rozwiń zwiń
Wróć na stronę książki

Oceny książki Rodzina Tótów. Gloria

Średnia ocen
6,9 / 10
32 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


avatar
465
7

Na półkach:

Pierwsze opowiadanie dość ciekawe, choć mogło by być trochę dłuższe. natomiast drugie opowiadanie mocno rozczarowujące - nie byłem w stanie się kompletnie wdrożyć, wczuć i po pierwszych 40 stronach czekałem już z utęsknieniem na koniec.

Pierwsze opowiadanie dość ciekawe, choć mogło by być trochę dłuższe. natomiast drugie opowiadanie mocno rozczarowujące - nie byłem w stanie się kompletnie wdrożyć, wczuć i po pierwszych 40 stronach czekałem już z utęsknieniem na koniec.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1513
1488

Na półkach:

Świetna to komedia pomyłek, choć czarna a nawet tragikomiczna. Ale to i poważna rozprawka o niemożności porozumienia się ludzi o odmiennych sytuacjach życiowych, doświadczeniach i pozycji społecznej.

Major, goszczący na urlopie w domu podkomendnego (podczas gdy on.….), jest ewidentnie zaburzony, zapewne z racji swego udziału we froncie wschodnim – zresztą jako taki nie może być niewinny. Przypomnijmy: 2. Armia Węgierska brała udział w hitlerowskim Drang nach Osten i została rozbita w 1943 r. w zakolu Donu – straty: 100 tys. ludzi. Inne oddziały przez kilka miesięcy 1944-45 w braterskim przymierzu broni z Panami Niemcami bohatersko broniły przed hordami ze Wschodu Budapesztu, co uczyniło z niego kupę gruzu.

„Zaglądał na przykład podejrzliwie do wylotów rur ściekowych, przez które przed domami przepływała woda w rowach. Uwagę jego zaprzątnął kawałek sznurka, który się wił na betonie, a jego koniec ginął w przydrożnych zielskach. Ominął go ostrożnie i przykazał Tótom: - ostrożnie! Nie nastąpcie na to!

„- Kochana Pani Marisko, gdyby się zjawiła stara kobieta przebrana za popa i chciałaby wymienić plaster miodu na sól, to każcie ją na miejscu zastrzelić”.

„Śniło mi się, że partyzanci mnie porwali. Czułem, że mnie przepuszczają przez maszynkę i czułem, że trzeszczę w ich zębach”.

Major ma też kłopoty z komunikacją międzyludzką, na czym szczególnie cierpi gospodarz domu. Oficer źle bowiem rozumie słyszane słowa albo raczej źle słyszy po wybuchach na froncie.

Gdy np. poczciwy, terroryzowany przezeń gospodarz mówi: „miał pan major ochotę…”, tenże słyszy: „małpa major”.

„Zapadła cisza. Taka cisza, której nie sposób opisać. Taka cisza może panować tylko w grobie, w którym pochowany jest głuchoniemy. Nikt nie śmiał się odezwać, wiedząc że pogorszyłby tylko już i tak napiętą sytuację”.

Nie wolno też przy majorze spać – to kolejne patologiczne przyzwyczajenie frontowe. Dlatego cała rodzina udaje się na spoczynek dopiero gdy świta – z tym, że major cały boży dzień przesypia, jako jedyny oczywiście… .

Rodzina na wiele się godzi i wiele wytrzymuje, ale gospodarz hoduje w sobie gen sprzeciwu. Zakończenie zaskakuje, ale na pewno nie dziwi,

Inne cytaty:

Mówił zawsze to, co powiedziałby każdy, tyle że o sekundę wcześniej.

Natura zaszczepia dzieciom kolec ironii w stosunku do rodziców.

Milczenia nie można źle zrozumieć ani opacznie sobie wytłumaczyć. Są takie chwile (godziny, lata, epoki), kiedy tajemnica długiego życia jest milczenie.

Jest wojna i wszyscy żyjemy w strachu. A przecież walki toczą się bardzo daleko stąd, gazety dzień w dzień piszą o zwycięstwach naszych oddziałów, a mimo to czegoś się boimy.

PS Druga nowelka - do pominięcia.

Świetna to komedia pomyłek, choć czarna a nawet tragikomiczna. Ale to i poważna rozprawka o niemożności porozumienia się ludzi o odmiennych sytuacjach życiowych, doświadczeniach i pozycji społecznej.

Major, goszczący na urlopie w domu podkomendnego (podczas gdy on.….), jest ewidentnie zaburzony, zapewne z racji swego udziału we froncie wschodnim – zresztą jako taki nie...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
152
24

Na półkach:

"Rodzina Tótów" – fajna, taka trochę mrożkowa, sympatycznie absurdalna w wielu kwestiach.
"Gloria" – chyba nie przemawia do mnie konsekwencja wydarzeń, takie to trochę prowadzące donikąd.

"Rodzina Tótów" – fajna, taka trochę mrożkowa, sympatycznie absurdalna w wielu kwestiach.
"Gloria" – chyba nie przemawia do mnie konsekwencja wydarzeń, takie to trochę prowadzące donikąd.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to