Mój sąsiad wróg. Tom 1

Okładka książki Mój sąsiad wróg. Tom 1
Marcin Margielewski Wydawnictwo: Prószyński i S-ka Cykl: Mój sąsiad wróg (tom 1) literatura piękna
328 str. 5 godz. 28 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Cykl:
Mój sąsiad wróg (tom 1)
Data wydania:
2026-01-27
Data 1. wyd. pol.:
2026-01-27
Liczba stron:
328
Czas czytania
5 godz. 28 min.
Język:
polski
ISBN:
9788383913513
Średnia ocen

                8,1 8,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Mój sąsiad wróg. Tom 1 w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Mój sąsiad wróg. Tom 1



książek na półce przeczytane 2097 napisanych opinii 2085

Oceny książki Mój sąsiad wróg. Tom 1

Średnia ocen
8,1 / 10
48 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
1117
1115

Na półkach:

„Mój sąsiad wróg” to opowieść nie tylko o konflikcie. To historia o ludzkich wyborach, lękach, nadziejach i uczuciach, które rodzą się tam, gdzie szanse na przetrwanie są bliskie zeru. W świecie podzielonym murem nienawiści, uprzedzeń i historii pisanej krwią pojawia się krucha i jednocześnie silna miłość.

Erzsébet i Hassan. Dwa imiona, dwa światy, dwie tożsamości, które od pokoleń uczono postrzegać jako wrogie. A jednak ich historia pokazuje, że serce nie zna granic, których tak kurczowo trzyma się rozum.

„Mój sąsiad wróg” to książka, która nie daje łatwych odpowiedzi. Nie wskazuje winnych w prosty sposób. Zamiast tego zmusza czytelnika do zatrzymania się i spojrzenia na konflikt oczami jednostek, tych, którzy kochają, cierpią i próbują żyć normalnie w nienormalnym świecie.

Najbardziej w tej historii poruszyło mnie to, jak bardzo nienawiść rani tych, którzy jej nie wybrali. Jak wojna odbiera głos tym, którzy chcieliby mówić o pokoju. I jak ogromną cenę trzeba zapłacić za odwagę, by móc kochać „po drugiej stronie”…

„Mój sąsiad wróg” to dopiero początek historii, to pierwszy tom opowieści rozciągniętej na tysiące lat, a jednocześnie boleśnie aktualnej. To książka, która zmusza czytelnika do zadania sobie niewygodnych pytań: Po której stronie bym stanęła / stanął? Czy miałabym / miałbym odwagę kochać wbrew wszystkiemu?

„Mój sąsiad wróg” to opowieść nie tylko o konflikcie. To historia o ludzkich wyborach, lękach, nadziejach i uczuciach, które rodzą się tam, gdzie szanse na przetrwanie są bliskie zeru. W świecie podzielonym murem nienawiści, uprzedzeń i historii pisanej krwią pojawia się krucha i jednocześnie silna miłość.

Erzsébet i Hassan. Dwa imiona, dwa światy, dwie tożsamości, które...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

109 użytkowników ma tytuł Mój sąsiad wróg. Tom 1 na półkach głównych
  • 58
  • 48
  • 3
19 użytkowników ma tytuł Mój sąsiad wróg. Tom 1 na półkach dodatkowych
  • 11
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Marcin Margielewski
Marcin Margielewski
Karierę zaczynał jako dziennikarz radiowy, prasowy i telewizyjny, pracując dla mediów takich jak "Maxim", "CKM", "Super Express", "Gazeta.pl", "TVP" czy "Polsat Cafe". Przez dziesięć lat podróżował, mieszkając między innymi w Wielkiej Brytanii, Dubaju, Kuwejcie i Arabii Saudyjskiej. Pracował również jako dyrektor kreatywny kilku światowych marek.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Miejsce w sercu Natalia A. Bieniek
Miejsce w sercu
Natalia A. Bieniek
„Miejsce w sercu” Natalii Bieniek to opowieść o żałobie, która nie kończy się wraz z pogrzebem. O miłości, którą idealizujemy po stracie. I o prawdzie, która potrafi zaboleć bardziej niż sama śmierć. Monika od dwóch lat żyje obok wspomnień. Obok nieruszonych rzeczy męża. Obok ciszy, w której łatwiej trwać niż cokolwiek zmieniać. I nagle okazuje się, że Adam miał tajemnice. Kobietę. Dziecko. Drugie życie, o którym ona nie miała pojęcia. Peonie zostawiane na grobie stają się początkiem prywatnego śledztwa, ale tak naprawdę są początkiem konfrontacji z czymś znacznie trudniejszym niż zazdrość. Ze zdradą, której nie można już wykrzyczeć w twarz. Najmocniej poruszył mnie właśnie ten wątek. Bo czy można wybaczyć komuś, kto już nie żyje? Czy warto rozdrapywać przeszłość, skoro nie ma już kogo zapytać o prawdę? A może bez tej prawdy nie da się naprawdę zamknąć żałoby? Monika drąży. Spotyka kochankę. Patrzy w oczy dziecku swojego męża. Mówi prawdę jego matce. I w tym wszystkim szuka nie tyle winnego, ile spokoju dla siebie. W tle są inne kobiety. Teresa, teściowa pełna żalu i pretensji, momentami męcząca i trudna. Ada, skupiona na własnym ślubie i swoim szczęściu. Marysia, zagubiona nastolatka po stracie mamy, krucha i zbuntowana jednocześnie. Cztery różne kobiety, cztery sposoby radzenia sobie z samotnością i potrzebą bycia zauważoną. Nie każda relacja jest tu ciepła. Nie każda daje ukojenie. I to akurat wybrzmiało dla mnie wiarygodnie. To obyczajówka czytana szybko, momentami przewidywalna, bez wielkich fabularnych zaskoczeń. Nie zostawiła mnie z fajerwerkami emocji, ale zostawiła z jednym spokojnym pytaniem. Czy prawda jest nam potrzebna do zamknięcia żałoby, nawet jeśli może zburzyć wspomnienie miłości? Ciepło gorzka historia o stracie, zdradzie i o tym, że czas sam w sobie nie leczy ran. Czasem trzeba jeszcze odwagi, by zajrzeć pod powierzchnię i pozwolić sobie w końcu odciąć przeszłość
WybornaCzytelniczka - awatar WybornaCzytelniczka
oceniła na 6 30 dni temu
Adela Ewa Popławska
Adela
Ewa Popławska
„Adela” to kolejna powieść, w której Autorka zabiera nas w podróż w czasie. Już wiemy, że Ewa Popławska upodobała sobie Gdańsk, w którym mieszka i zgłębia jego historię. Tym razem trafiamy do czasów przed II wojną światową, gdy Gdańsk był wolnym miastem, w którym obok siebie we względnej zgodzie żyli Polacy, Niemcy i Żydzi, a wśród nich – tytułowa bohaterka. Rodzinie Adeli niegdyś dobrze się powodziło. Ojciec miał solidną pracę, która pozwalała na względnie dostatnie życie Adeli, jej matce i młodszej siostrze. Niestety, gdy mężczyzna umiera, sytuacja rodziny znacznie się pogarsza. Czasy są wymagające, zimy srogie, a o pracę – zwłaszcza gdy jest się młodą kobietą – jest bardzo trudno. W ten sposób Adela trafia na Adama Jabłońskiego, mężczyznę na pozór dystyngowanego, ale z szemraną przeszłością i żądnego zemsty na człowieku, który odebrał mu sens życia. To nie jest słodka i piękna miłość. Dla Adeli spotkania z Jabłońskim, za które mężczyzna dobrze płaci, to sposób na przetrwanie, przynajmniej do czasu. Ewa Popławska przyzwyczaiła nas do tego, że nie pisze ckliwych historii miłosnych osadzonych w brutalnych czasach, lecz pokazuje te czasy z pełną bezwzględnością – także w kontekście relacji międzyludzkich. Dowodzi, że dobro nie zawsze zwycięża, a miłość ma trudne i niejednoznaczne oblicze. „Adela” oprócz nieszablonowej historii to także kolejna lekcja historii. Przemierzając wraz z główną bohaterką ulice Wolnego Miasta Gdańska, naprawdę mamy poczucie, że tam jesteśmy. Widzimy dawne budynki, czujemy zapach ciasnych uliczek i mróz szczypiący w policzki. To powieść dla osób ceniących rzetelnie ukazane realia miejsca i czasu akcji, które są niemniej ważne niż sama fabuła. Ewie łączenie tych dwóch elementów wychodzi świetnie.
Ann83 - awatar Ann83
ocenił na 8 13 dni temu
Dziewczyna z konspiracji Weronika Ilska
Dziewczyna z konspiracji
Weronika Ilska
Sięgając po "Dziewczyna z konspiracji" autorstwa Weroniki Ilskiej, wiedziałam, że to będzie historia trudna, ale nie spodziewałam się, że aż tak emocjonalna. To jedna z tych książek, które od pierwszych stron przypominają, że wojna to nie tylko daty i wydarzenia z podręczników, ale przede wszystkim ludzie, którym odebrano normalne życie, bezpieczeństwo i często wszystko, co było dla nich najważniejsze. Już sam tytuł zapowiada, że będziemy mieli do czynienia z historią o odwadze, tajemnicy i walce w cieniu wielkich wydarzeń. I rzeczywiście to opowieść o młodej kobiecie, która zostaje wciągnięta w rzeczywistość konspiracji, gdzie każdy dzień może być ostatnim, a zaufanie bywa największym ryzykiem. Autorka bardzo dobrze pokazuje, jak wygląda życie w świecie, w którym strach jest codziennością, a dorosłość przychodzi szybciej, niż powinna. Najbardziej poruszyło mnie to, jak mocno wybrzmiewa w tej książce temat straty. Wojna zabiera bohaterom to, co najważniejsze bliskich, marzenia, poczucie bezpieczeństwa, a czasem także wiarę, że jeszcze kiedyś będzie normalnie. I właśnie w tym wszystkim widać największą siłę tej historii. Bo mimo bólu i tragedii pojawia się też odwaga, solidarność i potrzeba walki o coś więcej niż tylko własne przetrwanie. Bardzo podobało mi się, że autorka skupiła się nie tylko na wydarzeniach, ale przede wszystkim na emocjach. Konspiracja nie jest tu tylko tłem do akcji, ale przestrzenią, w której bohaterowie muszą podejmować decyzje, na które nikt nie jest gotowy. Każdy wybór ma konsekwencje, a granica między słusznym a koniecznym często się zaciera. Styl książki jest bardzo przystępny, ale jednocześnie pełen napięcia. Czyta się szybko, bo chce się wiedzieć, co będzie dalej, ale jednocześnie wiele momentów zmusza do zatrzymania się i pomyślenia, jak wyglądało życie ludzi, którzy naprawdę musieli żyć w takich czasach. To nie jest tylko historia o wojnie to historia o człowieku postawionym w sytuacji, w której nie ma dobrych rozwiązań. Dla mnie "Dziewczyna z konspiracji" to opowieść o sile, która rodzi się w najtrudniejszych momentach. O tym, że nawet kiedy świat się rozpada, człowiek potrafi znaleźć w sobie odwagę, żeby walczyć o innych, o pamięć, o przyszłość. Po tej książce długo myślałam o tym, jak wiele zawdzięczamy ludziom, którzy musieli dorastać w czasach, w których nikt nie powinien dorastać. A Wy lubicie powieści wojenne skupione bardziej na emocjach i ludziach niż na samej historii? #DziewczynaZKonspiracji #WeronikaIlska #powieśćhistoryczna #wojna #konspiracja #historiazemocjami #książkadorozmowy #czytambopolskie #literaturawojenna #silnekobiety #bookstagrampl #pamięć
Notatnik_Recenzentki - awatar Notatnik_Recenzentki
ocenił na 10 24 dni temu
Martwe kwiaty Marta Reich
Martwe kwiaty
Marta Reich
💛 "Martwe kwiaty" autorstwa Marty Reich to historia inspirowana prawdziwymi wydarzeniami, która totalnie mnie zaskoczyła. Przyznam, że na początku obawiałam się, czy się w nią wciągnę. To moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki i nie wiedziałam, czego się spodziewać. I wiecie co? Sztos 🔥 Już nie mogę się doczekać kolejnej książki ! 💛 Z Jeziorka Czerniakowskiego zostaje wyłowiona paczka z garnkiem, w którym znajduje się odcięta ludzka głowa. Okazuje się, że to Zofia Czajkowska, pracownica Telewizji Polskiej. Po pewnym czasie jej ciało zostaje odnalezione w walizce w przechowalni na Dworcu Centralnym. Na walizce leżały trzy zwiędłe kwiaty: tulipan, żonkil i frezja. 💛 Historia jest napisana w tak wciągający sposób, że trudno się od niej oderwać. Nawet gdy zaczęłam mieć własne przypuszczenia, czytałam dalej z ogromnym napięciem i ciekawością. To książka, którą się pochłania i przeżywa. 💛 Autorka prowadzi czytelnika przez śledztwo z niezwykłą precyzją i wyczuciem. W umiejętny sposób łączy fakty z fikcją, dzięki czemu historia staje się jeszcze bardziej realistyczna i wciągająca. Pokazuje, jak w człowieku mogą narastać emocje- ból, złość, frustracja, które ostatecznie prowadzą do tragedii. Momentami można poczuć się jak uczestnik śledztwa, co tylko potęguje zaangażowanie. 💛 To opowieść o tym, że nic nie jest tak oczywiste, jak się wydaje. Szokuje, budzi niedowierzanie i zostawia czytelnika w lekkim osłupieniu. Przyznam szczerze, że po skończeniu tej historii nie odczuwałam współczucia wobec ofiary. Dodatkowo sam wyrok również mnie zaskoczył. 💛 Polecam szczególnie tym, których fascynują zbrodnie i ludzka psychika- to, co dzieje się w głowie człowieka i co może doprowadzić go do najgorszego. Mnie takie historie jednocześnie przerażają i fascynują. Czytajcie ! ❤️
Migotka - awatar Migotka
oceniła na 10 1 dzień temu
Siedmiu mężczyzn i siedem filiżanek Ludwiki Mayer Sylwia Markiewicz
Siedmiu mężczyzn i siedem filiżanek Ludwiki Mayer
Sylwia Markiewicz
,,Siedmiu mężczyzn (...)" to zaskakująca i fascynująca powieść obyczajowa z nutą romansu. Pełna emocji, wzruszeń i nieprzewidywalności losu. Angażująca i autentyczna fabuła, wartka akcja, wyraziści i dobrze przedstawieni bohaterowie, a także mnogość wątków sprawiają, że książkę trudno jest odłożyć. Napisana jest z czułością i duszą, choć nie brakuje w niej nostalgii, smutku, trudnych doświadczeń i rozczarowań. Ukazuje przewrotność i nieprzewidywalność losu. Zaskakuje, wciąga i intryguje od pierwszej do ostatniej strony. Tytuł doskonale oddaje klimat powieści. W życiu głównej bohaterki ogromne znaczenie mieli mężczyźni, których darzyła uczuciem. Każdy był inny, każdy wniósł do jej życia nowe doświadczenia– każdego kochała inny sposób. Z każdym związana jest kolejna filiżanka, symbolizująca mijające lata, uczucia, wspomnienia i codzienne trudy. Jej historia, pełna miłosnych doświadczeń, wypełniona była także samotnością. W różnym znaczeniu. To opowieść o miłości i przyjaźni, wartościowych relacjach i toksycznych znajomościach. To historia o marzeniach i pasji, pięknym życiu i trudnych doświadczeniach. To opowieść o niełatwych wyborach, trudnych decyzjach i ich konsekwencjach. To historia o nadziei i wierze, miłości do siebie. Ukazuje, że wszystko w życiu dzieje się po coś, a kolejne niepowodzenia stanowią ważną życiową lekcję. Uczy radości z małych rzeczy, znaczenia bliskości i zrozumienia, a także życia własnym życiem. Po swojemu. To nieoczywista historia kobiety, która przeżyła wiele. Mimo niepowodzeń i napotkanych trudności nigdy się nie poddawała, walczyła o siebie i dobro córki. Marzyła, cieszyła się życiem, poszukiwała siebie – żyła tak jak chciała. To autentyczna i refleksyjna opowieść, w której odnaleźć można cząstkę siebie. Książka pozytywnie mnie zaskoczyła. To klimatyczna opowieść o życiu ukazanym wśród aromatów herbaty i kawy, wspomnień, nostalgii i tajemniczej aury.
Joanna - awatar Joanna
oceniła na 8 2 dni temu
Mąż i żona K.L. Slater
Mąż i żona
K.L. Slater
Nie znając wcześniej twórczości autorki, nie do końca wiedziałam, czego się spodziewać po tej historii. Już od pierwszych stron dałam się jednak wciągnąć w fabułę i szybko poczułam, że nad bohaterami unosi się atmosfera niedopowiedzeń i kłamstw. Mimo to nie byłam w stanie przewidzieć, w jakim kierunku potoczy się akcja. Autorka bardzo sprawnie buduje napięcie, tworząc klimat pełen niepokoju i narastającej podejrzliwości. To thriller psychologiczny bogaty w tajemnice i intrygi, które skutecznie mieszają czytelnikowi w głowie. Każda informacja wydaje się mieć drugie dno, a odkrywane stopniowo sekrety tylko prowadzą do kolejnych pytań zamiast odpowiedzi. Intryga jest wielowarstwowa — gdy wydaje się, że coś zaczyna się wyjaśniać, autorka szybko podsuwa nowe tropy, które burzą wcześniejsze przypuszczenia. Ważną rolę odgrywają tu także motywy rodzinnych sekretów oraz skomplikowanych relacji między bohaterami, które okazują się znacznie bardziej złożone, niż początkowo się wydaje. Każdy z bohaterów coś ukrywa, a ich historie splatają się w sposób, który długo pozostaje nieoczywisty. Każdy rozdział kończy się w takim momencie, że natychmiast chce się sięgnąć po kolejny. Dodatkowo wyraźnie czuć, że żadna z postaci nie mówi całej prawdy, przez co trudno komukolwiek zaufać. Czytelnik gubi się w domysłach, a autorka konsekwentnie podsyca ciekawość i napięcie. Finał okazał się dla mnie zaskakujący i zupełnie nieprzewidywalny, co tylko potwierdziło, jak dobrze została poprowadzona cała historia. Z pewnością w przyszłości chętnie sięgnę po kolejne książki autorki. To historia, która udowadnia, że największe zagrożenie często kryje się tam, gdzie czujemy się najbezpieczniej.
strzałka_czyta - awatar strzałka_czyta
oceniła na 8 19 dni temu
Dziedzictwo Kaja Owczarczyk
Dziedzictwo
Kaja Owczarczyk
Jest to trzecia książka przeczytana przeze mnie w tym roku i niestety pierwsza, na której się zawiodłam. Pierwsze co mi przychodzi do głowy jak myślę o tej książce to chaos i wiele niedopowiedzeń, historie opowiedziane po łepkach. Z rzeczy, które najbardziej mi przeszkadzały jest to jak Zofia opowiada przeszłość i zachowuje się jak narrator wszechwiedzący... Dodatkowo wygląda to jak kartki z pamiętnika, a nie opowieść, ale tutaj doczepiam się już o wygląd graficzny. Niestety chociaż lektura jest o poważnej tematyce, nie pozwoliła mi na zbliżenie się do bohaterów, czuję jedynie dystans i pustkę. Aspekt traumy transgeneracyjnej byłby dla mnie naprawdę ciekawy, jeśli zostałby należycie rozwinięty. Pomimo, że nie zostało to zbyt mocno rozwinięte uważam ten temat za duży plus lektury, było to coś niespotykanego. Przykuwającego uwagę, wyjaśniające schematy zachowań bohaterów. Postać pacjentki głównej bohaterki również zapowiadała się ciekawie i można by z tego dużo wycisnąć, ale tutaj również wyszło bardzo nijak. Całość dla mnie jest mdła, gdzie tematyka wojny i wspomnień o niej wzbudza we mnie wiele emocji. Możliwe, że taki był zamysł autorki, aby nadać temu głębi i zadumy, ale niestety do mnie to nie przemówiło i prosiło się o dodanie większej ilości emocji. Pomimo tego historia sama w sobie nie jest zła. Może nas skłaniać do refleksji i próby zajrzenia w głąb siebie i poznania własnych korzeni i próby zrozumienia ich. Ulubiona postać? Nie zdziwię was jeśli po raz kolejny wybiorę postać poboczną, którą jest pan Marek. Mężczyzna był bardzo mądrym człowiekiem, który był także bardzo samotny i oddany miłości do zmarłej żony. Pokazuje, że w ludziach po wojnie zostało jeszcze człowieczeństwo, a bezinteresowna pomoc powinna być czymś normalnym. Pokazuje jak ważny jest dla nas kontakt z drugim człowiekiem. Rozdziały raz krótkie, a raz bardzo długie, blisko 50 stron. Co jak dla mnie na minus.
Zelazna_recenzja - awatar Zelazna_recenzja
oceniła na 6 7 dni temu
Morderstwo o zapachu kawy Marta Moeglich
Morderstwo o zapachu kawy
Marta Moeglich
"Morderstwo o zapachu kawy" autorki Marty Moeglich to powieść kryminalna, która od pierwszych stron mnie kupiła, bo zapowiadała się na cosy crime: z nutą dark academia i wyczuwalnym aromatem kawy. Moja intuicja co do klimatu nie do końca zdała egzamin, ale mimo to delektowałam się tą historią jak filiżanką dobrej kawy. Bo oczywiście kawa odgrywa w tym kryminale ważną rolę jak sugeruje już sam tytuł, ale w nieco innym znaczeniu, niż początkowo zakładałam. Akcja faktycznie toczy się na terenie uniwersytetu, jednak zamiast klimatu dark academia historia idzie raczej w stronę bardziej współczesnej odsłony akademickiego świata, co naturalnie mi to nie przeszkadzało. Sam pomysł, aby studenci prawa i kryminalistyki wzięli udział w dochodzeniu dotyczącym morderstwa profesora, był naprawdę świetny, tak samo jak wykonanie, co zdarza się rzadko. I to muszę przyznać: książkę czytało się szalenie dobrze! Mały mankament dostrzegłam jedynie w sposobie przedstawienia Misi i jej najbliższego otoczenia. Sama Misia momentami zachowywała się dość dziecinnie, a jej przyjaciele, w tym najlepsza przyjaciółka chwilami byli wobec niej osądzający i niesprawiedliwi. Tym bardziej że dziewczyna była po prostu zdeterminowana, by rozwiązać zagadkę. Przemknęła mi gdzieś na bookstagramie i już po samym tytule wiedziałam, że muszę ją mieć. To było silniejsze ode mnie, za każdym razem reaguję tak samo. Dopiero później zorientowałam się, że to drugi tom, więc teraz przede mną nadrabianie zaległości i szybkie poznanie pierwszej części! @librideluna
TheTwilightBook - awatar TheTwilightBook
ocenił na 8 3 dni temu
Za twoim śladem Nina Zawadzka
Za twoim śladem
Nina Zawadzka
„Za twoim śladem” to książka, która od pierwszych stron daje do zrozumienia, że nie będzie to łatwa, lekka historia ale jednocześnie trudno się od niej oderwać. Czytając ją, miałam wrażenie, że nie tylko poznaję losy bohaterów, ale wręcz idę razem z nimi, krok po kroku, przez trudną i bolesną drogę. To, co najbardziej mnie uderzyło, to wielowątkowość tej opowieści. Historia nie skupia się wyłącznie na jednym bohaterze czy jednym wydarzeniu splata wiele ludzkich losów, które łączy wspólny cel i wspólna nadzieja. Każda z postaci niesie ze sobą własny bagaż doświadczeń, strat i marzeń, a jednocześnie wszyscy są częścią czegoś większego. Dzięki temu książka wydaje się bardzo żywa i prawdziwa. Ogromne wrażenie zrobiło na mnie tło historyczne związane ze szlakiem armii generała Andersa. Autorka pokazuje je w sposób bardzo emocjonalny, ale jednocześnie bez przesadnego patosu. Czuć trud tej drogi zmęczenie, głód, niepewność jutra. To nie jest wyidealizowana wizja historii, tylko raczej jej ludzka, często bolesna strona. I właśnie to sprawia, że czytelnik może naprawdę poczuć, jak wyglądało życie w tamtych czasach. Wątek miłosny jest tutaj bardzo ważny, ale nie jest banalny ani przewidywalny. To nie jest historia łatwej, romantycznej miłości raczej uczucia, które rodzi się w trudnych warunkach, dojrzewa w cierpieniu i jest wystawiane na próbę niemal na każdym kroku. Bardzo podobało mi się to, że relacja między bohaterami nie jest idealna jest prawdziwa, momentami trudna, ale przez to jeszcze bardziej poruszająca. Książka mocno pokazuje też temat determinacji i pragnienia przetrwania. Bohaterowie nie są herosami z pomników to zwykli ludzie, którzy w niezwykłych okolicznościach muszą wykazać się ogromną siłą. Ich decyzje często nie są łatwe ani jednoznaczne, a mimo to idą dalej. To daje do myślenia i sprawia, że zaczęłam się zastanawiać, jak ja sama zachowałabym się w podobnej sytuacji. Motyw patriotyzmu również jest tutaj obecny, ale nie jest przedstawiony w sposób nachalny. To raczej coś, co wynika z działań bohaterów, z ich wyborów i poświęcenia. Widać, jak bardzo zależy im na ojczyźnie, nawet jeśli są od niej daleko i nie wiedzą, czy kiedykolwiek do niej wrócą. Ten aspekt książki szczególnie mnie poruszył, bo pokazuje patriotyzm w bardzo ludzkim, codziennym wymiarze. Kulminacyjnym momentem całej historii jest droga prowadząca na Monte Cassino. Czuć narastające napięcie, świadomość tego, że wszystko zmierza do czegoś przełomowego. Autorka świetnie buduje atmosferę z jednej strony nadzieja, z drugiej strach i niepewność. To sprawia, że emocje podczas czytania są naprawdę intensywne. Styl pisania jest bardzo przystępny, ale jednocześnie pełen emocji. Nie ma tutaj zbędnych ozdobników – wszystko jest wyważone i dobrze przemyślane. Dzięki temu historia płynie naturalnie, a czytelnik może skupić się na tym, co najważniejsze na ludziach i ich przeżyciach. Po skończeniu tej książki miałam wrażenie, że zostaje ona ze mną na dłużej. To nie jest historia, którą się szybko zapomina. Zostawia po sobie refleksje, emocje i wiele pytań. Myślę, że to idealna książka do rozmowy o historii, o miłości, o wyborach i o tym, co w życiu naprawdę ma znaczenie. „Za twoim śladem” to dla mnie opowieść o tym, że nawet w najtrudniejszych momentach człowiek potrafi znaleźć w sobie siłę, żeby iść dalej. I że czasem to właśnie te najtrudniejsze drogi prowadzą do najważniejszych miejsc nie tylko na mapie, ale też w naszym życiu.
Notatnik_Recenzentki - awatar Notatnik_Recenzentki
ocenił na 10 2 dni temu
Witaj, piękna pastereczko Konrad Cieplik
Witaj, piękna pastereczko
Konrad Cieplik
Jedna chwila, jedno spotkanie, zwykłe słowo „Witaj”, które jest początkiem nie tylko niezwykłej historii, ale również wielu zmian w życiu bohaterów. Michał jest na emeryturze, z której korzysta, jeżdżąc harleyem po świecie. To jego czas na odpoczynek po trudzie codzienności, która nie zawsze była łatwa. Louisa ma tylko dwadzieścia kilka lat, a życie już ją doświadczyło. Albańskie góry dały jej schronienie, została pasterką, a jej codziennością jest stado owiec, którymi się zajmuje. Wystarczyło jedno przypadkowe spotkanie, aby coś zaczęło ich do siebie ciągnąć. Zaczęło się od zwykłej rozmowy, jednak ona była tylko początkiem, a nie końcem tej historii. Początkowo niewinne spojrzenia, delikatne gesty, rozmowy wśród przyrody, w blasku ogniska. Tylko oni, zwierzęta, z dala od innych, z dala od cywilizacji. Jak potoczy się ta znajomość? Jak wiele zmieni w ich życiu? Jak bardzo na nich wpłynie? Zacznę od tego, że nie jest to historia dla każdego. Dlaczego? Po pierwsze mamy relację między mężczyzną, który już jest na emeryturze, wiele lat życia ma za sobą i młodą dziewczyną, która dość niedawno wkroczyła w świat dorosłych. Po drugie jest dość dużo wulgaryzmów. Mnie jednak ani jedno, ani drugie, ani trochę nie przeszkadzało, a książka zdecydowanie mi się podobała. Nie jest to historia, która gna, pędzi, a wręcz przeciwnie, rozwija się powoli, dając czas na przemyślenia. Moim zdaniem to jej zdecydowany plus. To opowieść o dwóch zupełnie różnych osobach, których połączyło wiele, o pokonywaniu demonów przeszłości, ruszaniu na przód. Akcja sprawnie poprowadzona, choć jak już wspomniałam, rozwija się wolno. Książkę czytało się dość szybko, a podczas czytania towarzyszyło mi wiele emocji. Bohaterowie zdecydowanie dobrze wykreowani, różnorodni, wywołujący emocje w czytelniku. Oboje polubiłam, chociaż nie zawsze zgadzałam się z tym, co robili, myśleli. „Witaj, piękna pastereczko” to książka nie dla każdego, jednak mnie się podobała, a czas, jaki z nią spędziłam, zdecydowanie był udany. Ze swojej strony polecam. Recenzja pojawiła się również na moim blogu - https://anka8661.blogspot.com/2026/04/Witaj%20piekna%20pastereczkowydawnictwonoveares.html
Mamażona-KOBIETA - awatar Mamażona-KOBIETA
oceniła na 9 3 dni temu
Hejterka. Historia pewnej nienawiści Natasza Socha
Hejterka. Historia pewnej nienawiści
Natasza Socha
To książka, która w prosty, ale celny sposób rozkłada na czynniki pierwsze mechanizm rodzenia się hejtu. Bez moralizatorskiego tonu, za to z uważnością na emocje i konsekwencje. Poznajemy dwie uczennice szkoły średniej. Hela jest wrażliwa, cicha, obdarzona talentem plastycznym. Anka z kolei, początkowo udająca jej przyjaciółkę, mierzy się z rozwodem rodziców. Narastające w niej poczucie złości i niesprawiedliwości potrzebuje ujścia i znajduje je w najłatwiejszym celu: Heli. Autorka bardzo przekonująco pokazuje, jak z pozoru niewinne, początkowo drobne złośliwości ewoluują w spiralę nienawiści. Każdy kolejny cios daje Ance coraz większe poczucie kontroli i satysfakcji, podczas gdy Hela powoli osuwa się w psychiczny mrok. Co gorsza, za charyzmatyczną liderką podążają inni uczniowie, traktując hejt jak formę rozrywki i rywalizując w okrucieństwie. Działają bezrefleksyjnie, aż sytuacja wymyka się spod kontroli. Hela nie potrafi się bronić, jest zastraszona i osamotniona. Inaczej reaguje dorosły, nauczyciel, który również staje się ofiarą pomówień. Jego postawa stanowi ważny kontrapunkt i pokazuje, że odpowiedzialna reakcja jest możliwa, a konsekwencje takich działań mogą być nie tylko moralne, ale i prawne. Bohaterki zostały przedstawione realistycznie, choć z pewnym uproszczeniem, które działa na korzyść przekazu. To nie jest wielowarstwowa analiza psychologiczna, lecz raczej wyraźne studium mechanizmów społecznych. Na końcu książki autorka przytacza prawdziwe historie związane z hejtem, co dodatkowo wzmacnia wydźwięk powieści. „Hejterka” jest nie tylko opowieścią, ale też ostrzeżeniem. Pokazuje obie strony konfliktu z empatią, nie usprawiedliwiając krzywdy, ale próbując zrozumieć jej źródło. To książka, po którą warto sięgnąć.
Andarielka - awatar Andarielka
oceniła na 8 7 godzin temu
Przez milion burz Agata Czykierda-Grabowska
Przez milion burz
Agata Czykierda-Grabowska
"Dyszeliśmy, przemoczeni do suchej nitki, podczas gdy wokół szalała burza. To była najbardziej niesamowita chwila w moim życiu." Burza to gwałtowne zjawisko atmosferyczne, które może pociągnąć za sobą szereg zniszczeń. Gdy już przeminie, świat jest zupełnie inny. Czysty, pachnący świeżością. "Przez milion burz" to najnowsza powieść Agaty Czykierdy-Grabowskiej, w której znajdujemy historię Martyny. Kobieta po latach wraca na wieś, do miejsca, w którym tak naprawdę była szczęśliwa, gdzie jej serce po raz pierwszy szybciej zabiło. Niestety to również tam poznała smak straty, znaczącej jej życie na długi okres. A wszystko zaczęło się od burzy i to właśnie jej obecność ostatecznie pozwoliła bohaterce nadać swojemu życiu sens. Powrót na wieś miał na celu przygotowanie na sprzedaż posiadłości otrzymanej przez Martynę w spadku po dziadkach. Niestety już na samym początku zaczynają się schody. Kobieta zostaje zaatakowana, w wyniku czego trafia do miejscowej przychodni, gdzie spotyka dawnego znajomego - Huberta. Jaki wpływ na jej życie będzie miało to wydarzenie? Czy kobieta otworzy drzwi do przeszłości, za którymi skrywają się najpiękniejsze, a zarazem najbardziej bolesne lata jej życia? Czas pokaże. "Przez milion burz" to historia, która rozgrywa się dwutorowo: poznajemy bieżące wydarzenia, ale jednocześnie też wracamy do wypadków mających miejsce w przeszłości, które w wyraźny sposób rzutują na relacje Martyny i Huberta. Obserwujemy rodzące się między bohaterami uczucie, które zdaje się kwitnąć wraz z rozwijającą się wiosną. Niestety trudno budować coś trwałego na niepewnych fundamentach, trudno iść do przodu, gdy za nami pozostają niewyjaśnione sprawy. Niełatwo o zaangażowanie w związek, jeśli nie wszystko zostało powiedziane. Czy bohaterom uda się pokonać dzielące ich przeciwności? A może przeszłość, to, co kiedyś wydarzyło się pomiędzy Martyną i Hubertem, okaże się nie do przeskoczenia? "Przez milion burz" to comfort book, którą przeczytałam z przyjemnością. Od samego początku spodziewałam się, jak będzie wyglądał finał tej historii, dlatego nie był on dla mnie zaskoczeniem. To nie jest opowieść, która targa naszymi emocjami, wszystko tutaj jest takie bezpieczne, spokojne. Najbardziej emocjonujący moment miał miejsce w przeszłości, a my tylko poznajemy echa tych wydarzeń. Niemniej, było to dla mnie miłe doświadczenie. Nie ukrywam jednak, że dużo lepiej czytało mi się fragmenty dotyczące nastoletniego okresu z życia bohaterów. Wręcz czułam te emocje wylewające się z papieru - to jest właśnie taka Agata Czykierda-Grabowska, jaką znam. Autorka "Przez milion burz" należy do grupy moich ulubionych pisarek. Ostatni tytuł nie zawiódł moich oczekiwań, jednak nie uplasował się też na samym szczycie wydanych przez nią powieści. Zdecydowanie bardziej przemawiają do mnie historie opowiedziane na kartach książek "Adam" oraz "Duch zimowej nocy". Moja ocena 8/10.
kasienkaj7 - awatar kasienkaj7
ocenił na 8 3 dni temu
Gra w bierki Hanna Cygler
Gra w bierki
Hanna Cygler
53/52/2026 "Gra w bierki" Hanna Cygler Luna #recenzja #współpracabarterowa #współpracarecenzencka #sagarodzinyduszów #tom2 Gra z przeznaczeniem "Los chce ze mną grać w pokera Raz mi daje raz zabiera Ja za swoim szczęściem biegnę w świat Cuda przecież się zdarzają i marzenia się spełniają Los przekorny znowu miłość da"* "Gra w bierki" to drugi tom sagi o Rodzinie Duszów, której bohaterów poznaliśmy w "Śladem fal", pierwszym tomie. Autorka rozwija tu losy rodzeństwa Duszów, czyli Elżbiety, Ireny, Gabrieli, Ryszarda, Mariana, akcja dzieje się w latach pięćdziesiątych, w powojennych czasach gdzie Polska próbuje odbudowywać się po wojnie, tym samym wplątując się w sidła kolejnego zła, jakim był socjalizm. Akcja tego tomu kończy się na 1968 roku, czyli na przełomowym roku, który przyniósł ze sobą protesty studentów, lęk i nadzieję o lepsze jutro. Autorka przeplata losy rodzeństwa, akcja przeskakuje między latami, nie można zatrzymać się na dłużej w jednym okresie, akcja zdaje się kliszami w aparacie, które oglądamy w przyspieszeniu, nie mogąc zatrzymać się dłużej nawet przez chwilę, bo ktoś (autorka) zmienia te klisze szybko. Tło polityczno- historyczne jest jedynie zarysowane, nie gra tam głównych skrzypiec, być może zmieni się to w trzecim tomie, a tu otrzymujemy dużo obyczajowych rozterek bohaterów, ich miłości, rozstania, pierwsze rozczarowania, zawody miłosne, walka o przyszłość swoją i bliskich, walka o wykształcenie, pracę w trudnym okresie dla Polski. Książkę czyta się szybko, ale nie można przywiązać się emocjonalnie do żadnego z bohaterów, zdają się być ulotnymi przechodniami, których mijamy na ulicy i zaraz o nich zapominamy, nie poświęcając im dłuższej chwili, być może wpływ ma na to, to przeskakiwanie między bohaterami i latami w których rozgrywają się ich losy. Fani powieści obyczajowych i pióra pani Hanny będą usatysfakcjonowani, ja z wielkim zainteresowaniem sięgnę po trzeci tom, bo chciałabym poznać zakończenie losów rodzeństwa, ale książka mnie jakoś szczególnie nie porwała. Szybko o niej zapomnę. A Wy znacie rodzinę Duszów? Macie w planach ją poznać? Dajcie znać 😀 Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu Luna. *"Przekorny los" ~Akcent
Karolina Osewska - awatar Karolina Osewska
oceniła na 7 21 godzin temu
Hanna, nić wojny Ela Downarowicz
Hanna, nić wojny
Ela Downarowicz
Hanna - młoda dziewczyna, która przypływa łodzią do Mogat, do miejsca, w którym ma misje – zabić jarla. Jednak dla wszystkich mieszkańców jej misją jest służba i bycie ekspertem zielarstwa, leczenia nimi i dbania o dobro innych zarówno ich duszy jak i ciała. Uhtred – jarl, dziedzic: wódz, bije od niego młodzieńcza brawura, nie goli głowy, nie związuje długich włosów, nie nosi długiej brody. Ubbe – „najlepszy przyjaciel i wierny przyboczny jarla” z wyglądu jak barbarzyńca: długa broda, wąsy, krótkie włosy na czubku i długa kita. Czy misja, którą ma zaplanowaną i cel ku któremu zmierza Hanna powiedziecie się? Czy miłość ma tylko jedno oblicze? Czy wybory przed którymi stajemy są proste? Jak wiele może znieść kobiece serce? Tyle pytań…. Przenosimy się w tej historii w odległe nam, a zarazem intrygujący rok 976 Cudowny, surowy i niebezpieczny czas. Ale jakże ciekawy i tajemniczy jednocześnie. Tu toczy się historia kobiet i mężczyzn. Ale przede wszystkim historia Hanny. To czas magii, ziół i wojów. Czas kiedy ważne są inne priorytety niż jakie znamy my. Ale mimo tych różnic wiele rzeczy jest nam bliskich. Miłość, oddanie, waleczność, wierność, nadzieja. Przemierzamy w książce przez lata 976-988. Zaznamy tu wielu uczuć: rozpaczy, miłości, bólu, wiary i zwątpienia. A wszystko okraszone walką, chęcią bliskości i ogromnym pokładem wsparcia dla drugiej osoby. Niesamowicie spędzony czas z książką. Opis wszystkiego jest tak realistyczny, że czujesz, że tam właśnie jesteś. Pośród Wikingów, ich siły i cudownych miejsc w których żyją. Dla mnie ta historia jest niesamowicie bliska sercu jako mieszkance wyspy Wolin i znanej tu Wioski Wikingów, którą miałam przyjemność odwiedzać naprawdę bardzo często, a przeczytana historia dopełnia tak wiele brakujących fragmentów, aby jeszcze bardziej docenić urok tego miejsca.
MamaKarolina - awatar MamaKarolina
oceniła na 10 11 dni temu

Cytaty z książki Mój sąsiad wróg. Tom 1

Więcej
Marcin Margielewski Mój sąsiad wróg. Tom 1 Zobacz więcej
Więcej