Od Morza Koralowego po Midway

Okładka książki Od Morza Koralowego po Midway autorstwa Zbigniew Flisowski
Zbigniew Flisowski Wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie historia
190 str. 3 godz. 10 min.
Kategoria:
historia
Format:
papier
Data wydania:
1988-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1988-01-01
Liczba stron:
190
Czas czytania
3 godz. 10 min.
Język:
polski
ISBN:
8321006167
Od Morza Koralowego po Midway
Średnia ocen
7,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Od Morza Koralowego po Midway w ulubionej księgarni i Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Od Morza Koralowego po Midway

Średnia ocen
7,2 / 10
45 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
1068
1067

Na półkach:

Flisowski i wojna na Pacyfiku to wręcz klasyczny temat moich recenzji. Przedstawiać, co i jak nie ma sensu, gdyż po raz n-ty bym się przedstawiał. Powodem czytania, a raczej odświeżenia była chęć zestawienia jej z nową pozycją w tym temacie, czyli: "Morze Koralowe 1942" autorstwa Michała A. Piegzika. Z racji nowych badań i opracowań Piegzika lepiej przeczytać, chociaż brakuje dialogów, które Flisowski dołączał do treści. Książki miały taki "ludzki" charakter.

Flisowski i wojna na Pacyfiku to wręcz klasyczny temat moich recenzji. Przedstawiać, co i jak nie ma sensu, gdyż po raz n-ty bym się przedstawiał. Powodem czytania, a raczej odświeżenia była chęć zestawienia jej z nową pozycją w tym temacie, czyli: "Morze Koralowe 1942" autorstwa Michała A. Piegzika. Z racji nowych badań i opracowań Piegzika lepiej przeczytać, chociaż...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

74 użytkowników ma tytuł Od Morza Koralowego po Midway na półkach głównych
  • 57
  • 17
41 użytkowników ma tytuł Od Morza Koralowego po Midway na półkach dodatkowych
  • 23
  • 6
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1

Inne książki autora

Zbigniew Flisowski
Zbigniew Flisowski
Polski historyk i publicysta, zajmujący się przede wszystkim tematyką działań morskich II wojny światowej, zwłaszcza na Pacyfiku. Autor licznych monografii morskich oraz książek.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Ku Morzu Filipińskiemu Zbigniew Flisowski
Ku Morzu Filipińskiemu
Zbigniew Flisowski
Kolejny tomik z cyklu II wojna światowa na morzach i oceanach, ukazała się pozycja pt. „Ku morzu Filipińskiemu” autora Zbigniewa Flisowskiego dziś już nieżyjącego, wydana przez Wydawnictwo Poznańskie w 1984 r. Sam autor Zbigniew Flisowski – polski historyk i publicysta, zajmował się przede wszystkim tematyką działań morskich II wojny światowej, zwłaszcza wojny na Pacyfiku. Autora wyróżniało dobre przygotowanie, znajomość języków obcych innych niż rosyjski oraz możliwość podróżowania na Zachód. Dzięki temu mógł przygotowywać relatywnie wartościowe pozycje. Jego książki charakteryzują się wybitnymi walorami literackimi i czyta się, jak powieść. Język wyrazisty, konkretny i coś jeszcze bardziej cenniejszego: Flisowski pisze tak, jakby współczuł obu stronom – walczącym i ginącym – nie ma w nim nienawiści, nie ma też właściwie kultu munduru, ale także ironii i drwiny. Flisowski posiadał relatywnie dobre przygotowanie do podjęcia tematyki działań wojennych na morzach i oceanach. Tę pozycję zaczynamy od epizodów wojen morskich MacArthura i jego królestwa. Jest tu barwny życiorys Generała Douglasa MacArthura na przełomie 1943 i 1944 roku, który miał za sobą 64 lata urozmaiconego i barwnego życia, związanego w ten czy inny sposób ze służbą wojskową. Pozostałe pozycje w tej książce, to: Wyspy Admiralicji, Wielki skok, Biak – wyspa niespodzianek, Mariany, Bitwa na morzu Filipińskim, Finał na Saipanie, Tinian i Guam no koniec na Biaku. Zmagania na morzach i oceanach to kampania bardzo specyficzna. Nie tylko ludzie, ale również morze często bywało najtrudniejszym przeciwnikiem. Moim skromnym zdaniem ten kolejny tomik to kompleksowe opracowanie na temat morskich aspektów historii II wojny światowej – bitwy, kampanie, operacje desantowe, a wszystko to podane precyzyjnie i w przystępny sposób z dobrą narracją, mapami i zdjęciami; przybliża najważniejsze operacje morskie. Intrygująca produkcja, która skupia się na indywidualnych dramatach załóg okrętów wojennych i formacji lądowych, dobrze rozwija postacie i fabułę, pokazując realia wojny z perspektywy zwykłych ludzi. Zawarta jest tu historia działań floty okrętów US Navy w czasie drugiej wojny światowej z Japońską Marynarką Wojenną. To wszystko dzięki temu, że Flisowski miał możliwość wyjazdów na Zachód i Daleki Wschód, podczas których nie tylko zdobywał bezcenną dla jego przyszłych prac anglojęzyczną literaturę przedmiotu, lecz mógł też odwiedzić część spośród miejsc, które następnie opisywał (np. w latach 60-tych, zwiedził wybrzeże Nowej Gwinei zbierając materiał zdjęciowy, który wykorzystywał w tej i innych książkach. Te opisane są dokładnie, choć nie ulega wątpliwości, że przy takim natłoku informacji łatwo nam zgubić wątek. Polecam
Stefan Horn - awatar Stefan Horn
ocenił na 8 2 miesiące temu
Okręt Lothar-Günther Buchheim
Okręt
Lothar-Günther Buchheim
Historia rejsu pewnego u-boota oczami niemieckiego korespondenta wojennego. A więc narracja nietypowa w stosunku do wydawanych u nas książek o II wojnie światowej. Na szczęście nie jest to przygodówka ani pompatyczna historia o bohaterstwie. Powieść w realistyczny, niemal naturalistyczny sposób opisuje życie załogi niemieckie łodzi podwodnej na Atlantyku w 1941 roku. Od wyruszenia z francuskiego brzegu aż do … No właśnie, warto przeczytać do czego. Czytelnik najpierw poznaje środowisko oficerów „freikorpsu Donitza”,czyli elity niemieckiej Kriegsmarine, by potem zagłębić się w odmętach oceanu, ludzkiego potu, smrodu (także maszyn), wody, także w środowisku marynarzy i podoficerów. Wojna odarta jest z bogoojczyźnianego bohaterstwa. Należyte wykonywania obowiązków wymusza na załodze sytuacja. Muszą się starać, aby w ogóle przeżyć. Jedna trzecia okrętów podwodnych nie wracała z pierwszej misji. Życie młodzieży (dowódca był około trzydziestki, rekruci w wieku poborowym) w czasie wolnym od wacht i walki o przeżycie nie polegało na śpiewaniu pieśni patriotycznych tylko na marzeniach i wspomnieniach dotyczących pewnej oczywistej sfery życia. Łatwo się domyślić jakiej. Słownictwo dalekie było od dialogów ludzi wykształconych, tak samo zwyczaje, w tym higieniczne. Autor wskazał na dwie grupy załogantów. Marynarzy i techników-fachowców. Jedni i drudzy wywyższali się, ale tylko wewnątrz łodzi. Wojna to nie zabawa. Taki morał można wysnuć z książki. Bohaterowie mają co wspominać, ale gdy wydarzenia się rozgrywały, dużo by dali, by ich uniknąć. No i nie wszyscy wytrzymywali psychicznie, czemu trudno się dziwić. Znakomita realistyczna książka o wojnie. Jedyna wada, to zbyt mocne (i pewnie nieszczere) podkreślanie sceptycyzmu pozytywnych postaci wobec Hitlera i nazizmu. Nawet, gdyby tak było, to w 1941 roku było za wcześnie, by dawać temu wyraz. Niemcy jeszcze wówczas wygrywali. Znakomita książka (anty)wojenna. Bez lukru, patosu, patyny i hurraoptymizmu. Krew, pot i łzy. Przeczytany w ramach wyzwania marcowego – książka, która została sfilmowana.
Aguirre - awatar Aguirre
ocenił na 8 21 dni temu
Ostatnia bitwa. Historia bitwy o Berlin maj 1945 Cornelius Ryan
Ostatnia bitwa. Historia bitwy o Berlin maj 1945
Cornelius Ryan
Rok 1945 – upadek Berlina. „Jest to opowieść o ostatniej bitwie – o szturmie na Berlin i zdobyciu tego miasta. I chociaż są w niej opisy walk, nie jest ona relacją o charakterze militarnym. To opowieść o zwykłych ludziach, żołnierzach i cywilach, targanych rozpaczą, rozgoryczonych i przerażonych (…)” Adolf Hitler w chwili objęcia władzy zapowiadał tysiącletnią Rzeszę. Był rok 1933. Dwanaście lat później ta sama Rzesza chyliła się ku upadkowi. Niemcy od pewnego czasu przegrywali wszystkie bitwy tak na wschodnim jak i na zachodnim froncie. Ostatnią miała być bitwa o Berlin. Jak to się stało, że Berlin został zdobyty przez Armię Czerwoną? Dlaczego alianci zachodni nie dotarli do miasta pierwsi? Czy przesądziły o tym kwestie militarne czy polityczne? Jak wyglądało życie w mieście podczas ostatnich dni istnienia III Rzeszy? Jeśli chcemy poznać odpowiedzi na te i podobne pytania, to możemy sięgnąć po książkę Corneliusa Ryana pod tytułem „Ostatnia bitwa. Historia bitwy o Berlin. Maj 1945”. Ukazała się ona nakładem wydawnictwa Rebis. Oczywiście jest to trzecie wydanie tej książki, napisanej przez autora w drugiej połowie XX wieku. Cornelius Ryan znany jest ze swej głośniej trylogii wojennej „Najdłuższy dzień”, „O jeden most za daleko” i „Ostatnia bitwa”. Dwie pierwsze książki doczekały się głośnych ekranizacji. Sam autor, urodzony w 1920 roku był jednym z najbardziej cenionych korespondentów wojennych. Zmarł w 1974 roku. Na wstępie powiem, że książka nieco mnie zaskoczyła. Dlaczego? Otóż tytuł jasno sugeruje, że będzie to opis bitwy o Berlin. Tymczasem podczas lektury uświadamiamy sobie, że nie jest to w sensie ścisłym rekonstrukcja zdobycia Berlina przez Armię Czerwoną. Autor w żadnym wypadku nie ogranicza się do kwestii militarnych, co więcej czasem świadomie stawia je na drugim planie. Wydaje mi się, że to ważna uwaga. Pasjonat militarnej historii II wojny światowej nie znajdzie tutaj dokładnego rozmieszczenia i ruchu wojsk, poszczególnych dywizji czy kompanii. Ryan w centrum swojej narracji postawił miasto i ludzi. Recenzowana książka została podzielona na pięć głównych części. Pierwsza z nich – co nie może dziwić – charakteryzuje głównego bohatera, a więc Berlin. Dziś nasze skojarzenie z Berlinem jest jasne – stolica Niemiec. Jednak dla nazistów Berlin był miastem kłopotliwym. Ze swoim liberalnym charakterem nie po drodze mu było z nazistowską partią, co znajdowało odzwierciedlenie w wynikach wyborczych. Z drugiej strony Berlin był bardzo ważny dla Adolfa Hitlera. Planował go przebudować i przekształcić w idealnie miast – Germanię. Drugim zaskoczeniem podczas lektury recenzowanej książki był dla mnie fakt, że sporo miejsca autor poświęca aliantom zachodnim. Bardzo szczegółowo (czasami może aż za bardzo) opisuje tarcia między Amerykanami a Brytyjczykami. Pokazuje, jak wielu ludzi podejmowało rozmaite decyzje, efektem których było zarzucenie pomysłu zdobycia miasta przez Amerykanów i Brytyjczyków. Czy było to w ogóle możliwe? Czy alianci zachodni rozumieli znaczenie Berlina jako symbolu III Rzeszy? Czy naprawdę wierzyli w istnienie twierdzy alpejskiej, o której dziś już wiemy, że była tylko wytworem niemieckiej propagandy? Amerykanie i Brytyjczycy zwracali uwagę na ewentualne straty w ludziach i trudności w zdobyciu Berlina. Tymczasem Stalin był wolny od takich ograniczeń. Pragnął tylko jednego – zdobycia miasta. Wezwał do siebie Żukowa i Koniewa i nakazał im zdobycie miasta. Po raz kolejny rozgrywał ich między sobą. Wykorzystywał ich ambicje, aby osiągnąć własny cel. Pragnął zaś nade wszystko zdobycia Berlina, rozumiejąc doskonale rolę symboli. Według mnie mało jest w tej książce Armii Czerwonej i Sowietów w ogóle. Tak jakby autor miał nieproporcjonalny dostęp do źródeł. Oczywiście wiemy, że Sowieci bardzo strzegli swoich tajemnic i niechętnie dzielili się informacjami. Niemniej jednak czy autor nie podchodzi do postaci Żukowa zbyt bezkrytycznie? Czy nie postrzega go jako rzeczywiście wielkiego marszałka Stalina? Dziś wiemy, że prawda była dużo bardziej złożona. „Ostatnia bitwa. Historia bitwy o Berlin. Maj 1945” to bez wątpienia interesująca książka o ostatnich dniach nazistowskiego Berlina. Autor opisuje nie tylko same walki o miasto i samobójstwo Adolfa Hitlera, ale cofa się do przyczyn tych wydarzeń. Pokazuje, jak wyczerpał się militarny potencjał III Rzeszy. Pokazuje, dlaczego Amerykanie i Brytyjczycy pozwolili, by Berlin zdobyła Armia Czerwona. Pokazuje wreszcie codzienne życie mieszkańców miasta w tamtych sądnych dniach. Dla wszystkich zainteresowanych tematyką i tych, którzy chcą przeczytać jak wyglądały ostatnie chwile „tysiącletniej” Rzeszy.
Wojtek - awatar Wojtek
ocenił na 7 10 miesięcy temu
Polowanie na Rommla Steven Pressfield
Polowanie na Rommla
Steven Pressfield
Opowieść wojenno-sensacyjna w realiach drugowojennych. Oddziały specjalne, tzw. daleki zwiad (Long Range Desert Group), dostają za zadanie zabić Rommla, który ze względu na swój styl dowodzenia, jest dość łatwym celem. Ta łatwość jest oczywiście względna. Powieść utrzymana w tonie reportażowo-pamiętnikarsko-wspomnieniowym, choć czysto beletrystyczna, jest bardzo mocno osadzona w realiach. Elementy wymyślone i historyczne przenikają się w sposób niezauważalny. Jest to przeprowadzone tak sprawnie, że co jakiś czas musiałem sobie przypominać, że to nie są prawdziwe wspomnienia. Kolejną zaletą jest humanistyczne podejście autora. Owszem, sednem są akcje czysto techniczno-wojskowe, ale ciężar narracji oparty jest na żołnierzu jako człowieku i jego relacjach wewnątrz grupy, z resztą armii, rozmaitymi cywilami, ale też wrogimi żołnierzami, którzy traktowani są jak ludzie, a nie jak punkty na strzelnicy. Na wojennej ścieżce żołnierz spotykał bardzo szeroką paletę sytuacji. Od zimnego bestialstwa po współczucie i rycerskość ze strony przeciwnika. Dość znamienne są przemyślenia głównego bohatera: "Być może czułem się winny, bo zabiłem wrogów, czyli zrobiłem to, co powinienem, i chciałem odkupić tę winę. Tylko jak? Zabijając następnych lub czyniąc coś, co bezpośrednio lub pośrednio doprowadzi do śmierci kolejnych? To jakbym chciał odkupić przestępstwo, popełniając kolejne. Tyle że to nie były przestępstwa, lecz czyny, za które mój kraj mnie nagradzał i z których w przyszłości najprawdopodobniej będę dumny. Czysty paradoks. Bo z jednej strony, skoro tak uważałem, powinienem dalej służyć w wojsku, a z drugiej było niewyobrażalne, bym sobie na to pozwolił. A jakoś nie mogłem przekonać sam siebie, że postąpiłem słusznie, ani przestać o tym myśleć. Równocześnie jednak wiedziałem, że muszę dalej walczyć — dla Rose, dziecka, kolegów i kraju. Tu właśnie tkwiła prawdziwa tragedia wojny — walczyliśmy z ludźmi takimi jak my, którzy mogliby się stać naszymi przyjaciółmi, gdyby nie takie abstrakcje jak państwo, doktryna, rasa czy religia, w imię których mordowaliśmy się nawzajem, a których tak naprawdę nikt z nas nie rozumiał i które nie miały dla nas większego znaczenia. A mimo tej świadomości nadal to robiliśmy i będziemy robić aż do krwawego końca." Wszystko razem napisane jest bardzo sprawnym, rzemieślniczym, ale jednocześnie eleganckim stylem. Jedyny zarzut jaki mam, to lekka monotonia nieustannie przydarzających się przygód, czy to bitewnych czy logistyczno-technicznych. Jest tego mnóstwo i przy kolejnej iteracji, tak mniej więcej po lekturze 2/3 książki, zaczęła mnie atakować lekka nuda. Znów będą przeładowywać bagaże, szukać paliwa, szukać kryjówki, prostować wałki, klepać blachy, przykręcać, odkręcać, bandażować, i tak w kółko. W sumie jednak nic wielkiego. Bardzo przyjemna lektura, która chyba jako główny cel ma obrazowe przedstawienie bezsensu wojny. 8/10
Fidel-F2 - awatar Fidel-F2
ocenił na 8 2 miesiące temu

Cytaty z książki Od Morza Koralowego po Midway

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Od Morza Koralowego po Midway


Ciekawostki historyczne