One-Punch Man tom 20 - Ruszamy!

Okładka książki One-Punch Man tom 20 - Ruszamy!
Yusuke MurataONE Wydawnictwo: J.P. Fantastica Cykl: One-Punch Man (tom 20) komiksy
200 str. 3 godz. 20 min.
Kategoria:
komiksy
Format:
papier
Cykl:
One-Punch Man (tom 20)
Data wydania:
2021-04-30
Data 1. wyd. pol.:
2021-04-30
Liczba stron:
200
Czas czytania
3 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788374717205
Tłumacz:
Paweł Dybała
Średnia ocen

                8,1 8,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup One-Punch Man tom 20 - Ruszamy! w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki One-Punch Man tom 20 - Ruszamy!

Średnia ocen
8,1 / 10
43 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
1822
968

Na półkach: , ,

Słodka Maska naprawdę jest dupkiem i hipokrytą, mam nadzieję, że w najbliższej przyszłości za to zapłaci. No, tylko kilka tomów czekałam, aż zabiorą się za uwalnianie zakładnika, no i ruszyli. Umiejętności grupy pomocniczej są... no., bardzo... oryginalne.

Słodka Maska naprawdę jest dupkiem i hipokrytą, mam nadzieję, że w najbliższej przyszłości za to zapłaci. No, tylko kilka tomów czekałam, aż zabiorą się za uwalnianie zakładnika, no i ruszyli. Umiejętności grupy pomocniczej są... no., bardzo... oryginalne.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

82 użytkowników ma tytuł One-Punch Man tom 20 - Ruszamy! na półkach głównych
  • 68
  • 14
51 użytkowników ma tytuł One-Punch Man tom 20 - Ruszamy! na półkach dodatkowych
  • 17
  • 17
  • 4
  • 4
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2

Tagi i tematy do książki One-Punch Man tom 20 - Ruszamy!

Inne książki autora

Okładka książki One-Punch Man - 28 Yusuke Murata, ONE
Ocena 7,8
One-Punch Man - 28 Yusuke Murata, ONE
Okładka książki One-Punch Man tom 26 - Niepojęte Yusuke Murata, ONE
Ocena 7,7
One-Punch Man tom 26 - Niepojęte Yusuke Murata, ONE
Okładka książki One-Punch Man tom 25 - Motorycerz Yusuke Murata, ONE
Ocena 7,8
One-Punch Man tom 25 - Motorycerz Yusuke Murata, ONE
Okładka książki One-Punch Man tom 24 - Ofiara Yusuke Murata, ONE
Ocena 7,8
One-Punch Man tom 24 - Ofiara Yusuke Murata, ONE
Okładka książki One-Punch Man tom 23 - Autentyczność Yusuke Murata, ONE
Ocena 8,0
One-Punch Man tom 23 - Autentyczność Yusuke Murata, ONE

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Dragon Ball: Odrodzony jako Yamcha Akira Toriyama
Dragon Ball: Odrodzony jako Yamcha
Akira Toriyama dragongarow LEE
Główny bohater jest wielkim fanem Dragon Balla. Pewnego dnia dość pechowo spada ze schodów i… budzi się w świecie swojej ulubionej mangi. (Nie)stety odradza się jako Yamcha. Musi zrobić wszystko, żeby skończyć lepiej, niż zostało to przedstawione w oryginalnej historii. 🐉 Yamcha to synonim porażki. Definicja pecha. Przykład złośliwości losu. Postać-mem. Tutaj jednak dostaje szansę i właśnie dzięki temu powstało takie „co by było, gdyby…”. I wyszło fajnie. 🐉 Krótka historia, pełna żartów i świetnych, typowo dragonballowych rysunków - przedstawia historię, która jest ciekawą odskocznią od oryginalnej fabuły. Yamcha… a właściwie to nie dosłownie on, ma tę możliwość, że może kierować własnym losem, znając przyszłe wydarzenia. Kusząca perspektywa. Jednak tu nie o same walki chodzi. Najważniejsza jest Bulma i fakt, że trzeba przeszkodzić jej w spotkaniu z Vegetą. 🐉 Główny bohater podróżuje po lokacjach znanych z oryginalnej mangi. Wyprzedza wszystkie wydarzenia, by finalnie… i tak mu się nie udało. Taki przerywnik w historii Smoczych Kul to jedna z najfajniejszych rzeczy. Kilka zwrotów akcji, odnośniki do gier, przedziwne zrządzenia losu i karykaturalna fuzja dwóch słabych wojowników sprawiły, że naprawdę chciałbym więcej takich historii, bo: a) spojrzałem łagodniej na postać Yamchy i zrozumiałem, w jak beznadziejnym położeniu musiał się znaleźć, niezależnie ile pracy włożyłby w trening; b) zapomniałem o pierwszych pięciu odcinkach anime DBS; c) seria z innymi postaciami „Odrodzony jako…” mogłaby być mega ciekawym pomysłem; d) fuzja na końcu mangi to najlepsza rzecz w świecie Smoczych Kul! ig: multiverse_hunter
Multiverse_Hunter - awatar Multiverse_Hunter
ocenił na 8 4 miesiące temu
Dragon Ball Super #12: Prawda o Merusie Akira Toriyama
Dragon Ball Super #12: Prawda o Merusie
Akira Toriyama Toyotarou
Ten tom ma w sobie coś, co w Dragon Ball Super lubię najbardziej, kiedy seria przestaje udawać, że wszystko da się rozwiązać głośniejszą aurą, a zaczyna układać napięcie na kilku torach naraz, walka na Ziemi, trening w innym miejscu, kosmiczne zasady w tle, dzięki czemu tempo nie jest monotonne, a ja czuję, że strony mają rytm, który coś waży. Okładka od razu zdradza, że coś się odsłoni, Vegeta w stroju z Yardrat i Goku z Merusem w Komnacie Ducha i Czasu to sygnał podany wprost, tytuł też nie próbuje udawać tajemnicy, więc nie liczyłem na szok, raczej na to, że wyjaśnienie będzie ciekawsze niż najbardziej oczywista odpowiedź, i pod tym względem dostaję rzecz zrobioną sprawnie, bo informacje nie zatrzymują akcji, tylko pojawiają się jak przerwy na oddech w dobrym montażu. Największą świeżością jest dla mnie Seven-Three, bo jego umiejętność nie polega na żadnym „powielaniu” czy robieniu kopii, tylko na brutalnie prostym przejęciu pakietu, dotyka karku i nagle zna wszystkie techniki przeciwnika, a do tego dostaje jego poziom mocy, co natychmiast zmienia mi sposób czytania walki, bo każda wymiana przestaje być tylko próbą przebicia, a staje się ryzykiem ujawnienia własnego arsenału. To jest genialne narzędzie do scen, bo zmusza bohaterów do ostrożności i planu, rysownik może grać napięciem w małych gestach, w ustawieniu ciała, w unikach, w przerwaniu kontaktu, i faktycznie czytelność ruchu w tych sekwencjach jest bardzo dobra, przejścia między ujęciami trzymają oś, a kadry często pokazują, dlaczego ktoś nie idzie „na wymianę”, tylko szuka kąta i dystansu. Jednocześnie mam tu największy zgrzyt tomu, bo przejmowanie nie tylko technik, ale i mocy na tym samym poziomie, po jednym dotknięciu, jest dla mnie narracyjnie zbyt potężne, bo zaczynam w głowie układać proste konsekwencje, wystarczy kilku takich żołnierzy i cały system stawki robi się kruchy, bo eskalacja przestaje zależeć od drogi postaci, a zaczyna od przypadkowego kontaktu skóry, i wtedy nawet świetnie poprowadzona scena zaczyna mi się niebezpiecznie „matematyzować”. Paradoksalnie właśnie dzięki temu walka Gohana i Piccolo z Seven-Three wypada tak dobrze, bo ten duet ma naturalną chemię i różne tempo, Piccolo czyta sytuację chłodno, Gohan reaguje bardziej impulsywnie, więc w scenach jest kontrast, który da się narysować bez gadania, a sam pojedynek należy do najlepszych w całej serii Super, nie przez liczbę efektów, tylko przez klarowność ruchu i poczucie, że każdy błąd ma natychmiastową cenę. Trening Goku z Merusem działa dla mnie jako lekka odskocznia od Ziemi, bo zmienia temperaturę, mniej hałasu, więcej korekty i techniki, a spotkanie Whisa z Wielkim Kapłanem daje wreszcie twarde ramy pod to, kim Merus jest i jakie są ograniczenia wyższych bytów, co jest potrzebne, bo bez tych zasad całość wisiałaby na deklaracjach. Bardzo mocno trafia do mnie też pokazanie sił Ziemi i Galaktycznego Patrolu przeciw armii Moro, bo nagle czuję skalę konfliktu bez dokładania kolejnej formy, widzę tłum, logistykę, strach i improwizację, a to buduje stawkę prościej i uczciwiej niż kolejne rozbłyski. Dodatkowa manga o Freezerze jest świetnie wstawiona, bo ma energię i przypomina o jego chłodnym sposobie myślenia, tylko że trudno mi uwierzyć, by tak łatwo porzucił ambicję podboju wyłącznie dlatego, że pojawiło się większe zagrożenie, bo Freezer w mojej głowie raczej szuka zysku w chaosie, niż się cofa. Po zamknięciu tomu zostaje mi satysfakcja z tego, jak dobrze zagrano strukturą, równoległymi wątkami i scenami walki, zwłaszcza z Gohanem i Piccolo, oraz niepokój o to, czy mechanika „dotyk i mam twoją moc” nie będzie dalej podcinała wiarygodności skali, jeśli seria nie trzyma jej na krótkiej smyczy. Ten tom jest najlepszy wtedy, gdy napięcie wynika z tego, że siłę można stracić jednym kontaktem.
Bob - awatar Bob
ocenił na 7 1 rok temu
Vigilante - My Hero Academia Illegals #1 Court Betten
Vigilante - My Hero Academia Illegals #1
Court Betten Kōhei Horikoshi Furuhashi Hideyuki
POPKulturowy Kociołek: Sięgając po Vigilante: My Hero Academia Illegals tomy 1-3 zagłębiamy się w świecie, w którym 80% populacji ma unikalne zdolności, a wielu młodych ludzi marzy, aby zostać superbohaterami. Nie każdemu jest jednak pisany taki los, chociaż za wszelką cenę chcą oni pomagać innym. Do tego grona zalicza się dziewiętnastoletni Koichi, którego moc jest zbyt słaba, aby został on profesjonalnym herosem. Pozostają mu więc dobre i proste uczynki, dzięki którym jego sąsiedztwo staje się lepsze. Wiele w jego życiu zmienia się w momencie, kiedy napotyka on na swojej drodze Kazuho Haneyame (Pop Step) introwertyczną licealistkę, która działa jako zamaskowany idol oraz Knuckle Dustera, podstarzałego twardziela, który za wszelką cenę chce walczyć z przestępczością, chociaż nie jest do tego predestynowany. Tak o to trzy osoby o przeciętnych mocach zaczynają ze sobą współpracować, wzajemnie uzupełniając swoje braki. Rzucają oni wyzwanie niesprawiedliwości i pewnym panującym w ich świecie zasadom. Głównym celem grupy jest jednak odkrycie, kto stoi za narkotykiem Trigger, coraz popularniejszym środkiem odurzającym wzmacniającym naturalne moce, powodującym utratę kontroli nad swoimi zdolnościami w momencie przedawkowania, co prowadzi do wielu tragedii. Pierwsze trzy tomy serii to przede wszystkim ciekawe wprowadzenie ukazujące czytelnikowi zarówno nowych bohaterów, jak i cały otaczający ich świat. Uniwersum, które z jednej strony powinno być dobrze znane każdemu wielkiemu fanowi MHA z drugiej odkrywające przed nim swoje nowe sekrety. Akcja mangi rozgrywa się bowiem kilka lat przed wydarzeniami z głównego cyklu. Dzięki czemu pozycja sprawdzi się w przypadku każdego odbiorcy (nawet jeśli nie czytał on oryginału), idealnie dopełniając dzieło Kohei Horikoshiego. Oba tytuły zachowują przy tym wyrazistą różnorodność, nie ma więc tu mowy o przysłowiowym odcinaniu kuponów. Jedną z zalet tytułu jest oczywiście akcja. Na jej temat nie ma jednak większego sensu się rozpisywać, bo twórcy opierają się w tym elemencie, na sprawdzonych shonenowych schematach zapewniając czytelnikowi intensywne chwile doznań. O wiele większą uwagę należy za to skupić na samych bohaterach. Ich mniejsza ilość pozwala na ich znaczne rozwinięcie. To z kolei powoduje, że twórcy nie boją się tu prezentować różnego oblicza bohaterstwa. Manga zagłębia się w dylematy etyczne, przed którymi stają strażnicy, którzy działają poza prawem i często uciekają się do wątpliwych metod ochrony swojego miasta. Seria stawia pytania o równowagę między porządkiem a sprawiedliwością oraz o to, czy słuszne jest łamanie zasad dla większego dobra. Nie brakuje tu również problemów emocjonalnych powiązanych z konsekwencjami niektórych działań...... https://popkulturowykociolek.pl/vigilante-my-hero-academia-illegals-tomy-1-3-recenzja-mangi/
PopKulturowy - awatar PopKulturowy
ocenił na 8 2 lata temu

Cytaty z książki One-Punch Man tom 20 - Ruszamy!

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki One-Punch Man tom 20 - Ruszamy!