Maskotka. Nazistowski sekret mojego żydowskiego ojca

Okładka książki Maskotka. Nazistowski sekret mojego żydowskiego ojca autorstwa Mark Kurzem
Mark Kurzem Wydawnictwo: Replika powieść historyczna
430 str. 7 godz. 10 min.
Kategoria:
powieść historyczna
Format:
papier
Tytuł oryginału:
The Mascot
Data wydania:
2008-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2008-01-01
Data 1. wydania:
2008-01-01
Liczba stron:
430
Czas czytania
7 godz. 10 min.
Język:
polski
ISBN:
978-83-60383-71-1
Tłumacz:
Jan Stanisław Zaus
Niezwykła, przerażająca historia życia ojca spisana przez jego syna. Wstrząsająca opowieść przywołująca z mroków upiory przeszłości. Brutalna prawda o cenie, jaka gotowi jesteśmy zapłacić za życie. Co jesteś w stanie zrobić by uniknąć śmierci?

Alex Kurzem od wielu lat mieszka w Australii. Wtopił się w tutejszą społeczność, a jego pochodzenie zdradza tylko lekki europejski akcent. Jego żona długo sądziła, że z dzieciństwa zachował jedynie kilka mglistych wspomnień... Przez całe swoje życie Kurzem skrywa tajemnicę. Niemal pięćdziesiąt lat po wojnie zaczyna mówić...

(z wp.peel)
Średnia ocen
7,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Maskotka. Nazistowski sekret mojego żydowskiego ojca w ulubionej księgarni i Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Maskotka. Nazistowski sekret mojego żydowskiego ojca



1142 1038

Oceny książki Maskotka. Nazistowski sekret mojego żydowskiego ojca

Średnia ocen
7,5 / 10
202 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
655
209

Na półkach:

Straszna historia, przerażające jest, że dziecko widziało śmierć swych bliskich. Książka wywarła na mnie ogromne wrażenie.Cieszy, że choć późno bohater odnajduje siłę i odnajduje ślady wspomnień dobrych i złych. Dziwi mnie tylko dlaczego dopiero na storość

Straszna historia, przerażające jest, że dziecko widziało śmierć swych bliskich. Książka wywarła na mnie ogromne wrażenie.Cieszy, że choć późno bohater odnajduje siłę i odnajduje ślady wspomnień dobrych i złych. Dziwi mnie tylko dlaczego dopiero na storość

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

575 użytkowników ma tytuł Maskotka. Nazistowski sekret mojego żydowskiego ojca na półkach głównych
  • 316
  • 244
  • 15
122 użytkowników ma tytuł Maskotka. Nazistowski sekret mojego żydowskiego ojca na półkach dodatkowych
  • 91
  • 13
  • 5
  • 4
  • 3
  • 3
  • 3

Tagi i tematy do książki Maskotka. Nazistowski sekret mojego żydowskiego ojca

Czytelnicy Maskotka. Nazistowski sekret mojego żydowskiego ojca przeczytali również

Czterdzieści twardych. Wojenne losy Polaków i Żydów. Prawdziwe historie Barbara Stanisławczyk
Czterdzieści twardych. Wojenne losy Polaków i Żydów. Prawdziwe historie
Barbara Stanisławczyk
Książka Barbary Stanisławczyk,, Czterdzieści twardych '' porusza temat pomocy udzielanej Żydom, w czasie drugiej wojny światowej. Nie jest to książka jakich wiele. O Żydach w czasie okupacji zazwyczaj mówi się w kontekście ich zagłady, natomiast autorka pokazuje nie tylko konkretne przykłady pomocy niesionej przez Polaków Żydom , lecz wnika w ten temat znacznie głębiej i ujawnia postawy Żydów wobec ludzi, którzy im tą pomoc okazali. Polacy niejednokrotnie ryzykowali życiem swoim i swoich bliskich angażując się w ratowanie Żydów.Niektórzy przypłacili to życiem, inni, tak jak bohaterowie jednej z opowieści Barbary Stanisławczyk nie poradzili sobie psychicznie z presją nieustannej obawy przed aresztowaniem popadli w obłęd. Inni jak pan Zdzisław , który ukrywał Staszka i jego małego synka, po wojnie sami potrzebowali pomocy i zwrócili się do tych , których uratowali przed pewną śmiercią. Co dostali? Praktycznie nic, paczki z jedną!!!! pończochą, jednego dolara lub stare, używane buty i ubrania. Po wojnie dziedziczka pomagająca Żydom chodziła w zniszczonych łachmanach,a Żydówka którą ukrywała w eleganckim futrze i nie zapytała czy osoba, która okazała jej tyle serca nie potrzebuje jakiejś pomocy. . Polacy ratujący Żydów nie chcieli ich pieniędzy , wszyscy jednym głosem żądali prawdy o wojnie. Dużo mówi się o antysemityzmie i wrogim nastawieniu Polaków do Żydów, nawet słyszy się głosy o tym że jesteśmy współwinni zagłady Żydów, poprzez obojętną postawę. Bohaterowie opowieści ,, Czterdzieści twardych '' nie boją się głośno powiedzieć, że Żydzi również zabijali swoich rodaków, policja żydowska współdziałała z hitlerowcami, Żydzi służyli także w niemieckiej armii, byli bezwzględnymi kapo w obozach koncentracyjnych. Z entuzjazmem oczekiwali na Armię Czerwoną, rozbrajając naszych żołnierzy, zrywając orzełki z czapek. I nie chodzi tu o wytykanie niewdzięczności Żydów , po prostu ta książka w obiektywny sposób pokazuje różne , nie zawsze etyczne postawy społeczeństwa żydowskiego. Dla mnie ta książka była bardzo interesująca, dlatego serdecznie ją polecam wszystkim.
YAGAES - awatar YAGAES
ocenił na 9 10 miesięcy temu
Świat w mroku. Pamiętnik ojca dziewczynki w zielonym sweterku Ignacy Chiger
Świat w mroku. Pamiętnik ojca dziewczynki w zielonym sweterku
Ignacy Chiger
Swoje wspomnienia z przetrwania piekła podzielił Ignacy Chiger na etapy. Pierwszy to sowiecka okupacja Lwowa, która, aczkolwiek przykra i obfitująca w straszne wydarzenia, okazała się zaledwie przedsionkiem niewyobrażalnej żydowskiej drogi przez mękę pod rządami Niemców. W mieście mieszkało sto pięćdziesiąt tysięcy Żydów, mniej jedynie niż w Warszawie i Łodzi. Gettem rządzili kolejno coraz więksi zwyrodnialcy. Strzelali do ludzi na ulicach, urządzali tzw. akcje deportacyjne, w wyniku których różne grupy trafiały do obozu zagłady w Bełżcu lub na pobliskie Piaski, gdzie wszyscy byli rozstrzeliwani. Gdy najgorszy z panów życia i śmierci, Josef Grzymek, zarządził dla niepoznaki koncert i przedstawienie teatralne, po czym rozprawił się z żydowskimi policjantami, wiadomo było, czym się to skończy. Ignacy Chiger, kochający mąż, Pauliny, i ojciec siedmioletniej Krysi oraz czteroletniego Pawełka, był człowiekiem przedsiębiorczym i zaradnym. Trochę też w podbramkowych, groźnych sytuacjach sprzyjało mu szczęście. Przed likwidacją getta zbudował kilka bunkrów, w których mogli chować się zagrożeni egzekucjami i wywózkami. Wraz z kilkoma osobami przebili się do kanału ściekowego, aby przygotować sobie i rodzinom drogę ucieczki przed ostateczną zagładą. Zanim jeszcze zeszli pod ziemię, odkryli ich trzej kanalarze. Głównie dzięki jednemu z nich, Leopoldowi Sosze, do tragedii nie doszło. Kanalarze przyrzekli, że pomogą im urządzić się i przetrwać najgorsze. I tak się stało. W kanałach usiłowało się chronić wiele setek nieszczęśników. Umierali z głodu i wyczerpania, wychodzili w końcu na powierzchnię, licząc na cud. Zginęło trzy tysiące osób. W getcie też nikt nie przeżył. Leopold Socha, Stefek Wróblewski i Jerzy Kowalow pomogli grupie około dwudziestu, która potem stopniała do jedenastu. Kupowali im żywność, a gdy pojawiały się nowe zagrożenia, wynajdywali kolejne miejsca. Mimo że wszystkie były cuchnące, wilgotne i pełne szczurów, przetrwali, czternaście miesięcy, aż do wyzwolenia Lwowa przez armię radziecką. Zapiski z kolejnych kręgów piekła prowadził Ignacy Chiger regularnie, ale przy przeprowadzce z Polski do Izraela wszystkie zaginęły. Ostateczna wersja wspomnień jest więc zapisem przefiltrowanym przez pamięć, i to po trzydziestu latach. Ukończył Pamiętnik w 1975 roku, sześć miesięcy przed swoją śmiercią. Drukiem ukazał się Świat w mroku dopiero w roku 2011. Wcześniej, w 1990 roku, na podstawie Pamiętnika Chigera, uzupełnionego przez relacje pięciorga wówczas jeszcze żyjących oraz dzieci niektórych innych przymusowych mieszkańców lwowskich ścieków, brytyjski dziennikarz Robert Marshall napisał In the Sewers of Lvov (W kanałach Lwowa). To na tej książce oparła Agnieszka Holland scenariusz filmu W ciemności (wszedł na ekrany w 2011). Przedtem, w 2008 roku, we współpracy z Amerykaninem Danielem Paisnerem, Krystyna Chiger opublikowała po angielsku swoją Dziewczynkę w zielonym sweterku. Ale w rzeczywistości jedną z najwcześniejszych relacji z czternastu miesięcy koszmaru w kanałach, które przyniosły cud ocalenia, złożyła ośmioletnia Krysia przed wysłanniczką Żydowskiej Komisji Historycznej w Krakowie. Tata Krzysi, bo tak się do niej zwracał, przytacza w całości protokół z tego zeznania we Wstępie. Wspomina również, że historią ich pobytu w kanale ściekowym zainteresował się już w 1945 roku radziecki publicysta Włodzimierz Biełajew. Nie tylko pisał o kanalarzach i ich podopiecznych w gazetach, chciał nawet kręcić z Amerykanami film na ten temat. Zimna wojna zniweczyła te plany. Kończy się Świat w mroku opisami późniejszych losów niektórych uczestników wojennych wydarzeń oraz krótką historią Żydów we Lwowie. Choć także u Ignacego Chigera kulminacją jest walka w kanałach o życie, w odróżnieniu od dwóch innych wspomnianych książek i filmu, jego opis mrocznego świata obejmuje, objętościowo mniej więcej podobne, trzy etapy. Jest to przy tym relacja surowa, nie ubarwiona żadnymi fabularnymi elementami. Nie stroni jednak autor od surowych ocen i to nie tylko dwóch okupantów, zarówno konkretnych ludzi, często bestii, z którymi los go zetknął, jak i ich mocodawców. Pisze dużo o strasznych zachowaniach Ukraińców, pod obydwoma okupacjami, i o polskich antysemitach, którzy według jego obserwacji, także po wojnie bez żadnych zahamowań demonstrowali swój stosunek do Żydów, zupełnie jakby w pełni podzielali ideologię i sposób jej wdrażania w życie wobec narodu żydowskiego przez hitlerowskich okupantów. Nie pomija również niegodziwych zachowań w getcie niektórych Żydów, na czele z policją żydowską (używa nazwy milicja). Bez skrępowania szafuje opiniami, czasami bardzo krytycznymi, pod adresem współtowarzyszy kanałowej niedoli. Zdaniem niektórych rozmówców Roberta Marshalla nie wszystkie negatywne oceny są sprawiedliwe, mogą wynikać z nieznajomości pewnych faktów. Dla Ignacego Chigera absolutnie niekwestionowanym bohaterem był Leopold Socha. A jedyną świętość w życiu, dla której gotów był na wszelkie poświęcenia, stanowiła jego rodzina. Mimo, a może dzięki niewyszukanemu stylowi narracji, Pamiętnik jest niesamowitym, przejmującym świadectwem, Zagłady i Ocalenia, nieludzkiej bestialskiej podłości i zwykłej człowieczej przyzwoitości. Aby ocenić inne spojrzenia, człowieka z zewnątrz i pamięć dziecka, konieczne jest przeczytanie także dwóch pozostałych książek o tym, jak we Lwowie śmierdzące kanały stały się sanktuarium życia.
Nina - awatar Nina
oceniła na 8 8 lat temu
Sercem byliśmy wielcy. Niezwykła historia żydowskiej rodziny karłów ocalałej z holocaustu Yehuda Koren
Sercem byliśmy wielcy. Niezwykła historia żydowskiej rodziny karłów ocalałej z holocaustu
Yehuda Koren Eilat Negev
Po przeczytaniu książki,, Kukiełki doktora Mengele. Niezwykłe losy żydowskiej rodziny karłów ocalałej z Holocaustu " mam bardzo mieszane odczucia i lekki niesmak. Z jednej strony jest to książka ciekawa, opowiada o życiu rumuńskiej rodziny Ovitzów, w której spośród dziesięciorga dzieci, siedmioro było karłami. Raczej nie sugerowałaby się tytułem, ponieważ wątek doświadczeń którym poddawał ich Mengele w obozie koncentracyjnym zajmuje tylko część książki. Historię karłów śledzimy od ich narodzin w Transylwanii, potem rodzeństwo zajęło się występami scenicznymi. Opowieść kończy się wraz ze śmiercią ostatniej z sióstr Ovitz. Dlaczego czuję niesmak? Otóż dlatego że w wypowiedziach karłów Mengele jawi się kimś, kto uratował im życie. Fakt, ta rodzina miała lepsze warunki niż inni więźniowie, ale przecież poddawani byli pseudomedycznym doświadczeniom, które zrujnowały im zdrowie. Jedna z karlic opowiadała , że gdy dowiedziała się o śmierci dr Mengele opłakiwała go ?!! Inna po wyjeździe do Izraela była tak niezadowolona z baraku w którym ją umieścili ,że wyraziła się w ten sposób ,,... doktor Mengele dał nam przynajmniej pokój z toaletą....'' Oburzające !!!! Ogólnie miałam wrażenie, że ta rodzina skupiona była wyłącznie na sobie i swojej ,, karierze'' scenicznej. Zresztą przeczytacie to sami ocenicie czy moje wnioski są słuszne, czy może nie. Generalnie jest to interesująca książka, pomimo kilku zgrzytów polecam.
YAGAES - awatar YAGAES
ocenił na 8 9 dni temu
Człowiek, który wkradł się do Auschwitz Denis Avey
Człowiek, który wkradł się do Auschwitz
Denis Avey Rob Broomby
To historia brytyjskiego żołnierza, o tym co przeżył podczas wojny, jak dobrowolnie dostał się do obozu w Oświęcimiu, jak się z niego wydostał i co działo się po tych wszystkich zdarzeniach. Do tej pory rzadko sięgałam po literaturę obozową. Z doświadczenia wiem, że taką książkę należy czytać w odpowiednim czasie. Zazwyczaj jej treść zostaje w głowie na dłużej i nie można jej tak poprostu skończyć, odłożyć i zapomnieć. Historia głównego bohatera Denisa jest wstrząsająca, to bez wątpienia. Zresztą wszystko co działo się w tamtych czasach do takich należy. Jest to obecnie nie do wyobrażenia. Auschwitz już jako samo słowo budzi strach i przerażenie. Ogrom zła i cierpienia, którego doświadczyło tyle ludzi. Pamiętam, że chodząc do gimnazjum każda ostatnia klasa odwiedzała Oświęcim. Uwierzcie mi, że nigdy chyba nie zapomnę tego, jak to miejsce wpłynęło na grupę gówniarzy jaka z nas była wówczas. Wiadomo wycieczka szkolna, nie ma lekcji, nauki, swawola, żarty, żarciki. Tak zaczynaliśmy wizytę w Auschwitz, podejrzewam, że jak większość młodzieży. Mam wrażenie, że do domu wracaliśmy zupełnie inni. Nie było już śmiechu. Wszyscy byliśmy przybici, mało rozmowni, przerażeni wybrażając sobie co działo się w tym miejscu. A widok tak ogromnej ilości butów w gablocie, pozostałych po więźniach zostanie ze mną długo. To straszne. To miejsce to coś okropnego na mapie naszego kraju. Tymbardziej mocno poruszyła mnie historia Denisa, który opisuje to co się tam działo od wewnątrz. Tym samym wchodząc tam zupełnie dobrowolnie.
uwielbiam_to_czytam - awatar uwielbiam_to_czytam
ocenił na 8 4 lata temu
Skrzypce z Auschwitz Maria Angels Anglada
Skrzypce z Auschwitz
Maria Angels Anglada
Czy można odnaleźć sens życia w piekle? Widzieć światełko w tunelu, kiedy mrok otula całą przestrzeń? Kiedy nie wiedzieć czemu wszystkie poprzednie sprawy wydawały się mało ważne, wręcz błahe w porównaniu z obecnym światem smaganym krzykiem, biciem i głodem. Kawałek drewna i kilka strun, tyle i aż tyle potrzeba by kurczowo trzymać się myśli, że jeszcze będzie pięknie. A upragniona wolność dostępna jest niemal w zasięgu ręki. W gąszczu literatury obozowej znajdziemy wiele pozycji. Rosną niczym grzyby po deszczu, przypominając nam o tragedii tych lat. O ogromnym bólu, głodzie, nienawiści i wszechogarniającej tęsknocie za tym, co pozostawiono za drutami obozów koncentracyjnych. Do tej pory jednak w moje ręce nie trafiła pozycja, która mówiłaby o niezwykłej historii skrzypka, który dzięki swemu talentowi zawdzięcza życie. Postanowiłam więc zagłębić się w tę opowieść. Co z tego wynikło. Początkowo trudno było mi zanurzyć się w tej opowieści. Miałam wrażenie, że autor wrzuca nas w sam środek czyjegoś życiorysu licząc, że sami się domyślimy kto, co i dlaczego. Nie lubię czegoś takiego. W przypadku literatury obozowej takie osadzenie w historii jest niezbędne, bo później wychodzą z tego różne dziwne kwiatki. Z czasem jednak sama odnajdywałam się w tej niełatwej historii. I przyznać muszę, że książka nie wywarła na mnie spektakularnego wrażenia. Oczywiście głównym założeniem tego typu pozycji nie jest wbicie czytelnika w przysłowiowy fotel, ale liczyłam na większego zaangażowania autora w opisanie tejże historii. Nieraz miałam odczucie takiej łatwości bohatera. Wszystko mu wychodziło, z niczym nie miał problemów. Co prawda była jedna sytuacja, podczas której moje nerwy zostały wystawione na ciężką próbę, ale to zdecydowanie za mało. Zabrakło mi to większego realizmu, jakiegoś głębszego osadzenia w obozowe realia. Duży plus jednak daje za oryginalne dokumenty historyczne. Nie jest to do końca zła książka, jednak na rynku książkowym są dużo lepsze. Tak w moim odczuciu przechodzi bez większego echa.
Zaczytane_koty - awatar Zaczytane_koty
ocenił na 7 4 lata temu
Smakowanie raju. Wspomnienia świadka nieznanej egzekucji w lesie katyńskim Icek Erlichson
Smakowanie raju. Wspomnienia świadka nieznanej egzekucji w lesie katyńskim
Icek Erlichson
Czasami robię przegląd mojej domowej biblioteczki i znajduję książki, które stoją tam od kilku lat cierpliwie czekając na swoją kolej. Tak było ze wspomnieniami Icka Erlichsona. "Smakowanie raju. Wspomnienia świadka nieznanej egzekucji w lesie katyńskim" to przejmujący zapis kilku lat życia w radzieckim systemie represji. Autor jako młody polski Żyd, który po 1939 roku ucieka z okupowanej przez Niemców Polski pod okupację sowiecką. Tam zamiast schronienia i wsparcia trafia w tryby machiny NKWD, przechodząc przez śledztwa, więzienia i morderczą pracę w łagrach. To relacja zwięzła, rzeczowa, bez martyrologicznego patosu. Autor opisuje swoje losy skupiając się na faktach, ukazując jednocześnie życie społeczności żydowskiej w ZSRR oraz skomplikowane relacje między więźniami różnych narodowości. Obraz Polaków ukazany w tych wspomnieniach często nie jest korzystny. Icek Erlichson mówi wprost o przejawach antysemityzmu oraz wzajemnej niechęci, które nie znikały nawet w obliczu wspólnego cierpienia. Najbardziej gorzkim punktem tej relacji jest moment formowania się polskiej armii w ZSRR. Ze względu na żydowskie pochodzenie bohater styka się z jawnym odrzuceniem i biurokratycznymi przeszkodami, które uniemożliwiają mu wstąpienie w szeregi wojska. Te fragmenty, ukazujące wyobcowanie człowieka lojalnego i wiernego krajowi, w którym się urodził są szczególnie bolesne. To sprawia iż to lektura niewygodna, bo uderza w nasze przekonanie, że przed wojną i w jej trakcie w Polsce nie było antysemityzmu a wszyscy bezinteresownie pomagali ludności żydowskiej. Tak nie było, choć oczywiście i na drodze autora pojawiają się życzliwe jednostki, służące wsparciem i deklarujące chęć pomocy. Lektura tej książki to bolesne przypomnienie, że historia rzadko bywa czarno-biała a wspólna niedola nie zawsze jednoczy ludzi. Warto po nią sięgnąć jako uzupełnienie wiedzy o radzickim systemie represji. Będzie doskonałym dopełnieniem dzieł Aleksandra Sołżenicyna czy Anne Applebaum. Polecam!
Jeżynka - awatar Jeżynka
oceniła na 7 16 dni temu

Cytaty z książki Maskotka. Nazistowski sekret mojego żydowskiego ojca

Więcej

Często zastanawiałem się, czy ten chłopiec przeżył, czy wyrósł na mężczyznę. A jeśli tak, to czy zapamiętał dzień, w którym odwróciłem się do niego plecami. To było tak, jakbym wtedy odwrócił się plecami do swojego odbicia. Zawsze dręczyły mnie podobne pytania.

Często zastanawiałem się, czy ten chłopiec przeżył, czy wyrósł na mężczyznę. A jeśli tak, to czy zapamiętał dzień, w którym odwróciłem się d...

Rozwiń
Mark Kurzem Maskotka. Nazistowski sekret mojego żydowskiego ojca Zobacz więcej

Westchnąłem, nagle tym wszystkim, co usłyszałem i tym, co jeszcze miało nadejść

Westchnąłem, nagle tym wszystkim, co usłyszałem i tym, co jeszcze miało nadejść

Mark Kurzem Maskotka. Nazistowski sekret mojego żydowskiego ojca Zobacz więcej

Wydawało się, że sam prowadzi siebie na szubienicę, żeby powieszono go za jego przeszłość. Byłem obezwładniony ceną, jaką płacił - za tłumioną w sobie grozę - za milczenie

Wydawało się, że sam prowadzi siebie na szubienicę, żeby powieszono go za jego przeszłość. Byłem obezwładniony ceną, jaką płacił - za tłumio...

Rozwiń
Mark Kurzem Maskotka. Nazistowski sekret mojego żydowskiego ojca Zobacz więcej
Więcej