rozwiń zwiń

Mimika

Okładka książki Mimika autorstwa Sebastian Fitzek
Sebastian Fitzek Wydawnictwo: Albatros kryminał, sensacja, thriller
384 str. 6 godz. 24 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Mimik
Data wydania:
2026-03-11
Data 1. wyd. pol.:
2026-03-11
Data 1. wydania:
2022-01-01
Liczba stron:
384
Czas czytania
6 godz. 24 min.
Język:
polski
ISBN:
9788384390313
Tłumacz:
Paweł Wieczorek
Kiedy jedyną osobą, której powinnaś się bać, jesteś… ty.
Hannah Herbst, ekspertka od analizy mimiki i policyjna konsultantka, potrafi wychwycić najmniejszy sygnał zdradzający prawdę. Gdy zmaga się z utratą pamięci, trafia na swój najstraszniejszy przypadek: kobieta przyznaje się do brutalnego zamordowania rodziny i ucieka z więzienia, a jedynym ocalałym jest jej syn Paul. Hannah ma tylko krótkie nagranie, które ma pomóc ujawnić prawdę. Odtwarzając je, odkrywa coś niewyobrażalnego — morderczynią na filmie jest… ona sama…

Mroczny, wielowarstwowy psychothriller niemieckiego mistrza gatunku, autora bestsellerów – i nowego nabytku w portfolio Albatrosa! – którego fabuła zmrozi nawet gotowych na wszystko czytelników Donato Carrisiego, Jo Nesbø czy Przemysław Piotrowski,.

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Mimika w ulubionej księgarni i Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oficjalne recenzje książki  Mimika i



2667
593
47

Opinia społeczności książki  Mimika i



Książki 1006 Opinie 792

Oceny książki Mimika

Średnia ocen
7,5 / 10
308 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
1549
595

Na półkach:

Mimika. Jedyny język, którym wszyscy się posługujemy, choć nigdy się go nie uczyliśmy. Czy to nie jest fascynujące i przerażające zarazem? Zastanawialiście się kiedyś dokładnie, co to w ogóle jest? Jakie ma znaczenie? Słowo to oznacza ni mniej, ni więcej jak ruchy mięśni twarzy. Brzmi prosto, ale w rzeczywistości to ważny element komunikacji niewerbalnej, która ukazuje, co druga osoba tak naprawdę myśli, odczuwa w danym momencie, jak radzi sobie z otoczeniem czy z bodźcami. Czasem mimika różni się od wypowiadanych słów, bo pewne ruchy wykonujemy nieświadomie. Dzięki uważnej obserwacji można więc zacząć budować nić porozumienia lub zapobiegać pewnym sytuacjom, ponieważ odczytywanie drugiej osoby idealnie odkrywa zamiary, odzwierciedlając jej aktualny stan psychiczny. Takim właśnie „czytaniem” z twarzy, z ruchu mięśni, mikroekspresji zajmowała się główna bohaterka najnowszego thrillera Sebastiana Fitzka, Hannah Herbst.

Kobieta budzi się w hotelowym łóżku. Jest przywiązana i ranna. Otacza ją mgła zapomnienia. Od porywacza dowiaduje się, że przyznała się do zamordowania z zimną krwią swojej rodziny, ale nie chciała wyjawić, co zrobiła z synem. Czy dziecko jeszcze żyje? Sytuacji nie ułatwiał fakt, że kobieta cierpiała na dwie rzadko spotykane przypadłości: na amnezję pooperacyjną wynikającą ze znieczulenia oraz na niezdolność do spoglądania na własne odbicie. Nie jest więc w stanie przypomnieć sobie kilkunastu ostatnich godzin poprzedzających operację. Pamięta tylko, że tuż przed feralnym ciągiem zdarzeń wraz z policją polowała na seryjnego mordercę o pseudonimie Rybak. Czy to z nim przebywa teraz uwięziona w pokoju? Czy zdoła odzyskać pamięć i kontrolę nad własnym życiem? Czy faktycznie zabiła własną rodzinę? Gdzie jest jej syn? Pytania mnożą się nie tylko w głowie Hannah, ale i w myślach czytelnika. Czy rzeczywiście chcemy poznać odpowiedzi?

To thriller, którego się nie czyta, tylko pochłania! Nie można też zbyt rozwlekle się o nim rozpisywać, bo treść jest tak zawiła i zawiera tyle niespodziewanych zwrotów akcji oraz niedopowiedzeń, że bardzo łatwo o spojler, a wtedy inni nie będą już mieli tyle satysfakcji z jej poznawania. Dość wspomnieć, że uważam, że to nie tylko jedna z lepszych książek niemieckiego autora, ale też chyba i najlepsza, jaką w tym roku przeczytałam.

„Mimika” to rewelacyjnie opowiedziana historia ze świetnie wykreowanymi postaciami. Powieść angażuje, trzyma w napięciu, wywraca świat do góry nogami – czy zawsze możemy polegać na swoich zmysłach?

Zakończenie zaś pozostawia czytelnika nie tylko z wielkim zaskoczeniem, ale również z dreszczem niepokoju, który nie chce opuścić jeszcze długo po zamknięciu książki. Sebastian Fitzek udowodnił, że jest w rewelacyjnej formie i że pomysły fabularne wciąż mogą być świeże i elektryzujące.

Mimika. Jedyny język, którym wszyscy się posługujemy, choć nigdy się go nie uczyliśmy. Czy to nie jest fascynujące i przerażające zarazem? Zastanawialiście się kiedyś dokładnie, co to w ogóle jest? Jakie ma znaczenie? Słowo to oznacza ni mniej, ni więcej jak ruchy mięśni twarzy. Brzmi prosto, ale w rzeczywistości to ważny element komunikacji niewerbalnej, która ukazuje, co...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1041 użytkowników ma tytuł Mimika na półkach głównych
  • 687
  • 337
  • 17
145 użytkowników ma tytuł Mimika na półkach dodatkowych
  • 63
  • 45
  • 13
  • 6
  • 6
  • 6
  • 6

Inne książki autora

Sebastian Fitzek
Sebastian Fitzek
Niemiecki pisarz i dziennikarz. Studiował prawo, specjalizował się w prawie autorskim. Pracuje w berlińskiej rozgłośni 104.6 RTL. Autor numer 1 w Niemczech, mistrz thrillerów psychologicznych wydawanych w 30 krajach. Każda jego powieść (Pasażer 23, Przesyłka, Ostatnie dziecko, Odprysk, Odcięci, Lot 7A, Terapia) zajmuje przez wiele miesięcy 1. miejsce na listach bestsellerów i osiąga milionowe nakłady. W samych Niemczech sprzedano ponad 10 000 000 egzemplarzy. Kilka zekranizowano, wiele doczekało się adaptacji teatralnych i telewizyjnych. „The Times” nazwał Sebastiana Fitzka „mistrzem psychologicznej gry”.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Czarne ptaki Bartosz Szczygielski
Czarne ptaki
Bartosz Szczygielski
Ależ ja czekałam na tę książkę 😍 Lubię twórczość Bartosza Szczygielskiego, ale tutaj dodatkowo kupił mnie sam pomysł i forma - coś takiego to dla mnie totalna nowość. Książkę „Czarne ptaki” można czytać od dwóch stron, zacząć z jednej albo z drugiej… a nawet iść naprzemiennie rozdział po rozdziale. No przyznajcie, brzmi to świetnie 😃 Ja wybrałam stronę z zielonym kółkiem i trafiłam na historię współczesną - dynamiczną, pełną akcji, momentami wręcz jak dobra powieść szpiegowska. Mamy tu dwie bohaterki: jedna pracuje jako asystentka bogacza, a druga to takie damskie 007 😜, działa według własnego planu, który jest dla niej bardzo osobisty. Z drugiej strony dostajemy zupełnie inny klimat - lata 90., dwóch przyjaciół (Arek i Kamil) i wydarzenie, które uruchamia lawinę prowadzącą do katastrofy. Ta część jest spokojniejsza, bardziej klimatyczna, ale emocji i zwrotów akcji absolutnie jej nie brakuje. I powiem Wam jedno: nie zawiodłam się ani trochę. Pomysł, forma, fabuła, wykonanie - wszystko tu gra. Obie historie są wciągające, dopracowane i mimo że każda ma tylko około 200 stron, są pełnowymiarowe i kompletne. Autor świetnie je skondensował, nie tracąc napięcia ani głębi bohaterów. A bohaterowie? Tak dobrze skonstruowani, że ciężko o nich zapomnieć. Ja do każdego z nich poczułam jakąś sympatię, a przypominam, że czasu na to wcale nie było dużo. No i najważniejsze… czyli moment, kiedy te dwie - z pozoru oddzielne - historie zaczynają się łączyć w jedną całość 🤩 Moja rada? Czytajcie uważnie. Zwracajcie uwagę na szczegóły. Zapamiętujcie najdrobniejsze rzeczy 😉 ALE… nie wszystko jest tu podane na tacy. Zostałam z masą pytań i zagadek. I wiem, że nie tylko ja. Do dziś się zastanawiam, czy coś przeoczyłam, czy może autor celowo zostawił pewne wątki otwarte. To już chyba wie tylko on 😜 A mnie pozostaje albo go męczyć o odpowiedzi, albo żyć w tej słodkiej niepewności. Jedno jest jednak pewne - dawno żadna książka nie wywołała u mnie takiej potrzeby dyskutowania, analizowania i wymieniania się teoriami z innymi czytelnikami. Mega uczucie… choć z lekkim niedosytem 😜 Bartosz Szczygielski zdecydowanie nie zawodzi!
EratoCzyta - awatar EratoCzyta
oceniła na 7 5 godzin temu
Ślady Paulina Cedlerska
Ślady
Paulina Cedlerska
Akcja powieści rozgrywa się na Podlasiu, w okolicach granicy białoruskiej. Śledzimy trzy równoległe historie, których główną osią fabularną jest zaginięcie Ewy wraz z całą rodziną. Poznajemy wydarzenia z 1995 roku - historię Marzeny wychowującej dwójkę dzieci, z których jedno pozostaje w stanie wegetatywnym. Drugim wątkiem jest historia zaginięcia Ewy, przedstawiona z perspektywy 30 dni poprzedzających to wydarzenie. Trzecią linię czasową stanowi teraźniejszość - siostra Ewy, Monika z Mrągowa, przyjeżdża, aby przekazać policji wszystkie informacje mogące pomóc w jej odnalezieniu. To mroczna opowieść o wiejskiej społeczności Podlasia - pełna konfliktów rodzinnych i sąsiedzkich, powiązana z niejasnymi interesami przy granicy oraz lokalną legendą o wiedźmie. Wszystkie pozornie niezwiązane wątki z czasem zaczynają się ze sobą splatać, tworząc spójną i intrygującą całość. Każdą perspektywę śledzi się z dużym napięciem, chcąc odkryć prawdę o przeszłości i zrozumieć, jak wpływa ona na teraźniejszość. Największe wrażenie zrobił na mnie wątek wiedźmy - niejednoznaczny, niepokojący i celowo pozostawiony w sferze niedopowiedzeń. Do samego końca nie otrzymujemy jednoznacznej odpowiedzi, co tylko potęguje atmosferę grozy. Ślady” to bardzo dobry thriller, który zapewnia kilka angażujących wieczorów z lekturą. Najlepiej czytać go podczas burzy, przy jednym, skromnym źródle światła - wtedy atmosfera wręcz wylewa się spomiędzy stron, przyspieszając tętno czytelnika.
edolfina - awatar edolfina
oceniła na 7 2 dni temu
Kierunek zemsta Riley Sager
Kierunek zemsta
Riley Sager
Riley Sager w powieści „Kierunek zemsta” daje nam thriller z zagadką kryminalną. Na początku wydaje się, że wszystkie karty zostały odkryte, ale oczywiście autor nas zwodzi. W czasie lektury mamy do czynienia z trzecioosobową narracją, w której prócz głównej bohaterki oglądamy perspektywę innych osób. Książka jest podzielona na rozdziały, kończące się nagłe. Takie przerwanie akcji w kulminacyjnym momencie powoduje, że czujemy się zaintrygowani. Szybko też odkrywamy, że wszyscy w zasadzie są podejrzani. Czytelnik nie oderwie się od lektury, gdyż chce wiedzieć, jaki będzie finał i dokąd nas ten pociąg zawiezie. Czytając powieść „Kierunek zemsta” miałam wrażenie, że wkraczam do znanego mi świata rodem z czarno-białych klasyków z suspensem, zwrotami akcji, narastającym nastrojem klaustrofobii oraz poczuciem zagrożenia. Oczywiście pisarz robi to w nowoczesnym stylu, choć przenosi nas do rzeczywistości kojarzącej się z popkulturowymi obrazami retro. Wydaje mi się, że wielu czytelników będzie potrafiło sobie wyobrazić przeczytane sceny i pokusić się o to, żeby chcieć zobaczyć je w kinie. Temat zemsty często pojawia się w tego typu powieściach, ale w książce R. Sagera docenimy klimat i nastrój zagrożenia. Wszystko to sprawia, że fani gatunku poczują się zadowoleni i niecierpliwie będą czekali na finał. PS Powieść na język polski przełożył Ryszard Oślizło.
Dofi - awatar Dofi
ocenił na 7 9 godzin temu
Obsesja B.A. Paris
Obsesja
B.A. Paris
Mam wrażenie, że B.A. Paris swój absolutny szczyt osiągnęła przy "Za zamkniętymi drzwiami” i "Pozwól mi wrócić”. Te dwie książki do dziś są dla mnie wyznacznikiem naprawdę dobrych thrillerów psychologicznych, takich, które zostają w głowie na długo. Każda kolejna powieść autorki wypada przy nich… po prostu okej. Niestety "Obsesja” tego schematu nie przełamuje. Nie mogę powiedzieć, że to zła książka, absolutnie nie. Klimat jest naprawdę w porządku. Paris potrafi budować napięcie, wprowadzać tę lekką paranoję i poczucie osaczenia, które sprawia, że czyta się szybko i z zaangażowaniem. Problem w tym, że zabrakło mi elementu, który w thrillerze jest dla mnie kluczowy: zaskoczenia. Główny plot twist był dla mnie dość łatwy do przewidzenia, a sama intryga momentami sprawiała wrażenie zszytej grubymi nićmi. Najwięcej mieszanych odczuć miałam wobec bohaterki. Rozumiem jej traumę, poczucie winy i ciężar przeszłości. To miało potencjał na naprawdę mocną psychologiczną historię, ale bywały momenty, kiedy była dla mnie zwyczajnie irytująca, a nawet dziwna. Zwłaszcza że, umówmy się, sama też nie była bez winy. I choć przytłaczające poczucie winy może wiele tłumaczyć, dla mnie nie usprawiedliwiało ani jej wcześniejszych decyzji, ani wszystkiego, co później ją spotkało. Mimo wszystko czytałam tę książkę szybko i nie mogę powiedzieć, żebym się nudziła. To po prostu solidny thriller, taki, który dobrze spełnia swoją rozrywkową funkcję, ale nie zostawia po sobie większego śladu. Dla mnie "Obsesja” była raczej zapychaczem czasu niż historią, do której chciałabym wracać. Widziałam wiele opinii, że to jedna z lepszych książek Paris i totalnie rozumiem, skąd się biorą. Ja jednak nadal czekam na powrót autorki do poziomu "Za zamkniętymi drzwiami”, bo wiem, że potrafi pisać thrillery, które naprawdę wbijają w fotel. A tutaj… było po prostu okej.
rude_kadry - awatar rude_kadry
ocenił na 6 23 godziny temu
Chłód Weronika Mathia
Chłód
Weronika Mathia
Od debiutanckiego “Żaru” wiadomo było, że Weronika Mathia potrafi operować słowem w ten wyjątkowy sposób, który sprawia, że zapadasz się w sobie podczas czytania, a ciężar klimatu uciska płuca. “Chłód” nie jest wyjątkiem. Jest historią inną, jak jej bohaterowie - starszy mężczyzna, który po latach wychodzi z więzienia, nękany przez rówieśników chłopak, oraz jego siostra- zmagająca się z porażeniem mózgowym. Autorka nie idzie na skróty, kreując takie, a nie inne postaci - tworzy bohaterów nieszablonowych, niejednokrotnie trudnych w odbiorze, mających w sobie więcej pytań niż odpowiedzi - taką postacią był dla mnie w “Chłodzie” głównie Szymon. To, co jest w mojej opinii największym atutem twórczości Weroniki Mathii, to zdecydowanie klimat tworzonych przez nią historii. W “Chłodzie” zima nie jest tylko porą roku - śnieg, ciemność i zimno dotykają bohaterów zarówno w fizyczny, jak i psychiczny sposób. Zbr*dnie łączące przeszłość i wydarzenia teraźniejsze wydeptują w śniegu ślady, których bohaterowie nigdy nie zapomną. Ta książka jest jednak również inna. Po raz pierwszy odczułam, że nie muszę wierzyć w fabułę i plączące się ze sobą elementy fabuły, by nadal ufać bohaterom. Ich krokom, zachowaniom, przemyśleniom. “Chłód” jest zdecydowanie książką do odczuwania i przeżywania, niż tytułem nastawionym na akcję czy tempo. Spodziewam się, że przez to część czytelników może się odbić, ale dla mnie to kolejny dowód, że Weronika Mathia daje więcej- ale też wymaga od czytelnika więcej.
zaczytana_olcia - awatar zaczytana_olcia
oceniła na 8 10 godzin temu
Lokatorka Freida McFadden
Lokatorka
Freida McFadden
"𝙺𝚒𝚎𝚍𝚢 𝚌𝚣𝚎𝚐𝚘ś 𝚌𝚑𝚌ę, 𝚗𝚒𝚌 𝚗𝚒𝚎 𝚖𝚘ż𝚎 𝚖𝚒 𝚜𝚝𝚊𝚗ąć 𝚗𝚊 𝚍𝚛𝚘𝚍𝚣𝚎." Mówi się, że każda książka Freidy będzie dobra pod warunkiem, że była pierwsza. Zgadzacie się z tym stwierdzeniem? Ja nie. "Zamknięte drzwi", to była moja pierwsza książka od McFadden i wypadła mocno średnio. Mam wrażenie, że " Pomoc domowa" to jednocześnie sukces i przekleństwo autorki, ponieważ wszystkie pozostałe książki są porównywane do tego właśnie tytułu i pokuszę się o stwierdzenie, że Freida nie napisze już tak dobrego thrillera, który mógłby się chociażby równać z "Pomocą domową" a co dopiero ją przebić. Głównym bohaterem " Lokatorki" jest Blake, który w wyniku nieporozumienia traci pracę marzeń. Aby związać koniec z końcem musi wziąć pod swój dach lokatorkę, Whitney. Szybko okazuje się, że to nie był dobry pomysł bo Whitney nie jest do końca normalna. Zaczyna się wojna, pytanie jest jedno, kto zwycięży? Czy "Lokatorka" to zła książka? Nie, ale nie jest też dobrą książką. Przede wszystkim mam wrażenie, że ta fabuła jest od czapy. Naciągnięta do granic możliwości, to się nie miało prawa wydarzyć. Prędzej spadnie ufo i porwie mnie w kosmos niż ta fabuła ma rację bytu. Będziemy dobrymi rodzicami? Sprawdźmy to, kupmy sobie rybkę! Nie no ręce mi opadły. Naprawdę, poziom odpowiedzialności jest faktycznie na równi. Przełknęłabym już psa czy kota ale rybkę? Pierwszy raz narratorem jest mężczyzna, Blake. Dowcipny ale trochę infantylny. Niemniej jednak była to ciekawa odskocznia od tego do czego przyzwyczaiła nas autorka. Oczywiście mamy jeszcze dwie narratorki w końcowej fazie książki ale one nie królują w tej opowieści. Nie mogę powiedzieć, że ta książka mnie nie wciągnęła, bo to zrobiła ale fabularnie niestety siada. Nie jest to pozycja pokroju "Wypadku" bo w moim odczuciu ta mogłaby w ogóle nie powstać ale bywało lepiej, znacznie lepiej.
w_krainie_ksiazkary - awatar w_krainie_ksiazkary
ocenił na 6 19 godzin temu
Co skrywa śnieg Viveca Sten
Co skrywa śnieg
Viveca Sten
Z twórczość Viveca Sten spotykam się po raz pierwszy i już wiem, że było to spotkanie bardzo udane. Autorka przekonała mnie, że potrafi stworzyć historię, która wciąga nie tylko zagadką, ale i prawdą o człowieku. Już od pierwszych stron poznajemy Hannę Ahlander, kobietę, której życie rozpada się niemal w jednej chwili. Rozstanie z partnerem, utrata pracy i poczucie zawodowej niesprawiedliwości sprawiają, że bohaterka zostaje wyrwana ze swojego dotychczasowego świata. Jeszcze niedawno zajmowała się sprawami przemocy wobec kobiet, teraz sama staje się kimś zagubionym, pozbawionym stabilizacji i oparcia. W jej historii pobrzmiewa cichy bunt przeciwko systemowi, przełożonym, ale też własnej przeszłości i relacjom rodzinnym, które nigdy nie dawały jej poczucia pełnej akceptacji. Ratunkiem okazuje się propozycja starszej siostry, Lydii, by Hanna wyjechała do górskiego domu w Åre. Ta malownicza, zimowa miejscowość, przykryta śniegiem i pozornym spokojem, szybko okazuje się miejscem, w którym pod powierzchnią ciszy pulsuje coś znacznie bardziej niepokojącego. To właśnie tam autorka buduje niezwykle sugestywny klimat. Chłód nie jest tylko elementem krajobrazu, ale niemal metaforą relacji międzyludzkich i tajemnic, które bohaterowie skrywają. Równolegle poznajemy Daniela, lokalnego inspektora, świeżo upieczonego ojca, zmęczonego codziennością i niedoborem kadr w pracy. Jego życie toczy się w rytmie drobnych interwencji, aż do momentu, gdy rutynę przerywa zaginięcie osiemnastoletniej Amandy, córki burmistrza. Dziewczyna znika po nocy spędzonej na imprezie z przyjaciółmi i to właśnie od tego momentu historia zaczyna nabierać ciężaru. Hanna, choć formalnie odsunięta od obowiązków, nie potrafi pozostać obojętna. Zaczyna angażować się w poszukiwania, analizować tropy, zadawać pytania, których inni zdają się unikać. Jej spostrzeżenia szybko okazują się bezcenne, a współpraca z Danielem przeradza się w relację opartą na wzajemnym szacunku i zaufaniu. To jeden z najmocniejszych elementów powieści relacja dwojga ludzi, którzy, mimo własnych problemów, potrafią działać razem, by odkryć prawdę. Gdy okazuje się, że Amanda nie żyje, śledztwo przybiera mroczniejszy obrót. Autorka prowadzi czytelnika przez gęstą sieć zależności, niedopowiedzeń i pozornie nieistotnych szczegółów. Każdy bohater wydaje się coś ukrywać, każdy może być podejrzany. Kolejne tropy nie tylko mnożą pytania, ale też odsłaniają coraz bardziej niepokojące aspekty życia mieszkańców Åre od rodzinnych napięć, przez społeczne oczekiwania, aż po sekrety, które nigdy nie miały ujrzeć światła dziennego. To, co wyróżnia tę powieść, to sposób, w jaki Viveca Sten buduje napięcie. Akcja rozwija się niespiesznie, wręcz leniwie, ale to właśnie ta powolność pozwala na głębokie zanurzenie się w psychikę bohaterów. Każda kolejna warstwa fabuły odsłania nowe znaczenia, a finał zaskakujący i przemyślany daje satysfakcję, jakiej oczekuje się od dobrego kryminału. Ogromnym atutem książki jest również warstwa obyczajowa. Życie prywatne bohaterów nie jest jedynie dodatkiem, to integralna część opowieści, która nadaje jej autentyczności i emocjonalnej głębi. Problemy Hanny, zmęczenie Daniela, napięcia w rodzinie Amandy wszystko to tworzy pełen obraz świata, w którym zbrodnia nie jest wyjątkiem, lecz konsekwencją ludzkich wyborów i słabości. Moim skromnym zdaniem jest to kryminał, który zachwyca klimatem, dopracowaną intrygą i niezwykle ludzkimi bohaterami. To opowieść o tym, że prawda rzadko jest oczywista, a najciemniejsze tajemnice często skrywają się tuż pod powierzchnią, jak ślady zasypane świeżym śniegiem.
Adam - awatar Adam
ocenił na 7 12 dni temu
Nieudane doręczenie Żaneta Górecka
Nieudane doręczenie
Żaneta Górecka
Henryk Zieliński już od rana miał przeczucie iż ten dzień nie będzie należał do przyjemnych i wiele zmieni w jego życiu. Jednak totalnie się nie spodziewał jak prorocze będą to myśli. I gdy tylko usłyszał pukanie do drzwi wiedział iż to właśnie ten moment. Jednego tylko nie przewidział, za kilka godzin policja odnajdzie jego zmasakrowane ciało w jego własnym mieszkaniu. Na miejsce zbrodni przyjeżdżają Maja Lewandowska oraz Antoni Szymański a współpracować będzie z nimi również patolog Katarzyna Osiczko. Którzy wiele w swoim życiu widzieli jednak to śledztwo okaże się dla nich jednym z najbardziej brutalnych. Już na początku śledztwa ich uwagę przyciąga samochód zaparkowany niedaleko miejsca zbrodni. Okazuje się iż należy on do brata ofiary Aleksandra. I nie było by w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt że mężczyzna znika bez śladu a w bagażniku jego samochodu odnalezione zostają kolejne zwłoki. Zaczyna się śledztwo, w którym jest wiele pytań i niewiadomych. Kto stoi za zamordowaniem Zielińskiego? Czy zbrodni faktycznie dokonał brat i gdzie aktualnie przebywa? Czy jemu również grozi niebezpieczeństwo? ,,Nieudane doręczenie” to książka, która już od początku trzyma w napięciu i gwarantuje wam że dreszczyk emocji nie opuści was aż do ostatniej strony. Skupia się ona przede wszystkim na emocjach oraz relacjach międzyludzkich. Dialogi mają naturalny charakter i często odsłaniają więcej niż bezpośrednie opisy. Autorka stopniowo dozuje nam informacje, co powoduje że czytelnik nie jest zasypywany nadmiarem faktów, tylko powoli i wspólnie z bohaterami okrywamy wszystkie tajemnice i odpowiedzi na zadawane pytania. Styl pisania Pani Żanety można określić jako spokojny oraz wyważony. Narracja skupia się na przeżyciach wewnętrznych bohaterów, emocjach oraz na tym w jaki sposób postrzegają rzeczywistość. Muszę przyznać iż jest to naprawdę dobry debiut. Autorce należą się ogromne gratulacje a ja osobiście czekam na więcej Pani książek 😉 Bardzo dziękuję wydawnictwu za egzemplarz książki do recenzji 😊😘 #book
rudaczyta2022 - awatar rudaczyta2022
ocenił na 8 6 godzin temu
Kobieta z pokoju jedenastego Ruth Ware
Kobieta z pokoju jedenastego
Ruth Ware
Ponownie wkraczamy do świata dziennikarki skazanej na wieczny chaos. Lo Blacklock wydaje się bowiem nieustannie przyciągać kłopoty. Dla niej to brak spokoju, dla nas - przygoda od której trudno się oderwać. Osobiście polecam zachować chronologię czytania, raz dla lepszego poznania głównej bohaterki i wgłębienia się w odpowiedni klimat, dwa dla samego stylu autorki, która pisze tak pomysłowo, że każda jej książka wydaje się żywym obrazem. Ware ma w sobie dużo inteligencji wynikającej z bacznego obserwowania otoczenia, dzięki czemu jej fabuła jest nie tylko w pełni wiarygodna, ale i bardzo emocjonalna. Thriller rozgałęzia się więc na kilka dróg, opisuje nie tylko lawinę zagadek do rozwiązania oraz licznych zaskoczeń, ale jednocześnie pozwala przeanalizować sylwetki bohaterów, poznać ich codzienność oraz zmierzyć się z trudnymi decyzjami. Lo przez moment wstrzymała się od pracy zawodowej na rzecz prowadzenia rodziny. Jednak zaproszenie do luksusowego hotelu położonego nad Jeziorem Genewskim należącego do pewnego miliardera miało być nową inwestycją w siebie. Niestety na miejscu spotka kobietę, która całkowicie pokrzyżuje jej plany i rozpocznie rozgrywkę na śmierć i życie, której wyznacznikiem będzie jak najszybsze odkrycie czającej się w mroku prawdy. Intensywna fabuła pozwala nam mocno zaangażować się w treść oraz doszukiwać się detali, które w odpowiednim momencie dopełnią całości. Lo zmienia się na naszych oczach, nie jest już tą samą kobietą, którą poznaliśmy w części pierwszej, ale wciąż z odwagą stawia czoła wyzwaniu oraz decyduje się rozwiązać sprawy na pierwszy rzut oka beznadziejne. Tym sposobem serwuje czytelnikom moc atrakcji, raz za razem uderzają w nas fabularnymi twistami a napięcie rośnie ze strony na stronę, gdy na światło dnia wychodzą szczegóły jakich nikt się nie spodziewał. To historia pełna pułapek, podszeptów oraz domysłów, która najbardziej przypadnie do gustu tym, którzy lubią manewrami między tym co widać a tym co dopiero się pojawi. Dobra kontynuacja w której zauważalnie ewoluuje sylwetka bohaterki, z konkretnie zaznaczoną zagadką oraz towarzyszącymi nam na każdym kroku wyzwaniami. Ruth Ware nie zwalnia tempa, wyciąga asy z rękawa i stawia nas w obliczu pomysłowych zdarzeń. To idealna propozycja do poczytania po ciężkim dniu, która oderwie nas od codziennych obowiązków i pozwoli popuścić wodze fantazji. Thriller z elementami prozy życia, bohaterowie, którzy skrywają własne demony oraz wszechobecne niebezpieczeństwo. Czy można chcieć czegoś więcej?
Heather - awatar Heather
ocenił na 7 8 dni temu
Zwierzę ofiarne Henrik Fexeus
Zwierzę ofiarne
Henrik Fexeus
Henrik Fexeus, którego polscy czytelnicy zdążyli już pokochać za genialną trylogię „Mentalista” napisaną wspólnie z Camillą Läckberg, powraca w wielkim stylu. Tym razem autor staje na własnych nogach, serwując nam otwarcie nowej serii, które udowadnia, że jego wiedza z zakresu psychologii i manipulacji to fundament pod thriller najwyższej próby. „Zwierzę ofiarne” to mroczna podróż w głąb ludzkiej pamięci, która okazuje się bardziej zawodna, niż moglibyśmy przypuszczać. Główny bohater, David, wiedzie życie, w którym brakuje fundamentu. Nie pamięta niczego ze swoich pierwszych dwunastu lat życia. Kiedy w jego skrzynce odbiorczej ląduje e-mail od tajemniczej kobiety twierdzącej, że zna sekrety z jego dzieciństwa, David staje przed dylematem: chronić swój spokój i rodzące się uczucie do pięknej prawniczki Florence, czy rzucić się w wir przeszłości. Wybiera to drugie, a lawina zdarzeń rusza niemal natychmiast. Zniknięcie informatorki, status głównego podejrzanego i oddech tajemniczego prześladowcy na plecach - Fexeus buduje napięcie w sposób mistrzowski, sprawiając, że czytelnik czuje tę samą dezorientację i osaczenie, co bohater. To, co wyróżnia tę książkę na tle innych skandynawskich thrillerów, to głęboki rys psychologiczny. Fexeus, jako specjalista od komunikacji niewerbalnej, z niezwykłą precyzją konstruuje relacje między Davidem a Florence. Nie jest to jedynie dodatek do akcji, ale pełnoprawny, emocjonalny wątek, który pozwala nam zaangażować się w losy bohaterów. Autor stawia kluczowe pytanie: na ile definiują nas wspomnienia? David, próbując odzyskać swoją tożsamość, odkrywa, że prawda sprzed dziesięcioleci jest chroniona przez ludzi, którzy nie cofną się przed niczym. To klasyczny motyw "jednostki przeciwko systemowi/spiskowi", podany jednak w bardzo nowoczesnej i dusznej formie. Książka jest niezwykle angażująca. Mechanizm „jeszcze jednego rozdziału” działa tu bez zarzutu. Fexeus potrafi mylić tropy i bawić się zaufaniem czytelnika. Jeśli jednak miałabym się do czegoś przyczepić, to do objętości. Choć historia wciąga, momentami odnosi się wrażenie, że mogłaby być odrobinę krótsza. Niektóre opisy i wątki poboczne nieco wyhamowują dynamikę, która w finale pędzi już na złamanie karku. Niemniej, jako otwarcie serii, „Zwierzę ofiarne” wykonuje świetną robotę w budowaniu świata, do którego chce się wrócić. To lektura obowiązkowa dla fanów gatunku. Fexeus udowadnia, że potrafi budować mroczny klimat bez epatowania jedynie brutalnością. Tutaj najbardziej przerażające jest to, co dzieje się w ludzkiej psychice i mrokach niepamięci.
Marguerita - awatar Marguerita
oceniła na 7 1 dzień temu

Cytaty z książki Mimika

Więcej

Ludzie, którzy nie cenią tego rodzaju literatury rozrywkowej, często uważają czytelników takich książek za żądnych krwi, a nawet obojętnych na zło. Nie są w stanie zrozumieć, dlaczego w świecie pełnym przerażających zjawisk ktoś ma ochotę w czasie wolnym obcować z wyimaginowaną przemocą. Mylą się. Okropności prawdziwego świata są często tak wstrząsające dlatego, że artykuły z gazet czy wiadomości telewizyjne pozostawiają człowieka bezradnym. W kryminałach i thrillerach analizuje się motywy i próbuje wyjaśnić rzeczy niemożliwe do pojęcia. I zwykle kończą się happy endem, w przeciwieństwie do prawdziwego życia.

Ludzie, którzy nie cenią tego rodzaju literatury rozrywkowej, często uważają czytelników takich książek za żądnych krwi, a nawet obojętnych ...

Rozwiń
Sebastian Fitzek Mimika Zobacz więcej

- Jednego nie wolno ci zapomnieć.
- Czego, mamo?
- Powstałaś ze mnie. Jesteś moją krwią i ciałem.

- Jednego nie wolno ci zapomnieć.
- Czego, mamo?
- Powstałaś ze mnie. Jesteś moją krwią i ciałem.

Sebastian Fitzek Mimika Zobacz więcej

Czkawka mózgu", tak Hannah opisała później mężowi pulsowanie, które poczuła w głowie na widok zagrażającego życiu niebezpieczeństwa. Miała wrażenie, że pod sklepieniem jej czaszki w nierównych odstępach gwałtownie kurczą się miliardy komórek, raz za razem przerywając ciąg myśli.

Czkawka mózgu", tak Hannah opisała później mężowi pulsowanie, które poczuła w głowie na widok zagrażającego życiu niebezpieczeństwa. Miała w...

Rozwiń
Sebastian Fitzek Mimika Zobacz więcej
Więcej