Niezwykłe. 366 kobiet, które zmieniły bieg historii

Okładka książki Niezwykłe. 366 kobiet, które zmieniły bieg historii
Ailsa HollandTania Hershman Wydawnictwo: Znak Koncept biografia, autobiografia, pamiętnik
432 str. 7 godz. 12 min.
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Format:
papier
Tytuł oryginału:
On This Day She: Putting Women Back Into History, One Day At A Time
Data wydania:
2022-03-07
Data 1. wyd. pol.:
2022-03-07
Liczba stron:
432
Czas czytania
7 godz. 12 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324084531
Tłumacz:
Małgorzata Bortnowska, Hanna de Broekere
Średnia ocen

                7,4 7,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Niezwykłe. 366 kobiet, które zmieniły bieg historii w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Niezwykłe. 366 kobiet, które zmieniły bieg historii



książek na półce przeczytane 2120 napisanych opinii 484

Oceny książki Niezwykłe. 366 kobiet, które zmieniły bieg historii

Średnia ocen
7,4 / 10
38 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
391
391

Na półkach:

Plus za pomysł na książkę. Natomiast to co na początku było wielka zaletą książki z czasem stało się jej wielka wadą. Tej książki nie da się czytać "longiem". Tak jest nie do przejścia. Dwa. Niestety ten encyklopedyczny język zabiją to co najlepsze. Fajnie, że sporo informacji i anegdot natomiast tylko suche fakty odbierają chęć czytania. Mimo wszystko książce daje 7 na 10 gwiazdek.

Plus za pomysł na książkę. Natomiast to co na początku było wielka zaletą książki z czasem stało się jej wielka wadą. Tej książki nie da się czytać "longiem". Tak jest nie do przejścia. Dwa. Niestety ten encyklopedyczny język zabiją to co najlepsze. Fajnie, że sporo informacji i anegdot natomiast tylko suche fakty odbierają chęć czytania. Mimo wszystko książce daje 7 na 10...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

294 użytkowników ma tytuł Niezwykłe. 366 kobiet, które zmieniły bieg historii na półkach głównych
  • 236
  • 52
  • 6
45 użytkowników ma tytuł Niezwykłe. 366 kobiet, które zmieniły bieg historii na półkach dodatkowych
  • 26
  • 5
  • 3
  • 3
  • 3
  • 3
  • 2

Tagi i tematy do książki Niezwykłe. 366 kobiet, które zmieniły bieg historii

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Buntowniczki z Afganistanu Ludwika Włodek
Buntowniczki z Afganistanu
Ludwika Włodek
Kontekst powstania książki Ludwiki Włodek „Buntowniczki z Afganistanu” jest równie dramatyczny, co jej treść. Autorka oddaje głos kobietom w momencie, gdy nad ich krajem ponownie zapadła noc talibskich rządów. To nie jest sucha analiza polityczna, ale zbiór intymnych, bolesnych i niezwykle odważnych portretów pojedynczych bohaterek, które niegdyś uwierzyły, że wolność jest im dana na zawsze. Poznajemy aktywistki, artystki, urzędniczki i zwykłe studentki, dla których powrót fundamentalistów do władzy w 2021 roku oznaczał nie tylko koniec karier, ale i próbę wymazania ich egzystencji z przestrzeni publicznej. Książka zasługuje na mocne 7/10. To reportaż ważny, potrzebny i napisany z ogromną empatią, choć lektura ta bywa doświadczeniem druzgocącym. Włodek z wielką wprawą kreśli sylwetki swoich rozmówczyń, pokazując różnorodność afgańskiego buntu. Nie wszystkie jej bohaterki walczą z karabinem w ręku; dla wielu buntem jest samo podtrzymywanie edukacji w podziemiu, pisanie wierszy czy odmowa wyjścia za mąż za bojownika. Autorka unika zachodniego paternalizmu, pozwalając Afgankom definiować własne pojęcie wolności, co jest największą zaletą tej publikacji. Najmocniejszym punktem „Buntowniczek” jest ukazanie kontrastu między dwudziestoleciem relatywnej swobody a nagłym upadkiem Kabulu. Relacje bohaterek o ostatnich dniach przed przejęciem władzy przez talibów są pełne napięcia i niedowierzania. Włodek świetnie dokumentuje mechanizm znikania kobiet z ulic, urzędów i szkół. Czytelnik ma okazję zrozumieć, że bunt w Afganistanie ma wiele twarzy – od głośnych protestów na placach, po cichy opór w domowych zaciszach. Styl autorki jest konkretny, reporterski, ale niepozbawiony emocjonalnego zaangażowania, co sprawia, że losy opisywanych kobiet stają się nam niezwykle bliskie. Dlaczego jednak nie pełna dziesiątka? Momentami w książce pojawia się pewien chaos kompozycyjny – duża liczba bohaterek i wątków sprawia, że niektóre historie wydają się niedopowiedziane, a czytelnik może poczuć się zagubiony w gąszczu imion i powiązań. Zabrakło mi również nieco szerszego nakreślenia perspektywy kobiet z prowincji, gdyż większość relacji skupia się na wykształconych mieszkankach dużych miast, co nieco zawęża obraz afgańskiego społeczeństwa. Kluczowe aspekty reportażu Autentyczność: Bezpośrednie relacje kobiet, które zostały w kraju lub musiały uciekać. Aktualność: Rejestracja wydarzeń po sierpniu 2021 roku, kiedy świat przestał patrzeć na Kabul. Perspektywa: Skupienie na sile i sprawczości kobiet, a nie tylko na ich roli jako ofiar.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 7 1 miesiąc temu
Portrety kobiet niezwykłych Stefania Lazar
Portrety kobiet niezwykłych
Stefania Lazar
"Portrety kobiet niezwykłych” autorstwa Stefanii Lazar to pozycja, która udowadnia, że historia nie ma jednej płci, a jej najciekawsze rozdziały często pisane były drobnym pismem na marginesach oficjalnych kronik. Autorka serwuje nam literacką galerię postaci, które wymykają się schematom swoich epok, oferując czytelnikowi nie tylko suchy zestaw faktów, ale przede wszystkim emocjonalny wgląd w życie kobiet wybitnych, choć nierzadko zapomnianych. Zawartość książki to starannie wyselekcjonowany zbiór biografii, które łączą rzetelność historyczną z niemal beletrystyczną lekkością narracji. Lazar nie ogranicza się do jednego kręgu kulturowego, dzięki czemu otrzymujemy fascynujący przekrój postaw. Wśród bohaterek znajdziemy m.in. postać Anny Wazówny – królewny, która zamiast dworskich intryg wybrała botanikę i niezależność, stając się jedną z najlepiej wykształconych kobiet swoich czasów. Autorka z wielką czułością odmalowuje także sylwetkę Simony Kossak, krakowskiej zoopsycholożki, która porzuciła blichtr wielkiego świata dla życia w puszczańskiej leśniczówce, udowadniając, że empatia wobec natury jest najwyższą formą inteligencji. Nie zabrakło również miejsca dla postaci takich jak Maria Skłodowska-Curie, ukazaną jednak nie przez pryzmat dwóch Nobli, lecz jako upartą, pełną pasji kobietę walczącą z systemowym wykluczeniem. To, co wyróżnia tę publikację, to unikanie hagiograficznego tonu. Lazar nie stawia swoim bohaterkom pomników z lukru; pokazuje ich lęki, błędy i chwile słabości, co czyni te portrety niezwykle ludzkimi. Konstrukcja rozdziałów pozwala na dawkowanie lektury, choć styl autorki sprawia, że trudno oderwać się od kolejnych stron. Język jest soczysty, pełen detali z epoki, które pozwalają niemal poczuć zapach dawnych aptek czy chłód klasztornych cel. Przyznaję tej książce solidne 8/10. To pozycja obowiązkowa dla każdego, kto chce zrozumieć, że „siła kobiet” to nie współczesny slogan, lecz fundament naszej cywilizacji. Choć niektóre biogramy pozostawiają lekki niedosyt, budząc apetyt na szerszą monografię, to właśnie ta zwięzłość jest największym atutem zbioru – działa on jak iskra rozbudzająca ciekawość. Lazar skutecznie przywraca głos tym, które zbyt długo milczały w cieniu mężczyzn, robiąc to z klasą, inteligencją i ogromnym szacunkiem do źródła. „Portrety kobiet niezwykłych” to nie tylko lekcja historii, to przede wszystkim manifest odwagi. Książka przypomina, że bycie „niezwykłą” nie zawsze oznacza wielkie czyny na polu bitwy; czasem to po prostu odwaga, by żyć po swojemu, wbrew oczekiwaniom otoczenia. To lektura inspirująca, napisana z pasją, która zostaje w głowie na długo po zamknięciu ostatniej strony. Idealny wybór dla tych, którzy w literaturze szukają autentyczności i ducha buntu ubranego w elegancką formę.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 8 1 miesiąc temu
Marlene Dietrich. Prawdziwe życie legendy kina Maria Riva
Marlene Dietrich. Prawdziwe życie legendy kina
Maria Riva
. Książka Marlene Dietrich. Prawdziwe życie legendy kina to monumentalne dzieło, które wykracza poza ramy zwykłego wspomnienia, stając się bezlitosną wiwisekcją mechanizmu tworzenia gwiazdy i ceny, jaką za ten proces płaci najbliższe otoczenie. Moja ocena 8/10 wynika z uznania dla odwagi autorki, która z aptekarską precyzją rozbija w pył wizerunek „Błękitnego Anioła”, by ukazać pod nim kobietę owładniętą obsesją kontroli, dyscypliny i własnego narcyzmu. Głównym motywem literackim jest tu „maska” – Riva pokazuje, że Dietrich nie tyle grała w filmach, co stworzyła postać Marlene jako produkt, nad którym pracowała dwadzieścia cztery godziny na dobę. Autorka operuje językiem, który jest mięsisty i niezwykle obrazowy; kiedy opisuje rytuały makijażu matki, wbijanie się w morderczo ciasne gorsety czy sposób, w jaki światło musiało padać na jej kości policzkowe, czytelnik niemal fizycznie czuje chłód i sztuczność tego świata. Wysoka nota należy się za brak pruderii w opisywaniu licznych romansów aktorki (zarówno z mężczyznami, jak i kobietami) oraz zero litości dla czytelnika, który szukałby tu ciepłej, macierzyńskiej relacji. Riva bez znieczulenia portretuje matkę jako istotę emocjonalnie wampiryczną, dla której córka była jedynie przedłużeniem jej własnego ego. Trawestując klasyczne biografie gwiazd Złotej Ery Hollywood: u Rivy Marlene nie jest boginią, lecz genialną rzemieślniczką iluzji, która w pogoni za doskonałością zatraciła zdolność do autentycznego odczuwania. Największym atutem publikacji jest jej autentyzm – jako naoczny świadek, Maria Riva opisuje dom Dietrich nie jako azyl, lecz jako scenę, na której każdy gest był wyreżyserowany. Nieliczne minusy wynikają z ogromnej objętości dzieła; momentami nadmiar detali dotyczących garderoby czy codziennych pretensji gwiazdy może nużyć, jednak to właśnie ta drobiazgowość buduje klaustrofobiczny klimat życia u boku legendy. Podsumowując, Prawdziwe życie legendy kina to lektura obowiązkowa nie tylko dla kinomanów, ale dla każdego, kogo fascynuje mroczna strona sławy. Maria Riva napisała książkę bolesną, ale konieczną, by zrozumieć, że za najpiękniejszymi kadrami kina często kryje się samotność i bezwzględna walka z upływającym czasem. To portret fascynujący i odpychający jednocześnie – dokładnie taki, jak sama Dietrich w obiektywie Josefa von Sternberga.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 8 1 miesiąc temu
Mam nadzieję Katarzyna Czajka-Kominiarczuk
Mam nadzieję
Katarzyna Czajka-Kominiarczuk
W świecie zdominowanym przez nagłówki wieszczące nieuchronną katastrofę, Katarzyna Czajka-Kominiarczuk decyduje się na gest niemal wywrotowy – publikuje manifest na rzecz optymizmu. „Mam nadzieję” to książka, która świadomie rezygnuje z bezpiecznego dystansu, do którego autorka przyzwyczaiła nas na swoim blogu. Tym razem Zwierz Popkulturalny nie analizuje najnowszego serialu HBO, lecz zaprasza nas do intymnej rozmowy o tym, jak nie oszaleć w rzeczywistości pełnej lęku. Choć intencje są szlachetne, a pióro sprawne, całości wystawiam ocenę 6/10. To lektura potrzebna jako doraźny plaster, ale zbyt mało odkrywcza, by stać się fundamentem nowej filozofii życiowej. Głównym założeniem publikacji jest próba odnalezienia motywacji w świecie, który zdaje się rozpadać na naszych oczach. Autorka prowadzi nas przez labirynt kryzysów i społecznych niepokojów, starając się udowodnić, że nadzieja nie jest jedynie naiwnym życzeniem, lecz aktywną postawą intelektualną. Największym atutem książki jest bez wątpienia styl – lekki, gawędziarski, a jednocześnie erudycyjny. Czajka-Kominiarczuk potrafi wpleść w rozważania o emocjach trafne nawiązania do kultury, co sprawia, że przez kolejne rozdziały płynie się z dużą przyjemnością. Książka ma charakter eseistycznego poradnika, który nie narzuca jedynej słusznej drogi, lecz raczej zaprasza do wspólnej refleksji. Autorka celnie punktuje nasze współczesne obsesje na punkcie nieustannej produktywności, oferując w zamian rodzaj literackiego ukojenia. Dla wielu czytelników będzie to przedłużenie dobrze znanych i lubianych treści, podanych w bardzo estetycznej formie. Głównym zarzutem wobec „Mam nadzieję” jest jej pewna powierzchowność. Choć poszczególne fragmenty są napisane z wielką empatią, wiele z zawartych w nich tez brzmi jak zbiór oczywistości, które słyszeliśmy już wielokrotnie w podcastach czy mediach społecznościowych. Momentami ma się wrażenie, że autorka krąży wokół tematu, unikając głębszej, bardziej bolesnej analizy, przez co konkluzje bywają nieco zbyt „bezpieczne” i przewidywalne. Brakuje tu autentycznego momentu przełomowego, który faktycznie rzuciłby nowe światło na nasze lęki. Podsumowując, „Mam nadzieję” to pozycja idealna na gorszy wieczór, gdy potrzebujemy przypomnienia, że nasze obawy są współdzielone przez innych. To rzetelna, ciepła publikacja, która spełnia swoją doraźną funkcję wspierającą, ale nie rewolucjonizuje gatunku literatury faktu czy eseistyki. Dla wiernych fanów autorki będzie to wartościowe dopełnienie jej dotychczasowej twórczości, dla pozostałych – miły, choć nieco ulotny przerywnik w codziennym pędzie. To dobra, solidna szóstka – książka z sercem, której zabrakło nieco więcej analitycznej odwagi.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 6 16 dni temu
Pokolenie Przyjaciół. Zakulisowy obraz kultowego serialu Saul Austerlitz
Pokolenie Przyjaciół. Zakulisowy obraz kultowego serialu
Saul Austerlitz
''Gdy młodzi zaczynają wchodzić w dorosłość, potrzebują ''Przyjaciół'', bezpiecznego i pełnego ciepła miejsca, gdzie nawet najpoważniejsze problemy będzie się dało ująć w dowcipny nawias, gdzie ktoś będzie czekał, nawet nie po to, aby wysłuchać, wystarczy, że po prostu będzie'' Wydaje mi się, że nie ma osoby, która nie zna ''Przyjaciół''. Nawet jeśli go nie obejrzałeś na pewno kojarzysz jedną rzecz z tego serialu. Od emisji serialu minęło już 30 lat a serial nadal nie traci popularności, ba przybiera mu widzów. Saul Austerlitz w tej książce przybliża nam kulisy serialu. Dla mnie ''Przyjaciele'' to mój ulubiony serial. Obejrzałam go po raz pierwszy około 2 lata temu. W tamtym okresie nie miałam zbyt wielu znajomych, a dzięki obejrzeniu poczułam się jakbym zyskała 6. Ten serial bił ciepłem dzięki, któremu chciało się oglądać dalej i można było poczuć się komfortowo. Tak jak tytułowa piosenka ten serial jest po to aby być dla nas w trudnych chwilach. Dla mnie książka jest bardzo przyjemnie napisana. Autor przeprowadza nas przez cały cykl powstawania serialu- od pomysłu po lata kiedy serial jest już zakończony. Dostajemy tu mnóstwo ciekawostek dotyczących serialu, producentów, osób pracujących przy serialu i aktorów. Dla mnie minusem jest to, że książka jest trochę chaotyczna i miesza między sobą wydarzenia, które i tak potem pojawiają się w kolejnym rozdziale. Podsumowując ta książka jest dobra dla fanów ''Przyjaciół'' którzy chcą dowiedzieć się trochę więcej o swojej ulubionej produkcji. Daje 8/10
multivers_lover_ - awatar multivers_lover_
ocenił na 8 11 miesięcy temu
My, trans Piotr Jacoń
My, trans
Piotr Jacoń
Kiedy dziennikarz newsowy, kojarzony z chłodnym profesjonalizmem szklanego ekranu, decyduje się na osobiste wyznanie, świat mediów zazwyczaj wstrzymuje oddech. Piotr Jacoń zrobił jednak coś znacznie ważniejszego niż tylko „coming out” jako ojciec transpłciowej córki. Napisał książkę, która jest pomostem między hermetycznym światem teorii a bolesną, codzienną praktyką życia osób transpłciowych w Polsce. Przyznaję tej pozycji ocenę 8/10, ponieważ jest to lektura obowiązkowa dla każdego, kto chce zrozumieć, czym jest empatia w działaniu. „My, trans” nie jest suchym wykładem o medycznych aspektach tranzycji. To zbiór niezwykle intymnych rozmów – nie tylko z osobami transpłciowymi, ale i z ich bliskimi: rodzicami, partnerami, rodzeństwem. Jacoń, sam będąc w procesie oswajania nowej rzeczywistości swojej rodziny, staje się dla swoich rozmówców partnerem, a nie tylko przesłuchującym. Dzięki temu czytelnik otrzymuje wgląd w emocje, które zazwyczaj zostają za zamkniętymi drzwiami: od paraliżującego lęku i poczucia winy, przez gniew na systemowe wykluczenie, aż po oczyszczającą akceptację. Najmocniejszym i jednocześnie najbardziej frustrującym elementem książki jest obraz polskiego systemu prawnego i medycznego. Jacoń bezlitośnie punktuje absurdalność procedur, w których dziecko musi pozywać własnych rodziców, by móc uzgodnić płeć w dokumentach. Autor pokazuje, że transpłciowość w Polsce to nie tylko walka z własną tożsamością, ale przede wszystkim wyczerpująca wojna z biurokracją i brakiem elementarnej wrażliwości instytucji. To sprawia, że „My, trans” nabiera charakteru manifestu politycznego w najlepszym tego słowa znaczeniu – walczącego o prawo do godnego życia. Wysoka nota wynika z niesamowitej uczciwości autora. Jacoń nie kreuje się na bohatera; otwarcie przyznaje się do własnych błędów, do „żałoby” po synu, którego nigdy nie było, i do trudności w nauce nowych zaimków. To sprawia, że książka jest autentyczna. Dlaczego nie pełna dziesiątka? Momentami narracja staje się bardzo emocjonalna, co dla czytelnika szukającego bardziej zdystansowanej analizy socjologicznej może być przytłaczające. Struktura książki jest nieco mozaikowa, co wymaga od odbiorcy dużego skupienia, by nie zgubić wątków poszczególnych rodzin. „My, trans” to lekcja pokory. Piotr Jacoń udowadnia, że miłość do dziecka to proces ciągłego uczenia się go na nowo. To książka, która odczarowuje demony „ideologii”, pokazując, że za każdym nagłówkiem w gazecie stoi żywy człowiek, który chce po prostu bezpiecznie wyjść po bułki do sklepu. To lektura, która zmienia optykę i – miejmy nadzieję – skruszy choć kilka murów obojętności w naszym społeczeństwie.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 8 23 dni temu

Cytaty z książki Niezwykłe. 366 kobiet, które zmieniły bieg historii

Więcej
Tania Hershman Niezwykłe. 366 kobiet, które zmieniły bieg historii Zobacz więcej
Jo Bell Niezwykłe. 366 kobiet, które zmieniły bieg historii Zobacz więcej
Więcej