Namiętności Skye O'Malley

Okładka książki Namiętności Skye O'Malley
Bertrice Small Wydawnictwo: BIS Cykl: Namiętności Skye O'Malley (tom 01) literatura obyczajowa, romans
565 str. 9 godz. 25 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Cykl:
Namiętności Skye O'Malley (tom 01)
Tytuł oryginału:
Skye O'Malley
Data wydania:
2002-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2002-01-01
Liczba stron:
565
Czas czytania
9 godz. 25 min.
Język:
polski
ISBN:
8388461591
Tłumacz:
Anna Pajek
Średnia ocen

                7,2 7,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Namiętności Skye O'Malley w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Namiętności Skye O'Malley

Średnia ocen
7,2 / 10
46 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
1083
339

Na półkach:

Na Pewno cykl Skye O’Malley jest godny polecenia. Seria rozpoczyna się książką „Namiętności Skye O’Malley” i drugą częścią o przygodach Skye „Wszystkie szczęśliwe poranki”. To pełna napięcia i zwrotów akcji opowieść o kobiecie podróżującej po całym świecie. Przygody, które Skye przeżywa, są odrobinę niewiarygodne (np. pobyt w algierskim pałacu, czy w lochu Tower) ma wielu mężów, prawie z każdym łączy główną bohaterkę zmysłowa i namiętna relacja, dokładnie opisywana przez autorkę (scen jest sporo!), no i jakiś owoc miłości w postaci dziecka. Ale co tam, jest przynajmniej ciekawie!
Trzeba też wspomnieć o świetnie przedstawionej waśni pomiędzy Królową Elżbietą, a główną bohaterką, pięknych opisach przyrody w Irlandii, czy w Algierii, a całość jest osadzona na tle historycznym, w bogatej w wydarzenia epoce elżbietańskiej. Więc jeżeli ktoś, tak jak ja, lubi historię, to będzie bardzo zadowolony.

Na Pewno cykl Skye O’Malley jest godny polecenia. Seria rozpoczyna się książką „Namiętności Skye O’Malley” i drugą częścią o przygodach Skye „Wszystkie szczęśliwe poranki”. To pełna napięcia i zwrotów akcji opowieść o kobiecie podróżującej po całym świecie. Przygody, które Skye przeżywa, są odrobinę niewiarygodne (np. pobyt w algierskim pałacu, czy w lochu Tower) ma wielu...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

133 użytkowników ma tytuł Namiętności Skye O'Malley na półkach głównych
  • 74
  • 57
  • 2
21 użytkowników ma tytuł Namiętności Skye O'Malley na półkach dodatkowych
  • 6
  • 6
  • 5
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Namiętności Skye O'Malley

Inne książki autora

Bertrice Small
Bertrice Small
Amerykańska pisarka. Byla autorką 40 powieści, 36 historycznych romansów, 2 romantyczne fantazje. Miała na koncie także 4 opowiadania erotyczne. Zdobywczyni wielu nagród literackich. Członkini Amerykańskiej Gildii Pisarzy (The Authors Guild) oraz Amerykańskiego Stowarzyszenia Pisarzy Romansów (Romance Writers of America). Jej największymi pasjami były jej zwierzęta, ogród oraz praca. Wybrane dzieła pisarki: "Adora" (1980, polskie wydanie: "Adora", Wydawnictwo BIS, 2003), "Wild Jasmine" (1992, polskie wydanie: "Dzikuska", Wydawnictwo BIS, 2005), "Intrigued" (2001, polskie wydanie: "Królewska intryga", Wydawnictwo BIS, 2006), "The Duchess" (2001, polskie wydanie: "Księżna", Świat Książki, 2004), "Philippa" (2004, polskie wydanie: "Cnotliwa Filipa, Wydawnictwo BIS, 2008). Mąż: George Small (1963-2012, jego śmierć), syn Thomas.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Na zawsze w twoich ramionach Kathleen E. Woodiwiss
Na zawsze w twoich ramionach
Kathleen E. Woodiwiss
Patrząc na książkę „Na zawsze w twoich ramionach” mamy: Kathleen E. Woodiwiss zaliczaną do autorek romansów historycznych, okładkę ze zdjęciem wprost wyjętym z serii „harlekinów” i romansowy tytuł. Pozycja została zatem zaszufladkowana i oceniona niekoniecznie pozytywnie. Jak mówi „Słownik języka polskiego” PWN, romans to „lekka powieść o tematyce miłosnej, zwykle pozbawiona wartości artystycznych”. A w środku… wciągająca powieść osadzona w realiach XVII-wiecznej carskiej Rosji. Do tego główna bohaterka zupełnie inna od postaci standardowo występujących w romansach, bowiem Zinowia, pomimo młodego wieku, jest kobietą obytą światowo, wykształconą i mądrą. Niestety niedoświadczoną w zasadach panujących przy dworze, tak jak i w sprawach intymnych relacji damsko-męskich. Po śmierci rodziców, zostaje zawezwana do Moskwy w charakterze podopiecznej księżniczki Anny, pomimo tego, że dziewczyna odziedziczyła po ojcu hrabim majątek jako wiano i opieka nie jest jej potrzebna. Jednak samotna panna nie może stanowić sama o sobie. Niestety, księżniczka, kuzynka cara i Zinowia nie darzą sympatią, ale carowi odmówić nie można. W długiej drodze, dziewczyna w dramatycznych okolicznościach poznaje pewnego Anglika, jednak jako obcokrajowiec nie jest on przez innych mile widziany w towarzystwie rosyjskiej hrabianki. Do tego, Zinowia pomimo swojej inteligencji, doprowadza do sytuacji zagrażającej jej życiu i życiu ukochanego. Książki pisarki Kathleen E. Woodiwiss to jedyne pozycje zaliczane do romansów, które czytam z zaciekawieniem, bowiem nie obrażają czytelniczek płytkością fabuły ani charakterów postaci (z małymi wyjątkami). Co prawda, nie jest to literatura, którą można zaliczyć do wybitnych i oczywiście zawiera elementy romansowe (jak opisy fizycznego zespolenia kochanków), ale jak na ten gatunek książki są przyzwoicie napisane. Wielkim minusem są od połowy tekstu egzaltowane dialogi miłosne. W tekście bolą też pewne drobne nieścisłości (np. dotyczące jednej z części garderoby arystokracji umieszonej niesłusznie w XVII w.), jednak czytanie „Na zawsze w twoich ramionach” przynosi na tyle miłe chwile dla czytelniczki, że można to wybaczyć. Polecam kobietom jako lekturę lekką i odprężającą, a jednak niezwykle wciągającą. Książka nie jest zupełnie „pozbawiona wartości artystycznych”. Autorka potrafi opisywać przyrodę używając pięknych porównań, używa delikatnego humoru, umie barwnie pokazać klimat tamtej epoki i kraju, zobrazować społeczeństwo, ubiór i wprowadzić rys historii politycznej. Do książki powinny być dołączone ilustracje przedstawiające oryginalne tradycyjne rosyjskie kobiece stroje, jak nakrycia głowy - czepce (kokoszniki), czyli wysokie, zdobione półkoliste pionowo postawione „daszki” i sarafany – długie, rozcinane z przodu suknie z wysokim stanem, na ramiączkach, a pod spodem jasna koszula z bufiastymi rękawami. Potrafimy sobie takie wyobrazić, bowiem w dzieciństwie niejedna z nas czytywała ilustrowane rosyjskie bajki, ale człowiek Zachodu może nie być tak obeznany w temacie. Książka ciekawie przedstawia ówczesny świat bohaterów. Tym bardziej jest to godne podziwu, że autorka była Amerykanką.
Viola Bu - awatar Viola Bu
ocenił na 6 12 lat temu
Walc o północy Jennifer Blake
Walc o północy
Jennifer Blake
Wolno snuje się ta opowieść poprzedzielana historią, legendami i opowieściami z przeszłości. Drobniutkimi wiadomościami, które tworzą swoisty klimat całej historii. Spokojny, niekiedy nostalgiczny. Czy przewidywalny? Zdecydowanie tak. Czy interesujący? Raczej tak. Czy wciągający? Raczej tak. Jednak raczej na zasadzie wolnego delektowania się z kubkiem gorącej herbaty w ręku, w bujanym fotelu pod wełnianym kocem z mruczącym kotem na kolanach, niż biegając po domu z nieodłączną książką i myślą – co dalej, co dalej. Czytelnik snuje się z Amelią, która jeździ po polach, uczy rysunku kulawego chłopca, ratuje nagabywane niewolnice, nadzoruje wyrób masła czy myśli o bieleniu ścian w kościółku. Od jednej czynności do drugiej. W mleczarni tego dnia ubijano masło. Amelia nadzorowała kobiety przy wyparzaniu maślnic, pokryw i ubijaków, przy wyciąganiu mleka z cysterny, do której zwykle opuszczano je w wiadrach dla schłodzenia… I tak dalej. I tak dalej. Kolejny dzień, kolejne zadania i kolejni goście ubrani w szykowne stroje z interesującymi nowinkami. Jak ktoś lubi, to może się cieszyć, bo jest tego całkiem sporo. Sporo na tyle, że sama fabuła niekiedy niknie między tym wszystkim. Główna bohaterka nabiera rysu i zyskuje w momencie, kiedy gubi się jej mąż, a ona postanawia go odszukać. Wtedy podejmuje samodzielne działania, występuje przeciw konwenansom i zasadom. Zaczyna żyć ponad oddychanie i jedzenie do momentu, kiedy nie wpada w ramiona prokreatora Roberta z którym jednak, jak się okazuje, łączy ją więcej niż wynikałoby z jej założeń. Zaryzykowałabym odnośnie tej książki stwierdzenie - im dalej tym lepiej. W moim odczuciu, stało się bardziej żywo, bardziej naturalnie, bardziej ciekawie i interesująco. Nie rozumiem, a może nawet nie staram się zrozumieć, konwenansów pętających tych ludzi. Hierarchia wartości, ważności, czy wszelkie rankingi tego, czemu należy się poświęcić i do czego dążyć są dla mnie na tyle odległe, że czytelniczo subiektywnym okiem krzyczałabym o jakieś wyjaśnienia. Bo wiele mogę przyjąć i w wiele uwierzyć, ale potrzebuję podstaw do tego. A tutaj tego nie ma. Przynajmniej na zadowalającym mnie poziomie. Mimo wszystko cieszę się, że przeczytałam Walc o północy. Było i ciekawie i niekiedy lirycznie. Bywało ospale, wręcz na granicy snu. Irytująco, bo niekiedy mój organizm i głowa domagały się dodatkowych informacji. Interesująco – bo lubię niecodzienne tematy. Drażniąco – bo poczucie niedopowiedzenia nadal mnie prześladuje. Jak dla mnie kawałek dobrego tematu, którego opracowanie nie sprostało wymaganiom czytelniczym.
katala - awatar katala
oceniła na 6 4 lata temu
Diabeł wcielony Liz Carlyle
Diabeł wcielony
Liz Carlyle
Carlye lubię. Bardzo lubię. Zwłaszcza te jej książki które mają Diabła w tytule, tak jak ta ;) Lubię język autorki i sposób w jaki prowadzi akcję. Mam wrażenie że bardzo przykłada się do wszelkich opisów. Pierwsze spotkanie bohaterów bomba. Pierwsze książkowe, bo przecież znają się od zawsze, i pierwsze takie nie niewinne. Oczywiście bohaterka jak to w romansie płodną jest i po jednej nocy z mężczyzną zachodzi w ciążę. Trochę to naciągane, ale bez tego akcja nie mogłaby potoczyć się w sposób który zażyczyła sobie dla bohaterów autorka. Że facetowi wysiadło myślenie jestem w stanie zrozumieć ale że dziewczynie? Hmm… Chyba Carlyle lubi jak jej bohaterki są łatwe w uwiedzeniu. Zoe z Bałamutki też nie należała do trudnych do zdobycia. Wydaje mi się że Ruledge podkochiwał się w Freddie jeszcze przed akcją książki. A jego przemyślenia po, jak on to nazywa, popełnieniu grzechu śmiertelnego wywoływały u mnie wybuchy śmiechu. Niezłego miał stracha, ale w sumie chciał się od początku zachować jak trzeba tylko los mu trochę spsuł plany. Moment gdy Rannych dowiaduje się kto narobił jego ulubienicy kłopotów rozbawił mnie prawie do łez. W ogóle książka zabawna jest. Uwielbiam tytuły rozdziałów. Tylko w książkach Carlyle i Carriger spotkałam się z tak świetnymi, a na ogół jest to niedoceniane na rzecz zwykłych cyferek. Przejdźmy do bohaterów. Ona jedzie mi troszkę schematem, podobna jest do swej kuzynki Zoe, jest trochę za mało charakterna i trochę uległa. Są momenty że pokazuje pazurki, ale raczej nie robi awantur i nie jest typem ‘po mojemu albo wcale’. Łatwo ulega pożądaniu i jest ciapowata. Jakoś nic więcej na jej temat powiedzieć nie umiem. Jest troszkę płytkawa. Za to Bentley… Mroczny, z przeszłością, choleryk dążący do tego czego chce, lub do tego co według siebie zrobić musi, prawie że po trupach. Ach, jak ja lubię takich facetów… A jego przeszłość, no cóż, kolorowa nie była. Po takich przejściach nic dziwnego że jest trochę poharatany i nawet wybaczę mu cios w głowę żony. Okoliczności zdecydowanie przemawiają na jego korzyść. Ach i ich kłótnia okołooświadczynowa. No jeśli to co się działo można nazwać oświadczynami… Ale za akcję z Quinnie miałam ochotę go udusić. Niewiniątko się znalazło! On przecież nic złego nie robił, niech go trzaśnie. A panna Frederica zamiast lać drania po pysku i patrzeć czy aby na pewno równo puchnie kiedy wrócił ze szlajanki, to się nad nim litowała że zmęczony. Ech… Niektóre baby to jednak głupie są. Postacie drugoplanowe rewelacyjne. W niektórych romansach są lepsze od tych pierwszoplanowych, tu im wiele do tego nie brakuje. Jak zwykle kamerdyner bije wszystkich na głowę. No i jest też babcia rodu. Signora Castelli. O niej nie ma co pisać, ją trzeba poznać :P No i reakcja Cama, czyli braciszka bohatera na wieść o ślubie tegoż: Helene! Mój Boże, wydaje mi się, że Bentley zaczął palić opium! Wesoła powieść ;) Początek szedł mi długo, ale jak przysiadłam to wystarczyła jedna noc i książka za mną. A szkoda, bo dobra była. W porównaniu do tej pozycji, poprzednia którą czytałam się chowa. Ubawiłam się, troszkę zasmuciłam i powkurzałam. Ale tak pozytywnie
Sol - awatar Sol
ocenił na 7 7 lat temu

Cytaty z książki Namiętności Skye O'Malley

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Namiętności Skye O'Malley