To nie jest biografia królowej Wiktorii ani monografia jej panowania, a jednak autorka niezwykle umiejętnie, bez dłużyzn i wdawania się w zaciemniające obraz szczegóły, zgrabnie przemyca do narracji elementy obu. Tematem tej książki nie jest nawet sama królowa Wiktoria - raczej to, jak władczyni jest postrzegana dzisiaj, jak była postrzegana przez dziesięciolecia od swojej śmierci, a przede wszystkim - przez jaki pryzmat.
Kolejne rozdziały przedstawiają zatem Wiktorię widzianą oczami "wielkich Wiktorian", przede wszystkim zwolenników i przeciwników imperializmu i kolonializmu; Wiktorię jako romantyczną dziewczynę namiętnie zakochaną w Albercie i sposób, w jaki przez kolejne lata jej panowania w zasadzie niepostrzeżenie umacniało się to, co dziś nazywamy wiktoriańską obyczajowością, Wiktorię krytykowaną za przesadną żałobę i atakowaną jako symbol represyjności swojej epoki, wreszcie Wiktorię jako archetyp kultury całego stulecia. Kultury, oczywiście, ujednoliconej, pozbawionej kontrastów, przykrojonej do pewnych oczekiwań.
Dorota Babilas analizując obrazy, filmy, książki wyjaśnia, jak konstruowany był wizerunek Wiktorii za jej życia, a jak zmieniał się po śmierci i co w zasadzie recepcja postaci królowej mówi o kulturze, jaką reprezentowali autorzy poświęconych jej dzieł. I, trzeba przyznać, jest to analiza brawurowa. Blisko czterysta stron, taki ogrom materiału i narracja, przy której nie sposób się nudzić? Narracja, która była w stanie udźwignąć omówienia filmów i nie zanudzić czytelnika na śmierć?
Rewelacja.
To nie jest biografia królowej Wiktorii ani monografia jej panowania, a jednak autorka niezwykle umiejętnie, bez dłużyzn i wdawania się w zaciemniające obraz szczegóły, zgrabnie przemyca do narracji elementy obu. Tematem tej książki nie jest nawet sama królowa Wiktoria - raczej to, jak władczyni jest postrzegana dzisiaj, jak była postrzegana przez dziesięciolecia od swojej...
http://slowemmalowane.blogspot.com/2012/12/dorota-babilas-wiktoria-znaczy.html
http://slowemmalowane.blogspot.com/2012/12/dorota-babilas-wiktoria-znaczy.html
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo nie jest biografia królowej Wiktorii ani monografia jej panowania, a jednak autorka niezwykle umiejętnie, bez dłużyzn i wdawania się w zaciemniające obraz szczegóły, zgrabnie przemyca do narracji elementy obu. Tematem tej książki nie jest nawet sama królowa Wiktoria - raczej to, jak władczyni jest postrzegana dzisiaj, jak była postrzegana przez dziesięciolecia od swojej śmierci, a przede wszystkim - przez jaki pryzmat.
Kolejne rozdziały przedstawiają zatem Wiktorię widzianą oczami "wielkich Wiktorian", przede wszystkim zwolenników i przeciwników imperializmu i kolonializmu; Wiktorię jako romantyczną dziewczynę namiętnie zakochaną w Albercie i sposób, w jaki przez kolejne lata jej panowania w zasadzie niepostrzeżenie umacniało się to, co dziś nazywamy wiktoriańską obyczajowością, Wiktorię krytykowaną za przesadną żałobę i atakowaną jako symbol represyjności swojej epoki, wreszcie Wiktorię jako archetyp kultury całego stulecia. Kultury, oczywiście, ujednoliconej, pozbawionej kontrastów, przykrojonej do pewnych oczekiwań.
Dorota Babilas analizując obrazy, filmy, książki wyjaśnia, jak konstruowany był wizerunek Wiktorii za jej życia, a jak zmieniał się po śmierci i co w zasadzie recepcja postaci królowej mówi o kulturze, jaką reprezentowali autorzy poświęconych jej dzieł. I, trzeba przyznać, jest to analiza brawurowa. Blisko czterysta stron, taki ogrom materiału i narracja, przy której nie sposób się nudzić? Narracja, która była w stanie udźwignąć omówienia filmów i nie zanudzić czytelnika na śmierć?
Rewelacja.
To nie jest biografia królowej Wiktorii ani monografia jej panowania, a jednak autorka niezwykle umiejętnie, bez dłużyzn i wdawania się w zaciemniające obraz szczegóły, zgrabnie przemyca do narracji elementy obu. Tematem tej książki nie jest nawet sama królowa Wiktoria - raczej to, jak władczyni jest postrzegana dzisiaj, jak była postrzegana przez dziesięciolecia od swojej...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to