rozwiń zwiń

Mucha i Pajączek

Okładka książki Mucha i Pajączek
Jeremi BartosiakAleksandra Cagara Wydawnictwo: Wydawnictwo BBK bajki
Kategoria:
bajki
Format:
papier
Data wydania:
2021-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2021-01-01
Język:
polski
Średnia ocen

                6,7 6,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Mucha i Pajączek w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Mucha i Pajączek

Średnia ocen
6,7 / 10
13 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
257
250

Na półkach:

Mucha i pajączek pióra Jeremiego Bartosiaka to opowieść o przygodach małego Bruna z muchą i pajączkiem. Chłopiec, jak to małe dziecko jest bałaganiarzem i zostawia na wierzchu nadgryzione jabłko 🍏. Widzi to mucha. Zwabiona sokiem z owocu postanawia odwiedzić pokój chłopca i skosztować owocu. Bruno przestraszył się na widok muchy. Próbując ją przepędzić robi jeszcze większy bałagan w pokoju. Całe zamieszanie zwiabia do pokoju mamę, która tłumaczy chłopcu, że musi ponieść konsekwencje próby przepędzenia muchy. Bruno sprząta bałagan i przygląda się musze. W końcu mucha znika, ale jak wiemy z jej wersji wydarzeń, chowa się za szafą. Wieczorem kiedy chłopiec nie może zasnąć widzi ruszający się kształt w ciemności. Początkowo myśli, że to zabawki ożywają na noc i zbliża się do kształtu żeby pobawić się z nim. Bruno doznaje szoku i czuję wielki strach kiedy okazuje się że to pajączek. Nie mniejszy strach czuje sam pajączek. Wie on bowiem, że gdzie są mali ludzie tam są i wielcy, a to może oznaczać zgubę. Chłopiec biegnie do rodziców, a pajączek pod łóżko. Kiedy tata Bruna sprawdza pokój nie widać w nim nie proszonego gościa. Pajączek postanawia sprawdzić wcześniej uplecioną sieć za szafą. Następnego dnia chłopiec zauważa coś za szafą i wola rodziciela. Tata tłumaczy chłopcu że pająk rozstawił sieć na muchę. I wtedy wyjaśnia się całą sytuacja. Gdyby chłopiec nie był bałaganiarzem, mucha nie wleciałaby do środka, a gdyby nie było much nie byłoby i pajączka.
Bardzo przyjemnie słuchało mi się audiobooka z głosem Krystyny Czubówny. Bajka mimo, że krótka to ma wspaniały przekaz. Jest łatwa do zrozumienia, użyte słownictwo zrozumie prawie każde dziecko, a ilustracja przepiękna.
Polecam serdecznie rodzicom i szkrabom.

Mucha i pajączek pióra Jeremiego Bartosiaka to opowieść o przygodach małego Bruna z muchą i pajączkiem. Chłopiec, jak to małe dziecko jest bałaganiarzem i zostawia na wierzchu nadgryzione jabłko 🍏. Widzi to mucha. Zwabiona sokiem z owocu postanawia odwiedzić pokój chłopca i skosztować owocu. Bruno przestraszył się na widok muchy. Próbując ją przepędzić robi jeszcze większy...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

17 użytkowników ma tytuł Mucha i Pajączek na półkach głównych
  • 14
  • 2
  • 1
7 użytkowników ma tytuł Mucha i Pajączek na półkach dodatkowych
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Okładka książki Przygody Misia Zdzisia: Łikendowe Szorty Michał Ambrzykowski, Krzysztof Budziejewski, Aleksandra Cagara, Nika Jaworowska, Agata Martaś, Agata Matraś, Ojciec Rene, Piotr Rosner, Jan Skarżyński, Adam Święcki, Anna Teodorczyk, Katarzyna Urbaniak, Andrzej Włudecki, Mariusz Zabdyr, Wojtek Zieliński, Zvyrke
Ocena 3,0
Przygody Misia Zdzisia: Łikendowe Szorty Michał Ambrzykowski, Krzysztof Budziejewski, Aleksandra Cagara, Nika Jaworowska, Agata Martaś, Agata Matraś, Ojciec Rene, Piotr Rosner, Jan Skarżyński, Adam Święcki, Anna Teodorczyk, Katarzyna Urbaniak, Andrzej Włudecki, Mariusz Zabdyr, Wojtek Zieliński, Zvyrke
Okładka książki Terra Nostra: Deus Szczepan Atroszko, Łukasz Bogacz, Aleksandra Cagara, Roman Gajewski, Paweł Kicman, Yongqing Liu, Grzegorz Pawlak, Rafał Piasecki, Justyna Romul, Kuba Ryszkiewicz, Jade Smith, Gabriela Sygowska, Wiktor Talaga, Yi hong Tan, Łukasz Trojak, Roch Urbaniak, Andrzej Włudecki, Mariusz Wolski, Martina Wyżgoł, Jadwiga Żelazny, Wojtek Zieliński, Zvyrke
Ocena 8,8
Terra Nostra: Deus Szczepan Atroszko, Łukasz Bogacz, Aleksandra Cagara, Roman Gajewski, Paweł Kicman, Yongqing Liu, Grzegorz Pawlak, Rafał Piasecki, Justyna Romul, Kuba Ryszkiewicz, Jade Smith, Gabriela Sygowska, Wiktor Talaga, Yi hong Tan, Łukasz Trojak, Roch Urbaniak, Andrzej Włudecki, Mariusz Wolski, Martina Wyżgoł, Jadwiga Żelazny, Wojtek Zieliński, Zvyrke

Czytelnicy tej książki przeczytali również

W lesie Baby Jagi. Baśnie rosyjskie Luigi Dal Cin
W lesie Baby Jagi. Baśnie rosyjskie
Luigi Dal Cin
Sama książka, a głównie dobór autora może wydawać się nieco dziwny. Baśnie z rosyjskiego folkloru spisuje bowiem (chyba) Francuz pochodzenia azjatyckiego. To pierwsze nie powinno jednak dziwić ze względu na to, iż oryginalne wydanie pozycji wyszło w kraju koneserów żab. Za piękną szatę graficzną są z kolei odpowiedzialne osoby, które zostały wyłonione w ramach 30 edycji konkursu "Obrazy wyobraźni". Pod tym kątem mamy nawet całkiem udany akcent polski, gdyż baśń "Mama wilczyca" lustrował... Józef Wilkoń, świetny ilustrator książek dla dzieci specjalizujący się w zwierzętach. I nie tylko. 90 - letni rzeźbiarz, malarz i autor scenografii to prawdziwy wyjadacz w świetnej formie. No generalnie szalony człowiek. W pozycji znajdziecie 8 baśni (pierwsza to właściwie wstęp, więc jej nie liczę) z klasycznego folkloru rosyjskiego. Posiada dobry wybór opowieści, choć chyba posiada nieco dziwne, polskie tłumaczenie (nie mam porównania do oryginału), szczególnie rzucające się w oczy w pierwszej opowieści, gdzie jednym z antagonistów są gęsi-łabędzie. To w końcu gęsi czy łabędzie? Nie mogli się zdecydować? Gęś wychędożyła łabędzia? Tyle pytań, żadnych odpowiedzi. Pomijając ten fakt, jest to klasycyzująca baśń o tytułowej Babie Jadze, która rozpoczyna i kończy naszą książkę, choć w oryginalnym wydaniu występowała również w baśni "Córka i pasierbica". Tutaj znajdziecie wariację z niedźwiedziem. W książce znalazł się też wątek chrześcijański w postaci diabła. Baśń o Aluszce i Iwanuszcze pamiętam z dzieciństwa, więc był to miły, nostalgiczny akcent. Znalazła się chyba w pozycji pt. "Baśnie ZSRR", jeśli się nie mylę. W prasówce dodano również jedną baśń szamańską z elementami totemizmu, która nawiązuje do najbardziej pierwotnych wierzeń. Pewnym zaskoczeniem było tu dla mnie znalezienie powieści o złotej rybce, która kojarzyła mi się bardzo mocno z polskim folklorem. Mam generalnie wrażenie, że baśnie gdzieś gnają, są mocno skrócone. Posiadają też dziwne łamanie, które nieco rozprasza, a z pewnością wygląda mało estetycznie. Dobrą manierą jest fakt, ze książka zawiera słowniczek trudniejszych dla dzieci wyrazów, choć jest niewygodny, bo na końcu. Być może pewnym mankamentem, co ciężko jest mi obiektywnie ocenić jest fakt, że - pewnie jak można byłoby się spodziewać - baśnie są bardzo ugrzecznione. Nie widać w nich również typowego dla słowiańskich opowieści fatalizmu o okrucieństwa sił przyrody reprezentowanych przez antagonistów.
Moria - awatar Moria
oceniła na 7 4 lata temu
Król, który zakazał ciemności Emily Haworth-Booth
Król, który zakazał ciemności
Emily Haworth-Booth
Dzisiaj mam dla was niezwykłą książkę, która ukazała się w ramach projektu Kreatywna Europa. Jest to opowieść utrzymana w baśniowej konwencji, której treść można traktowana jako alegorię naszych czasów. W prostej formie porusza istotne tematy, a niezliczone możliwości interpretacji stanowią świetne pole manewru do rozpoczęcia dyskusji o, nie zawsze prawidłowych, mechanizmach funkcjonowania państwa. W pewnym królestwie mieszkał chłopiec, który bał się ciemności, a że był księciem, który w przyszłości zostanie królem, postanowił wprowadzić jej całkowity zakaz. Gdy nadszedł ten dzień doradcy zaczęli rozsiewać plotki o ciemności. Ciemność jest zła... Ciemność jest nudna... Ciemność kradnie zabawki, cukierki oraz pieniądze... Mieszkańcy zaczęli bać się mroku, a niekontrolowany lęk sprawił, że lud uznał zakaz ciemnosci za swój pomysł. Nad pałacem zainstalowano wielkie, sztuczne słońce, a specjalna policja wlepiała mandaty każdemu kto zgasi światło. Mieszkańcy dość szybko zaczęli czuć się zmęczeni. Zrozumieli, że popełnili bład, a noc jest niezbędna do odpoczynku oraz prawidłowego funkcjonowania. Zaczęli się buntować... Brzmi znajomo prawda? "Król, który zakazał ciemności" to niezwykle aktualną opowieść o władzy i polityce. Nie trzeba daleko szukać, by znaleźć odniesienia w otaczającej nas rzeczywistości. Na każdym kroku jesteśmy bombardowani fake newsami i próbami manipulacji. Warto uwrażliwiać dzieci na problem i od najmłodszych lat uczyć przesiewania informacji oraz wyrabiania własnych opinii. Nieobliczalna władza, która nie zwraca uwagi na ludzi i ich problemy, a jedynie realizuje swoje własne, często totalnie bezsensowne, widzimisie prowadzi do destabilizacji państwa i buntu, niosącego za sobą długotrwałe konsekwencje. Czy w takim przypadku możemy mówić o państwie demokratycznym czy to już dyktatura? Lektura skałania do refleksji nad konsekwencjami swoich czynów. W ostateczności król nie okazał się, aż takim ignorantem i zrozumiał błąd znajdując inne rozwiązanie swoich problemów niż skazując poddanych na wieczną jasność. Co myślicie o tej książce? Czy takie zagadnienia warto poruszać z dziećmi?
Czytajibaw - awatar Czytajibaw
ocenił na 8 3 lata temu
Ada Judytka i zaginiony tałes Agnieszka Suchowierska
Ada Judytka i zaginiony tałes
Agnieszka Suchowierska Dorota Łoskot-Cichocka
Tytułowa Ada Judytka ma dziesięć lat, mieszka z rodzicami w Białymstoku. Przygotowują się do święta Rosz Haszana, a przy okazji dziewczynka wypytuje o zwyczaje noworoczne swoich przyjaciół - Ukrainki i katolika. Z rodziną odkrywa też zwyczaje i przesądy z krańców świata. Przypatrujemy się poczynaniom dziewczynki z tałesem - od nieszczęśliwego wypadku, po przeprosiny, aż po niespodziankowy podarunek (nie zdradzę szczegółów, musicie przeczytać). Gramy razem w drejdla i zajadamy się owocami w miodzie. Poznamy też kilka słów w języku hebrajski (wraz z zapisem), co pokaże nam Czytelnikom odmienny alfabet, co może zainteresować szczególnie dzieci. Dzięki dziewczynce i jej dziecięcej ciekawości odkrywamy nie tylko kulturę żydowską. Przekonujemy się, że każdy może być inny, może wierzyć w coś innego... ale ważne jest to jakim jesteśmy człowiekiem - czy potrafimy przeprosić, zadbać o drugą osobę. Po prostu być dobrym. Książka jest wartościową pozycją w rozmowie o tolerancji i różnorodności religijnej. Na przykładzie polskiego miasta i to w czasie obecnym przedstawiono jak w zgodzie i zrozumieniu żyją obok siebie różne kultury i religie. Agnieszka Suchowierska w piękny i subtelny sposób pokazuje, że można się przyjaźnić nie zależnie od dzielących nas różnic. A właściwie te różnice ubogacają relacje międzyludzkie.
Apo - awatar Apo
ocenił na 7 1 rok temu
Mikołajek. Mama, tata i banda urwisów Rene Goscinny
Mikołajek. Mama, tata i banda urwisów
Rene Goscinny
Znacie Mikołajka? Nie byle jakiego Mikołajka, bo chodzi mi oczywiście o bohatera książek od René Goscinny'ego i Jean'a-Jacques Sempe. Dla tych, którzy go jedynie kojarzą - jest to zwykly-niezwykly chłopiec, który w swoim życiu doświadcza wielu ciekawych przygód. Mamy okazję poznać nie tylko jego rodziców, ale i sąsiadow, przyjaciół, resztę rodziny. . Przezabawne tytuły wprowadzają nas w świat jeszcze bardziej zabawnych sytuacji. Dowcipy, bardzo realistyczne rozmowy, charaktery bohaterów - wszystko jest tak przesiąknięte luzem, naturą i szczeroscia, że podczas czytania czujesz się, jakbyś brał w tym udział. . Po jakąkolwiek część nie sięgniesz - będziesz chciał przeczytać więcej! Ogromne ilości śmiechu, radości i łez szczęścia gwarantowane. Również morał, który znajdziecie w każdej opowieści sprawi, że się uśmiechnięci. Choc każda z książek wydaje się być niepozorna - malutka, minimalistyczna - to za każdym razem poprawia humor czytelnika w każdym wieku. . W swojej bibliotece posiadamy tytuły: - Mama, tata i banda urwisów - Jedziemy na wakacje - Kochany Święty Mikołaju - Jestem najlepszy! - Nowy rok szkolny . Niezmiennie moim ulubieńcem jest "Mama, tata i banda urwisów", która doprowadza mnie za każdym razem do łez. - Tata jest konający - to chyba moja gwiazda wśród opowiadań tej książki. Bo kto nie zna faceta, który przez katar, czy delikatne przeziębienie, zaczyna pisać testament?
cichyszept_ Szymańska - awatar cichyszept_ Szymańska
oceniła na 10 2 lata temu
Baśń o dębowym sercu Artur Jasiński
Baśń o dębowym sercu
Artur Jasiński
"Dawno, dawno temu w krainie, której nazwy nikt już nie pamięta..." Tak rozpoczyna się piękna "Baśń o dębowym sercu". Gatunek literacki, który kiedyś był nieodzowną częścią literatury dziecięcej, a w ostatnich współczesnych czasach jest rzadkością w wielu wydawnictwach i księgarniach, co tym bardziej skłoniło mnie, by sięgnąć po tę właśnie książkę. Oczywiście czytam też i klasyczne, znane baśnie i bajki, które w dzieciństwie kreowały mój świat, moją wyobraźnię, zabierały do świata magii, wielu królestw, wróżek, smoków, prawdawnych legend, podań i wierzeń, walki dobra ze złem. Kiedyś było to bardzo popularne, bo na kanwach baśni Andersena czy braci Grimm, wyrosły pokolenia na całym świecie. Na obecne czasy autorzy piszą bajki mocno osadzone na lata współczesne, które mają kompletnie inne problemy, niż te choćby sprzed wieku. Ale i kiedyś i dzisiaj niektóre tematy ciągle są ponadczasowe. Autorzy piszą i uczą o szlachetności, miłości, dobroci ale już sięgają po inne formy i środki stylistyczne, też są to treści edukacyjne i kończące się mądrym przekazem. Chcemy jednak poczuć tę magię i przeniknąć do świata "Niekończącej się opowieści", przeżyć przygodę jak Atrey czy Bastian. Przenieść się do krainy fantastycznych postaci. Tak oto poznajemy w tej historii, do której zabiera nas autor Artur Jasiński wioskę i jej mieszkańców, których największym problemem jest susza i klęska nieurodzaju. Rośliny, krzewy, drzewa przestały rosnąć, nie ma upraw, a co za tym idzie, ludziom zaczyna doskwierać bieda i głód. W tej wsi przez wszystkie lata żyło się bardzo dobrze i dostatnio, ludzie byli szczęśliwi, uprawiali ziemię, niczego im nie brakowało. Nikt nie wiedział, dlaczego nagle ich piękną krainę nawiedziła taka susza, że nic zupełnie nie rosło. Jedynym źródłem, które ich jeszcze utrzymywało była studnia. Ludzie zebrali się i uzgodnili, że nie pozostało im nic innego, jak opuścić wioskę i ruszyć w inne nieznane miejsce, bo tu czeka ich już tylko śmierć. Za całą sytuację oskarżyli stojące nieopodal o 162 kroki drzewo. Tylko ono się utrzymywało, kwitło i wiało od niego grozą. Ludzie się go bali, było niedostępne. Zaczarowane? Magiczne? Nikt nie odważył się do niego podejść lękając się o własne życie. Ale jak to w baśniach i bajkach bywa, pojawił się jeden odważny śmiałek, niczym Szewczyk Dratewka, który postanowił, że uratuje całą wioskę i przede wszystkim swoją mamę, którą bardzo kochał. Nie bał się dębu, miał czyste odważne serce. Mały Antoś, bo to właśnie ten uroczy chłopiec, ruszył pod osłoną nocy pod drzewo, aby z nim porozmawiać. Poznał całą historię, poznał prawdziwy powód i historię dębu oraz dlaczego jest susza I nieurodzaj w wiosce. To chciwość ludzka i zazdrość i podłość, niegodziwość - najgorsze ludzkie cechy sprawiły, że serce człowieka osnute zazdrością i chciwością poprzez czarną magię i ręce czarnoksiężnika wyrwały z ufnego i kochającego ludzi drzewa jego serce. Dąb bez swego serca, bez mocy, które niósł wszystkim dookoła i roślinom i zwierzętom i ludziom obumierał, a wraz z nim cała reszta. Płakał nocami nad swym i ludzkim losem, stąd była woda w studni. Jakże Antoś zapłakał i się wzruszył. Postanowił, że uczyni wszystko, by pomóc biednemu drzewu. Czy małemu chłopcu wystarczy odwagi? Czy uda mu się odzyskać od nikczemnego czarnoksiężnika Agenora serce drzewa? Czy ta niewielka siła chłopca będzie w stanie pokonać magię, złe czary i przede wszystkim zło zasiane w ludzkim sercu? Ta baśń jest krótka, ale jakże treściwa, chwytająca za serce i skłaniająca do refleksji, przemyślenia. Przyznam się, że w kilku miejscach zakręciła mi się łezka w oku. Zawiera wszystko to, co powinno się znaleźć w dobrej opowieści dla dzieci. Obraz całego społeczeństwa zbudowane w interesującej historii z dobrymi i złymi bohaterami, gdzie toczy się walka dobra ze złem, gdzie dobro zwycięża, a zło zostaje ukarane. Znajdziemy w niej motywy, jakimi kierują się bohaterowie: mały Antoś, drzewo czy zły czarnoksiężnik, a nawet jeden chciwy mieszkaniec wioski. Zawarte cechy takie jak: odwaga, męstwo, dzielność, pokonywanie trudności wbrew nadziei, dobroć, czyste serce, miłość. I te ze strony drzewa, które pomimo że cierpiało i dostało cios od człowieka, nie przestawało kochać i dalej się poświęcać. W baśni ta druga mroczna strona czarnoksiężnika też potrafi wzbudzić wiele emocji, które zaciekawione dziecko będzie oceniać, a może nawet lekko być wystraszone i przejęte. Tu ważny jest też czas, bo Antoś musi zdążyć, musi przed nastaniem dnia odzyskać skradzione serce drzewa. Jeśli tego nie zrobi wszystko przepadnie, a dąb umrze. „Baśń o dębowym sercu” pięknie opisuje przyjaźń, jaka nawiązała się między małym chłopcen, a starym drzewem. To także opowieść o złożonej ludzkiej naturze, o ludzkich zaletach i niestety wadach. Jest też szersza perspektywa, która ukazuje, jak człowiek traktuje naturę, czy ważne jest dla niego środowisko, otaczająca go przyroda. Uświadomienie sobie tak istotnej sprawy, że bez świata fauny i flory, życie ludzkie nie istnieje. Jesteśmy od siebie zależni, współodpowiedzialni za wszystko dookoła. To natura, jak w książce symbol drzewa, utrzymują człowieka przy zdrowiu i życiu, zapewniają dobrobyt, dobrostan. Dobrze zatem, że książka poprzez baśniową historię przybliża ten temat i nie pozostawia dzieci, małych czytelników bez pochylenia się nad tym, jakże ważnym na obecne czasy problemem. Pokazana jest siła i wielka odwaga małego chłopca, który sam stanie do walki ze złem. Pokazana jest właściwa postawa, godna naśladowania, utrwalająca dobre wzorce, aby dbać o środowisko. Wedle przekonań i nauk płynących że "czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci". Stare dobre porzekadło. Ta książka idealnie spełnia swoje zadanie ucząc dzieci świadomości i szacunku do świata przyrody, co na pewno będzie odbiciem w przyszłości, zaprocentuje, można by śmiało rzecz - zaowocuje. Książka "Baśń o dębowym sercu" to klasyka oferująca barwną i ciepłą, prostą w przekazie historię nieustannie toczącej się batalii dobra ze złem, w której stawką jest istnienie ludzi, w tym wypadku całej wioski i innych okolicznych krain również zatrutych przez złego czarnoksiężnika. Jest przygoda, odwaga, poświęcenie, a nawet "uwielbiany przeze mnie w bajkach motyw smoka". Książka uczy empatii, rozwija uczucia wyższe, zdolność myślenia, przewidywania, ponoszenia konsekwencji, uczula na ból i łzy, uwrażliwia. Cierpią nie tylko ludzie, ale wszystkie żyjące istoty na Ziemi. To ważna lekcja! Całości przekazu dopełnia również szata graficzna Pawła Kasperka. Zaprezentował ciekawe, przyjemne dla dzieci ilustracje, które będą zachętą, kiedy mama lub tata przeczytają dziecku tak malowniczą i pięknie zilustrowaną bajkę. Autor używa też starannego języka bez zbędnego epatowania przemocą. Schemat jasny, prosty i oczywisty. Choć Antek się boi, znalazł w sobie odwagę, by uratować drzewo i całą wioskę. Uwierzył w siebie, jego dobre, czyste serce zwyciężyło! Ostatnia szansa ratunku została pomyślnie wykorzystana. Książka jest bezpieczna dla małych dzieci i jak na baśń przystało, zawiera morał i mądry przekaz, który staje się wskazówką na resztę życia! Antoś to świetny, super mały bohater, a stare drzewo, to siła i dostojeństwo, wielka niezachwiana wiara, dobroć pomimo doznanej krzywdy, odpowiedzialność i miłość do człowieka, niech ona nas niesie, niech nas otula i strzeże, abyśmy też odwdzięczali się przyrodzie, dbali o nią, nie niszczyli, nie dewastowali Matki Ziemi. Szacunek ludzi do natury, aby kolejne pokolenia też mogły cieszyć się jej magią, urodzajem i pięknem. Spotkanie z "Baśnią o dębowym sercu " to wielka przyjemność, emocje, wzruszenie dla każdego czytelnika. Kraina dziecięcych marzeń, fantazji, przygody i mądrości. Wszystkich zachęcam do sięgnięcia po tę jakże wartościową książkę. Przeczytajcie ją Waszym dzieciom. Serdecznie polecam. Miłej lektury :)
PrzyczajonyPompon25 - awatar PrzyczajonyPompon25
ocenił na 8 1 rok temu
Zguba Michałka Julia Hartwig
Zguba Michałka
Julia Hartwig Gabriela Cichowska
Lubię to, co niezwykłe. I lubię to, co nietuzinkowe i odmienne. Mówię o tym głośno, zawsze. 😊 Tym razem chciałabym przybliżyć Wam książkę, która jest już kolejnym wydaniem istniejącej od 1969 roku opowieści. Urocza, zabawna, pełna tajemnic. "Zguba Michałka" napisana przez Julię Hartwig i przyozdobiona rysunkami Gabrieli Cichowskiej to skok w klasyczne wydania z uniwersalną treścią. Ale co się zgubiło?🤔 Tego zdradzić nie mogę!🤫 Mogę za to opowiedzieć o tym, jak Michałek prowadzi poszukiwania razem z uosobioną biedronką!🐞 Każdy z nas ma czasem gorszy dzień. Taki, który sprawia, że czujemy się znużeni i przytłoczeni. I w taki właśnie dzień nasz główny bohater poznał uroczego owada z czerwonym pancerzykiem. Co więcej! Biedronka odezwała się ludzkim głosem oferując sposób na odnalezienie zguby! Pamiętasz bajkę o Alicjii w krainie czarów? Najbardziej uwielbiałam moment, w którym dziewczynka zmienia swój rozmiar aby przejść przez magiczne drzwi. Tutaj także pojawił się otulony, niczym czarami wątek, w którym Michałek pomniejsza się aby wspólnie z biedronką odwiedzić pobliskie trawy. Ogród, łąka i las bez dwóch zdań kojarzą się z tętniącym życiem. Tym bardziej, gdy stajesz się człowieczkiem wielkości owada. Chłopiec na swojej drodze spotyka rozmaitych mieszkańców okolicy, którzy zajmują się własnymi zadaniami czy przyjemnościami. Pracowita mrówka, smakosz królik, złodziejska sroka, stara sowa, szona wiewiórka...Tekst wzbogacony jest o proste, niewymagające dialogi, bez wzniosłych metafor. Prosta, oszczędna a przy tym wszystkim niebywale urocza. Opowiada o sposobach spojrzenia na swoje życie i postrzeganie problemów. Wydaje się aktualna, prawda? Każdy z nas ma własne przekonania i perspektywę. Na tym polega urok otaczającego świata. Gdy dochodzi do tego również wyobraźnia, która ma szanse na odmianę dnia... Dzieje się magia.✨️
Judyta Jeżewska-Bargiel - awatar Judyta Jeżewska-Bargiel
ocenił na 9 3 lata temu
Rekwizytor Otto Vincent Zabus
Rekwizytor Otto
Vincent Zabus Renaud Collin
"Błądzi człowiek, póki dąży" /Johan Wolfgang Goethe/ Powszechnie wiadomo, że ten kto nie ma w sobie dosyć odwagi by wyruszyć w świat i stawić czoła niebezpieczeństwom będzie wiódł jałowe życie. Leo mimo traumatycznych przeżyć, których zdążył w swoim krótkim życiu doświadczyć, odważył się podążyć za marzeniem i odmienił swój smutny los. Z jego postępowania wynika dla małego czytelnika bardzo wartościowa lekcja: nie ważne, co złego nas do tej pory spotkało i ile sami wyrządziliśmy zła, nigdy nie jest za późno na to, by zawalczyć o siebie. Jak już wspomniałam Leo nie miał łatwego życia. Jego tata zniknął jeszcze zanim się urodził. Później musiał bezsilnie patrzeć na to jak umiera jego mama. Gdy został na świecie całkiem sam, umieszczono go w sierocińcu. W tym przesiąkniętym smutkiem miejscu nikt go nie polubił. Odreagowując swój ból, smutek, gniew i żal na wszystkich wokoło, zraził do siebie otoczenie. Złe emocje tak bardzo nim zawładnęły, że odebrały mu nawet głos. Przestał w ogóle mówić. Wydawałoby się, że jeśli nikt się nim nie zaopiekuje, nie pomoże mu, to już nic dobrego z niego nie wyrośnie. Autor książeczki pokazał nam jednak, że wcale nie musi tak być. Chłopiec jeśli zechce, dzięki marzeniu do którego zacznie nieprzerwanie i uparcie dążyć, może uratować się sam. I tak się właśnie dzieje. A marzenie Leo jest wyjątkowe: pragnie on zostać pomocnikiem rekwizytora. Co ciekawe, nie chodzi wcale o zwykłego rekwizytora. Otto do którego się włamuje jest rekwizytorem Krainy Baśni! Mimo początkowej niechęci z czasem mężczyzna odkrywa, że nie przeszkadza mu wcale towarzystwo milczącego chłopca. Leo godzinami, z zachwytem w oczach, przygląda się jego pracy. Mężczyzna nie wie, że chłopiec zmaga się bezskutecznie z własną słabością: chciałby poprosić by wziął go za pomocnika, niestety nie może wydać z siebie żadnego dźwięku. Leo nie poddaje się jednak i gdy tylko nadarza się okazja, wyrusza potajemnie na wyprawę z rekwizytorem. W Krainie Baśni kilkukrotnie zaskakuje towarzysza swoją odwagą, a gdy stary rekwizytor popada w tarapaty, chłopiec by go uratować odblokowuje się i odzyskuje głos. Otto jest do tego stopnia zachwycony swoim towarzyszem, że sam proponuje mu, by pracował wraz z nim. Książeczka nie obfituje w tekst, przemawia do czytelnika głównie obrazami. Stanowią one punkt wyjścia do stworzenia dodatkowych wątków i poszerzenia objętościowo całej historii. Nie mam wątpliwości, że bezgraniczna dziecięca wyobraźnia opowie nam o wielu przygodach, które przeżyli Leo i Otto, wędrując po Krainie Obfitości i Wraku Trójzębu, o których nie wspomniał nam autor. Ilustracje o których mowa są „żywe”, barwne i mocno nasycone. Kilka z nich może nawet przerazić, np. atak diabła podkreślony czerwonymi i czarnymi kolorami jest niezwykle niepokojący, zwłaszcza, że ten spuszcza rekwizytorowi niezłe manto. Podobnie jednak jak w Miasteczku szeptów i tutaj delikatna, miękka kreska łagodzi groźny przekaz. Przygody chłopca na pewno zaskarbią sobie dziecięcą sympatię. Ucieleśnia on bowiem jeden z podstawowych lęków naszych małych czytelników: paraliżujący wręcz strach przed odrzuceniem i samotnością. Co ważniejsze uczy także, że nigdy nie jest za późno na to by odmienić swój los na lepsze. Leo, mimo że początkowo się zagubił i pozwolił by stłamsiły go złe emocje, udowodnił, że dziecko może samo znaleźć wyjście z przykrej sytuacji. Musi tylko odkryć w sobie chęć i siłę by to zrobić. http://alicya.pl/rekwizytor-otto/
Alicya Oss - awatar Alicya Oss
ocenił na 7 10 lat temu

Cytaty z książki Mucha i Pajączek

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Mucha i Pajączek