygoda. Zaczęła się w Chinach, zatrzymała na dłuższą chwilę w Stambule, a później akcja zmusiła bohaterów do podróży przez Europę. Akcja działa się nawet w moim rodzinnym mieście Gdańsku, co naprawdę mi się spodobało!😁
Wielkim plusem tego tomu było, że akcji było niezwykle dużo od początku do końca i że było w nim dużo podróży. Naomi Novik pokazała w ten sposób jeszcze większy kawałek tego świata opanowanego przez smoki, ich wpływu na ludzką politykę i kulturę. Ciekawie czytało się o różnych sytuacjach smoków w różnych krajach i lepiej poznawało ich zwyczaje.
Sam Temeraire jak zawsze dostarczył wiele tematów do rozważań i zmusił swojego kapitana do przemyślenia wielu kwestii. Jestem bardzo ciekawa, jak zostaną one rozwinięte w dalszych częściach.
No i wrócił znowu motyw wojny - a bohaterowie trafili w sam środek konfliktów! Nigdy nie znudzą mi się te bitwy z udziałem awiatorów na smokach 😁
Nie mogę nie poświęcić chwili na zachwyty nad tym duetem. Z każdym tomem kocham Temeraire coraz bardziej. Uwielbiam obserwować jak uczy się on świata i czytać o jego przemyśleniach. W takich chwilach łatwo zapomnieć, że choć to bardzo mądry i inteligentny smok, ma zaledwie dwa lata i wciąż kształtuje swoje poglądy. A jego kapitan, Laurence, zawsze wiernie przy nim trwa, wspiera go i próbuje mu pomóc w zrozumieniu tych zapędach, ale także robi wszystko by uchronić go przed rozczarowaniem czy niepotrzebnym ryzykiem.
Naprawdę miło wróciło mi się do tego świata. Choć to tylko 350 stron, akcji było tak dużo, że mam wrażenie, że to była zdecydowanie dłuższą powieść! Autorka naprawdę wie co robi 😁 Tyle stron, a ani chwili nudy, tylko wielka przygoda pełna licznych zmagań i walk!
Trzeci tom "Temeraire" to była wielka przygoda. Zaczęła się w Chinach, zatrzymała na dłuższą chwilę w Stambule, a później akcja zmusiła bohaterów do podróży przez Europę. Akcja działa się nawet w moim rodzinnym mieście Gdańsku, co naprawdę mi się spodobało!😁
Wielkim plusem tego tomu było, że akcji było niezwykle dużo od początku do końca i że było w nim dużo podróży. Naomi...
Po lekkim spadku jakości w II tomie, pani Novik wraca na właściwe tory. Autorka nie ma może najlżejszego pióra, ale ta część potrafi wciągnąć i na pewno nie można narzekać na brak akcji. W ostatniej części książki Iskierka kradnie całe show :)
Po lekkim spadku jakości w II tomie, pani Novik wraca na właściwe tory. Autorka nie ma może najlżejszego pióra, ale ta część potrafi wciągnąć i na pewno nie można narzekać na brak akcji. W ostatniej części książki Iskierka kradnie całe show :)
O smokach i to prawie współcześnie, w dodatku w Europie. Pomyślałam, że lektura jak dla mnie. Rozczarowanie przyszło szybko. Drętwy język, pisane ni to do młodzieży ni to do dorosłych, pomysły nawet ciekawe, ich wykorzystanie sztampowe. Ale przeczytałam z tego wszystkiego sięgnęłam po następne tomy. W sumie nie najgorzej poprowadzona opowieść. Da się przeczytać, ale na pewno do niej już nie wrócę
O smokach i to prawie współcześnie, w dodatku w Europie. Pomyślałam, że lektura jak dla mnie. Rozczarowanie przyszło szybko. Drętwy język, pisane ni to do młodzieży ni to do dorosłych, pomysły nawet ciekawe, ich wykorzystanie sztampowe. Ale przeczytałam z tego wszystkiego sięgnęłam po następne tomy. W sumie nie najgorzej poprowadzona opowieść. Da się przeczytać, ale na...
Wreszcie, po ostatecznej (i wygranej) walce przez ostatnie miesiące z pracą magisterską, udało mi się wrócić do czytania czegokolwiek innego niż książki, o których napisałam pracę i źródła do nich.
Moja opieszałość w czytaniu "Wojny prochowej" nie wynika więc z tego, że książkami się nie podoba, lecz właśnie z natłoku innych, ważniejszych zajęć, bo kiedy tych jest za dużo, ciężko mi się zabrać za czytanie dla przyjemności.
Ale wreszcie się udało i skończyłam.
Ta część to wędrówka głównych bohaterów przez Eurazję z jednoczesną dalszą służbą ojczyźnie.
Muszę przyznać, że pierwsza połowa książki nie wypada szczególnie rewelacyjnie, nie wciąga tak głęboko jak poprzednie części, choć mimo to jest ciekawa. Akcja jednak nieco się ciągnie. Podziwiam jednak sposób, w jaki tę wielką podróż ukazano, bo to, w jaki sposób zmieniały się realia, klimat, ludzie, struktura społeczna i wszystko to, co czyni świat różnorodnym, oddano dość realistycznie. Inne aspekty, związane z samą akcją, przynudzały. Tam, gdzie spodziewałam się jakiejś intrygi, czegoś niejasnego, znajdywałam błahe rozwiązanie, a przeważnie po prostu... podejrzewanej intrygi brak.
Akcja na dobre rozkręca się dopiero w drugiej połowie, ale kiedy już się rozwinie, to ho-ho... Końcówka jest świetna! I dobrze, bo bałam się, że seria zrazi mnie do siebie i nie kupię kolejnej części. Ale nic bardziej mylnego. ;)
Wreszcie, po ostatecznej (i wygranej) walce przez ostatnie miesiące z pracą magisterską, udało mi się wrócić do czytania czegokolwiek innego niż książki, o których napisałam pracę i źródła do nich.
Moja opieszałość w czytaniu "Wojny prochowej" nie wynika więc z tego, że książkami się nie podoba, lecz właśnie z natłoku innych, ważniejszych zajęć, bo kiedy tych jest za dużo,...
Załatwiwszy sprawy w Chinach, ekipa wraca do domu - to w zasadzie cała fabuła trzeciego tomu serii. Przelecieli z przygodami pół świata, ale najciekawsze właściwie było to, jak historia z tomu drugiego wpłynie na tom czwarty. Poza tym dużo gadania o emancypacji smoków i taktyce wojennej. Mam nadzieję, że ciąg dalszy wynagrodzi ten przydługi wstęp do akcji właściwej.
Załatwiwszy sprawy w Chinach, ekipa wraca do domu - to w zasadzie cała fabuła trzeciego tomu serii. Przelecieli z przygodami pół świata, ale najciekawsze właściwie było to, jak historia z tomu drugiego wpłynie na tom czwarty. Poza tym dużo gadania o emancypacji smoków i taktyce wojennej. Mam nadzieję, że ciąg dalszy wynagrodzi ten przydługi wstęp do akcji właściwej.
Po załatwieniu sprawy na chińskim dworze Lawrence otrzymuje kolejne zadanie- ma odebrać trzy smocze jaja które Wielka Brytania zakupiła od Turcji. Jednak pewne okoliczności (pożar na transportowcu który miał ich przewieźć drogą morską) zmuszają kapitana i jego załogę do wyruszenia przez ląd. Po drodze do Stambułu natrafiają na wiele przeszkód, spotykają nieoczekiwanych sprzymierzeńców. A u kresu wędrówki okazuje się, że doprowadzenie transakcji do końca nie jest takie proste: brytyjski ambasador nie żyje, a całe złoto, za które miały być kupione jaja, zniknęło.
Coraz bardziej przekonuję się do tej serii. Nie jest może jakaś wymagająca albo ambitna, ale przyjemnie się ją czyta. Mimo pewnych niedociągnięć widać, że autorka wie o czym chce pisać i wychodzi jej to coraz lepiej.
Recenzja:
http://tezapisanestrony.blogspot.com/2016/04/recenzja-20-wojna-prochowa.html
Po załatwieniu sprawy na chińskim dworze Lawrence otrzymuje kolejne zadanie- ma odebrać trzy smocze jaja które Wielka Brytania zakupiła od Turcji. Jednak pewne okoliczności (pożar na transportowcu który miał ich przewieźć drogą morską) zmuszają kapitana i jego załogę do wyruszenia przez ląd. Po drodze do Stambułu natrafiają na wiele przeszkód, spotykają nieoczekiwanych...
Czytadło gdy dorosły człowiek ma ochotę wyłączyć mózg. Gdy człowiek ma lat 12-14 lektura jest fascynująca. Pierwszy tom jest przyzwoity, drugi to tragiczny zjazd w dół a trzeci znów trochę lepszy. Zasadniczo fabuła jest banalna i prosta jak drut. Ot wędrujemy sobie i za każdym zakrętem jest jakaś przygoda bez większego związku z resztą. Meandrujemy sobie tak z każdej przygody wychodząc zwycięsko.
Autorka na każdej niemal stronie dowodzi, że nie zna się na niczym i ze szczególnym upodobaniem lekceważy logikę i zdrowy rozsądek. Bzdur wszelakich w tych książkach jest na kilogramy, od drobiazgów (grupa skradająca sie nocą pokojami haremu - bardzo im zależy na zachowaniu ciszy - otwiera drzwi kopniakami), przez rzeczy bardziej znaczące (nie da się chyba wymyślić durniejszego wykorzystania smoków przez armię od tego jaki wymyśliła autorka) po bardzo istotne (ładujemy smoki do naszego świata niczego nie zmieniając w mentalności, strukturach społecznych czy ekonomii). Autorka chwali się całą kompanią beta czytelników - musiała wybrać osobników wysoko niekompetentnych bo pożytek z nich żaden.
Z jakiegoś powodu pierwsza część dostała nominację do Hugo i Campbella. Z jakiego, nie mam pojęcia. Ale głupi ci Amerykanie.
Tłumacz trochę partoli ale nie dramatycznie, da się przełknąć.
Można polecić tę serię tylko na plażę, gdy człowiek wraca pociągiem zmęczony z delegacji lub gdy z szalejącymi dzieciakami w przedziale jedzie na wakacje.
Czytadło gdy dorosły człowiek ma ochotę wyłączyć mózg. Gdy człowiek ma lat 12-14 lektura jest fascynująca. Pierwszy tom jest przyzwoity, drugi to tragiczny zjazd w dół a trzeci znów trochę lepszy. Zasadniczo fabuła jest banalna i prosta jak drut. Ot wędrujemy sobie i za każdym zakrętem jest jakaś przygoda bez większego związku z resztą. Meandrujemy sobie tak z każdej...
Tym razem Temeraire i jego załoga przemierzają całą Azję i Europę żeby wrócić do Anglii na czas- zanim wyklują się smocze jaja. Mamy więc sporo przygód, walki i intryg. Napoleon dociera do Polski więc dla kogoś kto lubi historię mogą znaleźć się w książce smaczki w postaci bitew na terenie Prus i Polski, które jak autorka twierdzi są odtworzone na podstawie książek opisujących tamte wydarzenia. Bardzo dobrze się czyta choć trochę straciła rozpęd z pierwszej części.
Tym razem Temeraire i jego załoga przemierzają całą Azję i Europę żeby wrócić do Anglii na czas- zanim wyklują się smocze jaja. Mamy więc sporo przygód, walki i intryg. Napoleon dociera do Polski więc dla kogoś kto lubi historię mogą znaleźć się w książce smaczki w postaci bitew na terenie Prus i Polski, które jak autorka twierdzi są odtworzone na podstawie książek...
W końcu przebrnąłem przez kolejny tom smoczej sagi. Ufff... Nie jest to jednak negatywne westchnienie. Z przyjemnością wróciłem do przygód Laurence'a i jego wspaniałego smoka (ciągle nie mogę się przyzwyczaić, że jest on czarny - mój umysł zdaje się akceptować tylko czerwoną łuskę). Odjąłem gwiazdki tylko za chwilowe rozkojarzenia, w które wprawia mnie natłok informacji zawarty w książce. Czasem wracając do czytania po dwóch-trzech dniach nie pamiętam wszystkich nazwisk pruskich generałów i mam wrażenie, że coś pominąłem. Mimo to polecam. Książka warta uwagi ;)
W końcu przebrnąłem przez kolejny tom smoczej sagi. Ufff... Nie jest to jednak negatywne westchnienie. Z przyjemnością wróciłem do przygód Laurence'a i jego wspaniałego smoka (ciągle nie mogę się przyzwyczaić, że jest on czarny - mój umysł zdaje się akceptować tylko czerwoną łuskę). Odjąłem gwiazdki tylko za chwilowe rozkojarzenia, w które wprawia mnie natłok informacji...
Kiedyś wydawała mi się nudna, teraz jednak uważam, że jest to jedna z ciekawszych części. Pojawia się w niej kilka interesujących postaci jak choćby Tharkay i Iskierka która okazuje się być bardzo przebojowym smokiem.
Jest jednak jeden minus w książce brakuje mapy, Temeraire z załogą w tej części cały czas się gdzieś przemieszczają i niestety bez pomocy mapy nie umiem sobie tego wyobrazić. :/ Tak samo brakuje mi dokładnego opisu wyglądu załogi kto jest od czego, i ile tan naprawdę jest osób w załodze niektóre nazwiska przewijają się przez książkę i się ich kojarzy, ale niektórzy mam wrażenie pojawiają się tylko po to aby umrzeć i wtedy poznaje jakieś nowe nazwisko.
Kiedyś wydawała mi się nudna, teraz jednak uważam, że jest to jedna z ciekawszych części. Pojawia się w niej kilka interesujących postaci jak choćby Tharkay i Iskierka która okazuje się być bardzo przebojowym smokiem.
Jest jednak jeden minus w książce brakuje mapy, Temeraire z załogą w tej części cały czas się gdzieś przemieszczają i niestety bez pomocy mapy nie umiem...
Znów podróżowanie, tym razem spowrotem, z planowym zahaczeniem o Stambuł coby odebrać zakupione przez Anglie jaja smocze...
Znużyło mnie na tyle kolejne podróżowanie, że w międzyczasie przeczytałam kilka książek i wracałam.
Na szczęście, po pewnym czasie fabuła się rozkręciła. Niesforne, górskie, dzikie smoki ubogacają życie podróżników po drodze. Odbiór jaj nie jest taki łatwy, ponoć nikt nie zapłacił, ambasada nie istnieje, i bohaterowie wpadają w sieć intryg.
Ciągle coś się dzieje niemal. Później i jest i opis batalii wojennych i opisy ucieczek.
Mroczna przeciwniczka o jasnej skórze smoczyca Lien coraz skuteczniej działa po stronie przeciwników. Ma za cel zniszczyć wszystko co ważne dla Temeraire.
Pojawienie się młodej, charakternej Iskierki dodaje sporej dawki humoru.
Byłam przekonana, że to ostatni tom i pomyślałam sobie, że to nie dokończone i z lekka smętne. Skoro już wiem ,że to nie koniec poczekam co będzie w dalszym tomie.
Znów podróżowanie, tym razem spowrotem, z planowym zahaczeniem o Stambuł coby odebrać zakupione przez Anglie jaja smocze...
Znużyło mnie na tyle kolejne podróżowanie, że w międzyczasie przeczytałam kilka książek i wracałam.
Na szczęście, po pewnym czasie fabuła się rozkręciła. Niesforne, górskie, dzikie smoki ubogacają życie podróżników po drodze. Odbiór jaj nie jest taki...
Z lekką rezygnacją po Nefrytowym tronie zasiadłem do III cz. przygód Niebiańskiego smoka i jego kapitana, jednak jak się szybko okazało moje nastawienie było zupełnie niepotrzebne. Po słabej II częsci następny tom był o wiele bardziej żywiołowy i z przyjemną lekkością go pochłonąłem. Akcja jest bardziej dynamiczna, autorka kieruje bohaterów przez dzikie pustynie Wschodu aż do Turcji. Wprowadza również nowego bohatera, który swoim brutalnym charakterem intryguję i kontrastuje z mdłym, dystyngowanym Laurencem. Pominięte zostały rownież "gorące" relacje smok-człowiek, a w zamian za to dostajemy szerszy opis smoków i ich zachowań, a także obszerne i kunsztowne relacje z pola bitew. O wiele bardziej polecam niż tom II, jednak trzeba go przebrnąć żeby dojść aż tu.
Z lekką rezygnacją po Nefrytowym tronie zasiadłem do III cz. przygód Niebiańskiego smoka i jego kapitana, jednak jak się szybko okazało moje nastawienie było zupełnie niepotrzebne. Po słabej II częsci następny tom był o wiele bardziej żywiołowy i z przyjemną lekkością go pochłonąłem. Akcja jest bardziej dynamiczna, autorka kieruje bohaterów przez dzikie pustynie Wschodu aż...
Zdecydowanie najbardziej dynamiczna część jak do tej pory. Autorka wciąż trzyma poziom i to jej się bardzo chwali.
Miłym akcentem jest przeniesienie na pewien czas akcji do Gdańska, który co prawda był wtedy Wolnym Miastem, a Polski nie było na mapach, ale mimo wszystko przyjemnie się czyta o kawałku swojej historii.
W ogóle dobrym pomysłem było umiejscowienie akcji w trakcie wojen napoleońskich, co pomaga czytelnikowi zapoznać się trochę z historią, mimo że przedstawioną w formie fantasy. Jestem pewna, że w ten sposób łatwiej nam wszystkim zapamiętać, że kiedyś o losach Europy decydowały takie bitwy jak Austerlitz, Auerstadt czy Jena. Szkoda tylko, że autorka nie sprawdziła, że nazwa Stambuł zaczęła funkcjonować dopiero od 1930 roku, wcześniej to wciąż był Konstantynopol. Ale myślę, że można przymknąć na to oko.
Z niecierpliwością czekam, aż uda mi się dostać czwarty tom.
Zdecydowanie najbardziej dynamiczna część jak do tej pory. Autorka wciąż trzyma poziom i to jej się bardzo chwali.
Miłym akcentem jest przeniesienie na pewien czas akcji do Gdańska, który co prawda był wtedy Wolnym Miastem, a Polski nie było na mapach, ale mimo wszystko przyjemnie się czyta o kawałku swojej historii.
W ogóle dobrym pomysłem było umiejscowienie akcji w...
Po kilkumiesięcznym pobycie w Chinach, ku swemu zadowoleniu, William Laurence wraca wraz z Temeraire'm do Anglii. Ale już na początku podróży natykają się na poważny kłopot, transportowiec nie wypłynie z portu, gdyż ma przeciwny wiatr. A do tego przychodzi rozkaz, by ruszać do Imperium Osmańskiego, by odebrać trzy jaja kupione przez Anglię. Po wielu dyskusjach Laurence i jego pierwszy oficer Granby postanawiają wyuszyć drogą ladową i mieć w tym celu za przewodnika niejakiego Tharkay'a (osobę o niejasnym statusie społecznym). Pełna niebezpieczeństw, trudów i komplikacji podróż kończy się na przedpolach Stambułu. Ale to wcale nie oznacza końca kłopotów. O nie... Ambasador angielski ginie w niewyjaśnionych okolicznościach, a wielka suma pieniędzy znika bez śladu. Do tego smok jak i jego załoga są jakoby uwięzieni w pałacu sułtana. W końcu decydując się na desperacki krok, kradną jaja z łaźni w haremie i uciekają do Austrii, a potem do Prus. Tu zastają przygotowania do kampanii wojennej i niezbyt miłą niespodziankę.
Czego można się spodziewać po smokach; że zjedzą jedyną białogłową z kosztowną biżuterią w okolicy? Że rano nie znajdziesz bydła na pastwisku, ale stosik kości? A czego spodziewasz się po smoku, któremu zabito towarzysza, który stanowił dla zwierzęcia cały świat; po smoku, który pała tak silną rządzą zemsty, że jest w stanie znieść haniebną uprząż i niegodną jego statusu społecznego walkę?
Lien, wcale nie zamierza rezygnować z zemsty. Pozwoliła się dosiąść samemu Napoleonowi Bonaparte i chce unieszczęsliwić, zabić i zniszczyć Temeraire'a.
W tej książce zdecydowanie więcej się dzieje, co jest dużym plusem.
Po kilkumiesięcznym pobycie w Chinach, ku swemu zadowoleniu, William Laurence wraca wraz z Temeraire'm do Anglii. Ale już na początku podróży natykają się na poważny kłopot, transportowiec nie wypłynie z portu, gdyż ma przeciwny wiatr. A do tego przychodzi rozkaz, by ruszać do Imperium Osmańskiego, by odebrać trzy jaja kupione przez Anglię. Po wielu dyskusjach Laurence i...
Książka trzyma poziom poprzednich części. Akcja znacznie przyśpiesza, czyta się ją z zapartym tchem. Jest w niej więcej bitew i przede wszystkim smoków :)
Książka trzyma poziom poprzednich części. Akcja znacznie przyśpiesza, czyta się ją z zapartym tchem. Jest w niej więcej bitew i przede wszystkim smoków :)
Kapitan Laurence wraz z Temerairem niespodziewanie dostają rozkaz natychmiastowego udania się do Stambułu w celu odebrania smoczych jaj. Dlaczego jednak ściągają ich z Chin, skoro dużo szybciej byłoby zlecić to któremuś ze smoków z Gibraltaru?
Ale jak rozkaz, to rozkaz, więc nasi bohaterowie przemierzają trasę z Chin do Turcji starym Jedwabnym Szlakiem, a ich przewodnikiem jest dość tajemniczy jegomość...
Czy ich misja zakończy się sukcesem? No i dlaczego nikt inny nie mógł jej wykonać?
Nadal bardzo dobra opowieść, chociaż moim zdaniem słabsza od poprzednich tomów.
Moja ocena 6,5 gwiazdki.
Kapitan Laurence wraz z Temerairem niespodziewanie dostają rozkaz natychmiastowego udania się do Stambułu w celu odebrania smoczych jaj. Dlaczego jednak ściągają ich z Chin, skoro dużo szybciej byłoby zlecić to któremuś ze smoków z Gibraltaru?
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAle jak rozkaz, to rozkaz, więc nasi bohaterowie przemierzają trasę z Chin do Turcji starym Jedwabnym Szlakiem, a ich przewodnikiem...
Nowy bohater który nam sie pojawia w pierwszej chwili wprowadzony jako nieco podejrzana jednostka, skradał moje serce z każdym tomem mocniej. Pisze ten opis po przeczytaniu kolejnych trzech części, więc już mogę inaczej ocenić. W trakcie czytania miałam wrażenie, że może jest po nic.. a okazuje się, że to kolejny kroczek do pięknej, zamkniętej, serii.
Nowy bohater który nam sie pojawia w pierwszej chwili wprowadzony jako nieco podejrzana jednostka, skradał moje serce z każdym tomem mocniej. Pisze ten opis po przeczytaniu kolejnych trzech części, więc już mogę inaczej ocenić. W trakcie czytania miałam wrażenie, że może jest po nic.. a okazuje się, że to kolejny kroczek do pięknej, zamkniętej, serii.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTym razem główni bohaterowie wędrują przez Chiny, Turcję, Austrię i Prusy. Zamieszanie w Stambule, bitwa pod Jeną czy oblężenie Gdańska to tylko niektóre wątki występujące w trzeciej części cyklu.
Tym razem główni bohaterowie wędrują przez Chiny, Turcję, Austrię i Prusy. Zamieszanie w Stambule, bitwa pod Jeną czy oblężenie Gdańska to tylko niektóre wątki występujące w trzeciej części cyklu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWojna Prochowa, jak tytuł zdradza, prowadzi nas ponownie w ramiona konfliktu zbrojnego. Poprzedzone na szczęście długim fragmentem podróży przez Azję, elementy wojenne wracają do nas wraz z przekroczeniem granic Europy. Czy to dobrze? Zapewne dla tych, których fascynowała historia wojen napoleońskich z pewnością, ale dla mnie, jako laika, zdecydowanie brakło ciekawych rozważań społeczno-filozoficznych z Nefrytowego Tronu.
Nie brakło oczywiście wspaniałej niewinności i prostoduszności Temeraire'a, jak i problemów Laurence'a, który niejednokrotnie musi kwestionować własny światopogląd, aby zaspokajać ciekawość swego towarzysza. Tematy te naturalnie zostały odepchnięte na nieco dalszy plan w obliczu ochrony smoczych jaj oraz walki z Francuzami, co wzbudza odrobinę żalu, kompensowanego na szczęście ciekawymi obrazkami z podzielonej rozbiorami Polski.
Smaczek "narodowy" dla polskiego czytelnika był bardzo miły, zwłaszcza w obliczu nadziei Laurence'a oraz jego załogi, że Napoleon nie przekroczy Wisły. Z wiedzą nawet płynącą z ukończonej edukacji szkolnej, ciekawie obserwuje się przemyślenia kogoś, kto nie należał ani do narodu polskiego, ani do żadnego z trzech zaborców.
Książki niezmiennie czyta się dobrze, opowieść płynie wartko, a inteligentne dialogi z Temeraire'em jedynie zyskują na wartości wraz z dojrzewaniem smoka, jak i jego opiekuna. Seria zdecydowanie podbiła moje serce i z radością sięgam po kolejne tomy :)
Wojna Prochowa, jak tytuł zdradza, prowadzi nas ponownie w ramiona konfliktu zbrojnego. Poprzedzone na szczęście długim fragmentem podróży przez Azję, elementy wojenne wracają do nas wraz z przekroczeniem granic Europy. Czy to dobrze? Zapewne dla tych, których fascynowała historia wojen napoleońskich z pewnością, ale dla mnie, jako laika, zdecydowanie brakło ciekawych...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo torzeci tom "Temeraire" autorstwa Naomi Novik to prawdziwa uczta dla miłośników przygód i smoków. Akcja książki rozpoczyna się w egzotycznych Chinach, przechodzi przez malowniczy Stambuł, a następnie prowadzi bohaterów przez różne zakątki Europy. Jednym z najprzyjemniejszych momentów było dla mnie odnalezienie wątku osadzonego w Polsce.
Największych z atutów tego tomu jest jego dynamiczność – akcja nie zwalnia tempa ani na chwilę. Naomi Novik umiejętnie rozszerza swoje uniwersum, ukazując wpływ smoków na politykę i kulturę różnych krajów. Fascynujące było czytanie o sytuacji smoków w różnych częściach świata i poznawanie ich unikalnych zwyczajów.
Temeraire, jak zwykle, dostarcza wielu przemyśleń i wyzwań dla swojego kapitana, Laurence'a. Ich relacja jest jednym z głównych filarów tej serii, a ich wzajemne zrozumienie i wsparcie są poruszające. Temeraire, mimo swojej młodości, wykazuje się niesamowitą mądrością i inteligencją, a Laurence zawsze wiernie stoi u jego boku, pomagając mu w trudnych momentach i chroniąc go przed niebezpieczeństwami.
Wojna powraca jako główny motyw, a bohaterowie zostają wrzuceni w sam środek konfliktów. Bitwy z udziałem smoków i awiatorów są pełne napięcia i emocji, nigdy nie nudzą i zawsze trzymają czytelnika w napięciu.
Nie mogę nie wspomnieć o tym, jak bardzo polubiłam duet Temeraire'a i Laurence'a. Ich relacja staje się coraz głębsza i bardziej złożona z każdym kolejnym tomem. Obserwowanie, jak Temeraire uczy się świata i formuje swoje poglądy, jest niezwykle satysfakcjonujące. Laurence, z kolei, nieustannie wspiera swojego smoka, starając się chronić go przed rozczarowaniami i ryzykiem.
rzeci tom "Temeraire" autorstwa Naomi Novik to prawdziwa uczta dla miłośników przygód i smoków. Akcja książki rozpoczyna się w egzotycznych Chinach, przechodzi przez malowniczy Stambuł, a następnie prowadzi bohaterów przez różne zakątki Europy. Jednym z najprzyjemniejszych momentów było dla mnie odnalezienie wątku osadzonego w Polsce.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNajwiększych z atutów tego tomu jest...
Książka, od której trudno się oderwać. Mimo że wątki podróży często mnie nudzą, tutaj było inaczej. Autorka świetnie pokazuje różnice kulturowe także przy podejściu do smoków i różnice samych smoków przy okazji. Polecam fanom serii, a także wielbicielom napisanych z rozmachem scen batalistycznych. Miłośnicy historii również powinni być zadowoleni, bo mimo że to wersja alternatywna, w ogólnym rozrachunku wynik jest ten sam.
Książka, od której trudno się oderwać. Mimo że wątki podróży często mnie nudzą, tutaj było inaczej. Autorka świetnie pokazuje różnice kulturowe także przy podejściu do smoków i różnice samych smoków przy okazji. Polecam fanom serii, a także wielbicielom napisanych z rozmachem scen batalistycznych. Miłośnicy historii również powinni być zadowoleni, bo mimo że to wersja...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJestem pod wrażeniem, jak dokładnie autorka korzysta z materiału źródłowego. Bitwy, które opisuje, przebiegają tak, jak w rzeczywistości, bohaterowie historyczni przeplatają się z fikcyjnymi, tworząc zgrabną całość.
Historia jest znacznie ciekawsza niż w poprzednich tomach. Tu w końcu widać zaangażowanie bohaterów w wojnę, o której do tej pory tylko gadali. W końcu są walki, w końcu jest napięcie. Temeraire i jego załoga przemierzają pół świata, wędrują przez pustynię, tkwią na dworze sułtana i na końcu lądują w Gdańsku. Jest świetnie.
Bohaterowie są tacy jak wcześniej. Smok jest piekielnie inteligentny i buntowniczy, Laurence sztywny, ale potrafiący umiejętnie nagiąć przepisy. Trochę lepiej poznajemy pozostałych członków załogi, choć na moje wciąż za mało. I zdecydowanie za mało było Roland.
Polecam. Na pewno zajrzę do kolejnych tomów, by poznać dalsze losy bohaterów, których zaczynam coraz bardziej lubić.
Jestem pod wrażeniem, jak dokładnie autorka korzysta z materiału źródłowego. Bitwy, które opisuje, przebiegają tak, jak w rzeczywistości, bohaterowie historyczni przeplatają się z fikcyjnymi, tworząc zgrabną całość.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistoria jest znacznie ciekawsza niż w poprzednich tomach. Tu w końcu widać zaangażowanie bohaterów w wojnę, o której do tej pory tylko gadali. W końcu są...
Trzeci tom "Temeraire" to była wielka przygoda. Zaczęła się w Chinach, zatrzymała na dłuższą chwilę w Stambule, a później akcja zmusiła bohaterów do podróży przez Europę. Akcja działa się nawet w moim rodzinnym mieście Gdańsku, co naprawdę mi się spodobało!😁
Wielkim plusem tego tomu było, że akcji było niezwykle dużo od początku do końca i że było w nim dużo podróży. Naomi Novik pokazała w ten sposób jeszcze większy kawałek tego świata opanowanego przez smoki, ich wpływu na ludzką politykę i kulturę. Ciekawie czytało się o różnych sytuacjach smoków w różnych krajach i lepiej poznawało ich zwyczaje.
Sam Temeraire jak zawsze dostarczył wiele tematów do rozważań i zmusił swojego kapitana do przemyślenia wielu kwestii. Jestem bardzo ciekawa, jak zostaną one rozwinięte w dalszych częściach.
No i wrócił znowu motyw wojny - a bohaterowie trafili w sam środek konfliktów! Nigdy nie znudzą mi się te bitwy z udziałem awiatorów na smokach 😁
Nie mogę nie poświęcić chwili na zachwyty nad tym duetem. Z każdym tomem kocham Temeraire coraz bardziej. Uwielbiam obserwować jak uczy się on świata i czytać o jego przemyśleniach. W takich chwilach łatwo zapomnieć, że choć to bardzo mądry i inteligentny smok, ma zaledwie dwa lata i wciąż kształtuje swoje poglądy. A jego kapitan, Laurence, zawsze wiernie przy nim trwa, wspiera go i próbuje mu pomóc w zrozumieniu tych zapędach, ale także robi wszystko by uchronić go przed rozczarowaniem czy niepotrzebnym ryzykiem.
Naprawdę miło wróciło mi się do tego świata. Choć to tylko 350 stron, akcji było tak dużo, że mam wrażenie, że to była zdecydowanie dłuższą powieść! Autorka naprawdę wie co robi 😁 Tyle stron, a ani chwili nudy, tylko wielka przygoda pełna licznych zmagań i walk!
Trzeci tom "Temeraire" to była wielka przygoda. Zaczęła się w Chinach, zatrzymała na dłuższą chwilę w Stambule, a później akcja zmusiła bohaterów do podróży przez Europę. Akcja działa się nawet w moim rodzinnym mieście Gdańsku, co naprawdę mi się spodobało!😁
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWielkim plusem tego tomu było, że akcji było niezwykle dużo od początku do końca i że było w nim dużo podróży. Naomi...
Po lekkim spadku jakości w II tomie, pani Novik wraca na właściwe tory. Autorka nie ma może najlżejszego pióra, ale ta część potrafi wciągnąć i na pewno nie można narzekać na brak akcji. W ostatniej części książki Iskierka kradnie całe show :)
Po lekkim spadku jakości w II tomie, pani Novik wraca na właściwe tory. Autorka nie ma może najlżejszego pióra, ale ta część potrafi wciągnąć i na pewno nie można narzekać na brak akcji. W ostatniej części książki Iskierka kradnie całe show :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSMOKI, smoki i jeszcze więcej smoków. Ja chyba jestem w raju.
SMOKI, smoki i jeszcze więcej smoków. Ja chyba jestem w raju.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPolecam !!!
Polecam !!!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toO smokach i to prawie współcześnie, w dodatku w Europie. Pomyślałam, że lektura jak dla mnie. Rozczarowanie przyszło szybko. Drętwy język, pisane ni to do młodzieży ni to do dorosłych, pomysły nawet ciekawe, ich wykorzystanie sztampowe. Ale przeczytałam z tego wszystkiego sięgnęłam po następne tomy. W sumie nie najgorzej poprowadzona opowieść. Da się przeczytać, ale na pewno do niej już nie wrócę
O smokach i to prawie współcześnie, w dodatku w Europie. Pomyślałam, że lektura jak dla mnie. Rozczarowanie przyszło szybko. Drętwy język, pisane ni to do młodzieży ni to do dorosłych, pomysły nawet ciekawe, ich wykorzystanie sztampowe. Ale przeczytałam z tego wszystkiego sięgnęłam po następne tomy. W sumie nie najgorzej poprowadzona opowieść. Da się przeczytać, ale na...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWreszcie, po ostatecznej (i wygranej) walce przez ostatnie miesiące z pracą magisterską, udało mi się wrócić do czytania czegokolwiek innego niż książki, o których napisałam pracę i źródła do nich.
Moja opieszałość w czytaniu "Wojny prochowej" nie wynika więc z tego, że książkami się nie podoba, lecz właśnie z natłoku innych, ważniejszych zajęć, bo kiedy tych jest za dużo, ciężko mi się zabrać za czytanie dla przyjemności.
Ale wreszcie się udało i skończyłam.
Ta część to wędrówka głównych bohaterów przez Eurazję z jednoczesną dalszą służbą ojczyźnie.
Muszę przyznać, że pierwsza połowa książki nie wypada szczególnie rewelacyjnie, nie wciąga tak głęboko jak poprzednie części, choć mimo to jest ciekawa. Akcja jednak nieco się ciągnie. Podziwiam jednak sposób, w jaki tę wielką podróż ukazano, bo to, w jaki sposób zmieniały się realia, klimat, ludzie, struktura społeczna i wszystko to, co czyni świat różnorodnym, oddano dość realistycznie. Inne aspekty, związane z samą akcją, przynudzały. Tam, gdzie spodziewałam się jakiejś intrygi, czegoś niejasnego, znajdywałam błahe rozwiązanie, a przeważnie po prostu... podejrzewanej intrygi brak.
Akcja na dobre rozkręca się dopiero w drugiej połowie, ale kiedy już się rozwinie, to ho-ho... Końcówka jest świetna! I dobrze, bo bałam się, że seria zrazi mnie do siebie i nie kupię kolejnej części. Ale nic bardziej mylnego. ;)
Wreszcie, po ostatecznej (i wygranej) walce przez ostatnie miesiące z pracą magisterską, udało mi się wrócić do czytania czegokolwiek innego niż książki, o których napisałam pracę i źródła do nich.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMoja opieszałość w czytaniu "Wojny prochowej" nie wynika więc z tego, że książkami się nie podoba, lecz właśnie z natłoku innych, ważniejszych zajęć, bo kiedy tych jest za dużo,...
Załatwiwszy sprawy w Chinach, ekipa wraca do domu - to w zasadzie cała fabuła trzeciego tomu serii. Przelecieli z przygodami pół świata, ale najciekawsze właściwie było to, jak historia z tomu drugiego wpłynie na tom czwarty. Poza tym dużo gadania o emancypacji smoków i taktyce wojennej. Mam nadzieję, że ciąg dalszy wynagrodzi ten przydługi wstęp do akcji właściwej.
Załatwiwszy sprawy w Chinach, ekipa wraca do domu - to w zasadzie cała fabuła trzeciego tomu serii. Przelecieli z przygodami pół świata, ale najciekawsze właściwie było to, jak historia z tomu drugiego wpłynie na tom czwarty. Poza tym dużo gadania o emancypacji smoków i taktyce wojennej. Mam nadzieję, że ciąg dalszy wynagrodzi ten przydługi wstęp do akcji właściwej.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo załatwieniu sprawy na chińskim dworze Lawrence otrzymuje kolejne zadanie- ma odebrać trzy smocze jaja które Wielka Brytania zakupiła od Turcji. Jednak pewne okoliczności (pożar na transportowcu który miał ich przewieźć drogą morską) zmuszają kapitana i jego załogę do wyruszenia przez ląd. Po drodze do Stambułu natrafiają na wiele przeszkód, spotykają nieoczekiwanych sprzymierzeńców. A u kresu wędrówki okazuje się, że doprowadzenie transakcji do końca nie jest takie proste: brytyjski ambasador nie żyje, a całe złoto, za które miały być kupione jaja, zniknęło.
Coraz bardziej przekonuję się do tej serii. Nie jest może jakaś wymagająca albo ambitna, ale przyjemnie się ją czyta. Mimo pewnych niedociągnięć widać, że autorka wie o czym chce pisać i wychodzi jej to coraz lepiej.
Recenzja:
http://tezapisanestrony.blogspot.com/2016/04/recenzja-20-wojna-prochowa.html
Po załatwieniu sprawy na chińskim dworze Lawrence otrzymuje kolejne zadanie- ma odebrać trzy smocze jaja które Wielka Brytania zakupiła od Turcji. Jednak pewne okoliczności (pożar na transportowcu który miał ich przewieźć drogą morską) zmuszają kapitana i jego załogę do wyruszenia przez ląd. Po drodze do Stambułu natrafiają na wiele przeszkód, spotykają nieoczekiwanych...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytadło gdy dorosły człowiek ma ochotę wyłączyć mózg. Gdy człowiek ma lat 12-14 lektura jest fascynująca. Pierwszy tom jest przyzwoity, drugi to tragiczny zjazd w dół a trzeci znów trochę lepszy. Zasadniczo fabuła jest banalna i prosta jak drut. Ot wędrujemy sobie i za każdym zakrętem jest jakaś przygoda bez większego związku z resztą. Meandrujemy sobie tak z każdej przygody wychodząc zwycięsko.
Autorka na każdej niemal stronie dowodzi, że nie zna się na niczym i ze szczególnym upodobaniem lekceważy logikę i zdrowy rozsądek. Bzdur wszelakich w tych książkach jest na kilogramy, od drobiazgów (grupa skradająca sie nocą pokojami haremu - bardzo im zależy na zachowaniu ciszy - otwiera drzwi kopniakami), przez rzeczy bardziej znaczące (nie da się chyba wymyślić durniejszego wykorzystania smoków przez armię od tego jaki wymyśliła autorka) po bardzo istotne (ładujemy smoki do naszego świata niczego nie zmieniając w mentalności, strukturach społecznych czy ekonomii). Autorka chwali się całą kompanią beta czytelników - musiała wybrać osobników wysoko niekompetentnych bo pożytek z nich żaden.
Z jakiegoś powodu pierwsza część dostała nominację do Hugo i Campbella. Z jakiego, nie mam pojęcia. Ale głupi ci Amerykanie.
Tłumacz trochę partoli ale nie dramatycznie, da się przełknąć.
Można polecić tę serię tylko na plażę, gdy człowiek wraca pociągiem zmęczony z delegacji lub gdy z szalejącymi dzieciakami w przedziale jedzie na wakacje.
Czytadło gdy dorosły człowiek ma ochotę wyłączyć mózg. Gdy człowiek ma lat 12-14 lektura jest fascynująca. Pierwszy tom jest przyzwoity, drugi to tragiczny zjazd w dół a trzeci znów trochę lepszy. Zasadniczo fabuła jest banalna i prosta jak drut. Ot wędrujemy sobie i za każdym zakrętem jest jakaś przygoda bez większego związku z resztą. Meandrujemy sobie tak z każdej...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTym razem Temeraire i jego załoga przemierzają całą Azję i Europę żeby wrócić do Anglii na czas- zanim wyklują się smocze jaja. Mamy więc sporo przygód, walki i intryg. Napoleon dociera do Polski więc dla kogoś kto lubi historię mogą znaleźć się w książce smaczki w postaci bitew na terenie Prus i Polski, które jak autorka twierdzi są odtworzone na podstawie książek opisujących tamte wydarzenia. Bardzo dobrze się czyta choć trochę straciła rozpęd z pierwszej części.
Tym razem Temeraire i jego załoga przemierzają całą Azję i Europę żeby wrócić do Anglii na czas- zanim wyklują się smocze jaja. Mamy więc sporo przygód, walki i intryg. Napoleon dociera do Polski więc dla kogoś kto lubi historię mogą znaleźć się w książce smaczki w postaci bitew na terenie Prus i Polski, które jak autorka twierdzi są odtworzone na podstawie książek...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toChyba ciut słabsza od poprzednich dwóch, Mimo to miło się spędza przy niej czas, a i do zastanowienia daje kilka powodów.
Chyba ciut słabsza od poprzednich dwóch, Mimo to miło się spędza przy niej czas, a i do zastanowienia daje kilka powodów.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW końcu przebrnąłem przez kolejny tom smoczej sagi. Ufff... Nie jest to jednak negatywne westchnienie. Z przyjemnością wróciłem do przygód Laurence'a i jego wspaniałego smoka (ciągle nie mogę się przyzwyczaić, że jest on czarny - mój umysł zdaje się akceptować tylko czerwoną łuskę). Odjąłem gwiazdki tylko za chwilowe rozkojarzenia, w które wprawia mnie natłok informacji zawarty w książce. Czasem wracając do czytania po dwóch-trzech dniach nie pamiętam wszystkich nazwisk pruskich generałów i mam wrażenie, że coś pominąłem. Mimo to polecam. Książka warta uwagi ;)
W końcu przebrnąłem przez kolejny tom smoczej sagi. Ufff... Nie jest to jednak negatywne westchnienie. Z przyjemnością wróciłem do przygód Laurence'a i jego wspaniałego smoka (ciągle nie mogę się przyzwyczaić, że jest on czarny - mój umysł zdaje się akceptować tylko czerwoną łuskę). Odjąłem gwiazdki tylko za chwilowe rozkojarzenia, w które wprawia mnie natłok informacji...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKiedyś wydawała mi się nudna, teraz jednak uważam, że jest to jedna z ciekawszych części. Pojawia się w niej kilka interesujących postaci jak choćby Tharkay i Iskierka która okazuje się być bardzo przebojowym smokiem.
Jest jednak jeden minus w książce brakuje mapy, Temeraire z załogą w tej części cały czas się gdzieś przemieszczają i niestety bez pomocy mapy nie umiem sobie tego wyobrazić. :/ Tak samo brakuje mi dokładnego opisu wyglądu załogi kto jest od czego, i ile tan naprawdę jest osób w załodze niektóre nazwiska przewijają się przez książkę i się ich kojarzy, ale niektórzy mam wrażenie pojawiają się tylko po to aby umrzeć i wtedy poznaje jakieś nowe nazwisko.
Kiedyś wydawała mi się nudna, teraz jednak uważam, że jest to jedna z ciekawszych części. Pojawia się w niej kilka interesujących postaci jak choćby Tharkay i Iskierka która okazuje się być bardzo przebojowym smokiem.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest jednak jeden minus w książce brakuje mapy, Temeraire z załogą w tej części cały czas się gdzieś przemieszczają i niestety bez pomocy mapy nie umiem...
Tak bardzo tendencja spadkowa...
W porównaniu do poprzednich tomów? Słaba.
Tak bardzo tendencja spadkowa...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW porównaniu do poprzednich tomów? Słaba.
Ciąg dalszy przygód.
To co mnie tylko nurtuje to opinia zaczytana gdzieś przypadkiem, że każdy kolejny tom to odgrzewany kotlet ...
Na razie ten kotlet jeszcze mi smakuje ( może dlatego, że dopiero trzeci tom :P).
Ciąg dalszy przygód.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo co mnie tylko nurtuje to opinia zaczytana gdzieś przypadkiem, że każdy kolejny tom to odgrzewany kotlet ...
Na razie ten kotlet jeszcze mi smakuje ( może dlatego, że dopiero trzeci tom :P).
Znów podróżowanie, tym razem spowrotem, z planowym zahaczeniem o Stambuł coby odebrać zakupione przez Anglie jaja smocze...
Znużyło mnie na tyle kolejne podróżowanie, że w międzyczasie przeczytałam kilka książek i wracałam.
Na szczęście, po pewnym czasie fabuła się rozkręciła. Niesforne, górskie, dzikie smoki ubogacają życie podróżników po drodze. Odbiór jaj nie jest taki łatwy, ponoć nikt nie zapłacił, ambasada nie istnieje, i bohaterowie wpadają w sieć intryg.
Ciągle coś się dzieje niemal. Później i jest i opis batalii wojennych i opisy ucieczek.
Mroczna przeciwniczka o jasnej skórze smoczyca Lien coraz skuteczniej działa po stronie przeciwników. Ma za cel zniszczyć wszystko co ważne dla Temeraire.
Pojawienie się młodej, charakternej Iskierki dodaje sporej dawki humoru.
Byłam przekonana, że to ostatni tom i pomyślałam sobie, że to nie dokończone i z lekka smętne. Skoro już wiem ,że to nie koniec poczekam co będzie w dalszym tomie.
Znów podróżowanie, tym razem spowrotem, z planowym zahaczeniem o Stambuł coby odebrać zakupione przez Anglie jaja smocze...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZnużyło mnie na tyle kolejne podróżowanie, że w międzyczasie przeczytałam kilka książek i wracałam.
Na szczęście, po pewnym czasie fabuła się rozkręciła. Niesforne, górskie, dzikie smoki ubogacają życie podróżników po drodze. Odbiór jaj nie jest taki...
Z lekką rezygnacją po Nefrytowym tronie zasiadłem do III cz. przygód Niebiańskiego smoka i jego kapitana, jednak jak się szybko okazało moje nastawienie było zupełnie niepotrzebne. Po słabej II częsci następny tom był o wiele bardziej żywiołowy i z przyjemną lekkością go pochłonąłem. Akcja jest bardziej dynamiczna, autorka kieruje bohaterów przez dzikie pustynie Wschodu aż do Turcji. Wprowadza również nowego bohatera, który swoim brutalnym charakterem intryguję i kontrastuje z mdłym, dystyngowanym Laurencem. Pominięte zostały rownież "gorące" relacje smok-człowiek, a w zamian za to dostajemy szerszy opis smoków i ich zachowań, a także obszerne i kunsztowne relacje z pola bitew. O wiele bardziej polecam niż tom II, jednak trzeba go przebrnąć żeby dojść aż tu.
Z lekką rezygnacją po Nefrytowym tronie zasiadłem do III cz. przygód Niebiańskiego smoka i jego kapitana, jednak jak się szybko okazało moje nastawienie było zupełnie niepotrzebne. Po słabej II częsci następny tom był o wiele bardziej żywiołowy i z przyjemną lekkością go pochłonąłem. Akcja jest bardziej dynamiczna, autorka kieruje bohaterów przez dzikie pustynie Wschodu aż...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZdecydowanie najbardziej dynamiczna część jak do tej pory. Autorka wciąż trzyma poziom i to jej się bardzo chwali.
Miłym akcentem jest przeniesienie na pewien czas akcji do Gdańska, który co prawda był wtedy Wolnym Miastem, a Polski nie było na mapach, ale mimo wszystko przyjemnie się czyta o kawałku swojej historii.
W ogóle dobrym pomysłem było umiejscowienie akcji w trakcie wojen napoleońskich, co pomaga czytelnikowi zapoznać się trochę z historią, mimo że przedstawioną w formie fantasy. Jestem pewna, że w ten sposób łatwiej nam wszystkim zapamiętać, że kiedyś o losach Europy decydowały takie bitwy jak Austerlitz, Auerstadt czy Jena. Szkoda tylko, że autorka nie sprawdziła, że nazwa Stambuł zaczęła funkcjonować dopiero od 1930 roku, wcześniej to wciąż był Konstantynopol. Ale myślę, że można przymknąć na to oko.
Z niecierpliwością czekam, aż uda mi się dostać czwarty tom.
Zdecydowanie najbardziej dynamiczna część jak do tej pory. Autorka wciąż trzyma poziom i to jej się bardzo chwali.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMiłym akcentem jest przeniesienie na pewien czas akcji do Gdańska, który co prawda był wtedy Wolnym Miastem, a Polski nie było na mapach, ale mimo wszystko przyjemnie się czyta o kawałku swojej historii.
W ogóle dobrym pomysłem było umiejscowienie akcji w...
Po kilkumiesięcznym pobycie w Chinach, ku swemu zadowoleniu, William Laurence wraca wraz z Temeraire'm do Anglii. Ale już na początku podróży natykają się na poważny kłopot, transportowiec nie wypłynie z portu, gdyż ma przeciwny wiatr. A do tego przychodzi rozkaz, by ruszać do Imperium Osmańskiego, by odebrać trzy jaja kupione przez Anglię. Po wielu dyskusjach Laurence i jego pierwszy oficer Granby postanawiają wyuszyć drogą ladową i mieć w tym celu za przewodnika niejakiego Tharkay'a (osobę o niejasnym statusie społecznym). Pełna niebezpieczeństw, trudów i komplikacji podróż kończy się na przedpolach Stambułu. Ale to wcale nie oznacza końca kłopotów. O nie... Ambasador angielski ginie w niewyjaśnionych okolicznościach, a wielka suma pieniędzy znika bez śladu. Do tego smok jak i jego załoga są jakoby uwięzieni w pałacu sułtana. W końcu decydując się na desperacki krok, kradną jaja z łaźni w haremie i uciekają do Austrii, a potem do Prus. Tu zastają przygotowania do kampanii wojennej i niezbyt miłą niespodziankę.
Czego można się spodziewać po smokach; że zjedzą jedyną białogłową z kosztowną biżuterią w okolicy? Że rano nie znajdziesz bydła na pastwisku, ale stosik kości? A czego spodziewasz się po smoku, któremu zabito towarzysza, który stanowił dla zwierzęcia cały świat; po smoku, który pała tak silną rządzą zemsty, że jest w stanie znieść haniebną uprząż i niegodną jego statusu społecznego walkę?
Lien, wcale nie zamierza rezygnować z zemsty. Pozwoliła się dosiąść samemu Napoleonowi Bonaparte i chce unieszczęsliwić, zabić i zniszczyć Temeraire'a.
W tej książce zdecydowanie więcej się dzieje, co jest dużym plusem.
Po kilkumiesięcznym pobycie w Chinach, ku swemu zadowoleniu, William Laurence wraca wraz z Temeraire'm do Anglii. Ale już na początku podróży natykają się na poważny kłopot, transportowiec nie wypłynie z portu, gdyż ma przeciwny wiatr. A do tego przychodzi rozkaz, by ruszać do Imperium Osmańskiego, by odebrać trzy jaja kupione przez Anglię. Po wielu dyskusjach Laurence i...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak na razie to trzeci tom z serii ,,Temeraire" który czytałam. I na razie najlepszy. Dużo się w nim dzieje, zdecydowanie polecam.
Jak na razie to trzeci tom z serii ,,Temeraire" który czytałam. I na razie najlepszy. Dużo się w nim dzieje, zdecydowanie polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka trzyma poziom poprzednich części. Akcja znacznie przyśpiesza, czyta się ją z zapartym tchem. Jest w niej więcej bitew i przede wszystkim smoków :)
Książka trzyma poziom poprzednich części. Akcja znacznie przyśpiesza, czyta się ją z zapartym tchem. Jest w niej więcej bitew i przede wszystkim smoków :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to