Mała Ameryka

Okładka książki Mała Ameryka
Marlena Joanna Sychowska Wydawnictwo: Wydawnictwo Osobliwe literatura obyczajowa, romans
280 str. 4 godz. 40 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Data wydania:
2023-02-09
Data 1. wyd. pol.:
2023-02-09
Liczba stron:
280
Czas czytania
4 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788396342157
Średnia ocen

                8,2 8,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Mała Ameryka w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Mała Ameryka



książek na półce przeczytane 459 napisanych opinii 335

Oceny książki Mała Ameryka

Średnia ocen
8,2 / 10
78 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
130
130

Na półkach:

📚 Mała Ameryka – Marlena Joanna Sychowska

To chyba moja pierwsza książka z polityką w tle… albo druga. 😉
Romans z politykiem? Brzmi jak zły pomysł, i Lacey mogłaby o tym sporo powiedzieć. Trevor nieźle miesza jej w głowie – tylko czy to gra, czy szczerość?
Bo może to nie on pociąga za sznurki, tylko Matt – szef jego sztabu? A może zona gubernatora Anne? A może po prostu sam manipuluje i kłamie, jak to w polityce bywa?

Nie wspominając już o tajemniczej Libby…
Tu nic nie jest takie, jak się wydaje.

Zawiła historia, pełna niedomówień, kłamstw i gierek. Taki właśnie jest ten świat – świat polityki. I wiem już na pewno, że to zupełnie nie moja bajka.
Ale wiecie co? Ciekawi mnie, co będzie dalej, więc… możliwe, że sięgnę po drugi tom. 📖

📚 Mała Ameryka – Marlena Joanna Sychowska

To chyba moja pierwsza książka z polityką w tle… albo druga. 😉
Romans z politykiem? Brzmi jak zły pomysł, i Lacey mogłaby o tym sporo powiedzieć. Trevor nieźle miesza jej w głowie – tylko czy to gra, czy szczerość?
Bo może to nie on pociąga za sznurki, tylko Matt – szef jego sztabu? A może zona gubernatora Anne? A może po prostu...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

140 użytkowników ma tytuł Mała Ameryka na półkach głównych
  • 90
  • 47
  • 3
16 użytkowników ma tytuł Mała Ameryka na półkach dodatkowych
  • 5
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Okładka książki Z choinki urwane. Antologia Vivienne Clairette, Anna Czekaj, Anna Dziedzic, Barbara Granops, Emi Korel, Małgorzata Niemtur, Justyna Sosnowska, Marlena Joanna Sychowska, Justyna Wojsz
Ocena 8,0
Z choinki urwane. Antologia Vivienne Clairette, Anna Czekaj, Anna Dziedzic, Barbara Granops, Emi Korel, Małgorzata Niemtur, Justyna Sosnowska, Marlena Joanna Sychowska, Justyna Wojsz
Marlena Joanna Sychowska
Marlena Joanna Sychowska
Z wykształcenia dziennikarka i specjalistka zarządzania wizerunkiem internetowym, prywatnie pisarka z powołania, mama dwóch szkrabów i wielka fanka Tolkiena. Autorka Uniwersum Szeptów, czyli serii "Baśnie z Siedmiu Królestw". Zadebiutowała pierwszym tomem serii "Szept lasu". W antologii "Z choinki urwane" opublikowano jej opowiadanie "Kolęda jednej miłości". W niedługim czasie pojawi się romans polityczny "Mała Ameryka", a także romans fantasy "Pieśń Błękitnego Księżyca". W 2024 roku zostanie wydana powieść kostiumowa "Papier i diamenty".
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Uderz, skarbie, jeszcze raz Anna Dziedzic
Uderz, skarbie, jeszcze raz
Anna Dziedzic
"Dlaczego po prostu nie dasz mi spokoju? Nie możesz sobie znaleźć innej dziewczyny do prześladowania?" Lubicie komedie, w których główną rolę gra charakterna bohaterka, nie umiejąca powstrzymać języka za zębami? Tak, Debbie właśnie taka jest. Poza tym kobieta ma naprawdę poukładane w głowie, z pasją angażuje się w powzięte przez siebie projekty, mimo pragnienia, być chociaż raz móc złożyć swoje problemy na barkach kogoś innego. Debs to bohaterka, która zbyt szybko musiała dorosnąć, przez co ominęło ją wiele przyjemności. Niestety, nie tak łatwo dać ponieść się chwili, mając na uwadze problemy rodzinne. Czy w czasie wakacyjnego wyjazdu uda się jej choć na chwilę zapomnieć o troskach dnia codziennego? "Uderz, skarbie, jeszcze raz" Anny Dziedzic, to idealna lektura na nadchodzące lato. Autorka przenosi nas do Pohako, gdzie Debs ma pracować w luksusowym kurorcie. W trakcie podróży samolotem kobieta poznaje Connora, który bardzo szybko zdobywa jej sympatię. Od tego momentu zaczyna się nierówna walka serca z rozumem, w której to drugie zdaje się znajdować na straconej pozycji. Przyznam, że z przyjemnością obserwowałam przepychanki słowne bohaterów, w których to Debbie grała pierwsze skrzypce. Ewidentnie rzucała się w oczy jej słabość do Connora, mimo to kobieta długo broniła się przed jakimkolwiek kontaktem z nim. Owszem były momenty, w których główna bohaterka mnie irytowała i miałam ochotę mocno nią potrząsnąć. Chwilami zachowywała się jak rozkapryszone dziecko, nie do końca świadome czego chce. Jednak jej zachowanie można złożyć na młody wiek oraz na brak większego doświadczenia w sprawach damsko-męskich. Poza tym dziewczyna była naprawdę zaradna, a co najważniejsze, gotowa się poświęcić w imię czyjegoś dobra. Sam Connor zauważył w niej potencjał na matkę - kobietę skłonną do wyrzeczeń. Tak naprawdę fabuła książki nie jest zbyt odkrywcza, jednak uwagę zwraca sceneria, w której rozgrywają się wydarzenia. Czytając książkę, oczami wyobraźni widziałam rozgrzewające słońce oraz baseny, wypełnione po brzegi lazurową wodą. Powieść czyta się szybko i przyjemnie. Osadzenie akcji w zagranicznym kurorcie, gdzie żar leje się z nieba, już samo w sobie wydaje się atrakcyjne. Do tego wystarczy dwoje bohaterów i odrobina napięcia między nimi oraz szczypta dobrego humoru, garstka nieporozumień i mamy przepis na lekką wakacyjną historię. Jeśli o mnie chodzi, bardzo miło spędziłam z nią czas. Choć nie jest to opowieść, która zostanie w moim sercu na dłużej, z pewnością mogę przyznać, że dostarczyła mi świetnej rozrywki. "Uderz, skarbie, jeszcze raz" to historia, która bawi, ale jednocześnie zwraca uwagę na ważne zagadnienia związane z wcześniejszym życiem Debbie. Choć w pewnych kwestiach mogłaby być lepiej dopracowana, myślę, że autorce udało się osiągnąć całkiem dobry efekt. Moja ocena 7/10.
kasienkaj7 - awatar kasienkaj7
ocenił na 7 11 miesięcy temu
Łączy nas nienawiść Justyna Luszyńska
Łączy nas nienawiść
Justyna Luszyńska
„- To najpodlejsze, co może nas spotkać: błaganie o miłość – wypluwałam słowa, choć jakiś głosik z tyłu głowy kazał mi się przymknąć. – Bo można nieszczęśliwie kochać, można skończyć ze złamanym sercem, ale błagać, żeby nas kochano… To jak wziąć swoje serce i złamać je własnoręcznie na pół.”. Arcydzieło! Komedia romantyczna z krwi i kości! Znałam już pióro Justyny Luszyńskiej, ale nie spodziewał się, że tak mnie zaskoczy. „Łączy nas nienawiść” już od samego początku wywołuje uśmiech na twarzy i parsknięcia śmiechem. A scena, w której Malina szuka pokoju swojego przełożonego, no mistrzostwo 🤣. Malina i Kuba Kubiak (co za połączenie imienia i nazwiska) to bohaterowie tak różni i nieidealni, że na początku, aż dziw bierze, że może to się udać. Ale udaje, i to jak! To postacie, które wiele mają ze sobą, ale też sporo muszą uporządkować w swoich głowach. Malina to tak dzielna kobieta, że parokrotnie miałam ochotę ją przytulić i powiedzieć odpuść. Kubie również miałam ochotę wykrzyczeć daj sobie już spokój, zacznij żyć po swojemu, ogarnij się. Och, takich bohaterów uwielbiam. Do ukochania, do utożsamienia się z nimi. Są tacy bliscy naszego życia. Nie brakuje sarkazmu, zadziorności, nieprzemyślanych decyzji i dużą dawkę humoru. To oczywiście coś więcej niż komedia romantyczna. Powiem szczerze, że do końca nie byłam pewna zakończenia. „Łączy nas nienawiść” dotyka relacji rodzinnych, tolerancji, odpuszczaniu sobie, gonienia za marzeniami, przewrotności losu, pozwoleniu na pomoc. Malina bierze wiele na swoje barki, często przekraczając granicę dbania o swoje potrzeby. Pokochałam ją od samego początku. No i oczywiście te nieoczywiste przesłania od autorki. Justyna Luszyńska potrafi w przepiękny sposób ubierać słowa, opisywać uczucia, malując je na naszych sercach i duszy, a jej książki zawsze są pełne wartościowych przekazów i głębi. Malina widzi przed sobą świetlaną przyszłość – właśnie dostała wymarzoną posadę w Adeline, poważnej i szanowanej korporacji. Niestety zamiast pięknego gabinetu z wielkim oknem otrzymuje małą klitkę, a jej szef okazuje się niesfornym playboyem, który zawdzięcza pozycję ojcu. Jakby tego było mało, na głowie ma również problemy rodzinne i należącą do mamy podupadłą wegańską restaurację. Kłopoty piętrzą się i przychodzą z każdej strony. A Malina udaje, że doskonale sobie z nimi radzi. Tymczasem w jej życie wkrada się miłość – uczucie, którego dziewczyna nienawidzi. Wierzy w pracę, karierę i sukces, a nie w mrzonki o szczęśliwym zakończeniu. Czy spełni w ten sposób swoje marzenia, czy czeka ją absolutna katastrofa?
Nora_2298 - awatar Nora_2298
ocenił na 9 8 miesięcy temu
Kolory naszych serc Agnieszka Karecka
Kolory naszych serc
Agnieszka Karecka
Dałam tej książce 9, bo mi się podobała, po prostu. A myślę, że to najlepsze co czasami można powiedzieć. Ale przejdźmy do szczegółów. Przede wszystkim książkę kupiłam przypadkowo, akcja z zapakowanymi książkami, gdzie widać opis, ale nie okładkę. I cieszę się, że tak się stało, ponieważ okładka do mnie nie przemawia. Jest ładna, estetyczna, ale pierwsza moja myśl "wygląda jak z canvy". Teraz sprawdziłam i rzeczywiście wykorzystano tu Canvę. Melania maluje farbami olejnymi, może lepiej byłoby nawiązać właśnie do nich? Okładka mi się podoba, jak już wspomniałam, ale nie wiem czy zwróciłabym na nią uwagę. O autorce nie słyszałam wcześniej, ale była dla mnie miłym odkryciem i czuję, że chcę więcej. Podoba mi się, że na starcie dostajemy playlistę odpowiadającą książce. Ja sobie na początku puściłam, ale potem czytałam już bez, bo łatwiej mi się było skupić. Jednakże taka playlista poszerza nam też gdzieś wiedzę o utworach, możemy odkryć coś nowego. Zgadzam się z innymi, że fabuła nie jest zbyt odkrywcza, ale powiem też coś innego - jest bardzo przemyślana i to czuć. Książkę się czyta super! Szybciuteńko i wciąga. Jest po prostu przyjemna. Ja się zanurzyłam w lekturze i totalnie nie żałuję, bo był to miło spędzony czas. Bardzo polubiłam bohaterów i to wszystkich bez wyjątku. I całą drogę postaci, zmiany nastrojów, charaktery. Niektóre wydarzenia są mało prawdopodobne, tak jak to, że Melania od razu zgarnęła Wiktora pod swój dach, ale oprócz tego wszystkie inne wydają się być przemyślane i są takie, że po prostu mogłyby się wydarzyć. Bardzo podoba mi się dobór czcionek, np. te czcionki z imionami. I zamysł na kompozycję tekstu. Duża uwaga, bo mnie to zawsze wytrąca z równowagi: błędy edytorskie/ korektorskie. Zdarzyły się jakieś trzy. Raz powtórzone obok słowo z małej litery i zakończone kropką, innym razem niedociągnięcia w postaci innej literki, ale warto mieć to na uwadze... Nie podoba mi się do końca początek opowieści, jest jak wrzucenie na głęboką wodę, a jednocześnie my o tym wszystkim wiemy już z opisu, więc nie wywołuje ten początek zbytnio emocji... Autorka fajnie działa na zmysły. Można poczuć zapachy, zobaczyć krajobrazy itd. Fajnie pisze, ma taki luźny styl pisarski (choć fragment z wyborem bieli wydał mi się mało naturalny a nasi bohaterowie momentami trochę "prychają jak dzieci", to znaczy na przykład łatwo się denerwują, ale dzięki temu może się nabiera do nich sympatii). No i mało jest o Gośce i Piotrze, są trochę jak tło, jakby ich w ogóle nie było. Tak o dwa słowa więcej, żeby się nimi jakby też zaopiekować, dać im przestrzeń do wykazania się, to też by było fajnie, myślę. Ale wiem że pierwsze skrzypce grali Melania i Wiktor (w ogóle jakie piękne dobory imion! Podobały mi się chyba wszystkie imiona, a Wiktor i Marcel to taki serio pasujący, zgrany duet i imionami i charakterami). Ogólnie polecam i mam ochotę sięgnąć po więcej. Taki ciepły, choć skłaniający do lekkiej refleksji, i nie stroniący od niektórych bolesnych emocji, romans.
Beatrice1 - awatar Beatrice1
ocenił na 9 1 rok temu
Wszystkie nasze granice Natalia Brożek
Wszystkie nasze granice
Natalia Brożek
"Powiedz mi w końcu, do czego to - wskazał na mnie, a potem na siebie - prowadzi? Czego pragniesz?" Gaia marzy o zostaniu pisarką, w tym celu podejmuje studia w Bostonie, odcinając się od bolesnej przeszłości. Zaczyna uczęszczać na zajęcia do słynącego z kontrowersyjnych plotek Edgara Johanssona, wkrótce jej obawy do osoby profesora przeradzają się w fascynację, do tego obustronną. Okazuje się, że Gaia zajęła miejsce zmarłej rok temu studentki, łudząco do niej podobnej, a podejrzenia o morderstwo przypisuje się owemu Edgarowi. "Wszystkie nasze granice" to połączenie romansu z thrillerem, przy którym nie sposób się nudzić. Choć z początku strasznie denerwowała mnie główna bohaterka, to później zaczęłam ją tolerować, a ona także uległa zmianie. Historia ciągle brnie naprzód w tym samym tempie, czyta się ją szybko i lekko, czasem nawet chciałabym, by niektóre wątki były nakreślone mocniej. Koniec zaskoczył ciekawym rozwiązaniem akcji, powiem szczerze, że się nie spodziewałam, choć i tu miło by było poznać nieco obszerniej motywy. Polubiłam styl pisania Natalii i myślę, że niedługo sięgnę po jej debiutancką powieść, a później może po jeszcze kolejną ;) Jeśli chcecie rozerwać się przy czymś lekkim, to polecam, mi bardzo ta książka umiliła ostatnie podróże. Recenzja pochodzi z instagrama @ofeti_fetio - tam możesz przeczytać ją w całości i zobaczyć zdjęcia oraz cytaty z powieści! :)
ofeti_fetio - awatar ofeti_fetio
ocenił na 7 8 miesięcy temu
Między nami gwiazdy Adrianna Klara Kłosińska
Między nami gwiazdy
Adrianna Klara Kłosińska
"Nadzieja. Jakże ona była zgubna. Ile razy się zawiódł na jej rzekomo niezniszczalnej sile. Ile razy miała być lekarstwem na kłody podkładane przez los, a okazywała się trutką pustoszącą serce gorzej niż huragan." "Nikt by ich nie oceniał, nikt by nie słyszał rzucanych słów. Cisza rozpościerała się wraz z gwiazdami, którymi oprószone było niebo i które migotały coraz śmielej." " - Chmury mają w sobie coś niezwykłego - rzucił jednak mimowiednie. - Z pozoru są tylko białawymi kłębkami, ale w rzeczywistości kryją za sobą cały wszechświat." "Między nami gwiazdy" to piękna powieść obyczajowa z płynnym językiem, który otacza nas jak te gwiazdy na niebie. Głównymi bohaterami są Jagoda i Wiktor. Dwie osoby skrzywdzone przez los, które mają szansę na nowy wspólny start, choć bardzo się przed tym wzbraniają. Są jeszcze inni bohaterowie, np. taka Łucja, młodsza siostra Wiktora, który się nią opiekuje. Dziewczyna jest bardzo skryta i ma swoje tajemnice, którymi z nikim nie chce się dzielić, a w sieci jest naprawdę sobą. Jej historia bardzo mnie urzekła. Ta powieść na pierwszy rzut oka wydaje się lekka, płynie sobie spokojnie. Ale pod tą piękną okładką kryje się historia, która dotknie waszego wnętrza. Poznacie smak zdrady, samotnej opieki nad dzieckiem, prześladowania. Przekonacie się również, że świat jest jednak bardzo mały... Że wsparcie rodziny jest nieocenione, a miłość między rodzeństwem pomimo, że silna, może się gdzieś rozchodzić i zaczynają się pojawiać sekrety. Czy nasi bohaterowie odnajdą szczęście?
BlogerkaAnka - awatar BlogerkaAnka
oceniła na 9 1 rok temu
Historie szeptane przez wiatr Angelika Grajek
Historie szeptane przez wiatr
Angelika Grajek
"Przeznaczenie.Coż za dziwna i naiwna rzecz..." Maylea Ukiyo jest zwykłą dziewczyną, która za wszelką cenę pragnie uniknąć arażowanego małżeństwa. Zmuszona przez babkę,uczęszcza na lekcje u surowej Pani Hirukany, która jest zawodową swatką. Zamiast tego Maylea woli uczyć się ziołolecznictwo u wiejskiego mistrza Pana Fujimoto. Pewnego dnia do wioski wracają mężczyźni, którzy bronili ziem przed atakami demonicznych zwierząt. Wraz z nimi zjawia się Tsukiyo - Łowca Demonów z Doliny Mgły - Maylea wyczuwa kłopoty. Nie mijaj wiele dni,gdy jej kuzyni, którzy wrócili wraz z Łowcą dostają wezwanie do wojska. W nocy zabierają najpotrzebniejsze rzeczy i uciekają. Dziewczyna jest tego świadkiem,ale nie robi nic, by ich zdradzić. Gdy wstaje słońce, dowiaduje się,że ma wyruszyć do stolicy,gdzie czeka jej wybranek- gen. Kira Samboo. Nie myśląc zbyt wiele, postanawia podać się za jednego ze swoich kuzynów i zaciągnąć do armii cesarskiej. I tak oto zjawia się w obozie Shayak jako Asa Vidarr. Jej początki są trudne,ale pomimo upadków nie podaje się.  Z każdym dniem radzi sobie coraz lepiej, a nawet zyskuje w oczach samego gen.Samboo. Tak, dobrze czytacie. Najwidoczniej nie da się uciec od tego,co jest nam pisane.  Niestety dziewczyna zostaje pojmajna przez cesarską armie i zabrana do stolicy,gdzie zostaje wtrącona do więzienia.Na szczęście po kilku dniach zostaje uratowana przez Kirę, a  potem przedstawiona jako jego narzeczona Pani Alayi, która zmusza ich aby wzięli udział w przyjęciu.Tam Maylea poznaje cesarza i jego syna - Księcia Issy'ego. Pani Alaya odkrywa kim tak naprawdę jest Maylea - Najświętsza Kapłanka Feniksa -za wszelką cenę chce mieć ją przy sobie.Gdy sprawy przybierają zły obrot ,dziewczyna musi ratowac sie ucieczką.Wraz z Łowcą opuszcza Pałac Cesarski. Od tego momentu zaczyna się wędrówka mająca odnaleźć wszystkich z drużyny Ośmiu Nieśmiertelnych, a potem artefaktów przynależnych każdemu z nich. To była wspaniała przygoda. Autorka ma ogromną wiedzę na temat kultury i historii Chin i Japoniii. Dobrze zbudowany świat, w głównej mierze bazujący na XIV - wiecznej Japonii, z elementami chińskimi stanowi główne podłoże opowieści.  Doskonała znajomość mitologii przekłada się na lekkie inspiracje kreacji bohaterów. Ośmiu Nieśmiertelnych, którzy byli moi pierwszym skojarzeniem z filmem -"Legendy pijanego mistrza".  Dodatkowo nić przeznaczenia, yōkai i wiele innych mitów zgrabnie wplątanych w akcję pozwalają na poznanie świata, który nadal jest dla nas egzotyczny. A skoro o bohaterach mowa. Maylea przywodzi na myśl Mulan. Ale jej przeżycia znacznie przewyższają legendarną wojowniczkę Disneya. Podobało mi się,że Maylea jest przedstawiona bardzo ludzko. Była wybranką, jednak nie oznaczało to,że wyjdzie na scenę niczym Terminator i nie zostawi nic nikomu. Ukazana jest jej podróż, wewnętrzna przemiana. Strach,lęk,ból, rozpacz. Ewoluje z każdą strona. Łowca stanowi trochę zagadkę. Chłopak ma problemy z kontrolowanie emocji. Chociaż, gdy gania yōkai po lasach i dolinach może to być przydatne.Autorka wyjaśnia dlaczego Tsukiyo zachowuje się w ten sposób - co również jest plusem. Na uwagę zasługują również pozostali bohaterowie. Zwłaszcza przyjaciółka Maylei - Ami. Moje serce płakało nad jej losem.  Mogłabym pisać i pisać. Zapraszam serdecznie do zapoznania się z tą pozycją. Każda strona jest warta naszego czasu.
maniek_czyta Aneta - awatar maniek_czyta Aneta
oceniła na 10 7 miesięcy temu
Asystentka Karolina Jaskóła
Asystentka
Karolina Jaskóła
Asystentka – Karolina Jaskóła Typowy romans biurowy? Może i tak – ale wciąga jak szalony! 😏 Mamy tu wszystko: nieszczęśliwego narzeczonego, gorącego szefa z tajemnicą, zazdrosne koleżanki, intrygi, plotki i... żonę, która robi wszystko, żeby utrudnić życie głównej bohaterce. A mimo to – albo właśnie dlatego – nie mogłam się oderwać! Emily od lat pracuje w tej samej firmie – zna wszystkie biurowe zasady, układy i dramaty. Aż tu nagle… zmienia się szef. I nie jest to byle kto – przystojny, charyzmatyczny i totalnie nie do końca wolny. 😏 Między nimi iskrzy od pierwszego spotkania, choć wszystko – od jego statusu małżeńskiego po zazdrosne spojrzenia koleżanek z open space’u – mówi: nie rób tego. Ale serce rządzi się własnymi prawami... Na szczęście Emily ma u boku Lily – najwierniejszą, najzabawniejszą i najbardziej wspierającą przyjaciółkę, jaką można sobie wymarzyć. Serio, taka przyjaciółka to skarb 💎 Wciągająca, emocjonalna i idealna na wieczór z herbatą (albo kieliszkiem wina 😉). Dla fanek biurowych romansów – must read! #mamaczyta #asystentka #karolinajaskóła #romansbiurowy #czytam #bookstagrampl #czytambolubie #czytanietozawszejestdobrypomysl #przyjaciółkaidealna #mamachillujeAsystentka – Karolina Jaskóła Typowy romans biurowy? Może i tak – ale wciąga jak szalony! 😏 Mamy tu wszystko: nieszczęśliwego narzeczonego, gorącego szefa z tajemnicą, zazdrosne koleżanki, intrygi, plotki i... żonę, która robi wszystko, żeby utrudnić życie głównej bohaterce. A mimo to – albo właśnie dlatego – nie mogłam się oderwać! Emily od lat pracuje w tej samej firmie – zna wszystkie biurowe zasady, układy i dramaty. Aż tu nagle… zmienia się szef. I nie jest to byle kto – przystojny, charyzmatyczny i totalnie nie do końca wolny. 😏 Między nimi iskrzy od pierwszego spotkania, choć wszystko – od jego statusu małżeńskiego po zazdrosne spojrzenia koleżanek z open space’u – mówi: nie rób tego. Ale serce rządzi się własnymi prawami... Na szczęście Emily ma u boku Lily – najwierniejszą, najzabawniejszą i najbardziej wspierającą przyjaciółkę, jaką można sobie wymarzyć. Serio, taka przyjaciółka to skarb 💎 Wciągająca, emocjonalna i idealna na wieczór z herbatą (albo kieliszkiem wina 😉). Dla fanek biurowych romansów – must read!
Marta Domańska - Podróże Michała - awatar Marta Domańska - Podróże Michała
oceniła na 9 9 miesięcy temu
Jak uciekłam z friendzone Sabrina Winter
Jak uciekłam z friendzone
Sabrina Winter
Strefa – przyjaźń… Hayley i Dylan od lat się przyjaźnią. Jednak z biegiem czasu dziewczyna zaczyna czuć do chłopaka coś więcej. Nie wiedząc jakie są jego uczucia w tej kwestii przeżywa katusze uwikłana w friendzone. Czy kiedyś będą razem? „Jak uciekłam z friendzone” to lekki, momentami zabawny romans w młodzieżowych klimatach. Autorka w swoim debiucie kreśli historię z motywem friends-to-lovers, bazując na nastoletnich dylematach, uczuciowych katuszach oraz emocjonalnych wybuchach wieku dojrzewania. Bohaterowie miotają się między dążeniem do tego, czego pragną a obawą odrzucenia ze strony tej drugiej osoby. Robią bilans zysków, co prowadzi ich do dalszego trwania w przyjaźni… Jednak jedna tajemnica, jedna decyzja zaważy na wzajemnym zaufaniu i zatrzęsie stabilnymi posadami tej relacji… Czy bohaterowie odnajdą siebie poza przyjaźnią? Styl autorki jest bardzo lekki, dialogi rewelacyjne, z sarkastycznym sznytem, a kreacja bohaterów dopracowana z intensywną dynamiką relacji między nimi. Powieść stoi bohaterami i relacjami, a dzięki ich mocnemu wyeksponowaniu bardzo się wyróżnia. I nawet nie przeszkadza to, że fabuła jest przewidywalna. „Jak uciekłam z friendzone” to powieść YA z charakterem. Publikowana swego czasu na Wattpadzie, nie dziwię się, że została wydana w formie papierowej. Jedyne, czego trochę jej brakuje to uniwersalności. Bowiem dla grupy docelowej będzie rewelacyjna, jednak dla starszych czytelników może być w odbiorze infantylna, a przynajmniej ja miałam momentami takie wrażenie. Natomiast gdybym trafiła na nią jako nastolatka byłabym zachwycona! Moja ocena: 6,75/10 https://www.instagram.com/w_otchlani_wyobrazni
Aleksandra - awatar Aleksandra
oceniła na 7 10 miesięcy temu
Mrok duszy. Część 2 Klaudia Max
Mrok duszy. Część 2
Klaudia Max
Hej, hej. Moliki książkowe ❤️‍🩹 „Mrok duszy. Część 2” Klaudii Max to tom, który nie daje czytelnikowi ani chwili komfortu. To kontynuacja świadoma, cięższa emocjonalnie i znacznie bardziej pogłębiona niż wcześniejsze odsłony cyklu „Czerń rubinu”. Luiza po śmierci Dawida nie jest już tą samą bohaterką. Mrok, który wcześniej jedynie ją muskał, teraz wpełza pod skórę i zaczyna przejmować kontrolę. Autorka bardzo mocno akcentuje psychologiczny aspekt żałoby, gniewu i obsesyjnej potrzeby zemsty. Pierwsze partie powieści są bardziej statyczne, niemal intymne, pełne zapisków, myśli, wewnętrznych rozliczeń. To moment zatrzymania, który jednych może zaskoczyć tempem, ale dla mnie był potrzebny: pozwala wejść w głowę bohaterki i zrozumieć, dlaczego zaczyna balansować na granicy. Dopiero później fabuła stopniowo rusza naprzód, odsłaniając kolejne warstwy uniwersum. Dziewięć Wymiarów, siedem ras, znane i nowe postacie. Ten tom porządkuje świat przedstawiony i nadaje mu wyraźniejszą strukturę, choć nadal nie zdradza wszystkich kart. Retrospekcje i niedopowiedzenia budują napięcie, a echo nadchodzącej wojny staje się coraz głośniejsze. Relacja Luizy i Luki to jeden z najmocniejszych punktów książki. Napięcie między nimi jest wyczuwalne od pierwszych scen i narasta w sposób daleki od banału. Klaudia Max pokazuje, że nie trzeba przekraczać oczywistych granic, by wywołać silne emocje u czytelnika. Jednocześnie Luiza bywa irytująca, impulsywna, pełna sprzeczności, ale paradoksalnie to działa na korzyść historii. Jej zagubienie i moralne rozdarcie dodają opowieści ostrości i autentyczności. Widać wyraźny progres autorki, większą kontrolę nad narracją, bohaterami i emocjami. „Mrok duszy. Część 2” to nie tylko romans paranormalny, lecz mroczna, intensywna fantastyka, która zostawia czytelnika z niepokojem i masą pytań. To tom przejściowy, ale bardzo ważny. I zdecydowanie zapowiedź tego, że ta historia jeszcze uderzy ze zdwojoną siłą..
skazani_na_czytanie - awatar skazani_na_czytanie
ocenił na 8 3 miesiące temu
Wytrwałość dzikich kwiatów Micalea Smeltzer
Wytrwałość dzikich kwiatów
Micalea Smeltzer
2/2026 To jedna z tych książek, które doceniam bardziej głową niż sercem. Ta książka od początku była inna niż wszystkie. To nie był zwykły romans, oklepany od pierwszej do ostatniej strony. W tej historii był jakiś klimat. Coś spokojnego, co poruszało mnie dość wolno, ale z uporem wciągało w swój świat. Bardzo podobały mi się niecodziennie wykreowane światy bohaterów. Cieszę się, że on nie był piękny i bogaty, a ona pracowała u niego jako sekretarka, jednocześnie nienawidząc swojej pracy. W „Wytrwałości dzikich kwiatów” główny bohater, Thayer, miał na koncie rozwód, naprzemienną opiekę nad synem z byłą żoną i kochał kwiaty. Był taki zwyczajny. A Salem — główna bohaterka — to nastolatka z traumą z dzieciństwa, która robiła świece i lubiła siedzieć na dachu swojego domu. To bardzo ciekawe i intrygujące połączenie. No i ta różnica wieku — mój ulubiony motyw w romansach. Zaskoczył mnie też dość rzadko poruszany w takich książkach temat przemocy seksualnej wobec dzieci. I dorosłego życia z takim piętnem. Myślę, że dodało to tej historii prawdziwości, ale jednocześnie mam wrażenie, że potencjał tego tematu nie został do końca wykorzystany. A nawet został trochę spłycony. Mam tu na myśli sceny erotyczne — moim zdaniem zostały poprowadzone zbyt łatwo. Zabrakło mi w nich głębi i subtelności. Kolejna rzecz, która mnie zastanowiła, to fakt, że przeczytałam całą książkę z dużym zaciekawieniem, ale nie jestem pewna, czy lubię bohaterów. Serio. Widzę, jacy są, jakie decyzje podejmują, co nimi kierowało, co przeżyli i jak sobie z tym poradzili. Widziałam też, jak rozwijała się ich relacja — dość wolno i bez zbędnych fajerwerków, co akurat uważam za plus. Ale nie mogę powiedzieć, że Thayer i Salem są jedną z moich ulubionych par książkowych. Czegoś mi w tym zabrakło. Coś gdzieś poszło w stronę, która nie do końca mi pasowała. Myślę, że część mojego niedosytu wynika z tego, że Thayer okazał się dla mnie bohaterem trochę zbyt mało wyrazistym. Przy całej tej historii spodziewałam się po nim więcej emocji i głębi. Ta książka zdecydowanie nie wtargnęła w moje życie z pełną prędkością. Powiedziałabym raczej, że zrobiła to po cichu i spokojnie rozsiadła się gdzieś we mnie. I choć nie zagrała na całej mojej wrażliwości, cieszę się, że ją przeczytałam. To taki rodzaj historii, który zamiast rozedrganych emocji zostawia po sobie ciszę i spokój. ✍🏻 „Wszyscy tak bardzo przejmują się potworami czającymi się na zewnątrz, że zapominają o tych, które mogą gnębić człowieka w środku.” O tej książce napisałam też kilka słów na moim bookstagramie 👉🏻 @serce_pelne_ksiazek
CzytamBoLubię - awatar CzytamBoLubię
ocenił na 7 30 dni temu

Cytaty z książki Mała Ameryka

Więcej
Marlena Joanna Sychowska Mała Ameryka Zobacz więcej
Marlena Joanna Sychowska Mała Ameryka Zobacz więcej
Marlena Joanna Sychowska Mała Ameryka Zobacz więcej
Więcej